- Sygnatura akt
- I ACa 1525/24
- Sąd
- Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
- Wydział
- I Wydział Cywilny
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 7 kwietnia 2025 r.
- Rozstrzygnięcie
- Apelacja oddalona
- Żądanie pozwu
- 123 403 zł
- Opublikowano w portalu
- 30 października 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia- Kategorie
- Konkurencja i konsumenci
Banki i finanse
© autorzy OpenStreetMap
Weksel in blanco do pożyczki frankowej nie dał bankowi 123 tys. zł
Przejdź do orzeczenia, 26 min czytania
Spór
Spółka dochodziła od pozwanych solidarnie 123 402,64 zł z weksla własnego in blanco, zabezpieczającego umowę pożyczki hipotecznej nominowanej do CHF z 13 listopada 2006 r.
Ustalenia sądu
Sąd uznał, że postanowienia o przeliczeniu kwoty pożyczki na CHF i rozkładzie ryzyka walutowego są niedozwolone, a pozwani występowali jako konsumenci. Zarzuty apelacji dotyczące opinii biegłego i oceny dowodów nie zostały uwzględnione.
Rozstrzygnięcie
Sąd Apelacyjny oddalił apelację strony powodowej od wyroku Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze z 19 lutego 2024 r. i zasądził od powódki na rzecz pozwanych 4050 zł kosztów postępowania apelacyjnego.
Dlaczego
Umowa po wyeliminowaniu klauzul przeliczeniowych nie mogła wiązać stron, więc wierzytelność w kształcie wpisanym do weksla nie powstała, a roszczenie restytucyjne nie mieściło się w deklaracji wekslowej i nie mogło być zasądzone w tym procesie.
Dla firm
Weksel in blanco zabezpiecza tylko wierzytelność objętą deklaracją wekslową, a po wyeliminowaniu niedozwolonego mechanizmu kursowego z umowy konsumenckiej bank nie może zastąpić go innym kursem ani dochodzić salda z weksla.
Więcej o sprawie
Pożyczka z 2006 r. była indeksowana do franka, a kurs przeliczenia ustalał bank bez żadnych obiektywnych kryteriów. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu uznał, że wypełnienie weksla nie miało podstawy w umowie.
Umowa nie zawierała jednak żadnych kryteriów pozwalających konsumentowi zweryfikować sposób ustalenia tego kursu.
- Rozstrzygnięcie
- Apelacja oddalona
- Żądanie pozwu
- 123 403 zł
- Sąd
- Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, I Wydział Cywilny
- Sygnatura
- I ACa 1525/24
Treść orzeczenia około 26 minut czytania
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 7 kwietnia 2025 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSA Sławomir Jurkowicz
Protokolant: Marta Gaszewska
po rozpoznaniu w dniu 7 kwietnia 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie
sprawy z powództwa (...) S.A. we O.
przeciwko Z. H. i V. H.
o zapłatę
na skutek apelacji strony powodowej
od wyroku Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
z dnia 19 lutego 2024 r. sygn. akt I C 1808/21
1. oddala apelację;
2. zasądza od strony powodowej na rzecz pozwanych łącznie kwotę 4 050 zł tytułem kosztów postępowania apelacyjnego, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia do dnia zapłaty.
Uzasadnienie
Strona powodowa (...) S.A. we O. wniosła przeciwko Z. H. i V. H. powództwo o zapłatę w postępowaniu nakazowym, domagając się zasądzenia solidarnie od pozwanych kwoty 123.402,64 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od kolejnych kwot (k. 3), wynikającej z wypełnionego przez powoda weksla własnego in blanco, wystawionego przez pozwanych na zabezpieczenie roszczeń wynikających z umowy pożyczki hipotecznej nominowanej do waluty CHF nr (...) z dnia 13 listopada 2006 r., wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie oraz kosztami procesu.
Nakazem zapłaty w postępowaniu nakazowym z dnia 9 czerwca 2021 r., sygn. akt X GNc 509/21 (k. 21) Sąd Okręgowy we Wrocławiu uwzględnił powództwo i nakazał pozwanym, aby solidarnie zapłacili na rzecz powoda dochodzoną pozwem kwotę wraz z odsetkami i kosztami procesu.
Pozwani wnieśli od powyższego nakazu zapłaty zarzuty (k. 33 i n.), zaskarżając go w całości i domagając się jego uchylenia oraz oddalenia powództwa w całości, a także zasądzenia od powoda na ich rzecz kosztów procesu.
Wyrokiem z dnia 19 lutego 2024 r., sygn. akt I C 1808/21 Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze uchylił nakaz zapłaty wydany w postępowaniu nakazowym przez Sąd Okręgowy we Wrocławiu w dniu 9 czerwca 2021 r. w sprawie X GNc 509/21 (pkt I); oddalił powództwo w całości (pkt II) oraz zasądził od strony powodowej na rzecz pozwanych kwotę 5.417 zł tytułem kosztów postępowania (pkt III).
