- Sygnatura akt
- I ACa 2380/25
- Sąd
- Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
- Wydział
- I Wydział Cywilny
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 22 kwietnia 2026 r.
- Rozstrzygnięcie
- Apelacja oddalona
- Opublikowano w portalu
- 30 października 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia- Kategorie
- Banki i finanse
Upadłości i restrukturyzacje
© autorzy OpenStreetMap
Kredyt denominowany w CHF z abuzywną klauzulą. Sąd Apelacyjny oddalił apelację banku
Przejdź do orzeczenia, 28 min czytania
Spór
Powód, syndyk masy upadłości kredytobiorcy, żądał pozbawienia wykonalności bankowego tytułu egzekucyjnego wystawionego przez bank, twierdząc, że mechanizm denominacji w umowie kredytu jest abuzywny i powoduje nieważność umowy. Bank wnosił apelację, kwestionując abuzywność i twierdząc, że umowa mogła się ostać po wyeliminowaniu klauzul.
Ustalenia sądu
Sąd uznał, że bank nie wykazał indywidualnego uzgodnienia klauzul denominacyjnych, a klauzule określały główne świadczenie stron i były nietransparentne oraz rażąco naruszały interes konsumenta. Sąd uznał też, że bez tych klauzul umowy nie można utrzymać w mocy.
Rozstrzygnięcie
Sąd Apelacyjny oddalił apelację pozwanego banku i zasądził od banku na rzecz powoda 8100 zł kosztów postępowania apelacyjnego wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie.
Dlaczego
Sąd uznał, że bank nie przedstawił dowodów na indywidualne uzgodnienie klauzul ani na wyczerpujące poinformowanie kredytobiorcy o ryzyku kursowym. Bez klauzul denominacyjnych nie da się ustalić kwoty kredytu ani wysokości rat, więc umowa nie może się ostać.
Dla firm
Jeżeli klauzula denominacyjna w umowie kredytu jest abuzywna, a bez niej umowa nie może się ostać, bank nie może egzekwować świadczeń z bankowego tytułu egzekucyjnego wystawionego na podstawie tej umowy.
Więcej o sprawie
Umowa z 2008 r. miała obowiązywać 34 lata, a z roszczenia objętego tytułem egzekucyjnym wyegzekwowano w czasie postępowania 484,26 zł. Bank zaskarżył wyrok, który pozbawił tytuł wykonalności.
Bez klauzuli denominacyjnej przedmiotowa umowa nie może się ostać.
- Rozstrzygnięcie
- Apelacja oddalona
- Sąd
- Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, I Wydział Cywilny
- Sygnatura
- I ACa 2380/25
Treść orzeczenia około 28 minut czytania
Sygn. akt I ACa 2380/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 22 kwietnia 2026 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSA Magdalena Cichocka
Protokolant: Grzegorz Łado
po rozpoznaniu w dniu 22 kwietnia 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie
sprawy z powództwa Syndyka masy upadłości V. O. (2)
przeciwko (...) SA w U.
o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego
na skutek apelacji strony pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu
z dnia 26 marca 2025 r. sygn. akt I C 3496/24
1. oddala apelację;
2. zasądza od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 8.100 zł kosztów postępowania apelacyjnego wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie należnymi za czas od dnia uprawomocnienia się punktu 2 wyroku do dnia zapłaty .
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 26 marca 2025 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu:
I. pozbawił wykonalności tytuł wykonawczy w postaci bankowego tytułu egzekucyjnego nr (...) z dnia 27 marca 2015 r. wystawionego przez (...) S.A. z siedzibą w U. przeciwko V. O. (3) zaopatrzonego w klauzulę wykonalności postanowieniem Sądu Rejonowego dla Wrocławia – Krzyków we Wrocławiu z dnia 28 kwietnia 2015 r. w sprawie o sygn. akt I Co 736/15 w części ponad kwotę 484,26 zł;
II. w pozostałym zakresie powództwo oddalił;
III. zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 17 417 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy jak w uzasadnieniu na stronach 2-9 (k. 373 verte – 377).
Apelację od powyższego wyroku wniosła strona pozwana, zaskarżając go w części tj. w zakresie pkt I i III. Powyższemu rozstrzygnięciu zarzuciła:
I. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie istotnych ustaleń Sądu w sposób sprzeczny z treścią zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego oraz niedokonanie ustaleń faktów wynikających ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego – szczegółowo opisanym w apelacji na stronach 2-3 (k. 400 verte – 401);
II. błędnych ustaleń faktycznych mających wpływ na wynik sprawy:
1. ustalenia faktyczne Sądu są niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, tj. ustaleniu, że umowa zawiera klauzule indeksacyjne (waloryzacyjne), podczas gdy kredyt objęty umową jest to wariant kredytu denominowanego tzn. kwota kredytu jest wyrażona od początku w walucie CHF, wypłata następuje stosownie do potrzeb i dyspozycji kredytobiorcy w CHF lub PLN i spłata wedle decyzji kredytobiorcy następuje także w CHF, PLN lub każdej innej walucie,
2. nieustalenia faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, tj. rzeczywistej woli stron umowy, zawarcia umowy kredytu denominowanego w walucie CHF, indywidulanie uzgodnionej (negocjowane były: kwota kredytu, okres spłaty, forma spłaty (a zatem i zgoda na stosowanie kwestionowanych klauzul przeliczeniowych), cel kredytowania) i świadomości wpływu zmiany kursu walut na ekonomiczną wartość kredytu w PLN i wysokości rat w PLN,
3. niezgodne z okolicznościami stanu faktycznego ustalenie zaistnienia abuzywności postanowień umownych pomimo niewykazania przesłanek do uznania klauzul za niedozwolone przez stronę przeciwną;
III. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 353
1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c., art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe, art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe, art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe, art. 385
1 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe w zw. z art. 58 § 1 k.c., art. 385
1 § 1, 2 i 3 k.c. w zw. z art. 385
2 k.c., art. 385
1 § 1 k.c. w zw. z art. 111 ust. 1 pkt 4 ustawy Prawo bankowe oraz z art. 4 ust. 1 Dyrektywy 93/13 z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich
1 (dalej jako: „Dyrektywa 93/13”) i ust. 2 lit. c) załącznika do Dyrektywy 93/13, art. 385
1 § 2 k.c. w zw. z art. 56 k.c. w zw. z art. 65 k.c. i art. 354 k.c. oraz art. 358 § 2 k.c., szczegółowo opisanych w apelacji na stronach 3-6 (k. 401 – 402 verte).
