Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
IV KS 22/26
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna Wydział IV
Rodzaj
Postanowienie
Data orzeczenia
18 czerwca 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Sąd Najwyższy

Sąd Najwyższy

Sąd Najwyższy oddalił skargę obrońcy i utrzymał uchylenie uniewinnienia A.G.

Sąd Okręgowy w Rybniku uznał ocenę dowodów w pierwszej instancji za całkowicie dowolną, ale nie mógł sam skazać oskarżonego, bo stał na przeszkodzie zakaz z art. 454 k.p.k. Sprawa dotyczy przestępstwa z art. 190 § 1 k.k.

Sąd
Sąd Najwyższy, Izba Karna Wydział IV
Sygnatura
IV KS 22/26

Dla firm: Sąd odwoławczy, który uchyla uniewinnienie, nie może sam skazać oskarżonego, dlatego wydaje wyrok kasatoryjny. Skarga na taki wyrok nie służy ponownej ocenie dowodów, Sąd Najwyższy bada tylko, czy uchybienie uzasadniało uchylenie.

Treść orzeczenia około 9 minut czytania

IV KS 22/26

POSTANOWIENIE

Dnia 18 czerwca 2026 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Paweł Kołodziejski

w sprawie A.G.

oskarżonego o przestępstwo z art. 190 § 1 k.k.,

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu

w dniu 18 czerwca 2026 r.,

skargi obrońcy oskarżonego

na wyrok sądu odwoławczego – Sądu Okręgowego w Rybniku

z dnia 29 stycznia 2026 r., sygn. akt VI Ka 430/25

uchylający wyrok Sądu Rejonowego w Jastrzębiu-Zdroju

z dnia 21 marca 2025 r., sygn. akt II K 470/23

i przekazujący sprawę do ponownego rozpoznania,

na podstawie art. 539e § 2 k.p.k.

p o s t a n o w i ł:

1. oddalić skargę;

2. kosztami postępowania skargowego obciążyć oskarżonego

A.G.

Uzasadnienie

Sąd Rejonowy w Jastrzębiu-Zdroju wyrokiem z dnia 21 marca 2025 r., sygn.

akt II K 470/23 uniewinnił A.G. od popełnienia zarzucanego mu czynu z art. 190 § 1

k.k.

IV KS 22/26

2

Powyższe orzeczenie zostało zaskarżone apelacją wywiedzioną przez

pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej, który podniósł zarzuty obrazy przepisów

prawa procesowego w postaci art. 7 k.p.k. i art. 5 § 2 k.p.k., które w konsekwencji

doprowadziły do błędnych ustaleń faktycznych. Po rozpoznaniu tego środka

odwoławczego, Sąd Okręgowy w Rybniku, wyrokiem z dnia 29 stycznia 2026 r.,

sygn. akt VI Ka 430/25, uchylił zaskarżone orzeczenie i sprawę przekazał Sądowi

Rejonowemu w Jastrzębiu-Zdroju do ponownego rozpoznania.

Skargę na wyrok sądu odwoławczego wniósł obrońca oskarżonego,

zaskarżając go w całości i zarzucając „naruszenie art. 437 § 2 k.p.k. poprzez

uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji mimo braku ku temu przesłanek”. W

konsekwencji obrońca oskarżonego wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i

przekazanie sprawy sądowi odwoławczemu do ponownego rozpoznania.

Pisemne odpowiedzi na skargę złożone zostały zarówno przez prokuratora

jak i pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej, w których wnieśli oni o jej oddalenie.

Nadto ten ostatni wystąpił o zasądzenie od oskarżonego na rzecz oskarżycielki

posiłkowej „kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego

według norm przepisanych”.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Wniesiona w niniejszej sprawie skarga na wyrok sądu odwoławczego nie jest

zasadna, co implikowało jej oddalenie na podstawie art. 539e § 2 k.p.k.

Na wstępie godzi się przypomnieć, że zgodnie z art. 437 § 2 k.p.k. sąd

odwoławczy jest uprawniony do uchylenia orzeczenia i przekazania sprawy do

ponownego rozpoznania wyłącznie w trzech przypadkach, tj. w razie zaistnienia

jednej z bezwzględnych przyczyn odwoławczych wymienionych enumeratywnie w

art. 439 § 1 k.p.k., z uwagi na zakaz wynikający z reguły ne peius określonej w art.

