Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
IV KK 30/25
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna Wydział IV
Rodzaj
Postanowienie
Data orzeczenia
6 lutego 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Sąd Najwyższy
Sąd Najwyższy
© autorzy OpenStreetMap

Sąd Najwyższy

Pacjentki nie zakwalifikowano do badania EPOCH. SN oddalił kasację

Przejdź do orzeczenia, 14 min czytania

Spór

Oskarżyciel subsydiarny W.S. zarzucał dwóm lekarzom z oddziału onkologicznego narażenie pacjentki A.S. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, wskazując, że nie zakwalifikowali jej do badania klinicznego EPOCH.

Ustalenia sądu

Sąd ustalił, że pacjentka nie została zakwalifikowana do zabiegu radioembolizacji, a decyzję podjął zespół specjalistów. Według biegłego nie wykazano, aby kwalifikacja do tego zabiegu dawała skuteczniejsze leczenie niż terapia systemowa.

Rozstrzygnięcie

Sąd Najwyższy oddalił kasację jako oczywiście bezzasadną, zasądził od oskarżyciela subsydiarnego po 720 zł zwrotu kosztów obrony na rzecz każdego z uniewinnionych oraz obciążył go kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego.

Dlaczego

Kasacja kwestionowała ocenę dowodów i własne przekonania skarżącego, a nie uchybienia sądu odwoławczego. Nie wykazano, aby inne leczenie zmieniło stan pacjentki, więc brak było podstaw do przypisania odpowiedzialności z art. 160 k.k.

Dla firm

Zarzut narażenia z art. 160 k.k. wymaga wykazania, że właściwe postępowanie mogło usunąć lub zmniejszyć bezpośrednie niebezpieczeństwo. Bez tego nie ma odpowiedzialności karnej.

Więcej o sprawie

Pacjentka zmarła 12 listopada 2018 r., a oskarżyciel subsydiarny zarzucał lekarzom narażenie jej na niebezpieczeństwo utraty życia. SN uznał, że nie wykazano związku między zachowaniem lekarzy a stanem zdrowia chorej.

Pacjentka leczona onkologicznie zmarła w szpitalu w G., a jej wcześniejsze leczenie systemowe, przerwane przez nią samą, uznano za prawidłowe.

Ustalono przy tym, że pacjentka nie została zakwalifikowana do zabiegu radioembolizacji po przeprowadzeniu szczegółowych badań

Z uzasadnienia, Sąd Najwyższy
Sąd
Sąd Najwyższy, Izba Karna Wydział IV
Sygnatura
IV KK 30/25

Treść orzeczenia około 14 minut czytania

IV KK 30/25

POSTANOWIENIE

Dnia 6 lutego 2026 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Paweł Kołodziejski

na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.

po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 6 lutego 2026 r.,

sprawy B.B. i M.N.

uniewinnionych od popełnienia czynu z art. 160 § 1 i 2 k.k. i art. 155 k.k. w zw. z art.

11 § 2 k.k.;

z powodu kasacji wniesionej przez pełnomocnika oskarżyciela subsydiarnego

od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach

z dnia 18 czerwca 2024 r., sygn. akt VI Ka 932/23,

utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Gliwicach

z dnia 15 czerwca 2023 r., sygn. akt III K 534/21

p o s t a n o w i ł :

1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;

2. zasądzić od oskarżyciela subsydiarnego W.S. na rzecz

uniewinnionej B.B. kwotę 720 zł (siedemset dwadzieścia złotych)

tytułem zwrotu kosztów obrony z wyboru przed Sądem

Najwyższym, za sporządzenie i wniesienie odpowiedzi na

kasację;

3. zasądzić od oskarżyciela subsydiarnego W.S. na rzecz

uniewinnionego M.N. kwotę 720 zł (siedemset dwadzieścia

złotych) tytułem zwrotu kosztów obrony z wyboru przed Sądem

Najwyższym, za sporządzenie i wniesienie odpowiedzi na

kasację;

4. obciążyć oskarżyciela subsydiarnego W.S. kosztami sądowymi

postępowania kasacyjnego.

