- Sygnatura akt
- IV KK 30/25
- Sąd
- Sąd Najwyższy
- Wydział
- Izba Karna Wydział IV
- Rodzaj
- Postanowienie
- Data orzeczenia
- 6 lutego 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia- Kategorie
- Sąd Najwyższy
© autorzy OpenStreetMap
Pacjentki nie zakwalifikowano do badania EPOCH. SN oddalił kasację
Przejdź do orzeczenia, 14 min czytania
Spór
Oskarżyciel subsydiarny W.S. zarzucał dwóm lekarzom z oddziału onkologicznego narażenie pacjentki A.S. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, wskazując, że nie zakwalifikowali jej do badania klinicznego EPOCH.
Ustalenia sądu
Sąd ustalił, że pacjentka nie została zakwalifikowana do zabiegu radioembolizacji, a decyzję podjął zespół specjalistów. Według biegłego nie wykazano, aby kwalifikacja do tego zabiegu dawała skuteczniejsze leczenie niż terapia systemowa.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił kasację jako oczywiście bezzasadną, zasądził od oskarżyciela subsydiarnego po 720 zł zwrotu kosztów obrony na rzecz każdego z uniewinnionych oraz obciążył go kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego.
Dlaczego
Kasacja kwestionowała ocenę dowodów i własne przekonania skarżącego, a nie uchybienia sądu odwoławczego. Nie wykazano, aby inne leczenie zmieniło stan pacjentki, więc brak było podstaw do przypisania odpowiedzialności z art. 160 k.k.
Dla firm
Zarzut narażenia z art. 160 k.k. wymaga wykazania, że właściwe postępowanie mogło usunąć lub zmniejszyć bezpośrednie niebezpieczeństwo. Bez tego nie ma odpowiedzialności karnej.
Więcej o sprawie
Pacjentka zmarła 12 listopada 2018 r., a oskarżyciel subsydiarny zarzucał lekarzom narażenie jej na niebezpieczeństwo utraty życia. SN uznał, że nie wykazano związku między zachowaniem lekarzy a stanem zdrowia chorej.
Pacjentka leczona onkologicznie zmarła w szpitalu w G., a jej wcześniejsze leczenie systemowe, przerwane przez nią samą, uznano za prawidłowe.
Ustalono przy tym, że pacjentka nie została zakwalifikowana do zabiegu radioembolizacji po przeprowadzeniu szczegółowych badań
- Sąd
- Sąd Najwyższy, Izba Karna Wydział IV
- Sygnatura
- IV KK 30/25
Treść orzeczenia około 14 minut czytania
IV KK 30/25
POSTANOWIENIE
Dnia 6 lutego 2026 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Paweł Kołodziejski
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 6 lutego 2026 r.,
sprawy B.B. i M.N.
uniewinnionych od popełnienia czynu z art. 160 § 1 i 2 k.k. i art. 155 k.k. w zw. z art.
11 § 2 k.k.;
z powodu kasacji wniesionej przez pełnomocnika oskarżyciela subsydiarnego
od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach
z dnia 18 czerwca 2024 r., sygn. akt VI Ka 932/23,
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Gliwicach
z dnia 15 czerwca 2023 r., sygn. akt III K 534/21
p o s t a n o w i ł :
1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2. zasądzić od oskarżyciela subsydiarnego W.S. na rzecz
uniewinnionej B.B. kwotę 720 zł (siedemset dwadzieścia złotych)
tytułem zwrotu kosztów obrony z wyboru przed Sądem
Najwyższym, za sporządzenie i wniesienie odpowiedzi na
kasację;
3. zasądzić od oskarżyciela subsydiarnego W.S. na rzecz
uniewinnionego M.N. kwotę 720 zł (siedemset dwadzieścia
złotych) tytułem zwrotu kosztów obrony z wyboru przed Sądem
Najwyższym, za sporządzenie i wniesienie odpowiedzi na
kasację;
4. obciążyć oskarżyciela subsydiarnego W.S. kosztami sądowymi
postępowania kasacyjnego.
IV KK 30/25
2
[WB]
Uzasadnienie
Sąd Rejonowy w Gliwicach wyrokiem z dnia 15 czerwca 2023 r., sygn. akt III
K 534/21, uniewinnił oskarżonych B.B. i M.N. od popełnienia zarzucanego im czynu
z art. 160 § 1 i 2 k.k. i art. 155 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., polegającego na tym, że
„w okresie od 26 stycznia 2018 roku do 22 października 2018 roku działając
wspólnie i w porozumieniu narazili A.S. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty
życia oraz ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, jako pracownicy i lekarze C. Oddział w
G. doprowadziło w dniu 12 listopada 2018 roku do śmierci pokrzywdzonej A. S.”
(pisownia oryginalna – uwaga SN), a także orzekł o kosztach sądowych.
