- Sygnatura akt
- I AGa 32/24
- Sąd
- Sąd Apelacyjny w Łodzi
- Wydział
- I Wydział Cywilny
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 28 maja 2024 r.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Zasądzono
- 161 638 zł
- Opublikowano w portalu
- 4 listopada 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia- Kategorie
- Banki i finanse
Upadłości i restrukturyzacje
© autorzy OpenStreetMap
Odsetki karne od całego kredytu po wypowiedzeniu. Bank dostał 161 638 zł zamiast 173 247 zł
Przejdź do orzeczenia, 55 min czytania
Spór
Bank domagał się od pozwanej zapłaty zadłużenia z umowy kredytu inwestycyjnego wraz z odsetkami umownymi naliczanymi od kapitału według zmiennej stopy procentowej.
Ustalenia sądu
Sąd ustalił, że pozwana od lutego 2018 roku zaprzestała spłaty rat, a wypowiedzenie umowy zostało jej skutecznie doręczone w trybie zastępczym. Pozwana nie przedstawiła dowodów wpłat ani kontrdowodów na wysokość zadłużenia.
Rozstrzygnięcie
Sąd zmienił wyrok i zasądził od pozwanej na rzecz banku 161 638,35 zł, oddalił powództwo w pozostałej części oraz zasądził od pozwanej koszty procesu w kwocie 6 713,14 zł i koszty postępowania apelacyjnego i kasacyjnego w kwocie 15 004 zł.
Dlaczego
Sąd uznał, że umowa po upływie okresu wypowiedzenia przestała wiązać strony, więc postanowienie o odsetkach karnych od całego kapitału jest nieważne jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Bank mógł żądać jedynie odsetek ustawowych za opóźnienie, a takiego żądania nie zgłosił.
Dla firm
Po skutecznym wypowiedzeniu umowy kredytu bank nie może naliczać umownych odsetek od zadłużenia przeterminowanego od całego kapitału. Może dochodzić wyłącznie odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty, którą dłużnik nie zapłacił w terminie.
Więcej o sprawie
Pozwana od lutego 2018 roku nie spłacała kredytu, a w procesie nie przedstawiła dowodów wpłat. Sąd Apelacyjny uznał jednak, że po ustaniu umowy bank nie mógł naliczać odsetek umownych od całego kapitału.
Pozwana przestała płacić raty w lutym 2018 roku, a bank wysłał wezwanie i wypowiedzenie na adres wskazany w umowie.
pozwana od lutego 2018 roku zaprzestała płacenia rat kredytowych.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Zasądzono
- 161 638 zł
- Sąd
- Sąd Apelacyjny w Łodzi, I Wydział Cywilny
- Sygnatura
- I AGa 32/24
Treść orzeczenia około 55 minut czytania
Sygn. akt I AGa 32/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 28 maja 2024 roku
Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodnicząca: sędzia SA Jolanta Jachowicz
Protokolant : Bartosz Kędziora
po rozpoznaniu w dniu 28 maja 2024 roku w Łodzi
na rozprawie
sprawy z powództwa Banku (...) Spółki Akcyjnej w W. poprzednio (...) Bank Spółka Akcyjna w W.
przeciwko D. T. poprzednio S.
o zapłatę
na skutek apelacji pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi
z dnia 20 października 2020 roku, sygn. akt X GC 95/20
I. zmienia zaskarżony wyrok na następujący:
„1. zasądza od D. T. na rzecz Banku (...) Spółki Akcyjnej w W. kwotę 161.638,35 zł (sto sześćdziesiąt jeden tysięcy sześćset trzydzieści osiem złotych 35/100);
2. oddala powództwo w pozostałej części;
3. zasądza od D. T. na rzecz Banku (...) Spółki Akcyjnej w W. kwotę 6.713,14 zł (sześć tysięcy siedemset trzynaście złotych 14/100) tytułem zwrotu kosztów procesu.”;
II. oddala apelację w pozostałej części;
III. zasądza od D. T. na rzecz Banku (...) Spółki Akcyjnej w W. kwotę 15.004 zł (piętnaście tysięcy cztery złote) tytułem zwrotu kosztów za postępowanie apelacyjne i kasacyjne, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
Sygn. akt I AGa 32/24
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 20 października 2020 roku, wydanym w sprawie sygn. akt X GC 95/20 , Sąd Okręgowy w Łodzi zasądził od D. S. na rzecz (...) Bank Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. kwotę 173.247,03 złotych wraz z odsetkami umownymi naliczanymi od kwoty 150.435,82 złotych według zmiennej stopy procentowej stanowiącej każdorazowo czterokrotność wysokości stopy kredytu lombardowego NBP od dnia 13 sierpnia 2019 r. do dnia zapłaty z tym zastrzeżeniem, że odsetki te nie mogą przekroczyć w stosunku rocznym dwukrotności wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie (odsetek maksymalnych za opóźnienie) oraz kwotę 7.583,00 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu.
Rozstrzygnięcie to oparte zostało na następujących ustaleniach faktycznych i rozważaniach prawnych:
W dniu 5 listopada 2015 roku (...) Bank Spółka Akcyjna z siedzibą w W. zawarła z pozwaną umowę kredytu nr BG/KR- (...). Bank udzielił pozwanej kredytu w wysokości łącznej (kwota kredytu wraz z prowizjami) 199.928,90 zł na cele inwestycyjne działalności gospodarczej. Termin spłaty kredytu został określony na 84 miesiące od dnia spłaty pierwszej raty. Oprocentowanie kredytu określono jako zmienne – w dniu sporządzenia umowy wynosiło 7,04%, z zastrzeżeniem, że na dzień sporządzenia umowy rata wynosiłaby 3.017,73 zł. Szczegółowe warunki zmiany oprocentowania kredytu zostały określone w § 5 części ogólnej umowy. W szczególności w § 5 ust. 10 postanowiono, że w przypadku niespłacenia przez kredytobiorcę wierzytelności banku z tytułu umowy kredytu po upływie okresu wypowiedzenia umowy, niespłacona kwota staje się zadłużeniem przeterminowanym, w tym kapitał kapitałem przeterminowanym. Od zadłużenia przeterminowanego bank uprawniony został do naliczania odsetek w wysokości czterokrotności oprocentowania kredytu lombardowego NBP. Spłata należności miała następować przez wpłatę środków na rachunek bankowy podany w umowie. Zgodnie z § 8 ust. 1 lit. b umowy kredytu bank był uprawniony do wypowiedzenia umowy w przypadku niewykonania lub nieterminowego regulowania przez kredytobiorcę zobowiązań wobec banku, w szczególności w przypadku, gdy kredytobiorca zalega w całości lub części z zapłatą dwóch rat kredytu i pomimo wezwania do zapłaty nie spłaci zaległości w terminie 7 dni od dnia otrzymania wezwania. Ponadto w pkt V umowy zostały określone wymagane zabezpieczenia, wśród których znajdował się również tzw. pakiet płynnościowy udostępniany w oparciu o umowę o świadczenie usług przez (...) S.A. z miesięczną opłatą abonamentową z tego tytułu w wysokości 2.388,66 zł. Całość kwoty kredytu została uruchomiona do dyspozycji pozwanej – na rachunek bieżący wskazany w umowie. Pozwana terminowo wpłaciła 4 pierwsze raty kredytu, zaś do 15 stycznia 2018 r. spłacała raty z opóźnieniem. Nie zapłaciła w ogóle kolejnych rat wymagalnych od lutego 2018 roku.
Pismem z dnia 2 marca 2018 roku powód wezwał pozwaną do zapłaty zadłużenia w kwocie 10.509,53 zł w terminie 14 dni roboczych od daty doręczenia pisma pod rygorem wypowiedzenia umowy i skierowania sprawy do dalszego postępowania egzekucyjnego. Jednocześnie pozwana została poinformowana, że brak wpłaty zaległej kwoty w wyznaczonym terminie spowoduje wypowiedzenie umowy, skutkiem czego cała należność w kwocie 155.105,23 zł stanie się natychmiast wymagalna wraz z odsetkami naliczonymi do dnia spłaty oraz wszelkimi kosztami. W piśmie tym powód poinformował także dłużnika o możliwości ubiegania się o restrukturyzację zadłużenia poprzez zmianę warunków lub terminów spłaty kredytu. Wezwanie zostało wysłane pozwanej w dniu 6 marca 2018 roku. Pismem z dnia 30 kwietnia 2018 roku, doręczonym pozwanej przez awizo w dniu 23 maja 2018 roku powodowy bank złożył oświadczenie o wypowiedzeniu umowy kredytowej z upływem 30 dni. Ostatecznie zadłużenie zostało postawione w stan wymagalności z dniem 16 listopada 2018 r.
Pismem z dnia 17 września 2018 roku powód wezwał pozwaną do zapłaty zadłużenia w wysokości 68.558,37 zł w terminie 14 dni od daty doręczenia wezwania. Wezwanie zostało doręczone pozwanej w dniu 24 września 2018 roku. Powód wezwał pozwaną ostatecznie do zapłaty pismem z dnia 14 grudnia 2018 r. z zastrzeżeniem wystąpienia na drogę postępowania sądowego.
W dniu 13 sierpnia 2019 roku powodowa spółka wystawiła wyciąg z ksiąg bankowych, zgodnie z którym na zadłużenie pozwanej w łącznej kwocie 173.247,03 zł składają się: 150.435,82 zł tytułem należności głównej (kapitał), 22.311,21 zł tytułem odsetek od należności niespłaconej w terminie do dnia 26 września 2019 roku i 500,00 zł tytułem kosztów, opłat i prowizji. Czynności i oświadczenia składane w imieniu powoda dokonywane były przez osoby do tego umocowane.
W swych rozważaniach prawnych Sąd Okręgowy uznał powództwo za zasadne w oparciu o łączącą strony umowę kredytu bankowego w związku z art. 69 ust. 1 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe. Pozwana nie zaprzeczała zawarciu umowy i prawdziwości przedstawionych przez powoda dokumentów. Podnoszone przez pozwaną zarzuty dotyczące braku udowodnienia istnienia, wysokości i wymagalności dochodzonego przez powoda roszczenia, w tym braku wykazania umocowania podmiotów działających w imieniu banku, jak i udostępnienia środków sąd uznał za bezpodstawne wskazując, że istnienie i wysokość zadłużenia wynika z przedstawionych przez powoda dokumentów. Udostępnienie przez powoda środków na rachunku pozwanej potwierdza zestawienie operacji na przedmiotowym rachunku, zaś wysokość zadłużenia potwierdzają: zestawienie operacji na rachunku, historia operacji na rachunku kredytowym oraz wyciąg z ksiąg banku (mający niewątpliwie charakter dokumentu prywatnego, co jednakże nie pozbawia go waloru dowodowego). Odnosząc się do podnoszonych przez pozwaną nieprawidłowości w wyliczeniu zadłużenia Sąd I instancji wskazał, że pozwana nie tylko nie wskazała na czym one polegają, ale i nie wykazała ich, ani nie przedstawiła żadnych kontrdowodów, poprzestając jedynie na ogólnikowych zaprzeczeniach dotyczących prawidłowości wyliczenia zadłużenia twierdząc, iż załączone przez powoda dokumenty nie pozwalają ustalić, w jaki sposób wyliczone zostało zadłużenie pozwanej, a tym samym ustalić, czy saldo zadłużenia stanowiące podstawę wypowiedzenia umowy ustalone zostało w sposób zgodny z umową i czy zadłużenie po stronie pozwanej w ogóle istnieje. Pozwana nie wykazała (ani nawet nie podnosiła), że dokonała jakichkolwiek wpłat, które nie zostały zaksięgowane przez powoda, czy też wadliwie rozliczone, nie udowodniła też w żaden sposób, iż na skutek dokonanych przez nią spłat, zadłużenie wskazane w wyciągu z ksiąg bankowych jest zawyżone, a także nie wykazała, aby odsetki należały się w innej wysokości. Sąd podkreślił, że wprawdzie wyciąg z ksiąg banku ma moc jedynie dokumentu prywatnego, jednakże w powiązaniu z innymi dowodami z dokumentów, potwierdza twierdzenia strony powodowej. Gdyby strona pozwana nie zgadzała się z wyliczeniem dokonanym przez powoda, to mogła to czynić już na etapie przedsądowym (kiedy to odebrała wezwanie do zapłaty i nie zgłaszała żadnych zastrzeżeń co do istnienia długu, jego wysokości, jak i sposobu naliczania odsetek). Poza tym miała możliwość zakwestionowania tych wyliczeń poprzez zgłoszenie wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu rachunkowości, czego nie uczyniła. W ocenie sądu a quo powód sprostał spoczywającemu na nim ciężarowi dowodu w zakresie wykazania istnienia i wysokości dochodzonego roszczenia (art. 6 k.c.).
