Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
II KK 54/26
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna Wydział II
Rodzaj
Postanowienie
Data orzeczenia
18 marca 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Sąd Najwyższy

Sąd Najwyższy

Zgwałcenie oparte na zeznaniach pokrzywdzonej. Sąd Najwyższy oddalił kasację obrony

Przejdź do orzeczenia, 8 min czytania

Spór

Obrońca skazanego A.W. zarzucał wyrokowi sądu odwoławczego naruszenie przepisów postępowania, głównie przy ocenie zeznań świadków i pokrzywdzonej oraz przy oddaleniu wniosków dowodowych.

Ustalenia sądu

Sądy uznały, że pokrzywdzona konsekwentnie twierdziła, że została zgwałcona, a zeznania świadków, którym o zdarzeniu opowiedziała, były spójne co do jej stanu i obrażeń.

Rozstrzygnięcie

Sąd Najwyższy oddalił kasację jako oczywiście bezzasadną i obciążył skazanego kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego.

Dlaczego

Sąd Najwyższy uznał, że sąd odwoławczy odniósł się do zarzutów apelacji, a nieścisłości w zeznaniach nie dyskwalifikowały depozycji. Nie wykazano rażącego naruszenia prawa, które mogłoby wpłynąć na treść orzeczenia.

Więcej o sprawie

Świadkowie nie widzieli zajścia, ale relacjonowali, że pokrzywdzona płakała, miała obrażenia i konsekwentnie twierdziła, że została zgwałcona. Obrona wskazywała w kasacji na nieścisłości w tych zeznaniach.

Sąd Odwoławczy zwrócił uwagę na to, że zeznania świadków przesłuchanych w sprawie tworzą spójny obraz wydarzeń z dnia 7 grudnia 2018r., korespondujący z deklaracjami X.Y.

Z uzasadnienia, Sąd Najwyższy
Sąd
Sąd Najwyższy, Izba Karna Wydział II
Sygnatura
II KK 54/26

Treść orzeczenia około 8 minut czytania

II KK 54/26

POSTANOWIENIE

Dnia 18 marca 2026 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Jerzy Grubba

na posiedzeniu w trybie art. 535§3 k.p.k.

po rozpoznaniu w dniu 18 marca 2026r.

w sprawie A.W.

skazanego za przestępstwo z art. 197§1 k.k. w zb. z art. 157§2 k.k. w zw. z art.

11§2 k.k. w zw. z art. 12§1 k.k.

z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego

od wyroku Sądu Okręgowego w Lublinie z dnia 16 lipca 2025r., sygn. akt V Ka

513/25, utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego Lublin-Zachód w Lublinie

z dnia 7 grudnia 2020r., sygn. akt IX K 834/20

postanowił:

1. oddalić kasację uznając ją za oczywiście bezzasadną,

2. obciążyć skazanego kosztami sądowymi postępowania

kasacyjnego.

Uzasadnienie

Kasacja wniesiona w imieniu skazanego jest bezzasadna w stopniu

oczywistym.

W pierwszym zarzucie kasacji skarżąca wskazała na rażące naruszenie

przepisów postępowania, tj. art. 433§2 k.p.k. i art. 457§3 k.p.k., polegające na

nienależytym rozważeniu i ustosunkowaniu się do zarzutów apelacji dotyczących

uchybienia art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 5§2 k.p.k. i art. 410 k.p.k. W jej ocenie Sąd

II KK 54/26

2

II instancji w sposób bezkrytyczny zaakceptował orzeczenie Sądu I instancji.

Tymczasem lektura motywów pisemnych wyroku Sądu Okręgowego prowadzi do

wniosku, że Sąd ten odniósł się do zarzutu apelacji w sposób merytoryczny, podjął

rozważania co do każdej z poruszonej w nim (i rozwiniętej w uzasadnieniu apelacji)

kwestii, a swoje zapatrywania rzeczowo i w sposób logiczny umotywował.

