- Sygnatura akt
- II CSKP 1111/24
- Sąd
- Sąd Najwyższy
- Wydział
- Izba Cywilna Wydział II
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 30 kwietnia 2026 r.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie uchylone
- Żądanie pozwu
- 76 161 zł
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia- Kategorie
- Sąd Najwyższy
Sąd Najwyższy uchylił wyrok w sporze spółki z gminą o zaniżoną dotację dla przedszkola
Przejdź do orzeczenia, 12 min czytania
Spór
Spółka, która nabyła od prowadzącej przedszkole wierzytelność z tytułu zaniżonej dotacji oświatowej, domagała się od gminy zapłaty 76 161 zł z odsetkami.
Ustalenia sądu
Ustalono, że gmina zaniżyła dotację o 143 652,51 zł. Strona powodowa twierdziła, że poniosła szkodę w postaci utraconych korzyści, czego jednak nie wykazała.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 29 lipca 2022 r. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, także w zakresie kosztów postępowania kasacyjnego.
Dlaczego
Sądy oddaliły powództwo, bo nie wykazano szkody. Sąd Najwyższy uznał jednak, że wykładnia Sądu Apelacyjnego jest niejednoznaczna i nie wiadomo, czy obciążenie powódki dalszymi ciężarami dowodowymi było zasadne.
Dla firm
Samo niewypłacenie dotacji w należnej wysokości nie jest jeszcze szkodą. Dochodząca odszkodowania placówka musi wykazać, że pokryła koszty zadania z własnych środków.
Więcej o sprawie
Przedszkole sprzedało spółce wierzytelność z zaniżonej dotacji za lata 2011-2014, a spółka domagała się od gminy 76 161 zł.
Wprawdzie w sprawie ustalono, że Gmina zaniżyła kwotę dotacji o 143.652,51 zł, jednakże samo nieotrzymanie świadczenia publicznoprawnego w należnej wysokości nie jest jeszcze szkodą.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie uchylone
- Żądanie pozwu
- 76 161 zł
- Sąd
- Sąd Najwyższy, Izba Cywilna Wydział II
- Sygnatura
- II CSKP 1111/24
Treść orzeczenia około 12 minut czytania
II CSKP 1111/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
30 kwietnia 2026 r.
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
SSN Marta Romańska (przewodniczący)
SSN Władysław Pawlak
SSN Roman Trzaskowski (sprawozdawca)
Protokolant Tomasz Kawczyński
po rozpoznaniu na rozprawie 30 kwietnia 2026 r. w Warszawie
skargi kasacyjnej A. spółki akcyjnej w W.
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Białymstoku
z 29 lipca 2022 r., I ACa 753/21,
w sprawie z powództwa A. spółki akcyjnej w W.
przeciwko Gminie O.
o zapłatę,
uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi
Apelacyjnemu w Białymstoku do ponownego rozpoznania
i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.
Władysław Pawlak Marta Romańska Roman Trzaskowski
II CSKP 1111/24
2
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 29 lipca 2022 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku oddalił
apelację powódki A. S.A. w W. (dalej – „Spółka”) od wyroku Sądu Okręgowego w
Suwałkach z dnia 21 maja 2021 r., oddalające jej powództwo przeciwko Gminie O.
(dalej – „Gmina”), którym domagała się – dochodząc wierzytelności nabytej od R.D.,
prowadzącej Niepubliczne Przedszkole „[…]” w O. („Przedszkole”) - zapłaty kwoty
76.161,40 zł z bliżej oznaczonymi odsetkami z tytułu odszkodowania za nienależyte
wykonanie zobowiązania do wypłaty dotacji oświatowej za lata 2011-2014 r.
(wypłacenie jej w zaniżonej wysokości).
Okoliczności sprawy istotne na obecnym etapie postępowania
– przy uwzględnieniu treści zarzutów kasacyjnych – przedstawiały się następująco:
W latach 2011-2014 R.D. prowadziła Przedszkole, korzystając z dotacji
oświatowej wypłacanej przez Gminę i otrzymując z tego tytułu bliżej oznaczone kwoty.
Jednakże w stosunku do kwot należnych zgodnie z art. 90 ust. 2 b ustawy z dnia
7 września 1991 r. o systemie oświaty (ówcześnie tekst jedn. Dz. U. z 2004 r., Nr
256, poz. 2572 ze zm.; dalej – „u.s.o.”) kwota dotacji została zaniżona łącznie o
143.652,51 zł.