Oceniając zarzuty pozwanej co do braku prawidłowego wezwania jej do zapłaty z umożliwieniem postępowania restrukturyzacyjnego i zarzuty co do prawidłowego wypowiedzenia umowy, Sąd Okręgowy podniósł, że wezwanie do zapłaty wraz z informacją o możliwości ubiegania się o restrukturyzację zadłużenia spełniało wymogi art. 75c prawa bankowego. W ocenie sądu brak odbioru wezwania, podobnie jak brak odbioru przesyłki zawierającej oświadczenie o wypowiedzeniu umowy kredytu, nie mogą obciążać składającego oświadczenia woli powoda, który przesłał te oświadczenia na wskazany w umowie adres pozwanej. Pozwana nie wskazała przy tym żadnych okoliczności, które uniemożliwiły jej podjęcie awizowanej przesyłki zawierającej wypowiedzenie umowy, podobnie jak nie zaprzeczyła twierdzeniom strony powodowej o dokonywaniu szeregu wezwań również drogą elektroniczną i w formie SMS. Także zarzuty dotyczące braku umocowania osób reprezentujących bank w ocenie Sądu meriti nie znalazły potwierdzenia.
Nadto, zdaniem Sądu Okręgowego odwoływanie się przez pozwaną, która nawet nie deklarowała zaspokojenia choćby należności głównej, nie zasługuje na ochronę w świetle art. 5 k.c., biorąc pod uwagę okoliczność, że obie strony są przedsiębiorcami i pozwana nie posiada statusu konsumenta, brak zatem podstaw do uznania wiążącej strony umowy za nieważną. Nie znajduje bowiem zastosowania norma z art. 385(1) k.c. z uwagi na brak po stronie pozwanej przymiotu konsumenta. Oceniając zaś zawarte w umowie postanowienia w kontekście zarzutu sprzeczności z zasadami współżycia społecznego, sąd nie podzielił argumentacji pozwanej co do jej słabszej pozycji wobec banku jako przedsiębiorcy – profesjonalisty i braku możliwości indywidualnego kształtowania warunków umowy (przewidziane jako zabezpieczenie zawarcie umowy o tzw. pakiet płynnościowy) wskazując, że pozwana jako przedsiębiorca zawarła umowę kredytu i wykorzystała go na określony cel (korzystając z niego przez okres prawie 3 lat). Kwestionując istnienie zadłużenia w żaden sposób nie wykazała, ani nawet nie twierdziła, że dokonała spłaty kapitału w jakiejkolwiek części wyższej niż wynikająca z rozliczenia przedstawionego przez powoda, a naliczone przez powoda odsetki mieszczą się w granicach odsetek maksymalnych. Pozwana korzystała z kredytu (i oczywiście częściowo go spłacała) przez okres prawie 3 lat, a zatem, w ocenie Sądu a quo - najwyraźniej jej warunków nie uznawała za niekorzystne. Na marginesie sąd podkreślił, że pozwana w żaden sposób nie wykazała, aby zawarła umowę o pakiet płynnościowy i dokonywała zapłaty składek miesięcznych. Gdyby zresztą nawet taka sytuacja miała miejsce, to umowa została zawarta z innym podmiotem – (...) S.A. i w przypadku braku korzystania z usług oferowanych taką umową (której treść nie jest sądowi znana i nie została załączona do materiału dowodowego), pozwana mogłaby prawdopodobnie ubiegać się o zwrot uiszczonych kwot z tego tytułu jako świadczenia nienależnego (z zastrzeżeniem, iż sąd nie zna treści zawartej umowy).
Mając na uwadze powyższe, Sąd Okręgowy na podstawie łączącej strony umowy i art. 69 ust. 1 Prawa Bankowego uwzględnił powództwo i zasądził od D. S. na rzecz (...) Bank Spółki Akcyjnej w W. dochodzone pozwem kwoty. Podstawę zasądzenia odsetek umownych zgodnie z żądaniem od kwoty kapitału stanowił przepis art. 481 § 1 i § 2 k.c.
O kosztach procesu sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c.
Apelację od tego wyroku złożyła pozwana D. S. zaskarżając go w całości.
Skarżąca zarzuciła wyrokowi:
I. naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na treść wyroku, to jest:
1. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez:
ustalenie, że doszło skutecznego wezwania pozwanej do spłaty zadłużenia pismem z dnia 2 marca 2018 r. oraz skutecznego wypowiedzenia w sytuacji, gdy oba pisma wysłane były pod nieprawidłowy adres – ul. (...), a nie (...)/3, co potwierdza zwrot przesyłki wypowiedzenia a także twierdzenia pozwanej, przy czym oczywistym jest fakt, że pozwana nie mogła wykazać za pomocą dowodów czynności, która nie miała miejsca, gdyż jest to sprzeczne z zasadami logiki, dodatkowo błędnie ustalono, że pozwanej zostało doręczone ww. pismo pomimo wyraźnego stempla na potwierdzeniu „zwrot” i że pomimo tego pozwana mogła się skutecznie z nim zapoznać – w takim przypadku wystąpienie o restrukturyzację, czy spłata kwoty ze zobowiązania była bezspornie świadczeniem niemożliwym;
uznanie, że czynność wypowiedzenia lub wezwania można konwalidować, co jest niezgodne z właściwością tychże czynności a także orzecznictwem;
ustalenie raty w wysokości 3.017 zł w sytuacji, gdy pozwana zobowiązana była do płatności z tytułu przedmiotowej umowy prawie dwukrotności tej kwoty;
ustalenie, że pozwana nie była słabszą stroną w sporze w sytuacji, gdy po jednej stronie stała olbrzymia korporacja składająca się z paru współpracujących Banków i firm wspomagana przez rzeszę profesjonalnych prawników, a z drugiej strony jednoosobowa działalność, która przez zawyżone opłaty i praktyki, które można nazwać lichwą, popadła w problemy także z winy Banku poprzez brak pełnej oceny możliwości finansowych;
błędne ustalenie, że skoro (...) M. jest innym podmiotem, to nie ma nic wspólnego z interesami Banku w sytuacji, gdy obie firmy są w tej samej grupie kapitałowej z powiązaniami powodującymi wpływ zysku jednej z nich na drugą;
2. art. 233 w zw. z art. 316 k.p.c. przez niedokonanie w sprawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego poprzez:
uznanie, że gdy pośrednik (...) M. zawierał umowę pakietu dodatkowego, to niemożliwe było udzielenie przez niego nierzetelnych informacji w sytuacji, gdy przede wszystkim zależało mu na otrzymaniu prowizji ze sprzedaży produktu z ubezpieczeniem i zawarciu umowy za wszelką cenę, gdyż uzależnione było od tego jego wynagrodzenie, a przy sprzedaży wielu produktów kredytowych nie musiał posiadać całkowitej wiedzy na ten temat, a to w sytuacji domniemanego braku przedstawienia upoważnienia do sprzedaży umów faktoringu;
uznanie, iż pakiet zawarty w niniejszej umowie był uzgodniony przez strony i nie był narzucony pod rygorem niezawarcia umowy, co w związku z faktem otrzymania umowy po paru tygodniach stanowi jedną całość oraz uznanie, że stanowił on zabezpieczenie umowy pożyczki, a nie jedynie dodatkowy zysk grupy (...), co w połączeniu z wykazanym brakiem ekwiwalentności świadczeń oraz nieprzedstawieniem uprawnień pracownika do zawierania takowych umów stanowi o jego nieważności, a wszystko to w świetle medialnych wydarzeń związanych z grupą (...);
brak przyjęcia, że kwota powództwa nie jest rażąco zawyżona w przypadku, gdy pozwana otrzymała środki w wysokości 194.200 zł, wpłaciła 90.209,90 zł samych rat pomijając wpłaty za pakiet w wysokości 62.105,16 zł a wartość zasądzonej kwoty wynosi 173.247,03 zł, a to w sytuacji gdy dodatkowo za 41 monitów po 200 zł pozwana została dodatkowo obciążona dodatkową niczym nieuzasadnioną kwotą 8.200 zł, co ewidentnie wskazuje na rażąco wygórowane opłaty, czego Sąd I instancji nie przeanalizował - takie koszty monitu (200 zł) uzasadniałby jedynie czas pracy zarządu Banku pod warunkiem osobistego, ręcznego wypisywania tychże wezwań; na wygórowane opłaty wskazuje również pobrana od pozwanej kwota opłat za pakiet w wysokości 62.105,16 zł bez żadnego ekwiwalentu świadczeń i możliwości rezygnacji, co stanowiło przymusową opłatę a tym samym formę niewolnictwa finansowego, brak zaś możliwości rezygnacji w trakcie funkcjonowania umowy kredytowej wskazuje na to, że pakiet ten w sposób iluzoryczny zabezpieczał przedmiotową umowę;
II. naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie:
1. art 61 k.c. w sytuacji gdy to powód przez swoje nierzetelne działanie spowodował, że pozwana nie mogła zapoznać się z wezwaniem ani z wypowiedzeniem; wobec kwestionowania tego faktu przez pozwaną, zgodnie z regułą ciężaru dowodu z art. 6 k.c., to powód musi wykazać, że doszło do złożenia oświadczenia woli mającego na celu rozwiązanie tej konkretnej umowy - stanowisko Sądu I Instancji jest niedopuszczalnym odwróceniem zasady wyrażonej w ww. przepisie;
2. art. 75 Prawa Bankowego w zw. z art. 354 § 2 k.c. poprzez wykładnię tego przepisu w sposób sprzeczny z ustawą, polegającą na uwzględnieniu powództwa pomimo nieprzeprowadzenia przez powoda postępowania upominawczego, podczas gdy prawidłowa wykładnia wskazanych przepisów powinna skutkować stwierdzeniem braku wymagalności roszczenia, w takim przypadku powództwo powinno być oddalone przez Sąd I Instancji jako przedwczesne, gdyż roszczenie powoda nie stało się jeszcze wymagalne;
3. art. 359 § 21 k.c. oraz 58 k.c. w sytuacji, gdy błędnie ustalono, że stawka pakietu, który nie stanowił de facto żadnego zabezpieczenia i nie dawał ochrony ani pozwanej, ani bankowi, a opłata w skali całej umowy stanowić miała 200.647,44 zł, tj. 103% wartości wypłaconego kapitału, tzn. 194.200 zł, gdzie wraz z pozostałymi argumentami powinna być niewiążąca, gdyż powód już otrzymał prowizję w wysokości 5.728 zł, a na gruncie art 58 k.c. jako zmierzająca do obejścia ustawy o odsetkach maksymalnych, a kredytobiorca chcąc otrzymać finansowanie musiał te opłaty zaakceptować, co ma charakter ukrytej lichwy, przy założeniu, że postanowienie to nie było z pozwaną negocjowane i kształtuje jej prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami; opłata była narzucona jednostronnie; kredytodawca uzależnił też zawarcie umowy od tego ubezpieczenia i uzależnił wypłatę środków od jego zawarcia naruszając w ten sposób ekwiwalentność między stronami. Nadto umowa pakietu zabezpieczała pozwaną w sposób iluzoryczny skoro nie skorzystała z tego pakietu i wielokrotnie podejmowała próby rezygnacji z niego;
4. art. 5 k.c. poprzez jego niezastosowanie w przypadku, gdy powód pomimo braku zasadności pakietu płynnościowego nie pozwalał na jego rezygnację ani zmianę, co stanowiło nadużycie prawa podmiotowego Banku;
