Poniedziałek Wydanie nr 30

Sygnatura akt
VII U 1569/25
Sąd
Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie
Wydział
VII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
28 kwietnia 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie zmienione
Opublikowano w portalu
22 maja 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Praca i ZUS
Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie
© autorzy OpenStreetMap

Praca i ZUS

Sąd zmienił decyzję ZUS i uznał umowę o pracę instruktorki w ciąży za ważną

Przejdź do orzeczenia, 31 min czytania

Spór

ZUS stwierdził, że Z. B. (1) nie podlega ubezpieczeniom z tytułu umowy o pracę ze Stowarzyszeniem od 5 listopada 2024 r., bo umowa miała być nieważna jako pozorna lub obejście prawa. Ubezpieczona odwołała się, twierdząc, że praca była wykonywana.

Ustalenia sądu

Sąd ustalił, że ubezpieczona po zawarciu umowy wykonywała szerszy zakres obowiązków, podpisywała listy obecności, a jej pracę nadzorował dyrektor i koordynatorka. Stwierdził też, że pracodawca wiedział o ciąży, ale nie była to przesłanka zatrudnienia.

Rozstrzygnięcie

Sąd zmienił decyzję ZUS i stwierdził, że Z. B. (1) podlega ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, wypadkowemu i chorobowemu od 5 listopada 2024 r., a ZUS ma zapłacić jej 360 zł kosztów zastępstwa procesowego.

Dlaczego

Sąd uznał, że motyw uzyskania ochrony ubezpieczeniowej nie czyni umowy nieważną, skoro praca była faktycznie wykonywana. Zatrudnienie w zakresie obowiązków i nadzoru pracodawcy miało cechy stosunku pracy.

Dla firm

Zawarcie umowy o pracę w ciąży, nawet z myślą o świadczeniach, nie jest samo w sobie nieważne, jeśli praca faktycznie jest wykonywana w reżimie art. 22 § 1 k.p.

Więcej o sprawie

Przez kilka lat Z. B. (1) prowadziła jazdy konne na podstawie umów zlecenia, a 5 listopada 2024 r. podpisała ze Stowarzyszeniem umowę o pracę. ZUS uznał ją za fikcyjną.

Nawet jeśli strony wiedziały, że ubezpieczona jako pracownik będzie korzystała z ochrony wynikającej z przepisów prawa pracy, okoliczność ta nie sprawia, że zawarty pomiędzy nimi stosunek pracy jest nieważny.

Z uzasadnienia, Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie zmienione
Sąd
Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie, VII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
Sygnatura
VII U 1569/25

Treść orzeczenia około 31 minut czytania

Sygn. akt VII U 1569/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 28 kwietnia 2026r.

Sąd Okręgowy Warszawa - Praga w Warszawie VII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie:

Przewodniczący: sędzia Agnieszka Stachurska

Protokolant: st. sekretarz sądowy Anna Tomaszewska

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 kwietnia 2026r. w Warszawie

sprawy Z. B. (1)

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych (...)Oddział w N.

z udziałem Stowarzyszenia (...)Klub (...) z siedzibą w N.

o podleganie ubezpieczeniom społecznym

na skutek odwołania Z. B. (1)

od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (...)Oddział w N.

z dnia 25 kwietnia 2025 roku, nr (...)-(...)

1. zmienia zaskarżoną decyzję w ten sposób, że stwierdza, że Z. B. (1) jako pracownik u płatnika składek Stowarzyszenie (...)Klub (...)” z siedzibą w N. podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, wypadkowemu i chorobowemu od 5 listopada 2024 roku;

2. zasądza od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (...)Oddział w N. na rzecz Z. B. (1) kwotę 360 zł (trzysta sześćdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi za czas od daty uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.

Uzasadnienie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych (...) Oddział w N. w dniu 25 kwietnia 2025r. wydał decyzję nr (...), w której stwierdził, że Z. B. (1) jako pracownik Stowarzyszenia (...)Klub (...) nie podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu od 5 listopada 2024r.

Pełnomocnik Z. B. (1) w dniu 6 czerwca 2025r. wniósł odwołanie od wskazanej decyzji. Zarzucił naruszenie art. 22 ustawy z 26 czerwca 1974r. Kodeks pracy w zw. z art. 300 k.p. i art. 58 § 1 k.c. w związku z art. 83 ust. 1 pkt 1, art. 68 ust. 1 pkt 1 lit a) w związku z art. 6 ust. 1 pkt 1 ustawy z 13 października 1998r. o systemie ubezpieczeń społecznych, poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i błędne przyjęcie, że umowa o pracę zawarta przez ubezpieczoną z płatnikiem składek w dniu 5 listopada 2024r. miała charakter czynności pozornej, zmierzała do obejścia prawa lub była sprzeczna z zasadami współżycia społecznego – a w konsekwencji uznanie, że postanowienia umowy są nieważne, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego stwierdzenia, że Z. B. (1) nie podlega obowiązkowo ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu, podczas gdy prawidłowe rozważenie całokształtu materiału dowodowego powinno doprowadzić do wniosku, że umowa o pracę zawarta 5 listopada 2024r. była ważna, a ubezpieczona świadczyła pracę na rzecz płatnika, wobec czego posiada ważny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych.

Mając powyższe na względzie, pełnomocnik wniósł o zmianę zaskarżonej decyzji poprzez stwierdzenie, że ubezpieczona podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, wypadkowemu i chorobowemu od 5 listopada 2024r. i przyjęcie, że podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne stanowi kwota określona w zawartej umowie o pracę. Ponadto zawnioskował o zasądzenie od organu rentowego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według spisu kosztów, a w przypadku jego nieprzedstawienia według norm przepisanych.

Uzasadniając przestawione stanowisko, pełnomocnik ubezpieczonej wskazał, że Z. B. (1) po zawarciu umowy o pracę prowadziła zajęcia i szkolenia zgodnie z ustalonym wcześniej grafikiem. Wykonywała też swoje codzienne obowiązki do czasu przedstawienia płatnikowi składek zwolnienia lekarskiego, które wystawione zostało z uwagi na pogarszający się stan zdrowia. Wcześniej, tj. w momencie zawarcia umowy o pracę, nie było przeciwwskazań zdrowotnych do wykonywania obowiązków na stanowisku instruktora jazdy konnej.

