- Sygnatura akt
- V ACa 1303/25
- Sąd
- Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
- Wydział
- V Wydział Cywilny
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 3 grudnia 2025 r.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Żądanie pozwu
- 273 200 zł
- Opublikowano w portalu
- 6 marca 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia- Kategorie
- Konkurencja i konsumenci
Banki i finanse
© autorzy OpenStreetMap
Bank zapłaci kredytobiorcy 13 200 zł zamiast 273 200 zł z umowy walutowej
Przejdź do orzeczenia, 35 min czytania
Spór
Kredytobiorca domagał się od banku zapłaty wpłat na kredyt indeksowany do franka szwajcarskiego oraz ustalenia nieważności umowy z 5 grudnia 2007 roku. Bank wnosił o oddalenie powództwa.
Ustalenia sądu
Sąd ustalił, że kredytobiorcy otrzymali 260 000 zł, a wpłaty powoda do lutego 2023 roku wyniosły 273 200,46 zł. Bank nie wykazał indywidualnego uzgodnienia spornych klauzul.
Rozstrzygnięcie
Sąd Apelacyjny zmienił wyrok i oddalił powództwo ponad kwotę 13 200,46 zł z odsetkami, koszty procesu zniósł, a apelację w pozostałym zakresie oddalił.
Dlaczego
Mechanizm przeliczania kursów CHF w tabelach banku był niejasny i pozostawiał bankowi swobodę, więc klauzule są abuzywne, a umowa nie może trwać bez nich. Zwrot obejmuje tylko wzbogacenie banku ponad wypłacony kapitał.
Dla firm
Klauzule przeliczeniowe bez jasnych kryteriów ustalania kursu są niedozwolone, a umowa po ich wyeliminowaniu nie może trwać. Bank musi zwrócić wzbogacenie wynikające z nadpłaty, a nie wszystkie wpłaty kredytobiorcy.
Więcej o sprawie
Kredytobiorca wpłacił na spłatę kredytu więcej, niż bank wypłacił mu kapitału. Sąd Apelacyjny uznał, że nadpłata wynosi 13 200,46 zł, a reszta żądania nie zasługuje na uwzględnienie.
Pozew o unieważnienie kredytu z 2007 roku wpłynął w maju 2022 roku, a w pierwszej instancji kredytobiorca wygrał.
Nie budzi zatem wątpliwości, że suma dokonanych wpłat na poczet spłaty kredytu była wyższa od wypłaconego przez bank kapitału
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Żądanie pozwu
- 273 200 zł
- Sąd
- Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, V Wydział Cywilny
- Sygnatura
- V ACa 1303/25
Treść orzeczenia około 35 minut czytania
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 3 grudnia 2025 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu V Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSA Dariusz Kłodnicki
Protokolant: Paulina Dzbanyszek
po rozpoznaniu w dniu 3 grudnia 2025 r. we Wrocławiu na rozprawie
sprawy z powództwa G. Z.
przeciwko (...) Bank (...) w Z., prowadzącemu w P. działalność za pośrednictwem oddziału (...) Bank (...) (Spółka Akcyjna) Oddział w P. w Z.
o ustalenie i zapłatę
na skutek apelacji strony pozwanej,
od wyroku Sądu Okręgowego w Świdnicy
z dnia 15 listopada 2023 r. sygn. akt I C 1797/22
1. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:
- w pkt I oddala powództwo ponad zasądzoną w nim kwotę 13200,46 (trzynaście tysięcy dwieście 46/100) zł wraz z odsetkami za opóźnienie liczonymi za okres od dnia 3 grudnia 2025 r. do dnia zapłaty;
- w pkt III koszty procesu między stronami znosi;
2. oddala apelację w pozostałym zakresie;
3. koszty postępowania apelacyjnego między stronami znosi.
Uzasadnienie
Pozwem z dnia 02.05.2022 r. powód G. Z. wniósł o:
1) unieważnienie umowy o kredyt hipoteczny nr (...) z 05.12.2007 r.;
2) uznanie kredytu hipotecznego za kredyt w złotych polskich;
3) dalszą spłatę kredytu w złotych, pomniejszoną o kwotę spłaconych rat.
W trakcie postępowania powód modyfikował powództwo i ostatecznie na rozprawie w dniu 25.09.2023 r. wniósł o zasądzenie na jego rzecz kwoty 273200,46 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty, stwierdzenie nieważności umowy kredytu nr (...) z dnia 5.12.2007 r. zawartej przez powoda i jego żonę J. Z. z poprzednikiem prawnym strony pozwanej (...) SA. Spółka Akcyjna Oddział w P. w Z. oraz o zasądzenie kosztów procesu.
W odpowiedzi pozwany Bank wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda na jego rzecz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych (k. 69-96).
Wyrokiem z dnia 15.11.2023 r. - sygn. akt I C 1797/22, Sąd Okręgowy we Świdnicy w pkt I zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda G. Z. kwotę 273200,46 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 12.09.2023 r. do dnia zapłaty; w pkt II stwierdził nieważność umowy o kredyt hipoteczny zawartej pomiędzy powodem, J. Z., a poprzednikiem prawnym strony pozwanej (...) S.A. Spółka Akcyjna Oddział w P. w Z. nr (...) z dnia 5.12.2007 r.; w pkt III zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 1000 zł tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia do dnia zapłaty (k. 225; uzasadnienie k. 237-247).
Rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o stan faktyczny ustalony przez Sąd Okręgowy jak na kartach 237-239 (uzasadnienie wyroku).
Apelację od niniejszego wyroku wywiódł pozwany, który zaskarżając go w całości, zarzucił Sądowi Okręgowemu, że przy jego wydaniu dopuścił się naruszenia szeregu przepisów prawa procesowego, a w konsekwencji prawa materialnego, szczegółowo opisanych w jej treści na stronach od 2-7 (k. 258-261).
W oparciu o powyższe zarzuty pozwany wniósł o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, a także zasądzenie od powoda kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Ewentualnie, wniósł o zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda kosztów procesu za obie instancje.
W ramach apelacji pozwany wniósł również o rozpoznanie, na podstawie art. 380 k.p.c., wniosku dowodowego o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka G. R. na okoliczności wskazane w odpowiedzi na pozew.
W odpowiedzi powód wniósł o odrzucenie apelacji w całości oraz zasądzenie od strony pozwanej kosztów postępowania za obie instancje (k. 324-325).
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.
