Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
I C 561/25
Sąd
Sąd Okręgowy w Gliwicach
Wydział
I Wydział Cywilny
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
4 lutego 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Zasądzono
Opublikowano w portalu
27 października 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Banki i finanse
Konkurencja i konsumenci
Nieruchomości i budowy
Sąd Okręgowy w Gliwicach
© autorzy OpenStreetMap

Banki i finanse

Kredyt denominowany w CHF: bank ustalał kursy, sąd zasądził 10 536,40 CHF

Przejdź do orzeczenia, 38 min czytania

Spór

Małżonkowie R. i W. W. domagali się od banku zwrotu świadczeń z kredytu denominowanego do CHF, twierdząc, że umowa zawierała niedozwolone klauzule przeliczeniowe. Bank wnosił o oddalenie powództwa i podnosił zarzut przedawnienia.

Ustalenia sądu

Sąd ustalił, że bank wypłacił kredyt w złotych według własnego kursu, a kursy stosowane do spłat również pochodziły z tabeli banku. Pracownik banku nie wyjaśnił zasad związanych z kredytem denominowanym, a kredyt został spłacony w całości 2 stycznia 2014 roku.

Rozstrzygnięcie

Sąd zasądził od banku na rzecz powodów 10 536,40 CHF z odsetkami za opóźnienie od 2 maja 2025 roku do dnia zapłaty, powództwo oddalił w pozostałym zakresie, a koszty procesu w kwocie 6 434 zł nałożył na pozwanego.

Dlaczego

Sąd uznał klauzule przeliczeniowe za niedozwolone, ponieważ pozwalały bankowi jednostronnie kształtować wysokość zobowiązania, a umowy nie dało się utrzymać bez nich. Zarzut przedawnienia oddalono, gdyż powodowie dowiedzieli się o możliwości kwestionowania umowy w marcu 2025 roku.

Dla firm

Klauzule przeliczeniowe oparte na kursach ustalanych jednostronnie przez bank mogą być uznane za niedozwolone, a po ich wyeliminowaniu umowa może być uznana za nieważną. Przy rozliczeniu stosowana jest teoria salda, a roszczenia konsumenta nie wygasają wraz z wygaśnięciem umowy, lecz podlegają ocenie czy rozsądny termin na ich podniesienie nie upłynął.

Więcej o sprawie

Małżonkowie spłacili kredyt z 2006 roku w całości w 2014 roku, a pozew złożyli dopiero w 2025 roku. Bank wypłacał złotówki według własnej tabeli kursów, a powódka kupowała franki w kantorze.

Rozstrzygnięcie
Zasądzono
Sąd
Sąd Okręgowy w Gliwicach, I Wydział Cywilny
Sygnatura
I C 561/25

Treść orzeczenia około 38 minut czytania

Sygn. akt I C 561/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 4 lutego 2026 roku

Sąd Okręgowy w Gliwicach I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący:

Sędzia Kamilla Gos - Górska

Protokolant:

sekretarz sądowy Korneliusz Jakimowicz

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 stycznia 2026 roku w Gliwicach

sprawy z powództwa R. W., W. W.

przeciwko (...)Spółce Akcyjnej

z siedzibą w T.

o zapłatę

1. zasądza od pozwanego na rzecz powodów kwotę 10.536,40 CHF (słownie: dziesięć tysięcy pięćset trzydzieści sześć 40/100 franków szwajcarskich) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 2 maja 2025 roku do dnia zapłaty;

2. oddala powództwo w pozostałym zakresie;

3. kosztami postepowania obciąża pozwanego i z tego tytułu zasądza od pozwanego na rzecz powodów kwotę 6.434 zł (sześć tysięcy czterysta trzydzieści cztery złote) tytułem zwrotu kosztów procesu, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.

Sędzia Kamilla Gos-Górska

Sygn. akt I C 561/25

Uzasadnienie

R. W. i W. W. wnieśli o zasądzenie od pozwanego banku (...)Spółka Akcyjna z siedzibą w T. łącznie na rzecz powodów kwoty 38.931,24 PLN i 14.995,72 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 2 maja 2025 roku do dnia zapłaty oraz o zasądzenie na ich rzecz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego w wysokości trzykrotnej stawki minimalnej wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia prawomocności orzeczenia, którym je zasądzono do dnia zapłaty.

Powodowie uzasadniając żądanie podali, że umowa z uwagi na zawarte w niej klauzule abuzywne, które w całości odnosiły się do zastosowania własnych, dowolnie ustalonych przez bank kursów walut uniemożliwiających określenie świadczenia głównego, jest nieważna. Wskazali na sprzeczność umowy z dobrymi obyczajami i zasadami współżycia społecznego, a także na zawarcie umowy na ustalonym przez bank wzorcu umowy zawierającym niedozwolone postanowienia umowne powodujące nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na niekorzyść konsumentów.

(...) Spółka Akcyjna z siedzibą w T. wniosła o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od strony powodowej na rzecz pozwanej zwrotu kosztów procesu. Strona pozwana zaprzeczyła wszelkim twierdzeniom strony powodowej i zakwestionowała dochodzone pozwem roszczenia co do zasady. Bank argumentował, że w przeciwieństwie do kredytów indeksowanych do walut obcych w rozpoznawanej sprawie mamy do czynienia z kredytem denominowanym w walucie obcej, a więc takim w którym kwota kredytu została wyrażona w umowie w CHF ab initio. Waluta obca w takiej konstrukcji nie jest miernikiem waloryzacji, lecz wyraża wartość zobowiązania pieniężnego. Każdy klient pozwanego był uprawniony do negocjowania kursu waluty CHF, w tym zakresie wystarczające było zawarcie z bankiem umowy ramowej w zakresie współpracy na rynku finansowym. Pozwany zaprzeczył, aby bank nie dopełnił ciążącego na nim obowiązku informacyjnego. Pozwany bank podniósł nadto zarzut przedawnienia roszczenia.

Sąd ustalił co następuje:

Małżonkowie R. i W. W. potrzebowali środków na dokończenie budowy domu, nieruchomość ta nigdy nie służyła do prowadzenia działalności gospodarczej. W ich małżeństwie funkcjonuje ustrój wspólności małżeńskiej.

Małżonkowie zdecydowali się na wzięcie kredytu w banku (...) S.A. ze względu na to, że powódka kojarzyła tę placówkę. Powodowie nie zaciągali wcześniej kredytów w obcej walucie a jedynie kredyt złotówkowy na zakup działki. Małżonkowie wybrali kredyt denominowany do CHF ze względu na to, że kredyt złotówkowy był zdecydowanie droższy. Pracownik banku zapewniał ich o stabilności kursu CHF i bezpieczeństwie jakie niesie za sobą przedmiotowa umowa. Zasady związane z kredytami denominowanymi nie zostały przedstawione przez pracownika banku.

/dowód: zeznania powodów na rozprawie w dniu 9 grudnia 2025 roku, k. 237-239/

W dniu 28 grudnia 2005 roku małżonkowie W. złożyli wniosek kredytowy dotyczący kwoty 58.000 zł, jako walutę kredytu zaznaczono na wniosku CHF, czas kredytowania 20 lat.

