Poniedziałek Wydanie nr 30

Sygnatura akt
I ACa 2853/23
Sąd
Sąd Apelacyjny w Warszawie
Wydział
I Wydział Cywilny
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
21 sierpnia 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Apelacja oddalona
Opublikowano w portalu
5 października 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Krzywdy i dobra osobiste
Sąd Apelacyjny w Warszawie
© autorzy OpenStreetMap

Krzywdy i dobra osobiste

Sąd Apelacyjny oddalił apelację powoda w sporze o fragmenty książki o jego młodości

Sporne zdania autor zaczerpnął z cudzych publikacji, a wydawca nie sprawdzał źródeł poza jednym fragmentem o śmierci syna powoda.

Rozstrzygnięcie
Apelacja oddalona
Sąd
Sąd Apelacyjny w Warszawie, I Wydział Cywilny
Sygnatura
I ACa 2853/23

A zatem fakt, że powód mieszkał w internacie nie oznacza, że od czasu do czasu nie wracał do domu rodzinnego i wówczas były możliwe sytuacje opisywane w książce.

Z uzasadnienia, Sąd Apelacyjny w Warszawie

Treść orzeczenia około 35 minut czytania

Sygn. akt I ACa 2853/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 21 sierpnia 2026 r.

Sąd Apelacyjny w Warszawie I Wydział Cywilny w następującym składzie:

Przewodniczący : Sędzia Małgorzata Sławińska

Sędziowie: Katarzyna Polańska-Farion

(del.) Emilia Szczurowska

Protokolant: Magdalena Kołakowska

po rozpoznaniu w dniu 21 lipca 2026 r. w Warszawie

na rozprawie

sprawy z powództwa O. X.

przeciwko H. V., (...) Wydawnictwu (...), (...) sp. j. z siedzibą w S.

o ochronę dóbr osobistych i zapłatę

na skutek apelacji powoda

od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie

z dnia 10 marca 2023 r., sygn. akt I C 690/19

I. oddala apelację;

II. ustala, że powód ponosi w całości koszty postępowania odwoławczego, pozostawiając ich szczegółowe rozliczenie referendarzowi sądowemu w Sądzie Okręgowym w Warszawie.

Emilia Szczurowska Małgorzata Sławińska Katarzyna Polańska-Farion

Sygn. akt I ACa 2853/23

Uzasadnienie

Pozwem z dnia 27 sierpnia 2018 roku powód O. X. wniósł pozew przeciwko H. V. oraz (...) Wydawnictwu (...), (...) sp. j. z siedzibą w S. o ochronę dóbr osobistych, wnosząc o:

I. zobowiązanie pozwanego H. V. do opublikowania na własny koszt w portalu internetowym (...), w dziale (...), w terminie 7 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku, w formie odrębnego ogłoszenia, w taki sposób, aby każdy, kto będzie korzystał w danym czasie z przedmiotowej strony mógł w pełni i bezpośrednio, bez dokonywania dodatkowych czynności zapoznać się z treścią oświadczenia oraz, aby z oświadczeniem tym nie kolidowały reklamy, bądź inne treści odciągające uwagę od oświadczenia oraz tak, aby oświadczenie było widoczne w całości po wyświetleniu w/w strony internetowej, zaś czcionka powinna odpowiadać rodzajowi i wielkości czcionki zwyczajowo używanej w w/w serwisie dla umieszczanych w nim wiadomości, nieprzerwanie przez okres 14 dni, oświadczenia zatytułowanego H. V. (...) O. X., o następującej treści:

„Przepraszam Pana Prezydenta O. X. za to, że w książce, pt. (X.. (...)), której jestem autorem, rozpowszechniłem nieprawdziwe i szkalujące informacje, jakoby Pan O. X. dopuszczał się zachowań polegających na odrywaniu z płotów sztachet, których następnie miał używać w bójce, jak również polegających na wywoływaniu bójek z użyciem noża. Swoją wypowiedzią naruszyłem dobra osobiste Pana Prezydenta O. X. w postaci dobrego imienia, czci oraz godności.

(...)”.