IV KK 30/25

2

[WB]

Uzasadnienie

Sąd Rejonowy w Gliwicach wyrokiem z dnia 15 czerwca 2023 r., sygn. akt III

K 534/21, uniewinnił oskarżonych B.B. i M.N. od popełnienia zarzucanego im czynu

z art. 160 § 1 i 2 k.k. i art. 155 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., polegającego na tym, że

„w okresie od 26 stycznia 2018 roku do 22 października 2018 roku działając

wspólnie i w porozumieniu narazili A.S. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty

życia oraz ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, jako pracownicy i lekarze C. Oddział w

G. doprowadziło w dniu 12 listopada 2018 roku do śmierci pokrzywdzonej A. S.”

(pisownia oryginalna – uwaga SN), a także orzekł o kosztach sądowych.

Apelacje od ww. wyroku wniósł zarówno pełnomocnik oskarżyciela

subsydiarnego, jak i osobiście sam oskarżyciel subsydiarny W.S. Ten pierwszy

zaskarżył przedmiotowe orzeczenie w stosunku do obojga oskarżonych w całości,

zarzucając:

1. „błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego

wyroku, a polegający na przyjęciu, że oskarżeni nie leczyli A.S., z racji

posiadanych specjalizacji brali udział w konsultowaniu wyników badań

pacjentki bądź wspólnie z innymi lekarzami badali możliwość do wdrożenia

A.S. do eksperymentu medycznego co wynika z »protokołu świadomej

zgody«, który stanowi jedynie wyrażenie zgody na rozpoczęcie procedur

przygotowawczych do przeprowadzenia owego eksperymentu medycznego,

a nie jest umową o wykonanie opisanej w protokole procedury medycznej

a przez to:

2. naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię i niewłaściwe

zastosowanie, a w szczególności art. 160 § 1 i 2 k.k. i art. 155 k.k. w zw. z

art. 11 § 2 k.k. przez stwierdzenie, że oskarżeni zatrudnieni w podmiocie

publicznej służby zdrowia, jakim jest C., nie mieli obowiązku leczyć A.S.

IV KK 30/25

3

dostępnymi procedurami leczniczymi, do jakich zalicza się opisane w

»protokole świadomej zgody« metody”.

Podnosząc powyższe zarzuty, pełnomocnik wniósł o uchylenie wyżej

wskazanego wyroku i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do

ponownego rozpoznania.

Z kolei oskarżyciel subsydiarny w osobistej apelacji opisał przebieg leczenia

onkologicznego A.S., zarzucając błąd w ustaleniach faktycznych, polegający na

wadliwym uznaniu, iż oskarżeni nie dopuścili się zarzucanego im czynu, a błąd ten

był następstwem nieuwzględnienia wszystkich zebranych w sprawie dowodów. W

konkluzji skarżący wniósł o „uchylenie wyroku Sądu Rejonowego w Gliwicach III

Wydział Karny z dnia 15 czerwca 2023 roku i przekazanie sprawy do ponownego

rozpoznania do Sądu Rejonowego z wyłączeniem Sądu Rejonowego w Gliwicach”.

Sąd Okręgowy w Gliwicach – po rozpoznaniu wniesionych apelacji –

wyrokiem z dnia 18 czerwca 2024 r., sygn. akt VI Ka 932/23, utrzymał w mocy

zaskarżony wyrok oraz orzekł o kosztach procesu.

Kasację od tegoż wyroku sądu odwoławczego wniósł pełnomocnik

oskarżyciela subsydiarnego, który zaskarżył to orzeczenie w całości, zarzucając mu:

1. „rażące naruszenie prawa karnego materialnego, które miało istotny wpływ

na jego treść, a mianowicie art. 160 par. 2 k.k. przez pominięcie ustalenia,

czy oskarżeni mieli obowiązek opieki nad A.S. z zastosowaniem EPOCH”;

2. „obrazę przepisów art. 457 par. 3 w zw. z art. 433 par. 2 k.k. polegające na

pominięciu analizy apelacji związanej z obowiązkiem oskarżonych jako

lekarzy gwarantów, zobowiązanych do tego aby odwracać

niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia, a nie tylko aby go nie zwiększać”

(pisownia oryginalna – uwaga SN).

W konsekwencji pełnomocnik wniósł o „uchylenie wyroku wyżej opisanego

Sądu Okręgowego w Gliwicach i poprzedzającego go wyroku Sądu Rejonowego w

Gliwicach i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania”.

W pisemnych odpowiedziach na kasację, obrońcy oskarżonych wnieśli o

oddalenie kasacji jako oczywiście bezzasadnej, a także zasądzenie od oskarżyciela

subsydiarnego na rzecz każdego z oskarżonych zwrotu wydatków poniesionych

tytułem ustanowienia obrońcy z wyboru w postępowaniu kasacyjnym.

