- Sygnatura akt
- V ACa 3268/25
- Sąd
- Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
- Wydział
- V Wydział Cywilny
- Rodzaj
- Zarządzenie
- Data orzeczenia
- 26 maja 2026 r.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Opublikowano w portalu
- 23 czerwca 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia- Kategorie
- Banki i finanse
Spółki i zarządy
© autorzy OpenStreetMap
Kredyt w EUR z klauzulą przeliczeniową: Sąd Apelacyjny oddalił żądanie zapłaty, bo wpłaty nie przekroczyły kapitału
Przejdź do orzeczenia, 26 min czytania
Spór
Kredytobiorca W. Ł. domagał się od banku w D. ustalenia nieważności umowy kredytu z 2009 r. oraz zapłaty wpłaconych kwot. Bank wniósł apelację, zarzucając m.in. naruszenie przepisów postępowania i materialnych.
Ustalenia sądu
Umowa zawierała klauzule przeliczeniowe, które sąd uznał za niejednoznaczne i niedozwolone, a powód nie wyraził na nie świadomej zgody. W związku z umową wypłacono 248 930,71 zł, a powód wpłacił 36 469,43 EUR i 46 269,13 zł.
Rozstrzygnięcie
Sąd Apelacyjny zmienił wyrok, oddalając powództwo o zapłatę, znosząc między stronami koszty procesu i oddalając apelację w pozostałej części, bez obciążania powoda kosztami postępowania apelacyjnego.
Dlaczego
Sąd uznał, że po eliminacji klauzul umowa jest nieważna ex tunc, ale wpłaty kredytobiorcy po przeliczeniu według kursu z dnia wytoczenia powództwa (203 419,55 zł) nie przekroczyły równowartości kapitału, więc bank nie był wzbogacony, a powód nie był zubożony.
Dla firm
Po stwierdzeniu nieważności umowy kredytu z abuzywną klauzulą przeliczeniową roszczenie o zwrot wpłat wymaga porównania wzbogacenia banku i zubożenia kredytobiorcy, a nie automatycznego zwrotu wszystkich rat.
Więcej o sprawie
Bank został zobowiązany do uznania umowy za nieważną, ale kredytobiorca nie otrzymał zwrotu wpłat. Sąd uznał, że przeliczona na złote suma wpłat nie zrównała się jeszcze z wartością wypłaconego kapitału.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Sąd
- Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, V Wydział Cywilny
- Sygnatura
- V ACa 3268/25
Treść orzeczenia około 26 minut czytania
wSygn. akt V ACa 3268/25
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 26 maja 2026 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu V Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSO del. Lidia Orzechowska-Korpikiewicz
Protokolant: Paulina Dzbanyszek
po rozpoznaniu w dniu 26 maja 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie
sprawy z powództwa W. Ł.
przeciwko (...) w D.
o ustalenie i zapłatę
na skutek apelacji strony pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu
z dnia 22 listopada 2024 r. sygn. akt I C 692/24
1. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że :
- w punkcie II oddala powództwo w całości,
- w punkcie III znosi miedzy stronami koszty procesu;
2. oddala apelację w pozostałej części;
3. nie obciąża powoda obowiązkiem zwrotu kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym na rzecz strony pozwanej.
Uzasadnienie
Wyrokiem z 22 listopada 2024 r., sygn. akt I C 692/24, Sąd Okręgowy we Wrocławiu ustalił nieistnienie stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu nr (...) zawartej dnia 28 maja 2009 roku wobec jej nieważności (pkt I.); zasądził od strony pozwanej (...) Spółki Akcyjnej w D. na rzecz powoda W. Ł. kwotę 46.799,13 złotych oraz kwotę 36.547,03 EUR wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 13 czerwca 2024 roku do dnia zapłaty (pkt II.) oraz zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 11.817,00 złotych wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się wyroku w punkcie III do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów procesu (pkt III.).
Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd pierwszej instancji na kartach 333v-335.
Apelację od powyższego wyroku wywiodła strona pozwana i zaskarżyła go w całości, zarzucając naruszenie przepisów prawa procesowego i materialnego szczegółowo opisane i uzasadnione w apelacji (k. 346-355). Wniosła o zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa kredytobiorcy w całości oraz zasądzenie od strony powodowej na rzecz strony pozwanej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Jednocześnie strona pozwana wniosła o zasądzenie od powoda na rzecz strony pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
Na podstawie przepisu art. 380 k.p.c. strona pozwana wniosła o rozpoznanie przez Sąd II instancji niezaskarżalnego postanowienia Sądu I instancji w przedmiocie pominięcia dowodu z zeznań świadka Z. V. oraz świadka Ł. V..