/dowód: wniosek kredytowy k. 134-236/

Małżonkowie W. oraz (...) S.A. z siedzibą w T. w dniu 5 stycznia 2006 roku zawarli umowę kredytu mieszkaniowego nr (...), przeznaczonego na dokończenie budowy jednorodzinnego budynku mieszkalnego, na mocy której bank zobowiązał się do postawienia do dyspozycji kredytobiorców kwoty 23.990 CHF, której wypłata miała być dokonana po przeliczeniu kwoty wyrażonej w walucie kredytu na walutę polską.

Zgodnie z § 5 umowy wypłata środków następowała jednorazowo w walucie polskiej, po przeliczeniu kwoty kredytu wyrażonej w CHF według kursu kupna dewiz, zgodnie z aktualną Tabelą Kursów (...) S.A., obowiązującą w dniu wypłaty kredytu.

Za tabelę kursów rozumie się tabelę kursów (...) S.A. obowiązującą w chwili dokonywania przez (...) S.A. określonych w umowie przeliczeń kursowych. (§ 1 pkt 8 umowy).

Na finansowanie zobowiązań w kraju wypłata mogła nastąpić jedynie w walucie polskiej.

Zabezpieczeniem spłaty kredytu była: hipoteka zwykła w kwocie 23.990 CHF i kaucyjna do kwoty 6.237,40 CHF na kredytowanym jednorodzinnym budynku mieszkalnym położonym w K. (...). (...) stanowiącym własność kredytobiorców, KW (...) prowadzona przez Sąd Rejonowy w Tarnowskich Górach Wydział Ksiąg Wieczystych, weksle własne in blanco do sumy wekslowej 23.990 CHF wystawione przez kredytobiorców, cesja praw z polisy ubezpieczeniowej kredytowanej nieruchomości na rzecz (...) S.A. (§ 11 umowy). Kredytobiorcy mieli spłacać zadłużenie z tytułu kredytu i odsetek do dnia 1 stycznia 2026 r. w ratach malejących (§ 12 umowy).

Spłata zadłużenia kredytobiorców z tytułu kredytu i odsetek następowała w drodze potrącania przez (...) S.A. swoich wierzytelności z tytułu udzielonego kredytu z rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego kredytobiorców, którzy byli zobowiązani do posiadania środków 1-go każdego miesiąca kalendarzowego na ww. rachunku w wysokości umożliwiającej uregulowanie należności z tytułu zawartej umowy. Zawiadomienie o wysokości należnych spłat była kredytobiorcom wysyłana co najmniej 10 dni przed terminem spłaty.

(...) S.A. pobierał odsetki od kredytu w walucie kredytu według zmiennej stopy procentowej, w stosunku rocznym, której wysokość jest ustalana w dniu rozpoczynającym pierwszy i kolejne trzymiesięczne okresy obowiązywania stawki referencyjnej, jako suma stawki referencyjnej i stałej marży. (§ 6 ust. 1 umowy).

Stawka referencyjna LIBOR w dniu zawarcia umowy wynosiła 1,0100%. Oprocentowanie kredytu wynosiło 2,8100% w stosunku rocznym (§ 7 ust. 2 umowy). Definicję stawki referencyjnej zawarto w § 1 pkt 7 ppkt b umowy – jest to zmienna stopa procentowa odpowiadająca stopie LIBOR dla międzybankowych depozytów trzymiesięcznych (LIBOR 3M).

Należna(...) S.A. prowizja od udzielonego kredytu, zgodnie z Taryfą, w wysokości 1,6% kwoty kredytu, to jest kwota 383,84 CHF miała zostać zapłacona jednorazowo przez kredytobiorcę w dniu zawarcia umowy, w walucie polskiej przy zastosowaniu obowiązującego w dniu zawarcia umowy (aktualna Tabela kursów) kursu sprzedaży dla dewiz – w przypadku wpłaty w formie przelewu środków lub sprzedaży dla pieniędzy – w przypadku wpłaty w formie gotówkowej (§ 10 ust. 1 umowy).

/dowód: umowa kredytu k. 22-26/

W czasie zawierania umowy nie były prowadzone rozmowy z czego wynika wysokość kursu waluty, jak jest ustalana, czy jest to kurs rynkowy.

/dowód: zeznania powodów na rozprawie w dniu 9 grudnia 2025 roku, k. 237-239/

Aneksem z dnia 5 listopada 2012 r. małżonkowie W. i pozwany bank postanowili o zmianie umowy w zakresie możliwości spłaty kredytu w walucie franka szwajcarskiego (poza dotychczasową możliwą spłatą w polskim złotym). W. W. nabywał walutę szwajcarską w kantorze, bo w banku kurs był wyższy.

/dowód: aneks do umowy kredytu k. 27-28, zeznania powódki na rozprawie w dniu 9 grudnia 2025 roku, k. 237-239/

Na skutek uruchomienia kredytu (...) S.A. wypłacił W. i R. W. w dniu 19 stycznia 2006 roku kwotę 58.499,62 zł określona przez pozwaną jako równowartość kwoty 23.990 CHF.

Małżonkowie W. z tytułu spłaty kapitału oraz odsetek i odsetek karnych wynikających z umowy kredytu uiścili na rzecz pozwanego banku w sumie kwotę 37.960,43 zł i 14.995,72 CHF.

Kredyt został spłacony w całości w dniu 2 stycznia 2014 roku.

/dowód: zaświadczenie pozwanego banku z dnia 01.04.2025 r. k. 29-32/

W okresie trwania umowy kredytu powodowie nie zgłaszali reklamacji, nie mieli odpowiedniej wiedzy. Do kancelarii adwokackiej zwrócili się dopiero w marcu 2025 r. oddając do analizy dokumenty kredytowe. Wtedy dowiedzieli się o możliwości zgłoszenia roszczeń nawet w sytuacji, gdy kredyt został spłacony.

/dowód: zeznania powodów na rozprawie w dniu 9 grudnia 2025 roku, k. 237-239/

Pismem z dnia 17 kwietnia 2025 r. powodowie zgłosili pozwanemu bankowi reklamację, wzywając do zapłaty kwoty stanowiącej sumę wszystkich uiszczonych przez nich dotychczas na podstawie łączącej strony umowy kredytu spłat, w terminie 7 dni od dnia doręczenia wezwania.

Bank pismem z dnia 6 maja 2025 r. odmówił zaspokojenia roszczenia, nie podzielając stanowiska powodów o abuzywności postanowień zawartych w umowie kredytowej.

/dowód: reklamacja z dnia 17.04.2025 r. k. 33-36; odpowiedź na reklamację (...) S.A. z dnia 6.05.2025 r. k. 42-43/

Powyższych ustaleń faktycznych Sąd dokonał na podstawie powołanych dowodów – dokumentów oraz przesłuchania powodów.

Wszelkie wykorzystane przez Sąd dokumenty mogły stanowić podstawę do czynienia ustaleń, albowiem nie były kwestionowane ani w zakresie autentyczności, ani treści. Zeznania powodów korelowały z dowodami z dokumentów i posłużyły ustaleniu okoliczności związanych z procesem podejmowania decyzji o zawarciu umowy oraz stanem świadomości powodów co do treści i warunków umowy.

Sąd w oparciu o przepis art. 235

2 § 1 pkt 2 k.p.c. pominął dowód z opinii biegłego albowiem okoliczności na jakie miał być przeprowadzony zgodnie ze sformułowaną tezą dowodową nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.

Sąd zważył, co następuje:

Powództwo w zakresie roszczeń powodów w stosunku do pozwanego banku zasługiwało na uwzględnienie w części.

