Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
II CSKP 891/22
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Cywilna Wydział II
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
13 stycznia 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie uchylone
Zasądzono
90 473 zł
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Sąd Najwyższy
Sąd Najwyższy
© autorzy OpenStreetMap

Sąd Najwyższy

Spór o kradzież 127 tys. zł z biura prezesa. Sąd Najwyższy uchylił wyrok apelacyjny

Przejdź do orzeczenia, 13 min czytania

Spór

Powód B.B. dochodził od S. sp. z o.o. i P. S.A. zapłaty za kradzież z włamaniem na chronionym obiekcie w nocy z 3 na 4 czerwca 2014 r. Spór dotyczył głównie wysokości szkody.

Ustalenia sądu

Sąd Okręgowy przyjął, że pozwana spółka nienależycie wykonała umowę ochrony. Sąd Apelacyjny po przesłuchaniu powoda ustalił, że kwota 37 736,97 zł widniejąca w raporcie kasowym nie znajdowała się w kasie, a wpis był błędem.

Rozstrzygnięcie

Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego z 25 października 2019 r. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.

Dlaczego

Postanowienie o sprostowaniu z 18 maja 2020 r. zmieniło kierunek rozstrzygnięcia z częściowego oddalenia powództwa na jego uwzględnienie, a takiej zmiany nie można dokonać w trybie sprostowania. Doszło też do merytorycznego orzeczenia na posiedzeniu niejawnym, co prowadziło do nieważności postępowania.

Dla firm

Sprostowanie oczywistego błędu rachunkowego w wyroku nie może zmieniać treści ani rozmiaru świadczenia. Taka zmiana wymaga apelacji lub skargi kasacyjnej.

Więcej o sprawie

Ochroniarz obchodził obiekt co 40-45 minut, a włamanie wykryto dopiero o 5.35 rano. Sąd Apelacyjny postanowieniem o sprostowaniu zmienił kierunek rozstrzygnięcia, co Sąd Najwyższy uznał za niedopuszczalne.

W istocie doszło do bowiem do zmiany kierunku rozstrzygnięcia, tj. z częściowego oddalenia powództwa na jego uwzględnienie.

Z uzasadnienia, Sąd Najwyższy
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie uchylone
Zasądzono
90 473 zł
Sąd
Sąd Najwyższy, Izba Cywilna Wydział II
Sygnatura
II CSKP 891/22

Treść orzeczenia około 13 minut czytania

II CSKP 891/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

13 stycznia 2026 r.

Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:

SSN Adam Doliwa (przewodniczący)

SSN Ewa Stefańska (sprawozdawca)

SSN Marcin Trzebiatowski

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym 13 stycznia 2026 r. w Warszawie

skargi kasacyjnej S. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W.

od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie

z 25 października 2019 r., VII AGa 1504/18

w sprawie z powództwa B.B.

przeciwko S. spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w W.

o zapłatę,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego

rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu w Warszawie, pozostawiając

temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania

kasacyjnego.

Ewa Stefańska

Adam Doliwa

Marcin Trzebiatowski

(M.T.)

Uzasadnienie

II CSKP 891/22

2

B.B. wniósł o zasądzenie od S. Spółki z o.o. w W. oraz P. S.A.

w W. in solidum kwoty 133 451,86 zł wraz z ustawowymi odsetkami. Wyrokiem z 24

października 2017 r., Sąd Okręgowy w Warszawie zasądził od pozwanych na rzecz

powoda kwotę 90 472,93 zł wraz z odsetkami ustawowymi oraz odsetkami

ustawowymi za opóźnienie, z zastrzeżeniem, że spełnienie świadczenia przez

jednego z pozwanych zwalnia drugiego (punkt 1), oddalił powództwo w pozostałym

zakresie (punkt 2) oraz orzekł o kosztach procesu (punkt 3).

Sąd I instancji ustalił, że 8 stycznia 2014 r. powód zawarł z S. Spółką z o.o.

umowę o świadczenie usług ochrony mienia, na podstawie której pozwany

zobowiązał się do fizycznej ochrony obiektu i mienia powoda znajdującego się w […].