W odpowiedzi na apelację (k. 418 i nast.) powód wniósł o jej oddalenie w całości i zasądzenie od strony pozwanej na jego rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu przed Sądem II instancji według norm przepisanych, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi d dnia uprawomocnienia orzeczenia w tym przedmiocie do dnia zapłaty. Jednocześnie powód wniósł o pominięcie wniosku dowodowego strony pozwanej w zakresie dowodu z przesłuchania świadków Z. V. i Ł. V..
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja strony pozwanej zasługiwała na uwzględnienie w zakresie dotyczącym roszczenia o zapłatę. W pozostałym zakresie okazała się bezzasadna. W szczególności brak było podstaw do jej uwzględnienia w zakresie dotyczącym żądania ustalenia nieważności spornej umowy (nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy).
Orzekając w sprawie Sąd Apelacyjny miał na uwadze, że w systemie apelacji pełnej sąd odwoławczy bada ponownie całą sprawę, a kontrolując prawidłowość zaskarżonego orzeczenia, pełni również funkcję sądu merytorycznego, który może rozpoznać sprawę od początku, uzupełnić materiał dowodowy lub powtórzyć już przeprowadzone dowody, a także poczynić samodzielnie ustalenia na podstawie materiału zebranego w postępowaniu pierwszoinstancyjnym. W myśl art. 382 k.p.c. postępowanie apelacyjne ma charakter merytoryczny i w tym znaczeniu jest przedłużeniem postępowania przeprowadzonego przed sądem I instancji, jednakże konieczne jest zapewnienie instancyjności postępowania, gwarantowanej przez art. 176 ust. 1 Konstytucji RP. Oznacza to, że sąd II instancji nie może zastępować własnym orzeczeniem orzeczenia sądu I instancji, gdyż mogłoby to doprowadzać do sytuacji, w których sąd odwoławczy orzekałby jako jedna i ostateczna instancja (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 lipca 2007 r. III UK 20/07).
Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy w ramach uzasadnienia zaskarżonego wyroku. W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd I instancji w prawidłowy sposób przeprowadził postępowanie dowodowe oraz poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, przedstawiające fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, które nie wymagały uzupełnienia. Wobec tego Sąd Odwoławczy przy zastosowaniu art. 387 § 2
1 pkt 1 k.p.c. oparł na nich również własne rozstrzygnięcie.
Chybione w ocenie Sądu Apelacyjnego było podnoszenie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Skuteczne jego postawienie wymaga wykazania naruszenia kryteriów swobodnej oceny dowodów, tj. zasad logiki i doświadczenia życiowego. Sama polemika ze stanowiskiem Sądu nie jest w tym zakresie wystarczająca. Tymczasem apelujący koncentrował się na prezentacji własnej oceny poszczególnych dowodów i ich doniosłości w sprawie. Sąd Okręgowy nie dopuścił się naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w żadnym aspekcie niniejszej sprawy i przeprowadził wystarczające postępowanie dowodowe, zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów, nie przekraczając jej granic. Podkreślić przy tym należy, że w przeważającej mierze na materiał dowodowy w sprawie składały się dowody z dokumentów, których autentyczność, ani wiarygodność nie była kwestionowana przez strony. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika takie rozumowanie Sądu Okręgowego, które ignorowałoby zasady logiki, doświadczenia życiowego, czy też prowadziłoby do wniosków niewynikających z powyższego materiału. Przeciwnie, rozważania te były poparte trafną i przekonującą oceną dowodów, prowadzącą do ustalenia prawidłowej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia.
Ponadto, analiza zarzutów apelacji prowadziła do wniosku, że zarzuty powołujące się na naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. dotyczą nie tyle oceny dowodów, co wniosków, jakie z poczynionych na ich podstawie ustaleń zostały przez Sąd wyciągnięte. Zarzuty te były nietrafne.
Czyniąc ustalenia Sąd I instancji oparł się między innymi o dowód z przesłuchania powoda. W każdej sprawie należy mieć na względzie, że dowód ten pochodzi bezpośrednio od strony zainteresowanej rozstrzygnięciem sprawy
(m.in. dlatego z mocy wyraźnej dyspozycji art. 299 k.p.c. ustawodawca czyni ten dowód subsydiarnym), jednak okoliczność ta nie stanowi niejako „z góry” podstawy,
aby uznać ten dowód za niewiarygodny. Godzi się przy tym zauważyć, że na poparcie swoich twierdzeń, strona pozwana przedstawiła jedynie dokumenty o charakterze wzorcowym (wniosek kredytowy, oświadczenia zawarte w umowie opartej na wzorcu stosowanym przez bank).
