Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
I C 674/22
Sąd
Sąd Okręgowy w Gliwicach
Wydział
I Wydział Cywilny
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
30 maja 2023 r.
Rozstrzygnięcie
Zasądzono
Żądanie pozwu
24 000 zł
Opublikowano w portalu
15 października 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Konkurencja i konsumenci
Banki i finanse
Nieruchomości i budowy
Sąd Okręgowy w Gliwicach
© autorzy OpenStreetMap

Konkurencja i konsumenci

Sąd uznał kredyt we frankach za nieważny, bank zapłaci 1549,48 zł z odsetkami

Powodowie wpłacili bankowi 109 783,14 zł i tyle chcieli odzyskać. Sąd zasądził tylko 1549,48 zł z odsetkami od 31 maja 2023 roku.

Rozstrzygnięcie
Zasądzono
Żądanie pozwu
24 000 zł
Sąd
Sąd Okręgowy w Gliwicach, I Wydział Cywilny
Sygnatura
I C 674/22

Dla firm: Bank, który chce wykazać, że poinformował kredytobiorcę o ryzyku kursowym, musi to udowodnić. Sam wzorzec umowy i zeznania pracowników banku mogą nie wystarczyć.

Pozwany nie wykazał aby kredytobiorcom udzielono rzetelnej informacji co do możliwych skutków zaciągnięcia zobowiązania wyrażonego w CHF, sposobu przeliczeń, mechanizmu i wpływu powiązania kredytu z CHF.

Z uzasadnienia, Sąd Okręgowy w Gliwicach

Treść orzeczenia około 31 minut czytania

Sygn. akt: I C 674/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 30 maja 2023 roku

Sąd Okręgowy w Gliwicach I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący:

SSO Barbara Przybylska

Protokolant:

Sandra Conrad

po rozpoznaniu w dniu 30 maja 2023 roku w Gliwicach

sprawy z powództwa M. D., I. D.

przeciwko (...) z siedzibą w W.

o ustalenie nieistnienia umowy kredytu i zapłatę

1. ustala, że umowa kredytu mieszkaniowego (...) nr (...)

(...) zawarta pomiędzy powodami i pozwanym dnia 30 marca 2005r. jest nieważna

2. zasądza od pozwanego na rzecz powodów kwotę 1549,48 (tysiąc pięćset czterdzieści dziewięć i 48/100) złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 31 maja 2023r.

3. w pozostałej części powództwo oddala

4. zasądza od pozwanego na rzecz powodów solidarnie kwotę 6434 (sześć tysięcy czterysta trzydzieści cztery) złote tytułem zwrotu kosztów procesu

SSO Barbara Przybylska

Sygnatura akt I C 674/22

Uzasadnienie

Powodowie I. D. i M. D. w ramach powództwa głównego wnieśli o zasądzenie na ich rzecz od pozwanego (...) w W. kwoty 109.783,14 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 30 czerwca 2022 roku do dnia zapłaty, wskutek ustalenia, że Umowa kredytu mieszkaniowego (...) nr (...)

(...) z dnia 30 marca 2005 roku jest nieważna.

Ewentualnie wnieśli o zasądzenie od pozwanego banku na ich rzecz kwoty 24.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 30 czerwca 2022 roku do dnia zapłaty, w związku z ustaleniem, że Umowa kredytu mieszkaniowego (...) nr (...)

(...) z dnia 30 marca 2005 roku posługuje się klauzulami niedozwolonymi i kredyt winien być rozliczany z pominięciem niedozwolonych postanowień umownych.

Uzasadniając żądania powodowie powołali się na abuzywność klauzul umownych uzależniających wysokość wypłaty i spłat od stosowanych przez bank własnych, nieznanych powodom parametrów; brak rzetelnej informacji o ryzyku kursowym; ukrycie w produkcie kilkakrotnej waloryzacji i braku informacji, że cena jest uzależniona od kwoty ustalonej na podstawie klauzuli waloryzacyjnej, a nie rzeczywiście udostępnionych środków; stosowanie 2 różnych kursów w zależności od strony świadczącej. Powołali się na przepisy art. 69 prawa bankowego, art. 353

1 k.c., art.. 385

1

§ 1 k.c. art. 385

2 k.c. i art. 58 k.c., a także art. 410 k.c.

Pozwany Bank wniósł o oddalenie powództwa w całości (k.50 i nast.). Zaprzeczył aby umowa zawierała klauzule niedozwolone lub aby była nieważna. Zaprzeczył również aby naruszył spoczywający na nim obowiązek informacyjny i aby miał możliwość dowolnego kształtowania wysokości kursów waluty, a umowa była sprzeczna z dobrymi obyczajami oraz zasadami współżycia społecznego. Podniósł, że powodowie zostali należycie poinformowani o zasadach funkcjonowania kredytu i związanym z nim ryzykiem, mieli wpływ na wybór rodzaju kredytu i treść umowy, a decyzja o zaciągnięciu kredytu została przez nich podjęta dobrowolnie.

Sąd ustalił co następuje:

Powodowie skorzystali z oferty kredytu mieszkaniowego (...)

