Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
XXIV GW 117/25
Sąd
Sąd Okręgowy w Katowicach
Wydział
XXIV Wydział Własności Intelektualnej
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
28 stycznia 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Powództwo oddalone
Opublikowano w portalu
18 maja 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Własność intelektualna
Sąd Okręgowy w Katowicach
© autorzy OpenStreetMap

Własność intelektualna

Sąd oddalił pozew tłumacza o fragment książki, bo nie jest autorem tej części

Przejdź do orzeczenia, 26 min czytania

Na portalu internetowym widniał fragment przekładu powieści o komandosach: okładka, motto i siedem stron pierwszego rozdziału. Tłumaczenie tych stron nie należało do powoda.

Rozstrzygnięcie
Powództwo oddalone
Sąd
Sąd Okręgowy w Katowicach, XXIV Wydział Własności Intelektualnej
Sygnatura
XXIV GW 117/25

Dla firm: Współtłumacz nie może dochodzić roszczeń z tytułu naruszenia praw do części utworu, której nie przetłumaczył. Zgoda udzielona w umowie z wydawcą obejmowała też nieodpłatne publikowanie fragmentów w celach promocyjnych w sieci.

W rezultacie uznać należy, że powód nie jest legitymowany do dochodzenia roszczeń z tytułu naruszenia autorskich praw majątkowych do części utworu, której nie jest twórcą.

Z uzasadnienia, Sąd Okręgowy w Katowicach

Treść orzeczenia około 26 minut czytania

Sygn. akt XXIV GW 117/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 28 stycznia 2026 r.

Sąd Okręgowy w Katowicach XXIV Wydział Własności Intelektualnej

w składzie:

Przewodniczący: sędzia Jarosław Antoniuk

po rozpoznaniu w dniu 28 stycznia 2026 r. w Katowicach na posiedzeniu niejawnym

w europejskim postępowaniu w sprawie drobnych roszczeń

sprawy powództwa G. V. (V.)

przeciwko (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w O.

o zapłatę i złożenie oświadczenia

1. oddala powództwo;

2. zasądza od powoda G. V. na rzecz pozwanego (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w O. kwotę 3.780,00 zł (trzy tysiące siedemset osiemdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.

sędzia Jarosław Antoniuk

Sygn. akt XXIV GW 117/25

Uzasadnienie

wyroku z dnia 28 stycznia 2026 r.

Powód G. V. pozwem z dnia 30 marca 2023 r., wniesionym w europejskim postępowaniu w sprawach drobnych roszczeń, wniósł o:

1. zasądzenie od pozwanej (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w O. na jego rzecz kwoty 8.400,00 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 21 stycznia 2021 r. do dnia zapłaty;

1. nakazanie pozwanej zamieszczenia na głównych stronach internetowych pozwanej, tj. (...) oraz (...), na samej górze każdej z tych stron, napisanego pogrubioną czarną czcionką Times New Roman o rozmiarze 16 pkt, w ramach normalnej części strony (z wyłączeniem możliwości stosowania banerów lub okien popup), oświadczenie o następującej treści: ,,(...) sp. z o.o. z siedzibą w O. przeprasza Pana G. V. za naruszenie jego autorskich praw majątkowych do tłumaczenia książki

(...)” – i utrzymywania tego oświadczenia przez okres 14 dni;

2. nakazanie pozwanej publikacji oświadczenia, określonego powyżej, na profilu pozwanej na portalu H. pod adresem (...), jako post ,,przypięty", tj. znajdujący się na samej górze profilu, niezależnie od publikacji późniejszych postów i utrzymywania tego oświadczenia przez okres 14 dni;

3. nakazanie pozwanej publikacji oświadczenia, określonego powyżej, w ogólnopolskim wydaniu dowolnego spośród trzech pod względem sprzedaży wydania drukowanego dzienników o zasięgu ogólnopolskim („(...) (...)”, (...), ,,(...)”) optymalnie w rozmiarze co najmniej 2 modułów, na wybranej przez pozwanego stronie, przy założeniu nieprzekroczeniu kosztu 11.600,00 zł;

4. zasądzenie od pozwanej na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania obejmujących co najmniej opłatę sądową od pozwu w wysokości 100 zł.

Pozwana (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w O. wniosła o:

1. oddalenie powództwa;

1. zasądzenie od powoda na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny.

Powód G. V. jest tłumaczem języka angielskiego, francuskiego i łaciny. Specjalizuje się w tłumaczeniach m. in. komiksów, literatury dziecięcej i młodzieżowej, literatury popularnonaukowej, literatury użytkowej oraz literatury religijnej. Powód jest członkiem zwyczajnym (...) (dane o powodzie na stronie internetowej Stowarzyszenia (...) pod adresem (...)- fakty, o których informacja jest powszechnie dostępna w rozumieniu art. 228 § 2 k.p.c.).

Pozwana (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w O. jest przedsiębiorcą wpisanym od dnia 6 grudnia 2001 r. do Krajowego Rejestru Sądowego. Prowadzi działalność gospodarczą w przeważającej części w zakresie wydawania książek oraz sprzedaży detalicznej książek w wyspecjalizowanych sklepach (dane o pozwanej w rejestrze przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego – fakty, o których informacja jest powszechnie dostępna w rozumieniu art. 228 § 2 k.p.c.).

