- Sygnatura akt
- I USK 335/26
- Sąd
- Sąd Najwyższy
- Wydział
- Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Wydział I
- Rodzaj
- Postanowienie
- Data orzeczenia
- 9 września 2026 r.
- Rozstrzygnięcie
- Zasądzono
- Zasądzono
- 2400 zł
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia- Kategorie
- Sąd Najwyższy
SN odmówił przyjęcia skargi spółki o umowy z rzeczoznawcami, spółka zapłaci 2400 zł
Przejdź do orzeczenia, 9 min czytania
Spór
Spółka będąca płatnikiem składek i ZUS spierali się o to, czy umowy z osobami sporządzającymi dokumentację szkodową są umowami o dzieło, czy o świadczenie usług, co wpływa na obowiązek opłacania składek.
Ustalenia sądu
Sąd Apelacyjny w Szczecinie oddalił apelację płatnika od wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie. Płatnik twierdził, że podczas kontroli w 2013 r. organ rentowy nie kwestionował kwalifikacji tych samych umów jako umów o dzieło.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania i zasądził od spółki na rzecz ZUS 2400 zł kosztów postępowania kasacyjnego.
Dlaczego
Zarzuty skargi nie wykazały oczywistej zasadności, a ocena charakteru umów wymagała szczegółowej analizy materiału dowodowego, na którą nie ma miejsca na etapie badania skargi.
Dla firm
Wcześniejsze niekwestionowanie przez organ rentowy charakteru umowy nie przesądza o tym, czy jest ona umową o dzieło, czy o świadczenie usług.
Więcej o sprawie
Spółka wskazywała, że podczas kontroli w 2013 r. ZUS nie kwestionował takich samych umów o dzieło, ale Sąd Najwyższy uznał tę okoliczność za nieprzesądzającą o kwalifikacji umów.
Płatnik składek przyjął strategię polegającą na podkreślaniu jednostkowych właściwości zawartych umów, przemawiających za uznaniem ich za dzieło, co ma uzasadniać tezę, że skarga kasacyjna jest "oczywiście uzasadniona".
- Rozstrzygnięcie
- Zasądzono
- Zasądzono
- 2400 zł
- Sąd
- Sąd Najwyższy, Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Wydział I
- Sygnatura
- I USK 335/26
Treść orzeczenia około 9 minut czytania
I USK 335/26
POSTANOWIENIE
Dnia 9 września 2026 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Piotr Prusinowski
w sprawie z odwołania M. Spółki Akcyjnej w K.
przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Koszalinie
przy udziale K.B., J.F., W.O., G.H., Ł.D., M.C., A.D., K.N., S.N. i T.P. o ustalenie
obowiązku podlegania ubezpieczeniom społecznym i podstawę wymiaru składek,
na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
w dniu 9 września 2026 r.,
na skutek skargi kasacyjnej odwołującej się Spółki od wyroku Sądu Apelacyjnego
w Szczecinie z dnia 26 września 2024 r., sygn. akt III AUa 108/24,
I. odmawia przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania;
II. zasądza od odwołującej się Spółki na rzecz organu
rentowego 2.400 zł (dwa tysiące czterysta) z odsetkami z art. 98 §
11 k.p.c. tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
[A.P.]
Uzasadnienie
Sąd Apelacyjny w Szczecinie, wyrokiem z dnia 26 września 2024 r., w sprawie
z odwołania M. Spółki Akcyjnej w K. (płatnik składek) przeciwko Zakładowi
Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Koszalinie, przy udziale K.B., J.F., W.O., G.H.,
Ł.D., M.C., A.D., K.N., S.N., T.P., o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniom
społecznym i podstawę wymiaru składek, oddalił apelację płatnika składek wniesioną
od wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie z dnia 10 listopada 2023 r.
I USK 335/26
2
Wyrok Sądu Apelacyjnego zaskarżył w całości skargą kasacyjną pełnomocnik
płatnika składek. Sąd odwoławczy odrzucił skargę kasacyjną co do rozstrzygnięcia
dotyczącego W.D., M.C., A.D., S.N. i T.P. Płatnik składek wniósł zażalenie na
postanowienie Sądu Apelacyjnego w Szczecinie, zaskarżając je w całości i wnosząc
o jego uchylenie. Postanowieniem z dnia 11 marca 2026 r. Sąd Najwyższy
w wadliwym składzie, skutkującym nieważnością postępowania uchylił zaskarżone
postanowienie.
We wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania płatnik składek
wskazał na jej oczywistą zasadność w rozumieniu art. 3989 § 1 pkt 4 k.p.c.
Za przyjęciem, iż skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona przemawiają
argumenty:
Po pierwsze, w ocenie płatnika składek, Sąd drugiej instancji wskutek błędnej
wykładni art. 627 k.c. doszedł do mylnego przekonania, iż płatnika składek
i ubezpieczonych łączyły umowy o świadczenie usług a nie umowy o dzieło,
w sytuacji gdy:
1) zawierane odrębnie przez płatnika składek z ubezpieczonymi umowy
o dzieło precyzyjne określały rezultat - sporządzenie w konkretnej sprawie
dokumentacji szkodowej według wyspecjalizowanych kryteriów, wytycznych
ustalanych odrębnie przez poszczególne towarzystwa ubezpieczeń,
2) w przypadku każdej z umów możliwy jest do wskazania moment
początkowy i końcowy jej wykonania, ,
3) każda z tych umów doprowadziła do efektu (rezultatu) przyjętego przez
strony w momencie zawierania umowy, to jest do powstania dokumentacji
szkodowej, będącej przedmiotem dalszego obrotu,
4) dokumentacja szkodowa mogła być przedmiotem reklamacji w przypadku
stwierdzenia jej wadliwości bądź niedostosowania do wytycznych formułowych
w imieniu poszczególnych towarzystw.
Błędna wykładnia art. 627 k.c. polega na niezasadnym przyjęciu, iż wpływ na
wykładnię przedmiotowego przepisu ma profil prowadzonej przez płatnika składek
działalności. Wniosek ten jest nieuprawniony, albowiem ustawodawca w tym
przepisie nie zastrzegł, iż po pierwsze przy określonym profilu działalności
zawieranie umów o dzieło jest wyłączone, a po drugie, iż niedozwolone jest
wykorzystywanie wykonanego dzieła w prowadzonej przez zamawiającego
działalności gospodarczej.
I USK 335/26
3
W ocenie płatnika składek różnicowanie kwalifikacji materialnoprawnej umowy
w zależności od przymiotów zamawiającego nie znajduje uzasadnienia w żadnym
z przepisów prawa. Podkreślenia przy tym wymaga to, iż błędna wykładnia
powołanego przepisu wynika z błędnej oceny roli wytycznych towarzystw
ubezpieczeń przy realizacji umów łączących strony. Sąd drugiej instancji istnienie
tych wytycznych utożsamił z „narzucaniem” wykonawcy sposobu wykonania dzieła,
a co za tym idzie z istnieniem stosunku zależności pomiędzy zamawiającym
a przyjmującym zamówienie. Tymczasem rola wytycznych towarzystw ubezpieczeń
sprowadzała się do uszczegółowienia cech, parametrów dzieła (dokumentacji
szkodowej), do której wykonania zobowiązany był przyjmujący zamówienia
i wyznaczenia podstawy do oceny dokumentacji pod kątem wystąpienia wad.
Wytyczne towarzystw ubezpieczeń służyły zatem indywidualizacji przedmiotu
umowy, a nie stworzeniu stosunku zależności pomiędzy zamawiającym
a przyjmującym zamówienie.
Przepis art. 627 k.c. wskazuje tylko na potrzebę „oznaczenia dzieła”, przez co
dopuszcza określenie świadczenia ogólnie w sposób nadający się do przyszłego
dookreślenia na podstawie wskazanych w umowie podstaw lub bezpośrednio przez
zwyczaj bądź zasady uczciwego obrotu (art. 56 k.c.). Przedmiot umowy o dzieło
może być więc określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności tego
określenia, pod warunkiem, że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi.
Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego
i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie
zawierania umowy, którego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania
i wykonanie dzieła. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie
istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na
jego indywidualne cechy. Powinno stanowić rezultat samoistny, który z chwilą
ukończenia staje się niezależny od osoby twórcy i może stanowić samodzielny byt
posiadający autonomiczną wartość w obrocie prawnym. Przyszły rezultat stanowiący
przedmiot umowy o dzieło musi być zatem z góry przewidziany i określony
(oznaczony) na podstawie wskazanych w umowie podstaw, co może nastąpić nie
tylko przez zastosowanie metod opisowych, ale także przez odwołanie się do
dostarczonej przez zamawiającego dokumentacji technicznej, projektów czy
rysunków. Taka indywidualizacja przedmiotu umowy ma istotne znaczenie dla oceny
I USK 335/26
4
odpowiedzialności przyjmującego zamówienie z tytułu ewentualnych wad dzieła
(postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2021 r. II USK 41/21).
