Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
I ACa 10/26
Sąd
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Wydział
I Wydział Cywilny
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
7 kwietnia 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Apelacja oddalona
Opublikowano w portalu
2 października 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Konkurencja i konsumenci
Upadłości i restrukturyzacje
Banki i finanse
Nieruchomości i budowy
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
© autorzy OpenStreetMap

Konkurencja i konsumenci

Sąd oddalił apelację syndyka w sporze o nieważność kredytu z upadłym bankiem

Sąd Apelacyjny uznał, że sprawa o ustalenie nieistnienia umowy kredytu waloryzowanego do waluty obcej nie jest sprawą o wierzytelność zgłaszaną do masy upadłości, więc mogła toczyć się po ustaleniu syndyka. Powodowie wystąpili przeciwko pozwanej spółce, następcy prawnemu banku, którą reprezentuje syndyk masy upadłości. Wyrok częściowy Sądu Okręgowego we Wrocławiu z 29 października 2025 r. (XII C 285/25) pozostał w mocy.

Rozstrzygnięcie
Apelacja oddalona
Sąd
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, I Wydział Cywilny
Sygnatura
I ACa 10/26

Dla firm: Sprawa o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego nie podlega zawieszeniu z art. 145 ust. 1 prawa upadłościowego, więc może toczyć się z udziałem syndyka bez czekania na listę wierzytelności.

Treść orzeczenia około 28 minut czytania

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 7 kwietnia 2026 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: SSA Sławomir Jurkowicz

Protokolant: Marta Gaszewska

po rozpoznaniu w dniu 7 kwietnia 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie

sprawy z powództwa K. X. (1) i K. X. (2)

przeciwko Syndykowi masy upadłości (...) S.A. w upadłości w D.

o ustalenie i zapłatę

na skutek apelacji strony pozwanej

od wyroku częściowego Sądu Okręgowego we Wrocławiu

z dnia 29 października 2025 r. sygn. akt XII C 285/25

oddala apelację.

Uzasadnienie

Zaskarżonym wyrokiem częściowym z 29 października 2025 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu ustalił nieistnienie stosunku prawnego – umowy kredytu hipotecznego nr (...) datowanej na 28 sierpnia 2006 r., a podpisanej 11 września 2006 r. pomiędzy powodami K. X. (1) i K. X. (2) a (...) S.A., którego następcą prawnym jest (...) S.A. w upadłości – na skutek nieważności.

Apelację od tego wyroku wywiodła strona pozwana, która zaskarżyła go w całości. W tym zakresie sformułowała zarzuty naruszenia prawa procesowego i materialnego, w sposób szerzej opisany w apelacji, na karcie 326v.-327v. Podnosząc powyższe zarzuty strona pozwana w pierwszej kolejności wniosła zmianę zaskarżonego wyroku poprzez odrzucenie pozwu, ewentualnie, o jego zmianę i oddalenie powództwa w całości. Niezależnie od powyższych żądań, wniosła również o zasądzenie od powodów na swoją rzecz zwrotu kosztów procesu za postępowanie przed Sądem I i II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Nadto, na podstawie art. 248 § 1 k.p.c. w zw. z art. 382 k.p.c. oraz art. 241 k.p.c., strona pozwana wniosła o zobowiązanie powoda do przedłożenia dokumentów szczegółowo wskazanych w apelacji, w tym zeznań podatkowych PIT, ewidencji podatkowych związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą, operatu szacunkowego, planu architektoniczno-budowlanego oraz umów najmu lub dzierżawy nieruchomości, a następnie o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z tych dokumentów na okoliczności wskazane jak na k. 328.

Ponadto, na podstawie art. 382 k.p.c. w zw. z art. 241 k.p.c., strona pozwana wniosła o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z wydruków z CEIDG, a także z wydruków z portalu Google oraz portalu Facebook.

W odpowiedzi na apelację (k. 354) powodowie wnieśli o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania odwoławczego.

Sąd Apelacyjny zważył:

Apelacja pozwanego nie zasługiwała na uwzględnienie.

Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy w ramach uzasadnienia zaskarżonego wyroku, gdyż zdaniem Sądu Apelacyjnego znajdowały one pełne oparcie w zebranym w niniejszym postępowaniu materiale dowodowym. Sąd pierwszej instancji przeprowadził w tej sprawie postępowanie dowodowe oparte na dowodach z dokumentów oraz dowodzie z przesłuchania powoda i na tej podstawie poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, które przedstawiają fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy w sposób odpowiadający wynikom postępowania dowodowego. Powtarzanie ustaleń Sądu pierwszej instancji nie jest zatem konieczne i Sąd Apelacyjny przy zastosowaniu art. 387 § 2

1 ust. 1 k.p.c. władny jest poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje w całości za własne.

