Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
I ACa 1635/25
Sąd
Sąd Apelacyjny w Krakowie
Wydział
I Wydział Cywilny
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
27 marca 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Apelacja oddalona
Żądanie pozwu
460 635 zł
Opublikowano w portalu
25 września 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Konkurencja i konsumenci
Banki i finanse
Upadłości i restrukturyzacje
Nieruchomości i budowy
Sąd Apelacyjny w Krakowie
© autorzy OpenStreetMap

Konkurencja i konsumenci

Sąd Apelacyjny oddalił apelację syndyka i utrzymał nieważność kredytu frankowego

Powodowie, którzy zarabiali w euro, zaciągnęli w 2006 roku kredyt na 284 471,94 zł indeksowany do franka szwajcarskiego. Sąd Okręgowy w Tarnowie orzekł jego nieważność w całości.

Rozstrzygnięcie
Apelacja oddalona
Żądanie pozwu
460 635 zł
Sąd
Sąd Apelacyjny w Krakowie, I Wydział Cywilny
Sygnatura
I ACa 1635/25

Powodowie nie byli informowani przez pracownika Banku, że tego rodzaju kredyt jest obarczony dużym ryzykiem oraz że ryzyko to może być nieograniczone.

Z uzasadnienia, Sąd Apelacyjny w Krakowie

Treść orzeczenia około 57 minut czytania

Sygn. akt I ACa 1635/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 27 marca 2026 r.

Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: SSA Wojciech Żukowski

Protokolant: Anna Skoczeń

po rozpoznaniu w dniu 27 marca 2026 r. w Krakowie na rozprawie

sprawy z powództwa J. K. i T. K.

przeciwko Syndykowi masy upadłości (...) Bank S.A. w upadłości w L.

o ustalenie

na skutek apelacji strony pozwanej

od wyroku częściowego Sądu Okręgowego w Tarnowie

z dnia 16 grudnia 2024 r. sygn. akt I C 1201/24

oddala apelację

Uzasadnienie

Powodowie J. K. i T. K. w pozwie skierowanym przeciwko stronie pozwanej – Syndykowi Masy Upadłości (...) Bank Spółka Akcyjna w upadłości z siedzibą w L. (poprzednio: (...) Bank S.A. z siedzibą w L.) domagali się ustalenia, że umowa kredytu hipotecznego nr (...) indeksowanego do waluty obcej zawarta w dniu 18 lipca 2006 roku pomiędzy powodami a poprzednikiem prawnym strony pozwanej (...) S.A. z siedzibą w G. (...) Oddziałem w M. - jest nieważna w całości.

W punkcie 2 petitum pozwu zgłoszono żądanie zasądzenia od strony pozwanej na rzecz powodów kwoty 460.635,22 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia następnego po upływie czternastodniowego terminu na spełnienie świadczenia liczonego od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pozwu.

Nadto powodowie domagali się zasądzenia od strony pozwanej na ich rzecz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego w dwukrotności stawki minimalnej oraz opłaty skarbowej od udzielonego pełnomocnictwa wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia zasądzającego te koszty do dnia zapłaty (k. 3– 4).

Na uzasadnienie swojego żądania powodowie przedstawili argumentację zawierającą stan faktyczny sprawy oraz powołali podstawy materialnoprawne dochodzonego pozwem roszczenia (k. 4 – 26).

W odpowiedzi na pozew (k. 140-141) Syndyk Masy Upadłości (...) Bank Spółka Akcyjna w upadłości z siedzibą w L. wniósł o oddalenie powództwa, a także o zasądzenie od powodów zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, z uwzględnieniem opłat skarbowych od pełnomocnictw.

W uzasadnieniu odpowiedzi na pozew, strona pozwana przedstawiła obszerną argumentację prawną, wywodząc w oparciu o nią, że roszczenie strony powodowej jest całkowicie bezzasadne, gdyż sporna umowa kredytu nie stoi w sprzeczności z obowiązującymi przepisami prawa, nie narusza granic swobody umów, nie jest również przejawem działań o charakterze nieuczciwych praktyk rynkowych (k. 142-163).

Postanowieniem z dnia 7 września 2023 roku Sąd Okręgowy w Tarnowie zawiesił postępowanie w niniejszej sprawie na podstawie art. 174 § 1 pkt 4 k.p.c. (k. 212).

Postanowieniem z dnia 11 października 2024 roku Sąd Okręgowy w Tarnowie podjął zawieszone postępowanie w części dotyczącej żądania z punktu 1 pozwu tj. żądania o ustalenie nieważności umowy (k. 271).

Wyrokiem częściowym z dnia 16 grudnia 2024 r. Sąd Okręgowy w Tarnowie ustalił, że umowa kredytu hipotecznego nr (...) indeksowanego do waluty obcej zawarta w dniu 18 lipca 2006 roku pomiędzy powodami a poprzednikiem prawnym strony pozwanej tj. (...) Bank S.A z siedzibą w G.- (...) Oddziałem w M. jest w całości nieważna.

Sąd Okręgowy ustalił, że (...) Bank S.A. z siedzibą w L. jest następcą prawnym (...) Banku S.A. z siedzibą w G.. Postanowieniem z dnia 20 lipca 2023 roku (sygn. akt (...)/(...)), Sąd Rejonowy (...)

W. w W. ogłosił upadłość (...) Banku S.A. Na podstawie wskazanego postanowienia Sąd Rejonowy (...) W. wW. do pełnienia funkcji Syndyka masy upadłości (...) Bank S.A. wyznaczył H. G..

Powodowie J. K. i T. K. potrzebowali środków pieniężnych na budowę domu mieszkalnego, dlatego zdecydowali się zaciągnąć kredyt.

Powodowie zgłosili się do kilku banków, ale wszędzie uzyskali odpowiedź, że nie posiadają zdolności kredytowej w złotówkach. Taką samą informację usłyszeli w placówce oddziału poprzednika prawnego strony pozwanej i tam zaproponowano im kredyt odnoszony do waluty CHF, który przedstawiono im jako bardzo korzystny. Pomimo, że powód poinformował, że otrzymuje wynagrodzenie w walucie euro, to pracownicy Banku nadal przedstawiali kredyt indeksowany do CHF jako najkorzystniejszy.

Powodowie nie byli informowani przez pracownika Banku, że tego rodzaju kredyt jest obarczony dużym ryzykiem oraz że ryzyko to może być nieograniczone. Powodowie nie dopytywali jaka jest rola CHF w umowie i nie zdawali sobie sprawy, że kurs franka będzie miał aż tak istotny wpływ na kształt umowy w przyszłości. Powodowie nie zostali też poinformowani przez przedstawiciela poprzednika prawnego strony pozwanej, w jaki sposób Bank będzie ustalał kurs CHF do przeliczania rat kredytu i kapitału kredytu wypłaconego powodom. Powodowie nie rozumieli na czym polega kredyt indeksowany do waluty obcej.

J. K. i T. K. złożyli w dniu 22 maja 2006 roku wniosek o kredyt hipoteczny nr (...), w którym wnieśli o udzielenie im kredytu w kwocie 271.500 zł indeksowanego do obcej waluty, tj. franka szwajcarskiego (CHF) na okres 216 miesięcy. We wniosku powódka podała, że jest zatrudniona na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony jako brygadzistka w (...) w F. za wynagrodzeniem 1.268,26 euro brutto. Z kolei powód podał, że jest zatrudniony na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony jako operator maszyn w (...) w G. za wynagrodzeniem 3.164,34 euro brutto.

W dniu 18 lipca 2006 roku powodowie J. K. i T. K. - w związku z otrzymaniem pozytywnej decyzji kredytowej - zawarli z (...) Bank S.A. w G. – (...) Oddział w M. „Umowę kredytu hipotecznego nr (...) indeksowanego do waluty obcej”. Na podstawie wymienionej umowy Bank udzielił powodom jako kredytobiorcy kredytu w kwocie 284.471,94 zł indeksowanego kursem CHF.

Spłata kredytu miała nastąpić w 276 miesięcznych równych ratach kapitałowo-odsetkowych.

Kredyt miał zostać przeznaczony:

a) w wysokości 138.500,00 zł na dowolny cel konsumpcyjny kredytobiorcy na rachunek kredytobiorcy,

b) w wysokości 133.000,00 zł na pokrycie części kosztów budowy domu mieszkalnego na nieruchomości położonej w miejscowości F. stanowiącej działkę ewid. nr (...) o pow. 2.600 m2, KW nr (...) oraz działkę ewid. (...) o pow. 2.600 m2, KW nr (...),

c) w wysokości 5.689,44 zł na uiszczenie składki z tytułu ubezpieczenia od ryzyka utraty wartości nieruchomości,

d) w wysokości 215,00 zł na pokrycie części kosztów ustanowienia hipoteki,

e) w wysokości 7.067,50 zł na pokrycie składek ubezpieczeniowych, opisanych w umowie,

(§ 1 ust. 1 – 3 umowy).

W treści umowy kredytu zawarte było oświadczenie kredytobiorcy, że wyraża on zgodę na uczestnictwo w programie (...) w ramach zadeklarowanego ubezpieczenia:

- odpowiedzialności cywilnej i ochrony prawnej zawarte w (...) S.A. w wysokości rocznej składki 1.357,50 zł,

- na życie w (...) (...) S.A. w wysokości rocznej składki 5.430,00 zł,

- na ubezpieczenie nieruchomości od ognia i innych zdarzeń losowych z zawarte w (...) S.A. w wysokości rocznej składki 280,00 zł,

(§1 ust. 4 umowy).

Oprocentowanie kredytu było zmienne i na dzień sporządzenia umowy wynosiło 3,64% w skali roku, na które składała się suma obowiązującej stawki DBF i stałej marży Banku, która wynosiła 2,25%. Do czasu przedłożenia odpisu z księgi wieczystej nieruchomości zawierającej prawomocny wpis hipoteki na rzecz banku na pierwszym miejscu, Bank był uprawniony do pobierania powyższego oprocentowania stosowanie do postanowień Regulaminu (§ 6 ust. 1 i 2 umowy).

Indeks DBF obliczano jako średnią arytmetyczną stawek LIBOR 3m dla okresów kwartalnych lub miesięcznych (§ 14 Regulaminu kredytu).

Kredytobiorca oświadczał, że pozostaje świadomy ryzyka kursowego, związanego ze zmianą kursu waluty indeksacyjnej w stosunku do złotego, w całym okresie kredytowania i akceptuje to ryzyko (§ 4 ust. 3 umowy).

Kredyt miał zostać wypłacony w transzach w formie przelewów na rachunki podmiotów podane we wniosku o wypłatę (§ 2 ust. 1 umowy). W dniu wypłaty kredytu lub transzy kwota wypłaconych środków miała być przeliczana do CHF według kursu kupna walut określonego w „Bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut obcych” obowiązującego w dniu uruchomienia środków (§ 2 ust. 2 umowy).