z przeznaczeniem na sfinansowanie zakupu domu. Decyzję tę podjęli na podstawie informacji uzyskanych od pośrednika działającego w imieniu banku przy biurze nieruchomości (...), z którym przeprowadzono wszystkie czynności aż do momentu podpisania umowy (k. 85 verte). Powodowie uzyskali informację, że nie mają zdolności kredytowej w złotówkach, ale mogą skorzystać z oferty korzystnego kredytu CHF pozwanego, z niższą ratą niż w przypadku kredytu PLN. Powodowie zostali poinformowani, że umowa jest zawarta w CHF, ale wypłata nastąpi w PLN; wszystkie rozliczenia będą dokonywane w PLN, a przeliczenia dokonywane będą po kursach bankowych, spłat należy dokonywać z rachunku bankowego, który należy otworzyć na potrzeby spłaty kredytu. Wyjaśniono, że wysokość rat będzie uzależniona od kursu CHF. Nie poinformowano ich jednak o możliwości jakichkolwiek negocjacji, w tym negocjacji kursu. Nie byli informowani o możliwości spłaty bezpośrednio w walucie kredytu ani o możliwości i wpływie wyboru rachunku do spłaty na walutę spłaty. Postanowienia dotyczące sposobu indeksacji i zastosowanych do niej kursów waluty, a także postanowienia dotyczące wypłaty (uruchomienia) kredytu i sposobu jego spłaty nie były uzgadniane indywidualnie ani bliżej wyjaśnione. (przesłuchanie powodów k.209-211). Informacja o stosowaniu kursów bankowych nie obejmowała mechanizmu i podstaw jego ustalania, wiedzy tej nie posiadali także doradcy bankowi (zeznania świadka A. T. k. 188, E K. k. 200)

W dniu 29 marca 2005 roku powodowie złożyli u pośrednika wniosek o udzielenie kredytu (wniosek k. 74 i nast.). Wniosek dotyczył kwoty 110.000 zł, jako walutę kredytu zaznaczono na wniosku CHF, czas kredytowania 30 lat.

Po zaakceptowaniu przez bank, w dniu 30 marca 2005 roku powodowie zawarli z (...) z siedzibą w W. Umowę kredytu mieszkaniowego (...) nr (...)

(...) (spłacanego w ratach równych udzielonego w walucie wymienialnej).

Również 30 marca 2005 roku powodowie zawarli z pozwanym bankiem Umowę rachunku oszczędnościowo – rozliczeniowego (...) (k.28 i nast.). Powodowie zobowiązali się w Umowie do zapewnienia systematycznych wpływów na konto ( okresach jedno miesięcznych) w wysokości nie niższej niż 500 zł, z której to kwoty pozwany będzie pobierał należności wynikające z Umowy kredytu hipotecznego.

Na mocy umowy Bank zobowiązał się postawić do dyspozycji kredytobiorców kredyt w kwocie 41.670 CHF z przeznaczeniem na dofinansowanie zakupu domu mieszkalnego położonego w P. z przeznaczeniem na potrzeby własne (§ 2 umowy).

Środki miały być wypłacone 29 marca 2006 roku. Kredyt mógł być wypłacony w walucie wymienialnej na sfinansowanie zobowiązań za granicą i w przypadku zaciągnięcia kredytu na spłatę kredytu walutowego, bądź w walucie polskiej na sfinansowanie zobowiązań w kraju. W tym ostatnim wypadku stosowano do przeliczenia kurs kupna dla dewiz obowiązujący u pozwanego w dniu realizacji zlecenia (§ 5).

Odsetki od kredytu pobierane były w walucie kredytu wedle zmiennej stopy procentowej, według stawki LIBOR (§ 6 umowy).

Prowizja (w wysokości 1,2 % kwoty kredytu) od udzielonego kredytu płatna była jednorazowo w wysokości 500,04 CHF w dniu zawarcia umowy, w walucie polskiej przy zastosowaniu obowiązującego w dniu zawarcia umowy (aktualna Tabela kursów) kursu sprzedaży dla dewiz. Prowizja ta nie podlegała zwrotowi. (§ 10).

Zabezpieczeniem spłaty kredytu była hipoteka zwykła w kwocie udzielonego kredytowania na kredytowanej nieruchomości do wysokości 41.670 CHF (§ 11 umowy).

Postanowienia dotyczące spłaty kredytu przewidywały, że spłata zadłużenia z tytułu kredytu i odsetek następowała w drodze potrącenia przez pozwany bank swoich wierzytelności z rachunku ROR powodów nr (...); kredytobiorca będzie spłacał zadłużenie na podstawie zawiadomienia o wysokości należnych spłat (wysyłane przez pozwany bank raz na 3 miesiące); potrącanie środków z ROR w walucie polskiej następuje w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty w walucie wymienialnej, w której udzielony jest kredyt, według obowiązującego w (...) S.A. w dniu wymagalności, kursu sprzedaży dla dewiz (§ 13 umowy). W umowie nie wskazano kiedy rozpoczyna się spłata zadłużenia z tytułu kredytu (§12 ust.1 umowy).

W § 31 powodowie oświadczyli, że poniosą ryzyko zmiany kursów walutowych.

Umowa zawarta między stronami sporządzona została przy użyciu wzorca stosowanego przez pozwanego. Celem kredytu było nabycie nieruchomości na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych rodziny powodów. Tak też nieruchomość była i jest wykorzystywana. Powód prowadził działalność gospodarczą (sprzedaż na giełdzie samochodowej), jako adres siedziby podając adres kredytowanej nieruchomości, która jednak nie jest faktycznym miejscem wykonywania działalności (na cele działalności przeznaczone są 4 m2 w garażu, na terenie nieruchomości parkuje samochód dostawczy). Nie jest też rozliczana w ramach działalności gospodarczej. (przesłuchanie powoda k. 210).

Środki z kredytu zostały wypłacone w transzach:

- w dniu 11 kwietnia 2005 roku kwota 68.334,01 PLN;

- w dniu 11 kwietnia 2005 roku kwota 20.832,99 PLN;

- w dniu 11 kwietnia 2005 roku kwota 19.066,66 PLN;

łącznie 108.233, 66 PLN.

W okresie od 30 marca 2005 roku do 11 maja 2022 roku powodowie uiścili na rzecz pozwanego banku łącznie 109.783,14 PLN (dyspozycje wypłaty k. 91-93, zestawienie zbiorcze operacji k.94, zaświadczenie z banku z 13 maja 2022 roku k.32 i nast.).