W pierwszej kolejności, odnosząc się do zakresu rozpoznawania sprawy na etapie postępowania apelacyjnego, stwierdzić należy, iż postępowanie sądowe z powództwa kredytobiorcy będącego konsumentem o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego z umowy kredytu waloryzowanego do waluty obcej, wytoczone przeciwko bankowi, co do którego w toku postępowania ogłoszono upadłość, nie jest sprawą „o wierzytelność, która podlega zgłoszeniu do masy upadłości" w rozumieniu art. 145 ust. 1 prawa upadłościowego, a tym samym postępowanie to może być podjęte z chwilą ustalenia osoby pełniącej funkcję syndyka, stosownie do art. 180 § 1 pkt 4 lit. b) k.p.c. (por. Uchwała SN z 19.09.2024 r., III CZP 5/24, OSNC 2025, nr 4, poz. 42). Pojęcie postępowania sądowego o wierzytelność, która podlega zgłoszeniu do masy upadłości, funkcjonuje w specyficznym kontekście systemowym tworzonym przez przepisy regulujące postępowanie upadłościowe, toteż na jego czysto językowe rozumienie może wpływać szersze otoczenie normatywne oraz cel, któremu służy art. 145 ust. 1 prawa upadłościowego. W postępowaniu upadłościowym nie ma odpowiednika sprawy o ustalenie, a kwestia istnienia prawa lub stosunku prawnego jest badana jako przesłanka umieszczenia wierzytelności na liście. Zależność między ustaleniem i zasądzeniem widoczna jest także w niniejszej sprawie, w której drugie ze zgłoszonych (przed ogłoszeniem upadłości) roszczeń procesowych, czyli żądanie zapłaty, zostało oparte m.in. na twierdzeniu powódki o nieistnieniu stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu. Ocena tego twierdzenia musiałaby nastąpić także w razie zgłoszenia syndykowi wierzytelności o zapłatę. Oczywiście trafna jest konstatacja, że kwestia istnienia stosunku prawnego będzie badana równolegle przez sąd (jako materialnoprawna przesłanka zasadności powództwa o ustalenie), jak i przez syndyka (sędziego komisarza, sąd upadłościowy), jako kwestia wstępna dla dalszej oceny, czy zgłaszana przez powoda wierzytelność z tytułu nienależnego świadczenia powinna zostać umieszczona na liście wierzytelności. Nie stwarza to jednak przeszkód do dokonania samodzielnych ocen przez organy prowadzące oba wspomniane postępowania – z zastrzeżeniem, że merytoryczne orzeczenie sądu cywilnego, po jego uprawomocnieniu się, wiąże następczo organy postępowania upadłościowego (art. 365 §1 k.p.c.). Dwukrotne badanie tej samej kwestii nie świadczy o niespójności systemu prawa, gdyż uzasadnione jest odmiennymi przedmiotami obu postępowań. Do wyłącznej kompetencji organów postępowania upadłościowego należy badanie tego, czy dana wierzytelność podlega ujęciu na liście. W każdym wypadku ocena taka wymaga odniesienia się do szeregu punktów wstępnych, jednakże przekazanie organowi do rozstrzygnięcia określonej kwestii nie oznacza rozciągnięcia sfery wyłącznej kompetencji tego organu na wszystkie zagadnienia wpadkowe, które mogą ujawnić się w toku takiego badania. Materią, którą pod kontrolą sędziego-komisarza i w dalszej perspektywie, sądu upadłościowego, bada syndyk, może być zatem tylko to, czy dana wierzytelność podlega umieszczeniu na liście.

Sprawy cywilne o innym przedmiocie, nawet jeżeli w toku ich rozpoznania wyłaniają się kwestie wstępne zbieżne z tymi badanymi przez syndyka, mogą toczyć się niezależnie, ponieważ tamujący skutek stosowania art. 145 ust. 1 prawa upadłościowego jest skorelowany z tym, o czym decydować mogą organy postępowania upadłościowego – a więc wyłącznie z ostatecznym ukształtowaniem listy wierzytelności. Dopiero przepis szczególny mógłby przekazać również taką sprawę, jak omawiana obecnie, czyli sprawę o ustalenie, z zakresu kompetencji sądu cywilnego – do kompetencji organów postępowania upadłościowego. Niewskazanie w art. 145 ust. 1 prawa upadłościowego wprost spraw o ustalenie nie powinno skłaniać do rozszerzającego rozumienia pojęcia "postępowania sądowego (...) o wierzytelność, która podlega zgłoszeniu do masy upadłości", w celu objęcia tą kategorią spraw również żądań z art. 189 k.p.c. Postępowanie upadłościowe, którego istotnym elementem jest sporządzenie listy wierzytelności zaspokajanych z masy upadłości zasadniczo nie stwarza zainteresowanym możliwości dochodzenia roszczenia procesowego o ustalenie istnienia lub nieistnienia prawa lub stosunku prawnego. Na rzecz wniosku, że sprawy te pozostają poza zakresem zastosowania art. 145 ust. 1 prawa upadłościowego, wobec czego prowadzone w nich postępowania powinny być podejmowane z chwilą ustalenia osoby syndyka, przemawia więc także ten argument, że w przeciwnym razie zagrożeniu ulegałoby prawo stron do sądu. Podmioty poszukujące ochrony prawnej w sprawach o ustalenie nie miałyby bowiem możliwości uzyskania tej ochrony - co najmniej do czasu wyczerpania trybu zgłoszenia wierzytelności, pozostającej w takim związku z żądaniem z art. 189 k.p.c., że ustalenie istnienia lub nieistnienia określonego prawa lub stosunku prawnego mogłoby przekładać się na ocenę podstaw umieszczenia danej, zgłoszonej wierzytelności na liście. To właśnie korelacja art. 145 ust. 1 prawa upadłościowego z ustaleniem listy wierzytelności, wyrażająca istotę i funkcję przywołanego przepisu, stanowi o fundamentalnej różnicy między sprawami o ustalenie i sprawami o zasądzenie. W razie wystąpienia z żądaniem zasądzenia sensem tamowania rozpoznania sprawy w postępowaniu prowadzonym na zasadach ogólnych jest możliwość dochodzenia ochrony prawnej w procedurze związanej z ustaleniem listy wierzytelności. Zbieżne rozwiązanie nie zostało przewidziane dla żądania ustalenia prawa lub stosunku prawnego, które nie ma swego odpowiednika w toku sporządzania listy wierzytelności.

