- Sygnatura akt
- I AGa 221/22
- Sąd
- Sąd Apelacyjny w Łodzi
- Wydział
- I Wydział Cywilny
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 6 czerwca 2024 r.
- Rozstrzygnięcie
- Apelacja oddalona
- Wartość sporu
- 100 000 zł
- Opublikowano w portalu
- 4 listopada 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia- Kategorie
- Własność intelektualna
© autorzy OpenStreetMap
Nawóz B. z wermikompostu bez zarzutu nieuczciwej konkurencji. Sąd Apelacyjny oddalił apelację producentów nawozu z dżdżownic
Przejdź do orzeczenia, 89 min czytania
Spór
Hodowca dżdżownic M. Z. (1) i przedsiębiorca Z. Z. (1) zarzucali pozwanym producentowi nawozów i jego prezesowi, że oznaczając nawozy nazwą B. wprowadzają klientów w błąd i naruszają zakaz wynikający z wcześniejszego wyroku.
Ustalenia sądu
Sąd ustalił, że M. Z. (1) działa na rynku nieobjętym reglamentacją i nie spotyka się z pozwanymi, a produkty pozwanych są przetworzonym wermikompostem, a nie czystym wermikompostem. Pozwani posiadają pozwolenia Ministra Rolnictwa na wprowadzanie nawozów do obrotu.
Rozstrzygnięcie
Sąd Apelacyjny oddalił apelację powodów i zasądził od nich na rzecz pozwanych 1080 zł kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym i kasacyjnym.
Dlaczego
Rynki obu stron są rozłączne, a pozwani nie naruszyli przepisów ani dobrych obyczajów, bo przeciętny konsument amator, poinformowany z etykiety o wermikompoście, nie zostaje wprowadzony w błąd.
Dla firm
Przedsiębiorca nie może skutecznie zarzucać konkurentowi nieuczciwej konkurencji bez wykazania, że obaj działają na tym samym rynku i że oznaczenie towaru rzeczywiście wprowadza odbiorców w błąd.
Więcej o sprawie
Powodowie, rolnik hodujący dżdżownice i przedsiębiorca z D., nie prowadzili działalności na tym samym rynku co pozwany producent nawozów z W. Sąd Apelacyjny uznał, że przy takim układzie nie ma czynu nieuczciwej konkurencji.
Spór dotyczy nazwy B. na nawozach wytwarzanych z wermikompostu, a w tle są wcześniejsze procesy o tę samą nazwę.
- Rozstrzygnięcie
- Apelacja oddalona
- Wartość sporu
- 100 000 zł
- Sąd
- Sąd Apelacyjny w Łodzi, I Wydział Cywilny
- Sygnatura
- I AGa 221/22
Treść orzeczenia około 89 minut czytania
Sygn. akt I AGa 221/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 6 czerwca 2024 r.
Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: Sędzia SA Wiesława Kuberska
Sędziowie: SA Wincenty Ślawski
SA Jolanta Jachowicz
Protokolant: Bartosz Kędziora
po rozpoznaniu w dniu 6 czerwca 2024 r. w Łodzi na rozprawie
sprawy z powództwa M. Z. (1) i Z. Z. (1)
przeciwko (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w M. i J. P.
o zaniechanie czynów nieuczciwej konkurencji
na skutek apelacji powodów
od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi
z dnia 18 lutego 2019 r. sygn. akt X GC 231/17
1. oddala apelację;
2. zasądza od M. Z. (1) i Z. Z. (1) na rzecz (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w M. i J. P. kwotę 1.080 (jeden tysiąc osiemdziesiąt) zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym i kasacyjnym.
Sygn. akt I AGa 221/22
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem z 18 lutego 2019 r. Sad Okręgowy w Łodzi,
w sprawie z powództwa M. Z. (1) i Z. Z. (1) przeciwko (...) spółce z o.o. w M. i J. P. o zaniechanie czynów nieuczciwej konkurencji, oddalił powództwo (pkt 1), ustalił wartość przedmiotu sporu na kwotę 100.000 zł, a opłatę od pozwu na kwotę 5.000 zł (pkt 2) oraz ustalił, że powodowie ponoszą w całości koszty procesu, a ich ustalenie co do wysokości pozostawił referendarzowi sądowemu po prawomocnym zakończeniu sprawy (pkt 3).
(wyrok – k. 1980)
Powyższe rozstrzygnięcie zostało oparte na ustaleniach, które Sąd Apelacyjny w całości podzielił i przyjął za własne.
Z ustaleń tych wynikało, że powód M. Z. (1) prowadzi (...) Przedsiębiorstwo (...) w woj. (...), w miejscowości D.. Powód jest indywidulanym rolnikiem prowadzącym hodowlę dżdżownic. Rodzaj przeważającej działalności wykazywany w ewidencji GUS to chów i hodowla pozostałych zwierząt.
Powód Z. Z. (1) jest przedsiębiorcą i prowadzi działalność gospodarczą pod firmą (...) w D.. Przeważająca działalność to produkcja nawozów i zawiązków azotowych.
Pozwana (...) spółka z o.o. z siedzibą w W. jest przedsiębiorcą.
Pozwany J. P. prowadzi działalność gospodarczą pod nazwą (...) J.P. J. P. w miejscowości M..
Pozwani J. P. i (...) spółka z o.o. z siedzibą
w W. od 25 lat są producentami między innymi nawozów, przy czym spółka produkuje nawozy organiczne o nazwach:
- „B. nawóz do roślin zielonych”,
- „B. nawóz do roślin kwitnących”,
- „B. nawóz uniwersalny”,
a pozwany J. P. nawozy organiczno-mineralne o nazwach:
- (...) Forte nawóz do roślin zielonych”,
- (...) Forte nawóz do roślin kwitnących”,
- (...) Forte nawóz uniwersalny do roślin domowych, ogrodowych i balkonowych”.
Pozwani posiadają stosowne decyzje administracyjne Ministra Rolnictwa
i (...) na wprowadzenie wskazanych nawozów do obrotu. Znak towarowy (...) jest wpisany w rejestrze znaków towarowych.
B. to preparat należący do nawozów organicznych, w którego skład wchodzą substancje humusowe. B. to są odchody dżdżownic zasiedlane później przez mikroorganizmy. W. to grupa nawozów organicznych powstających w procesie przetworzenia dżdżownic. Produkty pod nazwą (...) produkowane przez (...) spółkę z o.o. z siedzibą
w W. są substancjami humusowymi. W. jest nawozem organicznym.
Określenie (...) należy traktować bardziej jako nazwę własną niż rodzajową, ponieważ mamy różne formy (...) o różnej konsystencji
i różnego pochodzenia. Nie ma precyzyjnego wzoru chemicznego biohumusa, czy też definicji określającej (...). To określenie, to nazwa handlowa. B. jest marką handlową. Niektórzy uważają, że to rodzaj kompostu. W. jest nawozem organicznym wytworzonym przy udziale dżdżownic. Ziemniaki, tektura - lub inny materiał organiczny, który zostanie przerobiony przez dżdżownice będzie kwalifikowany jako nawóz organiczny zgodnie z ustawą o nawozach i nawożeniu. Jeśli obornik zostanie przetworzony, wtedy zostanie również zakwalifikowany jako nawóz organiczny. Ustawodawca definiuje, że nawozy naturalne to obornik, gnojownica i guano. W. trudno zakwalifikować do nawozów naturalnych. W. to nawóz organiczny.
Pozwani J. P. i (...) spółka z o.o. z siedzibą
w W. posiadają hodowlę dżdżownic.
Pozwany J. P. zakupił na podstawie umowy dżdżownice od A. S.. Hodowlą dżdżownic zajmował się też ojciec pozwanego - K. P. już w latach dziewięćdziesiątych.
Pozwany J. P. ukończył Akademię Rolniczą we W. -Wydział Rolniczy i obronił pracę magisterską w dniu 3 czerwca 1994 r. na temat: Charakterystyka właściwości chemicznych kompostów produkowanych
z rolniczych odpadów organicznych przez dżdżownice kalifornijskie.
Pozwany ma wieloletnie doświadczenie w hodowli dżdżownic, produkcji nawozów organicznych i mineralno-organicznych.
Nawozy wytwarzane przez pozwanych są produkowane na bazie wermikompostów – kompostów powstałych przy udziale dżdżownic. Stanowią one wyekstraktowane z wermikompstu biologicznie czynne substancje humusowe wzbogacone o dodatek składników mineralnych. Kwalifikują się one do nawozów organicznych.
B. pochodzący bezpośrednio od dżdżownic zachowuje formę ziemistą i w tej formie może być np. podsuszony. Nie występuje natomiast naturalny płynny (...) zapakowany w butelce, gotowy do sprzedaży .
Każda hodowla dżdżownic, w tym również prowadzona przez strony procesu, musi być zarejestrowana w Inspekcji Weterynaryjnej jako zakład techniczny zajmujący się przetwarzaniem odpadów pochodzenia zwierzęcego. Organ ten wymaga tzw. higienizacji przetwarzanych produktów, w wyniku którego następuje eliminacja patogenów, to jest pozbycie się chorobotwórczych drobnoustrojów. W oborniku, czy też innej materii organicznej występuje szereg mikroorganizmów pożytecznych, jak i o charakterze patogennym. Wyjałowienie jest wskazane w sytuacji, gdy mamy do czynienia z produktem przeznaczonym do stosowania w doniczkach (np. w warunkach domowych), na balkonach.
A. (...), czyli ługowanie jest procesem mającym na celu uzyskiwania z materii organicznej różnego rodzaju wyciągów. Polega on na podwyższaniu wartości pH roztworu (odczynu) w celu uzyskania warunków,
w których następuje przejście składników odżywczych przyswajalnych dla roślin do roztworu. Po procesie ługowania (uzyskaniu wyciągu) należy obniżyć wartość pH poprzez zakwaszanie, które jest procesem odwrotnym do ługowania. Obniżenie odczynu następuje do stanu wyjściowego i produkt wraca do wyjściowego, pierwotnego poziomu pH, to jest obojętnego. Podwyższenie odczynu do pH 14 sprawia, że wszystkie składniki przyswajalne dla roślin są wypłukiwane do roztworu, a następnie w procesie zakwaszania następuje powrót do odczynu pH ok 7. Jest to zabieg pozwalający na wydobycie z produktu wszystkich najlepszych znajdujących się w nim składników. Samo dolanie wody nie przynosi żadnych rezultatów. Bez procesu ługowania większość składników odżywczych jest nieprzyswajalna dla roślin.
W jednej z pierwszych opinii wydawanych przez instytuty lub biegłych sądowych w związku ze sporami prowadzonymi między stronami prof. M. L. z Akademii Rolniczej Instytutu (...) we W., w dniu 18 czerwca 1998 r. na pytanie, czy nazwa produkowanego przez firmę (...) preparatu nawozowego o nazwie (...), wskazuje na rodzaj i właściwości tego preparatu stwierdził, że produkt o nazwie handlowej (...) jest płynną
formą wieloskładnikowego nawozu produkowanego z naturalnych nawozów organicznych, którego wytwarzanie oparte jest na wykorzystaniu procesów biotechnologii. Zastosowanie tych procesów pozwala na otrzymanie produktu charakteryzującego się wysoką jakością, którego właściwości ukształtowane są najbardziej korzystnie z punktu widzenia nawozowego, przez wprzęgnięte do jego produkcji żywe organizmy. Zawiera on określone, rozpuszczalne i biologicznie aktywne formy związków próchnicznych oraz występujące w odpowiednich stosunkach dodatki uszlachetniające w postaci łatwo dostępnych form makro
i mikroskładników, podnoszące jego wartość nawozową. Powszechnie znany
i stosowany w literaturze naukowej i praktyce rolniczej termin humus stanowiący główny człon nazwy handlowej, odnosi się do poziomu powierzchniowego (próchnicznego) gleb lub do określania występujących w nim swoistych substancji organicznych. Pojęcia tego nie należy utożsamiać
z nawozami lub środkami do ochrony i pielęgnacji roślin. Stosowanej przez pozwanego nazwy (...) (...)” w odniesieniu do wytwarzanego przez (...) produktu nie należy traktować jako nazwy rodzajowej (rzeczowej), ale jako znak komercyjny (handlowy). Nie informuje ona również o jego właściwościach i przeznaczeniu. Zaznaczono, że termin (...) wprowadzony przez firmę (...) w drugiej połowie lat osiemdziesiątych dla swego produktu dotychczas nie występuje w encyklopediach działowych, branżowych (przyrodniczych, rolniczych), podręcznikach, publikacjach naukowych oraz w słowniku języka polskiego.
Kolejna opinia prywatna na zalecenie strony pozwanej została wydana
w dniu 4 czerwca 1998 r. przez prezesa (...) Towarzystwa (...) prof. J. D.. W opinii wskazano, że produkowany przez pozwanego preparat nawozowy jest płynnym ekstraktem związków próchniczych, a stosowana dla niego nazwa „B. (...)” nie wskazuje na jego rodzaj i właściwości i nie można jej uznać za nazwę własna tego produktu. Używana przez stronę pozwaną nazwa B. nie występuje
w nomenklaturze jakichkolwiek nauk przyrodniczych, rolniczych.
Profesor J. D., prezes (...) Towarzystwa (...), profesor S. G. z (...) im. M. K. Zakład (...), profesor E. F. z (...)Przyrodniczego w B., Katedra Chemii Rolnej oraz profesor B. D. (1) z (...)Przyrodniczego
w B., Katedra Chemii (...) (sekretarz (...) Towarzystwa (...)) złożyli oświadczenie:
„My, niżej podpisani przedstawiciele świata nauki, specjaliści z zakresu substancji humusowych oraz nawożenia roślin oświadczamy, że znane nam są produkowane przez spółkę (...) z W. nawozy organiczno-mineralne z nazwą handlową (...) (...). Nawozy te znajdują się
w sprzedaży na terenie RP od 20 lat. Niejednokrotnie byty one przedmiotem prowadzonych przez nas badań naukowych. Są one wytwarzane na bazie wermikompostów - kompostów powstających przy udziale dżdżownic. Produkowane przez (...) sp. z o.o. płynne nawozy organiczno - mineralne z nazwą (...) (...) stanowią wyekstrahowane z wermikompostu biologicznie ( (...)) czynne substancje humusowe (HUMUS) wzbogacone
o dodatek składników mineralnych ((...)) w celu dostosowania wprowadzanych do obrotu nawozów do obowiązujących wymagań jakościowych stawianych przez Ustawę o Nawozach i Nawożeniu.
W związku z powyższym oświadczamy, że używana przez firmę (...) dla tych nawozów nazwa (...) (...) jest nazwą prawidłową zarówno
z punktu widzenia naukowego, jak i handlowego”.
Na zlecenie pozwanego w dniu 14 stycznia 2002 r. prof. S. G.
w imieniu (...) Towarzystwa (...) wydał opinię na temat tego, czy nazwa (...) jest nazwą rodzajową. W opinii stwierdzono, że termin (...) pochodzi od „humusu”, angielskiego odpowiednika terminu „próchnica”. Próchnica jako składnik fazy stałej gleby jest produktem transformacji resztek roślinnych i zwierzęcych, które zachodzą w glebie przy udziale makro-mezo- i mikroorganizmów. Tak więc w swej istocie i genezie humus jest pochodzenia biologicznego i nie ma potrzeby stosowania przedrostka „bio”. W rzeczywistości, z uwagi na skomplikowaną genezę, strukturę fizyczną
i chemiczną, nie ma możliwości otrzymania humusu na drodze syntetycznej. Termin (...) czasami, głównie w literaturze popularno-naukowej, próbuje się stosować jako synonim „wermikompostu”. Biorąc pod uwagę powszechnie przyjęte i uznawane przytoczone wcześniej definicje, stosowanie terminu (...) w sensie znaczeniowym „wermikompost” jest żargonowe
i nieprawidłowe. Potwierdzeniem tego jest m.in. fakt, że najpoważniejsza, wydana w ostatnim okresie czasu praca naukowa dotycząca stosowania kompostów dżdżownicowych, jaką stanowi rozprawa habilitacyjna prof. D. K. z Akademii (...) w S. nosi tytuł „Charakterystyka wermikompostów i ich przemiany w utworach piaszczystych” (Rozprawy (...) w S., 2000). Termin (...), w odróżnieniu np. od kompostu, obornika, nie jest wymieniany w encyklopediach, słownikach
i leksykonach ogólnych i specjalistycznych.
W konkluzji zaznaczono, że termin (...) nie jest powszechnie stosowany w odniesieniu do specyficznego składnika środowiska, ani do jakiegoś produktu, nie występuje również w encyklopediach, słownikach
i leksykonach, nie stanowi on nazwy rodzajowej.
Instytut (...) i Gleboznawstwa Państwowy Instytut (...) w P. w odpowiedzi na zapytanie Głównego Inspektora Jakości Handlowej (...) w W. stwierdził w piśmie z dnia 7 stycznia 2008 r., że zgodnie z definicją zawartą w ustawie o nawozach i nawożeniu, do grupy płynnych nawozów naturalnych zalicza się wyłącznie gnojowicę i gnojówkę powstałe w procesie chowu i hodowli zwierząt gospodarskich. Są to nawozy
o znanym składzie chemicznym oraz dobrze rozpoznanym i niekwestionowanym działaniu nawozowym. Do grupy tej nie można natomiast zaliczyć płynnych nawozów wyprodukowanych z obornika przetworzonego przez dżdżownice. Nawozy te kwalifikowane są do grupy „nawozy organiczne”. Produkcja płynnych nawozów z wermikompostu polega na przemywaniu tzw. łoża wodą. Skład chemiczny uzyskanego roztworu, a w następstwie jego działanie zależą zatem od ilości używanej do tego celu wody.
Dla nawozów organicznych, zarówno płynnych jak i stałych, została ustanowiona specjalna procedura wprowadzania do obrotu, sprawdzająca jakość i skuteczność działania nawozów. Do obrotu mogą być wprowadzane wyłącznie takie nawozy organiczne, które spełniają kryteria jakościowe określone w rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o nawozach i nawożeniu (Dz.U.
z 2004 r., nr 236, poz. 2369) i których skuteczność została potwierdzona
w doświadczeniach wegetacyjnych. Ustanowienie takiej procedury miało na celu przede wszystkim ochronę interesów klienta, który kupując-nawóz powinien mieć gwarancję jego dobrej jakości i skuteczności działania.
Wyrokiem z dnia 5 marca 2008 r. Sąd Okręgowy w Sieradzu zakazał pozwanej A. spółce z siedzibą w W. używania nazwy rodzajowej (...) w nazwach wprowadzanych do obrotu nawozów organiczno-mineralnych:
- B. (...),
- B. (...) nawóz uniwersalny,
- B. (...) nawóz do roślin zielonych,
- B. (...) nawóz do roślin kwitnących.