II. zobowiązanie (...) Wydawnictwo (...), (...) Spółka Jawna, jako wydawcy publikacji książkowej zatytułowanej „(...). (...)”, (...) (...)do opublikowania na własny koszt na stronie internetowej wydawcy dostępnej pod adresem: http://www.(...).com.pl/, na stronie głównej, w taki sposób, aby każdy, kto będzie korzystał w danym czasie z przedmiotowej strony mógł w pełni i bezpośrednio, bez dokonywania dodatkowych czynności zapoznać się z treścią oświadczenia oraz aby z oświadczeniem tym nie kolidowały reklamy, bądź inne treści odciągające uwagę od oświadczenia oraz tak, aby oświadczenie było widoczne w całości po wyświetleniu w/w strony internetowej, zaś czcionka powinna odpowiadać rodzajowi i wielkości czcionki zwyczajowo używanej w w/w serwisie dla umieszczanych w nim wiadomości, nieprzerwanie przez okres 14 dni, w terminie 7 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku oświadczenia z przeprosinami o następującej treści:

„(...)Wydawnictwo w S., jako wydawca książki zatytułowanej (X.. (...)) przeprasza Pana Prezydenta O. X. za to, że w przedmiotowej publikacji rozpowszechniono nieprawdziwe informacje, jakoby Pan O. X. dopuszczał się zachowań polegających na odrywaniu z płotów sztachet, których następnie miał używać w bójce, jak również polegających na wywoływaniu bójek z użyciem noża. Powyższe informacje naruszyły dobra osobiste Pana Prezydenta O. X. w postaci dobrego imienia, czci oraz godności

(...) (...)”.

III. zasądzenie od pozwanych na rzecz organizacji społecznej - Fundacji Instytutu (...), ul. (...), (...)-(...) X. (adres do korespondencji: (...) Centrum (...), Plac (...), (...) — (...)) KRS: (...) po 15.000,00 złotych od każdego z pozwanych tytułem zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny;

IV. zasądzenie od pozwanych na rzecz powoda zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych.

W uzasadnieniu pozwu powód O. X. wskazał, że pozwani H. V. – autor książki zatytułowanej „(...). (...)” oraz (...)Wydawnictwo (...), (...) sp. j. z siedzibą w S. - wydawca książki, dokonali naruszenia jego dóbr osobistych. Powód podniósł, że fragmenty publikacji książkowej odnoszące się do jego młodości, opisujące czyny polegające na wyrywaniu sztachet z płotów przez powoda, następnie używanie ich w bójkach, wywoływania bójek przy użyciu noża i atakowaniu nożem są nieprawdziwe. W ocenie powoda, powołanie się przez autora książki na źródła tych informacji jest niewystarczające, co doprowadziło do rozpowszechnienia informacji niezweryfikowanych. Zdaniem powoda działanie pozwanych polegające na rozpowszechnianiu nieprawdziwych i zniesławiających informacji nosi cechy bezprawności, a dobra osobiste powoda zostały naruszone.

W odpowiedzi na pozew z dnia 30 października 2018 r. pozwany (...) Wydawnictwo (...), (...) sp. j. z siedzibą w S. wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda na jego rzecz kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

W odpowiedzi na pozew z dnia 9 kwietnia 2019 r.

(data prezentaty) pozwany H. V. wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda na jego rzecz kosztów procesu według norm przepisanych.

Pozwani zaprzeczyli, aby doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda, gdyż okoliczności wskazane w książce są według nich prawdziwe. Wskazali, że przytoczone przez powoda fragmenty książki są przede wszystkim wyrwane z kontekstu, a prawdziwość informacji zawarta w książce jest poparta wiarygodnymi źródłami. Dodatkowo pozwany(...) Wydawnictwo (...), (...) sp. j. z siedzibą w S. podniósł, że jako wydawca książki autorstwa H. V., nie miał jakichkolwiek obiektywnych podstaw do odmówienia wiarygodności źródeł autorowi książki.

Wyrokiem z dnia 10 marca 2023 roku Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo i ustalił, że powód ponosi koszty procesu w całości pozostawiając ich szczegółowe rozstrzygnięcia referendarzowi sądowemu.

Podstawą rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego były następujące ustalenia faktyczne:

H. V. jest autorem książki pod tytułem „(...). (...)” opisującej czasy młodości O. X.. Książka została wydana w 2013 roku przez (...) Wydawnictwo w S.. H. V. pierwszą swoją książkę o O. X. napisał w 2004 r. Od wielu lat zajmował się biografią powoda. Publikował na jego temat wiele tekstów.

