Poniedziałek Wydanie nr 30

Sygnatura akt
I AGa 266/24
Sąd
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Wydział
I Wydział Cywilny
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
12 stycznia 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie uchylone
Opublikowano w portalu
15 października 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Upadłości i restrukturyzacje
Spółki i zarządy
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
© autorzy OpenStreetMap

Upadłości i restrukturyzacje

Upadłość spółki nie odbiera wspólnikowi prawa do odszkodowania na jej rzecz, wyrok uchylony

Pełnomocnik syndyka, adwokat A. B., nie zdążył wnieść skargi na decyzję urzędu celno-skarbowego, więc WSA ją odrzucił, a zobowiązanie na 6.866.838 zł trafiło na listę wierzytelności.

Rozstrzygnięcie
Orzeczenie uchylone
Sąd
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, I Wydział Cywilny
Sygnatura
I AGa 266/24

Dla firm: Wspólnik zachowuje legitymację do powództwa z art. 295 § 1 k.s.h. także po ogłoszeniu upadłości spółki, bo utrata zarządu dotyczy upadłego, a nie wspólnika. Sąd drugiej instancji podkreślił, że syndyk nie dochodził odszkodowania od własnego pełnomocnika.

Konieczność umieszczenia na liście nie wynikała z zasadności zobowiązana, lecz z tego, że pełnomocnik syndyka nie zaskarżył tej decyzji nie wykonując ciążącego na nim zobowiązaną.

Z uzasadnienia, Sąd Apelacyjny we Wrocławiu

Treść orzeczenia około 14 minut czytania

Sygn. akt I AGa 266/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 12 stycznia 2026 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: SSA Zbigniew Woźniak

Sędziowie: SSA Dariusz Kłodnicki

SSA Sławomir Jurkowicz

po rozpoznaniu w dniu 12 stycznia 2026 r. we Wrocławiu

na posiedzeniu niejawnym

sprawy z powództwa P. P.

przeciwko A. B.

o zapłatę

na skutek apelacji powódki

od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu

z dnia 28 maja 2024 r. w sprawie sygn. akt X GC 485/23

uchyla zaskarżony wyrok w całości i przekazuje sprawę Sądowi Okręgowemu we Wrocławiu do ponownego rozpoznania pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego .

Uzasadnienie

Sąd Okręgowy we Wrocławiu wyrokiem z dnia 28 maja 2024 r. oddalił powództwo wspólnika spółki (...) sp. z o.o. w upadłości z siedzibą we B. o zapłatę przeciwko pozwanemu, który, według twierdzeń pozwu, miał wyrządzić spółce szkodę.

Wydając zaskarżony wyrok Sąd ustalił, że powódka jest wspólnikiem upadłej spółki. Po ogłoszeniu upadłości syndyk zlecił pozwanemu wykonującemu zawód adwokata zaskarżenie skargą do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego decyzji Naczelnika (...) Urzędu Celno-Skarbowego ustalającej zobowiązanie upadłej spółki na kwotę 6.866.838 zł. Na skutek uchybienia przez pozwanego terminu do wniesienia skargi, skarga została przez Wojewódzki Sąd Administracyjny odrzucona. To skutkowało uprawomocnieniem się decyzji i koniecznością uwzględnienia na liście wierzytelności wierzytelności w kwocie 6.866.838 zł. Zdaniem powódki niewykonanie przez pozwanego zobowiązania do zaskarżenia decyzji wyrządziło spółce szkodę w ww. kwocie, ponieważ decyzja była nieprawidłowa.

Sąd Okręgowy oddalił powództwo opierając swe rozstrzygnięcie wyłącznie na dwóch argumentach. Po pierwsze, z chwilą ogłoszenia upadłości wspólnik traci legitymację do wystąpienia z powództwem, o którym mowa w art. 295§1 k.s.h, a co za tym idzie powódka będąca wspólnikiem po ogłoszeniu upadłości spółki nie miała legitymacji do dochodzenia odszkodowania na rzecz spółki. Po drugie, z uwagi na wykładnię systemową, biernie legitymowanym w sprawie z powództwa z art. 295§1 k.s.h. są podmioty wskazane w art. 292 i 293 k.s.h. (osoby biorące udział w organizacji spółki lub osoby wchodzące w skład organów spółki). Pozwany nie wchodził w skład organów spółki. Pozwany był pełnomocnikiem syndyka.

Apelację od ww. wyroku wniosła powódka zaskarżając wyrok w całości i zarzucając w sposób wskazany w apelacji (K-275).