Pismem z 24 maja 2022 roku powodowie skierowali do pozwanego banku reklamację (k.38 i nast.), w której zgłosili żądanie zwrotu wszelkich spłat poczynionych przez nich na rzecz strony pozwanej oraz uznanie umowy kredytu za nieważną, w związku z zastosowaniem w umowie zapisów stanowiących klauzule niedozwolone.

Do dnia wniesienia powództwa pozwany bank nie ustosunkował się do reklamacji powodów.

Opisany stan faktyczny Sąd ustalił o w oparciu o powołane wyżej dowody. Zeznania świadków: A. T. (2) (zeznania na rozprawie w dniu 7 lutego 2023 roku, k.187-188) ,J. A. (zeznania na rozprawie w dniu 4 kwietnia 2023 roku, k.199) i E. K. (zeznania na rozprawie w dniu 4 kwietnia 2023 roku, k.200-201) co do przebiegu zdarzeń związanych bezpośrednio z udzieleniem kredytu powodom nie miały istotnej wartości. Świadkowie nie pamiętali okoliczności zawarcia tej konkretnej umowy, która jest przedmiotem sporu w niniejszym postępowaniu, a wypowiadali się głównie co do obowiązujących u pozwanego zasad postępowania i reguł w ramach jakich działali pracownicy banku. Zeznania te korespondują z przedstawionymi w sprawie dokumentami, przede wszystkim wzorcem umowy stosowanym przez pozwanego, a także treścią zawartej umowy, oraz z zeznaniami powodów. Pozwany nie wykazał aby kredytobiorcom udzielono rzetelnej informacji co do możliwych skutków zaciągnięcia zobowiązania wyrażonego w CHF, sposobu przeliczeń, mechanizmu i wpływu powiązania kredytu z CHF. Tu podkreślić należy, że – zarówno z samych dokumentów, jak i przesłuchania powodów wynika, że treść umowy, w szczególności postanowienia dotyczące zasad spłaty, wypłaty były przeniesione wprost z wzorca umownego do finalnego druku umowy. Sama akceptacja tych warunków nie jest w żadnym razie tożsama z indywidualnym uzgodnieniem.

Sąd w oparciu o przepis art. 235

2 § 1 pkt 2 k.p.c. pominął dowód z opinii biegłego albowiem okoliczności na jakie miały być przeprowadzone zgodnie ze sformułowanymi tezami dowodowymi nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.

Sąd zważył:

Sporna umowa ma charakter umowy denominowanej do waluty obcej. Kredytobiorcy zaciągnęli kredyt, w którym świadczenia stron określone zostały w walucie obcej, jednak w istocie świadczenia te - zgodnie z umową - miały być spełnione wyłącznie w walucie polskiej. Powodowie działali jako konsumenci. Sam fakt, że adres nieruchomości był zarejestrowany jako siedziba firmy powoda nie przesądza o braku przymiotu konsumenta po stronie powodów. Decydujący jest główny cel i przeznaczenie przedmiotu kredytowania, a w świetle przesłuchania stron i samej umowy – było nim zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych rodziny, działalność gospodarcza nie decydowała o zaciągnięciu i charakterze kredytu, i miała charakter marginalny.

Umowa zawarta była na podstawie wzorca, a jej postanowienia nie były negocjowane.

Zgodnie z art.69 ust. 1 Prawa bankowego przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy kwotę środków pieniężnych a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu.

W stanie prawnym obowiązującym w dacie zawarcia spornej umowy możliwym było konstruowanie umów kredytu denominowanego, powiązanego z kursem waluty obcej. Podstawę zawarcia tej umowy stanowił art. 3 ust. 1 ustawy z 27 lipca 2002 r. Prawo dewizowe (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 679 z późn. zm.) w zw. z art. 358 § 2 k.c. a także ustawa Prawo bankowe. Ten typ umowy został wypracowany w oparciu o zasadę swobody umów, a następnie usankcjonowany ustawowo – ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy

- Prawo bankowe wprowadzono art. 69 ust. 2 pkt 4a wprost przewidujący umowy o kredyty walutowe denominowane i indeksowane do waluty innej niż waluta polska. Zgodnie z art. 4 powołanej ustawy w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ma zastosowanie art.69 ust.2 pkt 4a oraz art. 75b prawa bankowego, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. Przepis ten wprost potwierdza stosowanie przepisów dodanych ustawą nowelizującą do umów zawartych wcześniej, zatem niezasadnym byłoby uznanie, że wyrażona w nim norma nie ma zastosowania, gdyż wcześniej zawarte umowy kredytu indeksowanego czy denominowanego były nieważne jako niedopuszczalne w dacie ich zawierania. Sąd Najwyższy również uznał za dopuszczalne zawieranie umów kredytu indeksowanego i denominowanego, nie widząc podstaw do uznania, iż konstrukcja ta narusza obowiązujące przepisy prawa, czy zasadę walutowości.

W świetle powyższego sama konstrukcja umowy jako kredytu denominowanego nie daje podstaw do uznania nieważności umowy z powodu jej sprzeczności z ustawą (a także nieważności klauzuli przeliczeniowej co do zasady) w świetle art. 58 § 1 kc w zw. z art. 69 ustawy prawo bankowe, czy też art.358

1 kc i 353

1 kc. To samo dotyczy spreadu (zróżnicowania kursów wypłaty i spłat), mieści się on bowiem w zasadzie swobody umów.

Powodowie w pozwie powoływali się natomiast na niedozwolony charakter klauzul przeliczeniowych w umowie – zarówno w kontekście zasad współżycia społecznego, jak i nieważności umowy w całości (ewentualnie poszczególnych jej postanowień) oraz brak możliwości uzupełnienia luki powstałej po usunięciu postanowień abuzywnych.

Zarzuty te należy uznać za trafne.

O ile postanowienia umowne, nawet takie, które nie są jednoznaczne, a nawet mogą mieć charakter abuzywny nie powodują same z siebie nieważności umowy, to w wypadku skutecznego podniesienia zarzutu z art. 385ˡ kc, skutkującego ich eliminacją ocena ważności i możliwości funkcjonowania umowy podlega weryfikacji.