Spłata wszelkich zobowiązań z tytułu umowy kredytu miała być dokonywana w złotych na rachunek pomocniczy określony w harmonogramie spłat kredytu.

Wysokość zobowiązania miała być ustalana jako równowartość wymaganej spłaty wyrażonej w CHF po jej przeliczeniu według kursu sprzedaży walut określonego w „Bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut obcych” do CHF obowiązującego w dniu spłaty (§ 4 ust. 1 i 2 umowy).

Na zabezpieczenie spłaty kredytu została przewidziana - między innymi - hipoteka kaucyjna do kwoty stanowiącej 170% kwoty kredytu na nieruchomości obejmującej działkę ewid. nr(...) o pow. 2.600 m2, KW nr (...) oraz działkę ewid. (...) o pow. 2.600 m2, KW nr (...) oraz cesja na rzecz banku wierzytelności z tytułu umowy ubezpieczenia domu w trakcie budowy od ognia, powodzi i innych zdarzeń losowych oraz umowy ubezpieczenia domu na kwotę odpowiadającą wartości odtworzeniowej budynku od ognia, powodzi i innych zdarzeń losowych (§ 8 ust. 1 umowy).

Powodowie zawierając przedmiotową umowę kredytu działali w zaufaniu do pracowników banku. Nie wiedzieli dokładnie na czym polega tego rodzaju kredyt. Był to ich pierwszy i jedyny kredyt w życiu. Nie znali pojęć takich jak spread, indeksacja.

Powodowie nie prowadzili żadnych negocjacji z pracownikami banku co do warunków umowy i nikt z pracowników banku nie poinformował powodów o takiej możliwości. Kiedy umowa była gotowa powodowie przyjechali z zagranicy i podpisali ją w placówce banku.

Powodowie spłat kredytu dokonywali w walucie euro, która następnie była przeliczana na franki szwajcarskie i później na złotówki. Zazwyczaj powodowie musieli dopłacać do pełnej raty.

Powodowie nigdy nie prowadzili działalności gospodarczej. Dom, na którego budowę zaciągnęli przedmiotowy kredyt, wykorzystywali do zaspokojenia swoich potrzeb mieszkaniowych. Na stałe zamieszkują w nim od 2019 roku.

Kredyt został uruchomiony w dniu 4 sierpnia 2006 roku w dwóch transzach w wysokości 89.673,54 CHF oraz 29.169,02 CHF.

Powodowie w latach 2006 – 2023 regulowali spłaty z tytułu udzielonego im kredytu.

W oparciu o tak ustalony stan faktyczny Sąd Okręgowy zważył, że pomimo ogłoszenia upadłość (...) Bank S.A. z siedzibą w L. nie było przeszkód do wszczęcia i prowadzenia postępowania sądowego o ustalenie nieważności umowy kredytowej przeciwko Syndykowi Masy Upadłości (...) Bank S.A. w upadłości.

Tuż po ogłoszeniu upadłości banku pojawiały się wątpliwości w tym zakresie, ale ostatecznie w orzecznictwie ukształtował się pogląd (podzielany również przez Sąd Okręgowy), że postępowanie sądowe z powództwa kredytobiorcy (konsumenta) o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego z umowy kredytu, prowadzone przeciwko bankowi, co do którego ogłoszono upadłość nie jest sprawą o wierzytelność, która podlega zgłoszeniu do masy, a co za tym idzie może być ono podjęte lub wszczęte przeciwko Syndykowi Masy Upadłości (tak Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 19 września 2024 roku, III CZP 5/24 oraz w postanowieniu z dnia 23 października 2024 roku, I CSK 2741/24).

Co się tyczy oceny samej czynności prawnej, to w przedstawionym uprzednio stanie faktycznym sprawy, występowały - w ocenie Sądu - podstawy do ustalenia nieważności umowy kredytu hipotecznego nr(...) zawartej w dniu 18 lipca 2006 roku pomiędzy powodami J. K. i T. K. a poprzednikiem prawnym strony pozwanej - (...) S.A. z siedzibą w G. - (...) Oddziałem w M., przede wszystkim z uwagi na zawarte w tej umowie abuzywne postanowienia określające mechanizm indeksacji (w § 1 ust. 1, § 2 ust. 2, § 4 ust. 1 i 2 umowy).

Od razu trzeba powiedzieć, że powodowie nie upatrywali nieważności umowy w samej jej konstrukcji, której istotą był zastosowany mechanizm indeksacji. Orzecznictwo oraz doktryna potwierdzają bowiem dopuszczalność zawierania umów o kredyt indeksowany, jak i denominowany. Zawieraniu umów o takiej konstrukcji nie sprzeciwia się przepis art. 353 1 k.c., ani też regulacje wprowadzone tzw. ustawą antyspreadową, a więc ustawą z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2022 roku, II CSKP 975/22 i powołane w uzasadnieniu tego wyroku orzecznictwo). Nieważność umowy powodowie łączyli - przede wszystkim – z zawartymi w jej treści niedozwolonymi postanowieniami określającymi mechanizm indeksacji (zawartymi w powołanych wyżej regulacjach).

Postanowienia umowne określające mechanizm indeksacji podlegały kontroli na gruncie przepisu art. 385[1] k.c., albowiem powodowie występowali w tym stosunku zobowiązaniowym jako konsumenci w rozumieniu przepisu art. 22[1] k.c. W chwili bowiem zawierania umowy kredytowej a więc w dniu 18 lipca 2006 roku żadne z powodów nie prowadziło działalności gospodarczej.

Przepis art. 385[1] § 1 k.c. daje Sądowi możliwość uznania określonego postanowienia umownego za niedozwolone i wyeliminowania go z umowy w przypadku, gdy spełnione zostaną łącznie następujące przesłanki:

- postanowienie umowy nie zostało uzgodnione indywidualnie,

- postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny

z dobrymi obyczajami,

- postanowienie rażąco narusza interesy konsumenta,

- postanowienie umowy nie dotyczy sformułowanych w sposób jednoznaczny głównych świadczeń stron.

W odniesieniu do każdej z tych przesłanek można powołać bogate orzecznictwo Sądu Najwyższego. Jako, że przepisy art. 385[1] § 1 k.c. i nast. stanowią implementację do polskiego porządku prawnego postanowień Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, to wykładnia powołanych przesłanek z art. 385[1] § 1 k.c. wymaga uwzględnienia również orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości. Sądy krajowe obowiązane są bowiem stosować prawo wewnętrzne w taki sposób, aby osiągnięte zostały cele powołanej wcześniej dyrektywy.

Według definicji, zawartej w art. 385[1] § 3 k.c., postanowienia umowy nieuzgodnione indywidulanie to takie, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Chodzi tu więc o takie klauzule umowne, które nie zostały objęte indywidualnym, odrębnym uzgodnieniem (które nie stanowiły przedmiotu negocjacji); w szczególności odnosi się to do postanowień umownych przyjętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta.

Ciężar dowodu okoliczności, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa – z mocy przepisu art. 385[1] § 4 k.c. - na tym, kto na tę okoliczność się powołuje. Obalenie powyższego domniemania i łączącego się z nim reżimu ochronnego obciąża z reguły przedsiębiorcę (bank), posługującego się wzorcem umowy. Do obalenia domniemania nie wystarczy jednak wykazanie, że toczyły się negocjacje co do treści umowy, czy nawet danej klauzuli, skoro ostatecznie nie uległa ona zmianie w stosunku do przedstawionej propozycji, chyba że przedsiębiorca wykaże, że klauzula była przyjęta w wyniku rzetelnych i wyrównanych negocjacji (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 30 kwietnia 2014 roku, I ACz 142/13, LEX nr 1491105).

W rozpoznawanej sprawie brak indywidualnego uzgodnienia kwestionowanych przez powodów regulacji dotyczących indeksacji wynika już z samego sposobu zawarcia umowy kredytowej, który polegał na wykorzystaniu wzorca umowy i zawartego w nim oświadczenia o świadomości ryzyka kursowego związanego ze zmianą kursu waluty indeksacyjnej w stosunku do złotego. Taki sposób zawarcia umowy w zasadzie wyklucza możliwość wpływania przez konsumenta na ostateczną treść zawieranej umowy, poza ustaleniem kwoty kredytu, ewentualnie marży banku. Tymczasem wpływ konsumenta na treść umowy musi być realny, a nie polegać jedynie na teoretycznej możliwości zgłoszenia wniosku o zmianę określonego postanowienia umownego. Strona pozwana nie wykazała, by powodowie mieli realny wpływ na postanowienia umowne dotyczące indeksacji.

Kolejnymi przesłankami, które muszą wystąpić, aby postanowienie umowne zostało uznane za niedozwolone są: sprzeczność z dobrymi obyczajami oraz rażące naruszenie interesów konsumenta. Przesłanki te są ze sobą wzajemnie powiązane, albowiem naruszenie interesów konsumenta zazwyczaj stanowi naruszenie dobrych obyczajów, natomiast nie zawsze zachowanie sprzeczne z dobrymi obyczajami narusza rażąco te interesy.

Przez działanie wbrew dobrym obyczajom - przy kształtowaniu treści stosunku zobowiązaniowego - należy rozumieć wprowadzenie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku. Dobre obyczaje są w zasadzie równoważnikiem pojęciowym zasad współżycia społecznego. Są to reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami – najczęściej – uznaje się takie działania, które zmierzają do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania u konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności. Chodzi więc zatem o działania potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne i odbiegające od przyjętych standardów postępowania. Z kolei w celu ustalenia, czy kwestionowana klauzula znacząco (rażąco) narusza interesy konsumenta, trzeba w szczególności mieć na uwadze, czy pogarsza ona położenie prawne konsumenta w stosunku do tego, które – w braku umownej regulacji – wynikałoby z przepisów prawa, w tym przepisów dyspozytywnych. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznaczać więc będzie nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na niekorzyść konsumenta, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem (zob. uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 roku, III CZP 29/17, OSNC z 2019 roku, Z. 1, poz. 2; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 roku, IV CSK 13/19 LEX nr 2741776 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 roku, II CSK 483/18, LEX nr 2744159). Ostatnio w orzecznictwie Sądu Najwyższego – na tle umów kredytowych denominowanych lub indeksowanych (tzw. „kredytów frankowych”) – zgodnie uznaje się za niedozwolone (sprzeczne z dobrymi obyczajami, a zarazem rażąco naruszające interesy konsumenta) takie postanowienia umowne określające zasady indeksacji, które pozostawiają bankowi swobodę decyzyjną w zakresie mechanizmu ustalania kursów walut w celu przeliczenia wartości zobowiązania. Dotyczy to w szczególności takich sytuacji, kiedy to w klauzuli umownej określenie wysokości należności obciążającej konsumenta następuje poprzez odwołanie się do kursów walut zawartych w Tabeli kursów banku, ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania ograniczeń umownych w postaci skonkretyzowanych i obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych (zob. uzasadnienie do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopad 2019 roku, II CSK 483/18, LEX nr 27444159; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2019 roku, V CSK 347/18, LEX nr 2749471; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 roku, IV CSK 309/18, LEX nr 2732285; por. również wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 24 stycznia 2020 roku, V ACa 425/19, LEX nr 2978512; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lipca 2021 roku, V CSKP 40/21, Legalis; powołany wcześniej wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2022 roku, II CSKP 975/22 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 czerwca 2022 roku, II CSKP 656/22).

