Niedziela Wydanie nr 36

Sygnatura akt
I ACa 1076/23
Sąd
Sąd Apelacyjny w Krakowie
Wydział
I Wydział Cywilny
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
10 kwietnia 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Apelacja oddalona
Opublikowano w portalu
5 listopada 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Konkurencja i konsumenci
Banki i finanse
Nieruchomości i budowy
Sąd Apelacyjny w Krakowie
© autorzy OpenStreetMap

Konkurencja i konsumenci

Kredyt na budowę domu we frankach. Sąd Apelacyjny utrzymał nieważność umowy z bankiem

Przejdź do orzeczenia, 63 min czytania

Spór

Kredytobiorcy M. M. i G. M. domagali się ustalenia nieważności umowy kredytu hipotecznego w CHF z 2009 r. wobec banku oraz zwrotu spłaconych rat, a bank wnosił apelację od wyroku sądu okręgowego.

Ustalenia sądu

Kredyt był wypłacany i spłacany w złotych według tabel kursów banku, a kredytobiorcy nie otrzymali symulacji ani informacji o ryzyku kursowym. Do grudnia 2012 r. wpłacili 48 817,76 zł.

Rozstrzygnięcie

Sąd Apelacyjny oddalił apelację banku i zasądził od banku na rzecz kredytobiorców 2700 zł kosztów postępowania apelacyjnego wraz z odsetkami.

Dlaczego

Sąd uznał, że klauzule przeliczeniowe określają główne świadczenia stron, ale nie zostały sformułowane jednoznacznie, a bank mógł arbitralnie kształtować kurs. Po ich wyeliminowaniu umowy nie można wykonywać.

Dla firm

Klauzule przeliczeniowe oparte na tabelach kursów banku, które bank ustalał jednostronnie, mogą zostać uznane za niedozwolone. Po ich usunięciu, zgodnie z uchwałą SN III CZP 25/22, umowy kredytu indeksowanego nie da się utrzymać w mocy.

Więcej o sprawie

Kredytobiorcy spłacali raty w złotych przez 26 lat, a przy zawarciu umowy słyszeli o stabilności franka. Sąd podzielił ocenę, że klauzule przeliczeniowe są niedozwolone, a bez nich umowy nie da się utrzymać.

Należy tutaj zwrócić uwagę, że powodowie nie zostali poinformowani precyzyjnie o skali ryzyka kursu walut.

Z uzasadnienia, Sąd Apelacyjny w Krakowie
Rozstrzygnięcie
Apelacja oddalona
Sąd
Sąd Apelacyjny w Krakowie, I Wydział Cywilny
Sygnatura
I ACa 1076/23

Treść orzeczenia około 63 minuty czytania

Sygn. akt I ACa 1076/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 10 kwietnia 2026 r.

Sąd Apelacyjny w Krakowie I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: SSA Zygmunt Drożdżejko

Protokolant: Mirosław Deja

po rozpoznaniu w dniu 10 kwietnia 2026 r. w Krakowie na rozprawie

sprawy z powództwa M. M. i G. M.

przeciwko (...) (...) (...) Bank (...) S.A. w P.

o ustalenie i zapłatę

na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie

z dnia 13 stycznia 2023 r., sygn. akt I C 1276/20

I. oddala apelację;

II. zasądza od pozwanego (...) (...) (...) Bank (...) S.A. w P. łącznie na rzecz powodów M. M. i G. M. kwotę 2 700 zł (dwa tysiące siedemset złotych) z odsetkami w wysokości ustawowej za opóźnienie naliczanymi od dnia uprawomocnienia się punktu II wyroku do dnia zapłaty, tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.

Sygn. akt I ACa 1076/23

Uzasadnienie

wyroku z dnia 10 kwietnia 2026.

Sąd Okręgowy w Krakowie wyrokiem z dnia 13 stycznia 2023 r. o sygn akt: I C 1276/20 zasądził od strony pozwanej (...) (...) (...) S.A. w P. na rzecz powodów M. M. i G. M. łącznie kwotę 48.817,76 zł (czterdzieści osiem tysięcy osiemset siedemnaście złotych siedemdziesiąt sześć groszy) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 13 grudnia 2022 r. do dnia zapłaty; ustalalił, że nie istnieje pomiędzy powodami M. M. i G. M. oraz stroną pozwaną (...) Kasą (...) S.A. w P. (następcą prawnym (...) Bank (...) S.A. w U.) stosunek prawny wynikający z umowy nr (...) o kredyt mieszkaniowy (...) z dnia 23 czerwca 2009 r.; oddalił powództwo w pozostałym zakresie; zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów łącznie kwotę 17.908 (siedemnaście tysięcy dziewięćset osiem) zł tytułem kosztów procesu.

Sąd Okręgowy ustalił, co następuje:

W dniu 23 czerwca 2009 r. powodowie i (...) Bank (...) S.A. w U. zawarli umowę nr (...) o kredyt mieszkaniowy (...). Strona pozwana jest następcą prawnym (...) Bank (...) S.A.W związku z umową kredytu powodom wypłacono kwotę 276.282,84 zł. W okresie od października 2009 r. do grudnia 2012 r. powodowie przekazali Bankowi w wykonaniu umowy kwotę 48.817,76 zł. W Banku obowiązywały wewnętrzne uregulowania dotyczące zasad udzielenia przez pracowników Banku kredytu mieszkaniowego (...) (denominowanego w CHF). W latach do 2010 r. Bank koncentrował się na sprzedaży kredytów CHF, w ramach których klienci mieli najwyższą zdolność kredytową. Bank przyjmował założenie, że maksymalny wzrost kursu tej waluty wynosił 20% (symulacji o innym założeniu nie było). Powodowie mają wykształcenie wyższe (w kierunku: powód – ekonomicznym, a powódka – pedagogicznym), pracowali jako funkcjonariusze (...). Pierwszą umowę kredytu hipotecznego w walucie obcej powodowie zawarli w 2003 r. w (...) S.A. celem uzyskania środków na zakup mieszkania. Był to kredyt na 15 lat, ale powodowie spłacili go wcześniej. Umowę zawarli przy udziale doradcy kredytowego, który współpracował z deweloperem. Nie zostali wówczas pouczeni o podstawowych aspektach związanych z walutowym charakterem umowy. W późniejszym okresie powodowie nabyli działkę w K., na której zamierzali wybudować dom, w którym chcieli zamieszkać po przejściu na emeryturę. Potrzebowali ok. 215.000 zł na sfinansowanie budowy domu. Po otrzymaniu środków z kredytu powodowie wybudowali dom, w którym mieszkają od sierpnia 2010 r. W celu uzyskania kredytu powodowie korzystali z pośrednictwa firmy (...). Powódka odbyła kilka spotkań w placówce pośrednika (powód był wówczas za granicą). Umowa kredytu została zawarta w oddziale Banku. Powodowie mieli zaufanie do obu instytucji. Powodowie zwrócili się o udzielenie kredytu, przedstawiając pośrednikowi swoje cele i możliwości finansowe. Potrzebowali środków w walucie polskiej, aby pokryć wydatki związane z budową domu, a nadto w tej samej walucie, z uwagi na zarobkowanie w złotówkach, chcieli kredyt spłacać. Powodom przedstawiono ofertę kredytu złotowego oraz (w (...) Banku (...) S.A.) ofertę kredytu frankowego. Kredyt frankowy został przedstawiony jako bezpieczny i najkorzystniejszy, w ramach którego raty kredytowe były najniższe. Kredyt miał być wypłacony i spłacany w złotówkach. Powodowie nie otrzymali informacji wyjaśniających istotę kredytu denominowanego. Byli zapewniani o stabilności waluty CHF. Nie przedstawiono im danych o kształtowaniu się poziomu tej waluty w długim okresie. Nie omówiono ryzyka kursowego. Nie przedstawiono też symulacji obejmujących istotny wzrost kursu waluty i potencjalne koszty kredytu z nim związane. Nie było także rozmowy na temat tego, w jaki sposób jest i będzie tworzony kurs CHF. Powodowie nie mieli możliwości wpływania na istotne postanowienia umowy. Wraz z wypełnieniem wniosku kredytowego w dniu 20 kwietnia 2009 r., powódka podpisała oświadczenie, zgodnie z którym została poinformowana o ryzyku zmiennej stopy procentowej oraz o ponoszeniu przez nią ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty i zmiany wysokości spreadu walutowego w ramach kredytu denominowanego oraz przyjęła do wiadomości, że zmiany kursów walut i zmiany wysokości spreadu walutowego mają wpływ na wysokość kwoty kredytu do spłaty i wysokość raty. Podpisała również oświadczenie, że zapoznała się z informacją o wpływie zmiany stopy procentowej i kursu waluty na wysokość raty kredytu (zmiana o 20%) i że zrezygnowała z oferty kredytu w PLN, którą przedstawiono jej w pierwszej kolejności. Na podstawie spornej umowy Bank zobowiązał się postawić do dyspozycji powodów kredyt w kwocie 73.161,60 CHF z przeznaczeniem na finansowanie kosztów budowy domu w K. (§ 1 ust. 1 i 2). Ponadto strony ustaliły m.in., że:

- okres kredytowania będzie trwał 26 lat, od 23 czerwca 2009 r. do 10 czerwca 2035 r., przy spłacie równych rat kapitałowo-odsetkowych (A § 1 ust. 3, § 5 ust. 3),

- kwota kredytu w złotych została określona poprzez przeliczenie na złote kwoty wyrażonej w walucie, w której kredyt był denominowany, według kurs kupna tej waluty, zgodnie z tabelą kursów z dnia uruchomienia środków w momencie dokonywania przeliczeń kursowych (B § 1 ust. ,

- zmiana kursu waluty i zmiana spreadu walutowego wpływała na wypłacane w złotych przez Bank kwoty transz kredytu oraz na spłacane w złotych przez powodów kwoty rat kapitałowo-odsetkowych (B § 1 ust. 3 pkt 1),

- ryzyko związane ze zmianą kursu waluty i zmianą wysokości spreadu walutowego ponosili powodowie (B § 1 ust. 3 pkt 2),

- prowizje były pobierane w złotych, w równowartości kwot wyrażonych z walucie obcej, a do przeliczenia kwot prowizji z waluty obcej na złote należało stosować kurs sprzedaży danej waluty według tabeli kursów obowiązującej w Banku w dniu zapłaty prowizji, w momencie dokonywania przeliczeń kursowych (§ 8 ust. 5 i 6),

- wypłata środków następowała w złotych, w kwocie stanowiącej równowartość wypłaconej kwoty wyrażonej w walucie obcej; do przeliczeń kwot walut uruchamianego kredytu należało stosować kurs kupna waluty obcej według tabeli kursów obowiązującej w Banku z dnia wypłaty środków, w momencie dokonywania przeliczeń kursowych (B § 13 ust. 1 i 2 ),

- gdy przyznana kwota kredytu, na skutek różnic kursowych, okazałaby się na dzień uruchomienia ostatniej transzy kredytu: (-) kwotą przewyższającą kwotę wymaganą do realizacji celu umowy, Bank miał uruchomić środki w wysokości stanowiącej równowartość w walucie kredytu kwoty niezbędnej do realizacji tego celu oraz dokonać pomniejszenia salda zadłużenia przez spłatę kwoty niewykorzystanej, (-) kwotą niewystarczającą do realizacji celu umowy, powodowie byli obowiązani do uzupełnienia brakującej kwoty ze środków własnych lub ze środków przeznaczonych na dowolny cel (B § 13 ust. 3),

- spłata kredytu następowała w złotych, w równowartości kwot wyrażonych w walucie obcej lub (od 1 lipca 2009 r.) w walucie, w jakiej kredyt był dominowany (B § 15 ust. 7 pkt 2),