Pozwane wydawnictwo współpracowało z H. V. od kilku lat, był dla nich wiarygodnym autorem. Wydawnictwo weryfikowało warstwę materialną i dopytywało autora o dowody na poparcie swoich twierdzeń zawartych w książce, jednakże nie ingerowało w treść książek przez nich wydawanych. Nie było potrzeby weryfikowania źródeł podawanych przez H. V., jedynie z wyjątkiem fragmentu książki opisującego śmierć syna O. X..

W rozdziale II na zatytułowanym: „(...)”, na stronie 30, autor H. V. pisze:

„Niepewny swojej przyszłości X. stał się niesfornym nastolatkiem.

Jeden z miejscowych chłopów pamięta braci X. chodzących na odpusty, z najmłodszym O. jako szefem grupy. - Po drodze odrywali z płotów sztachety by użyć ich potem w bójce. Dlatego nazywaliśmy go sztacheciarzem”. Ten sam cytat został także zawarty w książce S. M. „O. X.. Idea i historia” z przypisem nr 109 odwołującym się do str. 24 książki N. I. „(...) O. X., O. 1995”. Na kolejnej stronie autor pisze:

„O. pełnił raczej rolę kierowniczą.

Z racji tego, że atakował nożem,

zyskał sobie pseudonim „nożownik”, bądź „scyzoryk”.

Ten fragment również pochodzi z książki S. M. „O. X.. Idea i historia”.

Przed publikacją spornej książki H. V., co najmniej przez 8 lat studiował wszystkie dostępne materiały na temat O. X.. Czytał dokumenty w IPN, wywiady, książki. Korespondował także z O. X. po publikacji swojej pierwszej książki. Starał się dotrzeć do wszystkich źródeł. Autor korzystał m. in. z publikacji X. I. – artykułu pt. (...) oraz publikacji X. F.. Pomocna okazała się również książka N. I.’a, która była podstawowym źródłem wiedzy o O. X. w krajach anglojęzycznych. N. I., autor książki „(...)

O. X., O. 1995” jest również autorem i współautorem wielu innych pozycji książkowych. Książkę poświęconą O. X. napisał w 1994 r., a następnie przetłumaczono ją na język polski. Jednym ze źródeł autora były także fragmenty książki S. M.

„O. X.. Idea i historia”.

S. M. w swojej publikacji będącej biografią polityczną O. X. również posłużył się cytatami autorstwa N. I.’a. S. M. oparł książkę na swojej wcześniejszej pracy magisterskiej. S. M. pisząc pracę magisterką zbierał materiały podróżując do wielu miejsc związanych z O. X.. Podczas badań, za pośrednictwem swojego promotora, poznał R. X., który bardzo dobrze znał O. X.. S. M. przygotowując pracę magisterską wykorzystywał wszystkie dostępne źródła, pisane, mówione i filmowe. Jeździł do miejsc, gdzie O. X. wychowywał się. Rozmawiał z jego znajomymi oraz proboszczem tamtejszej parafii. Promotorem pracy magisterskiej S. M. o O. X. był profesor W. Z.. Pracę S. M. ocenił jako wybitną, z szerokim zakresem źródeł i dopuścił ją do obrony. S. M. na etapie pisania pracy magisterskiej współpracował z promotorem, prezentował kolejne etapy swojej pracy. Pojawiały się pozytywne, jak i krytyczne uwagi wraz ze wskazaniem miejsc do poprawki.

Bazując na swojej pracy magisterskiej, S. M. napisał książkę „O. X.. Idea i historia”. Wykorzystywał w niej fragmenty książki N. I.’a oraz informacje, które zebrał samodzielnie. Konfrontował je ze swoimi ustaleniami i oceniał subiektywnie te treści, które znalazły się także w jego książce. Dane większości osób, z którymi rozmawiał S. M. zanonimizował na ich prośbę. S. M. starał się uzyskać wszystkie możliwe archiwalne materiały. Był nawet w szkole O. X., lecz tam nie uzyskał żądnych istotnych informacji. Ponadto, próbował wielokrotnie i na wszelkie możliwe sposoby skontaktować się z O. X., jako bohaterem jego książki, ale bezskutecznie. Książkę S. M. nagrodzono nagrodami im. P. i im. P..