Sąd Okręgowy stwierdził, że roszczenie powodów znajduje podstawę
w art. 10 ust. 1 u.z.n.k. i podkreślił, że w sprawie kluczowe było wyjaśnienie, czy produkty opatrywane przez pozwaną spółkę nazwą rodzajową (...) faktycznie odpowiadają używanej nazwie sposobem produkcji, składem
i w konsekwencji właściwościami. B. jest nazwą rodzajową, która jako taka nie korzysta z ochrony przynależnej zastrzeżonym znakom towarowym zgodnie z przepisami tytułu III działu I p.w.p. W szczególności, zgodnie z art. 129 ust. 2 pkt 3 i art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p. prawa ochronne nie przysługują oznaczeniom składającym się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości,
ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności, a także tym oznaczeniom, które ze swej istoty mogą wprowadzać odbiorców w błąd, w szczególności co do charakteru lub właściwości towaru.
Z faktu zatem, że pozwana zastrzegła nazwę (...) jako znak towarowy, nie wynika zakaz używania tej nazwy przez innych producentów wprowadzających do obrotu produkt odpowiadający wymienionej nazwie rodzajowej. Jednocześnie ważnie zastrzeżona nazwa rodzajowa nie daje prawa wprowadzania do obrotu produktu nieodpowiadającemu zastrzeżonej nazwie rodzajowej. Takie działanie, mimo posługiwania się zastrzeżonym znakiem towarowym, jest bezprawne w rozumieniu prawa cywilnego, w tym w rozumieniu przepisów u.z.n.k. Poza tym pozwana spółka, w wyniku zakończonego w toku niniejszego procesu postępowania administracyjnego, została pozbawiona prawa ochronnego na znak towarowy (...) przez unieważnienie znaku (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 grudnia 2007 r., (...) 235/07). Sąd Rejonowy nie dysponował materiałem dowodowym mogącym stanowić podstawę do rozstrzygnięcia kluczowego zagadnienia, czy objęte pozwem produkty pozwanej spółki mogą - z racji sposobu ich wytwarzania oraz składu
i w konsekwencji właściwości - funkcjonować w obrocie pod nazwą rodzajową (...). Sąd Okręgowy uznał w tej sytuacji za konieczne dopuszczenie
z urzędu dowodu z opinii placówki naukowej, zwłaszcza, że powodowie nie byli w procesie reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika. Ze sporządzonej przez Akademię Rolniczą w S. Wydział (...)
i (...) Katedrę Ochrony i (...) wynika, że produkty obu stron opatrywane nazwą rodzajową (...) różnią się zasadniczo
w zakresie wszystkich wcześniej wskazanych parametrów, mianowicie cyklem produkcyjnym, składem i właściwościami. W konkluzji opinii stwierdzono, że sposób przygotowania i właściwości produkowanych przez powodów nawozów pozwalają na nazywanie ich nawozami wyprodukowanymi na bazie (...), ale nie (...). Podkreślono jednak, że powodowie wprowadzając do obrotu (...) w formie roztworu wodnego czy zawiesiny wodnej winni o tym szczegółowo informować na etykiecie produktu, co nie pozbawia ich prawa do używania nazwy (...), bowiem produkt w wyniku takiego przetworzenia nie traci naturalnych właściwości (...). Właściwości zaś spornych produktów pozwanej spółki wykluczają dopuszczalność ich wprowadzania do obrotu z użyciem w nazwie określenia (...), jako wprowadzającego
w błąd jego odbiorców. Poza sporem w sprawie pozostaje, że wyprodukowanie rzeczonych nawozów przy zastosowaniu metody używanej przez pozwaną spółkę odbywa się w niewspółmiernie krótszym czasie niż wyprodukowanie naturalnego nawozu przez powodów. Sąd Okręgowy uznał, że określanie przez pozwaną spółkę spornych produktów jako biohumusy jest nadużyciem wprowadzającym odbiorców w błąd co do sposobu pozyskania produktów oraz co do jego właściwości nieobojętnych dla prowadzonych upraw. Okoliczność, że pozwana zamieszcza na etykiecie szczegółowy opis produktu w istocie swej zaprzeczający, że jest (...), nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, ponieważ
w żadnym stopniu nie usprawiedliwia stosowania nazwy (...)
w kontekście dominującej szaty graficznej produktu określanego tamże jako (...). Odbiorcy mają prawo - niezależnie od stopnia swej świadomości co do istoty pojęcia (...) - do zakupu nawozu, który rzeczywiście odpowiada jego nazwie, bez potrzeby studiowania opisu jego sposobu pozyskiwania, ostatecznego składu i właściwości. Sąd Okręgowy wskazał następnie, że zezwolenie na wprowadzenie spornych nawozów wydane przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi nie odbiera cech bezprawności działaniu pozwanej polegającemu na opatrywaniu produktów nazwą nieadekwatną do jego
sposobu produkcji, składu i właściwości. Pozwana spółka może produkować
i wprowadzać do obrotu nawozy o składzie i właściwościach objętych zezwoleniem, co jednak nie oznacza dowolności w opatrywaniu tych produktów nazwą (...), która nie jest objęta zezwoleniem. W konkluzji Sąd Okręgowy stwierdził, że używanie przez pozwaną spółkę nazwy (...) do określenia produktów, które nie są (...), jest działaniem, które może wprowadzić klientów w błąd co do jakości, składników, sposobu wykonania, przydatności, istotnych cech towaru i jako takie jest czynem nieuczciwej konkurencji w rozumieniu art. 10 ust. 1 u.z.n.k. Działanie to w sposób oczywisty narusza interesy producentów, w tym powodów, pozyskujących nawóz (...) w długim i naturalnym cyklu produkcyjnym, ograniczającym wielkość produkcji, a zatem wyczerpuje również znamiona czynu nieuczciwej konkurencji z art. 3 u.z.n.k.
Wyrokiem z 12 grudnia 2008 r. Sąd Najwyższy w sprawie o sygn. akt
II CSK 387/08 oddalił skargę kasacyjną od powyższego wyroku Sądu Okręgowego w Sieradzu.
Profesor dr hab. D. G. z Instytutu (...)
i Kwiaciarstwa w S. wydała opinię w dniu 4 sierpnia 2009 r.,
w której stwierdziła, że B., wernikompost, humus ekologiczny, jako nierozłączny produkt hodowli dżdżownic kalifornijskich, jest nawozem organicznym, jeśli karmą dla dżdżownic jest kompost (uchwała Senatu R.P.
z dnia 19 marca 2004 r.). W rozumieniu przepisów ustawy o nawozach
i nawożeniu (...), tak w postaci sypkiej, jak i płynnej, jak też w formie pasty, jest nawozem naturalnym, jeśli karmą dla dżdżownic jest obornik zwierząt kopytnych i jeśli nie zawiera dodatków. Udział dżdżownic nie zmienia klasyfikacji nawozu, a zawartość wody w biohumusie nie zmienia składu suchej masy tego produktu. B. produkcji (...) Przedsiębiorstwa (...) z D. są nawozami naturalnymi. Niniejsze stanowisko jest zbieżne ze stanowiskiem Polskiego Centrum Badań i Certyfikacji oraz Państwowej Inspekcji Weterynaryjnej i zostało wykonane po dokonaniu bezpośrednich oględzin hodowli E. P.H. (...) przez pracownika Instytutu (...) w S., a także po przebadaniu biohumusów produkcji tego Przedsiębiorstwa.
Po skardze strony pozwanej w związku z treścią tej opinii prof. D. G., Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi w dniu 14 października 2009 r. wyjaśniło, że Instytutu Sadownictwa i Kwiaciarstwa wydał opinię z dnia 4 sierpnia 2009 r. na rzecz spółki (...) S.C. M. i Z. Z. z D. w związku z uczestniczeniem
ww. spółki w projekcie „Opracowanie innowacyjnych produktów i technologii
dla ekologicznej uprawy roślin”, w którym badane są (...) S.C. m.in. powstałe w oparciu o (...) pod kątem efektywności ich działania w stymulacji wzrostu i rozwoju roślin sadowniczych. Kwestionowana opinia została sporządzona przez przedstawiciela Instytutu
w związku z ustną prośbą spółki (...) S.C. o wydanie ogólnej opinii dotyczącej produktów ww. spółki. Nie dokonano oficjalnego otwarcia zlecenia dla wykonania tejże opinii, a co za tym idzie Instytut nie otrzymał żadnego wynagrodzenia za jej wydanie. Instytut Sadownictwa i Kwiaciarstwa wydał, jak twierdzi, „wstępną opinię” o otrzymanych od spółki (...) S.C. produktach na podstawie już przeprowadzonych wstępnych analiz składu chemicznego. Wydana opinia miała służyć tylko celom związanym z projektem, wobec czego przedstawiciele spółki (...) S.C. M. i Z. Z. nie byli uprawnieni do posługiwania się nią w innych celach niż związanych z projektem. Ponadto, Instytut (...)
i Kwiaciarstwa wydając opinię nie był poinformowany przez przedstawicieli spółki (...) S.C. o rzeczywistym celu przeznaczenia opinii,
tj. planach przedłożenia jej organom państwowym, w tym jako dowodu
w postępowaniu toczącym się przed sądem. Jednocześnie Instytut podkreślił,
iż M. Z. (1) i Z. Z. (1) wspólnicy (...) S.C. z D. wykorzystali wydaną im, jako współpracownikom Instytutu przy realizacji projektu, opinię do innych celów, niż te, do których była ona przeznaczona. Instytut zaznaczył, iż „przedmiotowa wstępna opinia nie może być wykorzystana jako dokument oficjalny, w tym jako podstawa prawna do określania rodzaju nawozu, a także do wprowadzenia nawozu (...), wermikompost do obrotu handlowego - ponieważ nie jest zgodna z procedurą postępowania zawartą w ustawie o nawozach i nawożeniu (Dz. U, z 2007 r., Nr 147, poz. 1033 ze zm.) jak i Rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 18 czerwca 2008 r. w sprawie wykonywania niektórych przepisów ustawy o nawozach i nawożeniu (Dz. U. z 2008 r., Nr 119, poz. 765)”. W nawiązaniu do przedłożonych przez Instytut wyjaśnień Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi pismem znak: HORnn-052-5/1/09 z dnia 13 września br. przekazało Instytutowi stanowisko w tej sprawie, uznając wydaną opinię jako „wadliwą” ze względu na to, iż opinia ta zawiera sprzeczne
i niejednoznaczne stwierdzenia. Na wstępie mówi się, iż (...), wermikompost, humus ekologiczny jako nierozłączny produkt hodowli dżdżownic kalifornijskich jest nawozem organicznym”, co jest zgodne
z przywołaną ww. opinii ustawą o nawozach i nawożeniu, natomiast z dalszej części opinii wynika, iż produkty (...) S.C. M. i Z. Z. z D. powstałe na bazie wermikompostu są nawozami naturalnymi. Odnosząc to twierdzenie dalej do ustawy o nawozach i nawożeniu Ministerstwo stwierdziło, że jest ono niezgodne z definicją nawozu naturalnego określoną w ustawie.
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi w piśmie z 21 października 2009 r. wyjaśniło, że kompostowanie może odbywać się na skutek naturalnej fermentacji odpadów różnego pochodzenia, z użyciem specjalnych szczepów bakterii, z wykorzystaniem dżdżownicy kalifornijskiej. Komposty wytworzone przez dżdżownice określane jako wermikomposty mogą być wytwarzane
m.in. z obornika, słomy, gnojowicy, osadów ściekowych i innych materiałów organicznych. Wprowadzenie do obrotu produktów powstałych na bazie „(...)” do celów nawozowych lub poprawienia właściwości gleby
jest uwarunkowane spełnieniem wymagań formalno-prawnych określonych
w ustawie o nawozach i nawożeniu.
Pod koniec 2009 r., na skutek skargi strony pozwanej na niezgodne
z prawem postępowanie służb Inspekcji Weterynaryjnej w trakcie kontroli zakładu (...) s.c.
i sformułowanie nieprawidłowych wniosków kontroli zawartych w Protokole (...) nr (...) z dnia 19.08.2009 r. sporządzonym przez Powiatowego Lekarza Weterynarii w M., (...) Wojewódzki Lekarz Weterynarii uznał, że istnieją podstawy faktyczne i prawne do uwzględnienia skargi. W wyniku przeprowadzonej kontroli w ww. zakładzie przy
udziale inspektora weterynaryjnego Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii
w S. oraz po zapoznaniu się z dokumentami zgromadzonymi
w przedmiotowej sprawie stwierdzono, że:
- surowiec w postaci obornika gromadzony jest bezpośrednio na gruncie, na terenie nieogrodzonym i niezabezpieczonym przed ptakami, gryzoniami, owadami i innymi szkodnikami, co jest niezgodne z art. 3 ust. l Rozporządzenia (WE) NR 1774/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 3 października 2002 r. ustanawiającego przepisy sanitarne dotyczące produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego nieprzeznaczonych do spożycia przez ludzi (Dz.U.UE L z dnia 10 października 2002 r.), który stanowi „Produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego i produkty z nich otrzymywane, są gromadzone, przewożone, przechowywane, przeładowywane, przetwarzane, usuwane, wprowadzane na rynek, wywożone, przewożone tranzytem oraz wykorzystywane zgodnie
z niniejszym rozporządzeniem.”,
- stwierdzono brak odpowiednich warunków strukturalnych umożliwiających przeprowadzenie czynności mycia i dezynfekcji sprzętu używanej produkcji na terenie zakładu oraz brak dokumentacji
o przeprowadzonych procesach mycia i dezynfekcji tego sprzętu, co stanowi naruszenie przepisów zawartych w zał. II rozdz. II ust.2 Rozporządzenia 1774/2002, cyt.: „Pojazdy i pojemniki wielokrotnego użytku, a także wszystkie pozostałe elementy wyposażenia lub sprzęt wielokrotnego użytku, który styka się z produktami ubocznymi pochodzenia zwierzęcego lub produktami przetworzonymi, muszą:
• zostać wyczyszczone, wymyte i zdezynfekowane po każdym użyciu,
• być utrzymywane w czystości oraz
• być czyste i suche przed użyciem”.
Zakład nie przedstawił dokumentacji dotyczącej technologii produkcji
w trakcie procesu zatwierdzania zakładu przez Powiatowego Lekarza Weterynarii w M.. Zgodnie z zapisem art. 2. ust. l pkt. 4 i 5 ustawy o nawozach
i nawożeniu z dnia 10 lipca 2007 roku (Dz.U. 07.147.1033) nawozy naturalne to cyt.:
a) obornik, gnojówką i gnojowicą,
b) pochodzące od zwierząt gospodarskich, w rozumieniu przepisów
o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich, odchody, z wyjątkiem odchodów pszczół i zwierząt futerkowych, bez dodatków innych substancji,
c) guano
- przeznaczone do rolniczego wykorzystania,
natomiast nawozy organiczne to cyt.: „nawozy wyprodukowane z substancji organicznej lub z mieszanin substancji organicznych, w tym komposty, a także komposty wyprodukowane z wykorzystaniem dżdżownic”.
W wyniku przeprowadzonej kontroli i przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego w przedmiotowej sprawie należy uznać skargę za zasadną.
W związku z brakiem określenia w decyzji warunków niezbędnych do spełnienia wymagań określonych w obowiązujących aktach prawnych dla prowadzonej produkcji i wątpliwościami dotyczącymi prawidłowości kwalifikacji tej produkcji z wykorzystaniem produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego
prowadzonej przez E.P.H.”E.” s.c., ul. (...), (...)-(...) D., (...) Wojewódzki Lekarz Weterynarii miał podjąć działania w celu uchylenia decyzji wydanej przez Powiatowego Lekarza Weterynarii w M. i przekazania do ponownego rozpatrzenia.
W dniu 15 lutego 2010 r. Ministerstwo Finansów Departament Podatków Dochodowych w piśmie do Głównego Inspektora Jakości Handlowej (...) w W. wyjaśniło, że jedynie sprzedaż (...)
w stanie nieprzetworzonym (naturalnym) przesądzać będzie o zaliczeniu przychodów z jego sprzedaży do przychodów z działów specjalnych produkcji rolnej. Natomiast poddanie naturalnego produktu (bihumusu) wytwarzanego
w trakcie prowadzonego działu specjalnego, jakim jest hodowla dżdżownic, uszlachetnieniu lub konfekcjonowaniu może spowodować jego zmianę na przetworzony, co w konsekwencji spowoduje, że przychody ze sprzedaży tego produktu będą w rozumieniu prawa podatkowego przychodami osiąganymi
z pozarolniczej działalności gospodarczej.
Inspekcja Weterynaryjna – Powiatowy Inspektorat Weterynarii
w M. w dniu 17 czerwca 2010 r. wydał zaświadczenie, w którym stwierdził, że (...) S.C. M. Z. (1), Z. Z. (1) z siedzibą w D. ul. (...) zajmuje się hodowlą dżdżownic w miejscowości D. gm. D.. Do karmienia dżdżownic wykorzystywany jest dojrzały obornik od zwierząt kopytnych - bydła i koni, nieprzetworzony (w rozumieniu przepisów rozporządzenia (WE) 1774/2002). Surowiec ten pozyskiwany jest od okolicznych rolników na podstawie umowy kupna - sprzedaży. Produktem powstałym
w wyniku przejedzenia obornika przez dżdżownice jest (...) inaczej obornik dżdżownicowy, który jest nawozem naturalnym. Nieprzetworzony (...) (w rozumieniu przepisów rozporządzenia WE 1774/2002) jest wprowadzany do obrotu w postaci sypkiej i w postaci płynnej po rozcieńczeniu odpowiednią ilością wody, która nie ma wpływu na skład suchej masy. Wykorzystywanie ubocznego produktu pochodzenia zwierzęcego (obornika) do produkcji (...) jest nadzorowane przez Powiatowego Lekarza Weterynarii w M.. B. wytwarzany przez to przedsiębiorstwo poddany
był urzędowym badaniom na obecność bakterii z rodzaju Salmonella
i E. w celu sprawdzenia ich zgodności z normami ustanowionymi rozporządzeniem (WE) 1774/2002. W badaniach tych uzyskano wyniki zgodne z normą i nie ma zagrożenia dla zdrowia ludzi lub zwierząt.
W dniu 14 września 2010 r. Główny Urząd Statystyczny wydał na rzecz (...) s.c. M. Z. (1), Z. Z. (1) świadectwo ochronne przyznające prawo ochronne nr (...) na znak towarowy przedstawiony w świadectwie (...) (kolor znaku towarowego czerwony, czarny, żółty, biały, różowy) - prawo ochronne trwało od 13 marca 2019 r.
