Niedziela Wydanie nr 36

Sygnatura akt
I ACa 469/23
Sąd
Sąd Apelacyjny w Krakowie
Wydział
I Wydział Cywilny
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
9 kwietnia 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie zmienione
Opublikowano w portalu
6 listopada 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Banki i finanse
Sąd Apelacyjny w Krakowie
© autorzy OpenStreetMap

Banki i finanse

Pomyłka we wzorze umowy kredytu frankowego. Sąd przesunął odsetki na lipiec 2020 r.

Przejdź do orzeczenia, 13 min czytania

Spór

Kredytobiorcy E. I. i F. I. domagali się od banku zapłaty i ustalenia nieważności umowy kredytu z 3 marca 2008 r. Bank zaskarżył wyrok w części uwzględniającej powództwo, a kredytobiorcy w części dotyczącej odsetek.

Ustalenia sądu

Sąd uznał, że przy zawieraniu umowy strony podpisały wzór części ogólnej przeznaczony dla kredytów złotowych, choć zamiarem było zawarcie kredytu denominowanego. Klauzule dotyczące przeliczeń uznał za niedozwolone, a bank nie wykazał ich indywidualnego uzgodnienia.

Rozstrzygnięcie

Sąd Apelacyjny zmienił wyrok w części dotyczącej odsetek, wskazując 7 lipca 2020 r. zamiast 29 listopada 2022 r. jako datę początkową, oddalił apelację banku i zasądził od banku na rzecz powodów 5050 zł kosztów postępowania apelacyjnego.

Dlaczego

Wezwanie do zapłaty z 5 czerwca 2020 r., w którym powodowie powołali się na nieważność umowy, uzasadniało przyjęcie wymagalności roszczenia 6 lipca 2020 r. Bank nie mógł też powoływać się na pomyłkę, którą sam doprowadził.

Dla firm

Wezwanie do zapłaty, w którym konsument powołuje się na nieważność umowy, może wystarczyć do wymagalności roszczenia, bez wcześniejszej sformalizowanej odmowy utrzymania umowy z postanowieniami niedozwolonymi.

Więcej o sprawie

Wypłata nastąpiła w złotych, a bank w odpowiedzi na apelację przyznał, że kursy ustalał według własnej tabeli. Wezwanie do zapłaty z 5 czerwca 2020 r. uznano za wystarczające, by roszczenie stało się wymagalne.

Znamienne jest, że pozwany w swoim stanowisku procesowym całkowicie zignorował tę okoliczność, podobnie zresztą jak w odpowiedzi na reklamację kredytobiorców.

Z uzasadnienia, Sąd Apelacyjny w Krakowie
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie zmienione
Sąd
Sąd Apelacyjny w Krakowie, I Wydział Cywilny
Sygnatura
I ACa 469/23

Treść orzeczenia około 13 minut czytania

Sygn. akt I ACa 469/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 9 kwietnia 2026 r.

Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: SSA Marek Boniecki

Protokolant: Madelaine Touahri

po rozpoznaniu w dniu 9 kwietnia 2026 r. w Krakowie na rozprawie

sprawy z powództwa E. I. i F. I.

przeciwko (...) (...) (...) Bank (...) S.A. w X.

o zapłatę i ustalenie

na skutek apelacji obu stron od wyroku Sądu Okręgowego w Kielcach

z dnia 20 grudnia 2022 r. sygn. akt I C 2660/21

1. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie III w ten sposób, że w punkcie II jako datę początkową naliczania odsetek wskazuje 7 lipca 2020 roku w miejsce 29 listopada 2022 roku;

2. oddala apelację strony pozwanej;

3. zasądza od strony pozwanej na rzecz powodów, tytułem kosztów postępowania apelacyjnego, kwotę 5050 zł (pięć tysięcy pięćdziesiąt złotych) z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie

w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.

Sygn. akt I ACa 469/23

Uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie

z 9 kwietnia 2026 r.

Wyrokiem z 20 grudnia 2022 r. Sąd Okręgowy w Kielcach: I. ustalił nieważność umowy kredytu „(...) numer (...)

z 3 marca 2008r. zawartej pomiędzy powodami E. I. i F. I. a pozwanym (...) (...) (...) Bank (...) S.A.; II. zasądził od pozwanego na rzecz powodów solidarnie kwotę 31.399,01 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 29 listopada 2022r. do dnia zapłaty oraz kwotę 6.434 zł tytułem kosztów procesu z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia wyroku do dnia zapłaty;

III. oddalił powództwo w pozostałej części.

Sąd pierwszej instancji poczynił ustalenia faktyczne zaprezentowane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku na kartach 305-307.

