Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
I USK 258/26
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Wydział I
Rodzaj
Postanowienie
Data orzeczenia
19 maja 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Sąd Najwyższy

Sąd Najwyższy

Sąd Najwyższy nie przyjął skargi kasacyjnej Z. C. w sprawie renty z niezdolności do pracy

Sąd Okręgowy w Opolu przyznał Z. C. rentę częściową od 16 czerwca 2020 r. na pięć lat, mimo wcześniejszych orzeczeń ZUS i Komisji Lekarskiej, że nie jest niezdolny do pracy.

Sąd
Sąd Najwyższy, Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Wydział I
Sygnatura
I USK 258/26

Wnioskodawca wymaga intensyfikacji leczenia przez wprowadzenie nowych leków, wobec braku skuteczności dotychczasowego leczenia i brak stabilizacji choroby.

Z uzasadnienia, Sąd Najwyższy

Treść orzeczenia około 28 minut czytania

I USK 258/26

POSTANOWIENIE

Dnia 19 maja 2026 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Ewa Stryczyńska

w sprawie z odwołania Z. C.

od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O.

o prawo do renty z tytułu niezdolności do pracy,

na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w dniu 19 maja 2026 r.,

na skutek skargi kasacyjnej odwołującego się od wyroku Sądu Apelacyjnego

we Wrocławiu z dnia 20 czerwca 2024 r., sygn. akt III AUa 1464/22,

odmawia przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania.

Uzasadnienie

Sąd Okręgowy w Opolu, wyrokiem z 23 września 2022 r., po rozpoznaniu

odwołania od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Opolu

z 16 września 2020 r. zmienił zaskarżoną decyzję i przyznał wnioskodawcy prawo

do renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy od 16 czerwca 2020 r. na okres

pięciu lat oraz zasądził od organu rentowego na rzecz Z. C. kwotę 180 zł wraz z

odsetkami ustawowymi od dnia prawomocności wyroku do dnia zapłaty tytułem

zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.

Sąd pierwszej instancji ustalił, że Z. C. ur. […] 1967 r., z zawodu ślusarz -

spawacz, 16 czerwca 2020 r. złożył wniosek o prawo do renty

z tytułu niezdolności do pracy, do 15 czerwca 2020 r. pobierał zasiłek chorobowy.

I USK 258/26

2

W ostatnim dziesięcioleciu przed złożeniem wniosku udokumentował 5 lat okresów

składkowych i nieskładkowych.

W orzeczeniu z 28 lipca 2020 r. Lekarz Orzecznik ZUS stwierdził, że

wnioskodawca nie jest niezdolny do pracy. W wyniku sprzeciwu wnioskodawcy od

tego orzeczenia sprawę rozpatrzyła Komisja Lekarska ZUS, która w orzeczeniu z

18 sierpnia 2020 r. podtrzymała ustalenia orzecznicze Lekarza Orzecznika. Mając

na uwadze to orzeczenie ZUS decyzją z 16 września 2020 r. odmówił

wnioskodawcy prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy.

Wnioskodawca z zawodu jest mechanikiem kierowcą, ukończył w 1985 r.

Szkołę Zawodową, po czym podjął pracę jako monter samochodów w J. do 2003 r.,

a następnie pracował jako ślusarz - spawacz. Ostatnie zatrudnienie wnioskodawcy

miało miejsce w S. Sp. z o.o., gdzie pracował prawie 10 lat, od maja 2010 r. do

końca stycznia 2020 r. Ustanie zatrudnienia było spowodowane zasłabnięciem w

czasie pracy. Wnioskodawca posiada kurs spawania elektrycznego oraz na

migomacie. W pracy posługiwał się spawarką.

Wnioskodawca leczy się w poradni kardiologicznej, okulistycznej,

laryngologicznej, hematologicznej, urologicznej, pulmonologicznej, psychologicznej

i psychiatrycznej. W rozpoznaniu hematologicznym stwierdzono u niego

nadpłytkowość samoistną wymagającą farmakologicznego leczenia obniżającego

liczbę płytek.

Sąd Okręgowy wskazał, że w ocenie biegłej psychiatry wnioskodawca nie

jest choćby częściowo niezdolny do pracy z przyczyn psychiatrycznych.

Rozpoznano u niego obturacyjny bezdech w czasie snu, nie z przyczyn

pulmonologicznych. Stwierdzono niezdolność do pracy od 16 czerwca 2020 r.

Z dostępnej dokumentacji zdrowotnej dotyczącej układu oddechowego wynika, że

obraz radiologiczny płuc od 2017 r. jest stabilny. Zobrazowane obustronnie zmiany

w płucach mają charakter zmian włóknistych pozapalnych. Niewielkiego stopnia

odchylenia od normy w badaniu spirometrycznym obrazującym przepływ powietrza

w drogach oddechowych oraz w badaniu gazometrycznym, które obrazuje wymianę

gazową w płucach nie wskazują na upośledzenie sprawności i wydolności układu

oddechowego w stopniu powodującym niezdolność do pracy z przyczyn

pulmonologicznych. Poprawy stanu zdrowia w zakresie układu oddechowego

I USK 258/26

3

można oczekiwać w wyniku intensyfikacji dotychczasowego leczenia

farmakologicznego. Wnioskodawca powinien z uwagi na obturacyjny bezdech w

czasie snu stosować protezę powietrzną CPAP, ale nie zaopatrzył się w taką

protezę z uwagi na jej wysoki koszt.

Wnioskodawca nie jest niezdolny do pracy z przyczyn kardiologicznych. Nie

stwierdzono u niego zaburzeń rytmu serca, prawidłowe jest ciśnienie krwi, nie ma

zastoju nad płucami i nie ma obrzęków obwodowych. Układ krążenia jest wydolny.

Wnioskodawca jest zdolny do lekkiej pracy fizycznej z ograniczeniem dźwigania

ciężarów do 8 kg na ogólnym rynku pracy ze wskazanymi ograniczeniami. Jest

natomiast niezdolny do pracy na stanowiskach wymagających gwałtownych zmian

pozycji ciała, wymagających przybierania przymusowych pozycji ciała w czasie

pracy przodopochylenie i tyłozgięcie tułowia i głowy, pozycje skrętne. Jest niezdolny

do pracy w pozycji kucznej i klęcznej, pozycji permanentnie stojącej, wykonywanej

kończynami górnymi unoszonymi powyżej poziomu ramion. Jest także niezdolny do

pracy na wysokości. Zdolny do lekkiej pracy fizycznej na ogólnym rynku pracy na

poziomie „O”. Zdolny do pracy warsztatowej w wyuczonych zawodach.