W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o jej oddalenie (K-438).

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja zasługuje na uwzględnienie.

Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy. Powtarzanie tych ustaleń nie było konieczne i Sąd Apelacyjny, przy zastosowaniu art. 387 § 2

1 pkt 1 k.p.c., władny był poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje w całości za własne. Sąd Okręgowy, przy prawidłowych ustaleniach, przeprowadził błędną wykładnię przepisów prawa i dokonał ich wadliwego zastosowania.

W ocenie Sądu Apelacyjnego wszystkie przyjęte przez Sąd pierwszej instancji założenia stanowiące podstawę do oddalenia powództwa są błędne. Nie uwzględniają przyczyn, dla których ustawodawca wprowadził w przepisie art. 295§1 k.s.h. uprawienie do wystąpienia przez wspólnika z powództwem odszkodowawczym na rzecz spółki. Pomijają również istotę postępowania upadłościowego, która wiąże się z utratą prawa do zarządu majątkiem upadłego, a nie prawa wspólnika do majątku spółki. Ogłoszenie upadłości spółki nie pozbawia wspólnika prawa do wystąpienia z powództwem, o którym mowa w art. 295§1 k.s.h. Biernie legitymowanym w sprawie z powództwa z art. 295§1 k.s.h. jest każdy, kto jest stroną stosunku prawnego, na podstawie którego jest zobowiązany do naprawienia spółce szkody.

Przed przejściem do rozważań należy poczynić jedno merytoryczne zastrzeżenie. Sąd Apelacyjny uwzględniając apelację przesądza, że zaistniało zdarzenie, z którym ustawodawca wiąże odpowiedzialność odszkodowawczą pozwanego. Przedmiotem wyroku Sądu Apelacyjnego nie jest przesądzenie kwestii istnienia związku przyczynowego między niezaskarżeniem decyzji w sprawie określenia zobowiązań upadłej spółki a szkodą oraz samej szkody wyrządzonej spółce. Tymi przesłankami Sąd pierwszej instancji się nie zajmował oddalając powództwo przy założeniu braku legitymacji czynnej i biernej po stronie powódki i pozwanego.

Odnosząc się do pierwszego z powodów oddalenia powództwa, mianowicie utraty legitymacji wspólnika z chwilą ogłoszenia upadłości spółki, poglądy Sądu Okręgowego oraz poglądy innych sądów, w tym Sądu Najwyższego, powołane w jego uzasadnieniu są chybione.

Powództwo z art. 295§ k.s.h. jest powództwem wspólnika na rzecz spółki i ma służyć ochronie jego praw majątkowych, które są naruszane przez zaniechanie ze strony organów uprawnionych do reprezentacji spółki do dochodzenia odszkodowania na rzecz spółki. W przypadku wyrządzenia spółce szkody przed osoby trzecie wspólnik nie ma bezpośredniej samodzielnej legitymacji do dochodzenia naprawienia szkody na własną rzecz, ponieważ w czasie istnienia stosunku spółki nie sposób ustalić jaka jest realna (ekonomiczna) wartości jego udziału, a co za tym idzie i strata w przypadku zaniechań w dochodzeniu odszkodowania. Taką wartość można ustalić dopiero dzieląc majątek wspólników w procesie likwidacji spółki (art. 286§1 k.s.h.). Do tej chwili nie można ustalić jaką konkretnie wartość przedstawia udział wspólnika. Samo zaś zaniechanie dochodzenia odszkodowania nie prowadzi do likwidacji spółki. Mimo zaniechania spółka może nadal funkcjonować. Stąd ustawodawca przyznaje wspólnikowi samodzielną materialną i procesową legitymację do dochodzenia odszkodowania za szkodę wyrządzoną spółce nie na własną rzecz lecz na rzecz spółki, ponieważ pośrednio w przyszłości może to decydować o wartości jego prawa w podziale majątku spółki.

Niewątpliwie zaniechanie przez organy uprawnione do reprezentacji spółki dochodzenia roszczeń odszkodowawczych na rzecz spółki pośrednio uszczupla wartości udziału wspólnika, stąd powództwo opisane w art. 295§1 k.s.h., tj. powództwo wspólnika na rzecz spółki przeciwko osobie zobowiązanej do naprawienia szkody.

