- Sygnatura akt
- I ACa 1331/24
- Sąd
- Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
- Wydział
- I Wydział Cywilny
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 21 kwietnia 2026 r.
- Rozstrzygnięcie
- Apelacja oddalona
- Żądanie pozwu
- 278 447 zł
- Opublikowano w portalu
- 30 października 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia- Kategorie
- Konkurencja i konsumenci
Banki i finanse
© autorzy OpenStreetMap
Kredyt frankowy z klauzulami kursowymi banku. Sąd Apelacyjny utrzymał nieważność umowy
Przejdź do orzeczenia, 32 min czytania
Spór
Małżonkowie J. D. i D. D. domagali się ustalenia nieważności kredytu hipotecznego z 2007 r. zawartego z poprzednikiem prawnym banku oraz zwrotu świadczeń. Bank wnosił o oddalenie powództwa.
Ustalenia sądu
Sąd ustalił, że klauzule przeliczeniowe odsyłały do tabeli kursów banku bez jasnych kryteriów ich ustalania, a bank nie wykazał ich indywidualnego uzgodnienia z powodami.
Rozstrzygnięcie
Sąd Apelacyjny oddalił apelację strony pozwanej i zasądził od banku na rzecz powodów 8 100 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za czas od uprawomocnienia się tego punktu do zapłaty tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.
Dlaczego
Klauzule waloryzacyjne określały główne świadczenia stron i były niejednoznaczne, więc były abuzywne. Ich eliminacja prowadziła do upadku umowy, a sąd nie mógł zastąpić ich przepisem dyspozytywnym. Zarzut zatrzymania nie mógł zostać uwzględniony, bo bank mógł potrącić swoją wierzytelność.
Dla firm
Bank, który chce wykazać indywidualne uzgodnienie klauzuli przeliczeniowej, musi to udowodnić; samo podpisanie oświadczenia o ryzyku kursowym tego nie dowodzi. Brak w umowie zasad ustalania kursu, bez którego nie da się zweryfikować rat, prowadzi do nieważności całej umowy, a nie tylko klauzuli.
Więcej o sprawie
Bank nie przekonał sądu, że powodowie uzgodnili indywidualnie mechanizm przeliczeń, a sąd odrzucił zeznania świadków banku jako nieprzydatne. Apelacja została oddalona, a bank ma zapłacić 8 100 zł kosztów.
- Rozstrzygnięcie
- Apelacja oddalona
- Żądanie pozwu
- 278 447 zł
- Sąd
- Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, I Wydział Cywilny
- Sygnatura
- I ACa 1331/24
Treść orzeczenia około 32 minuty czytania
Sygn. akt I ACa 1331/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 21 kwietnia 2026 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: Sędzia SA Sławomir Jurkowicz
Protokolant: Adam Paluszek
po rozpoznaniu w dniu 21 kwietnia 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie
sprawy z powództwa J. D. i D. D.
przeciwko (...) w B., działający przez (...) Bank (...) (Spółka Akcyjna) Oddział w Polsce z siedzibą w B.
o ustalenie i zapłatę
na skutek apelacji strony pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego w Legnicy
z dnia 16 stycznia 2024 r. sygn. akt I C 357/23
1. oddala apelację;
2. zasądza od strony pozwanej na rzecz powodów 8 100 zł z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od uprawomocnienia się tego punktu do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem z 16 stycznia 2024 r. Sąd Okręgowy w Legnicy ustalił, że umowa o kredyt hipoteczny z 5 września 2007 r. o nr (...), zawarta między powodami J. D. i D. D., a poprzednikiem prawnym strony pozwanej (...) S.A. Odział w Polsce w B., zmieniona aneksem nr (...) z dnia 16 grudnia 2008 r. jest nieważna (pkt I); zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów łącznie kwotę 243.490,92 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od 17 listopada 2023 r. do dnia zapłaty (pkt II); oddalił powództwo główne w pozostałym zakresie (pkt III) oraz zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów łącznie kwotę 11.830 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę 10.800 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego, wraz z odsetkami, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, do dnia zapłaty (pkt IV).
Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o ustalenia fatyczne poczynione przez Sąd Okręgowy jak na k. 181v.-184.
Apelację od powyższego wyroku wywiodła strona pozwana, która zaskarżyła wyrok w części, tj. co do punktów I, II i IV. Zaskarżonemu wyrokowi apelująca zarzuciła naruszenia przepisów postępowania oraz prawa materialnego, skonkretyzowane na str. 2-6 apelacji (k. 193v.-195v.). Podnosząc powyższe, pozwana wniosła o zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa w całości, ewentualnie zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie II poprzez oddalenie roszczenia o zasądzenie ustawowych odsetek za opóźnienie w całości i uwzględnienie zarzutu zatrzymania. Niezależnie od powyższego, apelująca wniosła o zasądzenie od powodów na jej rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za postępowanie przed sądami obu instancji.
W zakresie postępowania dowodowego, strona pozwana formułując wniosek w trybie o art. 380 k.p.c. i art. 382 k.p.c., wniosła o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka X. F. na piśmie, ewentualnie z zeznań świadka Z. A., na okoliczności szczegółowo wskazane w apelacji (k. 195v.-196).
W odpowiedzi na apelację (k. 231 i n.) powodowie wnieśli o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie normatywnych kosztów procesu.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja pozwanej, jako bezzasadna, podlegała oddaleniu w całości.
Sąd Apelacyjny po przeprowadzeniu kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia, a także po przeprowadzonej analizie akt sprawy doszedł do wniosku, iż zaskarżone orzeczenie odpowiada prawu, a w sprawie brak jest relewantnych podstaw dla wydania orzeczenia reformatoryjnego.
Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne, poczynione przez Sąd Okręgowy w ramach uzasadnienia zaskarżonego wyroku, gdyż zdaniem Sądu Apelacyjnego znajdowały one oparcie w zebranym w niniejszym postępowaniu materiale dowodowym. Sąd pierwszej instancji przeprowadził w tej sprawie wystarczające i wyczerpujące postępowanie dowodowe, na którego podstawie poczynił relewantne, a przede wszystkim prawidłowe ustalenia faktyczne, które przedstawiają fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Powtarzanie ustaleń Sądu pierwszej instancji nie jest zatem konieczne i Sąd Apelacyjny przy zastosowaniu art. 387 § 2
1 ust. 1 k.p.c. władny jest poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje w całości za swoje. Jednocześnie wskazać należy, że ustalenia te pozostają wyczerpujące i nie istnieje potrzeba ich modyfikacji, czy też uzupełnienia.