Profesor dr hab. S. U. M. K. Zakład (...) w odpowiedzi z dnia 27 listopada 2010 r. na zapytanie skierowane przez pozwaną spółkę dotyczące reakcji mikroorganizmów na przedstawioną technologię przetwarzania wermikompostu, w oparciu o dostępną wiedzę z zakresu mikrobiologii gleb i nawozów organicznych i w opinii prywatnej wyjaśnił, że:
• Przeprowadzenie procesu ekstrakcji alkalicznej wermikompostu
w temperaturze 60°C i przy pH = 8,5 prowadzi do higienizacji wermikompostu przez likwidację jaj pasożytów i większości patogenów roślin. Proces ten nie niszczy wszystkich mikroorganizów, powoduje ich przejście w formy przetrwalnikowe.
• Po zbuforowaniu ekstraktu, a szczególnie po jego wprowadzeniu do środowiska glebowego, następuje uaktywnienie form przetrwalnikowych, a tym samym wznowienie aktywności życiowej mikroorganizmów w warunkach sprzyjających ich rozwojowi.
• Technologia przetwarzania wermikompostu (i innych materiałów organicznych) przez ekstrakcję alkaliczną w podwyższonej temperaturze jest powszechnie stosowana na całym świecie w celu wyseparowania substancji humusowych, które są aktywne dla procesów wzrostu i rozwoju roślin.
W kolejnej opinii prywatnej z dnia 20 listopada 2010 r. profesor dr hab. H. U. M. K. Wydział Biologii i Nauk o Ziemi Zakład (...) w T. na zapytanie pozwanego (...) Sp. z o.o. czy poddanie wermikompostu wyprodukowanego przy udziale dżdżownic w trakcie procesu ekstrakcji alkalicznej (pH 8,5)
w wysokiej temperaturze (60°C, 30 min), powoduje całkowite i nieodwracalne wyniszczenie wszelkich mikroorganizmów - proces ten nie niszczy wszystkich mikroorganizmów, udzieliła następującej odpowiedzi:
Takie zabiegi przeżyją mikroorganizmy:
• termofilne i termotolerancyjne,
- termofile, czyli mikroorganizmy ciepłolubne, to takie, których optymalna temperatura dla wzrostu zawarta jest w przedziale 42-100º C lub nawet powyżej.
Według innej definicji do termofili zalicza się każdy mikroorganizm zdolny do wzrostu w temperaturze powyżej 55°C. Wśród termofili można wyróżnić mikroorganizmy termotolerancyjne (20-50°C, niektóre przeżywają w temp. 70° C); termofile fakultatywne max. temp. 60-65°C) oraz obligatoryjne termofile (przeżywają temp. powyżej 100° C). Bakterie termofilne są szeroko rozpowszechnione w przyrodzie, m.in. w nawozach organicznych, glebie ogrodowej, gnijących resztkach roślinnych, jelitach niektórych zwierząt,
w wymiennikach ciepła, na obszarach wulkanicznych, w gejzerach.
Spotyka się również termofilne grzyby (55-80° C).
• alkalofilne
- alkalofilami nazywamy mikroorganizmy zasadolubne o pH optymalnym dla ich wzrostu powyżej 10. Wśród alkalofili można wyróżnić organizmy fakultatywne (wzrost w pH zbliżonym do obojętnego oraz obligatoryjne, rosnące tylko w pH powyżej 9).
Drobnoustroje alkalofilne zasiedlają środowiska o odczynie zasadowym, np. gleby przesycone węglanami, gleby o wysokiej aktywności mikroorganizmów nitryfikacyjnych (można je spotkać w zwyczajnej glebie ogrodowej).
Podaniem z dnia 17 grudnia 2012 r. (...) sp. z o.o. w W. wystąpiła do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z wnioskiem o wydanie pozwolenia na wprowadzenie do obrotu nawozu organicznego pn. (...) nawoź do roślin zielonych”.
Decyzją z dnia 28 maja 2012 r. (nr 279/12) Minister (...)
i W. na podstawie art. 4 ust. 2 ustawy z dnia 10 lipca 2007 r. o nawozach
i nawożeniu (Dz. U. Nr 147, poz. 1033 ze zm.) po rozpatrzeniu wniosku (...) sp. z o.o. z siedzibą w W., ul. (...), (...)-(...) W. z dnia 17 grudnia 2012 r. pozwolił wnioskodawcy na wprowadzenie do obrotu nawozu organicznego pn. (...) nawóz uniwersalny” produkowanego przez ww. podmiot i określił:
- wymagania jakościowe nawozu organicznego:
• azot całkowity (N), co najmniej 0,08 %(m/m),
• fosfor w przeliczeniu na (...), co najmniej 0,05 % (m/m),
• potas w przeliczeniu na K20, co najmniej 0,12 % (m/m),
• postać płynna, jednorodna ciecz barwy brunatnej;
- nawóz organiczny pn. (...) nawóz uniwersalny” został wytworzony z produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego, o których mowa w rozporządzeniu (WE) nr 1069/2009 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 21 października 2009 r. określającego przepisy sanitarne dotyczące produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego, nieprzeznaczonych do spożycia przez ludzi i uchylające rozporządzenie (WE) nr 1774/2002 (rozporządzenie o produktach ubocznych pochodzenia zwierzęcego) (Dz. Urz. UE L 300, z 14.11.2009, str. 1);
- treść instrukcji stosowania i przechowywania nawozu organicznego pn. (...) nawóz uniwersalny” stanowiącej załącznik do decyzji.
Wyrokiem z 6 lutego 2013 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi w sprawie
o sygn. akt I ACa 1082/12 oddalił apelacje od wyroku częściowego Sądu Okręgowego w Sieradzu (sygn. akt IC 21/11) w sprawie z powództwa M. Z. (1) prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą (...) Przedsiębiorstwo (...) z siedzibą w D. przeciwko J. P. prowadzącemu działalność gospodarczą pod nazwą (...) J. P. z siedzibą w M. o zobowiązanie i nakazanie.
Zaskarżonym wyrokiem częściowym z dnia 24 maja 2012 r. Sąd Okręgowy w Sieradzu oddalił powództwo w całości w zakresie pozwu głównego wniesionego przez M. Z. (1) i Z. Z. (1) przeciwko J. P..
Powodowie M. Z. (1) i Z. Z. (1) wnosili w tej sprawie
o zakazanie pozwanemu J. P. używania nazwy rodzajowej (...) w nazwach nawozów organiczno - mineralnych w produkcji
i sprzedaży, zakazanie sprzedaży tak oznaczonych nawozów oraz nakazanie wycofania z obrotu sprzedanych już nawozów organiczno - mineralnych oznaczonych nazwą rodzajową (...) produkcji pozwanego, a także zakazanie pozwanemu wprowadzania do obrotu nawozów organiczno - mineralnych oznaczonych w nazwie słowem (...).
Powodowie zarzucili pozwanemu, że będąc prezesem zarządu spółki
z ograniczoną odpowiedzialnością (...), której prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Sieradzu w sprawie I ACa 287/06 zakazano używania nazwy rodzajowej (...), pozwany w celu uniknięcia tego zakazu produkuje i sprzedaje nawozy organiczno - mineralne oznaczone w nazwie nazwą rodzajową (...), co jest czynem nieuczciwej konkurencji.
Sąd Apelacyjny wskazał, że powodowie nie wykazali, że w stanie faktycznym sprawy spełnione zostały przesłanki z art. 10 u.z.n.k.
Z niewadliwych ustaleń Sądu I instancji wynika, że nazwy używane na nawozach odpowiadają treści uzyskanych przez pozwanego zezwoleń. Powodowie nie wykazali, a nawet nie twierdzili, że skład nawozów, który został zamieszczony na opakowaniach nie odpowiada rzeczywistemu stanowi rzeczy. Natomiast nazwa (...) jest częścią zarejestrowanego znaku towarowego, używanego przez pozwanego za zgodą uprawnionego podmiotu. Akt rejestracji znaku towarowego powoduje, co prawda, powstanie tylko formalnego uprawnienia (przyznaje określonemu podmiotowi tylko możność postępowania
w określonym zakresie), a więc nie uchyla bezprawności w rozumieniu konkretnego przepisu u.z.n.k., jeżeli oczywiście postępowanie to wypełnia znamiona deliktu przewidzianego w wymienionej ustawie. Powodowie nie udowodnili, że w realiach niniejszej sprawy, używanie przez pozwanego znaku towarowego można traktować jako czyn nieuczciwej konkurencji.
Sąd Apelacyjny nie podzielił poglądu skarżących, że Sąd jest związany prawomocnym wyrokiem w sprawie o sygnaturze akt I ACa 287/06, bowiem nie ma tożsamości stron, a nadto wyrok w sprawie I ACa 287/06 nie ustanawiał uniwersalnego zakazu używania nazwy (...) na jakichkolwiek produktach nawozach.
Decyzją z dnia 7 maja 2013r. (nr 321/13) Minister (...)
i W. na podstawie art. 4 ust. 2 ustawy z dnia 10 lipca 2007 r. o nawozach
i nawożeniu (Dz. U. Nr 147, poz. 1033 ze zm.) po rozpatrzeniu wniosku (...) sp. z o.o. z siedzibą w W., ul. (...), (...)-(...) W. z dnia 17 grudnia 2012 r. pozwolił wnioskodawcy na wprowadzenie do obrotu nawozu organicznego pn. (...) nawóz do roślin zielonych” produkowanego przez ww. podmiot i określił:
- wymagania jakościowe nawozu organicznego:
• azot całkowity (N), co najmniej 0,25 % (m/m),
• fosfor w przeliczeniu na (...), co najmniej 0,1 % (m/m),
• potas w przeliczeniu na K20, co najmniej 0,15 % (m/m),
• postać płynna, jednorodna ciecz barwy brunatnej
- nawóz organiczny pn. (...) nawóz do roślin zielonych” został wytworzony z produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego, o których mowa w rozporządzeniu (WE) nr 1069/2009 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 21 października 2009 r. określającego przepisy sanitarne dotyczące produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego, nieprzeznaczonych do spożycia przez ludzi i uchylające rozporządzenie (WE) nr 1774/2002 (rozporządzenie o produktach ubocznych pochodzenia zwierzęcego) (Dz. Urz. UE L 300, z 14.11.2009, str. 1),
- treść instrukcji stosowania i przechowywania nawozu organicznego pn. (...) nawóz do roślin zielonych” stanowiącej załącznik do decyzji.
Uzasadniając swoje stanowisko przy wydaniu decyzji Minister wskazał, że nawóz pn. (...) nawóz do roślin zielonych" jest nawozem organicznym
i nie zawiera domieszki nawozów mineralnych, tak jak nawozy organiczno - mineralne pn. (...) (...) - nawóz do roślin kwitnących", (...) (...) - nawóz do roślin zielonych”, (...) (...) nawóz uniwersalny”
i (...) (...)”. Należy zauważyć też, że nawóz pn. (...) nawóz do roślin zielonych” różni się pod względem składu chemicznego (stężenia związków chemicznych) ze składem produktów, w stosunku do których zakazano (...) sp. z o.o. użycia nazwy (...), zatem nie można uznać za zasadne twierdzenia, że jest to ten sam nawóz i że sankcja wynikająca
z prawomocnego wyroku Sądu Okręgowego w Sieradzu z dnia 5 marca 2008 r. (sygn. akt I Ca 287/06) może mieć również zastosowanie do tego produktu.
Z uwagi na powyższe, w ocenie organu, wyrok Sądu Okręgowego
w S. z dnia 5 marca 2008 r. nie jest i nie powinien być przesłanką do odmowy wydania lub uchylenia pozwolenia na wprowadzenie do obrotu tych nawozów, które całkowicie nie odpowiadają pod względem swojego składu nawozom wymienionym.
Decyzją z dnia 7 maja 2013 r. (nr 322/13) Minister (...)
i W. na podstawie art. 4 ust. 2 ustawy z dnia 10 lipca 2007 r. o nawozach
i nawożeniu (Dz. U. Nr 147, poz. 1033 ze zm.) po rozpatrzeniu wniosku (...) sp. z o.o. z siedzibą w W., ul. (...), (...)-(...) W. z dnia 17 grudnia 2012 r. pozwolił wnioskodawcy na wprowadzenie do obrotu nawozu organicznego pn. (...) nawóz do roślin kwitnących” produkowanego przez ww. podmiot i określił:
- wymagania jakościowe nawozu organicznego:
• azot całkowity (N), co najmniej 0,15 %(m/m),
• fosfor w przeliczeniu na (...), co najmniej 0,1 % (m/m),
• potas w przeliczeniu na K20, co najmniej 0,12 % (m/m),
• postać płynna, jednorodna ciecz barwy brunatnej
- nawóz organiczny pn. (...) nawóz do roślin kwitnących” został wytworzony z produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego, o których mowa w rozporządzeniu (WE) nr 1069/2009 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 21 października 2009 r. określającego przepisy sanitarne dotyczące produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego, nieprzeznaczonych do spożycia przez ludzi i uchylające rozporządzenie (WE) nr 1774/2002 (rozporządzenie o produktach ubocznych pochodzenia zwierzęcego) (Dz. Urz. UE L 300, z 14.11.2009, str. 1),
- treść instrukcji stosowania i przechowywania nawozu organicznego pn. (...) nawóz do roślin kwitnących” stanowiącej załącznik do decyzji.
Wyrokiem z 6 lutego 2014 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi w sprawie I ACa 922/13 z powództwa M. Z. (1) i Z. Z. (1) przeciwko (...) spółce z o.o. w W. o ochronę dóbr osobistych oraz z powództwa wzajemnego (...) spółki z o.o. w W. przeciwko M. Z. (1) i Z. Z. (1) o ochronę dóbr osobistych, na skutek apelacji obu stron od wyroku Sądu Okręgowego w Sieradzu z 28 marca 2013 r., sygn. akt I C 256/09 z apelacji powoda wzajemnego (...) spółki z o.o. w W. zmienił wyrok na następujący:
„2. z powództwa wzajemnego nakazuje M. Z. (1) i Z. Z. (1) zamieszczenie w dzienniku Rzeczpospolita, na drugiej stronie, o wielkości co najmniej 1/8 strony, czcionką (...) rozmiar 12, ogłoszenia o treści:
„M. Z. (1) i Z. Z. (1). prowadzący przedsiębiorstwo (...) z siedzibą w D., niniejszym przyznają, że rozpowszechniali nieprawdziwe informacje na temat (...) spółki z o.o. i z tego względu przepraszają (...) spółkę z o.o. za pomawianie jej wobec jej kontrahentów
i środowiska zawodowego.” - w ciągu 30 dni od uprawomocnienia się wyroku, pod rygorem zamieszczenia takiego ogłoszenia przez (...) spółkę z o.o.
w W. na koszt M. Z. (1) i Z. Z. (1), w pozostałej zaś części powództwo wzajemne oddalił. Sąd zasądził od M. Z. (1)
i Z. Z. (1) na rzecz (...) spółki z o.o. w W. kwotę
960 zł tytułem zwrotu kosztów procesu toczącego się z powództwa wzajemnego. Oddalił apelację (...) spółki z o.o. w W. w pozostałej części,
a apelację M. Z. (1) i Z. Z. (1) w całości, zasądził solidarnie od M. Z. (1) i Z. Z. (1) na rzecz (...) spółki z o.o.
w W. kwotę 1.140 zł tytułem zwrotu kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym, związanych z powództwem głównym.
W przedmiotowej sprawie M. Z. (1) i Z. Z. (1), prowadzący (...) s.c. w D., wystąpili
z pozwem przeciwko (...) spółce z o.o. w W., żądając po ostatecznym sprecyzowaniu roszczenia opublikowania przez stronę pozwaną
w dzienniku „Rzeczpospolita” przeprosin i oświadczenia przyznającego, że prezes strony pozwanej rozpowszechniał o firmie powodów nieprawdziwe i szkodzące informacje, w szczególności o tym, że produkty firmy powodów znajdują się nielegalnie w obrocie rynkowym […] oraz zapłaty kwoty 5.000 zł tytułem zadośćuczynienia za naruszenie ich dóbr osobistych. Jako podstawę roszczeń powodowie wskazali art. 23, 24 i 448 k.c. oraz art. 18 ust. 1 pkt 2 i 3 w zw.
z art. 14 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.
W odpowiedzi na pozew strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa
i jednocześnie złożyła powództwo wzajemne, żądając opublikowania przez powodów w dzienniku „Rzeczpospolita” oświadczenia przyznającego, że powodowie rozpowszechniali nieprawdziwe i szkalujące informacje o pozwanej Spółce i jej Prezesie Zarządu i za te pomówienia przepraszają […],
Wyrokiem z 28 marca 2013 r. Sąd Okręgowy oddalił powództwo główne
i powództwo wzajemne oraz orzekł o kosztach procesu stosownie do wyniku sporu.
W uzasadnieniu wyroku Sąd Apelacyjny w Łodzi wskazał, że jak wynika
z treści art. 2 ust. 1 pkt. 4 i 5 ustawy z 10 lipca 2007 r. o nawozach i nawożeniu (...), komposty wyprodukowane z wykorzystaniem dżdżownic należą do rodzaju nawozów organicznych i takie nawozy były produkowane i wprowadzane do obrotu przez powodów M. i Z. Z. (1). Nawozy organiczne zaś, jak stanowi art. 3 ust.2 w zw. z art. 4 ust. 1 tej ustawy, mogą być wprowadzane do obrotu jedynie na podstawie uzyskanego pozwolenia. Tej samej treści postanowienia zawierała poprzednio obowiązująca ustawa o nawozach
i nawożeniu z dnia 2 kwietnia 2004r. (...). Definicję nawozów naturalnych zawiera art. 2 ust. 1 pkt. 4 powołanej ustawy stanowiąc, że są to odchody zwierząt gospodarskich (dżdżownice kalifornijskie nie należą do zwierząt gospodarskich) przeznaczone do rolniczego wykorzystania (nie do obrotu konsumenckiego), zatem nie wymagają pozwolenia (...). W świetle treści powołanych przepisów powodowie bezpodstawnie twierdzili, że nawozy produkowane przez nich z wykorzystaniem dżdżownic, należą do nawozów naturalnych i mogą być przedmiotem obrotu bez stosownych pozwoleń.”