Sąd Okręgowy przechodząc do rozważań przytoczył przepisy art. 57 ust.1 i

12 oraz 13 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu

Ubezpieczeń Społecznych, a nadto art. 58 ust.1 i 2 tej ustawy, i w konsekwencji

stwierdził, że sporna okoliczność w sprawie sprowadzała się do rozstrzygnięcia, czy

wnioskodawca pozostaje od 16 czerwca 2020 r. niezdolny do pracy w rozumieniu o

jakim mowa w ustawie emerytalnej. Ustalenie takiej przesłanki wymaga wiadomości

specjalnych z zakresu medycyny, dlatego Sąd zasięgnął opinii dwóch biegłych

hematologów, psychiatry, kardiologa, pulmonologa oraz opinii biegłego z zakresu

medycyny pracy.

Sąd Okręgowy odniósł się do opinii w pierwszej kolejności biegłych

sądowych hematologów. Z jednej z tych opinii wynika, że wnioskodawca jest

częściowo niezdolny do pracy. Nadpłytkowość samoistna jest nowotworem

mieloproliferacyjnym cechującym się znacznie zwiększoną liczbą płytek krwi w

wyniku ich wzmożonej, niekontrolowanej produkcji w szpiku. Przebieg choroby jest

zwykle powolny. Tylko u niewielkiego odsetka chorych dochodzi do transformacji do

postaci włóknienia szpiku. Wnioskodawca wymaga leczenia obniżającego liczbę

I USK 258/26

4

płytek. Jak wynika z ostatnich badań u wnioskodawcy obserwuje się niekorzystną

tendencję w przebiegu nadpłytkowości, wyrażającą się zwiększeniem liczby płytek

do 625 tys. (mimo leczenia cytoredukcyjnego), zwiększonym stężeniem LDH w

surowicy, powiększeniem wątroby (wcześniej nie obserwowano takiego

odchylenia). Wskazała, że stan zdrowia wnioskodawcy należy ocenić kompleksowo

z uwzględnieniem licznych chorób współistniejących, w tym zaburzeń depresyjnych

(leczony psychiatrycznie), zmian zwyrodnieniowych kręgosłupa. Zwiększenie liczby

płytek do wartości blisko dwukrotnie większej niż górna granica normy, mimo

stosowania leczenia cytoredukcyjnego, wskazuje na konieczność intensyfikacji

leczenia.

Sąd Okręgowy odnosząc się do zastrzeżeń organu rentowego co do

powyższej opinii wskazał, co wynika z opinii uzupełniającej biegłej sądowej, że

zwiększenie liczby płytek do wartości blisko dwukrotnie większej niż górna granica

normy, mimo stosowania leczenia cytoredukcyjnego, wskazuje na konieczność

intensyfikacji leczenia. U wnioskodawcy, ze względu na współistniejący zespół

depresyjny istnieją przeciwwskazania do leczenia interferonem. Wprowadzenie do

leczenia tromboreduktinu wiąże się z możliwością wystąpienia powikłań

kardiologicznych. Stosowanie zwiększonej dawki hydroksymocznika będzie

skutkowało wystąpieniem mielosupresji, w tym neutropenii i możliwości powikłań

infekcyjnych. Wnioskodawca wymaga intensyfikacji leczenia przez wprowadzenie

nowych leków, wobec braku skuteczności dotychczasowego leczenia i brak

stabilizacji choroby. Drugim wymiernym parametrem progresji jest zwiększenie

aktywności LDH, enzymu, który jest czułym parametrem aktywności wielu chorób,

w tym nadpłytkowości samoistnej. Istotne jest, co podkreśliła biegła sądowa, że

wnioskodawca jest z zawodu ślusarzem-spawaczem, a jest to zawód wymagający

ciężkiej pracy fizycznej, podczas gdy u wnioskodawcy występują przeciwwskazania

do wykonywania takich prac. Nadto stan zdrowia wnioskodawcy wymaga

kompleksowej oceny z uwzględnieniem licznych chorób współistniejących, w tym

zaburzeń depresyjnych, zmian zwyrodnieniowych kręgosłupa. Leki stosowane w

leczeniu zaburzeń psychicznych powodują leukopenię i neutropenię, co może

pogłębić stan mielosupresji.

I USK 258/26

5

W konsekwencji powyższego Sąd Okręgowy dopuścił dowód z opinii innego

biegłego hematologa, która stwierdziła, że naruszenie sprawności organizmu w

przebiegu schorzenia hematologicznego nie uniemożliwia wnioskodawcy pracy w

zakresie posiadanych kwalifikacji. Poza tym biegła opisała przebieg choroby i

dokonała rozpoznania.

Sąd Okręgowy po dokonaniu analizy dwóch sprzecznych opinii biegłych

hematologów uznał, że możliwość stwierdzenia ograniczenia zdolności zarobkowej

z ogólnego stanu zdrowia leży w gestii lekarza medycyny pracy. Biegły tej

specjalizacji określił swoją ocenę w opinii z 10 czerwca 2022 r. stwierdzając, że

wnioskodawca jest zdolny do lekkiej pracy fizycznej z ograniczeniem dźwigania

ciężaru do 8 kg na ogólnym rynku pracy z ograniczeniami. Jest natomiast niezdolny

do pracy na stanowiskach wymagających gwałtownych zmian pozycji ciała

wymagających przybierania przymusowych pozycji ciała w czasie pracy przez

przodopochylenie i tyłozgięcie tułowia i głowy, pozycje skrętne, kuczne i klęczne,

pozycje permanentnie stojące, bądź wykonywane kończynami górnymi unoszonymi

powyżej poziomu ramion. Jest nadto niezdolny do pracy na wysokości, lecz jest

zdolny do lekkiej pracy fizycznej na ogólnym rynku pracy oraz zdolny do pracy

warsztatowej w wyuczonych zawodach.