Chybione były również zarzuty, dotyczące naruszenia przepisów art. 235
2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z zeznań świadków Z. V. i Ł. V.. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, analiza treści wniosku dowodowego strony pozwanej wskazuje, iż świadkowie mieli zostać przesłuchani w celu przedstawienia pewnych ogólnych reguł postępowania obowiązujących w banku dotyczących zasad funkcjonowania i finansowania kredytów denominowanego, którego kwota wyrażona jest w EUR, mechanizmu dokonywania rozliczeń kredytów w EUR udzielonych przez Bank, dysponowania przez Bank środkami w EUR na potrzeby realizacji umowy kredytu, sposobu ustalania kursów walut w tabeli kursów pozwanego na podstawie aktualnych kursów walut na walutowym rynku międzybankowym, rynkowego charakteru kursów walut wskazanych w tabeli kursów, możliwości dokonywania przez kredytobiorców wypłaty i spłaty w walucie EUR. Samo obowiązywanie określonych procedur nie jest jednak wystarczające, jeżeli nie zostanie wykazane, że zostały one zastosowane w stosunku do konkretnych klientów. Powód nie kwestionował zresztą istnienia takich procedur, tylko wywodził, że udzielone mu informacje na temat zaciąganego zobowiązania nie były kompletne i rzetelne. Ponadto, zarówno z wniosku dowodowego strony pozwanej, jak również z innych dowodów nie wynika, aby powoływani świadkowie uczestniczyli w procedurze udzielenia powodowi kredytu na żadnym jej etapie (wniosku, decyzji kredytowej, podpisania umowy, dyspozycji wypłaty), zatem nie mogli oni dysponować wiedzą na temat zakresu poczynionych pomiędzy stronami uzgodnień, w tym indywidualnego uzgodnienia postanowień umowy bądź braku takiego uzgodnienia, a także sposobu i zakresu udzielonych powodowi pouczeń i informacji o warunkach kredytu i ryzykach związanych z jego zaciągnięciem. Trafnie wobec tego Sąd I instancji dokonał oceny wymienionych wniosków dowodowych, natomiast kontrola w trybie art. 380 k.p.c. nie wykazała uchybień Sądu I instancji.
Sąd Odwoławczy nie podzielił stanowiska skarżącej, że z materiału dowodowego, który został zgromadzony przed Sądem pierwszej instancji miałoby wynikać, że pozwany Bank przedstawił powodowi należycie informacje o właściwościach udzielanego kredytu, w tym o ryzykach z nim związanych. Powodowi nie wyjaśniono szczegółowo mechanizmu przeliczeniowego kredytu i ewentualnych niebezpieczeństw związanych z klauzulą przeliczeniową, czego należało oczekiwać mając na uwadze, że bez przygotowania z zakresu bankowości, czy finansów, nie miał on wystarczającej wiedzy i doświadczenia, aby w pełni zrozumieć i ocenić skutki tych postanowień. Strona pozwana nie zdołała także dowieść, aby postanowienia umowy określające sposób przeliczania kursu waluty zostały indywidualnie uzgodnione z powodem, choć to na niej spoczywał ciężar dowodu w tym zakresie.
Reasumując, Sąd Okręgowy dokonał właściwej oceny dowodu z przesłuchania strony powodowej, przeprowadzonego na fakt przebiegu procedury zawierania umowy kredytowej, oraz skutków umowy, nie uchybiając art. 233 § 1 k.p.c. oraz wysnuł na jego podstawie prawidłowe wnioski, w tym te wnioski, które dotyczyły realizacji względem kredytobiorcy obowiązku informacyjnego czy też możliwości negocjowania umowy.
Podkreślić należy, że przedkładane w toku sprawy poszczególne opinie, pisma okólne, stanowiska i ekspertyzy prywatne, służą jedynie poparciu stanowiska strony pozwanej. Nie mogły natomiast kształtować podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, gdyż przedmiotem dowodu są fakty, a nie oceny i poglądy prawne, które z pism tych wynikają.
Ponieważ w apelacji podniesiony został zarzut naruszenia art. 189 k.p.c. konieczne było odniesienie się do kwestii istnienia po stronie powoda interesu prawnego w dochodzeniu roszczenia o ustalenie. Interes prawny zachodzi wówczas, gdy sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni stronie ochronę jej prawnie doniosłych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. Powód dochodził swego roszczenia w toku realizacji umowy kredytu w celu uchylenia niepewności co do tego, czy umowa ta jest wiążąca. Bez rozstrzygnięcia na przyszłość o zasadach rozliczenia kredytu, nie istnieje możliwość definitywnego zakończenia sporu. Rozstrzygnięcie roszczenia o ustalenie nieważności umowy i nieistnienia stosunku prawnego z niej wynikającego zniesie stan niepewności w zakresie wysokości rat i sposobu ich rozliczania. Z tego względu w ocenie Sądu Apelacyjnego istnienie interesu prawnego powoda nie budzi wątpliwości.
Przechodząc do oceny zarzutów o charakterze materialnoprawnym, wskazać należy, że w ocenie Sądu Apelacyjnego treść spornej umowy spełnia wymogi przewidziane w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego przewidzianej w przepisach art. 353
1 k.c. w zw. z art. 69 Prawa bankowego. Istotną jest jednak ocena, czy postanowienia w niej zawarte, a odnoszące się do waloryzacji kwoty udzielonego kapitału i następnie rat kapitałowo-odsetkowych, mogą być oceniane na gruncie art. 385
1 k.c. jako niedozwolone.
