Poniedziałek Wydanie nr 30

Sygnatura akt
I ACa 1465/24
Sąd
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Wydział
I Wydział Cywilny
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
21 kwietnia 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie zmienione
Zasądzono
183 176 zł
Opublikowano w portalu
30 października 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Konkurencja i konsumenci
Banki i finanse
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
© autorzy OpenStreetMap

Konkurencja i konsumenci

Kredyt frankowy: bank zapłaci 183 175,93 zł po potrąceniu kapitału z kredytu

Przejdź do orzeczenia, 30 min czytania

Spór

Kredytobiorcy domagali się od banku zwrotu rat spłaconych z kredytu waloryzowanego kursem franka szwajcarskiego, wskazując na abuzywność klauzul przeliczeniowych. Bank podniósł zarzut potrącenia zwrotu kapitału.

Ustalenia sądu

Sąd ustalił, że klauzule odsyłające do tabeli kursowej banku nie zawierały weryfikowalnych kryteriów kursu, a bank nie wykazał ich indywidualnego uzgodnienia z konsumentami. Powodowie spełnili świadczenia na rzecz banku w łącznej wysokości 372 977,93 zł.

Rozstrzygnięcie

Sąd Apelacyjny zmienił wyrok i zasądził od banku na rzecz powodów łącznie 183 175,93 zł wraz z odsetkami, w pozostałym zakresie oddalił powództwo, a apelację w pozostałym zakresie oddalił.

Dlaczego

Klauzule dotyczące głównych świadczeń stron były niejednoznaczne i rażąco naruszały interesy konsumentów, a sąd nie może zastąpić ich przepisem dyspozytywnym, dlatego umowa upadła. Potrącenie objęło tylko kapitał, bo roszczenia banku o wynagrodzenie nie znajdują oparcia w trwale bezskutecznej umowie.

Dla firm

Po wyeliminowaniu abuzywnych klauzul przeliczeniowych umowa kredytu, która nie zawiera już głównych świadczeń stron, nie wiąże; bank może potrącić wyłącznie zwrot kapitału, nie wynagrodzenie za korzystanie z kapitału.

Więcej o sprawie

Bank odjął od należności kredytobiorców zwrot wypłaconego kapitału, czyli 189 802 zł, a resztę świadczeń został zobowiązany oddać wraz z odsetkami. Sąd uznał, że bez klauzul waloryzacyjnych umowa nie może być wykonywana.

Wyeliminowanie z umowy owych abuzywnych klauzul prowadziło do uznania nieważności umowy, skoro eliminacja ta prowadziła do zaniknięcia ryzyka kursowego, a nie taką umową strony się związały.

Z uzasadnienia, Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie zmienione
Zasądzono
183 176 zł
Sąd
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, I Wydział Cywilny
Sygnatura
I ACa 1465/24

Treść orzeczenia około 30 minut czytania

Sygn. akt I ACa 1465/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 21 kwietnia 2026 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: Sędzia SA Sławomir Jurkowicz

Protokolant: Adam Paluszek

po rozpoznaniu w dniu 21 kwietnia 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie

sprawy z powództwa V. S., K. S.

przeciwko (...) S.A. w G.

o zapłatę i ustalenie

na skutek apelacji strony pozwanej

od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu

z dnia 22 września 2023 r. sygn. akt XII C 392/21

1. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie II w ten sposób, że zasądza od strony pozwanej na rzecz powodów łącznie 183 175,93 zł (sto osiemdziesiąt trzy tysiące sto siedemdziesiąt pięć złotych 93/100) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie:

- od kwoty 34 511,19 zł od dnia 22 grudnia 2020 r. do dnia zapłaty,

- od kwoty 148 664,74 zł od dnia 27 maja 2022 r. do dnia zapłaty;

a w pozostałym zakresie powództwo oddala;

2. oddala apelację w pozostałym zakresie;

3. odstępuje od obciążenia powodów obowiązkiem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego na rzecz strony pozwanej.

Uzasadnienie

Zaskarżonym wyrokiem z 22 września 2023 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu umorzył postępowanie w zakresie żądania ustalenia (pkt I); zasądził od strony pozwanej (...) S.A. z siedzibą w G. na rzecz powodów łącznie 255.843,37 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi: (-)od 34.511,19 zł od 22 grudnia 2020 r. do dnia zapłaty, (-)od 221.332,18 zł od 27 maja 2022 r. do dnia zapłaty (pkt II); oddalił powództwo w pozostałym zakresie (pkt III) oraz zniósł wzajemnie koszty procesu między stronami (pkt IV).

Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o ustalenia fatyczne poczynione przez Sąd Okręgowy jak na k. 336-337.

Apelację od powyższego wyroku wywiodła strona pozwana, która zaskarżyła wyrok w części, tj. co do punktów II i IV. Zaskarżonemu wyrokowi apelująca zarzuciła naruszenia przepisów postępowania oraz prawa materialnego, skonkretyzowane na str. 2-5 apelacji (k. 357v.-359). Podnosząc powyższe, pozwana wniosła o zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa w całości, a także o zasądzenie od powodów na jej rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za postępowanie odwoławcze.

W zakresie postępowania dowodowego, strona pozwana formułując wniosek w trybie o art. 380 k.p.c., wniosła o poddanie kontroli i zmianę postanowienia dowodowego Sądu I instancji w przedmiocie pominięcia dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu bankowości oraz, następczo, jego dopuszczenie na obecnym etapie postępowania (art. 382 k.p.c.).

W odpowiedzi na apelację (k. 395 i n.) powodowie wnieśli o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie normatywnych kosztów procesu.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja strony pozwanej okazała się skuteczna w zakresie podniesionego przed Sądem I instancji, a ponowionego w postępowaniu apelacyjnym, zarzutu potrącenia należności powodów zgłoszonej w pozwie i w dalszej jego modyfikacji z należnością pozwanej z tytułu zwrotu wypłaconego powodom kapitału kredytu. W pozostałym zakresie apelacja pozwanej, jako bezzasadna, podlegała oddaleniu.