Stanowisko Sądu Odwoławczego nie wynikało z prostej akceptacji ocen i ustaleń

poczynionych przez Sąd Rejonowy, ale polegało na przeanalizowaniu sprawy przez

pryzmat postawionych zarzutów i wyciągnięciu własnych wniosków odnośnie do

poruszonej w apelacji problematyki, w oparciu między innymi o samodzielną

analizę materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie.

Sąd Odwoławczy zwrócił uwagę na to, że zeznania świadków

przesłuchanych w sprawie tworzą spójny obraz wydarzeń z dnia 7 grudnia 2018r.,

korespondujący z deklaracjami X.Y., zaś występujące w nich nieścisłości nie są

tego rodzaju, by miały dyskwalifikować złożone przez nich depozycje. Sąd wymienił

świadków, których zeznania korespondowały z wersją wydarzeń prezentowaną

przez pokrzywdzoną i choć nie widzieli oni samego zajścia, mieli oni wiedzę na jego

temat bezpośrednio od X.Y. Co więcej, w ich zeznaniach pojawiły się samodzielnie

poczynione spostrzeżenia dotyczące zaobserwowanych u niej obrażeń fizycznych

czy zmiany w jej zachowaniu i funkcjonowaniu, które tylko uwiarygadniały wersję

pokrzywdzonej. Te zeznania świadków podlegały pewnym modyfikacjom wraz

z upływem czasu, co jest sytuacją naturalną w długotrwałym postępowaniu,

niemniej co do wskazanych wyżej okoliczności oraz faktu jednoznacznego i

konsekwentnego twierdzenia przez pokrzywdzoną co do tego, że została

zgwałcona, były spójne i konsekwentne.

Również zeznania Z.B., wbrew twierdzeniom skarżącego, były w tym

zakresie niezmienne. To natomiast, jak sam odbierał on postępowanie

pokrzywdzonej, jakie odniósł wrażenia i jak skomentował całe zajście, nie mogło

zmieć faktu, że – jak sam relacjonował – po zdarzeniu spotkał X.Y. płaczącą,

z obrażeniami i konsekwentnie twierdzącą, że została zgwałcona. W postępowaniu

nie dostrzeżono ponadto, mimo podjęcia stosownej analizy w tej przestrzeni, by

pokrzywdzona miała powody do pomówienia skazanego. Obrona zaś, twierdząc

odmiennie, nie wskazała, jakie one miałyby być.

II KK 54/26

3

Wchodząc de facto w polemikę z poczynionymi w sprawie ocenami i

ustaleniami skarżąca zdaje się nie dostrzegać tego, że pokrzywdzona nie

opowiadała nikomu szczegółów zajścia, stąd wiedza świadków w zakresie samego

przebiegu zdarzenia była mocno ograniczona, zaś ustaleń faktycznych w tej

płaszczyźnie dokonano wyłącznie w oparciu o jej zeznania.

Idąc dalej, Sąd Odwoławczy odniósł się także do poruszonej w apelacji

problematyki nadużywania przez pokrzywdzoną alkoholu i spożywania go w dniu

zdarzenia oraz wpływu tegoż na możliwość złożenia przez nią rzetelnych zeznań,

do kwestii związanych z oporem przed zgłoszeniem sprawy organom ścigania

i jednoczesnym działaniem na własną rękę w postaci wywieszenia kartki na

drzwiach sprawcy zgwałcenia, do problemu związanego ze sporządzeniem opinii w

sprawie obrażeń ciała dopiero po upływie dwóch tygodni od zdarzenia, motywacji

pokrzywdzonej, a także do zarzutu naruszenia art. 5§2 k.p.k. Te wszystkie

rozważania Sądu Okręgowego cechuje oparcie w zasadach prawidłowego

rozumowania i doświadczenia życiowego, dlatego też są przekonujące. Wbrew

twierdzeniom skarżącej, należy je również ocenić jako wyczerpujące.