Poza sporem w toku niniejszego postępowania był fakt zawarcia umowy łączącej strony. Zarówno treść umowy, jak i postanowienia regulaminu nie były przez żadną ze stron kwestionowane. Fakt wypłaty kredytu oraz okoliczności jego spłacania zgodnie z umową również nie budziły wątpliwości stron postępowania. Wysokość spełnionego świadczenia z tytułu rat kapitałowo-odsetkowych oraz wysokość poniesionych przez kredytobiorców kosztów związanych z zawarciem umowy kredytu hipotecznego wynikały ze zgromadzonego przez Sąd materiału dowodowego.

Sporne zatem pozostawały konsekwencje prawne nawiązanego przez strony stosunku zobowiązaniowego, w ramach ustalonego stanu faktycznego.

Z uwagi na wygaśnięcie umowy w dniu 2 stycznia 2014 roku powodowie nie posiadali interesu prawnego w ustaleniu nieważności umowy, a jedynie okolicznością tą motywowali swoje roszczenie domagając się zwrotu spełnionych świadczeń. Sąd zatem przesłankowo badał zarzut oparty na nieważności umowy łączącej strony, uznając iż dopuszczalne jest powoływanie się na abuzywność klauzul umownych po wygaśnięciu zobowiązania wynikającego z umowy.

Kredytobiorcy zawierając umowę działali jako konsumenci w rozumieniu art. 221 k.c., a postanowienia umowy nie były z nimi indywidualnie uzgadniane, a przynajmniej pozwana nie wykazała przeciwnych okoliczności. Jak wynikało z zeznań powodów, dokonali oni jedynie przyjęcia oferty, ale nie jej konkretnych warunków – te wynikały bezpośrednio z wzorca i poza podstawowymi parametrami – jak wysokość kredytu, okres spłaty - nie były objęte negocjacjami. Należy bowiem wskazać, iż dla uznania postanowienia za indywidulanie uzgodnione nie wystarczy ustalenie, iż cała umowa była przedmiotem negocjacji, ale należy ustalić, iż przedmiotem negocjacji, to jest indywidualnych ustaleń było konkretne jej postanowienia, które potencjalnie może zostać uznane za niedozwolone (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 9 marca 2022 roku, sygn. akt V ACa 245/21). W realiach niniejszej sprawy nie zostało wykazane, iż postanowienia umowy dotyczące ustalania kursów walut stosowanych w przeliczeniach umownych były indywidulanie negocjowane, przeciwnie – powódka temu stanowczo zaprzeczyła zeznając, iż w tym obszarze nie odbywały się żadne rozmowy, tym bardziej przyjąć należy, iż powodowie nie posiadali nawet wiedzy o sposobie tworzenia kursu stosowanego przez bank.

Zgodnie z art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997r. Prawo bankowe, w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia spornej umowy, przez umowę kredytu bankowego bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu.

W myśl art. 69 ust. 2 Prawa bankowego, umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności:

1) strony umowy,

2) kwotę i walutę kredytu,

3) cel, na który kredyt został udzielony,

4) zasady i termin spłaty kredytu,

5) wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany,

6) sposób zabezpieczenia spłaty kredytu,

7) zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu,

8) terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych,

9) wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje,

10) warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy.

Z kolei art. 58 k.c. stanowi, że nieważna jest czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy (art. 58 § 1 k.c.). Nieważna jest również czynność sprzeczna z zasadami współżycia społecznego (art. 58 § 2 k.c.). Jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana (art. 58 § 3 k.c.). Czynność prawna jest sprzeczna z ustawą, gdy jej treść jest formalnie i materialnie niezgodna z bezwzględnie obowiązującym przepisem prawa. Nieważność czynności prawnej może wynikać nie tylko z wyraźnej dyspozycji przepisu, ale także z natury zobowiązania.

Powodowie zawarli umowę kredytu denominowanego. Jest to kredyt złotowy, w którym saldo kredytu określa się w umowie kredytu w walucie obcej, jako równowartość kwoty kredytu wyrażonej w polskich złotych, po jej przeliczeniu na walutę obcą. Dla zachowania prawidłowej konstrukcji umowy kredytu denominowanego, w tym jej zgodności z przepisami prawa bankowego w zakresie elementów koniecznych umowy kredytu wymaga się, aby umowa kredytu wskazywała konkretne wartości kursów walut obcych, po których jest przeliczane saldo kredytu oraz poszczególne raty kapitałowo - odsetkowe. Brak precyzyjnego określenia kursu przeliczeniowego, ze względu na swoją zmienność, może prowadzić do wypłaty kredytobiorcy kwoty kredytu odmiennej od zawnioskowanych środków.

Zgodnie z konstrukcją przyjętą w spornej umowie podczas wypłaty dokonywano przeliczenia kwoty wyrażonej w CHF na złote wedle kursu stosowanego przez bank. Kapitał miał być spłacany w ratach kapitałowo - odsetkowych, pobieranych z rachunku prowadzonego dla polskich złotych a na potrzeby spłaty rat wyrażonych w CHF dokonywano powtórnego przeliczenia wysokości raty albowiem środki były pobierane właśnie z rachunku w PLN.

W stanie prawnym obowiązującym w dacie zawarcia spornej umowy możliwym było konstruowanie umów kredytu denominowanego względem złotego. Ten typ umowy został wypracowany w oparciu o zasadę swobody umów, a następnie usankcjonowany ustawowo – ustawą z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy - Prawo bankowe wprowadzono art. 69 ust. 2 pkt 4a wprost przewidujący umowy o kredyty walutowe denominowane i indeksowane do waluty innej niż waluta polska. Sąd Najwyższy również uznał za dopuszczalne zawieranie umów kredytu indeksowanego i denominowanego, nie widząc podstaw do uznania, iż konstrukcja ta narusza obowiązujące przepisy prawa, czy zasadę walutowości. (por. wyrok z dnia 4 kwietnia 2019 roku sygn. III CSK 159/17).

Jednakże już w tym miejscu należy zasygnalizować i podkreślić, że mimo iż dla sądu ocena umowy jako umowy denominowanej nie nasuwa wątpliwości, to jej zapisy dla powodów mogły być niejasne i doprowadzać do niezrozumienia istoty zobowiązania głównego, co rodziło po stronie banku obowiązek informacyjny dotyczący wyjaśnienia postanowień umowy, w szczególności tych dotyczących mechanizmu przeliczania waluty.

Z uwagi na powyższe argumenty nie ma zatem podstaw do uznania nieważności umowy z powodu jej sprzeczności z ustawą.

Powodowie w pozwie powoływali się na niedozwolony charakter klauzul przeliczeniowych w kontekście nieważności umowy w całości oraz braku możliwości uzupełnienia luki powstałej po usunięciu postanowień abuzywnych.

Zgodnie z art. 3 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich warunki umowy, które nie były indywidualnie uzgadniane mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikającą z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza, jeżeli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Zgodnie z art. 4 ust 2 Dyrektywy ocena nieuczciwego charakteru warunków nie dotyczy ani określenia głównego przedmiotu umowy, ani relacji ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług, o ile warunki te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem.