- do przeliczeń wysokości rat kapitałowo-odsetkowych spłacanego kredytu stosowany był kurs sprzedaży danej waluty według tabeli kursów obowiązującej w Banku w dniu spłaty, w momencie dokonywania przeliczeń kursowych (B § 15 ust. 7 pkt 2),

- harmonogram spłat był wyrażony w walucie obcej (B § 15 ust. 7 pkt 1),

- w przypadku wzrostu kursu waluty, w jakiej kredyt był denominowany, powodowie byli zobowiązani do dokonania czynności zabezpieczających interesy Banku, na jego żądanie, poprzez: (-) dołączenie do kredytu dodatkowego kredytobiorcy – w razie utraty zdolności kredytowej, (-) ustanowienie dodatkowych zabezpieczeń lub zwiększenie zabezpieczeń dotychczasowych – w razie zmniejszenia wartości przyjętego zabezpieczenia, (-) dokonanie ubezpieczenia brakującego wkładu własnego (B § 20 ust. 6),

- oprocentowanie kredytu było ustalane według zmiennej stopy procentowej, będącej sumą odpowiedniej stopy bazowej i marży Banku; stopa bazowa odpowiadała stawce LIBOR 3M (B § 2 ust. 1 i 2), a marża Banku wynosiła 4,2 w stosunku rocznym (A § 1 ust. 5),

- zabezpieczeniem spłaty kredytu były: (-) hipoteka kaucyjna do kwoty 322.500 zł, (-) cesja praw z umowy ubezpieczenia nieruchomości oraz (-) ubezpieczenie kredytu na okres przejściowy (A § 3 ust. 1, 2 i 4),

- powodowie mogli ubiegać się w ciągu całego okresu kredytowania o zmianę waluty kredytu (B § 19 ust. 1 pkt 1),

- integralną część umowy stanowiły Ogólne warunki udzielania przez (...) Bank (...) S.A. kredytu mieszkaniowego (...) (A),

- w sprawach nieuregulowanych miały zastosowanie przepisy prawa bankowego, k.c. i inne właściwe przepisy (B § 26 ust. 2).

Zawierając umowę powodowie oświadczyli, że zapoznali się z treścią ww. Ogólnych warunków udzielania kredytu mieszkaniowego (...)

(...) oraz wyciągu z tabeli opłat i prowizji dla klientów indywidualnych (A). Zgodnie Ogólnymi warunkami udzielania przez (...) Bank (...) S.A. kredytu mieszkaniowego (...)

(...):

- tabela kursów była aktualną tabelą kursów walutowych (...) Bank (...) S.A., obowiązującą w Banku w momencie dokonywania przeliczeń kursowych, udostępnianą na tablicy ogłoszeń w placówkach Banku i publikowaną na stronie internetowej Banku, a także telefonicznie na życie klienta (§ 1 pkt 20),

- spread walutowy stanowił różnicę między kursem sprzedaży i kursem zakupu waluty obcej, w jakiej kredyt był denominowany; był ogłaszany przez Bank w tabeli kursów (§ 1 pkt 19),

- zmiana waluty kredytu mogła nastąpić pod warunkiem, że: dotychczasowa obsługa kredytu przebiegała w ocenie Banku bez zastrzeżeń, zostaną zachowane zasady obowiązujące przy ustalaniu maksymalnej kwoty kredytu i za zapłatą prowizji, w formie aneksu do umowy, po m.in. uznaniu przez Bank zdolności kredytowej wystarczającej dla nowej kwoty kredytu i ewentualnie ustanowieniu dodatkowego zabezpieczenia spłaty kredytu (§ 6 ust. 1-2),

- w przypadku przekształcenia kredytu z opcji denominowanej w walucie obcej w opcję złotową, kapitał pozostały do spłaty wyrażony w walucie obcej, miał zostać przeliczony na złote po kursie sprzedaży danej waluty według tabeli kursów, obowiązującej w Banku momencie za ewidencjonowania kwoty kredytu po zmianie waluty (§ 10 ust. 6).

Spłata przedmiotowego kredytu została zabezpieczona hipoteką w kwocie 471.030,23 zł, która nadal jest ujawniona w księdze wieczystej. Zasady ustalania kursów wymiany walut w tabelach kursowych nie zostały określone w umowie oraz innych wiążących powodów dokumentach, lecz w zarządzeniach Prezesa Zarządu Banku. W zarządzeniu z 2004 r. w sprawie instrukcji stosowania tabeli kursów walutowych (...) Bank (...) S.A. (…), tabela kursów oznaczała zestawienie kursów kupna i sprzedaży dla walut obcych oraz kursów średnich NBP przygotowywane w każdy dzień roboczy (z informacją o minimalnej kwocie transakcji indywidualnej, dniu roboczym i okresie obowiązywania) (§ 2 pkt 17). Tabela kursów była ogłaszana do godz. 9:00 każdego dnia roboczego i mogła być zmieniana przez departament sprzedaży produktów skarbowych o dowolnej porze dnia roboczego (§ 3 ust. 1). Tabela kursów zawierała m.in.: określenie dnia roboczego, kursy kupna i sprzedaży walut, kurs średni Banku, kurs średni NBP (z dnia poprzedniego), godzinę, do której można było stosować tabele kursów, informację o minimalnej kwocie transakcji uprawniającej do negocjacji kursu walutowego (§ 3 ust. 2). Ostatnia tabela kursów ogłoszona w dniu roboczym obowiązywała do godz. 17:00 tego dnia, co nie dotyczyło spłat rat kredytów przypadających na dany dzień roboczy (§ 3 ust. 3). Tabela kursów była wywieszana na tablicach ogłoszeń oddziałów i publikowana na stronie internetowej Banku (§ 3 ust. 4). Tabela kursów była opracowywana i wprowadzana do systemu U. przez ww. departament (§ 4 ust. 1) i mogła ulegać zmianie w ciągu dnia roboczego w zależności od zmian kursów na rynku walutowym (§ 4 ust. 3). Nowa instrukcja stosowania tabeli kursów została wprowadzona w 2013 r.

W zarządzeniu z 2008 r. w sprawie instrukcji ustalania tabeli kursów walut, tabela kursów oznaczała zestawienie kursów średnich, kursów kupna i sprzedaży dla walut obcych oraz kursów średnich NBP przygotowywane w każdy dzień roboczy (z informacją o minimalnej kwocie transakcji negocjowanej i godzinie, od której obowiązywała) (§ 1 pkt 9). Tabela kursów była tworzona i autoryzowana przez pracowników ww. departamentu, upoważnionych przez Zarząd Banku (§ 2 ust. 1). Tabela kursów była ustalana każdego dnia roboczego do godz. 9:00 (tabela podstawowa) i najpóźniej do godz. 16:00 (tabela rozszerzona) (§ 2 ust. 3). Do tworzenia tabeli kursów służyła aplikacja D. (...) (§ 2 ust. 4). Dopuszczalne odchylenia od średnich kursów rynkowych różniły się w zależności od rodzaju tabeli, a wysokość odchyleń określał załącznik do instrukcji zaakceptowany przez Zarząd Banku (§ 2 ust. 5), przy czym dyrektor lub zastępca dyrektora ww. departamentu mógł samodzielnie podjąć decyzję o zmianie bieżących odchyleń w ramach maksymalnych dopuszczalnych odchyleń (§ 2 ust. 11). W przypadku znacznych zmian kursów w ciągu dnia dopuszczalne były kolejne zmiany tabeli kursów przed wprowadzeniem tabeli rozszerzonej (§ 2 ust. 9). Tabela rozszerzona zawierała fixingi NBP (§ 2 ust. 8). Nowa instrukcja została wprowadzona w 2012 r. Od 2014 r. obowiązywała też instrukcja publikacja tabeli kursów walut w systemie T24. W dniu 11 grudnia 2009 r. strony zawarły aneks nr (...) do umowy kredytu zmieniający oznaczenie właściciela nieruchomości hipotecznej. W dniu 15 lipca 2010 r. strony zawarły aneks nr (...) do umowy kredytu, w którym m.in. podwyższyły kwotę kredytu do wysokości 102.247,75 CHF. We wniosku o zmianę kredytu powodowie podpisali oświadczenie o poinformowaniu ich o ponoszeniu przez nich ryzyka wynikającego ze zmiany stopy procentowej i ryzyka zmiany kursu waluty oraz o akceptacji tych ryzyk. W związku z aneksowaniem umowy powodom nie udzielono żadnych dodatkowych informacji dotyczących ryzyka walutowego czy sposobu ustalania kursu waluty. Dla potrzeb spłaty kredytu powodowie mieli zapewniać środki pieniężne (w złotych) na rachunku bankowym złotowym prowadzonym w Banku. W ten sposób powodowie nadal spłacają kredyt. Dotychczas w wykonaniu umowy przekazali Bankowi kwotę ok. 255.000 zł. Pismem z 8 października 2019 r. powodowie zwrócili się do strony pozwanej z reklamacją umowy w zakresie nienależnie pobranych świadczenia z tytułu zapłaty rat kredytu (w kwocie 182.291,91 zł, alternatywnie 47.811,28 zł), powołując się na nieważność umowy i abuzywność niektórych jej postanowień. Strona pozwana negatywnie odniosła się do pisma powodów. Wnioskiem z 11 października 2019 r. powodowie zawezwali stronę pozwaną do próby ugodowej w powyższym zakresie przed Sądem Rejonowym dla W. w W. ale bez skutku.

Ocena dowodów dokonana przez Sąd Okręgowy

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o powołane dowody z dokumentów, których autentyczność i treść nie była kwestionowana przez strony i nie budziła wątpliwości Sądu.

Na podstawie zeznań powodów (k. 425v.-426) Sąd ustalił okoliczności zawarcia umowy kredytu, w tym treść informacji przekazanych przez pośrednika i przedstawiciela Banku. Zeznania te były zbieżne, rzeczowe, odpowiadające dość powszechnej praktyce zawierania umów tego rodzaju. Nie było podstaw do czynienia ustaleń, że powodowie zostali poinformowani o: sposobie ustalania kursów przez bank i o ryzyku kursowym, w znaczeniu, jakie okoliczności decydowały o zmianie kursów, jakie było prawdopodobieństwo zmiany kursów, w tym co do zakresu zmiany oraz wpływu tej zmiany na wysokość zobowiązania powodów. Oczywiste było, że powodowie zdawali sobie sprawę z tego, że kursy walut ulegają wahaniom (wiedza powszechna), a zmiana kursu waluty rodzi konsekwencje w postaci zmiany salda zobowiązania i wysokości rat. Sposób prowadzenia rozmowy z powodami (charakterystyczny dla praktycznie wszystkich przypadków zawierania umów w CHF) wskazywał na to, że przedstawiciel pośrednika (Banku) skupiał się w zasadzie na usunięciu wątpliwości powodów co do niebezpieczeństwa zawierania umowy denominowanej walutą obcą. Stąd zapewnienie o stabilności waluty i w konsekwencji wywołanie przekonania o niskim prawdopodobieństwie istotnych zmian kursu waluty. W efekcie powodowie nie otrzymali informacji pozwalających im na świadome podjęcie decyzji o wyborze kredytu denominowanego walutą obcą, gdyż wyobrażenia, jakie wywołały u nich informacje przekazywane przez pośrednika, odpowiadały optymistycznej wersji zmiany kursu waluty. Na podstawie takich informacji powodowie nie mogli przewidzieć, że po tak długim okresie spłacania kredytu (na 26 lat), na skutek nieprzewidzianych zmian kursu, będą mieli do spłaty faktycznie większą kwotę niż w momencie zawierania umowy. Strona pozwana nie przedstawiła dowodów, z których jednoznacznie wynikałoby, że powodowie otrzymali w sprawie spornego kredytu informację zrozumiałą, rzeczową, kompletną i wyczerpującą. Nie dało się zakwestionować, że formalnie procedury zawierania umowy o kredyt w CHF nakładały na pracowników Banku obowiązki szczegółowego informowania kredytobiorcy o ryzyku, przy czym faktycznie pracownicy przekazywali kredytobiorcom ogólne i skąpe informacje, podkreślając stabilność waluty i deprecjonując ryzyko związane z zawarciem umowy. Przed zawarciem umowy jedynie powódka podpisała oświadczenia potwierdzające otrzymanie informacji w sprawie ryzyka walutowego (k. 164) i wpływu zmiany kursu i stopy procentowej na wysokość raty (k. 222; wobec podpisu powódki na tym dokumencie, zeznanie przez powódkę, że wcześniej go nie widziała było niewiarygodne). Jako przekonujące Sąd uznał jednak wyjaśnienie powodów, że nie objaśniono im treści tych oświadczeń, podpisali je jako dokumenty niezbędne do uzyskania kredytu, działając w zaufaniu do instytucji. Nadto, w świetle zeznań powodów i braku podpisów/paraf na dokumentach, jako niewykazaną należało uznać okoliczność, że powodowie otrzymali informacje o ryzykach wg zaleceń Rekomendacji S i S II, które były załączone do odpowiedzi na pozew (k. 201-220). Podobnie należało ocenić dokument obrazujący historię zmian stopy LIBOR i historię zmian kursu CHF (k. 223), skoro informacja dotyczyła stanu do 1 marca 2010 r., a powodowie zawarli umowę w 2009 r. W ocenie Sądu, skoro Bank (pośrednik) miał udzielać rzeczowych i kompletnych informacji w temacie ryzyka walutowego, to z pewnością, z uwagi na obszerny zakres i specjalistyczny walor tych informacji, Bank dysponowałby dokumentacją donoszącą się do tej tematyki (informacje, symulacje, itd.), a skoro w sprawie przedstawił je tylko w opisanym zakresie, to musiał się liczyć z tym, że sama ogólna treść oświadczenia klienta może nie zostać uznana za wystarczającą do przyjęcia, że doszło do należytego spełnienia obowiązku informacyjnego.