5. art. 83 § 1 k.c. w zw. art 387 k.c. poprzez jego niezastosowanie w zakresie dotyczącym umowy pakietu załączonej do umowy kredytu, w przypadku gdy powód nie przeprowadził analizy firmy przed zawarciem umowy, jak i przed wypowiedzeniem jej nie starał się uzyskać środków na spłatę kredytu z w/w ubezpieczenia, nadto nie stanowiło ono zabezpieczenia umowy pożyczki, a jedynie dodatkowy zysk Banku, co w połączeniu z nieprzedstawieniem uprawnień pracownika do zawierania umów dla (...) M. stanowi o jego nieważności, a dodatkowo stanowi czynność pozorną, gdyż nie mogło zabezpieczać klienta w tym przypadku, w związku z tym stanowiło świadczenie niemożliwe, gdyż nawet przy wykazaniu najlepszych starań Bank i tak nie uzyskałby 194.200 zł wypłaty od (...) M., z czego zdawał sobie sprawę;
6. art. 60 k.c. w zw. z art. 89 k.c. i art. 94 k.c. poprzez uznanie że wypowiedzenie umowy z dnia 30 kwietnia 2018 r. jest prawidłowe w sytuacji, gdy zawiera warunek a sprzeciwia się to charakterowi tej czynności bankowej i prawnej, nadto nie jest zależne od woli dłużnika i nie można uzupełniać wymagań warunku o zewnętrzność zdarzenia przyszłego i niepewnego w postaci kwoty stanowiącej sześciokrotność posiadanej raty, co stanowi również o tym, że jest to warunek zabroniony poprzez zastrzeżenie niemożliwe wskutek znajomości sytuacji pozwanej przez powoda;
7. art. 103 § 3 k.c. w zw. z art 97 k.c. poprzez uznanie, że pomimo faktu, że umowa zawarta była poza siedzibą przedsiębiorstwa, przy udziale pośrednika, to w przypadku bezpośredniego zawarcia umowy z powodem nie miałaby ona innych kosztów okołokredytowych i warunków udostępnienia kapitału;
8. art. 481 k.c. poprzez błędne naliczanie odsetek karnych po hipotetycznym wypowiedzeniu umowy kredytowej od całości zobowiązania mimo, że po wypowiedzeniu kredytu bank nie może żądać odsetek od kwoty, której termin płatności jeszcze nie nastał, a kredytobiorca ma obowiązek jej zwrotu w wysokości nominalnej, bez odsetek od kredytu przeterminowanego, ponieważ nie można powiedzieć, iżby doszło do opóźnienia lub zwłoki dłużnika w spełnieniu świadczenia pieniężnego.
W konkluzji skarżąca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości, ewentualnie przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.
Powód w odpowiedzi na apelację wniósł o jej oddalenie w całości jako bezzasadnej oraz zasądzenie od pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych.
Wyrokiem z dnia 12 maja 2021roku, wydanym w sprawie sygn. akt I AGa 289/20, Sąd Apelacyjny w Łodzi:
I. zmienił zaskarżony wyrok na następujący:
„1. oddala powództwo;
2. zasądza od Banku (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. (poprzednio (...) Bank Spółki Akcyjnej z siedzibą w W.) na rzecz D. S. kwotę 5.400 zł tytułem kosztów procesu.”
II. zasądził od Banku (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. (poprzednio (...) Bank Spółki Akcyjnej z siedzibą w W.) na rzecz D. S. kwotę 4.050 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego.
Sąd Apelacyjny uznał za uzasadnione zarzuty apelacji dotyczące skuteczności wypowiedzenia łączącej strony umowy kredytu. Odmiennie niż Sąd Okręgowy, Sąd Apelacyjny, podzielając stanowisko skarżącej uznał, że nie zostało jej skutecznie doręczone ani pismo datowane 2 marca 2018 r. wzywające ją do uregulowania zaległości w spłacie kredytu w terminie 14 dni roboczych i informujące o możliwości złożenia w terminie 14 dni roboczych od otrzymania pisma wniosku o restrukturyzację zadłużenia, ani też pismo z 30 kwietnia 2018 r. zawierające oświadczenie o wypowiedzeniu umowy kredytowej.
W tym zakresie Sąd Apelacyjny podzielił argumentację apelacji, zgodnie z którą Sąd I instancji naruszył prawo materialne, to jest art. 61 § 1 zd. 1 k.c., błędnie uznając, że oświadczenia woli zawarte przez powodowy Bank w wyżej wymienionych pismach zostały pozwanej skutecznie doręczone po myśli powołanego przepisu.
Zdaniem Sądu drugiej instancji nie można uznać za wystarczający dowód doręczenia pozwanej pisma z dnia 2 marca 2018 r. w postaci kserokopii wyciągu z „Książki nadawczej listów poleconych”, gdyż stanowić może jedynie dowód przygotowania przesyłki do nadania w urzędzie pocztowym. Wobec tego Bank nie dysponuje urzędowym potwierdzeniem nadania przesyłki w urzędzie pocztowym, a tym bardziej zwrotnym potwierdzeniem odbioru przesyłki przez pozwaną. Brak doręczenia pozwanej tego pisma, w którym zawarte było wymagane art. 75c pr. bank. pouczenie, już z tej przyczyny czyni bezskutecznym wypowiedzenie umowy kredytowej, niezależnie od tego, że i tak pismo z dnia 30 kwietnia 2018 r. zawierające oświadczenie kredytodawcy o wypowiedzeniu umowy kredytowej nie zostało prawidłowo doręczone pozwanej, w szczególności nie spełniało warunków określonych w § 34 ust. 1 i § 37 Rozporządzenia Ministra Administracji i Cyfryzacji z dnia 29 kwietnia 2013r. w sprawie warunków wykonywania usług powszechnych przez operatora wyznaczonego (jedn. tekst: Dz. U. z 2020 r., poz. 1026;), a także § 24, § 26 i § 31 Regulaminu świadczenia usług powszechnych, stanowiącego załącznik nr 1 do Uchwały Nr 143/2013 Zarządu Poczty Polskiej S.A. z dnia 28 czerwca 2013r. w sprawie Regulaminu świadczenia usług, gdyż na kopercie brak jest stempla potwierdzającego wyczerpanie trybu awizacji, to jest brak adnotacji o drugiej awizacji, a ponadto przesyłka została zwrócona przedwcześnie. Ponowna awizacja powinna mieć miejsce 17 maja 2018r. i skończyć się 24 maja 2018r., a zatem skuteczność doręczenia w trybie zastępczym mogła nastąpić dopiero 25 maja 2018r. W konsekwencji pismo obejmujące oświadczenie powoda o wypowiedzeniu umowy kredytowej faktycznie nie dotarło do adresata i nie mogło być uznane za doręczone w trybie doręczenia zastępczego, jak błędnie uznał Sąd Okręgowy.
Powyższe doprowadziło Sąd Apelacyjny do wniosku, że dokonane przez powodowy Bank wypowiedzenie pozwanej umowy kredytu było nieskuteczne i już z tej tylko przyczyny powództwo podlegało oddaleniu, co czyniło zbędną ocenę pozostałych zarzutów podniesionych w apelacji.
Od tego wyroku skargę kasacyjną złożył powód Bank (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W. zaskarżając wyrok Sądu Apelacyjnego w całości i wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy temu sądowi do ponownego rozpoznania, ewentualnie o jego uchylenie i rozstrzygnięcie co do istoty sprawy.
Powód zarzucił naruszenie: 1) prawa procesowego, to jest: a) art. 233 § 1 k.p.c. przez brak wszechstronnej oceny zebranego materiału dowodowego, w tym w zakresie wywiedzenia ze zgromadzonego materiału dowodowego (listy nadawczej przesyłek poleconych) wniosków niespójnych, nielogicznych i nieprawidłowych; b) art. 129 § 2 i 3 k.p.c. przez uznanie, iż powód przedłożył kserokopię wyciągu z książki nadawczej listów poleconych w sytuacji, gdy w postępowaniu, zamiast oryginału (zawierającego dane innych osób dokonujących czynności bankowych) złożył on odpis tego dokumentu z zasłoniętymi innymi pozycjami, poświadczony za zgodność przez pełnomocnika w osobie radcy prawnego; 2) prawa materialnego, to jest: a) art. 61 § 1 k.c. przez przyjęcie, że fakt nadania oświadczenia woli w postaci ostatecznego wezwania do zapłaty z pouczeniem o możliwości restrukturyzacji zadłużenia rejestrowaną przesyłką poleconą przez publicznego operatora pocztowego nie jest wystarczającym dowodem do wykazania doręczenia pisma pozwanej wobec zaprzeczenia tej okoliczności przez pozwaną w sytuacji, gdy przedstawienie dowodu nadania przesyłki rejestrowanej, jakie miało miejsce w tym przypadku, stwarza domniemanie, że doszła ona do adresata w taki sposób, że mógł on zapoznać się z jej treścią, co w konsekwencji stwarza domniemanie doręczenia, które adresat przesyłki powinien obalić przez przedstawienie okoliczności wskazujących na to, że nie miał możliwości odebrania przesyłki; b) art. 37 ustawy z dnia 23 listopada 2012r. - Prawo pocztowe (jedn. tekst: Dz. U. z 2023 r., poz. 1640) w zw. z § 21, 34 i 37 rozporządzenia z dnia 29 kwietnia 2013r. przez przyjęcie, że przesyłka wypowiedzenia umowy jako przesyłka rejestrowana powinna podlegać podwójnej awizacji, w sytuacji gdy przepisy prawa pocztowego nie przewidują dwukrotnego awizowania innych niż rejestrowane przesyłki sądowe, zaś awizo operatora pocztowego powinno być pozostawione u niego przez pełne 14 dni i następnie jako nieodebrane, zwrócone nadawcy; c) § 24 i 26 Regulaminu, przez oparcie posiłkowo rozstrzygnięcia na jego zapisach, które są wewnętrznymi uregulowaniami Poczty Polskiej, a ponadto z postanowień tych wynika raczej sposób pozostawienia w skrzynce oddawczej adresata formularza z zawiadomieniem o próbie doręczenia, zaś adnotacja na przesyłce dotyczy wyłącznie sytuacji, w których zawiadomienie o próbie doręczenia pozostawiane jest w innym miejscu niż skrzynka oddawcza, a co więcej z powołanego Regulaminu wynika również, że wbrew twierdzeniu Sądu odwoławczego, w przypadku gdy osoba uprawniona nie zgłosi się po odbiór przesyłki rejestrowanej w terminie 14 dni, licząc od dnia następnego po pozostawieniu pierwszego zawiadomienia, następuje zwrot przesyłki do nadawcy; d) art. 104 pr. bank. przez uznanie, że powód przedstawił kserokopię wyciągu z książki nadawczej listów poleconych, w której odnotowano fakt nadania (czy raczej przygotowania do nadania w urzędzie pocztowym) określonym adresatom kierowanych do nich przesyłek, zaś tego typu adnotacje nie są wystarczające do uznania, że pozwanej sporna przesyłka została skutecznie doręczona w sytuacji, gdy powód przedstawił listę nadawczą wystawioną przez publicznego operatora pocztowego i opatrzoną pieczęcią potwierdzającą fakt nadania w tej dacie szeregu wymienionych tam pism, jednocześnie jednak z zakrytymi pozostałymi pozycjami, gdyż dotyczyły one innych osób dokonujących czynności bankowych, zaś bank zobowiązany jest zachować tajemnicę bankową, która obejmuje wszystkie informacje dotyczące czynności bankowej, uzyskane w czasie negocjacji, w trakcie zawierania i realizacji umowy, na podstawie której bank tę czynność wykonuje; e) art. 17 pr. poczt. przez uznanie, że lista nadawcza listów poleconych odnotowująca w formie tabelarycznej fakt nadania szeregu przesyłek rejestrowanych nie jest wystarczająca do uznania, że pozwanej przesyłka została skutecznie doręczona w sytuacji, gdy potwierdzenie nadania przesyłki rejestrowanej lub przekazu pocztowego ma moc dokumentu urzędowego, zaś dokument przedstawiony przez powoda był właśnie dokumentem otrzymanym od placówki pocztowej operatora wyznaczonego, potwierdzającym okoliczności nadania szeregu przesyłek rejestrowanych za jego pośrednictwem i opatrzony jego pieczęcią nadawczą.