W oparciu o powyższe zarzuty apelująca wniosła o zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz strony pozwanej zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych oraz zasądzenie od powoda na rzecz strony pozwanej zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, obejmujących zwrot opłaty sądowej od apelacji i zwrot kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Ewentualnie, w przypadku uznania przez Sąd II instancji, że zachodzą przesłanki z art. 386 § 4 k.p.c. wniosła o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powoda kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie.
Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne, poczynione przez Sąd Okręgowy w ramach uzasadnienia zaskarżonego wyroku, gdyż zdaniem Sądu Apelacyjnego, znajdowały one oparcie w zebranym w niniejszym postępowaniu materiale dowodowym. Sąd pierwszej instancji przeprowadził w tej sprawie wystarczające i wyczerpujące postępowanie dowodowe, na którego podstawie poczynił relewantne, a przede wszystkim prawidłowe ustalenia faktyczne, które przedstawiają fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Powtarzanie ustaleń Sądu pierwszej instancji nie jest zatem konieczne i Sąd Apelacyjny przy zastosowaniu art. 387 § 2
1 ust. 1 k.p.c. władny jest poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje w całości za swoje.
Podkreślić należy, że zasadnicza część zarzutów apelacji dotyczyła tych samych kwestii, zawierała tę samą lub podobną argumentację, lub jedynie jej rozwinięcie i kontynuację, tyle tylko że ujętą w ramy innych jeszcze przepisów procedury lub prawa materialnego. W związku z powyższym szczegółowe odniesienie się do każdego z tych zarzutów z osobna byłoby niecelowe i nie sprzyjałoby przejrzystości niniejszego uzasadnienia. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 grudnia 2013 r. (sygn. akt V CSK 30/13) obszerne, wielowątkowe wywody, prezentujące alternatywne kwalifikacje prawne, zawierające wiele zarzutów, nie mogą uzasadniać odniesienia się do wszystkich twierdzeń, w postaci równie obszernego komentarza. W tym stanie rzeczy zasadne było niejako łączne rozpoznanie tych zarzutów, które dotyczyły w istocie tej samej materii.
Mając na uwadze treść podniesionych w apelacji zarzutów, w pierwszym rzędzie koniecznym było odniesienie się do zarzutów naruszenia przepisów proceduralnych, gdyż wnioski w tym zakresie z istoty swej determinują rozważania co do pozostałych zarzutów apelacyjnych, albowiem jedynie pozbawione błędów ustalenia faktyczne, będące wszak wynikiem należycie i starannie przeprowadzonego postępowania mogą być podstawą oceny skarżonego rozstrzygnięcia w kontekście twierdzeń o naruszeniu przepisów prawa materialnego – które to naruszenia prawa materialnego Sąd odwoławczy zobligowany jest wziąć pod uwagę z urzędu. Przypomnieć nadto należy, że Sąd II instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego (tak uchwała SN w składzie 7 sędziów z dnia 31 stycznia 2008 r., sygn. akt III CZP 49/07 – zasada prawna).
Na wstępie rozważań, z uwagi na charakter sprawy, należy podkreślić, że zgodnie z art. 840 § 1 pkt 1 k.p.c. dłużnik może w drodze powództwa żądać pozbawienia wykonalności tytułu wykonalności w całości lub w części, jeżeli przeczy zdarzeniom, na których oparto wydanie klauzuli wykonalności, a w szczególności, gdy kwestionuje istnienie obowiązku stwierdzonego tytułem niebędącym orzeczeniem sądu. Zakres dopuszczalnego żądania pozbawienia tytułu wykonalności – w całości lub w części – jednoznacznie wskazuje, że zarzuty, o których stanowi art. 840 § 1 pkt 1 k.p.c., mogą dotyczyć całości lub jedynie fragmentu obowiązku, który tytułem tym został stwierdzony. Rzeczą dłużnika jest w tym przypadku wykazanie, że nie wystąpiło zdarzenie, które doprowadziło do nadania klauzuli wykonalności, przez zakwestionowanie istnienia obowiązku lub jego zakresu. Przysługują mu wszelkie zarzuty materialnoprawne, dotyczące wierzytelności, jak nieistnienie roszczenia, istnienie roszczenia w niższej wysokości, brak wymagalności roszczenia. Zwrot ,,zdarzenie” użyte w tym przepisie należy do dziedziny prawa materialnego (por. wyrok SN z dnia 8 września 2016 r., II CSK 750/15). W drodze tego powództwa można zatem zwalczać bankowy tytuł wykonawczy powołując się na zdarzenia, które zaszły przed powstaniem tytułu egzekucyjnego, jak również zdarzenia zaistniałe pomiędzy powstaniem tytułu egzekucyjnego a nadaniem tytułowi klauzuli wykonalności.