IV KK 30/25

4

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Wniesiona kasacja okazała się bezzasadna w stopniu oczywistym, co

umożliwiało jej oddalenie na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.

Kasacja jest nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia, którego cel stanowi

eliminacja z obiegu prawnego orzeczeń dotkniętych najpoważniejszymi

uchybieniami, mogącymi wywrzeć wpływ na treść orzeczenia. Skuteczny zarzut

kasacyjny musi więc wskazywać na naruszenie znaczącej rangi, nie może zaś

stanowić polemiki z niesatysfakcjonującym strony rozstrzygnięciem sądu drugiej

instancji. Z uwagi na wyjątkowy charakter kasacji, strona może ją wnieść jedynie z

powodu uchybień wymienionych w art. 439 k.p.k. lub innego rażącego naruszenia

prawa, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na treść orzeczenia (por. postanowienie

SN z dnia 17 października 2018 r., II KK 58/18). Nadto, przepis art. 519 k.p.k.

stanowi o tym, jakie orzeczenia podlegają zaskarżeniu w trybie kasacji zwykłej.

Przedmiotowy zakres tych orzeczeń zawężony został do prawomocnego wyroku

sądu odwoławczego kończącego postępowanie oraz prawomocnego postanowienia

sądu odwoławczego o umorzeniu postępowania i zastosowaniu środka

zabezpieczającego określonego w art. 93a Kodeksu karnego. Oznacza to, że

rażącym naruszeniem prawa, o którym mowa w art. 523 § 1 k.p.k., musi być

dotknięte orzeczenie wymienione w art. 519 k.p.k., a nie wyrok sądu pierwszej

instancji.

Kasacja wniesiona przez pełnomocnika oskarżyciela subsydiarnego – w

zakresie pierwszego z podniesionych w niej zarzutów – wyżej przedstawionych

wymagań zupełnie nie respektuje. Zacząć należy od tego, iż zasadnicza wada

kasacji w tej materii polega na tym, że zarzut ten, awizujący rażącą obrazę przepisu

prawa materialnego w postaci art. 160 § 2 k.k., skierowany zostały de facto

przeciwko orzeczeniu sądu a quo. Sąd drugiej instancji – którego orzeczenie

zostało zaskarżone kasacją – nie stosował bowiem przepisów prawa materialnego,

a jedynie po przeprowadzeniu kontroli odwoławczej – w zakresie wyznaczonym

treścią zarzutów apelacyjnych – utrzymał w mocy wyrok sądu meriti w odniesieniu

do obojga oskarżonych. Sąd ad quem w toku kontroli instancyjnej odniósł się przy

tym do wszystkich zarzutów zawartych w apelacjach pełnomocnika i oskarżyciela

IV KK 30/25

5

subsydiarnego, w tym zarzutu obrazy art. 160 § 1 i 2 k.k. Autor kasacji, nie

akceptując wyniku kontroli odwoławczej, nie uznał za stosowne by w kwestii

wskazanej w pierwszym zarzucie kasacyjnym zakwestionować prawidłowość bądź

zupełność stanowiska sądu okręgowego w kontekście dochowania przez ten organ

standardów kontroli instancyjnej, które określone zostały w art. 433 § 2 k.p.k. i art.

457 § 3 k.p.k., co też otworzyłoby drogę do krytyki wyroku sądu odwoławczego,

nadając rzeczonemu zarzutowi charakter kasacyjny. Trzeba podkreślić, że

postępowanie kasacyjne ma sformalizowaną naturę, bowiem Sąd Najwyższy co do

zasady rozpoznaje kasację wyłącznie w granicach zaskarżenia i podniesionych

zarzutów oraz – co oczywiste – weryfikuje treść tego środka procesowego pod

kątem spełnienia wymogów, jakie ustawa przewiduje dlań w rozdziale 55 Kodeksu

postępowania karnego, w szczególności w zakresie bardzo rygorystycznych

uwarunkowań formalnych co do rodzaju i konstrukcji zarzutów kasacyjnych. Stąd

też istotne jest precyzyjne i respektujące wskazane wymogi sporządzenie kasacji.