Analizując w/w opinie biegłych Sąd pierwszej instancji doszedł do

przekonania, że stanowią one miarodajny i wiarygodny dowód w sprawie. Co

prawda jeden z biegłych hematologów nie znalazł podstaw do uznania

wnioskodawcy za niezdolnego do pracy, jednak istotne znaczenie w sprawie miała

kompleksowa ocena stanu zdrowia wnioskodawcy w odniesieniu do kwalifikacji

badanego. W tym zakresie zasadnicze znaczenie miała opinia biegłego z zakresu

medycyny pracy w powiązaniu z opinią hematolog L. U. Biegła ta szczegółowo

odniosła się do zajęć, które badany może wykonywać, wykluczając pracę na

stanowisku ślusarza - spawacza. W ocenie tego Sądu tezy biegłej są logicznie i

wyczerpująco uzasadnione, zaś ich ocena została dokonana w oparciu o wysokie

kwalifikacje potwierdzone tytułem naukowym oraz posiadane wiadomości specjalne

z zakresu wiedzy medycznej. Opinia biegłej jest stanowcza i zdecydowana, a z

opinii drugiej biegłej nie wynika z jakich przyczyn uznaje wnioskodawcę za

I USK 258/26

6

zdolnego do pracy na stanowisku spawacza, opinia sprowadza się do dokonania

rozpoznania i stwierdzenia, że wnioskodawca jest zdolny do pracy.

Sąd Okręgowy stwierdził, że biegli w sposób przekonywujący wyjaśnili, że

zmiany w stanie zdrowia wnioskodawcy uniemożliwiają wykonywanie pracy

fizycznej, jaką wykonywał dotychczas, zwłaszcza przez ostatni okres 10 lat

aktywności zawodowej. Brak zatem podstaw, by podważać konkluzje biegłych

sądowych, specjalistów w swej dziedzinie.

Sąd ten wskazał, że renta z tytułu częściowej niezdolności została przyznana

na okres 5 lat, gdyż po upływie tego czasu konieczne będzie ponowne dokonanie

badań. W związku z tym Sąd Okręgowy uznał, że wnioskodawca jest od 16

czerwca 2020 r. częściowo niezdolny do pracy na okres 5 lat.

Na skutek apelacji organu rentowego Sąd Apelacyjny we Wrocławiu,

wyrokiem z 20 czerwca 2024 r. zmienił zaskarżony wyrok w całości w punkcie I i II

w ten sposób, że oddalił odwołanie i nie obciążył wnioskodawcy kosztami

zastępstwa procesowego organu rentowego (pkt I) oraz nie obciążył wnioskodawcy

kosztami zastępstwa procesowego organu rentowego w postepowania apelacyjnym

(pkt II).

Sąd Apelacyjny ustalił, że ubezpieczony 16 czerwca 2020 r. złożył wniosek o

prawo do renty z tytułu niezdolności do pracy, do których dołączył zaświadczenia o

stanie zdrowia, m.in. wydane przez lekarz pulmonologa, hematologa, psychiatry, w

których nie wskazano, aby był niezdolny do pracy.

W opinii specjalistycznej wydanej w postępowaniu orzeczniczym 23 lipca

2020 r. po zapoznaniu się z dokumentacją lekarską i przebadaniu powoda lekarz

konsultant ZUS - hematolog, stwierdził, że wnioskodawca jest zdolny do pracy.

Uwzględniając to Lekarz Orzecznik ZUS w orzeczeniu z 28 lipca 2020 r. uznał, że

wnioskodawca nie jest niezdolny do pracy. Na skutek sprzeciwu wnioskodawcy

18 sierpnia 2020 r. Komisja Lekarska ZUS podtrzymała stanowisko, że analiza

dokumentacji medycznej z przebiegu leczenia hematologicznego oraz schorzeń

współistniejących nie wskazuje na istotne ograniczenie sprawności organizmu w

rozumieniu niezdolności do pracy.

Wnioskodawca w okresie od 17 lipca 2019 r. do 22 lipca 2019 r. był

hospitalizowany z powodu okresowego osłabienia, nietypowych dolegliwości

I USK 258/26

7

bólowych nadbrzusza. W wykonanych badaniach laboratoryjnych stwierdzono

nadpłytkowość z liczbą płytek 710 G/l; jak odnotowano w epikryzie karty

informacyjnej pobytu szpitalnego, podwyższona liczba płytek była stwierdzana od

około 2 lat. Stężenie Hgb wynosiło 14.8 g/dl, liczba leukocytów 8.0 G/l, w TK jamy

brzusznej wykazano powiększenie śledziony do 13.5 cm w wymiarze

dwubiegunowym, wątroba była niepowiększona. 6 sierpnia 2019 r. wnioskodawca

był ponownie hospitalizowany w Oddziale Hematologii Szpitala Wojewódzkiego w

O., gdzie na podstawie badań laboratoryjnych w tym molekularnych i badania

szpiku, ustalono rozpoznanie nowotworu mieloproliferacyjnego JAK-2 ujemnego

pod postacią nadpłytkowości samoistnej. Od sierpnia 2019 r. ubezpieczony

pozostaje pod opieką Poradni Hematologicznej w Opolu.

Sąd stwierdził, że wnioskodawca z przyczyn hematologicznych nie jest

niezdolny do pracy. Nadpłytkowość samoistna jest nowotworem układu

krwiotwórczego, o przewlekłym, często wieloletnim i bezobjawowym przebiegu,

podlegającym leczeniu najczęściej możliwym do realizacji w warunkach

normalnego funkcjonowania społecznego.

U wnioskodawcy jedynym objawem choroby była podwyższona liczba płytek

krwi (600-800 G/l) przy prawidłowych pozostałych parametrach morfologii, co było

stwierdzane już na dwa lata przed rozpoznaniem. Taki obraz hematologiczny nie

ma wpływu na wydolność organizmu i najczęściej nie powoduje żadnych

dolegliwości. Niewielkiego stopnia powiększenie śledziony również nie wpływa na

sprawność organizmu. Zastosowany w leczeniu hydroksykarbamid jest lekiem

doustnym, najczęściej dobrze tolerowanym, nadającym się do pobierania w

warunkach normalnego funkcjonowania społecznego, w tym zawodowego.

U ubezpieczonego nie stwierdzano takich zjawisk zdrowotnych mogących

mieć wpływ na zdolność do pracy, jak następstwa nadpłytkowości pod postacią

powikłań zakrzepowo-zatorowych, w szczególności w krążeniu wieńcowym

(choroba niedokrwienna serca) i mózgowym (udary niedokrwienne), nie

odnotowano też działań niepożądanych zażywanego leku. Występujące u

wnioskodawcy dolegliwości towarzyszące rozpoznaniu choroby nie są typowe dla

nadpłytkowości.

