Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
VIII Ua 37/26
Sąd
Sąd Okręgowy w Łodzi
Wydział
VIII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
9 września 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Apelacja oddalona
Opublikowano w portalu
9 października 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Praca i ZUS
Banki i finanse
Nieruchomości i budowy
Sąd Okręgowy w Łodzi
© autorzy OpenStreetMap

Praca i ZUS

ZUS przegrał spór o zasiłek chorobowy żony rolnika, sąd oddalił apelację organu

Mąż wnioskodawczyni prowadzi gospodarstwo o powierzchni 4 ha przeliczeniowe, ale ona sama nigdy nie pomagała mu w pracach i nie była zgłoszona do ubezpieczenia społecznego rolników.

Rozstrzygnięcie
Apelacja oddalona
Sąd
Sąd Okręgowy w Łodzi, VIII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
Sygnatura
VIII Ua 37/26

Dla firm: Samo prowadzenie gospodarstwa rolnego przez męża powyżej 1 ha nie oznacza automatycznie, że żona podlega ubezpieczeniu rolników. Liczy się, czy mieszka z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym i czy faktycznie pracuje w gospodarstwie.

Wnioskodawczyni nigdy nie wykonywała żadnych prac w gospodarstwie rolnym męża, nie wykonywała także prac pomocniczych.

Z uzasadnienia, Sąd Okręgowy w Łodzi

Treść orzeczenia około 29 minut czytania

Sygn. akt VIII Ua upr 37/26

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 9 września 2026 roku

Sąd Okręgowy w Łodzi VIII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie:

Przewodniczący: Sędzia SO Agnieszka Olejniczak - Kosiara

Protokolant: sekretarz sądowy Aleksandra Pomorska

po rozpoznaniu w dniu 2 września 2026 roku w Łodzi na rozprawie

sprawy z wniosku

W. V.

przeciwko

Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w T.

o zasiłek chorobowy

na skutek apelacji organu rentowego

od wyroku Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi, X Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

z dnia 9 kwietnia 2026 roku w sprawie sygn. akt X U upr 890/25

oddala apelację.

SSO Agnieszka Olejniczak- Kosiara

Uzasadnienie

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 9 kwietnia 2026 r. w sprawie o sygnaturze akt: X U upr 890/25 Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi, X Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych po rozpoznaniu w dniu 26 marca 2026 roku w A. na rozprawie sprawy T. K. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń (...) Oddziałowi

w G. o zasiłek chorobowy w związku z odwołaniem od decyzji z dnia 7 października 2025 roku numer sprawy (...), od decyzji z dnia 31 października 2025 roku numer sprawy (...), od decyzji z dnia 21 listopada 2025 roku numer sprawy (...) zmienił zaskarżone decyzje w ten sposób, że przyznał T. K. prawo do zasiłku chorobowego za okres od 8 września 2025 roku do 30 listopada 2025 roku.

Powyższe orzeczenie zapadło w oparciu o następujące ustalenia faktyczne i prawne:

Wnioskodawczyni T. K. ubezpieczeniom społecznym z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o pracę w wymiarze pełnego etatu u płatnika (...) (...) (...) (...) podlegała w okresie od 1 czerwca 2008 roku do 1 września 2025 roku. W okresie zatrudnienia ostatnio wykonywała pracę na stanowisku menedżera Zespołu (...).

Od 8 września 2025 roku do 30 listopada 2025 roku wnioskodawczyni była nieprzerwanie niezdolna do pracy z powodu choroby.

Wnioskodawczyni nie figuruje w ewidencji osób podlegających ubezpieczeniu społecznemu rolników.

Ubiegając się o zasiek chorobowy T. K. złożyła oświadczenie na formularzu Z-10. We wniosku zaznaczyła, iż małżonek jej prowadzi gospodarstwo rolne

o powierzchni 4 ha przeliczeniowe. Zaznaczyła także, że sama nie podlega ubezpieczeniu społecznemu rolników ani nie podlega temu ubezpieczeniu jako domownik rolnika.

W dniu 11 września 2025 roku złożyła wniosek o przyznanie zasiłku za okres od

8 września 2025 roku do 16 września 2025 roku.

W dniu 30 października 2025 roku T. K. złożyła wniosek o przyznanie zasiłku chorobowego za okres od 17 września 2025 roku do 13 listopada 2025 roku.

W dniu 17 listopada 2025 roku T. K. złożyła wniosek o przyznanie zasiłku chorobowego za okres od 14 listopada 2025 roku do 30 listopada 2025 roku.

Wnioskodawczyni w związku małżeńskim pozostaje od 2003 roku. Z mężem pozostaje we wspólności majątkowej małżeńskiej. Ma dwoje dzieci: 14-letnią córkę i dorosłego

22-letniego syna.

Wnioskodawczyni nie jest właścicielem ani współwłaścicielem gospodarstwa rolnego. Wyłącznym właścicielem gospodarstwa rolnego jest mąż wnioskodawczyni, który nieruchomość tą otrzymał w drodze darowizny od swoich rodziców w trakcie trwania małżeństwa.

W 2018 roku jedna z działek została przekazana przez rodziców jako współwłasność wnioskodawczyni i jej męża, z uwagi na fakt, iż wnioskodawczyni wraz z mężem starała się

o przyznanie kredytu hipotecznego w celu wybudowania domu mieszkalnego. Jednym

z warunków banku było to, aby powódka była współwłaścicielem nieruchomości, na której postawiono dom.

Na powyższym terenie znajduje się kilka nieruchomości położonych na jednej działce. Nieruchomość, na której postawiony jest dom mieszkalny powódki i jej męża jest wyodrębniona, ogrodzona i położona pod innym adresem. Pod powyższym adresem nie jest prowadzona działalność rolnicza. Na nieruchomości, na której znajduje się dom mieszkalny, mąż wnioskodawczyni nie wykonuje żadnych prac związanych z prowadzoną działalnością rolniczą.