W niniejszej sprawie powód domagał się pozbawienia wykonalności bankowego tytułu wykonawczego wystawionego przez pozwany Bank w całości, przecząc istnieniu zobowiązania stwierdzonego powyższym tytułem (art. 840 § 1 pkt 1 k.p.c.). Żądanie to uzasadniał abuzywnością mechanizmu denominacji w umowie kredytowej nr (...) z dnia 30 czerwca 2008 r., a w konsekwencji nieważnością umowy, w związku z którą tytuł ten został wydany. Pozwany Bank kwestionował argumentację powoda co do zasady, podnosząc, że ustalenie abuzywności nie powinno skutkować nieważnością umowy, a tym samym upadkiem tytułu w całości. Ponadto w ocenie strony pozwanej nie ziściły się przesłanki zastosowania art. 840 k.p.c. i uznania, że nie istnieje obowiązek stwierdzony bankowym tytułem egzekucyjnym nr (...) z dnia 27 marca 2015 r. Zgodnie z zapisami umowy strona pozwana była bowiem uprawniona do wypowiedzenia umowy kredytu w przypadku niedotrzymania przez powoda warunków określonych w umowie, co nastąpiło. Sąd Okręgowy uwzględnił żądanie powoda, stwierdzając przesłankowo nieważność umowy z powodu abuzywności postanowień, odnoszących się do ryzyka walutowego. Upadek całej umowy skutkował z kolei koniecznością wyeliminowania Bankowego Tytułu Egzekucyjnego, na niej opartego, z obrotu prawnego.
Zarzuty apelacji pozwanego Banku koncentrowały się m.in. na ustaleniach faktycznych dokonanych przez Sąd I instancji, które w ocenie strony pozwanej są niezgodne z rzeczywistym stanem faktycznym, dowolnej ocenie materiału dowodowego oraz naruszeniach poszczególnych przepisów prawa materialnego poprzez błędne przyjęcie, że kwestionowana umowa zawiera klauzule abuzywne, względnie – nie może się ostać po ich wyeliminowaniu.
Z uwagi na wielość powyższych zarzutów należy podkreślić, że Sąd odwoławczy obowiązany jest zamieścić w uzasadnieniu takie elementy, które ze względu na treść apelacji i zakres rozpoznania, są potrzebne do rozstrzygnięcia sprawy. Z ustanowionego w art. 378 § 1 k.p.c. obowiązku rozpoznania sprawy w granicach apelacji nie wynika konieczność osobnego omówienia przez Sąd w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu apelacji. Za wystarczające należy uznać odniesienie się do sformułowanych w apelacji zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one przez Sąd II instancji w całości rozważone przed wydaniem orzeczenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 czerwca 2022 r., II CSKP 676/22, LEX nr 3361598 i przytoczone w nim orzecznictwo). Dlatego zarzuty apelacji nie zostały omówione osobno, zgodnie z chronologią przyjętą w apelacji (co mogłoby zaburzać przejrzystość wywodu), lecz w miarę omawiania kwestii kluczowych dla rozstrzygnięcia i prezentowania przez Sąd odwoławczy swego stanowiska.
W ocenie Sądu Apelacyjnego nieuzasadnionym pozostawał zarzut strony pozwanej dotyczący naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie ustaleń Sądu w sposób sprzeczny z treścią zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego oraz niedokonanie ustaleń faktów wynikających ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Tak sformułowany zarzut zmierza do zakwestionowania podstawy faktycznej orzeczenia, która każdorazowo stanowi punkt odniesienia dla zastosowania norm prawa materialnego w procesie subsumpcji. Niepełne lub nieprawidłowe ustalenia faktyczne z reguły implikują błędne zastosowanie przepisów prawa materialnego, co skutkuje wydaniem orzeczenia nieodpowiadającego prawu. Analiza przedmiotowego zarzutu apelacji prowadziła jednakże do jednoznacznego wniosku, że - choć apelująca zdefiniowała go jako uchybienie przepisom postępowania oraz błędne ustalenia faktyczne - to w rzeczywistości odnosi się on do materialno-prawnej oceny faktów relewantnych dla rozstrzygnięcia dokonanej przez Sąd I instancji. Zarówno ocena ważności postanowień spornej umowy stron, normujących essentialia negotti, a w konsekwencji ważności całej umowy kredytu, charakteru tejże umowy oraz abuzywności poszczególnych postanowień umowy w zakresie klauzul przeliczeniowych nie stanowiły domeny ustaleń co do faktów, lecz były przejawem dokonanych przez Sąd Okręgowy ocen prawnych motywowanych poglądami doktryny oraz judykatury, a zatem ich skuteczne zakwestionowanie w drodze apelacji nie mogło nastąpić w drodze zgłoszenia zarzutu o charakterze procesowym.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego ocena materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy, dokonana przez Sąd Okręgowy, pozostawała zgodna zarówno z zasadami logicznego rozumowania, jak i doświadczenia życiowego. W doktrynie i judykaturze utrwalony jest pogląd, że dla przyjęcia, że doszło do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie jest wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął Sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena Sądu, chyba że strona jednocześnie wykaże, iż ocena dowodów przyjęta przez Sąd za podstawę rozstrzygnięcia przekracza granice swobodnej oceny dowodów. Czynione przez Sąd oceny były konsekwencją wszechstronnego rozważenia całego materiału dowodowego oraz wywiedzenia z ustalonych okoliczności faktycznych prawidłowych wniosków, znajdujących oparcie nie tylko w zasadach logiki formalnej, ale także uwzględniających doświadczenie życiowe. Podkreślić przy tym należy, że w przeważającej mierze na materiał dowodowy w sprawie składały się dowody z dokumentów, których autentyczność, ani wiarygodność nie była kwestionowana przez skarżącą.