W tym miejscu warto przypomnieć, że oceniając prawidłowość

przeprowadzenia kontroli instancyjnej należy mieć na względzie to, że sposób

wykonania obowiązku z art. 457§3 k.p.k. w odniesieniu do zarzutów i wniosków

apelacji (art. 433§2 k.p.k.) jest pochodną, z jednej strony, jakości i kompletności

wywodu zawartego w uzasadnieniu wyroku Sądu I instancji, a z drugiej strony,

treści zarzutów apelacji oraz argumentacji, która ma wspierać te zarzuty (vide:

wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 kwietnia 2018r., sygn. akt V KK 384/17). A

zatem nawet, gdyby uznać za autorką kasacji, że Sąd Odwoławczy powinien

odnieść się bardziej szczegółowo do podniesionych w apelacji wątpliwości,

to postępowania Sądu, wobec aktualnego brzmienia art. 537a k.p.k., nie można

uznać za uchybienie, które mogło skutkować, samo w sobie, wzruszeniem

orzeczenia.

W uzasadnieniu sporządzonej kasacji jej autorka podważa nie tyle

prawidłowość i rzetelność dokonania kontroli instancyjnej, ile zasadniczo wskazuje

na zupełnie nowe okoliczności, które nie stanowiły problematyki apelacji (a tym

samym nie stanowiły przedmiotu tej kontroli w trybie art. 433§2 k.p.k.). Szereg

II KK 54/26

4

wskazanych w uzasadnieniu kasacji okoliczności stanowią niezwykle szczegółowe

detale, które nie dotyczą głównej problematyki tego procesu i w istocie pozostają

bez wpływu na ostateczne rozstrzygnięcie w sprawie (zaliczyć do nich należy np.

kwestię istnienia nagrania audio czy tego, czy córka pokrzywdzonej po zdarzeniu

czekała na nią w domu, czy dopiero wracała ze szkoły). Duża część tych kwestii

stanowią zresztą wyjęte z kontekstu i całokształtu wypowiedzi poszczególnych

świadków okoliczności, które w procesie swobodnej oceny dowodów nie zostały

uwzględnione przez Sąd I instancji jako podstawa do czynienia ustaleń faktycznych

(jak choćby to, czy pokrzywdzonej dorzucono coś do szklanki, z której piła).

Znajduje się tu również nie poparte żadnymi obiektywnymi dowodami domniemanie,

jakoby X.Y. w czasie przesłuchania w dniu 23 grudnia 2018r. znajdowała się w

stanie po spożyciu alkoholu, czy zarzut, że żaden z Sądów orzekających w sprawie

nie zajął stanowiska w kwestii oceny zachowania pokrzywdzonej „pod kątem jej

wieku”, a przecież to nie pokrzywdzona stanęła pod zarzutem wykorzystania

seksualnego, lecz A.W.

Nawet, gdyby uznać, że powyższe zabiegi obrony miały na celu wykazanie

nieścisłości w zeznaniach świadków czy pokrzywdzonej, nie mogą one, na tym

etapie postępowania, okazać się skuteczne. Treść protokołu rozprawy z dnia 23

listopada 2020r. (k. 214v) wskazuje, że w toku (kolejnego już) postępowania

pierwszoinstancyjnego nie tylko odczytano protokoły zeznań pokrzywdzonej, ale

także odtworzono płytę CD z zapisem obrazu i dźwięku z przesłuchania z dnia 23

grudnia 2018r. W trakcie tych czynności obecny był obrońca skazanego, który po

dokonaniu powyższych czynności nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń i nie składał

żadnych wniosków formalnych. W tamtym okresie nie było już co prawda możliwe

ponowne przesłuchanie pokrzywdzonej, jednak możliwe to było wcześniej – akt

oskarżenia wpłynął do sądu w marcu 2019r., a postępowanie toczyło się jeszcze

wtedy, kiedy pokrzywdzona żyła. Brak jest zresztą podstaw do uznania, że Sąd nie

miał świadomość różnic pomiędzy rzeczywistym przebiegiem przesłuchania X.Y. i

treści sporządzonego wówczas protokołu, bądź by te rozbieżności celowo pominął.

Różnice te nie były zresztą tego rodzaju, żeby nie było możliwości usunięcia

ewentualnie powstałych w tej przestrzeni wątpliwości w drodze oceny materiału

dowodowego zgodnie z prawidłami określonymi w art. 7 k.p.k. Zarzut z punktu 2

II KK 54/26

5

kasacji, dotyczący naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 457§3 k.p.k. oraz art.