Odnośnie do zeznań świadków: G. W. (367-368), G. Ł. (k. 370) i F. P. (k. 270v.-371) – pracowników Banku należało wskazać, że dotyczyły one w istocie procedury sprzedaży kredytów, a nie okoliczności związanych z zawieraniem spornej umowy. Zresztą nawet w zakresie tych procedur zeznania świadków (zwłaszcza G. Ł.) miały charakter ogólny, nie przedstawiały konkretnych informacji o pouczeniach udzielanych klientom przed zawarciem umowy, w szczególności co do ryzyka kursowego i sposobu ustalania kursu walutowego. Nadto świadek G. W. przyznał, że „w tamtym czasie banki mocno koncentrowały się na sprzedaży kredytów we frankach” i że „przyjmowano założenie maksymalnego wzrostu kursu waluty o 20%” („pracownicy byli ukierunkowani, żeby odwoływać się do tych minimalnych założeń”), nie tworząc nawet na własny użytek innych symulacji (k. 368). Zeznał również, że klienci nie mieli wpływu na wysokość kursu i spreadu (k. 368), co przyznała także F. P. (k. 371). Świadek ta nie potwierdziła z kolei informacji świadka G. Ł. (k. 370) o przedstawianiu klientom symulacji kredytowych także w złotówkach. Sąd pominął dowód z zeznań świadka G. U. na podstawie art. 235

2 § 1 pkt 6 k.p.c. (k. 425v.), ponieważ strona pozwana nie podała jego aktualnego adresu, mimo wezwania (k. 364, 367, 369). Sąd pominął dowody z opinii biegłego zgłoszone przez strony (k. 427) na podstawie art. 235

2 § 1 pkt 2 k.p.c., gdyż – mając na uwadze zebrane w sprawie dowody oraz zakres okoliczności bezspornych – powołanie biegłego ds. rachunkowości i bankowości w żaden sposób nie przyczyniłoby się do ustalenia okoliczności mających wpływ na rozstrzygnięcie w przedmiocie żądań głównych (z pewnością spowodowałoby także istotne przedłużenie czasu trwania postępowania). Ustalając stan faktyczny Sąd pominął dokumenty dotyczące faktów niespornych i w zakresie, w jakim odnosiły się one do okoliczności, które nie miały istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Powództwo o ustalenie i zapłatę zasługiwało na uwzględnienie, z wyjątkiem – co do żądania zapłaty – zasądzenia odsetek w części. W przedmiotowej sprawie została zawarta umowa o kredyt denominowany kursem franka szwajcarskiego (CHF). Konstrukcja kredytu była taka, że powodom został udzielony kredyt w CHF, kredyt miał zostać faktycznie wypłacony w złotych (musiał być, zgodnie z umową, wypłacony w PLN), od kwoty zobowiązania wyrażonej w CHF miały być liczone odsetki, kredyt miał być zgodnie z umową spłacany w złotych, przy czym każda rata spłacana w złotych miała być przeliczana z CHF. Wszystkie przeliczenia miały być dokonywane w oparciu o kursy waluty, jednostronnie ustalane przez Bank. Dokonując analizy charakteru zawartej umowy, w świetle art. 65 § 1 i 2 k.c. należało uwypuklić cel tej umowy. Powodowie zainteresowani byli uzyskaniem środków w polskiej walucie (we wniosku kwota kredytu na finansowanie inwestycji została wskazana w PLN) i w tej samej walucie kredyt chcieli spłacać. W tym kontekście, waluta franka szwajcarskiego miała charakter waloryzacyjny. Przedmiotowy produkt był oferowany „na fali” tworzonych przez banki produktów, które odnosiły wysokość zobowiązania do waluty CHF, która w tamtym okresie miała charakter tylko rozliczeniowy (chodziło o niższe koszty zawarcia umowy i wyższą zdolność kredytową). Oferty banków różniły się, ale końcowo zamiarem stron było doprowadzenie do sytuacji, gdy waluta CHF będzie służyć jedynie ustaleniu wysokości zobowiązania. Powyższej konstatacji nie zmieniało to, że w umowie zostały zawarte sformułowania jak „udzielenie” czy „postawienie do dyspozycji” kredytu w CHF. Użycie tych zwrotów nie dawało bowiem podstaw do wyłączenia z umowy kwestii przeliczenia kursów waluty i przeniesienie na płaszczyznę wykonania umowy. Istotą ww. umowy było wypłacenie i spłacanie kwoty w złotych i wyrażenie zobowiązania w CHF. Nie było przy tym podstaw do kwestionowania (co do zasady) możliwości zawierania umów waloryzowanych walutą obcą (w dacie zawarcia przedmiotowej umowy). Umowy takie nie były sprzeczne z zasadą walutowości, z art. 69 ustawy – Prawo bankowe i zasadą swobody umów. Istniały natomiast uzasadnione podstawy do stwierdzenia, że klauzule, na podstawie których dochodziło do przeliczenia wypłaconej w złotówkach kwoty kredytu i spłacanej w złotówkach na CHF według kursu z tabeli Banku, były klauzulami abuzywnymi (cz. B § 1 ust. 2 i 3, § 8 ust. 6, § 13 ust. 2, § 15 ust. 7 pkt 3). Stosownie do art. 385

1 § 1 k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (art. 385

1 § 2). Przepis art 385ˡ k.c. został wprowadzony do polskiego systemu prawnego wskutek implementowania dyrektywy Rady nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, a zatem w perspektywie tej dyrektywy powinien być też wykładany. Zgodnie z art. 3 dyrektywy warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli, stojąc w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Fakt, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania art. 3 do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Wg art. 5 dyrektywy, w przypadku umów, w których wszystkie lub niektóre z przedstawianych konsumentowi warunków wyrażone są na piśmie, warunki te muszą zawsze być sporządzone prostym i zrozumiałym językiem. Wszelkie wątpliwości co do treści warunku należy interpretować na korzyść konsumenta. Ugruntowany w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości jest pogląd, że aby ustalić czy nierównowaga pozostaje w sprzeczności z wymogami dobrej wiary należy sprawdzić, czy przedsiębiorca traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny mógłby racjonalnie oczekiwać, że konsument ten przyjąłby warunek w drodze negocjacji.Oceniając kwestię abuzywności spornych klauzul umownych, należało zacząć od stwierdzenia, że powodowie posiadali status konsumentów w rozumieniu art. 22

1 k.c. Jak wynikało bowiem z treści umowy, powodowie zaciągnęli kredyt na budowę domu, który nie był związany z działalnością gospodarczą (której zresztą powodowie w ogóle nie prowadzili). Ich konsumencki status nie był zresztą w sprawie kwestionowany przez stronę pozwaną. Nie ulegało również kwestii, że warunki umowy, poza wybraniem kwoty waluty (a w zasadzie – wskazaniem zapotrzebowania na środki pieniężne o określonej wysokości), były nienegocjowane (indywidualnie uzgadniane). To pozwany Bank sformułował treść umowy i powodowie mogli wyłącznie przystąpić do umowy lub zrezygnować z jej zwarcia. W sprawie strona pozwana nie przedstawiła dowodu pozwalającego na odmienne ustalenie, w tym nie wynikało ono z zeznań świadków – pracowników Banku.