W kolejnej ze spraw toczącej się przed Sądem Okręgowym w Sieradzu (sygn. akt I C 56/13) z powództwa M. Z. (1) i Z. Z. (1) przeciwko spółce (...) o zobowiązanie i zapłatę została wydana opinia przez dr. inż. S. S. (1) z Zakładu (...)
w K.. Wnioski sformułowane w opinii były następujące:
• B. (wermikompost, humus ekologiczny, kompost korpolitowy) jako pojęcie z zakresu nauk przyrodniczych jest nawozem organicznym powstałym przy udziale dowolnego, każdego gatunku, dżdżownic niezależnie od podłoża (substratu/pokarmu) jakie przetwarzają.
• (...) jako nazwa dla produktu wprowadzanego do obrotu jest to nazwa bardziej własna niż rodzajowa, służy do określenia nawozów i polepszaczy glebowych powstałych na bazie wermikompostu z zastrzeżeniem, że muszą one spełniać normy jakościowe przewidziane w aktach normatywnych RP i Unii Europejskiej regulujących kwestię wprowadzania ich do obrotu.
• Wobec braku jednoznacznej klasyfikacji w naukach przyrodniczych (chemii rolnej) - w sensie prawnym pojęcie (...) należy odnieść do definicji z art. 2 ust. i pkt. 5 ustawy o nawozach i nawożeniu - nawozem organicznym wedle tej ustawy są bowiem komposty wyprodukowane
z wykorzystaniem dżdżownic.
• B. jako produkty wprowadzone do obrotu nie są wermikompostem, bez względu na technologię produkcji. W. jest tylko surowcem do ich produkcji. Gotowe produkty (...) należy zatem odróżnić od (...) - surowca i oceniać w innych kategoriach niż przyrodnicze.
Nie można zatem uznać (...) za nawóz naturalny, tylko organiczny, nie można gotowych produktów o nazwie (...) traktować jako czysty (...) ani tym bardziej nawóz naturalny. Produkty te są nawozami lub polepszaczami na bazie wermikompostu, o ile spełniają wymagania ustawowe krajowe i unijne (co oznacza wymóg przeprowadzenia badań jakościowych i uzyskania zezwoleń). Nadto, z perspektywy przeciętnego konsumenta za wystarczające, a z perspektywy przedsiębiorcy - producenta (konfekcjonera) za dopuszczalne uznać należy posługiwanie się nazwą (...) na gotowych produktach, gdy zastrzegają one w informacji na etykiecie, że produkt powstał na bazie wermikompostu.
W dniu 4 kwietnia 2014 r. odpowiadając na pismo z dnia 17.03.2014 r. znak: UKS0892/W2P2/42/77/13/31/312 przesłane do Głównego Urzędu Statystycznego przez Ośrodek (...) Urzędu Statystycznego w Ł. - Departament Metodologii, Standardów i Rejestrów GUS poinformował, że zgodnie z zasadami metodycznymi Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług (PKWiU) wprowadzonej rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 29 października 2008 r. (Dz. U. Nr 207, poz. 1293 ze zm.) produkty o nazwie: B.
Ekstra Uniwersalny, B. Ekstra P., B. Ekstra Pelargonia, B. Ekstra S., B. Ekstra Kwiaty Kwitnące, B. Ekstra Kwiaty Z., B. Ekstra Iglaki, B. Ekstra S., B. J.-Zimowy, B. Ekstra P., Juka, D.,
o konsystencji płynnej, będące nawozem naturalnym; otrzymanym z odchodów dżdżownic kalifornijskich karmionych obornikiem zwierząt kopytnych, mieszczą się w grupowaniu: PKWiU 20.15.80.0 N. naturalne lub organiczne, gdzie indziej niesklasyfikowane.
Decyzją z 25 kwietnia 2014 r. (nr 329/14) Minister (...)
i W. na podstawie art. 4 ust. 2 ustawy z 10 lipca 2007 r. o nawozach
i nawożeniu (Dz. U. Nr 147, poz. 1033 ze zm.) po rozpatrzeniu wniosku J. P. działającego pod firmą (...) J.P. J. P. pozwolił wnioskodawcy na wprowadzenie do obrotu nawozu organiczno-mineralnego pn. (...) do roślin zielonych” produkowanego przez ww. podmiot i określił:
- wymagania jakościowe nawozu organiczno-mineralnego:
• azot całkowity (N), co najmniej 1,5 %(m/m),
• fosfor w przeliczeniu na (...), co najmniej 0,5 % (m/m),
• potas w przeliczeniu na K20, co najmniej 1,0 % (m/m),
• postać płynna,
- nawóz organiczno-mineralny pn. (...) do roślin zielonych” został wytworzony z produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego (wermikompst), o których mowa w rozporządzeniu (WE) nr 1069/2009 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 21 października 2009 r. określającego przepisy sanitarne dotyczące produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego, nieprzeznaczonych do spożycia przez ludzi i uchylające rozporządzenie (WE) nr 1774/2002 (rozporządzenie o produktach ubocznych pochodzenia zwierzęcego) (Dz. Urz. UE L 300, z 14.11.2009, str. 1),
- treść instrukcji stosowania i przechowywania nawozu organiczno-mineralnego pn. (...) do roślin zielonych”.
Decyzją z 25 kwietnia 2014r. (nr 330/14) Minister (...)
i W. na podstawie art. 4 ust. 2 ustawy z 10 lipca 2007 r. o nawozach
i nawożeniu (Dz. U. Nr 147, poz. 1033 ze zm.) po rozpatrzeniu wniosku J. P. działającego pod firmą (...) J.P. J. P. pozwolił wnioskodawcy na wprowadzenie do obrotu nawozu organiczno-mineralnego pn. (...) do roślin kwitnących” produkowanego przez ww. podmiot i określił:
- wymagania jakościowe nawozu organiczno-mineralnego:
• azot całkowity (N), co najmniej 1,0 %(m/m),
• fosfor w przeliczeniu na (...), co najmniej 0,5 % (m/m),
• potas w przeliczeniu na K20, co najmniej 1,5 % (m/m),
• postać płynna,
- nawóz organiczno-mineralny pn. (...) do
roślin kwitnących” został wytworzony z produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego (wermikompst), o których mowa w rozporządzeniu (WE) nr 1069/2009 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 21 października 2009 r. określającego przepisy sanitarne dotyczące produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego, nieprzeznaczonych do spożycia przez ludzi i uchylające rozporządzenie (WE) nr 1774/2002 (rozporządzenie o produktach ubocznych pochodzenia zwierzęcego) (Dz. Urz. UE L 300, z 14.11.2009, str. 1),
- treść instrukcji stosowania i przechowywania nawozu organiczno-mineralnego pn. (...) do roślin kwitnących”.
Decyzją z 25 kwietnia 2014 r. (nr 331/14) Minister (...)
i W. na podstawie art. 4 ust. 2 ustawy z 10 lipca 2007 r. o nawozach
i nawożeniu (Dz. U. Nr 147, poz. 1033 ze zm.) po rozpatrzeniu wniosku J. P. działającego pod firmą (...) J.P. J. P. pozwolił wnioskodawcy na wprowadzenie do obrotu nawozu organiczno-mineralnego pn. (...) nawóz uniwersalny do roślin domowych, balkonowych i ogrodowych” produkowanego przez ww. podmiot
i określił:
- wymagania jakościowe nawozu organiczno-mineralnego:
• azot całkowity (N), co najmniej 1,0 %(m/m),
• fosfor w przeliczeniu na (...), co najmniej 0,5 % (m/m),
• potas w przeliczeniu na K20, co najmniej 1,5 % (m/m),
• postać płynna,
- nawóz organiczno-mineralny pn. (...) nawóz uniwersalny do roślin domowych, balkonowych i ogrodowych” został wytworzony z produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego (wermikompst), o których mowa w rozporządzeniu (WE) nr 1069/2009 Parlamentu Europejskiego i Rady
z dnia 21 października 2009 r. określającego przepisy sanitarne dotyczące produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego, nieprzeznaczonych do spożycia przez ludzi i uchylające rozporządzenie (WE) nr 1774/2002 (rozporządzenie
o produktach ubocznych pochodzenia zwierzęcego) (Dz. Urz. UE L 300, z 14.11.2009, str. 1),
- treść instrukcji stosowania i przechowywania nawozu organiczno-mineralnego pn. (...) nawóz uniwersalny do roślin domowych, balkonowych i ogrodowych”.
W dniu 2 grudnia 2014 r. Państwowy Instytut (...) wydał świadectwo kwalifikacji produktu do stosowania
w rolnictwie ekologicznym wydane dla (...) spółki z o.o. Na wniosek producenta z 20.10.2014 r., zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Rolnictwa
i (...) z dnia 2 marca 2010 r. (Dz. U. Nr 54, poz. 326), nawóz organiczny o nazwie (...) nawóz do roślin zielonych został zakwalifikowany przez (...) w P. do stosowania w rolnictwie ekologicznym.
Produkt został umieszczony w wykazie nawozów i środków poprawiających właściwości gleby, zakwalifikowanych do stosowania
w rolnictwie ekologicznym pod numerem (...). Świadectwo nie jest gwarancją wartości użytkowej produktu. Za jakość produktu odpowiada (...) spółka z o.o.
Świadectwo traci ważność z chwilą zmiany technologii wytwarzania produktu (składu surowcowego lub źródła pochodzenia surowców), mogącej
w istotny sposób wpływać na jego właściwości. O zmianach takich producent zobowiązany jest niezwłocznie powiadomić (...) w P..
Pozwana spółka uzyskała w dniu 2 grudnia 2014 r. świadectwa kwalifikacji produktu do stosowania w rolnictwie ekologicznym wydawane przez Instytut (...)
w P. także dla nawozów „ B. nawóz do roślin kwitnących”, „B. nawóz uniwersalny”.
W 2015 r. pozwana (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością
z siedzibą w W. otrzymała (...) za serię nawozów B. 100% naturalny.
Decyzją z 10 listopada 2015 r. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi na podstawie art. 104 w zw. z art. 162 k.p.a. odmówił wygaszenia pozwoleń Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi nr (...) wydanych na rzecz spółki (...).
Kolejną decyzją z 10 listopada 2015 r. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi na podstawie art. 104 w zw. z art. 162 k.p.a. odmówił stwierdzenia nieważności pozwoleń Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi nr (...) wydanych na rzecz spółki (...).
W dniu 16 lutego 2018 r. Inspekcja Weterynaryjna Powiatowy Lekarz Weterynarii w M. wydał zaświadczenie, w którym stwierdził, że (...) Przedsiębiorstwo (...) M. Z. (1), prowadząc hodowlę dżdżownic kalifornijskich wytwarza (...).
Produkty pod nazwą (...) nie zostały zarejestrowane, tym samym co najmniej przebadane zgodnie z wymogami ustawy o nawozach
i nawożeniu.
Polskie Centrum Badań i Certyfikacji S.A. wydało certyfikaty dla (...) Przedsiębiorstwa (...) M. Z. (1) na handlowy wyrób B. extra, typ wyrobu nawóz naturalny.
W certyfikatach wskazano, że towar otrzymuje znak bezpieczeństwa, o ile zostaną utrzymane jego właściwości stwierdzone w trakcie badań i oceny, będące podstawą certyfikacji.
Aktualnie, w dacie orzekania (...) jest producentem następujących nawozów z serii B. (dane ze strony (...)):
- B. do pelargonii to płynny nawóz organiczny. B. do pelargonii wyprodukowano na bazie naturalnych składników pochodzących
z wermikompostu - produktu dżdżownic kalifornijskich. Skład: azot (N) - 0,08% fosfor ( (...)) - 0,05% potas (K2O) - 0,15%o Pozwolenie (...) nr 394/16,
- B. do storczyków to płynny nawóz organiczny. Może być stosowany również do stosowania w nawożeniu wszelkich innych roślin kwitnących. B. do storczyków wyprodukowano na bazie naturalnych składników pochodzących z wermikompostu - produktu dżdżownic kalifornijskich. Skład: azot (N) - 0,08% fosfor ( (...)) - 0,05% potas (K2O) - 0,12%. Pozwolenie (...) nr 393/16.
- B. do roślin doniczkowych to płynny nawóz organiczny. Przeznaczony do stosowania w uprawie roślin ozdobnych doniczkowych, zarówno ozdobnych z liści, jak i kwiatów. Nawóz wyprodukowano na bazie naturalnych składników pochodzących z wermikompostu – produktu dżdżownic kalifornijskich. Skład: azot (N) - 0,09%, fosfor ( (...)) - 0,06%, potas (K2O) - 0,12%. Pozwolenie (...) nr 395/16,
- B. do roślin zielonych to płynny nawóz organiczny. Nawóz wyprodukowano na bazie wermikompostu - produktu dżdżownic kalifornijskich. Skład: azot (N) - 0,25% fosfor ( (...))-0,l % potas (K20) - 0,15%. Pozwolenie (...) nr 321/13.
- B. do roślin kwitnących to płynny nawóz organiczny wzbogacony o odpowiednio dobrane formy łatwo przyswajalnego potasu, potrzebnego roślinom w fazie intensywnego kwitnienia. Nawóz wyprodukowano na bazie wermikompostu - produktu dżdżownic kalifornijskich. Skład: azot (N) - 0,15% fosfor ( (...))- 0,1% potas (K2O) - 0,25%. Pozwolenie (...) nr 322/13.
- B. uniwersalny to płynny nawóz organiczny. Nawóz wyprodukowano na bazie wermikompostu - produktu dżdżownic kalifornijskich. Skład: azot (N) - 0,08% fosfor ( (...))- 0,05% potas (K2O) - 0,12%. Pozwolenie (...) nr 279/12,
- (...) Forte do roślin zielonych to płynny nawóz organiczno- mineralny. Nawóz wyprodukowano na bazie wermikompostu - produktu dżdżownic kalifornijskich. Dzięki dodatkowi nawozu mineralnego wzbogacony jest o efekt odżywiania. Skład: azot (N) - 1,5%, fosfor ( (...))- 0,5%, potas (K2O) -1%. Pozwolenie (...) nr 329/14,
- (...) Forte nawóz uniwersalny do roślin domowych, balkonowych i ogrodowych to płynny nawóz organiczno-mineralny. Nawóz wyprodukowano na bazie wermikompostu - produktu dżdżownic kalifornijskich. Skład: azot (N) - 1,0% fosfor ( (...))- 0,5%, potas (K2O) -1%. Pozwolenie (...) nr 331/14.
Firma (...) produkuje i wprowadza do obrotu, jak i ma wymagane opinie w odniesieniu do:
- (...) nawóz do roślin kwitnących,
- (...) nawóz uniwersalny,
- (...) nawóz uniwersalny,
- (...) nawóz do roślin zielonych,
- (...) nawóz do roślin kwitnących.
Opinie zostały wydane przez: Instytut Ochrony Środowiska Instytut (...) w P., Państwowy Instytut (...) w P. oraz Instytut (...) w S. Instytut (...) w L..
W powyższych opiniach widnieje dokładna informacja o składzie surowcowym, w tym podane są surowce, na bazie których otrzymano wermikompost, oraz opisana jest technologia produkcji - powyższe opinie znajdują się w tomie VIII akt sprawy. Wszystkie ww. nawozy (organiczne, organiczno-mineralne) produkowane przez firmę (...) posiadają stosowne pozwolenia dopuszczające je do obrotu.
(...) posiada świadectwo ochronne na oznaczenie słowno-graficzne (...) (...) wydane przez Urząd Patentowy Rzeczpospolitej Polski, które jest znakiem towarowym.
(...) posiada w ofercie następujące produkty sprzedawane pod nazwą B. extra:
1. (...)
Skład: wyprodukowany z wyselekcjonowanych oborników uszlachetnionych przez dżdżownice kalifornijskie, które znacznie podnoszą zawartość mikroflory bakteryjnej. Zawiera naturalnie namnożone pozytywne bakterie, między innymi azotobacter, pseudomonas, bakterie fosforowe, celuloticzne, promieniowice oraz bakterie przetrwalnikowe,
2. (...), JUKA, DRACENA
Skład: wyprodukowany z wyselekcjonowanych oborników uszlachetnionych przez dżdżownice kalifornijskie, które znacznie podnoszą zawartość mikroflory bakteryjnej. Zawiera naturalnie namnożone pozytywne bakterie, między innymi azotobacter, pseudomonas, bakterie fosforowe, celuloticzne, promieniowice oraz bakterie przetrwalnikowe
3. (...)
Skład: wyprodukowany z wyselekcjonowanych oborników uszlachetnionych przez dżdżownice kalifornijskie, które znacznie podnoszą zawartość mikroflory bakteryjnej. Zawiera naturalnie namnożone pozytywne bakterie, między innymi azotobacter, pseudomonas, bakterie fosforowe, celuloticzne, promieniowice oraz bakterie przetrwalnikowe
• (...),
• (...),
• (...),
• (...),
• (...),
• (...),
• (...),
• (...),
• (...) uniwersalny,
• (...),
• (...),
• (...),
• (...).
Środki te nie widnieją w wykazie nawozów dopuszczonych do obrotu.
Powodowie uznają swój produkt za nawóz naturalny, który jest (...) powstałym na bazie obornika przy udziale dżdżownic. (...) posiada hodowlę dżdżownic oraz stosuje do wytwarzania wermikompostu obornik.
(...) posiada świadectwo ochronne znaku towarowego (...).
Zgodnie z ustawą o nawozach i nawożeniu minister właściwy do spraw rolnictwa wydaje decyzje w sprawie pozwolenia na wprowadzenie do obrotu nawozu albo środka wspomagającego uprawę roślin, po uzyskaniu opinii upoważnionych jednostek organizacyjnych, wydanych na podstawie badań. Jak wynika z rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi jednostkami upoważnionymi do wydawania takich opinii są: Instytut (...), Nawożenia
i Gleboznawstwa, Instytut (...), Instytut Sadownictwa i Kwiaciarstwa, Instytut Badawczy Leśnictwa, Instytut (...), Instytut (...), Państwowy Instytut (...). Ponadto jednostkami upoważnionymi do wydawania opinii w zakresie oddziaływania na zdrowie ludzi lub zwierząt lub na środowisko nawozów jest Instytut (...), Państwowy Instytut (...), Instytut Ochrony Środowiska.
Powód M. Z. (1) sprzedaje produkt hodowli dżdżownic otrzymany na bazie obornika – wermikompost.
Powód powołuje się na opracowanie A. S. „Hodowla dżdżownic (...) dla produkcji humusu biologicznego”. W niniejszym opracowaniu autor podaje skład chemiczny i właściwości otrzymywanego wermikompostu nazwanego humusem biologicznym (str. 4 opracowania). Dwa najważniejsze parametry: zawartość suchej masy organicznej 40-60%, wilgotność 45-55%. Porównanie składu obornika, wermikompostu wyprodukowanego na bazie i produktów obu firm podano w tabeli prowadzi do wniosku, że produkty wprowadzone do obrotu przez firmę (...) pod nazwą B. extra nie są wermikopostem ((...) jak określają producenci) tylko mieszaniną wermikompostu z wodą - czyli są produktami otrzymanymi na bazie wermikompostu (oprócz mieszania z woda stosowane są procesy: przesiewanie, płukanie).