I USK 258/26

8

Ubezpieczony nie był stale lub długotrwale niezdolny do pracy zgodnie z

poziomem posiadanych kwalifikacji z tytułu następstw choroby hematologicznej lub

leczenia.

Sąd Apelacyjny podkreślił, że analiza dalszego przebiegu choroby w 2022 r.

wskazywała, że schorzenie pozostaje stabilne, stabilna liczba płytek zawierała się

w wąskich granicach 604-652 G/l, co jest traktowane jako normalne wahania

wynikające z dokładności pomiaru i fizjologicznej zmienności wewnątrzosobniczej

oznaczanego parametru. Pozostałe wskaźniki morfologii były prawidłowe.

Nie wykazano też progresji zmian narządowych, a kontrole lekarskie wyznaczano

co 2-3 miesiące, jak to jest przyjęte w ustabilizowanej chorobie. Nadto obniżono

dawkę leku.

Zgodnie z aktualną wiedzą medyczną choroby takie jak zaburzenia

przemiany lipidów, otyłość, bezdech senny, bóle grzbietu, zaburzenia słuchowe,

choroby nosa i zatok, zaćma starcza, kamica nerki zaburzenia korzeni i splotów

nerwowych, dna moczanowa, astma oskrzelowa nie mogą być uznane za

powiązane przyczynowo z nadpłytkowością, nie są jej następstwem, nie

udowodniono ich wpływu na jej przebieg ani też nie utrudniają jej leczenia. Jako

wyjątek uznaje się zaburzenia depresyjne i lękowe, które mogą choć nie muszą,

stanowić reakcję na rozpoznanie choroby hematologicznej. Istnienie tych zaburzeń

wymaga leczenia, które jednak może być prowadzone równolegle z leczeniem

nadpłytkowości zgodnie z ogólnymi zasadami i zaburzenia te nie mają wpływu na

przebieg choroby hematologicznej.

W stanie hematologicznym, jaki został stwierdzony na podstawie wyników

badań u wnioskodawcy, ryzyko wystąpienia w trakcie działalności zawodowej

objawów (ryzyko zasłabnięcia) zagrażających jego bezpieczeństwu lub otoczenia,

jest porównywalne z osobami w podobnym wieku nieobciążonymi chorobami

hematologicznymi.

Sąd drugiej instancji stwierdził, że wnioskodawca nie jest także niezdolny do

pracy z przyczyn psychiatrycznych. Leczenie psychiatryczne zostało podjęte przez

ubezpieczonego w lutym 2020 r., początkowo jako epizod depresyjny (zaburzenia

adaptacyjne, wtórne do schorzeń somatycznych, trudnej sytuacji życiowej),

I USK 258/26

9

następnie jako zaburzenia lękowo - depresyjne mieszane. Nie był hospitalizowany

psychiatrycznie. Na skutek podjętego leczenia uzyskano poprawę.

Wnioskodawca nie jest również niezdolny do pracy z przyczyn

pulmonologicznych. Obraz radiologiczny płuc od 2017 r. jest stabilny. Zobrazowane

obustronnie zmiany w płucach mają charakter zmian włóknistych pozapalnych.

Niewielkiego stopnia odchylenia od normy w badaniu spirometrycznym oraz w

badaniu gazometrycznym, nie wskazują na upośledzenie sprawności i wydolności

układu oddechowego w stopniu powodującym niezdolność do pracy z przyczyn

pulmonologicznych. Poprawy stanu zdrowia w zakresie układu oddechowego

można oczekiwać w wyniku intensyfikacji dotychczasowego leczenia

farmakologicznego. Wnioskodawca powinien z uwagi na obturacyjny bezdech w

czasie snu stosować protezę powietrzną CPAP.

Wnioskodawca nie jest niezdolny do pracy z przyczyn kardiologicznych. Nie

stwierdzono zaburzeń rytmu serca, prawidłowe jest ciśnienie krwi, nie ma zastoju

nad płucami i nie ma obrzęków obwodowych. Układ krążenia jest wydolny

Wnioskodawca jest zdolny do pracy zgodnej ze swoimi kwalifikacjami na otwartym

rynku pracy, w tym lekkiej pracy fizycznej a także do pracy wykonywanej w

warunkach warsztatu.

Sąd drugiej instancji dokonując oceny dowodów zgromadzonych w sprawie i

przy uzupełnieniu stanu faktycznego uznał, że Sąd Okręgowy dokonał błędnej ich

oceny.

Sąd Apelacyjny wskazał, że przeprowadzone dowody z opinii biegłych

sądowych z zakresu psychiatrii, kardiologii, pulmonologii, jednoznacznie

potwierdziły, że schorzenia, na które cierpi wnioskodawca, nie stanowią podstawy

uznania go za niezdolnego do pracy. Sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił, że

są to opinie wiarygodne, spójne, miarodajne. Sąd Apelacyjny w całości podzielił tę

ocenę uznając, że opinie znajdują oparcie w dokumentacji lekarskiej i zostały

wydane przez niezależnych biegłych sądowych o wysokich kwalifikacjach.

Sąd Apelacyjny mając na uwadze dwie w istocie sprzeczne opinie wydane

przez biegłych sądowych z zakresu hematologii uznał, że koniecznym było

przeprowadzenie dowodu z kolejnej opinii biegłego tej specjalizacji.

W szczególności, że także biegły z zakresu medycyny pracy, oceniając zdolność

I USK 258/26

10

ubezpieczonego do pracy przez pryzmat jego schorzeń oraz kwalifikacji, nie znalazł

podstaw do uznania go za niezdolnego do pracy na otwartym rynku pracy.

W związku z tym Sąd Apelacyjny dopuścił dowód z opinii biegłego sądowego

profesora dr. hab. D. W. – uznanego autorytetu w sprawach z zakresu hematologii.

Opinia ta w ocenie Sądu drugiej instancji pozwoliła na wszechstronne zbadanie

okoliczności sprawy. Sąd ocenił opinię jako wiarygodną, spójną, jednoznaczną,

opartą o wyniki badań i dokumentację lekarską. Nadto w opinii uzupełniającej biegły

w sposób szczegółowy ustosunkował się do zarzutów wnioskodawcy, wyjaśniając

takie kwestie jak przebieg choroby, jej skutki, wpływ na funkcjonowanie organizmu

ubezpieczonego, a także wpływ na pozostałe schorzenia.