Rozstrzygnięcie to zapadło po ustaleniu, że strony zawarły w dniu 13 listopada 2006 r. umowę pożyczki hipotecznej nominowanej do CHF nr (...), zabezpieczoną między innymi wekslem in blanco wraz z deklaracją wekslową, że pożyczka została uruchomiona w kwocie 144.092,22 zł, po przeliczeniu według kursu banku 2,3490 zł za 1 CHF dając kwotę 61.341,94 CHF, że pozwani dokonywali następnie spłat, łącznie uiszczając do 25 sierpnia 2021 r. 218.159,83 zł, że w 2011 r. doszło do refinansowania zobowiązania, a w 2016 r. do zmiany terminu płatności rat, po czym wobec zaległości w spłacie bank wypowiedział umowę i wypełnił weksel, wzywając pozwanych do jego wykupu. Dokonując oceny prawnej tak ustalonego stanu faktycznego, Sąd Okręgowy uznał, że postanowienia umowy pożyczki dotyczące mechanizmu przeliczenia kwoty pożyczki do waluty CHF oraz rozkładu ryzyka walutowego stanowią niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385
(
1) § 1 k.c., jako że nie zostały indywidualnie uzgodnione, kształtowały prawa i obowiązki pozwanych w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszały ich interesy, a jednocześnie nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny i przejrzysty. W konsekwencji Sąd pierwszej instancji przyjął, że po eliminacji tych postanowień umowa nie może dalej obowiązywać, a tym samym brak jest podstaw do przyjęcia istnienia wierzytelności wynikającej z tej umowy w kształcie wskazanym przez powoda, co prowadziło do uznania, że wypełnienie weksla nastąpiło bez podstawy materialnoprawnej, a dochodzone roszczenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Apelację od powyższego wyroku wniosła strona powodowa (k. 427 i n.), zaskarżając go w całości i zarzucając naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, w tym art. 235
2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 i art. 278 § 1 k.p.c. przez oddalenie wniosków dowodowych o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego, który miał wykazać prawidłowość stosowanych przez bank kursów oraz brak dowolności w ich ustalaniu, a także art. 233 § 1 k.p.c. przez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny materiału dowodowego, polegającej na błędnym przyjęciu, że pozwani nie zostali należycie poinformowani o ryzyku walutowym i że nie mieli rzeczywistego wpływu na treść umowy; art. 227 k.p.c. w zw. z art. 245 k.p.c. Nadto skarżący podniósł zarzuty naruszenia prawa materialnego, w szczególności art. 385
1 § 1 k.c. przez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na uznaniu spornych postanowień za abuzywne, art. 353
1 k.c. i art. 58 § 2 k.c. przez przyjęcie nieważności umowy, a także art. 69 ustawy – Prawo bankowe oraz art. 358 § 2 k.c. przez odmowę możliwości utrzymania umowy w mocy po ewentualnej eliminacji spornych postanowień, w tym przez zastąpienie mechanizmu przeliczeniowego kursem średnim NBP. W apelacji sformułowano również zarzut naruszenia art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, przez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że eliminacja postanowień abuzywnych musi prowadzić do upadku całej umowy, mimo że – zdaniem skarżącego – możliwe było jej dalsze wykonywanie. W oparciu o powyższe zarzuty strona powodowa wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez utrzymanie w mocy nakazu zapłaty w części obejmującej kwotę 107.342,64 zł wraz z odsetkami, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania. Niezależnie od powyższego wniosła o zasądzenie od pozwanych kosztów postępowania za obie instancje.
W zakresie postępowania dowodowego, w oparciu o art. 380 k.p.c. wniosła o reasumpcję postanowienia Sądu pierwszej instancji z 19 lutego 2024 r. o pominięciu dowodu i konsekwentnie – na podstawie art. 382 k.p.c. – dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z: opinii biegłego sądowego – celem wykazania okoliczności szczegółowo opisanych jak w piśmie przygotowawczym strony powodowej z dnia 20 października 2021.
W odpowiedzi na apelację (k. 448 i n.) pozwani wnieśli o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja strony powodowej nie zasługiwała na uwzględnienie, jakkolwiek część argumentacji prawnej Sądu Okręgowego wymaga korekty i uzupełnienia.
Trafny pozostaje bowiem ostateczny wynik rozstrzygnięcia, to jest uchylenie nakazu zapłaty i oddalenie powództwa, natomiast nie wszystkie motywy, którymi posłużył się Sąd pierwszej instancji, mogą być podzielone.
W szczególności nie sposób aprobować tej części uzasadnienia, w której Sąd Okręgowy przesunął zasadniczy ciężar rozważań na płaszczyznę art. 189 k.p.c. oraz na samoistnie ujmowane zagadnienie ustalenia nieważności czy też nieistnienia stosunku prawnego. Taki sposób ujęcia problemu nie oddaje bowiem właściwie ani przedmiotu niniejszego postępowania, ani konstrukcji dochodzonego roszczenia.
Przedmiotem procesu nie było bowiem samodzielne powództwo o ustalenie, lecz powództwo o zapłatę oparte na wekslu własnym in blanco, wystawionym przez pozwanych jako zabezpieczenie wierzytelności wynikających ze stosunku podstawowego, którym była umowa pożyczki hipotecznej z dnia 13 listopada 2006 r. nr (...). Już z tej przyczyny zasadniczy kierunek badania sprawy powinien był zostać wyznaczony przez przepisy prawa wekslowego, w szczególności art. 10 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. – Prawo wekslowe, a następnie, po wniesieniu zarzutów od nakazu zapłaty, przez ocenę istnienia, treści i skuteczności stosunku podstawowego, z którego powód wywodził wierzytelność wpisaną do weksla.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwalony jest pogląd, że w przypadku dochodzenia roszczenia z weksla gwarancyjnego, po wniesieniu przez pozwanego zarzutów od nakazu zapłaty, dopuszczalne i konieczne staje się zbadanie stosunku podstawowego, w szczególności w takim zakresie, w jakim od jego istnienia i treści zależy ocena, czy wypełnienie weksla nastąpiło zgodnie z porozumieniem wekslowym oraz czy wierzytelność objęta sumą wekslową rzeczywiście powstała i istniała w oznaczonym rozmiarze (wyrok SN z 3 sierpnia 2006 r., IV CSK 101/06, wyrok SN z 14 maja 2021 r. II CSKP 62/21; wyrok SN z 11 marca 2011 r. II CSK 311/10). Oznacza to, że osią sporu nie było wyłącznie istnienie albo nieistnienie stosunku prawnego w rozumieniu art. 189 k.p.c., lecz ocena, czy powodowi przysługiwała wierzytelność, którą – zgodnie z deklaracją wekslową – wolno było wpisać do blankietu, a więc czy istniał skuteczny i wiążący stosunek podstawowy uzasadniający uzupełnienie weksla na dochodzoną kwotę.