Wbrew temu co przyjął Sąd Okręgowy i sądy w powołanych w jego uzasadnieniu wyrokach, przepis art. 144 p.u., który miałby stanowić podstawę do utraty legitymacji dla wspólnika do wystąpienia z powództwo z art. 295§1 k.s.h. po ogłoszeniu upadłości spółki, nie może być interpretowany w oderwaniu od przepisu art. 61 p.u. i art. 75 ust. 1 p.u.

Zgodnie z przepisem art. 61 p.u., z dniem ogłoszenia upadłości majątek upadłego staje się masą upadłości, która służy zaspokojeniu wierzycieli upadłego. Z mocy art. 75 ust. 1 p.u., z dniem ogłoszenia upadłości upadły traci prawo zarządu oraz możliwość korzystania z mienia wchodzącego do masy upadłości i rozporządzania nim. Zgodnie zaś z art. 144 ust. 1 p.u., po ogłoszeniu upadłości postępowania sądowe, administracyjne lub sądowoadministracyjne dotyczące masy upadłości mogą być wszczęte i prowadzone wyłącznie przez syndyka albo przeciwko niemu

W każdym z tym przepisów jest mowa o upadłym. To majątek upadłego staje się masą upadłości. To upadły traci zarząd swoim majątek, czego logiczną konsekwencją jest treść art. 144 ust. 1 p.u., który oznacza, że po ogłoszeniu upadłości za upadłego działa syndyk.

Żaden z tych przepisów nie mówi o wspólniku. Z chwilą ogłoszenia upadłości majątek wspólnika, nie staje się masą upadłości, wspólnik nie traci zarządu swoim majątkiem, a treść art. 144 ust. 1 p.u. nie pozbawia wspólnika prawa do wystąpieniu z powództwem na rzecz upadłej spółki w celu pośredniej ochrony jego własnego majątku.

Przyjęcie koncepcji zaprezentowanej przez Sąd Okręgowy jest nielogiczne i pozbawione racjonalności. Celem postępowania upadłościowego jest maksymalnie wysokie spieniężanie aktywów masy upadłości, co prowadzi do maksymalizacji zaspokojenia wierzycieli. Pozbawienie wspólnika prawa do dochodzenia odszkodowania na rzecz spółki w przypadku zaniechania dochodzenia tego odszkodowania przez syndyka tylko dlatego, że ogłoszono upadłości spółki jest oczywiście nielogiczne i nieracjonalne.

Najlepszym przykładem wadliwości tego podglądu jest analizowana sprawa. W tej sprawie syndyk nie wystąpił przeciwko swojemu pełnomocnikowi o naprawie szkody wyrządzonej spółce przez nie wniesienie skargi od decyzji organu podatkowego. Skoro pełnomocnik syndyka, działając w jego imieniu, usiłował wnieść skargę na decyzję organu podatkowego, to należy przyjąć, że był przekonany o jej zasadności. Dlaczego zatem w tej sprawie syndyk nie pozwał swojego pełnomocnika o naprawienie szkody wyrządzonej spółce? Przecież zamierzał skarżyć decyzję, a na skutek odrzucenia skargi, syndyk był zmuszony ująć w liście wierzytelności wierzytelność na kwotę 6.866.838 zł. W tej sprawie syndyk zamiast zadbać o interes upadłej spółki swoją biernością pozbawił spółkę możliwości naprawienia wyrządzonej jej szkody.

Twierdzenie, że w takiej sytuacji powódce nie przysługuje prawo do wystąpienia z powództwem, o którym mowa w art. 295§1 k.s.h. jest oczywiście sprzeczne z ratio legis tego przepisu. Sprzeczne jest również z treścią art. 61, art. 71 ust. 1 i art. 144 ust. 1 p.u. Te przepisy dotyczą upadłego, masy upadłości i dochodzenia roszczeń w imieniu masy i na rzecz masy upadłości. Wspólnik mimo ogłoszenia upadłości nadal zachowuje samodzielną legitymację materialną i procesową do dochodzenia odszkodowania na rzecz spółki za szkodę spółce (tak też Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 6 kwietnia 2018 r., III CSK 317/17).

Przechodząc do drugiego argumentu powołanego na uzasadnienie oddalenia powództwa sprowadzającego się do stwierdzenia, że powództwo z art. 295§1 k.s.h. może być skierowane wyłącznie wobec członków organów spółki – ten podgląd również należy uznać za wadliwy.