W regulaminie produktu stanowiącym załącznik do umowy wskazano, że wypłata kredytu (w całości albo w danej transzy) nastąpi po złożeniu przez kredytobiorcę dyspozycji wypłaty (lub jego transzy) w drodze przelewu. Kwota kredytu wypłacona w złotych miała być przewalutowana przez bank według obowiązującego w banku na podstawie tabeli kursów kursu kupna waluty kredytu z dnia wypłaty kredytu lub danej transzy. Spłata następowała poprzez obciążenie rachunku bieżącego oraz poprzez przelew tych środków na rachunek bieżącej obsługi kredytu. W przypadku kredytu walutowego należności banku wyrażone w walucie kredytu bank pobierał poprzez obciążenie rachunku bieżącego kwotą w złotych, stanowiącą ich równowartość. Równowartość kwoty w złotych ustalano się według kursu sprzedaży waluty obcej, obowiązującego w banku na postawie tabeli kursów.
Przechodząc do omówienia zarzutów dotyczących dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny abuzywności zapisów przedmiotowej umowy należy wskazać, że została ona zawarta w stosunkach konsumenckich, z wykorzystaniem wzorca stosownego przez stronę pozwaną. Sporne zapisy dotyczące mechanizmu przeliczeniowego, obowiązującego przy przeliczeniu udzielonego powodowi kredytu, w momencie wypłaty przyznanych mu środków oraz przy ich spłacie, podlegały zatem ocenie z odwołaniem się do kryteriów ustalonych w art. 385
1 § 1 k.c. i ze skutkami określonymi w art. 385
1 § 2 k.c. Przepisy te stanowią implementację dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5.04.1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków umowach konsumenckich (Dz.Urz. UE L nr 95, s. 29; dalej: dyrektywa 93/13). Dokonując ich wykładni należy więc brać pod uwagę wskazówki wynikające z tej dyrektywy, jak i dorobek orzeczniczy TSUE. Artykuł 385
1 §1 zd. 1 k.c. stanowi, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, o czym mowa w art. 385
1 § 1 zd. 2 k.c. Natomiast art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 stanowi, że warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. W art. 385
1 § 1 k.c. określono sankcję, którą dotknięte jest niedozwolone postanowienie umowne, polegającą na tym, że „nie wiąże” ono konsumenta. Na gruncie dyrektywy 93/13 bezpośrednim odpowiednikiem art. 385
1 § 1 k.c. jest jej art. 6 ust. 1, także w związku z art. 7 ust. 1. Zgodnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 państwa członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. W świetle zaś art. 7 ust. 1 tego aktu prawnego zarówno w interesie konsumentów, jak i konkurentów, państwa członkowskie zapewnią stosowne i skuteczne środki mające na celu zapobieganie dalszemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami.
Sąd Apelacyjny orzekający w niniejszej sprawie uznaje, że zastrzeżone w umowie kredytu denominowanego bądź indeksowanego do waluty obcej klauzule, a zatem także klauzule kształtujące mechanizm indeksacji (czy też denominacji), określają główne świadczenie kredytobiorcy, a brak jednoznaczności klauzul waloryzacyjnych zastosowanych przez banki w przedmiotowych umowach kredytowych, nie poddających się obiektywnej weryfikacji, wypełnia przesłankę ich abuzywności. Klauzule przeliczeniowe pozostawały nieczytelne, niejasne i niejednoznaczne, a w oparciu o ich treść przeciętny konsument nie był w stanie określić całkowitej kwoty zadłużenia oraz wysokości poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych.
Warunkiem uznania postanowienia umownego za abuzywne jest ustalenie, że kształtuje ono prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny, uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15.01.2016 r. I CSK 125/15 LEX 1968429).
W kwestii realizacji przez bank obowiązku informacyjnego wskazać należy, że wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, stanowiącej istotne obciążenie finansowe dla konsumenta, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Powyższy obowiązek powinien zatem zostać wykonany poprzez jednoznaczne i zrozumiałe poinformowanie, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardziej ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat. Pouczenie powinno być transparentne i zrozumiale dla konsumenta. Nie można uznać, aby powód dysponował odpowiednią wiedzą na temat zaciąganego przez niego zobowiązania.
O ile kwestie rozpatrywane na tle spraw dotyczących kredytów zabierających klauzule mechanizmu przeliczeniowego, budzą nadal kontrowersje zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie, to uznanie abuzywności zapisów umów zawierających analogiczny jak w niniejszej sprawie mechanizm przeliczeniowy, jest powszechnie podzielane.