W polskim ustawodawstwie ochrona konsumenta w ramach stosunków umownych jest odpowiednio realizowana przez dyspozycję art. 385

1 k.c., który wskazuje na przesłanki abuzywności. Zgodnie z art. 385

1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§ 1). Jeżeli postanowienie umowy nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§ 2). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3).

Rozpoznając niniejszy spór na tle kredytu denominowanego, w zakresie ustalenia czy kwestionowane zapisy umowy określają główne świadczenie stron trzeba zwrócić uwagę na treść wyroków Trybunału Sprawiedliwości w sprawach C-26/13 (wyrok z 30 kwietnia 2014 roku), C-186/16 (wyrok z 20 września 2017 roku), C-51/17 (wyrok z 20 września 2018 roku), C-118/17 (wyrok z 14 marca 2019 roku) oraz z dnia 3 października 2019 roku w sprawie C-260/18, które to orzeczenia zapadły na tle umów kredytu zawartych z konsumentami i zawierających ryzyko walutowe (kredytu indeksowanego, denominowanego lub wprost kredytu walutowego). Z orzeczeń tych wypływa wniosek, że w ocenie TSUE nie jest możliwe odrywanie klauzuli ryzyka walutowego (wyrażonej czy to przez indeksację czy też denominację) od mechanizmu przeliczania waluty krajowej na walutę obcą. Trybunał Sprawiedliwości kwalifikuje bowiem konsekwentnie klauzule dotyczące ryzyka wymiany, do których zalicza także sposób ustalania kursu wymiany, jako klauzule określające główny przedmiot umowy kredytu zarówno denominowanego, jak i indeksowanego.

Stosując zatem wykładnię art. 385

1 § 1 k.c. w zgodzie z art. 4 i 6 art. dyrektywy 93/13 sąd przyjął, że kwestionowane przez powodów postanowienia umowy kredytu, które wprowadzają ryzyko kursowe (ryzyko wymiany), stanowią klauzulę określającą główne świadczenia stron - według art. 385

1 § 1 k.c.

W dalszej kolejności należy wskazać, iż postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron (wyrok Sądu Najwyższego z 15 stycznia 2016 roku, I CSK 125/15). Klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej w istocie wysokości jego zobowiązania, jest klauzulą niedozwoloną (wyrok SN z 4 kwietnia 2019 roku III CSK 159/17). Taki też wniosek przyjął TSUE w wyroku C 26/13 (Kasler) pkt 2: Artykuł 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że w przypadku warunku umownego takiego jak ten rozpatrywany w postępowaniu głównym wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne.

Odnosząc te rozważania do stanu niniejszej sprawy, należy wskazać, iż opisane wyżej warunki jednoznaczności nie zostały spełnione.

Za zasadny sąd uznał zarzut dotyczący przyjętej w umowie klauzuli przeliczeniowej tj. oparcie jej na własnych kursach kupna i sprzedaży CHF, określanych jednostronnie przez bank w tabelach kursów. Rzeczywista wypłata kredytu następowała zatem w złotych w ilości uzależnionej od kursu zastosowanego przez pozwaną. Jednocześnie na skutek zobowiązania kredytobiorców do spłaty rat w PLN i zastosowania ponownego przeliczenia rat na CHF, ponownie przy zastosowaniu kursów ustalanych przez pozwany bank, nie określała również w sposób jednoznaczny sposobu wyliczenia rat kapitałowo – odsetkowych.

Przy zawieraniu umowy kredytu już w dacie zawarcia umowy musi dojść do ustalenia wysokości kredytu, a tym samym do określenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy -konsumenta wobec banku, która może zostać wyrażona bądź w sposób kwotowy, bądź poprzez zastosowanie obiektywnie weryfikowalnego mechanizmu waloryzacji. Zastosowanie klauzul przeliczeniowych powinno jednak opierać się na takim sformułowaniu, aby zmienność kursu waluty obcej została w nich wyznaczona przez element zewnętrzny i możliwie obiektywny w stosunku do obu stron umowy. Nadto klauzule muszą pozwalać na jednoznaczne określenie w umowie kredytu

essentialia negoti wyszczególnionych w prawie bankowym, bowiem tylko w takim przypadku kredytobiorca będzie miał możliwość ustalenia z góry poziomu ponoszonego przez siebie ryzyka związanego z zawarciem umowy kredytu, mimo że nie jest w stanie apriorycznie przewidzieć kwotowego wymiaru poszczególnych rat. W niniejszej sprawie przyjęta konstrukcja nie pozwalała w ogóle ustalić jaka kwota kredytu zostanie wypłacona (kwota w PLN), jak również jak będzie kształtowało się zobowiązanie kredytobiorców, albowiem wysokość comiesięcznej raty uzależniona była nie od elementów zewnętrznych i obiektywnych, ale od kursu przyjętego przez pozwaną. Zatem to wyłącznie pozwana dyktowało kredytobiorcom tak wysokość wypłaty, jak również comiesięcznej spłaty. Takie rozwiązanie, wyraźnie przewidujące prerogatywę pozwanej na wpływanie na kształt stosunku prawnego, narusza swobodę umów uregulowaną w art. 353

1 k.c. Zastosowane w analizowanej umowie kredytu klauzule, uzależniające rzeczywistą kwotę udzielonego kredytu i wysokość rat kapitałowo - odsetkowych od kursów kupna i sprzedaży CHF określonych przez pozwaną zostały sformułowane w sposób naruszający powyższe przepisy.

W tym miejscu ponownie należy przywołać treść postanowień umowy a to wskazując, że w umowie kwotę kredytu wyrażono we frankach szwajcarskich, podczas gdy w dniu wypłaty dokonano jej w złotych, do której to waluty denominowany był kredyt według kursu kupna waluty podanego w tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów gotówkowych udzielanych przez (...) S.A. obowiązującego w dniu dokonania wypłaty przez bank. Zgodnie z umową spłata rat kredytu i odsetek w walucie polskiej następuje w wysokości stanowiącej równowartość kwoty raty kredytu i odsetek w walucie wymienialnej, w której udzielony jest kredyt, według obowiązującego w (...) S.A. kursu sprzedaży dla pieniędzy lub dewiz w zależności od gotówkowej lub bezgotówkowej formy spłaty (aktualna Tabela kursów). Postanowienia umowne dotyczące źródła stosowanych kursów, choć sformułowane językowo poprawnie, pozbawiały powodów możliwości, aby w chwili zawarcia kontraktu, poznać skonkretyzowane i obiektywne wskaźniki, w oparciu o które miały być wyliczane świadczenia spełniane w złotych. Również w orzecznictwie ugruntował się zasadny pogląd, że nie jest transparentna klauzula, która, jak w niniejszej sprawie, pozostawia kredytodawcy dowolność w wyliczaniu wartości waluty (por. postanowienie SN z 6 lipca 2022 roku I CSK 3445/22; postanowienie SN z 23 czerwca 2022 roku I CSK 2815/22).

Oceniając treść zapisów umowy należało odnieść się do wyroków TSUE dotyczących wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, który należy interpretować w ten sposób, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. Do sądu krajowego należy dokonanie niezbędnych ustaleń w tym zakresie.

Jak już wyżej wskazano, w świetle orzecznictwa TSUE wskazane klauzule waloryzacyjne nie mogą być traktowane jako tylko dodatkowe postanowienia umowne, lecz stanowią

essentialia negotii umowy. Wobec tego, jako postanowienia określające główne świadczenia stron, mogą być oceniane pod kątem ich nieuczciwego charakteru tylko wówczas, jeżeli nie zostały one wyrażone prostym i zrozumiałym językiem.