Konstrukcja spornej umowy jest taka, że denominacja nie jest przeprowadzona poprzez określenie kapitału kredytu w walucie denominacji i wypłatę w tejże walucie, ale skonstruowana jest w ten sposób, że co prawda kapitał kredytu określony jest w kwocie wyrażonej w CHF, ale wypłacie podlegała kwota w walucie polskiej, obliczona według wynikających z tabeli banku stawek kursowych na datę wypłaty (nie zawarcia umowy).

Możliwości spełnienia świadczeń w walucie CHF umowa nie przewidywała. Wszystkie postanowienia umowne oraz ogólne warunki wskazują jednoznacznie, że celem i zamiarem stron umowy było spełnienie świadczeń w złotówkach, podlegających jedynie denominacji do waluty obcej dla uzyskania możliwości bardziej korzystnego oprocentowania, właściwego dla kredytów walutowych.

Wysokość umownych świadczeń stron mogła być ustalona wyłącznie przy zastosowaniu przeliczeń kursowych, objętych kwestionowanymi klauzulami. Świadczenie Banku według umowy miało być spełnione w złotych, po przeliczeniu umownej sumy CHF wedle kursu kupna stosowanego przez Bank w chwili uruchomienia transz kredytu. Kapitał miał być spłacany w złotych w ratach kapitałowo odsetkowych, po przeliczeniu wysokości wyrażonej w CHF raty na PLN, tym razem wedle kursu sprzedaży ustalanego przez Bank.

Innymi słowy – pomimo jednoznacznego określenia w CHF kapitału kredytu w treści umowy, nie była to kwota świadczenia podlegającego zgodnie z umową wykonaniu w PLN, które to świadczenie ustalane było ex post w oparciu o tabele bankowe i według daty,

w której następowała wypłata. Tym samym głównym przedmiotem umowy - tak według jej treści, jak i według celu i zamiaru stron - były świadczenia w polskich złotych, które jednak podlegały przeliczeniu do waluty obcej. Podkreślić należy, że sama teoretyczna, ale niezakomunikowana powodom możliwość spłaty w walucie obcej (zresztą niewynikająca z umowy) nie zmienia tego faktu – o takiej możliwości kredytobiorcy nie byli informowani na etapie zawierania umowy – przeciwnie, utrzymywano ich w przekonaniu, że możliwa jest wyłącznie spłata w PLN, nie informując o możliwości spłaty bezpośrednio w walucie obcej.

O ile co do zasady ukształtowanie stosunku prawnego poprzez odniesienie do innej waluty nie jest wykluczone, to w sytuacji, gdy tak jak w niniejszej sprawie ani umowa, ani regulamin nie przewidują w ogóle zasad ustalania kursów i obiektywnych mierników, na jakich miały być oparte, nie może być mowy o zrozumiałym i jednoznacznym postanowieniu umownym dotyczącym świadczenia banku. To samo dotyczy świadczeń kredytobiorców, polegających na spłacie rat kapitałowo – odsetkowych, których wysokość determinowana była przez określną w CHF kwotę kapitału, jednak w rzeczywistości podlegały wykonaniu w innej walucie po przeliczeniu według umownych klauzul (tj. według tabel bankowych).

Zgodnie z art. 3 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich warunki umowy, które nie były indywidualnie uzgadniane mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikająca z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeżeli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Zgodnie z art. 4 ust 2 dyrektywy ocenia nieuczciwego charakteru warunków nie dotyczy ani określenia głównego przedmiotu umowy, ani relacji ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług, o ile warunki te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem.

Z kolei zgodnie z art. 385

1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§ 1). Jeżeli postanowienie umowy nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§ 2). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3).

Tu wskazać należy, że umowa zawarta miedzy stronami stanowiła wzorzec umowny, i brak podstaw do uznania, by jej postanowienia były indywidualnie uzgadniane. Postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl art. 385' k.c. nie jest postanowienie, którego treść konsument

mógł negocjować, lecz takie postanowienie, które rzeczywiście powstało na skutek indywidualnego uzgodnienia. O rzeczywistym wpływie można mówić wtedy, gdy konkretne postanowienia umowne zostały sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie, bądź też gdy postanowienia umowne były przedmiotem negocjacji pomiędzy konsumentem a przedsiębiorcą, a konsument miał realny wpływ na ich treść i zdawał sobie z tego faktu sprawę. W świetle dowodów w sprawie nie budziło wątpliwości, że warunki umowy poza podstawowymi parametrami - nie były negocjowane (uzgadniane indywidualnie). Samo natomiast przyjęcie oferty nie jest tożsame z indywidualnym uzgodnieniem. Podnieść także należy, że samo wskazanie (wybór) waluty denominacji przez kredytobiorcę obejmuje jedynie tę walutę, a nie wynikający z wzorca niejasny sposób przeliczenia świadczeń, który bez wątpienia nie był indywidualnie uzgodniony (ani nawet objęty informacją). W tym przypadku wybór waluty w istocie sprowadzał się do wyboru całościowej oferty kredytu - mógł bowiem obejmować zarówno PLN, jak i kilka innych walut, a oczywistym jest, że warunki umowne dla nich były całkowicie różne, począwszy od zdolności kredytowej, poprzez stopy bazowe oprocentowania po zasady przeliczeń . O ile zatem sam wybór oferty kredytu przeliczanego do CHF objęty był wolą i decyzją kredytobiorców, to nie dotyczyło to już konsekwencji tego wyboru w postaci stosowania własnych stawek kursowych banku. Automatycznie bowiem wchodziły wówczas w grę postanowienia całego wzorca przewidzianego dla tej konkretnej oferty walutowej (w tym zasady przeliczeń) i pozostawało to poza zakresem wpływu kredytobiorcy.