Zastrzeżenie w umowie możliwości jednostronnego określania należnego bankowi wynagrodzenia i wysokości kredytu według tabel kursowych banku stanowi o rażącym naruszeniu interesów konsumentów. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, a dobre obyczaje oznaczają zachowanie zasad równorzędności stron i zakaz wykorzystywania swojej silniejszej pozycji. Nieuczciwość klauzuli nie wyraża się w tym, że konkretny kurs był zawyżony w stosunku do rynkowego, ale w tym, że został on narzucony przez bank, który faktycznie samodzielnie decydował o wysokości zadłużenia kredytobiorcy. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu udzielonego w złotych polskich na walutę obcą (tu na EUR) w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służyło bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów.
Podkreślić w tym miejscu należy, że z uwagi na charakter postanowień umowy dotyczących mechanizmu przeliczeniowego kredytu, dla oceny ich abuzywności nie ma znaczenia sposób jej faktycznego realizowania przez Bank.
Postanowienia abuzywne są od początku, z mocy samego prawa dotknięte bezskutecznością na korzyść kredytobiorcy. Okolicznością nie budzącą wątpliwości jest to, że powód nie udzielił świadomej i wolnej zgody na te klauzule i w ten sposób nie została przywrócona im skuteczność z mocą wsteczną, bowiem w toku procesu konsekwentnie domagał się uznania umowy za nieważną, mając świadomość konsekwencji ewentualnego ustalenia nieważności umowy.
Skoro Sąd I instancji dokonał trafnej oceny, że postanowienia określające mechanizm waloryzacji stanowiły niedozwolone postanowienia umowne i zgodnie z art. 385
1 § 1 i § 2 k.c. nie wiązały powoda, co oznaczało konieczność wyeliminowania ich z umowy, w dalszej kolejności należało rozważyć, czy umowa stron mogła bez tych postanowień nadal obowiązywać i być wykonywana oraz, czy postanowienia te mogą ewentualnie zostać zastąpione przepisami dyspozytywnymi.
Jak wyjaśniono w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw
i obowiązków stron, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Koresponduje to z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, który przewiduje, że nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków (zob. np. wyroki SN z dnia: 27.07.2021 r., V CSKP 49/21; 2.06.2021 r., I CSKP 55/21). Wyeliminowanie z łączącej strony umowy jej abuzywnych zapisów rodzi zatem konieczność dokonania oceny, czy umowa w pozostałym zakresie jest możliwa do utrzymania. Jak wskazał Sąd Najwyższy, wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu denominowanego (indeksowanego) do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp, czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (zob. np. wyroki SN z dnia: 11.12.2019 r., V CSK 382/18; 17.03.2022 r., II CSKP 474/22). Stwierdzenie nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji, jaką dyrektywa 93/13 przewiduje w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych. W tym też kontekście należy rozważać aspekt „utrzymania” (według pozwanego) umowy przez wprowadzenie rozwiązań z innych przepisów kodeksu cywilnego (średni kurs NBP - art. 358 § 2 k.c.), czy w ogóle z innych aktów prawnych (np. powoływanego w praktyce art. 41 ustawy z dnia 28.04.1936 r. - Prawo wekslowe; aktualnie: t.j. Dz.U. z 2022 r., poz. 282; dalej: pr. weksl.). Nie można uznać, że jedynie część mechanizmu waloryzacji pozostawała nieważna.
Sąd Odwoławczy stoi na stanowisku przeciwnym zastosowaniu art. 358 § 2 k.c. w celu wprowadzenia przeliczeń walutowych między stronami według średniego kursu NBP. Z uwagi na fakt, że wyeliminowane postanowienia miały charakter rozrachunkowy, brak jest podstaw do stosowania w ich miejsce regulacji dotyczącej ustalenia kursu waluty obcej w przypadku spełnienia świadczenia w walucie polskiej.
Z tych samych przyczyn wykluczone jest też zastosowanie w sprawie w miejsce postanowień abuzywnych np. art. 24 i 32 ustawy o Narodowym Banku Polskim, jako mających charakter ogólny, których ratio legis nie jest zastępowanie luk w umowie wywołanych wyeliminowaniem z niej postanowień niedozwolonych.
Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z dnia 3.10.2019 r., D., C-260/18 jednoznacznie stwierdził, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę.
W wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 8.09.2022 r., w sprawach połączonych C-80/21- C 82/21, Trybunał Sprawiedliwości wskazał, że z akt spraw przedłożonych Trybunałowi nie wynika, by istniały przepisy prawa polskiego o charakterze dyspozytywnym, mające zastąpić uchylone nieuczciwe warunki umowne.
W świetle cytowanego wyżej orzecznictwa należało zatem uznać, że klauzule określające mechanizm przeliczeniowy kredytu zawarte w umowie, spełniają przesłanki do uznana ich za nieobowiązujące na podstawie art. 385
1 k.c., a po ich wyeliminowaniu, w prawie krajowym brak jest przepisów pozwalających na ich zastąpienie, co skutkuje uznaniem przedmiotowej umowy za nieważną.