Właśnie z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w niniejszej sprawie przy sposobie określenia mechanizmu indeksacji (w § 1 ust. 1, § 2 ust. 2, § 4 ust. 1 i 2 umowy). Przy opisanym w ustaleniach faktycznych mechanizmie indeksacji bank otrzymywał bowiem prawo do jednostronnego kształtowania świadczeń stron umowy; tzn. wpierw kwoty postawionej do dyspozycji kredytobiorców, a następnie wysokości świadczeń kredytobiorców w postaci wyrażonych w złotych rat. Wynikało to stąd, że bank miał prawo ustalać kurs waluty dowolnie, bez żadnych umownych ograniczeń w postaci konkretnych, obiektywnie weryfikowalnych kryteriów, niezależnych od banku. Naruszało to bowiem zasadę równorzędności stron stosunku zobowiązaniowego w postaci nierównomiernego rozłożenia uprawnień i obowiązków stron tego stosunku. Nie było także żadnego uzasadnienia dla stosowania różnego kursu waluty: kursu kupna przy wypłacie kredytu i kursu sprzedaży przy spłacie kredytu. Zastosowanie tzw. spreadu walutowego przy uprawnieniu do dowolnego kształtowania kursu kupna i sprzedaży waluty przez bank stanowi dla niego dodatkowe źródło zysku, godząc w interes ekonomiczny kredytobiorcy. Naliczenie tzw. spreadu ma uzasadnienie w przypadku rzeczywiście zawieranych transakcji kupna i sprzedaży waluty, gdzie są ponoszone rzeczywiste koszty i można oczekiwać wynagrodzenia za rzeczywiście dokonane czynności. W przypadku kredytu indeksowanego do waluty obcej nie dochodzi do żadnych realnych transakcji walutowych związanych bezpośrednio z udzieleniem kredytu, a jedynie do określonych działań czysto matematycznych. Zastosowanie dwóch różnych kursów, z których jeden jest wyższy (kurs sprzedaży, według którego ustalana jest wysokość rat spłaty), prowadzi natomiast do sytuacji, w której kredyt wypłacony w walucie polskiej, a następnie ustalony w walucie obcej według kursu niższego (kursu kupna), przy spłacie staje się już kredytem w kwocie wyższej (bez uwzględnienia wahań kursowych samej waluty). Wysokość raty spłaty jest bowiem ustalona według kursu wyższego (sprzedaży), co oznacza, że suma tych rat (czyli wysokość kredytu pozostałego do spłaty wraz z odsetkami) też jest wyższa niż obliczona z zastosowaniem kursu niższego (kursu kupna), jaki obowiązywał przy wypłacie (zob. wyroki: Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 28 lutego 2018 roku, I ACa 822/17 i Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 30 grudnia 2019 roku, I ACa 697/18).

W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że dla oceny danego postanowienia - na podstawie art. 385[1] k.c. - nie ma żadnego znaczenia sposób wykonywania umowy przez strony. W okolicznościach niniejszej sprawy nie podlegało zatem badaniu i nie miało znaczenia dla rozstrzygnięcia, czy pozwany bank korzystał z możliwości, wynikających ze spornych postanowień umownych, a więc czy ustalane przez niego kursy walut w Tabeli kursów były zawyżone w stosunku do kursów NBP lub kursów ustalanych przez inne banki. Postanowienie jest niedozwolone, jeśli stwarza dla przedsiębiorcy samą możliwość działania w sposób rażąco naruszający interesy konsumenta.

Niezależnie od tego, przyjęte rozwiązanie (zastosowany w umowie mechanizm indeksacji) dla określenia wysokości zobowiązania kredytobiorców nie odpowiadało wymogom właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego w tym sensie, że nie pozwalało przewidzieć konsumentom konsekwencji ekonomicznych zastosowanego mechanizmu przeliczenia waluty. Nie można natomiast w świetle przepisu art. 385[1] k.c. akceptować takiej sytuacji, w której konsument dowiaduje się o poziomie swojego zadłużenia ratalnego już spłaconego, w związku z podjęciem odpowiedniej sumy z jego rachunku bankowego (zob. uzasadnienie do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 roku, IV CSK 309/18; por. także wyrok TS UE z dnia 30 kwietnia 2014 roku, C-26/13 w sprawie Arpad Kasler, Hajnalka Kaslerne Rabai przeciwko OTP Jelzalogbank Zrt). Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat mechanizmu działania ryzyka kursowego wymagało szczególnej staranności ze strony banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Bank jako profesjonalista powinien więc w ramach przedkontraktowego obowiązku informacyjnego w sposób jednoznaczny i zrozumiały wyjaśnić konsumentowi, który z reguły nie posiada elementarnej znajomości rynku finansowego, że zaciąganie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem tego może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, pomimo dokonywania regularnych spłat (zob. uzasadnienie do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 roku, II CSK 483/18).

Z zebranego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, by bank wypełnił obowiązek informacyjny we wskazanym zakresie w sposób ponadstandardowy, tzn. w sposób dający powodom jako kredytobiorcom pełne rozeznanie co do istoty transakcji. Jak zresztą później się okazało, określenie nawet w przybliżeniu skali ryzyka walutowego związanego z tego rodzaju kredytami było całkowicie nietrafione.

Wreszcie, spełniona została ostatnia przesłanka do uznania postanowień określających mechanizm indeksacji za niedozwolone. Możliwość uznania postanowień umownych za abuzywne wymaga zakwalifikowania ich albo jako postanowień, które nie określają głównych świadczeń stron, albo jako postanowień określających główne świadczenia stron, które nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W przeszłości w orzecznictwie wyrażany był pogląd, zgodnie z którym zawarta w umowie kredytowej klauzula indeksacyjna nie określa głównego świadczenia stron, albowiem kształtuje jedynie dodatkowy, umowny mechanizm indeksacyjny głównych świadczeń stron (zob. między innymi: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 roku, II CSK 803/16, OSNC z 2018 roku, Z. 7 – 8, poz. 79 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 roku, I CSK 1049/14, OSNC z 2016 roku, Z. 11, poz. 134). Aktualnie w orzecznictwie dominuje stanowisko (podzielane również przez Sąd rozpoznający niniejszą sprawę), wedle którego zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy (zob. powołane już wcześniej wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18 i z dnia 27 listopad 2019 roku, II CSK 483/18; podobnie Sąd Najwyższy w wyrokach: z dnia 9 maja 2019 roku, I CSK 242/18, LEX nr 2690299; z dnia 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17, LEX nr 2642144; z dnia 23 marca 2022 roku, II CSKP 532/22, Legalis i z dnia 18 maja 2022 roku, II CSKP365/22, Legalis; por. również wyrok TS UE z dnia 14 marca 2019 roku, C-118/17 w sprawie Zsuzsanna Dunai przeciwko ERSTE Bank Hungary Zrt oraz wyrok TS UE z dnia 3 października 2019 roku, C- 260/18 w sprawie Kamil Dziubak i Justyna Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG).

Uznanie, że klauzula indeksacyjna określa główne świadczenie umowy kredytowej nie wyłączało jej kontroli na podstawie art. 385[1] § 1 k.c., ponieważ postanowienia regulujące mechanizm indeksacji (na co już wcześniej zwracano uwagę) nie zostały jednoznacznie i jasno sformułowane, skoro na ich podstawie kredytobiorca nie był w stanie oszacować kwoty (kwot), którą ma obowiązek świadczyć w przyszłości. W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości oraz Sądu Najwyższego wyjaśnione zostało, że postanowienia umowne stanowiące klauzule ryzyka walutowego nie podlegają ocenie wyłącznie na podstawie poprawności językowej, dotyczącej tego, czy były sformułowane prostym i czytelnym (zrozumiałym) językiem. Należy bowiem uwzględniać wszelkie okoliczności i na tej podstawie ocenić, czy konsument był w stanie samodzielnie oszacować wysokość każdej raty, jak i całego kosztu kredytu (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 sierpnia 2022 roku, I CSK 2475/22, Legalis i powołane w jego uzasadnieniu orzecznictwo).

Spełnienie wszystkich przesłanek z art. 385[1] § 1 k.c. powodowało, że opisane postanowienia umowy, które określały mechanizm indeksacji jako niedozwolone nie wiązały powodów będących konsumentami, z uwzględnieniem okoliczności (według stanu) z daty zawarcia umowy. Konsekwencją stwierdzenia - na podstawie art. 385[1] § 1 k.c. - że określone postanowienia stanowią niedozwoloną klauzulę umowną jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia (postanowień) umownego. Trzeba w tym miejscu podkreślić, iż eliminacja z umowy kredytowej klauzuli indeksacyjnej obejmuje wszystkie postanowienia umowne regulujące mechanizm indeksacji, tzn. usunięciu z umowy podlega nie tylko postanowienie nakazujące przeliczenie waluty indeksacyjnej według kursu sprzedaży walut określonego w bankowej tabeli kursów, ale i postanowienie, które zakłada ustalenie wysokości zobowiązania jako jego równowartości wyrażonej w walucie indeksacyjnej, w tym przypadku w CHF (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 marca 2022 roku, II CSKP 532/22). Wobec tego nie można zgodzić się ze stanowiskiem strony pozwanej, zgodnie z którym istniała możliwość utrzymania umowy i jej rozliczenia zgodnie z zapisami umowy. Sądowi rozpoznającemu niniejszą sprawę znane są oczywiście poglądy wyrażone w powołanych przez stronę pozwaną orzeczeniach, ale uważa, iż skoro pozwany bank nie wywiązał się z obowiązków informacyjnych względem powodów co do charakteru przedmiotowego kredytu, nie uświadomił powodów jakie ryzyko wiąże się z przedmiotowym kredytem (o czym była już wyżej mowa), to kwestionowane zapisy przedmiotowej umowy mające charakter klauzul niedozwolonych (abuzywnych) nie mogą wiązać powodów w jakimkolwiek zakresie.

Przy abuzywności postanowień umownych określających mechanizm indeksacji należało ocenić, czy umowa kredytowa z dnia 18 lipca 2006 roku po wyeliminowaniu z jej treści tychże zapisów jest jeszcze możliwa do utrzymania, zwłaszcza, że powodowie, świadomi konsekwencji powodowanych stwierdzeniem nieważności umowy, wyrazili jasne stanowisko, że nie akceptują abuzywnych postanowień umownych i nie widzą możliwości sanowania tychże bezskutecznych postanowień.