Pełnomocnik podkreślił także, że pracodawca w momencie podpisywania umowy z ubezpieczoną działał w dobrej wierze, mając na względzie kontynuację zajęć przez nią prowadzonych. Był również poinformowany o tym, że ubezpieczona jest w ciąży. Stanowisko, jakie ubezpieczona zajmowała, nie było stanowiskiem fikcyjnym, bowiem istniało w strukturze Stowarzyszenia (...)Klub (...) od dłuższego czasu i było obsadzone przez ubezpieczoną od 2022r. Propozycja płatnika składek, zgodnie z którą zawarta została przez strony umowa o pracę, wynikała z potrzeby zapewnienia ciągłości zajęć jazdy konnej i szkoleń w Stowarzyszeniu. Była to zatem decyzja o charakterze organizacyjnym, a nie zmierzająca do zapewnienia ubezpieczonej jedynie ochrony ubezpieczeniowej w związku z ciążą (

odwołanie z 27 maja 2025r. – k. 3-10 a.s.).

Zakład Ubezpieczeń Społecznych (...) Oddział w N. wniósł o oddalenie odwołania oraz o zasądzenie od ubezpieczonej kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Uzasadniając wskazane stanowisko, pełnomocnik organu rentowego wyjaśnił, że na podstawie materiału zgromadzonego w trakcie prowadzonego postępowania wyjaśniającego ustalone zostało, że Z. B. (1) została zgłoszona przez płatnika składek Stowarzyszenie (...)Klub (...) jako pracownik do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych od 5 listopada 2024r. Dokument zgłoszeniowy wpłynął do ZUS po terminie, tj. dopiero 13 grudnia 2024r., co jest niezgodne z art. 36 ust. 1 i 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Na podstawie umowy o pracę, która była podstawą do takiego zgłoszenia, Z. B. (2) została zatrudniona na stanowisku instruktora jazdy konnej, w pełnym wymiarze czasu pracy, z wynagrodzeniem w wysokości 6.110 zł brutto. W okresie od 23 grudnia 2024r. do 11 marca 2025r. przebywała na zwolnieniu lekarskim, a następnie wystąpiła o zasiłek macierzyński od 12 marca 2025r. do 12 marca 2026r. w związku z urodzeniem dziecka w dniu 18 marca 2025r.

Organ rentowy podkreślił, że przed zawarciem umowy o pracę Z. B. (1) współpracowała z płatnikiem na podstawie umów zlecenia zawartych od 31 października 2023r. do 21 października 2024r. oraz od 1 listopada 2024r. do 4 listopada 2024r. W tym czasie nie była zgłoszona do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego, co oznacza, że z tytułu wykonywania umowy zlecenia nie miałaby prawa do ochrony ubezpieczeniowej, a w konsekwencji do świadczeń zasiłkowych. Z tego wynika, że zmiana formy zatrudnienia umożliwiła jej wystąpienie z roszczeniem o wypłatę zasiłku chorobowego i macierzyńskiego. Ponadto, według Zakładu na uwagę zasługuje fakt, iż po zaledwie 48 dniach od zmiany formy prawnej zatrudnienia Z. B. (1) rozpoczęła długotrwałą absencję chorobową. Nie bez znaczenia jest też to, że zakres jej obowiązków na podstawie umowy o pracę nie odbiega od obowiązków wykonywanych w ramach umowy zlecenia.

Organ rentowy zaznaczył, że nie jest uprawniony do przekwalifikowania stosunku zobowiązaniowego z umowy cywilnoprawnej na stosunek pracy czy odwrotnie. Takie kompetencje posiada wyłącznie sąd pracy, niemniej jednak analiza zgromadzonego materiału wskazuje, że podpisanie umowy o pracę było celową zmianą formy prawnej współpracy, której strony dokonały jedynie po to, aby zapewnić Z. B. (1) ochronę ubezpieczeniową i możliwość skorzystania z zasiłków. Nie miało to natomiast na celu realizacji interesów płatnika (

odpowiedź na odwołanie z dnia 26 czerwca 2025r – k. 79-81 a.s.).

Płatnik składek Stowarzyszenie (...)Klub (...) wskazał, że Z. B. (1) od 5 listopada 2024r. zawarła ważną umowę o pracę i na jej podstawie świadczyła pracę. Umowa nie miała charakteru fikcyjnego. Wcześniej strony łączyły umowy zlecenia, a główną przyczyną zatrudnienia Z. B. (1) na etat były jej wysokie kwalifikacje i sumienność w wykonywaniu obowiązków. Dodatkowo podkreślone zostało, że na rynku jest odczuwalny brak pracowników odpowiedzialnych, chcących związać się z jednym pracodawcą, dlatego Stowarzyszenie do chwili obecnej nie może znaleźć pracownika spełniającego wymogi.

Dodatkowo płatnik składek potwierdził, że zatrudniając Z. B. (1) na podstawie umowy o pracę, miał wiedzą o ciąży ubezpieczonej. Ubezpieczona w związku z pojawieniem się komplikacji w przebiegu ciąży od 23 grudnia 2024r. była zmuszona skorzystać ze zwolnienia lekarskiego, ale po zakończeniu urlopu rodzicielskiego obie strony deklarują dalszą chęć współpracy.

Podsumowując, płatnik składek wskazał, iż po swojej stronie nie dostrzega żadnego błędu i nie zgadza się ze stanowiskiem przedstawionym przez organ rentowy, jakoby działanie stron to była próba wyłudzenia świadczeń

(pismo płatnika składek z 5 sierpnia 2025r. – k. 107 a.s.).

Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:

Z. B. (1) jest legitymowanym instruktorem rekreacji ruchowej ze specjalnością jazda konna. W dniu 27 września 2022r. zawarła ze Stowarzyszeniem (...)Klub (...) z siedzibą w N. umowę zlecenia, w ramach której zobowiązała się do prowadzenia jazd rekreacyjnych i szkółek jeździeckich za wynagrodzeniem według następujących stawek: - jazda indywidualna 20 zł netto za osobę, - jazda grupowa, szkółka jeździecka 10 zł netto za osobę i – oprowadzanka 15 zł netto za osobę. Ponadto w umowie znalazł się zapis o wykonywaniu innych prac zleconych, ale według odrębnych ustaleń. Wskazana umowa obowiązywała w okresie od 1 października 2022r. do 31 grudnia 2022r. Następnie strony zdecydowały się na kontynuowanie współpracy, w związku z czym w dniu 28 grudnia 2022r. zawarły kolejną umowę zlecenia na okres od 1 stycznia 2023r. do 31 grudnia 2023r., o takiej treści jak wcześniej. Zakres zleconych ubezpieczonej prac nie uległ zmianie. Po tym okresie, w dniu 20 grudnia 2023r. Z. B. (1) podpisała kolejną, taką jak wcześniej, umowę zlecenia na okres od 1 stycznia 2024r. do 31 grudnia 2024r.