433§2 k.p.k. w zw. z art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 410 k.p.k. i art. 424§1 pkt 1 k.p.k.

należało tym samym uznać za bezzasadny.

Na marginesie zauważenia wymaga, że w treści apelacji wskazano na

niezasadne opieranie się przez Sąd Rejonowy na oględzinach i opinii z dnia

22 grudnia, która dotyczyła obrażeń pokrzywdzonej (k. 21 akt sprawy), nie zaś

oględzin miejsca zdarzenia, jak twierdzi obrona (str. 8 kasacji). Świadczy o tym

niezbicie dalszy wywód skarżącego (str. 4 apelacji), w którym wskazuje na

możliwość doznania przez pokrzywdzoną obrażeń w okresie tych dwóch tygodni,

które upłynęły od zdarzenia. Jak już wskazano, do tych okoliczności Sąd

Odwoławczy odniósł się, czyniąc to w sposób nie pozbawiony logiki, zaś jeżeli

chodzi o protokół oględzin zdarzenia, trudno stwierdzić, by dowód ten miał większe

znaczenie przy ustalaniu stanu faktycznego i miał jakikolwiek wpływ na ostateczne

rozstrzygnięcie sprawy.

Przechodząc do trzeciego z zarzutów, a mianowicie uchybienia przez Sąd

Odwoławczy art. 452 k.p.k. w zw. z art. 170§1 pkt 3 k.p.k., należy wskazać, że

również on jawi się jako całkowicie bezzasadny. Złożone w toku postępowania

międzyinstancyjnego wnioski dowodowe zostały rozpoznane przez Sąd

Odwoławczy, i choć jego stanowisko nie zostało szerzej uzasadnione, co stanowi

pewnego rodzaju niedociągnięcie, nie razi dowolnością. Konfrontacja świadków

K.M. i A.W. nie była konieczna z uwagi na możliwość usunięcia rozbieżności

zawartych w ich depozycjach w drodze swobodnej oceny dowodów z ich zeznań.

Co więcej, wskazane w tezie dowodowej okoliczności, które w ocenie obrony

należało wyjaśnić, nie rzutują na zasadnicze ustalenia w sprawie, a mianowicie to,

czy do stosunków między skazanym a pokrzywdzoną doszło dobrowolnie, czy

miały ono cechy zgwałcenia. Wskazani świadkowie jednoznacznie i konsekwentnie

twierdzili, że X.Y. informowała ich o dokonanym na niej gwałcie, a jej zachowanie

po tym wydarzeniu zmieniło się – była smutna, straciła apetyt, nasiliło się u niej

podenerwowanie.

Dla rozstrzygnięcia sprawy bez znaczenia pozostawało także i to, czy u A.W.

występują zaburzenia natury seksualnej. Jak wynika z praktyki sądowej, nie każdy

sprawca przestępstwa przeciwko wolności seksualnej posiada owe zaburzenia. A

II KK 54/26

6

nawet gdyby uznać, że nic nie stało na przeszkodzie, żeby Sąd taki dowód dopuścił,

odmienna jego decyzja nie stanowi uchybienia proceduralnego o takiej wadze,

która miałaby wpływ na treść orzeczenia.

Podsumowując, wywiedzioną kasację należało uznać za bezzasadną w

stopniu oczywistym. Autorka kasacji nie wykazała, by Sąd Odwoławczy dopuścił się

uchybienia o charakterze rażącego naruszenia prawa, które mogło mieć istotny

wpływ na treść orzeczenia i które winno skutkować orzeczeniem o charakterze

kasatoryjnym.

Konsekwencją powyższych wniosków było uznanie kasacji za bezzasadną

w stopniu oczywistym.

Skazanego obciążono kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego,

nie znajdując podstaw do zwolnienia od ich ponoszenia.

Jerzy Grubba

[WB]

[a.ł]

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Sąd Najwyższy, repozytorium2.sn.pl. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.