Zgodnie z ustaleniami stron, pozwany zobowiązał się, że w godzinach 22:00-6:00 na

terenie chronionego obiektu będzie przebywał jeden z jego pracowników. Pozwany

był

zobowiązany

postępować

z dołożeniem należytej staranności, z uwzględnieniem odpowiedzialności za szkody

w mieniu na zasadzie winy. Powód wyraził zgodę na podzlecanie przez S. czynności

objętych umową podmiotom z grupy kapitałowej pozwanego.

Pozwana S. spółka z o.o. w okresie od 1 września 2013 r. do 31 sierpnia 2014

r. była ubezpieczona przez T. Przedmiotem umowy ubezpieczenia była

odpowiedzialność cywilna Spółki za szkodę rzeczową wyrządzoną

poszkodowanemu w związku z prowadzeniem przez nią działalności gospodarczej -

usług ochrony osób i mienia. Zakresem ubezpieczenia objęta była odpowiedzialność

deliktowa i kontraktowa, szkody spowodowane nieumyślnie, w tym na skutek

rażącego niedbalstwa. Przedmiotem umowy łączącej powoda ze Spółką została

objęta m.in. ochrona środków pieniężnych w postaci gotówki, która miała być

przechowywana w sejfie, w kwocie nie wyższej niż 150 000 zł. Sejf znajdował się

w pomieszczeniu wyposażonym w drzwi antywłamaniowe i monitoring wewnątrz

metalowej szafy. W kontekście zapewnienia ochrony środków pieniężnych strony

uzgodniły, że pozwana Spółka nie będzie ponosiła odpowiedzialności za środki

pieniężne przechowywane z naruszeniem przepisów rozporządzenia Ministra Spraw

II CSKP 891/22

3

Wewnętrznych i Administracji z dnia 7 września 2010 r. w sprawie szczegółowych

zasad i wymagań jakim powinna odpowiadać ochrona wartości pieniężnych

przechowywanych i transportowanych przez przedsiębiorców i inne jednostki

organizacyjne.

Sąd pierwszej instancji ustalił, że w nocy z 3 na 4 czerwca 2014 r. doszło

do kradzieży z włamaniem do podlegającego ochronie obiektu. Sprawcy, którzy

nie zostali ustaleni, około północy dostali się na teren obiektu po uprzednim

pokonaniu ogrodzenia z płyt betonowych w części wschodniej obiektu, wyważyli

skrzydło okienne od strony wschodniej budynku, dostali się do środka, następnie

wyważyli drzwi do pomieszczenia biurowego i pomieszczenia biura prezesa.

W biurze prezesa w metalowej szafie znajdował się metalowy sejf, w którego wnętrzu

znajdowała się gotówka w kwocie 127 511,54 zł. Sprawcy zdemontowali jedno

skrzydło drzwiowe w metalowej szafie i wyważyli drzwi w sejfie. W toku postępowania

przygotowawczego ustalono, że skradziono urządzenie rejestrujące zapis

monitoringu i gotówkę w kwocie 127 000 zł. Ponadto sprawcy uszkodzili ościeżnicę

okna, przez które weszli, i krawędź skrzydła - okno było wyważone, uszkodzony

został zamek w drzwiach wejściowych do pomieszczenia biurowego, a także zamek

w drzwiach do biura prezesa. W czasie, gdy doszło do włamania i kradzieży mienia,

ochronę obiektu zapewniał 65 letni ochroniarz Z.D., który nie był pracownikiem

pozwanej Spółki, lecz A. spółki z o.o. w W.. Ochroniarz nie zauważył włamania ani

nie słyszał niczego niepokojącego. Obchód obiektu wykonywał co 40, 45 minut.

Pomiędzy obchodami przebywał w budce strażnika i obserwował, czy ktoś nie usiłuje

wejść przez bramę wejściową. Obchód zaczynał się od budki strażnika, następnie

ochroniarz obchodził budynki z różnych stron. Budynek, w którym doszło do

włamania, był oświetlony. W budynku nie było alarmu. Z budki nie były widoczne

osoby, które znajdowały się po drugiej stronie betonowego muru. Przed podjęciem

pracy jako ochoniarz Z.D. był instalatorem sanitarnym. Ustalono, iż ochroniarz miał

zwyrodnienia stawów biodrowych i kręgosłupa, wobec czego nie mógł długo chodzić.