(legitymacja instruktora – k. 24 a.s.; umowa zlecenia z 27 września 2022r. – k. 22 a.s.; umowa zlecenia z 28 grudnia 2022r. – k. 23 a.s.; umowa zlecenia z 20 grudnia 2023r. – k. 25 a.s.).

Podczas wykonywania wskazanych umów Z. B. (1) prowadziła jazdy rekreacyjne i szkółki jeździeckie, a czasem wykonywała inne prace zlecone według odrębnych ustaleń, m.in. wzywała lekarza do chorych koni. Ilość przepracowanych godzin ustalana była na podstawie notatek A. O., która była osobą sprawującą bezpośrednią opiekę nad poprawnym wykonywaniem zlecenia przez ubezpieczoną. Na tej podstawie były przygotowywane rachunki, w których kwoty nie były stałe – różniły się w poszczególnych miesiącach w zależności od liczby przeprowadzonych jazd, za to bowiem ubezpieczona była w głównej mierze wynagradzana. W trakcie pracy na podstawie umowy zlecenia nie podpisywała list obecności. Stawiała się w pracy, kiedy w grafiku przewidziane były lekcje, które miała prowadzić. W ramach takich lekcji odbywała się nie tylko jazda konna, ale jej elementem była też nauka pielęgnacji konia i inne związane z tym czynności

(rachunki do umowy zlecenia – k. 49-146 a.s.; zeznania Z. B. (1) – k. 317-318 a.s.; zeznania R. K. – k. 318 verte-319 a.s.; zeznania świadka A. O. – 315 verte – 317 a.s.).

Przez część okresu pracy dla Stowarzyszenia (...)Klub (...) Z. B. (1) miała status studentki

(kopia legitymacji studenckiej – k. 115-117 a.s.). Stowarzyszenie w tym czasie stosowało taką praktykę, że nie zatrudniało od razu na podstawie umów o pracę. W początkowej fazie współpracy, szczególnie gdy chodziło o osoby młode i mało doświadczone, proponowano zawarcie umowy zlecenia i dopiero w przypadku, gdy dana osoba sprawdziła się i chciała zawrzeć umowę o pracę, proponowano jej taki rodzaj umowy. Jedną z osób, która w Stowarzyszeniu przeszła taką drogę, jest A. O., która najpierw pracowała w biurze, a potem zajęła się prowadzeniem jazd konnych i koordynacją. W jej przypadku Stowarzyszenie w początkowym okresie zaoferowało umowę zlecenia, która potem, po pewnym okresie współpracy, została zmieniona na umowę o pracę. Oprócz A. O. w Stowarzyszeniu pracowały również inne osoby. Jako instruktorzy zatrudnionych było przeważnie kilka osób, wcześniej 5, a obecnie 3 osoby. Wśród nich była A. T., która pracowała na podstawie umowy zlecenia, gdyż nigdy nie wnioskowała o zawarcie z nią umowy o pracę, ale ostatecznie z uwagi na problemy zdrowotne zaprzestała pracy. Poza tym, jako instruktorzy czy pomocnicy instruktora, pracowały na podstawie umów zlecenia inne osoby. Przeważne nie miały doświadczenia i dopiero uczyły się. Ich praca polegała wyłącznie na prowadzeniu jazd, bądź – w przypadku pomocników – na prowadzeniu jazd pod nadzorem instruktora. Stowarzyszenie najlepszych instruktorów chciało zatrzymać i zaoferować im w przyszłości umowy o pracę, ale etatów w Stowarzyszeniu nie jest za dużo

(zeznania Z. B. (1) – k. 317-318 a.s.; zeznania R. K. – k. 318 verte-319 a.s.; zeznania świadka A. O. – 315 verte – 317 a.s.; zeznania świadka J. Ż. – k. 297 verte – 198 a.s.; zeznania płatnika/osoby upoważnionej do reprezentowania płatnika z 25 marca 2025r. – nienumerowane karty akt ZUS).

Z. B. (1) w związku z tym, że była w ciąży i chciała zapewnić sobie i dziecku byt – środki finansowe i ubezpieczenie – postanowiła zrezygnować z pracy w Stowarzyszeniu i poszukać zatrudnienia na umowę o pracę. Miała nawet, ale niepewną, ofertę takiego zatrudnienia. Z decyzją o wypowiedzeniu zlecenia w Stowarzyszeniu zwlekała, gdyż lubiła tą pracę i w rzeczywistości nie chciała z niej zrezygnować. Ostatecznie jednak w dniu 21 października 2024r. wypowiedziała umowę zlecenia z zachowaniem ustalonego przez strony umowy okresu wypowiedzenia, który miał upłynąć 4 listopada 2024r. R. K. – dyrektor i członek zarządu Stowarzyszenia (...)Klub (...), w związku z zapotrzebowaniem na pracę, jaką wykonywała ubezpieczona oraz z uwagi na zadowolenie z pracy ubezpieczonej, zaproponował jej zawarcie umowy o pracę. Wiedział wówczas, że Z. B. (1) jest w ciąży, ale nie było to przeszkodą ani czynnikiem decydującym o nawiązaniu stosunku pracy. Wobec tego w dniu 5 listopada 2024r. Z. B. (1) podpisała ze Stowarzyszeniem (...)Klub (...) z siedzibą w N. umowę o pracę na czas nieokreślony na stanowisku instruktora jazdy konnej w wymiarze całego etatu, z wynagrodzeniem w kwocie 6.110 zł. W tym samym dniu zostało jej wystawione skierowanie na badania wstępne, które odbyła 6 listopada 2024r. i uzyskała orzeczenie lekarskie nr (...), w którym została uznana za zdolną do podjęcia pracy na stanowisku instruktora jazdy konnej. Natomiast w dniach 7 – 8 listopada 2024r. został przeprowadzony instruktaż ogólny i stanowiskowy w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy (

umowa o pracę z 5 listopada 2024r. – k. 12-13 a.s.; orzeczenie lekarskie z 6 listopada 2024r. – k. 15 a.s.; zeznania Z. B. (1) – k. 317-318 a.s.; zeznania R. K. – k. 318 verte-319 a.s.; zeznania płatnika/osoby upoważnionej do reprezentowania płatnika z 25 marca 2025r. – nienumerowane karty akt ZUS).