W literaturze (M. Michalski (w:), Kodeks spółek handlowych. Komentarz. Red. A. Kidyba, Warszawa 2018, komentarz do art. 295 teza 1) wyrażono pogląd, że actio pro socio jest mechanizm zmierzających do wytoczenia powództwa o odszkodowanie z art. 292 i 293 k.s.h., a co za tym idzie ogranicza się wyłącznie do sytuacji wskazanych w art. 292 i 293 k.s.h. i może byś skierowane wyłącznie przeciwko podmiotom wskazanym w tych przepisach (osoba biorąca udział w tworzeniu spółki, członek zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej oraz likwidator), co miałby być uzasadnione wykładnią systemową.

W ocenie Sądu Apelacyjnego powyższy pogląd jest błędny z kilku powodów.

Stosowanie wykładni systemowej możliwe jest wtedy, gdy wykładnia językowa nie daje jednoznacznych wskazań. Nie ma potrzeby do sięgania do wykładni systemowej jeśli treść normy prawnej jest jasna. Sięganie w takim przypadku do dodatkowych metod wykładni jest nadinterpretacją i wypacza sens normatywny przepisu prawa.

Clara non sunt interpretanda. Paragraf 1 tego przepisu przyznaje wspólnikowi legitymację do dochodzenia roszczenia odszkodowawczego na rzecz spółki, w przypadku gdy spółka nie wytoczy powództwa o jej naprawienie w terminie jednego roku od zdarzenia wyrządzającego szkodę. W żadnej części redakcji tego przepisu ustawodawca nie nawiązuje do przepisów art. 292 i 293 k.s.h. i nie zawęża zbioru podmiotów biernie legitymowanych do osób wskazanych w art. 292 i 293 k.s.h. Treść art. 295§1 k.s.h. jest jasna – wspólnikowi przysługuje prawo do domagania się odszkodowania na rzecz spółki wobec każdego, kto spółce wyrządził szkodę we wszystkich możliwych zdarzeniach, z którymi ustawodawca wiąże odpowiedzialność odszkodowawczą.

O odmienności regulacji wskazane w ww. przepisach świadczy fakt, że każdy z tych przepisów (art. 292, 293 i 295 k.s.h.) wskazuje na inną hipotezę i podstawy odpowiedzialności. Art. 292 k.s.h. wprowadza odpowiedzialność osób biorących udział w tworzeniu spółki wobec spółki. Art. 293 k.s.h. statuuje odpowiedzialności członków organów spółki wobec spółki. Każdy z tych dwóch przepisów samodzielnie kreuje zdarzenie, z którym ustawodawca wiąże odpowiedzialność odszkodowawczą.

Oczywistym jest, że przepisy art. 292 i 293 k.s.h. nie są jedynymi przepisami, które kreują odpowiedzialność odszkodowawczą wobec spółki osób trzecich. Oczywistą podstawą odpowiedzialności są również przepisy Kodeksu cywilnego przewidujące odpowiedzialność deliktową (art. 415 i n. k.c.) oraz kontraktową (art. 471 i n. k.c.). Odpowiedzialność odszkodowawcza wobec spółki może być zatem oparta na różnych podstawach prawnych. Konieczność wprowadzenia do Kodeksu art. 292 i 293 wynika wyłącznie z tego, że opisywane w nich zdarzenie są ściśle związane z korporacyjną naturą spółki.

Tymczasem przepis art. 295§1 k.s.h. służy innemu celowi – ten przepis nie służy wprowadzeniu dodatkowego zdarzenia, z którym ustawodawca wiąże odpowiedzialność odszkodowawczą. Jego zadaniem jest ochrona praw wspólnika w przypadku zaniechania przez spółkę dochodzenia odszkodowania za szkodę wyrządzoną jakimkolwiek zdarzeniem, z którym ustawodawca wiąże taką odpowiedzialność.

Jak już wskazano w uzasadnieniu, ten przepis służy ochronie praw wspólnika, które są pośrednio naruszane przez zaniechanie dochodzenia przez spółkę roszczeń odszkodowawczych. Wspólnik w czasie trwania stosunku spółki nie może dochodzić na swoją rzecz odszkodowania wyrządzonego spółce, ponieważ dopiero z chwilą jej likwidacji powstaje po jego stronie roszczenie o wypłatę wartości udziału (art. 286 k.s.h.).

Za przyjętą wykładnią przemawia również to, że ograniczenie legitymacji biernej powództwa wspólnika do zdarzeń i osób wskazanych w art. 292 i 293 k.s.h. czyniłoby ochronę wspólnika czysto iluzoryczną.