Na wstępie należy podkreślić, że treść spornej umowy mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant (art. 353
1 k.c. w związku z art. 69 Prawa bankowego). Umowa kredytu wiążąca wysokość udzielonego kredytu oraz wysokość jego spłat z kursem waluty obcej nie jest sprzeczna z ogólną konstrukcją umowy przewidzianą w art. 69 Prawa bankowego. Orzecznictwo Sądu Najwyższego w tym zakresie jest utrwalone (zob. wyroki SN z dnia: 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21; 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18 i 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14). Jeżeli bank zobowiązał się do oddania do dyspozycji kredytobiorcy oznaczonej sumy w CHF, to nie można przyjmować, że kwota kredytu nie została określona, skoro strony uzgodniły, że wypłata kwoty kredytu i jego rozliczenie nastąpi w innej walucie niż waluta kredytu, co nie pozostaje w sprzeczności z art. 69 ust. 1 Prawa bankowego. W umowie zawarto kwotę i walutę kredytu, czyniąc zadość wymogowi z art. 69 ust. 2 pkt 2 Prawa bankowego.
Wykładnia art. 385
1 § 1 k.c. w aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego nie budzi wątpliwości (zob. np. wyroki SN z dnia: 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18; i 29 października 2019 r., IV CSK 309/18). Niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne, tj.: zawarte zostały w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają jego interesy. Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest zaś jedynie w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, tj. gdy postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz gdy postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do przesłanek negatywnych należy stwierdzić, że żadna z nich nie ziściła się na gruncie niniejszej sprawy. Pozwany Bank nie wykazał, zgodnie z art. 385
1 § 4 k.c., że kwestionowane klauzule zostały z powodem indywidualnie uzgodnione. Wpływ konsumenta na indywidulane uzgodnienie treści umowy musi mieć charakter realny, a nie polegać jedynie na możliwości wystąpienia z określonym wnioskiem kredytowym, czy przyjęciu danej oferty Banku. Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Chodzi zatem o postanowienia, które nie były uzgadniane w toku negocjacji albo nie zostały przyjęte w następstwie propozycji kontrahenta (tak SN w wyroku z dnia 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16). W niniejszej sprawie pozwany Bank nie wykazał, aby takie negocjacje miały miejsce.
Warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej (art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13). W niniejszej sprawie całość spornych postanowień pochodzi z dokumentów o takim charakterze – sporna umowa stanowiła bowiem gotowy wzorzec, sporządzany w centrali Banku. W żaden sposób nie była ona zależna od woli powoda, nie podlegała negocjacjom ani ingerencji w jej treść. Konsument nie miał wpływu na treść powstałego stosunku prawnego, poza ustaleniem kwoty kredytu, ewentualnie wysokości marży Banku wpływającej na ostateczne oprocentowanie. Sama decyzja co do zawarcia umowy zawierającej klauzule denominacyjne nie oznacza automatycznie, że klauzule te zostały indywidualnie uzgodnione z konsumentem. Przez pryzmat świadomości zawarcia umowy kredytu denominowanego nie sposób wywodzić indywidualnego uzgodnienia umowy. Pozwany Bank nie wykazał żadnych okoliczności, które skłaniałyby do odmiennych wniosków. Nie ma znaczenia dla oceny sprawy, czy strony prowadziły jakiekolwiek negocjacje indywidualne.
W konsekwencji uznać należało, że pozwany Bank nie wykazał aby doszło do indywidualnego uzgadniania postanowień umowy dotyczących mechanizmu denominacji, choć to na nim spoczywał ciężar dowodu w tym zakresie (art. 385
1 § 4 k.c.).
Odnosząc się do kolejnej negatywnej przesłanki warunkującej ocenę abuzywności postanowień umownych tj. czy kwestionowane postanowienie stanowi świadczenie główne stron, Sąd Okręgowy prawidłowo przyjął, że klauzula denominacyjna określa główne świadczenie w umowie stron.