W tym znaczeniu należy stwierdzić, że Sąd Okręgowy nie do końca prawidłowo zidentyfikował przedmiot sprawy. Nie chodziło bowiem o rozstrzyganie w oderwaniu, czy umowa pożyczki jest nieważna albo czy zachodzi interes prawny w ustaleniu jej nieistnienia, lecz o ocenę, czy po wniesieniu zarzutów od nakazu zapłaty powód wykazał istnienie i wysokość wierzytelności zabezpieczonej wekslem, skoro wierzytelność ta miała wynikać z umowy konsumenckiej, której postanowienia dotyczące mechanizmu przeliczeniowego zostały zakwestionowane jako niedozwolone. Innymi słowy, przedmiotem rozpoznania była sprawa wekslowa, w której wobec podniesionych zarzutów konieczne było zbadanie stosunku podstawowego, a więc umowy pożyczki, deklaracji wekslowej oraz skutków materialnoprawnych wynikających z abuzywności klauzul określających sposób ustalania kapitału i rozkład ryzyka walutowego. Dopiero na tym tle należało ocenić, czy istniała wierzytelność, którą bank mógł zgodnie z porozumieniem wekslowym wpisać do weksla.
Tak określony przedmiot sprawy ma znaczenie nie tylko porządkujące, ale również materialnoprawne. Jeżeli bowiem weksel został wystawiony jako zabezpieczenie wierzytelności wynikających z konkretnej umowy, to zakres upoważnienia do jego wypełnienia wyznacza właśnie ten stosunek podstawowy i treść porozumienia wekslowego. Weksel in blanco nie zabezpiecza bowiem wszelkich przyszłych roszczeń wierzyciela wobec dłużnika, lecz tylko te, które pozostają objęte deklaracją wekslową i wynikają z oznaczonego stosunku prawnego. Skoro zatem Bank dochodził sumy wekslowej wyraźnie wywodzonej z wypowiedzianej umowy pożyczki i z salda ustalonego według mechanizmu przewidzianego w tej umowie, to po skutecznym zakwestionowaniu przez pozwanych klauzul przeliczeniowych nie wystarczało ogólne odwołanie się do tego, że Bank mógłby ewentualnie dochodzić innych roszczeń, w szczególności restytucyjnych. Roszczenia te mają bowiem odrębną podstawę faktyczną i prawną, a ich istnienie nie oznacza jeszcze, że były objęte deklaracją wekslową i mogły zostać dochodzone w tej sprawie jako suma wekslowa.
Z tej przyczyny rozważania Sądu pierwszej instancji wymagały korekty także w tym znaczeniu, że nie tyle przedmiot sprawy dotyczył nieważności umowy, ile że po wyeliminowaniu niedozwolonych postanowień określających sposób ustalania kursu waluty obcej i zakres ryzyka walutowego brak było podstaw do przyjęcia, iż umowa może nadal stanowić źródło wierzytelności w kształcie oznaczonym przez powoda. Uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 2024 r. przesądza, że po uznaniu postanowienia umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego za niedozwolone nie ma podstaw do przyjęcia, iż w jego miejsce wchodzi inny sposób określenia kursu waluty wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów, a jeżeli bez tego postanowienia umowa nie może wiązać, to nie wiąże także w pozostałym zakresie (uchwała Sn 25 kwietnia 2024 r., III CZP 25/22). To zaś oznacza, że zasadnicza analiza powinna koncentrować się nie wyłącznie na ustaleniu nieważności, lecz na odpowiedzi, czy po wyeliminowaniu niewiążących postanowień powstała i istniała wierzytelność, którą bank mógł zgodnie z deklaracją wpisać do weksla.
W tym właśnie punkcie ujawnia się właściwy kierunek badania, jaki powinien był obrać Sąd Okręgowy. Po pierwsze, należało ustalić charakter dochodzonego roszczenia jako roszczenia wekslowego zabezpieczającego stosunek podstawowy. Po drugie, należało zbadać treść porozumienia wekslowego oraz zakres upoważnienia do wypełnienia blankietu. Po trzecie, należało ocenić sam stosunek podstawowy, czyli umowę pożyczki hipotecznej z dnia 13 listopada 2006 r., w tym charakter prawny klauzul przeliczeniowych, status pozwanych jako konsumentów oraz skutki wynikające z art. 385
1 § 1 i 2 k.c., odczytywanych w zgodzie z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13. Po czwarte, dopiero po tak przeprowadzonej analizie należało odpowiedzieć na pytanie, czy wierzytelność oznaczona w wekslu istniała, a jeżeli nie – czy powództwo mogło zostać uwzględnione w jakiejkolwiek części w granicach podstawy faktycznej i prawnej pozwu. Tak uporządkowany tok rozumowania prowadzi jednak do tego samego wyniku, jaki przyjął Sąd Okręgowy, a mianowicie do oddalenia powództwa.