454 k.p.k. lub jeżeli konieczne jest przeprowadzenie na nowo przewodu w całości.

Powyższe uregulowanie jest wynikiem przemodelowania postępowania

odwoławczego, w którym zasadą winno być dążenie przez organ ad quem do

zmiany zaskarżonego orzeczenia w razie uwzględnienia środka odwoławczego. W

celu zapobieżenia zbyt pochopnemu wydawaniu przez sądy odwoławcze wyroków

kasatoryjnych, ustawodawca wprowadził nadzwyczajny środek zaskarżenia w

postaci skargi na wyrok sądu odwoławczego. Przesłanki do jego wywiedzenia

IV KS 22/26

3

zostały powiązane z naruszeniem wskazanych przepisów pozwalających na

wydanie przez sąd drugiej instancji wyroku kasatoryjnego (vide art. 539a § 1 k.p.k.).

Oznacza to, że zakres kontroli dokonywanej przez Sąd Najwyższy po wniesieniu

rzeczonej skargi ogranicza się wyłącznie do zbadania, czy stwierdzone przez sąd

odwoławczy uchybienie daje podstawę do wydania orzeczenia kasatoryjnego (zob.

uchwała SN (7) z dnia 25 stycznia 2018 r., I KZP 13/17, OSNKW 2018, nr 3, poz.

23). Natomiast niedopuszczalne jest, aby Sąd Najwyższy w trybie art. 539a k.p.k.

badał merytorycznie prawidłowość przeprowadzonej kontroli odwoławczej w

aspekcie uchybień podniesionych w apelacji, jak również zasadność uchybień

stwierdzonych przez sąd drugiej instancji (zob. postanowienie SN z dnia 25 sierpnia

2023 r., II KS 28/23 i przywołane tam judykaty).

Poczynienie powyższych uwag natury ogólnej było konieczne, albowiem

analiza uzasadnienia skargi prowadzi do wniosku, iż obrońca oskarżonego traktuje

przedmiotową instytucję jako sui generis „superapelację”, oczekując od Sądu

Najwyższego oceny prawidłowości decyzji podjętej przez organ ad quem. Znaczną

część swych rozważań poświęca bowiem kontestowaniu stanowiska sądu

odwoławczego stwierdzającego naruszenie przez sąd meriti art. 7 k.p.k. i jakości

uzasadnienia w tym przedmiocie. Jak wskazano wyżej, tego rodzaju argumentacja

nie może doprowadzić do uchylenia wyroku zaskarżonego w oparciu o przepisy

rozdziału 55a k.p.k. Uchybienia inne niż wymienione w art. 539a § 3 k.p.k.

pozostają bowiem poza kognicją Sądu Najwyższego rozpoznającego skargę na

wyrok sądu odwoławczego.

W uzasadnieniu skargi próżno doszukiwać się również odniesienia do

przesłanki, która stanowiła podstawę uchylenia wyroku sądu a quo. Sąd Okręgowy

w Rybniku wyraźnie wskazał bowiem, że jego decyzja podyktowana była wyłącznie

zakazem określonym w art. 454 k.p.k. (vide s. 8 i 11 uzasadnienia zaskarżonego

wyroku), z którego wynika, że „sąd odwoławczy nie może skazać oskarżonego,

który został uniewinniony w pierwszej instancji lub co do którego w pierwszej

instancji umorzono postępowanie”. W orzecznictwie Sądu Najwyższego podkreśla

się, że powyższy zakaz, m.in. do którego odwołuje art. 437 § 2 k.p.k., aktualizuje

się dopiero wtedy, gdy sąd odwoławczy – w wyniku usunięcia stwierdzonych

uchybień stanowiących jedną z podstaw odwoławczych określonych w art. 438 pkt

IV KS 22/26

4

1-3 k.p.k. (czyli np. po uzupełnieniu postępowania dowodowego, dokonaniu

prawidłowej oceny dowodów, poczynieniu prawidłowych ustaleń faktycznych) –

stwierdza, że zachodzą podstawy do wydania wyroku skazującego czemu stoi na

przeszkodzie zakaz określony w art. 454 § 1 k.p.k. Sama tylko możliwość wydania

takiego wyroku w ponownym postępowaniu przed sądem pierwszej instancji jest

niewystarczająca dla przyjęcia wystąpienia reguły ne peius określonej w

powyższym przepisie (zob. uchwała SN z dnia 20 września 2018 r., I KZP 10/18).