Środki faktycznie uzyskane od Gminy R.D. przeznaczyła w latach 2011 i 2013
na wynagrodzenie pracowników i pochodne wynagrodzeń (składki na ubezpieczenia
społeczne, i fundusz pracy), podatki PIT-4 i PIT-8AR, wydatki eksploatacyjne (woda,
energia elektryczna, węgiel) i wydatki dotyczące wynajmu pomieszczeń na zajęcia
dydaktyczne, wychowawcze i opiekuńcze, a w 2012 r. i 2014 r. dodatkowo także na
zakupy wyposażenia, książek, pomocy dydaktycznych i remonty.
W dniu 25 kwietnia 2018 r. R.D. zbyła na rzecz Spółki wierzytelność
odszkodowawczą wobec i Gminy, stanowiącą równowartość różnicy między
wypłaconymi jej dotychczas: dotacjami a dotacjami należnymi, obliczonymi zgodnie
z ustawą z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty wraz ze wszystkimi
związanymi z nią prawami m.in. za lata 2011-2014. Była to cesja powiernicza, mocą,
której Spółka nabyła wierzytelność w celu jej dochodzenia i zaspokojenia,
II CSKP 1111/24
3
zobowiązując się przy tym do prowadzenia działań zmierzających do odzyskania
wierzytelności w imieniu własnym, lecz na rachunek R.D. O zawarciu umowy cesji
strony zawiadomiły Gminę, po czym Spółka wezwała ją do zapłaty kwoty
500.525,68 zł wraz z odsetkami ustawowymi, co dotyczyło m.in. należności za lata
2011-2014. Gmina odmówiła zapłaty.
Oddalając żądanie powódki, Sądy zgodnie przyjęły, że nie wykazała ona
szkody w postaci utraconych korzyści. Wprawdzie w sprawie ustalono, że Gmina
zaniżyła kwotę dotacji o 143.652,51 zł, jednakże samo nieotrzymanie świadczenia
publicznoprawnego w należnej wysokości nie jest jeszcze szkodą. Zdaniem Sądu
Apelacyjnego ich utożsamienie stwarzałoby ryzyko naruszenia zasady kompensacji
szkody, gdyż beneficjent uzyskiwałby kwotę, która byłaby równa niewypłaconej
dotacji, ale - jako odszkodowanie - nie podlegałaby rygorom właściwym dla dotacji,
tj. konieczności stosownego rozliczenia się z jej wydatkowania na określone cele.
Dlatego, w ocenie Sądu odwoławczego, należy uznać, że niewypłacenie przez
podmiot publicznoprawny odpowiedniej kwoty dotacji stanowi jedynie źródło szkody
(zdarzenie szkodzące), natomiast sama szkoda musi być wykazana na zasadach
ogólnych. Niezbędne jest zatem wykazanie np., że w celu realizacji zadań
oświatowych, które winny postać sfinansowanego z dotacji, prowadzący daną
placówkę, ze względu na niewpłacenie mu dotacji w prawidłowej wysokości,
zaangażował jakieś inne środki, co spowodowało doznanie przez niego określonego
uszczerbku majątkowego. Poniesiona szkoda może odpowiadać różnicy między
dotacją należną a dotacją wypłaconą, jeśli okaże się, że beneficjent dotacji
w rzeczywistości wykonał wszelkie zadania, na które miał otrzymać dotację w pełnej
wysokości, ponosząc przy tym koszt takich zadań ze swych własnych środków
i substytuując w ten sposób nieotrzymaną część dotacji. Tymczasem powódka
okoliczności takich nie wykazała ani nie podjęła nawet próby ich wykazania.
Skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego wniosła powódka,
zaskarżając go w całości i zarzucając naruszenie prawa materialnego, tj. art. 471
w związku z art. 361 § 2 k.c. i z art. 90 ust. 2b u.s.o. oraz art. 361 § 2 k.c. w związku
art. 126 i z art. 251 ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych
(Dz. U. Nr 157, poz. 1240 ze zm.; dalej – „u.f.p.”). Wniosła o uchylenie zaskarżonego
wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu w Białymstoku do
II CSKP 1111/24
4
ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Sformułowane w skardze kasacyjnej zarzuty zmierzają do wykazania, że
wbrew stanowisku Sądu odwoławczego odpowiedzialność za szkodę spowodowaną
nienależytym wykonaniem obowiązku określonego w art. 90 ust. 2b u.s.o. nie
ogranicza się tylko do straty (wydatków poniesionych na realizację zadania własnego
Gminy, sfinansowanych z prywatnych środków), lecz obejmuje także utracone
korzyści, a taką utraconą korzyścią może być już sama kwota, o którą zaniżono
dotację. Dotacja bowiem stanowi bezzwrotne przysporzenie majątkowe do majątku
beneficjenta, który może nią dysponować we własnym imieniu i na własny rachunek,
bez czyjejkolwiek zgody, a obowiązek jej zwrotu (ściślej: obowiązek zwrotu takiej
samej kwoty) ma jedynie charakter hipotetyczny i może być związany z dodatkowymi
zdarzeniami. W konsekwencji to Gmina musi wykazać, że wprawdzie zaniżenie
dotacji w latach objętych sporem skutkowało uszczerbkiem majątkowym po stronie
beneficjenta (nie uzyskał korzyści majątkowej), ale i tak beneficjent ostatecznie tej
korzyści nie uzyskałby, gdyż byłby wówczas i tak zobowiązany do zwrotu dotacji ze
względu na wykorzystanie jej. niezgodnie z przeznaczeniem albo niewykorzystanie
i nie osiągnięcie celu dotacji (tzw. rezerwowa przyczyny szkody, causa superveniens).