Stanowisko to jest zgodne z aktualną linią orzeczniczą, którą Sąd Apelacyjny w pełni podziela (por. wyrok SN z dnia: 30 września 2020 r., I CSK 556/18; 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18 i 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21). Również Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyraził pogląd, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu, ich usunięcie spowodowałoby bowiem nie tylko zniesienie mechanizmu denominacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – zaniknięcie ryzyka kursowego, które jest związane bezpośrednio z denominacją kredytu do waluty (por. wyrok TSUE z dnia 14 marca 2019 r., C-118/17, i przytoczone tam orzecznictwo).
O niejednoznaczności wyżej wymienionych klauzul świadczy fakt, że w zapisach umowy zawarte jest odwołanie do kursów kupna/sprzedaży CHF według tabeli kursowej obowiązującej w pozwanym Banku, lecz zasady ustalania tych kursów nie zostały w umowie określone (ani w żadnym innym dokumencie przedłożonym przez strony). W konsekwencji umowa pozostawiała pozwanemu Bankowi pozbawioną kontroli ze strony konsumenta swobodę i dowolność w kształtowaniu rozmiaru jego świadczenia poprzez blankietowe określenie w umowie sposobu kształtowania kursów walut mających zastosowanie do umowy. W ocenie Sądu Apelacyjnego warunki związane z mechanizmem denominacyjnym nie zostały w spornej umowie w żaden sposób wyrażone, przez co konsument nie był w stanie oszacować wypływających z umowy konsekwencji ekonomicznych. Postanowienia, które tworzą mechanizm denominacji i określają sposób jego wykonania nie stanowią całości, a rozrzucone są w oddzielnych jednostkach redakcyjnych umowy. Nie zawierają również jasnej i jednoznacznej informacji, co oznacza denominacja kwoty kredytu, tj. że kredytobiorca będzie zobowiązany do zwrotu wartości kredytu wyrażonego w walucie obcej, co prowadzi do możliwych wahań (codziennych) wysokości zadłużenia wyrażonego w złotych polskich, tj. wysokości świadczenia, którego spełnienie zwolni kredytobiorcę z zobowiązania, jak również, że takie wahania nie są w żaden sposób ograniczone. Na podstawie klauzuli denominacyjnej konsument V. O. (1) nie był w stanie oszacować kwoty, którą miał faktycznie otrzymać ani też kwoty, jaką miał obowiązek w przyszłości świadczyć, a zasady przewalutowania określał jednostronnie Bank. Klauzula denominacyjna zawarta w wymienionych postanowieniach jako nietransparentna nie dawała konsumentowi możliwości łatwej oceny rozmiarów jego świadczenia i jego relacji do rozmiarów świadczenia drugiej strony. Postanowienia, określające główne świadczenie stron, nie spełniały zatem kryteriów sformułowania ich w sposób jednoznaczny, językiem prostym i zrozumiałym (art. 385
1 § 1 zd. 2 k.c.). W konsekwencji możliwość oceny klauzuli denominacyjnej przez pryzmat art. 385
1 k.c. nie budzi wątpliwości.
W związku z powyższym możliwa była ocena przesłanek pozytywnych abuzywności spornych postanowień. Odnosząc się do pierwszej z nich należy stwierdzić, że poza sporem był fakt, iż zawierający umowę z Bankiem był konsumentem w rozumieniu art. 221 k.c. Jeśli chodzi zaś o przesłankę sprzeczności z dobrymi obyczajami, w orzecznictwie przyjmuje się, że postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. TSUE akcentując konieczność kontraktowania zgodnie z dobrymi obyczajami doprecyzował wymagania, którym muszą sprostać postanowienia umowne, aby mogły zostać uznane za dozwolone wskazując, że instytucje finansowe zobowiązane są do dostarczania kredytobiorcom informacji wystarczających do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. Warunek dotyczący ryzyka kursowego musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, ale również oszacować konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych (zob. wyroki TSUE z dnia 20 września 2017 r., C-186/16 i z dnia 10 czerwca 2021 r., C-776/19). Dlatego informacja ta powinna sprowadzać się do jednoznacznego wskazania konsumentowi zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, ryzykiem tak w odniesieniu do wysokości raty, jak i kapitału pozostałego do spłaty już w momencie zawarcia umowy.
Tego obowiązku strona pozwana nie wypełniła. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, aby pozwany Bank w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformował zawierającego z nim umowę o skutkach, jakie wiążą się z zastosowaniem mechanizmu denominacji i ryzykiem, jakie ze sobą niesie. Konsument nie był informowany o czynnikach ekonomicznych i parametrach, które mogłyby wpłynąć na kursy walut, ani też nie poinformowano go w oparciu o jakie kryteria, czynniki i zasady strona pozwana wylicza kurs kupna sprzedaży franka szwajcarskiego w swych tabelach kursowych. Apelujący Bank nie przedstawił dowodów, z których mogłoby wynikać, iż kontrahentowi zostało szczegółowe wyjaśnione ryzyko kursowe i jego wpływ na wysokość zobowiązania. Również w samej umowie brak jest jakichkolwiek informacji w tym zakresie. Nie można zatem przyjąć, że mógł on w sposób racjonalny i rozsądny określić wysokość własnego zobowiązania, a tym samym ocenić skutki ekonomiczne, wynikające z zawartej umowy.