Zatem punktem wyjścia do niniejszych rozważań jest stwierdzenie, że dochodzone w sprawie roszczenie miało charakter wekslowy, lecz pozostawało związane ze stosunkiem podstawowym. Powód dochodził bowiem zapłaty sumy wekslowej z weksla in blanco, którego wystawienie przewidziano w § 11 ust. 1 umowy pożyczki (k. 7) jako jedną z form zabezpieczenia spłaty zobowiązania, a zakres upoważnienia do jego wypełnienia określała deklaracja wekslowa powiązana z tą właśnie umową (k. 8, 26, 113, 122). W tej sytuacji po wniesieniu przez pozwanych zarzutów od nakazu zapłaty dopuszczalne i konieczne stało się zbadanie stosunku podstawowego, w tym ważności i skuteczności postanowień umownych, z których powód wywodził istnienie oraz wysokość zabezpieczonej wierzytelności. Nie ulega zarazem wątpliwości, że pozwani występowali w tym stosunku jako konsumenci. Z treści wniosku o pożyczkę wynikało, że miała ona zostać przeznaczona na dowolny cel niezwiązany z działalnością gospodarczą (k. 167-169), zaś z § 1 umowy wynikało to samo zastrzeżenie (k. 5, 178). Pozwani konsekwentnie wyjaśniali, że środki były potrzebne na remont mieszkania nabytego na ich cele mieszkaniowe i nadal przez nich zajmowanego, a okoliczność, że pozwany Z. H. prowadził działalność gospodarczą i posługiwał się adresem zamieszkania dla celów ewidencyjnych, nie zmieniała celu ani natury konkretnej czynności prawnej (e-protokół k. 373, zaświadczenie k. 174). Zarzut apelacji zmierzający do podważenia konsumenckiego charakteru umowy nie miał zatem podstaw faktycznych ani prawnych.
Nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 235
2 § 1 pkt 2 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c. i art. 278 § 1 k.p.c., jak również ponowiony w trybie art. 380 k.p.c. wniosek o kontrolę postanowienia oddalającego wnioski dowodowe powoda o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu finansów i bankowości. Teza dowodowa tych wniosków zmierzała przede wszystkim do wykazania, że kursy CHF stosowane przez bank miały charakter rynkowy, że nie odbiegały od kursów występujących na rynku międzybankowym lub od średniego kursu NBP, a także do odtworzenia hipotetycznego salda zadłużenia przy przyjęciu różnych wariantów przeliczeń. Tak zakreślony przedmiot dowodu nie miał jednak znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Ocena, czy określone postanowienie umowne ma charakter niedozwolony, dokonywana jest według stanu z chwili zawarcia umowy, nie zaś przez pryzmat późniejszego sposobu jej wykonywania, stopnia ekonomicznej opłacalności lub porównania rzeczywiście zastosowanego kursu z innymi możliwymi punktami odniesienia.
Właśnie dlatego orzecznictwo Sądu Najwyższego i Trybunału Sprawiedliwości akcentuje, że dla oceny abuzywności istotny jest sam sposób ukształtowania mechanizmu umownego i zakres pozostawionej przedsiębiorcy swobody, a nie to, czy w konkretnych datach przedsiębiorca korzystał z tej swobody w sposób prowadzący do ekonomicznie rażących odchyleń. Skoro zaś sporne postanowienia nie zawierały obiektywnych i weryfikowalnych kryteriów ustalania kursu przy uruchomieniu pożyczki, to dowód z opinii biegłego nie mógł sanować tego braku ani zastąpić oceny prawnej sądu. Trafnie zatem Sąd Okręgowy uznał ten dowód za zbędny dla rozstrzygnięcia.
W konsekwencji z tych przyczyn na rozprawie w dniu 7 kwietnia 2026 r. Sąd Apelacyjny pominął ów wniosek dowodowy ponowiony w postępowaniu apelacyjnym.
Niezasadny okazał się także zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Wbrew twierdzeniom apelacji Sąd pierwszej instancji nie dopuścił się dowolnej oceny materiału dowodowego, lecz dokonał jego oceny zgodnie z wymaganiami logiki i doświadczenia życiowego, a nade wszystko ocenił ten materiał w kontekście rzeczywistej treści umowy i standardu ochrony konsumenta wynikającego z dyrektywy 93/13. Prawidłowo przyjął, że sporna umowa została zawarta przy użyciu wzorca opracowanego przez bank, a pozwani nie mieli realnego wpływu na treść postanowień określających mechanizm przeliczenia kwoty pożyczki na CHF oraz rozkład ryzyka walutowego. Wynika to nie tylko z przesłuchania pozwanych, którzy zeznali, że z treścią umowy zapoznali się dopiero przy podpisaniu, nie wyjaśniono im szczegółowo mechanizmu walutowego, a ich wybór sprowadzał się do zaakceptowania gotowego produktu albo rezygnacji z niego (e-protokół k. 373), lecz również z samej konstrukcji umowy, regulaminu i dokumentów bankowych, które mają cechy typowego wzorca umownego stosowanego masowo w obrocie (k. 5-9). Zeznania świadków powołanych przez bank, odnoszące się do obowiązujących wówczas procedur i standardów informacyjnych, miały charakter ogólny i nie pozwalały na odtworzenie rzeczywistego przebiegu rozmów z pozwanymi, tym bardziej że nie wynikało z nich, aby przedstawiono im historyczne dane kursowe, symulacje oddziaływania istotnego wzrostu kursu CHF na saldo zadłużenia lub rzeczywiste konsekwencje związania się umową na 20 lat z kapitałem określanym po uruchomieniu według kursu kupna ustalanego jednostronnie przez bank. Podpisanie blankietowych oświadczeń o świadomości ryzyka (k. 170-173) nie może być utożsamiane z udzieleniem informacji spełniającej standard transparentności. W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości konsekwentnie wskazuje się bowiem, że wymóg sformułowania warunku prostym i zrozumiałym językiem oznacza nie tylko jego zrozumiałość formalną, ale także obowiązek przekazania konsumentowi informacji pozwalających rozsądnie oszacować konsekwencje ekonomiczne przyjętego mechanizmu, w tym znaczący wzrost salda i rat w razie zmiany kursu waluty obcej (C-186/16, C-260/18, C-19/20). Sąd Okręgowy zasadnie przyjął, że standard ten w niniejszej sprawie nie został dochowany.