Po pierwsze, zawężenie zdarzenia, na którym może być oparte powództwo, do zdarzeń opisanych w art. 292 i 293 k.s.h. oznaczałoby, że wspólnik jest pozbawiony jakiejkolwiek ochrony, w sytuacji gdy organy spółki są bierne w dochodzeniu roszczeń odszkodowawczych na podstawie przepisów ogólnych (np. art. 415, 471 k.c.).

Po drugie, przyjęcie, że co prawda wspólnik może we wszystkich przypadkach wyrządzenia spółce szkody wystąpić z powództwem, tyle że krąg podmiotów biernie legitymowanych ograniczony jest do osób wskazanych w art. 292 i 293 k.s.h. (ten pogląd jest nielogiczny, ponieważ te przepisy dotyczą konkretnego zdarzenia związanego ze stosunkiem korporacyjnych a nie odpowiedzialnością kontraktową, czy też deliktową) mogłoby czynić tą ochronę pozorną w przypadku, gdy osoby wskazane w tym przepisie był by niewypłacalne. Doszłoby do nielogicznych i nieracjonalnych skutków takiej wykładni w sytuacji, w której sprawca szkody jest wypłacalny, zaś członek organu spółki niewypłacalny. Przy takim błędnym założeniu wspólnik mógłby pozwać za szkodę wyrządzoną spółce przez wypłacalną osobę trzecią wyłącznie niewypłacalne osoby wskazane w art. 292 i 293 k.s.h. Nielogiczność i nieracjonalność ww. poglądu nie wymaga dalszego komentarza. Jego przyjęcie czyniłoby iluzoryczną obronę wspólnika.

Prawidłowa wkładania przepisu art. 295§1 k.s.h. sprowadza się do tezy, zgodnie z którą wspólnik, w sytuacji wskazanej w tym przepisie, może wytoczyć powództwo o naprawienie spółce szkody wobec każdego, kto ponosi za nią odpowiedzialność niezależnie od zdarzenia, z którym ustawodawca wiąże odpowiedzialność odszkodowawczą wobec spółki.

Prezentowanej przez Sąd Apelacyjny wykładni art. 295§1 k.s.h. nie stoi na przeszkodzie treść pozostałych jednostek redakcyjnych tego przepisu. Art. 295§2 i 3 k.s.h. pełnią funkcję procesową zabezpieczającą pozwanego przed bezzasadnymi powództwami i kosztami procesu nimi wywołanymi (podobnie jak regulacja kaucji aktorycznej z art. 1119 i n. k.p.c.). Zaś przepis art. art. 295§4 k.s.h. rozszerza zakres odpowiedzialności pozywającego wspólnika nie tylko na koszty procesu lecz także na szkodę wyrządzoną wniesieniem powództwa. Każda z tych jednostek dotyczy innej kwestii i nie podważa tez o generalnych charakterze przepisu art. 295§1 k.s.h. Ochrona osób trzecich przed nieuzasadnionym powództwami wspólników odbywa się w wykorzystaniem regulacji z art. 295§2-4 k.s.h. Tak ukształtowana ochrona osób trzecich jest wystarczająca. Wykładnia art. 295§1 k.s.h. zaprezentowana przez Sąd Okręgowy pozbawia wspólnika ochrony jego praw.

Tezę przedstawioną przez Sąd Apelacyjny potwierdza orzecznictwo Sądu Najwyższego (postanowienie z dnia 6 kwietnia 2018 r. III CSK 317/17 i powołane w nim inne orzeczenia), w którym Sąd Najwyższy stwierdził, że prawo żądania przez wspólnika sp. z o.o. na podstawie art. 295 § 1 k.s.h. naprawienia szkody wyrządzonej spółce stanowi jego uprawnienie organizacyjne współtworzące udział. Legitymacja ta ma charakter formalny i materialny, a legitymowany w ten sposób podmiot („wspólnik” przypis SA), nie będąc stroną stosunku prawnego, którego dotyczy sprawa, może żądać jego ochrony, ustalenia lub ukształtowania niezależnie od uprawnień strony tego stosunku, gdyż ma własny interes prawny w jego szeroko rozumianej ochronie.

Sąd Apelacyjny podkreśla, że z wskazanego wyżej orzeczenia wynika, iż ochrona może być realizowana wobec strony stosunku prawnego, mimo że wspólnik nie jest stroną tego stosunku. Jest oczywistym, że chodzi o stronę zobowiążą wobec spółki do naprawienia szkody. Ochrona jest realizowana przez wierzyciela wobec dłużnika, a co za tym idzie powództwo o naprawienie spółce wyrządzonej jej szkody może być wytoczone przez wspólnika bezpośrednio przeciwko każdemu, kto jest zobowiązany do jej naprawienia.