Dokonując oceny zaskarżonego wyroku przez pryzmat tych wskazań zauważyć

należy, że sąd ad quem nie dostrzegł żadnych braków w materialne dowodowym, a

jedynie wyciągnął z niego odmienne wnioski niż sąd pierwszej instancji, do czego

był w pełni uprawniony. Ponadto w sposób jednoznaczny wyraził swoje

przekonanie co do zasadności skazania oskarżonego. Stwierdził bowiem, że

„[o]cena zgromadzonego materiału dowodowego dokonana przez sąd I instancji

była całkowicie dowolna, niezgodna z zasadami prawidłowego rozumowania i

wskazaniami wiedzy oraz doświadczenia życiowego, co doprowadziło do błędnego

ustalenia, że nie można przypisać oskarżonemu przestępstwa z art. 190 § 1 k.k.”.

W tej sytuacji trafnym jest wniosek, iż w układzie procesowym jaki wystąpił w

przedmiotowej sprawie, Sąd Okręgowy w Rybniku nie miał możliwości wydania

innego orzeczenia niż kasatoryjne, bowiem na przeszkodzie temu stał zakaz

wynikający z art. 454 § 1 k.p.k.

Jednocześnie całkowicie nieuzasadnione są obawy skarżącego co do

kierunku przyszłego orzeczenia. Wyraźnie podkreślić należy, że sytuacja

procesowa oskarżonego w dalszym ciągu nie jest przesądzona, a rozstrzygnięcie

sądu ad quem w żadnej mierze nie ogranicza samodzielności jurysdykcyjnej sądu

meriti. Wprawdzie przy ponownym rozpoznaniu sprawy będzie on zobowiązany

uwzględnić okoliczności wskazywane przez sąd odwoławczy, niemniej jednak w

żadnej mierze nie będzie związany poczynioną przez tenże sąd oceną dowodów

(vide art. 442 § 3 zd. trzecie k.p.k.). Co oczywiste, sąd a quo weźmie pod uwagę

także argumentację przedstawioną przez obrońcę oskarżonego w niniejszej

skardze.

Co się zaś tyczy kwestii przedawnienia karalności czynu zarzuconego

oskarżonemu, to autor skargi ograniczył się do podniesienia ww. okoliczności, w

IV KS 22/26

5

żaden sposób nie uzasadniając swego stanowiska. Niemniej jednak jak trafnie

zauważył prokurator w pisemnej odpowiedzi na skargę, tego rodzaju negatywna

przesłanka procesowa w przedmiotowej sprawie nie zaistniała. Przestępstwo

stypizowane w art. 190 § 1 k.k. zagrożone jest bowiem karą do 3 lat pozbawienia

wolności, a zatem zgodnie z art. 101 § 1 pkt 5 k.k. jego karalność ustaje z upływem

5 lat od czasu popełnienia. Jednocześnie okres ten ulega wydłużeniu w myśl art.

102 k.k., który na przestrzeni lat był kilkukrotnie nowelizowany. W czasie

popełnienia zarzucanego oskarżonemu występku stanowił on, że „[j]eżeli w okresie

przewidzianym w art. 101 wszczęto postępowanie przeciwko osobie, karalność

popełnionego przez nią przestępstwa określonego w § 1 pkt 1-3 ustaje z upływem

10 lat, a w pozostałych wypadkach - z upływem 5 lat od zakończenia tego okresu”.