Zgodnie z art. 3 ust 22 rozporządzenia WE 1069/2009, który definiuje nawóz organiczny i polepszacz gleby - „nawóz organiczny” i „polepszacz gleby” oznaczają materiały pochodzenia zwierzęcego stosowane do utrzymywania lub poprawienia odżywiania roślin oraz właściwości fizycznych i chemicznych oraz aktywności biologicznej gleb, stosowane oddzielnie albo łącznie; mogą zawierać obornik, niezmineralizowane guano, treść przewodu pokarmowego, kompost
i pozostałości fermentacyjne”.
Produkt powstały przez rozcieńczenie obornika wodą należałoby zakwalifikować jako nawóz organiczny lub polepszacz gleby.
Na żadnym z opakowań nie ma informacji, w jakim stosunku wymieszano wermikompost z wodą, nie ma też podanych zawartości składników pokarmowych i dlatego problematyczne jest ustalenie podstawie kwalifikują producenci przeznaczenie swoich produktów: B. extra uniwersalny, B. extra kwiaty kwitnące; B. extra kwiaty zielone.
Nazwa biohumus w odniesieniu do produktów firmy (...) oznacza wyekstrahowane, biologicznie ( (...)) czynne substancje humusowe (HUMUS). Nie ma oficjalnej definicji (...), a też nie ma wzorca do którego można byłoby się odnieść czy dany produkt jest biohumusem, czy też nie.
Używając pojęcia (...) przyjmujemy, że jest to produkt „bio” – pierwszy człon wyrazów złożonych wskazujący na ich związek znaczeniowy
z życiem, procesami życiowymi (bardzo powszechnie obecnie stosowany przedrostek, podobnie jak eko) zawierający substancje humusowe (ale już nie wiemy jaka ma ich zawartość).
Nazwę (...) można raczej uznać za nazwę własną, a nie rodzajową. Na naszym rynku od wielu pojawia się wiele biohumusów różnych firm zarówno w postaci stałej, jak i płynnej (ekstrakty, mieszaniny) – czyli produkty o różnych cechach fizykochemicznych. Przykład: B. M. ( (...)) – ((...).) – produkt płynny; (...) N. Naturalny WermiKompost od dżdżownic (...) - produkt stały.
Wszystkie ww. nawozy zostały wytworzone na bazie wermikompostu coraz powszechniej nazywanego (...) w związku z powyższym nawozy powstałe na jego bazie jak najbardziej możemy nazywać biohumusami, ale nie możemy ich zakwalifikować do nawozów naturalnych.
Surowce, jakie mogą być podane procesowi wermikompostowania, to: obornik; wszelkie odpady organiczne z rzeźni, przetwórni ryb, owoców, warzyw, papier, karton, wszelkie odpady z celulozy, torf, wytłoki buraków cukrowych, osady z miejskich i przemysłowych oczyszczalni ścieków, trociny.
B. można otrzymywać z różnych surowców i stosować o różnej zawartości suchej masy jako czyste nawozy organiczne lub z dodatkiem składników mineralnych.
Zawartość suchej masy i podstawowych składników w oborniku i wermikompostach (dane literaturowe)
Sucha
masa
%
Węgiel
Organiczny
%
Azot
N
%
Fosfor
P
%
Źródło
1
obornik
24,7
7,71
0,46
0,17
[1]
3
Średni skład obornika
28,0
10,02
0,50
0,11
[2] [3]
2
W. (otrzymany na bazie obornika)
46,1
7,47
0,69
0,36
[1]
4
W. z osadu ścieków komunalnych
61,1
7,09
0,69
0,66
[1]
Zawartość suchej masy i podstawowych składników w próbkach dostarczonych przez strony procesu i zakupionych przez biegłą przedstawia się następująco:
(...)*
Sucha
masa
[%]
Węgiel
organiczny
[%]
N
[%]
P
[%]
(...)
[%]
1
(...) (...) nawóz do roślin zielonych (A.)
6,1
7,1
0,27
1,51
0,28
0,64
2
(...) nawóz do roślin zielonych (A.)
6,1
3,1
0,11
0,52
0,18
0,41
3
(...) (opis ręczny)
7,1
22,1
7,11
0,38
0,061
0,14
4
B. extra w pełni naturany (naklejka ksero) z odręcznym dopiskiem) (E.)
7,4
39,2
8,44
0,68
0,13
0,30
5
(...) w pełni naturalny kwiaty zielone (E.) zakupiony
7,0
1,9
0,57
0,043
0,016
0,037
6
(...) Uniwersalny (E.) – zakupiony
7,0
1,7
0,54
0,040
0,012
0,027
Zastosowano oznaczenia: pH- metoda potencjometryczna; sucha masa – wagowa; węgiel organiczny i azot – analizator (...), fosfor (P) – spektrofotometrycznie po uprzedniej mineralizacji.
Skład chemiczny (tj. zawartość azotu (N) i fosforu (P) podawana
w przeliczeniu na pięciotlenek fosforu (...)) produktów firmy (...) odpowiada zawartościom deklarowanym na opakowaniu).
B. firmy (...) (dostarczony do sądu) – odpowiada składowi chemicznemu obornika. B. extra (zakupiony w obrocie handlowym) odpowiada składowi chemicznemu charakterystycznemu dla wermikompostów – produkty otrzymane przez wymieszanie wermikompostów (obornika) z wodą.
Na datę wyrokowania między stronami zakończyły się lub były w toku następujące postępowania sądowe:
- z powództwa M. i (...) s.c. w D. przeciwko (...) Sp. z o.o. o zakazanie produkcji nawozów organiczno - mineralnych pn. „B. -forte”:
• Sąd Rejonowy w Wieluniu wyrokiem z 21 lipca 2005 r. oddalił powództwo w całości (sygn. akt I C 109/05),
• Sąd Okręgowy w Sieradzu na skutek apelacji powodów wyrokiem z dnia 5 marca 2008 r. zaskarżony wyrok zmienił w ten sposób, że zakazał pozwanej (...) sp. z o.o. używania nazwy rodzajowej (...) w nazwach wprowadzanych do obrotu nawozów organiczno-mineralnych: (...) (...), (...) (...) nawóz uniwersalny, (...) (...) nawóz do roślin zielonych, (...) (...) nawóz do roślin kwitnących (sygn. akt I Ca 287/06),
• Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną od wyroku wskazanego w pkt. b sygn. akt II CSK 387/2008 (wyrok z dnia 12 grudnia 2008r., Lexpolonica nr 1985764).
- na skutek wniosków M. i Z. Z. (1):
• Sąd Rejonowy w Wieluniu Wydział postanowieniem z 30 stycznia
2014 r. sygn. akt I Co 477/13 o egzekucję świadczeń niepieniężnych wymierzył dłużnikowi (...) sp. z o.o. grzywnę w wysokości 5.000 zł z zamianą na areszt na wypadek niezapłacenia, nie uwzględniając dalej idącego żądania.
• Sąd Okręgowy w Sieradzu postanowieniem z 30 grudnia 2014 r.,
sygn. akt I Cz 460/14 oddalił zażalenia obu stron na ww. postanowienie,
w uzasadnieniu tych postanowień Sądy odwołały się również do wcześniejszego postanowienia Sądu Rejonowego w Wieluniu z 30 listopada 2010 r., w sprawie
I Co 1372/09 o wymierzenie uczestnikowi grzywny w wysokości 1.000 zł.
Na skutek pozwu (...) sp. z o.o. p-ko A. K.
o ochronę dóbr osobistych (opinia A. K. była jedyną przesłanką wydania wyroku z 5 marca 2008 r., sygn. akt I Ca 287/06) w dniu 1 kwietnia 2011 r. Sąd umorzył postępowanie, albowiem strony zawarły ugodę sądową, zgodnie z którą pozwana A. K. złożyła oświadczenie następującej treści (sygn. akt I C 216/10):
„Oświadczam, że złożona przeze mnie opinia w kwietniu 2007 r. przed Sądem Okręgowym w Sieradzu, sygn. akt I Ca 287/06 odnosiła się do konkretnego materiału badawczego, przedstawiała moje subiektywne poglądy, odzwierciedlające moją ówczesną wiedzę i nie stanowi ona podstawy do wykorzystania jej do zwalczania konkurencji w obrocie gospodarczym przez podmiotu gospodarcze. Opinia została przygotowana na podstawie posiadanej wówczas przeze mnie wiedzy i doświadczenia naukowego, jednakże już w 2007 r. nie była to zarazem opinia prezentująca zdanie całego środowiska naukowego
w tej kwestii. Duża część osób naukowo zajmujących się problematyką związaną z ochroną środowiska, a co ważniejsze - substancjami humusowymi, w sposób odmienny zapatrywała i zapatruje się na ocenę materiału badawczego
i konkluzje zaprezentowane w opinii, na których oparł się Sąd Okręgowy. Ponadto stwierdzam, że w świetle aktualnie posiadanej przeze mnie wiedzy, doświadczenia naukowego oraz dostępnego obecnie piśmiennictwa,
w przedmiocie zakreślonym w 2007 r. zleceniem Sądu Okręgowego w Sieradzu, dziś wydana przeze mnie opinia nie byłaby tożsama z opinią ówczesną - posługiwanie się zatem w obrocie gospodarczym przez jakikolwiek podmiot, sporządzoną przeze mnie w 2007 r. opinią, jest więc nadużyciem oraz nie było
i nie jest moją intencją.”.
Sąd Okręgowy w tak zilustrowanym stanie sprawy nie znalazł podstaw do uwzględnienia powództwa, przyjmując że:
- czysty (...) jest produktem wytwarzanym przy udziale dżdżownic, a nie człowieka, który nie jest producentem tego towaru,
- naturalny czysty (...) pochodzi wprost z natury - jest częścią przyrody i trafne są uwagi, że ludzie ani uruchomiona przez nich produkcja nie wytwarzają (...),
- (...) pochodzący bezpośrednio od dżdżownic zachowuje formę ziemistą i w tej formie może być np. podsuszony. Nie występuje natomiast naturalny płynny (...) zapakowany w butelce, gotowy do sprzedaży,
- istnieje definicja legalna kompostów wyprodukowanych z udziałem dżdżownic zawarta u w ustawie o nawozach i nawożeniu (nawozy organiczne),
- dżdżownice nie są zwierzętami hodowlanymi. Naczelny Sąd Administracyjny przesądził, że zamknięty katalog zwierząt gospodarskich (art. 2 ust. 1 pkt 15 ustawy o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich) wyklucza możliwość uznania odchodów dżdżownic za odchody zwierząt gospodarskich. B. nie jest zatem obornikiem traktowanym jako pojęcie normatywne (zob. wyrok (...)/12 i (...) 246/12),
- na etykiecie każdego produktu pozwanych pn. (...) widnieje zarazem jednoznaczna informacja, iż powstał on na bazie wermikompostu — produktu dżdżownic kalifornijskich,
- wprowadzane przez nich nawozy należą do nawozów organicznych ( (...) sp. z o.o. ) lub organiczno - mineralnych ( (...)),
- pozwani posiadają określone pozwolenia na wprowadzanie tego rodzaju nawozów do obrotu, udzielone przez (...),
- na wszystkie produkty pozwanej (...) sp. z o.o. (nawozy organiczne pn. (...)) posiadają świadectwa kwalifikacji do stosowania
w rolnictwie ekologicznym i z takim związana jest ich naturalność,
- pozwani na etykietach nawozów nie informują odbiorcy, że nawóz jest (...), wyraźnie wskazują, że nawóz został wyprodukowany na bazie wermikompostu-produktu dżdżownic kalifornijskich,
- pozwana spółka nie wprowadzała na rynek nawozu organicznego pod inną nazwą, niż wynikająca z pozwolenia. Nazwa handlowa stosowana na nawozach organicznych brzmi: (...) i wynika z treści udzielonych pozwoleń Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi nr 321/13. nr 322/13, nr 270/12. Taka nazwa widnieje zarówno w części prezentacyjnej, jak i informacyjnej etykiet nawozu, dwukrotnie powtórzona i wyodrębniona,
- oznaczenie „B. (...)” znajduje się w górnej prezentacyjnej części etykiety i tak zastosowane nie jest nazwą nawozu, ale elementem szaty graficznej. Oznaczenie „B. (...)” widnieje jedynie na frontowej stronie etykiety nawozu, wkomponowane w obraz, łącząc się motywem roślinnym. Ze względu na układ znaku, szczególne zestawienie barw (kolorystę: czerwony, biały, czarny, niebieski) oraz wrażenie, oznaczenie to uzyskało ochronę, wyróżniając (identyfikując) towary pochodzące od spółki (...). Oznaczenie to jest zarejestrowanym znakiem towarowym, na który pozwana uzyskała prawa ochronne na terenie kraju, a także międzynarodowe. Pozwana korzysta również z prawa ochronnego na znak towarowy (...). Nazwa nawozu, to „B. nawóz do roślin zielonych” - zgodnie z udzielonym zezwoleniem. Nazwa nawozu znalazła się na etykiecie.
- na etykiecie nawozu „B. nawóz do roślin zielonych” w części informacyjnej widnieje nazwa nawozu zgodnie z udzielonym pozwoleniem,
a zakres jego zastosowania oraz skład. Na etykiecie ww. nawozu informację: „Nawóz wyprodukowany na bazie wermikompostu - produktu dżdżownic kalifornijskich”. (...) jest nawozem organicznym w postaci płynnej, wyprodukowanym wyłącznie z substancji organicznej lub mieszanin substancji organicznej. Zawartość podstawowych składników odżywczych została potwierdzona badaniami ujętymi w opinii Instytutu (...), Nawożenia
i Gleboznawstwa w P. z dnia 15 października 2012 r., w której przesądzono, iż nawóz spełnia wymagania jakościowe określone dla nawozu organicznego w § 15 pkt rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 18 czerwca 2008 r. w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy
o nawozach i nawożeniu,
- nawozy strony pozwanej mają taki skład, jaki jest deklarowany na etykiecie,
- każda etykieta informuje o składzie i właściwościach produktu,
- pozwani nie sprzedają (...), a słowo (...) jest częścią znaku towarowego oraz częścią nazwy dla produktu, nie zaś samą nazwą,
- rynek konkurencji dla obu podmiotów nie jest tożsamy, gdyby oprzeć się na twierdzeniach samych powodów, bowiem powodowie, jak sami podnoszą produkują i sprzedają czysty (...) jako nawóz naturalny, co najwyżej rozcieńczony wodą, co nie powoduje zmiany kwalifikacji na nawóz organiczny,
a wprowadzenie do obrotu nie wymaga zezwolenia, natomiast pozwani produkują i wprowadzają na rynek nawozy organiczne lub organiczno-mineralne i w dodatku działają na rynku reglamentowanym,
- z powyższą oceną powodów nie należy jednak się zgodzić, bowiem poczynione ustalenia faktyczne i orzecznictwo sądów administracyjnych wskazuje, że w jednym jak i drugim przypadku mamy do czynienia z rynkiem nawozów organicznych, rynkiem reglamentowanym, a więc strony mogą być traktowane jako podmioty konkurencyjne, przy czym nie można zarzucić pozwanym naruszania reguł, norm i zasad wyznaczających uczciwe działanie na tym rynku.
Mając zatem na uwadze poczynione ustalenia faktyczne, wskazane przepisy, stanowisko doktryny, orzecznictwo sądów powszechnych i Sądu Najwyższego zdaniem Sądu Okręgowego nie ma możliwości przypisania pozwanej spółce bądź pozwanemu popełnienia czynu nieuczciwej konkurencji. Pozwani nie działają bezprawnie – legalnie wprowadzają produkty do obrotu, zgodnie z zezwoleniami, nie naruszają dobrych obyczajów, nie wprowadzają klientów w błąd, bowiem świadomy, przeciętny klient przy tak dokładnym opisie produktów pozwanych ma pełną wiedzę na temat towaru, jego właściwości
i zastosowania. Skład produktów jest zgodny z opisem na etykietach. Pozwani nie działają także nieuczciwie, nie konkurują nieuczciwie względem innych przedsiębiorców, w tym powodów.
Podstawą rozstrzygnięcia o kosztach był w tej sytuacji art. 98 k.p.c.
(uzasadnienie zaskarżonego wyroku – k. 1988 – 2023 verte)
Powodowie zaskarżyli opisany wyrok w całości apelacją, w której zarzucili:
- błędne zastosowanie art. 10 ust. 1 i 2 oraz art. 3 i art. 18 ustawy
o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji poprzez odmowę ich zastosowania,
- sprzeczne z prawdą przyjęcie założenia, że produkty pozwanych posiadają cechy zgodne z zezwoleniami Ministra z (...) i (...),
- błędne przyjęcie założenia, że znak towarowy zawierający nazwę rodzajową może być nanoszony na produkty nieodpowiadające tej nazwie,
- wkroczenie w kompetencje organów administracji państwowe poprzez zakwestionowanie poprawności prawnej sprzedaży produktów powodów,
- rażąco błędną interpretację przepisów ustawy o nawozach i nawożeniu,
- rażąco błędne zastosowanie wykładni z istniejącego orzecznictwa,
- zastosowanie na niekorzyść powodów nieistniejącego orzecznictwa administracyjnego,
- niepełne rozpoznanie powództwa,
- rozpoznanie niewniesionego powództwa,
- pominięcie istotnych dowodów w sprawie.
W konkluzji skarżący wnieśli o uchylenie zaskarżonego wyroku
i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania lub
o uznanie powództwa.
(apelacja – k. 2031 – 2039)
Pozwani w odpowiedzi na apelację wnieśli o jej oddalenie oraz zwrot kosztów, które ponieśli na tym etapie sporu.
(odpowiedź na apelację – k. 2085 – 2087)
Sąd Apelacyjny w Łodzi w poprzednim składzie wyrokiem z 3 marca 2020 r., sygn. akt I AGa 127/29 oddalił apelację oraz orzekł o kosztach postępowania.
(wyrok Sądu Apelacyjnego – k. 2175)
Sąd Najwyższy wyrokiem z 23 marca 2022 r., (...) 621/22 na skutek skargi kasacyjnej powodów od powyższego wyroku uchylił zaskarżony wyrok
i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu w Łodzi do ponownego rozpoznania
i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego
(wyrok SN – k. 2289).