W ocenie sądu nie ma żadnych podstaw, aby przyjąć w okolicznościach tej sprawy, że powodowie zostali poinformowani przez bank o konsekwencjach omawianych postanowień umownych czy aby przyjąć, że główne świadczenie zostało sformułowane w sposób jednoznaczny w rozumieniu art. 358

1 § 1 k.c., który stanowi implementację art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 do porządku krajowego, a zatem musi też być wykładany zgodnie z przepisami dyrektywy. Odnośnie wymogu przejrzystości warunków umownych wynikającego z art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, Trybunał podkreślił, że wymogu tego, przypomnianego również w art. 5 dyrektywy, nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym, lecz przeciwnie, z uwagi na to, że ustanowiony przez wspomnianą dyrektywę system ochrony opiera się na założeniu, iż konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, ów wymóg wyrażenia warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem i w konsekwencji przejrzystości musi podlegać wykładni rozszerzającej (por. wyrok TSUE z 20 września 2017 roku w sprawie (...) C-186/16).

Wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem nakazuje, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować - potencjalnie istotne - konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Trybunał wskazał, iż „do sądu krajowego należy ustalenie, z uwzględnieniem ogółu okoliczności zawarcia umowy, czy w rozpatrywanej sprawie konsumentowi podano wszystkie informacje mogące mieć wpływ na zakres jego obowiązków i pozwalające mu ocenić między innymi całkowity koszt kredytu. W ramach tej oceny decydującą rolę ma, po pierwsze, to, czy warunki umowne zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem, w taki sposób, że umożliwiają przeciętnemu konsumentowi, czyli konsumentowi właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu, na ocenę tego kosztu, i po drugie, okoliczność związana z brakiem podania w umowie kredytu informacji uważanych w świetle charakteru towarów i usług będących jego przedmiotem za istotne. Kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu w obcej walucie, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Po drugie, przedsiębiorca musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie”.

Sąd krajowy powinien zatem rozważyć, czy przedsiębiorca przedstawił zainteresowanym konsumentom wszelkie istotne informacje pozwalające im ocenić, jakie konsekwencje ekonomiczne ma dla ich zobowiązań finansowych taki warunek (por. wyrok TSUE z 20 września 2017 roku w sprawie (...) C-186/16). Taka wykładnia art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 została potwierdzona w wyroku Trybunału z 20 września 2018 roku, C-51/17.

Mając na względzie powyższą wykładnię, sąd ustalił, że pozwany bank nie dochował spoczywających na nim obowiązków względem powodów.

Strona pozwana nie przedstawiła bowiem sądowi żadnego materiału dowodowego, który wskazywałby na to, że przekazała powodom istotne informacje, które pozwalałyby jej ocenić rzeczywisty całkowity koszt tego kredytu. Bank nie udzielił powodom informacji o czynnikach, które kształtowały kurs CHF w okresie zawierania umowy oraz które mogły mieć wpływ na ten kurs w okresie wykonywania umowy, ale przede wszystkim, że kurs, z którym powodowie mogli spotkać się nabywając walutę czy śledząc publikację NBP nie jest kursem, który stosuje bank. Jak wynika z zeznań powódki, kiedy umożliwiono wpłaty w walucie, nabywała franki szwajcarskie w kantorze, gdyż było to dla niej korzystniejsze.

Oceniając umowę łączącą strony należy zatem uznać, iż zawarty w umowie mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę w ustalaniu wysokości tego kursu, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, zaś klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej wysokości kredytu, jest klauzulą niedozwoloną (por. uchwała SN z dnia 28 kwietnia 2022 roku sygn. III CZP 40/22). W dalszej kolejności należy wskazać, iż klauzula przeliczeniowa wpływając bezpośrednio na wysokość świadczeń kredytobiorcy stanowiła element ustalający wysokość zobowiązania konsumenta. Ponieważ art. 69 ustawy prawo bankowe jako element przedmiotowo istotny wskazuje obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami, to należy uznać, że klauzula ta wprost określała świadczenie główne kredytobiorcy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2022 roku sygn. akt II CSKP 459/22).

Zaznaczenia wymaga również, iż z punktu widzenia oceny abuzywności postanowień umownych oraz skutków abuzywności istotna jest treść kwestionowanych zapisów w chwili zawarcia umowy, zaś późniejsze zmiany umowy, również w drodze kolejnych aneksów na przedmiotową ocenę nie mają wpływu. Oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (uchwała 7 sędziów SN z dnia 20 czerwca 2018 roku, III CZP 29/17, OSNC 2019, Nr 1, poz. 2). Decydujące znaczenie ma nie to, w jaki sposób przedsiębiorca stosuje postanowienie i dla kogo jest to korzystne, lecz to, w jaki sposób postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta.

Podsumowując - ponieważ treść kwestionowanych postanowień umowy, stanowiących świadczenie główne umowy umożliwiała kredytodawcy jednostronne kształtowanie sytuacji konsumentów w zakresie wysokości jego zobowiązań wobec banku, zakłócona została równowaga pomiędzy stronami umowy, a takie postanowienie jest sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz dodatkowo w sposób rażący narusza interesy konsumentów. Zostały więc spełnione wszystkie przesłanki określone w art. 385

1 § 1 k.c., nakazujące uznać to postanowienie za niedozwoloną klauzulę umowną.

Skoro zatem w umowie powstaje luka, która uniemożliwia jej funkcjonowanie, konieczne jest ustalenie, czy istnieje możliwość jej uzupełnienia. Zdaniem Sądu w niniejszym przypadku brak jest podstaw, aby w miejsce abuzywnych klauzul waloryzacyjnych wprowadzać inny miernik wartości.

W orzeczeniu Kasler (C 26/13) Trybunał dopuścił zastąpienie nieuczciwego warunku dyspozytywnym przepisem krajowym jedynie wówczas, gdy wyeliminowanie nieuczciwego warunku oznacza na mocy prawa krajowego unieważnienie całej umowy (co zdaniem Sądu ma miejsce w niniejszej sprawie) oraz kumulatywnie jeżeli unieważnienie to naraża konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje.

Z kolei z orzeczenia TSUE w sprawie Dziubak (C – 260/18) wynika, że:

a) w przypadku ustalenia, że w umowie zostało zawarte postanowienie niedozwolone w rozumieniu dyrektywy (którą implementowały do polskiego porządku prawnego przepisy art. 385

1 i nast. k.c.), skutkiem tego jest wyłącznie wyeliminowanie tego postanowienia z umowy, chyba że konsument następczo je zaakceptuje (...)),

b) w drodze wyjątku możliwe jest zastosowanie w miejsce postanowienia niedozwolonego przepisu prawa o charakterze dyspozytywnym albo przepisem, który można by zastosować za zgodą stron, o ile brak takiego zastąpienia skutkowałby upadkiem umowy i niekorzystnymi następstwami dla konsumenta, który na takie niekorzystne rozwiązanie się nie godzi (pkt 48, 58 i nast. wyroku (...)),

c) nie jest możliwe zastąpienie postanowienia niedozwolonego przez odwołanie się do norm ogólnych prawa cywilnego, nie mających charakteru dyspozytywnego, gdyż spowodowałoby to twórczą interwencję, mogącą wpłynąć na równowagę interesów zamierzoną przez strony, powodując nadmierne ograniczenie swobody zawierania umów (dotyczy m.in. art. 56 k.c., art. 65 k.c. i art. 354 k.c. - por. w szczególności pkt 57-62 wyroku (...)),

d) w przypadku ustalenia, że wyeliminowanie postanowień niedozwolonych powoduje zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy, nie ma przeszkód, aby przyjąć, zgodnie z prawem krajowym, że umowa taka nie może dalej obowiązywać (por. w szczególności pkt 41-45 wyroku (...)),

e) nawet jeżeli skutkiem wyeliminowania niedozwolonych postanowień miałoby być unieważnienie umowy i potencjalnie niekorzystne dla konsumenta następstwa, decyzja co do tego, czy niedozwolone postanowienia mają obowiązywać, czy też nie, zależy od konsumenta, który przed podjęciem ostatecznej decyzji winien być poinformowany o takich skutkach (por. w szczególności pkt 66-68 wyroku (...)).