W konsekwencji sprawa z art. 189 k.p.c. może toczyć się na zasadach ogólnych, tyle że z udziałem syndyka, a nie samego upadłego. Cel art. 145 ust. 1 prawa upadłościowego, jakim jest zatamowanie biegu postępowań sądowych, które mogą stać się zbędne wskutek umieszczenia wierzytelności na liście, nie jest bowiem aktualny w odniesieniu do spraw o ustalenie. Dla oceny, czy postępowanie w sprawie powinno zostać podjęte już z chwilą ustalenia osoby pełniącej funkcję syndyka, nie ma znaczenia rozstrzygnięcie kwestii tego, czy powódka, wobec możliwości zgłoszenia wierzytelności w postępowaniu upadłościowym, ma interes prawny w żądaniu ustalenia nieistnienia stosunku prawnego z umowy kredytu. Zagadnienie to pozostaje istotne jedynie dla oceny, czy zgłoszone w sprawie żądanie ustalenia jest zasadne, czy – przeciwnie – podlega oddaleniu (zob. też uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 19.09.2024 r., sygn. akt III CZP 5/24). Regulacja art. 84 prawa upadłościowego nie stoi temu na przeszkodzie.

Przedmiotem niniejszego postępowania, czego apelujący nie kwestionuje co do treści żądania, jest ustalenie, że umowa kredytu hipotecznego łącząca strony jest nieważna. Powództwo z art. 189 k.p.c. ma charakter kształtująco-deklaratoryjny, gdyż zmierza do definitywnego usunięcia stanu niepewności co do istnienia stosunku prawnego.

Wobec powyższego, a wbrew stanowisku pozwanej, powodowie mają interes prawny w wytoczeniu niniejszego powództwa. Interes prawny występuje wówczas, gdy sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni powodom ochronę prawnie doniosłych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. Powodowie dochodzili swego roszczenia w toku realizacji przedmiotowej umowy, w celu uchylenia niepewności co do tego, czy umowa ta jest dla niego wiążąca. Przesądza to o posiadaniu interesu prawnego, uzasadniającego rozstrzygnięcie powyższych wątpliwości przez sąd, na podstawie art. 189 k.p.c. Podkreślić należy, że dopiero sentencja prowadzi do definitywnego rozstrzygnięcia tych wątpliwości, zaś samo wskazanie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, iż umowa jest nieważna, nie byłoby w tym zakresie wystarczające.

Należało w pełni podzielić ocenę Sądu Okręgowego w tym aspekcie, wobec czego zarzut naruszenia art. 189 k.p.c. był chybiony.

W ocenie Sądu Apelacyjnego nie ulega wątpliwości, że kredytobiorcy byli konsumentami w rozumieniu art. 22

1 k.c. W tym zakresie strona pozwana zarzuciła, że na kredytowanej nieruchomości prowadzona jest aktualnie działalność gospodarcza, co prowadzi do wniosku, że kredytobiorcy nie mają statusu konsumenta.

Zgodnie z przepisem art. 22

1 k.c., za konsumenta uważa się osobę fizyczną, dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Powyższa definicja zawiera w sobie cztery zasadnicze elementy: (1) konsumentem może być tylko osoba fizyczna, (2) musi ona dokonywać czynności prawnej, (3) czynność ta pozostaje w określonej relacji z rolą społeczną tej osoby, (4) adresatem oświadczenia woli jest przedsiębiorca.

Nie ma wątpliwości co do tego, że konsumentem może być tylko osoba fizyczna, zatem nie mogą być konsumentami osoby prawne, np. stowarzyszenia, spółdzielnie, związki zawodowe, fundacje, przedsiębiorstwa państwowe, partie polityczne czy spółki kapitałowe oraz jednostki organizacyjne niebędące osobami prawnymi, którym ustawa przyznaje zdolność prawną – np. spółki osobowe prawa handlowego czy wspólnota mieszkaniowa. Drugi warunek to dokonanie czynności prawnej, czyli wyrażenie oświadczenia woli, najczęściej zawarcie umowy, gdzie niezbędne są dwa lub więcej oświadczeń woli kontrahentów – tak jak miało to miejsce w niniejszej sprawie.

Po trzecie, czynność prawna pozostaje w określonej relacji z rolą społeczną tej osoby – kwestia braku bezpośredniego związku między dokonaną przez dany podmiot czynnością prawną a jego działalnością gospodarczą lub zawodową jest kryterium najistotniejszym i najbardziej charakterystycznym dla pojęcia konsumenta. Za działalność gospodarczą zgodnie z przepisem art. 2 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej rozumiemy zarobkową działalność wytwórczą, budowlaną, handlową, usługową oraz poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobywanie kopalin ze złóż, a także działalność zawodową, wykonywaną w sposób zorganizowany i ciągły. Działalność gospodarczą charakteryzuje zatem chęć zysku. Jak trafnie wskazano w doktrynie, nie ma działalności gospodarczej tam, gdzie nie występuje motyw zysku (Sokołowski T., Komentarz do art. 221 Kodeksu cywilnego, w: Kidyba A. (red.),

Kodeks cywilny. Komentarz. Tom I. Część ogólna, WKP, 2012).