Sąd Apelacyjny po przeprowadzeniu kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia, a także po przeprowadzonej analizie akt sprawy doszedł do wniosku, iż zaskarżone orzeczenie odpowiada prawu, a w sprawie brak jest relewantnych podstaw dla wydania orzeczenia reformatoryjnego.

Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne, poczynione przez Sąd Okręgowy w ramach uzasadnienia zaskarżonego wyroku, gdyż zdaniem Sądu Apelacyjnego znajdowały one oparcie w zebranym w niniejszym postępowaniu materiale dowodowym. Sąd pierwszej instancji przeprowadził w tej sprawie wystarczające i wyczerpujące postępowanie dowodowe, na którego podstawie poczynił relewantne, a przede wszystkim prawidłowe ustalenia faktyczne, które przedstawiają fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Powtarzanie ustaleń Sądu pierwszej instancji nie jest zatem konieczne i Sąd Apelacyjny przy zastosowaniu art. 387 § 2

1 ust. 1 k.p.c. władny jest poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje w całości za swoje. Jednocześnie wskazać należy, że ustalenia te pozostają wyczerpujące i nie istnieje potrzeba ich modyfikacji, czy też uzupełnienia.

W ocenie Sądu Apelacyjnego apelacja pozwanego Banku, jak i zarzuty w niej zawarte mają charakter wyłącznie polemiczny i pozostają w opozycji do zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, jak i orzecznictwa wypracowanego już na tle innych umów o kredyt waloryzowany kursem franka szwajcarskiego, przyjmującego nieważność tego typu umów.

Mając na uwadze treść podniesionych w apelacji strony pozwanej zarzutów, w pierwszym rzędzie koniecznym było odniesienie się do zarzutów naruszenia przepisów proceduralnych, gdyż wnioski w tym zakresie z istoty swej determinują rozważania co do pozostałych zarzutów apelacyjnych, albowiem jedynie pozbawione błędów ustalenia faktyczne, będące wszak wynikiem należycie i starannie przeprowadzonego postępowania mogą być podstawą oceny skarżonego rozstrzygnięcia w kontekście twierdzeń o naruszeniu przepisów prawa materialnego.

Jeżeli chodzi o postępowanie dowodowe to zarzuty naruszenia art. 235

2 § 1 pkt 2 k.p.c., art. 227 k.p.c., art. 232 k.p.c. i art. 278 § 1 k.p.c. nie zasługują na uwzględnienie. Należy podkreślić, że zgodnie z art. 227 k.p.c. przedmiotem dowodu są wyłącznie fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie. W orzecznictwie Sądu Najwyższego i sądów apelacyjnych jednolicie przyjmuje się, że sąd ma prawo pominąć dowody, które zmierzają do wykazywania faktów nieistotnych, spóźnionych albo zmierzających wyłącznie do przedłużenia postępowania (por. wyrok SN z dnia 10 listopada 2010 r., II CSK 248/10; wyrok SN z dnia 21 czerwca 2019 r., I CSK 264/18). W realiach niniejszej sprawy wnioski apelującego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu bankowości nie mógł odnieść zamierzonego skutku, albowiem spór w niniejszej sprawie dotyczył przede wszystkim oceny prawnej postanowień umownych pod kątem ich abuzywności i skutków nieważności umowy. Dla rozstrzygnięcia sprawy istotne były zatem treść umowy, regulaminów banku oraz oświadczeń składanych przez powodów przy jej zawieraniu, a nie wnioski opinii biegłego.

Jeżeli chodzi o zgłoszone w apelacji ponowny wniosek o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu bankowości to Sąd Apelacyjny w całości podzielił stanowisko Sądu I instancji, iż dowód taki był irrelewantny dla rozstrzygnięcia sprawy i zmierzał jedynie do przedłużenia postępowania. Dlatego też na rozprawie apelacyjnej w dniu 21 kwietnia 2026 r. Sąd Odwoławczy pominął ten wniosek na podstawie art. 235

2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. w zw. z art. 391 §1 k.p.c. Bez znaczenia pozostawały bowiem kwestie związane z praktyką rynkową w zakresie stosowania tabel kursowych, czy realiami funkcjonowania kredytów walutowych w Polsce. Natomiast istotne dla rozstrzygnięcia są postanowienia zawartej umowy, a nie sposób jej wykonywania. Postanowienia umowy nie opisują zaś mechanizmu ustalania przez Bank kursów CHF, a zatem bank w zakresie kształtowania stosowanych kursów pozostawał niczym niezwiązany. Skoro przy badaniu abuzywności klauzul umownych istotna jest ich treść, nie zaś sposób wykonania umowy w oparciu o te postanowienia, to badanie tego, czy pozwany Bank w rzeczywistości stosował kursy rynkowe pozostawało nieistotne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy.

Mając to na względzie Sąd Apelacyjny uznał, że podnoszone w powyższym zakresie zarzuty naruszenia prawa procesowego (pkt. 3 ust. 1 lit. b) oraz skorelowany z nim wniosek o weryfikację niezaskarżalnego postanowienia, w trybie art. 380 k.p.c., a także o uzupełnienie postępowania dowodowego (art. 382 k.p.c.), nie zasługują na uwzględnienie.

Poza tymi zarzutami, strona pozwana w wywiedzionej apelacji sformułowała szereg innych zarzutów odnoszących się do przekroczenia przez Sąd I instancji granic swobodnej oceny dowodów, dokonania jej w sposób arbitralny i wybiórczy bez rozważenia całokształtu materiału dowodowego. Tak sformułowane zarzuty zmierzały do zakwestionowania podstawy faktycznej orzeczenia, która każdorazowo stanowi punkt odniesienia dla zastosowania norm prawa materialnego w procesie subsumpcji. Analiza przedmiotowych zarzutów apelacji prowadziła do jednoznacznego wniosku, że choć apelująca zdefiniowała je jako uchybienia przepisom postępowania, to w rzeczywistości odnoszą się one do materialnoprawnej oceny faktów relewantnych dla rozstrzygnięcia dokonanej przez Sąd I instancji. Zarówno ocena ważności postanowień spornej umowy stron normujących