W uzasadnieniu Sąd Najwyższy wyjaśnił, że:
1. Chybiony jest zarzut naruszenia art. 328 k.p.c. i to z dwóch niezależnych przyczyn. Zaskarżony wyrok został wydany 3 marca 2020 r. Uszło uwadze skarżącego, że od 7 listopada 2019 r. (zob. ustawę z dnia 4 lipca 2019 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw; Dz.U. z 2019 r., poz. 1469) art. 328 k.p.c. nie odnosi się już do treści uzasadnienia wyroku, ale reguluje kwestie dotyczące wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku (terminu wniesienia takiego wniosku, jego treści, odrzucenia wniosku itp.). Natomiast treść uzasadnienia wyroku sądu pierwszej instancji jest od 7 listopada 2019 r. uregulowana w art. 327
1 k.p.c. Przepisy te mają zastosowanie do uzasadniania wyroków wydanych po 7 listopada 2019 r., także w razie wszczęcia postępowania przed tym dniem (zob. art. 9 ust. 2 ustawy z 4 lipca 2019 r.). W przypadku wydania wyroku po 7 listopada 2019 r. nie jest więc możliwe skuteczne podniesienie zarzutu naruszenia art. 328 k.p.c. przez wadliwe sporządzenie uzasadnienia wyroku.
Co więcej, treść uzasadnienia wyroku sądu drugiej instancji jest obecnie w wyczerpujący sposób uregulowana w art. 387 § 2
1 k.p.c. Przepis ten
jest przepisem szczególnym względem art. 327
1 k.p.c. Nie jest wobec tego
możliwe zarzucanie uzasadnieniu wyroku sądu drugiej instancji naruszenia
art. 327
1 k.p.c., który odnosi się aktualnie tylko do uzasadnienia wyroku sądu pierwszej instancji. Sąd drugiej instancji może bowiem na tej płaszczyźnie dopuścić się jedynie naruszenia art. 387 § 2
1 k.p.c.
2. Nieuzasadniony jest także zarzut naruszenia art. 378 § 1 k.p.c. powiązany z zarzutem naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. Ten drugi przepis nie może mieć zastosowania w sprawie w kontekście wskazanym przez skarżących, co zostało już wyjaśnione. Skarżący upatrują natomiast naruszenia art. 378
§ 1 k.p.c. w nierozpoznaniu sprawy w granicach apelacji i zaniechaniu rozpoznania wszystkich wskazanych w apelacji zarzutów apelacyjnych. Odniesienie się osobno do każdego z zarzutów podniesionych w apelacji nie jest jednak bezwzględnym warunkiem prawidłowego rozpoznania sprawy przez
sąd drugiej instancji. Za wystarczające należy uznać odniesienie się do sformułowanych w apelacji zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one przez sąd drugiej instancji w całości rozważone przed wydaniem orzeczenia (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z 15 września 2016 r., I CSK 659/15; z 4 kwietnia 2018 r., V CSK 266/17; z 24 czerwca 2020 r., IV CSK 607/18). Sąd drugiej instancji jest bowiem sądem merytorycznym i jego rolą jest przede wszystkim dokonanie oceny zasadności powództwa, co oznacza wyjaśnienie
w uzasadnieniu wyroku podstawy faktycznej rozstrzygnięcia i kwalifikacji prawnej roszczenia.
Co prawda, art. 387 § 2
1 pkt 2 k.p.c. nakłada na sąd drugiej instancji obowiązek oceny poszczególnych zarzutów apelacyjnych, ale skarżący nie sformułował zarzutu naruszenia tego przepisu i to jeszcze w sposób mający wpływ na wynik sprawy (art. 398
3 § 1 pkt 2 k.p.c.). W aktualnym stanie prawnym nieprzedstawienie w uzasadnieniu wyroku sądu drugiej instancji oceny zarzutów apelacyjnych (wszystkich lub części) może być podnoszone jako zarzut naruszenia art. 387
1 § 2 pkt 2 k.p.c., a ponadto - w razie zaniechania ich zbadania - w ramach zarzutu naruszenia art. 378 § 1 k.p.c. w zw. z art. 387
1
§ 2 pkt 2 k.p.c.
W konsekwencji wadliwa konstrukcja uzasadnienia tego zarzutu skargi kasacyjnej uniemożliwia jego ocenę i ewentualne uwzględnienie.
3. Zgodnie z art. 398
3 § 3 k.p.c. podstawą skargi kasacyjnej nie mogą
być zarzuty dotyczące ustalenia faktów lub oceny dowodów. Sąd Najwyższy
jest bowiem związany ustaleniami faktycznymi stanowiącymi podstawę zaskarżonego orzeczenia (art. 398
13 § 2 k.p.c.). Zarzut skarżących sformułowany w pkt. 3 skargi kasacyjnej odnosi się wprost do ustaleń faktycznych. Skarżący zarzucają bowiem „pominięcie przy ocenie materiału dowodowego jego istotnej części (...), (stanowiącej) podstawę ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd
I instancji i przyjętych za własne przez Sąd II instancji, (...) albowiem Sąd (...) błędnie przyjął, iż (...)” (k. 2-3 skargi kasacyjnej). Tak skonstruowany zarzut, niezależnie od przywołanych w celu jego uzasadnienia przepisów, jest wymierzony w ustalenia faktyczne, na których został oparty zaskarżony wyrok. Ze względu na treść art. 398
3 § 3 k.p.c. i art. 398
13 § 2 k.p.c. taki zarzut kasacyjny nie może być skuteczny.
4. Zasadny jest natomiast zarzut naruszenia prawa materialnego, tj.
art. 10 ust. 1 u.z.n.k. w zw. z art. 3 ust. 1 i 2 u.z.n.k. Według art. 3
ust. 1 u.z.n.k. czynem nieuczciwej konkurencji jest działanie sprzeczne
z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta. Czynem tym jest w szczególności wprowadzające
w błąd oznaczenie towarów (art. 3 ust. 2 u.z.n.k.). Natomiast zgodnie z art. 10 ust. 1 u.z.n.k. czynem nieuczciwej konkurencji jest takie oznaczenie towarów lub usług albo jego brak, które może wprowadzić klientów w błąd co do pochodzenia, ilości, jakości, składników, sposobu wykonania, przydatności, możliwości zastosowania, naprawy, konserwacji lub innych istotnych cech towarów albo usług, a także zatajenie ryzyka, jakie wiąże się z korzystaniem
z nich. Powodowie zarzucają, że pozwani, oznaczając wprowadzane do obrotu towary (nawozy organiczne i organiczno-mineralne) określeniem (...), wprowadzają klientów w błąd przede wszystkim co do podstawowego składnika oferowanych nawozów.
Sąd Okręgowy przyjął, że (1) strony prowadzą działalność na tym samym rynku, (2) pozwani nie sprzedają (...), a słowo (...) jest częścią znaku towarowego oraz częścią nazwy dla towaru, nie zaś samą nazwą, (3) towary pozwanych mają taki skład, jaki jest deklarowany na etykiecie, informującej o składzie i właściwościach nawozu, (4) oznaczanie towarów pozwanych nazwą (...) nie wprowadza klientów w błąd, bowiem świadomy, przeciętny klient przy tak dokładnym opisie produktów pozwanych ma pełną wiedzę na temat towaru, jego właściwości i zastosowania (k. 22-23 uzasadnienia zaskarżonego wyroku). Sąd Apelacyjny podzielił to stanowisko, uznając, że Sąd I instancji prawidłowo zastosował przepisy u.z.n.k. i przyjmując, że oznaczenia towaru widniejące na opakowaniach nawozów wprowadzanych do obrotu przez pozwanych są prawidłowe i nie niosą za sobą ryzyka wprowadzenia klientów w błąd w rozumieniu art. 10 u.z.n.k. Przy czym, jak się wydaje, Sąd
II instancji stanął raczej na stanowisku, że nie ma ani legalnej, ani naukowej definicji (...) (k. 26-27 uzasadnienia).
5. Sądy meriti nie zdefiniowały rynku, na którym działają strony. Przy czym, co warto podkreślić, ryzyko wprowadzenia klientów w błąd nie jest wyłączone nawet w sytuacji, w której przedsiębiorstwa nie działają na tym samym obszarze i w tej samej lub podobnej sferze produkcji, usług i handlu (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 19 marca 2004 r., IV CSK 157/03). Sądy nie wskazały jednak, kto jest potencjalnym odbiorcą oferowanych przez strony towarów, uwzględniając ich przeznaczenie, zakres zastosowania, sposób dystrybucji, dostępność, cenę itp. Określenie rynku determinuje natomiast krąg potencjalnych odbiorców towarów, a więc podmiotów, które mogą zostać wprowadzone w błąd przez określone oznaczanie towarów. Krąg ten został określony przez oba Sądy w sposób niezwykle lakoniczny, sprowadzający się do abstrakcyjnego - nieskonkretyzowanego w okolicznościach sprawy - pojęcia konsumenta.
6. Rację ma Sąd Okręgowy, że – przy założeniu, iż nabywcami towarów oferowanych przez strony są konsumenci, a nie np. przedsiębiorcy prowadzący działalność w sferze sadownictwa i ogrodnictwa – oceniając, czy oznaczenie danego towaru wprowadza w błąd (ryzyko konfuzji) konieczne jest odwołanie się do modelu przeciętnego konsumenta. Model ten nie jest ustalany w oparciu
o metodę empiryczną (statystyczną, socjologiczną), ale normatywną, tj. przez skonstruowanie zobiektywizowanego, abstrakcyjnego modelu przeciętnego nabywcy towaru, ustalonego wyłącznie w drodze interpretacji prawnej (zob.
w szczególności wyrok (...) z 16 czerwca 1998 r.,-G. S. i T., C-210/96).
Model przeciętnego konsumenta powinien być dostosowany od okoliczności konkretnej sprawy. Chodzi bowiem o to, aby przy ustalaniu ryzyka kontuzji uwzględniać przeciętnego konsumenta, któremu dany towar jest oferowany (por. wyrok Sądu Najwyższego z 23 kwietnia 2008 r., III CSK 377/07, OSNC 2009, nr 6, poz. 88). Pojęcie przeciętnego konsumenta zostało przy tym zdefiniowane w art. 2 pkt 8 ustawy z 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 2070). Przepis ten stanowi, że przeciętny konsument to konsument, który jest dostatecznie dobrze poinformowany, uważny i ostrożny. Oceny dokonuje się z uwzględnieniem czynników społecznych, kulturowych, językowych i przynależności danego konsumenta do szczególnej grupy konsumentów, przez którą rozumie się dającą się jednoznacznie zidentyfikować grupę konsumentów, szczególnie podatną na oddziaływanie praktyki rynkowej lub na produkt, którego praktyka rynkowa dotyczy, ze względu na szczególne cechy, takie jak wiek, niepełnosprawność fizyczna lub umysłowa.
Sądy meriti takiego modelu nie skonstruowały. Nie jest bowiem jasne, jakie - w ocenie Sądów obu instancji - cechy powinien mieć nabywca towarów oferowanych przez strony. Stąd też przyjęcie, że oznaczanie przez pozwanych towarów w sposób kwestionowany przez powodów nie wprowadza w błąd nabywców o niesprecyzowanych bliżej cechach, jawi się jako całkowicie arbitralne.
7. Argumentacja Sądu Okręgowego, wyjaśniająca dlaczego - mimo że towary oferowane przez pozwanych nie są (...) i nie zawierają (...) - oznaczanie ich z użyciem określenia (...) nie rodzi ryzyka kontuzji, nie jest klarowna. Wydaje się, że Sąd I instancji stanął na stanowisku, iż oznaczanie towaru w ten sposób nie wprowadza w błąd, ponieważ (1) użycie określenia (...) nie wskazuje, że tak oznaczony towar jest (...) lub zawiera substancję o takiej nazwie, a poza tym (2) opis towaru na jego etykiecie (opakowaniu) jest rzetelny, wyczerpująco informuje o składzie
i właściwościach z nawozu, co oznacza, że klient ma pełną wiedzę na temat towaru, jego właściwości i zastosowania.
Tezy te budzą zasadnicze zastrzeżenia i to z kliku względów. Po pierwsze, oznaczenie towaru przy użyciu określenia (...), co do zasady, sugeruje, że towar ten jest (...) lub co najmniej zawiera składnik (substancję)
o tej nazwie i to w ilości w istotny sposób wpływającej na właściwości tego towaru. Nazwa produktu może bowiem przekazywać informację o jego składzie. Brak jest tego rodzaju okoliczności w sprawie, które prowadziłyby do wniosku, że w odniesieniu do nawozów oferowanych przez pozwanych jest inaczej,
a element nazwy towaru, czyli (...) nie jest nośnikiem informacji o jego składzie. Użycie takiego określenia może więc wprowadzać klientów w błąd, jeżeli - jak uznał Sąd Okręgowy - oferowane przez pozwanych nawozy nie zawierają (...).
Po drugie, takiego sposobu oznaczenia towaru nie sanuje umieszczenie na opakowaniu (etykiecie) nawozu prawdziwej i wyczerpującej informacji o jego składzie. Sąd Okręgowy zdaje się przyjmować, że adekwatny w okolicznościach sprawy model przeciętnego konsumenta zakłada, iż konsument (1) zapozna się ze składem nabywanego nawozu i (2) na tej podstawie będzie potrafił ocenić, że towar przez niego nabywany nie jest (...) i nie zawiera tej substancji. Te założenia wykluczają ryzyko kontuzji.
Model przeciętnego konsumenta zakłada, iż jest to konsument poinformowany, uważny i ostrożny. Nie oznacza to jednak, że w każdym przypadku można od takiego konsumenta wymagać, aby zapoznał się ze składem nabywanego towaru (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 22 stycznia
2010 r., V CSK 192/09). Wszystko zależy od rodzaju danego towaru
i okoliczności jego nabycia. Inny poziom ostrożności wymagany jest od konsumenta wówczas, gdy nabywa towar o niewielkiej wartości, dobrze znany, nabywany niemal codziennie, w typowych okolicznościach. Inna ocena będzie wymagana wówczas, gdy towar jest drogi, nietypowy, nabywany rzadko lub
w nietypowych okolicznościach. Istotny jest też na tej płaszczyźnie aspekt czasu. Odmiennie trzeba będzie ocenić sytuację, gdy konsument dysponuje w zasadzie nieograniczonym czasem na zapoznanie się z cechami danego towaru, opiniami o nim, porównaniem go z innymi itp. - jak to ma miejsce przy zakupach przez internet. Inaczej - gdy zakup jest dokonywany szybko (pod wpływem impulsu)
i brak jest możliwości wnikliwego zapoznania się z informacjami o danym towarze (por. wyrok Sądu Najwyższego z 4 marca 2014 r., III SK 34/14 i tam powołane orzecznictwo oraz m.in. wyroki (...): z 10 października 2007 r., B. & O., T-460/05, pkt 33; z 17 marca 2004 r., E. I., T-183/02 i T-184/02, pkt 68). Z uwagi na to, że Sądy meriti nie wskazały, jakie cechy ma
w okolicznościach sprawy typowy, przeciętny nabywca nawozów oferowanych przez strony, a więc w istocie nie zdefiniowały właściwych kryteriów oceny ryzyka konfuzji z perspektywy konsumenta, nie można przyjąć, że wykluczenie tego ryzyka jest trafne.
Poza tym podanie informacji o składzie towaru na jego opakowaniu nie wyklucza jednak wprowadzenia konsumenta w błąd, jeżeli inne elementy opakowania sugerują, że towar ten ma inny skład lub właściwości. Informacja
o składzie towaru - nawet zawierająca prawdziwe i wyczerpujące informacje - może nie mieć mocy skorygowania w dostatecznym stopniu mylnego lub niejednoznacznego wrażenia w odniesieniu do cech towaru, jakie na konsumencie wywarły pozostałe elementy składające się na opakowanie towaru, tj. wygląd, opis lub graficzne przedstawienie określonego składnika. Ocena, czy dane oznaczenie towaru rodzi ryzyko konfuzji co do jego składu wymaga analizy ogółu poszczególnych elementów składających się na opakowanie towaru celem ustalenia, czy przeciętny, odpowiednio poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny konsument może zostać wprowadzony w błąd co do obecności
w składzie danej substancji. W tym celu należy wziąć pod rozwagę
w szczególności użyte wyrażenia i obrazy oraz rozmieszczenie, wielkość, kolor, czcionkę, język, składnię i interpunkcję poszczególnych elementów umieszczonych na opakowaniu (por. w szczególności wyrok (...) z 4 czerwca 2015 r., T., C-195/14). Innymi słowy, konieczna jest całościowa analiza oferowanego towaru, a nie jedynie konstatacja, że informacja o jego składzie umieszczona na opakowaniu jest prawdziwa i wyczerpująca. Istotne jest także to, w jaki sposób sporne nawozy są przez konsumentów nabywane i jaki jest wymagany od konsumenta w tej sytuacji stopień ostrożności. Analizy tych elementów w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku zabrakło.
Po trzecie, założenie, że konsument po lekturze informacji dotyczącej składników nawozu oferowanego przez pozwanych będzie w stanie samodzielnie rozstrzygnąć, czy nabywany przez niego towar zawiera (...) nie wytrzymuje konfrontacji ze stanem faktycznym. Sąd Okręgowy zrelacjonował liczne opinie biegłych oraz przebieg wielu toczących się między stronami sporów sądowych, koncentrujących się przecież wokół tego, czym jest (...), a także jakie substancje mogą być określane tym mianem zarówno na płaszczyźnie językowej, jak i nauk ścisłych (biologii, chemii). Nie ulega zatem wątpliwości, że jest to pojęcie sporne i niejednoznaczne, jeżeli nawet biegli dochodzą w tym zakresie
do rozbieżnych wniosków. Skoro tak, to trudno wymagać od przeciętnego konsumenta - niedysponującego przecież, w przeciwieństwie do biegłych, wiadomościami specjalnymi (art. 287 § 1 k.p.c.) - aby potrafił na podstawie składu danego towaru ocenić, czy ma do czynienia z (...).
8. Co więcej, mimo werbalnego podzielenia stanowiska Sądu Okręgowego, wydaje się, że Sąd Apelacyjny przedstawił nieco inną argumentację co do niewprowadzania konsumentów w błąd. Sąd II instancji przyjął (chociaż stanowisku w tym zakresie daleko do precyzji), że zakres pojęcia (...) jest na tyle niejasny, iż wyklucza to stwierdzenie wprowadzenia konsumentów
w błąd przez oznaczanie towarów z wykorzystaniem tego określenia. Nieco upraszczając, można stanowisko to sprowadzić do tezy, że skoro nie wiadomo, czym jest (...), to oznaczanie w ten sposób nawozów przez pozwanych jest uprawnione.
Takie ujęcie pozostaje jednak w sprzeczności z oceną Sądu Okręgowego, który w sposób stanowczy przyjął, że pozwani nie oferują (...). Poza tym Sąd Apelacyjny pominął wnioski wynikające z wydanego w innym sporze między stronami wyroku Sądu Najwyższego z 12 grudnia 2008 r., II CSK 387/08.
