Poniedziałek Wydanie nr 30

Sygnatura akt
I ZB 29/26
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Odpowiedzialności Zawodowej Wydział I
Rodzaj
Postanowienie
Data orzeczenia
20 sierpnia 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Sąd Najwyższy

Sąd Najwyższy

Sąd Najwyższy odrzucił wniosek o test niezawisłości sędziego SN Tomasza Demendeckiego

Przejdź do orzeczenia, 13 min czytania

Spór

Sędzia w stanie spoczynku wniósł o stwierdzenie, że sędzia SN wyznaczony do sprawy dyscyplinarnej nie spełnia wymogów niezawisłości i bezstronności. Wskazywał na powołanie sędziego na wniosek KRS z 2018 r. oraz na jego poparcie dla kandydatów do KRS w 2022 r.

Ustalenia sądu

Sąd ustalił, że wniosek opiera się głównie na okolicznościach ogólnych i systemowych dotyczących powołania sędziego oraz na jego znajomościach, bez wskazania związku z rozpoznawaną sprawą. Wniosek nie zawierał też dowodów.

Rozstrzygnięcie

Sąd Najwyższy odrzucił wniosek.

Dlaczego

Sąd uznał, że przepisy testu niezawisłości są tożsame z przepisami uznanymi przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodne z Konstytucją w wyroku w sprawie SK 68/25. Dodatkowo wniosek nie wykazał okoliczności wpływających na konkretną sprawę ani nie zawierał dowodów.

Dla firm

Wniosek o zbadanie niezawisłości sędziego musi wskazywać okoliczności, które mogą wpłynąć na wynik konkretnej sprawy, a nie tylko ogólne wady procedury powołania sędziego. Wniosek składany na podstawie art. 29 § 5-9 ustawy o SN podlega odrzuceniu, jeśli takich okoliczności i dowodów nie przedstawiono.

Więcej o sprawie

Sędzia w stanie spoczynku zarzucał sędziemu SN, że podpisał listy poparcia dla kandydatów do KRS w 2022 r. i był w bliskich relacjach z osobami z niniejszej sprawy dyscyplinarnej. Wniosek nie wskazywał jednak wpływu na tę sprawę.

We wniosku nie wskazano żadnych okoliczności, które wystąpiły po powołaniu Tomasza Demendeckiego odnoszących się do rozpoznawanej sprawy

Z uzasadnienia, Sąd Najwyższy
Sąd
Sąd Najwyższy, Izba Odpowiedzialności Zawodowej Wydział I
Sygnatura
I ZB 29/26

Treść orzeczenia około 13 minut czytania

I ZB 29/26

POSTANOWIENIE

Dnia 20 sierpnia 2026 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Agnieszka Góra-Błaszczykowska

po rozpoznaniu w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej,

na posiedzeniu w dniu 20 sierpnia 2026 r.,

sprawy z wniosku sędziego Sądu Apelacyjnego w [...] X. Y.

z dnia 19 kwietnia 2026 r.

o zbadanie spełnienia wymogów niezawisłości i bezstronności przez SSN Tomasza

Demendeckiego w sprawie o sygn. akt I ZSK 21/22

postanowił

odrzucić wniosek

[J.J.]

Uzasadnienie

Sędzia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w [...] w stanie spoczynku X.

Y. o wniósł o stwierdzenie – na podstawie art. 29 § 5 ustawy z dnia 8 grudnia

2017 r. o Sądzie Najwyższym (dalej: „uSN”) – że sędzia Sądu Najwyższego

Tomasz Demendecki, wyznaczony do rozpoznania sprawy o sygn. akt I ZSK 21/22

nie spełnia wymogów niezawisłości i bezstronności.

Podniósł, że Tomasz Demendecki został powołany 10 października 2018 r.

na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego na wniosek Krajowej Rady

Sądownictwa z 28 sierpnia 2018 r. nr […].