Nieruchomość, na której mieści się dom mieszkalny mieści się S. przy ul. (...). Nieruchomość, na której mąż wnioskodawczyni prowadzi działalność rolniczą, mieści się S. przy ul. (...). Na nieruchomości gdzie jest prowadzona działalność rolnicza znajdują się garaże, stare budynki. Na nieruchomości tej mieszkają także rodzice męża wnioskodawczyni. Odległość pomiędzy nieruchomościami, na której stoi dom i na której jest prowadzona działalność rolnicza, wynosi około 3 km. Działki nie stykają się.

Mąż wnioskodawczyni w ramach prowadzonej działalności rolniczej zajmuje się wyłącznie produkcją roślinną – uprawia truskawki. W sezonie na truskawki zatrudnia pracownika sezonowego.

Wnioskodawczyni nigdy nie wykonywała żadnych prac w gospodarstwie rolnym męża, nie wykonywała także prac pomocniczych. Nie pomagała mężowi także sezonowo. Nigdy nie była zgłoszona do ubezpieczenia społecznego rolników.

Od 8 grudnia 2025 roku wnioskodawczyni jest zatrudniona na umowę o pracę w (...) (...) (...)

W ocenie Sądu Rejonowego, odwołanie jest zasadne i skutkowało zmianą zaskarżonej decyzji.

Sąd Rejonowy przypomniał, że zgodnie z art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 roku o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby

i macierzyństwa (tj. Dz.U. z 2025 r., poz. 501, dalej: ustawy zasiłkowej) prawo do zasiłku chorobowego przysługuje, co do zasady ubezpieczonym, którzy stali się niezdolni do pracy

z powodu choroby w czasie trwania ubezpieczenia chorobowego. Wyjątek od tej reguły przewidziany jest w art. 7 ustawy zasiłkowej. Stanowi on, że zasiłek chorobowy przysługuje również osobie, która stała się niezdolna do pracy po ustaniu tytułu ubezpieczenia chorobowego, jeżeli niezdolność do pracy trwała bez przerwy, co najmniej 30 dni i powstała:

1) nie później niż w ciągu 14 dni od ustania tytułu ubezpieczenia chorobowego;

2) nie później niż w ciągu 3 miesięcy od ustania tytułu ubezpieczenia chorobowego

- w razie choroby zakaźnej, której okres wylęgania jest dłuższy niż 14 dni, lub innej choroby, której objawy chorobowe ujawniają się po okresie dłuższym niż 14 dni od początku choroby.

Sąd Rejonowy wziął też pod uwagę, iż poza przytoczonymi przesłankami pozytywnymi prawa do zasiłku chorobowego po ustaniu tytułu ubezpieczenia, ustawodawca ustanowił również przesłanki negatywne, których zaistnienie powoduje brak prawa do tego świadczenia. Jedną z nich przewiduje art. 13 ust. 1 pkt 5 ustawy zasiłkowej. Zgodnie z tym przepisem zasiłek chorobowy z tytułu niezdolności do pracy powstałej w czasie trwania ubezpieczenia chorobowego, jak i z tytułu niezdolności do pracy powstałej po ustaniu tytułu ubezpieczenia nie przysługuje za okres po ustaniu tytułu ubezpieczenia chorobowego, jeżeli osoba niezdolna do pracy podlega obowiązkowo ubezpieczeniu społecznemu rolników określonemu

w przepisach o ubezpieczeniu społecznym rolników.

W ocenie Sądu Rejonowego, na gruncie niniejszej sprawy T. K. niewątpliwie spełniła pozytywne przesłanki nabycia prawa do zasiłku chorobowego po ustaniu tytułu ubezpieczenia chorobowego, uregulowane w art. 7 pkt 1 ustawy zasiłkowej. Tytuł ten ustał bowiem z dniem 1 września 2025 roku, a od 8 września 2025 roku wnioskodawczyni była niezdolna do pracy z powodu choroby do dnia 30 listopada 2025 roku. Ta okoliczność nie była kwestionowana przez organ rentowy.

Sąd Rejonowy zauważył, iż organ rentowy odmówił T. K. prawa do zasiłku chorobowego z powołaniem się na art. 13 ust. 1 pkt 5 ustawy zasiłkowej. Przyczyną, dla której odmówiono T. K. prawa do zasiłku chorobowego było ustalenie, że małżonek odwołującej się prowadzi gospodarstwo rolne, które obejmuje obszar powyżej

1 ha przeliczeniowego.

W ocenie Sądu I instancji spór sprowadzał się zatem do tego, czy w okresie objętym zaskarżonymi decyzjami T. K. podlegała obowiązkowo ubezpieczeniu społecznemu rolników.

Sąd I instancji zauważył więc, że: zgodnie z art. 1 ust. 1 pkt. 1 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 roku o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 2025 r., poz. 1770) ubezpieczenie społeczne rolników obejmuje, na zasadach określonych w ustawie, rolników i pracujących z nimi domowników oraz pomocników rolnika, którzy są obywatelami polskimi. Ubezpieczeniu podlega się z mocy ustawy albo na wniosek (art. 3 ust. 1). Zgodnie z art. 7 ust. 1 ustawy ubezpieczeniu wypadkowemu, chorobowemu i macierzyńskiemu podlega z mocy ustawy:

1) rolnik, którego gospodarstwo obejmuje obszar użytków rolnych powyżej 1 ha przeliczeniowego lub dział specjalny,

2) domownik rolnika, o którym mowa w pkt 1

- jeżeli ten rolnik lub domownik nie podlega innemu ubezpieczeniu społecznemu lub nie ma ustalonego prawa do emerytury lub renty albo nie ma ustalonego prawa do świadczeń

z ubezpieczeń społecznych.