Apelacja pozwanego zasługiwała na częściowe uwzględnienie w zakresie dotyczącym roszczenia powodów o zapłatę. Nie było z kolei podstaw do jej uwzględnienia w zakresie dotyczącym żądania ustalenia nieważności umowy, gdyż dokonana przez Sąd Okręgowy ocena w tym zakresie, jest zgodna z aktualną linią orzecznictwa Sądu Najwyższego i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, której przedmiotem jest ocena ważności umów o kredyt indeksowany lub denominowany walutą wymienialną, zawieranych przez konsumentów z instytucjami bankowymi, na tle analogicznych stanów faktycznych.
Zasadnicza część zarzutów apelacji strony pozwanej dotyczyła tych samych kwestii, zawierała tę samą lub podobną argumentację, lub jedynie jej rozwinięcie i kontynuację, tyle tylko że ujętą w ramy innych jeszcze przepisów procedury lub prawa materialnego. W związku z powyższym, szczegółowe odniesienie się do każdego z tych zarzutów z osobna byłoby niecelowe i nie sprzyjałoby przejrzystości uzasadnienia. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 5.12.2013 r. (sygn. akt V CSK 30/13) obszerne, wielowątkowe wywody, prezentujące alternatywne kwalifikacje prawne, zawierające wiele zarzutów, nie mogą uzasadniać odniesienia się do wszystkich twierdzeń, w postaci równie obszernego komentarza. W tym stanie rzeczy, zasadne było łączne rozpoznanie tych zarzutów, które dotyczyły w istocie tej samej materii.
Podstawą jej rozpoznania były ustalenia poczynione przez Sąd I instancji i ujęte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, gdyż znajdowały one pełne oparcie w zebranym w niniejszym postępowaniu materiale dowodowym, dlatego też Sąd Apelacyjny, przy zastosowaniu art. 387 § 2
1 ust. 1 k.p.c., ustalenia te uznał w całości za własne.
Brak było przy tym podstaw do uzupełnienia stanu faktycznego w oparciu o wnioskowany przez pozwanego dowód z zeznań świadka G. R., albowiem okoliczności na jakie został on zawnioskowany nie były istotnymi dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, co zostanie omówione poniżej.
Odnosząc się do zarzutów apelacyjnych w pierwszym rzędzie należy wskazać, iż w ocenie Sądu Apelacyjnego na gruncie niniejszej sprawy nie zachodziła podstawa do uchylenia zaskarżonego wyroku. Zgodnie z art. 386 §2 - 4 k.p.c. w razie stwierdzenia nieważności postępowania sąd drugiej instancji uchyla zaskarżony wyrok, znosi postępowanie w zakresie dotkniętym nieważnością i przekazuje sprawę sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania (§ 2). Jeżeli pozew ulega odrzuceniu albo zachodzi podstawa do umorzenia postępowania, sąd drugiej instancji uchyla wyrok oraz odrzuca pozew lub umarza postępowanie (§ 3). Poza wypadkami określonymi w § 2 i 3 sąd drugiej instancji może uchylić zaskarżony wyrok i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania tylko w razie nierozpoznania przez sąd pierwszej instancji istoty sprawy albo gdy wydanie wyroku wymaga przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości (§ 4).
Strona pozwana nierozpoznania istoty sprawy upatrywała w nierozpoznanym przez Sąd pierwszej instancji zarzucie zatrzymania, które to stanowisko należy uznać za oczywiście bezzasadne. Abstrahując od w zasadzie jednolitego już obecnie stanowiska, w świetle szeregu orzeczeń sądów powszechnych, Sądu Najwyższego oraz orzecznictwa TSUE, co do braku podstaw do jego uwzględnienia na tle analogicznych stanów faktycznych, jak w niniejszej sprawie, które to stanowisko podziela również tut. Sąd, należy wskazać, że nawet odmienna ocena nie dawałaby podstaw do jego uwzględnienia. Jak wynika bowiem z zebranego w sprawie materiału dowodowego, kredytobiorcy uiścili na poczet spłaty udzielonego im kredytu, w ramach spornej umowy, kwotę wyższą od wypłaconego im kapitału. Brak było tym samym podstaw do domagania się uwzględnienia zarzutu zatrzymania w zakresie, w jakim obejmował on kwotę stanowiącą równowartość tego kapitału, skoro kapitał ten został zwrócony pozwanej w ramach dokonanych przez powoda wpłat.
Na uwzględnienie nie zasługiwał również zarzut naruszenia art. 233 §1 k.p.c., gdyż zdaniem Sądu Apelacyjnego ocena materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy, dokonana przez Sąd Okręgowy, pozostawała zgodna zarówno z zasadami logicznego rozumowania, jak i doświadczenia życiowego. W doktrynie i judykaturze utrwalony jest pogląd, że dla przyjęcia, że doszło do naruszenia tej regulacji nie jest wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął Sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena Sądu, chyba że strona jednocześnie wykaże, iż ocena dowodów przyjęta przez Sąd za podstawę rozstrzygnięcia przekracza granice swobodnej oceny dowodów. Czynione przez Sąd oceny były konsekwencją wszechstronnego rozważenia całego materiału dowodowego oraz wywiedzenia z ustalonych okoliczności faktycznych prawidłowych wniosków, znajdujących oparcie nie tylko w zasadach logiki formalnej, ale także uwzględniających doświadczenie życiowe.
Brak było także podstaw dla uwzględnienia zarzutów naruszenia art. 227 k.p.c w zw. z art. 235
2 §1 pkt 2 i 3 k.p.c., w związku z pominięciem wniosku dowodowego pozwanego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka zgłoszonego w ramach odpowiedzi na pozew. Dokonując tej oceny należało mieć na uwadze, że świadek ten nie procedował przedmiotowej umowy, a zatem nie posiadał informacji, które mogłyby mieć znaczenie w sprawie. Z kolei zasady określania kursów walut winny wynikać z umowy, a nie z zeznań świadków i być znane kredytobiorcy już w momencie zawarcia umowy. Ocena nieważności umowy z uwagi na zastosowane mechanizmy ustalania kursów walut dokonywana jest w oparciu o stan istniejący w chwili zawarcia umowy kredytu, gdyż mechanizm taki winien być jasny i znany kredytobiorcy w momencie jej zawarcia. Okoliczność, czy kursy stosowane przez Bank przy przeliczaniu wysokości poszczególnych rat były rynkowe nie ma znaczenia, bowiem istotne dla rozstrzygnięcia są postanowienia zawartej umowy, a nie sposób jej wykonywania. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny pominął wniosek dowodowy zgłoszony przez apelującego w trybie art. 380 k.p.c.