essentialia negotti (kwoty i waluty kredytu), a w konsekwencji ważności całej umowy kredytu, charakteru tejże umowy oraz abuzywności poszczególnych postanowień umowy w zakresie klauzul przeliczeniowych nie stanowiły domeny ustaleń co do faktów, lecz były przejawem dokonanych przez Sąd Okręgowy ocen prawnych motywowanych poglądami doktryny oraz judykatury, a zatem ich skuteczne zakwestionowanie w drodze apelacji nie mogło nastąpić w drodze zgłoszenia zarzutów o charakterze procesowym. Nadmienić należało, że na gruncie sporów kredytobiorców będących konsumentami z bankami dotyczących abuzywności klauzul przeliczeniowych zawartych w umowach indeksowanych oraz denominowanych do waluty obcej (z reguły franka szwajcarskiego) oraz nieważności tychże umów, do ustaleń faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia należy przede wszystkim zaliczyć fakt zawarcia umowy, literalną treść umowy oraz załączników stanowiących jej integralną część, przekazanie do dyspozycji konsumentów określonych środków pieniężnych, dokonywanie spłaty kolejnych rat przez kredytobiorców oraz ewentualnie złożenie oświadczenia o wypowiedzeniu umowy, jeżeli takie miało miejsce. Rozstrzygnięcie w przedmiocie ważności tychże umów oraz abuzywności ich postanowień, a także zasad ewentualnych rozliczeń między kredytobiorcami a bankiem w razie zgłoszenia roszczenia o zapłatę, jakkolwiek dokonywane każdorazowo w oparciu o poczynione w konkretnej sprawie ustalenia faktyczne, stanowi przejawem ocen prawnych poczynionych przez Sąd w zakresie zasadności zastosowana określonych norm prawa materialnego.

Już chociażby wskazane powyżej okoliczności przemawiały za przyjęciem, że zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. oraz poczynienia błędnych ustaleń faktycznych nie zasługiwały na uwzględnienie jako nieodnoszące się w istocie do podstawy faktycznej zaskarżonego wyroku. W tym miejscu podkreślenia wymagało, że Sąd II instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji strony pozwanej pozostawał związany zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa procesowego. Związanie to oznacza, że Sąd II instancji nie badał i nie rozważał wszystkich możliwych naruszeń prawa procesowego popełnionych przez Sąd I instancji, a jedynie te które zostały wprost wskazane w środku odwoławczym. Sąd Apelacyjny pozostawał przy tym zobligowany do wzięcia pod uwagę z urzędu jedynie takich naruszeń prawa procesowego, które prowadziłoby do nieważności postępowania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2010 r., V CSK 448/09). Tego rodzaju kwalifikowanych uchybień przepisom procedury cywilnej Sąd Apelacyjny w rozpoznanej sprawie jednak nie stwierdził.

W świetle powyższych wywodów całkowicie bezzasadnymi pozostawały zarzuty dotyczące rzekomej wadliwej i niepełnej oceny materiału dowodowego dokonanej przez Sąd I instancji z naruszenie dyspozycji przepisu art. 233 § 1 k.p.c. Godzi się przy tym podkreślić, iż apelująca w żaden sposób nie wykazała, aby ową ocenę cechował brak logiki, wiedzy, czy też doświadczenia życiowego. Skonstruowane w tym zakresie zarzuty sprowadzały się tylko i wyłącznie do zaprezentowania własnej, całkowicie dowolnej i oderwanej od realiów rozpoznawanej sprawy, oceny i stanowiły tylko i wyłącznie wyraz nieuprawnionej polemiki ze stanowiskiem Sadu I instancji wyrażonym w sposób obszerny i szczegółowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.

Sąd Apelacyjny podzielił również w pełni ocenę materialnoprawną spornego żądania, w sposób trafny i obszerny uzasadnioną przez Sąd Okręgowy.

Przedmiotem niniejszego postępowania, wyznaczonym przez granice zaskarżenia oraz ostatecznie sprecyzowane żądania powodów, pozostaje ocena zasadności roszczenia o zapłatę wywodzonego z nieważności umowy kredytu zawartej przez strony, przy jednoczesnym uwzględnieniu, że w toku postępowania pierwszoinstancyjnego powodowie cofnęli powództwo w zakresie żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego (w wyniku spłacenia całej umowy), co skutkowało umorzeniem postępowania w tej części.

W konsekwencji kontrola instancyjna koncentruje się wyłącznie na rozstrzygnięciu w przedmiocie żądania o zapłatę, obejmując zarówno ocenę przesłanek nieważności umowy, jak i wynikających z niej roszczeń restytucyjnych, przy uwzględnieniu podniesionych przez stronę pozwaną zarzutów materialnoprawnych, w tym zarzutu potrącenia, przy czym zagadnienie istnienia bądź nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z tej umowy podlega ocenie jedynie przesłankowo, jako element konieczny dla rozstrzygnięcia o zasadności roszczenia o zapłatę.

Przechodząc do oceny merytorycznej apelacji to podniesione w tym zakresie zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego zmierzały zasadniczo do zakwestionowania stanowiska Sądu Okręgowego w zakresie uznania postanowień umownych dotyczących klauzul waloryzacyjnych (indeksacyjnych) za niedozwolone i w efekcie uznania całej umowy za nieważną oraz w zakresie rozstrzygnięcia o zasadności powództwa o zapłatę. Powodowie domagali się zapłaty kwot świadczonych w charakterze spłat rat kapitałowo-odsetkowych, w wykonaniu nieważnej umowy kredytu na cele mieszkaniowe (...) nr (...) z 11 marca 2008 r. (k. 23 i n.), zawartej z poprzednikiem prawnym pozwanego Banku z powodu abuzywności jej zapisów w zakresie klauzul waloryzacyjnych. Z uwagi na sposób sformułowania owych zarzutów zostaną one omówione łącznie.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, w realiach rozpoznawanej sprawy prawidłowa była konstatacja Sądu Okręgowego, oparta na obszernej, spójnej i kompletnej ocenie materiału dowodowego, że postanowienia umowne, obciążające kredytobiorcę ryzykiem walutowym (klauzule waloryzacyjne), ocenić należało jako niedozwolone w rozumieniu art. 385

1 § 1 k.c., co powodowało utratę bytu całej umowy wobec tego, że na skutek eliminacji klauzul określających główne świadczenia stron nie mogła być ona dalej wykonywana w kształcie zamierzonym przez strony.