W ocenie skarżącego, oznaczenie dzieła przez odwołanie się do wytycznych
zakładów ubezpieczeń nie stoi na przeszkodzie zakwalifikowania przedmiotu umowy
jako dzieła w rozumieniu art. 627 k.c.
Błędne zakwalifikowanie przez Sąd Apelacyjny w Szczecinie umów łączących
płatnika składek z ubezpieczonymi jako umowy o świadczenie usług a nie umowy
o dzieło jest także konsekwencją wadliwej wykładni art. 627 k.c. polegającej na
całkowicie niezrozumiałym wiązaniu przez Sąd drugiej instancji rezultatu umów
zawieranych z wykonawcami - dokumentacji szkodowej z decyzją o przyznaniu lub
nie przyznaniu odszkodowania, która to decyzja nie była przedmiotem tym umów.
Jak zostało wskazane wyżej przedmiotem umowy było wykonanie konkretnej
dokumentacji szkodowej i to ta dokumentacja, podlegała rękojmi za wady.
To sporządzoną dokumentację szkody będącą rezultatem zawartej umowy
wykonawca przekazywał płatnikowi. W przypadku gdy sporządzony dokument był
niekompletny, nieczytelny lub z innych przyczyn wadliwy płatnik składek, w terminie
24 godzin od przekazania dokumentacji szkody przez wykonawcę mógł odmówić jej
przyjęcia. Dzieło uznawało się wówczas za niewykonane, wykonawca zobowiązany
jest do usunięcia wad na swój koszt.
Po drugie, zdaniem skarżącego, Sąd drugiej instancji stawiając płatnikowi
składek zarzut przekroczenia granic swobody umów, nadużywania formy prawnej
umów o dzieło celem zwolnienia się z obowiązku opłacania składek (art. 3531 k.c.
w zw. z art. 627 k.c. w zw. z art. art. 6 ust. 1 pkt. 4 ustawy z dnia 13 października
1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych) w sposób nieuzasadniony nie
uwzględnił tego, iż podczas kontroli przeprowadzonej w dniach 15 marca 2013 r., 18
marca 2013 r. - 22 marca 2013 r., obejmującej okres od luty 2010 r. do grudzień
2012 r., której zakres podmiotowy i przedmiotowy była taki sam, jak kontroli, która
doprowadziła do wydania zaskarżonych w niniejszej sprawie decyzji, kwalifikacja
materialnoprawna tych umów jako umów o dzieło nie została zakwestionowana przez
Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
Logicznym zatem było dla skarżącego, że dokonywana przez niego
kwalifikacja prawna umów jest aprobowana przez organ rentowy. W takiej sytuacji,
niezależnie od argumentów stricte merytorycznych dotyczących kwalifikacji
materialnoprawnej umów zawieranych przez płatnika składek czynienie skarżącemu
I USK 335/26
5
przez Sąd II instancji zarzutu nadużywania tej formy prawnej umów uznać należy za
chybione. Zwrócić przy tym należy uwagę, iż organ rentowy w toku postępowania
nawet nie podjął próby wyjaśnienia zaistniałej sytuacji, a mianowicie jakie
okoliczności spowodowały zmianę poglądu Zakładu Ubezpieczeń Społecznych
i w konsekwencji zakwestionowanie kwalifikacji materialnoprawnej takich samych
umów w kolejnej kontroli.
Sąd drugiej instancji z uwagi na zarzuty apelacji podjął wprawdzie
w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku próbę znalezienia jakiegokolwiek argumentu,
który tłumaczyłby zmienność stanowiska organu rentowego co do dwóch takich
samych stanów faktycznych i prawnych, podnosząc iż uprzednia kontrola dotyczyła
rzeczoznawców o określonych kompetencjach, który to argument jest oczywiście
chybiony mając na uwadze materiał dowodowy zgormadzony w niniejszym
postępowaniu.
W ocenie płatnika składek - mając na uwadze brak zmiany przepisów
w okresie pomiędzy obiema kontrolami, brak zmiany linii orzeczniczej - jedynym
powodem zmiany poglądu organu rentowego był fiskalny aspekt ubezpieczeń
społecznych, co uznać należy za niedopuszczalne, a na co przyzwolenie w niniejszej
sprawie dały Sądy obu instancji.