Wobec braku podania informacji o ryzyku kursowym i braku określenia przez Bank na etapie zawierania umowy w sposób precyzyjny i kompleksowy, na czym polegał mechanizm denominacyjny i jakie ryzyko za sobą niesie, doszło do nierówności informacyjnej stron. Brak pełnej i transparentnej informacji odnośnie ryzyka kursowego stanowi działanie, które wykorzystuje brak doświadczenia konsumenta, a w konsekwencji wprowadza do umowy zapisy kształtujące prawa i obowiązki konsumentów z pominięciem ich słusznych interesów. Pozwala to na przyjęcie, że zastrzeżenie denominacji kredytu było sprzeczne z dobrymi obyczajami.
Abuzywność postanowień umowy wynika nie tylko z braku informacji o ryzyku, ale również z samej konstrukcji klauzuli denominacyjnej i faktu dopuszczalności zupełnie nielimitowanego kształtowania położenia prawnego powoda. Postanowienia umowy określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych. Klauzule waloryzacyjne były już wielokrotnie przedmiotem badania Sądu Najwyższego (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14 i 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17). Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 19 września 2018 r., I CNP 39/17; 24 października 2018 r., II CSK 632/17; 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17; 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18; 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; 29 października 2019 r., IV CSK 309/18; 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18 i 30 września 2020 r., I CSK 556/18).
Waloryzacja rat kredytu udzielonego na podstawie zawartej przez strony umowy miała się odbywać w oparciu o tabele kursowe sporządzane przez pozwany Bank i uprawniające go do określenia wysokości kursu bez żadnych formalnie uregulowanych ograniczeń. W konsekwencji umowa nie przedstawiała konkretnego działania mechanizmu wymiany waluty obcej, tak by konsument był w stanie samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla nich z mowy konsekwencje ekonomiczne. Kredytobiorca nie znał sposobu, w jaki Bank kształtował kurs CHF, zwiększając go bądź zmniejszając. Umowa nie dawała konsumentowi żadnego instrumentu, pozwalającego bronić się przed decyzjami Banku w zakresie wyznaczanego kursu CHF, czy też weryfikowania go. Wyłączne uprawnienie Banku do waloryzowania kredytu na podstawie własnych tabel kursowych nie zostało formalnie w żaden sposób ograniczone, a w prawie cywilnym brak jest norm ustawowych zawierających stosowne ograniczenia. W konsekwencji zgodzić należało się z Sądem I instancji, że kwestionowane przez powoda postanowienia umowy są sprzeczne z dobrymi obyczajami również z tej przyczyny. Pozwany Bank nie mógłby bowiem racjonalnie spodziewać się, że kredytobiorca zgodziliby się na powyższe postanowienia w drodze negocjacji indywidualnych, gdyby w sposób zrozumiały, prostym językiem przedstawiono mu wyżej wymienione konsekwencje i ryzyka, dotyczące w istocie braku przewidywalności poziomu waluty indeksowanej w dłuższej perspektywie czasowej, a przypomnieć należy, że umowa została zawarta na okres 408 miesięcy, a więc na 34 lata – § 5 ust. 5 umowy (k. 144 verte). Nie można zatem - co wykazała rzeczywistość - założyć względnej stabilności waluty z jedynie niewielkimi odchyleniami kursu, z uwagi na zbyt dużą ilość zmiennych, mogących wpłynąć w przyszłości na kurs waluty (np. stan gospodarki światowej polityka rządu kraju, do której waluty kredyty denominowano, epidemie lub inne zagrożenia).
Nadto postanowienia, odwołujące się do kursów walut zawartych w „Tabeli kursów" w sposób rażący naruszają interes konsumenta, o czym stanowi art. 385
1 § 1 k.c., w tym przede wszystkim jego interes ekonomiczny związany z wysokością poszczególnych rat kredytu. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść konsumenta praw i obowiązków wynikających z umowy, skutkujące niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelne traktowanie (zob. wyroki SN z dnia: 30 września 2015 r., I CSK 800/14; 27 listopada 2015 r., I CSK 945/14 i 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15). Rażące naruszenie interesów konsumenta może wynikać także z poważnego naruszenia sytuacji prawnej konsumenta – ograniczenia treści praw, które przysługują mu na podstawie tej umowy i stosownie do przepisów prawa, utrudnienia w korzystaniu z tych praw bądź nałożenia na konsumenta dodatkowego obowiązku, którego nie przewidują przepisy prawa. Do takiej sytuacji doszło na gruncie niniejszej sprawy, gdyż strona pozwana mogła kształtować kurs waluty w sposób dowolny, bez możliwości jego weryfikacji przez powoda. Określanie wysokości kursu waluty obcej nie doznawało żadnych ograniczeń, ani w umowie, ani w żadnym innym dokumencie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 września 2021 r., I CSKP 74/21, OSNC 2022/5/53). W związku z powyższym wszelkie przesłanki pozytywne abuzywności należało uznać za spełnione.
Z powyższych względów Sąd Apelacyjny nie podzielił zarzutów naruszenia prawa materialnego i zbieżnych z nimi zarzutów naruszenia prawa procesowego, kwestionujących abuzywność postanowień umownych w zakresie spornego mechanizmu denominacyjnego. Konsekwencją stwierdzenia abuzywności jest sankcja bezskuteczności niedozwolonych postanowień połączona z przewidzianą w art. 385
1 § 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie. Należało zatem ocenić w jaki sposób wyeliminowanie spornych klauzul abuzywnych wpływa na byt umowy.