W dniu 1 czerwca 2011 r. powód, jako tłumacz, zawarł z pozwaną, jako wydawcą, umowę zatytułowaną ,,Umowa z tłumaczem”, której przedmiotem było wykonanie przez tłumacza na zamówienie wydawcy przekładu z języka angielskiego na język polski fragmentu utworu autorstwa Z. I. (1), R. D. pt. (...): G. of an (...) o objętości ok. 7 arkuszy autorskich tj. od str. 147 do 318 w wersji oryginalnej, zwanego dalej tłumaczeniem, oraz udzielenie wydawcy przez tłumacza licencji na korzystanie z tłumaczenia (pkt. 1.1 umowy). Stosownie do pkt. 2.2 lit. a i f umowy tłumacz upoważnia wydawcę na okres 5 lat, począwszy od daty wydania tłumaczenia, do korzystania z tłumaczenia na zasadzie licencji wyłącznej na następujących polach eksploatacji: utrwalenie oraz zwielokrotnianie jakąkolwiek techniką, w tym sporządzenie egzemplarzy na wszelkich znanych nośnikach, w szczególności drukarskich, na taśmie światłoczułej; także w postaci cyfrowej (poprzez sporządzanie ebooków, audiobooków lub innych publikacji elektronicznych) jakąkolwiek umożliwiającą to techniką, na wszelkich znanych nośnikach elektronicznych, magnetycznych, cyfrowych, optycznych, laserowych oraz innych urządzeniach obejmujących w szczególności, lecz niewyłącznie, płyty CD, karty chipowe, odtwarzacze multimedialne, w tym telefony komórkowe, a także publiczne udostępnienie tłumaczenia w taki sposób, aby każdy mógł mieć do niego dostęp w miejscu i czasie przez siebie wybranym (Internet) w szczególności, ale niewyłącznie, na zasadach dostępu czasowego, jak i do pobrania na żądanie w celu zapisania w pamięci komputera lub jakiegokolwiek innego urządzenia umożliwiającego odczytanie lub odtworzenie pobranej treści. Zgodnie z pkt. 2.7 umowy wydawca ma prawo nieodpłatnego publikowania fragmentów tłumaczenia we wszystkich środkach przekazu w celach promocyjnych, w tym za pośrednictwem sieci informatycznych (w szczególności typu Internet). (umowa z tłumaczem z dnia 1 czerwca 2011 r. – k. 10-13).

Współautorem tłumaczenia powieści Z. I. (2) i R. D. pt. (...). (...)” – obok powoda – jest B. G.. (wydruk ze strony „(...)” – k. 163; fakty, o których informacja jest powszechnie dostępna w rozumieniu art. 228 § 2 k.p.c.)

W dniu 22 grudnia 2020 r. na internetowym portalu M. widoczny był zamieszczony fragment tłumaczenia na język polski powieści Z. I. (2) i R. D. pt. „(...)”. Obejmował on okładkę książki, stronę tytułową, stronę z notą od autora, stronę z mottem, tekst rozdziału pierwszego powieści obejmujący s. 19-25 oraz spis treści (akt notarialny z dnia 22 grudnia 2020 r. Repertorium A Nr (...) – protokół otwarcia stron internetowych – k. 14-24).

Pismem z dnia 29 grudnia 2020 r. powód działając przez profesjonalnego pełnomocnika wezwał pozwaną w związku na naruszeniem autorskich praw majątkowych m.in. do powieści Z. I. (2) i R. D. pt. „(...)” wezwał pozwaną do zaniechania naruszeń, złożenia oświadczenia, zapłaty kwoty 30.000 zł tytułem naprawienia szkody wynikłej z naruszenia autorskich praw majątkowych oraz zapłaty kwoty 150.000 zł tytułem podwyższenia wynagrodzenia za udzielenie licencji na korzystanie z książek. (wezwanie z dnia 29 grudnia 2020 r. – k. 118-121v).

W dniu 22 lutego 2021 r. powód w odpowiedzi na pismo pełnomocnika pozwanej stanowiące reakcję na wystosowanie wezwania z dnia 29 grudnia 2020 r. o zaniechanie naruszeń praw autorskich majątkowych oraz usunięcie skutków naruszenia i naprawienie wyrządzonej szkody uznał zaproponowaną przez pozwaną ugodę obejmującą zapłatę kwoty 4,000,00 zł za nieadekwatne względem zaistniałego stanu faktycznego (wiadomość e-mail z dnia 22 lutego 2021 r. – k. 24).

Według opinii Stowarzyszenia (...) z siedzibą w I. w sytuacjach dalszego rozpowszechniania przez wydawców tłumaczeń po wygaśnięciu udzielonej im licencji punktem odniesienia dla ustalenia stosownego wynagrodzenia powinna być każdorazowo umowa o wznowienie tytułu wcześniej już wydanego. Zgodnie ze zwyczajem rynkowym wynagrodzenie z tytułu wznowienia wynosi zwykle pewien procent wynagrodzenia pierwotnego. Wysokość procentu ustala się w toku negocjacji tłumacza z wydawcą, najczęściej mieści się ona w przedziale od 50% do 80% stawki stosowanej przez tłumacza w chwili wznowienia (opinia Stowarzyszenia (...) z dnia 5 września 2021 r. – k. 25-27).