W ocenie Sądu Apelacyjnego apelacja pozwanego Banku, jak i zarzuty w niej zawarte mają charakter wyłącznie polemiczny i pozostają w opozycji do zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, jak i orzecznictwa wypracowanego już na tle innych umów o kredyt waloryzowany kursem franka szwajcarskiego, przyjmującego nieważność tego typu umów.
Mając na uwadze treść podniesionych w apelacji strony pozwanej zarzutów, w pierwszym rzędzie koniecznym było odniesienie się do zarzutów naruszenia przepisów proceduralnych, gdyż wnioski w tym zakresie z istoty swej determinują rozważania co do pozostałych zarzutów apelacyjnych, albowiem jedynie pozbawione błędów ustalenia faktyczne, będące wszak wynikiem należycie i starannie przeprowadzonego postępowania mogą być podstawą oceny skarżonego rozstrzygnięcia w kontekście twierdzeń o naruszeniu przepisów prawa materialnego.
Jeżeli chodzi o postępowanie dowodowe to zarzuty naruszenia art. 227 k.p.c. w zw. z art. 235
2 § 1 pkt 2 i 3 k.p.c. nie zasługują na uwzględnienie. Należy podkreślić, że zgodnie z art. 227 k.p.c. przedmiotem dowodu są wyłącznie fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie. W orzecznictwie Sądu Najwyższego i sądów apelacyjnych jednolicie przyjmuje się, że sąd ma prawo pominąć dowody, które zmierzają do wykazywania faktów nieistotnych, spóźnionych albo zmierzających wyłącznie do przedłużenia postępowania (por. wyrok SN z dnia 10 listopada 2010 r., II CSK 248/10; wyrok SN z dnia 21 czerwca 2019 r., I CSK 264/18).
Zasadnie uznał Sąd Okręgowy zgłoszone przez stronę pozwaną zeznania świadków X. F. i Z. A. za nieprzydatne dla rozstrzygnięcia sprawy. Nie uczestniczyli oni w procedurze udzielenia powodowi kredytu na żadnym jej etapie (wniosku, decyzji kredytowej, podpisania umowy, dyspozycji wypłaty), zatem już z tego względu nie mogą dysponować wiedzą na temat zakresu poczynionych pomiędzy stronami uzgodnień, w tym indywidualnego uzgodnienia postanowień umowy bądź braku takiego uzgodnienia, a także sposobu i zakresu udzielonych powodowi pouczeń i informacji o warunkach kredytu i ryzykach związanych z jego zaciągnięciem. Świadkowie ci mogliby ewentualnie wskazać na pewne ogólne reguły postępowania obowiązujące w banku. Samo obowiązywanie określonych procedur nie jest jednak wystarczające, jeżeli nie zostanie wykazane, że zostały one zastosowane w stosunku do konkretnych klientów. Powód nie kwestionował zresztą istnienia takich procedur, tylko wywodził, że udzielone mu informacje na temat zaciąganego zobowiązania nie były kompletne i rzetelne. Co więcej, trzeba przypomnieć, iż powód zawarł umowę kredytu z poprzednikiem prawnym strony pozwanej – (...) S.A. Oddział w Polsce, czyli tzw. (...). Z wniosku dowodowego strony pozwanej, jak również z innych materiałów, nie wynika, czym świadkowie F. i A. zajmowali się w (...), a nawet, czy w nim w ogóle pracowali, zatem nawet już na tej podstawie można wysuwać wątpliwości co do przydatności ich zeznań.
Mając to na względzie Sąd Apelacyjny uznał, że podnoszone w powyższym zakresie zarzuty naruszenia prawa procesowego (pkt I ust. 2) oraz skorelowane z nimi wnioski w trybie art. 380 k.p.c. oraz wnioski o uzupełnienie postępowania dowodowego (art. 382 k.p.c.), nie zasługują na uwzględnienie. Dlatego też na rozprawie apelacyjnej w dniu 21 kwietnia 2026 r. Sąd Odwoławczy owe ponowione wnioski dowodowe pominął z przyczyn powyżej wskazanych.
Poza tymi zarzutami, strona pozwana w wywiedzionej apelacji sformułowała szereg innych zarzutów odnoszących się do przekroczenia przez Sąd I instancji granic swobodnej oceny dowodów, dokonania jej w sposób arbitralny i wybiórczy bez rozważenia całokształtu materiału dowodowego. Tak sformułowane zarzuty zmierzały do zakwestionowania podstawy faktycznej orzeczenia, która każdorazowo stanowi punkt odniesienia dla zastosowania norm prawa materialnego w procesie subsumpcji. Analiza przedmiotowych zarzutów apelacji prowadziła do jednoznacznego wniosku, że choć apelująca zdefiniowała je jako uchybienia przepisom postępowania, to w rzeczywistości odnoszą się one do materialnoprawnej oceny faktów relewantnych dla rozstrzygnięcia dokonanej przez Sąd I instancji. Zarówno ocena ważności postanowień spornej umowy stron normujących
essentialia negotti (kwoty i waluty kredytu), a w konsekwencji ważności całej umowy kredytu, charakteru tejże umowy oraz abuzywności poszczególnych postanowień umowy w zakresie klauzul przeliczeniowych nie stanowiły domeny ustaleń co do faktów, lecz były przejawem dokonanych przez Sąd Okręgowy ocen prawnych motywowanych poglądami doktryny oraz judykatury, a zatem ich skuteczne zakwestionowanie w drodze apelacji nie mogło nastąpić w drodze zgłoszenia zarzutów o charakterze procesowym. Nadmienić należało, że na gruncie sporów kredytobiorców będących konsumentami z bankami dotyczących abuzywności klauzul przeliczeniowych zawartych w umowach indeksowanych oraz denominowanych do waluty obcej (z reguły franka szwajcarskiego) oraz nieważności tychże umów, do ustaleń faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia należy przede wszystkim zaliczyć fakt zawarcia umowy, literalną treść umowy oraz załączników stanowiących jej integralną część, przekazanie do dyspozycji konsumentów określonych środków pieniężnych, dokonywanie spłaty kolejnych rat przez kredytobiorców oraz ewentualnie złożenie oświadczenia o wypowiedzeniu umowy, jeżeli takie miało miejsce. Rozstrzygnięcie w przedmiocie ważności tychże umów oraz abuzywności ich postanowień, a także zasad ewentualnych rozliczeń między kredytobiorcami a bankiem w razie zgłoszenia roszczenia o zapłatę, jakkolwiek dokonywane każdorazowo w oparciu o poczynione w konkretnej sprawie ustalenia faktyczne, stanowi przejawem ocen prawnych poczynionych przez Sąd w zakresie zasadności zastosowana określonych norm prawa materialnego.