Wnioskodawca podniósł, że w utrwalonym i jednolitym orzecznictwie

Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (przykładowo wyroki ETPCz: z 22 lipca

2021 r., Reczkowicz przeciwko Polsce, nr 43447/19; z 8 listopada 2021 r.,

I ZB 29/26

2

Dolińska-Ficek i Ozimek przeciwko Polsce, nr 49868/19 i 57511/19; z 3 lutego 2022

r., Advance Pharma sp. z o.o. przeciwko Polsce, skarga nr 1469/20), wskazano, że

orzekanie przez osoby powołane do Sądu Najwyższego na podstawie wniosku

Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w składzie i trybie przewidzianym

ustawą z dnia 8 grudnia 2017 r. (w efekcie czego organ ten nie jest niezależny od

władzy wykonawczej i ustawodawczej) stanowi naruszenie prawa do sądu

wyrażonego w art. 6 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych

Wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., zmienionej następnie

Protokołami nr 3, 5 i 8 oraz uzupełnionej Protokołem nr 2 (Dz.U. z 1993 r. Nr 61,

poz. 284). ETPCz w treści przywołanego wyżej wyroku w sprawie Reczkowicz

stwierdził, iż z uwagi na udział w procesie powoływania w Polsce sędziów takiego

organu, jakim jest Krajowej Rady Sądownictwa, w składzie ukształtowanym nowelą

z 2017 r. - osoba powołana na urząd sędziego orzekając w określonej sprawie nie

stanowi niezależnego i bezstronnego sądu ustanowionego ustawą w rozumieniu art.

6 ust. 1 EKPC (pkt 284). Wprawdzie w wyroku tym badano sprawę powołań do Izby

Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego i stwierdzono, że nie jest to sąd ustanowiony

ustawą w rozumieniu art. 6 ust. 1 EKPC, ale istotą oczywistego naruszenia prawa

było rekomendowanie osób na stanowiska sędziów przez KRS, którego kształt

ustanowiony został nowelą z dnia 8 grudnia 2017 r.

W treści wniosku wskazano również, że już po powołaniu na urząd Sędziego

Sądu Najwyższego Pan Sędzia Tomasz Demendecki brał udział w procedurze

tworzenia kolejnego składu KRS. W 2022 roku Sędzia Tomasz Demendecki złożył

podpisy na listach poparcia osób kandydujących do Krajowej Rady Sądownictwa:

A.D., J.D., Z.Ł. i X.3 Y.3 Na wykazach sędziów popierających te osoby widnieje

podpis Tomasza Demendeckiego. Trzeba przy tym zauważyć, że na liście tej obok

Tomasza Demendeckiego znajdują się oznaczenia i podpisy: Pana Sędziego X.1

Y.1 (Sąd Apelacyjny w [...]) - zastępcy rzecznika dyscyplinarnego (występującego w

niniejszej sprawie); Pana Sędziego X.2 Y.2 (Sąd Apelacyjny w [...] - rzecznik

dyscyplinarny; Pana Sędziego X.3 Y.3 (Sąd Rejonowy […]). (dowód: zgłoszenie

kandydatów i lista sędziów popierających kandydata - zamieszczona w biuletynie

informacji publicznej KRS). Tak więc Sędzia Sądu Najwyższego, znając treść

poglądów prawnych, wyrażonych w uchwale trzech połączonych Izb Sądu

I ZB 29/26

3

Najwyższego z dnia 23 stycznia 2020 r., sygnatura akt BSA 1-41110-1/20

(domniemanie graniczące z pewnością), brał aktywny udział w kreacji Krajowej

Rady Sądownictwa i czynił to, popierając kandydaturę konkretnego Sędziego,

łącznie z osobami występującymi w niniejszej sprawie jako oskarżyciele.

Konkludując wnioskodawca podniósł, że Pan Sędzia Tomasz Demendecki

na skutek - naruszającej prawo - rekomendacji KRS został powołany na stanowisko

sędziego Sądu Najwyższego w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych,