Wyrokiem z dnia 21 listopada 2023 roku, wydanym w sprawie sygn. akt II CSKP 2017/22, Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu w Łodzi do ponownego rozpoznania oraz orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.
W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia Sąd Najwyższy wskazał, że wbrew stanowisku Sądu Apelacyjnego przedstawiony przez powoda dowód z dokumentu, w postaci poświadczonej za zgodność z oryginałem - przez pełnomocnika w osobie radcy prawnego - kserokopii książki nadawczej listów poleconych, spełnia procesowe przesłanki dowodu z dokumentu, a jego przedstawienie nastąpiło zgodnie z art. 129 k.p.c. Dokumentu tego nie można dyskwalifikować tylko z tej przyczyny, że został przedstawiony z zakrytymi wszystkimi wypełnionymi rubrykami, które nie odnoszą się do pozwanej, a to ze względu na wymóg dochowania przez bank tajemnicy bankowej, o której mowa w art. 104 ust. 1 pr. bank, a także wymóg ochrony danych osobowych, wynikający z obowiązującej do 25 maja 2018 r. ustawy z 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (jedn. tekst: Dz. U. z 2016 r., poz. 922 ze zm.).
Sąd Najwyższy wskazał na brak podstaw do zakwestionowania autentyczności odpisu z pocztowej książki nadawczej listów poleconych. Dokument ten zawiera bowiem nie tylko kod kreskowy (paskowy), ale także pieczęć właściwego urzędu pocztowego oraz stosowną adnotację i podpis (k. 67-69). Pomimo zwrócenia uwagi przez Sąd Apelacyjny - dopiero w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku - na to, że podpis ten nie jest czytelny, okoliczność ta sama przez się nie dyskwalifikuje jeszcze tego dokumentu jako dowodu w sprawie, tym bardziej, że podpis ten z imienia i nazwiska jest na tyle czytelny, że możliwa jest ewentualna identyfikacja tej osoby (k. 69).
Stosownie do art. 3 pkt 23 pr. poczt. przesyłka pocztowa przyjęta za pokwitowaniem przyjęcia i doręczana za pokwitowaniem odbioru jest przesyłką rejestrowaną i zgodnie z art. 17 pr. poczt. ma moc dokumentu urzędowego w rozumieniu art. 244 k.p.c. W konsekwencji po myśli z art. 252 k.p.c. to strona, która zaprzecza prawdziwości dokumentu urzędowego albo twierdzi, że zawarte w nim oświadczenia organu, od którego dokument ten pochodzi, są niezgodne z prawdą, powinna okoliczności te udowodnić. Nie jest zatem wystarczające jedynie zaprzeczenie przez zainteresowaną stronę prawdziwości takich dokumentów.
Co prawda przyjęcie przesyłki rejestrowanej do realizacji przez wyznaczonego operatora nie stanowi jeszcze dowodu doręczenia tej przesyłki adresatowi, ale dokument taki stwarza domniemanie, że adresat mógł się z zawartością przesyłki zapoznać, a w konsekwencji - z uwagi na urzędowy walor dokumentu z potwierdzenia nadania przesyłki rejestrowanej - ciężar obalenia go (domniemania) spoczywał na pozwanej. Po przyjęciu przesyłki rejestrowanej przez wyznaczonego operatora do realizacji i po urzędowym potwierdzeniu jej nadania, powód nie miał już wpływu na realizacje usługi pocztowej, podobnie jak i pozwana nie miała wpływu na to, czy rzeczywiście ta przesyłka zostanie jej doręczona względnie też czy prawidłowe (z zachowaniem wymogów formalnych) będzie doręczenie w trybie tzw. awizacji. Chodzi więc o to, czy z treścią spornego pisma z dnia 2 marca 2018 r. pozwana mogła się zapoznać, gdyby taką wolę wyraziła.
Dlatego dyskwalifikacja dowodowa powyższego dokumentu urzędowego powinna być poprzedzona szczególnie wnikliwą analizą okoliczności faktycznych.
Oświadczenie o wypowiedzeniu umowy kredytu wysłane zostało na oba adresy wskazane w umowie kredytowej, na adres ten wysłane zostało też przedsądowe wezwanie w grudniu 2018 r. i w tym ostatnim przypadku pozwana je odebrała. W sprzeciwie wniesionym od nakazu zapłaty wydanego w elektronicznym postępowaniu upominawczym pozwana nie podnosiła zarzutów dotyczących nieskuteczności doręczeń pism z 2.03.2018r. i 30.04.2018r. Następnie po złożeniu przez powoda, na wezwanie sądu, kompletu załączników, pozwana ogólnie tylko zarzucała, że powód nie wykazał, że pisma te zostały jej doręczone. Pozwana nie powoływała się na to, że w czasie, kiedy zostały jej wysłane powyższe pisma, nie przebywała pod tymi adresami, względnie że jej pocztowa skrzynka oddawcza została zniszczona, ani też że miała w ogóle kłopoty z odbiorem korespondencji. Wbrew stanowisku Sądu Apelacyjnego przesyłka rejestrowana zawierająca wypowiedzenie umowy kredytowej została awizowana prawidłowo, zgodnie z przepisami ustawy prawo pocztowe oraz rozporządzenia z 29 kwietnia 2013 r. Przesyłka ta nie wymagała podwójnej awizacji.
Przy ponownym rozpoznaniu sprawy żadna ze stron nie zajęła stanowiska w sprawie (pełnomocnicy stron ani nie stawili się przez sądem, ani nie uczestniczyli w rozprawie w sposób zdalny).
Sąd Apelacyjny po ponownym rozpoznaniu sprawy zważył, co następuje:
Apelacja pozwanej jest uzasadniona jedynie w części dotyczącej naliczania tzw. odsetek karnych (odsetek od należności przeterminowanej) po wypowiedzeniu umowy kredytu.
Rozważania w sprawie należy rozpocząć od przypomnienia poglądu ukształtowanego w judykaturze, że art. 378 § 1 k.p.c. nakłada na sąd drugiej instancji obowiązek ponownego rozpoznanie sprawy w granicach apelacji, co oznacza nakaz wzięcia pod uwagę wszystkich podniesionych w apelacji zarzutów i wniosków. Granice apelacji wyznaczają ramy, w których sąd drugiej instancji powinien rozpoznać sprawę na skutek jej wniesienia. Określają je sformułowane w apelacji zarzuty i wnioski, które implikują zakres zaskarżenia, a w konsekwencji kognicję sądu apelacyjnego. Ponadto sąd drugiej instancji w ramach ustalonego stanu faktycznego stosuje z urzędu prawo materialne i co najistotniejsze sąd odwoławczy jest związany jedynie zarzutami naruszenia prawa procesowego (por. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07, Legalis). W związku z tym, że sąd drugiej instancji nie jest związany zarzutami naruszenia prawa materialnego powinien też rozpoznając apelację odnieść się do wszystkich tych zdarzeń i zarzutów zgłoszonych w postępowaniu apelacyjnym, które mogły spowodować skutki materialno-prawne (zob. też postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2015 r., III CSK 401/14, nie publ., wyroki Sądu Najwyższego z dnia 10 lutego 2012 r., II CSK 314/11, nie publ oraz dnia 7 listopada 2013 r., V CSK 550/12, nie publ.).
Z kolei przepis art. 382 k.p.c. określa podstawę merytorycznego orzekania przez sąd drugiej instancji, która obejmuje materiał dowodowy zebrany przez sąd pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym. Uregulowanie to nakłada na sąd drugiej instancji obowiązek dokonania ponownie własnych ustaleń, które mogą obejmować ustalenia sądu pierwszej instancji przyjęte za własne albo różnić się od tych już poczynionych, a następnie poddania ich ocenie pod kątem prawa materialnego. Sąd drugiej może zmienić ustalenia faktyczne stanowiące podstawę wydania orzeczenia co do istoty sprawy sądu pierwszej instancji bez przeprowadzenia postępowania dowodowego, uzasadniającego odmienne ustalenia, chyba że szczególne okoliczności wymagają ponowienia lub uzupełnienie tego postępowania (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 23 marca 1999 r., III CZP 59/98, L., wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 października 2022 r. (...) 920/22, L.).
Powyższe wstępne rozważania były niezbędne jako przedpole dla oceny zgłoszonego zarzutu naruszenia przepisów postępowania sprowadzającego się do naruszenia przez Sąd I instancji zasady swobodnej oceny dowodów statuowanej przepisem art. 233 § 1 k.p.c., które to uchybienie zdaniem apelującej skutkowało błędnymi z punktu widzenia roszczenia przedstawionego do rozstrzygnięcia ustaleniami faktycznymi, głównie odnoszącymi się do wezwania pozwanej pismem z dnia 2 marca 2018r. do uregulowania zaległości oraz doręczenia jej pisma stanowiącego wypowiedzenie umowy kredytu.