W uzasadnieniu tego wyroku Sąd Najwyższy jednoznacznie stwierdził, że pojęcie (...) ma ustalone znaczenie. Przyjmuje się mianowicie, że biohumus, określany też jako humus biologiczny, kompost koprolitowy czy wermikompost, jest nawozem uzyskiwanym z odchodów dżdżownicy po przetworzeniu substancji organicznej w specjalnych łożach. Mając na uwadze naturalną ewolucję języka nie można oczywiście wykluczyć, że teza ta po 14 latach nie jest już aktualna, ale w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku brak argumentacji
w tym zakresie.
Sąd Najwyższy w wyroku z 12 grudnia 2008 r., II CSK 387/08, wskazał też, że prawo używania nazwy rodzajowej (...) zależy od tego, czy produkt ma w składzie (...) i czy słowo to może wprowadzać w błąd co do składu nawozu. Nie można zakazać używania nazwy (...), jeśli informacja o składzie towaru jest zgodna ze stanem rzeczywistym i nie wprowadza w błąd klienta, który jest uważny i świadomy swoich wyborów.
Z drugiej strony, jeżeli nazwa (...) ma charakter rodzajowy, to może być używana przez wszystkich przedsiębiorców, którzy (...) (a więc substancję odpowiadającą przyjętej wyżej definicji) wprowadzają do obrotu. Pogląd ten Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym skargę kasacyjną w pełni podziela.
Poza tym, uznanie stanowiska Sądu Apelacyjnego za trafne (przyjęcie, że pojęcie (...) nie ma w zasadzie ustalonego znaczenia), co pozwalałoby pozwanym na oznaczanie towarów z wykorzystaniem tego określenia, przesuwałoby spór między stronami na inną płaszczyznę. Konieczne byłoby bowiem rozważenie, czy kwestionowane oznaczanie towarów nie wprowadza
w błąd klientów nie co do składu nawozów oferowanych przez pozwanych (niezależnie do tego, jakie substancje wchodzą w ich skład), ale ze względu na oznaczanie towarów w sposób sugerujący, że zawierają tą samą substancję
(a więc mają te same właściwości, przeznaczenie itp.) co nawozy oferowane przez powodów, oznaczane w podobny sposób. Innymi słowy należałoby poddać analizie, czy pozwani nie popełniają czynu nieuczciwej konkurencji przez oznaczanie towarów w sposób zbliżony do towarów powodów, mimo tego, że skład nawozów oferowanych przez obie strony jest inny. Na tym polu
w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku brak jednak ustaleń faktycznych
i stosownych wywodów prawnych.
9. Z tych względów, Sąd Najwyższy na podstawie art. 398
15 § 1 k.p.c. uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu w Łodzi do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.
(uzasadnienie wyroku SN – k. 2289 verte – 2295 verte)
Po ponownym rozpoznaniu sprawy, podzielając – o czym była już mowa, ustalenia faktyczne Sądu a quo, Sąd Apelacyjny ustalił dodatkowo, co następuje.
Powód M. Z. (1), jako rolnik w działach specjalnych produkcji rolnej, uzyskuje w łożach hodowlanych dżdżownic nieprzetworzony (...). M. Z. (1) nie figuruje w (...) jako przedsiębiorca ani faktycznie nie działa na rynku zbytu gotowych nawozów. Nie posiada zezwoleń na wprowadzanie nawozów do obrotu (przesłuchanie M. Z. (1) – k. 1961 – 1968).
Pozwani nie prowadzą produkcji rolniczej i nie wprowadzają do obrotu czystego wermikompostu, a produkują nawóz organiczny stanowiący przetworzoną postać wermikompostu. Pozwani są przedsiębiorcami. Pozwani posiadają stosowne pozwolenia na wprowadzanie takiego nawozu do obrotu. Hodowla dżdżownic u pozwanych służy celom produkcji nawozów pochodzenia zwierzęcego i jako taka jest ewidencjonowana wg. Kodu (...) 20.15.Z (wypis z KRS – k. 68 – 71 i decyzje administracyjne – k. 72 – 104).
M. Z. (1), biorąc pod uwagę możliwe rynki stwarzające stan konkurencji, nie spotyka się z pozwanymi:
- terytorialnie, ani na rynku wewnętrznym rolniczym, ani na rynku zewnętrznym hurtowym i detalicznym;
- asortymentowo, bowiem produkuje czysty wermikompost w łożach, a nie gotowy produkt w postaci ekstraktu na jego bazie, taki jak wyprowadzany do obrotu przez pozwanych;
- regulacyjnie, gdyż M. Z. (1) działa na rynku nie reglamentowanym pozwoleniem administracyjnym, a pozwani działają na rynku reglamentowanym pozwoleniem administracyjnym;
- fiskalnie, gdyż działalność M. Z. (1) jest opodatkowana podatkiem rolnym i preferencyjna stawka podatku VAT, a pozwani płacą podatek dochodowy CIT i obrotowy.
Rynki, na których działają pozwani i M. Z. (1) są rozłączne.
(okoliczności niesporne lub niezaprzeczone)
Powód Z. Z. (1) działa pod firmą (...) i wprowadza faktycznie do obrotu na ten sam reglamentowany rynek nawozów swoje produkty. Powód Z. Z. spotyka się zatem z pozwanymi terytorialnie, asortymentowo oraz fiskalnie. W tym aspekcie Z. Z. (1) i pozwani działają na wspólnym rynku (okoliczności niesporne).
Z. Z. (1) nie przedstawił dowodu na okoliczność posiadania stosownych zezwoleń, wymaganych ustawą o nawozach i nawożeniu, zatem regulacyjnie rynki, na których działają strony są rozłączne (okoliczności niezaprzeczone).
W praktyce produkty Z. Z. (1) i pozwanych są dostępne głównie na rynku indywidualnego konsumenta, mającego charakter rynku amatorskiego. Są dostępne w wielkopowierzchniowych sklepach budowlano – ogrodniczych oraz marketach na terenie całego kraju. Raczej nie są dostępne na rynku profesjonalnym. Obie firmy są największymi podmiotami oferującymi na tym rynku przetworzony wermikompost (opinia pisemna biegłego sądowego P. C. (1) – k. 2721 – 2726, okoliczność niezaprzeczona).
Nadal nie ma definicji naukowej, ani legalnej pojęcia (...). Jest definicja naukowa wemikompostu, jako efektu przejścia, w określonych warunkach, przez układ pokarmowy dżdżownic, różnych materiałów organicznych (opinia pisemna biegłej sądowej B. D. (1) – k. 1539 – 1549 i opinia ustna z rozprawy z dnia 19 listopada 2018 r. – k. 1843 akt).
Od lat 90. XX w., kiedy pojawił się pomysł wprowadzania efektu przejścia, w określonych warunkach, przez układ pokarmowy dżdżownic, różnych materiałów organicznych, do obrotu, (...) jawi się jako nazwa handlowa. Gdy wermikompost stał się przedmiotem obrotu, zaistniała potrzeba poprawienia jego cech użytkowych, aby był wygodniejszy w stosowaniu, szczególnie na rynku amatorskim. Do sprzedaży jest oferowany produkt, określany (...), który jest wcześniej poddawany różnym ekstrakcjom. Nie ma żadnych regulacji prawnych i naukowych, które wskazywałyby do jakiego momentu przetworzony (głównie rozcieńczony) pierwotny materiał, jest nim nadal. Nie ma żadnych regulacji prawnych i naukowych, które wskazywałyby, która metoda ekstrakcji jest najwłaściwsza i pozwala uznać, że mamy nadal do czynienia z materiałem wyjściowym. Nie ma żadnych regulacji prawnych i naukowych, które wskazywałyby, jaki skład chemiczny powinien mieć wprowadzany do obrotu produkt określany, jako (...).
Ani Z. Z., ani pozwani nie wprowadzają czystego wermikompostu do obrotu. Obie strony produkują nawozy na bazie wermikompostu. Z. Z. (1) stosuje inne metodę ekstrakcji niż pozwani.
Z. Z. (1) stosuje dwie metody: podsuszanie i wyciągi wodne, uzyskane wskutek przemywania/wymywania materiału wyjściowego.
(opinia pisemna biegłego sądowego P. C. (1) – k. 2721 – 2726).
Pozwani stosują metodę ługowania, która jest zgodna z przepisami prawa. Stosuje się ją, aby nie zachodziły procesy fermentacyjne, dające tzw. efekt wybuchu butelki. Nie ma powszechnie przyjętego kryterium, że więcej niż 50% rozcieńczenia wyjściowego produktu decyduje o tym, iż produkt nie może być nazwany dla celów handlowych (...).
(opinia ustna biegłego sądowego P. C. (1) – k. 2806 – 2807).
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.
I. Apelacja jest bezzasadna i podlega oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.
1. Zaznaczyć przy tym należy, że Sąd Apelacyjny podziela pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w uchwale z dnia 31 stycznia 2008 r. w sprawie III CZP 49/07 (OSNC 2008/6/55), że sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. W związku z tym dla postępowania apelacyjnego znaczenie wiążące mają tylko takie uchybienia prawu procesowemu, które zostały przedstawione w apelacji i nie są wyłączone spod kontroli sądu odwoławczego na podstawie przepisu szczególnego. Takim przepisem jest art. 380 k.p.c., przewidujący, że sąd drugiej instancji na wniosek strony – a więc nigdy z urzędu – rozpoznaje również te postanowienia sądu pierwszej instancji, które nie podlegają zaskarżeniu w drodze zażalenia, a miały wpływ na wynik sprawy.
2. Przedmiotowa sprawa jest sprawą gospodarczą i podlega – niezależnie od podstawowych rygorów, szczególnym rygorom procesowym, na co zwrócił uwagę powodom Sąd Apelacyjny w tym składzie na rozprawie w dniu 7 grudnia 2022 r. – k. 2348 akt. W szczególności pouczono powodów w trybie art. 5 k.p.c. o obowiązku dowodzenia zgodnie z art. 232 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c., o wyjątkowym charakterze działania sądu z urzędu w trybie art. 232 zd. 2 k.p.c. i potrzebie ustanowienia zawodowego pełnomocnika procesowego z uwagi na skomplikowany charakter sprawy.
Powodowie wbrew pouczeniu nie ustanowili takiego pełnomocnika, nie zgłosili żadnych wniosków dowodowych i nie skonkretyzowali zarzutów swojej apelacji, co wynika z całego dalszego postępowania, a w szczególności z treści pisma powodów z dnia 9 stycznia 2023 r. – k. 2356 – 2368 akt).
II. Sąd drugiej instancji, wobec treści uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego z dnia 23 marca 2022 r. w sprawie II CSKP 621/22, będąc związanym argumentacją prawną w trybie art. 398
20 k.p.c., z urzędu przeprowadził dowód z opinii innego biegłego sądowego na okoliczności wskazane przez Sąd Najwyższy. Żadnej innej aktywności procesowej z urzędu nie było potrzeby podejmować, szczególnie w świetle postawy strony powodowej, dodatkowo apelującej w sprawie.
1. Dokonując oceny wydanej w tym trybie pisemnej i ustnej opinii biegłego P. C. (1), Sąd Apelacyjny miał na uwadze dotychczasowy materiał dowodowy zebrany w sprawie zgodnie z zasadą bezpośredniości postępowania, wyrażoną w art. 235 § 1 k.p.c. W tym trybie – mimo obszerności akt sądowych, zawierających często zresztą powtarzane dokumenty i wiele opinii prywatnych wydanych na zlecenie jednej lub drugiej strony – została jedynie wydana wcześniej pisemna opinia prof. B. D. (1), uzupełniona opinią ustną na rozprawie w dniu 19 listopada 2018 r. oraz materiałami w postaci dokumentów z Instytutu (...) w P. – k. 1838 – 1841.
W apelacji powodów nie został sformułowany żaden konkretny zarzut pod adresem opinii, podobnie jak wobec wszystkich poczynionych ustaleń faktycznych Sądu a quo, poza ogólnikowym stwierdzeniem, że Sąd Okręgowy „pominął istotne dowody w sprawie”. Ponadto w tej sprawie żaden sąd, włączając w to Sąd Najwyższy, nie skorzystał z możliwości, jakie daje art. 278
1 k.p.c. A zatem w istocie materiał z wiadomości specjalnych w rozumieniu art. 278 k.p.c. pochodzić mógł do chwili wydania opinii przez biegłego P. C. (1) jedynie z opinii prof. B. D. (1).
2. Biegły P. C. (1) wydał w tej sprawie dwie opinie, które dość zasadniczo różnią się pomiędzy sobą. W opinii pisemnej biegły dość zdecydowanie zaprezentował swój pogląd na temat tego, co jest (...), pogląd o tym, że według niego powodowie produkują (...), a pozwani nie i wskazani kryterium rozcieńczenia wodą, jako decydującego o zakwalifikowaniu. To podejście biegłego do spornych kwestii uległo złagodzeniu w trakcie przesłuchania na rozprawie w dniu 8 kwietnia 2024 r.
I tak, przede wszystkim biegły wycofał się z koncepcji, że stopień rozcieńczenia produktu wyjściowego decyduje o tym, czy coś jest (...), czy też nie. Biegły podkreślił, że była to jego autorska próba uporządkowania sytuacji. W konsekwencji wobec upadku tego kryterium musiała upaść ocena, że Z. Z. (1) produkuje (...), a pozwani nie z uwagi na stopień rozcieńczenia. Biegły przyznał, że produkty obu stron są jedynie na bazie wermikompostu i stanowią produkt przetworzony.
Po drugie, biegły również wycofał się z kategorycznej opinii, że metoda ekstrakcji wodą (stosowana przez Z. Z.) nie pozbawia (...) najcenniejszych właściwości, tj. istnienia mikroorganizmów, a metoda ługowania (stosowana przez pozwanych) zabija te mikroorganizmy, choć powoduje powstawanie kwasów humusowych. Biegły nie podał żadnych konkretnych argumentów w tym zakresie, w szczególności nie był w stanie wskazać jaka ilość oraz jakie mikroorganizmy giną w przypadku obu ekstrakcji, jakie nie giną i jakie przechodzą w tzw. formę przetrwalnikową.
Ostatecznie biegły w obu przypadkach podzielił w tym zakresie stanowisko biegłej B. D. (1) i nie zakwestionował treści dokumentów z Instytutu (...) w P., do których odwoływała się biegła. Podzielił również, przewijające się w opinii biegłej B. D., poglądy prof. S., autora jednej z opinii prywatnych.
W ocenie Sądu Apelacyjnego te wszystkie okoliczności skutkowały przyjęciem, że ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji dokonane zgodnie z opinią biegłej B. D. (1) były prawidłowe, a w istocie biegły P. C. (1) w opisanej części ich nie zakwestionował.
Dotyczy to także samej definicji, zarówno naukowej, jak i legalnej pojęcia (...). Biegły wprost napisał w pierwszej opinii, że takich definicji nie ma, a on sam traktuje to jako nazwę handlową, tyle, że jednocześnie utożsamił ją z pojęciem wermikompostu. W tym zakresie Sąd ad quem nie akceptuje opinii biegłego P. C., gdyż jest ona sprzeczna z materiałem dowodowym zebranym w sprawie, głównie właśnie w postaci opinii biegłej B. D. (1). Wydaje się, że również Sąd Najwyższy nie miał podstaw, aby przyjmować, wbrew tej opinii, tożsamość pojęcia (...) i wemikompost, co ma jednak drugorzędne znaczenie, wobec faktu, że żadna ze stron nie wprowadza czystej postaci odchodów dżdżownic po przetworzeniu substancji organicznej w specjalnych łożach do obrotu.
3. W pozostałym zakresie, tj. w zakresie odnoszącym się do rynków, na których działają obie strony sporu, Sąd odwoławczy wykorzystał opinię biegłego P. C. (1), gdyż koresponduje ona w pełni z innym materiałem zebranym w sprawie. Poczynione w tym zakresie dodatkowe ustalenia jedynie porządkują stan faktyczny i akcentują okoliczności mające istotne znaczenie dla sprawy.
4. Sąd Apelacyjny oddalił wnioski dowodowe pozwanych dotyczące konfrontacji obu biegłych sądowych, dopuszczenia dowodu z dodatkowej opinii biegłej B. D. (1), gdyż wszystkie okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia w sprawie w rozumieniu art. 227 k.p.c. zostały wyjaśnione.
Natomiast dowód z kolejnej prywatnej opinii, wykonanej na zlecenie pozwanych, nie mógł stanowić dowodu zastępującego dowód z opinii biegłego sądowego. To samo dotyczy przeprowadzenia dowodu z zeznań świadka w osobie autora tej opinii. Instytucja zeznań świadka w polskiej procedurze cywilnej jest zarezerwowana wyłącznie na okoliczności faktyczne, a świadek miałby zeznawać na okoliczności zarezerwowane wyłącznie dla biegłego sądowego. A jak wskazano wcześniej, dowód taki był zbędny.
III. Nie doszło do zarzucanego w apelacji powodów nierozpoznania istoty sprawy.
Jak przyjmuje się powszechnie, nierozpoznanie istoty sprawy polega na pominięciu przez sąd pierwszej instancji podstawy roszczenia, przesłanek stanowiących o jego istnieniu, poprzez oparcie rozstrzygnięcia na nietrafnym zarzucie, np. braku legitymacji czynnej. Pojęcie nierozpoznania istoty sprawy interpretowane jest jako wadliwość rozstrzygnięcia polegająca na wydaniu przez sąd pierwszej instancji orzeczenia, które nie odnosi się do tego, co było przedmiotem sprawy, bądź na zaniechaniu zbadania materialnej podstawy żądania albo merytorycznych zarzutów strony z powodu bezpodstawnego przyjęcia, że istnieje przesłanka materialnoprawna lub procesowa unicestwiająca roszczenie (zob. post. SN z 27.6.2014 r., V CZ 45/14, L.). Wyjaśnieniem pojęcia „nierozpoznanie istoty sprawy" zajmował się Sąd Najwyższy w wielu orzeczeniach. W wyroku z 12.2.2002 r. sąd uznał, że do nierozpoznania istoty sprawy dochodzi wówczas, gdy rozstrzygnięcie sądu pierwszej instancji nie odnosi się do tego, co było przedmiotem sprawy, gdy zaniechał on zbadania materialnej podstawy żądania albo merytorycznych zarzutów strony, bezpodstawnie przyjmując, że istnieje przesłanka materialnoprawna lub procesowa unicestwiająca roszczenie (zob. wyr. SN z 12.2.2002 r., I CKN 486/00, L.; post. SN z: 4.9.2014 r., II CZ 41/14, L.; 27.6.2014 r., V CZ 41/14, L.; 4.9.2014 r., II CZ 43/14, L. i inne).