Zgodnie z zakresem obowiązków, jaki został sporządzony na piśmie, do zadań Z. B. (1) na stanowisku, które jej powierzono w umowie o pracę, należało prowadzenie treningów jeździeckich oraz jazd rekreacyjnych na terenie Stowarzyszenia, przygotowanie rozliczeń odbytych jazd konnych, ścisła współpraca z biurem Stowarzyszenia w zakresie ewidencji finansowo-osobowej, prowadzenie żywienia koni oraz zadania związane ze zmianą tego żywienia, wezwanie lekarza do chorego konia, podawanie leków i opieka nad chorymi końmi, rekonwalescencja, stałe porozumienie ze stajennym, realizacja programu działalności sportowej Stowarzyszenia zgodnie z uchwałami Zarządu, a w szczególności sportu dzieci i młodzieży

(zakres obowiązków – k. 153 a.s.).

Ubezpieczona po zawarciu umowy o pracę wykonywała wszystkie wskazane czynności. Dodatkowo w zastępstwie za A. O. i A. T., które umawiały klientów na jazdy indywidualne i grupowe, zajmowała się grafikiem indywidualnych jazd konnych klientów oraz opieką nad wykonywaniem pracy przez J. Ż. – osobę niepełnoletnią. W trakcie pracy odpowiedzialna była również za kontakt z klientami już umówionymi na jazdę konną. Współpracowała także z innymi pracownikami Stowarzyszenia w obszarze organizacji zajęć i opieki nad końmi m.in. ze stajennymi. Godziny jej pracy nie zostały sztywno określone, zawsze w tych samych godzinach, gdyż praca w stajni jest specyficzna, często wymaga pracy w czasie wolnym, w godzinach nocnych itp., ponieważ konie wymagają opieki całodobowej. W związku z tym bywało, że ubezpieczona pracowała różną ilość godzin w ciągu danego dnia. Gdy zdarzyło się, że w jednym dniu pracowała więcej niż osiem godzin, w innym jej praca była krótsza. Wynagrodzenie, jakie otrzymywała było stałe, nie zależało od liczby przeprowadzonych lekcji, szczególnie że zadania, jakie realizowała, obejmowały nie tylko ten aspekt.

Z. B. (1) w związku z zawartą ze Stowarzyszeniem umową o pracę, została zobowiązana do podpisywania listy obecności, począwszy od 5 listopada 2024r. Jej przełożonym był R. K., który codziennie bywa na terenie stajni i nadzoruje, co się w niej dzieje. To on kontrolował pracę ubezpieczonej i zlecał jej zadania, robiła to także A. O.. Do kontaktu między ubezpieczoną, A. O. i innymi zatrudnionymi, jak też klientami Stowarzyszenia, wykorzystywano komunikatory (

listy obecności w okresie listopad 2024r.-marzec 2025r. – k. 17-21 a.s.; wydruki wiadomości z komunikatora – k. 27-70 a.s.; zeznania Z. B. (1) – k. 317-318 a.s.; zeznania R. K. – k. 318 verte-319 a.s.; zeznania świadka A. O. – 315 verte – 317 a.s.; zeznania świadka J. Ż. – k. 297 verte – 198 a.s.; zeznania świadka R. A. – k. 315 verte a.s.).

Zgłoszenie Z. B. (1) do ubezpieczeń społecznych w związku z zawartą umową o pracą zostało dokonane w dniu 13 grudnia 2024r.

(bezsporne). Od 23 grudnia 2024r. do 11 marca 2025r. Z. B. (1), z uwagi na pogorszenie samopoczucia, była niezdolna do pracy. Następnie złożyła wniosek o udzielenie urlopu macierzyńskiego i rodzicielskiego od 12 marca 2025r. do 10 marca 2026r. Dziecko urodziła w dniu 18 marca 2025r. (

listy obecności w okresie grudzień 2024r.-marzec 2025r. – k. 18-21 a.s.; wniosek o udzielenie urlopu macierzyńskiego i rodzicielskiego z 21 marca 2025r. – k. 78 i 164 a.s.; odpis skrócony aktu urodzenia dziecka – k. 165 .a.s.).

W okresie nieobecności ubezpieczonej w pracy jej zadania wykonywały inne osoby, które Stowarzyszenie zatrudniało. Na umowę o pracę na miejsce Z. B. (1) nikt nie został zatrudniony

(zeznania R. K. – k. 318 verte-319 a.s.; zeznania świadka A. O. – 315 verte – 317 a.s.).

W marcu 2026r. Z. B. (1) zakończyła urlop macierzyński i korzystała z zaległego urlopu wypoczynkowego. Pozostał jej do wykorzystania bieżący urlop wypoczynkowy. Jeśli zapewni opiekę dziecku, to po urlopie planuje powrócić do pracy w Stowarzyszeniu (

zeznania Z. B. (1) – k. 317-318 a.s.; zeznania R. K. – k. 318 verte-319 a.s.).

Zakład Ubezpieczeń Społecznych(...) Oddział w N. w związku z wystąpieniem przez ubezpieczoną o wypłatę zasiłku chorobowego i macierzyńskiego krótko po zgłoszeniu jej do ubezpieczeń, zainicjował postępowanie wyjaśniające. W związku z ustaleniami, jakich dokonał, w dniu 25 kwietnia 2025r. wydał decyzję nr (...), w której stwierdził, że Z. B. (1) nie podlega obowiązkowo ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu od 5 listopada 2024r. jako pracownik Stowarzyszenia (...)Klub (...) (

decyzja z 25 kwietnia 2025r. – nienumerowane karty akt ZUS).

Powyższy stan faktyczny został ustalony na podstawie dokumentów zgromadzonych w toku postępowania, których treść nie była kwestionowana przez strony, ja też zeznań świadków: J. Ż., R. A. i A. O. oraz w oparciu o zeznania stron – ubezpieczonej Z. B. (1) i dyrektora – członka zarządu Stowarzyszenia (...)Klub (...)” R. K..