Apelacje od ww. wyroku wniósł zarówno pełnomocnik oskarżyciela
subsydiarnego, jak i osobiście sam oskarżyciel subsydiarny W.S. Ten pierwszy
zaskarżył przedmiotowe orzeczenie w stosunku do obojga oskarżonych w całości,
zarzucając:
1. „błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego
wyroku, a polegający na przyjęciu, że oskarżeni nie leczyli A.S., z racji
posiadanych specjalizacji brali udział w konsultowaniu wyników badań
pacjentki bądź wspólnie z innymi lekarzami badali możliwość do wdrożenia
A.S. do eksperymentu medycznego co wynika z »protokołu świadomej
zgody«, który stanowi jedynie wyrażenie zgody na rozpoczęcie procedur
przygotowawczych do przeprowadzenia owego eksperymentu medycznego,
a nie jest umową o wykonanie opisanej w protokole procedury medycznej
a przez to:
2. naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię i niewłaściwe
zastosowanie, a w szczególności art. 160 § 1 i 2 k.k. i art. 155 k.k. w zw. z
art. 11 § 2 k.k. przez stwierdzenie, że oskarżeni zatrudnieni w podmiocie
publicznej służby zdrowia, jakim jest C., nie mieli obowiązku leczyć A.S.
IV KK 30/25
3
dostępnymi procedurami leczniczymi, do jakich zalicza się opisane w
»protokole świadomej zgody« metody”.
Podnosząc powyższe zarzuty, pełnomocnik wniósł o uchylenie wyżej
wskazanego wyroku i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do
ponownego rozpoznania.
Z kolei oskarżyciel subsydiarny w osobistej apelacji opisał przebieg leczenia
onkologicznego A.S., zarzucając błąd w ustaleniach faktycznych, polegający na
wadliwym uznaniu, iż oskarżeni nie dopuścili się zarzucanego im czynu, a błąd ten
był następstwem nieuwzględnienia wszystkich zebranych w sprawie dowodów. W
konkluzji skarżący wniósł o „uchylenie wyroku Sądu Rejonowego w Gliwicach III
Wydział Karny z dnia 15 czerwca 2023 roku i przekazanie sprawy do ponownego
rozpoznania do Sądu Rejonowego z wyłączeniem Sądu Rejonowego w Gliwicach”.
Sąd Okręgowy w Gliwicach – po rozpoznaniu wniesionych apelacji –
wyrokiem z dnia 18 czerwca 2024 r., sygn. akt VI Ka 932/23, utrzymał w mocy
zaskarżony wyrok oraz orzekł o kosztach procesu.
Kasację od tegoż wyroku sądu odwoławczego wniósł pełnomocnik
oskarżyciela subsydiarnego, który zaskarżył to orzeczenie w całości, zarzucając mu:
1. „rażące naruszenie prawa karnego materialnego, które miało istotny wpływ
na jego treść, a mianowicie art. 160 par. 2 k.k. przez pominięcie ustalenia,
czy oskarżeni mieli obowiązek opieki nad A.S. z zastosowaniem EPOCH”;
2. „obrazę przepisów art. 457 par. 3 w zw. z art. 433 par. 2 k.k. polegające na
pominięciu analizy apelacji związanej z obowiązkiem oskarżonych jako
lekarzy gwarantów, zobowiązanych do tego aby odwracać
niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia, a nie tylko aby go nie zwiększać”
(pisownia oryginalna – uwaga SN).
W konsekwencji pełnomocnik wniósł o „uchylenie wyroku wyżej opisanego
Sądu Okręgowego w Gliwicach i poprzedzającego go wyroku Sądu Rejonowego w
Gliwicach i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania”.
W pisemnych odpowiedziach na kasację, obrońcy oskarżonych wnieśli o
oddalenie kasacji jako oczywiście bezzasadnej, a także zasądzenie od oskarżyciela
subsydiarnego na rzecz każdego z oskarżonych zwrotu wydatków poniesionych
tytułem ustanowienia obrońcy z wyboru w postępowaniu kasacyjnym.