Już chociażby wskazane powyżej okoliczności przemawiały za przyjęciem, że zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. oraz poczynienia błędnych ustaleń faktycznych nie zasługiwały na uwzględnienie jako nieodnoszące się w istocie do podstawy faktycznej zaskarżonego wyroku. W tym miejscu podkreślenia wymagało, że Sąd II instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji strony pozwanej pozostawał związany zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa procesowego. Związanie to oznacza, że Sąd II instancji nie badał i nie rozważał wszystkich możliwych naruszeń prawa procesowego popełnionych przez Sąd I instancji, a jedynie te które zostały wprost wskazane w środku odwoławczym. Sąd Apelacyjny pozostawał przy tym zobligowany do wzięcia pod uwagę z urzędu jedynie takich naruszeń prawa procesowego, które prowadziłoby do nieważności postępowania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2010 r., V CSK 448/09). Tego rodzaju kwalifikowanych uchybień przepisom procedury cywilnej Sąd Apelacyjny w rozpoznanej sprawie jednak nie stwierdził.
W świetle powyższych wywodów całkowicie bezzasadnymi pozostawały zarzuty dotyczące rzekomej wadliwej i niepełnej oceny materiału dowodowego dokonanej przez Sąd I instancji z naruszenie dyspozycji przepisu art. 233 § 1 k.p.c. Godzi się przy tym podkreślić, iż apelująca w żaden sposób nie wykazała, aby ową ocenę cechował brak logiki, wiedzy, czy też doświadczenia życiowego. Skonstruowane w tym zakresie zarzuty sprowadzały się tylko i wyłącznie do zaprezentowania własnej, całkowicie dowolnej i oderwanej od realiów rozpoznawanej sprawy, oceny i stanowiły tylko i wyłącznie wyraz nieuprawnionej polemiki ze stanowiskiem Sadu I instancji wyrażonym w sposób obszerny i szczegółowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.
Brak jest podstaw dla uwzględnienia zarzutu naruszenia art. 228 § 2 k.p.c. poprzez nieuwzględnienie przez Sąd faktów powszechnie znanych, a dotyczących wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotego na skutek okoliczności niezależnych od pozwanego, co przełożyło się na wzrost zobowiązania powódki wobec „uwolnienia” kursy waluty CHF przez Szwajcarski Bank Centralny.
Zgodnie z art. 228 § 2 k.p.c., nie wymagają dowodu fakty, o których informacja jest powszechnie dostępna oraz fakty znane sądowi z urzędu, jednakże sąd powinien zwrócić na nie uwagę stron. Zarzut naruszenia tego przepisu wymaga dla swojej skuteczności przedstawienia okoliczności świadczących o tym, że dany fakt powinien być zakwalifikowany jako powszechnie znany, ale też wykazania, że jest to fakt istotny dla rozstrzygnięcia w rozumieniu art. 227 k.p.c. Zarzucając zaniechanie zastosowania normy art. 228 k.p.c. należy więc wykazać, jakie znaczenie dla orzeczenia o żądaniu pozwu ma fakt objęty twierdzeniem strony. W apelacji nie zaprezentowano powyższego wywodu. Kwestia poruszana w zarzucie dotyczy otoczenia ekonomicznego, w jakim strony umowy działały w dacie jej zawarcia. Odnosi się ona do płaszczyzny stosunków ekonomicznych, które powodowały, że oferta banków dotycząca szeroko rozumianych produktów hipotecznych indeksowanych lub denominowanych do waluty obcej była atrakcyjna dla konsumentów. W sprawie nie było przedmiotem badania to, jakie elementy koniunktury ekonomicznej motywowały banki – a w tym stronę pozwaną – do oferowania tego rodzaju kredytów, a konsumentów do korzystania z takiej oferty, bowiem pozostawało to poza istotą i orbitą sporu. W toku postępowania niezbędnym było natomiast rozstrzygnięcie kwestii obiektywnej bezprawności stosunku umownego kreowanego w wyniku przyjęcia takiej a nie innej oferty banku, a następnie skutków uznania postanowienia umownego za abuzywne dla ważności umowy kredytu. Pominięcie badania przez Sąd Okręgowy powszechnie znanych (zdaniem strony pozwanej) faktów dotyczących koniunktury ekonomicznej, w tym wahaniom kursowym waluty CHF, w swej istocie pozostaje bez znaczenia dla rozstrzygnięcia. W świetle powyższego, zarzut naruszenia art. 228 k.p.c. również nie może być uznany za uzasadniony.
Sąd Apelacyjny podzielił również w pełni ocenę materialnoprawną spornego żądania, w sposób trafny i obszerny uzasadnioną przez Sąd Okręgowy.
Przechodząc do zarzutów materialnoprawnych apelacji strony pozwanej, wskazać należy, iż przedmiotem postępowania w niniejszej sprawie było roszczenie powodów, jako konsumentów, o stwierdzenie nieważności umowa o kredyt hipoteczny nr (...), zawartej 5 września 2007 r. z poprzednikiem prawnym pozwanego, a nadto o zapłatę kwoty 278.447,48 zł tytułem zwrotu świadczeń spełnionych w wykonaniu tej umowy.
Istota sporu sprowadzała się zatem do oceny charakteru prawnego wskazanej umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej, w szczególności zaś do ustalenia, czy zawarte w niej postanowienia dotyczące mechanizmu przeliczeniowego (odwołujące się do kursów kupna i sprzedaży waluty ustalanych jednostronnie przez bank) oraz ukształtowania ryzyka kursowego stanowiły niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385
1 § 1 k.c., a w konsekwencji – czy ich eliminacja prowadziła do upadku całej umowy i powstania po stronie powoda roszczenia restytucyjnego opartego na art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Z uwagi na sposób sformułowania owych zarzutów zostaną one omówione łącznie.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, w realiach rozpoznawanej sprawy prawidłowa była konstatacja Sądu Okręgowego, oparta na obszernej, spójnej i kompletnej ocenie materiału dowodowego, że postanowienia umowne, obciążające kredytobiorców ryzykiem walutowym (klauzule waloryzacyjne), ocenić należało jako niedozwolone w rozumieniu art. 385
1 § 1 k.c., co powodowało utratę bytu całej umowy wobec tego, że na skutek eliminacji klauzul określających główne świadczenia stron nie mogła być ona dalej wykonywana w kształcie zamierzonym przez strony.