W ocenie skarżącego przedstawione racje pozezwalają na sformułowanie
wniosku, że wniesiona skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga jest oczywiście uzasadniona, jeżeli zaskarżone nią orzeczenie
zapadło wskutek oczywistego naruszenia prawa, zaś oczywiste naruszenie prawa
powinno być rozumiane jako widoczna, bez potrzeby dokonywania pogłębionej
analizy jurydycznej, sprzeczność wykładni lub stosowania prawa z jego brzmieniem
albo powszechnie przyjętymi regułami interpretacji. Skarżący powinien wykazać
kwalifikowaną postać naruszenia przepisów prawa materialnego lub procesowego,
widoczną prima facie, przy wykorzystaniu podstawowej wiedzy prawniczej. Ma to być
przy tym zasadność łatwo dostrzegalna już nawet przy pobieżnej lekturze skargi.
Przesłanką przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania nie jest oczywiste naruszenie
konkretnego przepisu prawa materialnego lub procesowego, lecz sytuacja, w której
naruszenie to spowodowało wydanie oczywiście nieprawidłowego orzeczenia. Sam
I USK 335/26
6
zarzut naruszenia (nawet oczywistego) określonego przepisu (przepisów) nie
prowadzi wprost do oceny, że skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona.
Analiza zaskarżonego orzeczenia nie pozwala na akceptację stanowiska
wyrażonego we wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania. Płatnik
składek przyjął strategię polegającą na podkreślaniu jednostkowych właściwości
zawartych umów, przemawiających za uznaniem ich za dzieło, co ma uzasadniać
tezę, że skarga kasacyjna jest „oczywiście uzasadniona”. Rzecz w tym, że tego
rodzaju spojrzenie, z jednej strony, nie ma charakteru całościowego, pozostawia na
uboczu argumenty przeciwstawne, którymi posłużył się Sąd odwoławczy, z drugiej
zaś strony, zmusza Sąd Najwyższy do całościowego i szczegółowego prześledzenia
zebranego materiału dowodowego i wyprowadzenia z niego licznych konkluzji
o charakterze normatywnym, a następnie wartościowanie ich w oparciu
o konkurencyjne modele umów o dzieło i świadczenie usług. Wskazana narracja, jak
również konieczność przeprowadzenia złożonego procesu poznawczego nie
koresponduje z przesłanką określoną w art. 3989 § 1 pkt 4 k.p.c. Po pierwsze,
„oczywista” może być tylko taka konkluzja, która znajduje swoje odzwierciedlenie
w całościowej, a nie wybiórczej prezentacji. Po drugie, „oczywista” trafność skargi
kasacyjnej musi zachodzić już na etapie postępowania „przedsądowego”, które nie
jest nakierowane na merytoryczne, czyli szczegółowe rozpoznanie skargi kasacyjnej.
Z tej pozycji nie da się w niniejszej sprawie jednoznacznie ocenić charakteru
łączących strony umów, a także dokonać ich kwalifikacji w świetle przepisów prawa
ubezpieczeń społecznych. Sąd Najwyższy nie jest sądem kolejnej, trzeciej instancji,
realizuje on funkcje publicznoprawne, ukierunkowane na zapewnienie jednolitości
orzecznictwa. Ma prawo interweniować w sprawach indywidualnych, ale tylko
wówczas, gdy prima facie, dla każdego prawnika, bez konieczności szczegółowej
weryfikacji dostrzegalne jest uchybienie obowiązującym przepisom.
W rozpoznawanej sprawie takie naruszenie nie jest dostrzegalne. Sprawia to, że nie
można podzielić tezy o ziszczeniu się przesłanek z art. 3989 § 1 pkt 4 k.p.c.
W uzupełnieniu można dodać, że o „oczywistości skargi kasacyjnej” nie świadczy to,
że podczas wcześniejszych kontroli organ rentowy nie kwestionował charakteru
zawartych umów. Aspekt ten nie rzutuje na trafność zakwalifikowania danej umowy
jako umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło.
Kierując się wskazanymi racjami Sąd Najwyższy na podstawie art. 3989 § 2
k.p.c. i art. 98 § 1 i § 11 k.p.c. i art. 99 k.p.c. orzeczono jak w sentencji.
I USK 335/26
7
[A.P.
[SOP]]
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Sąd Najwyższy, repozytorium2.sn.pl. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.