W myśl art. 233 § 1 k.p.c. sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Sąd orzekający ma zatem swobodę w ocenie dowodów, jednakże ocena ta nie może być całkowicie dowolna. Jest ona bowiem ograniczona zasadami logiki oraz doświadczenia życiowego. Czynnik logiczny ograniczający swobodę oceny dowodów oznacza, iż sąd ma obowiązek wyprowadzenia z zebranego materiału dowodowego wniosków logicznie prawidłowych. Wszystkie jego wnioski muszą zatem stanowić logiczną całość. Sąd może dawać wiarę świadkom, czyli swobodnie oceniać ich zeznania, nie może jednak na tle tych zeznań budować wniosków, które z nich nie wynikają. Poza tym ocena dowodów musi być dokonana na podstawie wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego. Sąd musi uwzględnić wszystkie dowody oraz wszelkie towarzyszące im okoliczności, które mogą mieć znaczenie dla oceny mocy i wiarygodności tych dowodów. I tak przy ocenie dowodu z zeznań świadków sąd powinien mieć na uwadze również charakter stosunków łączących świadka ze stroną, a treść jego zeznań zestawiać także z pozostałymi dowodami naświetlającymi okoliczności sprawy. Swobodna ocena dowodów nie opiera się na ilościowym porównaniu przedstawionych przez świadków, strony czy biegłych spostrzeżeń i wniosków, lecz na odpowiadającemu zasadom logiki powiązaniu ujawnionych w postępowaniu dowodowym okoliczności w całość zgodną z doświadczeniem życiowym.
Skuteczne zakwestionowanie sędziowskiej swobody w ocenie dowodów przyznane przepisem art. 233 § 1 k.p.c. wymaga od skarżącego wykazania, że w następstwie istotnych błędów logicznego rozumowania bądź sprzeniewierzenia się zasadom doświadczenia życiowego albo też pominięcia dowodów prowadzących do wniosków odmiennych, niż przyjęte przez sąd orzekający, ocena dowodów była oczywiście błędna lub rażąco wadliwa.
Bezspornym jest zatem, że skuteczność zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 § 1 k.p.c. uzależniona jest od wykazania przez skarżącego, iż sąd ten uchybił określonym zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego przy ocenie konkretnych dowodów, albowiem jedynie to może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Tym samym, niewystarczające jest przekonanie strony o innej niż przyjął to sąd doniosłości poszczególnych dowodów w sprawie i ich odmiennej ocenie niż ocena Sądu Okręgowego (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 10 kwietnia 2000r., V CKN 17/00 i z dnia 6 listopada 1998r., III CKN 4/98).
Prawidłowe postawienie zarzutu z art. 233 § 1 k.p.c. wymagało zatem od apelującej wskazania konkretnego dowodu przeprowadzonego w sprawie, którego zarzut ten dotyczy i podania, w czym upatruje wadliwą jego ocenę. Nie jest nim inna ocena tych samych dowodów przeprowadzona przez stronę. Jeśli bowiem z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne (tak SN w wyroku z dn. 27.09.2002r, II CKN 817/00, L.).
W przedmiotowej sprawie apelująca nie sprostała tym wymaganiom, gdyż nie wskazała na jakiekolwiek uchybienia dotyczące oceny dowodów przeprowadzonej przez Sąd Okręgowy. W konsekwencji nie można zgodzić się z tezą apelacji, aby Sąd Instancji popełnił błąd w ustaleniach faktycznych, przyjętych następnie za podstawę czynionych rozważań prawnych.
Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego i przyjmuje je za jeden z elementów własnej oceny.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do zanegowanego ustalenia o skuteczności wezwania pozwanej pismem z dnia 2.03.2018r. do uregulowania zaległości oraz skuteczności wypowiedzenia umowy kredytu należy wyjść od tego, że strona powodowa wykazała, iż pozwana od lutego 2018 roku zaprzestała płacenia rat kredytowych. Pozwana nie przedstawiła dowodu, aby dokonywała wpłat po tym okresie. Co więcej ani w sprzeciwie od nakazu zapłaty w elektronicznym postępowaniu upominawczym (k. 13-18), ani w piśmie procesowym z dnia 30.03.2020r., złożonym po przedłożeniu kompletu dokumentów przez stronę powodową, pozwana nie podnosiła twierdzeń o dokonywaniu spłaty rat kredytu (czy choćby części rat) w okresie dłuższym niż wskazywany przez stronę powodową. W toku całego postępowania pozwana bardzo ogólnie wskazywała, że zaprzecza istnieniu i wysokości dochodzonej wierzytelności, ale nie uzasadniła swojego stanowiska w tym zakresie, w szczególności nie podawała, że regulowała na bieżąco swoje zobowiązania wobec banku, a zwłaszcza uiszczała określone kwoty pieniężne w wysokościach innych niż przyjęte do rozliczenia przez powoda. Oczywiście pozwana nie przedłożyła żadnych dowodów (np. przelewów bankowych, czy dowodów wpłaty) wskazujących na spłatę zadłużenia, ograniczając swoją aktywność procesową wyłącznie do zanegowania istnienia i wysokości zobowiązania dochodzonego pozwem. W całym dotychczasowym postępowaniu pozwana w ogóle nie wyjaśniała okoliczności i przyczyn zaprzestania płacenia kredytu i braku kontaktu z bankiem.
Mając zatem z jednej strony twierdzenia pozwu poparte dokumentami w postaci umowy kredytu inwestycyjnego z dnia 22 października 2015r. (k. 50-52), dyspozycji uruchomienia kredytu (k. 55), harmonogramu spłat obejmującego datę płatności każdej z rat, wysokość rat z rozbiciem na kapitał i odsetki oraz datę rzeczywistej wpłaty (k. 56), wyciąg z rachunku obsługującego kredyt (k. 57-61) i historię odsetek (k. 62-64), wreszcie wyciąg z ksiąg banku (k. 78), z drugiej zaś gołosłowne zaprzeczenia pozwanej co do istnienia i wysokości wierzytelności służącej powodowi, Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił, że pozwana terminowo wpłaciła jedynie 4 pierwsze raty kredytu, do 15 stycznia 2018 r. spłacała raty z opóźnieniem, a od lutego 2018 roku zaprzestała spłacania kredytu w ogóle. Apelacja nie dostarcza żadnych argumentów pozwalających na podważenie tych ustaleń, w istocie nawet nie podejmuje takiej próby.
Następnie niesporne pozostaje, że kredytujący bank sporządził dwa pisma skierowane do pozwanej. W pierwszym z nich, opatrzonym datą 2 marca 2018r., wezwał kredytobiorczynię do zapłaty zadłużenia w kwocie 10.509,53 zł w terminie 14 dni roboczych od daty doręczenia pisma pod rygorem wypowiedzenia umowy i skierowania sprawy do dalszego postępowania egzekucyjnego, poinformował, że brak wpłaty zaległej kwoty w wyznaczonym terminie spowoduje wypowiedzenie umowy, skutkiem czego cała należność w kwocie 155.105,23 zł stanie się natychmiast wymagalna wraz z odsetkami naliczonymi do dnia spłaty oraz wszelkimi kosztami oraz poinformował dłużniczkę o możliwości ubiegania się o restrukturyzację zadłużenia poprzez zmianę warunków lub terminów spłaty kredytu (k. 65 i 66). Z kolei drugie pismo z dnia 30 kwietnia 2018 roku zawierało oświadczenie banku o wypowiedzeniu umowy kredytowej z upływem 30 dni (k. 70 i 72).
Sporna między stronami pozostawała kwestia doręczenia obu tych pism pozwanej. Pozwana bowiem w dalszym toku procesu postawiła zarzut, że powodowy bank nie wykazał, aby pisma te zostały jej doręczone, z czego wywodziła skutek w postaci braku wypowiedzenia umowy kredytu, a w konsekwencji nieistnienie wierzytelności wykazanej w wyciągu z ksiąg banku i dochodzonej w niniejszej sprawie.
Ocenę tego zarzutu rozpocząć należy od wskazania, że w umowie kredytowej kredytobiorczyni podała dwa adresy, przy czym jako adres dla korespondencji podano: ul. (...), (...)-(...) Ł. (k. 50). Pismo opatrzone datą 2 marca 2018r. zostało wysłane na dwa adresy, to jest na wskazany adres korespondencyjny (k. 65) oraz na ul. (...) (k. 66). Wbrew zatem zarzutom apelacji korespondencja wzywająca pozwaną do zapłaty zadłużenia i informująca o możliwości złożenia wniosku o restrukturyzację zadłużenia wysłana została na prawidłowy adres, to jest na adres do korespondencji wskazany w umowie. Na dowód przesłania tej korespondencji powód przedłożył odpis z pocztowej książki nadawczej listów poleconych (k. 67-69). Dokument ten zawiera kod kreskowy (paskowy) i pieczęć właściwego urzędu pocztowego wraz ze stosowną adnotacją i podpisem. Podpis ten z imienia i nazwiska jest na tyle czytelny, że możliwa jest ewentualna identyfikacja osoby przyjmującej korespondencję (k. 69).
Przedstawiony przez powoda dokument, w postaci poświadczonej za zgodność z oryginałem - przez pełnomocnika w osobie radcy prawnego - kserokopii książki nadawczej listów poleconych, spełnia procesowe przesłanki dowodu z dokumentu. Zgodnie bowiem z art. 129 k.p.c. zamiast oryginału dokumentu, strona może złożyć odpis dokumentu, jeżeli jego zgodność z oryginałem została poświadczona przez notariusza albo przez występującego w sprawie pełnomocnika będącego adwokatem, radcą prawnym, rzecznikiem patentowym lub radcą Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej (§ 2). W przedmiotowej sprawie odpis spornego dokumentu został poświadczony za zgodność z oryginałem przez radcę prawnego, który należycie wykazał swoje umocowanie (k. 40). Zawarte w odpisie dokumentu poświadczenie zgodności z oryginałem przez występującego w sprawie pełnomocnika w osobie m.in. radcy prawnego ma charakter dokumentu urzędowego (§ 3). Jeżeli jest to uzasadnione okolicznościami sprawy, sąd na wniosek strony albo z urzędu, zażąda od strony składającej odpis dokumentu przedłożenia jego oryginału (§ 4), w niniejszej sprawie pozwana ani Sąd meritii z urzędu nie żądali przedłożenia przez powoda oryginału tego dokumentu.
Jeśli zaś chodzi o zawartość tego dokumentu i sposób, w jaki został przedstawiony (z zakrytymi wszystkimi wypełnionymi rubrykami, które nie odnoszą się do pozwanej), to z tej przyczyny nie można go dyskwalifikować, a to ze względu na wymóg dochowania przez bank tajemnicy bankowej, o której mowa w art. 104 ust. 1 pr. bank, a także wymóg ochrony danych osobowych, wynikający z obowiązującej do 25 maja 2018 r. ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, jedn. tekst: Dz. U. z 2016 r., poz. 922 ze zm.).
Za pomocą złożonego dokumentu pozwany potwierdził więc nadanie do pozwanej, na wskazany przez nią adres, przesyłki zawierającej pismo z dnia 2 marca 2018 roku.
Stosownie do art. 3 pkt 23 ustawy z dnia 23 listopada 2012r. Prawo pocztowe (t.j. Dz. U. z 2023, poz. 1640) przesyłką rejestrowaną jest przesyłka pocztowa przyjęta za pokwitowaniem przyjęcia i doręczana za pokwitowaniem odbioru. Zgodnie z art. 37 ust. 1 i 2 pkt 1) lit.a) oraz ust. 4 pr. poczt. wynika, iż przesyłka może mieć też charakter przesyłki rejestrowanej, ale bez usługi potwierdzenia odbioru, przy czym brak usługi potwierdzenia odbioru nie eliminuje wymogów doręczenia przesyłki rejestrowanej - przez wyznaczonego operatora - określonych w § 34 ust. 1 rozporządzenia Ministra Administracji i Cyfryzacji z dnia 29 kwietnia 2013 r. (t.j. Dz. U. z 2020r., poz. 1026).