Powyższego stanowiska nie zmienia obowiązywanie art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe (tzw. ustawa antyspreadowa). Wprowadzenie wskazanej regulacji nie wyeliminowało abuzywności klauzul waloryzacyjnych. Ustawa ta wprowadziła pewne możliwości związane ze spłatą kredytów waloryzowanych, jednakże nie zmieniało to oceny postanowień umownych. Te bowiem zawsze powinny być jasne, zrozumiałe i jednoznaczne dla konsumenta już w chwili zawierania umowy. Konsekwencją tego stwierdzenia jest fakt, że tzw. ustawa antyspreadowa z 29 lipca 2011 r. nie może mieć wpływu na ocenę abuzywności postanowień umownych łączących strony.
Zdaniem Sądu Odwoławczego nie ulega wątpliwości, że strony mogły umówić się na kredyt waloryzowany do waluty obcej (art. 353
1 k.c.). Istotne było jednak to, czy obie miały realny wpływ na treść umowy jaką się związały. To, że jedna ze stron jest konsumentem, a druga bankiem – przedsiębiorcą – czyli podmiotem silniejszym, nie uprawniało do kształtowania treści stosunku prawnego w sposób korzystniejszy dla strony silniejszej w tym sensie, że tylko bankowi znany był mechanizm ustalania kursu waluty, który wpływał na koszty kredytowe ponoszone przez powodów. Wskazane klauzule waloryzacyjne były sformułowane w taki sposób, że powodowie nie mieli w istocie możliwości zdekodowania zasad działania tego mechanizmu, a w konsekwencji nie byli w stanie ocenić ostatecznej wysokości własnego zobowiązania i tym samym skutków ekonomicznych, wynikających z zawartej umowy kredytu oraz rzeczywistego ryzyka związanego z zawarciem spornej umowy. Klauzule waloryzacyjne zawarte w przedmiotowej umowie kredytowej regulowały zaś główne świadczenia stron, skoro od nich uzależniona była wysokość zobowiązania powodów (tak też SN w wyroku z 30 września 2020 r., I CSK 556/18 i w wyroku z 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21 oraz TSUE w wyroku z 14 marca 2019 r., C – 118/17).
Materiał sprawy dawał również podstawy do przyjęcia, że klauzule te nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Powodom jako konsumentom nie dano możliwości poznania kryteriów mechanizmu, według którego przeliczane było ich zobowiązanie kredytowe. Niejednoznaczność kwestionowanych postanowień: (§ 2 ust. 1a umowy, § 2 pkt 12 regulaminu, § 7 ust. 4 regulaminu, § 9 ust. 1,2 regulaminu o § 13 ust. 7 regulaminu, które określały główne świadczenia stron, otwierała możliwość ich kontroli pod kątem abuzywności na podstawie art. 385
1 § 1 k.c.
Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozwalał, wbrew zarzutom apelującej, na przyjęcie, by powodowie mieli realny wpływ na taki sposób sformułowania klauzul waloryzacyjnych, by zostały one z nimi indywidualnie uzgodnione. Ciężar wykazania okoliczności indywidualnego uzgodnienia z konsumentem treści kwestionowanych klauzul spoczywał na pozwanym Banku. Rozkład ciężaru dowodowego w tym względzie reguluje art. 385
(
1) § 4 k.c. Zgodnie z tą regulacją ciężar dowodu, że postanowienie zostało indywidualnie uzgodnione, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Nie przekonuje podniesiona w tym względzie przez pozwany Bank argumentacja, że na indywidualne uzgodnienie z powodami treści umowy, w tym klauzul waloryzacyjnych, wskazuje okoliczność wybrania przez powodów kredytu waloryzowanego do waluty CHF, mimo posiadania przez powodów zdolności kredytowej dla zaciągnięcia zobowiązania w PLN (bez klauzul waloryzacyjnych), przekazanie powodom informacji o tym, że rata kredytu będzie się wahała w zależności od kursu CHF, czy też podpisanie przez powodów oświadczenia o ryzyku kursowym. Okoliczności te w żaden bowiem sposób nie dowodzą tego, że w chwili zawierania umowy kredytowej powodowie zostali poinformowani przez apelujący Bank, na czym polega stosowany przez bank mechanizm waloryzacji i jakie konkretnie skutki może on rodzić zarówno w odniesieniu do wysokości rat kapitałowo-odsetkowych, jak i wysokości całego zobowiązania kredytowego.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego sam tylko fakt poinformowania przez bank o ryzyku kursowym, jak i podpisanie przez kredytobiorców oświadczenia o zapoznaniu się z tym ryzykiem, nie świadczy o tym, że przedstawiciel pozwanego Banku, z którym powodowie procedowali zawarcie umowy kredytowej poruszał z nimi kwestię zasad funkcjonowania mechanizmu waloryzacji. Sam fakt podpisania oświadczenia o zapoznaniu się z ryzykiem kursowym nie rzutuje więc w żaden sposób na ocenę kwestionowanych klauzul pod kątem spełnienia wymogu indywidualnego uzgodnienia ich treści z konsumentem.
W oparciu o te okoliczności nie można nawet domniemywać (art. 231 k.p.c.), aby takowe uzgodnienia z powodami były prowadzone. Z samego bowiem faktu niejasności i braku faktycznego doprecyzowania mechanizmu waloryzacji pośrednio wywodzić można, iż kwestia ta w ogóle nie była poruszana, a tym bardziej wyjaśniana powodom. Trudno zakładać, iż strona, która stoi przed decyzją zawarcia umowy kredytowej na okres niemal 35 lat (§ 2 ust. 3), świadomie zgodziłaby się na warunki umowy, które są dla niej niejasne i nie dają się zweryfikować według przewidywalnych kryteriów. W konsekwencji zarzuty strony pozwanej co do naruszenia w tym zakresie przepisów art. 385
1 § 1 k.c. okazały się zatem bezzasadne.
Zważyć należy, iż zgodnie z art. 385
1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, które nie zostały z nim indywidualnie uzgodnione, nie wiążą go, jeżeli kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Oceny tego, czy nieuzgodnione indywidualnie klauzule umowne są zgodne z dobrymi obyczajami (art. 385
1 § 1 k.c.) należało dokonywać według stanu z chwili zawarcia umowy, jak prawidłowo uczynił to Sąd Okręgowy. Ten moment, w myśl art. 385
2 k.c., jest miarodajny dla dokonywania oceny w zakresie zgodności postanowień umowy z dobrymi obyczajami (tak też SN w uchwale 7 sędziów z dnia 20.06.2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2).