Skoro więc czyn objęty zarzutem (występek z art. 190 § 1 k.k. zagrożony karą do 3

lat pozbawienia wolności) miał miejsce w dniu 19 września 2013 r., a jego

ogłoszenie oskarżonemu nastąpiło w dniu 17 października 2013 r. (k. 18), tj. przed

upływem 5-letniego okresu przewidzianego w art. 101 § 1 pkt 5 k.k., to według

ówcześnie obowiązującej ustawy, do przedawnienia karalności mogło dojść nie

wcześniej niż 17 października 2023 r. Skutek taki jednak nie nastąpił z uwagi na

kolejne nowelizacje art. 102 k.k., w tym zmianę wprowadzoną ustawą z dnia 15

stycznia 2016 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny (Dz.U. z 2016 r., poz. 189: dalej:

ustawa nowelizująca), która weszła w życie w dniu 2 marca 2016 r. Przepis art. 102

k.k. otrzymał wówczas następujące brzmienie: „Jeżeli w okresie, o którym mowa w

art. 101, wszczęto postępowanie, karalność przestępstw określonych w art. 101 § 1

ustaje z upływem 10 lat, a w pozostałych wypadkach - z upływem 5 lat od

zakończenia tego okresu”. Zatem od tej chwili art. 102 k.k. wydłużał wszystkie

terminy określone w art. 101 § 1 k.k. o kolejne 10 lat, w tym także tych występków,

które zagrożone były karą do 3 lat pozbawienia wolności. Podkreślić jednocześnie

należy, że stosownie do dyspozycji zawartej w art. 2 przywołanej ustawy

nowelizującej, określającym relacje intertemporalne, „[d]o czynów popełnionych

przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy stosuje się przepisy o przedawnieniu

w brzmieniu nadanym tą ustawą, chyba że termin przedawnienia już upłynął”.

Stosując zatem do rozpoznawanego przypadku nowe unormowanie przewidziane w

art. 102 k.k. (przedłużające przedawnienie karalności o 10 lat liczone od

IV KS 22/26

6

zakończenia podstawowego okresu przedawnienia), należało uznać, że karalność

czynu zarzucanego A.G. ustanie dopiero z dniem 19 września

2028 r.

Reasumując, Sąd Okręgowy w Rzeszowie nie dopuścił się obrazy art. 437 §

2 k.p.k., gdyż w układzie procesowym jaki wystąpił w przedmiotowej sprawie nie

miał możliwości wydania innego orzeczenia niż kasatoryjne z uwagi na zakaz

określony w art. 454 § 1 k.p.k., na który to przepis wprost powołał się w

uzasadnieniu wyroku, dając jednocześnie wyraz swemu przeświadczeniu co do

zasadności skazania oskarżonego w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy.

Jednocześnie w przedmiotowej sprawie nie doszło do przedawnienia karalności

występku zarzuconego A.G. Z tych względów, wobec niestwierdzenia również

innych okoliczności, o których mowa w art. 439 § 1 k.p.k., Sąd Najwyższy oddalił

skargę obrońcy oskarżonego.

Odnosząc się natomiast do wniosku o zasądzenie od oskarżonego na rzecz

oskarżyciela posiłkowego kosztów zastępstwa adwokackiego stwierdzić należy, że

nie zasługiwał on na uwzględnienie z uwagi na swoją przedwczesność. Jak

słusznie podkreśla się w judykaturze, postępowanie skargowe nie jest

postępowaniem kończącym postępowanie karne, skoro przesądza ono jedynie na

jakim etapie to postępowanie karne będzie się dalej toczyło. Z tego powodu w

orzeczeniu w przedmiocie skargi Sąd Najwyższy nie powinien orzekać co do

kosztów zastępstwa procesowego (pełnomocnika z wyboru). Koszty te powinny być

rozliczone w orzeczeniu kończącym postępowanie karne, zgodnie z przepisem art.

626 § 1 k.p.k. (zob. m.in. postanowienie SN z dnia 2 grudnia 2025 r., V KS 46/25 i

przywołane tam orzecznictwo oraz poglądy doktryny).

Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy orzekł jak w części

dyspozytywnej postanowienia, o kosztach sądowych postępowania skargowego

rozstrzygając na podstawie art. 636 § 1 k.p.k. oraz art. 539f k.p.k. w zw. z art. 527 §

4 a contrario k.p.k.

[WB]

[a.ł]

IV KS 22/26

7

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Sąd Najwyższy, repozytorium2.sn.pl. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.