Za niezasadny Sąd Apelacyjny uznał również zarzut naruszenia art. 72 § 1 pkt. 1 k.p.c. w zw. z art. 195 § 1 k.p.c., kwestionujący legitymację czynną powoda. Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w uchwale z dnia 19.10.2023 r. – III CZP 12/23, zgodnie z którym w sprawie przeciwko bankowi o ustalenie nieważności umowy kredytu nie zachodzi po stronie powodowej współuczestnictwo konieczne wszystkich kredytobiorców. Oznacza to, że nie wszyscy kredytobiorcy muszą wnosić pozew przeciwko bankowi, a w przypadku rozważania takiego pozwu nie jest konieczny udział w postępowaniu nieobecnych, nawet jeśli formalnie pozostają oni w zobowiązaniu wobec banku. Przyjmowanie istnienia pełnej legitymacji czynnej tylko w sytuacji uczestniczenia po stronie powodowej pozostałych kredytobiorców w sprawie o ustalenie nieważności umowy kredytu, narusza prawo do sądu zainteresowanego kredytobiorcy, uzależniając dopuszczalność i możliwość poszukiwania przez niego ochrony prawnej od stanowiska innej osoby, na które nie ma on wpływu. Już jedynie na marginesie można wskazać, że J. Z. w złożonym do akt oświadczeniu (k:146) wskazała, że w pełni podziela stanowisko powoda m.in. odnośnie kwestii uzasadniających ustalenie nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z przedmiotowej umowy kredytu.
Przystępując do omówienia zarzutów odnoszących się do istoty niniejszego sporu, należy wskazać, że Sąd Apelacyjny w pełnej rozciągłości podziela stanowisko Sądu I instancji, co do oceny abuzywności zapisów umowy dotyczących mechanizmu waloryzacji świadczeń wypłaconych kredytobiorcom w ramach przedmiotowej umowy oraz dokonywanych przez powoda wpłat na jej poczet.
W pierwszej kolejności należy wskazać, na bezzasadność zarzutu naruszenia art. 22
1 k.c.. W jego ramach pozwana podnosiła, iż Sąd I instancji niesłusznie przyznał powodowi status konsumenta, z uwagi na fakt, że w kredytowanej nieruchomości była prowadzona działalność gospodarcza. Wskazać w tym miejscu należy, iż powód wraz z jego ówczesną żoną zawarli przedmiotową umowę kredytu, celem zakupu nieruchomości na poczet zaspokojenia ich potrzeb mieszkaniowych. Taki cel wynika zarówno z zeznań powoda, jak i z treści tej umowy. O statusie konsumenta nie decyduje to, czy dana osoba prowadzi działalność gospodarczą lecz to, czy czynność prawna powstała w bezpośrednim związku z tą działalnością. Zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem badanie związku czynności prawnej dokonywanej przez osobę fizyczną z jej ewentualną działalnością gospodarczą lub zawodową powinno się odbywać przy uwzględnieniu chwili dokonywania tej czynności (por. wyr. SA w Gdańsku z 9.02.2012 r., V ACa 96/12). Sporna umowa została zawarta w celu zakupu lokalu mieszkalnego. Okoliczność, że powód zarejestrował działalność gospodarczą w kredytowanej nieruchomości, a działalność była wykonywana poza lokalem mieszkalnym, nie może mieć wpływu dla statusu powoda w ramach przedmiotowej umowy, prawidłowo określonego przez Sąd Okręgowy jako status konsumenta. Bezspornym przy tym było, że status konsumenta miała również w dacie zawarcia umowy, jego żona.
W dalszej kolejności należy wskazać, że kwestia oceny klauzul umownych kształtujących mechanizm indeksacji, jako świadczenia głównego była sporna zarówno w orzecznictwie sądów powszechnych, jak i orzecznictwie Sądu Najwyższego. Zwrócić jednak należy uwagę, że w wyroku z dnia 11.12.2019 r., sygn. akt V CSK 382/18 (nie publ.) Sąd Najwyższy wskazał, że prezentowane dotychczas stanowisko, co do niezaliczania postanowień odnoszących się do kursów, po których przeliczane są świadczenia stron do postanowień określających główny przedmiot umowy, wymaga zweryfikowania. Obecnie dominuje pogląd, który podziela również Sąd Apelacyjny orzekający w niniejszej sprawie, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule, a zatem także klauzule kształtujące mechanizm indeksacji, określają główne świadczenie kredytobiorcy.
Brak jednoznaczności klauzul waloryzacyjnych zastosowanych przez poprzednika prawnego pozwanego w przedmiotowej umowie kredytu, nie poddających się obiektywnej weryfikacji wypełnia przesłankę ich abuzywności. Sam mechanizm indeksacji nie stanowiłby instrumentu kształtującego obowiązki kredytobiorcy sprzecznie z dobrymi obyczajami, ani też nie naruszałby w sposób rażący interesów powoda, gdyby zasady jego działania zostały w umowie precyzyjnie i jasno określone w oparciu o jednoznaczne i obiektywne kryteria (art. 385
1 §1 k.c. oraz art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13). Klauzula indeksacyjna w umowie stron nie spełnia jednak powyższego wymogu. Poprawna jest konkluzja, że postanowienia w których bankowi przyznano uprawnienie do jednostronnego regulowania wysokości kwoty wypłaconego kredytu i rat kredytu waloryzowanego kursem CHF w tabelach kursowych, przy pozbawieniu konsumenta jakiegokolwiek wpływu i bez wskazania w umowie sposobu ustalania kursów walut, rażąco narusza interesy konsumenta i jest sprzeczne z dobrymi obyczajami (art. 385
1 § 1 k.c.). Zapisy umowy odwołujące się do kursu kupna/sprzedaży obowiązującego w banku w dniu płatności, według aktualnej tabeli kursów są niejasne i niezrozumiale. Z analizy umowy nie wynika, aby w którymkolwiek jej miejscu zostało wyjaśnione, w jaki sposób ustalana jest tabela kursów banku. Nie było to również wyjaśnione kredytobiorcy, jako konsumentowi na etapie zawierania umowy. W konsekwencji umowa pozostawia Bankowi pozbawioną kontroli ze strony powoda swobodę i dowolność w kształtowaniu rozmiaru jego świadczenia poprzez blankietowe określenie sposobu kształtowania kursów walut mających zastosowanie do umowy.
Klauzula indeksacyjna zawarta w kwestionowanych postanowieniach, jako nietransparentna, nie dawała konsumentowi możliwości oceny rozmiarów ciążącego na nim świadczenia i jego relacji do rozmiarów świadczenia drugiej strony. Postanowienia określające główne świadczenie stron nie spełniały zatem kryteriów sformułowania ich w sposób jednoznaczny, językiem prostym i zrozumiałym (art. 385
1 § 1 zd. 2 k.c.), co pozwala na ocenę klauzuli indeksacyjnej przez pryzmat art. 385
1 k.c.