Stwierdzenie nieważności umowy po eliminacji klauzuli przeliczenia walutowego (art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 385
1 § 1 k.c. i w zw. z art. 6 ust. 1 i 2 Dyrektywy 93/13 przy uwzględnieniu art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13), nie oznacza jednak, że powództwo o zapłatę winno być w całości uwzględnione.
Roszczenie powoda winno być ocenione przez pryzmat jego zubożenia i wzbogacenia strony pozwanej. O ile uznać należy, iż jak wskazano wyżej, zgodnie z aktualnym orzecznictwem Sądu Najwyższego, dominującym orzecznictwem sądów powszechnych, następstwem wyeliminowania z umowy klauzul przeliczeniowych jest nieważność
ex tunc całej czynności prawnej, a nie w części dotyczącej tych klauzul, o tyle nie oznacza to automatycznie, że powodowi należy się świadczenie w łącznej wysokości wpłat spełnionych na rzecz banku.
Sąd Apelacyjny wskazuje, że stwierdzenie nieważności umowy kredytu zawierającego klauzule mechanizmu przeliczeniowego kredytu implikuje problem rozliczeń stron tej umowy z tytułu świadczeń już spełnionych. Podstawą prawną takich rozliczeń są przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, w szczególności te dotyczące nienależnego świadczenia. W tym zakresie, wobec rozbieżności orzecznictwa co do szczegółowych zasad stosowania przepisów o nienależnym świadczeniu i bezpodstawnym wzbogaceniu pojawiły się dwa stanowiska, tj. teoria dwóch kondykcji i teoria salda.
Sąd Apelacyjny zwraca uwagę, że specyfika nienależnego świadczenia jako przypadku bezpodstawnego wzbogacenia polega na tym, iż uzyskanie korzyści majątkowej jest wynikiem tzw. działania świadczeniowego, czyli zachowania zubożonego zmierzającego do wykonania określonego zobowiązania (wyrok Sądu Najwyższego z 13 października 2011 r., sygn. akt V CSK 483/10). Oznacza to, że określone zachowanie się dłużnika może być oceniane jako świadczenie – należne albo nienależne – z punktu widzenia określonego zobowiązania. O świadczeniu nienależnym może być mowa jedynie w sytuacji, gdy spełniane jest bez ważnej i skutecznej podstawy prawnej. Nie ulega wątpliwości, że powód spełniał świadczenia polegające na zwrocie stronie pozwanej środków, które wcześniej od niej otrzymał. Po zawarciu umowy kredytu świadczenie powoda mogło i powinno zostać uznane za zwrot wcześniej otrzymanych środków (i ewentualnego wynagrodzenia). Tak obiektywnie winno być odbierane przez powoda. Jeśli nawet powód nie wiedział, na czym polega konkretny mechanizm przeliczania kredytu (dotyczący przeliczenia kapitału, a potem spłaty rat tego kapitału), a z powodu niedookreślonych przez bank warunków tego przeliczenia nie miał wiedzy, według jakich wskaźników dokonywane jest owo przeliczenie, to nie ulega wątpliwości, że musiał zdawać sobie sprawę z tego, że wypłacona kwota kredytu będzie podlegać zwrotowi. Bank bowiem przekazał kredytobiorcy określoną sumę pieniędzy, z których on następnie skorzystał.
Analiza treści art. 405 k.c. prowadzi do wniosku, iż fundamentalną przesłanką roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia jest istnienie korelacji między wzbogaceniem jednej strony a zubożeniem drugiej. Oba te stany muszą posiadać wspólne źródło, co oznacza, że korzyść majątkowa uzyskana przez wzbogaconego musi być bezpośrednim następstwem uszczerbku w majątku zubożonego.
Należy przy tym podkreślić, że pojęcie zubożenia winno być interpretowane szeroko – obejmuje ono nie tylko realne pomniejszenie aktywów (damnum emergens), ale również brak ich spodziewanego przyrostu, który nastąpiłby, gdyby nie doszło do zdarzenia kreującego wzbogacenie (podobnie: komentarz do art. 405 k.c., pod red. E. Gniewka, Legalis/el. 2021).
Sąd Apelacyjny podziela stanowisko wyrażone w postanowieniu Sądu Najwyższego z 1 marca 2018 r., sygn. akt I CSK 655/17, w którym przyjął, że ogólne przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia należy rozumieć specyficzne w przypadku nienależnego świadczenia, sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia wypełnia podstawę wzbogacenia i zubożenia, co uzasadnia roszczenie kondykcyjne. W doktrynie, odnosząc się do tego stanowiska, wyjaśniono przekonująco, że nie oznacza ono utraty całkowitego znaczenia ogólnych przesłanek bezpodstawnego wzbogacenia, a w konsekwencji nie zwalnia ono dochodzącego roszczenia kondykcyjnego od wykazania w konkretnych okolicznościach sprawy wartości zubożenia i wzbogacenia w następstwie spełnienia nienależnego świadczenia.