Z kolei art. 16 ust. 1 ustawy stanowi, iż ubezpieczeniu emerytalno-rentowemu podlega z mocy ustawy:

1) rolnik, którego gospodarstwo obejmuje obszar użytków rolnych powyżej 1 ha przeliczeniowego lub dział specjalny;

2) domownik rolnika, o którym mowa w pkt 1.

Przepisy art. 6 pkt 1 i 2 ustawy zawierają legalne definicje pojęć: rolnika oraz domownika. Z wymienionych wyżej przepisów wynika, że przez rolnika rozumie się pełnoletnią osobę fizyczną, zamieszkującą i prowadzącą na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, osobiście i na własny rachunek, działalność rolniczą w pozostającym w jej posiadaniu gospodarstwie rolnym, w tym również w ramach grupy producentów rolnych, a także osobę, która przeznaczyła grunty prowadzonego przez siebie gospodarstwa rolnego do zalesienia (pkt. 1 art. 6). Natomiast przez domownika rozumie osobę bliską rolnikowi, która: a) ukończyła 16 lat, b) pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie, c) stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy (pkt. 2 art. 6).Stosownie zaś do art. 5 przepisy ustawy dotyczące ubezpieczenia rolnika i świadczeń przysługujących rolnikowi stosuje się także do małżonka rolnika, chyba że ten małżonek nie pracuje w gospodarstwie rolnika ani w gospodarstwie domowym bezpośrednio związanym z tym gospodarstwem rolnym. Za osobę bliską rolnikowi uważa się przede wszystkim najbliższych krewnych, osoby powiązane więzami rodzinnymi z rolnikiem. Pracą stałą w rozumieniu komentowanej ustawy nie będzie wykonywanie w gospodarstwie prac dorywczych, wyrażenie „stale” oznacza, bowiem niezmiennie, jednakowo, zawsze, nieustannie. Sam fakt zamieszkiwania

w gospodarstwie rolnym nie daje podstaw do przypisania statusu domownika

(wyrok SA

w Rzeszowie z dnia 28 czerwca 1994 roku w sprawie III AUr 206/(...), LEX 13807).

W orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwalony przy tym jest pogląd, że warunek stałości spełnia wykonywanie pracy w gospodarstwie rolnym w wymiarze nie niższym niż połowa ustawowego czasu pracy, tj. minimum 4 godziny dziennie (

wyrok SN z dnia 8 marca 2011 roku w sprawie II UK 305/10, LEX 852557; wyrok Sądu Najwyższego z 28 lutego 1997 r., II UKN 96/96: Orzecznictwo Sądu Najwyższego Izba Administracyjna, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych rok 1997, Nr 23, poz. 473; wyrok Sądu Najwyższego z 19 grudnia 2000 r., II UKN 155/00: Orzecznictwo Sądu Najwyższego Izba Administracyjna, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych rok 2002, Nr 16, poz. 394).

Sąd Rejonowy ustalił przy tym, iż bezspornym było, że ubezpieczona w spornych okresach nie podlegała innemu ubezpieczeniu społecznemu, nie miała ustalonego prawa do emerytury lub renty i nie miała ustalonego prawa do świadczeń z ubezpieczeń społecznych. Bezspornym było równie, że jej mąż w tych okresach prowadził gospodarstwo rolne obejmujące obszar użytków rolnych powyżej 1 ha przeliczeniowego.

Zdaniem Sądu Rejonowego, w świetle dominującego orzecznictwa Sądu Najwyższego małżonek zajmuje pozycję odrębną w porównaniu z innymi członkami rodziny, równą pozycji samego rolnika, co wynika przede wszystkim z art. 5 ustawy, który stanowi, że przepisy ustawy dotyczące ubezpieczenia rolnika i świadczeń przysługujących rolnikowi stosuje się także do małżonka rolnika, chyba że ten małżonek nie pracuje w gospodarstwie rolnika ani

w gospodarstwie domowym bezpośrednio związanym z tym gospodarstwem rolnym (por. wyrok Sądu Najwyższego z 11 maja 2005 r., III UK 28/05, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 września 2007 r. I UK 101/07).

Sąd Rejonowy podzielił przywołane stanowisko Sądu Najwyższego jak również to wyrażone w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku - III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 20 czerwca 2017 r. III AUa 123/17, w którym zaznaczono, że stała osobista praca w gospodarstwie rolnym jest warunkiem podlegania ubezpieczeniu społecznemu przez domownika rolnika, a nie jego małżonka. Prawa i obowiązki małżonków na gruncie przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego ukształtowane są inaczej niż innych osób bliskich tym małżonkom. Zgodnie z art. 23 zdanie drugie KRO, małżonkowie są obowiązani do wspólnego pożycia, do wzajemnej pomocy i wierności oraz do współdziałania dla dobra rodziny, którą przez swój związek założyli. Obowiązek małżonków współdziałania dla dobra rodziny konkretyzuje art. 27 (...), stanowiąc że oboje małżonkowie obowiązani są, każdy według swych sił oraz swych możliwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny, którą przez swój związek założyli. Zadośćuczynienie temu obowiązkowi może polegać także, w całości lub w części, na osobistych staraniach o wychowanie dzieci i na pracy we wspólnym gospodarstwie domowym. Celem spoczywającego na małżonkach obowiązku przewidzianego w art. 27 KRO jest zapewnienie środków materialnych umożliwiających prawidłowe funkcjonowanie rodziny jako całości oraz zaspokojenie uzasadnionych potrzeb poszczególnych jej członków przy zachowaniu zasady równej stopy życiowej. Uwzględniając przepisy prawa rodzinnego jest jasne, że żona rolnika partycypuje w korzyściach jakie przynosi gospodarstwo rolne prowadzone przez męża - rolnik. Mąż-rolnik ma w tym zakresie obowiązki przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny, którą stworzył przez umowę małżeńską. Jednakże z treści art. 5 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników w sposób oczywisty wynika, iż ustawodawca przewidział sytuację, gdy żona rolnika nie zostaje objęta przepisami ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników.