Pozwany H. V. nie poprzestał na ustaleniach swoich poprzedników i pojechał w miejsca młodości powoda. Podobnie jak S. M. trafił do R. X., z którym wspólnie jeździli do S., był jego „przewodnikiem”. Rozmawiał z krewnymi oraz znajomymi powoda w O., gdzie bardzo często padało określenie „sztacheciarz” w stosunku do O. X.. Autor konfrontował relacje wielu osób cywilnych jak i kapłanów. Prowadził wręcz przesłuchania, był dociekliwy. H. V. nagrywał część rozmów oraz robił zdjęcia. Jeden ze świadków – pan G., nie bał się zeznawać pod nazwiskiem. Przedstawiał H. V. także innym świadkom. Autor korespondował również z księdzem E., który znał rodzinę X..

H. V. kwalifikuje swoją książkę jako popularnonaukową. Napisana jest prostym językiem, lecz z zachowaniem staranności przy tekście naukowym i pokaźnej listy archiwaliów. Nie miała stanowić obrazy powoda. Nie było żadnych krytycznych, naukowych recenzji, podważających ustalenia H. V..

Fragment z książki autorstwa H. V.:

„ (...) zarówno O., jak i jego bracia w dalszym ciągu nie cieszyli się dobrą opinią wśród miejscowej ludności z uwagi na chuligański tryb życia, skłonności do kradzieży i wywoływania bójek przy użyciu noża”, znajdujący się na stronie nr 36 jest cytatem zaczerpniętym z dokumentu zastępcy Komendanta ds. Komendy Powiatowej Milicji Obywatelskiej w O. z dnia 15 listopada 1966 r.

Pozwany autor bazując na twórczości X. F. dotarł do dokumentów z milicji z O., gdzie pisano o niechęci miejscowej ludności do powoda i jego braci w związku z ich nagannym zachowaniem. Ten dokument wzmocnił jego ustalenia. Sam dokument autor pozyskał z archiwum IPN z I..

Powód O. X. wnioskiem z dnia 16 stycznia 2014 r. skierowanym do Sądu Rejonowego Poznań – H. wniósł o zawezwanie pozwanych do próby ugodowej.

Podstawę prawną żądania powoda stanowią przepisy kodeksu cywilnego regulujące problematykę ochrony dóbr osobistych.

Zgodnie z treścią art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Podstawowy arsenał środków ochrony prawnej służących osobie, której naruszono dobra osobiste zawiera przepis art. 24 § 1 k.c. który stanowi, iż ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Zgodnie z § 3 przywołanego przepisu przepisy powyższe nie uchybiają uprawnieniom przewidzianym w innych przepisach, w szczególności w prawie autorskim oraz w prawie wynalazczym.

Na gruncie kodeksu cywilnego przepisem, który spełnia te warunki, czyli przewiduje inne obok już wymienionych uprawnień dla osoby dotkniętej tego typu naruszeniem jest przepis art. 448 k.c., zgodnie z którym - w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia.

Rozpoznając sprawę w przedmiocie ochrony dóbr osobistych sąd powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne. Bezprawność należy rozumieć jako zachowanie (działanie bądź zaniechanie) sprzeczne z porządkiem prawnym lub zasadami współżycia społecznego. Dowód, że dobro osobiste zostało zagrożone lub naruszone, ciąży na osobie poszukującej ochrony prawnej na podstawie art. 24 k.c. Natomiast na tym, kto podjął działanie zagrażające dobru osobistemu innej osoby lub naruszające to dobro, spoczywa ciężar dowodu, że nie było ono bezprawne. Wynika to z ogólnej reguły rozkładu ciężaru dowodu statuowanej przepisem art. 6 k.c., zgodnie z którym ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne.

W rozpoznawanej sprawie kwestią o podstawowym znaczeniu było zatem udzielenie odpowiedzi na pytanie czy pozwani faktycznie naruszyli takie dobra osobiste powoda jak dobre imię, cześć i godność.