Uwzględniając kryterium typowości, należy rozważyć, czy konkretna czynność prawna jest bezpośrednio powiązana z prowadzoną działalnością gospodarczą lub zawodową kredytobiorcy. W orzecznictwie wskazuje się, że umowa konsumencka z reguły ma zmierzać do zaspokajania potrzeb własnych, osobistych, „prywatnych” podmiotu, jego rodziny, domowników, także przyjaciół lub znajomych, lub ma zapewniać funkcjonowanie gospodarstwa domowego. Takie stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 26 września 2007 r., IV CSK 122/07.

Ostatnia cecha to okoliczność, że adresatem oświadczenia woli konsumenta jest przedsiębiorca – ustawodawca przesądził więc, że drugą stroną umowy jest podmiot profesjonalny, przedsiębiorca. Przedsiębiorcą w rozumieniu art. 431 k.c. jest osoba fizyczna, osoba prawna i ułomna osoba prawna, prowadząca we własnym imieniu działalność gospodarczą lub zawodową.

W okolicznościach sprawy stwierdzić należy, że w odniesieniu do kredytobiorców i kwestionowanej umowy kredytowej spełniony został także warunek braku bezpośredniości z działalnością gospodarczą. Takie rozumowanie wynika z kilku okoliczności.

Kluczowe znaczenie dla tej oceny ma ustalenie celu zawarcia umowy, dokonywane, co należy podkreślić, według stanu z chwili jej zawarcia. Jak wynika z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, w szczególności z wniosku kredytowego z dnia 11 września 2006 r. (k. 118-122), a także z treści samej umowy kredytu (k. 20-22), powodowie wystąpili o udzielenie kredytu celem finansowania w związku z zamiarem budowy domu mieszkalnego na nieruchomości położonej w D.. Wniosek kredytowy jednoznacznie wskazywał na potrzebę uzyskania środków na cele mieszkaniowe, zaś zawarta umowa przewidywała przeznaczenie kredytu przede wszystkim na pokrycie kosztów budowy domu mieszkalnego w kwocie 368.000 zł, obok kosztów dodatkowych związanych z jego uzyskaniem.

Z zeznań powodów złożonych na rozprawie w dniu 13 października 2025 r. (k. 294-296) wynika przy tym spójnie, że celem zawarcia umowy było zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych rodziny, a więc stworzenie miejsca zamieszkania dla powodów. W chwili zawierania umowy nieruchomość nie była przeznaczona do prowadzenia działalności gospodarczej, ani też nie była traktowana jako inwestycja o charakterze zarobkowym. Umowa została zawarta po uprzednim uzyskaniu pozytywnej decyzji kredytowej, przy wykorzystaniu wzorca umownego przygotowanego przez bank, a środki kredytowe zostały następnie wypłacone i wykorzystane zgodnie z określonym w niej celem (k. 48-49).

W tym stanie rzeczy nie sposób przyjąć, aby zawarta przez powodów umowa pozostawała w bezpośrednim związku z prowadzoną przez nich działalnością gospodarczą lub zawodową. Dla wyłączenia statusu konsumenta nie jest wystarczające samo prowadzenie działalności gospodarczej czy posiadanie statusu przedsiębiorcy, lecz konieczne jest wykazanie, że konkretna czynność prawna została dokonana w bezpośrednim i funkcjonalnym związku z tą działalnością.

Warto także wskazać na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2025 r., II CSKP 1262/24, w którym Sąd Najwyższy wskazał, że status strony czynności jako konsumenta nie podlega ocenie

in abstracto, lecz w relacji do konkretnej czynności prawnej, a przypisaniu go kontrahentowi przedsiębiorcy decyduje cel, w jakim dokonuje on czynności z przedsiębiorcą, który ma być niezwiązany z działalnością gospodarczą lub zawodową owego kontrahenta (zob. wyroki Sądu Najwyższego z 27 maja 2022 r., II CSKP 314/22, OSNC-ZD 2022, nr D, poz. 50, z 13 czerwca 2012 r., II CSK 515/11, z 3 października 2014 r., V CSK 630/13, OSNC 2015, nr 7–8, poz. 96, z 18 kwietnia 2023 r., II CSKP 914/22, z 28 marca 2024 r., II CSKP 1605/22, z 8 marca 2024 r., II CSKP 85/24).

Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z 6 września 2024 r., II CSKP 964/23, w zbliżony sposób kryterium to jest ujmowane na tle art. 2 lit. b dyrektywy 93/13, implementowanej w art. 385

1 i n. k.c. Według tego przepisu konsumentem jest każda osoba fizyczna, która zawierając umowę działa w celach niezwiązanych z handlem, przedsiębiorstwem lub zawodem (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z 3 września 2015 r., C-110/14,

L. W. przeciwko (...) SA, (...):EU:C:2015:538). Rozstrzygające znaczenie ma zatem kryterium funkcjonalne, sprzężone z oceną, czy zawarcie umowy, z uwzględnieniem jej celu, wpisuje się w działalność niezwiązaną z wykonywaniem handlu, zawodu lub prowadzeniem przedsiębiorstwa. Badając tę kwestię, sąd powinien uwzględnić wszystkie okoliczności sprawy, które mogą być pomocne w oznaczeniu celu nabycia towaru lub usługi stanowiących przedmiot umowy. W przypadku umów kredytowych istotne znaczenie ma w tej mierze przeznaczenie (sposób wykorzystania) pożyczonego kapitału (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 8 czerwca 2023 r., C-570/21).