W rezultacie przepisy ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, które dotyczą domowników nie mają zastosowania do małżonka rolnika. Tożsame stanowisko zajął Sąd Apelacyjny w Białymstoku - III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyroku z dnia 13 lutego 2018 r. III AUa 15/18, który zaznaczył, iż dokonując wykładni art. 5 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników zauważyć należy, że ustawodawca przyjął jako zasadę, że do ubezpieczenia małżonka rolnika należy stosować przepisy ustawy dotyczące ubezpieczenia rolnika. Wyjątkowo jednak przepisów tej ustawy nie stosuje się do małżonka rolnika, gdy małżonek ten nie pracuje w gospodarstwie rolnym rolnika, ani w gospodarstwie domowym bezpośrednio związanym z tym gospodarstwem rolnym.

Sąd Rejonowy zwrócił też uwagę, że z kolei w uzasadnieniu wyroku z 26 listopada

2008 r. III AUa 839/08 Sąd Apelacyjny w Warszawie wyjaśnił, że stosownie do art. 4 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników składki na ubezpieczenie społeczne za każdego ubezpieczonego opłaca rolnik, a jeżeli działalność rolnicza jest prowadzona na rachunek kilku osób, obowiązek opłacania składki ciąży na nich solidarnie, w przypadku gdy oboje małżonkowie są współwłaścicielami gospodarstwa rolnego oraz oboje osobiście i na własny rachunek prowadzą działalność gospodarczą w pozostającym w ich posiadaniu gospodarstwie rolnym, to obojgu małżonkom stosownie do art. 6 pkt 1 powołanej ustawy przysługuje status rolnika, wobec czego brak jest podstaw do uznania, że płatnikiem składek jest tylko rolnik mężczyzna. Unormowania zawarte w art. 5 powołanej ustawy, stanowiące, iż jej przepisy w zakresie ubezpieczenia i świadczeń stosuje się także do małżonków rolnika - odnosi się także do małżonka rolnika, który nie jest właścicielem lub posiadaczem gospodarstwa rolnego, ale pracuje w tym gospodarstwie lub w gospodarstwie domowym bezpośrednio związanym z tym gospodarstwem.

W ocenie Sądu I instancji, z powyższego wynika, że jeżeli małżonek jest współwłaścicielem gospodarstwa rolnego, podlega ubezpieczeniu jako rolnik. Jeżeli natomiast małżonek rolnika nie jest współwłaścicielem gospodarstwa rolnego, podlega ubezpieczeniu jako małżonek rolnika. Małżonek jest wyłączony z ubezpieczenia rolniczego, jeżeli podlega powszechnemu ubezpieczeniu społecznemu albo zaopatrzeniu społecznemu. Obowiązuje bowiem zasada, że ubezpieczenie rolnicze ma zastosowanie tylko wówczas, gdy dana osoba nie spełnia warunków do objęcia innym systemem zabezpieczenia społecznego (wyrok Sądu Okręgowego Warszawa-Praga w Warszawie - VII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z 1 września 2022 r., VII U 1602/21).

Dlatego też – w ocenie Sądu Rejonowego – odnoszenie się tak przez organ rentowy jak i odwołującą się do sytuacji domownika było nieuzasadnione. W sprawie bezsprzecznie ustalono, że wnioskodawczyni nie była i nie jest właścicielem ani posiadaczem gospodarstwa rolnego. Jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego nieruchomość położona w miejscowości S. została przekazana małżonkowi powódki w formie darowizny od jego rodziców. Stanowi ona zatem majątek osobisty męża wnioskodawczyni. Ustalono także wnioskodawczyni w zakresie działalności rolniczej prowadzonej przez jej męża nie wykonuje ani nie wykonywała żadnych czynności, nawet o charakterze pomocniczym.

Zdaniem Sądu Rejonowego, podkreślenia przy tym wymaga fakt, iż gospodarstwo domowe, w którym zamieszkuje wnioskodawczyni jest wyodrębnione, ogrodzone i oddalone od pozostałych nieruchomości wchodzących w skład prowadzonej działalności rolniczej. Mając na uwadze, że grunty rolne obejmujące gospodarstwo rolne męża wnioskodawczyni są w odległości 3 km od gospodarstwa domowego, a ponadto uwzględniając, że w gospodarstwie rolnym prowadzona była jedynie produkcja rolna, a zatem nie było prowadzonej produkcji zwierzęcej, a bezspornie wnioskodawczyni w objętym decyzjami okresie nie wykonywała żadnej pracy w gospodarstwie rolnym, nie sposób jest przyjąć, że gospodarstwo rolne męża było (jest) „bezpośrednio związane z gospodarstwem domowym”. Uznać bowiem należy, że ten małżonek rolnika pracuje w jego gospodarstwie rolnym, który przyczynia się do właściwego funkcjonowania gospodarstwa rolnego, czyli wykonuje takie czynności, bez których jego funkcje nie mogłyby być zrealizowane. Biorąc pod uwagę odległość, w jakiej położony był dom mieszkalny wnioskodawczyni od nieruchomości przeznaczonych pod działalność rolniczą, czynności, które odwołująca się wykonywała w domu nie wpływały w żaden sposób funkcjonowanie gospodarstwa rolnego.