Stowarzyszenie (...) z siedzibą w I. powstało w roku 2010. Jednymi z celów jego działalności są aktywizowanie i integrowanie środowiska tłumaczy literatury, obrona własności intelektualnej członków stowarzyszenia oraz reprezentowanie interesów środowiska tłumaczy oraz poszczególnych członków stowarzyszenia wobec innych instytucji oraz osób pranych i fizycznych, zwłaszcza w zakresie praw autorskich, honorariów i umów o dzieło. W toku swojej działalności organizuje ono konferencje, warsztaty i szkolenia, rekomenduje zasłużonych tłumaczy do odznaczeń państwowych, patronuje publikacjom i przekładom oraz gromadzi wiedzę na temat sytuacji tłumaczy literackich w Polsce. Stowarzyszenie liczy ponad 500 członków (dane o Stowarzyszeniu (...) z siedzibą w I. w rejestrze stowarzyszeń Krajowego Rejestru Sądowego oraz na stronie internetowej (...) - fakty, o których informacja jest powszechnie dostępna w rozumieniu art. 228 § 2 k.p.c.).

Ustalając powyższy stan faktyczny, Sąd oparł się na dokumentach szczegółowo wskazanych przy każdej z okoliczności. Dokumentom tym należało przypisać walor wiarygodności, ponieważ ich autentyczność, prawdziwość i treść nie zostały podważone, zaś na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału Sąd nie uznał, aby ujawniły się jakiekolwiek okoliczności mogące z urzędu budzić co do nich wątpliwości.

Podkreślenia w tym miejscu wymaga, że wbrew twierdzeniom pozwanej załączony do repliki powoda na odpowiedź na pozew akt notarialny stanowiący protokół otwarcia stron internetowych, pomimo nie złożenia jego oryginału – w świetle wyjaśnień powoda zawartych w piśmie przygotowawczym z dnia 19 sierpnia 2025 r. (k. 134) – nie zasługuje na miano niewiarygodnego, zaś brak jest podstaw do przyjęcia, że powód dokonał jakiejkolwiek ingerencji w jego strukturę. Co do rozbieżności w oznaczeniu repertorium widniejącym na pierwszej stronie aktu (Rep. A Nr (...)) oraz na czwartej stronie (Rep. A Nr (...)) należy zauważyć, że widniejąca na 4 i 5 stronie część wypisu umiejscowiona pod w/w oznaczeniem repertorium dokumentuje czynność notarialną w postaci wydania wypisu aktu notarialnego, która to stanowi odrębną czynność od sporządzenia samego aktu i dlatego notariusz nadał jej inny numer repertorium. Nie podważa to w żaden sposób wiarygodności przedłożonego przez powoda aktu notarialnego.

Podkreślić należy, że Sąd nie jest zobligowany do wskazania w uzasadnieniu orzeczenia przyczyn niewzięcia pod uwagę dowodów, które nie dotyczyły faktów istotnych dla rozstrzygnięcia i z tego względu nie stanowiły i nie mogły stanowić podstawy dla ustalenia stanu faktycznego sprawy (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28 września 2000 r., sygn. akt IV CKN 109/00, LEX nr 532102).

Należało mieć też na uwadze, że Sąd, dokonując oceny zgromadzonego materiału po myśli art. 233 § 1 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 1568, określanej dalej jako ,,k.p.c.”), ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału, w tym wyjaśnień informacyjnych stron, oświadczeń, zarzutów przez nie zgłaszanych, jak i ich zachowania się w trakcie procesu (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 marca 1999 r., sygn. akt I PKN 632/98, OSNP z 2000 r., nr 10, poz. 382).

Sąd zważył, co następuje.

Powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie.

Zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz. U. z 2025 poz. 24, dalej jako ,,pr. aut.”) przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór). Przepis art. 1 ust. 2 pkt. 1 wymienia utwory wyrażone słowem, symbolami matematycznymi, znakami graficznymi (literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne oraz programy komputerowe) jako przykładowe przedmioty prawa autorskiego.

Stosownie natomiast do art. 2 ust. 1 pr. aut. opracowanie cudzego utworu, w szczególności tłumaczenie, przeróbka, adaptacja, jest przedmiotem prawa autorskiego bez uszczerbku dla prawa do utworu pierwotnego. Z art. 4 pr. aut. wynika, że przedmiotem prawa autorskiego nie są akty normatywne lub ich urzędowe projekty, urzędowe dokumenty, materiały, znaki i symbole, opublikowane opisy patentowe lub ochronne i proste informacje prasowe.

Rolą tłumaczeń w ogólności jest jak najpełniejsze oddanie istoty cudzego utworu za pomocą zastosowanych w opracowaniu środków artystycznego wyrazu. Indywidualny charakter tłumaczenia zaznacza się koniecznością przezwyciężenia przez autora tzw. nieprzekładalności, polegającej na tym, że pewne słowa i wyrażenia nie mają w innych językach swych dokładnych odpowiedników terminologicznych, co zmusza tłumacza do poszukiwania ekwiwalentów. Oprócz tego nieprzekładalność wynika z aluzyjności niektórych sformułowań, której często nie można oddać w innym języku. Posiada ono status samodzielny, jeśli stanowi opracowanie utworu, którego czas ochrony już wygasł, bądź takiego wytworu intelektu, który nigdy nie korzystał (i nie korzysta) z ochrony prawnoautorskiej (tak A. Niewęgłowski [w:]

Prawo autorskie. Komentarz, Warszawa 2025, s. 58).