W tym właśnie celu w art. 526 § 2 k.p.k. wprowadzono tzw. przymus adwokacko-

radcowski. Właściwe konstruowania zarzutów kasacyjnych ma szczególne

znaczenie przy skardze wnoszonej na niekorzyść oskarżonego, bowiem w tym

przypadku nie dopuszcza się odpowiedniego stosowania art. 118 § 1 k.p.k. w celu

zidentyfikowania intencji skarżącego i zarzutu, który chciał postawić orzeczeniu. W

tej zatem sytuacji, jeżeli w kasacji nie ma zarzutów niewłaściwego procedowania

przez sąd odwoławczy, a jedyny podniesiony w niej zarzut jest wymierzony nie

przeciwko jego wyrokowi, lecz orzeczeniu sądu pierwszej instancji, to kasacja

stanowi tylko bezskuteczną polemikę, i to ze stanowiskiem sądu meriti,

przeniesioną do nadzwyczajnego środka zaskarżenia (zob. m.in. postanowienie SN

z dnia 3 listopada 2016 r., IV KK 187/16; postanowienie SN z dnia 28 czerwca 2024

r., III KK 477/23). Niemniej, choć zarzut naruszenia standardu kontroli instancyjnej

nie został podniesiony w aspekcie omawianego zarzutu kasacyjnego, wypada

pokrótce odnotować, że sąd ad quem rozważył obiekcje apelujących w sposób

trafny i merytoryczny. Dokonana przez ten organ ocena wniesionych apelacji,

przedstawiona w uzasadnieniu wyroku, wskazuje na rzetelność i staranność, a

także zachowanie standardów kontroli odwoławczej. Sąd drugiej instancji dogłębnie

rozważył wszystkie zarzuty wniesionych apelacji i właściwie uzasadnił swoje

IV KK 30/25

6

stanowisko, skupiając się na kwestiach istotnych z punktu widzenia zestawu

znamion wskazanych w przepisach art. 160 § 1 i 2 k.k. Wypada tu przypomnieć, że

kwestia zastosowania przepisów prawa materialnego, które definiują poszczególne

czyny zabronione, warunkowana jest koniecznością dokonania odpowiednich

ustaleń faktycznych, które wskazują na realizację znamion określonego

przestępstwa. Brak zatem oczekiwanych przez stronę skarżącą ustaleń faktycznych,

nie upoważnia do podnoszenia zarzutu naruszenia prawa materialnego, lecz co

najwyżej może stanowić asumpt do zgłoszenia uchybienia dotyczącego sfery

gromadzenia lub oceny dowodów. Dla rozpoznania omawianego zarzutu

kasacyjnego kluczowa jest więc uwaga, iż sąd odwoławczy potwierdził

prawidłowość stanowiska sądu a quo, że na podstawie zgromadzonych w sprawie

dowodów nie można przypisać oskarżonym „niewłaściwego z punktu widzenia

medycznego postępowania w zakresie diagnostyki i leczenia; wbrew czynionemu

zarzutowi przez apelującego, niezakwalifikowanie pacjentki na wcześniejszych

etapach jej leczenia do udziału w badaniu klinicznym EPOCH nie miało wpływu na

poziom zagrożenia dla zdrowia i życia pacjentki w tym okresie, podjęte bowiem

leczenie systemowe (chemioterapia), prowadzone przez innych lekarzy, a

przerwane następnie samowolnie przez pacjentkę, było prawidłowe i słuszne, z

racji braku cech progresji w dotychczasowym leczeniu. Pogorszenie stanu zdrowia

chorej nie było spowodowane zastosowaną wcześniej paliatywną terapią

systemową I i II rzutu, ani też jakimkolwiek zaniechaniem terapii w placówce […]”

(pkt 3.3. formularza UK2). Ustalono przy tym, że pacjentka nie została

zakwalifikowana do zabiegu radioembolizacji po przeprowadzeniu szczegółowych

badań (z uwagi na niewielką masę nowotworu w stosunku do objętości wątroby), a

decyzja w tym przedmiocie podjęta została kolegialnie przez zespół specjalistów.

Stąd też za słuszną uznać należy uwagę sądu ad quem o losowym wytypowaniu

osób wskazanych w akcie oskarżenia, jako sprawców zarzuconego czynu.

Zaakcentować jednocześnie trzeba, że oskarżyciel subsydiarny nie zdołał

zanegować prawidłowości wyżej przywołanych ustaleń oraz wykazać słuszności

twierdzeń zawartych w akcie oskarżenia. Wszystkie zaś typy rodzajowe czynu z art.