Natomiast w myśl art. 17 pr. poczt. potwierdzenie nadania przesyłki rejestrowanej lub przekazu pocztowego wydane przez operatora wyznaczonego oraz wydruk potwierdzenia nadania przesyłki rejestrowanej lub przekazu pocztowego pobrane samodzielnie z systemu teleinformatycznego operatora wyznaczonego służącego do nadawania rejestrowanych przesyłek pocztowych lub przekazów pocztowych mają moc dokumentów urzędowych w rozumieniu art. 244 k.p.c. Zgodnie z art. 252 k.p.c. strona, która zaprzecza prawdziwości dokumentu urzędowego albo twierdzi, że zawarte w nim oświadczenia organu, od którego dokument ten pochodzi, są niezgodne z prawdą, powinna okoliczności te udowodnić. A zatem nie jest wystarczające jedynie zaprzeczenie przez zainteresowaną stronę prawdziwości takich dokumentów.
Oczywiście przyjęcie przesyłki rejestrowanej do realizacji przez wyznaczonego operatora nie stanowi jeszcze dowodu doręczenia tej przesyłki adresatowi, w sytuacji gdy powodowy Bank nie wybrał formy wykonania usługi pocztowej z dowodem doręczenia, ale dokument ten stwarza domniemanie, że adresat mógł się z zawartością przesyłki zapoznać, a w konsekwencji - z uwagi na urzędowy walor dokumentu z potwierdzenia nadania przesyłki rejestrowanej - ciężar obalenia go (domniemania) spoczywa na osobie, o której mowa w art. 252 k.c., czyli w tej sprawie na pozwanej. Chodziło więc o to, czy z treścią spornego pisma z dnia 2 marca 2018 r. pozwana mogła się zapoznać, gdyby taką wolę wyraziła. W sprzeciwie wniesionym od nakazu zapłaty wydanym w elektronicznym postępowaniu upominawczym pozwana nie podnosiła zarzutów dotyczących nieskuteczności doręczeń tego pisma jak i pisma zawierającego wypowiedzenie umowy kredytu (pismo z dnia 30 kwietnia 2018 roku). Następnie po złożeniu przez powoda, na wezwanie sądu, kompletu załączników (k. 33 i n.), pozwana ogólnie tylko zarzucała, że powód nie wykazał, aby oba te pisma zostały jej doręczone. Pozwana nie powoływała się na to, że w czasie, kiedy zostały jej wysłane powyższe pisma, nie przebywała pod tymi adresami, zwłaszcza dotyczy to adresu do korespondencji, względnie że jej pocztowa skrzynka oddawcza została zniszczona, ani też że miała w ogóle kłopoty z odbiorem korespondencji. Pozwana w wyżej opisanych pismach procesowych oraz w apelacji, w kontekście rozkładu ciężaru dowodu z art. 252 k.p.c., podnosiła jedynie, że nie zostały jej faktycznie doręczone pisma z 2 marca i 30 kwietnia 2018 r., natomiast nie twierdziła nawet, że nie miała w skrzynce pocztowej zawiadomień o pozostawieniu przesyłek w placówce oddawczej, ani też nie wskazywała na konkretne wadliwości dokumentów pocztowych.
Pozwana nie sprostała zatem obciążającemu ją obowiązkowi zaprzeczenia prawdziwości dokumentu, jakim było potwierdzenie przyjęcia przesyłki rejestrowanej do realizacji przez operatora pocztowego. Nie obaliła również domniemania, że mogła zapoznać się z dokumentem w postaci pisma z dnia 2 marca 2018 roku.
W apelacji skarżąca poza ogólnym powtórzeniem zarzutów co do braku skuteczności doręczenia powyższej korespondencji nie przedstawia żadnych umotywowanych argumentów na poparcie tych zarzutów. Apelacja nie zawiera żadnego bliższego uzasadnienia w tym zakresie. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy przez Sąd Apelacyjny pozwana również nie zajęła stanowiska w tym przedmiocie, w szczególności nie wskazywała na jakiekolwiek problemy z odbiorem korespondencji w interesującym nas okresie, czyli od marca do maja 2018 roku.
Z kolei przesyłka rejestrowana zawierająca wypowiedzenie umowy kredytowej (pismo z dnia 30 kwietnia 2018 roku), przesłana na wskazany w umowie adres korespondencyjny – ul. (...), (...)-(...) Ł., została awizowana 4 maja 2018 r., zaś zwrócona nadawcy 24 maja 2018 r. (k. 70-71). Zgodnie z art. 37 ust. 1 i 2 pkt 1 lit a) oraz ust. 4 pr. poczt. przesyłkę pocztową doręcza się adresatowi pod adresem wskazanym na przesyłce lub w umowie o świadczenie usług. Stosownie do przepisów rozporządzenia z dnia 29 kwietnia 2013 r., jeżeli w chwili doręczenia przesyłki rejestrowanej stwierdzono nieobecność adresata lub innych osób uprawnionych do jej odbioru, zawiadomienie o próbie doręczenia przesyłki rejestrowanej wraz z informacją o terminie jej odbioru i adresie placówki oddawczej, w której przesyłka ta jest przechowywana, operator wyznaczony pozostawia w oddawczej skrzynce pocztowej adresata; zawiadomienie ma postać papierową (§ 34 ust. 1). Przesyłki pocztowe operator wyznaczony wydaje adresatowi w placówce oddawczej w terminie 14 dni (§ 37 ust. 1), którego bieg rozpoczyna się od dnia następnego po dniu doręczenia zawiadomienia, o którym mowa w § 34 ust. 1 (§ 37 ust. 3). Przesyłka pocztowa nieodebrana w terminie jest zwracana do nadawcy (§ 37 ust. 5). Inaczej niż w przypadku rejestrowanych przesyłek sądowych skuteczność doręczenia tej przesyłki nie zależy od dwukrotnej awizacji. Zgodnie z powoływaną regulacją prawną w przypadku wypowiedzenia umowy kredytu termin odbioru tej przesyłki upływał z dniem 18 maja 2018 roku. W odniesieniu do tej przesyłki pozwana ani w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, ani w złożonym środku odwoławczym nie twierdziła, aby nie miała w skrzynce oddawczej stosownego zawiadomienia o tej przesyłce.
W konsekwencji Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił, że pismo zawierające wypowiedzenie umowy zostało pozwanej doręczone skutecznie. Tym samym chybiony pozostaje zarzut apelacji dotyczący naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. poprzez nieprawidłowe ustalenie skutecznego doręczenia pozwanej wezwania do zapłaty z 2.03.2018r. i pisma wypowiadającego umowę kredytu.
Pozostałe uchybienia podnoszone w ramach zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w istocie nie dotyczą naruszenia tego przepisu przy konstruowaniu stanu faktycznego sprawy, lecz oceny prawnej roszczenia przedstawionego przez powoda, w szczególności ważności postanowień umowy odnoszących się do pakietu płynnościowego, rażącego zawyżenia niektórych opłat za czynności podejmowane przez bank, czy wręcz zawarcia umowy przez pozwaną w warunkach wyzysku.
Przechodząc do oceny zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego rozpocząć należy od wskazania, że wobec braku skutecznego zakwestionowania ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd I instancji ustalenia te pozostają wiążące dla stron i sądu.
W świetle tych ustaleń niezasadne pozostają zarzuty naruszenia przepisów art. 61 k.c. oraz art. 75 Prawa bankowego w związku z art. 354 § 2 k.c.
Po pierwsze, podkreślić należy, że pozwana mogła zapoznać się z wezwaniem do zapłaty zawartym w piśmie opatrzonym datą 2.03.2018r. oraz z pismem stanowiącym wypowiedzenie umowy kredytu. Oba pisma przesłane zostały na adres wskazany przez pozwaną w umowie kredytu jako adres do korespondencji. Adres ten pozostawał właściwy przez cały okres trwania umowy, jako że pozwana nie wskazywała, aby dokonała zmiany tego adresu. W przypadku pisma z dnia 2.03.2018r. powód za pomocą poświadczonej za zgodność z oryginałem - przez pełnomocnika w osobie radcy prawnego - kserokopii książki nadawczej listów poleconych udowodnił przesłanie tego wezwania na adres pozwanej, a dokument ten mający moc dokumentu urzędowego w rozumieniu art. 244 k.p.c. nie został przez pozwaną skutecznie zakwestionowany. Z kolei w przypadku pisma z kwietnia 2018r. zawierającego wypowiedzenie umowy kredytu doszło do tzw. doręczenia zastępczego, czyli przesyłka z uwagi na nieobecność pozwanej w miejscu doręczenia została pozostawiona w placówce pocztowej i po upływie okresu wskazanego w odpowiednich przepisach zwrócona do nadawcy, wobec niezgłoszenia się przez pozwaną po jej odbiór. Pozwana nie powoływała się na żadne okoliczności, które pozwalałyby zakwestionować doręczenie jej powyższej korespondencji, nie wskazywała na problemy z odbiorem korespondencji, niepozostawianiem awiza w jej skrzynce, uszkodzenie skrzynki pocztowej, czy tym podobne.
Zgodnie z art. 61 § 1 zd. 1 k.c. oświadczenie woli, które ma być złożone innej osobie, jest złożone z chwilą, gdy doszło do niej w taki sposób, że mogła zapoznać się z jego treścią. W orzecznictwie ugruntowany pozostaje pogląd, że wystarczające jest, aby oświadczenie woli doszło do adresata w sposób stwarzający mu realną możliwość zapoznania się z treścią oświadczenia (por. wyroki Sąd Najwyższego: z dnia 19.10.1976r., I PR 125/76, 15.01.1990r., I CR 1410/89, 18.12.1996r., I CKU 44/96, 18.03.2008r., IV CSK 9/08, uchwała Sądu Najwyższego z dnia 6.10.1998r., III CZP 31/98). Dla prawidłowego stosowania art. 61 k.c. nie wymaga się zatem badania, czy adresat rzeczywiści zapoznał się z oświadczeniem woli, ale weryfikuje się, czy istniała taka możliwość (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23.04.2010r., II PK 259/09).
Przedłożone przez bank kompletne i spójne dokumenty pozwalały – w zgodzie z doświadczeniem życiowym i zasadami logiki – na przyjęcie, że oba pisma - z dnia 2 marca 2018 roku jak i z dnia 30 kwietnia 2018 roku - zostały pozwanej doręczone w taki sposób, że miała ona możliwość zapoznania się z ich treścią. Okoliczność, że tego nie zrobiła, bo nie chciała, nie obciąża powoda. Jeszcze raz należy podkreślić, że pozwana nie podjęła żadnych czynności procesowych mających na celu wykazanie braku swojej winy (niestaranności) w podejmowaniu korespondencji z banku. Przecież pozwana wiedziała, że zaciągnęła kredyt złotówkowy na cele związane z prowadzeniem działalności gospodarczej i zaprzestała płacenia rat kapitałowo-odsetkowych. Lojalność kontraktowa i podwyższona staranność (art. 355 § 2 k.c.) wymagały od niej jako profesjonalnej uczestniczki w obrocie prawno-gospodarczym, aby poinformowała wierzyciela o problemach w płatnościach i w drodze negocjacji podjęła przynajmniej próbę rozwiązania tego problemu, zwłaszcza że do spłaty pozostała jej jeszcze spora kwota. Pozwana nie wskazywała na podjęcie żadnych działań w tym zakresie, a jej taktyka sprowadzała się do unikania kontaktu z bankiem i nieodbierania korespondencji, a w procesie wyłącznie zaprzeczania skuteczności doręczenia.