Celem pozyskania środków z kredytu udzielonego kredytobiorcom przez pozwany Bank było niewątpliwie nabycie nieruchomości na potrzeby własne, a nie na potrzeby działalności. W świetle powyższego nie sposób uznać, by powodowie nabyli nieruchomość na cel związany z działalnością gospodarczą.

Dodatkowo, biorąc pod uwagę treść spornej umowy, kredytobiorcy korzystali w okolicznościach niniejszej sprawy z domniemania, że występowali w umowie jako konsumenci, zaś dla możliwości odmowy przyznania im statusu konsumenta koniecznym było wykazanie, iż środki pozyskane z kredytu zostały spożytkowane na cele związane z prowadzoną działalnością gospodarczą, pozostające w funkcjonalnym związku z tą działalnością. Obowiązek ten obciążał stronę pozwaną, która zakwestionowała status kredytobiorców wynikający ze zgromadzonych w sprawie dokumentów. Tymczasem strona pozwana nie wykazała, by zakup nieruchomości pozostawał w bezpośrednim związku z działalnością gospodarczą lub zawodową kredytobiorców. Brak jest też dowodów, by pozyskany kredyt został przez kredytobiorców rozliczony jako koszt prowadzonej przez powódkę działalności gospodarczej.

Mając to na względzie, Sąd Apelacyjny uznał, że kredytobiorcy niewątpliwie w ramach kwestionowanych umów występowali i mieli status konsumentów.

Nietrafny pozostaje także powiązany z powyższymi rozważaniami zarzut naruszenia art. 16 ust. 1 i 2 ustawy o Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. Przepisy te regulują wyłącznie kwestie ewidencyjne i informacyjne, nie zaś materialnoprawną kwalifikację czynności prawnych. Wpis w CEIDG, w tym wskazanie adresu wykonywania działalności, nie przesądza o tym, że dana czynność została dokonana w bezpośrednim związku z działalnością gospodarczą. Taka wykładnia byłaby sprzeczna zarówno z funkcjonalnym rozumieniem pojęcia konsumenta, jak i z celem regulacji ochronnych.

Wobec tego nie zasługiwały na uwzględnienie wnioski dowodowe zgłoszone przez stronę pozwaną na etapie postępowania apelacyjnego, obejmujące w szczególności żądanie zobowiązania powodów do przedłożenia zeznań podatkowych PIT, ewidencji podatkowych i dokumentacji związanej z działalnością gospodarczą, jak również dopuszczenie dowodów z wydruków z portali internetowych, w tym Google i Facebook.

Zgodnie z art. 381 k.p.c. sąd drugiej instancji pomija nowe fakty i dowody, jeżeli strona mogła je powołać w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, chyba że potrzeba ich powołania wynikła później. W realiach niniejszej sprawy strona pozwana nie wykazała, aby zachodziła którakolwiek z przesłanek uzasadniających odstąpienie od tej zasady. Okoliczności, na które powołują się zgłoszone wnioski dowodowe, były znane stronie pozwanej już w toku postępowania przed Sądem Okręgowym, a zatem mogły i powinny zostać wówczas powołane.

Nadto wskazane dowody nie miały istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy w rozumieniu art. 227 k.p.c., albowiem odnosiły się w przeważającej mierze do okresu po zawarciu umowy kredytu, podczas gdy dla oceny statusu powodów jako konsumentów decydujące znaczenie ma chwila zawarcia umowy. Ewentualne późniejsze okoliczności związane z rozliczeniami podatkowymi, wpisami ewidencyjnymi czy aktywnością w Internecie nie mogą prowadzić do odmiennej kwalifikacji prawnej czynności dokonanej w 2006 r.

W judykaturze utrwalony jest pogląd, że postępowanie apelacyjne nie może służyć uzupełnianiu materiału dowodowego w celu naprawienia zaniedbań strony w zakresie inicjatywy dowodowej (utrwalona linia orzecznicza, bez potrzeby cytowania). W konsekwencji zgłoszone w apelacji wnioski dowodowe podlegały oddaleniu jako spóźnione i nieprzydatne dla rozstrzygnięcia sprawy.

W konsekwencji całokształtu powyższych rozważań zarzuty apelującej dotyczące naruszenia przepisów postępowania, a to art.233 § 1 k.p.c., jawiły się jako oczywiście bezzasadne i stanowiące wyłączenie wyraz niczym nieuprawnionej polemiki z prawidłową oceną materiału dowodowego, dokonaną przez Sąd I instancji zgodnie z dyrektywami oceny dowodów wyrażonymi w cytowanym przepisie. Mało tego podkreślić należy, iż status powodów jako konsumentów w dacie zawarcia spornej umowy nie był kwestionowany w postepowaniu przed Sądem Okręgowym, co tym bardziej czyni bezzasadnymi zarzuty w tym zakresie formułowane na etapie postępowania apelacyjnego.

Przechodząc do analizy pozostałych zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego, to w pierwszej kolejności wymaga podkreślenia, że apelująca nie kwestionowała tego, że nie przedstawiła powodom należycie informacji o właściwościach kredytu indeksowanego, w tym o ryzykach z nim związanych w szczególności z ryzykiem kursowym i jego wpływie na wysokość rat oraz zadłużenia kredytu. Podobnie apelująca nie podnosiła zarzutów odnoszących się do przyjęcia, że postanowienia umowy określające sposób przeliczania kursu waluty nie zostały indywidualnie uzgodnione z powodami.

Sąd Apelacyjny w pełni podzielił stanowisko Sądu pierwszej instancji, co do abuzywności klauzul waloryzacyjnych zawartych w umowie łączącej strony, a w konsekwencji wobec ich wyeliminowania z jej treści, również co do jej nieważności.