W świetle treści art. 23 k.c. nie ulega wątpliwości, że ustawodawca uznaje godność za dobro osobiste. Podkreślić wypada, iż jak wskazuje Sąd Najwyższy, godność jest to „sfera osobowości człowieka, która konkretyzuje się w poczuciu własnej wartości człowieka i oczekiwaniu szacunku ze strony innych ludzi” (por. wyrok z dnia 25 kwietnia 1989 roku, I CR 143/89, OSP 1990, nr 9, oz. 330).

Naruszenie dobrego imienia (zniesławienie) może polegać na przypisaniu innej osobie cech lub właściwości, które mogą ją poniżyć w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności (

tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 października 1971 roku, II CR 455/71, OSNC 1972/4/77). Może ono występować w dwóch postaciach. Pierwsza to rozpowszechnianie wiadomości określonej treści, która stanowi zarzut pod adresem jednostki, druga wyrażanie ujemnej oceny jej działalności (

W. X.: „

Zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową”, Oficyna (...), I. 1999, str. 101 i nast.). Cześć wewnętrzna nazywana godnością osobistą, to wyobrażenie jednostki o własnej wartości, które konkretyzuje się w poczuciu i przekonaniu o własnej wartości człowieka i oczekiwaniu szacunku ze strony innych ludzi. To poczucie jest zmienne i daje się kształtować. Dlatego mogą być różne miary poczucia własnej wartości i naruszenia jego godności (

por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 1989 roku, I CR 143/89, OSP 1990/9/330).

Sens danej wypowiedzi jest zawsze wynikiem interpretacji. Ustalenie znaczenia wypowiedzi, a w końcu przyjęcie, że wypowiedź ma charakter zniesławiający musi się odwoływać do pojmowania przeciętnego odbiorcy – osoby zwykłej, rozsądnej, racjonalnie myślącej, o przeciętnej inteligencji, wykształceniu, wiedzy. Zastosowanie powinny mieć tu kryteria obiektywne, a nie subiektywne (

tak W. H. w glosie do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 1989 r., I CR 143/89, opubl. w Orzecznictwo Sądów Polskich 1990/9/330). Powinno się brać pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy, w tym m. in. kontekst sytuacyjny, grono odbiorców, do których wypowiedź była skierowana, sposób jej prezentacji. Niedopuszczalna jest natomiast interpretacja wypowiedzi abstrahująca od jej kontekstu (

tak I. P. w glosie do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 września 1972 roku, I CR 374/72, opubl. w: Orzecznictwo Sądów Polskich 1974/2/28).

Potrzeba uczynienia powyższego wywodu w szerszym nieco zakresie niż w typowej sprawie tego rodzaju wynika z charakteru inkryminowanych wypowiedzi, z którymi powód łączy odpowiedzialność prawną pozwanych z tytułu naruszenia jego dóbr osobistych. Wypowiedzi te, stanowiące wierne cytaty ze źródeł wyżej wskazanych, dotyczą zamierzchłej przeszłości powoda, nie oddziaływającej w żaden sposób na jego późniejszą aktywność społeczno-polityczną, z której powód jest powszechnie znany i przez jej pryzmat oceniany.

Przedstawione powyżej wskazania do wykładni przywołanych przepisów, z uwagi na osobę powoda, uzupełnić należy o stwierdzenie, iż zakres ochrony udzielanej w ramach konkretnej sprawy toczącej się przed sądem uzależniony jest od okoliczności konkretnego przypadku, w tym od kwalifikacji podmiotowych czynionych w sprawie. W orzecznictwie sądowym powszechnie przyjęto, iż zakres ochrony sądowej ochrony statuowanej na podstawie przepisów art. 23 k.c. i 24 k.c. w stosunku do pewnej kategorii osób musi być węższy (ograniczony) w stosunku do sytuacji typowej, dotyczącej przeciętnego adresata normy wywodzonej z w/w przepisów. Dotyczy to w pierwszej kolejności osób publicznych, których działalność na niwie zawodowej, społecznej, czy politycznej ma charakter publiczny, tzn. jest świadomie propagowana przez samego zainteresowanego w przestrzeni publicznej. W tych przypadkach w szerszym zakresie uznaje się za dopuszczalne zainteresowanie działaniami takich osób - tak podejmowanych aktualnie jak i w przeszłości, jeśli służy to ocenie kwalifikacji merytorycznych, w tym: zawodowych, etycznych, czy społecznych. Mniejsza jest zatem w przypadku takich osób ich tzw. autonomia informacyjna. Powyższe przekłada się na dopuszczalność upubliczniania pozyskanych informacji o takich osobach jeśli służy do realizacji wyżej wskazanego paradygmatu.