Stanowisko powyższe opiera się na okoliczności, że tłumaczenie oryginalnego dzieła wymaga wysiłku twórczego w kierunku właściwego odczytania wartości oryginału i ich odtworzenia w innym języku. Te twórcze pierwiastki pracy tłumacza uzasadniają przyznanie mu praw autroskich do tłumaczonego utworu (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 września 1986 r., I CR 139/86, LEX nr 63664).

Tłumaczenie jest dziełem zależnym, ilekroć podstawą do jego sporządzenia jest chroniony utwór. Wobec tego zasadne jest przyjęcie, że każde tłumaczenie cudzego utworu, z zastosowaniem wyłączeń o jakich mowa w art. 4 pr. aut. jest przedmiotem prawa autorskiego. Z brzmienia art. 2 ust. 1 pr. aut. wynika bowiem, że istotne znaczenie ma tylko to, czy przedmiot tłumaczenia jest utworem (dziełem) w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. Na gruncie prawa autorskiego, poziom wartości literackiej tłumaczenia utworu nie jest elementem statuującym ochronę udzielaną przez to prawo. Przyjęcie poglądu przeciwnego pociąga za sobą niebezpieczeństwo uznaniowego przyjmowania, które tłumaczenie jest przedmiotem prawa autorskiego a które nie. Tymczasem z brzmienia art. 2 ust. 1 pr. aut. wynika, że istotne znaczenie ma tylko to, czy przedmiot tłumaczenia jest utworem (dziełem) w rozumieniu przepisów prawa autorskiego (art. 1 ust. 1 pr. aut.) (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 19 czerwca 2015 r., III AUa 1239/14, LEX nr 1771019; wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 27 maja 2010 r., I ACa 129/10, LEX nr 686844).

Zauważyć ponadto należy, że tłumaczenie książki uważane było za przedmiot prawa autorskiego jeszcze na gruncie orzecznictwa przedwojennego (zob. E. Laskowska-Litak [w:]

Komentarz do ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych [w:]

Ustawy autorskie. Komentarze. Tom I, red. R. Markiewicz, Warszawa 2021, art. 2; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 marca 1938 r., I K 1985/37, LEX nr 356369).

Dla zakwalifikowania danego dobra niematerialnego jako przedmiotu prawa autorskiego należy wykazać, że jest po pierwsze – rezultatem pracy człowieka, po drugie – przejawem działalności twórczej jako uzewnętrznionego rezultatu procesu intelektualnego, po trzecie – ma indywidualny charakter, po czwarte – jest ustalony. Poprzez ustalenie utworu rozumie się przy tym nie utrwalenie poprzez nadanie postaci materialnej, tylko uzewnętrznienie umożliwiające jego identyfikację oraz poznanie przez inne jak autor osoby. Utwory spełniające te cechy podlegają ochronie niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Nieistotne są także zamiar ich stworzenia, przeznaczenie oraz ewentualna użyteczność (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 lutego 2020 r., sygn. akt I CSK 513/18, LEX nr 3044356).

Za przedmiot prawa autorskiego uznaje się tylko taki przejaw ludzkiej aktywności, który choćby w minimalnym stopniu odróżnia się od innych rezultatów takiego samego działania. Przedmiot zatem praw autorskich posiada cechę nowości (oryginalności), której stopień nie ma zasadniczego znaczenia. Warunkiem uznania określonego rezultatu za utwór w ujęciu cytowanego powyżej przepisu jest samodzielne stworzenie przez jego twórcę oznaczonego bytu niematerialnego utrwalonego w dowolny sposób. Jednocześnie wypada zaznaczyć, że nie każdy przejaw działalności twórczej może być uznany za utwór, a jedynie tylko taki przejaw, który posiada cechę go indywidualizującą. Indywidualny charakter utworu występuje, gdy jest w nim odciśnięte osobiste piętno twórcy, w taki sposób, że jest on niepowtarzalny. Innymi słowy utwór cechuje się indywidualnym charakterem jedynie wtedy, kiedy wyróżnia się od innych takich samych przejawów działalności twórczej, w sposób świadczący o jego swoistości, w taki sposób, że nie posiada on swojego odpowiednika w przeszłości i równocześnie znikome jest prawdopodobieństwo stworzenia takiego samego dzieła w przyszłości (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 16 grudnia 2020 r., sygn. akt V AGa 652/18, Legalis, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 24 listopada 2022 r., V ACa 519/21, LEX nr 3450528).

Jednocześnie należy podkreślić, że wykreowanie utworu jest rezultatem jedynie takiego procesu intelektualnego, który jest subiektywnie nowy dla samego twórcy. Proces twórczy powinien być wynikiem samodzielnego wysiłku umysłowego człowieka, brać początek w umyśle twórcy, zaś rezultat działalności twórczej powinien być dla niego poprzednio nieznany (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 27 czerwca 2017 r., I ACa 1298/16, LEX nr 2672999). Także na gruncie prawa unijnego, na potrzeby dokonania prounijnej wykładni prawa krajowego, wskazuje się, że cechą konstytuującą określone działanie jako twórcze jest fakt wykreowania nowego wytworu intelektu w warunkach swobody wyboru co do formy dzieła, co też zachodzi w sytuacji samodzielnego kształtowania przez twórcę formy w drodze własnych wyborów (tak Z. Okoń,

Prounijna wykładnia przesłanki twórczości i indywidualności utworu, ZNUJ. PPWI 2022, nr 3, s. 18-45).