W tym zakresie Sąd Apelacyjny nie podzielił zarzutów naruszenia prawa materialnego i korespondujących z nimi zarzutów naruszenia prawa procesowego, postulujących utrzymanie zaskarżonej umowy w mocy. Należy zaaprobować pogląd, uznawany aktualnie za dominujący, że art. 385
1 § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia denominacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r., sygn. II CSK 483/18). Eliminacja abuzywnych postanowień odnoszących się do kursu walutowego uniemożliwiłaby ustalenie świadczenia powoda. Eliminacja ryzyka kursowego, klauzul służących przeliczeniu salda kredytu i rat kapitałowo-odsetkowych przy jednoczesnym pozostawieniu oprocentowania opartego o LIBOR prowadziłaby do zmiany charakteru stosunku prawnego i pozostawałby w sprzeczności z naturą (właściwością) stosunku prawnego (art. 353
1 k.c.), jakim jest umowa kredytu denominowanego.
Bez klauzuli denominacyjnej przedmiotowa umowa nie może się ostać. Nie zawierałaby bowiem wszystkich elementów koniecznych dla określenia treści charakterystycznych dla tego stosunku prawnego. Po wyeliminowaniu mechanizmu denominacyjnego nie wiadomo ile wynosiłaby kwota kredytu, skoro wypłata kredytu odbywała się po przeliczeniu kwoty wyrażonej we frankach szwajcarskich na złote, brak byłoby również możliwości oszacowania wysokości poszczególnych rat, bowiem zabrakłoby jakiegokolwiek miernika określającego ich wysokość. Co prawda można byłoby określić rzeczywiście wypłaconą kwotę w złotych polskich, lecz nie wiadomo byłoby na jakich zasadach miałaby być spłacana i w jakim stopniu już to nastąpiło. Przy czym podkreślić trzeba, że umowa stron nie przewidywała wypłacenia kredytu we frankach szwajcarskich. Pozostawienie warunków umowy bez klauzuli denominacyjnej nie pozwalałoby na ocenę, jak się ma wypłacona przez pozwany Bank kwota, do kwoty kredytu wskazanej w umowie ani też jaka część kredytu została spłacona. Wykluczenie spornej klauzuli doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu denominacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z denominacją przedmiotowego kredytu do waluty. Przy założeniu, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu indeksowanego do obcej waluty, utrzymanie obowiązywania przedmiotowej umowy kredytu, bez wewnętrznych sprzeczności i wykluczających się postanowień, w ocenie Sądu Apelacyjnego nie jest możliwe. Nadto, nie spełniałoby swej roli sankcyjnej i „odstraszającej”, którą podkreśla m.in. orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości. Zgodzić się zarazem należy ze stanowiskiem co do braku przepisów dyspozytywnych, które mogłyby tak powstałą „lukę” uzupełnić. W tym wypadku nie byłoby zasadne zastępowanie ich przepisami o charakterze ogólnym (odwołującym się do zasad słuszności, ustalonych zwyczajów), co potwierdził Europejski Trybunał Sprawiedliwości w sprawie C-260/18.
Dlatego Sąd Apelacyjny nie podzielił m.in. zarzutu naruszenia art. 358 § 2 k.c. poprzez brak zastosowania do przeliczeń walutowych między stronami średniego kursu NBP. Z uwagi na fakt, że wyeliminowane postanowienia abuzywne miały charakter rozrachunkowy, brak jest podstaw do stosowania w ich miejsce regulacji dotyczącej ustalenia kursu waluty obcej w przypadku spełnienia świadczenia w walucie polskiej. Nie można bowiem pominąć, że art. 358 § 2 k.c. odnosi się do zobowiązań, których przedmiotem jest suma w walucie obcej, a nie do klauzul waloryzacyjnych (a zatem zobowiązań, dla których waluta obca pełni jedynie funkcję miernika świadczenia, które jest spełniane w walucie polskiej). Poza tym art. 358 § 2 k.c. nie obowiązywał w chwili zawierania przez strony umowy, natomiast art. XXVI-LXIV ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Przepisy wprowadzające Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 94) wyklucza jego zastosowanie. Zgodnie bowiem z wyrażoną tam zasadą generalną do stosunków prawnych powstałych przed wejściem w życie aktu prawnego stosuje się prawo dotychczasowe, chyba że kolejne przepisy stanowią inaczej.
Przepisu dyspozytywnego nie stanowił też art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. Prawo wekslowe. Nie ma żadnego uzasadnienia zastosowanie szczególnych unormowań związanych z ustaleniem sumy wekslowej wyrażonej w walucie obcej do umowy kredytu. Nie zachodzi tu bowiem żadna relacja
lex specialis – lex generali, czy wypełnianie luki prawnej. Skutki zastosowania przez przedsiębiorcę klauzul abuzywnych zostały jasno określone w kodeksie cywilnym i nie ma potrzeby odwoływania się do uregulowań, które nie są charakterystyczne dla określonej instytucji prawa cywilnego (w tym wypadku: umowy kredytu).