Oceniając miarodajność tej opinii Sąd Apelacyjny wskazał na dwie istotne

kwestie. Po pierwsze już na etapie postępowania orzeczniczego, lekarz hematolog

konsultant ZUS nie stwierdził, aby wnioskodawca był niezdolny do pracy. Taki

wniosek nie został także zawarty w zaświadczeniach dołączonych do wniosku o

sporne świadczenie. Nadto biegła sądowy hematolog, która oceniła, że

wnioskodawca jest częściowo niezdolny do pracy, powołała się na choroby

współistniejące oraz przebieg choroby podstawowej. Tymczasem jak wynika z

opinii biegłych psychiatry, pulmonologa czy kardiologa wnioskodawca nie jest

niezdolny do pracy, zaś schorzenia będące przedmiotem ich oceny, nie są na tyle

zaawansowane, aby mogły stanowić istotne ograniczenie do pracy zgodnej z jego

kwalifikacjami. Po drugie analiza dalszego przebiegu choroby hematologicznej w

2022 r. wskazywała, że schorzenie pozostaje stabilne, liczba płytek zawierała się w

wąskich granicach 604-652 G/l, co jest traktowane jako normalne wahania

wynikające z dokładności pomiaru i fizjologicznej zmienności wewnątrzosobniczej

oznaczanego parametru. Pozostałe wskaźniki morfologii były prawidłowe. Nie

wykazano też progresji zmian narządowych. Nadto obniżono dawkę leku. Również

biegły sądowy z zakresu medycyny pracy nie stwierdził, aby ubezpieczony był

niezdolny do pracy.

Z tych względów Sąd Apelacyjny uznał opinię wydaną w postępowaniu

apelacyjnym przez biegłego sądowego prof. dra hab. D. W. za wiarygodną.

Odnosząc się do kolejnych dokumentów z przebiegu leczenia

ubezpieczonego, Sąd Apelacyjny wskazał, że sporna decyzja podlega ocenie przez

I USK 258/26

11

sąd rozpoznający odwołanie na dzień jej wydania, zaś później zaistniałe

okoliczności, czy nowe fakty dotyczące dalszego leczenia wnioskodawcy, mogą być

podstawą złożenia nowego wniosku.

Od wyroku Sądu Apelacyjnego skargę wniósł Z. C. Zaskarżył wyrok w

całości i wniósł o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego

rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu.

W podstawach skargi kasacyjnej skarżący zarzucił naruszenie przepisów

postępowania, które miało wpływ na treść zaskarżonego wyroku tj. art. 232 k.p.c.

art. 378 § 1 k.p.c. oraz art. 381 k.p.c.

Skarżący podniósł, że wniosek o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania

jest uzasadniony wystąpieniem w sprawie zagadnienia prawnego (art. 3989 § 1 pkt

1 k.p.c.), względnie istnieje potrzeba wykładni przepisów prawnych budzących

poważne wątpliwości lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów

(art. 3982 § 1 pkt 2 k.p.c.).

W uzasadnieniu wniosku skarżący podniósł, że w apelacji strona przeciwna

nie zgłosiła wniosków dowodowych ani nie sformułowała zarzutów w taki sposób,

by wskazywały one na oczekiwanie co do prowadzenia postępowania dowodowego

w ramach postępowania drugoinstancyjnego. Stąd skarżący nie dostrzegał

potrzeby zawnioskowania dalszych dowodów w sprawie.

W wyniku podjętej przez Sąd odwoławczy inicjatywy dowodowej strona

przeciwna zgłosiła wniosek dowodowy o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego

patofizjologa, jednak Sąd Apelacyjny postanowieniem z 4 czerwca 2024 r. oddalił

ów wniosek dowodowy powołując się m.in. na art. 381 k.p.c.

W ocenie skarżącego sposób sformułowania apelacji, w tym brak inicjatywy

dowodowej skarżącego (ZUS) i dopiero późniejsza inicjatywa dowodowa Sądu

działającego z urzędu sprawiły, że wnioskodawca obiektywnie mógł podjąć

stosowną inicjatywę dowodową dopiero w reakcji na inicjatywę dowodową Sądu

odwoławczego. Skarżący zyskał pozytywne rozstrzygnięcie w oparciu o materiał

dowodowy przed Sądem pierwszej instancji. Z zastosowanego przez Sąd

odwoławczy art. 381 k.p.c. wyraźnie wynika, że do ziszczenia się przesłanki

warunkującej tzw. prekluzję dowodową dochodzi wówczas, gdy dowód nie został

zawnioskowany w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji. Jednak w stanie

I USK 258/26

12

faktycznym niniejszej sprawy wnioskodawca nie mógł przewidzieć konieczności

jego wnioskowania na etapie postępowania pierwszoinstancyjnego, skoro taka

potrzeba zaktualizowała się dopiero w postępowaniu odwoławczym w wyniku

działania z urzędu Sądu drugiej instancji. Taki układ procesowy w sprawie

powoduje, że zachodzi potrzeba rozważenia kilku kwestii natury prawnej.

Po pierwsze, czy w procesie cywilnym, opierającym się na modelu

kontradyktoryjnym (w którym inicjatywa dowodowa koncentruje się wokół

aktywności dowodowej stron a sąd wyjątkowo przeprowadza dowód z urzędu), sąd

odwoławczy może - niezależnie od treści apelacji, w tym podniesionych na jej

kanwie zarzutów i braku wniosków dowodowych - podjąć inicjatywę dowodową w

zastępstwie za profesjonalnego pełnomocnika a następnie uniemożliwić drugiej

stronie skuteczne złożenie wniosku dowodowego (złożonego w odpowiedzi na

podjętą przez Sąd odwoławczy inicjatywę dowodową) uznając, że zawnioskowany

dowód nie podlega uwzględnieniu z uwagi na art. 381 k.p.c. (prekluzja dowodowa)?