Zasadą jest, że abuzywność niektórych postanowień umownych z udziałem konsumentów nie skutkuje nieważnością całej umowy (zob. art. 385[1] § 2 k.c.).

Również z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w tym z wyroku z dnia 3 października 2019 roku (C – 260/18 w sprawie Kamil Dziubak i Justyna Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG), wydanego na gruncie sprawy bezpośrednio odnoszącej się do polskiego systemu prawnego wynika, że po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych umowa powinna w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile jednak takie dalsze obowiązywanie umowy jest możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego (por. również wyrok TS UE z dnia 14 marca 2019 roku, C-118/17 w sprawie Zsuzsanna Dunai przeciwko ERSTE Bank Hungary Zrt). Jednocześnie w powołanym wyżej wyroku (z dnia 3 października 2019 roku) Trybunał stwierdził, że jeżeli Sąd krajowy uzna, że zgodnie z odpowiednimi przepisami obowiązującego prawa, utrzymanie umowy w mocy – bez zawartych w niej nieuczciwych postanowień – nie jest możliwe, to art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich nie stoi na przeszkodzie stwierdzeniu jej nieważności. Ponadto, Trybunał wypowiedział się w kwestii możliwości uzupełnienia luk powstałych w umowie po usunięciu z niej nieuczciwych postanowień umownych, stwierdzając, iż art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 sprzeciwia się uzupełnieniu tychże luk zasadami słuszności lub ustalonymi zwyczajami. Za dopuszczalne Trybunał uznał wykorzystanie przez Sąd krajowy jedynie przepisu dyspozytywnego prawa krajowego, albo przepisu, na którego zastosowanie strony umowy wyrażą zgodę (zob. również wyrok TS UE z dnia 26 marca 2019 roku, I C – 70/17 i C – 179/17 w sprawie Abanaca Corporacion Bancaria i Bankia). Trybunał jednak zaznaczył, że zastąpienie nieuczciwego postanowienia umownego przepisem dyspozytywnym, czy też przepisem mającym zastosowanie w razie wyrażenia na to zgody przez obydwie strony jest ograniczone wyłącznie do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby Sąd do stwierdzenia nieważności umowy (unieważnienia umowy) w całości, co narażałoby konsumenta na szczególnie dotkliwe skutki w postaci postawienia w stan natychmiastowej wymagalności pozostałej do spłacenia kwoty kredytu.

Z uwzględnieniem powyższych wskazań stwierdzić należy, iż usunięcie z umowy kredytowej indeksowanej do CHF, wszystkich postanowień regulujących mechanizm indeksacji nie pozwala na dalsze obowiązywanie umowy. Jest to pogląd zdecydowanie dominujący w orzecznictwie Sądu Najwyższego oraz Sądów powszechnych (zob. poza powołanymi już orzeczeniami: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 października 2022 roku, II CSKP 864/22, Legalis; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 18 lipca 2022 roku, I CSK 2984/22, Legalis; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 maja 2022 roku, II CSKP 792/22, Legalis; por. również wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 8 lutego 2023 roku, I ACa 1306/21, Legalis oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 19 września 2022 roku, VI ACa 737/20, Legalis). Już uprzednio akcentowano, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy. W sytuacji, gdy dochodzi do usunięcia z umowy postanowienia (klauzuli indeksacyjnej) określającego główne świadczenia stron, to jest to równoznaczne z brakiem konsensusu stron co do zawarcia umowy. Nie można bowiem przyjąć, że strony pozostają związane pozostałą częścią umowy, jeśli eliminacja postanowienia doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron.

Już z tych powodów przedmiotowa umowa jest nieważna.

Niezależnie od tego na nieważność umowy wskazuje również brzmienie przepisu art. 353[1] k.c. O charakterze umowy kredytu indeksowanego jako podtypu umowy kredytowej decyduje wprowadzenie do umowy mechanizmu indeksacji pozwalającego na ustalenie salda kredytu w walucie obcej, a następnie zastosowanie do tak ustalonego salda oprocentowania w oparciu o stawkę LIBOR. Te postanowienia wyznaczają naturę tego stosunku prawnego. W wyniku usunięcia z umowy tychże postanowień kształtujących mechanizm indeksacji dochodzi do przekształcenia kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką LIBOR. Wyeliminowanie zatem ryzyka kursowego charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej, uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, co również przemawia za stwierdzeniem jej nieważności (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18; podobne wnioski wynikają z wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 3 października 2019 roku, w którym czytamy, iż art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, aby Sąd krajowy – po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty – przyjął zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków, z tego powodu, iż ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy).

Tak więc należało przyjąć, że roszczenie o ustalenie nieważności umowy - w świetle art. 189 k.p.c. i na podstawie art. 385[1] § 1 k.c. w zw. z art. 353[1] k.c. i w zw. z art. 58 § 1 k.c. - było uzasadnione w całości, o czym orzeczono w wyroku.

Apelację od tego wyroku wniosła strona pozwana, zaskarżając go w całości i zarzucając naruszenie:

- art. 233 § 1 k.p.c.,

- art. 233 § 1 w zw. z art. 299 k.p.c.,

- art. 385[1] § 1 oraz § 3 k.c.,

- art. 385[1] k.c.,

- art. 385[1] § 1 k.c.,

- art. 385[1] § 1 k.c.,

- art. 385[1] § 2 k.c.,

- art. 385[1] § 2 k.c. w zw. z art. 56 k.c., 354 § 1 k.c. i w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EVVG,

- art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 56 k.c.,

- art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 56 k.c.,

- art. 56 k.c.,

- art. 189 k.p.c.,

- art. 84 ust. 1 p.u.,

- art. 358 § 2 k.c.

Z powołaniem się na powyższe zarzuty wniosła o zmianę wyroku w całości poprzez oddalenie powództwa Strony powodowej w całości ewentualnie, w razie uznania, iż zaistniały ku temu przesłanki wnoszę o uchylenie Wyroku w całości i przekazanie sprawy w całości do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja okazała się bezzasadna.

Na wstępie wskazać należy, że zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z 19 września 2024 r., III CZP 5/24 postępowanie sądowe z powództwa kredytobiorcy będącego konsumentem o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego z umowy kredytu, prowadzone przeciwko bankowi, co do którego w toku postępowania ogłoszono upadłość, nie jest sprawą "o wierzytelność, która podlega zgłoszeniu do masy upadłości" w rozumieniu art. 145 ust. 1 pr. upadł., a tym samym może być podjęte z chwilą ustalenia osoby pełniącej funkcję syndyka. Sąd Apelacyjny powyższy pogląd podziela. Pogląd ma również zastosowanie do niniejszej sprawy, w której przedmiotem żądania pozwu od początku skierowanego przeciwko Syndykowi masy upadłości było żądanie ustalenia na podstawie art. 189 k.p.c. nieważności umowy kredytu. W takim stanie rzeczy uzasadnione było prowadzenie tego postępowania z udziałem Syndyka masy upadłości.

W świetle zaś wyżej cytowanego stanowiska Sąd Najwyższego nietrafny jest wniosek o zawieszenie postępowania na zasadzie art. 177 § 1 pkt 1 k.p.c. Rozstrzygnięcie w przedmiocie zgłoszenia wierzytelności dokonanego przez powodów do masy upadłości nie stanowi bowiem przesłanki dla rozstrzygnięcia w przedmiocie nieważności spornej umowy kredytu.

Niezasadny okazał się podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. O mającym wpływ na wynik sprawy naruszeniu tego przepisu można mówić w sytuacji, gdy wskutek wadliwej oceny dowodów sąd orzekający dokonał wadliwych ustaleń faktycznych. Skuteczne podniesienie tego zarzutu wymaga zatem wskazania na konkretne okoliczności faktyczne mające znaczenie dla rozstrzygnięcia, które wskutek błędnej oceny dowodów nie zostały przez sąd ustalone, albo na konkretne okoliczności faktyczne, które miały znaczenie dla rozstrzygnięcia i które zostały przez sąd ustalone, mimo, że prawidłowo oceniony materiał dowodowy nie dawał podstaw do ich ustalenia. Wymaga również wskazania i uzasadnienia na czym polegała wadliwość oceny konkretnych dowodów przez Sąd I instancji. Chodzi przy tym o wskazanie na konkretne naruszenia przez Sąd I instancji reguł prawidłowego rozumowania lub zasad doświadczenia życiowego, a nie o wyrażenie przez apelującego subiektywnego przekonania o innej wartości określonych dowodów aniżeli przyjęta przez Sąd I instancji. Nie jest wystarczające zatem ogólnikowe twierdzenie o pominięciu przez Sąd I instancji faktów wynikających z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie oraz pominięcie w ustaleniach stanu faktycznego dowodów zgromadzonych w sprawie.

Nietrafnie zarzuca apelacja błędną ocenę dowodu z przesłuchania powodów. Trafnie Sąd I instancji oparł się przy ustalaniu faktów dotyczących przebiegu zawierania spornej umowy na tych zeznaniach. Powodowie niewątpliwie mają wiedzę o tym, jak przebiegała faktycznie procedura zawarcia z nimi umowy. W konfrontacji z zeznaniami powodów nie może odnieść skutku powoływanie się na zapisy zawarte w dokumentach, w szczególności dokumentu umowy kredytu, albowiem z treści tych dokumentów nie wynika aby poinformowano powodów o możliwości i konsekwencjach zmiany kursu franka szwajcarskiego tak znacznej, jaka się faktycznie w toku wykonywania umowy zrealizowała. Poczynienie ustaleń faktycznych co do zakresu faktycznie udzielonych pouczeń w oparciu o zeznania powodów nie narusza zakazu prowadzenia dowodu przeciwko i ponad osnowie dokumentu. Fakt, że powodowie byli zainteresowani pozytywnym rozstrzygnięciem sprawy nie jest wystarczający dla podważenia wiarygodności ich zeznań. Natomiast posiłkowy charakter dowodu z przesłuchania stron nie może być rozumiany w ten sposób, jakoby miałoby być dopuszczalne czynienie ustaleń w oparciu o ten dowód tylko wtedy, gdy znajduje on potwierdzenie w innych dowodach. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia art. 233 § 1 w zw. z art. 299 k.p.c.