Dokumenty złożone w toku postępowania zostały ocenione jako wiarygodne, ponieważ ich treść koresponduje z zeznaniami świadków i stron. Nadto są one spójne, a korespondencja ubezpieczonej prowadzona poprzez komunikator wskazuje, w jakim okresie i jakie obowiązki wykonywała Z. B. (1). Do wskazanych dokumentów, z których część została złożona w postępowaniu wyjaśniającym prowadzonym przez ZUS, reszta zaś na etapie postępowania sądowego, ZUS w ogóle się nie ustosunkował. Zarazem – nie zajmując żadnego stanowiska w przedmiocie tych dokumentów – można przyjąć, że ich nie kwestionował. Nie wskazywał, by wątpliwa była autentyczność dokumentów, ale także – choć wydał zaskarżoną decyzję i stanowisko w niej wyrażone podtrzymywał – to nie podnosił, by treści, na jakie dokumenty wskazują, nie odpowiadały stanowi rzeczywistemu. Mając na uwadze te wszystkie okoliczności, Sąd ocenił, że nie ma podstaw do kwestionowania zgromadzonych dokumentów w żadnym aspekcie, dlatego wszystkie zostały potraktowane jako wiarygodne źródło informacji o faktach w sprawie istotnych.

Zeznania świadka R. A. – uczestniczki lekcji prowadzonych przez Z. B. (1) u płatnika składek – Sąd ocenił jako wiarygodne. R. A. w zakresie, w jakim było to możliwe i w jakim pamiętała, opisała okres i zasady współpracy z ubezpieczoną - osobą prowadzącą jej lekcje jazdy konnej w Stowarzyszeniu (...)Klub (...). Z uwagi na brak podstaw do kwestionowania zeznań tego świadka, Sąd dał im wiarę. Podobnie ocenione zostało to, co zeznała J. Ż. – osoba pracująca w Stowarzyszeniu pod nadzorem Z. B. (1), która swoją pracę dopiero zaczynała i wykonywała w ograniczonym stopniu oraz pod opieką innego instruktora. Niemniej jednak w zakresie, w jakim miała styczność z ubezpieczoną i znała szczegóły pracy ubezpieczonej, to opisała je. W innej części, jeśli nie posiadała wiedzy, to na ten fakt wskazywała. Sąd zatem ocenił zeznania tego świadka jako wiarygodne.

Spójne z zeznaniami ww. świadków oraz z dokumentami były również zeznania A. O. – osoby doświadczonej i najpierw koordynującej, a potem nadzorującej pracę Z. B. (1). Poza tym A. O., jako osoba długo pracująca w Stowarzyszeniu - wcześniej w biurze Stowarzyszenia, opisała zasady polityki kadrowej, jaką Stowarzyszenie prowadzi, co potwierdził R. K.. Dyrektor i członek zarządu Stowarzyszenia oraz sama ubezpieczona potwierdzili, a nawet rozbudowali, także i inne aspekty, na jakie wskazywała A. O.. Między innymi opisali szeroko zakres zadań ubezpieczonej, organizację jej pracy po podpisaniu umowy o pracę i rozszerzenie zakresu obowiązków, jakie ubezpieczona realizowała, kiedy nawiązała stosunek pracy.

Z uwagi na fakt, iż wskazane zeznania okazały się spójne i logiczne, jak też korespondujące z dokumentami, to Sąd nie stwierdził okoliczności, które mogłyby podważyć ich wiarygodność, dlatego na ich podstawie dokonał ustaleń faktycznych w sprawie.

Sąd na podstawie art. 235

2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. pominął zgłoszony przez organ rentowy dowód z opinii biegłego ginekologa, zgłoszony w odpowiedzi na odwołanie na okoliczności dotyczące wykazania faktu, że ubezpieczona w czasie podpisywania umowy o pracę była w ciąży oraz na fakt, czy ciąża była przeciwwskazaniem do wykonywania obowiązków na stanowisku instruktora jazdy konnej oraz przyczyny zwolnienia lekarskiego i ustalenia, czy w momencie zatrudnienia na umowę o pracę miała przeciwwskazania do wykonywania obowiązków na ww. stanowisku.

Wskazana decyzja Sądu podyktowana była tym, że okoliczność, że Z. B. (1) była w ciąży w dacie zawierania umowy o pracę nie jest sporny – został potwierdzony tak przez ubezpieczoną, jak przez przedstawiciela płatnika składek. Z kolei przyczynę zwolnienia lekarskiego ubezpieczonej ZUS może ustalić, gdyż w zaświadczeniu, jakie wystawia lekarz, wskazany jest kod choroby. Poza tym jednak Sąd nie dopatrzył się związku między przyczyną wystawienia ubezpieczonej zwolnienia a kwestią ważności oświadczeń stron stosunku pracy. Organ rentowy na taki związek nie wskazał, jeśli zaś u podstaw wniosku dowodowego na wskazaną okoliczność leżeć miały ewentualne nieprawidłowości związane z wystawieniem zaświadczenia o niezdolności do pracy, to organowi rentowemu przysługują określone przepisami uprawnienia kontrolne, z których mógł skorzystać. Odnosząc się natomiast do kwestii zdolności ubezpieczonej do wykonywania obowiązków na stanowisku instruktora jazdy konnej, czemu miał służyć dowód z opinii biegłego ginekologa, wskazać należy na przedstawione przez strony orzeczenie lekarskie z 6 listopada 2024r. Zostało ono wystawione przez lekarza uprawnionego do przeprowadzenia badań wstępnych i nie było podstaw, by jego prawidłowość kwestionować. Jeśli zaś istniały okoliczności podważające treść tego zaświadczenia, to organ rentowy winien na to się powołać i swoje wątpliwości uzasadnić. Tego jednak nie uczynił, wobec czego Sąd nie widział podstaw, by przedłużać postępowanie i przeprowadzać dowód, które był w sprawie zbędny z powodów, o których była mowa.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 2 Kodeksu pracy (

Dz. U. z 2025r. poz. 277 ze zm.), pracownikiem jest osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę. Z kolei art. 6 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 13 października 1998r. o systemie ubezpieczeń społecznych (

Dz. U. z 2026r., poz. 199 ze zm. – dalej jako ustawa systemowa) wskazuje, że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają, z zastrzeżeniem art. 8 i 9, osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są pracownikami, z wyłączeniem prokuratorów. Zgodnie z art. 11 ust. 1 i art. 12 ust. 1 ww. ustawy, pracownicy podlegają również ubezpieczeniu chorobowemu i wypadkowemu. Objęcie ubezpieczeniem z tytułu zatrudnienia, zgodnie z art. 13 pkt 1 ustawy systemowej, następuje od dnia nawiązania stosunku pracy do jego ustania.