a następnie wziął aktywny (czynny) udział w procedurze tworzenia kolejnej KRS

(wobec której można podnieść takie same zarzuty jak poprzednio), czyniąc to na

jednej liście poparcia z sędziami: X.1 Y.1 (Sąd Apelacyjny w [...] - Zastępcą

Rzecznika Dyscyplinarnego (występującego w niniejszej sprawie); X.2 Y.2 (Sąd

Apelacyjny w [...]) - Rzecznik Dyscyplinarny (sprawującego nadzór nad

wymienionym Zastępcą Rzecznika); X.3 Y.3 (byłym wiceministrem sprawiedliwości

- inicjatorem postępowania dyscyplinarnego wobec obwinionych, okresowo

będącym podwładnym obwinionych z czasu delegowania do Ministerstwa

Sprawiedliwości). Relacje Pana sędziego Tomasza Demendeckiego z

wymienionymi wyżej osobami, a szczególnie z sędzią X.3 Y.3, inicjującym w 2016

roku sprawę, zarówno w kontekście dyscyplinarnym jak i domniemanego

naruszenia prawa karnego, są szczególne. Przywołano, że Panowie Y.3 i

Demendecki są znajomymi ze studiów prawniczych w L.. X.3 Y.3 jako wiceminister

sprawiedliwości kilkakrotnie wyznaczał Tomasza Demendeckiego jako członka

komisji egzaminacyjnych zawodów prawniczych, co wiązało się z istotnymi

gratyfikacjami. X.3 Y.3 jako wiceminister sprawiedliwości (w ramach podziału

obowiązków Ministerstwa Sprawiedliowści nadzorujący KSSIP) delegował jako

przedstawiciela Ministra Sprawiedliwości Tomasza Demendeckiego do Rady

Programowej KSSiP. Tomasz Demendecki był promotorem pracy doktorskiej X.3

Y.3 Powyższe informacje są powszechnie dostępne między innymi

z portalu onet.pl gdzie 8 maja 2020 roku ukazał się artykuł "Człowiek Y.3 powalczy

o funkcję I Prezesa Sądu Najwyższego?", w którym napisano, że "uważany za

czarnego konia w wyborach nowego I Prezesa Sądu Najwyższego sędzia Tomasz

Demendecki od lat jest blisko związany z byłym wiceministrem sprawiedliwości X.3

Y.3”. Z artykułu tego wynika, że proszony o komentarz Tomasz Demendecki

I ZB 29/26

4

zapowiedział rozważenie podjęcia kroków prawnych przeciwko autorom oraz

właścicielowi portalu […].pl.

W okolicznościach konkretnej sprawy dyscyplinarnej, opisana sytuacja może

doprowadzić do naruszenia standardu niezawiłości lub bezstronności, mającego

wpływ na wynik sprawy dyscyplinarnej obwinionych.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Wniosek jako niedopuszczalny podlegał odrzuceniu.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego wyrażono stanowisko (zob.

postanowienia SN z 8 kwietnia 2026 r.: I ZB 51/23 i I ZB 92/25; z 24 kwietnia 2026

r., III CB 17/26; z 24 czerwca 2026 r., III CB 163/25), że niedopuszczalność

wniosków tego rodzaju jest konsekwencją tego, że Trybunał Konstytucyjny

w wyroku z 25 lutego 2026 r. w sprawie SK 68/25 uznał za niezgodne z Konstytucją

(z art. 60 w zw. z art. 31 ust. 3, w zw. z art. 2 oraz w zw. art. 178 ust. 1, art. 179 i art.

180 ust. 1 i 2 Konstytucji) przepisy wprowadzające tzw. test niezawisłości

i bezstronności sędziego, rozumiany jako odrębne, incydentalne postępowanie

służące badaniu statusu sędziego.

Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy, rozstrzygnięcie to zapadło co prawda na

kanwie przepisów ustawy – Prawo o ustroju sądów administracyjnych, jednakże

regulacje tej ustawy – art. 5a - w analizowanym zakresie są tożsame co do

konstrukcji normatywnej z rozwiązaniami przewidzianymi w art. 29 § 5–9 uSN,

znajdującymi zastosowanie w badanej sprawie, na których oparto wniosek.

Zdaniem Sądu Najwyższego, w obu przypadkach ustawodawca wprowadził

bowiem mechanizm pozwalający na podważanie spełnienia przez sędziego

wymogów niezawisłości i bezstronności przez odrębny środek procesowy, którego

istota sprowadza się do zakwestionowania skuteczności aktu powołania sędziego

lub jego konsekwencji. W świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego nie sposób

przyjąć, że rozwiązanie zawarte w ustawie o Sądzie Najwyższym mogłoby zostać

ocenione odmiennie pod względem konstytucyjnym niż analogiczne rozwiązanie

zawarte w ustawie – Prawo o ustroju sądów administracyjnych. Ocena dokonana

przez Trybunał Konstytucyjny odnosi się bowiem do samej istoty mechanizmu

normatywnego, a nie do jego szczegółowej postaci proceduralnej. Mechanizm ten,

I ZB 29/26

5

niezależnie od jego umiejscowienia systemowego, pozostaje w kolizji z tymi

samymi normami konstytucyjnymi, w szczególności z art. 60 Konstytucji (dostęp do

służby publicznej), w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji (ograniczenia w zakresie