Przenosząc zatem powyższe uwagi na stan faktyczny niniejszej sprawy należy wskazać, że brak możliwości stosowania norm o charakterze ogólnym nie pozwala na sięgnięcie do domniemanej woli stron lub utrwalonych zwyczajów (art. 65 k.c. i art. 56 k.c.), które w odniesieniu do innych stosunków prawnych pozwalały na ustalenie wartości świadczenia określonego w walucie obcej np. przez odniesienie się do tej waluty według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski. Nie ma przy tym możliwości sięgnięcia po przepis art. 358 § 2 k.c., który posługuje się takim właśnie kursem w przypadku możliwości spełnienia świadczenia wyrażonego w walucie obcej. Wspomniany przepis nie obowiązywał w dacie zawarcia umów (wszedł w życie z dniem 24 stycznia 2009 r.), zaś uznanie pewnych postanowień umownych za niedozwolone skutkuje ich wyeliminowaniem z umowy wprawdzie następczo, ale ze skutkiem już od daty jej zawarcia, co czyni niemożliwym zastosowanie przepisu, który wówczas nie obowiązywał. Nadto nie został on przez ustawodawcę przewidziany jako przepis mogący zastąpić bezskuteczne postanowienia umów zawieranych przez profesjonalistów z konsumentami, lecz dotyczy samej możliwości wykonania ważnie zawartej umowy przez spełnienie świadczenia w walucie polskiej. Także w orzecznictwie wskazuje się na brak możliwości zastąpienia klauzul abuzywnych postanowieniami dotyczącymi kredytu indeksowanego lub denominowanego do średniego kursu CHF w Narodowym Banku Polskim z uwagi na brak normy prawnej pozwalającej na taką operację, a nadto nieobjęcie takiego rozwiązania zgodnym zamiarem stron umowy (por. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18).

Z tych samych względów nie jest możliwe zastosowanie w sprawie w miejsce postanowień abuzywnych m.in. art. 24 i 32 ustawy z dnia 28 sierpnia 1997 roku o Narodowym Banku Polskim, jako mających charakter ogólny, których ratio legis nie jest zastępowanie luk w umowie wywołanych wyeliminowaniem z niej postanowień niedozwolonych. Przepisem uzupełniającym lukę nie jest także art. 41 ustawy z dnia 22 sierpnia 1936r. Prawo wekslowe z racji na zawężenie jego stosowania do zobowiązań wekslowych.

Tzw. ustawa antyspreadowa nie może stanowić podstawy do uzupełnienia w umowie luk powstałych na skutek eliminacji klauzul niedozwolonych albowiem ustawodawca nie przewidział w jej treści możliwości sanowania postanowień niedozwolonych a jedynie nałożył na banki obowiązek wprowadzenia stosownych zmian do umów już zawartych, ze skutkiem ex nunc.

Ostatecznie zatem - skoro w niniejszej sprawie po wyłączeniu nieuczciwych warunków, ze względu na zmianę charakteru umowy nie jest możliwe uznanie jej za obowiązującą, a brak jest zgody na ich zastąpienie – umowę należało uznać za nieważną od początku. Z tych względów strony winny zwrócić sobie wzajemnie świadczenia, stosownie do przepisów art. 405 k.c. i n.

Oceny prawnej nie zmienia również okoliczność, że kredyt został spłacony. Konsekwencją abuzywności postanowień umownych jest brak związania nimi konsumenta. Okolicznością istotną dla rozstrzygnięcia pozostaje jednakże fakt wniesienia pozwu po wygaśnięciu kwestionowanego stosunku zobowiązaniowego. Wygaśniecie stosunku prawnego wynikającego z umowy miało miejsce w 2014 roku na skutek wykonania umowy. Pozew został wniesiony 30 maja 2025 roku. Dla oceny czy konsument może powoływać się na bezskuteczność klauzul abuzywnych ewentualnie nieważność umowy związaną z wprowadzeniem do niej takich klauzul po wykonaniu umowy przez obie strony, a więc już po wygaśnięciu zobowiązania wynikającego z kwestionowanej umowy, konieczne jest rozważenie charakteru skutków abuzywności postanowień umownych. Najbardziej trafnym dla charakterystyki skutków niedozwolonych klauzul umownych jest pogląd T. Nowakowskiego wyrażony w glosie do orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021r., III CZP 6/21. Abuzywność klauzuli umownej nie powoduje nigdy bezwzględnej nieważności tej klauzuli ani nie może prowadzić do bezwzględnej nieważności umowy. Sankcją abuzywności nie jest również znana prawu polskiemu bezskuteczność zawieszona, ta bowiem powoduje, że postanowienie umowne nie obowiązuje do czasu jego potwierdzenia (uzyskania skuteczności), tymczasem skutek abuzywności jest odwrotny – postanowienie obowiązuje dopóki nie zostanie zakwestionowane. Należy zatem przyjąć, że skutkiem abuzywności jest wzruszalność postanowienia umownego. Wzruszalność ta może doprowadzić do „trwałej bezskuteczności umowy”, która zachodzi dopiero z chwilą uprawomocnienia się wyroku sądowego unieważniającego umowę albo w momencie zawarcia ugody przez strony (Nowakowski T., glosa do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021r. , III CZP 6/21, LEX). W tej sytuacji należy ustalić czy jest w ogóle możliwe powoływanie się na abuzywność klauzul umownych po wygaśnięciu zobowiązania wynikającego z umowy. Należy przyjąć, że wygaśnięcie stosunku zobowiązaniowego na skutek spełnienia świadczenia zgodnie z jego dotychczasową treścią nie jest przeszkodą dla przyjęcia, że może być on zmodyfikowany następczo z mocą wsteczną, o ile taka modyfikacja byłaby zgodna z ochronnym celem przepisu, a wygaśnięcie zobowiązania nastąpiło w okresie, w którym zaufanie dłużnika co do zgodności świadczenia z aktualną treścią zobowiązania oraz zaufanie wierzyciela co do definitywności spełnionego świadczenia, odpowiadającego aktualnej treści zobowiązania, nie były chronione