Następnie skarżący podniósł, że sąd odwoławczy fakt podjęcia inicjatywy

dowodowej z urzędu usprawiedliwia przez odniesienie postępowania

odwoławczego w sprawach cywilnych do opierającego się na modelu apelacji

pełnej. Istota zakreślonego w ten sposób problemu prawnego nie tyle jednak tkwi w

samej możliwości przeprowadzenia postępowania dowodowego przed sądem

odwoławczym (gdyż należy zgodzić się z Sądem Apelacyjnym z wnioskowaniem o

kwalifikacji modelu postępowania odwoławczego w sprawach cywilnych jako

zbliżonego do modelu apelacyjnego), lecz w prowadzeniu postępowania

dowodowego z uwzględnieniem interesu strony, która inicjatywy nie podjęła przy

jednoczesnym pominięciu inicjatywy strony przeciwnej i w całości przy założeniu,

że model postępowania cywilnego należy odczytywać w konwencji modelu

kontradyktoryjnego.

Pojawia się zatem dalsze pytanie, a mianowicie jaka zachodzi relacja

pomiędzy modelem apelacji pełnej a modelem procesu kontradyktoryjnego? Innymi

słowy, czy model apelacji pełnej może stanowić - przy założeniu, że proces cywilny

ma charakter kontradyktoryjny - usprawiedliwienie względem bierności dowodowej

strony i podejmowania przez sąd odwoławczy inicjatywy w zastępstwie za stronę

niezainteresowaną prowadzeniem postępowania dowodowego? Ponadto tak

I USK 258/26

13

sformułowane zagadnienie prawne wymaga przeprowadzenia wykładni

celowościowej oraz językowej art. 378 § 1 k.p.c., w świetle którego Sąd drugiej

instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji, zwłaszcza, że cytowany przepis

w dalszym ciągu wywołuje rozbieżności interpretacyjne. Potwierdza je doktryna

prawa cywilnego, wskazując, że kontury znaczeniowe pojęcia granic apelacji nie

przedstawiają się jasno. Nadal aktualne jest pytanie, czy sąd drugiej instancji,

rozpoznając apelację, ogranicza się jedynie do rozważenia zarzutów podniesionych

w apelacji - poza wypadkiem nieważności postępowania (art. 378 § 1 zdanie

drugie) - czy też nie może na tym poprzestać, lecz powinien dokonać własnej oceny

prawnej rozpoznawanej sprawy, również z punktu widzenia uchybień

materialnoprawnych i procesowych, które nie zostały wskazane w apelacji,

chociażby nie dotyczyły nieważności postępowania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna nie kwalifikowała się do przyjęcia celem jej

merytorycznego rozpoznania.

Na wstępie warto podkreślić, że Sąd Najwyższy, jako sąd kasacyjny, nie jest

sądem powszechnym trzeciej instancji, zaś skarga kasacyjna nie jest środkiem

zaskarżenia przysługującym od każdego rozstrzygnięcia sądu drugiej instancji

kończącego postępowanie w sprawie, a to z uwagi na przeważający w charakterze

skargi kasacyjnej element interesu publicznego. Zgodnie z takim modelem skargi

kasacyjnej jej rozpoznanie następuje tylko z przyczyn kwalifikowanych,

wymienionych w art. 3989 § 1 k.p.c. W konsekwencji, w art. 3984 § 2 k.p.c. wśród

istotnych wymagań skargi kasacyjnej ustawodawca wymienił obowiązek złożenia

wniosku o przyjęcie skargi do rozpoznania i jego uzasadnienie. Wymóg ten wiąże

się z tzw. przedsądem, polegającym między innymi na możliwości odmowy przez

Sąd Najwyższy przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania (art. 3989 § 2 k.p.c.), a

jego spełnienie powinno przybrać postać wyodrębnionego wywodu prawnego, w

którym skarżący wykaże, jakie występujące w sprawie okoliczności pozwalają na

uwzględnienie wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania i jednocześnie

uzasadnieniu, dlaczego odpowiadają one ustawowemu katalogowi przesłanek.

I USK 258/26

14

Zgodnie z art. 3989 § 1 k.p.c., Sąd Najwyższy przyjmuje skargę kasacyjną do

rozpoznania, gdy w sprawie występuje istotne zagadnienie prawne, istnieje

potrzeba wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub

wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów, zachodzi nieważność

postępowania lub skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona.

Skarżący we wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania powołał

się na występowanie w sprawie zagadnienia prawnego (art. 3989 § 1 pkt 1 k.p.c.)

oraz na potrzebę wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości

lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów w ujęciu art. 3989 § 1 pkt 2

k.p.c.

Wobec powyższego podnieść należy, że w uzasadnieniu wniosku,

wskazującego na występowanie w sprawie istotnego zagadnienia prawnego, winno

zostać sformułowane zagadnienie prawne oraz powinny zostać przedstawione

argumenty prawne, które wykażą możliwość różnorodnej oceny zawartego w nim

problemu. Zgodnie ze stanowiskiem wyrażonym w judykaturze, skarżący ma w tym

zakresie obowiązek wywiedzenia i uzasadnienia występującego w sprawie

problemu prawnego w sposób zbliżony do tego, jaki jest przyjęty przy

przedstawianiu zagadnienia prawnego przez sąd odwoławczy na podstawie

art. 390 k.p.c. (por. postanowienia Sądu Najwyższego z: 19 marca 2012 r., II PK

296/11, LEX nr 1214580; 11 czerwca 2013 r., II UK 71/13, LEX nr 1331300; 16 maja

2018 r., III UK 151/17, LEX nr 2553867; 12 maja 2021 r., I USK 163/21, LEX nr

3252537).

Oznacza to w praktyce, że zagadnienie prawne musi odpowiadać

określonym wymaganiom, a mianowicie: 1) być sformułowane w oparciu o

okoliczności mieszczące się w stanie faktycznym sprawy wynikającym z

dokonanych przez sąd ustaleń (wyrok Sądu Najwyższego z 17 kwietnia 1996 r.,

II UR 5/96, OSNAPiUS 1997 Nr 3, poz. 39 i postanowienie z 7 czerwca 2001 r.,

III CZP 33/01, LEX nr 52571, z 5 lipca 2023 r., I CSK 6182/22, LEX nr 3578533),

2) być przedstawione w sposób ogólny i abstrakcyjny tak, by umożliwić Sądowi

Najwyższemu udzielenie uniwersalnej odpowiedzi, niesprowadzającej się do samej

subsumcji i rozstrzygnięcia konkretnego sporu.