Wskazać jeszcze trzeba, iż pismo z dnia 2 marca 2018 roku spełniało wymogi określone przepisem art. 75c ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (t.j. Dz.U. z 2023r., poz. 2488) w brzmieniu z daty sporządzenia pisma, gdyż zawierało wezwanie do dokonania spłaty zaległości w terminie 14 dni roboczych od daty otrzymania wezwania (art. 75c ust. 1) oraz informację o możliwości złożenia, w terminie 14 dni roboczych od dnia otrzymania wezwania, wniosku o restrukturyzację zadłużenia (art. 75 c ust. 2). Bank spełnił więc formalne wymogi wynikające z prawa bankowego, umożliwiające mu złożenie oświadczenia o wypowiedzeniu umowy.
Oczywiście spełniony został podstawowy warunek umożliwiający najpierw wezwanie kredytobiorcy do spłaty zaległości z pouczeniem o możliwości złożenia wniosku o restrukturyzację, potem zaś złożenie oświadczenia o wypowiedzeniu umowy, czyli warunek w postaci zalegania przez pozwaną ze spłatą rat kredytu. Jak wynika bowiem z niezakwestionowanych skutecznie ustaleń faktycznych, pozwana od lutego 2018 roku przestała w ogóle spłacać swoje zobowiązanie kredytowe, a wcześniej w okresie od kwietnia 2016 roku do stycznia 2018 roku płaciła raty z opóźnieniem, przy czym na datę wezwania do zapłaty raty płatne do 15 grudnia 2017 roku i 15 stycznia 2018 roku pozostawały nieuiszczone, gdyż środki zaliczone na te należności pozwana wpłaciła już po wypowiedzeniu umowy kredytu (w maju i wrześniu 2018 roku – k. 56).
W świetle powyższego chybione pozostają zarzuty apelującej, jakoby bank przed złożeniem oświadczenia o wypowiedzeniu umowy kredytu nie zachował procedury nałożonej na niego przepisem art. 75c ustawy Prawo bankowe, czyli nie wezwał jej do zapłaty zaległości i nie poinformował o możliwości wszczęcia procedury restrukturyzacyjnej. Tym samym nietrafne jest też stwierdzenie apelującej o przedwczesności wypowiedzenia umowy, a w konsekwencji o braku wymagalności roszczenia banku wynikającego z tej umowy.
Uznając wypowiedzenie umowy kredytu za skuteczne Sąd Okręgowy nie naruszył przepisu art. 75 prawa bankowego w związku z art. 354 § 2 k.c.
W myśl art. 75 prawa bankowego w przypadku niedotrzymania przez kredytobiorcę warunków udzielenia kredytu albo w przypadku utraty przez kredytobiorcę zdolności kredytowej bank może obniżyć kwotę przyznanego kredytu albo wypowiedzieć umowę kredytu, o ile ustawa z dnia 15 maja 2015 r. - Prawo restrukturyzacyjne nie stanowi inaczej (ust. 1). Termin wypowiedzenia, o którym mowa w ust. 1, o ile strony nie określą w umowie dłuższego terminu, wynosi 30 dni, a w razie zagrożenia upadłością kredytobiorcy - 7 dni (ust. 2).
Poza omówionym już nietrafnym zarzutem odwołującym się do niedoręczenia pisma zawierającego oświadczenie o wypowiedzeniu umowy kredytu kwestionując to wypowiedzenie pozwana wskazywała jeszcze na niedopuszczalność „warunkowego wypowiedzenia umowy kredytu”. Sąd Apelacyjny nie podziela tego stanowiska.
Przede wszystkim w niniejszej sprawie nie ulega wątpliwości, że pozwana nie wywiązywała się ze zobowiązań, jakie nakładała na nią umowa kredytowa, nie spłacała terminowo rat, a następnie w ogóle zaprzestała ich spłaty i doprowadziła do powstania zaległości. Okoliczności te stanowiły podstawę do wypowiedzenia przez bank umowy kredytowej z dopełnieniem wszystkich warunków formalnych poprzedzających tę jednostronną czynność prawną (art. 75c prawa bankowego).
Poza sporem pozostaje, że pismem z dnia 30 kwietnia 2018 roku zatytułowanym „wypowiedzenie umowy kredytowej” poprzednik powodowego banku oświadczył, że wypowiada umowę kredytową nr (...) z dnia 6.11.2015r. z zachowaniem 30-dniowego terminu wypowiedzenia licząc od dnia następnego po otrzymaniu niniejszego pisma. W dalszej kolejności wskazał na przyczyny złożenia tego oświadczenia – niedotrzymanie przez kredytobiorcę warunków udzielenia kredytu, w szczególności nieterminowe regulowanie zobowiązań wobec banku, a następnie podał wysokość przeterminowanego zadłużenia na dzień złożenia oświadczenia o wypowiedzeniu umowy, z rozbiciem na poszczególne należności (kapitał wymagalny, odsetki wymagalne, odsetki od należności przeterminowanych i opłaty i prowizje). Bank wyznaczył termin spłaty zadłużenia i wskazał, że „Brak wpłaty przeterminowanego zadłużenia w okresie wypowiedzenia umowy spowoduje, że po upływie 30-dniowego okresu wypowiedzenia, cała należność kapitałowa w kwocie 155 105,23 PLN stanie się natychmiast wymagalna wraz z należnymi odsetkami, a umowę kredytu uważać będzie się za wypowiedzianą w trybie art. 75 ust. 1 Ustawy z dnia 29.08.1997r. Prawa bankowe”.
Jak słusznie przyjęła apelująca, sformułowanie powyższego pisma dowodziło warunkowego wypowiedzenia umowy. Nie ma jednak racji apelująca, że taka konstrukcja pisma jest po pierwsze niejednoznaczna, a po drugie zakłada wypowiedzenie umowy z zastrzeżeniem warunku w rozumieniu art. 89 k.c., co jest niedopuszczalne.
Sąd Apelacyjny podziela tę linię orzeczniczą, która dopuszcza warunkowe wypowiedzenie umowy kredytu. W postanowieniu z dnia 22 marca 2013 roku, III CZP 85/12, Sąd Najwyższy wyraźnie zaznaczył, że dopuszczalne jest, co do zasady, dokonanie czynności prawnej zawierającej zastrzeżenie, że jej skutek zależy od skorzystania z uprawnienia lub woli wykonującego zobowiązanie, a zdarzenie zależne od zachowania strony może polegać na spełnieniu lub niespełnieniu świadczenia. Zastrzeżenie to podlega ocenie na podstawie art. 353
1 k.c., z uwzględnieniem normatywnej konstrukcji warunku określonej w art. 89 k.c. Nie została wyłączona dopuszczalność zastrzeżenia warunku także w jednostronnej czynności prawnej obejmującej wypowiedzenie umowy. W wyroku z dnia 23 stycznia 2018 r. w sprawie V AGa 49/18 Sąd Apelacyjny w Katowicach stanął na stanowisku, że trwałość stosunku umowy kredytowej nie może w każdym przypadku przemawiać za uznaniem, że warunkowe wypowiedzenie takiej umowy jest sprzeczne z właściwością stosunku prawnego, jakim jest w tym przypadku umowa o kredyt inwestycyjny.
Dopuszczając możliwość niestanowczego wypowiedzenia umowy kredytu, stwarzającego kredytobiorcy pole do doprowadzenia do kontynuacji stosunku kredytowego na dotychczasowych warunkach, w orzecznictwie podkreśla się szczególną sytuację adresatów takiego wypowiedzenia, czyli kredytobiorców. Zastrzeżenie warunku w wypowiedzeniu umowy kredytu nie zawsze stawia adresata tego oświadczenia w niepewnej sytuacji, w związku z czym warunki, których ziszczenie się, zależy wyłącznie od woli adresata wypowiedzenia, są dopuszczalne. W aktualnej linii orzeczniczej Sądu Najwyższego zaakceptowane zostało stanowisko dopuszczające możliwość zakwalifikowania zdarzenia polegającego na spłacie świadczenia przez dłużnika, jako warunek w znaczeniu art. 89 k.c. (zob. wyrok SN z 8 września 2016 r. II CSK 750/15; wyrok SN z 24 września 2015 r. V CSK 698/14; wyrok SN z 17 marca 2011 r., IV CSK 358/10).
W ocenie Sądu Apelacyjnego sformułowanie zawarte w piśmie o wypowiedzeniu umowy wskazuje na to, że przedmiotowe wypowiedzenie, na które powołuje się powód, nastąpiło pod warunkiem zawieszającym. W jego treści podano bowiem, że brak zapłaty zadłużenia w terminie wypowiedzenia, spowoduje skutek w postaci ustania umowy (wypowiedzenia) i wymagalności całej należności kapitałowej wraz z należnymi do tej daty odsetkami. Samo wypowiedzenie miało charakter ostateczny i stanowczy, a jasno wskazany warunek w postaci spłaty całego zadłużenia, którego kwota w sposób precyzyjny określona została w piśmie wypowiadającym umowę, w terminie wypowiedzenia, spowodowałaby ustanie skuteczności prawnej omawianego wypowiedzenia. Poprzez wskazane wyżej wypowiedzenie bank umożliwił pozwanej zdecydowanie o tym, czy spłaci dotychczasowe zadłużenie i umowa kredytu będzie dalej wiązała strony na dotychczasowych zasadach, czy też odmówi takiej spłaty, co w konsekwencji doprowadzi do rozwiązania stosunku umownego. Tak więc to pozwana, podejmując decyzję o niespłaceniu zadłużenia, doprowadziła do ostatecznego wypowiedzenia umowy kredytowej.
W postanowieniu składu siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego z dnia 22 marca 2013 r., III CZP 85/12, wskazano, że co do zasady dopuszczalne jest dokonanie czynności prawnej zawierającej zastrzeżenie, że jej skutek zależy od skorzystania z uprawnienia lub woli wykonującego zobowiązanie, a zdarzenie zależne od zachowania strony może polegać na spełnieniu lub niespełnieniu świadczenia. Zastrzeżenie to podlega ocenie na podstawie art. 353[1] KC, z uwzględnieniem normatywnej konstrukcji warunku określonej w art. 89 KC.
W świetle powyższego, nie można podzielić stanowiska apelującej, że w ogóle nie było możliwości warunkowego wypowiedzenia umowy kredytowej, ani, że pismo z dnia 30.04.2018r. ma jedynie charakter pisma dyscyplinującego kredytobiorcę, a nawet przyjmując warunkowe złożenie oświadczenia o wypowiedzeniu umowy niemożliwym jest ustalenie, w jakim terminie w istocie umowa została rozwiązana. Wręcz przeciwnie z oświadczenia Banku zawartego w piśmie z dnia 30.04.2018r. wyraźnie wynika, że okres wypowiedzenia umowy to okres 30 – dniowy, a jego bieg rozpoczyna się od dnia otrzymania pisma przez pozwaną, czyli w niniejszej sprawie od ostatniego dnia terminu, w którym pozwana mogła odebrać korespondencję zawierającą to oświadczenie z placówki pocztowej przed jej zwrotem do banku. Nie było zatem żadnych przeszkód, aby termin ten precyzyjnie wyliczyć. W związku z tym nie można odmówić skuteczności przedmiotowego wypowiedzenia, gdyż nie doszło do kredytobiorcy w sposób nagły i zaskakujący (patrz: wyrok SN z dnia 24 września 2015 r. V CSK 698/14), a nadto nie było dla niego niejasne co do czasu i zakresu obowiązywania (wyrok SN z dnia 8 września 2016 r. II CSK 750/15).