W ocenie Sądu Rejonowego, do przyjęcia, że gospodarstwo domowe pozostaje w bezpośrednim związku z gospodarstwem rolnym nie wystarczy stwierdzenie, że żona rolnika korzystała z efektów prowadzonego przez jej męża gospodarstwa rolnego. Jak wyżej wskazano prawo do korzystania z przychodów osiąganych przez drugiego z małżonka wynika z przepisów prawa rodzinnego. Gdyby wolą ustawodawcy było objęcie ustawą o ubezpieczeniu społecznym rolników żony rolnika, to dał by temu wyraz w regulacji o innej treści, niż treść art. 5 ustawy

o ubezpieczeniu społecznym rolników (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku - III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 20 czerwca 2017 r. III AUa 123/17). Okoliczność, że dochody gospodarstwa rolnego oraz płody rolne z tego gospodarstwa są ewentualnie wykorzystywane także we wspólnym gospodarstwie domowym nie zmienia tej oceny, bowiem każdy ze współmałżonków obowiązany jest do przyczyniania się do utrzymania rodziny (wyrok Sądu Okręgowego w Białymstoku z dnia 8 września 2015 r. sygn. V U 523/15). Korzystanie przez żonę z dochodów osiąganych przez męża z prowadzenia gospodarstwa rolnego wynika

z przepisów prawa rodzinnego, pozostawania we wspólności ustawowej małżeńskiej

i obowiązków małżonków w zakresie przyczyniania się do zaspokajania wzajemnych potrzeb, potrzeb małoletnich dzieci i rodziny (wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku - III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 13 lutego 2018 r. sygn. III AUa 15/18).

Uwzględniając powyższe Sąd Rejonowy na podstawie art. 477

14 § 2 k.p.c. orzekł

o zmianie zaskarżonych decyzji organu rentowego z dnia 7 października 2025 roku, z dnia

31 października 2025 roku i z dnia 21 listopada 2025 roku w ten sposób, że przyznał T. K. prawo do zasiłku chorobowego za okres od 8 września 2025 roku do 30 listopada 2025 roku.

Apelację od powyższego wyroku w całości złożył organ rentowy i zarzucił mu:

1. naruszenie prawa materialnego tj.

- art. 13 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych

z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, który stanowi, że zasiłek chorobowy z tytułu niezdolności do pracy powstałej w czasie trwania ubezpieczenia chorobowego jak i z tytułu niezdolności do pracy powstałej po ustaniu tytułu ubezpieczenia nie przysługuje za okres po ustaniu tytułu ubezpieczenia chorobowego, jeżeli osoba niezdolna do pracy: podlega obowiązkowo ubezpieczeniu społecznemu rolników określonemu w przepisach o ubezpieczeniu społecznym rolników poprzez jego niezastosowanie;

- art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników poprzez błędne zastosowanie, polegające na uznaniu, że wnioskodawczyni nie podlega z mocy ustawy ubezpieczeniu społecznemu rolników, ubezpieczeniu wypadkowemu, chorobowemu i macierzyńskiemu, w sytuacji gdy wnioskodawczyni nie podlega innemu ubezpieczeniu społecznemu, nie ma ustalonego prawa do emerytury lub renty, a także nie ma ustalonego prawa do świadczeń z ubezpieczeń społecznych;

- art. 5 powyższej ustawy, poprzez błędne zastosowanie, polegające na uznaniu, iż przepisy ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników nie mają zastosowania do wnioskodawczyni, pomimo że jako małżonek rolnika pracuje w gospodarstwie domowym bezpośrednio związanym z gospodarstwem rolnym;

2. naruszenie prawa procesowego tj. art. 227 w zw. z art. 233 k.p.c. poprzez:

⚫

przekroczenie granicy swobodnej oceny dowodów, co doprowadziło do sprzeczności istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, ponieważ ze zgromadzonego materiału dowodowego nie wynikało, iż gospodarstwo domowe wnioskodawczyni było położone w znacznej odległości od gospodarstwa rolnego;

⚫

oparcie rozstrzygnięcia jedynie na zeznaniach wnioskodawczyni, które nie zostały uprawdopodobnione żadnymi zeznaniami osób trzecich;

⚫

niewyjaśnienie wszystkich okoliczności w sprawie na skutek niezweryfikowania:

- czy ubezpieczona rzeczywiście nie podlegała ubezpieczeniu społecznemu rolników i brak zwrócenia się do (...);

- jaki był rzeczywisty przedmiot działalności rolniczej męża wnioskodawczyni

i czy wykonywał jeszcze jakieś inne zajęcia, brak przesłuchania męża wnioskodawczyni;

- jaka była rola wnioskodawczyni w prowadzonej działalności rolniczej i czy rzeczywiście nie wykonywała żadnych czynności, brak przesłuchania świadków;

- czy gospodarstwo domowe oddalone od gospodarstwa rolnego stanowiło zaplecze dla działalności rolniczej;

- z jakich środków utrzymywała się wnioskodawczyni po ustaniu zatrudnienia od

2 września 2025 r. i czy pomagała wówczas mężowi w prowadzeniu działalności rolniczej.

Wskazując na powyższe zarzuty, organ rentowy wniósł o:

- zwrócenie się do (...) celem potwierdzenia czy wnioskodawczyni podlegała ubezpieczeniu społecznemu rolników i ewentualnego udostępnienia wszelkiej dokumentacji dotyczącej wnioskodawczyni;

- przesłuchanie męża wnioskodawczyni na okoliczność przedmiotu prowadzonej działalności rolniczej i jak ona wygląda, a także jaka była w niej rola wnioskodawczyni, jaką rolę pełniło gospodarstwo domowe w stosunku do gospodarstwa rolnego, z jakich środków utrzymywała się wnioskodawczyni po ustaniu zatrudnienia od 2 września 2025 r. i czy pomagałą wówczas mężowi w prowadzeniu działalności rolniczej;

- zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie odwołania w całości od decyzji z 7 października 2025 r., 31 października 2025 r. oraz 21 listopada 2025 r., ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia.

(apelacja k. 103-106)

W odpowiedzi na odwołanie ubezpieczona wniosła o oddalenie apelacji ZUS w całości oraz o utrzymanie w mocy wyroku Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi z dnia

9 kwietnia 2026 r.