Sąd Apelacyjny akceptuje i przyjmuje za własny pogląd Sądu I instancji, że wskazane, sporne postanowienia umowne są sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszają w rażący sposób interesy powodów. Postanowienia, według których dokonywano obliczeń kwoty kredytu i rat z odniesieniem do franka szwajcarskiego, przy braku jednoczesnego precyzyjnego wskazania warunków, według których ustalano kurs tej waluty na potrzeby wyliczenia zobowiązań kredytowych powódki, z całą pewnością uchybiało dobrym obyczajom, jak też naruszało równowagę stron, skoro wysokość zobowiązania i rat kredytu była ustalana przez pozwany Bank według reguł nieznanych kredytobiorcy. Powodowie już w chwili zawierania umowy powinni być poinformowani o zasadzie działania mechanizmu ustalania świadczeń, jakie mieli wobec banku spełniać. Tylko wtedy bowiem można by przyjąć, że zawierając umowę byli świadomi ekonomicznych konsekwencji, jakie z kwestionowanymi klauzulami umownymi się wiązały. Podkreślić trzeba, iż rzeczą Banku jako kontrahenta powodów było szczegółowe doprecyzowanie warunków, w jakim powodom przyszło zawrzeć umowę kredytową, czego zabrakło. Bez znaczenia pozostaje w tej mierze wysokość kursu walut, w sytuacji, gdy w umowie próżno szukać sposobu ustalania kursów walut, według którego zobowiązanie powodów miało być wyliczane (zarówno w odniesieniu do chwili uruchomienia kredytu, jak i jego spłaty). Pozbawiało to powoda jakiejkolwiek możliwości zweryfikowania ewentualnej poprawności wyliczeń banku.
Powyższe oznacza również, że w okolicznościach niniejszej sprawy nie ma znaczenia, czy kurs stosowany przez bank był wyższy czy niższy, aniżeli kurs rynkowy. Podkreślić przy tym należy, że nawet gdyby uznać, że przez cały okres obowiązywania umowy bank stosował kursy niedobiegające od kursu sprzedaży NBP i kursów innych banków, to jak już wcześniej wskazano, prawnie obojętne było to, w jaki sposób umowa w zakresie abuzywnych przepisów była w rzeczywistości wykonywana przez bank, w jaki sposób bank ustalał kursy CHF względem PLN oraz czy stosowane przez bank kursy kupna i sprzedaży były de facto kursami rynkowymi, gdyż relewantnym dla oceny tego, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone (art. 385
1 § 1 k.c.) jest stan z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). Podobnie nie zasługuje na aprobatę argument podnoszony przez przedstawicieli szeroko rozumianego sektora bankowego, a mianowicie argument „o powszechności praktyki odsyłania do własnych tabel kursowych”. Powszechność tej praktyki nie oznacza wszak, że była ona prawidłowa.
Sąd Odwoławczy podzielił w tym zakresie ocenę dowodów przeprowadzoną przez Sąd I Instancji, który za wystarczające dla ustalenia stanu faktycznego uznał dowody z dokumentów i dowód z przesłuchania powodów. Nie było podstaw do odmowy wiarygodności dowodowi z ich przesłuchania. Sąd Okręgowy przeprowadził właściwą ocenę tego dowodu oraz wysnuł na jego podstawie prawidłowe wnioski, w tym te wnioski, które dotyczyły realizacji względem kredytobiorców obowiązku informacyjnego.
Podkreślić należy, że niezgodność z dobrymi obyczajami – jak wyżej już wskazano – wiązała się z nieuregulowaniem w sposób konkretny, transparentny i przejrzysty działania mechanizmu waloryzacji. W umowie niewątpliwie brak odniesienia w tym zakresie. Z umowy wynika jedynie, że bank udzielił kredytu waloryzowanego kursem CHF według tabeli kursowej banku oraz że kwoty rat spłaty kredytu waloryzowanego do waluty obcej są spłacane w złotówkach, przeliczone po kursie sprzedaży CHF zgodnie z tabelą obowiązującą w dniu spłaty. Tej treści postanowienia rażąco naruszają interes konsumenta, wprowadzając znaczącą nierównowagę stron. Podkreślić należy, że na etapie wypłacania kredytu powodom nie mieli oni możliwości wskazania konkretnej daty i kursu, wedle którego miałaby nastąpić wypłata kredytu. Znacząca nierównowaga nie musi przy tym dotyczyć różnic – w ujęciu ekonomicznym – wzajemnych świadczeń stron umowy, lecz może wynikać z samego faktu poważnego naruszenia sytuacji prawnej konsumenta, co w niniejszej sprawie miało miejsce, biorąc pod uwagę to, że tylko bank znał kryteria wpływające na treść świadczenia konsumenta, a konsument został pozbawiony prawa do weryfikacji wysokości kursu waluty, a w konsekwencji i wynagrodzenia banku, które miał płacić w zamian za oddaną mu do dyspozycji kwotę środków pieniężnych. Takie postanowienia umowne wypełniają przesłankę, o której mowa w art. 385
(
3 )pkt 20 k.c.
W związku z powyższym zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. (oraz art. 385
1 § 1 i 3 k.c.) okazały się również chybione.