Przed rozpoczęciem pracy jako ochroniarz przeszedł jednodniowe szkolenie. Z

poczynionych w sprawie ustaleń wynikało, że ochroniarz nie zapoznał się z instrukcją

II CSKP 891/22

4

ochrony obiektu. Włamanie zostało odkryte dopiero o godz. 5.35 przez pracownika

powoda M.W.

Zdaniem Sądu Okręgowego powództwo zasługiwało na częściowe

uwzględnienie. Łączący powoda z pozwaną Spółką stosunek prawny należało

zakwalifikować jako umowę o świadczenie usług ochrony, uregulowaną w art. 750

k.c., do której stosuje się przepisy o zleceniu. Sąd pierwszej instancji stwierdził,

że przedmiotem żądania powoda wobec pozwanej Spółki było odszkodowanie

z tytułu nienależytego wykonywania łączącej strony umowy dozoru mienia i obiektu,

zaś w kwestii roszczenia skierowanego do pozwanego T., Sąd Okręgowy uznał, że

ponosi on odpowiedzialność na podstawie art. 822 § 4 k.c. Sąd pierwszej instancji

wskazał przy tym, że pozwany T. nie podnosił żadnych zarzutów związanych ze

swoją odpowiedzialnością jako ubezpieczyciela, lecz jedynie zarzuty związane z

odpowiedzialnością pozwanej Spółki jako ubezpieczonego.

W ocenie Sąd Okręgowego, pozwana Spółka ponosiła odpowiedzialność

z tytułu nienależytego wykonania umowy świadczenie o usług ochrony. Na kwotę

odszkodowania należnego powodowi składała się kwota 89 759,28 zł (skradzione

środki pieniężne), kwota 2 113,50 zł (koszt zakupu nowego rejestratora systemu),

kwota 4 500 zł (dwie pary uszkodzonych drzwi), kwota 839,50 zł (koszt zakupu

nowego okna) oraz kwota 3 787,50 zł (koszt zakupu nowego sejfu), co łącznie dało

kwotę 100 999,78 zł. Zważywszy na fakt, iż powód złożył zarzut potrącenia co do

kwoty 10 526,85 zł z wierzytelnością pozwanej Spółki, wierzytelność powoda w tej

kwocie wygasła. Zatem, na podstawie art. 471 k.c., art. 822 § 4 k.c. oraz art. 361 k.c.,

zasądzeniu od pozwanych na rzecz powoda podlegała kwota 90 472,93 zł. Mając na

względzie, że pozwani ponoszą odpowiedzialność in solidum, dokonano

zastrzeżenia, że spełnienie świadczenia przez jednego z nich zwalnia drugiego.

Apelację od wyroku Sądu Okręgowego wniosła pozwana Spółka, zaskarżając

go w części, w jakiej Sąd pierwszej instancji zasądził od Spółki na rzecz powoda

kwotę 90 472,93 zł (punkt 1) oraz w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu

(punkt 3). Wyrokiem z 25 października 2019 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie zmienił

II CSKP 891/22

5

częściowo zaskarżony wyrok w ten sposób, że: w punkcie pierwszym i trzecim oddalił

powództwo o zasądzenie kwoty 37 736,97 zł wraz z odsetkami oraz orzekł

o kosztach procesu (punkt I); oddalił apelację pozwanej w pozostałym zakresie

(punkt II); orzekł o kosztach procesu w postępowaniu apelacyjnym (punkt III).

Sąd drugiej instancji uznał, że właściwe wyjaśnienie sprawy wymagało

uzupełnienia materiału dowodowego i w związku z tym przeprowadził dowód

z przesłuchania powoda w charakterze strony na okoliczności dotyczące sposobu

zorganizowania gospodarki kasowo-pieniężnej w przedsiębiorstwie powoda oraz

wysokości środków pieniężnych skradzionych powodowi w wyniku zdarzenia, które

miało miejsce z 3 na 4 czerwca 2014 r. W trakcie przesłuchania powód wskazał,

że w dniu kradzieży w kasie znajdowało się około 100 000 – 120 000 zł, ale to raport

kasowy ukazuje, ile środków było rzeczywiście w kasie. Po okazaniu powodowi przez