Klauzula przeliczeniowa wpływająca bezpośrednio na wysokość świadczeń stron umowy stanowiła element określający wysokość tych świadczeń. Biorąc pod uwagę, że art. 69 prawa bankowego jako elementy przedmiotowo istotne umowy kredytu wskazuje kwotę środków pieniężnych oddanych do dyspozycji kredytobiorcy oraz obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami stwierdzić należy, że klauzula ta wprost określała świadczenie główne stron umowy.

Postanowienia określające główne świadczenia stron mogą być uznane za niedozwolone, jeśli nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.

W niniejszej sprawie postanowienia umowy, odwołujące się do bliżej nieokreślonych kursów obowiązujących w banku począwszy od uruchomienia kredytu, poprzez okres spłat poszczególnych rat nie określały stałego i jednoznacznego, obiektywnie weryfikowalnego i niezależnego od stron kryterium przeliczeniowego i stanowiły scedowanie na rzecz banku prawa do arbitralnego kształtowania kryteriów przeliczeniowych (kursu waluty obcej w procesie wypłaty kredytu i jego spłaty) w taki sposób, że nie były one ani jasne (transparentne) ani zrozumiałe dla konsumenta. Jedynym kryterium wskazanym w dokumentach umownych było „obowiązywanie w banku” – tak blankietowe określenie nie zwiera w istocie żadnej treści, stwarzając jedynie pozór istnienia jakichś obowiązujących stawek kursowych. Tym samym postanowienia umowne określające główne świadczenia stron w postaci wypłaty kredytu (oddania do dyspozycji kredytobiorcy) i obowiązku zwrotu kredytu i uiszczenia odsetek nie było jednoznacznie określone w rozumieniu art. 385

1 § 1 k.c. oraz art.4 ust. 2 Dyrektywy 93/13 z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.

Otwiera to drogę do oceny kwestionowanych postanowień umownych pod kątem art. 385

1 § 1 zd.1 k.c. oraz art. 3 ust.1 Dyrektywy 93/13, który stanowi, że warunki umowy mogą być uznane za nieuczciwe, jeżeli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta.

Dobre obyczaje to także normy postępowania polecające nienadużywanie w stosunku do słabszego uczestnika obrotu posiadanej przewagi ekonomicznej. Zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem przez działanie wbrew dobrym obyczajom należy rozumieć wprowadzenie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron, zaś rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję na jego niekorzyść praw i obowiązków wynikających z umowy (tak m.in. SN w wyrokach: z 19 marca 2007 r., III SK 21/06, z 29 sierpnia 2013r., I CSK 660/12 i z 13 sierpnia 2015 r., I CSK 611/14).

Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron (wyrok Sądu Najwyższego z 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15). Klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej w istocie wysokości jego zobowiązania, jest klauzulą niedozwoloną.(wyrok SN z 4.04.2019r. III CSK 159/17). Taki też wniosek przyjął TSUE w wyroku C 26/13 (Kasler) pkt 2: Artykuł 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że w przypadku warunku umownego takiego jak ten rozpatrywany w postępowaniu głównym wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne.

W przypadku jak w niniejszej sprawie zasada ustalania przez bank kursów waluty w istocie pozostawiała bankowi swobodę wykraczającą ponad czynniki zewnętrzne (obiektywne), a mechanizm i podstawy ich ustalania nie były w żaden sposób określone i z umowy ani załączników do niej nie wynikały (umowa jedynie stwarzała pozór „obowiązywania” kursów). Wynikający z niej wpływ samego kredytodawcy na kształtowanie wysokości kursów przeliczeniowych, a w konsekwencji wysokość zobowiązania kredytobiorców przez cały, wieloletni okres kredytowania, nie został im wyjaśniony i uświadomiony. Dodatkowo nie mogli mieć świadomości, że w razie większych zmian kursowych taka konstrukcja będzie dawała bankowi (i tylko bankowi) możliwość przynajmniej częściowego minimalizowania własnego ryzyka kursowego. Trudno przyjąć, że w razie pełnej informacji o wyłącznym wpływie banku na wysokość stosowanych kursów rozważny konsument zaakceptowałby w drodze negocjacji taką dysproporcję uprawnień.

Dokonując oceny opisywanych wyżej warunków umownych Sąd brał pod uwagę również okoliczności zawierania umowy. Powodowie zostali poinformowani o ryzyku kursowym, jednak zakres tej informacji był ograniczony i ogólnikowy, nie wskazywał na możliwość znacznego wzrostu kapitału kredytu, a dodatkowo minimalizowany przez zapewnienia o stabilności waluty CHF. Zakładana u rozważnego uczestnika obrotu przeciętna wiedza ogólna z pewnością nie jest wystarczająca dla oszacowania rzeczywistego ryzyka, a konsument ma prawo do uzasadnionego oczekiwania, że informacja pracownika banku będzie wiarygodna i wystarczająca do takiego szacunku. W tym przypadku nie ma podstaw do przyjęcia że powodom udzielono w odpowiednim zakresie informacji co rzeczywistego zakresu ryzyka kursowego, jak i co do zasad przeliczania świadczeń stron i skutków wynikających z zastosowania własnych tabel kursowych obowiązujących w chwili przeliczenia. Podkreślić należy, że obowiązek informacyjny oraz obowiązek jasnego i jednoznacznego sformułowania postanowień umownych jest obowiązkiem bezwzględnym przedsiębiorcy.