Nietrafne są zarzuty apelacji odnoszące się do kwestii zakresu swobody strony pozwanej w określaniu kursu franka szwajcarskiego względem złotego. O tym, czy strona pozwana mogła arbitralnie i dowolnie określać kurs franka szwajcarskiego stosowany na potrzeby wykonywania spornej umowy rozstrzygają bowiem postanowienia tej umowy, a nie faktyczny zakres wykorzystywania przez stronę pozwaną tej kompetencji czy ekonomiczne uwarunkowania wykorzystywania tej kompetencji, w szczególności mogący w tym zakresie istnieć stan konkurencji pomiędzy instytucjami finansowymi. Dlatego badanie czy strona pozwana faktycznie wykorzystała zakreśloną postanowieniami umowy kredytu swobodę w określaniu kursów było dla rozstrzygnięcia zbędne. Dla oceny treści stosunku prawnego pomiędzy stronami nie ma również znaczenia kwestia czy strona pozwana jest podmiotem podlegającym szczególnemu nadzorowi. Nawet gdyby w związku z tą okolicznością stronę pozwaną miałyby wskutek nadużycia swobody kształtowania kursów waluty spotkać jakieś sankcje, w niczym nie zmieniałoby to faktu, że do umowy zostały wprowadzone postanowienia zastrzegające na rzecz strony pozwanej nadmierny zakres swobody w tym zakresie. Nie wyłącza to również dopuszczalności oceny takich postanowień umownych w kontekście uregulowań o niedozwolonych postanowieniach umownych.

Wbrew tezom lansowanym w apelacji strony pozwanej w ustalonym stanie faktycznym nie ma żadnych podstaw do oceny, że powodowie mogliby w drodze negocjacji doprowadzić do wprowadzenia do umowy jakiegoś górnego pułapu zmian kursu franka szwajcarskiego, tak, aby doprowadzić do racjonalnego ograniczenia ryzyka kursowego nałożonego na niego przedmiotową umową. Zupełnie zaś z postępowania dowodowego nie wynika aby postanowienia dotyczące powiązania zakresu zobowiązania powodów z kursem franka szwajcarskiego w jakimkolwiek zakresie podlegały negocjacjom. Wręcz przeciwnie, mamy tutaj do czynienia z typowym przykładem umowy z góry przygotowanej przez przedsiębiorcę, co do której konsument może podjąć w zasadzie jedynie decyzję o tym, czy ją zawrze, czy nie zawrze.

Apelacja nie wskazuje aby w kwestii poinformowania powodów o ryzykach związanych z zawarciem umowy miały miejsce inne fakty, aniżeli ustalone przez Sąd I instancji. W szczególności strona pozwana nie twierdzi, aby pouczenie powodów o ryzyku kursowym obejmowało również wskazanie na możliwość wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotego polskiego w takim stopniu, jaki się ostatecznie do chwili obecnej zmaterializował. Strona pozwana nie powołała żadnej konkretnej argumentacji mogącej wskazywać na poczynienie przez Sąd I instancji wadliwych ustaleń faktycznych w tym zakresie, w szczególności zaś co do tego, na jaki możliwy stopień wzrostu kursu franka szwajcarskiego zwrócono powodom uwagę. To zaś, czy informacje i pouczenia udzielone powodom, w szczególności te zawarte w powoływanych w apelacji dokumentach, stanowiły dostateczną informację, wyrażoną zrozumiałym językiem, obrazującą powodom rzeczywiste konsekwencje ekonomiczne i rzeczywiste ryzyka jakie wiążą się z zawartą ze stroną pozwaną umową, nie jest ustaleniem faktycznym, ale oceną prawną. Treść umowy i innych dokumentów sporządzonych w związku z zawieraniem umowy nie wykazują aby powodów należycie poinformowano o skutkach, a w szczególności o faktycznie nieograniczonej możliwości wzrostu raty liczonej w złotych polskich wskutek wzrostu kursu franka szwajcarskiego. Nie ma w tym zakresie znaczenia powszechnie znany fakt, że kursy walut obcych są zmienne. Dla rozstrzygnięcia sprawy istotne jest bowiem to, czy zwrócono powodom należycie uwagę na możliwość nieograniczonego wzrostu kursu zastosowanej waluty, bez związku z utratą siły nabywczej złotego polskiego i konsekwencje jakie znaczny wzrost kursu będzie miał dla rozmiaru zobowiązań powodów określonych w złotych polskich.

Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.

Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny aprobuje ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji i przyjmuje je za własne, czyniąc podstawą orzekania w sprawie. Zbędne jest natomiast powtarzanie ich w tym miejscu.

Przechodząc do oceny zarzutów naruszenia prawa materialnego należy na wstępie zauważyć, że realnym źródłem sporu pomiędzy stronami jest okoliczność, iż po zawarciu przez strony spornej umowy kredytu (tj. po dniu 18.07.2006 r.) doszło do bardzo znacznego wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Wskutek powiązania mechanizmem indeksacji wysokości zobowiązania kredytobiorców do spłaty kredytu z kursem franka szwajcarskiego, powszechnie znany i jako taki nie wymagający dowodu wzrost kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotego polskiego, doprowadził do dramatycznego wzrostu wysokości zobowiązania kredytobiorców wyrażonego w złotych. Kurs franka, w oparciu o który obliczono podlegający wypłacie na rzecz kredytobiorców kredyt, wynosił 2,4615 zł oraz 2,4369 zł za jednego franka szwajcarskiego. Obecnie kurs ten wynosi 4,6583 zł.

Mimo powiązania rozmiaru zobowiązania kredytobiorców z kursem franka szwajcarskiego, wypłata kredytu nastąpiła w złotych polskich. W takim stanie rzeczy ocenić należy, że kredyt udzielony zgodnie z postanowieniami spornej pomiędzy stronami umowy jest w istocie kredytem złotówkowym. Taką walutę zastrzeżono w umowie do wypłaty powodom, taką walutę wypłacono (por. § 2 ust. 1 umowy). Zamiarem kredytobiorców było finalnie uzyskanie określonej kwoty złotych polskich, a zamiarem kredytodawcy – przekazanie kredytobiorcom określonej kwoty złotych polskich. Rzeczywisty sens postanowień umownych odwołujących się do franka szwajcarskiego, odpowiadający zgodnemu zamiarowi stron i celowi umowy (art. 65 k.c.) polega zatem na wprowadzeniu do umowy mechanizmu waloryzacyjnego skutkującego powiązaniem z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki rozmiaru zobowiązań kredytobiorców w złotych polskich.

Bardzo znaczna zmiana kursu franka szwajcarskiego do złotówki nastąpiła już po zawarciu umowy kredytu i wypłacie kredytu kredytobiorcom. Kodeks cywilny przewiduje mechanizmy prawne pozwalające na dostosowanie treści zobowiązań do zmian okoliczności, które nastąpiły po zawarciu umowy – art. 358[2] § 3 k.c. znajdujący zastosowanie do zobowiązań pieniężnych na wypadek istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania oraz art. 357[1] § 1 k.c. znajdujący zastosowanie do wszelkich zobowiązań wynikających z umów na wypadek istotnej zmiany stosunków. Istnienie tego rodzaju uregulowań ustawowych, dookreślających granice zastosowania zasady pacta sunt servanda, prowadzi do wniosku, że co do zasady zmiana okoliczności, która nastąpiła po zawarciu umowy i wpływa na ocenę ekonomicznego sensu danej umowy, sama w sobie nie powinna stanowić okoliczności, która mogłaby uzasadniać ocenę tej umowy jako nieważną. Ochrona słusznych interesów stron umowy w sytuacji istotnej zmiany okoliczności w stosunku do tych, które istniały w momencie zawierania umowy, następować bowiem powinna w oparciu o powyższe przepisy przewidujące sądową waloryzację i w granicach przez te przepisy zakreślone. W szczególności art. 357[1] § 1 k.c. oddaje w ręce sądu szerokie instrumentarium prawne pozwalające na dokonanie z poszanowaniem zasad sprawiedliwości i słuszności, z uwzględnieniem słusznych interesów obu stron, adekwatnej ingerencji z treść stosunku umownego (oznaczenie sposobu wykonania zobowiązania, wysokości świadczenia, rozwiązanie umowy z kompetencją do orzeczenia w przedmiocie rozliczeń stron). Przyjęcie, że możliwość ochrony interesów konsumenta w oparciu o powyższe przepisy wyłącza w tym zakresie dopuszczalność odwoływania się do nieważności umowy wywodzonej z zastrzeżenia w niej niedozwolonych postanowień umownych, implikowałaby oddalenie powództwa w niniejszej sprawie. Ta sama umowa nie może być bowiem jednocześnie oceniana jako nieważna z uwagi na zastrzeżenie w niej postanowień niedozwolonych i jako ważna i w pełni skuteczna, co jest przesłanką dopuszczalności zastosowania art. 357[1] § 1 k.c. oraz art. 358[2] § 3 k.c. (nie można dokonać waloryzacji świadczenia, gdy zobowiązanie do spełnienia tego świadczenia nie istnieje ze względu na nieważność umowy będącej jego źródłem). W realiach niniejszej sprawy uwzględnić wszelako należy, że powodowie nie opierali powództwa na powyższych uregulowaniach. Z uwagi zaś na konstytutywny charakter orzeczeń wydawanych na podstawie art. 357[1] § 1 k.c. oraz art. 358[2] § 3 k.c. nie ma możliwości uwzględnienia tych uregulowań bez wyraźnego żądania zainteresowanej strony wyrażonego w powództwie lub powództwie wzajemnym (por. wyrok SN z dnia 22 września 2011 r. V CSK 420/11, wyrok SN z dnia 13 stycznia 2000 r. II CKN 644/98, wyrok SN z dnia 21 czerwca 2001 r. IV CKN 385/00 oraz uchwała SN z dnia 27 marca 2001 r. III CZP 54/00). Natomiast powództwo w niniejszej sprawie oparto na twierdzeniu, iż umowa kredytu jest nieważna, w szczególności zaś na odwołaniu się do zarzutu abuzywności postanowień umownych w niej zawartych, powołując się na niezwiązanie ich tymi postanowieniami, niemożność zastąpienia tych postanowień innymi uregulowaniami oraz na będącą konsekwencją tego stanu rzeczy nieważność umowy. Można wprawdzie zastanawiać się, czy najtrafniejsze jest poszukiwanie ochrony interesów kredytobiorców naruszonych zmianą kursu waluty przy zastosowaniu uregulowań prawnych odwołujących się do sankcji nieważności umowy (w szczególności z powołaniem się na zawarte w umowie niedozwolone postanowienia umowne) w sytuacji, w której ochrona udzielona na podstawie wyżej wskazanych przepisów, w szczególności art. 357[1] § 1 k.c., jawiłaby się jako uwzględniająca w wyższym stopniu słuszne interesy obu stron, chociażby w budzącym aktualnie tak wielkie kontrowersje aspekcie wzajemnych rozliczeń stron wobec nieważności kredytu. Tym niemniej nie może ujść uwadze, że w aktualnym orzecznictwie sądowym zdecydowanie dominuje stanowisko aprobujące możliwość zastosowania w takich sytuacjach przepisów o nieuczciwych postanowieniach umownych, ze wszystkimi konsekwencjami stąd wynikającymi.