Przewodniczącego raportu kasowego za okres od 1 stycznia do 3 czerwca 2014 r.,

powód potwierdził, że pod raportem znajduje się jego podpis. Powód wskazał

ponadto, że jest to raport pomocniczy, który został wydrukowany przy przedstawicielu

Policji, na jego prośbę. Na pytanie Przewodniczącego o kwotę 37 736,97 zł

zarejestrowaną w raporcie kasowym 21 maja 2014 r., powód oświadczył, iż kwota ta

w raporcie kasowym została zamieszczona omyłkowo, ponieważ wpłata ta nastąpiła

przelewem na rachunek bankowy. Powód wyjaśnił, iż nie zauważył tej omyłki. Był to

błąd w systemie przy wydruku raportu. Na pytanie Przewodniczącego o kwotę

40 000 zł pochodzącą z Banku, wpłaconą 23 maja 2014 r., powód wskazał, iż kwota

ta została przez niego wyciągnięta i wpłacona do kasy. Powód przygotowywał się w

ten sposób do zakupu masy bitumicznej. Powód oświadczył również, że nie

występował do jakiegokolwiek ubezpieczyciela o wypłatę odszkodowania i takiego

odszkodowania nie otrzymał.

Sąd Apelacyjny wskazał, że w rozpoznawanej sprawie kwestią sporną

pozostawała przede wszystkim wysokość szkody powstałej w majątku powoda

na skutek włamania i dokonania kradzieży oraz zniszczenia mienia, które

na podstawie umowy łączącej powoda z pozwaną Spółką w chwili zdarzenia,

II CSKP 891/22

6

znajdowało się pod jej dozorem.

Częściowa zmiana zaskarżonego rozstrzygnięcia została podyktowana

zmianą przez Sąd drugiej instancji ustalenia faktycznego co do wysokości środków

pieniężnych, jakie znajdowały się w kasie powoda w chwili dokonania kradzieży. Sąd

pierwszej instancji dał bowiem w całości wiarę przedstawionym przez powoda

wyliczeniom, które w postępowaniu apelacyjnym zostały poddane weryfikacji

w drodze dowodu z przesłuchania strony powodowej. B.B. bowiem wyjaśnił, że

widniejąca w raporcie kasowym kwota 37 736, 97 zł w rzeczywistości nie znajdowała

się jednak w kasie. Kwota ta w raporcie kasowym została zamieszczona na skutek

błędu powoda. Wobec niewątpliwego ustalenia, iż suma w takiej wysokości nie

została skradziona, nie było podstaw, aby uznać, iż w tej części powód poniósł

szkodę. Z tej przyczyny Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c., dokonał

częściowej zmiany zaskarżonego rozstrzygnięcia. W pozostałym zakresie, Sąd

odwoławczy podzielił dokonaną przez Sąd pierwszej instancji ocenę dowodów oraz

poczynione na tej podstawie ustalenia faktyczne, przyjmując je za własne. Nie

wystąpiły również podstawy czyniące zasadnym podważenie dokonanej przez Sąd

Okręgowy instancji oceny prawnej.

W ocenie Sądu Apelacyjnego w wyroku popełniony został jednak błąd

rachunkowy o oczywistym charakterze, który tym samym podlegał sprostowaniu

w trybie art. 350 § 1 i 2 k.p.c. Postanowieniem z 18 maja 2020 r. sprostowano błędy

rachunkowe w wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 25 października 2019 r.,

poprzez nadanie mu w całości następującej treści: „I. oddala apelację, II. zasądza od

S. sp. z o.o. z siedzibą w W. na rzecz B.B, kwotę 4 050 zł (cztery tysiące pięćdziesiąt

złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym.”

Sąd drugiej instancji wskazał, że jego intencją było uwzględnienie w ustaleniu

rozmiaru szkody okoliczności, że w dacie kradzieży w kasie powoda nie znajdowała

się kwota 37 736,04 zł. Wskutek przeoczenia, kwota ta nie została jednak odjęta

od kwoty wskazanej w raporcie, tj. od 127 511,04 zł, ale od kwoty ustalonej przez

Sąd Okręgowy i objętej apelacją, tj. 89 759,28 zł. Skutkowało to błędem

II CSKP 891/22

7

rachunkowym w zakresie wyliczenia poniesionej przez powoda szkody,

a w konsekwencji przełożyło się na sposób rozstrzygnięcia o apelacji pozwanej

Spółki.