Dodatkowo jak wynika zarówno z brzmienia art. 4 ust. 1 dyrektywy, jak i treści art. 385

2 k.c., oceny postanowień umownych należy dokonywać w świetle całokształtu umowy według stanu z chwili jej zawarcia. Punktem odniesienia dla oceny istnienia przesłanek abuzywności umowy o jakich mowa w art. 385

2 k.c. nie może być zatem analiza sytuacji stron już na etapie wykonywania umowy. Innymi słowy bez znaczenia pozostaje, czy i w jaki sposób (w jakim zakresie) niedozwolona klauzula umowna rzeczywiście wpływała na sposób wykonania umowy – w tym przypadku czy stosowane przez powoda przeliczniki odbiegały od kryteriów określonych np. w przepisach dyspozytywnych, a nawet czy sposób jej stosowania był w jakimś okresie obiektywnie korzystny dla konsumenta. Istotne jest bowiem już samo otwarcie na etapie zawierania umowy możliwości arbitralnej i w rzeczywistości nieograniczonej żadnymi obiektywnymi wskaźnikami decyzji banku kształtującej wysokość zobowiązania i wpływającej na ryzyko kursowe, która – w długoletniej perspektywie – dawała kredytodawcy możliwości niedostępne i nieweryfikowalne dla kredytobiorców.

Podsumowując - ponieważ treść kwestionowanych postanowień umowy umożliwia kredytodawcy jednostronne kształtowanie sytuacji konsumenta w zakresie wysokości jego zobowiązań wobec banku, zakłócona zostaje równowaga pomiędzy stronami umowy, a takie postanowienie staje się sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz dodatkowo w sposób rażący narusza interesy konsumentów. Zostały więc spełnione wszystkie przesłanki określone w art. 385

1 § 1 k.c., nakazujące uznać je za niedozwoloną klauzulę umowną.

Konsekwencją abuzywności postanowień umownych jest brak związania nimi powodów, co determinuje konieczność pominięcia kursów walut obcych ustalanych jednostronnie przez bank. Skoro umowa nie przewidywała możliwości spełnienia świadczeń w walucie kredytu (CHF) a świadczenia zarówno banku, jak i kredytobiorców mogło być spełnione wyłącznie w PLN, istotnym elementem umowy były więc klauzule kursowe, bez zastosowania których nie jest możliwe określenie wysokości zobowiązań umownych. W umowie powstaje zatem luka, powodująca brak możliwości przeliczenia zobowiązania pozwanych z CHF na PLN – czyli określenia wysokości poszczególnych świadczeń – w tym rat w walucie ich płatności i wysokości zadłużenia w poszczególnych okresach. Tym samym dochodzi do niemożności określenia zarówno wysokości świadczenia umownego banku (które pomimo określenia go w umowie jako ściśle określoną kwotę w CHF nie podlegało wykonaniu w tej walucie), jak i poszczególnych rat.

Zdaniem sądu w niniejszym przypadku brak jest podstaw, aby w miejsce abuzywnych klauzul waloryzacyjnych wprowadzać inny miernik wartości. Konsekwencją stwierdzenia niedozwolonej klauzuli umownej, spełniającej wymagania art. 385

1 § 1 kc jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, przy czym art. 385

1 § 2 kc wyłącza stosowanie art. 58 § 3 kc. Uzasadnia to stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być wbrew woli konsumenta zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego

Dopuszczalność zastąpienia klauzul niedozwolonych zgodnie z orzecznictwem TSUE, ze względu na cel „odstraszający” Dyrektywy 93/13, który w razie naruszenia równowagi stron umowy to stronie słabszej daje możliwości decyzyjne, uzależniona jest od woli konsumenta. W orzeczeniu Kasler (C-26/13) Trybunał dopuścił zastąpienie nieuczciwego warunku dyspozytywnym przepisem krajowym jedynie wówczas, gdy wyeliminowanie nieuczciwego warunku oznacza na mocy prawa krajowego unieważnienie całej umowy (co zdaniem sądu ma miejsce w niniejszej sprawie) oraz kumulatywnie jeżeli unieważnienie to naraża konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje (co jak wynika z jednoznacznego stanowiska strony powodowej w niniejszej sprawie oraz porównania ich sytuacji z tą, w jakiej znajdowaliby się przy utrzymaniu umowy nie występuje).

Skoro zatem powodowie sprzeciwili się zastąpieniu nieuczciwych postanowień, a dodatkowo w chwili zawarcia umowy nie obowiązywały przepisy dyspozytywne, które mogłyby znaleźć zastosowanie w miejsce bezskutecznych klauzul abuzywnych nie istnieje możliwość zastąpienia tych klauzul rozwiązaniami wynikającymi z ustawy.

Jeżeli chodzi o dalszy byt umowy po wyeliminowaniu spornych klauzul nie było możliwe dalsze jej utrzymanie. Skoro bowiem strony przewidywały wprowadzenie mechanizmu waloryzacji, ale mechanizm ten został wprowadzony w sposób nieprawidłowy, a nadto zachodzi brak możliwości zastąpienia tych nieprawidłowo wprowadzonych klauzul jakimikolwiek innymi znajdującymi się w porządku prawnym, umowa taka nie mogła być wykonywana.

Wyeliminowanie klauzul przeliczeniowych wywołałoby 2 skutki, które wykluczają utrzymanie umowy.

Po pierwsze – pominięcie klauzul waloryzacyjnych prowadziłoby do całkowitej zmiany charakteru umowy, sprzecznego z celem i zamiarem stron umowy. Celem bowiem takiego ukształtowania umowy było udzielenie i zwrot kredytu w walucie polskiej, zaś denominacja miała charakter waloryzacyjny, umożliwiający zastosowanie korzystniejszych stóp procentowych według wskaźnika LIBOR, właściwego dla waluty obcej. Jakkolwiek wysokość kwoty kredytu została określona we frankach szwajcarskich, to zważywszy, iż udzielony przez pozwanego kredyt został wypłacony w złotych i również w złotych był spłacany - funkcjonalnie różnił się on od „prostego” kredytu walutowego, w tym znaczeniu, że denominacja kursem franka szwajcarskiego pełniła w umowie jedynie rolę miernika wartości, zaś postanowienia umowne dotyczące przeliczenia świadczeń według kursu CHF miały charakter klauzul waloryzacyjnych. Tymczasem po ich eliminacji umowa stron przekształciłaby się w kredyt czysto walutowy, podlegający wykonaniu w walucie obcej – co nie tylko jest sprzeczne z celem i zamiarem stron umowy, ale jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie

i charakterze. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością. Dodatkowo – biorąc pod uwagę, że świadczenia stron zostały do tej pory spełnione według wyeliminowanych postanowień abuzywnych, ewentualne utrzymanie umowy powodowałoby konieczność rozliczeń w zakresie świadczeń już wykonanych. To

z kolei sprowadzałoby się w istocie do sprzecznego z intencją Dyrektywy wprowadzenia dla celów rozliczeń nowego warunku umownego, zastępującego nieuczciwe postanowienia umowne i prowadziłoby de facto do obejścia skutków prawnych wynikających z Dyrektywy.