Dla Sądu, w świetle orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości (np. wyrok z 3.10.2019 r., C-260/18, pkt 44), było także jasne, że kwestionowane postanowienia umowy kredytu tyczyły się głównych świadczeń stron. Nie ograniczały się one bowiem do uzupełniającego określenia sposobu zmiany wysokości świadczenia powodów w przyszłości, ale wprost świadczenie to określały. Bez przeprowadzenia stosownych przeliczeń walutowych nie doszłoby do ustalenia wysokości zobowiązania Banku ani zadłużenia powodów. Pomimo takiego charakteru ww. postanowień (jako określających główne świadczenia stron), ich kontrola pod kątem abuzywności była dopuszczalna, albowiem postanowienia te nie zostały sformułowane jednoznacznie, prostym i zrozumiałym językiem, jak to dobitnie zostało wyrażone w treści dyrektywy (art. 4 ust. 2). Wyrażenie warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem ma zapewnić konsumentowi podjęcie świadomej i rozważnej decyzji co do zawarcia umowy. Nie sprzyja zaś temu odsyłanie do aktów prawnych, wewnętrznych uregulowań, czy też załączników (jak w niniejszej sprawie – tabel kursowych) nieujętych w skonkretyzowanej postaci w umowie. Przyznanie Bankowi prawa do ustalania kursu waluty bez ograniczenia jednoznacznie oznaczonymi i obiektywnymi kryteriami świadczyło o braku właściwej przejrzystości i jasności postanowień umownych (np. wyrok SA w Białymstoku z 9.05.2019 r., I ACa 47/19, LEX nr 2712200, wyrok SN z 15.11.2019 r., V CSK 347/18, LEX nr 2749471). Dalej należało wskazać, że algorytm przeliczenia wypłaconego w złotych kredytu i spłaconych w złotych rat, odwołujący się do tabeli kursowej Banku, ukształtował prawa i obowiązki powodów jako konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy. Takie naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej i nierzetelnym potraktowaniem. Odwołanie do kursów walut zawartych w „tabeli kursów” Banku oznaczało w sposób niebudzący wątpliwości Sądu naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie praw i obowiązków pomiędzy partnerami stosunku obligacyjnego. Ukształtowane jednostronnie w umowie kredytowej w drodze postanowienia zaczerpniętego z wzorca umowy przez Bank uprawnienie do ustalania kursu waluty nie mogło być dowolne, tj. nie doznawać żadnych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. Należało je ocenić jako element treści umowy skutkujący nierównomiernym rozkładem praw i obowiązków stron umowy kredytowej, prowadzący do naruszenia interesów konsumenta, w tym głównie interesu ekonomicznego, odpowiadającego wysokości poszczególnych rat kredytu. Redakcja spornych postanowień umowy pozostawiła Bankowi dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu franka szwajcarskiego w swoich tabelach kursowych; w umowie nie zostały wskazane żadne wskaźniki kształtowania kursu walut niezależne od woli stron. Bank mógł więc arbitralnie określać te wskaźniki, a powodowie nie mieli na to żadnego wpływu. Nawet przyjęcie, że kursy wymiany walut były przez Bank określane w oparciu o czynniki obiektywne i nie odbiegały istotnie od kursów stosowanych przez inne banki komercyjne czy od średniego kursu NBP, nie miało większego znaczenia, albowiem abuzywność postanowień ocenia się według stanu na datę zawarcia umowy (uchwała SN z 20.06.2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2), a przede wszystkim jej istota tkwi nie w sposobie wykonywania umowy (choćby najbardziej korzystnym dla konsumenta), ale w treści jej postanowień, które dopuszczają możliwość jednostronnego, niekontrolowanego kształtowania przez Bank kursów walut, a więc obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem. Zarząd Banku, na podstawie tak sformułowanych przepisów, w każdej chwili mógł podjąć dowolną decyzję co do wyznaczenia kursu waluty i tym samym określenia wysokości zobowiązania kredytobiorców. Dla powyższej oceny nie miała żadnego znaczenia Instrukcja stosowania tabeli kursów walutowych (…) i Instrukcja ustalania kursów walutowych (…), albowiem zostały one wprowadzone zarządzeniem Prezesa Zarządu Banku, nie zostały inkorporowane do umowy, miały charakter wyłącznie wewnętrzny i były adresowane jedynie do pracowników Banku. Ponadto, treść tych Instrukcji była wątpliwa w świetle kryterium czytelności i jednoznaczności zasad ustalaniu kursów walutowych. Takie postanowienia umowy kredytu w sposób ewidentny naruszały równorzędność stron. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polegało w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia Banku i wysokości świadczenia powodów od swobodnej decyzji tego pierwszego. Jak podkreślił Sąd Najwyższy w uchwale w sprawie III CZP 40/22, sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej są postanowienia, w których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu (uchwała z 28.04.2022 r., LEX nr 3337513).Treść klauzuli umowy kredytu, ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest odniesiony, powinna, na podstawie zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia świadczenia banku, zadłużenia, czy też raty kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez ten bank. Okoliczność, że kurs wymiany zmienia się w długim okresie, nie może uzasadniać braku wskazania w postanowieniach umowy i w ramach informacji dostarczonych przez bank w trakcie negocjacji umowy kryteriów stosowanych przez bank w celu ustalenia kursu wymiany mającego zastosowanie do obliczania rat spłaty, co umożliwiłoby konsumentowi określenie w każdej chwili tego kursu wymiany (zob. np. wyrok TSUE z 18.11.2021 r., C 212/20, LEX). Także z orzecznictwa TSUE wynika, że prawidłowe pouczenie ze strony banku winno uświadomić kredytobiorcy, że ryzyko kursowe ma charakter nieograniczony oraz ukazywać wpływ silnej deprecjacji waluty krajowej, w której dokonywane są płatności w stosunku do waluty indeksacji kredytu, na wysokość raty i saldo kredytu. Niekiedy może to bowiem spowodować, że ciężar spłaty kredytu będzie dla konsumenta nie do udźwignięcia. Sama wiedza konsumenta o zmienności kursów nie świadczy jeszcze o świadomości poziomu tego ryzyka. Pouczenia, co ma znaczenie podstawowe, muszą być jasne, szczegółowe, zawierać symulacje oraz przedstawiać zmiany kursu w długim okresie, najlepiej, gdyby był to czas obowiązywania umowy (zob. np. wyroki TSUE z 30.04.2014 r., C-26/13, ZOTSiS 2014/4/I-282 i z 20.09.2018 r., C-51/17, ZOTSiS.2018/9/I-750). Kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu denominowanego w walucie obcej ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w razie spadku wartości waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie w stosunku do waluty obcej, w której kredyt został udzielony. Po drugie, bank musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany oraz ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej. Wreszcie, konsument powinien mieć faktycznie możliwość zapoznania się ze wszystkimi warunkami umowy. Bowiem dostarczona w stosownym czasie przed zawarciem umowy informacja o warunkach umowy i jej skutkach ma fundamentalne znaczenie dla konsumenta, ponieważ to w szczególności na podstawie tej informacji konsument podejmuje decyzję, czy zamierza związać się w umowie warunkami sformułowanymi uprzednio przez przedsiębiorcę. Z poczynionych w sprawie ustaleń bezsprzecznie wynikało, że Bank nie spełnił obowiązku informacyjnego wedle opisanych wyżej wymagań. Przekazane powodom dane miały charakter ogólny, nie przedstawiono im informacji o kształtowaniu się kursu CHF w przeszłości w dłuższej perspektywie (a ta w zasadzie wykazywała tendencję wzrostową tej waluty) oraz symulacji obrazujących możliwe, a nie tylko minimalne (zob. k. 222) zmiany kursu w okresie obowiązywania umowy i ich wpływu na stan zadłużenia. Na podstawie podanych informacji powodowie, nawet biorąc pod uwagę ich wykształcenie i wykonywany zawód, nie mieli realnych szans, aby zorientować się w skali ryzyka związanego z możliwą zmianą kursu walut i wpływu tego ryzyka na wysokość ich zobowiązania kredytowego i poszczególnych rat. Oczywiste było, że powodowie wiedzieli, że kursy się zmieniają i po przeczytaniu umowy, jak każdy przeciętny konsument, musieli mieć świadomość, że kursy waluty, które będą brane do przeliczeń, będą miały wpływ na wysokość zobowiązania. Pouczenie o ryzyku kursowym ma jednak na celu nie tylko wskazanie na powyższą okoliczność (która generalnie jest powszechnie znana), ale ma przede wszystkim służyć uzmysłowieniu kredytobiorcy konkretnych niebezpieczeństw, które wiążą się z zaciągnięciem kredytu waloryzowanego walutą obcą i umożliwić mu dokonanie kalkulacji opłacalności zaciągnięcia takiego kredytu w kontekście prawdopodobieństwa nieograniczonej zmiany kursu waluty obcej.Stosowana przez banki (co miało też odzwierciedlenie w niniejszej sprawie) strategia marketingowa nakierowana była na uwypuklenie korzyści związanych ze sprzedawanym produktem i sposób przedstawienia produktu przez przedstawiciela banku, całkowicie wypaczał sens informacji o ryzyku kursowym. Porównywanie (rat) kredytu w PLN i CHF wskazywało na pozorne korzyści odnoszone przez kredytobiorcę, związane z niższym obciążeniem związanym ze spłatami (pozorne, gdyż taka symulacja miałaby sens tylko w razie możliwości przewidzenia kursów waluty w całym okresie kredytowania). Wskazanie na stabilność waluty franka szwajcarskiego z równoczesnym odniesieniem do renomy związanej z produktami szwajcarskimi, a także na historyczne kursy CHF (które wykazywały niewielkie i przewidywalne wahania, które w dłuższej perspektywie kompensowały się), ograniczało w zdecydowanym stopniu świadomość ryzyka związanego z zaciągnięciem zobowiązania w walucie obcej. Stabilność waluty CHF związana była z określoną polityką finansową prowadzoną przez Szwajcarski Bank Narodowy, określonym otoczeniem politycznym, gospodarczym, przy czym w dłuższej perspektywie czasowej (kredyty w CHF były zaciągane na 20-35 lat) nie było podstaw do prognozowania niezmienności ww. stanu. Takie prognozy (oparte na sytuacji politycznej) mogą być tworzone wyłącznie dla krótkich okresów (kilku miesięcy, roku). W związku z powyższym konsument powinien zostać pouczony o ryzyku kursowym w taki sposób, że powinien mieć świadomość tego, że zaciągając zobowiązanie w walucie obcej, zarabiając pieniądze w walucie polskiej, ponosi w zasadzie nieograniczone ryzyko związane z nabywanym produktem. Z art. 385

(

1) § 1 i 2 k.c. wynika, że postanowienia abuzywne nie wiążą konsumenta, ale strony są związane umową w pozostałym zakresie. Z kolei zgodnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy, na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. W wyroku z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 Trybunał Sprawiedliwości stwierdził, że art. 6 ust. 1 dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy, a także w ten sposób, że z jednej strony skutki dla sytuacji konsumenta wynikające z unieważnienia całości umowy, takie jak te, o których mowa w wyroku z dnia 30 kwietnia 2014 r., Kásler (C-26/13), należy oceniać w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, a z drugiej strony, do celów tej oceny decydująca jest wola wyrażona przez konsumenta w tym względzie. Według Trybunału, powołany przepis stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Przepis ten stoi także na przeszkodzie utrzymywaniu w umowie nieuczciwych warunków, jeżeli ich usunięcie prowadziłoby do unieważnienia tej umowy, a sąd stoi na stanowisku, że takie unieważnienie wywołałoby niekorzystne skutki dla konsumenta, gdyby ten ostatni nie wyraził zgody na takie utrzymanie w mocy. Z wypowiedzi Trybunału Sprawiedliwości wynika, że klauzule indeksacyjne stanowią główne świadczenia stron cechujące umowę takiego kredytu. Zatem bez nich umowa kredytu nie powoduje nawiązania pomiędzy stronami stosunku prawnego kredytu denominowanego lub indeksowanego, gdyż strony nie są w stanie ustalić wysokości swoich świadczeń. Dotyczy to zarówno wysokości kwot, które kredytobiorca ma spłacić bankowi, jak i wartości kwoty wypłacanego kredytu. Wobec nieuzgodnienia przez strony wysokości takich świadczeń, umowę należało uznać za nieważną, albowiem pozostawienie umowy w kształcie okrojonym (tj. z pominięciem klauzul indeksacyjnych określających główne świadczenia), stanowiłoby naruszenie art. 353

(

1) k.c. Byłoby sprzeczne z istotą, naturą stosunku zobowiązaniowego, który strony chciały wykreować, albowiem bez takich postanowień nie może dojść do ważnego zawarcia umowy kredytu denominowanego kursem waluty obcej.Taki charakter tych klauzul po stwierdzeniu ich abuzywności uzasadnia upadek całej umowy (jako zasada). Zapobiec temu, gdyby miało to narazić konsumenta na niekorzystne skutki, może zgoda konsumenta, przy czym muszą istnieć przepisy, które nadawać się będą do zastąpienia usuwanych z umowy klauzul. Wśród polskich przepisów prawa cywilnego nie ma przepisów odnoszących się do umowy kredytu denominowanego, na podstawie których możliwe byłoby uzupełnienie umowy. W chwili zawarcia umowy nie istniały w polskim systemie prawnym przepisy dyspozytywne umożliwiające zastąpienie eliminowanych klauzul przeliczeniowych. Możliwości zastąpienia postanowienia umownego nie można było wywieść także w drodze analogii z art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. – Prawo wekslowe. Jednocześnie Trybunał Sprawiedliwości opowiedział się wyraźnie przeciwko możliwości zastosowania (dla wypełnienia luki powstałej wskutek usunięcia postanowień abuzywnych z umowy) przepisów o charakterze ogólnym odsyłających do zasad słuszności, współżycia społecznego. Uznał natomiast za możliwe pozostawienie umowy bez zmian, pod warunkiem że konsument, mając świadomość abuzywności klauzul w niej zawartych, godzi się na to.W świetle dotychczasowych wywodów, uwzględniając stanowisko powodów jasno i wyraźnie zaakcentowane na ostatniej rozprawie, należało stwierdzić zaistnienie podstaw do uznania spornej umowy za nieważną w całości. Jeśliby przyjąć, że eliminacja z umowy ma odnosić się wyłącznie do postanowienia dotyczącego przeliczenia kursów waluty przy wypłacie kredytu, przy pozostawieniu waloryzacji (waloryzacja określa istotę i naturę przedmiotowej umowy), to miałaby miejsce sytuacja, kiedy wciąż funkcjonuje kredyt waloryzowany walutą obcą, natomiast brak jest uzgodnionego kursu przeliczeniowego, według którego będzie ustalana wysokość zobowiązania Banku. Doszłoby do sytuacji, gdy wypłacana kwota z uwagi na brak przelicznika nie będzie mogła być skorelowana z kwotą kredytu wskazanego w umowie oraz brak będzie korelacji pomiędzy kwotą zobowiązania a spłatami dokonywanymi w PLN. W takim przypadku umowa będzie po prostu niewykonalna, albowiem mechanizm waloryzacji nie będzie mógł być zastosowany, tym samym nie zostanie określona wysokość świadczenia.

Jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r. w sprawie V CSK 382/18, nie powinno budzić wątpliwości, że o zaniknięciu ryzyka kursowego można mówić w sytuacji, w której skutkiem eliminacji niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji jest przekształcenie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką LIBOR. Zarazem należy uznać, że wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (LEX nr 2771344; zob. też wyrok SA w Krakowie z 30.07.2020 r., I ACa 99/19, LEX nr 3054130). Do rozważenia pozostała jeszcze kwestia interesu prawnego powodów w domaganiu się ustalenia nieważności umowy (art. 189 k.p.c.). Przepis art. 189 k.p.c. ma charakter materialnoprawny i stanowi podstawę dochodzenia roszczenia o ustalenie prawa lub stosunku prawnego. Wykładnia tego przepisu prowadzi do wniosku, że powództwo o ustalenie stosunku prawnego lub prawa może być uwzględnione wtedy, gdy spełnione są 2 przesłanki merytoryczne: interes prawny i wykazanie prawdziwości twierdzeń powoda o tym, że dany stosunek prawny lub prawo rzeczywiście istnieje (ta przesłanka została już omówiona). Pierwsza z wymienionych przesłanek decyduje natomiast o dopuszczalności badania i ustalania prawdziwości twierdzeń powoda, czyli ustalania istnienia przesłanki zasadności powództwa.

Rozstrzygając wątpliwości związane z pojęciem „interesu prawnego” trzeba wskazać, że obecnie jest ono pojmowane szeroko, tzn. nie tylko w sposób wynikający z treści określonych przepisów prawa przedmiotowego, lecz także w sposób uwzględniający ogólną sytuację prawną powoda. Uzależnienie powództwa o ustalenie od interesu prawnego należy zatem pojmować elastycznie, z uwzględnieniem celowościowej jego wykładni, konkretnych okoliczności danej sprawy oraz tego, czy w drodze innego powództwa strona może uzyskać pełną ochronę. Przyjmuje się powszechnie w orzecznictwie i doktrynie, że interes prawny według art. 189 k.p.c., istnieje wtedy, gdy zachodzi niepewność stanu prawnego lub prawa, powodująca potrzebę ochrony prawnej. Niepewność ta musi mieć charakter obiektywny, tj. istnieć na podstawie rozumnej oceny sytuacji, w której powód występuje z tego rodzaju powództwem. Nie można w związku z tym zakwestionować interesu prawnego w żądaniu ustalenia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma ono znaczenie zarówno dla obecnych, jak i przyszłych możliwych, ale obiektywnie prawdopodobnych stosunków prawnych i praw czy sytuacji prawnej podmiotu występującego z żądaniem (zob. np. wyrok SA w Katowicach z 8.03.2018 r., I ACa 915/17, LEX nr 2475090). W kwestii interesu prawnego Sąd Najwyższy w wyroku z 2 lutego 2006 r. (II CK 395/05, LEX nr 192028) stwierdził, że powodowie mają prawo do uzyskania odpowiedzi na pytanie, czy umowa (umowa kredytu) ich wiąże, jeśli tak, to w jakim zakresie i na jakich warunkach powinni ją wykonywać. Najlepszą drogą prawną uzyskania odpowiedzi na te pytania, rozwiania istniejących wątpliwości, jest powództwo o ustalenie. Gdyby przyjąć tok rozumowania pozwanego, oznaczałoby to, że powodowie powinni wstrzymać się ze spłatą rat kredytu, poczekać na wniesienie przez pozwanego przeciwko nim sprawy o zapłatę i w tamtym postępowaniu podnosić zarzut abuzywności postanowień umowy i jej nieważności. Inna ewentualna droga to pozwanie banku o zwrot dotychczas uregulowanych przez powodów rat kredytu. Tyle tylko, że w istocie w wypadku nieważności umowy to bank byłby wierzycielem powodów, gdyż zdołali zwrócić tylko część kapitału. Wskazane drogi prawne nie dają pełnej ochrony praw powodów w sposób prostszy i łatwiejszy. Natomiast sprawa o ustalenie daje powodom możliwość uzyskania pełnej ochrony w każdej ze sfer umowy, które obiektywnie budzą wątpliwości. Podzielając te zapatrywania, należało wskazać, że w niniejszej sprawie powodowie wykazali istnienie interesu prawnego w rozumieniu art. 189 k.p.c. W związku z tym, że po ich stronie nadal występował – odwołując się do spornej umowy – obowiązek świadczenia na rzecz pozwanego Banku, który przeciwko nim nie sformułował na odrębnej drodze sądowej żadnych roszczeń, to stwierdzenie upadku tej umowy w wyroku definitywnie zamykało spór co do tej umowy w tym sensie, że na nowo określało sytuację prawną stron, wyłączało dalsze wykonywanie jej postanowień i wywodzenie z jej postanowień innych pretensji, jak również kierunkowało dalsze poczynania stron co do ewentualnych wzajemnych rozliczeń. Ustalenie nieważności umowy przesądzało zatem nie tylko o możliwości domagania się zwrotu już spełnionych świadczeń, ale także rozstrzygało w sposób ostateczny o braku obowiązku spełniania na rzecz Banku świadczeń w przyszłości, a więc o zezwoleniu na zaprzestanie spłaty kolejnych rat kredytu. Ustalające orzeczenie Sądu znosiło więc niepewność stron co do ich sytuacji wynikającej z obowiązywania umowy kredytu i zapobiegało dalszemu sporowi o roszczenia Banku wynikające z tej umowy. Jednocześnie, z uwagi na taki cel powództwa o ustalenie nieważności, żądanie również zapłaty nie niweczyło interesu prawnego powodów w tym ustaleniu. Skoro bowiem powodowie nie wywiązali się w całości z obowiązku spłaty kredytu ze wszystkimi należnościami ubocznymi, to nie było wykluczone, że strona pozwana, pomimo wyroku zasądzającego, będzie uznawała powodów za swoich dłużników i żądała od nich spłaty kolejnych rat, powołując się na to, że taki wyrok nie jest wiążący w zakresie – niewyrażonych w jego sentencji – podstaw wskazujących na nieważność umowy. Ponadto tego rodzaju wyrok (zasądzający świadczenie), przy powyższej postawie Banku, mógł nie doprowadzić chociażby do wykreślenia hipoteki ustanowionej na nieruchomości powodów na zabezpieczenie roszczeń Banku z tytułu umowy kredytu. Biorąc pod uwagę powyższe należało stwierdzić, że w sprawie zachodziły warunki z art. 189 k.p.c. Skoro powodowie wykazali nieważność spornej umowy, to stosunek prawny, który miał z tej czynności prawnej wynikać, nie powstał, a zatem na chwilę wyrokowania nie istniał. Dlatego orzeczono, jak w pkt. 2 wyroku. Odnosząc się do żądania zapłaty należało stwierdzić, że skutkiem nieważności umowy była konieczność dokonania rozliczeń (zwrotu spełnionych przez strony świadczeń) zgodnie z art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c., przy zastosowaniu zasady dwóch kondykcji (zob. uchwała SN z 7.05.2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56). Powodowie uiścili na rzecz strony pozwanej na poczet spłaty kredytu w okresie od 12 października 2009 r. do 10 grudnia 2012 kwoty 48.817,76 zł, co, jeśli chodziło o sam fakt zapłaty łącznie takiej sumy, nie zostało zakwestionowane przez stronę pozwaną w żadnej części (k. 425). W związku z tym ww. kwota podlegała zasądzeniu w całości na rzecz powodów (pkt 1 wyroku), jako spełniona w wykonaniu nieważnej umowy kredytu, a więc nienależna w świetle art. 410 § 2 k.c.

W kwestii daty początkowej naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie zgodnie z art. 481 § 1 i 2 k.c., uwzględniając stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w cyt. uchwale z 7 maja 2021 r., należało przyjąć, że wymagalność roszczeń związanych z nieważnością kredytu następuje dopiero z chwilą podjęcia przez kredytobiorcę wiążącej decyzji co do ewentualnego sanowania niedozwolonej klauzuli i co do zaakceptowania konsekwencji całkowitej nieważności umowy oraz sprzeciwienia się udzieleniu mu ochrony przed tymi konsekwencjami przez wprowadzenie regulacji zastępczej. Dopiero wtedy bowiem można uznać, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny, a strony mogły zażądać skutecznie zwrotu nienależnego świadczenia (art. 120 § 1 zdanie 1 k.c.). Samo wystąpienie przez konsumenta z żądaniem restytucyjnym opartym na twierdzeniu o całkowitej i trwałej bezskuteczności (nieważności) umowy kredytu nie może być uznane za równoznaczne z zakończeniem stanu bezskuteczności zawieszonej tej umowy, jeżeli nie towarzyszy mu wyraźne oświadczenie konsumenta, potwierdzające otrzymanie wyczerpującej informacji. W toku postępowania sądowego brak takiego oświadczenia może być substytuowany przez uczynienie zadość obowiązkowi informacyjnemu przez sąd, a podtrzymanie żądania restytucyjnego przez konsumenta, po uzyskaniu stosownej informacji, będzie równoznaczne z odmową potwierdzenia klauzuli i (ewentualnie) ze sprzeciwem co do udzielenia mu ochrony przed konsekwencjami całkowitej i trwałej bezskuteczności (nieważności) umowy.

Mając na uwadze treść oświadczeń składanych przez powodów w toku procesu (do dnia rozprawy z 13 grudnia 2022 r.) i przed jego wszczęciem należało uznać, że dopiero pouczenie powodów oraz złożenie przez nich stosownych oświadczeń na ostatniej rozprawie przesądziło o definitywności ich roszczenia, stąd też od dnia tej rozprawy zasądzono odsetki, a za okres wcześniejszy żądanie w tym zakresie oddalono (pkt 3 wyroku). Z uwagi na podstawę rozstrzygnięcia zbędne było odnoszenie się do innych podstaw oceny zgłoszonego powództwa, przytaczanych przez strony w toku procesu. Z podanych przyczyn orzeczono, jak w pkt. 1-3 wyroku na podstawie powołanych przepisów.