Powyższe orzeczenie zaskarżyła skargą kasacyjną w całości pozwana S.,

zarzucając naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 350 § 1 w zw. z art. 391 § 1

k.p.c. polegającym na wykorzystaniu instytucji sprostowania orzeczenia do zmiany

merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy utrwalonego w sentencji wyroku z 25

października 2019 r., a w konsekwencji doprowadzenia do zmiany rozstrzygnięcia co

do istoty sprawy; art. 316 § 1 w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. polegającym na

kontynuowaniu postępowania i przeprowadzeniu ponownej oceny dowodów przez

Sąd drugiej instancji po zamknięciu rozprawy i ogłoszeniu wyroku oraz wydaniu pod

pozorem sprostowania kolejnego merytorycznego orzeczenia na posiedzeniu

niejawnym. Na tej podstawie skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w

całości i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną powód wniósł o jej oddalenie i zasądzenie

na jego rzecz kosztów postępowania kasacyjnego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie w zakresie, w jakim skutkuje

uchyleniem zaskarżonego wyroku i przekazaniem sprawy Sądowi Apelacyjnemu

do ponownego rozpoznania.

Zgodnie z art. 332 § 1 w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., sąd drugiej instancji jest

związany wydanym wyrokiem od chwili jego ogłoszenia. Przepis art. 350 § 1 k.p.c.,

który poprzez art. 391 § 1 k.p.c. ma także zastosowanie do wyroku sądu drugiej

instancji, pozwala z urzędu lub na wniosek sprostować w wyroku niedokładności,

błędy pisarskie albo rachunkowe lub inne oczywiste omyłki. Słusznie jednak zarzuca

pozwany w skardze kasacyjnej, iż wydane 18 maja 2020 r. przez Sąd Apelacyjny

postanowienie o sprostowaniu, nie stanowiło sprostowania oczywistego błędu,

lecz stało się nowym merytorycznym rozstrzygnięciem.

Zgodnie z utrwalonym stanowiskiem doktryny i orzecznictwa, sprostowanie

orzeczenia w trybie art. 350 §1 k.p.c. może dotyczyć wyłącznie niedokładności,

II CSKP 891/22

8

błędów pisarskich, rachunkowych oraz innych oczywistych omyłek, a więc uchybień

o charakterze czysto technicznym, które nie ingerują w merytoryczną treść

rozstrzygnięcia. Granicą dopuszczalności sprostowania jest to, że nie może ono

prowadzić do zmiany rozstrzygnięcia co do istoty sprawy, w szczególności nie może

zmieniać treści i rozmiaru świadczenia ani korygować wyniku rozstrzygnięcia

apelacji. W realiach niniejszej sprawy dokonane przez Sąd Apelacyjny sprostowanie

wyroku doprowadziło do takiej merytorycznej ingerencji. W istocie doszło do bowiem

do zmiany kierunku rozstrzygnięcia, tj. z częściowego oddalenia powództwa na jego

uwzględnienie. Tak daleko idące przekształcenie sentencji wyroku nie może być

uznane wyłącznie za usunięcie błędu rachunkowego. Jest to w istocie zmiana treści

rozstrzygnięcia, która niewątpliwie nie może nastąpić w drodze sprostowania.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że instytucja sprostowania

wyroku nie może być wykorzystywana do usuwania merytorycznych błędów

w rozstrzygnięciu sprawy i nie może prowadzić do zmiany rozstrzygnięcia,

tj. dotyczyć treści i rozmiarów świadczenia lub ustalenia prawa, a jeżeli taki błąd

został popełniony, podlega on naprawieniu w postępowaniu rozpoznawczym tylko

przez wniesienie apelacji lub skargi kasacyjnej (zob. postanowienia SN: z 3 marca

1976 r., II CZ 11/76; z 25 listopada 1976 r., II CZ 97/76; z 5 grudnia 1980 r., III CRN

133/80, OSNCP 1981, Nr 6, poz. 115; z 7 lipca 1999 r., III RN 24/99, OSNAP 2000,

Nr 12, poz. 456; a także wyroki SN: z 4 listopada 2010 r., IV CSK 188/10, OSNC

2011, nr 7-8, poz. 86; z 4 listopada 2010 r., IV CSK 188/10; postanowienie SN

z 19 stycznia 2018 r., I CSK 176/17).