Rozpatrując argumentację skarżącej, należy najpierw zauważyć, że dotyczy
ona odpowiedzialności odszkodowawczej Gminy za niewypłacenie pełnej dotacji,
przy czym chodzi tu o odpowiedzialność na podstawie art. 471 k.c. per analogiam.
Tę właśnie podstawę miały przede wszystkim na względzie Sądy, co odpowiada
ukształtowanej po pewnym czasie linii orzeczniczej Sądu Najwyższego, która
zasługuje na aprobatę (por. w szczególności uchwała Sądu Najwyższego
z dnia 27 marca 2025 r., III CZP 46/23, niepubl. i tam przywoływane orzecznictwo).
W kontekście niniejszej sprawy kluczowe jest natomiast to, że w ramach tej linii
wydają się zaznaczać pewne różnice co do tego, czy i kiedy kwota, o którą Gmina
bezpodstawnie zaniżyła dotację, może być postrzegana jako szkoda. W niektórych
orzeczeniach zwracano uwagę na możliwość obrony poglądu, że w rozpatrywanych
przypadkach - ze względu na bezpośredni wpływ dotacji na stosunki majątkowe
osoby prowadzącej w swym interesie (interesie prywatnym) przedszkole
II CSKP 1111/24
5
niepubliczne - szkodą jest już samo nieotrzymanie świadczenia publicznoprawnego
w należnej wysokości. Wprawdzie dotacja nie podlega w pełni swobodnej dyspozycji
beneficjenta - może zostać zużyta wyłącznie na pokrycie wydatków bieżących
przedszkola w zakresie kształcenia, wychowania i opieki, w tym profilaktyki
społecznej - jednakże uwalnia inne środki pozostające w dyspozycji osoby
prowadzącej przedszkole i pozwala na ich wykorzystanie w inny sposób, także
z korzyścią dla tej osoby, wpływając na powodzenie ekonomicznej prowadzonej
przez nią działalności. Ewentualnej zaś zobowiązanie do jej zwrotu nie należy do
istoty stosunku dotacji, który polega na bezzwrotnym, co do zasady, transferze
środków publicznych z budżetu do beneficjenta (por. wyroki Sądu Najwyższego
z dnia 9 lipca 2020 r., V CSK 502/18, OSNC-ZD 2022, z. B, poz. 17,
z dnia 10 maja 2021 r., V CSKP 45/21, niepubl. i z dnia 31 stycznia 2023 r.,
II CSKP 774/22, niepubl.). W nieco odmiennym ujęciu za decydujące uznaje się to,
czy dotowane zadanie publiczne zostało zrealizowane, a w przypadku pozytywnej
odpowiedzi - zakłada się, że osoba uprawniona do dotacji zrealizowała to zadanie
z własnych środków, które zostały uszczuplone o niewypłaconą część dotacji,
co oznacza uszczerbek majątkowy (por. wyrok Sądu Najwyższego
z dnia 29 stycznia 2021 r., V CSKP 2/21, niepubl.). Podobnie wskazuje się, że
przedmiotowe odszkodowanie powinno obejmować wyrównanie uszczerbku
majątkowego - ustalonego metodą dyferencyjną - doznanego przez podmiot
prowadzący niepubliczne przedszkole w związku ze sfinansowaniem z własnych
środków zadań i wydatków, które mogły być w tej części sfinansowane zaniżoną
częścią dotacji oświatowej (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 27 marca
2025 r., III CZP 46/23, oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia 11 września 2025 r.,
II CSKP 1015/22 i z dnia 10 października 2025 r., II CSKP 1651/22, oba niepubl.;
por. też uchwała Sądu Najwyższego z dnia 8 listopada 2019 r., III CZP 29/19,
OSNC 2020, nr 7-8, poz. 56, gdzie zastrzeżono dodatkowo, że warunkiem
skutecznego dochodzenia takiego roszczenia jest jednak stwierdzenie, że zadanie
publiczne zostało wykonanej w taki sposób i w takim stopniu, w jakim byłoby
wykonane przy wykorzystaniu dotacji, której realizujący zadanie mógł zasadnie
oczekiwać.).