Od powyższego wyroku apelacje wniosły obie strony.

Pozwany w wywiedzionym środku odwoławczym, zalegającym na k. 330-337 akt sprawy, podniósł szereg zarzutów natury procesowej i materialnoprawnej. Zaskarżył wyrok w części uwzględniającej powództwo i rozstrzygającej o kosztach procesu, wnosząc o jego uchylenie w zaskarżonej części, ewentualnie zmianę poprzez oddalenie powództwa w całości.

Powodowie z kolei w swojej apelacji (k. 340-341) zaskarżyli wyrok w części oddalającej powództwo o odsetki za okres od 7 lipca 2020 r. do 28 listopada 2022 r., wnosząc o jego zmianę poprzez zasądzenie także tej należności.

Obie strony wniosły o oddalenie apelacji strony przeciwnej i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.

Apelacja pozwanego nie zasługuje na uwzględnienie.

Sąd pierwszej instancji prawidłowo, z poszanowaniem reguł wyrażonych w przepisie art. 233 §1 k.p.c. ustalił stan faktyczny sprawy, co sprawiło, że Sąd Apelacyjny przyjął go za własny.

Najdalej idącym zarzutem był ten dotyczący rzekomego nierozpoznania istoty sprawy. O skuteczności takiego zarzutu można mówić wyłącznie wtedy, gdy sąd pierwszej instancji nie odniósł się do tego, co było przedmiotem sprawy, gdy zaniechał zbadania materialnej podstawy żądania albo merytorycznych zarzutów strony, albo w przypadku dokonania przez sąd pierwszej instancji oceny prawnej żądania bez ustalenia podstawy faktycznej, co wymagałoby poczynienia kluczowych ustaleń po raz pierwszy w instancji odwoławczej (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 2017 r., IV CZ 130/16). W rozpoznawanej aktualnie sprawie pozwany nierozpoznania istoty sprawy upatrywał w rzekomym nieuwzględnieniu przez Sąd faktu, że sporna umowa w ogóle nie określała zasad denominacji ani nie zawierała klauzul, których abuzywności dopatrzył się Sąd. konstatację tę uznać jednak należy za całkowicie nieuprawnioną. Przede wszystkim Sąd pierwszej instancji dostrzegł, że w zakresie części ogólnej umowy zastosowano wzór umowy właściwy dla kredytów hipotecznych zaciąganych w PLN, a nie dla kredytów denominowanych do CHF (k. 306). Znamienne jest, że pozwany w swoim stanowisku procesowym całkowicie zignorował tę okoliczność, podobnie zresztą jak w odpowiedzi na reklamację kredytobiorców. Co więcej, w odpowiedzi na apelację przyznał, że strony zawarły umowę kredytu denominowanego, a ustalanie kursów odbywało się na podstawie tabeli kursowej Banku (k. 112-113). Okoliczności powyższe prowadzą w ocenie Sądu Apelacyjnego do jednoznacznego wniosku, że na etapie zawierania umowy doszło do pomyłki polegającej na podpisaniu przez strony wzoru ogólnej części umowy dedykowanego dla kredytów złotowych, niemniej zgodnym zamiarem stron było zawarcie umowy kredytu denominowanego, o czym świadczy także sposób wykonywania umowy, a także zawarte w części szczegółowej umowy (§11.2) pouczenie o ryzyku zmiany kursów, a także pośrednio sposób wypłaty środków, która miała nastąpić na rachunek zbywcy nieruchomości położonej w Polsce. Bezsporne było również, że wypłata środków z kredytu nastąpiła w walucie polskiej. Nie może być w końcu tak, że kredytodawca wykorzystuje pomyłkę, do której sam doprowadził, do osiągnięcia korzystnych dla siebie skutków procesowych i materialnoprawnych.

W konsekwencji nie mógł się także ostać zarzut naruszenia art. 327

1 §1 i 2 k.p.c. zasadzający się w istocie na tożsamych podstawach. Sąd Okręgowy wskazał wyraźnie w czym upatruje abuzywnego charakteru postanowień umownych, a jak wskazano wyżej, nie było w sprawie sporne, że zgodną wolą stron było zawarcie umowy kredytu denominowanego, natomiast przeliczenia miały następować na podstawie tabeli kursów Banku.