Sam stosunek pracy i definicję pracownika określa kodeks pracy. Użyty w zacytowanym art. 2 k.p. zwrot „zatrudniona” oznacza istnienie między pracownikiem a pracodawcą szczególnej więzi prawnej o charakterze zobowiązaniowym, tj. stosunku pracy. Istotą tego stosunku jest – w świetle art. 22 § 1 k.p. – uzewnętrznienie woli umawiających się stron, z których jedna deklaruje chęć wykonywania pracy określonego rodzaju w warunkach podporządkowania pracodawcy, natomiast druga – stworzenia stanowiska pracy i zapewnienia świadczenia pracy za wynagrodzeniem. Celem i zamiarem stron umowy o pracę winna być każdorazowo faktyczna realizacja treści stosunku pracy, przy czym oba te elementy wyznaczają: ze strony pracodawcy – realna potrzeba ekonomiczna i umiejętności pracownika, zaś ze strony pracownika – ekwiwalentność wynagrodzenia uzyskanego za pracę.

Dla stwierdzenia, czy zaistniały podstawy do objęcia pracownika ubezpieczeniem społecznym, w świetle powołanych przepisów, wymagane jest ustalenie, czy zatrudnienie miało charakter rzeczywisty i polegało na wykonywaniu pracy określonego rodzaju, na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem, czyli w warunkach określonych w art. 22 § 1 k.p.

W rozpoznawanej sprawie organ rentowy, wydając zaskarżoną decyzję, powołał się na treść art. 58 § 2 k.c. i podkreślał, że zawarta między stronami umowa o pracę jest nieważna, jako czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. W treści uzasadnienia decyzji pojawiają się jednak argumenty i cytowane orzecznictwo, które mogą wskazywać, że stanowisko Zakładu opiera się również na innych przepisach, w tym art. 83 k.c.

Wedle przepisów Kodeksu cywilnego o nieważności oświadczeń woli można mówić w trzech przypadkach. Z art. 83 § 1 k.c. wynika, że nieważne jest oświadczenie woli złożone drugiej stronie za jej zgodą dla pozoru. Pozorność umowy wyraża się w braku zamiaru wywołania skutków prawnych przy jednoczesnym zamiarze stworzenia okoliczności mających na celu zmylenie osób trzecich. Przy czym należy odróżnić nieważność spowodowaną pozornością czynności prawnej od nieważności czynności prawnej mającej na celu obejście ustawy (art. 58 § 1 k.c.). Czynność prawna mająca na celu obejście ustawy polega na takim ukształtowaniu jej treści, które z formalnego punktu widzenia nie sprzeciwia się ustawie, ale w rzeczywistości zmierza do zrealizowania celu, którego osiągnięcie jest przez ustawę zakazane. Pojęcia obejścia prawa i pozorności są sobie znaczeniowo bliskie i niejednokrotnie pokrywają się. Ustalenie, czy umowa zmierza do obejścia prawa, czy jest pozorna wymaga poczynienia konkretnych ustaleń faktycznych dotyczących okoliczności jej zawarcia, celu jaki strony zamierzały osiągnąć, charakteru wykonywanej pracy i zachowania koniecznego elementu stosunku pracy, jakim jest wykonywanie pracy podporządkowanej

(uchwała Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 1995r., I PZP 7/95, OSNAPiUS 18/95, poz. 227, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 września 1997r., I PKN 276/97, OSNAPiUS13/98, poz. 397). Czynność prawna może być również sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, przez które rozumie się na ogół obowiązujące w stosunkach między ludźmi reguły postępowania, które za podstawę mają uzasadnienie ocenne, a nie prawne. Odwołują się one do powszechnie uznawanych w całym społeczeństwie lub w danej grupie społecznej wartości i ocen właściwego, przyzwoitego, rzetelnego, lojalnego czy uczciwego zachowania. Zasady te obejmują nie tylko reguły moralne, lecz także obyczajowe

(por. np. Z. Radwański (w:) System prawa prywatnego, t. 2, 2002, s. 240 i n.; M. Safjan (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. I, 2008, s. 327).

W ocenie Sądu, w przedmiotowej sprawie nie ma podstaw do tego, by podzielić stanowisko o nieważności oświadczeń stron stosunku pracy, który był podstawą zgłoszenia Z. B. (1) do ubezpieczeń społecznych. Wprawdzie – co nie było sporne - ubezpieczona w momencie zawarcia umowy o pracę ze Stowarzyszeniem była już w ciąży, jednak jak podkreślił Sąd Apelacyjny w Warszawie, samo zawarcie umowy o pracę w okresie ciąży, nawet gdyby głównym motywem było uzyskanie zasiłku chorobowego czy macierzyńskiego, nie jest naganne ani tym bardziej sprzeczne z prawem, gdyż w prawie ubezpieczeń społecznych nie występuje wzajemność (ekwiwalentność) świadczeń w znaczeniu przyjętym w prawie cywilnym (

wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 14 listopada 2022r., sygn. akt III AUa 1617/21, LEX nr 3460902).

Z. B. (1) zeznając przyznała, że fakt ciąży był motywem złożenia wypowiedzenia umowy zlecenia, gdyż chciała poszukiwać zatrudnienia na podstawie umowy o pracę. Ubezpieczona zatem kierowała się takim interesem, jaki ZUS w przedmiotowej sprawie uwypuklił, stwierdzając że umowa o pracę jest nieważna. Jednak nawet, gdyby stwierdzić, że podpisanie przez ubezpieczoną spornej umowy o pracę miało związek z przyszłym macierzyństwem i miało zapewnić jej świadczenia z tym związane, to wymaga podkreślenia, że samo zawarcie umowy o pracę z kobietą w okresie ciąży, choćby nawet głównym motywem tego zatrudnienia było uzyskanie świadczeń związanych z macierzyństwem, nie jest ani naganne, ani tym bardziej sprzeczne z prawem, na co wielokrotnie wskazywano w orzecznictwie Sądu Najwyższego