Nie można również podzielić stanowiska apelującego, jakoby art. 84 ust. 1 ustawy – Prawo upadłościowe stanowił

lex specialis wobec przepisów kodeksu cywilnego dotyczących abuzywności postanowień umownych i skutków nieważności czynności prawnych. Przepis ten reguluje wyłącznie kwestię bezskuteczności czynności dokonanych przez upadłego z pokrzywdzeniem wierzycieli, a nie odnosi się do materialnoprawnej oceny ważności umowy zawartej z konsumentem na długo przed ogłoszeniem upadłości. W związku z tym nie istnieją podstawy do przyjęcia, że po ogłoszeniu upadłości sądy powszechne tracą właściwość do orzekania w przedmiocie nieważności umów kredytowych.

Dokonując oceny na tym tle należy wskazać, że zgodnie z dyspozycją art. 385

1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.

W niniejszej sprawie nie budzi wątpliwości, że nie zaistniały negatywne przesłanki, które wyłączałyby możliwość badania abuzywności zakwestionowanych postanowień. Status powodów, jako konsumentów nie był przedmiotem sporu między stronami na etapie rozpoznawania sprawy przed Sądem Okręgowym, a z kolei pozwana nie wykazała także, jak powyżej wskazano, aby postanowienia spornej umowy zostały indywidualnie z nimi uzgodnione. Pozwana nie sprostała także wymogowi jednoznacznego sformułowania postanowień umownych i nie zrealizowała prawidłowo spoczywającego na niej obowiązku informacyjnego.

Wbrew stawianym przez apelującą zarzutom, Sąd Okręgowy dokonał wyczerpującej, szczegółowej i metodycznej oceny zakwestionowanych postanowień umownych przez pryzmat dyspozycji art. 385

1 k.c. i prawidłowo uznał, że są one sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesy konsumenta. Klauzule przeliczeniowe pozostawały nieczytelne, niejasne i niejednoznaczne, a w oparciu o ich treść przeciętny konsument nie był w stanie określić całkowitej kwoty zadłużenia oraz wysokości poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych. Warunki określania kursu kupna i sprzedaży waluty przez bank były niezrozumiałe i nieweryfikowalne przez kredytobiorcę.

Wymaga w tym miejscu podkreślenia, że warunkiem uznania postanowienia umownego za abuzywne jest ustalenie, że kształtuje ono prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny, uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15.01.2016 r. I CSK 125/15 LEX 1968429).

O ile kwestie rozpatrywane na tle spraw tzw. frankowych, budzą nadal kontrowersje zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie, to uznanie abuzywności zapisów umów zawierających analogiczny jak w niniejszej sprawie mechanizm przeliczeniowy, jest powszechnie podzielane. W uzasadnieniu tego stanowiska podkreśla się w szczególności, że biorąc pod uwagę fakt, iż w przypadku kredytu waloryzowanego, oprócz odsetek kredytobiorca ponosi koszty zmian kursowych i kursów walut przyjętych w danym banku (spread walutowy), winien on już w chwili zawierania umowy znać mechanizm ustalania tych kosztów, aby mieć świadomość konsekwencji ekonomicznych tych postanowień. Tymczasem wbrew zarzutom apelacji przedmiotowa umowa nie określała kryteriów, jakimi kierował się bank przy ustalaniu kursu CHF, co uniemożliwiało powodom dokonanie weryfikacji wysokości tego kursu, a w konsekwencji i wynagrodzenia banku w zamian za oddanie im do dyspozycji określonej sumy środków pieniężnych. Takie postanowienie umowne wypełnia przesłankę, o której mowa w art. 385

3 pkt 20 k.c., dającą kontrahentowi konsumenta uprawnienie do określenia lub podwyższenia ceny lub wynagrodzenia po zawarciu umowy, a więc należy je uznać za niedozwolone.

Zastrzeżenie w umowie możliwości jednostronnego określania należnego bankowi wynagrodzenia i wysokości kredytu według tabel kursowych banku stanowi o rażącym naruszeniu interesów powodów jako konsumentów. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, a dobre obyczaje oznaczają zachowanie zasad równorzędności stron i zakaz wykorzystywania swojej silniejszej pozycji. Wyraźnego podkreślenia wymaga, że nieuczciwość klauzuli nie wyraża się w tym, że konkretny kurs był zawyżony w stosunku do rynkowego, ale w tym, że został on narzucony przez bank, który faktycznie samodzielnie decydował o wysokości zadłużenia kredytobiorcy. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów.

W świetle treści umowy kredytowej pozwany Bank – wbrew zarzutom apelacji – posiadał możliwość jednostronnego kształtowania sytuacji powodów w zakresie wysokości zobowiązania, przez co została naruszona zasada równowagi stron w stosunkach umownych. Waloryzacja rat kredytu udzielonego na podstawie zawartej przez strony umowy miała się odbywać w oparciu o „bankową tabelę kursów” sporządzaną przez pozwany Bank i uprawniającą go do określenia wysokości kursu, bez żadnych formalnie uregulowanych ograniczeń.