Powodowie przegrali proces jedynie w odniesieniu do jednego żądania i to tylko co do jego części (odsetek) i w niepełnym zakresie, dlatego o kosztach procesu orzeczono zgodnie z art. 100 zdanie 2 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. i art. 109 § 2 k.p.c. oraz art. 186 § 2 k.p.c. przy zastosowaniu przepisów § 2 pkt 7, § 10 ust. 2 pkt 2 i § 8 pkt 3 w zw. z § 20 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz uwzględnieniu wartości przedmiotu sporu określonej postanowieniem z 25 marca 2020 r. (k. 84). Na zasądzone koszty złożyły się koszty niniejszego postępowania: opłata sądowa od pozwu – 1.000 zł (k. 25), opłata sądowa od zażalenia – 100 zł + 100 zł (k. 376, 389) opłaty skarbowe od pełnomocnictw – 34 zł (k. 24) i wynagrodzenie pełnomocnika za I instancję i postępowanie zażaleniowe – 10.800 zł i 5.400 zł, jak również koszty postępowania pojednawczego (k. 67, 74): opłata sądowa od wniosku – 200 zł (k. 71), opłaty skarbowe od pełnomocnictw – 34 zł (k. 72) i wynagrodzenie pełnomocnika – 240 zł. W tym przedmiocie rozstrzygnięto w pkt. 4 wyroku.

Apelacja Pozwanego:

Pozwany zaskarżył wyrok Sądu Okręgowego z dnia 13 stycznia 2023 r. o sygn akt: I C 1276/20 w części dotyczącej pkt. 1, 2 i 4. Ponadto pozwany wniósł o: przeprowadzenie rozprawy apelacyjnej, uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, z pozostawieniem temu Sądowi, rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie solidarne od powodów na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, zasądzenie solidarne od powodów na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego, obejmujących zwrot opłaty sądowej od apelacji i zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, według norm prawem przepisanych. Jednocześnie pozwany wniósł na podstawie art 380 k.p.c o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu bankowości i ekonomii ze specjalnością w zakresie rynków walutowych na okoliczności wskazane w odpowiedzi na pozew.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono:

naruszenie: art 233 § 1 k.p.c.; art 227 k.p.c w zw z art 235

2 §1 pkt. 2 k.p.c w zw z art 278 k.p.c; art. 358 §1 i § 2 k.c; art 65 k.c w zw z art 5 ust. 1 pkt 3 Prawa Bankowego w zw z art 69 ust 1 i ust. 2 pkt 2, 4, 8 Prawa Bankowego w zw z art. 353

1 k.c. w zw z art 58 §1 k.c.; § 13 ust. 2 i 3 COU; § 15 ust. 7 COU; art. 385

1 §1 k.c. w zw z art. 385

1 §2 k.c.

W odpowiedzi na Apelację pozwanego powodowie wnieśli o: oddalenie apelacji w całości jako bezzasadnej, zasądzenie od pozwanego na rzecz strony powodowej kosztów procesu za postępowanie odwoławcze wg norm przepisanych (w tym kosztów zastępstwa procesowego w kwocie 2.700,00 zł)- wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się wyroku oddalającego apelację do dnia zapłaty.

Sąd Apelacyjny zważył co następuje:

Apelacja pozwanego nie jest uzasadniona i dlatego – na zasadzie art. 385 kpc – Sąd ją oddalił.

Generalne na wstępie należy zaznaczyć, że Sąd Apelacyjny w całości podziela ustalenia stanu faktycznego dokonane przez Sąd Okręgowy oraz dokonaną przez ten Sąd ocenę prawną i przyjmuje te ustalenia i ocenę za własną, z wyjątkiem odmienności wynikających z poniższych wywodów.

Zarzuty dotyczące naruszenia przepisów prawa procesowego dotyczą kwestii związanych z ustaleniami stanu faktycznego tj. niedokonania pewnych ustaleń, dokonanie błędnych ustaleń wynikających z przekroczenia przez Sąd I instancji zasady swobodnej oceny dowodów. Zarzuty te rozpoznać należało w pierwszej kolejności jako że tylko w prawidłowo ustalonym stanie faktycznym sprawy dokonywać można oceny właściwego zastosowania przepisów prawa materialnego.

W kontekście powyższego, w pierwszej kolejności wskazać godzi się, że ocena wiarygodności i mocy dowodów jest podstawowym zadaniem sądu orzekającego, wyrażającym istotę sądzenia, a więc rozstrzygania kwestii spornych w warunkach niezawisłości, na podstawie własnego przekonania sędziego, przy uwzględnieniu całokształtu zebranego materiału. Granice swobodnej oceny dowodów wyznaczone są przy tym wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego oraz regułami logicznego myślenia. Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawiane uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast w tym zakresie wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie innej niż ocena sądu.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, pozwany nie zdołał wykazać, by Sąd Okręgowy rozpoznając sprawę niniejszą naruszył zasady swobodnej oceny dowodów i w konsekwencji, by Sąd ten popełnił błąd w ustaleniach faktycznych. Sąd Apelacyjny rozpoznał postanowienia dowodowe w trybie art. 380 kpc i w całości podziela wywody Sądu Okręgowego co do pominięcia części dowodów.

Zarzuty dotyczące naruszenia art. 358 §1 i § 2 k.c; art 65 k.c w zw z art 5 ust. 1 pkt 3 Prawa Bankowego w zw z art 69 ust 1 i ust. 2 pkt 2, 4, 8 Prawa Bankowego w zw z art. 353

(

1 )k.c. w zw z art 58 §1 k.c.; § 13 ust. 2 i 3 COU; § 15 ust. 7 COU; art. 385

(

1 )§1 k.c. w zw z art. 385

(

1 )§2 k.c. nie są uzasadnione. Generalnie wszystkie te zarzuty dotyczą problematyki klauzul abuzywnych i relacji tej problematyki do instytucji nieważności umowy, zasad wykładni umowy oraz możliwości utrzymania umowy w mocy. Ta problematyka przewija się i dlatego zostanie ona omówiona zbiorczo.

Przedmiotowa sprawa dotyczyła umowy o kredyt denominowany kursem franka szwajcarskiego CHF. Konstrukcja kredytu była taka, że kredyt miał zostać faktycznie wypłacony w złotych (musiał być zgodnie z umową wypłacony w PLN), ale został od razu wyrażony jako kredyt w CHF. Dla celów wypłaty kredytu kwota kredytu wyrażona w CHF została przeliczona na PLN i wypłacona w PLN. Kredyt miał być również spłacany w PLN i wpłacona kwota była przeliczana na CHF. Rata była wyrażana w CHF. Wszelkie przeliczenia wykonywane były na podsatwie tabel kursów obowiązujących w banku. Przy wypłacie kredytu kwota była przeliczana wg. kurtsu kupna, a przy spłacie wg. kursu sprzedaży.

Istota roszczenia powodów sprowadzała się do zakwestionowania sposobu wyliczenia rat tj. wyrażenia ich w walucie CHF i wyliczania raty w PLN jako równowartości kwoty wyrażonej w CHF wg. kursu w dniu spłaty. W oparciu o te zarzuty zostały zgłoszone różne roszczenia. W pierwszej kolejności należało więc ustalić, czy te zarzuty są słuszne. W przypadku uznania ich za niezasadne brak jest podstaw do zasądzenia jakiegokolwiek roszczenia. Dopiero w przypadku uznania ich zasadności można rozważać które roszczenia są uzasadnione.

Generalnie co do zasady Sąd Apelacyjny uznał, że konstrukcja umowy polegająca na tym, że kwota kredytu wyrażona jest w CHF, ale wypłata kredytu następuje w PLN i jest przeliczana wg. kursy kupna zgodnie z wewnętrznymi tabelami banku, a następnie kredyt spłacany jest w ratach w PLN, ale wysokość raty ustalana jest jako równowartość raty wyrażonej w CHF i ta wysokość jest przeliczana na PLN wg. kursu sprzedaży zgodnie z wewnętrznymi tabelami banku i dodatkowo cały czas kwota kredytu wyrażana jest w CHF stanowi niedozwolone postanowienie umowne.

W pierwszej kolejności należy poczynić pewną ogólną uwagę. Pojęcie postanowienia umownego należy rozumieć w ujęciu normatywno-językowym w myśl którego postanowienie umowy to każde uzgodnione przez strony – a zatem wyrażone językowo w ramach oświadczenia woli (zgodnych oświadczeń) – rozstrzygnięcie dotyczące jakiejś dającej się wyodrębnić, normatywnie relewantnej kwestii. Ujęcie takie umożliwia ograniczenie kontroli prawidłowości i ewentualnego zastosowania sankcji także do części jednostek redakcyjnych wzorców umów (i zwykłych umów) – pojedynczych zdań, a nawet słów – które ucieleśniają w odrębnym językowo fragmencie decyzję stron co do jakiejś normatywnie relewantnej kwestii. Pojęcia postanowienia umownego nie można ograniczać tylko i wyłącznie do jednostki redakcyjnej. Zatem przy badaniu niedozwolonego postanowienia umownego należy poszukiwać niedozwolonej normy, która może wynikać bądź z jednej jednostki redakcyjnej, z części jednostki redakcyjnej, ale może też wynikać z kilku (razem wziętych) jednostek redakcyjnych, nawet w sytuacji, gdy każdej z osobna jednostce redakcyjnej nie można przypisać abuzywności

(por. R. Trzaskowski [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, wyd. II, red. J. Gudowski, Warszawa 2018, art. 385(1), art. 385(2), art. 385(3)).

W przedmiotowej sprawie przedmiotem rozważań (w kontekście spłaty rat kredytu) mających znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy były dwie kwestie, a mianowicie zastosowanie tabel przeliczeniowych oraz odniesienie spłaty kredytu w PLN jako równowartości do CHF wg. kursu w chwili spłaty raty.

Problematyka tabel przeliczeniowych jako klauzuli abuzywnej.

Problematyka stosowania tzw. tabel przeliczeniowych kursów stosowanych przez bank była już przedmiotem orzecznictwa sądów i zostało już przesądzone, że jest to klauzula abuzywna i sąd podziela ten pogląd (por. wyroki Sądu Najwyższego: z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17). Stanowisko o niedozwolonym charakterze postanowień, w których możliwość ustalania kursu (a zatem również wysokości świadczeń) zależy od arbitralnej decyzji jednej ze stron, jest już ugruntowane w orzecznictwie Sądu Najwyższego (zob. m.in. następujące wyroki z 8 września 2016 r., II CSK 750/15; z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16; z 24 października 2018 r., II CSK 632/17; z 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17; z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18; z 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18; z 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21; z 28 września 2021 r., I CSKP 74/21, uchwałę z dnia 28 kwietnia 2022 r. ; III CZP 40/22).

Dodatkowo należy wskazać, że Sąd Okręgowy w Warszawie XVII Wydział Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Sądu Apelacyjnego w Warszawie VI Wydział Cywilny (

por. wyrok S.O. z dnia 14.12.2010r. XVII AmC 426/09 i wyrok Sądu Apelacyjnego z dnia 21 października 2011 r. ,sygn. akt VI Ca 420/11) orzekał w przedmiocie tych klauzul.

W wyniku tych wyroków pod numerem (...) i (...) zostały wpisane dwie klauzule do wykazu niedozwolonych klauzul.

„Kredyt jest indeksowany do CHF/USD/EUR, po przeliczeniu wypłaconej kwoty zgodnie z kursem kupna CHF/USD/EUR według Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w Banku (...) w dniu uruchomienia kredytu lub transzy."

"W przypadku kredytu indeksowanego kursem waluty obcej kwota raty spłaty obliczona jest według kursu sprzedaży dewiz, obowiązującego w Banku na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów Walut Obcych z dnia spłaty"

Wprawdzie klauzule dotyczą Banku (...), ale ich treść jest niemal identyczna z kwestionowanymi przez powoda klauzulami. Mechanizm udzielania kredytów we wszystkich bankach był taki sam. Mechanizm stosowania spreadów również był taki sam.

Sąd Apelacyjny w Krakowie podziela te poglądy. Nie ma żadnego znaczenia to czy stosowane tabele miały charakter rynkowy. O abuzywności decyduje treść klauzuli i możliwość jak może być stosowana, a nie to jak faktycznie w praktyce jest stosowana. Nie w tym jest problem czy te tabele mają charakter rynkowy czy nie, tylko w tym, że w umowie nie określono precyzyjnie od czego zależy kurs waluty i w ten sposób jedna strona czyli bank uzyskał możliwość jednostronnego kształtowania zobowiązania powoda ustalając arbitralnie marżę. Nawet nie określono granic do jakich bank może samodzielnie kształtować kurs. Dlatego te klauzule są abuzywne.