Powyższego stanowiska nie zmienia obowiązywanie art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe (tzw. ustawa antyspreadowa). Wprowadzenie wskazanej regulacji nie wyeliminowało abuzywności klauzul waloryzacyjnych. Ustawa ta wprowadziła pewne możliwości związane ze spłatą kredytów waloryzowanych, jednakże nie zmieniało to oceny postanowień umownych. Te bowiem zawsze powinny być jasne, zrozumiałe i jednoznaczne dla konsumenta już w chwili zawierania umowy. Konsekwencją tego stwierdzenia jest fakt, że tzw. ustawa antyspreadowa z 29 lipca 2011 r. nie może mieć wpływu na ocenę abuzywności postanowień umownych łączących strony.

Zdaniem Sądu Odwoławczego nie ulega wątpliwości, że strony mogły umówić się na kredyt waloryzowany do waluty obcej (art. 353

1 k.c.). Istotne było jednak to, czy obie miały realny wpływ na treść umowy jaką się związały. To, że jedna ze stron jest konsumentem, a druga bankiem – przedsiębiorcą – czyli podmiotem silniejszym, nie uprawniało do kształtowania treści stosunku prawnego w sposób korzystniejszy dla strony silniejszej w tym sensie, że tylko bankowi znany był mechanizm ustalania kursu waluty, który wpływał na koszty kredytowe ponoszone przez powodów. Wskazane klauzule waloryzacyjne były sformułowane w taki sposób, że powodowie nie mieli w istocie możliwości zdekodowania zasad działania tego mechanizmu, a w konsekwencji nie byli w stanie ocenić ostatecznej wysokości własnego zobowiązania i tym samym skutków ekonomicznych, wynikających z zawartej umowy kredytu oraz rzeczywistego ryzyka związanego z zawarciem spornej umowy. Klauzule waloryzacyjne zawarte w przedmiotowej umowie kredytowej regulowały zaś główne świadczenia stron, skoro od nich uzależniona była wysokość zobowiązania powodów (tak też SN w wyroku z 30 września 2020 r., I CSK 556/18 i w wyroku z 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21 oraz TSUE w wyroku z 14 marca 2019 r., C – 118/17).

Materiał sprawy dawał również podstawy do przyjęcia, że klauzule te nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Powodom jako konsumentom nie dano możliwości poznania kryteriów mechanizmu, według którego przeliczane było ich zobowiązanie kredytowe. Niejednoznaczność kwestionowanych postanowień umownych § 2 ust. 2 w zw. z § 4 ust. 1a oraz § 9 ust. 2, które określały główne świadczenia stron, otwierała możliwość ich kontroli pod kątem abuzywności na podstawie art. 385

1 § 1 k.c.

Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozwalał, wbrew zarzutom apelującej, na przyjęcie, by powodowie mieli realny wpływ na taki sposób sformułowania klauzul waloryzacyjnych, by zostały one z nimi indywidualnie uzgodnione. Ciężar wykazania okoliczności indywidualnego uzgodnienia z konsumentem treści kwestionowanych klauzul spoczywał na pozwanym Banku. Rozkład ciężaru dowodowego w tym względzie reguluje art. 385

(

1) § 4 k.c. Zgodnie z tą regulacją ciężar dowodu, że postanowienie zostało indywidualnie uzgodnione, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Nie przekonuje podniesiona w tym względzie przez pozwany Bank argumentacja, że na indywidualne uzgodnienie z powodami treści umowy, w tym klauzul waloryzacyjnych, wskazuje okoliczność wybrania przez powodów kredytu waloryzowanego do waluty CHF, mimo posiadania przez powodów zdolności kredytowej dla zaciągnięcia zobowiązania w PLN (bez klauzul waloryzacyjnych), przekazanie powodom informacji o tym, że rata kredytu będzie się wahała w zależności od kursu CHF, czy też podpisanie przez powodów oświadczenia o ryzyku kursowym. Okoliczności te w żaden bowiem sposób nie dowodzą tego, że w chwili zawierania umowy kredytowej powodowie zostali poinformowani przez apelujący Bank, na czym polega stosowany przez bank mechanizm waloryzacji i jakie konkretnie skutki może on rodzić zarówno w odniesieniu do wysokości rat kapitałowo-odsetkowych, jak i wysokości całego zobowiązania kredytowego.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego sam tylko fakt poinformowania przez bank o ryzyku kursowym, jak i podpisanie przez kredytobiorców oświadczenia o zapoznaniu się z tym ryzykiem, nie świadczy o tym, że przedstawiciel pozwanego Banku, z którym powodowie procedowali zawarcie umowy kredytowej poruszał z nimi kwestię zasad funkcjonowania mechanizmu waloryzacji. Sam fakt podpisania oświadczenia o zapoznaniu się z ryzykiem kursowym nie rzutuje więc w żaden sposób na ocenę kwestionowanych klauzul pod kątem spełnienia wymogu indywidualnego uzgodnienia ich treści z konsumentem.

W oparciu o te okoliczności nie można nawet domniemywać (art. 231 k.p.c.), aby takowe uzgodnienia z powodami były prowadzone. Z samego bowiem faktu niejasności i braku faktycznego doprecyzowania mechanizmu waloryzacji pośrednio wywodzić można, iż kwestia ta w ogóle nie była poruszana, a tym bardziej wyjaśniana powodom. Trudno zakładać, iż strona, która stoi przed decyzją zawarcia umowy kredytowej na okres niemal 30 lat (§ 2 ust. 1), świadomie zgodziłaby się na warunki umowy, które są dla niej niejasne i nie dają się zweryfikować według przewidywalnych kryteriów. W konsekwencji zarzuty strony pozwanej co do naruszenia w tym zakresie przepisów art. 385

1 § 1 k.c. okazały się zatem bezzasadne.

Zważyć należy, iż zgodnie z art. 385

1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, które nie zostały z nim indywidualnie uzgodnione, nie wiążą go, jeżeli kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Oceny tego, czy nieuzgodnione indywidualnie klauzule umowne są zgodne z dobrymi obyczajami (art. 385

1 § 1 k.c.) należało dokonywać według stanu z chwili zawarcia umowy, jak prawidłowo uczynił to Sąd Okręgowy. Ten moment, w myśl art. 385

2 k.c., jest miarodajny dla dokonywania oceny w zakresie zgodności postanowień umowy z dobrymi obyczajami (tak też SN w uchwale 7 sędziów z dnia 20.06.2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2).