Zasadnicza część apelacji sprowadzała się do zakwestionowania oceny, że klauzule przeliczeniowe zawarte w umowie mają charakter niedozwolony. Zarzut ten nie mógł odnieść skutku. Umowa z dnia 13 listopada 2006 r. przewidywała, że bank udziela pozwanym pożyczki w kwocie 144.092,22 zł indeksowanej do waluty CHF według kursu kupna walut dla CHF obowiązującego w banku w dniu uruchomienia pożyczki (§ 2 ust. 1, § 3 ust. 2; k. 5-6). Oznacza to, że dopiero po jednostronnym zastosowaniu przez bank własnego kursu kupna z dnia uruchomienia ustalona została kwota 61.341,94 CHF stanowiąca dalej podstawę rozliczeń stron (k. 188-190). Umowa nie zawierała jednak żadnych kryteriów pozwalających konsumentowi zweryfikować sposób ustalenia tego kursu. Nie odsyłała do kursu średniego NBP, do kursu rynku międzybankowego ani do jakiegokolwiek algorytmu opartego na obiektywnych wskaźnikach. Tym samym bank zachował możliwość jednostronnego ukształtowania jednego z elementów głównego świadczenia konsumenta, to jest kapitału wyrażonego w CHF, od którego zależała wysokość dalszych rat oraz pozostałego zadłużenia. Tego rodzaju ukształtowanie postanowień umownych jest konsekwentnie oceniane jako sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interes konsumenta, niezależnie od tego, czy przedsiębiorca w praktyce stosował kurs zbliżony do rynkowego. Potwierdzają to zarówno uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2024 r. (III CZP 25/22), jak i liczne późniejsze orzeczenia Sądu Najwyższego, w których wprost przyjmowano, że nie jest dopuszczalne utrzymywanie takich postanowień w mocy ani ich zastępowanie innym mechanizmem kursowym (m.in. I CSK 4543/23, II CSKP 201/23).
W tym stanie rzeczy nie zasługuje na uwzględnienie pogląd apelacji, że skoro spłata rat następowała według kursu sprzedaży NBP z dnia poprzedzającego wpływ środków na rachunek pożyczki (§ 5 ust. 5 umowy; k. 6), to ewentualna wadliwość klauzuli odnoszącej się do uruchomienia pożyczki nie miała istotnego znaczenia. Przeciwnie, właśnie mechanizm określenia kwoty kapitału w CHF w chwili uruchomienia miał znaczenie fundamentalne, gdyż determinował całe dalsze saldo zadłużenia. Wadliwość tego mechanizmu nie została usunięta przez to, że inny punkt odniesienia kursowego przyjęto przy spłacie rat. Nie można też aprobować argumentu, że jednorazowy charakter przeliczenia przy uruchomieniu pożyczki wyłącza abuzywność postanowienia. Już samo pozostawienie przedsiębiorcy jednostronnego i nieweryfikowalnego wpływu na określenie wysokości kapitału obciążającego konsumenta stanowi naruszenie równowagi kontraktowej. W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości oraz Sądu Najwyższego nie budzi obecnie wątpliwości, że warunki odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowią element określający główny przedmiot umowy i z tego względu muszą być sformułowane w sposób przejrzysty w znaczeniu materialnym. Tego wymogu rozpatrywana umowa nie spełniała.
Nie mogły zostać uwzględnione zarzuty apelacji oparte na art. 69 prawa bankowego, art. 353
1 k.c. i art. 58 k.c., zmierzające do wykazania, że sama konstrukcja pożyczki nominowanej lub indeksowanej do CHF była co do zasady dopuszczalna, wobec czego Sąd Okręgowy błędnie wywiódł nieważność umowy. Dopuszczalność takiej konstrukcji w płaszczyźnie abstrakcyjnej nie przesądza jeszcze o ważności każdej konkretnej umowy posługującej się tym mechanizmem. W niniejszej sprawie problemem nie jest sam fakt powiązania świadczeń z walutą obcą, lecz sposób ukształtowania klauzul przeliczeniowych oraz brak transparentnej informacji o ryzyku. Dlatego nawet przy założeniu, że umowy tego rodzaju są co do zasady dopuszczalne, konkretna umowa stron nie może zostać uznana za wiążącą po wyeliminowaniu niedozwolonych postanowień określających sposób przeliczenia. Uzupełniająco należy zaznaczyć, że argumentacja Sądu Okręgowego odwołująca się do art. 58 § 1 k.c. i art. 353
1 k.c. nie stanowiła w istocie samodzielnej podstawy rozstrzygnięcia, lecz służyła opisowi skutku, jaki wywołuje eliminacja klauzul abuzywnych w sytuacji, gdy bez nich nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron. W tym sensie decydujące znaczenie ma tu nie abstrakcyjna sprzeczność z ustawą, lecz skutek wynikający z art. 385
1 § 1 i 2 k.c. odczytywanego zgodnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13.