Treść przepisu art. 385
1 § 1 zd. 1 k.c. stanowi, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, o czym mowa w treści przepisu art. 385
1 § 1 zd. 2 k.c. Natomiast art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 stanowi, że warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. W art. 385
1 §1 k.c. określono sankcję, którą dotknięte jest niedozwolone postanowienie umowne, polegającą na tym, że „nie wiąże” ono konsumenta.
Brak jednoznaczności klauzul waloryzacyjnych zastosowanych przez stronę pozwaną w spornej umowie kredytowej, nie poddających się obiektywnej weryfikacji, wypełnia przesłankę ich abuzywności.
Jak wskazano wyżej, za niedozwolone postanowienia umowne uznane mogą być tylko te postanowienia, które nie zostały uzgodnione indywidualnie z konsumentem. Stosownie do treści przepisu art. 385
1 § 4 k.c., ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Zgodnie z treścią art. 385
1 § 3 k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Na fakt indywidualnego uzgodnienia postanowień obejmujących zakwestionowane klauzule pozwany bank, nie powołał żadnych miarodajnych dowodów i nie obalił wynikającego z art. 385
1 § 3 zd. drugie k.c. domniemania nieuzgodnienia indywidualnego spornych klauzul. Zasadniczo nie budzi wątpliwości w judykaturze, że wybór oferty kredytowej, czy też zdecydowanie się konsumenta na zaciągnięcie zobowiązania opiewającego na kredyt indeksowany lub denominowany, nie stanowi wyrazu indywidualnego negocjowania warunków umowy.
Warunkiem uznania postanowienia umownego za abuzywne jest ustalenie, że kształtuje ono prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny, uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron (wyrok Sądu Najwyższego z 15.01.2016 r. I CSK 125/15 LEX 1968429).
O ile kwestie rozpatrywane na tle spraw tzw. frankowych, budzą nadal kontrowersje zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie, to uznanie abuzywności zapisów umów zawierających analogiczny jak w tej sprawie mechanizm przeliczeniowy, jest powszechnie podzielane. W uzasadnieniu tego stanowiska podkreśla się w szczególności, że biorąc pod uwagę fakt, iż w przypadku kredytu waloryzowanego w walucie obcej, oprócz odsetek kredytobiorca ponosi koszty zmian kursowych i kursów walut przyjętych w danym banku (spread walutowy), winien on już w chwili zawierania umowy znać mechanizm ustalania tych kosztów, aby mieć świadomość konsekwencji ekonomicznych tych postanowień. Tymczasem przedmiotowa umowa nie określała kryteriów, jakimi kierował się bank przy ustalaniu kursu CHF, co uniemożliwiało powodowi dokonanie weryfikacji wysokości kursu, a w konsekwencji i wynagrodzenia banku, w zamian za oddanie do dyspozycji określonej sumy środków pieniężnych. Takie postanowienie umowne wypełnia przesłankę, o której stanowi treści przepisu art. 385
3 pkt 20 k.c., dającą kontrahentowi konsumenta uprawnienie do określenia lub podwyższenia ceny lub wynagrodzenia po zawarciu umowy, a więc należy je uznać za niedozwolone.
Mechanizm ustalania przez bank kursów walut zastosowany w umowie stanowi o rażącym naruszeniu interesów powoda jako konsumenta. Już samo różnicowanie pomiędzy kursem kupna i kursem sprzedaży stosowanym dla określenia wysokości kapitału kredytu, a następnie wysokości spłaty stanowi o rażącym naruszeniu interesów powoda jako konsumenta. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, a dobre obyczaje oznaczają zachowanie zasad równorzędności stron i zakaz wykorzystywania swojej silniejszej pozycji. Nieuczciwość klauzuli nie wyraża się w tym, że konkretny kurs był zawyżony w stosunku do rynkowego, ale w tym, że został on narzucony przez bank, który faktycznie samodzielnie decydował o wysokości zadłużenia kredytobiorcy. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne.
Co się tyczy realizacji ciążącego na przedsiębiorcy obowiązku informacyjnego, to wskazać należy, że nawet hipotetycznie przyjmując, że umowna klauzula walutowa tj. powiązanie z walutą CHF przy wypłacie kredytu w złotych polskich oraz przy spłacie rat kredytu w złotych polskich została jasno i zrozumiale wyrażona i zawarta w umowie stron, a powodowi przedstawiono również ryzyko z tym związane, to tylko gdyby w umowie strony postanowiły o indeksacji według kursu waluty obiektywnego, na wysokość którego ani bank, ani kredytobiorcy nie mieliby wpływu, postanowienia waloryzacyjne nie wykazywałyby cech abuzywności. Nie ma przy tym znaczenia odebranie od kredytobiorców oświadczenia o standardowej treści, że zostali poinformowani o ponoszeniu ryzyka, wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz są tego ryzyka świadomy.
Postanowienia abuzywne są od początku, z mocy samego prawa dotknięte bezskutecznością na korzyść kredytobiorcy, chyba że następczo udzieli on świadomej i wolnej zgody na te klauzule i w ten sposób przywróci im skuteczność z mocą wsteczną (zob. uchwałę składu 7 sędziów SN - zasada prawna z 7.05.2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, Nr 9, poz. 56). Okolicznością nie budzącą wątpliwości jest to, że powód takiej zgody nie udzielił, a w toku procesu konsekwentnie domagał się zapłaty dochodzonego roszczenia w związku z uznaniem umowy kredytu za nieważną.
Podsumowując wątek związany z oceną abuzywności stosowanej klauzuli przeliczeniowej, stwierdzić należy, że wbrew zarzutom i twierdzeniom banku klauzula zawarta w spornej umowie kredytowej kształtuje prawa i obowiązki konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami przez uzależnienie warunków waloryzacji świadczenia od kompetencji silniejszej strony umowy, tj. banku. Opisana konstrukcja daje bankowi możliwość uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, a których oszacowanie jest niemożliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursów wymiany o obiektywne i przejrzyste kryteria. Przy takich zapisach umowy, powód nie miał realnej szansy określić rzeczywistej wysokości zadłużenia, w tym zakresie będąc uzależniony od jednostronnych decyzji banku, co przeczy dobrym obyczajom i narusza równowagę stron stosunku zobowiązaniowego.
Oceny tej nie zmienia również nowelizacja ustawy – Prawo bankowe, która pozwalała spłacać kredytobiorcom raty kredytu bezpośrednio w walucie indeksacji, pozyskując ją na rynku na akceptowalnych przez siebie zasadach. Ukształtowanie przez przedsiębiorcę praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażące naruszenie interesów konsumenta bada się na moment zawierania umowy. W takiej sytuacji, nie ma znaczenia w jaki sposób przedsiębiorca wykonywał umowę. Moment badania abuzywności potwierdza również sprostowanie do dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5.04.1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (por. uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z 20.06. 2018 r., sygn. akt III CZP 29/17, LEX nr 2504739).