Sformułowanie, że tabela ta ma być sporządzana przez „merytoryczną komórkę Banku na podstawie kursów obowiązujących na rynku (…)” jest niewystarczające i nie eliminuje swobody banku w tym zakresie ani jej nie limituje, gdyż jest na tyle ogólnikowe, że nie precyzuje stopnia tej zależności i reguł jego określania. Także z zastrzeżenia, że tabela ta ma być sporządzana „po ogłoszeniu kursów średnich przez NBP” nie wynika jej powiązanie z tym kursem, lecz moment jej ustalania. Konsekwencją przyjęcia, że postanowienia przewidujące stosowanie kursów wyznaczanych przez Bank przy wykonywaniu mechanizmu indeksacji kredytu są abuzywne, jest uznanie, że przedsiębiorca miał prawo do jednostronnego kształtowania wysokości świadczenia drugiej strony umowy. Aktualne pozostają wszystkie argumenty, wskazujące jako podstawę do stwierdzenia abuzywności niedopuszczalność uzależnienia od decyzji banku (ustalenia kursu) wysokości kwoty, którą kredytobiorca zobowiązany będzie zwrócić – zarówno wyrażonej we frankach szwajcarskich, jak i w złotych polskich – i brak w treści łączącego strony stosunku prawnego granic arbitralności banku.

Postanowienia abuzywne są od początku, z mocy samego prawa dotknięte bezskutecznością na korzyść kredytobiorcy, chyba że następczo udzieli on świadomej i wolnej zgody na te klauzule i w ten sposób przywróci im skuteczność z mocą wsteczną (zob. uchwałę składu 7 sędziów SN – zasada prawna z dnia 7.05.2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, Nr 9, poz. 56). Okolicznością niebudzącą wątpliwości jest to, że powodowie takiej zgody nie udzielili.

Skoro postanowienia określające mechanizm waloryzacji stanowiły niedozwolone postanowienia umowne i zgodnie z art. 385

1 § 1 i § 2 k.c. nie wiązały powodów, co oznacza konieczność wyeliminowania ich z umowy, należało rozważyć, czy mogła ona bez tych postanowień nadal obowiązywać i być wykonywana oraz, czy postanowienia te mogą ewentualnie zostać zastąpione przepisami dyspozytywnymi.

W tym też kontekście należy rozważać aspekt „utrzymania” umowy przez wprowadzenie rozwiązań z innych przepisów kodeksu cywilnego (średni kurs NBP – art. 358 § 2 k.c.), czy w ogóle z innych aktów prawnych (np. powoływanego w praktyce art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. – Prawo wekslowe).

Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z dnia 3.10.2019 r., D., C-260/18 jednoznacznie stwierdził, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę.

Stanowisko takie zostało także zaprezentowane w wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 8.09.2022 r. w sprawach połączonych C-80/21- C 82/21, mających za przedmiot wnioski o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym złożone przez Sąd Rejonowy dla Warszawy – Śródmieścia. Przedmiotem wniosków było to, czy art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, która to nieważność pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić ten warunek albo wykładnią oświadczeń woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy (motyw 79), albo przepisami prawa krajowego o charakterze ogólnym, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych, ani przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę (motyw 77). Trybunał Sprawiedliwości w powołanym wyroku, odnosząc się także do wcześniejszego orzecznictwa podkreślił, że możliwość zastąpienia, stanowiąca wyjątek od ogólnej zasady, zgodnie z którą dana umowa pozostaje wiążąca dla stron tylko wtedy, gdy może ona nadal obowiązywać bez zawartych w niej nieuczciwych warunków, jest ograniczona do przepisów prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym lub mających zastosowanie, jeżeli strony wyrażą na to zgodę (motyw 72). Wskazał przy tym, że z akt spraw przedłożonych Trybunałowi nie wynika, by istniały przepisy prawa polskiego o charakterze dyspozytywnym, mające zastąpić uchylone nieuczciwe warunki umowne. Sąd odsyłający zwrócił się bowiem do Trybunału a priori o możliwość zastąpienia nieuczciwych warunków, uchylonych przez przepisy prawa krajowego o charakterze ogólnym, które nie mają zastosowania konkretnie do umów zawieranych pomiędzy przedsiębiorcą, a konsumentem (motyw 76). Podkreślił zarazem, że sądy krajowe są zobowiązane wyłącznie do odstąpienia od stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta, przy czym nie są one uprawnione do zmiany jego treści. Umowa powinna bowiem w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z usunięcia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z normami prawa wewnętrznego (motyw 80). Podsumowując swoje rozważania wskazał, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, który pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić warunek umowny, którego nieważność została stwierdzona, albo wykładnią oświadczenia woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy, albo przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, nawet jeśli konsument został poinformowany o skutkach nieważności tejże umowy i zaakceptował je (motyw 84).

Należy przy tym wskazać, że art. 358 § 2 k.c. jest przepisem o charakterze ogólnym, a nie dyspozytywnym, co wyklucza możliwość jego zastosowania. Art. 358 § 2 k.c. odnosi się do zobowiązań, których przedmiotem jest suma w walucie obcej, a nie do klauzul waloryzacyjnych (a zatem zobowiązań, dla których waluta obca pełni jedynie funkcję miernika świadczenia, które jest spełniane w walucie polskiej). W przypadku kredytów indeksowanych (a więc takich, z jakim mamy do czynienia w niniejszej sprawie) kwota kredytu wyrażona jest w walucie polskiej, z kolei waluta obca stanowi jedynie miernik świadczenia spełnianego w walucie polskiej.