Po drugie - po wyeliminowaniu klauzul przeliczeniowych i przy braku dopuszczalności zastąpienia ich innym postanowieniem – niemożliwa jest do ustalenia na podstawie umowy rzeczywista wysokość świadczeń kredytobiorców w walucie, w której zgodnie z umową podlega wykonaniu. W konsekwencji wyeliminowanie nieuczciwych postanowień powoduje, że umowa nie zawierałaby essentialia negotii – nie określałaby bowiem faktycznej wysokości świadczeń stron umowy .

Ostatecznie zatem - skoro w niniejszej sprawie po wyłączeniu nieuczciwych warunków, ze względu na zmianę charakteru umowy nie jest możliwe jej obowiązywanie, a nie istnieje możliwość ich zastąpienia przepisem dyspozytywnym, należało uznać, że umowa nie może obowiązywać, co skutkowało ustaleniem jej nieważności.

Sąd podzielił stanowisko powodów co do istnienia po ich stronie interesu prawnego w żądaniu ustalenia nieważności umowy (art. 189 k.p.c.).

Orzeczenie w tym przedmiocie rozstrzyga definitywnie stan niepewności co do obowiązywania umowy, usuwa niepewność prawną dotyczącą obowiązku uiszczania przez powodów rat kapitałowo – kredytowych na przyszłość i nie jest wyprzedzone żadnym przysługującym powodom dalej idącym roszczeniem, zwłaszcza, że obok roszczeń pieniężnych umowa wywołuje inne skutki – jak obciążenia hipoteki, obowiązki informacyjne itp. Zatem nawet wywiedzenie skutecznego roszczenia o świadczenie nie usunie niepewności prawnej w stosunkach stron.

Dodatkowo podnieść należy, że bez znaczenia jest motywacja powodów w żądaniu ochrony. Uprawnienie do żądania ochrony przez konsumenta jest jego niezbywalnym prawem, a konsekwencje stwierdzenia podstaw dla takiej ochrony dla przedsiębiorcy mają mieć charakter i cel odstraszający. Skorzystanie ze swego prawa w sytuacji, gdy konsument, będący stroną słabszą i podlegającą ochronie, uzna to za korzystne z jego punktu widzenia nie może być poczytane jako nadużycie prawa. Podstawą dochodzenia i skuteczności roszczeń jest bowiem wyłącznie istnienie klauzul niedozwolonych, zastosowanych przez przedsiębiorcę. To, czy w rzeczywistości czynnikiem powodującym żądanie ochrony był wzrost kursów, czy sama świadomość pokrzywdzenia nie ma znaczenia o tyle, że w wypadku braku klauzul abuzywnych i rzetelnej informacji sam wzrost kursów nie dawałby podstawy do uzyskania ochrony. To konsument decyduje, czy i kiedy skorzysta z możliwości prawnych uzyskania ochrony, a zarzut, że czyni to dopiero kiedy skutki umowy stają się z różnych przyczyn dla niego dotkliwe, nie pozbawia go prawa do takiej decyzji ani też uzyskania ochrony.

W tych warunkach w oparciu o przepis art. 189 k.p.c. uwzględnił powództwo ustalając, że pomiędzy stronami nie istnieje stosunek prawny wynikający z umowy kredytu.

Co do żądania zapłaty sąd zważył:

W myśl art. 405 kc kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Zgodnie z art. 410 § 1 i 2 kc przepisy artykułów poprzedzających stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego.

Świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo

jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. W niniejszej sprawie ustalenie nieważności umowy kredytu skutkuje odpadnięciem podstawy świadczeń obu stron.

W orzecznictwie i doktrynie trwa spór co do sposobu rozliczania roszczeń przysługujących kredytodawcy i kredytobiorcom w sytuacji gdy umowa kredytu okazała się nieważna. Pojawiły się w tym zakresie dwie dominujące teorie, a mianowicie teoria dwóch kondykcji i teoria salda. Teoria dwóch kondykcji opiera się na założeniu, że świadczenie nienależne stanowi szczególny rodzaj bezpodstawnego wzbogacenia uregulowany przez ustawodawcę odmiennie od zasad wynikających z art. 405 k.c. Jej zwolennicy przyjmują, że ustawodawca przesądził, iż samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło accipiensa ani czy na skutek tego świadczenia majątek solvensa uległ zmniejszeniu. Samo bowiem spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powoda, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego - przesłankę jego wzbogacenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019r. sygn. V CSK 382/18 i przywołane tam orzecznictwo, uchwała Sądu Najwyższego III CZP 11/20 z 16 lutego 2021r.).