Bezzasadne są również zarzuty apelacji zmierzające do utrzymania umowy po wyeliminowaniu spornych postanowień przez zastąpienie ich kursem średnim NBP na podstawie art. 358 § 2 k.c., art. 56 k.c., art. 65 k.c., art. 41 prawa wekslowego bądź przez odwołanie się do zwyczajów. Kierunek ten jest z założenia błędny, a orzecznictwo w tym zakresie ugruntowane. W uchwale pełnego składu Izby Cywilnej z 25 kwietnia 2024 r. sygn. akt III CZP 25/22 Sąd Najwyższy wprost przesądził, że w obowiązującym stanie prawnym nie można przyjąć, aby miejsce niewiążącego postanowienia odnoszącego się do sposobu określania kursu waluty obcej zajmował inny sposób określenia tego kursu wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów. To stanowisko jest spójne z wcześniejszym orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości, z którego wynika, że sąd krajowy nie może samodzielnie modyfikować nieuczciwego warunku ani zastępować go rozwiązaniem wyprowadzonym z ogólnych zasad krajowego porządku prawnego, jeżeli nie istnieje przepis dyspozytywny mogący znaleźć bezpośrednie zastosowanie i jeżeli konsument nie wyraża w sposób świadomy woli utrzymania danego mechanizmu. Artykuł 358 § 2 k.c. nie może tu znaleźć zastosowania już z tej przyczyny, że wszedł w życie po zawarciu umowy, a ponadto nie reguluje sytuacji polegającej na pierwotnym określeniu kwoty kapitału w walucie odniesienia na podstawie własnego kursu banku. Równie nietrafne jest odwołanie do art. 41 prawa wekslowego, który dotyczy przeliczenia zobowiązania wekslowego wyrażonego w walucie obcej, a nie uzupełniania luk powstałych po wyeliminowaniu nieuczciwych postanowień z umowy konsumenckiej.
Nie zasługuje na uwzględnienie również ta argumentacja apelacji, w której powód wywodził, że ewentualna abuzywność niektórych postanowień nie musi prowadzić do upadku całej umowy, albowiem możliwe byłoby jej dalsze wykonywanie jako pożyczki złotowej oprocentowanej według stawki LIBOR powiększonej o marżę. Koncepcja ta pozostaje sprzeczna zarówno z aktualną linią orzeczniczą Trybunału Sprawiedliwości, jak i Sądu Najwyższego. Usunięcie z umowy mechanizmu walutowego, który decyduje o określeniu kapitału w CHF i o rozłożeniu ryzyka kursowego, prowadzi do tak daleko idącego przekształcenia jej istoty, że utrzymanie jej jako zobowiązania o innym charakterze ekonomicznym i normatywnym stanowiłoby niedopuszczalną ingerencję sądu w treść stosunku prawnego. Nie chodzi przy tym o samą techniczną możliwość wykonania umowy po dokonaniu nowych wyliczeń, lecz o to, że sąd nie jest uprawniony do stworzenia stronom nowej umowy, której same nie zawarły. Taki właśnie wniosek wypływa z wyroków TSUE w sprawach C-260/18 i C-19/20 oraz z uchwały III CZP 25/22.
Dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy szczególnie istotne jest jednak to, że strona powodowa nie dochodziła roszczenia restytucyjnego wywodzonego z bezpodstawnego wzbogacenia (art. 405 k.c.) lub świadczenia nienależnego (art. 410 k.c.), lecz roszczenia wekslowego, którego źródła upatrywała w wypełnieniu weksla własnego in blanco zgodnie z deklaracją wekslową, na sumę odpowiadającą, według jej twierdzeń, zadłużeniu wynikającemu z wypowiedzianej umowy pożyczki. Oznacza to, że w niniejszym postępowaniu przedmiotem sprawy nie było istnienie abstrakcyjnie ujmowanego roszczenia banku o zwrot wypłaconego kapitału, ale istnienie i wysokość wierzytelności, którą powód konkretnie oznaczył jako wierzytelność wynikającą ze stosunku umownego, zabezpieczoną wekslem i skonkretyzowaną przez jego wypełnienie. Skoro zaś postanowienia umowy określające mechanizm przeliczenia kwoty pożyczki na CHF oraz rozkład ryzyka walutowego nie wiązały pozwanych jako konsumentów, a bez tych postanowień umowa nie mogła być utrzymana w mocy, odpadła podstawa kontraktowa dochodzonego przez powoda salda. W konsekwencji nie było podstaw do przyjęcia, że wierzytelność w takim kształcie, w jakim została wpisana do weksla, rzeczywiście powstała. Nie chodzi przy tym o samo zakwestionowanie wysokości poszczególnych wyliczeń, lecz o brak materialnoprawnej podstawy do obciążenia pozwanych świadczeniem ustalonym według mechanizmu wynikającego z niewiążącej umowy. Taki sposób ujęcia skutków eliminacji niedozwolonych postanowień odpowiada zarówno uchwale pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2024 r. (III CZP 25/22), jak i wcześniejszym uchwałom Sądu Najwyższego z 16 lutego 2021 r. (III CZP 11/20) oraz z 7 maja 2021 r. (III CZP 6/21), a także orzecznictwu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w szczególności wyrokom z 3 października 2019 r. (C-260/18) i z 29 kwietnia 2021 r. (C-19/20).