Sąd Apelacyjny akceptuje i przyjmuje za własny pogląd Sądu I instancji, że wskazane, sporne postanowienia umowne są sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszają w rażący sposób interesy powodów. Postanowienia, według których dokonywano obliczeń kwoty kredytu i rat z odniesieniem do franka szwajcarskiego, przy braku jednoczesnego precyzyjnego wskazania warunków, według których ustalano kurs tej waluty na potrzeby wyliczenia zobowiązań kredytowych powódki, z całą pewnością uchybiało dobrym obyczajom, jak też naruszało równowagę stron, skoro wysokość zobowiązania i rat kredytu była ustalana przez pozwany Bank według reguł nieznanych kredytobiorcy. Powodowie już w chwili zawierania umowy powinni być poinformowani o zasadzie działania mechanizmu ustalania świadczeń, jakie mieli wobec banku spełniać. Tylko wtedy bowiem można by przyjąć, że zawierając umowę byli świadomi ekonomicznych konsekwencji, jakie z kwestionowanymi klauzulami umownymi się wiązały. Podkreślić trzeba, iż rzeczą Banku jako kontrahenta powodów było szczegółowe doprecyzowanie warunków, w jakim powodom przyszło zawrzeć umowę kredytową, czego zabrakło. Bez znaczenia pozostaje w tej mierze wysokość kursu walut, w sytuacji, gdy w umowie próżno szukać sposobu ustalania kursów walut, według którego zobowiązanie powodów miało być wyliczane (zarówno w odniesieniu do chwili uruchomienia kredytu, jak i jego spłaty). Pozbawiało to powoda jakiejkolwiek możliwości zweryfikowania ewentualnej poprawności wyliczeń banku.

Powyższe oznacza również, że w okolicznościach niniejszej sprawy nie ma znaczenia, czy kurs stosowany przez bank był wyższy czy niższy, aniżeli kurs rynkowy. Podkreślić przy tym należy, że nawet gdyby uznać, że przez cały okres obowiązywania umowy bank stosował kursy niedobiegające od kursu sprzedaży NBP i kursów innych banków, to jak już wcześniej wskazano, prawnie obojętne było to, w jaki sposób umowa w zakresie abuzywnych przepisów była w rzeczywistości wykonywana przez bank, w jaki sposób bank ustalał kursy CHF względem PLN oraz czy stosowane przez bank kursy kupna i sprzedaży były de facto kursami rynkowymi, gdyż relewantnym dla oceny tego, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone (art. 385

1 § 1 k.c.) jest stan z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). Podobnie nie zasługuje na aprobatę argument podnoszony przez przedstawicieli szeroko rozumianego sektora bankowego, a mianowicie argument „o powszechności praktyki odsyłania do własnych tabel kursowych”. Powszechność tej praktyki nie oznacza wszak, że była ona prawidłowa.

Sąd Odwoławczy podzielił w tym zakresie ocenę dowodów przeprowadzoną przez Sąd I Instancji, który za wystarczające dla ustalenia stanu faktycznego uznał dowody z dokumentów i dowód z przesłuchania powodów. Nie było podstaw do odmowy wiarygodności dowodowi z ich przesłuchania. Sąd Okręgowy przeprowadził właściwą ocenę tego dowodu oraz wysnuł na jego podstawie prawidłowe wnioski, w tym te wnioski, które dotyczyły realizacji względem kredytobiorców obowiązku informacyjnego.

Podkreślić należy, że niezgodność z dobrymi obyczajami – jak wyżej już wskazano – wiązała się z nieuregulowaniem w sposób konkretny, transparentny i przejrzysty działania mechanizmu waloryzacji. W umowie niewątpliwie brak odniesienia w tym zakresie. Z umowy wynika jedynie, że bank udzielił kredytu waloryzowanego kursem CHF według tabeli kursowej banku oraz że kwoty rat spłaty kredytu waloryzowanego do waluty obcej są spłacane w złotówkach, przeliczone po kursie sprzedaży CHF zgodnie z tabelą obowiązującą w dniu spłaty. Tej treści postanowienia rażąco naruszają interes konsumenta, wprowadzając znaczącą nierównowagę stron. Podkreślić należy, że na etapie wypłacania kredytu powodom nie mieli oni możliwości wskazania konkretnej daty i kursu, wedle którego miałaby nastąpić wypłata kredytu. Znacząca nierównowaga nie musi przy tym dotyczyć różnic – w ujęciu ekonomicznym – wzajemnych świadczeń stron umowy, lecz może wynikać z samego faktu poważnego naruszenia sytuacji prawnej konsumenta, co w niniejszej sprawie miało miejsce, biorąc pod uwagę to, że tylko bank znał kryteria wpływające na treść świadczenia konsumenta, a konsument został pozbawiony prawa do weryfikacji wysokości kursu waluty, a w konsekwencji i wynagrodzenia banku, które miał płacić w zamian za oddaną mu do dyspozycji kwotę środków pieniężnych. Takie postanowienia umowne wypełniają przesłankę, o której mowa w art. 385

(

3 )pkt 20 k.c.

W związku z powyższym zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. (oraz art. 385

1 § 1 i 3 k.c.) okazały się również chybione.