W tym stanie rzeczy, uwzględniając, że konstytucyjna zasada równości wobec prawa i równego traktowania przez władze publiczne (art. 32 ust. 1 Konstytucji RP) istotnie przemawia za zastosowaniem dominującej w praktyce orzeczniczej wykładni prawa, co najmniej kontrowersyjne byłoby rozstrzygnięcie niniejszej sprawy poprzez oddalenie powództwa ze wskazaniem powodom na możliwość podjęcia próby ochrony ich interesów w drodze wytoczenia powództw przewidzianych w art. 357[1] § 1 k.c. lub art. 358[2] § 3 k.c.

Na przeszkodzie takiemu stanowisku nie stoi również zasada proporcjonalności wyrażona w art. 31 ust. 1 i 2 w zw. z art. 2 Konstytucji RP. Przeciwko jej zastosowaniu polegającym na wykluczeniu możliwości zastosowania w niniejszej sprawie sankcji nieważności umowy kredytu przemawia - obok wyżej wskazanej potrzeby równego traktowania osób znajdujących się w podobnej sytuacji - również wyrażona w art. 76 Konstytucji RP zasada ochrony konsumentów przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi. Zarazem podkreślić należy, że skorzystanie przez konsumenta z ochrony przewidzianej przez przepisy o niedozwolonych postanowieniach umownych nie może być ocenione jako skorzystanie z przysługującego prawa w sposób sprzeczny z jego społeczno-gospodarczym przeznaczeniem lub z zasadami współżycia społecznego (art. 5 k.c.).

W tym stanie rzeczy należy przypomnieć, że zgodnie z art. 385[1] § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.

Odnosząc się do przesłanek zastosowania art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. należy wskazać, że kredytobiorcy są konsumentami w rozumieniu tego przepisu. Zgodnie bowiem z art. 22[1] k.c. za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonująca z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Z ustalonego stanu faktycznego nie wynika aby sporna umowa kredytu została zawarta w związku z prowadzoną przez kredytobiorców działalnością gospodarczą lub zawodową.

Postanowienia zawarte w § 1 ust. 1, § 2 ust. 2, § 4 ust. 2 umowy kredytu oraz § 16 ust. 4, § 19 ust. 5 i § 21 ust. 5 regulaminu do umowy kredytu zostały zawarte w przygotowanym przez stronę pozwaną wzorcu umownym, co silnie przemawia za ich nieuzgodnionym indywidualnie charakterem. Wbrew twierdzeniom strony pozwanej nie można uznać, że postanowienia te były negocjowane indywidualnie. Z ustalonego stanu faktycznego nie wynika, aby powodowie mieli faktyczną możliwość wpływu na ich treść, tj. mieli możliwość wynegocjowania tych postanowień o innej treści, w szczególności aby mieli faktyczną możliwość wprowadzenia do umowy np. górnego pułapu, powyżej którego zmiana kursu franka szwajcarskiego nie powodowałaby już wzrostu ich zobowiązania wyrażonego w złotówkach. Twierdzenia co do możliwości wpływu przez powodów na treść umowy zawarte w apelacji nie zostały poparte żadną przekonującą argumentacją mogącą skutkować skorygowaniem ustaleń Sądu I instancji w tym przedmiocie. Zważyć w tym kontekście należy, że zgodnie z art. 385[1] § 4 k.c. ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a zatem – w realiach niniejszej sprawy – na stronie pozwanej. Kwestia wyboru przez powodów rodzaju kredytu i jego waluty nie ma tutaj istotnego znaczenia. Nie budzi wprawdzie wątpliwości, że powodowie takiego wyboru dokonali. Nie jest to wszakże równoznaczne z rzeczywistą możliwością wpływu na treść postanowień umowy przygotowanej przez stronę pozwaną, w szczególności na treść postanowień określających powiązanie rozmiaru świadczenia powodów z kursem franka szwajcarskiego w sposób powyżej opisany. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 385[1] § 1 oraz § 3 k.c.

Kwestionowane przez kredytobiorców postanowienia umowy kredytu wprost określają wysokość głównych świadczeń stron z umowy kredytu, gdyż w oparciu o skonstruowany w oparciu mechanizm waloryzacyjny ustalana jest wyrażona w złotych wysokość poszczególnych rat spłaty kapitału, do zapłaty których zobowiązani mają być kredytobiorcy. Postanowienia te są wprawdzie sformułowane w sposób na tyle jasny i zrozumiały, że pozwalają na odtworzenie w jaki sposób ma funkcjonować współokreślony nimi mechanizm waloryzacyjny. Gdyby zatem przyjąć, że o kryterium „sformułowania w sposób jednoznaczny” rozstrzyga tylko formalno-gramatyczna komunikatywność postanowień umownych, postanowienia powyższe podlegałyby wyłączeniu spod kontroli postanowień umownych przewidzianemu w art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. a w konsekwencji ochrony interesów kredytobiorców przed skutkami zmiany kursu należałoby poszukiwać wyłącznie poprzez zastosowanie wyżej powołanych przepisów regulujących waloryzację sądowej, w szczególności art. 357[1] § 1 k.c. Uwzględnić wszelako należy, że uregulowania zawarte w art. 385[1] i nast. k.c. miały stanowić wdrożenie do polskiego porządku prawnego dyrektywy Rady Wspólnot Europejskich 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U. UE. L. 1993.95.29, dalej cytowana jako „dyrektywa 93/13”). Uregulowanie zawarte w art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. ma wdrażać art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13. W przedmiocie wykładni art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wypowiedział się, iż należy jej dokonywać w ten sposób, że wymóg przejrzystości warunków umowy kredytu denominowanego w walucie obcej, które narażają kredytobiorców na ryzyko kursowe, jest spełniony wyłącznie w sytuacji, gdy przedsiębiorca dostarczył temu kredytobiorcy dokładne i wystarczające informacje odnośnie do ryzyka kursowego pozwalające właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu przeciętnemu konsumentowi na dokonanie oceny ryzyka potencjalnie znaczących skutków gospodarczych takich warunków umownych dla jego zobowiązań finansowych w trakcie całego okresu obowiązywania tej umowy. W tym względzie okoliczność, że konsument oświadcza, iż jest w pełni świadomy potencjalnych ryzyk wynikających z zawarcia wspomnianej umowy, nie ma sama w sobie znaczenia dla oceny, czy przedsiębiorca spełnił wspomniany wymóg przejrzystości (wyrok z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20). Na uzasadnienie takiego stanowiska Trybunał powołał, iż wymogu przejrzystości warunków umownych wynikającego z art. 4 ust. 2 i z art. 5 dyrektywy 93/13 nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym. Ponieważ ustanowiony przez wskazaną dyrektywę system ochrony opiera się na założeniu, że konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, ów wymóg wyrażania warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem, a więc wymóg przejrzystości ustanowiony w tej dyrektywie, musi podlegać wykładni rozszerzającej (por. teza 22 uzasadnienia wyroku z dnia 6 grudnia 2021 r.). Dla spełnienia wymogu przejrzystości informacje przekazane przez przedsiębiorcę powinny umożliwić przeciętnemu konsumentowi, właściwie poinformowanemu, dostatecznie uważnemu i racjonalnemu nie tylko zrozumienie, że w zależności od zmian kursu wymiany zmiana parytetu pomiędzy walutą rozliczeniową a walutą spłaty może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, lecz również zrozumieć, w ramach zaciągnięcia kredytu denominowanego w walucie obcej, rzeczywiste ryzyko, na które narażony jest on w trakcie całego okresu obowiązywania umowy w razie znacznej deprecjacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie, względem waluty rozliczeniowej (por. teza 30 uzasadnienia wyroku z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20).

Wzięcie pod uwagę przy wykładni art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. poglądów wyrażonych przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wymaga wpierw rozważenia znaczenia prawnego okoliczności, iż rozpoznawana sprawa dotyczy relacji pomiędzy równorzędnymi podmiotami prywatnymi (tzw. relacje horyzontalne) a nie relacji pomiędzy jednostką a państwem (tzw. relacje wertykalne). Wyrok z dnia 6 grudnia 2021 r. C-670/20 dotyczy wykładni uregulowań zawartych w dyrektywie, a zatem akcie prawa europejskiego skierowanym do państw członkowskich i co do zasady rodzącym obowiązek tych państw dokonania zgodnych z dyrektywą zmian w swoim prawie wewnętrznym (por. art. 288 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej – „Dyrektywa wiąże każde Państwo Członkowskie, do którego jest kierowana, w odniesieniu do rezultatu, który ma być osiągnięty, pozostawia jednak organom krajowym swobodę wyboru formy i środków.”). Możliwość skutecznego odwołania się przez sąd krajowy do uregulowań zawartych w dyrektywie istnieje w sporach sądowych związanych z relacjami wertykalnymi. W relacjach horyzontalnych możliwość taka również istnieje, ale jedynie w ograniczonym zakresie. Mianowicie stosując prawo krajowe, bez względu na to, czy przedmiotowe przepisy zostały przyjęte przed czy po wydaniu dyrektywy, sąd krajowy, który musi dokonać ich wykładni, powinien tego dokonać w sposób możliwie najdalej idący zgodnie z brzmieniem i celem dyrektywy, po to, by osiągnąć przewidywany przez nią rezultat (por. wyrok ETS z dnia 13 listopada 1990 r., C-106/89). W ocenie Sądu Apelacyjnego treść art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. jest tego rodzaju, iż pozwala na jego rozumienie w sposób zgodny z rozumieniem art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 zaprezentowanym w wyroku Trybunału z dnia 6 grudnia 2021 r. C-670/20. Wydaje się bowiem do pogodzenia nawet z językowym rozumieniem użytego w wypowiedzi normatywnej pojęcia „jednoznaczny” objęcie nim nie tylko czysto formalno-gramatycznej komunikatywności tej wypowiedzi, ale również wymogu aby konsument o cechach wskazanych w uzasadnieniu wyroku z dnia 6 grudnia 2021 r. był w stanie w oparciu o jego treść ocenić rzeczywiste ryzyko, na które narażony jest on w trakcie całego okresu obowiązywania umowy. Tego ostatniego wymogu uregulowania zawarte w § 1 ust. 1, § 2 ust. 2, § 4 ust. 2 umowy kredytu oraz § 16 ust. 4, § 19 ust. 5 i § 21 ust. 5 regulaminu do umowy kredytu w ocenie Sądu Apelacyjnego nie spełniają, gdyż uzależniają wysokość zobowiązania kredytobiorców w stosunku do banku od kursu franka szwajcarskiego wobec złotego polskiego, który to kurs ma podlegać uwzględnieniu niezależnie od niedającego się z góry przewidzieć rozmiaru jego wzrostu, a co w efekcie końcowym uniemożliwia dokonanie jakichkolwiek realnych przewidywań co do ostatecznej wielkości zobowiązań kredytobiorców obliczanych w złotówkach. W konsekwencji, mimo że wyżej powołane postanowienia dotyczą świadczeń głównych stron w rozumieniu art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c., mogą one – z uwagi na brak jednoznaczności wynikającego z nich uregulowania mechanizmu waloryzacji - podlegać kontroli z punktu widzenia art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c.

Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że udzielono kredytobiorcom informacji, że kurs CHF może wzrosnąć. Jednakże jednocześnie kredytobiorcy zostali zapewnieni, że kredyt we franku szwajcarskim jest najkorzystniejszy. Kredytobiorcom nie przedstawiono danych historycznych obrazujących zmiany kursu CHF we wcześniejszych latach, nie zwrócono im również uwagi na zastosowanie dwóch kursów CHF: kursu kupna i kursu sprzedaży, nie wytłumaczono różnicy pomiędzy nimi ani też nie wyjaśniono, w jaki sposób bank ustala kursy walut w tabeli kursów. Podejmując decyzje o zawarciu umowy kredytu kredytobiorcy mieli być może wiedzę co do ogólnego mechanizmu powiązania rozmiaru ich zobowiązania z kursem franka szwajcarskiego względem złotego polskiego. Wszelako strona pozwana nawet nie twierdzi aby zwrócono im uwagę na możliwość wzrostu tego kursu w sposób tak znaczny, jaki się w realiach niniejszej sprawy od czasu wypłaty kredytu do chwili obecnej zmaterializował. Dopiero zaś takiej treści informacja, wyrażona zrozumiałym językiem, mogłaby zobrazować kredytobiorcom rzeczywiste konsekwencje ekonomiczne i rzeczywiste ryzyka jakie wiążą się z zawartą umową.

Sąd I instancji wskazał na to, że zawarte w umowie kredytu określenie wysokości należności obciążającej konsumenta nastąpiło poprzez odwołanie się do kursów walut zawartych w Tabeli kursów banku, ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania ograniczeń umownych w postaci skonkretyzowanych i obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. Co do zasady trudno nie zgodzić się z oceną wyrażoną przez Sąd I instancji. W szczególności zaś nie przekonuje zawarta w apelacji argumentacja odwołująca się do metodologii sporządzania tabeli kursowej albowiem dla rozstrzygnięcia istotna jest w tym zakresie treść postanowień umownych mających obowiązywać pomiędzy stronami, a nie wewnętrzna, nie znajdująca odzwierciedlenia w treści zawartej umowy, metodologia stosowana przez stronę pozwaną. Skoro bowiem brak jest umownego uregulowania pomiędzy stronami dookreślającego sposób ustalania kursów w tabeli, to tak sformułowana umowa faktycznie nie nakładała w tym zakresie na stronę pozwaną ograniczeń, lecz od jej dobrej woli zależało, czy tak szeroko określonej kompetencji do jednostronnego kształtowania rozmiaru zobowiązania powodów nie nadużyje. Brak ustawowego wymogu określania zasad ustalania kursów walut nie ma wpływu na powyższą ocenę. Okoliczność, że wymóg taki nie został wprowadzony przepisem wyraźnie to zagadnienie regulującym nie uchyla odnośnych postanowień umowy kredytu spod badania w kontekście uregulowań dotyczących nieuczciwych postanowień umownych. Fakt, że zgodnie z art. 111 ust. 1 pkt 4 pr. bank. banki są zobowiązane do ogłaszania w sposób ogólnie dostępny stosowanych kursów walutowych nie oznacza przy tym, że warunki umowne odsyłające do kursu stosowanego przez bank (tabelarycznego) odzwierciedlają przepis ustawy w rozumieniu art. 1 ust. 2 dyrektywy 93/13 (por. postanowienie SN z dnia 21 grudnia 2023 r. I CSK 5177/22). Uregulowanie z art. 111 ust. 1 pkt 4 pr. bank. nie wyłącza dopuszczalności badania zgodności postanowień umownych odnoszących się do tabel kursowych uregulowaniami dotyczących nieuczciwych postanowień umownych. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 56 k.c.

Wszelako, w ocenie Sądu Apelacyjnego, naruszenie interesów kredytobiorców polega przede wszystkim na tym, że cały mechanizm waloryzacji zobowiązania do zwrotu kredytu wynikający z określenia rozmiaru zobowiązania kredytowego w powiązaniu z kursem franka szwajcarskiego przy jednoczesnej faktycznej wypłacie udzielonego kredytu w złotówkach, wystawiał kredytobiorców na niczym nieograniczone ryzyko wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Wprawdzie co do zasady nie jest wykluczone wprowadzanie do umów klauzul waloryzacyjnych, w tym klauzul waloryzacyjnych odwołujących się do miernika w postaci kursu waluty obcej w stosunku do złotówki i nie ma podstaw do uznania, że stosowanie takich klauzul jest w całości wykluczone w stosunkach konsumenckich. Fakt że ustawa dopuszcza w art. 358[1] § 2 k.c. wprowadzanie do umów klauzul waloryzacyjnych nie jest jednak równoznaczny z wyłączeniem dopuszczalności oceny konkretnej klauzuli waloryzacyjnej z punktu widzenia art. 385[1] k.c. Aby klauzule waloryzacyjne mieściły się w granicach zakreślonych przez art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. muszą one zostać skonstruowane w taki sposób, aby zabezpieczały konsumenta przed niczym nieograniczonym wzrostem ich zobowiązania będącym pochodną kursu arbitralnie wybranej waluty obcej w stosunku do złotówki, bez jakiegokolwiek powiązania z wynikającą z inflacji faktyczną utratą realnej siłą nabywczą złotówki. Waloryzacja mieszcząca się w granicach zakreślonych przez art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. ma bowiem zabezpieczać wierzyciela przed utratą realnej siły nabywczej waluty zobowiązania, ale nie może stanowić mechanizmu do niczym nieograniczonego zwiększania zobowiązania konsumenta. Ukształtowanie praw i obowiązków stron narażające konsumenta na niczym nieograniczone zwiększenie rozmiarów jego zobowiązania należy ocenić jako sprzeczne z dobrymi obyczajami. Nie da się bowiem pogodzić z podstawowymi normami moralnymi obowiązującymi w społeczeństwie sytuacji, w której zobowiązanie konsumenta do zwrotu kapitału nie pozostaje w jakiejkolwiek proporcji do wywołanej inflacją faktycznej utraty siły nabywczej złotówki w okresie między wypłatą udzielonego konsumentowi kredytu a jego spłatą. Taka zaś zachodzi sytuacja w realiach niniejszej sprawie skoro wypłata kredytu następowała po kursie oscylującym wokół 2,4615 zł oraz 2,4369 złotych za 1 franka szwajcarskiego, a w chwili obecnej kurs ten waha się około 4,6583 złotego za 1 franka szwajcarskiego. Oceny klauzuli waloryzacyjnej jako niedozwolonej nie jest stanie zmienić okoliczność, że nie przewidywała ona również żadnego ograniczenia ryzyka banku przed spadkiem kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Obciążenie takim ryzykiem banku – instytucji wyspecjalizowanej w obrocie finansowym i posiadającej możliwości finansowe i organizacyjne nieporównywalnie wyższe aniżeli powodowie – wiąże się dla banku ze znacznie mniejszym zagrożeniem jego interesów aniżeli w wypadku będących osobami fizycznymi kredytobiorców. Ponadto, skoro oceny niedozwolonego charakteru umowy dokonujemy według stanu rzeczy na chwilę zawarcia umowy, to wejście w życie zmian wprowadzonych ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. (art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 pr. bank.) nie wywołało w tym zakresie żadnej zmiany. Okoliczność, że kredytobiorcy mogli od tego momentu rozpocząć spłatę kredytu w samodzielnie nabywanych frankach szwajcarskich co najwyżej eliminowała obciążenie ich spread’em, ale nie wpływała w żaden sposób na zakres obciążającego ich ryzyka związanego z nieograniczonym wzrostem ich zobowiązania będącym pochodną kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki, bez jakiegokolwiek powiązania z faktyczną utratą realnej siłą nabywczą złotówki wynikającą z inflacji. Natomiast właśnie taka, wynikająca z umowy, ekspozycja kredytobiorców na ryzyko rozstrzyga o zakwalifikowaniu postanowień umowy kredytu za niedozwolone w rozumieniu art. 385[1] k.c.

Zarazem postanowienia zawarte w § 1 ust. 1, § 2 ust. 2, § 4 ust. 2 umowy kredytu oraz § 16 ust. 4, § 19 ust. 5 i § 21 ust. 5 regulaminu do umowy kredytu skutkowały w realiach niniejszej sprawy rażącym naruszeniem interesów kredytobiorców. Ich zastosowanie skutkowałoby bowiem bardzo znacznym wzrostem nominalnej wielkości wyrażonego w złotych polskich zobowiązania do zwrotu wypłaconego kapitału. Tak znaczny wzrost nominalnego zobowiązania konsumenta, nie pozostający w jakiejkolwiek proporcji do rozmiarów inflacji złotego polskiego w okresie od wypłaty kredytobiorcom kredytu do chwili obecnej, skutkuje bardzo znacznym uszczerbkiem w majątkowych interesach kredytobiorców, a jego rozmiar można ocenić jako „rażący”. Gdyby w umowie przewidziano tylko waloryzację zobowiązania kredytobiorców powiązaną z faktyczną utratą siły nabywczej złotego polskiego, a nie z kursem franka szwajcarskiego, biorąc pod uwagę powszechnie znany poziomi inflacji złotego w okresie od zawarcia umowy kredytu do chwili obecnej rozmiar zobowiązań kredytobiorców byłby znacznie niższy, aniżeli obliczany stosownie do kursu franka szwajcarskiego.

Określające mechanizm waloryzacji postanowienia zawarte w § 1 ust. 1, § 2 ust. 2, § 4 ust. 2 umowy kredytu oraz § 16 ust. 4, § 19 ust. 5 i § 21 ust. 5 regulaminu do umowy kredytu ocenić należy zatem jako niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. Wbrew zatem zarzutom podnoszonym w apelacji, to właśnie powyższe postanowienia w pierwszym rzędzie są sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszają rażąco interes konsumenta, a nie zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny (gdyż nie pozwalają na ustalenie finalnego rozmiaru zobowiązania konsumenta) w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 zaprezentowanym w wyroku Trybunału z dnia 6 grudnia 2021 r. C-670/20. Jako takie mogą one, zgodnie z 385[1] § 1 k.c., podlegać kontroli sądowej jako niedozwolone postanowienia umowne. Konsekwencją zaś takiej oceny jest, iż postanowienia te nie wiążą kredytobiorców. Nietrafne są zatem podniesione w apelacji strony pozwanej zarzuty naruszenia art. 385[1] k.c. oraz art. 385[1] § 1 k.c.