IV KK 30/25
4
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Wniesiona kasacja okazała się bezzasadna w stopniu oczywistym, co
umożliwiało jej oddalenie na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
Kasacja jest nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia, którego cel stanowi
eliminacja z obiegu prawnego orzeczeń dotkniętych najpoważniejszymi
uchybieniami, mogącymi wywrzeć wpływ na treść orzeczenia. Skuteczny zarzut
kasacyjny musi więc wskazywać na naruszenie znaczącej rangi, nie może zaś
stanowić polemiki z niesatysfakcjonującym strony rozstrzygnięciem sądu drugiej
instancji. Z uwagi na wyjątkowy charakter kasacji, strona może ją wnieść jedynie z
powodu uchybień wymienionych w art. 439 k.p.k. lub innego rażącego naruszenia
prawa, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na treść orzeczenia (por. postanowienie
SN z dnia 17 października 2018 r., II KK 58/18). Nadto, przepis art. 519 k.p.k.
stanowi o tym, jakie orzeczenia podlegają zaskarżeniu w trybie kasacji zwykłej.
Przedmiotowy zakres tych orzeczeń zawężony został do prawomocnego wyroku
sądu odwoławczego kończącego postępowanie oraz prawomocnego postanowienia
sądu odwoławczego o umorzeniu postępowania i zastosowaniu środka
zabezpieczającego określonego w art. 93a Kodeksu karnego. Oznacza to, że
rażącym naruszeniem prawa, o którym mowa w art. 523 § 1 k.p.k., musi być
dotknięte orzeczenie wymienione w art. 519 k.p.k., a nie wyrok sądu pierwszej
instancji.
Kasacja wniesiona przez pełnomocnika oskarżyciela subsydiarnego – w
zakresie pierwszego z podniesionych w niej zarzutów – wyżej przedstawionych
wymagań zupełnie nie respektuje. Zacząć należy od tego, iż zasadnicza wada
kasacji w tej materii polega na tym, że zarzut ten, awizujący rażącą obrazę przepisu
prawa materialnego w postaci art. 160 § 2 k.k., skierowany zostały de facto
przeciwko orzeczeniu sądu a quo. Sąd drugiej instancji – którego orzeczenie
zostało zaskarżone kasacją – nie stosował bowiem przepisów prawa materialnego,
a jedynie po przeprowadzeniu kontroli odwoławczej – w zakresie wyznaczonym
treścią zarzutów apelacyjnych – utrzymał w mocy wyrok sądu meriti w odniesieniu
do obojga oskarżonych. Sąd ad quem w toku kontroli instancyjnej odniósł się przy
tym do wszystkich zarzutów zawartych w apelacjach pełnomocnika i oskarżyciela
IV KK 30/25
5
subsydiarnego, w tym zarzutu obrazy art. 160 § 1 i 2 k.k. Autor kasacji, nie
akceptując wyniku kontroli odwoławczej, nie uznał za stosowne by w kwestii
wskazanej w pierwszym zarzucie kasacyjnym zakwestionować prawidłowość bądź
zupełność stanowiska sądu okręgowego w kontekście dochowania przez ten organ
standardów kontroli instancyjnej, które określone zostały w art. 433 § 2 k.p.k. i art.
457 § 3 k.p.k., co też otworzyłoby drogę do krytyki wyroku sądu odwoławczego,
nadając rzeczonemu zarzutowi charakter kasacyjny. Trzeba podkreślić, że
postępowanie kasacyjne ma sformalizowaną naturę, bowiem Sąd Najwyższy co do
zasady rozpoznaje kasację wyłącznie w granicach zaskarżenia i podniesionych
zarzutów oraz – co oczywiste – weryfikuje treść tego środka procesowego pod
kątem spełnienia wymogów, jakie ustawa przewiduje dlań w rozdziale 55 Kodeksu
postępowania karnego, w szczególności w zakresie bardzo rygorystycznych
uwarunkowań formalnych co do rodzaju i konstrukcji zarzutów kasacyjnych. Stąd
też istotne jest precyzyjne i respektujące wskazane wymogi sporządzenie kasacji.