Przepisu dyspozytywnego nie stanowił też art. 41 ustawy z 28 kwietnia 1936 r. Prawo wekslowe. Nie ma żadnego uzasadnienia zastosowanie szczególnych unormowań związanych z ustaleniem sumy wekslowej wyrażonej w walucie obcej do umowy kredytu. Nie zachodzi tu bowiem żadna relacja

lex specialis - lex generali, czy wypełnianie luki prawnej. Skutki zastosowania przez przedsiębiorcę klauzul abuzywnych zostały jasno określone w kodeksie cywilnym i nie ma potrzeby odwoływania się do uregulowań, które nie są charakterystyczne dla określonej instytucji prawa cywilnego (w tym wypadku: umowy kredytu).

Brak jest również podstaw do twierdzenia, że możliwe jest zastąpienie klauzuli abuzywnej dotyczącej kursu przeliczeniowego (np. kursu średniego NBP) innym mechanizmem lub przepisem prawa. Nie znajdują tu zastosowania ani przepisy art. 358 § 2 k.c., ani art. 24 ustawy o NBP, ani też przepisy ustawy o rachunkowości.

W świetle okoliczności sprawy i treści zakwestionowanej umowy spór w istocie nie dotyczy samej dopuszczalności konstrukcji kredytu złotowego z klauzulą waloryzacyjną do waluty obcej, ani – co do zasady – możliwości posłużenia się mechanizmem indeksacji w obrocie bankowym, lecz sposobu, w jaki mechanizm ten został w niniejszej umowie ukształtowany. Zgodnie z art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego istotne postanowienia umowy kredytu obejmują m.in. określenie kwoty i waluty kredytu, zasad i terminu spłaty, wysokości oprocentowania oraz innych kosztów. W judykaturze utrwalony jest pogląd, że w przypadku kredytów złotowych waloryzowanych do waluty obcej klauzula waloryzacyjna jako taka nie jest wykluczona przez art. 69 Prawa bankowego; przeciwnie – mieści się w granicach swobody kontraktowej, o ile prawa i obowiązki stron, w szczególności sposób przeliczeń wpływających na rozmiar świadczenia kredytobiorcy, zostaną ukształtowane w sposób przejrzysty i weryfikowalny, pozwalający na oznaczenie świadczeń już w chwili zawarcia umowy według obiektywnych kryteriów (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, z dnia 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21, oraz z dnia 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21). Innymi słowy, o zgodności z art. 69 Prawa bankowego nie rozstrzyga sam wybór formuły indeksacyjnej, lecz to, czy „zasady i terminy spłaty” oraz czynniki determinujące wysokość świadczeń zostały opisane tak, by konsument mógł zawczasu – bez arbitralnej ingerencji kontrahenta – odtworzyć ich treść.

Na tle niniejszej umowy przesądzające jest, że jej postanowienia odsyłające do „Bankowej Tabeli kursów” nie zawierają żadnych obiektywnych, sprawdzalnych i możliwych do poddania kontroli kryteriów kształtowania kursów kupna i sprzedaży waluty, według których dokonywano przeliczenia zarówno wypłaty kredytu, jak i poszczególnych rat. W rezultacie elementy determinujące rozmiar świadczenia kredytobiorców zostały pozostawione swobodnemu uznaniu banku. Taki sposób ukształtowania mechanizmu waloryzacyjnego pozostaje w kolizji z art. 69 ust. 2 Prawa bankowego w tej części, w jakiej wymaga on określenia „zasad i terminu spłaty” – skoro zasady te obejmują również metodę przeliczeń wpływających bezpośrednio na wysokość rat i salda zadłużenia, to muszą być one sformułowane w umowie w sposób przejrzysty i pozwalający na ich weryfikację bez potrzeby odwoływania się do decyzji jednej strony, podejmowanych ex post.

W świetle cytowanego wyżej orzecznictwa chybione są zarzuty apelacji odnoszące się do dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny, iż klauzule określające mechanizm waloryzacji zawarte w umowie, spełniają przesłanki do uznana ich za nieobowiązujące na podstawie art. 385

1 k.c., a po ich wyeliminowaniu, w prawie krajowym brak jest przepisów pozwalających na ich zastąpienie, co skutkuje uznaniem, że przedmiotowa umowa w kształcie zamierzonym przez strony nie może, po wyeliminowaniu z niej klauzul abuzywnych, obowiązywać i tym samym pozostawać w obrocie prawnym. W konsekwencji prawidłowo Sąd Okręgowy stwierdził (ustalił) nieważność umowy kredytu.

W świetle całokształtu powyższych okoliczności, za bezzasadne Sąd Apelacyjny uznał zarzuty apelacji odnoszące się bezpośrednio do omówionych powyżej zagadnień, które z uwagi na sposób ich sformułowania nie wymagały konieczności szczegółowego odnoszenia się indywidualnie do każdego z nich.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację jako bezzasadną.

Sąd Apelacyjny nie orzekał o kosztach postępowania apelacyjnego. Rozstrzygnięcie sądu o ostatecznym podziale kosztów procesu oparte jest na zasadzie unifikacji i koncentracji kosztów postępowania, co znajduje normatywną podstawę w art. 108 § 1 zd. 1 k.p.c. Orzeczeniem kończącym sprawę w instancji jest ten wyrok, który rozstrzyga o ostatniej części roszczenia, a wcześniejsze orzekanie o kosztach uznać należy za niedopuszczalne (postanowienie Sądu Najwyższego z 15 czerwca 2022 r., sygn. akt I CSK 445/22).

Sławomir Jurkowicz

ZARZĄDZENIE

1. (...).

2. (...).

3. (...).

Hasła tematyczne: Klauzule abuzywne

178 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 7 kwietnia 2026 r.
  2. Po 77 dniach trafia do portalu połowa orzeczeń
  3. Portal: 2 października 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.