Zarazem kredytobiorcy, konsekwentnie od samego początku postępowania prezentowali stanowisko, iż wolą ich jest, aby sporna umowa została potraktowana jako nieważna. Nie ma zaś podstaw do oceny, że uznanie, iż cała umowa jest nieważna wiązałoby się z narażeniem kredytobiorców na niekorzystne konsekwencje. Wprawdzie w takiej sytuacji kredytobiorcy są obowiązani do zwrotu całego udzielonego kredytu, ale zarazem uwolnieni zostają od wysoce negatywnych dla ich interesów konsekwencji wynikających z przewidzianego niedozwolonymi postanowieniami umownymi mechanizmu waloryzacji ich świadczenia. W tym stanie rzeczy pouczenia ze strony sądów i oświadczenia kredytobiorców miały zupełnie drugorzędny charakter, biorąc również pod uwagę stanowisko przedstawione w wyroku z dnia 7 grudnia 2023 r. (C-140/22), którym Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową ze względu na to, iż umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona dalej obowiązywać stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą wykonywanie praw, które konsument wywodzi z tej dyrektywy, jest uzależnione od złożenia przez tego konsumenta przed sądem oświadczenia, w którym twierdzi on, po pierwsze, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy tego warunku, po drugie, że jest świadomy z jednej strony faktu, że nieważność wspomnianego warunku pociąga za sobą nieważność wspomnianej umowy, a z drugiej - konsekwencji tego uznania nieważności, i po trzecie, że wyraża zgodę na uznanie tej umowy za nieważną.

Uwzględnić zarazem należy, że eliminacja postanowień określających mechanizm waloryzacyjny powiązany z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki powoduje zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy, albowiem z mechanizmem waloryzacyjnym powiązane jest oprocentowanie umowy odniesione do stawki bazowej LIBOR (§ 6 ust. 1 umowy kredytu i § 14 regulaminu do umowy umowy). Nie ma natomiast podstaw do uznania, że strony zawarłyby sporną umowę z takim oprocentowaniem gdyby nie miała ona przewidywać waloryzacji przy zastosowaniu kursu franka szwajcarskiego do złotego (por. art. 58 § 3 k.c.), gdyż w takiej sytuacji doszłoby do zasadniczej zmiany charakteru świadczenia głównego umowy. Zatem nie można uznać, że sporna umowa kredytu mogłaby - po wyeliminowaniu postanowień przewidujących umowną waloryzacje złotówkowego zobowiązania powodów poprzez powiązanie go z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki - nadal obowiązywać z mocy art. 385[1] § 2 k.c. (por. pkt 1 sentencji wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. C-260/18). Od strony ekonomicznej kredyt udzielony w złotych z oprocentowaniem opartym o stawkę referencyjną dla franków szwajcarskich jest czymś zasadniczo odmiennym od kredytu, w którym rozmiar zobowiązania kredytobiorców w złotówkach określa się zgodnie z aktualnym kursem franka szwajcarskiego względem złotego, z zastosowaniem oprocentowania opartego o stawkę referencyjną dla franków szwajcarskich. Nic w realiach niniejszej sprawy nie wskazuje na to, że bank zawarłaby z kredytobiorcami taką umowę kredytu. W szczególności nie wynika z materiału dowodowego ani z twierdzeń stron aby bank oferował konsumentom zawieranie umów kredytu w złotych polskich bez klauzul wiążących rozmiar zobowiązania konsumentów z frankiem szwajcarskim ale z zastosowaniem oprocentowania opartego na stawce bazowej LIBOR. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia 385[1] § 2 k.c.

Nie można również wypełnić luk spowodowanych nieskutecznością niedozwolonych postanowień umownych w szczególności w oparciu o przepisy art. 65 k.c. względnie art. 56 k.c. czy art. 65 k.c. w zw. z art. 354 § 1 k.c. Po pierwsze, eliminacja postanowień przewidujących waloryzację względem kursu franka szwajcarskiego powoduje tylko to, że umowę należy traktować jako umowę kredytu w wyrażonej w niej kwocie w złotych polskich i do określenia rozmiaru zobowiązania powodów nie ma potrzeby zastosowania jakichkolwiek postanowień określających sposoby przeliczeń pomiędzy walutą polską a walutą obcą. Problem polega jednak na tym, że do takiego zobowiązania pieniężnego zastosowanie znajduje nieadekwatna zastrzeżona w umowie stawka oprocentowania. Jednak zastosowanie przepisów określających sposób przeliczeń pomiędzy walutami w żaden sposób problemu tego nie usunie. Po drugie wskazać należy, że zgodnie ze stanowiskiem przyjętym przez Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z dnia 3 października 2019 r. (C-260/18) art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Zgodnie z wyżej opisanym mechanizmem oddziaływania uregulowań dyrektyw na relacje horyzontalne stanowisko to powinno być brane pod uwagę przy wykładni odnośnych przepisów, zaś art. 65 i art. 56 k.c. oraz art. 354 § 1 k.c. należy zaliczyć do tych właśnie przepisów, których możliwość zastosowania do uzupełniania treści umowy Trybunał wykluczył. Nietrafne są zatem podniesione w apelacji strony pozwanej zarzuty naruszenia art. 385[1] § 2 k.c. w zw. z art. 56 k.c., art. 354 § 1 k.c. i w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 oraz naruszenia art. 56 k.c.

Natomiast zastosowanie do spornej umowy uregulowania zawartego w art. 358 § 2 k.c. byłoby niedopuszczalne już z tej tylko przyczyny, że przepis ten wszedł w życie z dniem 24 stycznia 2009 r. a zatem już w trakcie trwania stosunku umownego i nie mógłby on znaleźć zastosowania do oceny tego stosunku w okresie przed wejściem w życie tego przepisu. Zastąpienie niedozwolonego postanowienia umownego dotyczącego stosunku o charakterze ciągłym przepisem dyspozytywnym jest możliwe, gdy przepis ten obowiązywał w całym okresie obowiązywania tego stosunku prawnego. Ponadto uwzględnić należy, że po wyeliminowaniu przewidzianego umową mechanizmu waloryzacyjnego z uwagi na obciążenie kredytobiorców nieograniczonym ryzykiem kursowym w ogóle nie byłoby potrzebne stosowanie jakiegokolwiek kursu franka szwajcarskiego, gdyż rozmiar zobowiązania kredytobiorców w złotych polskich po wyeliminowaniu mechanizmu waloryzacyjnego w ogóle nie zależy już od kursu franka szwajcarskiego. Z tych też względów nieuprawniona byłoby analogiczne zastosowanie art. 41 pr. weksl., art. 24 ust. 3 ustawy o NBP czy innych przepisów przewidujących przeliczanie walut obcych na walutę polską. Skoro zaś przedmiotowa umowa po wyeliminowaniu postanowień niedozwolonych jest umową kredytu złotówkowego nie ma podstaw do stosowania do niej uregulowania zawartego w art. 69 ust. 3 pr. bank. gdyż jest to przepis mający zastosowanie wyłącznie do umów indeksowanych do waluty obcej, a – o czym już wyżej była mowa – przewidziana tym przepisem możliwość spłacania zobowiązań z takiej umowy w walucie obcej nie eliminuje nieograniczonego ryzyka kursowego obciążającego konsumenta. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia art. 358 § 2 k.c.

Nie jest również dopuszczalna taka interpretacja art. 84 ust. 1 pr. upadł., która prowadziłaby w sytuacji, w której doszło do upadłości banku do jakiegokolwiek osłabienia skutku ochronnego dla konsumentów. W szczególności nie można z powołaniem się na to uregulowania eliminować skutku nieważności umowy zawierającej niedozwolone postanowienia umowne jeżeli ze stanowiących wdrożenie Dyrektywy 93/13 przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych taki skutek wynika, jak to ma miejsce w niniejszej sprawie. Również potrzeba realizacji celów postępowania upadłościowego nie może prowadzić do konwalidacji zawartych przez upadłego umów zawierających niedozwolone postanowienia umowne, gdyż taka konwalidacja nie wynika z przepisów prawa upadłościowego. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 84 ust. 1 pr. upadł.

Nie budzi wątpliwości interes prawny kredytobiorców w rozumieniu art. 189 k.p.c. w uzyskaniu orzeczenia ustalającego nieważność umowy kredytu. Pojęcie interesu prawnego powinno być interpretowane z uwzględnieniem szeroko pojmowanego dostępu do sądów w celu zapewnienia należytej ochrony prawnej (por. wyrok SN z dnia 1 kwietnia 2004 r., II CK 125/03, nie publ. oraz wyrok SN z dnia 31 stycznia 2008 r., II CSK 387/07, niepubl.). Dlatego przyjmuje się, że uzależnienie powództwa o ustalenie od interesu prawnego należy pojmować elastycznie, z uwzględnieniem celowościowej jego wykładni, konkretnych okoliczności danej sprawy, szeroko pojmowanego dostępu do sądów i tego, czy w drodze innego powództwa (powództwa o świadczenie) strona może uzyskać pełną ochronę (por. wyrok SN z dnia 27 stycznia 2004 r., II CK 387/02, LEX nr 391789; wyrok SN z dnia 8 lutego 2013 r., IV CSK 306/12, LEX nr 1318437; wyrok SN z dnia 22 października 2014 r., II CSK 687/13, LEX nr 1566718). (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 maja 2021 r. II CSKP 64/21). Trafnie Sąd I instancji dostrzegł, że po stronie powodów istnieje interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. Wynika on z okoliczności, iż zgodnie z treścią spornej umowy kredytobiorcy nadal pozostawaliby zobowiązani w stosunku do kredytodawcy do spłaty kredytu. W takim stanie rzeczy jedynie orzeczenie ustalające nieważność umowy kredytu jest zdatne rozstrzygnąć spór pomiędzy stronami w przedmiocie istnienia tego zobowiązania. Orzeczenie ograniczające się jedynie do zasądzenia na rzecz kredytobiorców zwrotu spłaconych rat kredytu jako świadczenia nienależnego sporu tego by nie kończyło, albowiem wyrażony w uzasadnieniu takiego orzeczenia pogląd o nieważności umowy kredytu nie wiązałby w innych ewentualnych sporach pomiędzy stronami. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia art. 189 k.p.c.

Mając powyższe na uwadze apelacja podlegała oddaleniu o czym orzeczono w sentencji na zasadzie art. 385 k.p.c.

Hasła tematyczne: Potrącenie, Kredyt, Klauzule niedozwolone, Konsument, Prawo Unii Europejskiej

182 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 27 marca 2026 r.
  2. Po 77 dniach trafia do portalu połowa orzeczeń
  3. Portal: 25 września 2026 r. W serwisie od 13 października 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.