W tym właśnie celu w art. 526 § 2 k.p.k. wprowadzono tzw. przymus adwokacko-
radcowski. Właściwe konstruowania zarzutów kasacyjnych ma szczególne
znaczenie przy skardze wnoszonej na niekorzyść oskarżonego, bowiem w tym
przypadku nie dopuszcza się odpowiedniego stosowania art. 118 § 1 k.p.k. w celu
zidentyfikowania intencji skarżącego i zarzutu, który chciał postawić orzeczeniu. W
tej zatem sytuacji, jeżeli w kasacji nie ma zarzutów niewłaściwego procedowania
przez sąd odwoławczy, a jedyny podniesiony w niej zarzut jest wymierzony nie
przeciwko jego wyrokowi, lecz orzeczeniu sądu pierwszej instancji, to kasacja
stanowi tylko bezskuteczną polemikę, i to ze stanowiskiem sądu meriti,
przeniesioną do nadzwyczajnego środka zaskarżenia (zob. m.in. postanowienie SN
z dnia 3 listopada 2016 r., IV KK 187/16; postanowienie SN z dnia 28 czerwca 2024
r., III KK 477/23). Niemniej, choć zarzut naruszenia standardu kontroli instancyjnej
nie został podniesiony w aspekcie omawianego zarzutu kasacyjnego, wypada
pokrótce odnotować, że sąd ad quem rozważył obiekcje apelujących w sposób
trafny i merytoryczny. Dokonana przez ten organ ocena wniesionych apelacji,
przedstawiona w uzasadnieniu wyroku, wskazuje na rzetelność i staranność, a
także zachowanie standardów kontroli odwoławczej. Sąd drugiej instancji dogłębnie
rozważył wszystkie zarzuty wniesionych apelacji i właściwie uzasadnił swoje
IV KK 30/25
6
stanowisko, skupiając się na kwestiach istotnych z punktu widzenia zestawu
znamion wskazanych w przepisach art. 160 § 1 i 2 k.k. Wypada tu przypomnieć, że
kwestia zastosowania przepisów prawa materialnego, które definiują poszczególne
czyny zabronione, warunkowana jest koniecznością dokonania odpowiednich
ustaleń faktycznych, które wskazują na realizację znamion określonego
przestępstwa. Brak zatem oczekiwanych przez stronę skarżącą ustaleń faktycznych,
nie upoważnia do podnoszenia zarzutu naruszenia prawa materialnego, lecz co
najwyżej może stanowić asumpt do zgłoszenia uchybienia dotyczącego sfery
gromadzenia lub oceny dowodów. Dla rozpoznania omawianego zarzutu
kasacyjnego kluczowa jest więc uwaga, iż sąd odwoławczy potwierdził
prawidłowość stanowiska sądu a quo, że na podstawie zgromadzonych w sprawie
dowodów nie można przypisać oskarżonym „niewłaściwego z punktu widzenia
medycznego postępowania w zakresie diagnostyki i leczenia; wbrew czynionemu
zarzutowi przez apelującego, niezakwalifikowanie pacjentki na wcześniejszych
etapach jej leczenia do udziału w badaniu klinicznym EPOCH nie miało wpływu na
poziom zagrożenia dla zdrowia i życia pacjentki w tym okresie, podjęte bowiem
leczenie systemowe (chemioterapia), prowadzone przez innych lekarzy, a
przerwane następnie samowolnie przez pacjentkę, było prawidłowe i słuszne, z
racji braku cech progresji w dotychczasowym leczeniu. Pogorszenie stanu zdrowia
chorej nie było spowodowane zastosowaną wcześniej paliatywną terapią
systemową I i II rzutu, ani też jakimkolwiek zaniechaniem terapii w placówce […]”
(pkt 3.3. formularza UK2). Ustalono przy tym, że pacjentka nie została
zakwalifikowana do zabiegu radioembolizacji po przeprowadzeniu szczegółowych
badań (z uwagi na niewielką masę nowotworu w stosunku do objętości wątroby), a
decyzja w tym przedmiocie podjęta została kolegialnie przez zespół specjalistów.
Stąd też za słuszną uznać należy uwagę sądu ad quem o losowym wytypowaniu
osób wskazanych w akcie oskarżenia, jako sprawców zarzuconego czynu.
Zaakcentować jednocześnie trzeba, że oskarżyciel subsydiarny nie zdołał
zanegować prawidłowości wyżej przywołanych ustaleń oraz wykazać słuszności
twierdzeń zawartych w akcie oskarżenia. Wszystkie zaś typy rodzajowe czynu z art.
160 k.k. statuują przestępstwa materialne z konkretnego narażenia. W tym
przypadku skutek zachowania sprawcy został określony jako narażenie na
IV KK 30/25
7
„bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na
zdrowiu” i należy on do znamion wszystkich typów występku określonego w
przepisie art. 160 k.k. (zob. J. Kulesza [w:] A. Behan, M. Filipczak, M. Grudecki, K.