Zważyć należy, iż abuzywność klauzuli umownej rodzi co do zasady skutek bezskuteczności (niewiązania), a nie skutek nieważności. Bezskuteczność dotyczy tylko danej klauzuli abuzywnej, a nie całej umowy. Przepis art. 385
1 § 1 k.c. nie przewiduje nieważności postanowienia o charakterze abuzywnym, jak też – co oczywiste – nie wprowadza sankcji nieważności całej umowy. Niemniej w sytuacji, gdy – jak w niniejszej sprawie – abuzywne okazują się być takie postanowienia umowne, które dotyczą głównych świadczeń stron, to Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu I instancji, iż eliminacja uznanych za abuzywne klauzul waloryzacyjnych powoduje upadek całej umowy kredytowej, bowiem wobec niezwiązania abuzywnymi klauzulami umowa nie może być wykonywana. Wolą stron było zawarcie umowy waloryzowanej kursem franka szwajcarskiego, tj. z warunkiem walutowym, a eliminacja tego warunku spowodowałaby zupełną zmianę charakteru umowy, jej głównego przedmiotu. Skoro zmiana ta, jak powyżej wskazano, dotyczy głównych świadczeń stron (salda kredytu i wysokości rat), to nie da się – wbrew postulatowi strony pozwanej – wyeliminowanych postanowień niczym zastąpić, by w ten sposób umowę utrzymać. Strony, na zasadzie swobody umów (art. 353
1 k.c.) zawarły umowę danej treści i nie jest dopuszczalne ingerowanie przez Sąd w treść tej umowy poprzez zastępowanie jednych postanowień (abuzywnych) innymi postanowieniami (zgodnymi z prawem). Obowiązkiem Sądu jest bowiem, zaniechanie stosowania klauzuli abuzywnej, bez upoważnienia do zmiany jej treści, gdyż eliminowałoby to skutek zniechęcający do stosowania klauzuli, chyba że konsument się temu sprzeciwi (tak TSUE m.in. w wyrokach: z 3 marca 2020 r., C-125/18, w sprawie A. (1) del A. (2), pkt 58-60, z 9 lipca 2020 r., C-698/18 i C-699/18, (...) SA, pkt 53). Powodowie konsekwentnie domagali się uznania kwestionowanych klauzul za abuzywne.
W świetle takiego stanowiska powodów (konsumentów), obowiązkiem Sądu Okręgowego było dokonanie kontroli postanowień umownych pod kątem ich abuzywności. Sąd ten nie mógł podejmować działań, które miałyby polegać na dokonaniu wykładni nieuczciwego warunku umownego celem złagodzenia jego nieuczciwego charakteru (tak TSUE w wyroku z 18 listopada 2021 r., C-212/20). Prawidłowe było zatem działanie Sądu I instancji, który pominął wniosek strony pozwanej o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na okoliczność m.in. rynkowego charakteru kursu CHF z tabeli obowiązującej u strony pozwanej.
Sąd Apelacyjny nie podziela także zarzutów apelacji odnoszących się do wykładni art. 69 Prawa bankowego w powiązaniu z przepisami wskazanymi przez skarżącego. Po pierwsze, art. 69 ust. 1 Prawa bankowego określa
essentialia negotii umowy kredytu, i – co do zasady – dopuszcza konstrukcję kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej, a sama indeksacja nie pozostaje sprzeczna z naturą kredytu. O ważności konkretnej umowy rozstrzyga jednak nie tylko formalne spełnienie elementów z art. 69 ust. 1, lecz także zgodność zastosowanego mechanizmu waloryzacyjnego z prawem konsumenckim i zasadami przejrzystości. W realiach sprawy klauzule odsyłające do tabeli kursów banku zostały trafnie uznane za nieuczciwe w rozumieniu art. 385
1 k.c., ponieważ nie zawierały weryfikowalnych kryteriów ustalania kursu oraz przenosiły ciężar i ryzyko na konsumenta w sposób rażąco naruszający jego interesy. Z kolei obowiązek publikacji tabeli kursów z art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa bankowego i nadzór KNF nie stanowią dyrektywy kształtującej treść świadczeń stron, nie wyznaczają algorytmu wpływającego na wyznaczenie kursu i nie eliminują dowolności banku na gruncie relacji kontraktowej. Po drugie, nie znajduje zastosowania art. 358 § 2 k.c. w aktualnym brzmieniu, gdyż dotyczy zobowiązań wyrażonych w walucie obcej, podczas gdy w sprawie mamy do czynienia z zobowiązaniem złotowym denominowanym do waluty obcej; przepis ten nie może pełnić funkcji „zastępczego” miernika kursowego po wyeliminowaniu klauzuli przeliczeniowej. Z kolei art. 58 § 2 k.c. uzasadnia eliminację postanowień sprzecznych z zasadami współżycia społecznego, gdy mechanizm przeliczeniowy jest nietransparentny i jednostronny. Skoro więc po wyłączeniu klauzul abuzywnych nie da się ustalić kursu wymiany, a eliminacja ryzyka walutowego wypacza naturę umowy kredytu waloryzowanego, utrzymanie umowy bez tego mechanizmu nie jest możliwe. Ocena Sądu Okręgowego, że spełnione są przesłanki stwierdzenia nieważności umowy oraz restytucji nienależnych świadczeń, pozostaje w pełni zgodna z art. 69 Prawa bankowego odczytywanym w związku z art. 385
1
-385
2 k.c. i standardem ochrony konsumenta, a zarzuty apelacji w tym zakresie są bezzasadne.
Sąd Apelacyjny nie podziela również stanowiska apelującej co do możliwości uzupełniania niekompletnej umowy łączącej strony przepisami dyspozytywnymi. W szczególności nie można się zgodzić z przyjęciem, że przepisem krajowym o charakterze dyspozytywnym, który mógłby zostać zastosowany był art. 41 prawa wekslowego, czy art. 24 ust. 3 ustawy o Narodowym Banku Polskim. Nie ma żadnego uzasadnienia zastosowanie szczególnych unormowań związanych z ustaleniem sumy wekslowej wyrażonej w walucie obcej do umowy kredytu. Nie zachodzi tu bowiem żadna relacja
lex specialis - lex generali, czy wypełnianie luki prawnej. Skutki zastosowania przez przedsiębiorcę klauzul abuzywnych zostały jasno określone w kodeksie cywilnym i nie ma potrzeby odwoływania się do uregulowań, które nie są charakterystyczne dla określonej instytucji prawa cywilnego (w tym wypadku: umowy kredytu). Nietrafione było także powoływanie się w tym zakresie na art. 24 ust. 3 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim. Przepis ten stanowi normę o charakterze kompetencyjnym, upoważniającą NBP do ogłaszania kursów walut, a nie ustalania kursu, który może być podstawą rozliczeń w indywidualnej umowie kredytu w sytuacji, gdy strony umowy wyraźnie tego nie przewidziały. Nie stanowi zatem przepisu dyspozytywnego, który mógłby znaleźć zastosowanie w niniejszej sprawie. Na marginesie wskazać przy tym należy, iż także przepis art. 358 § 2 k.c. stanowiący, że wartość waluty obcej określa się według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski z dnia wymagalności roszczenia, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe lub czynność prawna zastrzega inaczej, nie mógł znaleźć zastosowania w niniejszej sprawie, czego zresztą apelująca na etapie postepowania apelacyjnego nie kwestionowała.