I USK 258/26

15

Twierdzenie o występowaniu istotnego zagadnienia prawnego jest

uzasadnione tylko wtedy, kiedy przedstawiony problem prawny nie został jeszcze

rozstrzygnięty przez Sąd Najwyższy lub gdy istnieją rozbieżne poglądy w tym

zakresie, wynikające z odmiennej wykładni przepisów konstruujących to

zagadnienie (por. postanowienia Sądu Najwyższego: z 12 marca 2010 r., II UK

400/09, LEX nr 577468, z 7 lutego 2019 r., I UK 29/18, LEX nr 2617355 i z 27

kwietnia 2021 r., II PSK 68/21, LEX nr 3252281).

Natomiast odnosząc się do przesłanki przedsądu z art. 3989 § 1 pkt 2 k.p.c.

należy wskazać jakie przepisy mają być przedmiotem wykładni Sądu Najwyższego,

co więcej powinny one należeć do katalogu przepisów, których naruszenie przez

sąd drugiej instancji zarzucono w ramach podstawy skargi (zob. postanowienie

Sądu Najwyższego z dnia 4 września 2002 r., I PKN 682/01, OSNP 2004 Nr 12,

poz. 211). Rzeczą skarżącego jest wykazanie, że określony przepis prawa, mimo

że budzi poważne wątpliwości (ze sprecyzowaniem, na czym te poważne

wątpliwości polegają), nie doczekał się wykładni bądź niejednolita jego wykładnia

wywołuje rozbieżności w orzecznictwie sądów, które to orzecznictwo należy

przytoczyć (por. postanowienia Sądu Najwyższego; z 28 marca 2007 r., II CSK

84/07, LEX nr 315351; z 9 czerwca 2008 r., II UK 37/08, LEX nr 494133;

z 13 grudnia 2022 r., i USK 21/22, LEX nr 3556521; z 28 czerwca 2023 r., I USK

160/22, LEX nr 3575124).

Oczywiste jest, że budzący wątpliwości interpretacyjne przepis musi mieć

zastosowanie w sprawie, a jego wykładnia musi mieć znaczenie dla jej

rozstrzygnięcia. Przedmiotem zainteresowania Sądu Najwyższego jest jednak sam

przepis, a nie rozstrzygnięcie konkretnego sporu. Stąd też wspomniane wątpliwości

interpretacyjne powinny być na tyle poważne, by ich wyjaśnienie nie sprowadzało

się do prostej wykładni przepisów. W tym wyraża się publicznoprawny charakter

skargi kasacyjnej. Celem realizowanym w wyniku rozpoznania skargi kasacyjnej

jest bowiem ochrona interesu publicznego przez zapewnienie jednolitości wykładni

przepisów prawa oraz orzeczeń wydawanych przez sądy powszechne

(por. postanowienie Sądu Najwyższego z 4 lutego 2000 r., II CZ 178/99, OSNC

2000 nr 7-8, poz. 147 i z dnia 23 lutego 2023 r., III USK 163/22, LEX nr 3538161).

I USK 258/26

16

Podstawowym mankamentem skargi kasacyjnej jest brak w jej podstawach

zarzutów naruszenia prawa materialnego. Skarżący w ramach podstaw

kasacyjnych wskazał jedynie na naruszenie przepisów postępowania mających

istotny wpływ na wynik sprawy. W takim stanie rzeczy, należy przypomnieć, że

zarzuty naruszenia przepisów postępowania mają znaczenie, jeżeli uchybienia

mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 3983 § 1 pkt 2 k.p.c.), zatem wpierw

decyduje prawidłowo rozumiane prawo materialne, które określa przesłanki

dochodzonego świadczenia, a te wyznaczają, jakie ustalenia stanu faktycznego są

konieczne i mają znaczenie dla rozstrzygnięcia sporu (art. 227 k.p.c.). Zarzuty

podstawy procesowej nie mogą być dowolne, lecz muszą pozostawać w związku z

normą prawa materialnego, od której zależy wynik sprawy.

Sąd Najwyższy m.in. w wyroku z 9 lipca 2014 r. (w sprawie I PK 316/13, LEX

nr 1511811), wyraził pogląd, że w sytuacji, gdy skarga kasacyjna nie zawiera

zarzutu obrazy jakiegokolwiek przepisu prawa materialnego stanowiącego

podstawę wyrokowania sądu odwoławczego, to w konsekwencji nie jest możliwa

ocena, czy naruszenie przepisów prawa procesowego wskazanych przez nią w

podstawie kasacyjnej mogło mieć rzeczywiście istotny wpływ na wynik sprawy,

czego wymaga art. 3983 § 1 pkt 2 k.p.c. Nie chodzi przy tym o czysto teoretyczną

możliwość takiego wpływu, lecz o wykazanie, że w okolicznościach danej sprawy

ten wpływ był (mógł być) realny, a można to stwierdzić dopiero wówczas, gdy w

skardze zostanie podniesiony adekwatny w konkretnych okolicznościach

faktycznych zarzut obrazy prawa materialnego (zob. także postanowienie Sądu

Najwyższego z 23 stycznia 2014 r., I PK 208/13, LEX nr 1646059). Innymi słowy,

możliwość uznania przez Sąd Najwyższy orzeczenia Sądu drugiej instancji za

merytorycznie błędne uzależnione jest od oceny materialnoprawnych zarzutów, a

skoro ich nie powołano w skardze kasacyjnej, to nie sposób przyjąć, że nawet jeśli

w rzeczywistości do naruszenia wskazanych przepisów doszło, to mogło to mieć

wpływ na wynik sprawy.