Patora, K. Wala, J. Kulesza, Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2025, art. 160; V.
Konarska-Wrzosek [w:] A. Lach, J. Lachowski, T. Oczkowski, I. Zgoliński, A.
Ziółkowska, V. Konarska-Wrzosek, Kodeks karny. Komentarz, wyd. IV, Warszawa
2023, art. 160). Dokonane zatem przez sąd meriti ustalenia, ze względu na
wskazaną wyżej niemożność wykazania nastąpienia owego skutku, wykluczają
możliwość przypisania oskarżonym odpowiedzialności karnej na gruncie art. 160
k.k. Oczywiście, nie sposób kwestionować, że obowiązkiem lekarzy z c. było
wdrożenie właściwego leczenia pacjentki dostępnymi metodami i środkami
zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób, niemniej podjęcie decyzji w
przedmiocie doboru odpowiedniego sposobu leczenia winno wynikać m.in. ze
wskazań aktualnej wiedzy medycznej (arg. z art. 4 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r.
o zawodach lekarza i lekarza dentysty), które w niniejszej sprawie – jak wynika z
dokonanych ustaleń faktycznych – nie pozwalały zakwalifikować pacjentki do
udziału w leczeniu klinicznym. Wyłącznie subiektywny pogląd skarżącego, że w
chwili przyjęcia A.S. do placówki onkologicznej w G. nie istniały przeciwskazania
medyczne do zastosowania rzeczonej metody leczenia, stanowi nieuprawnioną
polemikę z wynikiem przeprowadzonego postępowania dowodowego oraz
dokonanymi ustaleniami faktycznymi. Nadto, biegły jednoznacznie stwierdził, że nie
można wykazać, iż ewentualna kwalifikacja do zabiegu radioembolizacji
gwarantowałaby chorej efektywniejsze leczenie niż zaproponowane leczenie
systemowe, zwłaszcza, że to ostatnie prowadziło do stabilizacji rozwoju choroby, co
potwierdziły badania kontrolne, analizowane na podstawie badań radiologicznych.
Tymczasem w kontekście czynu z art. 160 § 2 k.k. obiektywne przypisanie sprawcy
skutku jest możliwe wyłącznie wówczas, gdy zostanie dowiedzione, że pożądane
działanie alternatywne, zapobiegłoby realnemu i znaczącemu stopniowi narażenia
(zob. postanowienie SN z dnia 3 czerwca 2004 r., V KK 37/04). Kluczowe
znaczenie miało zatem również ustalenie, czy właściwe postępowanie mogło
istniejące bezpośrednio niebezpieczeństwo narażenia, o którym mowa w art. 160
k.k., usunąć czy choćby zmniejszyć, a w realiach niniejszej sprawy poprawić stan
IV KK 30/25
8
zdrowia pacjentki albo oddalić moment jej zgonu (zob. postanowienie SN z dnia 27
października 2009 r., II KK 45/09). Takich zaś wniosków ustalony w sprawie stan
faktyczny, który w postępowaniu kasacyjnym nie podlega kolejnej kontroli
instancyjnej, nie pozwala sformułować. Sam już brak możliwości wykazania
istnienia tak rozumianego związku przyczynowo-skutkowego wyklucza możliwość
przypisania – w realiach niniejszej sprawy – odpowiedzialności za przestępstwo z
art. 160 § 2 k.k. (por. wyrok SN z dnia 1 kwietnia 2008 r., IV KK 381/07).
W tym stanie rzeczy podniesiony przez obrońcę zarzut rażącego naruszania
art. 160 § 2 k.k. uznać należy za oczywiście bezzasadny, a w części, w jakiej
zmierza do kontestowania dokonanych przez sąd ustaleń faktycznych, wprost za
niedopuszczalny na forum postępowania kasacyjnego. Istotą odpowiedzi na
przedmiotowy zarzut jest więc wyjaśnienie, że obowiązkiem lekarzy w niniejszej
sprawie było leczenie pacjentki zgodnie ze wskazaniami wiedzy medycznej,
stosowanie do realiów konkretnego przypadku, tj. aktualnego stanu zdrowia
pacjentki zobrazowanego przeprowadzonymi badanami. Ten zaś standard
postępowania – jak wynika z dokonanych ustaleń – został w niniejszej sprawie
zachowany.