160 k.k. statuują przestępstwa materialne z konkretnego narażenia. W tym

przypadku skutek zachowania sprawcy został określony jako narażenie na

IV KK 30/25

7

„bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na

zdrowiu” i należy on do znamion wszystkich typów występku określonego w

przepisie art. 160 k.k. (zob. J. Kulesza [w:] A. Behan, M. Filipczak, M. Grudecki, K.

Patora, K. Wala, J. Kulesza, Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2025, art. 160; V.

Konarska-Wrzosek [w:] A. Lach, J. Lachowski, T. Oczkowski, I. Zgoliński, A.

Ziółkowska, V. Konarska-Wrzosek, Kodeks karny. Komentarz, wyd. IV, Warszawa

2023, art. 160). Dokonane zatem przez sąd meriti ustalenia, ze względu na

wskazaną wyżej niemożność wykazania nastąpienia owego skutku, wykluczają

możliwość przypisania oskarżonym odpowiedzialności karnej na gruncie art. 160

k.k. Oczywiście, nie sposób kwestionować, że obowiązkiem lekarzy z c. było

wdrożenie właściwego leczenia pacjentki dostępnymi metodami i środkami

zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób, niemniej podjęcie decyzji w

przedmiocie doboru odpowiedniego sposobu leczenia winno wynikać m.in. ze

wskazań aktualnej wiedzy medycznej (arg. z art. 4 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r.

o zawodach lekarza i lekarza dentysty), które w niniejszej sprawie – jak wynika z

dokonanych ustaleń faktycznych – nie pozwalały zakwalifikować pacjentki do

udziału w leczeniu klinicznym. Wyłącznie subiektywny pogląd skarżącego, że w

chwili przyjęcia A.S. do placówki onkologicznej w G. nie istniały przeciwskazania

medyczne do zastosowania rzeczonej metody leczenia, stanowi nieuprawnioną

polemikę z wynikiem przeprowadzonego postępowania dowodowego oraz

dokonanymi ustaleniami faktycznymi. Nadto, biegły jednoznacznie stwierdził, że nie

można wykazać, iż ewentualna kwalifikacja do zabiegu radioembolizacji

gwarantowałaby chorej efektywniejsze leczenie niż zaproponowane leczenie

systemowe, zwłaszcza, że to ostatnie prowadziło do stabilizacji rozwoju choroby, co

potwierdziły badania kontrolne, analizowane na podstawie badań radiologicznych.

Tymczasem w kontekście czynu z art. 160 § 2 k.k. obiektywne przypisanie sprawcy

skutku jest możliwe wyłącznie wówczas, gdy zostanie dowiedzione, że pożądane

działanie alternatywne, zapobiegłoby realnemu i znaczącemu stopniowi narażenia

(zob. postanowienie SN z dnia 3 czerwca 2004 r., V KK 37/04). Kluczowe

znaczenie miało zatem również ustalenie, czy właściwe postępowanie mogło

istniejące bezpośrednio niebezpieczeństwo narażenia, o którym mowa w art. 160

k.k., usunąć czy choćby zmniejszyć, a w realiach niniejszej sprawy poprawić stan

IV KK 30/25

8

zdrowia pacjentki albo oddalić moment jej zgonu (zob. postanowienie SN z dnia 27

października 2009 r., II KK 45/09). Takich zaś wniosków ustalony w sprawie stan

faktyczny, który w postępowaniu kasacyjnym nie podlega kolejnej kontroli

instancyjnej, nie pozwala sformułować. Sam już brak możliwości wykazania

istnienia tak rozumianego związku przyczynowo-skutkowego wyklucza możliwość

przypisania – w realiach niniejszej sprawy – odpowiedzialności za przestępstwo z

art. 160 § 2 k.k. (por. wyrok SN z dnia 1 kwietnia 2008 r., IV KK 381/07).

W tym stanie rzeczy podniesiony przez obrońcę zarzut rażącego naruszania

art. 160 § 2 k.k. uznać należy za oczywiście bezzasadny, a w części, w jakiej

zmierza do kontestowania dokonanych przez sąd ustaleń faktycznych, wprost za

niedopuszczalny na forum postępowania kasacyjnego. Istotą odpowiedzi na

przedmiotowy zarzut jest więc wyjaśnienie, że obowiązkiem lekarzy w niniejszej

sprawie było leczenie pacjentki zgodnie ze wskazaniami wiedzy medycznej,

stosowanie do realiów konkretnego przypadku, tj. aktualnego stanu zdrowia

pacjentki zobrazowanego przeprowadzonymi badanami. Ten zaś standard

postępowania – jak wynika z dokonanych ustaleń – został w niniejszej sprawie

zachowany.