Innymi słowy, bez klauzul waloryzacyjnych umowa nie może istnieć, a do zastąpienia klauzuli abuzywnej inną – musi istnieć zagrożenie interesu konsumenta oraz jego zgoda na takie zastąpienie – przy czym dwa ostatnie warunki muszą istnieć w koniunkcji (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344). Powyższe pozostaje zbieżne ze stanowiskiem TSUE który przyjął, że obowiązek pominięcia, również z urzędu, nieuczciwych postanowień umownych (art. 6 ust. 1 dyrektywy), nie ma zastosowania jeśli konsument wyrazi dobrowolną i świadomą zgodę na dalsze stosowanie takich warunków (dyrektywa nie tworzy obowiązkowego systemu ochrony). Konsument może zrezygnować z ochrony, godząc się na zastąpienie nieuczciwego warunku innym postanowieniem umownym, w celu uniknięcia szkodliwych skutków spowodowanych unieważnieniem umowy jako całości (punkty 53-55 wyroku TSUE z dnia 3 października 2019 r., C-260/18). Sąd Apelacyjny podziela stanowisko TSUE odnośnie wymogu uzyskania od konsumenta oświadczenia, czy domaga się ustalenia nieważności umowy ze zwrotem świadczeń czy też umowę świadomie chce kontynuować, w zależności które rozwiązanie wybiera jako dla niego korzystniejsze (udzielenie tzw. „świadomej, wyraźnej i wolnej zgody”; wyrok TSUE z dnia 30 kwietnia 2014 r., C-26/13; z dnia 3 października 2019 r., C-260/18).
Całokształt okoliczności sprawy wskazuje na świadomość powoda w zakresie skutków unieważnienia i stanowcze podtrzymywanie przez niego swojego stanowiska w tym przedmiocie. Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw, by poddawać w wątpliwość oświadczenie powoda i przyjmować, że niniejsze rozstrzygnięcie będzie dla niego niekorzystne.
Skoro zatem klauzule denominacyjne w przedmiotowej umowie były bezskuteczne, zaś bez tych klauzul umowa nie może się ostać, wniosek Sądu Okręgowego, co do przesłankowego ustalenia nieważności umowy kredytu w całości, a w konsekwencji wadliwości bankowego tytułu egzekucyjnego, wydanego na jej podstawie, jest trafny.
W niniejszej sprawie brak było zatem podstaw do dokonywania „rozliczenia” kredytu i ustalania wysokości zobowiązania konsumenta. Skuteczne powołanie się na nieważność czynności bankowej, z której miałoby wynikać zobowiązanie objęte bankowym tytułem egzekucyjnym, jest wystarczające dla zakwestionowania istnienia obowiązku i pozbawienia tytułu wykonawczego wykonalności na podstawie art. 840 § 1 pkt 1 k.p.c. W konsekwencji, jeżeli kredytobiorca podważy zapisy umowy kredytu, przez co wysokość zobowiązania jest inna, niż to wynika z treści Bankowego Tytułu Egzekucyjnego, powództwo może zostać uwzględnione już na tej tylko podstawie. W niniejszej sprawie zobowiązanie objęte Bankowym Tytułem Egzekucyjnym w ogóle nie powstało – wobec nieważności umowy kredytu nie została dokona czynność bankowa w rozumieniu art. 5 prawa bankowego, a tylko w stosunku do zobowiązań wynikających z czynności bankowych albo z zabezpieczenia wierzytelności związanych z takimi czynnościami, mógł zostać wystawiony bankowy tytuł egzekucyjny. Jest to wystarczające do pozbawienia wykonalności wadliwie wystawionego Bankowego Tytułu Wykonalności.
Jednocześnie należy podkreślić, że zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą powództwo przeciwegzekucyjne skierowane na pozbawienie lub ograniczenie wykonalności tytułu wykonawczego może być skutecznie wniesione tylko pod warunkiem, że istnieje potencjalna możliwość wykonania tytułu wykonawczego w całości lub w określonej jego części; dłużnik traci możliwość wytoczenia powództwa opozycyjnego z chwilą wyegzekwowania świadczenia objętego tytułem wykonawczym w całości lub w określonej części w odniesieniu do już wyegzekwowanego świadczenia; powództwo to jest więc niedopuszczalne w części w której wykonalność tytułu wygasła na skutek jego zrealizowania (m.in. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 20 grudnia 2021 r., I ACa 767/20 i przytoczone w nim orzecznictwo). W niniejszej sprawie na dzień orzekania przez Sąd Apelacyjny, roszczenie zostało wyegzekwowane w części 484,26 zł w związku z czym prawidłowo Sąd Okręgowy pozbawił wykonalności tytuł wykonawczy w postaci bankowego tytułu egzekucyjnego nr (...) z dnia 27 marca 2015 r. zaopatrzonego w klauzule wykonalności w części – ponad wyżej wymienioną kwotę.
Z powyższych przyczyn apelacja podlegała oddaleniu jako bezzasadna, o czym Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 385 k.p.c., jak w pkt 1 sentencji.
O kosztach postępowania apelacyjnego w pkt 2 orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., zasądzając je od strony pozwanej rzecz powoda, jako wygrywającego sprawę. Na koszty te złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika powoda w kwocie 8 100 zł, wynikającej z § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 20 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2015.1800 z p. zm.).
Magdalena Cichocka
ZARZĄDZENIE
1. (...);
2. (...);
3. (...).
Hasła tematyczne: Kredyt, Nieważność umowy
191 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 22 kwietnia 2026 r.
- Portal: 30 października 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.