Należy tutaj podkreślić, że w przedmiotowej sprawie sąd abuzywność tabel odnosi tylko do tabel ustalanych przy spłacie kredytu, z uwagi na fakt, że nie mają one jednorazowego charakteru tylko miały być ustalane co miesiąc, a więc obejmowały okres 36 lat. Sąd tej abuzywności nie ustalił w odniesieniu do tabeli przy wypłacie kredytu, albowiem to zdarzenie miało jednorazowy charakter i nie miało większego znaczenia dla powoda. Zastosowanie określonej tabeli powodowało, że wprawdzie powód mógł otrzymać nieco większy lub nieco mniejszy kredyt, ale to wiązało się ze spłatą nieco większego lub mniejszego kredytu. Po wyeliminowaniu abuzywności klauzul (tabel) przy spłacie i po wyeliminowaniu klauzuli określającej przeliczenia raty kredytu do CHF to ile wyliczono jako kwota kredytu nie ma w praktyce żadnego znaczenia.

Problematyka abuzywności klauzuli z której wynika, że kredyt ma być spłacany w PLN w wysokości równoważnej kwocie wyrażonej w CHF po kursie z dnia spłaty (zwanej dalej: klauzula waloryzacyjna).

Klauzula waloryzacyjna kredytu do CHF stosowana przy jego spłacie jest to niedozwolona klauzula z art. 385

1 kc.

Zgodnie z art. 385

1 kc postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§1). Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§2). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§3). Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§4).

Na wstępie należy zaznaczyć, że przedmiotowe klauzule nie były indywidualnie uzgadniane. Zasady doświadczenia życiowego wskazują, że możliwości negocjacji jakikolwiek umów z bankami są bardzo ograniczone. Banki działają na zasadzie masowości i konstruują swoje umowy wg. określonych zasad i oferują je tysiącom klientów. Bank nie byłby w stanie funkcjonować, aby z każdym klientem indywidualnie uzgadniał każda umowę. O tym, że nie były klauzule indywidualnie uzgodnione świadczy fakt, że bank w trakcie procesu nie przedłożył żadnej umowy w której nie byłaby zamieszczona przedmiotowa klauzula, a pozostałe warunki byłyby takie same np. byłyby wyliczone odsetki w oparciu o LIBOR, a nie WIBOR. Klient miał do wyboru albo podpisać taką umowę, albo bez przedmiotowej klauzuli ale odsetki wyliczane byłyby w oparciu o WIBOR. Jeżeli konsument ma do wyboru podpisać umowę w określonym kształcie, albo nie to to oznacza, że jest to umowa zawierana przez przystąpienie i nie ma możliwości wpływu na poszczególne postanowienia umowne, nie jest więc indywidualnie uzgodniona.

Zgodnie z art. 385

2 kc oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny.

Art. 385

3 kc wskazuje przykładowe niedozwolone klauzule.

Jak wynika ze wskazanych wyżej przepisów nie ma zamkniętego katalogu niedozwolonych klauzul. Zatem za niedozwoloną klauzulę może być uznana każda klauzula, która kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Nie ma więc żadnego znaczenia to jak w praktyce wykonywano daną umowę.

Odnośnie kwestii abuzywności klauzuli denominacyjnej to należy wskazać, że rozstrzygniecie tej kwestii zależy od rozstrzygnięcia czy jej zastosowanie spowodowało, że kształtuje ona prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i czy rażąco narusza interesy powodów.

Na kanwie sprawy o tzw. spready Sąd Okręgowy w Warszawie XVII Wydział Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wypowiedział się, że:

Wskazać trzeba, że „dobre obyczaje” to reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami można uznać także działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, a więc o działanie potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające od przyjętych standardów postępowania. Pojęcie „interesów konsumenta” należy rozumieć szeroko, nie tylko jako interes ekonomiczny, mogą tu wejść w grę także inne aspekty: zdrowia konsumenta (i jego bliskich), jego czasu zbędnie traconego, dezorganizacji toku życia, przykrości, zawodu itp. Naruszenie interesów konsumenta wynikające z niedozwolonego postanowienia musi być rażące, a więc szczególnie doniosłe. Pełnię treści tych pojęć, w szczególności w stosunkach umownych między profesjonalistą a konsumentem, nadaje judykatura. Przykładowo, w wyroku z dnia 13.07.2005 r. (I CK 832/04, „Biuletyn SN” 2006, Nr 2, s. 86) Sąd Najwyższy wskazał, że rażące naruszenie interesów konsumenta istotnie można rozumieć jako nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Natomiast działanie wbrew dobrym obyczajom (w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego) oznacza tworzenie przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku. Tak w szczególności kwalifikowane są wszelkie postanowienia, które zmierzają do naruszenia równorzędności stron stosunku, nierównomiernie rozkładając uprawnienia i obowiązki między partnerami umowy. Właśnie brak równowagi kontraktowej jest najczęściej wskazywanym przejawem naruszenia dobrych obyczajów drogą zastosowania określonych klauzul umownych (por. wyrok SN z dnia 13.07.2005 r., I CK 832/04, „ Prawo Bankowe ” 2006, Nr 3, s. 8). Jednocześnie należy uwzględnić nie tylko interesy o wymiarze ekonomicznym, ale inne, zasługujące na ochronę dobra konsumenta, jak jego czas, prywatność, poczucie godności osobistej czy satysfakcja z zawarcia umowy o określonej treści (por. M. Bednarek [w:] System prawa prywatnego , t. 5, Warszawa 2006, s. 663). Sprzeczne z dobrymi obyczajami są zatem, przykładowo, działania wykorzystujące niewiedzę, naiwność czy brak doświadczenia konsumenta, naruszające zasadę równorzędności stron umowy, zmierzające do dezinformacji, wywołujące błędne przekonanie konsumenta. Chodzi więc o działania określane jako nieuczciwe, nierzetelne i odbiegające na niekorzyść konsumenta od przyjętych standardów postępowania.

Obie wskazane w art. 385

1

§ 1 k.c. formuły prawne służą ocenie tego, czy standardowe klauzule umowne zawarte we wzorcu umownym przekraczają, mówiąc najogólniej, zakreślone przez ustawodawcę granice rzetelności kontraktowej twórcy wzorca w zakresie kształtowania praw i obowiązków stron konsumenckiego stosunku obligacyjnego. Wspomniana rzetelność kontraktowa może być, oczywiście, analizowana w ramach określonego (stypizowanego) stosunku obligacyjnego z konsumentem.

Sąd Apelacyjny podzielił poglądy Sądu Okręgowego. (

por. wyrok S.O. z dnia 14.12.2010r. XVII AmC 426/09 i wyrok Sądu Apelacyjnego z dnia 21 października 2011 r. ,sygn. akt VI Ca 420/11)

W kilku orzeczeniach również i Sąd Najwyższy wypowiadał się jak rozumieć pojęcie – ukształtowanie praw i obowiązków w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażące naruszenie interesów konsumenta.

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 sierpnia 2015 r., sygn.. akt I CSK 611/14, słusznie stwierdził, że:

„W orzecznictwie Sądu Najwyższego wypracowane zostały kryteria według których powinno się oceniać abuzywność postanowień wzorców umownych w rozumieniu tego przepisu (por. wyrok z dnia 19 marca 2007 III SK 21/06, OSNP 2008, nr 11 - 12, poz. 181, czy wyrok z dnia 29 sierpnia 2013 r., I CSK 660/12, niepubl. i podane tam dalsze judykaty). Zgodnie z zawartymi w tych orzeczeniach wskazaniami, przez działanie wbrew dobrym obyczajom należy rozumieć wprowadzenie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron, zaś rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcje na jego niekorzyść praw i obowiązków wynikających z umowy”. Warto zaznaczyć, że w ocenie Sądu Najwyższego, rażące naruszenie interesów konsumenta jest konsekwencją niekorzystnego (nieproporcjonalnego) rozłożenia praw i obowiązków wynikających z umowy, nie zaś z faktu wykonywania umowy. Podobnie Sąd Najwyższy stwierdził w wyroku z dnia 29 sierpnia 2013 r., sygn. akt I CSK 660/12.

W wyroku z dnia 29 sierpnia 2013 r., sygn. akt I CSK 660/12, Sąd Najwyższy stwierdził, że:

„Zgodnie z art. 385

1 § 1 k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie - poza postanowieniami określającymi główne świadczenia stron -

nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. W świetle tego unormowania nie ulega wątpliwości, że uznanie konkretnej klauzuli umownej za niedozwolone postanowienie umowne wymaga stwierdzenia łącznego wystąpienia obu wymienionych przesłanek, tj. „ sprzeczności z dobrymi obyczajami", jak i „rażącego naruszenia interesów konsumenta (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 października 2006 r., I CSK 173/06, nie publ.). Ocena rzetelności określonego postanowienia wzorca umownego wymaga przeprowadzenia przez sąd weryfikacji jego „przyzwoitości", polegającej na zbadaniu, czy postanowienie wzorca jest sprzeczne z ogólnym wzorcem zachowań przedsiębiorców wobec konsumentów oraz jak wyglądałyby prawa lub obowiązki konsumenta w sytuacji, w której postanowienie to nie zostałoby zastrzeżone; jeżeli bez tego postanowienia znalazłby się on - na podstawie ogólnych przepisów - w lepszej sytuacji, należy uznać je za nieuczciwe (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2007 r., IIISK21/06, OSNP2008, nr 11-12, poz. 181)”.

Podobnie zgodzić się trzeba z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 r., sygn. I CK 832/04, w którym wskazano, że: „

W rozumieniu art. 385[1] § 1 KC "rażące naruszenie interesów konsumenta" oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast "działanie wbrew dobrym obyczajom" w zakresie kształtowania treści takiego stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku”. Identyczne stanowisko zaprezentowane zostało również w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 października 2014 r., sygn. III CSK 302/13.

Podzielić należy również pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8 czerwca 2004 r., sygn. I CK 635/03, iż:

„„Interesy” konsumenta należy rozumieć szeroko, nie tylko jako niekorzystne ukształtowanie jego sytuacji ekonomicznej. Należy tu uwzględnić także takie aspekty, jak niewygodę organizacyjną, stratę czasu, nierzetelne traktowanie, czy naruszenie prywatności konsumenta ”.

W wyroku z dnia 15 stycznia 2016 r., sygn. I CSK 125/15, Sąd Najwyższy słusznie stwierdził, że:

„Ocena, czy dane postanowienie wzorca umowy, kształtując prawa i obowiązki konsumenta, „rażąco" narusza interesy konsumenta (art. 385fl] § 1 KC), uzależniona jest od tego, czy wynikająca z tego postanowienia nierównowaga praw i obowiązków stron (nierównowaga kontraktowa) na niekorzyść konsumenta jest istotna, znacząca. Ustalenie, czy klauzula wzorca umowy powoduje taką nierównowagę, dokonane może być w szczególności przez porównanie sytuacji konsumenta w razie zastosowania tej klauzuli z sytuacją, w której byłby konsument, gdyby zastosowane zostały obowiązujące przepisy prawa.

Znacząca nierównowaga kontraktowa na niekorzyść konsumenta pozostaje sprzeczna z dobrymi obyczajami (wymogami dobrej wiary), gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem tej nierównowagi”.