W okolicznościach niniejszej sprawy oznacza to, że skarżący przy pomocy

zarzutów naruszenia przepisów postępowania powinien zmierzać do wykazania, że

wadliwość procedowania przez Sąd drugiej instancji była na tyle istotna, że

doprowadziła do błędnego zastosowania przepisu (przepisów) prawa materialnego

I USK 258/26

17

będącego podstawą rozstrzygnięcia zawartego w zaskarżonym orzeczeniu. Wynik

sprawy bowiem, to jej rozstrzygnięcie, które jest oparte na przepisach prawa

materialnego zastosowanych w ramach subsumcji ustalonego w sprawie stanu

faktycznego pod właściwy przepis. Inaczej rzecz ujmując, zarzuty naruszenia

przepisów postępowania nie mogą być celem samym w sobie, lecz muszą służyć

wykazaniu błędnego zastosowania przepisu prawa materialnego, który stanowi

rzeczywistą podstawę prawną rozstrzygnięcia. Dlatego powołanie przez

skarżącego zarówno w podstawie zaskarżenia, jak i we wniosku o przyjęcie skargi

kasacyjnej do rozpoznania wyłącznie zarzutów procesowych uniemożliwia Sądowi

Najwyższemu dokonanie oceny kasacyjnej w zakresie tego, czy w postępowaniu

odwoławczym rzeczywiście wystąpiły uchybienia o tak znacznym ciężarze

gatunkowym, że doprowadziły do wydania nieprawidłowego orzeczenia. Jest tak

dlatego, że Sąd Najwyższy rozpoznaje skargę kasacyjną w granicach zaskarżenia

oraz w granicach podstaw; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod

rozwagę nieważność postępowania. Oznacza to, że zakres dopuszczalnej kognicji

Sądu Najwyższego wyznacza strona skarżąca, która z mocy art. 3984 § 1 pkt 2

k.p.c. powinna przytoczyć podstawy kasacyjne, zaś granice tych podstaw

wyznaczają zarzuty naruszenia wskazanych przepisów prawa. Sąd Najwyższy jest

władny dokonywać oceny tylko tych zarzutów, które zostały sformułowane przez

skarżącego i nie może uwzględniać naruszenia innych przepisów, a zwłaszcza nie

może zastąpić skarżącego w wyborze przepisów, które mogły być naruszone przy

wydaniu zaskarżonego orzeczenia.

Jeżeli więc wnoszący skargę kasacyjną powołuje się na potrzebę wykładni

określonych przepisów prawa lub konstruuje zagadnienie prawne na tle wykładni

tych przepisów, to potrzeba taka musi odnosić się przynajmniej do jednej z

przytoczonych podstaw kasacyjnych, a gdy tak nie jest, Sąd Najwyższy może

odmówić przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania. W myśl art. 39813 § 1 k.p.c.

Sąd Najwyższy rozpoznaje bowiem sprawę w granicach skargi kasacyjnej, które

wyznaczają, między innymi, podstawy kasacyjne, a w ich ramach zarzuty

naruszenia konkretnych przepisów prawa (por. postanowienia Sądu Najwyższego z

20 sierpnia 2008 r., I UK 78/08, LEX nr 818579).

I USK 258/26

18

Już zatem tylko z powyższej przyczyny skarga kasacyjna nie może zostać

przyjęta do rozpoznania.

Trzeba dalej zauważyć, że istotne zagadnienie prawne i potrzeba wykładni

przepisów prawnych, to dwie odrębne podstawy przedsądu, które ustawodawca

wyraźnie rozróżnia (art. 3989 § 1 pkt 1 i 2 k.p.c.). Natomiast skarżący nie wyodrębnił

prawidłowo podstaw przedsądu, bowiem w jednej treści ujmuje równocześnie różne

podstawy przedsądu. Konstruując zagadnienia prawne twierdzi, że w sprawie

występuje potrzeba wykładni przepisów prawnych.

Jednocześnie brak jest stosownego uzasadnienia wniosku o przyjęcie skargi

do rozpoznania, jakiego wymaga się od strony wnoszącej skargę kasacyjną.

W uzasadnieniu wniosku, w którym skarżący powołuje się na przepis art. 378 § 1

k.p.c., jednocześnie poprzestaje jedynie na opisaniu stanu faktycznego sprawy,

stwierdzeniu, że brzmienie przepisu jest niejasne i zadaniu pytań. Natomiast brak

jest pogłębionego wywodu prawnego uzasadniającego zgłoszone wątpliwości a

także wykazania zasadności proponowanego sposobu ich rozstrzygnięcia.

Niezależnie od powyższego dodatkowo podnieść należy, że w

postanowieniu z 23 czerwca 2025 r. (III USK 76/24, LEX nr 3899561) Sąd

Najwyższy wyjaśnił, że w procesie cywilnym obowiązuje system tzw. apelacji

pełnej, w którym postępowanie apelacyjne jest dalszym stadium postępowania

przed sądem pierwszej instancji, a sąd apelacyjny ma prawo i często obowiązek

ponownego badania sprawy, przeprowadzania w niezbędnym zakresie

postępowania dowodowego oraz orzekania na podstawie materiału zebranego w

postępowaniu w pierwszej instancji i w postępowaniu apelacyjnym. Postępowanie

apelacyjne jest zatem kontynuacją postępowania merytorycznego. Sąd drugiej

instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji, a nie apelację. Użyte w art. 378 §

1 k.p.c. sformułowanie, że sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę „w granicach

apelacji”, oznacza w szczególności, że sąd odwoławczy dokonuje własnych ustaleń

faktycznych, prowadząc lub ponawiając dowody albo poprzestając na materiale

zebranym w pierwszej instancji (art. 381 i art. 382 k.p.c.) i kontroluje prawidłowość

postępowania przed sądem pierwszej instancji (por. uzasadnienie uchwały składu

siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 31 stycznia 2008 r., zasada prawna, III CZP

I USK 258/26

19

49/07, OSNC 2008 Nr 6, poz. 55; Monitor Prawniczy 2008 nr 22, s. 37, z uwagami

M. Kowalczuk; Palestra 2009 nr 1, s. 270, z glosą G. Rząsy i A. Urbańskiego).

Z uwagi na merytoryczny charakter postępowania apelacyjnego,

obowiązkiem sądu drugiej instancji nie może być poprzestanie na ustosunkowaniu

się do zarzutów skarżącego, lecz musi nim być - niezależnie od treści zarzutów -

dokonanie ponownych, własnych ustaleń faktycznych, a następnie poddanie ich

ocenie pod kątem prawa materialnego. Obowiązek czynienia ustaleń faktycznych w

postępowaniu odwoławczym istnieje więc bez względu na to, czy wnoszący

apelację podniósł zarzut dokonania wadliwych ustaleń faktycznych lub ich braku.

Jednocześnie obowiązkiem sądu drugiej instancji jest zastosowanie właściwych

przepisów prawa materialnego niezależnie od stanowiska stron prezentowanego w

toku po

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Sąd Najwyższy, repozytorium2.sn.pl. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.