W aspekcie materialnoprawnym wskazane różnice nie mają charakteru
II CSKP 1111/24
6
fundamentalnego. Jest jasne, że środki z dotacji mają istotną specyfikę, gdyż mogą
być przeznaczone na finansowanie wydatków bieżących przedszkola i w zasadzie
nie mogą służyć – inaczej niż zwykłe środki pieniężne – np. do kumulowania majątku.
Dlatego również stwierdzenie, że szkodą jest już samo nieotrzymanie świadczenia
publicznoprawnego w należnej wysokości, zakładało, iż niewypłacenie części dotacji
wiąże inne środki pozostające w dyspozycji osoby prowadzącej przedszkole, a tym
samym - że dotowane zadanie zostało wykonane i jego koszty, w części
odpowiadającej niewypłaconej dotacji, zostały pokryte ze środków własnych
beneficjenta (w tym np. z opłat od rodziców).
Praktycznie doniosła odmienność akcentów dotyczy natomiast ciężaru
dowodu szkody w procesie odszkodowawczym, a konkretnie tego, co powinien
wykazać beneficjent zaniżonej dotacji: w ujęciu liberalnym wystarczające jest
wykazanie różnicy między dotacją należną a faktycznie wypłaconą, reszta zaś,
tj. pokrycie części kosztów zadania z własnych środków, może być objęta
domniemaniem faktycznym. Zwłaszcza że wyliczenie dotacji należnej wiąże się
w praktyce z poczynieniem ustaleń co do zakresu wykonanego, dotowanego zadania
(w tym zwłaszcza liczby dzieci uczęszczających faktycznie do przedszkola) - samo
zatem jego wykonanie nie może już wówczas budzić wątpliwości – a także co do
pełnej kwoty dotacji, która odpowiada zakresowi tego zadania (co może uzasadniać
domniemanie, że kwota ta mogła być w całości spożytkowana na koszty tego
zadania). W ujęciu bardziej rygorystycznym konieczne jest dodatkowo wykazanie, że
faktyczne koszty wykonanego zadania - koszty tego rodzaju, które mogły być
sfinansowane z dotacji - były wyższe niż dotacja faktycznie wypłacona: jest to
równoznaczne z powstaniem szkody albo w postaci wydatkowania własnych
środków na wykonane zadanie (w zakresie, w jakim mogły być pokryte niewypłaconą
częścią dotacji) albo w postaci długów, jeżeli koszty te powstały, a beneficjent nie był
w stanie ich pokryć. Pewna ewolucja orzecznicza w kierunku ujęcia bardziej
wymagającego da się wyjaśnić tym, że pierwotne, bardziej liberalne ujęcie, miało
łagodzić konsekwencje zmiany orzeczniczej – mogącej zaskakiwać strony już
trwających procesów - polegającej na odejściu od postrzegania art. 90 ust. 2b u.s.o.
jako samoistnej podstawy roszczeń o wypłatę brakującej dotacji na rzecz poglądu
upatrującego tej podstawy w odpowiedzialności odszkodowawczej przewidzianej
II CSKP 1111/24
7
w art. 471 k.c. Z biegiem czasu potrzeba ta słabła, gdyż strony miały czas na
zaadaptowanie swej strategii procesowej, w tym dowodowej, do nowej linii
orzeczniczej, zwłaszcza że pierwsze sygnały co do związanych z nią, dalej idących
ciężarów dowodowych odnaleźć można było już w uchwale Sądu Najwyższego
z dnia 8 listopada 2019 r., III CZP 29/19, która była zalążkiem owej nowej linii.