W niniejszej sprawie nie budziło wątpliwości, że sporządzone przez powoda tłumaczenie części utworu autorstwa Z. I. (1) i R. D. pt. „(...): (...)” stanowi przedmiot prawa autorskiego. Niewątpliwie dzieło literackie traktujące o działaniach elitarnej formacji komandosów (...) odpowiada definicji utworu z art. 1 ust. 1 pr. aut. Stanowi bowiem rezultat pracy człowieka o charakterze twórczym – Z. I. (1) i R. D. – mając początek w ich umyśle będąc uwarunkowanym specyfiką tego umysłu oraz unikalnymi zdolnościami. To właśnie Z. I. (1) i R. zapoznali się z obszernymi źródłami dokonując ich analizy oraz selekcjonując wydarzenia z nich wynikające dokonali własnego opracowania w sposób trzymający czytelnika w napięciu. Odznacza się również indywidulanym charakterem, co przejawia się w fakcie, że podobne dzieło (nie tylko pod kątem tematyki, ale selekcji wydarzeń i literackiego sposobu ich ujęcia oraz przedstawienia odbiorcy) nie powstało w przeszłości oraz nikłe jest prawdopodobieństwo wykreowania takowego dzieła w wyniku niezależnej twórczości. Ponadto dzieło to jest ustalone w postaci tekstu w języku angielskim.

Daje to podstawę do przyjęcia – w świetle powyższej argumentacji i stanowiska judykatury – że tłumaczenie tego tekstu z języka angielskiego na język polski również stanowi przedmiot ochrony prawnoautorskiej już poprzez sam fakt posiadania statusu utworu przez dzieło, które zostało przetłumaczone. Niezależnie jednak od tego tłumaczenie powoda również stanowi przejaw działalności twórczej o indywidulanym charakterze będąc ustalonym w postaci tekstu. Indywidualny charakter i twórczość tłumaczenia znajdują przejaw w przezwyciężeniu tzw. nieprzekładalności niektórych słów i wyrażeń, co zmusiło tłumacza do poszukiwania alternatywnych zwrotów i sformułowań o tożsamej zawartości semantycznej. Zastosowane ,,zamienniki” musiały być ponadto spójne z pozostałą częścią tłumaczenia, zwłaszcza autorstwa drugiego tłumacza, obejmującą słowa posiadające swoje bezpośrednie odpowiedniki w języku polskim, czego ukształtowanie było wynikiem pozostałych umiejętności językowych powoda.

Wskazuje to w sposób jednoznaczny, że tłumaczenie pochodzi częściowo z umysłu powoda, co nadaje mu status przejawu działalności twórczej oraz ma indywidualny charakter ze względu na fakt, że inne tłumaczenie dzieła ,,(...)” na język polski nie powstało.

Jednocześnie posiadanie statusu utworu zarówno przez dzieło oryginalne, jak również przez jego tłumaczenie nie było kwestionowane przez strony, co też czyni zbędnym dalszą analizę stanu faktycznego pod tym kątem.

Warunkiem wystąpienia w danym procesie w charakterze strony w znaczeniu procesowym jest, by dany podmiot był podmiotem do tego właściwym, tzn. musi on posiadać szczególną kwalifikację pozwalającą na wystąpienie z danym powództwem właśnie przez niego albo właśnie przeciwko niemu. Kwalifikację tę określa się w nauce postępowania cywilnego mianem legitymacji procesowej. Legitymacja procesowa stanowi uprawnienie do wystąpienia w danym procesie w charakterze powoda (legitymacja procesowa czynna) względnie pozwanego (legitymacja procesowa bierna). Legitymacja procesowa przysługuje podmiotowi, w stosunku do którego sąd może rozstrzygnąć o istnieniu albo nieistnieniu normy prawnej indywidualno-konkretnej przytoczonej w powództwie. Podmiotem tym może być w szczególności stosownie do okoliczności podmiot objęty działaniem normy indywidualno-konkretnej przytoczonej w powództwie lub też podmiot podstawiony w miejsce takiego podmiotu (tak W. Broniewicz,

Postępowanie cywilne w zarysie, Warszawa 1998, s. 141).

Według art. 79 ust. 1 pkt 2 oraz pkt 3 lit. b pr. aut. uprawniony, którego autorskie prawa majątkowe zostały naruszone, może żądać naprawienia wyrządzonej szkody poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej dwukrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu. Ponadto zgodnie z art. 79 ust. 2 pr. aut. niezależnie od roszczeń przewidzianych w art. 79 ust. 2 pr. aut. uprawniony może się domagać jednokrotnego albo wielokrotnego ogłoszenia w prasie oświadczenia o odpowiedniej treści i formie lub podania do publicznej wiadomości części albo całości orzeczenia sądu wydanego w rozpatrywanej sprawie, w sposób i w zakresie określonym przez sąd.