W ocenie ubezpieczonej powyższa apelacja stanowiła jedynie polemikę

z prawidłowymi ustaleniami Sądu I instancji i nie zawierała nowych dowodów potwierdzających, iż wykonywała pracę w gospodarstwie rolnym męża lub podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu społecznemu rolników.

W jej ocenie Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy, opierając się na: jej spójnych i konsekwentnych zeznaniach, dokumentacji zgromadzonej w sprawie, zaświadczeniu (...) potwierdzającym, iż nigdy nie podlegała ubezpieczeniu społecznemu rolników oraz nigdy nie była płatnikiem składek (...).

W jej ocenie organ rentowy mimo prowadzonego postępowania nie przedstawił żadnych dowodów potwierdzających, iż wykonywała jakiekolwiek prace w gospodarstwie rolnym męża ani że faktycznie uczestniczyła w prowadzeniu działalności rolniczej. Ubezpieczona podkreśliła przy tym, że twierdzenia apelacji opierają się wyłącznie na przypuszczeniach wynikających z faktu pozostawania przez nią w związku małżeńskim

z rolnikiem oraz niewielkiej odległości miejsca zamieszkania od gospodarstwa rolnego. Jej zdaniem okoliczności te same w sobie nie stanowią dowodu wykonywania pracy

w gospodarstwie rolnym ani podlegania ubezpieczeniu społecznemu rolników. Ubezpieczona wskazywała też, iż po ustaniu zatrudnienia posiadała własne środki utrzymania, w tym wypłaconą przez pracodawcę odprawę, wobec czego nie utrzymywała się z działalności rolniczej męża, a także, iż nie wykonywała pracy w gospodarstwie rolnym, nie podejmowała czynności związanych z produkcją rolną oraz nie była objęta ubezpieczeniem społecznym rolników.

(odpowiedź na apelację k. 115-116)

Sąd Okręgowy zważył co następuje:

Apelacja jako bezzasadna podlega oddaleniu.

W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd I instancji wydał trafne orzeczenie znajdujące oparcie w zebranym w sprawie materiale dowodowym i obowiązujących przepisach prawa. Sąd Okręgowy podziela również przytoczone przez Sąd Rejonowy poglądy orzecznictwa.

Sąd II instancji nie dopatrzył się, wbrew przeciwnym twierdzeniom strony apelującej, aby w postępowaniu pierwszoinstancyjnym wystąpiły uchybienia skutkujące koniecznością zmiany zaskarżonego wyroku w postulowanym przez stronę skarżącą kierunku, ani też Sąd Okręgowy nie znajduje jakichkolwiek podstaw by dokonać zmianę zaskarżonego wyroku oraz poprzedzającej go zaskarżonej decyzji.

W wyniku przeprowadzonej kontroli zaskarżonego rozstrzygnięcia Sądu I instancji, Sąd Odwoławczy stwierdził, że aprobuje w całości ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Rejonowy i przyjmuje je za własne, co oznacza, że z mocy art. 387 § 2

1 pkt 1 k.p.c. zbędne jest ich ponowne przywoływanie w uzasadnieniu wyroku sądu odwoławczego.

(zob. wyrok Sądu Najwyższego z 24 lutego 2021 r., III USKP 33/21, LEX nr 3123205, postanowienie Sądu Najwyższego z 4 lipca 2012 r., I CSK 72/12, LEX nr 1215604, wyrok Sądu Najwyższego

z 11 września 2014 r., II PK 284/13, LEX nr 1590288).

Zdaniem Sądu Okręgowego niezasadne pozostają formułowane przez pełnomocnika ZUS zarzuty odnoszące się do art. 233 k.p.c. Zgodnie z treścią art. 233 § 1 k.p.c. sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów, według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego. Z kolei w świetle zaś art. 328 § 2 k.p.c., uzasadnienie wyroku powinno zawierać wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia,

a mianowicie: ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarogodności i mocy dowodowej, oraz wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa.

Oznacza to, że wszystkie ustalone w toku postępowania fakty powinny być brane pod uwagę przy ocenie dowodów, a tok rozumowania Sądu powinien znaleźć odzwierciedlenie w pisemnych motywach wyroku. W ocenie Sądu Okręgowego skuteczny zarzut przekroczenia granic swobody w ocenie dowodów może mieć miejsce tylko w okolicznościach szczególnych. Dzieje się tak w razie pogwałcenia reguł logicznego rozumowania bądź sprzeniewierzenia się zasadom doświadczenia życiowego

(por. wyrok Sądu Najwyższego z 6 listopada 2003 r.,

II CK 177/02, LEX nr 457755). Dla skuteczności zarzutu naruszenia swobodnej oceny dowodów nie wystarcza zatem stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest bowiem wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie Sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać jakie kryteria oceny dowodów naruszył Sąd przy ocenie konkretnych dowodów uznając brak ich wiarygodności

i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając. Ponadto jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to dokonana ocena nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego można było wysnuć wnioski odmienne

(postanowienie Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2001 r. IV CKN 970/00, LEX nr 52753, wyrok Sądu Najwyższego z 27 września 2002 r. II CKN 817/00, LEX nr 56906).

W ocenie Sądu Okręgowego dokonana przez Sąd I instancji ocena zgromadzonego w postępowaniu materiału dowodowego jest – wbrew twierdzeniom strony apelującej – prawidłowa. Zarzuty skarżącego sprowadzają się w zasadzie jedynie do polemiki

ze stanowiskiem Sądu I instancji i interpretacją dowodów dokonaną przez ten Sąd jako takie nie mogą się ostać. Apelujący przeciwstawia bowiem ocenie dokonanej przez Sąd I instancji swoją analizę zgromadzonego materiału dowodowego. Jednocześnie jednak w apelacji strona powodowa skutecznie nie wykazała, że materiał dowodowy w sprawie był oceniony nieprawidłowo, a ostatecznie wywiedzione przez Sąd wnioski były nielogiczne i wewnętrznie sprzeczne.