Zważyć należy, iż abuzywność klauzuli umownej rodzi co do zasady skutek bezskuteczności (niewiązania), a nie skutek nieważności. Bezskuteczność dotyczy tylko danej klauzuli abuzywnej, a nie całej umowy. Przepis art. 385

1 § 1 k.c. nie przewiduje nieważności postanowienia o charakterze abuzywnym, jak też – co oczywiste – nie wprowadza sankcji nieważności całej umowy. Niemniej w sytuacji, gdy – jak w niniejszej sprawie – abuzywne okazują się być takie postanowienia umowne, które dotyczą głównych świadczeń stron, to Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu I instancji, iż eliminacja uznanych za abuzywne klauzul waloryzacyjnych powoduje upadek całej umowy kredytowej, bowiem wobec niezwiązania abuzywnymi klauzulami umowa nie może być wykonywana. Wolą stron było zawarcie umowy waloryzowanej kursem franka szwajcarskiego, tj. z warunkiem walutowym, a eliminacja tego warunku spowodowałaby zupełną zmianę charakteru umowy, jej głównego przedmiotu. Skoro zmiana ta, jak powyżej wskazano, dotyczy głównych świadczeń stron (salda kredytu i wysokości rat), to nie da się – wbrew postulatowi strony pozwanej – wyeliminowanych postanowień niczym zastąpić, by w ten sposób umowę utrzymać. Strony, na zasadzie swobody umów (art. 353

1 k.c.) zawarły umowę danej treści i nie jest dopuszczalne ingerowanie przez Sąd w treść tej umowy poprzez zastępowanie jednych postanowień (abuzywnych) innymi postanowieniami (zgodnymi z prawem). Obowiązkiem Sądu jest bowiem, zaniechanie stosowania klauzuli abuzywnej, bez upoważnienia do zmiany jej treści, gdyż eliminowałoby to skutek zniechęcający do stosowania klauzuli, chyba że konsument się temu sprzeciwi (tak TSUE m.in. w wyrokach: z 3 marca 2020 r., C-125/18, w sprawie (...) O. del V., pkt 58-60, z 9 lipca 2020 r., C-698/18 i C-699/18, (...) Bank SA, pkt 53). Powód konsekwentnie domagał się uznania kwestionowanych klauzul za abuzywne.

W świetle takiego stanowiska powodów (konsumentów), obowiązkiem Sądu Okręgowego było dokonanie kontroli postanowień umownych pod kątem ich abuzywności. Sąd ten nie mógł podejmować działań, które miałyby polegać na dokonaniu wykładni nieuczciwego warunku umownego celem złagodzenia jego nieuczciwego charakteru (tak TSUE w wyroku z 18 listopada 2021 r., C-212/20). Prawidłowe było zatem działanie Sądu I instancji, który pominął wniosek strony pozwanej o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na okoliczność m.in. rynkowego charakteru kursu CHF z tabeli obowiązującej u strony pozwanej.

Sąd Apelacyjny nie podziela także zarzutów apelacji odnoszących się do wykładni art. 69 Prawa bankowego w powiązaniu z przepisami wskazanymi przez skarżącego. Po pierwsze, art. 69 ust. 1 Prawa bankowego określa

essentialia negotii umowy kredytu, i – co do zasady – dopuszcza konstrukcję kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej, a sama indeksacja nie pozostaje sprzeczna z naturą kredytu. O ważności konkretnej umowy rozstrzyga jednak nie tylko formalne spełnienie elementów z art. 69 ust. 1, lecz także zgodność zastosowanego mechanizmu waloryzacyjnego z prawem konsumenckim i zasadami przejrzystości. W realiach sprawy klauzule odsyłające do tabeli kursów banku zostały trafnie uznane za nieuczciwe w rozumieniu art. 385

(

1) k.c., ponieważ nie zawierały weryfikowalnych kryteriów ustalania kursu oraz przenosiły ciężar i ryzyko na konsumenta w sposób rażąco naruszający jego interesy. Z kolei obowiązek publikacji tabeli kursów z art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa bankowego i nadzór KNF nie stanowią dyrektywy kształtującej treść świadczeń stron, nie wyznaczają algorytmu wpływającego na wyznaczenie kursu i nie eliminują dowolności banku na gruncie relacji kontraktowej. Po drugie, skarżący niezasadnie odwołuje się do art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 Prawa bankowego oraz do art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. („ustawy antyspreadowej”) jako do podstawy „uzupełnienia” lub sanowania ex tunc spornych postanowień. Przepisy te, wprowadzone po zawarciu spornej umowy, uszczegółowiły obowiązek określenia w umowie zasad ustalania kursów oraz umożliwiły spłatę bezpośrednio w walucie waloryzacji, ale nie działają wstecz w tym sensie, by retroaktywnie nadawać skuteczność nieuczciwym klauzulom albo zastępować je ustawowym mechanizmem przeliczeniowym bez wyraźnej podstawy dyspozytywnej i bez zgody konsumenta. Ugruntowana linia orzecznicza, w tym judykatura TSUE dotycząca dyrektywy 93/13, wyklucza „ratowanie” umowy przez sądowe uzupełnianie luki powstałej po klauzuli abuzywnej rozwiązaniem późniejszym, jeżeli brak jest przepisu dyspozytywnego, który wprost i w dacie kontraktowania regulowałby sporny element stosunku. Po trzecie, nie znajduje zastosowania art. 358 § 2 k.c. w aktualnym brzmieniu, gdyż dotyczy zobowiązań wyrażonych w walucie obcej, podczas gdy w sprawie mamy do czynienia z zobowiązaniem złotowym indeksowanym do waluty obcej; przepis ten nie może pełnić funkcji „zastępczego” miernika kursowego po wyeliminowaniu klauzuli przeliczeniowej. Wreszcie, odwołania do art. 56 i 353

(

1) k.c. nie prowadzą do odmiennego wniosku, gdyż ani zwyczaje, ani konstrukcja swobody umów nie uzasadniają utrzymania w mocy postanowień, które naruszają równowagę kontraktową na niekorzyść konsumenta. Z kolei art. 58 § 2 k.c. – zastosowany pomocniczo – uzasadnia eliminację postanowień sprzecznych z zasadami współżycia społecznego, gdy mechanizm przeliczeniowy jest nietransparentny i jednostronny. Skoro więc po wyłączeniu klauzul abuzywnych nie da się ustalić kursu wymiany, a eliminacja ryzyka walutowego wypacza naturę umowy kredytu waloryzowanego, utrzymanie umowy bez tego mechanizmu nie jest możliwe. Ocena Sądu Okręgowego, że spełnione są przesłanki stwierdzenia nieważności umowy oraz restytucji nienależnych świadczeń, pozostaje w pełni zgodna z art. 69 Prawa bankowego odczytywanym w systemowym związku z art. 385

(

1) –385

(

2) k.c. i standardem ochrony konsumenta, a zarzuty apelacji w tym zakresie są bezzasadne.