Legitymację czynną do wystąpienia z powództwem o naruszenie autorskich praw majątkowych ma twórca, jego następca prawny (nabywca praw autorskich majątkowych, spadkobierca) lub podmiot pierwotnie nabywający prawa autorskie (pracodawca w przypadku oprogramowania komputerowego – art. 74 ust. 3 pr. aut.), jak również licencjobiorca wyłączny (w zakresie objętym umową licencyjną), chyba że umowa licencyjna stanowi inaczej (art. 67 ust. 4 pr. aut.). (tak P. Podrecki [w:]

Prawo autorskie i prawa pokrewne. Komentarz, red. D. Flisak, Warszawa 2015, art. 79, LEX; J. Błeszyński [w:]

Prawo autorskie. System Prawa Prywatnego, tom 13, red. J. Barta, Warszawa 2017, art. 79, Legalis; J. Barta, R. Markiewicz [w:] M. Czajkowska-Dąbrowska, Z. Ćwiąkalski, K. Felchner, E. Traple, J. Barta, R. Markiewicz,

Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Komentarz, Warszawa 2011, art. 79, LEX).

W myśl art. 8 ust. 1 pr. aut. prawo autorskie przysługuje twórcy, o ile ustawa nie stanowi inaczej. Zgodnie zaś z art. 9 ust. 1 zd. 1 pr. aut. współtwórcom przysługuje prawo autorskie wspólnie. Każda współtwórczość zakłada czynny udział kilku osób w procesie twórczym, w wyniku którego powstaje dzieło stanowiące owoc działalności duchowej współtwórców. Współtwórczość ma miejsce tylko przy istnieniu porozumienia współtwórców co do stworzenia wspólnym wysiłkiem wspólnego dzieła, przy wzajemnej akceptacji wkładów twórczych. Powinno ono zawierać co najmniej zamiar stworzenia wspólnym wysiłkiem utworu i następnie jego materializacji. Porozumienie takie może wynikać z umowy lub czynności konkludentnych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 lutego 2014 r., V CSK 180/13, LEX nr 1455199, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 lipca 1972 r., II CR 575/71, LEX nr 1489).

Powstanie dzieła o charakterze współautorskim wymaga więc istnienia woli kilku osób skierowanej na zespolenie ich wysiłków w celu stworzenia wspólnie dzieła stanowiącego wynik działalności twórczej współautorów. Koncepcja opracowania dzieła wspólnie może powstać także w trakcie jego tworzenia, o ile w wyniku porozumienia i wkładu twórczego także innych osób powstanie inny utwór niż ten, który powstałby przy udziale tylko jednego autora (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 maja 2011 r., II CSK 527/10, LEX nr 794636).

Stąd współautorami są osoby tworzące jeden utwór, które na podstawie wspólnej wizji dzieła doprowadziły do ukształtowania go jako całości i pracowały nad dziełem w określonym przedziale czasowym, nie tylko wnosząc wkłady, ale oprócz tego działając w porozumieniu co do jego ostatecznego kształtu (tak A. Niewęgłowski [w:]

Prawo autorskie. Komentarz, Warszawa 2025, art. s. 157).

Jednocześnie warto zwrócić uwagę, że współtwórczość nie zachodzi, gdy współpraca określonej osoby ma charakter pomocniczy, chociażby umiejętność wykonywania czynności pomocniczych wymagała wysokiego stopnia wiedzy fachowej, zręczności i inicjatywy osobistej. Równocześnie także pomoc merytoryczna, w tym korzystane z praktycznych doświadczeń innej osoby, nie prowadzi do współautorstwa. Na miano współtwórczości nie zasługuje także redakcja, korekta czy recenzja utworu. Nawet jeśli podmioty występujące w tych rolach wywarły pewien wpływ na ostateczny kształt utworu, to należy przyjąć, że jedynie wspierają one realizację wizji artystycznej czy naukowej twórcy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 lipca 1972 r., II CR 575/71, LEX nr 1489; B. Błońska [w:]

Prawo autorskie i prawa pokrewne. Komentarz, red. W. Machała, R.M. Sarbiński, Warszawa 2019, s. 327).

Statusu współtwórcy nie ma osoba, od której pochodzi wyłącznie pomysł (w sensie idei) lub zachęta (podnieta, inspiracja) do stworzenia utworu albo która wskazuje tylko kierunek działań twórczych. Statusu tego nie ma również osoba zamawiająca utwór, choćby nawet jej zamówienie było decydującym bodźcem do stworzenia utworu i choćby dostarczyła wszystkich materiałów, a także w całości sfinansowała koszty prac związanych ze stworzeniem utworu (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 10 lipca 2014 r., sygn. akt I ACa 416/14, LEX nr 1506143, A. Nowicka [w:]

System Prawa Autorskiego. Tom 13. Prawo autorskie, red. J. Barta, Warszawa 2017, s. 94).

Współdziałanie twórców może polegać na tym, że każdy ze współautorów samodzielnie, we własnym zakresie, tworzy swoją część, a następnie są one łączone we wspólne dzieło. Poszczególne wkłady we wspólnym dziele mogą pochodzić z różnych rodzajów twórczości. Tego rodzaju współtwórczość określa się jako współtwórczość rozłączną. W takiej sytuacji każdy ze współtwórców może wykonywać prawo autorskie do swojej części utworu mającej samodzielne znaczenie, bez uszczerbku dla praw pozostałych współtwórców (art. 9 ust. 2 pr. aut.). Bardziej skomplikowany jest drugi rodzaj współtwórczości, zwany współtwórczością łączną, czyli taką, w której nie da się wyodrębnić wkładów pracy twórczej współautorów. Współtwórcy działają w tym samym rodzaju twórczości. Rozliczenia między nimi dokonuje się zgodnie z domniemaniem, wyrażonym w art. 9 ust. 1 pr. aut., że wielkości udziałów są równe. W razie sporu każdy ze współtwórców może żądać określenia wielkości udziałów przez sąd, na podstawie wkładów pracy twórczej. (tak E. Ferenc-Szydełko,