Wbrew twierdzeniom autora kasacji, przedstawione przez sąd odwoławczy
motywy zaskarżonego wyroku należycie uwzględniają treść obowiązku
spoczywającego na lekarzach jako gwarantach bezpieczeństwa zdrowia i życia
pacjentki A.S. W tym względzie skarżący znamiennie pomija to, co zostało
uwypuklone powyżej (a przedstawione szeroko w uzasadnieniu zaskarżonego
wyroku), że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wskazywał na zgodność
zaordynowanego i wdrożonego leczenia pacjentki ze wskazaniami aktualnej wiedzy
medycznej i wytycznymi co do sposobu leczenia zdiagnozowanego schorzenia, zaś
poza subiektywnymi przekonaniami skarżącego w tym względzie nie wykazano,
aby ustalenia te były wadliwe. Jednocześnie wynik postępowania dowodowego nie
dawał podstaw do przyjęcia, że kwalifikacja A.S. do zabiegu radioembolizacji
gwarantowałaby efektywniejsze jej leczenie. W tym stanie rzeczy brak jest podstaw
do przypisania oskarżonym w jakimkolwiek zakresie nienależytego wykonania
lekarskiego obowiązku opieki nad pacjentką A.S. Stąd też nie sposób uznać
słuszności zarzutu z pkt 2 petitum kasacji, w którym obrońca już wprost podniósł
IV KK 30/25
9
naruszenie standardów kontroli instancyjnej, wynikających z przepisów art. 433 § 2
k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k.
Końcowo należy wskazać, że do uwzględnienia kasacji w żadnym razie nie
jest wystarczająca li tylko prezentacja przez jej autora własnych ocen materiału
dowodowego i własnych wniosków z tych ocen płynących, bez wykazania uchybień
– i to rażących – w procedowaniu bądź rozumowaniu sądu odwoławczego, które w
dodatku mogły mieć istotny wpływ na treść orzeczenia (zob. postanowienie SN z
dnia 27 lipca 2021 r., I KK 121/20). Z tych też względów, nie stwierdzając
bezwzględnych przyczyn odwoławczych, Sąd Najwyższy orzekł o oddaleniu kasacji
jako oczywiście bezzasadnej.
Wobec zgłoszenia żądania przez obrońców uniewinnionych, zgodnie z art.
640 § 1 k.p.k. i art. 632 pkt 1 k.p.k., przy uwzględnieniu art. 616 § 1 pkt 2 k.p.k.,
zasądzono na rzecz B.B. i M.N. od oskarżyciela subsydiarnego koszty udziału ich
obrońców w postępowaniu kasacyjnym. Uzasadniając wysokość przyznanych kwot
należy wskazać, że zastępstwo procesowe obojga uniewinnionych oskarżonych w
postępowaniu przed Sądem Najwyższym, sprowadzało się do sporządzenia i
wniesienia przez każdego z ustanowionych obrońców odpowiedzi na kasację
pełnomocnika oskarżyciela subsydiarnego. Nie ulega natomiast wątpliwości, iż do
uzasadnionych wydatków stron (art. 616 § 1 pkt 2 k.p.k.) należą koszty zastępstwa
adwokackiego powstałe w związku ze sporządzeniem i wniesieniem odpowiedzi na
kasację. Taka aktywność obrońców jest czynnością najbardziej zbliżoną do
sporządzenia opinii o braku podstaw do wniesienia kasacji (zob. m.in.
postanowienie SN z dnia 26 czerwca 2019 r., IV KK 372/18; postanowienie SN z
dnia 29 lipca 2021 r., I KK 178/20; postanowienie SN z dnia 1 grudnia 2023 r., III
KK 412/22), a zatem wysokość należności z tytułu zwrotu kosztów obrony z wyboru
przed Sądem Najwyższym, o których orzeczono w pkt 2 i 3 postanowienia, oparto o
przepis § 11 ust. 4 pkt 2 w zw. z § 20 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z
dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz.U. z
2023 r., poz. 1964 z późn. zm.).
Jednocześnie na podstawie art. 637a k.p.k. w zw. z art. 640 § 1 k.p.k. w zw.
z art. 636 § 1 i 3 k.p.k., Sąd Najwyższy obciążył oskarżyciela subsydiarnego W.S.
kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego.
IV KK 30/25
10
[WB]
[r.g.]
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Sąd Najwyższy, repozytorium2.sn.pl. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.