(zob. przykładowo wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 lutego 2006r., III UK 156/05). Nie ma zatem żadnych przeszkód ku temu, aby kobieta będąca w ciąży mogła podjąć pracę na podstawie umowy o pracę, nawet jeśli jedynym celem podjęcia zatrudnienia jest zagwarantowanie świadczeń z systemu ubezpieczeń społecznych na okres macierzyństwa. Oczywiście warunkiem jest, by stosunek pracy spełniał kryteria określone w art. 22 § 1 k.p. i był realizowany, a w rozpatrywanej sprawie tak właśnie było. Z. B. (1), co zdaniem Sądu nie budzi żadnych wątpliwości, po zawarciu umowy o pracę, podobnie jak i wcześniej z tym, że na podstawie umowy zlecenia, wykonywała pracę w Stowarzyszeniu. Potwierdzają to dokumenty, wydruki z komunikatora, a także zeznania klientki Stowarzyszenia (R. A.) i osób w Stowarzyszeniu pracujących (J. Ż., A. O. i R. K.). Na podstawie tych dowodów Sąd ustalił, że ubezpieczona pracowała i jakie czynności wykonywała. Wbrew stanowisku ZUS, po zawarciu umowy o pracę czynności te nie były tożsame z czynnościami realizowanymi na podstawie umowy zlecenia. Kiedy ubezpieczona była zleceniobiorcą, to prowadziła lekcje jazdy konnej i za to była wynagradzana. Kiedy zaś podpisała umowę o pracę, to jej obowiązki zostały rozszerzone. Wykonywała bowiem czynności nie tylko związane z prowadzeniem zajęć jeździeckich, ale również zajmowała się bieżącą obsługą stajni oraz opieką nad końmi. Szczegółowo jej zadania zostało określone w formie pisemnej. Ubezpieczona wszystkie je realizowała, co potwierdzili świadkowie i R. K.. W tej sytuacji, choć w części zadania na podstawie umowy o pracę i na podstawie umowy zlecenia pokrywały się, to jednak nie były tożsame. Poza tym ZUS, wskazując na argument zbliżonego zakresu zadań na podstawie obu umów, nie uwzględnił, że o tym, czy mamy do czynienia z umową o pracę, czy z umową zlecenia decyduje nie rodzaj czynności – te same bowiem można wykonywać na podstawie różnych umów – ale to, jak zorganizowana jest praca i czy odbywa się w reżimie, jaki wskazuje art. 22 k.p. Ważne jest więc, czy podmiot zatrudniający nadzoruje pracę, jak też czy wyznacza czas i miejsce pracy i rozlicza zatrudnionego z tego oraz jak ścisły w tych aspektach jest jego nadzór.

W analizowanej sprawie ubezpieczona, kiedy realizowała umowy zlecenia, to była zobowiązana do prowadzenia lekcji jazd zgodnie z grafikiem, co koordynowała A. O.. Po zawarciu umowy o pracę, wobec tego że zakres zadań ubezpieczonej był szerszy, nadzór nad jej pracą polegający na kontroli, wydawaniu poleceń i rozliczaniu z wykonanych zadań, sprawował R. K.. Również A. O. w tym zakresie realizowała część zadań nadzorczych. Ubezpieczona była zobowiązana, by podpisywać listę obecności, nazywaną grafikiem pracy. Poza tym nie miała dowolności, jak chodzi o czas pracy. Musiała wypracować taką liczbę godzin, jaka jest przypisana do pełnego etatu i to robiła. Nie miała wprawdzie wyznaczonych godzin rozpoczęcia i zakończenia pracy, ale to wynika nie z braku cech stosunku pracy w jej relacji ze Stowarzyszeniem, ale ze specyfiki tego podmiotu, który zajmuje się końmi i organizuje zajęcia jazdy konnej. W związku z tym, że zadania ubezpieczonej po zawarciu umowy o pracę, nie polegały tylko na prowadzeniu takich zajęć, kiedy czas pracy można byłoby ściśle określić, ale też wiązały się z opieką nad końmi – nad ich żywieniem, padokowaniem czy kwestiami medycznymi – to ubezpieczona musiała być stałe zaangażowana i dyspozycyjna. Musiała też dostosowywać godziny pracy do potrzeb zwierząt, o czym pracodawca wiedział i aprobował, że w sytuacji dłuższej pracy w jednym dniu, innego mogła być w pracy krócej.

Powyższe wskazuje na realizację zadań po 5 listopada 2024r. w reżimie stosunku pracy, choć trzeba przyznać, iż warunki takiej pracy, jaką wykonywała ubezpieczona, są raczej niestandardowe i mogą powodować trudności choćby z rozliczeniem czasu pracy. Mimo tego pamiętać należy, że i u takich pracodawców też mogą być zawierane umowy o pracę i przecież są, bo choćby A. O. pracuje w ramach stosunku pracy. Jej organizacja pracy jest zbliżona do organizacji pracy ubezpieczonej, a organ rentowy nie wydał decyzji wyłączającej A. O. z ubezpieczeń społecznych, biorąc pod uwagę brak elementów właściwych umowie o pracę. W przypadku ubezpieczonej – po 5 listopada 2024r. – kiedy została zawarta umowa o pracę, zakres jej obowiązków był szerszy, czas pracy innej ukształtowany, a nadzór pracodawcy realizowany we wszystkich wymaganych aspektach – dlatego nie ma podstaw, by przyjmować, że umowa zlecenia nie przekształciła się w stosunek pracy i że ubezpieczona nie była pracownikiem.

Dodatkowo – w analizowanym aspekcie – warto zwrócić uwagę także i na to, jak A. O. i R. K. opisywali politykę kadrową Stowarzyszenia. Akcentowali, że nie wszystkim i nie od razu są oferowane umowy o pracę. Ubezpieczona na taki rodzaj prowadzonej polityki kadrowej nie miała żadnego wpływu, dlatego gdyby stanowisko ZUS o braku zmiany sposobu wykonywania pracy po zawarciu umowy o pracę było słuszne, to można byłoby przyjąć, że umowa zlecenia w istocie była umową o pracę. Płatnik taką umowę zlecenia traktował jako okres próby, ale przecież kodeks pracy zna taki rodzaj umowy, który służy sprawdzeniu pracownika. Jest to umowa na okres próbny. W przedmiotowej sprawie umów o pracę jednak nie stosowano zbyt często, bo - jak zeznał R. K. -Stowarzyszenie nie dysponowało zbyt dużą liczbą etatów.

Organ rentowy, kwestionując ważność umowy o pracę Z. B. (1), akcentował zgłoszenie jej jako pracownika do ZUS z opóźnieniem. Takie opóźnienie w zgłoszeniu jest oczywiście faktem, ale niczego nie przesądza, szczególnie że ubezpieczona 5 listopada 2024r. otrzymała skierowanie na badania wstępne , a w dniu następnym je odbyła. Z tego wynika, że nawet jeśli pracodawca zgłosił ją do ZUS z opóźnieniem, bo 13 grudnia 2024r., to wolę zawarcia z nią umowy o pracę uzewnętrznił znacznie wcześniej poprzez wskazane zdarzenia, a także podpisanie umowy o pracę w dniu 5 listopada 2024r., przeszkolenie w dziedzinie bhp, właściwe pracownikom, przeprowadzone w dniach 7-8 listopada 2024r., czy wreszcie poprzez przystąpienie ubezpieczonej i realizację od 5 listopada 2024r. zadań określonych w załączniku do umowy o pracę, w reżimie właściwym stosunkowi pracy.