Przywoływana ustawa wprowadziła pewne możliwości związane ze spłatą kredytów indeksowanych, jednakże nie zmieniało to oceny postanowień umownych. Te zawsze powinny być jasne, zrozumiałe i jednoznaczne dla konsumenta już w chwili zawierania umowy (por. uchwała 7 sędziów SN z 20.06.2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, nr 1, poz. 2). Od tego momentu klauzule abuzywne nie są wiążące dla konsumenta, chyba że wyrazi świadomą wolę na objęcie go takim postanowieniem. Mamy zatem do czynienia ze skutkiem ex tunc, co oznacza, że zdarzenia o charakterze następczym w stosunku do daty zawarcia umowy zawierającej klauzule abuzywne, pozostają bez znaczenia dla takiego charakteru tych postanowień umownych (wyjątek stanowi wola konsumenta). Abuzywności poszczególnych klauzul zawartych w umowie kredytu nie wyeliminowało wprowadzenie w 2011 r. ust. 3 do art. 69 Prawa bankowego, w wyniku czego kredytobiorcy uzyskali, w ramach umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, możliwość dokonywania spłat rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonania przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w walucie obcej.
Nawet gdyby uznać, że przez cały okres obowiązywania umowy bank stosował kursy nieodbiegające w istotny sposób od kursu sprzedaży NBP i kursów innych banków, to prawnie obojętne było to, w jaki sposób umowa w zakresie abuzywnych przepisów była w rzeczywistości wykonywana przez bank, w jaki sposób bank ustalał kursy CHF względem PLN oraz czy stosowane przez bank kursy kupna i sprzedaży były de facto kursami rynkowymi, gdyż relewantnym dla oceny tego, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone (art. 385
1 § 1 k.c.) jest stan z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z 20.06.2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2).
Skoro, jak wskazano już wyżej sąd pierwszej instancji dokonał trafnej oceny, że postanowienia umowy odwołujące się do rozliczeń stron, z odwołaniem się do kursów CHF wynikających z tabel kursowych banku, stanowiły niedozwolone postanowienia umowne i zgodnie z art. 385
1 §1 i § 2 k.c. nie wiązały powoda, co oznaczało konieczność wyeliminowania ich z umowy, w dalszej kolejności należało rozważyć, czy umowa stron mogła bez tych postanowień nadal obowiązywać i być wykonywana oraz czy postanowienia te mogą ewentualnie zostać zastąpione przepisami dyspozytywnymi.
Jak wyjaśniono w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Koresponduje to z treścią przepisu art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, który przewiduje, że nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków (zob. np. wyroki SN z 27.07.2021 r., V CSKP 49/21; z 2.06.2021 r., I CSKP 55/21). Wyeliminowanie z łączącej strony umowy jej abuzywnych zapisów rodzi konieczność dokonania oceny, czy umowa w pozostałym zakresie jest możliwa do utrzymania. Jak wskazał Sąd Najwyższy, wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp, czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (zob. np. wyroki SN z: 11.12.2019 r., V CSK 382/18; 17.03.2022 r., II CSKP 474/22). Stwierdzenie nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji, jaką dyrektywa 93/13 przewiduje w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych. W tym też kontekście należy rozważać aspekt „utrzymania” umowy przez wprowadzenie rozwiązań z innych przepisów kodeks cywilnego (średni kurs NBP - art. 358 § 2 k.c.), czy w ogóle z innych aktów prawnych (np. powoływanego w praktyce art. 41 ustawy z 28.04.1936 r. - Prawo wekslowe; aktualnie: t.j. Dz.U. z 2022 r., poz. 282; dalej: pr. weksl.). Mając na uwadze aktualną linię orzecznictwa Sądu Najwyższego i Trybunału Sprawiedliwości UE oraz istotną rolę także jednolitości orzecznictwa sądowego w analogicznych sprawach, nie sposób uznać zasadności zarzutów apelacji w tym zakresie.
Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z 3.10.2019 r., D., C-260/18 stwierdził, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę.
Stanowisko takie zostało także zaprezentowane w wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 8.09.2022 r., w sprawach połączonych C-80/21- C 82/21, mających za przedmiot wnioski o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym złożone przez Sąd Rejonowy dla Warszawy - Śródmieścia. Przedmiotem wniosków było to, czy art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, która to nieważność pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić ten warunek albo wykładnią oświadczeń woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy (motyw 79), albo przepisami prawa krajowego o charakterze ogólnym, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych, ani przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę (motyw 77). Trybunał Sprawiedliwości w powołanym wyroku, odnosząc się także do wcześniejszego orzecznictwa podkreślił, że możliwość zastąpienia, stanowiąca wyjątek od ogólnej zasady, zgodnie z którą dana umowa pozostaje wiążąca dla stron tylko wtedy, gdy może ona nadal obowiązywać bez zawartych w niej nieuczciwych warunków, jest ograniczona do przepisów prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym lub mających zastosowanie, jeżeli strony wyrażą na to zgodę (motyw 72). Wskazał przy tym, że z akt spraw przedłożonych Trybunałowi nie wynika, by istniały przepisy prawa polskiego o charakterze dyspozytywnym, mające zastąpić uchylone nieuczciwe warunki umowne. Sąd odsyłający zwrócił się do Trybunału
a priori o możliwość zastąpienia nieuczciwych warunków, uchylonych przez przepisy prawa krajowego o charakterze ogólnym, które nie mają zastosowania konkretnie do umów zawieranych pomiędzy przedsiębiorcą, a konsumentem (motyw 76). Podkreślił zarazem, że sądy krajowe są zobowiązane wyłącznie do odstąpienia od stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta, przy czym nie są one uprawnione do zmiany jego treści. Umowa powinna w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z usunięcia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie jest prawnie możliwe zgodnie z normami prawa wewnętrznego (motyw 80). Podsumowując swoje rozważania wskazał, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, który pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić warunek umowny, którego nieważność została stwierdzona, albo wykładnią oświadczenia woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy, albo przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, jeśli konsument został poinformowany o skutkach nieważności tej umowy i zaakceptował je (motyw 84).
Nadto Sąd Apelacyjny wskazuje, iż aktualnie dominujący jest pogląd, że art. 385
1 § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 2 i § 3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego (por. wyrok SN z 27.11.2019 r., sygn. II CSK 483/18). Oznacza to, że jako nieuprawnione przyjmuje się zastąpienie przez sąd postanowień niedozwolonych innymi, polegającymi np. na odwołaniu się do kursu walut stosowanego przez Narodowy Bank Polski, wskazując, że możliwość takiej zmiany umowy przez sąd stoi w sprzeczności z celami prewencyjnymi dyrektywy 93/13 (zob. wyrok SN z 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21).