korzystania z konstytucyjnych wolności i praw), art. 179 Konstytucji (powołanie

sędziego przez Prezydenta RP), art. 180 ust. 1 Konstytucji (zasada nieusuwalności

sędziów), art. 10 ust. 1 Konstytucji (zasada podziału i równowagi władz) oraz art. 2

Konstytucji (zasada demokratycznego państwa prawnego, obejmująca m.in.

zasadę pewności prawa).

Sąd Najwyższy wskazał, że jednolity charakter tych norm przesądza

o konieczności jednolitej oceny konstytucyjnej wszelkich rozwiązań ustawowych,

które prowadzą do ich naruszenia. Jak wynika cytowanego z orzeczenia Trybunału

Konstytucyjnego – mechanizm tzw. testu niezawisłości i bezstronności prowadzi do

przyznania sądom kompetencji do oceny skuteczności aktu powołania sędziego,

a tym samym do ingerencji w prerogatywę Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

Trybunał Konstytucyjny wskazał, że taka konstrukcja narusza zasadę podziału

władz, gdyż pozwala władzy sądowniczej wkraczać w sferę zastrzeżoną dla władzy

wykonawczej. Jednocześnie prowadzi ona do podważenia stabilności statusu

sędziego, który – zgodnie z Konstytucją – powinien być trwały i niepodważalny po

dokonaniu aktu powołania.

W przywołanych orzeczeniach Sąd Najwyższy podkreślił, że Trybunał

Konstytucyjny zwrócił także uwagę, że stosowanie tego mechanizmu skutkuje

relatywizacją statusu sędziego, gdyż jego zdolność do orzekania może być

oceniana odmiennie w różnych sprawach, co pozostaje w sprzeczności z zasadą

pewności prawa i zaufania obywateli do państwa. Niekonstytucyjność

analizowanego mechanizmu ma charakter wieloaspektowy i wynika również z jego

konstrukcyjnych założeń, które – jak wskazał Trybunał Konstytucyjny – prowadzą

do niedopuszczalnego rozszerzenia zakresu kontroli nad statusem sędziego.

Mechanizm ten dopuszcza bowiem abstrakcyjne kwestionowanie niezawisłości

i bezstronności sędziego wyłącznie na podstawie okoliczności towarzyszących jego

powołaniu, bez konieczności wykazania jakiegokolwiek związku z jego

zachowaniem w konkretnej sprawie. Tym samym dochodzi do oderwania oceny

niezawisłości od jej istoty, którą jest gwarancja bezstronnego rozpoznania

I ZB 29/26

6

konkretnej sprawy, a nie ocena procedury nominacyjnej. Co więcej, mechanizm ten

prowadzi do niedopuszczalnej merytorycznej weryfikacji uchwał Krajowej Rady

Sądownictwa w przedmiocie przedstawienia wniosku o powołanie sędziego, mimo

że – zgodnie z obowiązującym porządkiem prawnym – kontrola tych uchwał została

powierzona wyłącznie Sądowi Najwyższemu i to w ściśle określonym trybie oraz

zakresie. Rozszerzenie tej kontroli na inne postępowania sądowe stanowi obejście

ustawowo określonych kompetencji oraz naruszenie zasady legalizmu.

W konsekwencji dochodzi również do pośredniego badania aktu powołania

sędziego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, co – jak jednoznacznie

podkreślił Trybunał Konstytucyjny – jest niedopuszczalne w świetle Konstytucji.

Powołanie sędziego stanowi bowiem prerogatywę Prezydenta, która ma charakter

ostateczny i nie podlega kontroli sądowej. Przyjęcie odmiennego stanowiska

prowadziłoby do pozbawienia tej kompetencji jej realnej treści.