Niezasadne jest przy tym twierdzenie pełnomocnika organu rentowego, o tym, iż Sąd

I instancji przekroczył granicę swobodnej oceny dowodów zarzut niewyjaśnienia wszystkich istotnych dla sprawy okoliczności. W szczególności nie może być uznany za zasadny zarzut niezweryfikowania przez Sąd I instancji tego czy ubezpieczona w spornym okresie rzeczywiście nie podlegała ubezpieczeniu społecznemu rolników. Z pisma z 2 grudnia 2025 r. otrzymanego z Oddziału (...) (...) w A. (k. 33) wynika bowiem,

że ubezpieczona nie figurowała w bazach danych administrowanych przez (...). Tożsama informacja wynikała również z wydanego przez (...) zaświadczenia załączonego przez skarżącą do odwołania.

Niezasadny jest również podnoszony przez stronę apelującą zarzut oparcia się przez Sąd I instancji wyłącznie na zeznaniach wnioskodawczyni. W toku postępowania przed Sądem I instancji organ rentowy nie przedstawił bowiem żadnego dowodu, z którego można by wnioskować co innego niż wynika z zeznań ubezpieczonej, a jednocześnie zeznania te są wewnętrznie spójne i zgodne ze zgromadzonymi dokumentami. Podkreślenia przy tym wymaga, że to zasadniczo na stronach postępowania spoczywa obowiązek dostarczenia materiału procesowego. To strony mają dążyć do wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy, nie mogą być bierne i liczyć na skorzystanie ze środka odwoławczego. (tak: wyrok Sądu Najwyższego z 15 stycznia 2004 r. w sprawie LEX nr (...)). W wyroku Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2007 r., II CSK 332/07, LEX nr 623796 Sąd ten zaprezentował z kolei pogląd, że powód powinien udowodnić fakty pozytywne, które stanowią podstawę jego powództwa, a pozwany, jeżeli faktów tych nie przyznaje ma obowiązek udowodnienia okoliczności niweczących prawo powoda.

W konsekwencji procesowej bierności organu rentowego i niezgłoszenia przez organ rentowy na etapie postępowania przez Sądem I instancji wniosku o przesłuchanie jakiegokolwiek świadka – w tym małżonka wnioskodawczyni – nie pozwala na uznanie, że Sąd

I instancji dopuścił się przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów opierając swoje ustalenia co do tego, czy wnioskodawczyni spełniała warunki podlegania ubezpieczeniu społecznemu rolników na podstawie jej zeznań. Nieprzesłuchanie zatem małżonka wnioskodawczyni na okoliczność przedmiotu prowadzonej działalności rolniczej, a także jaka była rola gospodarstwa domowego w stosunku do gospodarstwa rolnego, z jakich środków utrzymywała się wnioskodawczyni po ustaniu zatrudnienia od 2 września 2025 r. i czy pomagała wówczas mężowi w prowadzeniu działalności gospodarczej nie może zatem stanowić skutecznego zarzutu co do wyroku Sądu Rejonowego

z uwagi na niezłożenie przez organ rentowy wniosku dowodowego w tym przedmiocie na etapie postępowania pierwszoinstancyjnego. Pamiętać bowiem także należy, że

w postępowaniach z zakresu ubezpieczeń społecznych, szczególnie w sprawach, w których ubezpieczony nie jest reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, to organ rentowy ma zazwyczaj dużo większą wiedzę i doświadczenie w specyfice postępowań sądowych

w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych i powinien składać wnioski dowodowe

w odpowiednim stadium procesu.

Sąd Okręgowy z powyższych względów, na podstawie art. 381 k.p.c., pominął więc wnioski dowodowe organu rentowego zgłoszone w apelacji. Zaznaczyć bowiem należy, że zgodnie z art. 381 k.p.c. sąd drugiej instancji może pominąć nowe fakty i dowody, jeżeli strona mogła je powołać w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, chyba że potrzeba powołania się na nie wynikła później. Co istotne, przepis art. 381 k.p.c. nie służy wykrywaniu i zbieraniu nowych okoliczności faktycznych i środków dowodowych, a jedynie otwarciu się możliwości dowodzenia okoliczności wyłącznie faktycznych, wcześniej niemożliwych do wykazania z przyczyn obiektywnych. Występujący w art. 381 k.p.c. zwrot: „potrzeba powołania się na nowe fakty i dowody wynikła później” nie może być pojmowany w ten sposób, że „potrzeba” ich powołania może wynikać jedynie z tego, iż rozstrzygnięcie Sądu pierwszej instancji jest dla strony niekorzystne, gdyż takie pojmowanie art. 381 k.p.c. przekreślałoby jego sens i rację istnienia.

(por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 17 lutego 2020 r., I ACa 308/19, LEX nr 3106306). Chociaż więc dopuszczalność nowego materiału procesowego przed sądem apelacyjnym jest regułą to doznaje ona ograniczenia właśnie poprzez unormowanie z przepisu art. 381 k.p.c. Sąd drugiej instancji jest zatem zobowiązany na wniosek strony materiał ten uzupełnić, jeżeli jest to konieczne dla rozstrzygnięcia sprawy, lecz równocześnie jest uprawniony do pominięcia nowych faktów i dowodów zgłoszonych dopiero w postępowaniu apelacyjnym, gdy zachodzą przesłanki określone wymienionym przepisem.