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, należy uznać, że powód miał interes prawny w rozumieniu art.189 k.p.c. w wytoczeniu powództwa o ustalenie. Zgodnie z utrwalonym stanowiskiem judykatury interes prawny istnieje, gdy istnieje niepewność stosunku prawnego lub prawa, wynikająca z obecnego lub przewidywanego ich naruszenia lub kwestionowania. Interes prawny zachodzi zatem nie tylko wtedy, gdy dotyczy obecnych stosunków prawnych i praw, ale dotyczy także przyszłych lub prawdopodobnych stosunków prawnych. Może on wynikać zarówno z bezpośredniego zagrożenia prawa powoda, jak i zapobiegać temu zagrożeniu. Powództwo oparte na art. 189 k.p.c. musi być zatem celowe, bo ma spełniać realną funkcję prawną. Ocena istnienia interesu musi uwzględniać to, czy wynik postępowania doprowadzi do usunięcia niejasności i wątpliwości co do danego stosunku prawnego i czy definitywnie zakończy spór na wszystkich płaszczyznach tego stosunku lub mu zapobiegnie, a więc czy sytuacja powoda zostanie jednoznacznie określona. Interes prawny wyrażający się w osiągnięciu konkretnych skutków prawnych w zakresie usunięcia niepewności sytuacji prawnej powoda musi być analizowany przy założeniu uzyskania orzeczenia pozytywnego oraz przy analizie, czy w razie wyroku negatywnego (oddalenia żądania o ustalenie) może on osiągnąć tożsamy skutek w zakresie ochrony swej sfery prawnej w innej drodze, za pomocą wniesienia powództwa na innej podstawie prawnej (tu żądania zapłaty). Obiektywny charakter interesu prawnego nie może być wyabstrahowany od okoliczności danej sprawy, bo podstawą niepewności co do stanu prawnego są konkretne okoliczności faktyczne, które miały wpływ na ukształtowanie stosunku prawnego lub prawa i które stanowią przyczynę sporu, niejednokrotnie na różnych płaszczyznach prawnych. Interes prawny musi być wykazany przez konkretny podmiot w jego konkretnej sytuacji prawnej, a obiektywne są jedynie kryteria stanowiące podstawę oceny istnienia interesu prawnego, takie same dla wszystkich podmiotów uczestniczących w obrocie prawnym. Podkreśla się też w orzecznictwie, że rozumienie interesu musi być szerokie i elastyczne z uwzględnieniem okoliczności sprawy. Brak interesu zachodzi wtedy, gdy sfera prawna powoda nie została naruszona lub zagrożona, bo jego prawa już zostały naruszone albo powstały określone roszczenia i może osiągnąć pełniejszą ochronę swych praw, bo może dochodzić zobowiązania pozwanego do określonego zachowania - świadczenia lub wykorzystać inne środki ochrony prawnej prowadzące do takiego samego rezultatu. Zasada ta nie ma charakteru bezwzględnego, bo powód nie traci interesu, jeżeli ochrona jego sfery prawnej wymaga wykazania, że stosunek prawny ma inną treść, w szczególności, gdy umowa jest zawarta na długi czas, a wyrok w sprawie o świadczenie za wcześniejszy okres nie usunie niepewności w zakresie wszystkich skutków prawnych mogących wyniknąć z tego stosunku w przyszłości, a więc w dalszym czasie trwania umowy.
W kontekście powyższych rozważań ustalenie nieistnienia stosunku wynikającego z umowy jest więc istotne z punktu widzenia powoda, bowiem miało ono znaczenie dla dalszych czynności stron w związku ze spłacaniem udzielonego im kredytu. Samo roszczenie o zapłatę nie prowadziłoby do usunięcia stanu niepewności na przyszłość, co do treści umowy i jej wykonywania, a także co do skutków niniejszego wyroku, wiążących się z odpadnięciem podstawy tego roszczenia. Z wiążącej dla stron sentencji wyroku zasądzającej świadczenie o zapłatę, czy też jego oddalenia, jednakże z innych przyczyn niż uznanie umowy za wiążącej strony (np. wobec uznania braku podstaw do uznania powoda za zubożonego względem banku w zakresie objętym żądaniem pozwu, czy też uznania skuteczności potrącenia wzajemnych roszczeń) nie wynikałoby, czy umowa jest ważna, czy nieważna, a co za tym idzie, czy powód nadal musiałby uiszczać raty kredytu na rzecz pozwanego Banku. Ustalenie nieważności umowy (nieistnienia stosunku z niej wynikającego) znosi zatem stan niepewności ich sytuacji prawnej, dlatego w tym zakresie zaskarżony wyrok podlegał zmianie.
Ustalenie nieważności umowy kredytowej i w następstwie tego nieistnienia stosunku obligacyjnego, implikuje problem rozliczeń stron z tytułu spełnionych w związku z jej zawarciem świadczeń. Podstawą prawną takich rozliczeń są przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, a w szczególności te dotyczące nienależnego świadczenia.
Dokonując oceny na tym tle należy zwrócić uwagę, że specyfika nienależnego świadczenia jako przypadku bezpodstawnego wzbogacenia polega na tym, iż uzyskanie korzyści majątkowej jest wynikiem tzw. działania świadczeniowego, czyli zachowania zubożonego zmierzającego do wykonania określonego zobowiązania (wyrok Sądu Najwyższego z 13.10.2011 r., V CSK 483/10, IC 2012, nr 10, s. 30). Oznacza to, że określone zachowanie dłużnika może być oceniane jako świadczenie - należne albo nienależne – z punktu widzenia określonego zobowiązania. O świadczeniu nienależnym może być mowa jedynie w sytuacji, gdy spełniane jest bez ważnej i skutecznej podstawy prawnej. Kredytobiorca spełniał świadczenia polegające na zwrocie stronie pozwanej środków, które wcześniej od niej otrzymał. W tej sytuacji, nawet wobec uznania klauzul umowy za abuzywne i uznania nieważności umowy, należy mieć na względzie, że istniał stosunek prawny, który stanowił podstawę dokonanych przez strony przesunięć majątkowych. Jeśli nawet kredytobiorca nie wiedział, na czym polega konkretny mechanizm przeliczania kredytu (dotyczący przeliczenia kapitału, a potem spłaty rat tego kapitału), a z powodu niedookreślonych przez bank warunków tego przeliczenia nie miał wiedzy, według jakich wskaźników dokonywane jest to przeliczenie, to musiał zdawać sobie sprawę z tego, że wypłacona mu kwota kredytu będzie podlegać zwrotowi. Bank przekazał mu określoną sumę pieniędzy, z których skorzystał na określone, znane obu stronom cele, wobec czego oczywistym było to, że co najmniej kwota udzielonego kapitału podlegać będzie zwrotowi na rzecz banku.