Sąd Apelacyjny nie podziela również stanowiska apelującej co do możliwości uzupełniania niekompletnej umowy łączącej strony przepisami dyspozytywnymi. W szczególności nie można się zgodzić z przyjęciem, że przepisem krajowym o charakterze dyspozytywnym, który mógłby zostać zastosowany był art. 41 prawa wekslowego, czy art. 24 ust. 3 ustawy o Narodowym Banku Polskim. Nie ma żadnego uzasadnienia zastosowanie szczególnych unormowań związanych z ustaleniem sumy wekslowej wyrażonej w walucie obcej do umowy kredytu. Nie zachodzi tu bowiem żadna relacja

lex specialis - lex generali, czy wypełnianie luki prawnej. Skutki zastosowania przez przedsiębiorcę klauzul abuzywnych zostały jasno określone w kodeksie cywilnym i nie ma potrzeby odwoływania się do uregulowań, które nie są charakterystyczne dla określonej instytucji prawa cywilnego (w tym wypadku: umowy kredytu). Nietrafione było także powoływanie się w tym zakresie na art. 24 ust. 3 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim. Przepis ten stanowi normę o charakterze kompetencyjnym, upoważniającą NBP do ogłaszania kursów walut, a nie ustalania kursu, który może być podstawą rozliczeń w indywidualnej umowie kredytu w sytuacji, gdy strony umowy wyraźnie tego nie przewidziały. Nie stanowi zatem przepisu dyspozytywnego, który mógłby znaleźć zastosowanie w niniejszej sprawie. Na marginesie wskazać przy tym należy, iż także przepis art. 358 § 2 k.c. stanowiący, że wartość waluty obcej określa się według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski z dnia wymagalności roszczenia, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe lub czynność prawna zastrzega inaczej, nie mógł znaleźć zastosowania w niniejszej sprawie, czego zresztą apelująca na etapie postepowania apelacyjnego nie kwestionowała.

Reasumując stwierdzić należy, iż dokonana przez Sąd Okręgowy ocena materialnoprawna kwestionowanych klauzul była trafna. Wyeliminowanie z umowy owych abuzywnych klauzul prowadziło do uznania nieważności umowy, skoro eliminacja ta prowadziła do zaniknięcia ryzyka kursowego, a nie taką umową strony się związały. Zarzuty strony pozwanej postulujące odmienną w tym zakresie ocenę nie były zatem słuszne i jako takie nie zasługiwały na uwzględnienie.

Sąd Apelacyjny rozpoznający niniejszą sprawę podziela pogląd prezentowany przez TSUE co do braku – co do zasady – podstaw do zastępowania przez Sąd bezskutecznej klauzuli waloryzacyjnej innym postanowieniem (wyrok z 30 kwietnia 2014 r., C-26/13 w sprawie Z., C. (...) N. przeciwko (...)). Gdyby taki mechanizm (uzupełniania) uznać za powszechny prowadziłoby to, jak wskazał Trybunał, do niepożądanego zjawiska, w którym każdy przedsiębiorca mógłby wprowadzać nieuczciwe warunki w umowie licząc, że nie każdy kontrahent zakwestionuje je w drodze procesu, a jeśli już do niego dojdzie, Sądy zmienią kwestionowane postanowienia i przywrócą stan równowagi między stronami (motyw 79). Niezasadność, a także niedopuszczalność takiej ingerencji Sądu krajowego w treść łączącej strony umowy kredytu waloryzowanego została wyczerpująco wyjaśniona i umotywowana przez TSUE w sprawie C-212/20, w której Trybunał udzielił odpowiedzi na pytania prejudycjalne złożone przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli w Warszawie. W orzeczeniu tym, Trybunał odwołując się m.in. do wcześniejszego wyroku z dnia 29 kwietnia 2021 r., C-19/20, I.W., R.W. przeciwko Bank (...), podkreślił, że w przypadku stwierdzenia przez sąd krajowy nieważności nieuczciwego warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w taki sposób, iż niezgodny z tym artykułem jest przepis prawa krajowego dający sądowi krajowemu możliwość uzupełnienia tej umowy poprzez zmianę treści owego warunku. Gdyby bowiem sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniałoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez sam brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal mogliby oni dostrzegać korzyść w stosowaniu rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców.

Jedynie w wypadku, gdyby stwierdzenie nieważności nieuczciwego warunku zobowiązywało sąd do unieważnienia umowy w całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje, w związku z czym unieważnienie to skutkowałoby niejako ukaraniem konsumenta, sąd krajowy mógłby zastąpić ten warunek przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym (zob. podobnie postanowienie z 4.02.2021 r., CDT, C-321/20, niepublikowane, EU:C:2021:98, pkt 43 i przytoczone tam orzecznictwo (motyw 71). Podkreślić przy tym trzeba, iż powodowie zostali poinformowani o konsekwencjach, jakie wiążą się ze stwierdzeniem nieważności zawartej umowy kredytu hipotecznego (por. protokół rozprawy z 7.03.2022r., k. 212). Po uzyskaniu takiej informacji w dalszym ciągu podtrzymywali oni swoje stanowisko w zakresie żądania zapłaty i przesłankowego stwierdzenia nieważności przedmiotowej umowy.

Konstatując swoje rozważania TSUE wskazał, że w świetle całości powyższych rozważań należy uznać, że art. 5 i 6 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron.

W świetle powyższych rozważań niedopuszczalne było zatem zastąpienie wyeliminowanych z umowy postanowień umownych stanowiących klauzule abuzywne przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, którego brak w polskim porządku prawnym. Wobec tego umowa kredytu po wyeliminowaniu z niej klauzul abuzywnych nie zawiera postanowień przedmiotowo istotnych (

essentialia negotii) w postaci chociażby oprocentowania, a także pozostaje niezgodna z wolą stron, wobec czego nie może pozostawać w obrocie prawnym.