Wskazując na powyższe, Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie podziela stanowisko wyrażone w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu w sprawie sygn. akt I ACa 436/21, że z regulacji art. 410 k.c. wynika nakaz zwrotu przedmiotu świadczenia o tyle, o ile wzbogaca ono
accipiensa (i zubaża
solvensa). Świadczenie jest nienależne, gdy spełniane jest bez ważnej i skutecznej podstawy prawnej, zaś powód spełniał świadczenia polegające na zwrocie środków, które wcześniej od pozwanego banku otrzymał. Nie budzi wątpliwości powinność zwrotu otrzymanego świadczenia pieniężnego od pozwanego banku. Trafnie w powołanym wyżej orzeczeniu Sąd Apelacyjny przyjął, że nie można podzielić wyrażanego w orzecznictwie poglądu, iż sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie kondykcyjne, gdyż „przyjęcie, że wierzyciel nie musi wykazywać ani wartości swojego zubożenia, ani wartości wzbogacenia dłużnika, lecz jedynie wartość spełnionego bez podstawy prawnej świadczenia, wydaje się formułowany wręcz contra legem (zob. art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c.). Z faktu, że "coś świadczono", nie wynika jeszcze, że świadczenie może być przedmiotem kondykcji. Zwrotowi na podstawie art. 410 k.c. podlega świadczenie w takim tylko zakresie, w jakim wzbogaca ono
accipiensa (i zubaża
solvensa)”.
Sąd Apelacyjny wskazuje, że świadczenie spełnione jako wykonanie nieważnej czynności prawnej, jako nienależne, jest jednym z przypadków wymienionych w art. 411 k.c. Tego rodzaju sytuacja jak w sprawie niniejszej. Nieważność umowy wzajemnej nakazuje rozważenie zasadności roszczenia powoda z uwzględnieniem przepisu art. 409 k.c., zgodnie z którym obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu. Nie chodzi więc o realizację poszczególnych roszczeń, jakie powstają w określonym stanie faktycznym, ale o zapewnienie równowagi majątkowej sprzed zdarzenia dającego się określić jakobezpodstawne wzbogacenie. Wniosek taki wynika z art. 405 k.c., który w pierwszej kolejności przewiduje zwrot korzyści, dopiero w razie niemożliwości takiego przesunięcia nakazuje zapłatę sumy pieniężnej.
Z takim rozumieniem wzbogacenia współgra uzasadnienie wyroku Trybunału Sprawiedliwości z 31 marca 2022 r., C-472/20, gdzie wskazano, że interesy konsumenta mogłyby być w ten sposób chronione w szczególności poprzez zwrot na jego rzecz kwot nienależnie uzyskanych przez kredytodawcę na podstawie warunku uznanego za nieuczciwy, przy czym taki zwrot następuje z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (motyw 58). Chodzi zatem o to, by konsument znalazł się ostatecznie w sytuacji, w jakiej znajdowałby się, gdyby warunek uznany za nieuczciwy nigdy nie istniał (motyw 57).
Orzecznictwo TSUE wręcz chroni kredytobiorców przed natychmiastową wymagalnością całego zobowiązania na rzecz banku, tym samym, jak należy wnioskować, nie tworzy ram do uzyskiwania zwrotu wpłaconych rat bez jednoczesnego rozliczenia świadczenia na rzecz banku.
Nie kwestionując wagi uchwały z dnia 7 maja 2021 r., w sprawie o sygn. akt III CZP 6/21, w której Sąd Najwyższy opowiedział się on za teorią dwóch kondykcji przy dochodzeniu roszczeń stron w związku z nieważnością zawartej między nimi umowy kredytowej, a także mając na uwadze to, jak ważnym jest kształtowanie jednolitości orzeczeń sądów zapadających na tle analogicznych stanów faktycznych, należy mieć na uwadze, że ma ona moc wiążącą jedynie wobec Sądu Najwyższego. Zarówno bowiem w orzecznictwie, jak i w doktrynie prezentowane są odmienne poglądy w tym zakresie, które wskazują na brak podstaw do uznania teorii dwóch kondykcji za mającą dostateczne oparcie w przepisach prawa, które w tym przypadku mają zastosowanie (zob. K. Mularski [w:] M. Gutowski (red.), Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz. Art. 353–626. Wyd. 3, Warszawa 2022, W. Bobik, B. Sierakowski, Wzbogacenie jako przesłanka roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia, n.ius, U. 2021, uzas. post. Sądu Najwyższego z 1.03.2018 r., sygn. akt I CSK 655/17, uzas. post. Sądu Najwyższego z 24.06.2021 r, sygn. akt II CSKP 88/21, uzas. wyroku SA we Wrocławiu z 23.09.2022 r., sygn. akt I ACa 315/22, uzas. wyroku SA we Wrocławiu z 11.10.2022 r., sygn. akt I ACa 1436/21, uzas. wyroku SA we Wrocławiu z 30.09.2022 r., sygn. akt I ACa 541/22).