(P. Machnikowski (red.), Zobowiązania. Przepisy ogólne i powiązane przepisy Księgi I KC. Tom I. Komentarz, Warszawa 2022). Nie oznacza to jednak, że sąd bez ograniczeń może modyfikować stosunek zobowiązaniowy po jego wygaśnięciu. Szczególnej roli nabiera bowiem w tej sytuacji potrzeba zapewnienia pewności obrotu, skoro wierzyciel przyjął świadczenie w dobrej wierze, z przekonaniem, że strony spełniając swoje zobowiązania doprowadziły do całkowitego i definitywnego zakończenia łączącego je stosunku prawnego. Problem ten był również przedmiotem rozważań TSUE m.in. w wyroku z dnia 9 lipca 2020r., C-698/18 (SC Raiffeisen Bank SA przeciwko JB i sprawa połączona C-699/18 BRD Groupe Société Générale SA przeciwko KC), gdzie zwrócono uwagę na celowość wyznaczenia przez państwa członkowskie rozsądnych terminów prekluzyjnych dla realizacji praw konsumenckich i podkreślono, że ochrona konsumenta nie jest bezwarunkowa (teza 56, 62 i nast.). Ustawodawca polski terminów takich nie wprowadził do obowiązującego porządku prawnego. W ocenie Sądu nie do przyjęcia jest jednak aby prawo konsumenta do powołania się na abuzywność klauzul umownych nie doznawało żadnych czasowych ograniczeń. Takie założenie jest niedopuszczalne z punktu widzenia zasad pewności obrotu, a nawet podważałoby podstawowe zasady porządku prawnego, przyznając konsumentom niczym nieuzasadniony przywilej wzruszania wykonanych już umów po wielu latach od ich wykonania, w zależności od przyświecającego im aktualnie interesu. Należy przy tym zauważyć, że omawiane roszczenia nie są wyłącznie roszczeniami o zapłatę, co do których wprost mają zastosowanie terminy przedawnienia. Przyjęcie koncepcji wzruszalności postanowień abuzywnych powoduje bowiem, że roszczenie o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia jakie nastąpiło na skutek wykonania przez konsumenta zobowiązania opartego na klauzuli abuzywnej, do chwili wzruszenia tej klauzuli w ogóle nie powstaje. Rozważania Sądu nie dotyczą zatem tego kiedy przedawnia się żądanie konsumenta o zwrot wzbogacenia, ale okresu w jakim konsument może zrealizować swoje uprawnienie do wzruszenia postanowień umowy. Skoro prawo to nie wygasa z chwilą wygaśnięcia stosunku prawnego, przy czym jednocześnie przepisy nie przewidują terminu prekluzyjnego, a przyjęcie że prawo to jest całkowicie nieograniczone w czasie naruszałoby podstawowe zasady porządku prawnego, stanowiąc nieuzasadnione uprzywilejowanie konsumenta, którego ochrona (jak podkreśla TSUE) nie jest bezwarunkowa, to obowiązek oceny czy w danej sprawie rozsądny termin do podniesienia zarzutu, o jakim mowa w wyroku Trybunału z dnia 9 lipca 2020r. C – 698/18 upłynął czy też nie, należy do Sądu. Dla dokonania takiej oceny można posiłkować się innymi, przewidzianymi w polskim prawie cywilnym terminami, z którymi ustawa wiąże ograniczenia w dochodzeniu roszczeń i realizacji praw. Jednym z takich terminów – najbardziej ogólnym, mającym zastosowanie również do konsumentów, a uznanym przez ustawodawcę za wystarczający do realizacji roszczeń, jest ogólny 6 –cio letni termin przedawnienia. Okres 6-ciu lat jest w ocenie Sądu wystarczająco długi aby mógł zostać uznany za rozsądny w rozumieniu przywołanego wyżej orzeczenia Trybunału i w wystarczający sposób pozwalając konsumentowi na realizację swoich praw, nie doprowadza do całkowitego zniweczenia zasady pewności obrotu. Termin ten należy liczyć od chwili, w której roszczenie stało się wymagalne, a w przypadku roszczeń konsumenta –

od momentu, w którym uzyskał on wiedzę o podstawie swojego roszczenia. Skoro powodowie powzięli wiedzę o możliwości kwestionowania umowy w marcu 2025 roku, to w dacie wniesienia pozwu termin 6-letni nie upłynął. W konsekwencji zarzut przedawnienia należało uznać za niezasadny.

W związku z powyższym Sąd zobowiązany był dokonać wzajemnego rozliczenia stron, przy uwzględnieniu rzeczywistego zakresu, w jakim każda z nich spełniła świadczenie.

W orzecznictwie i doktrynie powstał spór co do sposobu rozliczania roszczeń przysługujących kredytodawcy i kredytobiorcom w sytuacji gdy umowa kredytu okazała się nieważna. Pojawiły się w tym zakresie dwie dominujące teorie, a mianowicie teoria dwóch kondykcji i teoria salda. Teoria dwóch kondykcji opiera się na założeniu, że świadczenie nienależne stanowi szczególny rodzaj bezpodstawnego wzbogacenia uregulowany przez ustawodawcę odmiennie od zasad wynikających z art. 405 k.c. Jej zwolennicy przyjmują, że ustawodawca przesądził, iż samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło accipiensa ani czy na skutek tego świadczenia majątek solvensa uległ zmniejszeniu. Samo bowiem spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powoda, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego - przesłankę jego wzbogacenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 roku sygn. V CSK 382/18 i przywołane tam orzecznictwo, uchwała z dnia 16 lutego 2021r. sygn. III CZP 11/20, uchwała z dnia 7 maja 2021 roku sygn. III CZP 6/21).

Sąd orzekający stanowiska powyższego (teorii dwóch kondykcji) nie podziela, co więcej uważa, że takie założenie powoduje wikłanie stron w kolejne procesy, w których każda dochodzi swoich świadczeń a jak wynika ze stanowiska pełnomocnika powodów małżonkowie Z. zmierzają właśnie do uniknięcia takiej sytuacji.

Z orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, tj. wyroku z dnia 14 grudnia 2023 r., C-28/22, postanowienie z dnia 8 maja 2024 r., C-424/22, wyroku z dnia 7 grudnia 2023 r., C-140/22, wyroku z dnia 15 czerwca 2023 r., C - 520/21, wyroku z dnia 12 stycznia 2024 r., C - 488/23 wynika, że w świetle Dyrektywy 93/13 w razie nieważności umowy kredytowej przedsiębiorcy (bankowi) przysługuje w stosunku do konsumenta roszczenie o zwrot nominalnej kwoty wypłaconego kapitału z odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia wezwania konsumenta do zapłaty, natomiast konsumentowi przysługuje przeciwko bankowi roszczenie o zwrot świadczenia spełnionego w postaci rat kapitałowo-odsetkowych na podstawie nieważnej umowy kredytowej z odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia wezwania banku do zapłaty.

W dnia wyroku z 19 czerwca 2025 r., C-396/24, Trybunał zakwestionował zasadę dwóch kondykcji przy rozliczeniu wzajemnych świadczeń spełnionych przez strony na podstawie nieważnej umowy kredytowej. Teoria salda powinna działać w stosunku do świadczeń zwrotnych obydwu stron zarówno w odniesieniu do roszczenia zwrotnego konsumenta w stosunku do banku, jak i roszczenia zwrotnego banku przeciwko konsumentowi. Jest ona również korzystna dla konsumenta, nie narażając go przy tym na dodatkowe koszty procesu sądowego związane z roszczeniem zwrotnym banku. Na takim stanowisku stoi też Sąd Najwyższy, czemu dał wyraz w postanowieniu z dnia 9 lipca 2025r. I CSK 652/25 (LEX nr 3892944) i postanowieniu z dnia 22 października 2025r. I CSK 812/25 (LEX nr 3931483).