Art. 9 PrAut [w:]

Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Komentarz, Legalis 2021, teza 1)

W okolicznościach niniejszej sprawy nie budziło wątpliwości, że to powód jest współautorem spornego tłumaczenia, na co wskazuje umieszczenie jego imienia i nazwiska – obok nazwiska drugiego tłumacza – na egzemplarzach książki oraz w jej opisie stanowiącym cześć ofert sprzedaży. Wynika to ponadto z treści zawartej przez strony umowy, zgodnie z którą powód dokonał tłumaczenia jedynie str. 147-318 powieści Z. I. (1) i R. D. pt. „(...)”. Tłumaczenie zaś pozostałej części – jak przyjąć można – obejmującej str. 1-146 dokonane zostało przez drugiego tłumacza – B. G.. Reasumując uznać należy, że tłumaczenie powyższej powieści dokonane przez powoda i B. G. stanowi utwór współautorski. Co więcej, mając na uwadze możliwość przypisania powyższym twórcom części w jakich dokonali oni tłumaczenia uznać należy, że tłumaczenie to jest utworem współautorskim rozłącznym.

W myśl art. 9 ust. 4 zd. 1 pr. aut. każdy ze współtwórców może dochodzić roszczeń z tytułu naruszenia prawa autorskiego do całości utworu. Uzyskane świadczenie przypada wszystkim współtwórcom, stosownie do wielkości ich udziałów. W świetle regulacji art. 9 ust. 4 zd. 1 pr. aut. legitymacja do samodzielnego wystąpienia przez jednego ze współtwórców z roszczeniami z tytułu naruszenia autorskich praw majątkowych dotyczy jedynie sytuacji naruszenia prawa do całości utworu niezależnie od tego czy ma on charakter współtwórczości łącznej, czy też rozłącznej. W przypadku zaś naruszenia praw autorskich jedynie do części utworu, której autorstwo przypisać można jednemu ze współautorów, a zatem utworu mającego charakter współtwórczości rozłącznej, legitymowany do wystąpienia z roszczeniami jest jedynie ten ze współautorów, którego części utworu naruszenie dotyczy. W konsekwencji świadczenie uzyskane z tytułu naruszenia prawa do części utworu stworzonej wyłącznie przez jednego ze współautorów przypadka tylko twórcy tej części. (zob. A. Nowicka [w:]

System Prawa Autorskiego. Tom 13. Prawo autorskie, red. J. Barta, Warszawa 2017, s. 103; A. Niewęgłowski, Prawo autorskie. Komentarz, Warszawa 2025, s. 164; B. Błońska [w:]

Prawo autorskie i prawa pokrewne. Komentarz, red. W. Machała, R.M. Sarbiński, Warszawa 2019, s. 336; J. Banasiuk,

Współtwórczość i jej skutki w prawie autorskim, Warszawa 2012, s. 269-270).

Przenosząc powyższą konstatację na grunt niniejszej sprawy wskazać należy, że jak wynika ze złożonego przez samego powoda aktu notarialnego – protokołu otwarcia stron internetowych w dniu 22 grudnia 2020 r. na internetowym portalu M. widoczny był zamieszczony tam jedynie fragment tłumaczenia na język polski powieści Z. I. (2) i R. D. pt. „(...)”, który obejmował okładkę książki, stronę tytułową, stronę z notą od autora, stronę z mottem, tekst rozdziału pierwszego powieści obejmujący s. 19-25 oraz spis treści. Ewentualne naruszenie autorskich praw majątkowych nie dotyczy zatem całości utworu, a jedynie jego części. Nie znajdzie zatem zastosowania w niniejszej sprawie art. 9 ust. 4 pr. aut. legitymujący jednego ze współtwórców, w tym wypadku jednego ze współtłumaczy, do wystąpienia z roszczeniami z tytułu naruszenia autorskich praw majątkowych. Powód nie jest zatem legitymowany do wystąpienia z takimi roszczeniami.

Co więcej, jak wynika ze złożonej przez powoda, umowy z dnia 1 czerwca 2011 r. zawarł on z pozwaną umowę, której przedmiotem było wykonanie przez niego przekładu z języka angielskiego na język polski jedynie fragmentu utworu autorstwa Z. I. (1), R. D. pt. „(...)” o objętości ok. 7 arkuszy autorskich tj. od str. 147 do 318 w wersji oryginalnej. Jak wynika zatem zaś złożonego przez samego powoda aktu notarialnego – protokołu otwarcia stron internetowych w dniu 22 grudnia 2020 r. ewentualne naruszenie dotyczyło początkowej części utworu, a zatem tej – na co wskazuje treść umowy z dnia 1 czerwca 2011 r. – której powód nie jest autorem. W rezultacie uznać należy, że powód nie jest legitymowany do dochodzenia roszczeń z tytułu naruszenia autorskich praw majątkowych do części utworu, której nie jest twórcą.