W myśl art. 382 k.p.c. postępowanie apelacyjne ma bowiem charakter merytoryczny

i w tym znaczeniu jest przedłużeniem postępowania przeprowadzonego przed sądem pierwszej instancji, jednakże konieczne jest zapewnienie instancyjności postępowania, gwarantowanej przez art. 176 ust. 1 Konstytucji RP. Oznacza to, że sąd drugiej instancji nie może zastępować własnym orzeczeniem orzeczenia sądu pierwszej instancji, gdyż mogłoby to doprowadzać do sytuacji, w których sąd odwoławczy orzekałby jako jedna i ostateczna instancja

(por. wyrok Sądu Najwyższego z 11 lipca 2007 r., III UK 20/07, OSNP 2008, nr 17-18, poz. 264). Na tle art. 368 § 1 pkt 4 i art. 381 k.p.c. sąd ma więc władzę dyskrecjonalną w zakresie każdorazowej oceny czy całokształt okoliczności sprawy (w szczególności przyczyny spóźnionego zaofiarowania nowych faktów i dowodów) uzasadnia dopuszczenie nowych faktów lub dowodów

(por. wyrok Sądu Najwyższego z 13 czerwca 2024 r., II CSKP 2406/22, LEX nr 3728158).

Przy tym także w ocenie Sądu II instancji – mając na uwadze zasady doświadczenia życiowego – wiarygodne są zeznania ubezpieczonej co do tego, że nawet mieszkając jedynie kilka kilometrów (a nie kilkadziesiąt) od gospodarstwa rolnego, w którym jej małżonek prowadzi uprawę truskawek, to nie musiała być ona zaangażowana w prowadzenie tego gospodarstwa rolnego. Oceniając bowiem wiarygodność jej zeznań trzeba wziąć bowiem pod uwagę, że ubezpieczona po pierwsze – jak już to wskazywano powyżej – nigdy nie podlegała ubezpieczeniu społecznemu, a po drugie – przez 17 lat, aż do 1 września 2025 r., była zatrudniona w bankowości. Wnioskodawczyni od 1 czerwca 2008 r. do 1 września 2025 r. (gdy pracodawca rozwiązał umowę za porozumieniem stron w zw. z art. 10 ustawy z dnia 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników - świadectwo pracy k. 10) była zatrudniona w pełnym wymiarze czasu pracy u pracodawcy (...) (...) (...) (...) (wcześniej (...) (...) (...)). W branży bankowej podjęła zatrudnienie również od 8 grudnia 2025 r. W kilkudniowym okresie pomiędzy zakończeniem pracy, a rozpoczęciem korzystania ze zwolnienia lekarskiego, zapewne poszukiwała więc nowego zatrudnienia w dobrze znanej sobie branży, a nie angażowała się w prowadzenie gospodarstwa rolnego nie będąc nigdy rolnikiem.

Co zaś do ustalenia z jakich to środków utrzymywała się wnioskodawczyni po ustaniu zatrudnienia od 2 września 2025 r. – to warte jest nadmienienia, iż skoro pracodawca (...) (...) (...) (...) po 17 latach zatrudnienia rozwiązał z ubezpieczoną umowę na podstawie art. 30 § 1 pkt 1 k.p. w związku z art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników (tj. Dz. U. z 2026 r. poz. 1195), to zgodnie z art. 8 ust. 1 pkt 3 tej ustawy T. K. przysługiwała odprawa pieniężna w wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia.

W konsekwencji niezasadności powyższych zarzutów co do prawa procesowego, należy również uznać, że Sąd I instancji wydając zaskarżone orzeczenie nie naruszył przepisów prawa materialnego w postaci: art. 13 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa oraz art. 5, art. 7 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników.

N. przy tym szczególnie wymaga, że zgodnie z art. 6 ust. 2 lit. c ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (t.j. Dz. U. z 2025 r. poz. 1770) przez domownika rozumie się osobę bliską rolnikowi, która: stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy. Zgodzić się przy tym należy z Sądem Rejonowym, że pracą stałą w rozumieniu komentowanej ustawy nie będzie wykonywanie w gospodarstwie prac dorywczych, wyrażenie „stale” oznacza, bowiem niezmiennie, jednakowo, zawsze, nieustannie. Nawet sam fakt zamieszkiwania w gospodarstwie rolnym nie daje podstaw do przypisania statusu domownika

(wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z 28 czerwca 1994 roku w sprawie III AUr 206/94, LEX 13807). W orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwalony przy tym jest pogląd, że warunek stałości spełnia wykonywanie pracy w gospodarstwie rolnym w wymiarze nie niższym niż połowa ustawowego czasu pracy, tj. minimum 4 godziny dziennie (

wyrok Sądu Najwyższego z 8 marca 2011 roku w sprawie II UK 305/10, LEX 852557; wyrok Sądu Najwyższego z 28 lutego 1997 r., II UKN 96/96, Orzecznictwo Sądu Najwyższego Izba Administracyjna, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych rok 1997, Nr 23, poz. 473; wyrok Sądu Najwyższego z 19 grudnia 2000 r., II UKN 155/00, Orzecznictwo Sądu Najwyższego Izba Administracyjna, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych rok 2002, Nr 16, poz. 394). Ciężko zatem uznać, by ubezpieczona stale pracowała w gospodarstwie rolnym jednocześnie pracując w banku w pełnym wymiarze czasu pracy. Nie można by również przyjąć, że przymiot stałości miałby mieć ewentualne czynności, jakie teoretycznie mogłaby podjęć na rzecz gospodarstwa rolnego przez kilka dni pomiędzy 1 a 8 września 2025 r, czyli pomiędzy zakończeniem zatrudnienia w banku, a rozpoczęciem korzystania ze zwolnienia. Nawet jeśli zatem ubezpieczona w jakimś niewielkim zakresie pomagałaby swojemu mężowi w obowiązkach związanych z prowadzoną działalnością rolniczą (czego jednak organ także nie dowiódł), to nie wystarczy to by uznać, że była uznawana za domownika rolnika. Aby być uznaną za domownika musiałaby wykonywać pracę w gospodarstwie rolnym m

Hasła tematyczne: Zasiłek chorobowy

30 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 9 września 2026 r.
  2. Portal: 9 października 2026 r. W serwisie od 13 października 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.