Sąd Apelacyjny na wniosek pełnomocnika powoda wydał postanowienie

w przedmiocie sprostowania ogłoszonego wcześniej wyroku, tj. oddalił apelację

pozwanego w całości, co skutkowało nie tylko zmianą wysokości świadczenia

głównego, ale również zmianą w zakresie zasądzonych kosztów postępowania, która

polega nie na sprostowaniu błędów rachunkowych, lecz znaczącym zwiększeniu

zasądzonych świadczeń, a zatem wydał merytoryczne orzeczenie w niewłaściwej

formie postanowienia. Nie stwarza to jednak w przedmiotowej sprawie żadnych

ujemnych konsekwencji w odniesieniu do formy i terminu wniesionych środków

zaskarżenia, albowiem strony wykorzystały właściwy środek zaskarżenia, tj. skargę

kasacyjną (zob. uchwałę połączonych Izb Sądu Najwyższego: Izby Cywilnej oraz

II CSKP 891/22

9

Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z 6 marca 1972 r., III CZP 27/71, OSNCP

1973, Nr 1, poz. 1).

Stosownie do uregulowanej w art. 316 § 1 k.p.c. zasady, wyrok w procesie

zapada po przeprowadzeniu rozprawy. Sprostowanie przez Sąd Apelacyjny

własnego wyroku w przedmiocie rozmiaru świadczeń, dokonane postanowieniem

z 18 maja 2020 r. wydanym na posiedzeniu niejawnym, stanowi nie tylko istotne

naruszenie art. 350 k.p.c., gdyż merytorycznie odnosi się do zakresu zasądzonego

świadczenia, ale także prowadzi do nieważności postępowania ze względu

na pozbawienie obu stron procesu możności obrony ich praw w rozumieniu art. 379

pkt 5 k.p.c. Jest to okoliczność, którą stosownie do treści art. 39813 § 1 k.p.c. Sąd

Najwyższy uwzględnia z urzędu, a zatem niezależnie od tego, na jakich podstawach

zostały oparte skargi kasacyjne, a także niezależnie od tego czy strony wnoszące

skargi kasacyjne podniosły zarzut nieważności postępowania.

Tak należy ocenić konsekwencje kontynuowania postępowania przez Sąd

drugiej instancji po zamknięciu rozprawy i ogłoszeniu wyroku, i wydanie pod pozorem

sprostowania kolejnego merytorycznego orzeczenia na posiedzeniu niejawnym.

Nieważność postępowania z powodu pozbawienia strony możności obrony jej praw

(art. 379 pkt 5 k.p.c.) zachodzi bowiem wówczas, gdy ze względu na uchybienia

formalne, wbrew przepisom prawa, doszło do merytorycznego rozpoznania sprawy

na posiedzeniu niejawnym zamiast na rozprawie, przez co strona została

pozbawiona możności brania udziału w sprawie oraz zgłaszania twierdzeń

faktycznych i wniosków dowodowych (zob. wyrok SN z 10 lipca 1974 r., II CR 331/74;

postanowienie SN z 13 grudnia 2018 r., V CZ 85/18). Ponieważ w przedmiotowej

sprawie wadliwe postanowienie zostało wydane już po ogłoszeniu przez Sąd

Apelacyjny zaskarżonego wyroku, postępowanie poprzedzające jego wydanie

nie było dotknięte nieważnością.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy na podstawie art. 39815 § 1 k.p.c.,

orzekł jak w sentencji.

O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 108 § 2

w zw. z art. 39821 k.p.c.

II CSKP 891/22

10

Ewa Stefańska

Adam Doliwa

Marcin Trzebiatowski

(M.T.)

[SOP]

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Sąd Najwyższy, repozytorium2.sn.pl. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.