Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
V KO 194/25
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna Wydział V
Rodzaj
Postanowienie
Data orzeczenia
3 czerwca 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Sąd Najwyższy

Sąd Najwyższy

Sąd najwyższy

Sąd
Sąd Najwyższy, Izba Karna Wydział V
Sygnatura
V KO 194/25

Treść orzeczenia około 6 minut czytania

V KO 194/25

POSTANOWIENIE

Dnia 3 czerwca 2026 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Stanisław Stankiewicz

w sprawie K.B.

oskarżonego z art. 212 § 2 k.k.,

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w dniu 3 czerwca 2026 r.,

inicjatywy wyrażonej w postanowieniu Sądu Rejonowego w Bydgoszczy

z dnia 21 października 2025 r., sygn. akt IV K 882/25,

w przedmiocie przekazania sprawy do rozpoznania innemu

sądowi

równorzędnemu,

na podstawie art. 37 § 1 k.p.k. a contrario

p o s t a n o w i ł:

nie uwzględnić wniosku.

Uzasadnienie

Sąd Rejonowy w Bydgoszczy, wskazanym postanowieniem, powołując art. 37

k.p.k. zwrócił się do Sądu Najwyższego o przekazanie sprawy K.B. do rozpoznania

innemu sądowi równorzędnemu, gdyż wymaga tego dobro wymiaru

sprawiedliwości.

W uzasadnieniu inicjatywy wskazano, że w przedmiotowej sprawie oskarżyciel

prywatny M.F., który oskarżył K.B. o czyn z art. 212 § 1 k.k., „ma problemy

zdrowotne”, które jak wynika z przedłożonego zaświadczenia lekarskiego, stanowią

przeciwskazania do korzystania z wszelkich środków komunikacji - transportu

publicznego. W ocenie Sądu wnioskującego „przyjazd zatem z miejsca jego

V KO 194/25

2

zamieszkania do Sądu Rejonowego w Bydgoszczy (około 250 km) może stanowić

dla niego przeszkodę nie do pokonania”. Z treści wystąpienia Sądu Rejonowego w

Bydgoszczy, odwołującego się do poglądów orzecznictwa wynika, że „okoliczność

związana ze złym stanem zdrowia oskarżonego, czy jego kalectwa, która

uniemożliwia stawienie się na rozprawę w sądzie właściwym z uwagi na odległość

od miejsca jego zamieszkania, jest uwzględniania jako podstawa przekazania

sprawy do innemu sądowi równorzędnemu, jeżeli daje to szansę udziału

oskarżonego w rozprawie przed tym sądem”.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Wniosek nie zasługuje na uwzględnienie.

Wyjątkowy charakter uregulowania przewidzianego w art. 37 k.p.k. nakazuje

wnikliwie badać, czy rzeczywiście zaistniałe okoliczności uzasadniają jego

zastosowanie, po to, by pochopnie nie odstępować od zasady rozpoznania sprawy

przez sąd miejscowo właściwy. Odwoływanie się w realiach przedmiotowej sprawy,

w przedstawionej inicjatywie do sytuacji procesowej oskarżonego, nie mogło

przynieść zamierzonego przez Sąd wnioskujący rezultatu. Prawdą jest, że w

orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, iż jeżeli stwierdzony przez biegłych

stan zdrowia oskarżonego uniemożliwia mu stawiennictwo w sądzie miejscowo

właściwym, a odległym od miejsca stałego pobytu, ale jest możliwy jego udział w

procesie w sądzie w pobliżu takiego miejsca, to dobro wymiaru sprawiedliwości

uzasadnia przekazanie sprawy do takiego sądu. Rzecz wszak w tym, że oskarżony

jest podmiotem procesu, w którym ma być rozstrzygnięta kwestia jego

odpowiedzialności karnej. Co do zasady, osobisty udział w rozprawie jest prawem,

a nie obowiązkiem oskarżonego. Wyjątkiem jest sytuacja, w której przewodniczący

lub sąd uznają obecność oskarżonego za obowiązkową (art. 374 § 1a k.p.k.).

Obowiązkowy jest także udział oskarżonego w pierwszych czynnościach rozprawy,

tj. przedstawieniu zarzutów aktu oskarżenia oraz przesłuchaniu oskarżonego, jeżeli

zarzucono mu popełnienie zbrodni (art. 374 § 1a k.p.k.). Odmienna sytuacja

dotyczy podejrzanego, o którym mowa w art. 380 k.p.k., którego obecność na

rozprawie w sprawie z wniosku prokuratora o umorzenie postępowania z powodu

niepoczytalności sprawcy i o zastosowanie środków zabezpieczających powinna

być obowiązkowa (zob. wyrok TK z 19 sierpnia 2020 r., Dz.U. 2020.1458). Nie

V KO 194/25

3

można tego natomiast powiedzieć o oskarżycielu prywatnym, którego interesy są

także chronione, ale może on działać przez pełnomocnika.

Nie ulega wątpliwości, że postępowanie w przedmiotowej sprawie zostało

wszczęte z inicjatywy i w interesie oskarżyciela prywatnego, ten zaś powinien

rozważyć, czy wzgląd na ochronę naruszonego dobra osobistego przemawia za

poniesieniem nieuchronnych niekiedy uciążliwości, jak też niezbędnych kosztów

związanych z udziałem w procesie (zob. postanowienie SN z 9 stycznia 2013 r., III

KO 114/12). Nadto charakter sprawy nie wskazuje na to, by miało nie dojść do

szybkiego zakończenia postępowania. Zresztą Sąd powinien tak zaplanować

czynności, by postępowanie potoczyło się możliwie sprawnie, np. nie wydaje się

niemożliwe przeprowadzenie w tym samym dniu posiedzenia pojednawczego i

rozprawy, gdyby między stronami nie doszło do pojednania. O takiej ewentualności

należałoby jednak strony z góry uprzedzić, by nie zostały zaskoczone przebiegiem

postępowania, co ma znaczenie zwłaszcza dla oskarżonego i realizowania przez

niego prawa do obrony. Zresztą po myśli art. 489 § 2 k.p.k. na wniosek lub za

zgodą stron sąd może zamiast posiedzenia pojednawczego wyznaczyć odpowiedni

termin dla przeprowadzenia postępowania mediacyjnego, przy czym przepis art.