Jednocześnie przyjęcie teorii salda oznacza, że termin wymagalności roszczeń z tytułu zwrotu wzajemnych świadczeń pieniężnych spełnionych na podstawie nieważnej umowy, do wysokości niższego świadczenia, powstaje w tym samym czasie, a więc opóźnienie w spełnieniu świadczenia zwrotnego odnosi się do tej części, która przekracza wysokość świadczenia zwrotnego drugiej strony.

W postanowieniu z dnia 22 października 2025r. I CSK 812/25 Sąd Najwyższy wskazał, że „Nie sposób uznać, że konsumentowi przysługuje dodatkowa korzyść w postaci odsetek za opóźnienie w zwrocie spełnionego świadczenia (tj. w zakresie świadczenia, którego wysokość odpowiada wysokości świadczenia wypłaconego przez bank na rzecz konsumenta w wykonaniu umowy kredytowej) na podstawie nieważnej umowy kredytowej, gdyż wskutek orzeczonej nieważności konsument uzyskuje w istocie kredyt darmowy, zaś bank nie może domagać się zapłaty przewidzianych w umowie odsetek od kwoty kapitału, jak również nie może skutecznie żądać od konsumenta wynagrodzenia za bezumowne korzystania z kwoty kapitału, ani waloryzacji kwoty wypłaconego kapitału. Jednocześnie z faktu, że bank stał na stanowisku, iż umowa kredytowa jest ważna, nie można wyprowadzić tezy, że w razie nieważności tej umowy i powstania stanu wymagalności roszczenia zwrotnego konsumenta (na skutek wezwania do zapłaty - art. 455 k.c.), bank rezygnuje z postawienia własnej wierzytelności zwrotnej (do wysokości świadczenia zwrotnego konsumenta) w stan wymagalności i godzi się w tym zakresie na powstanie roszczenia odsetkowego konsumenta (argumentum a maiori od minus).”

Sąd wskazuje na postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 lipca 2025r. I CSK 652/25, w którym wskazano, że: „Tzw. teoria salda przy wzajemnych świadczeniach pieniężnych zwrotnych ma sens prawny, ekonomiczny i społeczny gdy powinność odliczenia przez jedną stronę nieważnego kontraktu od swojego świadczenia zwrotnego wysokości tego, co świadczyła na jej rzecz druga strona, następuje z chwilą powstania stanu wymagalności roszczenia zwrotnego jednej ze stron (w związku z wezwaniem drugiej strony do zwrotu świadczenia spełnionego na podstawie nieważnego kontraktu), nawet gdyby druga strona z uwagi na jej stanowisko o ważności tej umowy nie wystosowała formalnego wezwania o zwrot spełnionego przez nią świadczenia.” (…) „Teoria salda, powinna działać w stosunku do świadczeń zwrotnych obydwu stron, czyli nie tylko w odniesieniu do roszczenia zwrotnego konsumenta w stosunku do banku, ale także i roszczenia zwrotnego banku przeciwko konsumentowi. Jest korzystna dla konsumenta, gdyż nie naraża go na dodatkowe koszty procesu sądowego związane z roszczeniem zwrotnym banku. Poza tym przyjęcie działania teorii salda jedynie na korzyść konsumenta prowadziłaby do komplikacji procesowych i materialnoprawnych, gdyż konsument mając prawomocny wyrok oparty na teorii dwóch kondykcji mógłby prowadzić egzekucję, zaś bank (dochodząc zwrotu kapitału) zmuszony byłby do odliczenia kwoty z prawomocnego wyroku zapadłego w sprawie z powództwa konsumenta przeciwko bankowi, nie mogąc w tej części uzyskać tytułu egzekucyjnego, zaś wyjście z tej sytuacji mogłoby nastąpić jedynie poprzez podniesienie przez bank zarzutu potrącenia, a następnie wystąpienie z powództwem przeciwegzekucyjnym, co jednak i tak generowałoby potrzebę kolejnego procesu przeciwko konsumentowi i kosztów z tym związanych.”

Z przyczyn omówionych powyżej, stosując teorię salda, kierując się ekonomiką i uzasadnieniem dla pełnego rozliczenia stron w jednym procesie, Sąd dochodzoną przez powodów kwotę nienależnych świadczeń na rzecz pozwanej, obniżył o wartość świadczenia otrzymanego przez kredytobiorców od Banku.

Sąd miał na uwadze, że pozwany bank wypłacił powodom kwotę 58.499,62 zł tytułem kapitału kredytu. Wpłaty powodów obejmowały natomiast zarówno kwoty uiszczane w złotówkach, jak i w CHF. Były to kwoty 37.960,43 zł i 14.995,72 CHF. Do przeliczenia przedmiotowych walut Sąd zastosował kurs średni NBP dla CHF z dnia ogłoszenia wyroku, tj. z dnia 4 lutego 2026 rok, wynoszący 4,6059 zł. W pierwszej kolejności Sąd dokonał obniżenia wypłaconej kwoty 58.499,62 zł o uiszczoną kwotę 37.960,43 zł. Oznacza to, że powodowie winni zwrócić tytułem kapitału jeszcze kwotę 20.539,19 zł, co według kursu 4,6059 zł stanowi 4.459,32 CHF. Skoro powodowie uiścili 14.995,72 CHF, to po ich stronie, po wzajemnym rozliczeniu, pozostaje jeszcze kwota nadwyżki 10.536,40 CHF jako świadczenia przysługującego im od pozwanej.

W konsekwencji powództwo zasługiwało na uwzględnienie wyłącznie do tej wysokości, albowiem jedynie w tym zakresie powodowie spełnili świadczenie ponad wartość otrzymaną od banku. W pozostałej części powództwo podlegało oddaleniu.

Mając na uwadze powyższe, Sąd zasądził, w pkt 1 sentencji, od pozwanego na rzecz powodów kwotę 10.536,40 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 2 maja 2025 roku do dnia zapłaty, oddalając powództwo w pozostałym zakresie (pkt 2 sentencji) jako bezzasadne. Data odsetek wynika z pozostawania przez pozwaną - wezwaną do zaspokojenia roszczenia przez powodów - w opóźnieniu ze spełnieniem swego świadczenia.

O kosztach postępowania w pkt 3 orzeczono na podstawie art. 100 zd. 2 k.p.c. zgodnie z którym, sąd może jednak włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, (…) gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu. Powodowie wygrali postępowanie w części, przy czym generalnie dochodzone przez nich kwoty były zasadne, z tym że Sąd zastosował wskazany mechanizm rozliczenia. Z tych względów Sąd zdecydował o obciążeniu kosztami postepowania pozwanej. Na zasądzoną kwotę złożyły się opłata od pozwu (1000 zł), koszty zastępstwa procesowego (5.400 zł stawka minimalna wynagrodzenia pełnomocnika), dwie opłaty skarbowe od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł. Sprawa miała charakter typowy i brak było podstaw do zastosowania kilkukrotności stawki wynagrodzenia.

Sędzia Kamilla Gos-Górska

Hasła tematyczne: Kredyt denominowany

265 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 4 lutego 2026 r.
  2. Portal: 27 października 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.