Reasumując stwierdzić należy, iż dokonana przez Sąd Okręgowy ocena materialnoprawna kwestionowanych klauzul była trafna. Wyeliminowanie z umowy owych abuzywnych klauzul prowadziło do uznania nieważności umowy, skoro eliminacja ta prowadziła do zaniknięcia ryzyka kursowego, a nie taką umową strony się związały. Zarzuty strony pozwanej postulujące odmienną w tym zakresie ocenę nie były zatem słuszne i jako takie nie zasługiwały na uwzględnienie.
Sąd Apelacyjny rozpoznający niniejszą sprawę podziela pogląd prezentowany przez TSUE co do braku – co do zasady – podstaw do zastępowania przez Sąd bezskutecznej klauzuli waloryzacyjnej innym postanowieniem (wyrok z 30 kwietnia 2014 r., C-26/13 w sprawie X., N. (...) Ł. przeciwko (...)). Gdyby taki mechanizm (uzupełniania) uznać za powszechny prowadziłoby to, jak wskazał Trybunał, do niepożądanego zjawiska, w którym każdy przedsiębiorca mógłby wprowadzać nieuczciwe warunki w umowie licząc, że nie każdy kontrahent zakwestionuje je w drodze procesu, a jeśli już do niego dojdzie, Sądy zmienią kwestionowane postanowienia i przywrócą stan równowagi między stronami (motyw 79). Niezasadność, a także niedopuszczalność takiej ingerencji Sądu krajowego w treść łączącej strony umowy kredytu waloryzowanego została wyczerpująco wyjaśniona i umotywowana przez TSUE w sprawie C-212/20, w której Trybunał udzielił odpowiedzi na pytania prejudycjalne złożone przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli w Warszawie. W orzeczeniu tym, Trybunał odwołując się m.in. do wcześniejszego wyroku z dnia 29 kwietnia 2021 r., C-19/20, I.W., R.W. przeciwko Bank (...), podkreślił, że w przypadku stwierdzenia przez sąd krajowy nieważności nieuczciwego warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w taki sposób, iż niezgodny z tym artykułem jest przepis prawa krajowego dający sądowi krajowemu możliwość uzupełnienia tej umowy poprzez zmianę treści owego warunku. Gdyby bowiem sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniałoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez sam brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal mogliby oni dostrzegać korzyść w stosowaniu rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców.
Jedynie w wypadku, gdyby stwierdzenie nieważności nieuczciwego warunku zobowiązywało sąd do unieważnienia umowy w całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje, w związku z czym unieważnienie to skutkowałoby niejako ukaraniem konsumenta, sąd krajowy mógłby zastąpić ten warunek przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym (zob. podobnie postanowienie z 4.02.2021 r., CDT, C-321/20, niepublikowane, EU:C:2021:98, pkt 43 i przytoczone tam orzecznictwo (motyw 71). Podkreślić przy tym trzeba, iż powodowie zostali poinformowani o konsekwencjach, jakie wiążą się ze stwierdzeniem nieważności zawartej umowy kredytu hipotecznego (por. protokół rozprawy z 03.11.2023r., k. 158). Po uzyskaniu takiej informacji w dalszym ciągu podtrzymywali oni swoje stanowisko w zakresie żądania zapłaty i stwierdzenia nieważności przedmiotowej umowy.
Konstatując swoje rozważania TSUE wskazał, że w świetle całości powyższych rozważań należy uznać, że art. 5 i 6 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron.
W świetle powyższych rozważań niedopuszczalne było zatem zastąpienie wyeliminowanych z umowy postanowień umownych stanowiących klauzule abuzywne przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, którego brak w polskim porządku prawnym. Wobec tego umowa kredytu po wyeliminowaniu z niej klauzul abuzywnych nie zawiera postanowień przedmiotowo istotnych (
essentialia negotii) w postaci chociażby oprocentowania, a także pozostaje niezgodna z wolą stron, wobec czego nie może pozostawać w obrocie prawnym.
Nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Skarżący opiera ten zarzut na założeniu, że wadliwość stosunku prawnego dotyczyła wyłącznie aneksu wprowadzającego mechanizm indeksacji do CHF, a zatem, na skutek jego eliminacji, umowa kredytu powinna dalej obowiązywać jako kredyt złotowy oprocentowany według stawki właściwej dla PLN. Założenie to nie znajduje jednak oparcia ani w ustalonym stanie faktycznym, ani w prawidłowej wykładni przepisów prawa materialnego.
Przede wszystkim należy wskazać, że mechanizm indeksacji kredytu do waluty obcej nie został wprowadzony dopiero aneksem, lecz stanowił element konstrukcyjny stosunku prawnego łączącego strony, determinujący sposób ustalania wysokości zobowiązania kredytobiorców oraz zasad jego wykonywania. Tym samym nie jest trafne twierdzenie apelującego, jakoby możliwe było „wyłączenie” jedynie aneksu i pozostawienie w mocy umowy w jej rzekomo „pierwotnym”, czysto złotowym kształcie.
Niezależnie od powyższego, nawet przy przyjęciu (czysto hipotetycznie), że mechanizm indeksacji zostałby wprowadzony dopiero aneksem, eliminacja postanowień abuzywnych nie może prowadzić do ukształtowania stosunku prawnego o treści, której strony nigdy nie uzgodniły, w szczególności do utrzymania kredytu złotowego oprocentowanego według stawki właściwej dla waluty obcej (LIBOR). Takie przekształcenie oznaczałoby niedopuszczalne wykreowanie przez sąd nowego stosunku prawnego, sprzeczne zarówno z art. 385
1 § 1 k.c., jak i z utrwalonym orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE oraz Sądu Najwyższego (por. m.in. wyrok TSUE z 3.10.2019 r., C-260/18; wyrok SN z 11.12.2019 r., V CSK 382/18).
W konsekwencji, skoro postanowienia dotyczące indeksacji kształtowały główne świadczenia stron i były niejednoznaczne oraz abuzywne, ich eliminacja prowadziła do upadku całej umowy, a nie jedynie do częściowej bezskuteczności aneksu.
W tym stanie rzeczy prawidłowo Sąd I instancji przyjął, że świadczenia spełnione przez powodów na rzecz pozwanego stanowią świadczenia nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. Skoro bowiem podstawa świadczenia w postaci ważnej umowy kredytu odpadła ex tunc, powstało po stronie powodów roszczenie obejmujące zwrot spełnionych świadczeń.