Z treści przepisu art. 405 k.c. wynika kluczowa zasada, zgodnie z którą konstrukcja wzbogacenia i zubożenia muszą pozostawać ze sobą w związku w tym sensie, iż wzbogacenie jest wynikiem zubożenia, a zatem by miały one wspólne źródło. W doktrynie jednoznacznie przyjmuje się, że zobowiązanie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia powstaje w przypadku zaistnienia przesłanek: wzbogacenia, zubożenia, związku między wzbogaceniem i zubożeniem oraz braku podstawy prawnej wzbogacenia (A. Ohanowicz (w:) System Prawa Cywilnego t. 3, cz. 1, red. Z. Radwański, s. 478; E. Łętowska, Bezpodstawne. wzbogacenie, s. 63, 65; K. Mularski (w:) Kodeks.., t. 1, red. M. Gutowski, 2016, komentarz do art. 405). Sąd Apelacyjny podziela stanowisko, że przesłanka zubożenia i związku między zubożeniem, a wzbogaceniem jest istotna dlatego, że wyjaśnia, z jakiego powodu określona osoba może żądać od wzbogaconego zwrotu uzyskanej korzyści. Samo zaistnienie bezpodstawnego wzbogacenia nie jest wystarczające (vide: R. Trzaskowski, Art. 405. W: Gudowski Jacek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, wyd. II., Wolters Kluwer Polska, 2018.). W orzecznictwie Sądu Najwyższego wyrażane jest stanowisko (wyrok SN z 24.11.2011 r., I CSK 66/11; postanowienie SN z 1.03.2018 r. sygn. akt I CSK 655/17, uchwała Sądu Najwyższego z 7.05.2021 r. III CZP 6/21), że ogólne przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia należy rozumieć specyficznie w przypadku nienależnego świadczenia, a sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia wypełnia podstawę wzbogacenia i zubożenia, co uzasadnia roszczenie kondykcyjne. Sąd Apelacyjny ma jednak także na względzie stanowisko Sądu Najwyższego zawarte w postanowieniu z 1.03.2018 r. (I CSK 655/17) gdzie wskazano, iż w doktrynie, odnosząc się do tego stanowiska, wyjaśniono przekonująco, że nie oznacza ono utraty całkowitego znaczenia ogólnych przesłanek bezpodstawnego wzbogacenia, a w konsekwencji nie zwalnia ono dochodzącego roszczenia kondykcyjnego od wykazania w konkretnych okolicznościach sprawy wartości zubożenia i wzbogacenia w następstwie spełnienia nienależnego świadczenia. Z kolei w wyroku z 24.06.2021 r. (II CSKP 88/21) wskazano, iż roszczenie z tytułu nienależnego świadczenia nie ma charakteru odrębnego od roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia. Dalej wskazano, iż przyjęcie, że sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie o jego zwrot i nie zachodzi wówczas potrzeba badania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło osobę, na której rzecz zostało spełnione, prowadziłoby do nieuzasadnionego uprzywilejowania podmiotów spełniających nienależne świadczenie w stosunku do osób, których majątek uległ zmniejszeniu wskutek zdarzeń innej natury. O ile w praktyce w większości przypadków spełnienie nienależnego świadczenia prowadzi do bezpodstawnego wzbogacenia tego, kto świadczenie otrzymuje, jednak reguła ta nie jest pozbawiona wyjątków.
Wskazując na powyższe, Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie podziela stanowisko wyrażone w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu w sprawie sygn. akt I ACa 436/21, że z regulacji art. 410 k.c. wynika nakaz zwrotu przedmiotu świadczenia o tyle, o ile wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa). Świadczenie jest nienależne, gdy spełniane jest bez ważnej i skutecznej podstawy prawnej, a kredytobiorca spełnił świadczenia polegające na zwrocie środków, które wcześniej od banku otrzymał. Trafnie, w powołanym wyżej orzeczeniu, Sąd Apelacyjny przyjął, że nie można podzielić wyrażanego w orzecznictwie poglądu, iż sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie kondykcyjne, gdyż przyjęcie, że wierzyciel nie musi wykazywać, ani wartości swojego zubożenia, ani wartości wzbogacenia dłużnika, lecz jedynie wartość spełnionego bez podstawy prawnej świadczenia, wydaje się nie mieć podstawy w treści przepisów art. 410 §1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Z faktu, że „coś świadczono”, nie wynika jeszcze, że świadczenie może być przedmiotem kondykcji. Ustawa stanowi o stosowaniu przepisów art. 405 i nast. k.c. „w szczególności", a nie „odpowiednio". Modyfikacje nie są więc dopuszczalne, chyba że jasno wynikałyby z treści przepisu art. 410 k.c. Błędny, zdaniem Sądu Apelacyjnego, pozostaje prezentowany w doktrynie pogląd, iż skoro coś świadczono, co może być przedmiotem kondykcji, a priori należy przyjąć (i jest to domniemanie niewzruszalne), że po stronie
accipiensa zachodzi wzbogacenie. Należy zauważyć, że ustawodawca w inny sposób wyraża domniemania w ogóle, a domniemania niewzruszalne w szczególności. Zwłaszcza okoliczność zupełnie wyjątkowego ustanawiania przez prawodawcę domniemań niewzruszalnych każe raczej sądzić, że art. 410 k.c. żadnego takiego domniemania nie wyraża, nakazując zwrócić przedmiot świadczenia o tyle, o ile wzbogaca ono
accipiensa (i zubaża solvensa) – argument z art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Co prawda spełnienie świadczenia (który to fakt musi w procesie cywilnym udowodnić zubożony
solvens) istotnie rodzi pewne domniemanie, przy czym na gruncie treści przepisu art. 231 k.p.c. będzie to jedynie domniemanie faktyczne, że
accipiens wzbogacił się o wartość otrzymanego świadczenia (zob.
K. Mularski [w:] M. Gutowski (red.), Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz. Art. 353–626. Wyd. 3, Warszawa 2022). Zwrotowi na podstawie art. 410 k.c. podlega zatem świadczenie w takim tylko zakresie, w jakim wzbogaca ono
accipiensa (i zubaża
solvensa).