Wbrew twierdzeniom autora kasacji, przedstawione przez sąd odwoławczy

motywy zaskarżonego wyroku należycie uwzględniają treść obowiązku

spoczywającego na lekarzach jako gwarantach bezpieczeństwa zdrowia i życia

pacjentki A.S. W tym względzie skarżący znamiennie pomija to, co zostało

uwypuklone powyżej (a przedstawione szeroko w uzasadnieniu zaskarżonego

wyroku), że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wskazywał na zgodność

zaordynowanego i wdrożonego leczenia pacjentki ze wskazaniami aktualnej wiedzy

medycznej i wytycznymi co do sposobu leczenia zdiagnozowanego schorzenia, zaś

poza subiektywnymi przekonaniami skarżącego w tym względzie nie wykazano,

aby ustalenia te były wadliwe. Jednocześnie wynik postępowania dowodowego nie

dawał podstaw do przyjęcia, że kwalifikacja A.S. do zabiegu radioembolizacji

gwarantowałaby efektywniejsze jej leczenie. W tym stanie rzeczy brak jest podstaw

do przypisania oskarżonym w jakimkolwiek zakresie nienależytego wykonania

lekarskiego obowiązku opieki nad pacjentką A.S. Stąd też nie sposób uznać

słuszności zarzutu z pkt 2 petitum kasacji, w którym obrońca już wprost podniósł

IV KK 30/25

9

naruszenie standardów kontroli instancyjnej, wynikających z przepisów art. 433 § 2

k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k.

Końcowo należy wskazać, że do uwzględnienia kasacji w żadnym razie nie

jest wystarczająca li tylko prezentacja przez jej autora własnych ocen materiału

dowodowego i własnych wniosków z tych ocen płynących, bez wykazania uchybień

– i to rażących – w procedowaniu bądź rozumowaniu sądu odwoławczego, które w

dodatku mogły mieć istotny wpływ na treść orzeczenia (zob. postanowienie SN z

dnia 27 lipca 2021 r., I KK 121/20). Z tych też względów, nie stwierdzając

bezwzględnych przyczyn odwoławczych, Sąd Najwyższy orzekł o oddaleniu kasacji

jako oczywiście bezzasadnej.

Wobec zgłoszenia żądania przez obrońców uniewinnionych, zgodnie z art.

640 § 1 k.p.k. i art. 632 pkt 1 k.p.k., przy uwzględnieniu art. 616 § 1 pkt 2 k.p.k.,

zasądzono na rzecz B.B. i M.N. od oskarżyciela subsydiarnego koszty udziału ich

obrońców w postępowaniu kasacyjnym. Uzasadniając wysokość przyznanych kwot

należy wskazać, że zastępstwo procesowe obojga uniewinnionych oskarżonych w

postępowaniu przed Sądem Najwyższym, sprowadzało się do sporządzenia i

wniesienia przez każdego z ustanowionych obrońców odpowiedzi na kasację

pełnomocnika oskarżyciela subsydiarnego. Nie ulega natomiast wątpliwości, iż do

uzasadnionych wydatków stron (art. 616 § 1 pkt 2 k.p.k.) należą koszty zastępstwa

adwokackiego powstałe w związku ze sporządzeniem i wniesieniem odpowiedzi na

kasację. Taka aktywność obrońców jest czynnością najbardziej zbliżoną do

sporządzenia opinii o braku podstaw do wniesienia kasacji (zob. m.in.

postanowienie SN z dnia 26 czerwca 2019 r., IV KK 372/18; postanowienie SN z

dnia 29 lipca 2021 r., I KK 178/20; postanowienie SN z dnia 1 grudnia 2023 r., III

KK 412/22), a zatem wysokość należności z tytułu zwrotu kosztów obrony z wyboru

przed Sądem Najwyższym, o których orzeczono w pkt 2 i 3 postanowienia, oparto o

przepis § 11 ust. 4 pkt 2 w zw. z § 20 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z

dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz.U. z

2023 r., poz. 1964 z późn. zm.).

Jednocześnie na podstawie art. 637a k.p.k. w zw. z art. 640 § 1 k.p.k. w zw.

z art. 636 § 1 i 3 k.p.k., Sąd Najwyższy obciążył oskarżyciela subsydiarnego W.S.

kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego.

IV KK 30/25

10

[WB]

[r.g.]

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Sąd Najwyższy, repozytorium2.sn.pl. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.