W orzeczeniu Sądu Najwyższego z dnia 8 września 2016 r., sygn. akt II CSK 750/15, wydanym na tle sporu związanego z umową kredytu, która zawierała tzw. klauzule waloryzacyjne, Sąd Najwyższy stwierdził, że:

„Pominięte zostały przez pozwanego wywody Sądów odnoszące się do arbitralnego charakteru określania zobowiązania kredytobiorców i braku możliwości kontrolowania przez nich wyznaczanej wysokości miesięcznych wpłat. Zarzut pozwanego związany z oczekiwaniem ustalenia, czy kredytobiorcy zaakceptowaliby zapis dotyczący ustalania kursów CHF, gdyby byli poinformowani o sposobie określania jego wysokości należało uznać za bezzasadny. Jeżeli pozwany nie przedstawił jakie elementy składały się na wysokość kursów, nie wynikały one z regulaminu udzielania kredytu ani z oświadczenia powódki akceptującego wybór kredytu tego rodzaju, co uniemożliwiało ocenę jego wpływu na wysokość zobowiązania, to obecnie rozważanie tego, w sytuacji braku tych danych, jest pozbawione racjonalnych podstaw. Podkreślenia wymaga, że ocena warunków zawarcia umowy dokonywana jest według stanu z daty podjęcia tej czynności. Brak wiedzy w tamtym okresie uniemożliwia dokonywanie obecnie symulacji co do zachowania kredytobiorców zwłaszcza, że stan niewiedzy utrzymuje się w dalszym ciągu”.

Kluczowe z perspektywy omawianej problematyki jest stwierdzenie Sądu Najwyższego, iż ocena warunków zawarcia umowy dokonywana jest według stanu z daty podjęcia tej czynności. Sąd Najwyższy stwierdził również, że: „

Nie miało znaczenia dla rozstrzygnięcia powoływanie się przez pozwanego na korzystniejsze indeksowanie kredytu walutą niż złotymi w latach 2002 do 2012, wobec wyboru tego kredytu. Konsekwencją ustalenia, że umowa obejmuje niedozwolone klauzule było przyjęcie, że strony nie są nimi związane, co następuje ex lege ze skutkiem ex tunc. W ich miejsce wchodzą odpowiednie przepisy dyspozytywne albo uzgodnienia dokonane przez strony. W pozostałym zakresie strony są związane umową". Przytoczony fragment wymaga podkreślenia, gdyż wynika z niego, iż Sąd Najwyższy stoi na stanowisku, że abuzywność postanowienia następuje z mocy prawa i ex tunc, co nie jest bez znaczenia w kontekście przedmiotu i przesłanek testu abuzywności.

W związku z tym, że kwestionowane przez powoda postanowienia umowne określają główne świadczenia stron, konieczne jest ustalenie, czy ich treść jest jednoznaczna. Pojęcie

„jednoznacznie” zastosowane w art. 385

(

1) § 1 k.c. należy interpretować w odniesieniu do treści art. 4 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Zgodnie z powołanym wyżej przepisem, ocena nieuczciwego charakteru warunków nie dotyczy ani określenia głównego przedmiotu umowy, ani relacji ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług, o ile warunki te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem.

„Jednoznacznie”

w rozumieniu art. 385

(

1) § 1 k.c. oznacza więc

„prostym i zrozumiałym językiem ”. W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zapadłym na gruncie Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich ugruntowany jest pogląd, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący ryzyka kursowego musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować - potencjalnie istotne - konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 20 września 2018 r., C-51/17, Otp Bank Nyrt. i Otp Faktoring Kóveteleskezeló Zrt v. Terez Ilyes i Emil Kiss., ZOTSiS 2018, nr 9, poz. 1-750; wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 20 września 2017 r., C-l86/16, Ruxandra Paula Andriciuc i in. v. Banca Romäneascä SA, LEX nr 2355193). Aby kredytobiorca mógł ocenić wysokość kursów waluty CHF stosowanych do przeliczania zobowiązań z tytułu umowy oraz zakres wahań tych kursów, należałoby zawrzeć w umowie informacje, które wskazywałyby: jakie czynniki wpływają na kształtowanie się kursów sprzedaży i kupna waluty CHF w Tabeli kursów kupna i sprzedaży walut obowiązującej w Banku; gdzie znaleźć informacje o tych czynnikach; czy wysokość tych kursów jest w jakikolwiek sposób limitowana (czy kurs nie może wzrosnąć powyżej określonego poziomu lub spaść poniżej określonego poziomu) ~ chyba że informacje te wchodziłyby w zakres wiedzy powszechnej, którą posiadać powinien każdy przeciętny konsument. Tymczasem ani w umowie kredytu (stan na dzień jej zawarcia) nie ma żadnego postanowienia, które definiowałoby, czym jest Tabela kursów kupna i sprzedaży walut lub odnosiło się sposobu ustalania kursów sprzedaży i kupna CHF w Tabeli kursów; nadto takie informacje nie zostały przedstawione powodowi przez pracowników Banku przed podpisaniem umowy kredytu. Skoro ani z samej umowy, ani z informacji przekazanych kredytobiorcy przed jej zawarciem nie wynikały żadne wytyczne, pozwalające na chociażby orientacyjne wyliczenie wysokości stosowanych w Banku kursów kupna i sprzedaży CHF, postanowień umowy kredytu dotyczących klauzuli indeksacyjnej nie sposób uznać za sformułowane w sposób jednoznaczny.

Należy tutaj zwrócić uwagę, że powodowie nie zostali poinformowani precyzyjnie o skali ryzyka kursu walut. O ile powodowie ogólnie orientował się, że takie ryzyko występuje o tyle nikt powodów nie poinformował, jaką skalę to ryzyko może przybrać i na ile jest realne. Każdy w tamtym czasie mógł liczyć się z pewną zmianą kursu, ale nikt nie przypuszczał, że różnica w kursie wyniesie prawie 100 %. Należy również wskazać, że tego nie przywidywała nawet Komisja Nadzoru Finansowego.

Należy również zwrócić uwagę, że konsument, nie jest w stanie przewidzieć kursu PLN do CHF. Kurs PLN do CHF generalnie zależy od wielkość popytu i podaży. Natomiast popyt i podaż determinują takie czynniki jak polityka banków centralnych, poziom stóp procentowych, bilans obrotów walutowych, oczekiwania uczestników rynku, poziom spekulacji i interwencji na rynku finansowym oraz inne wskaźniki makroekonomiczne. Na poziom popytu i podaży wpływ ma PKB, stan gospodarki krajów, relatywny poziom cen. Generalnie na poziom cen walut mają czynniki ekonomiczne i pozaekonomiczne jak stopień stabilizacji politycznej, stopień ryzyka politycznego, szoki polityczne, polityka fiskalna, stopień liberalizacji rynków, czynniki psychologiczne, oczekiwania społeczne, bilans płatniczy, stopień bezrobocia, rezerwy walutowe, sytuacja polityczna. W 2008r. na spadek wartości PLN do CHF wpływ miały takie czynniki jak ogólnoświatowy kryzys gospodarczy w szczególności kryzys finansowy i upadek amerykańskich banków inwestycyjnych, odwrót zagranicznego kapitału, decyzje RPP, polityka rządu, słabe dane ekonomiczne oraz spekulacja dużych instytucji finansowych na rynku walutowym. Należy tutaj podkreślić czynnik spekulacyjny, albowiem niektóre instytucje finansowe „grają” na zwyżkę lub zniżkę kursu w zależności co może im przynieść w danym momencie zyski. Należy do czynnika ryzyka dodać również nieprzewidywalność działań rządu i większości parlamentarnej. Nikt nie jest w stanie przewidzieć kto będzie rządzić za 5-10-15 lat. Kilka nieodpowiedzialnych, populistycznych działań może spowodować załamanie się kursu. Konsument nie jest w stanie w żaden sposób przeciwstawić się takim działaniom, ani nawet nie jest w stanie w żaden sposób złagodzić skutków spekulacji.

Konsument nie może być uzależniony w perspektywie 36 lat na działanie tak nieprzewidywalnych zmiennych. Uzależnienie konsumenta od tych czynników rażąco narusza jego interesy i jest sprzeczne z dobrymi obyczajami.

Na koniec należy wskazać na rzecz najważniejszą, a mianowicie na rażącą nierówność w stosunku umownym pomiędzy powodami i pozwanym. Otóż strony nie ponoszą takiego samego ryzyka. Konsument ponosi nieograniczone ryzyko, podczas, gdy bank ryzykuje tylko udzieloną kwotą kredytu. Nie ma żadnego limitu odpowiedzialności konsumenta za zmianę kursu waluty. Wyobraźmy sobie, że dojdzie do totalnej utraty wartości CHF to wówczas bank straci 100 % udzielonego kredytu czyli w realiach niniejszej sprawy kwotę rzędu równowartości 73 161,60 CHF. Takiej granicy nie ma po stronie konsumenta. Konsument może być zobowiązany do zapłaty samej kwoty należności głównej znacznie więcej niż o ponad 100 % niż wziął czyli 700 000 PLN. Przecież kurs może się zmienić o 500 %, 1000 %, a nawet 5000% i więcej. Może więc mieć do zapłaty 2 500 000 PLN, 5 000 000 PLN, a nawet 20 000 000 PLN i więcej. Jest to skrajnie nieuczciwe i niesprawiedliwe, a przez to jest to rażąco sprzeczne z dobrymi obyczajami i jest rażąco krzywdzące dla konsumenta. Brak granicy odpowiedzialności powodów przesądza o abuzywności omawianej klauzuli.

Po wyeliminowaniu klauzuli denominacyjnej nie ma możliwości dalszego wykonywania umowy.

Należy wskazać, że sąd powołany jest do interpretacji umów i ich oceny. Jedynie wyjątkowo sąd może zastępować oświadczenia stron (art.64 kc). Tym niemniej, aby sąd nakazał złożyć określone oświadczenie to musi to wynikać albo z treści umowy albo z ustawy. Ponadto sąd może zmienić treść umowy na zasadzie art. 357

1 kc (

klauzula rebus sic stantibus) albo art. 358

1 § 3 kc. W przypadku klauzul abuzywnych uprawnienia sądu dotyczą jedynie ustalenia lub wydania orzeczenia wynikającego z ustalenia, że dana klauzula jest abuzywna. Co więcej wynika to z dyrektywy Unii Europejskiej, albowiem przepisy dotyczące klauzul abuzywnych są implementacją dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993r. „w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich”. Zatem można mieć wątpliwości czy w przypadku abuzywności klauzul można stosować instytucje z art. 357

1 kc i 358

1 § 3 kc.

Zatem należy podkreślić, że sąd nie jest uprawniony do zastępowania klauzul abuzywnych innymi postanowieniami. Brak do tego jakiejkolwiek podstawy prawnej. Zatem skoro sąd uznał, że klauzula waloryzacyjna jest niewiążąca (nieważna) to w pozostałym zakresie strony są związane pozostałą częścią umowy, pod warunkiem, że jej treść nie jest sprzeczna z naturą zobowiązania. Aktualne, najnowsze orzecznictwo Sądu Najwyższego jednoznacznie opowiada się, za przyjęciem tezy, że po wyeliminowaniu klauzuli przeliczeniowej (denominacyjnej, indeksacyjnej, waloryzacyjnej) nie jest możliwe dalsze utrzymanie umowy i te poglądy Sąd Apelacyjny w Krakowie podziela i przyjmuje za własne (por. pkt. 1 i 2 uchwały całej Izby Cywilnej SN z dnia 25.04.2024r., III CZP 25/22).

O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd orzekł stosując zasadę z art. 98 kpc i w całości obciążono nimi pozwanego. W skład zasądzonych kosztów wchodzi wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 8100 zł wyliczone w oparciu o §10.1.2) i §2.5) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. „w sprawie opłat za czynności radców prawnych”.

Hasła tematyczne: Klauzule abuzywne

209 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 10 kwietnia 2026 r.
  2. Portal: 5 listopada 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.