W ocenie Sądu orzekającego pogląd ten pozostaje w sprzeczności z treścią przepisów art. 405 i nast. Art. 410 § 1 k.c. brzmi: Przepisy artykułów poprzedzających (tj. art. 405 i nast.) stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Artykuł 410 § 1 k.c. nie formułuje żadnego domniemania, ani nie przesądza o braku potrzeby badania zakresu bezpodstawnego wzbogacenia. Przeciwnie – nakazuje stosowanie art. 405 i następnych w szczególności (nie odpowiednio) do świadczeń nienależnych. Oznacza to, że do zwrotu świadczenia nienależnego zastosowanie znajduje ogólna zasada przewidziana w art. 405 k.c., zgodnie z którą kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Należy się zgodzić z twierdzeniem, że świadczenie nienależne jest szczególnym przypadkiem bezpodstawnego wzbogacenia, ale jego odmienność nie wynika z niestosowania do świadczeń nienależnych art. 405 k.c., co byłoby sprzeczne z literalnym brzmieniem art. 410 § 1 k.c. (nakazuje stosowanie przepisów poprzedzających w szczególności, a nie odpowiednio), ale z odrębnych zasad dotyczących świadczeń nienależnych określonych w art. 411 k.c. (podobnie K. Mularski, Kodeks cywilny. Tom II . Komentarz, red. Gutowski, 2019, Legalis, C.H. Beck- przywołane tam argumenty mają charakter uniwersalny, odrywający się od kazuistyki pojawiającej się w orzecznictwie na tle umów kredytowych).

Dodatkowo przeciwko zastosowaniu „teorii dwóch kondycji” przemawia fakt, że decyzja o powołaniu się na nieuczciwe warunki umowne leży w całości po stronie konsumenta, a jednocześnie konsumentowi przysługuje prawo do zmiany swojego stanowiska. Przy przyjęciu teorii skarg kondykcyjnych wymagalność roszczenia konsumenta o zwrot dokonanych świadczeń powstanie zatem zawsze wcześniej niż wymagalność roszczeń banku, który przecież na nieważność umowy nie może się powoływać. Nie jest możliwe zgłoszenie skutecznego zarzutu potrącenia –albowiem na tym etapie pozwany nie ma wymagalnej wierzytelności względem powodów ( roszczenie bezterminowe wymaga wezwania do zapłaty) czego pozwany nie może zrobić również i z tego względu, że jedynie konsument ma prawo podnosić nieważność umowy z powodu abuzywnych klauzul. Pozwany jest zatem związany umową do czasu kiedy sąd nie stwierdzi prawomocnie jej nieważności.

Zdarzeniem skutkującym bezpodstawne wzbogacenie w przypadku odpadnięcia przesłanki świadczenia nie jest fakt samego spełnienia świadczenia (które w chwili jego wykonania objęte było przeświadczeniem stron że podstawa świadczenia istnieje), ale fakt odpadnięcia podstawy świadczenia, który uzależniony jest od stanowiska konsumenta i winien być oceniany według stanu na dzień ostatecznego potwierdzenia skuteczności tego stanowiska. Świadczenia obu stron dopiero wobec odpadnięcia podstawy świadczenia przekształciły się ze świadczeń należnych w świadczenia nienależne. Nastąpiło zatem takie przekształcenie łączącego strony stosunku prawnego, które zmieniło charakter spełnionych wcześniej świadczeń. W tym momencie tylko jedna ze stron może być wzbogacona (pomijając teoretyczny przypadek, kiedy świadczenia obu stron były równe).

Jedynie zastosowanie reguł wynikających z treści art. 405 k.c. i następne daje możliwość rozsądnego rozliczenia wzajemnych zobowiązań stron. Założenie, że wskutek nieważnej umowy kredytu mogą być względem siebie zubożone jednocześnie obie strony, jest błędne. Zubożona jest tylko ta strona, która świadczyła w pieniądzu więcej, niż uzyskała w związku z tym świadczeniem od strony przeciwnej. Korzyść w rozumieniu art. 405 i nast. kc stanowi przysporzenie, będące skutkiem przesunięć majątkowych, a zatem w razie wzajemnych bezpodstawnych świadczeń korzyść sprowadza się do różnicy pomiędzy oboma świadczeniami.

Z powyższych względów sąd uznał, iż teoria dwóch kondykcji nie może mieć zastosowania w niniejszej sprawie i oceny skuteczności żądania zapłaty dokonał w oparciu o przepis art. 410 § 1 kc w związku z art. 405 kc.

Skoro zatem bezsporne było, że różnica pomiędzy kwotą wypłaconą przez bank a wpłaconą przez kredytobiorców wyniosła 1549,48 zł, to ta kwota, jako nadwyżka świadczeń spełnionych bez podstawy prawnej podlega zasądzeniu na rzecz powodów, a w pozostałej części żądanie zapłaty nie jest zasadne.

O odsetkach orzeczono na mocy art. 481 k.c w zw. z art. 455 k.c. przyjmując jako datę początkową datę następną po wydaniu orzeczenia w sprawie, w której sąd uznaje umowę za nieważną. Zgodnie z treścią art. 455 k.c. jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Jednak charakter świadczenia jakiego domagają się powodowie a w szczególności fakt, że możliwość powoływania się na nieważne zapisy umowy leży w gestii powodów, sąd natomiast ma obowiązek poinformowania powodów o konsekwencjach takiego żądania i w zasadzie powodowie w każdym czasie mogą zmienić decyzję, o wymagalności tego roszczenia ostatecznie decyduje sąd w orzeczeniu. W pozostałym zakresie roszczenie co do odsetek należało oddalić.

O kosztach postępowania orzeczono w oparciu przepis art. 100 zd. 2 k.p.c. Mając na względzie, iż powodowie utrzymali się z żądaniem co do zasady, zaś częściowe oddalenie powództwa wynikało z przyjęcia przez sąd koncepcji salda oraz w nieznacznym zakresie dotyczącym wcześniejszego okresu zasądzenia odsetek, Sąd całością kosztów obciążył pozwanego. Na zasądzoną kwotę złożyły się opłata od pozwu i poniesione koszty zastępstwa procesowego..

Hasła tematyczne: Kredyt, Klauzule niedozwolone

1234 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 30 maja 2023 r.
  2. Portal: 15 października 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.