W tym miejscu podkreślenia wymaga, że stwierdzenie, iż umowa nie wiąże stron, nie prowadzi samo przez się do wniosku, że pomiędzy stronami nie powstają jakiekolwiek rozliczenia majątkowe. Przeciwnie, zgodnie z utrwalonym już kierunkiem judykatury, w razie bezskuteczności albo nieważności umowy kredytu lub pożyczki każdej ze stron przysługuje własne roszczenie o zwrot świadczenia spełnionego w wykonaniu tej umowy, znajdujące podstawę w art. 410 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 405 k.c., przy czym roszczenia te zachowują samodzielny byt i nie ulegają wzajemnemu umorzeniu z mocy samego prawa. Oznacza to, że bank może co do zasady dochodzić zwrotu kwoty kapitału rzeczywiście oddanej do dyspozycji konsumenta, jednak roszczenie takie ma odrębną podstawę faktyczną i prawną od roszczenia wywodzonego z wypowiedzianej umowy i nie może być utożsamiane z umownym saldem zadłużenia obliczonym według postanowień, które nie wywołują skutku wiążącego.
Z tych samych przyczyn nie jest dopuszczalne automatyczne przekształcenie w toku procesu roszczenia umownego lub wekslowego w roszczenie restytucyjne, gdyż pozostawałoby to w sprzeczności zarówno z zasadą dyspozytywności procesu cywilnego, jak i z regułą wyrażoną w art. 321 § 1 k.p.c., zakazującą orzekania ponad żądanie i co do przedmiotu nieobjętego żądaniem. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się konsekwentnie, że rozliczenia stron po odpadnięciu podstawy umowy muszą być oceniane właśnie przez pryzmat art. 405 k.c. i art. 410 k.c., a nie przez utrzymywanie w mocy albo modyfikowanie nieuczciwej konstrukcji umownej (III CZP 11/20, III CZP 6/21, III CZP 25/22). Ten sam kierunek wykładni wzmacnia wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 15 czerwca 2023 r. (C-520/21), w którym wykluczono możliwość przyznania bankowi dodatkowego wynagrodzenia lub rekompensaty za korzystanie z kapitału wykraczającej poza zwrot świadczenia nienależnie spełnionego.
Na tle tych zasad nie budzi wątpliwości, że treść deklaracji wekslowej i funkcja zabezpieczająca weksla in blanco nie pozwalały w realiach sprawy na utożsamienie sumy wekslowej z jakimkolwiek innym roszczeniem niż roszczenie wynikające z umowy pożyczki, tak jak było ono rozumiane przez strony w chwili ustanawiania zabezpieczenia. Weksel ten nie został przecież wystawiony dla zabezpieczenia wszelkich przyszłych roszczeń, jakie mogłyby wyniknąć pomiędzy stronami niezależnie od ich podstawy prawnej, lecz dla zabezpieczenia wierzytelności banku wynikających z konkretnej umowy pożyczki, której wykonywanie miało następować według oznaczonego w niej mechanizmu. Skoro zatem ten mechanizm nie wiązał pozwanych, a sama umowa nie mogła być utrzymana po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych, to nie sposób przyjąć, by w granicach upoważnienia wekslowego mieściło się uzupełnienie blankietu na sumę odpowiadającą świadczeniu, którego istnienie i wysokość powód wywodził z niewiążącego stosunku umownego. Innymi słowy, sama możliwość dochodzenia przez bank odrębnego roszczenia restytucyjnego nie oznacza jeszcze, że roszczenie to zostało objęte treścią upoważnienia do wypełnienia weksla, ani że mogło zostać w niniejszym procesie zasądzone pod postacią sumy wekslowej.
W postępowaniu zainicjowanym na podstawie weksla własnego in blanco sąd jest oczywiście uprawniony do badania stosunku podstawowego, jednak czyni to po to, aby ocenić, czy wypełnienie weksla nastąpiło zgodnie z porozumieniem stron oraz czy wierzytelność, którą weksel miał zabezpieczać, rzeczywiście istnieje. W niniejszej sprawie stosunek podstawowy nie istniał, a więc nie było podstaw do wypełnienia weksla na żądaną kwotę.
Nie zmienia tej oceny okoliczność, że powodowy Bank przedstawił historię spłat, harmonogramy, wezwania do zapłaty, wypowiedzenie umowy, a także własne zestawienia salda zadłużenia i rozliczenia kapitału oraz odsetek (k. 10-15, 195-218, 281-283, 389-391). Dokumenty te pozwalają odtworzyć sposób, w jaki bank ujmował zobowiązanie pozwanych w swoich księgach i jak – zgodnie z przyjętym przez siebie modelem umownym – wyliczył sumę wpisaną do weksla, nie dowodzą jednak tego, że model ten miał względem pozwanych moc wiążącą. Sąd Apelacyjny nie kwestionuje zatem, że z perspektywy rachunkowej Bank wykazał tok swoich wyliczeń. Stwierdza jedynie, że wyliczenia te nie mogły stanowić podstawy uwzględnienia powództwa, skoro zostały oparte na mechanizmie umownym uznanym za niewiążący.
W niniejszej sprawie o oddaleniu powództwa nie zadecydował brak precyzyjnego wyliczenia wysokości zadłużenia, lecz brak skutecznej podstawy prawnej, z której saldo to miałoby wynikać. Z tej przyczyny dalsze rozważania apelacji odnoszące się do wysokości zadłużenia, długości opóźnienia, skuteczności wypowiedzenia czy kolejności zaliczania wpłat nie mogły doprowadzić do zmiany rozstrzygnięcia, skoro wszystkie te elementy pozostawały wtórne wobec zasadniczej kwestii, a mianowicie braku związania stron umową w kształcie przyjmowanym przez powoda.