Argumentem potwierdzającym słuszność stanowiska Zakładu nie jest też niezdolność do pracy, która nastąpiła po 45 dniach od zawarcia umowy o pracę. Pamiętać należy, że przepisy prawa nie wskazują przez jaki okres powinny być opłacane składki na ubezpieczenie społeczne, by późniejsza wypłata świadczeń związanych z chorobą nie naruszała zasad solidaryzmu, równego traktowania ubezpieczonych, ochrony interesów i nie pokrzywdzenia innych ubezpieczonych oraz nieuszczuplania środków zgromadzonych w ramach ubezpieczenia. W takiej sytuacji nie ma podstaw, by z uwagi na stan, w jakim ubezpieczona się znajdowała, czy też z uwagi na krótki czas pracy między zawarciem umowy a powstaniem niezdolności, czynić zarzuty nawiązania nieważnego stosunku pracy, tym bardziej, że praca była przez ubezpieczoną realizowana.

W aspekcie realizacji pracy ważne jest, że wcześniej ubezpieczona pozostawała ze Stowarzyszeniem (...)Klub (...) w długotrwałej relacji zawodowej, która opierała się na umowie zlecenia. Pracodawca znał jej kwalifikacje i doświadczenie, miał zaufanie do sposobu wykonywania przez nią pracy, a decyzja o zatrudnieniu na podstawie umowy o pracę znajdowała racjonalne uzasadnienie w sytuacji kadrowej Stowarzyszenia. Nie była to więc sytuacja nagłego, incydentalnego zatrudnienia osoby wcześniej niepowiązanej z ww. zakładem pracy. Ubezpieczona, jak już wskazano, od dłuższego czasu wykonywała czynności na rzecz Stowarzyszenia, a zawarcie umowy o pracę stanowiło jedynie kontynuację współpracy i wiązało się również ze zwiększeniem zakresu jej obowiązków. Ponadto, Sąd uwzględnił, że przed dniem zawarcia umowy o pracę nastąpiło rozwiązanie umowy zlecenia, a motywy tego ubezpieczona wyjaśniła podczas przesłuchania. Odnoszą się one do tego, z czego ZUS czyni argumenty potwierdzające jego stanowisko, a więc do chęci uzyskania ochrony ubezpieczeniowej, w tym jednak aspekcie raz jeszcze wskazać należy, że taki cel przyświecający ubezpieczonemu nie jest naganny – nie świadczy o obejściu prawa czy o naruszeniu zasad współżycia społecznego. W przypadku ubezpieczonej jej motywacja była tym bardziej uzasadniona, że pracowała dla Stowarzyszenia długo, a płatnik wcześniej nie oferował jej umowy o pracę, co wynika z jego polityki kadrowej wcześniej omówionej. Ubezpieczona nie może jednak być jej ofiarą, szczególnie że taka polityka nie w pełni odpowiada obowiązującym przepisom. Ma prawo oczekiwać zmiany formy swojego zatrudnienia, szczególnie że realizowała stosunek pracy – bez znaczenia czy będąc w ciąży, czy też nie.

Wobec powyższego, w ocenie Sądu, brak było podstaw do przyjęcia, że jedynym celem zawarcia umowy o pracę pomiędzy ubezpieczoną a Stowarzyszeniem „Klub (...)” było uzyskanie przez ubezpieczoną świadczeń z ubezpieczenia społecznego związanych z ciążą i macierzyństwem. Nawet jeśli strony wiedziały, że ubezpieczona jako pracownik będzie korzystała z ochrony wynikającej z przepisów prawa pracy, okoliczność ta nie sprawia, że zawarty pomiędzy nimi stosunek pracy jest nieważny. Korzystanie z ustawowej ochrony nie może być utożsamiane z obejściem prawa, jeśli stosunek pracy faktycznie był wykonywany. Podobnie wypowiedział się Sąd Apelacyjny w Białymstoku, który wskazał, że zawarcie umowy o pracę wyłącznie w celu uzyskania świadczeń z ubezpieczenia społecznego, nie powoduje samo w sobie nieważności takiej czynności prawnej, jako mającej na celu obejście ustawy, czy też jej pozorności, o ile na jej podstawie praca w reżimie określonym w art. 22 § 1 k.p. faktycznie jest wykonywana. Innymi słowy, motywacja skłaniająca do zawarcia umowy o pracę nie ma znaczenia dla jej ważności przy założeniu rzeczywistego jej świadczenia zgodnie z warunkami określonymi w art. 22 § 1 k.p. (

wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 10 kwietnia 2018r., sygn. akt III AUa 141/18, LEX nr 2491858).

Organ rentowy nie przedstawił przekonujących dowodów świadczących o fikcyjności zatrudnienia Z. B. (1). Nie wykazał również, aby ubezpieczona nie świadczyła pracy na rzecz Stowarzyszenia, z którym zawarła umowę o pracę oraz aby wynagrodzenie które otrzymywała było jedynie formalnością, podczas gdy pracodawca nie korzystałby faktycznie z efektów jej pracy. Sąd zważył, że w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego można potwierdzić rzeczywiste wykonywanie obowiązków pracowniczych aż do momentu, w którym Z. B. (1) otrzymała zwolnienie lekarskie z uwagi na pogarszający się stan zdrowia. Wobec tego pomiędzy stronami doszło do skutecznego nawiązania stosunku pracy, który był faktycznie realizowany. W konsekwencji należało stwierdzić, iż ubezpieczona od dnia zawarcia umowy o pracę podlegała obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym jako pracownik.

Mając powyższe na uwadze, Sąd zmienił zaskarżoną decyzję w ten sposób, że stwierdził, że Z. B. (1) jako pracownik płatnika składek Stowarzyszenie (...)Klub (...)” z siedzibą w N. podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, wypadkowemu i chorobowemu od 5 listopada 2024 r.

Sąd zasądził od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych(...)Oddział w N. na rzecz Z. B. (1) kwotę 360 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi za czas od daty uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty. Stosownie do treści art. 98 k.p.c. strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). Wysokość kosztów ustalono na podstawie § 9 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (

Dz. U. z 2026r., poz. 118). Określoną w tym przepisie stawkę stosuje się w sprawach dotyczących podlegania ubezpieczeniom społecznym.

sędzia Agnieszka Stachurska

Hasła tematyczne: Podleganie ubezpieczeniom społecznym

24 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 28 kwietnia 2026 r.
  2. Portal: 22 maja 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.