Starannie działające strony dochodzące przedmiotowych roszczeń, a zwłaszcza ich
profesjonalni pełnomocnicy, nie powinni sygnałów tych ignorować, zwłaszcza że
ciężar wykazania, jakie w danym roku były faktyczne poniesione koszty działalności
przedszkola, które mogły być, a nie zostały sfinansowane dotacją ze względu na jej
zaniżenie (były wyższe niż zaniżona dotacja), nie wydaje się szczególnie trudny do
udźwignięcia. Potrzebę dostosowania swej strategii procesowej dostrzegała zresztą
in casu także powódka - pozew został przez nią wniesiony przed podjęciem ww.
uchwały (podobnie pismo datowane na dzień 8 sierpnia 2019 r., k. 167-178, gdzie
wnosiła m.in. o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego m.in. na
okoliczność ustalenia wysokości uszczerbku majątkowego poniesionego przez R.D.
wskutek nieuzyskania przez nią w latach 2011-2014 należnych jej dotacji w pełnej
wysokości) - czego wyrazem było pismo datowane na dzień 1 marca 2021 r.,
precyzujące podstawę faktyczną roszczenia jako roszczenia odszkodowawczego za
szkodę w postaci utraconych korzyści w wysokości niewypłaconej dotacji „mimo
wykonania zadania własnego i realizacji celu dotacji" (k. 422-423), a także wywody
apelacji, gdzie wskazywała m.in., że „wydatkując dotacje beneficjent albo inwestuje
we własne aktywa (np. nabywając meble, książki, materiały dydaktyczne, remontując
swoje środki trwałe), albo zwalnia się ze zobowiązań, które musiałby i tak ponieść
(np. płacąc wynagrodzenia pracowników, opłacając posiłki, płacąc za media)”.
Dodatkowo zarzucała, że Sąd powinien jej co najmniej zasygnalizować odejście od
dotychczasowej linii orzeczniczej w zakresie pojęcia szkody, by umożliwić
rozważenie powołania argumentacji pod kątem innej, alternatywnej podstawy lub
innego rozkładu ciężaru dowodu. Jeszcze na etapie postępowania apelacyjnego
powódka mogła wystąpić ze stosowną inicjatywą dowodową.
Tym niemniej również Sądy powinny były rozważyć, czy w okolicznościach
niniejszej sprawy, w świetle poczynionych ustaleń, z których wynika, że dotacje
faktycznie wypłacone R.D. zostały w zasadzie wydatkowane zgodnie z ich celem, a
II CSKP 1111/24
8
zadania, na które mogła być przeznaczona niewypłacona część dotacji zostały
zrealizowane (wysokość należnej dotacji wyliczonej ex post przez biegłego,
uwzględnia zakres wykonanego zadania), zasadne było obarczanie powódki
dalszymi ciężarami dowodowymi. Okoliczności te bowiem zdają się właśnie
wskazywać, że w celu pokrycia kosztów realizacji dotowanego zadania – którego
zakres realizacji uzasadniał wypłatę dotacji wyższej niż faktycznie wypłacona R. D.
musiała zaangażować inne środki. Pokrycie zaś tych środków z niewypłaconej części
dotacji oznaczałoby, że odpowiednia część innych, faktycznie zaangażowanych
środków, pozostałaby w majątku R.D. i właśnie ta część może być postrzegana jako
jej szkoda. Zarazem nie jest jasne, czy chodzi tu w istocie jedynie o wadliwość
ustaleń faktycznych, która w postępowaniu kasacyjnym nie może być
kwestionowana (por. art. 3983 § 3 i art. 39813 § 2 k.p.c.), czy także o ocenę prawną
Sądu Apelacyjnego. Z jednej bowiem strony Sąd ten wskazał, że w celu
udowodnienia szkody związanej z niewypłaceniem przez podmiot publicznoprawny
odpowiedniej kwoty dotacji, niezbędne jest wykazanie zaangażowania innych
środków ze względu na niewpłacenie mu dotacji w prawidłowej wysokości
(co wymagałoby wykazania w szczególności całej kwoty i rodzaju wydatków
faktycznie poniesionych), a z drugiej – iż poniesiona szkoda może odpowiadać
różnicy między dotacją należną a dotacją wypłaconą, jeśli okaże się, że beneficjent
dotacji w rzeczywistości wykonał wszelkie zadania, na które miał otrzymać dotację
w pełnej wysokości. Nie są to stanowiska w pełni tożsame, czego dowodzi omówione
uprzednio orzecznictwo Sądu Najwyższego, a zachodzące między nimi różnice
rzutują także na zakres ciężaru dowodowego, spoczywającego na powódce.
Wskazana niejednoznaczność nie pozwala też odeprzeć zarzutów kasacyjnych
powódki.
Z tych względów, na podstawie art. 39815 § 1 k.p.c., Sąd Najwyższy orzekł, jak
w sentencji.
Władysław Pawlak
Marta Romańska
Roman Trzaskowski
[r.g.]
II CSKP 1111/24
9
(K.L.)
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Sąd Najwyższy, repozytorium2.sn.pl. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.