Skutkiem nieważności umowy (wobec stwierdzenia abuzywności klauzuli indeksacyjnej) i następczego w stosunku do powyższego ustalenia nieistnienia stosunku obligacyjnego było uznanie, że spełnione przez powoda świadczenie nie miało oparcia w łączącej strony umowie. Omawiany przypadek to postać kondykcji związanej z odpadnięciem podstawy prawnej świadczenia (condictio causa finita). Chodzi o sytuację, w której podstawa spełnienia świadczenia istniała w chwili jego spełnienia, natomiast po jego dokonaniu w sposób definitywny upadła. W takiej sytuacji zubożony może żądać zwrotu nienależnego świadczenia, a wzbogacony będzie z tego tytułu zobowiązany tylko wtedy, kiedy przysporzenie przybrało postać świadczenia, ale zwrot świadczenia odbywa się według reguł określonych w art. 405 - 409 k.c., a przy tym w przypadku żądania zwrotu świadczenia w pieniądzu, wydanie wzbogacenia sprowadza się do obowiązku zapłaty jego wartości.
Z treści przepisu art. 410 § 1 k.c., zgodnie z której przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu stosuje się w szczególności do nienależnego świadczenia, wynika jednoznacznie, że spełnione muszą być wszelkie przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia, a więc musi istnieć zarówno wzbogacenie, jak i zubożenie. Przy czym należy uznać, że zubożenie, jak i wzbogacenie, muszą istnieć zarówno w chwili spełniania nienależnego świadczenia, jak i utrzymywać się później, gdyż co do zasady można żądać zwrotu jedynie aktualnego wzbogacenia.
Z takim rozumieniem wzbogacenia w procesach w których rozpatrywana jest również kwestia ważności umowy kredytowej jako skutku stwierdzenia klauzul niedozwolonych, których eliminacja nie pozwala na dalsze trwanie umowy współgra uzasadnienie wyroku Trybunału Sprawiedliwości z 31.03.2022 r., C-472/20, gdzie wskazano, że interesy konsumenta mogłyby być w ten sposób chronione w szczególności poprzez zwrot na jego rzecz kwot nienależnie uzyskanych przez kredytodawcę na podstawie warunku uznanego za nieuczciwy, przy czym taki zwrot następuje z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (motyw 58). Chodzi zatem o to, by konsument znalazł się ostatecznie w sytuacji, w jakiej znajdowałby się, gdyby warunek uznany za nieuczciwy nigdy nie istniał (motyw 57).
Podsumowując, skoro nienależne świadczenie jest odmianą bezpodstawnego wzbogacenia, a ponadto ustawa nakazuje do nienależnego świadczenia stosować wprost przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, przesłanką roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia jest także równoczesne istnienie wzbogacenia pozwanego i odpowiadające mu zubożenie powoda (zob.
W. Bobik, B. Sierakowski, Wzbogacenie jako przesłanka roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia, n.ius, Legalis 2021).
Jak wynika z poczynionych w niniejszej sprawie ustaleń powód i jego żona otrzymali od poprzednika prawnego pozwanego banku, w ramach realizacji przedmiotowej umowy kwotę 260000,00 zł. Dochodzona przez powoda, w ramach tego procesu, suma dokonanych przez niego wpłat na poczet realizacji kwestionowanej umowy w okresie od dnia zawarcia umowy kredytu do lutego 2023 r. obejmowała kwotę 273200,46 zł. Nie budzi zatem wątpliwości, że suma dokonanych wpłat na poczet spłaty kredytu była wyższa od wypłaconego przez bank kapitału, dlatego należało uznać, że po stronie powoda istniała wartość, o którą był on kosztem banku zubożony, zaś bank wzbogacony. Zdaniem Sądu Apelacyjnego w świetle powyższych ocen, brak było podstaw do uznania powoda za zubożonego, w zakresie w jakim dokonywał on wpłat na poczet kwot, które wcześniej od Banku otrzymał, natomiast za zasadne należało uznać roszczenie o zapłatę nadpłaty dokonanej przez powoda w wysokości 13200,46 zł.
Wskazać w tym miejscu należy, że brak jest podstaw do uznania, aby bank zużył lub utracił korzyść obejmującą tą należność w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, skoro posiada środki pieniężne, których wartość jedynie uległa powiększeniu w ramach działalności tego banku. Interes konsumenta pozostaje chroniony poprzez zwrot na jego rzecz kwot nienależnie uzyskanych przez kredytodawcę na podstawie warunku uznanego za nieuczciwy, przy czym taki zwrot następuje z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, jako że chodzi o to, by konsument znalazł się ostatecznie w sytuacji, w jakiej znajdowałby się, gdyby warunek uznany za nieuczciwy nigdy nie istniał (zob. uzasadnienie wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 31.03.2022 r., C-472/20). Istnienie bezpodstawnego wzbogacenia przedsiębiorcy kosztem konsumenta należy zatem uwzględnić w ramach dokonania rozliczenia świadczeń spełnionych w wykonaniu umowy zawierającej postanowienia niedozwolone.
Sąd Apelacyjny zmienił również początkową datę odsetek za opóźnienie liczonych od przysługującej powodowi należności głównej, mając na uwadze, że dokonując zmodyfikowania powództwa na rozprawie w dniu 25.09.2023 r. domagał się on zasądzenie odsetek od zasądzonej kwoty, od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.
Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c., w pkt 1 wyroku, zmienił zaskarżony wyrok w pkt I w ten sposób, iż oddalił powództwo ponad zasądzoną w nim kwotę 13200,46 zł wraz z odsetkami za opóźnienie liczonymi za okres od dnia 3.12.2025 r. do dnia zapłaty. Na skutek merytorycznej zmiany wyroku konieczna była zmiana również rozstrzygnięcia o kosztach postępowania, w oparciu o art. 100 k.p.c.. Mając na uwadze, że powództwo zostało uwzględnione w zakresie jednego żądania, a w przeważającej mierze oddalone w zakresie żądania o zapłatę, Sąd Apelacyjny uznał, że wynik ten, oscylujący w granicach 50%, w oparciu o art. 100 k.p.c. uzasadnia zmianę orzeczenie o kosztach procesu, poprzez ich wzajemnie zniesienie.
W pozostałym zakresie apelacja pozwanego na podstawie art. 385 k.p.c. podlegała oddaleniu (pkt 2 wyroku).
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w oparciu o art. 100 zd. 1 k.p.c., mając na uwadze powyższe okoliczności uzasadniające rozstrzygnięcie o kosztach poniesionych przez strony na etapie postępowania przed sądem pierwszej instancji (pkt 3 wyroku).
K. E.
Hasła tematyczne: Zapłata, Klauzule abuzywne
93 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 3 grudnia 2025 r.
- Portal: 6 marca 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.