W innym orzeczeniu Sąd Najwyższy stwierdził, że oceny, czy sąd pierwszej instancji rozpoznał istotę sprawy, dokonuje się na podstawie analizy żądań pozwu i przepisów prawa materialnego stanowiącego podstawę rozstrzygnięcia, nie zaś na podstawie ewentualnych wad postępowania wyjaśniającego (zob. wyr. SN z 22.4.1999 r., II UKN 589/98, L.). Ostatecznie Sąd Najwyższy przyjmuje, że nierozpoznanie istoty sprawy zachodzi wówczas, gdy sąd pierwszej instancji: 1) rozstrzygnął nie o tym, co było przedmiotem sprawy; 2) zaniechał w ogóle zbadania materialnej podstawy żądania; 3) pominął całkowicie merytoryczne zarzuty zgłoszone przez stronę; 4) rozstrzygnął o żądaniu powoda na innej podstawie faktycznej i prawnej niż zgłoszona w pozwie; 5) nie uwzględnił (nie rozważył) wszystkich zarzutów pozwanego dotyczących kwestii faktycznych, czy prawnych rzutujących na zasadność roszczenia powoda (post. SN z 26.11.2012 r., III SZ 3/12, L.; por. też: post. SN z: 9.11.2012 r., IV CZ 156/12, L.; 23.11.2012 r., niepubl.; 19.12.2012 r., II CZ 141/12, L.; 15.2.2013 r., I CZ 186/12, L.).
Sąd ad quem stwierdza, że żadna z możliwych, a opisanych powyżej sytuacji, nie zachodzi w przedmiotowym stanie faktycznym.
IV. Pozostałe zarzuty apelacji powodów w postaci:
- błędnego przyjęcie założenia, że znak towarowy zawierający nazwę rodzajową może być nanoszony na produkty nieodpowiadające tej nazwie,
- wkroczenia w kompetencje organów administracji państwowe poprzez zakwestionowanie poprawności prawnej sprzedaży produktów powodów,
- rażąco błędnej interpretację przepisów ustawy o nawozach i nawożeniu,
- rażąco błędnego zastosowanie wykładni z istniejącego orzecznictwa,
- zastosowanie na niekorzyść powodów nieistniejącego orzecznictwa administracyjnego,
nie mogą być przedmiotem szczegółowej analizy z uwagi na ich ogólnikowość.
Niezależnie od tego trzeba wskazać, że Sąd Okręgowy nie wkroczył w żadnej mierze w kompetencje organów administracji państwowe poprzez zakwestionowanie poprawności prawnej sprzedaży produktów powodów. Sąd a quo nie podjął żadnych decyzji w tym przedmiocie, wypowiedział się jedynie w zakresie zgłoszonych roszczeń cywilnoprawnych.
Nie wiadomo, o jakie „istniejące orzecznictwo” powodom chodzi, nawet nie wiadomo z jakiej dziedziny.
Nie poczyniono założenia, że znak towarowy zawierający nazwę rodzajową może być nanoszony na produkty nieodpowiadające tej nazwie.
V. Zarzuty naruszenia prawa materialnego.
Apelacja zawiera zarzuty naruszenia art. 10, 3 oraz 18 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, t. j. Dz.U. 2022.1233 z dnia 9.06.2022 r. Nie są one trafne z następujących przyczyn.
1. Klauzula generalna art. 3 ust. 1 ustawy stanowi, że czynem nieuczciwej konkurencji jest działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta. Natomiast w ust. 2 następuje jej sprecyzowanie poprzez wskazanie, że czynami nieuczciwej konkurencji są w szczególności: wprowadzające w błąd oznaczenie przedsiębiorstwa, fałszywe lub oszukańcze oznaczenie pochodzenia geograficznego towarów albo usług, wprowadzające w błąd oznaczenie towarów lub usług, naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa, nakłanianie do rozwiązania lub niewykonania umowy, naśladownictwo produktów, pomawianie lub nieuczciwe zachwalanie, utrudnianie dostępu do rynku, przekupstwo osoby pełniącej funkcję publiczną, a także nieuczciwa lub zakazana reklama, organizowanie systemu sprzedaży lawinowej, prowadzenie lub organizowanie działalności w systemie konsorcyjnym oraz nieuzasadnione wydłużanie terminów zapłaty za dostarczane towary lub wykonane usługi.
Sąd Okręgowy szeroko cytował orzecznictwo i poglądy doktryny na temat tego przepisu, zatem jedynie syntetycznie należy przypomnieć, że uznanie działania za czyn nieuczciwej konkurencji
warunkowane jest kumulatywnym spełnieniem przesłanek:
• czyn ma charakter konkurencyjny;
• narusza lub zagraża interesowi innego przedsiębiorcy lub klienta
• jest bezprawny, tj. sprzeczny z prawem lub dobrymi obyczajami.
Działanie konkurencyjne musi być:
• wyłącznie zewnętrzne, adresowane do innych uczestników wymiany rynkowej, mające na celu zdobycie klientów dla oferowanych przez nich towarów przez zwiększenie własnej efektywności gospodarczej bądź osłabienie cudzej;
• celowe;
• ukierunkowane jest na wzmocnienie bądź utrzymanie pozycji rynkowej przedsiębiorcy, który niekoniecznie musi mieć świadomość skutków jakie rzeczywiście może wywrzeć;
• przewidywanie przezeń możliwości naruszenia interesów innych przedsiębiorców pozostaje bez znaczenia.
Zagrożenie interesów musi mieć charakter bezpośredni i realny, muszą one być zdolne wywierać wpływ na innych przedsiębiorców-konkurentów (albo na konsumentów), niekorzystnie oddziaływać na ich sytuację, naruszając ich interesy gospodarcze. Ponadto:
• decyduje sposób, w jaki działanie konkurenta jest odbierane przez potencjalnych adresatów
• obowiązek wskazania i udowodnienia naruszenia lub zagrożenia jego interesów gospodarczych, a także winy naruszyciela (odszkodowanie) obciąża – co do zasady - występującego z zarzutem nieuczciwej konkurencji.
Naruszenie prawa odnosi się do bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa: m.in. ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji; o przeciwdziałaniu praktykom monopolistycznym; o ochronie dóbr osobistych; prawa własności; prawa autorskiego, ochrony konsumentów oraz kodeksu karnego.
Naruszenie dobrych obyczajów obejmuje normy moralne i zwyczajowe stosowane w działalności gospodarczej. Przy czym decyduje całokształt okoliczności, zwłaszcza cel, użyte środki i konsekwencje przedsiębranych działań. Czyn sprzeczny z prawem może, ale nie musi być zarazem sprzeczny z dobrymi obyczajami. Musi być odczytywane w ujęciu ekonomiczno-funkcjonalnym, przywiązującym wagę nie do przestrzegania dobrych obyczajów w ogóle lecz do zachowania przedsiębiorców w działalności gospodarczej.
Sprzeczność z dobrymi obyczajami, jako klauzula generalna, podlega ocenie sądu z punktu widzenia treści, motywów i celu działania konkurencyjnego. Obiektywnie niezgodne z dobrymi obyczajami są działania (lub zaniechania) sprzeczne ze zwyczajami uznanymi przez daną społeczność, obowiązującymi w określonym środowisku.
Art. 3 ust. 1 u.z.n.k. stanowi wskazówkę definicyjną dla czynów uznawanych za nieuczciwe – funkcja definiująca, oraz uzupełnia katalog czynów niedozwolonych wyliczonych w części szczegółowej ustawy w ten sposób, iż w przypadku gdy przy wykonywaniu działalności gospodarczej dojdzie do popełnienia czynu nieujętego przepisami, a jednocześnie zakłócającego uczciwe stosunki rynkowe, wówczas podstawę jego oceny stanowić może samodzielnie art. 3 ust. 1 – funkcja uzupełniająca (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 r., I CSK 433/28, LEX nr 2763400).
2. Z kolei przepis art. 10 tejże ustawy, kreuje samodzielny czyn nieuczciwej konkurencji polegający na zakazie wprowadzania w błąd.
Zgodnie z tym przepisem czynem nieuczciwej konkurencji jest takie oznaczenie towarów lub usług albo jego brak, które może wprowadzić klientów w błąd co do pochodzenia, ilości, jakości, składników, sposobu wykonania, przydatności, możliwości zastosowania, naprawy, konserwacji lub innych istotnych cech towarów albo usług, a także zatajenie ryzyka, jakie wiąże się z korzystaniem z nich. Czynem nieuczciwej konkurencji jest również wprowadzenie do obrotu towarów w opakowaniu mogącym wywołać skutki określone w ust. 1, chyba że zastosowanie takiego opakowania jest uzasadnione względami technicznymi.
Ochrona przed wprowadzeniem w błąd zapewniana jest tam, gdzie ma miejsce komunikacja rynkowa, tj. informowanie o pochodzeniu towarów, usług, ich cechach etc. Prawidłowa komunikacja rynkowa jest bazą racjonalnych, rzeczowo uzasadnionych wyborów, podejmowanych z pełną świadomością.
Samo wprowadzenie w błąd definiuje się jako wywołanie u kogoś nieprawdziwego wyobrażenia o jakimś fragmencie postrzeganej rzeczywistości, które prowadzi do ograniczenia swobody decyzji, zaciemnienia orientacji w ofercie rynkowej, a w konsekwencji prowadzi do decyzji w oparciu o fałszywe wyobrażenia.
3. Skutkiem spełnienia opisanych powyżej przesłanek jest zastosowanie art. 18 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, który przewiduje, że przedsiębiorca, którego interes został zagrożony lub naruszony, może żądać: zaniechania niedozwolonych działań; usunięcia skutków niedozwolonych działań; złożenia jednokrotnego lub wielokrotnego oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie; naprawienia wyrządzonej szkody, na zasadach ogólnych; wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści, na zasadach ogólnych; zasądzenia odpowiedniej sumy pieniężnej na określony cel społeczny związany ze wspieraniem kultury polskiej lub ochroną dziedzictwa narodowego - jeżeli czyn nieuczciwej konkurencji był zawiniony.
4. W ustalonym stanie faktycznym, różniącym się od stanu faktycznego przyjętego przez Sąd Okręgowy, powództwo M. Z. (1) jest niezasadne wobec pozwanych już tylko i wyłącznie z braku spełnienia przesłanki konkurencyjności, albowiem rynki, na których działają pozwani i M. Z. (1) są rozłączne. Sąd pierwszej instancji, mimo poczynienia pewnych ustaleń, ostatecznie nie dostrzegł tego, że M. Z. (1) jest rolnikiem i nie wyprowadził z tego należytych wniosków dla oceny jurydycznej jego roszczeń.
Tymczasem brak jest w relacji tego powoda z pozwanymi uczestnictwa we wspólnym rynku, jakimkolwiek rozumianym. Nie ma zatem sytuacji spełnienia kumulatywnie wszystkich przesłanek czynu nieuczciwej konkurencji, czy to z art. 10, czy art. 3 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, albowiem nie ma przesłanki konkurencyjności.
Niezależnie od tego powództwo M. Z. jest bezzasadne także z innych przyczyn, tożsamych dla roszczeń Z. Z. (1).
5. Należy podzielić ocenę Sądu Okręgowego, że nie zostały spełnione inne przesłanki warunkujące uznanie zachowania się pozwanych za czyn nieuczciwej konkurencji, choć w relacji ze Z. Z. (1) pozwani konkurują na tym samym rynku.
5.1. Przede wszystkim pozwani nie naruszają prawa, w tym art. 10 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, prawa administracyjnego, ochrony konsumentów czy własności intelektualnej, w zakresie wprowadzania w błąd. Kryteria wprowadzenia w błąd stanowią system ruchomy, który jest określany przez wyważenie interesów przedsiębiorców, konsumentów oraz ogółu uczestników rynku. Ponieważ pozwani działają na rynku amatorskim, konsumenckim należy mieć na uwadze miernik ryzyka konfuzji w postaci przeciętnego konsumenta.
Definicja normatywna przeciętnego konsumenta znajduje się w art. 2 pkt 8 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, tj. Dz.U. 2023.845. Przeciętny konsument jest: dostatecznie dobrze poinformowany, uważny i ostrożny, oceny dokonuje się z uwzględnieniem czynników społecznych, kulturowych, językowych, przynależy do szczególnej grupy, przez którą rozumie się dającą się jednoznacznie zidentyfikować grupę konsumentów, szczególnie podatną na oddziaływanie praktyki rynkowej lub na produkt, którego praktyka ta dotyczy ze względu na szczególne cechy, takie jak wiek, niepełnosprawność fizyczna lub umysłowa. W ocenach uczciwości praktyk rynkowych powinny być uwzględniane czynniki kulturowe, językowe, społeczne, które ad casum mogą modyfikować obraz przeciętnego konsumenta – nie ma jednej paneuropejskiej matrycy dla oceny uczciwości praktyk handlowych, choć ta definicja uwzględnia unijny dorobek orzeczniczy.
W kolejnych orzeczeniach TS ukształtował i utrwalił się model właśnie konsumenta dostatecznie dobrze poinformowanego, uważnego i ostrożnego (wyrok ETS z 2/02/1994 r. C-315/92 C.; wyrok ETS z 6/07/1995 r. C-470/93 Mars; wyrok ETS z 16/07/1998 r. C-210/96 G. S. z uwzględnieniem czynników społecznych, kulturowych, językowych; wyrok ETS z 26/11/1996 r. C-313/94 G. (oznaczenie cotonelle); wyrok ETS z 13/01/2000 r. C-220/98 (...) (oznaczenie lifting). Jeżeli konsument należy do grupy szczególnie podatnej na nieuczciwe praktyki handlowe – ze względu na wiek, łatwowierność bądź niepełnosprawność fizyczną lub umysłową – oddziaływanie należy oceniać z punktu widzenia przeciętnego członka tej grupy (wyrok ETS z 16/05/1989 r. C-382/87 B.).
Test przeciętnego konsumenta nie jest testem statystycznym, choć jeżeli sędzia krajowy uzna to za konieczne, może przeprowadzić postępowanie dowodowe w postaci ekspertyzy biegłego lub ankiety konsumenckiej (wyrok ETS z 16/07/1998 r. C-210/96). W tym zakresie strona powodowa nie wykazała żadnej inicjatywy dowodowej.
Wobec braku legalnej i naukowej definicji pojęcia (...), nie ma wzorca, do którego można byłoby się odnieść, a zatem odbiorcy towaru – konsumenci nie mogą mieć oczekiwania, że produkt oferowany przez pozwanych posiada jakieś szczególne, charakterystyczne tylko dla (...) właściwości. Nikt nie wie bowiem dokładnie czym jest (...). Jak wynika z materiału dowodowego sprawy odbiorcami nawozów pozwanych są amatorzy, indywidualni hodowcy roślin, a zatem osoby nieprzypadkowo dokonujące zakupów, jeśli nawet w marketach, mający pewną wiedzę na temat hodowli roślin.
Jak trafnie wskazała w swojej opinii biegła B. D. (1), co w zasadzie potwierdził biegły P. C. (1), słowo (...) sugeruje jedynie, że produkt jest związany z czymś naturalnym, dającym życie. Występuje w nim bardzo popularny przedrostek „bio”, podobnie, jak przedrostek „eko”, sugerujący związek z przyrodą. Konsument kupujący produkty pozwanych poszukuje zatem tego rodzaju substancji, a ponieważ produkty wprowadzane do obrotu przez pozwanych są wytworzone na bazie naturalnych odchodów dżdżownic kalifornijskich, poddanych wcześniej jedynie procesowi ługowania, klient – konsument amator otrzymuje oczekiwany produkt. Towary pozwanych nie są wyłącznie wynikiem sztucznych procesów chemicznych, zachodzących w zakładach przemysłowych. Popularność produktów pozwanych (silna pozycja na rynku przez ponad 25 lat) wskazuje, że oczekiwania konsumentów są zrealizowane, nie mogą czuć się wprowadzeni w błąd.
W konsekwencji oznaczanie tym pojęciem produktów pozwanych nie wprowadza nikogo w błąd, w szczególności w zestawieniu z prawdziwą informacją znajdującą się na opakowaniu, że produkty są wykonane na bazie wermikompostu, co dla – nawet indywidualnego amatorskiego hodowcy roślin – powinno być czytelne. Informacja znajdująca się na etykiecie niczego nie musi sanować, gdyż (...) nie jest konkretnie zdefiniowanym tworem.
Reasumując, pozwani nie wprowadzają uczestników rynku w błąd ani co do pochodzenia towaru, ani co do istotnych cech tego towaru.
5.2.
Zachowanie pozwanych nie jest również sprzeczne z dobrymi obyczajami. Obiektywnie niezgodne z dobrymi obyczajami są działania (lub zaniechania) sprzeczne ze zwyczajami uznanymi przez daną społeczność, obowiązującymi w określonym środowisku. Powodowie nie powoływali się na takie okoliczności. Wyklucza taką ocenę fakt, że pozwani od ponad 25 lat funkcjonują z powodzeniem na rynku.
5.3. Powodowie nie sprostali także obowiązkowi wykazania naruszenia lub zagrożenia swoich interesów gospodarczych. M. Z. (1) działa na innym rynku niż pozwani, a Z. Z. (1) wprowadza do obrotu także przetworzony wermikompost. Ponadto Z. Z. (1) z powodzeniem funkcjonuje na rynku również od wielu lat, będąc obok pozwanych największym podmiotem oferującymi na rynku przetworzony wermikompost. Nie zostało wykazane żadnym dowodem, że zachowania pozwanych mają bezpośredni i realny wpływ na pogorszenie się sytuacji finansowej firmy (...).
5.4. Nie zostało zarzucone, a tym bardziej udowodnione przez stronę powodową, że pozwani popełniają czynu nieuczciwej konkurencji przez oznaczanie towarów w sposób zbliżony do towarów Z. Z. (1), dlatego też nie zostały poczynione w tym zakresie żadne ustalenia faktyczne, a zatem i na tym polu brak jest możności uwzględnienia powództwa.
VI. Koszty postępowania apelacyjnego i kasacyjnego.
O kosztach obu postępowań rozstrzygnięto zgodnie z art. 98 i 98
1 k.p.c. albowiem pozwani wygrali w całości postępowanie apelacyjne oraz kasacyjne. Na zasadzone koszty złożyło się jedynie wynagrodzenie pełnomocnika pozwanych.
(...)
(...)
(...)
Hasła tematyczne: Nieuczciwa konkurencja
881 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 6 czerwca 2024 r.
- Portal: 4 listopada 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.