Ze względu na łączący wspólnika stosunek członkostwa, wspólnik ma własny interes prawny w domaganiu się sądowej ochrony praw podmiotowych przysługujących spółce.

Potwierdzenie tej tezy można również znaleźć w wypowiedziach doktryny. Przykładowo M. Goszczyk (w:), Kodeks spółek handlowych. Komentarz. Red. A. Opalski, Warszawa 2018, teza II A 1 i powołana tam literatura, który opowiada się za szerokim zastosowaniem powództwa z art. 295§1 k.s.h. wobec każdego, kto jest stroną stosunku prawnego, z mocy którego jest zobowiązany do naprawienia spółce szkody.

Reasumują, ogłoszenie upadłości spółki nie pozbawia wspólnika prawa do wytoczenia powództwa, o którym mowa w art. 295§1 k.s.h. Powództwo może być wytoczone wobec każdego, kto ponosi odpowiedzialność wobec spółki na podstawie wszystkich możliwych zdarzeń statuujących odpowiedzialność odszkodowawczą.

W niniejszej sprawie oddalenie powództwa oparte zostało na błędnych założeniach koncentrujących się na ocenie jedynie jednej przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej, tj. zdarzeniu, z których ustawodawca wiąże odpowiedzialność odszkodowawczą. Poza rozważaniami Sądu I instancji pozostawała kwestia istnienia związku przyczynowego między zdarzeniem (nieskutecznym zaskarżeniem decyzji organu podatkowego) a szkodą (koniecznością ujęcia na liście wierzytelności wierzytelności podatkowej).

Sąd w tym zakresie nie rozpoznał istoty sprawy, co na podstawie art. 386§4 k.p.c. skutkowało uchyleniem zaskarżonego wyroku i przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania.

Ponownie rozpoznając sprawę Sąd powinien zbadać istnienie związku przyczynowego między niewykonaniem przez pozwanego zobowiązania do zaskarżenia decyzji organu podatkowego a koniecznością zaspokojenia z masy upadłości stwierdzonego w niej zobowiązana podatkowego. Z pewnością o zasadności zobowiązana podatkowego nie może świadczyć fakt umieszczenia go na liście wierzytelności. Konieczność umieszczenia na liście nie wynikała z zasadności zobowiązana, lecz z tego, że pełnomocnik syndyka nie zaskarżył tej decyzji nie wykonując ciążącego na nim zobowiązaną.

Ponowne rozpoznając sprawę Sąd powinien wnikliwie przeanalizować, jakie byłyby szanse powodzenia przed sądem administracyjnym skargi na decyzję podatkową. Hipotetycznie nie można wykluczyć stwierdzenia przez sąd administracyjny zasadności skargi. Skoro syndyk i jego pełnomocnik usiłowali zaskarżyć decyzję, obiektywnie skarga mogłaby zasługiwać na uwzględnienie. Nie sposób bowiem posądzać syndyka oraz jego pełnomocnika, że wydatkuje z masy upadłości środki, w postaci opłaty od skargi i wynagrodzenia pełnomocnika, na wniesienie oczywiście bezzasadnej skargi. Każda czynność syndyka i jego pełnomocnika powinna cechować się obiektywną oceną jej zasadności. Przyjęcie praktyki, w której syndyk i jego pełnomocnik podejmuje czynność oczywiście bezzasadne wyłącznie po to, aby wydatkować środki z masy upadłości pozostają w sprzeczności z naturą postępowania upadłościowego. Skoro pełnomocnik syndyka usiłował wnieść skargę na decyzję organu podatkowego to należy przyjąć duże prawdopodobieństwo, że skarga mogłaby być uwzględniona.

Ta kwestia powinna być szczegółowo wyjaśnia i oceniona przez Sąd w procesie ponownego rozpoznania sprawy.

Rozstrzygnięcie o koszach postepowania apelacyjnego Sąd oparł na treści art. 108§2 k.p.c.

Mając na uwadze powyższe należało orzec jak w sentencji wyroku.

Zbigniew Woźniak Dariusz Kłodnicki Sławomir Jurkowicz

z.

1. (...)

2. (...)

3. (...)

Hasła tematyczne: Odszkodowanie, Upadłość

276 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 12 stycznia 2026 r.
  2. Po 85 dniach trafia do portalu połowa orzeczeń
  3. Portal: 15 października 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.