W realiach niniejszej sprawy bezsporne było, że pozwany oddał do dyspozycji powodów kapitał kredytu w łącznej kwocie 226.844,26 zł, natomiast powodowie w wykonaniu umowy spełnili na jego rzecz świadczenia pieniężne w okresie od uruchomienia kredytu do dnia 29 marca 2022 r. w łącznej wysokości 243.490,92 zł. Świadczenia te były spełniane w wykonaniu jednego stosunku prawnego, którego nieważność została prawidłowo ustalona, a zatem podlegają zwrotowi w całości jako świadczenia nienależne.
Bez znaczenia dla zasadności tego roszczenia pozostaje okoliczność, że bank wypłacił powodom kapitał kredytu. Zgodnie bowiem z utrwaloną linią orzeczniczą, w przypadku nieważności umowy kredytu każdej ze stron przysługuje odrębne roszczenie o zwrot spełnionego świadczenia (tzw. teoria dwóch kondykcji), niezależne od istnienia roszczenia drugiej strony (uchwała SN z 7.05.2021 r., III CZP 6/21). Roszczenia te mogą ulec wzajemnemu umorzeniu wyłącznie w wyniku skutecznego potrącenia.
W niniejszej sprawie strona pozwana nie złożyła skutecznego oświadczenia o potrąceniu, które mogłoby doprowadzić do umorzenia wierzytelności powodów w całości lub w części. W konsekwencji brak było podstaw do pomniejszenia należnego powodom świadczenia o kwotę wypłaconego kapitału kredytu na etapie rozpoznania ich żądania.
Bezzasadny był także zarzut naruszenia art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. Stosownie do powołanych przepisów, prawo zatrzymania powstaje m.in. w przypadku nieważności umowy wzajemnej, kiedy to każda ze stron zobowiązana jest do zwrotu otrzymanego świadczenia. W orzecznictwie przyjmuje się, że zarzut zatrzymania ma podwójny charakter – w zakresie prawa materialnego opiera się na jednostronnym oświadczeniu woli prowadzącym do zahamowania skuteczności roszczenia strony przeciwnej. Natomiast powołanie się na ten zarzut w trakcie postępowania cywilnego jest czynnością procesową o charakterze zarzutu merytorycznego. Zarzut zatrzymania jako zarzut o charakterze dylatoryjnym nie prowadzi do zniweczenia prawa powoda i oddalenia powództwa, a jedynie do odroczenia realizacji jego roszczenia (por. wyrok SN z 26.06.2003 r., V CKN 417/01). Oświadczenie w przedmiocie zarzutu zatrzymania może zostać złożone na etapie przedprocesowym, jak i w formie zarzutu w toku całego postępowania, w tym również jako zarzut ewentualny.
Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w uzasadnieniu uchwały z dnia 16.02.2021 r., III CZP 11/20,
iż obowiązek zwrotu kapitału jest czymś więcej, niż zobowiązanie do zwrotu świadczenia wzajemnego, ma charakter bardziej podstawowy niż obowiązek zapłaty oprocentowania. Stanowisko to zostało zaaprobowane i powtórzone również w uzasadnieniu uchwały składu 7 sędziów SN z dnia 7.05.2021 r., III CZP 6/21, gdzie wskazano, że umowę kredytu należy uznać za umowę wzajemną.
Należy jednak zwrócić uwagę, że w wyroku z 14 grudnia 2023 r., sygn. akt C-28/22 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wskazał, że art. 6 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich w związku z zasadą skuteczności należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, że przedsiębiorca może powołać się na prawo zatrzymania umożliwiające mu uzależnienie zwrotu świadczeń otrzymanych od tego konsumenta od przedstawienia przez niego oferty zwrotu świadczeń, które sam otrzymał od tego przedsiębiorcy, lub gwarancji zwrotu tych ostatnich świadczeń, jeżeli wykonanie przez tego samego przedsiębiorcę tego prawa zatrzymania powoduje utratę przez rzeczonego konsumenta prawa do uzyskania odsetek za opóźnienie od momentu upływu terminu nałożonego na danego przedsiębiorcę do wykonania zobowiązania umownego po tym, jak przedsiębiorca ten otrzyma wezwanie do zwrotu świadczeń zapłaconych jemu w wykonaniu tej umowy. W judykaturze nie budzi sporu, że skuteczne skorzystanie przez stronę z prawa zatrzymania wzajemnego świadczenia pieniężnego wyłącza opóźnienie w spełnieniu tego świadczenia, co wyklucza dochodzenie odsetek (zob. wyrok Sądu Najwyższego-Izba Cywilna z dnia 6 lutego 2015 r. II CSK 359/14). Skoro zatem immanentnym elementem skorzystania z prawa zatrzymania jest brak opóźnienia w spełnieniu świadczenia i obowiązku uiszczania odsetek za opóźnienie, to stosowanie prawa zatrzymania, w świetle wyżej przytoczonego orzeczenia TSUE, w zakresie roszczeń związanych z kredytami indeksowanymi i denominowanymi jest nieuzasadnione. Nie wydaje się bowiem trafna koncepcja, aby należało stosować prawo zatrzymania, ale z tą modyfikacją, że powodowi nadal przysługiwałoby roszczenie o zapłatę odsetek ustawowych za opóźnienie. Prowadziło by to w rezultacie do tak daleko idącej modyfikacji prawa zatrzymania, że instytucja ta utraciłaby swoje znaczenie.
Nadto, zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego wyrażonym w uchwale z 19 czerwca 2024 r. (sygn. akt III CZP 31/23, LEX) prawo zatrzymania określone w art. 496 k.c. nie przysługuje stronie, która może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony. Niewątpliwie zaś taka sytuacja zaistniała w rozpoznawanej sprawie, bowiem wierzytelność banku (zwrot kapitału) mogła zostać potrącona. Wobec czego zarzut zatrzymania nie mógł odnieść zamierzonego skutku.
Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny po myśli art. 385 k.p.c. oddalił apelację strony pozwanej, jako bezzasadną, o czym orzekł w pkt. 1 sentencji wyroku.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w pkt. 2 wyroku, w oparciu o art. 98 § 1 i 3 k.p.c. oraz § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie, uwzględniając wartość przedmiotu zaskarżenia ustaloną postanowieniem Sądu Apelacyjnego z dnia 3 czerwca 2024 r. (k. 223). O odsetkach za opóźnienie w zapłacie tej należności orzeczono na podstawie art. 98 § 1
1 k.p.c.
Sławomir Jurkowicz
ZARZĄDZENIE
1. (...).
2. (...).
3. (...).
Hasła tematyczne: Kredyt, Klauzule abuzywne
192 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 21 kwietnia 2026 r.
- Portal: 30 października 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.