Analogiczną ocenę przydać należy do zarzutu sprzeczności istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego oraz tożsamego w treści zarzutu naruszenia art. 233 §1 k.p.c. (zarzut I.3). Dodatkowo zauważyć wypada, że jedynym logicznym wytłumaczeniem podpisania przez strony części ogólnej umowy dedykowanej dla kredytów złotowych jest omyłka, a czynienie z tego aktualnie zarzutu w kontekście stanowiska zajmowanego w odpowiedzi na pozew jawi się jako sprzeczne z regułą lojalności wyrażoną w art. 3 k.p.c.

Nieskutecznie też pozwany zarzuca naruszenie art. 228 §1 k.p.c., albowiem nie zostało wykazane, aby wolą stron było zastosowanie wskaźnika WIBOR do zawartej przez nich umowy, a nadto niedozwolony charakter postanowień umownych nie pozostawał w związku z rodzajem stosowanego wskaźnika.

Sąd pierwszej instancji nie naruszył wymienionych w apelacji przepisów prawa procesowego, oddalając wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego. Kwestia stosowania przez pozwanego reguł rynkowych przy ustalaniu kursów wymiany walut była nieistotna dla rozstrzygnięcia, podobnie jak uwarunkowania ekonomiczne, w których kredyt był udzielany. Istotne było bowiem, czy w konkretnym przypadku kredytobiorca, zważywszy na zaoferowane mu przed i przy podpisywaniu umowy informacje, mógł podjąć świadomą

i racjonalną decyzję co do swojego zobowiązania i czy uzgodniono z nimi indywidualnie taki, a nie inny sposób określania wysokości wypłaty środków oraz spłat rat kredytu. Irrelewantnym było także zestawienie parametrów kredytu udzielonego rzeczywiście powodom z hipotetycznymi opartymi na wyliczeniach przy zastosowaniu wskaźnika WIBOR. Z uwagi na przytoczone wyżej argumenty Sąd Apelacyjny nie znalazł również podstaw do uzupełnienia materiału dowodowego w oczekiwanym przez pozwanego kierunku.

Nie sposób także podzielić zarzutu naruszenia art. 278 §1 k.p.c. w zw. z art. 233 §1 k.p.c. Analiza postanowień umowy odbywała się w sferze prawa, a nie faktu, wobec czego zbędne było korzystanie w tym zakresie z wiadomości specjalnych biegłego.

Zaskarżony wyrok nie narusza też prawa materialnego (poza rozstrzygnięciem

w przedmiocie odsetek), w tym przepisów wskazanych w treści apelacji strony pozwanej.

Sąd pierwszej instancji prawidłowo uznał wskazane przez siebie zapisy umowy za abuzywne. W aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego, klauzule dotyczące przeliczenia kwoty wypłaconego kredytu i spłacanych rat na walutę obcą, są kwalifikowane jako określające główne świadczenia stron (zob. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 30 września 2020 r., I CSK 556/18). Treść umowy i regulaminu wskazuje jednoznacznie, że przedsiębiorca – bank posługiwał się wzorcem umowy (art. 384 §1 k.c.). W tych okolicznościach ciężar wykazania indywidualnego uzgodnienia postanowień umownych spoczywał na pozwanym, stosownie do art. 385