W związku z umową kredytu, kredytobiorcy wypłacono 248 930,71 zł (w dwóch transzach). Celem spłaty, łącznie na poczet umowy kredytu kredytobiorca wpłacił kwotę 36.469,43 EUR i 46.269,13 zł. Sąd Apelacyjny dokonał przeliczenia kwoty wpłaconej przez powoda w EUR na złote polskie po kursie z dnia wytoczenia powództwa tj. 4,3091 (36.469,43 EUR x 4,3091 = 157 150,42zł), co dało łącznie kwotę 203.419,55 zł. Z powyższego wynika, że równowartość kapitału nie została jeszcze spłacona, zatem strona pozwana nie jest wzbogacona względem powoda, a powód nie jest zubożony.
W konsekwencji Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmieniając punkt II wyroku, dotyczący zapłaty, oddalił powództwo ( pkt. 1 tiret pierwsze).
Konsekwencją powyższej zmiany zaskarżonego wyroku była również zmiana rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego o kosztach postępowania pierwszoinstancyjnego. Zmiana orzeczenia co do
meritum pociągała za sobą konieczność dokonania weryfikacji oraz ewentualnej reformacji orzeczenia w przedmiocie kosztów postępowania za postępowanie przed Sądem I instancji. Mając na uwadze, iż roszczenie powoda zostało uwzględnione w części tj. w zakresie roszczenia o ustalenie, a zakres wygranej i przegranej stron był zbliżony, Sąd Odwoławczy zmienił zaskarżony wyrok w punkcie III wyroku poprzez zniesienie wzajemnie między stronami kosztów procesu w oparciu o normę art. 100 k.p.c., o czym orzeczono, jak w pkt 1. tiret drugie wyroku.
Za bezprzedmiotowe Sąd Apelacyjny uznał szczegółowe odnoszenie się do pozostałych podniesionych w apelacji zarzutów. W judykaturze Sądu Najwyższego za ugruntowane należy uznać stanowisko, iż w postępowaniu apelacyjnym chodzi o rozpoznanie wszystkich zarzutów i wniosków zaskarżanego wyroku, których rozpoznanie ma znaczenie dla ostatecznego stanowiska sądu II instancji i jest potrzebne do naprawienia błędów sądu I instancji w granicach zaskarżenia (por. wyrok SN z 23 lutego 2006 r., II CSK 132/05). Natomiast jeśli zasadność lub niezasadność niektórych z zarzutów, a nawet jednego z nich, ma taką wagę, że rozpatrzenie kolejnych zarzutów i tak nie może decydować o treści rozstrzygnięcia, to analizowanie ich staje się zbędne, jeżeli tylko nie dotyczą rzeczywistej potrzeby uzupełnienia postępowania dowodowego albo naruszenia przepisów postępowania świadczących o jego nieważności (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 października 2009 r., I CSK 94/09 i postanowienie z 5 lipca 2019 r., I CSK 56/19).
Na podstawie art. 385 k.p.c. oddalono zaś apelację w pozostałej części jako bezzasadną ( pkt. 2).
O kosztach postępowania apelacyjnego należało orzec na podstawie art. 102 k.p.c., Sąd Apelacyjny nie obciążył powoda obowiązkiem zwrotu kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym na rzecz strony pozwanej. Przemawiały za tym rozstrzygnięciem względy słusznościowe. Powód słusznie kwestionował ważność umowy i powództwo o ustalenie podlegało uwzględnieniu. Natomiast wobec opowiedzenia się przez Sąd Apelacyjny za koniecznością badania wzbogacenia i zubożenia stron, powód przegrał w zakresie roszczenia o zapłatę. Z tych przyczyn w ocenie Sądu Apelacyjnego zaszły podstawy do nieobciążania powoda kosztami procesu w postępowaniu przed Sądem II instancji, zwłaszcza mając na uwadze charakter tej sprawy, jako sporu z zakresu spraw kredytów zawierających mechanizmy przeliczeniowe, które wciąż są rozstrzygane w sposób niejednolity w zakresie sposobu rozliczeń świadczeń nienależnych między stronami. Co istotne dla tej oceny rozstrzygany spór był sporem przedsiębiorcy z konsumentem, który swoje żądanie zasadnie oparł na twierdzeniach o występowaniu nieuczciwych, abuzywnych postanowień w umowie sporządzonej przez bank – profesjonalistę, który te nieuczciwe warunki wprowadził.
U. Ł.
ZARZĄDZENIE
1. (...)
2. (...)
3. (...)
Hasła tematyczne: Kredyt walutowy
28 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 26 maja 2026 r.
- Portal: 23 czerwca 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.