Zgodnie z art. 17 pr. aut., jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, twórcy przysługuje wyłączne prawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu. Najbardziej typową odpowiedzią na pytanie, co oznacza naruszenie autorskich praw majątkowych, byłoby stwierdzenie, że jest to korzystanie z utworu (elementów twórczych utworu) bez zgody uprawnionego lub bez możliwości powołania się na podstawę ustawową (znajdującą się w ramach przepisów o dozwolonym użytku). Inaczej mówiąc, naruszenie występuje w przypadku, gdy dochodzi do korzystania z elementów twórczych utworu bez zgody uprawnionego, jeśli równocześnie korzystający nie może powołać się na podstawę ustawową legitymizującą takie korzystanie (por. A. Matlak, T. Targosz, E. Traple [w:]

Komentarz do ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych [w:]

Ustawy autorskie. Komentarze. Tom II, red. R. Markiewicz, Warszawa 2021, art. 79, uwaga 2, LEX).

W przełożeniu powyższych rozważań na stan faktyczny niniejszej sprawy należało uznać, że pozwana umieszczając cześć tłumaczenia B. G. na portalu M., a więc wykorzystując jego elementy twórcze znajdujące się w rozpowszechnionych częściach dla promocji wprowadzanej do obrotu książki dopuściła się rozpowszechniania części utworu w celu zawodowym.

Przyjmując hipotetycznie, czego sąd bynajmniej nie czyni, że powód jest legitymowany do dochodzenia roszczeń z tytułu naruszenia autorskich praw majątkowych do części utworu, której nie jest autorem, wskazać należy, że pozwana dysponowała zgodą powoda na rozpowszechnianie, także w okresie po upływie pięciu lat od daty wydania tłumaczenia, fragmentów utworu w celach promocyjnych m.in. na polu eksploatacji w postaci rozpowszechniania w sieci Internet. Jak wynika z pkt. 2.7 umowy z dnia 1 czerwca 2011 r. wydawca, a zatem pozwana, ma prawo nieodpłatnego publikowania fragmentów tłumaczenia we wszystkich środkach przekazu w celach promocyjnych, w tym za pośrednictwem sieci informatycznych.

W tym kontekście wskazać należy, że w pkt 2.7 umowy z dnia 1 czerwca 2011 r. użyto co prawda pojęcia „publikowania”, aczkolwiek ze wskazaniem, że może ono nastąpić także za pośrednictwem sieci informatycznych, z czego wywieść należy, że pojęcie to nie zostało użyte w znaczeniu zdefiniowanym w art. 6 ust. 1 pkt 1 pr. aut., ale w znaczeniu rozpowszechniania utworu zdefiniowanego w art. 6 ust. 1 pkt 3 pr. aut. Jednocześnie wyrażona przez powoda zgoda na nieodpłatne rozpowszechnienie fragmentów utworu w celach promocyjnych nie została ograniczona do okresu trwania licencji. Po pierwsze, wynika to z zestawienia pkt 2.2 i 2.7 umowy. Rozpowszechnienie fragmentów utworu w celach promocyjnych nie zostało bowiem objęte katalogiem pól eksploatacji, na których zgodę na korzystanie z utworu w okresie pięcioletnim wyraził powód w ramach umowy licencyjnej. Po drugie, treść pkt 2.7 umowy nie zawiera zastrzeżenia ograniczającego udzieloną przez powoda zgodę na promocyjne wykorzystanie fragmentów utworu na czas trwania umowy jak czyni to np. pkt 2.5 umowy, który posługuje się określeniem „w całym zakresie licencji”.

Reasumując uznać należy, że powód udzielił pozwanej nieodpłatnej licencji na korzystanie z fragmentów utworu w celach promocyjnych, zarówno w okresie trwania umowy na użytek bieżącego wydania, jak i po jej ustaniu na użytek promocji ewentualnego wznowienia publikacji. Powyższe zaś prowadzi do uznania, że pozwana skutecznie przeciwstawiła ewentualnym uprawnieniom powoda do dochodzenia roszczeń z tytułu naruszenia autorskich praw majątkowych do części utworu, którego nie jest on autorem swoje uprawnienie do wykorzystania fragmentu utworu na potrzeb jego promocji.

Wobec braku zaś legitymacji czynnej procesowej po stronie powoda, jak również wyrażonej przez niego zgody na rozpowszechnienie w Internecie fragmentów utworu w celach promocyjnych, żądanie pozwu zostało oddalone, o czym sąd orzekł w pkt 1 wyroku.

O kosztach postępowania orzeczono w pkt 2 wyroku orzeczono zgodnie z art. 98 k.p.c., który stanowi, że strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Na koszty postępowania obciążające powoda w łącznej kwocie 3.780,00 zł składały się kwota 1.800,00 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego pozwanej w zakresie roszczenia pieniężnego zgodnie z § 2 ust. 1 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn. Dz. U. z 2023 r. poz. 1935 ze zm.), kwota 720,00 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego pozwanej w zakresie roszczeń niepieniężnych zgodnie z § 8 ust. 1 pkt 2 cyt. rozporządzenia, oraz kwota 1.260,00 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego pozwanej w postępowaniu zażaleniowym zgodnie z § 2 ust. 1 pkt 4 i § 8 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 10 ust. 2 pkt 2 cyt. rozporządzenia).

sędzia Jarosław Antoniuk

Hasła tematyczne: Autorskie prawo i pokrewne

110 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 28 stycznia 2026 r.
  2. Po 62 dniach trafia do portalu połowa orzeczeń
  3. Portal: 18 maja 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.