1 §4 k.c. w zw. z art. 385

1 §3 k.c. Ciężarowi temu strona ta nie sprostała. Sam fakt zaakceptowania warunków umowy, a nawet oświadczenia o wzięciu pod uwagę ryzyka kursowego nie oznacza, że relewantne postanowienia umowne były negocjowane czy nawet negocjowalne. Swoboda kredytobiorcy we wpływaniu na kształt umowy nie dotyczyła tych jej zapisów, które decydowały w danym przypadku o ważności umowy. Odesłanie do bliżej nieokreślonego kursu kupna czy sprzedaży obowiązującego w Banku świadczy o tym, że kredytodawca dysponował arbitralnością w kształtowaniu kursów walut. Pamiętać bowiem należy, że oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone, dokonuje się wg stanu z chwili zawarcia umowy. Z tego punktu widzenia nie ma znaczenia fakt, że pozwany stosował mechanizmy rynkowe, a stosowane kursy miały ekonomiczne uzasadnienie. Kluczowe jest bowiem, że w samej umowie nie było wskazania, w jaki sposób ww. mechanizmy będą stosowane w odniesieniu do zobowiązania powodów. Istniała zatem możliwość naruszenia interesów konsumenta. Bez znaczenia w tej sytuacji pozostaje, że zgodnie z art. 5 ust. 2 pkt 7 prawa bankowego bank jest uprawniony do przeprowadzania określonych operacji walutowych oraz może stosować własne kursy walutowe, które obowiązany jest ogłaszać (art. 111 ust. 1 pkt 4 prawa bankowego). Żaden z powoływanych przepisów ani nie określał mechanizmu ustalania kursów walut, ani nie zwalniał z obowiązku jego precyzyjnego wskazania w umowach zawieranych z konsumentem. Nie sposób w tej sytuacji mówić o jednoznacznym sformułowaniu postanowień umowy.

Dokonując wykładni art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG w podobnym kontekście, dotyczącym swobody określania kursu wymiany przez bank, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że „wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem

a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne”. W sytuacji, w której dana klauzula zawarta w umowie kredytowej nie realizuje przytoczonych kryteriów, a zatem jest niedozwolona (nieuczciwa), umowa nie pozwala na określenie rozmiarów świadczenia banku i kredytobiorcy w oparciu o obiektywne, niezależne od żadnej stron czynniki. Postanowienia uprawniające bank do jednostronnego ustalenia kursów walut są nietransparentne, pozostawiają bowiem pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają zasadę równości stron (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2022 r., II CSKP 45/22 i orzecznictwo przywołane w uzasadnieniu wyroku). W świetle zaprezentowanej argumentacji oraz okoliczności sprawy uznać należało, że ww. postanowienia umowne kształtowały prawa powodów jako konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały ich interesy.

Niezależnie od powyższego mieć należy na uwadze, że abuzywność umów kredytów indeksowanych i denominowanych w CHF nie wyczerpuje się w klauzulach kształtujących mechanizm indeksacji. Za abuzywne uznawane są też postanowienia odnoszące się do ustalonego w walucie obcej mechanizmu waloryzacji świadczeń (określane niekiedy jako „klauzule ryzyka walutowego”), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy - konsumenta nieograniczonym ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 2 czerwca 2023 r., I CSK 4379/22). Przywołać w tym miejscu należy również pogląd wyrażony w wyroku Trybunału Sprawiedliwości z 10.06.2021 r., C-776/19, VB I IN. PRZECIWKO BNP PARIBAS PERSONAL FINANCE SA I PROCUREUR DE LA RÉPUBLIQUE), w którym wskazano, że wykładni art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że warunki umowy kredytu, przewidujące, iż waluta obca jest walutą rozliczeniową i powodujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikających z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby,

w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika

z takich warunków. W rozpoznawanej sprawie nieograniczone ryzyko kursowe leżało po stronie powodów, których status konsumenta nie budzi wątpliwości. Z kolei ryzyko Banku ograniczało się w najmniej korzystnym wariancie do wysokości wypłaconego w złotych świadczenia. Nawet gdyby Bank musiał zabezpieczyć odpowiednią sumę w walucie obcej poprzez odpowiednie operacje na rynku międzybankowym, to profesjonalny charakter oraz rozmiar prowadzonej działalności w sektorze finansów stwarzał po stronie pozwanej możliwości wykorzystania instrumentów redukujących skutki zmiany wartości waluty.

Za nietrafioną uznać należy argumentację dotyczącą możliwości utrzymania umowy po eliminacji z niej postanowień niedozwolonych. W razie stwierdzenia abuzywności postanowień umowy kredytu indeksowanego odnoszących się do sposobu określania kursu waluty obcej, umowa nie może obowiązywać w pozostałym zakresie (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 30 września 2022 r., I CSK 2071/22). Wiąże się to także z faktem, że zastąpienie niedozwolonego postanowienia poprzez wprowadzenie innego mechanizmu przeliczenia waluty stanowiłoby zbyt daleko idącą modyfikację umowy w celu ratowania sytuacji prawnej przedsiębiorcy, który abuzywną klauzulę zastosował.