Należy przy tym podkreślić, że skutki stosowania tego mechanizmu

wykraczają poza sferę ustrojową i prowadzą do naruszenia konstytucyjnego prawa

dostępu do służby publicznej (art. 60 Konstytucji), rozumianego szeroko – jako

obejmującego nie tylko możliwość uzyskania stanowiska, lecz także realną

możliwość wykonywania powierzonych obowiązków. W praktyce bowiem

stosowanie testu niezawisłości prowadzi do sytuacji, w której sędzia, mimo

formalnego powołania, zostaje faktycznie pozbawiony możliwości orzekania, co

oznacza ograniczenie jego statusu zawodowego poza konstytucyjnie

przewidzianymi procedurami.

Mechanizm ten narusza także zasadę równego dostępu do służby publicznej,

gdyż – jak wynika z praktyki jego stosowania – jest on wykorzystywany selektywnie,

przede wszystkim wobec sędziów powołanych po określonej dacie. Prowadzi to do

powstania niedopuszczalnego zróżnicowania statusu sędziów oraz ryzyka

utrwalenia stanu, w którym część z nich funkcjonuje jako sędziowie jedynie

formalnie, lecz faktycznie są pozbawieni możliwości wykonywania swoich

obowiązków. Nie bez znaczenia pozostaje również to, że stosowanie tego rodzaju

instrumentu prowadzi do wypaczenia jego funkcji, przekształcając go w narzędzie

umożliwiające odsuwanie sędziów od orzekania z przyczyn niezwiązanych z ich

I ZB 29/26

7

rzeczywistą bezstronnością. Tym samym mechanizm ten może być

wykorzystywany instrumentalnie, co godzi zarówno w zasadę niezawisłości

sędziowskiej, jak i w prawo jednostki do rozpoznania sprawy przez niezależny

i bezstronny sąd.

Sąd Najwyższy w składzie orzekającym w niniejszej sprawie podziela

stanowisko, że przepisy art. 29 § 5–9 uSN – jako normatywnie tożsame z regulacją

art. 5a ustawy Prawo o ustroju sądów administracyjnych, uznaną przez Trybunał

Konstytucyjny za niezgodną z Konstytucją – nie mogą stanowić podstawy

skutecznego wniosku procesowego. Wniosek oparty na tych przepisach jest zatem

niedopuszczalny, co skutkowało w okolicznościach sprawy jego odrzuceniem.

Sąd Najwyższy jest uprawniony i zobowiązany do uwzględnienia skutków

wyroku Trybunału Konstytucyjnego także w odniesieniu do przepisów ustawy

o Sądzie Najwyższym, mimo że formalnie przedmiotem kontroli w sprawie SK

68/25 były przepisy innej ustawy. Sąd nie może stosować norm ustawowych, które

w istocie powielają rozwiązanie uznane za niekonstytucyjne, gdyż prowadziłoby to

do obejścia skutków orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego oraz naruszenia

zasady nadrzędności Konstytucji. Tożsamość mechanizmu normatywnego

uzasadnia przeniesienie skutków oceny konstytucyjnej także na przepisy ustawy

o Sądzie Najwyższym.

Niezależnie od powyższego przedmiotowy wniosek podlegałby odrzuceniu

także z innych przyczyn.

Artykuł 29 § 9 uSN stanowi, że wniosek inicjujący test niezawisłości

i bezstronności sędziego powinien – pod rygorem jego odrzucenia bez wezwania

do usunięcia braków formalnych (art. 29 § 10 uSN) – czynić zadość wymaganiom

przewidzianym dla pisma procesowego, a ponadto zawierać żądanie stwierdzenia,

że w danej sprawie zachodzą przesłanki, o których mowa w § 5 (pkt 1) oraz

przytoczenie okoliczności uzasadniających żądanie wraz z dowodami na ich

poparcie (pkt 2).

Należy przy tym zaaprobować stanowisko zawarte np. w postanowieniu

Sądu Najwyższego z 23 lutego 2023 r., I ZB 44/22, że przez okoliczności

towarzyszące powołaniu sędziego na tle art. 29 § 5 uSN należy rozumieć nie

I ZB 29/26

8

okoliczności o charakterze generalnym, odwołujące się do systemowych rozwiązań

procesu powoływania sędziów (a zatem w istocie okoliczności dotyczące sposobu

ich powołania), lecz indywidualne okoliczności powołania, odnoszące się do

konkretnego sędziego objętego wnioskiem o przeprowadzenie tzw. testu

niezawisłości i bezstronności. Podobne stanowisko zajął Naczelny Sąd

Administracyjny, który np. w postanowieniu z 14 lutego 2023 r., I FSK 2040/22,

wskazał, że przy ocenie zachowania standardu niezawisłości i bezstronności nie

można oprzeć się jedynie na okolicznościach towarzyszących powołaniu sędziego.