23a stosuje się odpowiednio. Należy dodać, że ewentualne niestawiennictwo

oskarżyciela prywatnego i jego pełnomocnika na rozprawie, a wcześniej na

posiedzenie pojednawcze kazałoby przyjąć, iż odstąpił on od oskarżenia jedynie

wtedy, gdyby niestawiennictwo nastąpiło bez usprawiedliwienia (art. 491 § 1 oraz

art. 496 § 3 k.p.k.). Rzeczą sądu jest ocena, czy tok rozprawy wymaga obecności

oskarżyciela prywatnego, jak też czy jego ewentualne niestawiennictwo jest

usprawiedliwione (zob. uchwała SN z 23 września 2008 r., I KZP 19/08, OSNKW

2008, z. 10, poz. 77). Przepis art. 496 § 3 k.p.k. ustanowił bowiem domniemanie

prawne, że nieusprawiedliwione niestawiennictwo oskarżyciela prywatnego i jego

pełnomocnika na rozprawie głównej uważa się za odstąpienie od oskarżenia. Jest

to domniemanie niewzruszalne, co oznacza, że nie można przeciwko niemu

prowadzić dowodu, iż pomimo nieusprawiedliwionego niestawiennictwa, wolą

oskarżyciela nie było odstąpienie od oskarżenia. Przeciwstawienie się skutkom

domniemania odstąpienia przez oskarżyciela prywatnego od oskarżenia możliwe

jest poprzez wykazanie, że niestawiennictwo było usprawiedliwione. A zatem

V KO 194/25

4

umorzenie postępowania będące wynikiem tego domniemania może nastąpić tylko

wtedy, gdy na rozprawę główną nie stawili się oskarżyciel lub jego pełnomocnik

prawidłowo powiadomieni o jej terminie i niestawiennictwa swego w ogóle nie

usprawiedliwili, bądź nie uczynili tego w sposób należyty. Jeżeli jednak którakolwiek

z tych osób usprawiedliwiła swoją nieobecność, tym samym skutecznie obaliła

domniemanie prawne wynikające z art. 496 § 3 k.p.k., co z kolei uniemożliwia

umorzenie postępowania na podstawie art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k. (zob. postanowienie

SN z 13 lutego 2015 r., II KK 276/14, OSNKW 2015, z. 7, poz. 59). Jednocześnie

nie można przyjąć, że przez ewentualny brak osobistego stawiennictwa na

rozprawie przed Sądem Rejonowym w Bydgoszczy, oskarżyciel prywatny

pozbawiony będzie możliwości skutecznego dochodzenia swych praw w procesie

karnym (jak zdaje się to sugerować Sąd wnioskujący), jeśli weźmie się pod uwagę

okoliczność, że ma on przecież ustanowionego pełnomocnika. Zgodnie z art. 177 §

1a k.p.k. istnieje też możliwość przesłuchania przy użyciu urządzeń technicznych z

jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku, jak również można

skorzystać z instytucji procesowej przewidzianej w art. 396 § 2 k.p.k.

Nie ulega także wątpliwości, że wystąpienie Sądu Rejonowego w

Bydgoszczy w niniejszej sprawie jest co najmniej przedwczesne, a w szczególności

nastąpiło bez dokładnego ustalenia aktualnego stanu zdrowia oskarżyciela

prywatnego i możliwości odbycia (wypada przyjąć, że nie wielokrotnego) przez

niego podróży. Wskazując na „problemy zdrowotne” oskarżyciela prywatnego Sąd

wnioskujący w sposób zupełnie dowolny odwołał się do zaświadczenia lekarskiego

złożonego przez stronę postępowania. Rzecz jednak w tym, że z analizy treści tego

dokumentu (k. 34) w żadnym razie nie wynika, aby stan zdrowia oskarżyciela

prywatnego stanowił bezwzględne przeciwskazanie do odbywania jakiejkolwiek

podróży z miejsca zamieszkania do sądu właściwego i trwale uniemożliwiał, czy też

w sposób istotny utrudniał mu stawiennictwo przed sądem właściwym. Podkreślić

wypada, że Sąd Rejonowy w Bydgoszczy nie dysponuje jakąkolwiek rzetelną opinią

biegłego sądowego, tylko posiłkuje się w swoim wystąpieniu prywatnym

zaświadczeniem lekarskim. Dokument ten wprawdzie wspomina, że „pacjent z

powodu posiadanych wieloletnich chorób przewlekłych oraz obecnego stanu

zdrowia wymaga stałej, długotrwałej opieki i pomocy osoby drugiej”, jednakże jest

V KO 194/25

5

datowany na dzień 10 czerwca 2025 r., a przede wszystkim nie daje adekwatnej

jasności w zakresie sformułowanego w nim rozpoznania oraz zaprezentowanych

wniosków i już na wstępie wskazuje zresztą, że zaświadczenie to „wydano na

życzenie pacjenta”.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy orzekł jak na wstępie.

[WB]

[a.ł]

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Sąd Najwyższy, repozytorium2.sn.pl. Tytuł i streszczenie powstały automatycznie z metryki i sentencji. Orzeczenie może być nieprawomocne.