Powyższe przesądza o niezasadności kolejnego z zarzutów apelacji, a mianowicie zarzutu naruszenia art. 60 k.c. w związku z artykułami 89 – 94 k.c.
Nie można też podzielić zapatrywania apelującej, jakoby wypowiedzenie umowy kredytu przez (...) Bank SA stanowiło nadużycie prawa w rozumieniu art. 5 k.c.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego rzeczywiście przyjmuje się, że wykonanie przez bank - kredytodawcę uprawnienia kształtującego w postaci wypowiedzenia umowy kredytowej może być kwalifikowane jako nadużycie prawa podmiotowego w rozumieniu art. 5 KC (por. np. postanowienie z dnia 27 listopada 2003r., III CZP 78/03; wyrok z dnia 10 lipca 1987r., IV CK 195/87, wyrok z dnia 24 września 2015r., V CSK 698/14). Taka kwalifikacja mogłaby prowadzić do uznania dokonanego wypowiedzenia za prawnie bezskuteczne, co czyniłoby przedwczesne dochodzenie przez kredytodawcę całości zadłużenia kredytowego od kredytobiorcy. Wypowiedzenie umowy kredytowej stanowi na pewno bardzo dotkliwe dla kredytobiorców uprawnienie kształtujące banku w stosunku kredytowym, bo jego wykonanie może doprowadzić do zakończenia tego stosunku przed pierwotnie ustalonym okresem spłaty kredytu. W związku z tym nie może być ono wykonane w sposób nagły, zaskakujący dla kredytobiorcy, nawet jeżeli istnieją podstawy do jego podjęcia zgodnie z treścią umowy kredytowej. Brak współdziałania banku w rozumieniu art. 354 § 2 KC oznacza nadużycie prawa podmiotowego, o którym mowa w art. 5 KC (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 września 2015 r., V CSK 698/14).
Ustalone okoliczności niniejszej sprawy nie wskazują, aby działanie banku polegające na wypowiedzeniu umowy kredytu miało charakter nadużycia prawa. Przede wszystkim pozwana zawarła umowę działając jako przedsiębiorca. Również ją obowiązywała więc lojalność kontraktowa wobec banku, która w sytuacji kłopotów ze spłatą zadłużenia wymagała przynajmniej poinformowania banku o istnieniu takowych i podjęcia próby znalezienia rozwiązania tej sytuacji. Tymczasem pozwana zamiast podjąć jakieś działania, przyjęła taktykę unikania kontaktów z bankiem, gdyż tak należy oceniać niepodejmowanie przez nią korespondencji z banku. Po drugie, przed podjęciem decyzji o wypowiedzeniu umowy, bank wezwał pozwaną do zapłaty zadłużenia oraz poinformował ją o możliwości restrukturyzacji zadłużenia. Pozwana z możliwości tej nie skorzystała, nie spłaciła też narosłego zadłużenia. Wręcz przeciwnie, zaprzestała w ogóle płatności rat kredytu. Stąd też decyzja banku o wypowiedzeniu umowy kredytu ani nie powinna stanowić zaskoczenia dla pozwanej, ani też nie stanowi nadużycia pozycji banku czy służących mu praw. Dlatego nie sposób podzielić zapatrywania pozwanej, że bank nie współdziałał z nią w rozumieniu art. 354 § 2 k.c.
Nie tyle chybione co nieistotne pozostają pozostałe zarzuty dotyczące naruszenia przepisów art. 359 § 2
1 k.c., art. 58 k.c. oraz art. 83 § 1 k.c. w związku z art. 387 k.c., gdyż odnoszą się one do umowy pakietu płynnościowego. Co prawda pakiet ten jako taki stanowił zabezpieczenie roszczeń (...) Bank SA, ale bank nie był stroną tej umowy. Stronami umowy pakietu byłi kredytobiorczyni i (...) SA. Zarzuty dotyczące nadużycia prawa, pozorności umowy pakietu czy wręcz wyzyskania przymusowego położenia pozwanej w związku z zawarciem tej umowy nie mają więc znaczenia w niniejszym postępowaniu. Sąd Okręgowy nie badał umowy pakietu płynnościowego, bo nie z tego stosunku prawnego wywodzone było roszczenie pozwu, nie mógł więc naruszyć wspomnianych przepisów.
Na marginesie jedynie Sąd Apelacyjny wskazuje, iż pozwana nie podjęła próby dowiedzenia stawianych przez siebie zarzutów co do „przymusu” zawarcia umowy pakietu płynnościowego, wykorzystania jej przymusowego położenia (wyzysk), czy pozorności umowy pakietu. W tej kwestii, podobnie jak przy kwestionowaniu skuteczności wypowiedzenia umowy kredytu, całą swoją aktywność procesową pozwana ograniczyła do stawiania określonych zarzutów, bez chociażby próby ich wykazania.
Podobnie gołosłowne i kuriozalne pozostają twierdzenia pozwanej, jakoby u jednego pośrednika nie mogła zawrzeć umów o różnym zakresie i z różnymi podmiotami.
Całkowicie niezrozumiały pozostaje zarzut naruszenia art. 103 § 3 k.c. w związku z art. 97 k.c. To w końcu pozwana zdecydowała o zawarciu umowy poza siedzibą banku przy udziale pośrednika, a zatem godziła się na poniesienie dodatkowych kosztów jej zawarcia.
Na podzielenie zasługuje jedynie zarzut naruszenia przepisu art. 481 k.c. zarówno poprzez akceptację naliczania przez wierzyciela po wypowiedzeniu umowy kredytu od całej kwoty należnego kapitału odsetek umownych według zmiennej stopy procentowej stanowiącej każdorazowo czterokrotność wysokości stopy kredytu lombardowego NBP, jak i zasądzenia takich odsetek począwszy od 13 stycznia 2019 roku do dnia zapłaty.
Jak się wydaje, rozstrzygniecie to Sąd Okręgowy oparł na treści § 5 ust. 10 umowy, który stanowił, że w przypadku niespłacenia przez kredytobiorcę wierzytelności banku z tytułu umowy kredytu po upływie okresu wypowiedzenia umowy, niespłacona kwota staje się zadłużeniem przeterminowanym w tym kapitał kapitałem przeterminowanym. Od zadłużenia przeterminowanego bank uprawniony został do naliczania odsetek w wysokości czterokrotności oprocentowania kredytu lombardowego NBP.
W ocenie Sądu Apelacyjnego to postanowienie umowne w zakresie, w jakim przyznaje wierzycielowi uprawnienie do naliczania odsetek jak od zadłużenia przeterminowanego od całości kapitału od daty ustania umowy (po upływie okresu wypowiedzenia), jest postanowieniem nieważnym z uwagi na jego sprzeczność z zasadami współżycia społecznego (art. 58 § 2 k.c.). Sprzeczność ta wyraża się w przypisaniu sobie przez wierzyciela uprawnień wynikających z umowy, bardzo restrykcyjnych dla kredytobiorcy, pomimo ustania stosunku umownego łączącego strony. Innymi słowy, choć umowa nie wiąże stron, wierzyciel nadal korzysta z przywilejów określonych jej treścią, a dłużnik choć nie ma już prawa do ratalnego spłacania zadłużenia, gdyż cała wierzytelność postawiona jest w stan wymagalności, to obciążony jest obowiązkami szerszymi niż tylko tymi, które wynikają z powszechnie obowiązujących przepisów prawa. Podkreślić jeszcze należy, iż sytuacja dłużnika jest zdecydowanie gorsza niż w przypadku obowiązywania umowy, gdyż w przypadku opóźnienia w spełnianiu poszczególnych świadczeń ratalnych w czasie trwania umowy, zadłużeniem przeterminowanym są tylko te poszczególne niespełnione świadczenia, a nie cała kwota niespłaconego kapitału. Tak zwane odsetki karne naliczane są zatem jedynie od niespłaconych rat kredytu, czyli kwot zazwyczaj znacznie niższych niż udostępniony kredytobiorcy a niespłacony jeszcze kapitał.
Dlatego też w odniesieniu do naliczonych przez wierzyciela odsetek od należności w postaci całej kwoty kredytu pozostałej do spłaty w dacie ustania stosunku umownego Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że po ustaniu stosunku umownego nie mamy do czynienia z należnością przeterminowaną, wobec czego kredytodawca nie ma uprawnienia do naliczania jakichkolwiek odsetek karnych. Skoro bowiem umowa nie wiąże stron, to nie mają już zastosowania postanowienia umowy przewidujące dla kredytodawcy uprawnienie do naliczania kapitałowych odsetek umownych, czy odsetek od zadłużenia przeterminowanego (tzw. odsetek karnych). Oczywiście z chwilą upływu okresu wypowiedzenia cała należność banku staje się natychmiast wymagalna i powinna zostać uregulowana przez dłużnika niezwłocznie lub w terminie wyznaczonym przez bank. Jeżeli dłużnik nie spełni swojego zobowiązania, popada w opóźnienie i wierzycielowi przysługują wówczas odsetki, ale są to odsetki ustawowe za opóźnienie znajdujące oparcie w przepisie art. 481 § 1 k.c., a nie odsetki wynikające z umowy i ustalane według zasad opisanych w umowie.
W przedmiotowej sprawie powód dochodził konkretnie sprecyzowanych roszczeń odsetkowych, a mianowicie odsetek umownych, nie żądał natomiast odsetek ustawowych za opóźnienie. W takiej sytuacji sąd związany dyspozycją art. 321 § 1 k.p.c. nie mógł zasądzić na jego rzecz innych odsetek, czyli odsetek ustawowych za opóźnienie.
Wobec tego powodowi należy się jedynie zwrot kwoty kapitału i odsetek naliczanych do momentu wypowiedzenia umowy. Wysokość tego roszczenia wynika z ostatecznego przedsądowego wezwania do zapłaty z dnia 14.12.2018r. (k. 74). W piśmie tym kwota zadłużenia pozwanej wskazana na 163.134,40 zł, jednak mieści się w niej jeszcze kwota odsetek karnych w wysokości 1.496,05 zł, którą należało odliczyć od wysokości należnego roszczenia. Zasądzeniu na rzecz wierzyciela podlegała więc kwota 161.638,35 zł. Jak wskazano, nie ma też podstaw, aby od kwoty kapitału naliczać odsetki w wysokości wskazanej w pozwie (jak od zadłużenia przeterminowanego), a skoro tak wobec braku innego żądania zasądzeniu podlega kwota bez odsetek. W pozostałym zakresie żądanie pozwu było nieuzasadnione i powinno zostać oddalone.
Korekcie podlegało również rozstrzygnięcie o kosztach procesu. Powód wygrał postępowanie w 93,30%. Poniesione przez strony koszty tego procesu wyniosły 12.983 zł, z czego na powoda przypada kwota 7.583 zł, a na pozwaną kwota 5.400 zł. Pozwana powinna więc zwrócić powodowi kwotę 6.713,14 zł z tytułu kosztów procesu.
Mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok nadając mu nowe brzmienie.
W pozostałym, nieuwzględnionym zakresie, apelacja pozwanej jako niezasadna podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego i kasacyjnego sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c.
Poniesione przez strony koszty związane z tymi postępowaniami wyniosły łącznie 24.763 zł, z czego powód poniósł 16.663 zł, a pozwana 8.100 zł. Pozwana przegrała apelację i kasację w 93,30% i obciążają ją w związku z tym koszty w kwocie 15.004 zł.
Hasła tematyczne: Kredyt
890 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 28 maja 2024 r.
- Portal: 4 listopada 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.