Konsekwencją przyjęcia, że umowa kredytu nie wiąże stron, była zasadność roszczenia powodów o zwrot świadczeń spełnionych w jej wykonaniu jako świadczeń nienależnych w rozumieniu art. 410 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 405 k.c. Trafnie przy tym Sąd Okręgowy odwołał się do tzw. teorii dwóch kondykcji, zgodnie z którą każdej ze stron przysługuje odrębne roszczenie restytucyjne, niezależne od roszczenia drugiej strony (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20 oraz uchwała składu siedmiu sędziów z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21).

W realiach niniejszej sprawy bezsporne było, że powodowie spełnili na rzecz pozwanego świadczenia w łącznej wysokości 372.977,93 zł, zaś pozwany bank oddał do ich dyspozycji kapitał kredytu w kwocie 189.802 zł. Jednocześnie nie budziło wątpliwości, że strona pozwana – poza zarzutem potrącenia zgłoszonym w odpowiedzi na pozew – ponowiła ten zarzut po modyfikacji powództwa w piśmie procesowym z dnia 24 lutego 2023 r. (k. 301 i n.), co nakazywało uwzględnienie tej okoliczności przy ocenie zakresu wzajemnych rozliczeń stron.

Zarzut potrącenia nie mógł jednak prowadzić do całkowitego wygaśnięcia roszczenia powodów. Zgodnie bowiem z art. 498 § 2 k.c. potrącenie wywołuje skutek jedynie do wysokości wierzytelności niższej. W rozpoznawanej sprawie wierzytelność pozwanego ograniczała się do zwrotu kapitału kredytu, tj. kwoty 189.802 zł. Brak było natomiast podstaw do uwzględnienia ewentualnych roszczeń pozwanego o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału, albowiem roszczenia tego rodzaju nie znajdują oparcia w sytuacji trwałej bezskuteczności umowy, co jednoznacznie wynika z ukształtowanej linii orzeczniczej, uwzględniającej standard ochrony wynikający z dyrektywy 93/13.

W konsekwencji skuteczne potrącenie mogło objąć jedynie kwotę 189.802 zł, co prowadziło do częściowego umorzenia wierzytelności powodów w tym zakresie. Pozostała część świadczeń spełnionych przez powodów, tj. kwota 183.175,93 zł (372.977,93 zł – 189.802 zł), nie została objęta skutecznym potrąceniem i jako taka podlegała zasądzeniu na rzecz powodów.

Zarzuty apelacji, jakoby świadczenia powodów nie miały charakteru nienależnego albo jakoby sam fakt dobrowolnego wykonywania umowy wyłączał możność ich dochodzenia, pozostają sprzeczne z art. 410 § 2 k.c. oraz z utrwalonym stanowiskiem Sądu Najwyższego co do skutków trwałej bezskuteczności umowy kredytu zawierającej klauzule abuzywne.

Nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 455 k.c., albowiem Sąd Okręgowy – po korekcie wynikającej z uwzględnienia zarzutu potrącenia – prawidłowo określił moment wymagalności roszczeń powodów oraz początek biegu odsetek ustawowych za opóźnienie.

Roszczenie powodów, jako wywodzone z nienależnego świadczenia (art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c.), ma charakter bezterminowy, wobec czego – zgodnie z art. 455 k.c. – staje się wymagalne dopiero z chwilą wezwania dłużnika do zapłaty. Orzeczenie sądu ma w tym zakresie charakter deklaratoryjny i nie kreuje zobowiązania ex nunc, lecz jedynie potwierdza jego istnienie.

W realiach niniejszej sprawy pierwsze skuteczne wezwanie do zapłaty nastąpiło w drodze reklamacji z dnia 23 listopada 2020 r. (k. 34 i n.), doręczonej stronie pozwanej w dniu 1 grudnia 2020 r. (k. 38). W piśmie tym powodowie dochodzili zwrotu świadczeń spełnionych w wykonaniu nieważnej umowy kredytu. Przy uwzględnieniu wyznaczonego w tym wezwaniu terminu do spełnienia świadczenia, zasadnym było przyjęcie, że pozwany pozostawał w opóźnieniu od dnia 23 grudnia 2020 r.

Jednocześnie – wobec skutecznego uwzględnienia zarzutu potrącenia w zakresie odpowiadającym pierwotnie dochodzonemu roszczeniu – do zasądzenia z tej części świadczenia pozostała jedynie kwota 34.511,19 zł, co uzasadniało zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od tej właśnie kwoty od dnia 23 grudnia 2020 r.

Natomiast w odniesieniu do dalszej części roszczenia, objętej modyfikacją powództwa poprzez jego rozszerzenie (k. 234 i n.), wezwanie do zapłaty nastąpiło poprzez doręczenie stronie pozwanej pisma zawierającego rozszerzone żądanie, co wynika z potwierdzenia odbioru znajdującego się w aktach sprawy (k. 251). Skoro przyjąć należało – analogicznie jak w odniesieniu do pierwszego wezwania – 30-dniowy termin do spełnienia świadczenia, to stan opóźnienia w tej części powstał od dnia 27 maja 2022 r.

Z tych przyczyn zasadne było zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty 148.664,74 zł od dnia 27 maja 2022 r., odpowiadającej tej części roszczenia, która nie była objęta skutecznym potrąceniem, a została dochodzona dopiero na skutek rozszerzenia powództwa.

W świetle powyższych okoliczności Sąd Apelacyjny, po myśli art. 386 § 1 k.p.c., zmienił zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego w punkcie II w sposób opisany w punkcie 1 sentencji.

W pozostałym zakresie apelacja strony pozwanej okazała się bezzasadna i jako taka podlegała oddaleniu, o czym na podstawie art. 385 k.p.c., orzeczono w punkcie 2 sentencji wyroku.

Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego w punkcie 3 sentencji wyroku, oparto o treść art. 102 k.p.c., odstępując od obciążania powoda obowiązkiem ich zwrotu na rzecz strony pozwanej. Orzekając o kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny miał na względzie stanowisko TSUE wyrażone w wyroku z dnia 16 lipca 2020 r. (por. wyrok TSUE z dnia 16 lipca 2020 r., C-224/19).

Sławomir Jurkowicz

ZARZĄDZENIE

1. (...).

2. (...).

3. (...).

Hasła tematyczne: Klauzule abuzywne

192 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 21 kwietnia 2026 r.
  2. Portal: 30 października 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.