Tym samym podważenie niezawisłości lub bezstronności sędziego nie może

opierać się jedynie na stwierdzeniu, że sędzia został powołany na wniosek Krajowej

Rady Sądownictwa ukształtowanej przepisami ustawy z 2017 r. Konieczne jest

skonkretyzowanie, jakie okoliczności towarzyszące powołaniu konkretnego

sędziego, a także występujące po jego powołaniu oraz mające ścisły związek

z jego osobą i osobą wnioskodawcy mogą wpływać na brak bezstronności

i niezawisłości sędziego w danej sprawie (zob. np. postanowienia SN z 14 czerwca

2023 r., III CB 16/23, i z 15 marca 2025 r., I NB 4/23).

Skoro w założeniu ustawodawcy ów wniosek ma zmierzać do stwierdzenia

niespełnienia przez sędziego Sądu Najwyższego wymogów (naruszenia standardu)

niezawisłości i bezstronności w konkretnej sprawie, nie wystarczy przytoczenie

okoliczności towarzyszących powołaniu danego sędziego Sądu Najwyższego

(w szczególności ewentualnych wadliwości procedury nominacyjnej) i jego

postępowania po powołaniu (przykładowo czynności jurysdykcyjnych), które mogą

wywoływać uzasadnione wątpliwości co do spełnienia przezeń wymagań

niezawisłości i bezstronności, ale konieczne jest także wskazanie okoliczności

świadczących o tym, że deficyt ten może oddziaływać na wynik konkretnej sprawy,

z uwzględnieniem okoliczności dotyczących uprawnionego oraz charakteru sprawy

(zob. np. postanowienia SN: z 15 listopada 2022 r., III CB 5/22, i z 14 marca 2025 r.,

III CB 84/24).

Wniosek X. Y. nie czyni zadość tym wymaganiom. W istocie wnioskodawca

ograniczył się do powołania okoliczności o charakterze ogólnym

i systemowym, związanych z procedurą powołania Tomasza Demendeckiego na

stanowisko sędziego Sądu Najwyższego. Wniosek nie opiera się na indywidualnych

I ZB 29/26

9

okolicznościach powołania w.w. sędziego na urząd sędziego Sądu Najwyższego,

lecz koncentruje się na występującej – zdaniem wnioskodawcy – systemowej

nieprawidłowości, której upatruje on w jego powołaniu na wniosek Krajowej Rady

Sądownictwa, której kształt jest kwestionowany w orzecznictwie europejskim.

We wniosku nie wskazano żadnych okoliczności, które wystąpiły po

powołaniu Tomasza Demendeckiego odnoszących się do rozpoznawanej sprawy,

ani innych elementów mogących świadczyć o braku bezstronności w konkretnym

postępowaniu. Uzasadnienie wniosku opiera się jedynie na argumentach natury

ogólnej, związanych z poparciem wyrażonym przez Tomasza Demendeckiego dla

określonych kandydatów do składu KRS i jego znajomości z określonymi osobami,

których związku z niniejszą sprawą nie wykazano. Rozpoznawany wniosek nie

zawierał jakiejkolwiek argumentacji, która mogłaby wskazywać, że bezstronność

i niezawisłość Tomasza Demendeckiego w niniejszej sprawie mogłaby być

podważona.

Ponadto wniosek nie zawiera też żadnych dowodów na jego poparcie.

Tymczasem są to elementy konstrukcyjne i zarazem konstytutywne wniosku

zbadanie spełnienia wymogów niezawisłości i bezstronności, których brak,

stosownie do treści art. 29 § 9 pkt 1 i 2 uSN w zw. z art. 29 § 10 zd. 1 uSN

powoduje konieczność odrzuceniu wniosku przez sąd, bez wezwania strony do

usunięcia braków formalnych.

Mając na uwadze powyższe, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji

postanowienia

[J.J.]

[r.g.]

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Sąd Najwyższy, repozytorium2.sn.pl. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.