Na niepowodzenie skazana była także próba zarzucania, że Sąd Okręgowy powinien był zastosować normy o charakterze dyspozytywnym Za w pełni przekonujący uznać należy pogląd, zgodnie z którym art. 385

1 §2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 §3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego. Również Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej co do zasady wyklucza, aby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach. Zwraca się uwagę, że działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych. Kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu (tak: wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, LEX nr 2744159).

Nie zasługiwał na uwzględnienie podniesiony przez pozwanego zarzutu zatrzymania. Art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą w kontekście stwierdzenia nieważności zawartej przez instytucję bankową z konsumentem umowy kredytu hipotecznego z uwagi na nieuczciwy charakter niektórych warunków tej umowy powołanie się przez tę instytucję na prawo zatrzymania prowadzi do uzależnienia przysługującej konsumentowi możliwości uzyskania przez niego zapłaty kwot, które zasądzono od wspomnianej instytucji ze względu na skutki restytucyjne wynikające ze stwierdzenia nieuczciwego charakteru tych warunków, od równoczesnego zaofiarowania przez rzeczonego konsumenta zwrotu albo zabezpieczenia zwrotu całości świadczenia otrzymanego od tej samej instytucji przez konsumenta na podstawie wspomnianej umowy, niezależnie od spłat dokonanych już w wykonaniu tej umowy (zob. postanowienie TS z 8.05.2024 r., C-424/22, WN PRZECIWKO SANTANDER BANK POLSKA S.A., LEX nr 3714431).

Rozstrzygnięciu Sądu pierwszej instancji nie stała na przeszkodzie treść wyroku TSUE z 19 czerwca 2025 r. C-396/24. Zgodzić należy się bowiem z poglądem wyrażonym

w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 22 lipca 2025 r., sygn. akt I ACa 1524/22 o braku wystarczających podstaw, by odczytywać ww. rozstrzygnięcia jako konieczność stosowania tzw. „teorii salda”, lecz jako obowiązek banku do dokonania rozliczeń z konsumentem, tak by nie narażać konsumenta na konieczność wytaczania powództwa

o zapłatę. Jeżeli jednak bank naraził konsumenta na taką konieczność, to winien ponieść konsekwencje związane z opóźnieniem w spełnieniu świadczenia.

Na uwzględnienie z kolei zasługiwała apelacja powodów, która dotyczyła roszczenia odsetkowego.

Uzasadnione okazały się bowiem zarzuty dotyczące daty powstania wymagalności roszczenia, a w konsekwencji popadnięcia przez pozwanego w stan opóźnienia. W świetle aktualnego orzecznictwa opartego na judykaturze Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, wymagalności roszczenia nie można uzależniać od sformalizowanej odmowy utrzymania umowy zawierającej postanowienia niedozwolone (zob. także wyrok TS z 7.12.2023 r., C-140/22, SM I IN. PRZECIWKO MBANK S.A., LEX nr 3635006). Za wystarczające uznane być powinno wezwanie do zapłaty, szczególnie gdy konsument powołuje się w nim na nieważność łączącej strony umowy. W rozpoznawanej sprawie powodowie wezwali pozwanego, z kategorycznym powołaniem się na nieważność umowy, do uiszczenia dochodzonej pozwem kwoty w terminie 30 dni od doręczenia wezwania, co nastąpiło 5 czerwca 2020 r. (k. 85), co oznacza, że ich wierzytelność stała się wymagalna 6 lipca 2020 r. Odsetki za opóźnienie należało liczyć od dnia następnego.

Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 §1 k.p.c. orzekł, jak w punkcie I sentencji. Apelacja pozwanego podlegała oddaleniu na podst. art. 385 k.p.c.

Za podstawę rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego, które po stronie powodów ograniczyły się do opłaty od apelacji oraz wynagrodzenia adwokata przyjęto art. 98 §1 k.p.c. w zw. z art. 391 §1 k.p.c. oraz §2 pkt 7 w zw. z §10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie

(t. jedn. Dz. U. z 2026 r. poz. 215). Podstawę do obliczenia wysokości wynagrodzenia pełnomocnika stanowiła suma wartości przedmiotów zaskarżenia wskazana

w apelacjach obu stron. Pamiętać bowiem należy, że obie apelacje rozpoznawanej były

w jednym postępowaniu odwoławczym.

Hasła tematyczne: Umowa, Kredyt

211 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 9 kwietnia 2026 r.
  2. Portal: 6 listopada 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.