Dodatkowego uzupełnienia wymaga również ocena znaczenia i zakresu deklaracji wekslowej stanowiącej podstawę wypełnienia weksla in blanco (k. 113).
Z treści tej deklaracji wynika jednoznacznie, że weksel został wystawiony jako zabezpieczenie spłaty zobowiązań wynikających z umowy pożyczki hipotecznej nr (...) z dnia 13 listopada 2006 r., a zakres upoważnienia do jego uzupełnienia został powiązany ściśle z „zadłużeniem wobec Banku, łącznie z odsetkami, prowizjami i opłatami powstałymi z tytułu wymienionej wyżej umowy”. Oznacza to, że strony wyraźnie ograniczyły funkcję weksla do zabezpieczenia wierzytelności wynikających z konkretnego, oznaczonego stosunku podstawowego, a nie jakichkolwiek innych roszczeń, które mogłyby powstać pomiędzy nimi w przyszłości.
W tym kontekście zasadniczego znaczenia nabiera to, że deklaracja wekslowa nie przyznawała powodowi uprawnienia do dowolnego uzupełnienia weksla według własnego uznania, lecz jedynie w granicach rzeczywiście istniejącego zadłużenia wynikającego z tej właśnie umowy. W orzecznictwie Sądu Najwyższego konsekwentnie podkreśla się, że upoważnienie do uzupełnienia weksla in blanco ma charakter materialnoprawny i wyznacza granice odpowiedzialności wekslowej, zaś jego przekroczenie skutkuje możliwością podniesienia przez dłużnika zarzutu wypełnienia weksla niezgodnie z porozumieniem (stanowisko ugruntowane, bez potrzeby cytowania). Innymi słowy, zobowiązanie wekslowe (choć formalnie abstrakcyjne) w relacji między wystawcą a remitentem podlega ocenie przez pryzmat stosunku podstawowego i treści deklaracji wekslowej.
W realiach niniejszej sprawy oznacza to, że rozstrzygające znaczenie ma odpowiedź na pytanie, czy istniało zadłużenie w takiej wysokości i w takim kształcie, w jakim zostało wpisane do weksla, a więc czy powód był uprawniony właśnie w świetle deklaracji do jego uzupełnienia na dochodzoną kwotę. Tymczasem, o czym mowa była w powyższych rozważaniach, postanowienia umowy pożyczki określające mechanizm przeliczenia kwoty świadczenia oraz rozkład ryzyka walutowego nie wiązały pozwanych jako konsumentów, co wyłącza możliwość przyjęcia, że wierzytelność w takiej postaci, jaką przyjął powód, w ogóle powstała.
Nie można przy tym tracić z pola widzenia, że deklaracja wekslowa posługuje się kategorią „zadłużenia wobec Banku wynikającego z umowy”, a nie jakiegokolwiek ekonomicznego rozliczenia pomiędzy stronami. Tym samym nie obejmuje ona swoim zakresem potencjalnych roszczeń restytucyjnych wynikających z bezpodstawnego wzbogacenia (art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c.), które – jak wynika z utrwalonego orzecznictwa – mogą powstać dopiero w następstwie odpadnięcia podstawy prawnej świadczenia, a więc niezależnie od treści i bytu samej umowy (uchwała SN z16 lutego 2021 r. III CZP 11/20; uchwała SN z 7 maja 2021 r. III CZP 6/21). Roszczenia te mają charakter odrębny i nie mieszczą się w granicach upoważnienia do wypełnienia weksla, jeżeli strony wyraźnie powiązały to upoważnienie z konkretnym stosunkiem umownym.
W konsekwencji należy przyjąć, że skoro powód wypełnił weksel na sumę odpowiadającą zadłużeniu wyliczonemu według mechanizmu wynikającego z umowy, która w tym zakresie nie wiąże pozwanych, to doszło do uzupełnienia weksla z przekroczeniem granic wynikających z deklaracji wekslowej. Prowadzi to do wniosku, że dochodzone roszczenie nie znajduje oparcia ani w stosunku podstawowym, ani w treści porozumienia wekslowego.
W konsekwencji należało uznać, że powód nie wykazał istnienia wierzytelności objętej sumą wekslową w granicach podstawy faktycznej i prawnej wskazanej w pozwie. Nie było przy tym podstaw ani do utrzymania nakazu zapłaty w mocy w całości lub w części, ani do poszukiwania przez sąd innej niż wskazana przez powoda podstawy materialnoprawnej zasądzenia dochodzonej należności. Prawidłowe zastosowanie art. 10 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. – Prawo wekslowe, w powiązaniu z art. 385
1 § 1 i 2 k.c., art. 405 k.c., art. 410 § 1 i 2 k.c. oraz art. 321 § 1 k.p.c., prowadziło zatem do wniosku, że powództwo podlegało oddaleniu.
Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację jako bezzasadną.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w pkt. 2 wyroku, w oparciu o art. 98 § 1 i 3 k.p.c. oraz § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. O odsetkach za opóźnienie w zapłacie tej należności orzeczono na podstawie art. 98 § 1
1 k.p.c.
Sławomir Jurkowicz
ZARZĄDZENIE
1. (...).
2. (...).
3. (...).
Hasła tematyczne: Weksel, Klauzule abuzywne
571 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 7 kwietnia 2025 r.
- Portal: 30 października 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.