Powód O. X. niewątpliwie należy do kategorii osób publicznych i to bynajmniej nie tylko z tego powodu, iż nadal udziela się publicznie (wypowiadając się na bieżące tematy polityczne z pozycji recenzenta jako były Prezydent RP, były Przewodniczący (...), laureat S. Nagrody Nobla), lecz przede wszystkim jako postać (już) historyczna.

Niezależnie bowiem od tego kto i jak ocenia powoda, a raczej jak ocenia jego poszczególne etapy życia - czy z pozycji hagiograficznych, czy przeciwnie - jednoznacznie negatywnie, nie zmienia to kwalifikacji, iż aktualnie uzyskał on status osoby na trwale wpisanej w najnowszą historię Polski.

Tak kwalifikowana powszechna (publiczna) rozpoznawalność powoda to w istocie swoisty przywilej, którego pozazdrościć mogą mu liczni współcześnie żyjący współobywatele. Przywilej braku anonimowości, bycia rozpoznawalnym jako postać o znaczeniu historycznym, wykraczającym poza bieżące kwestie społeczno-polityczne, obarczony jest także pewnym ryzykiem związanym z zainteresowaniem ze strony historyków i publicystów. Każda z tych profesji korzysta z prawa do właściwie pojętej wolności na polu swojej działalności (art. art. 14, 54 i 73 Konstytucji RP).

Z wolności tej w analizowanym przypadku skorzystał także pozwany H. V. – zbierając materiały, opracowując je, pisząc kwestionowaną przez powoda pozycję, wreszcie wraz z współpozwanym wydawnictwem publikując ją i wprowadzając do publicznego obiegu.

Przypomnieć zatem każdemu należy (w tym powodowi), iż zgodnie z przepisem art. 73 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. -

„

Każdemu zapewnia się wolność twórczości artystycznej, badań naukowych oraz ogłaszania ich wyników, wolność nauczania, a także wolność korzystania z dóbr kultury.”

Przytoczony przepis Konstytucji w interesującym nas przypadku tj. w ramach zakreślonej przez strony podstawie faktycznej rozstrzygnięcia, na którą składa się podstawa faktyczna powództwa oraz podstawa faktyczna podniesionych przez pozwanych zarzutów, winien dla swojej prawnej skuteczności być odczytywany jako konstytucyjny

nakaz poszanowania wolności badań naukowych oraz ogłaszania ich wyników. Rodzi to określone skutki w sferze prawnej adresatów cytowanej normy. Dokonując bowiem logicznego rozwinięcia przywołanej normy prawnej – stwierdzić należy, iż uprawnieniu po jednej stronie, tj. do prowadzenie badań naukowych oraz ogłaszania ich wyników, odpowiada obowiązek po drugiej stronie w postaci - nie czynienia niczego (powstrzymywania się od wszelkiego działania) co by utrudniało albo uniemożliwiało takie działanie.

Jako głęboko niezrozumiałe i przejmujące ocenić należy, iż mimo upływu przeszło 25 lat obowiązywania Konstytucji wiedza o faktycznej treści tej regulacji nie przebiła się do powszechnej świadomości prawnej obywateli, w tym powoda.

W świetle zaprezentowanego wzorca konstytucyjnego brak jest jakichkolwiek podstaw do recenzowania przez sądy powszechne prac naukowych, a w szczególności dorobku naukowego. Należy na marginesie wskazać, iż z przyczyn oczywistych w ogóle nie jest możliwe ustalanie tzw. potocznie prawdy historycznej na sali sądowej w ramach procesów cywilnych. Nie jest rzeczą tego, czy też innego składu orzekającego dokonywanie ustaleń o charakterze opisu zdarzeń historycznych lub opisu osób historycznych.

Książka będąca przedmiotem analizy, choć ma charakter, jak sam jej autor (pozwany H. V.) to zdefiniował – „popularnonaukowy”, to jest ona niezaprzeczalnie owocem pracy naukowej autora, a zatem stanowi część jego dorobku naukowego. Z uczynionych przez Sąd ustaleń faktycznych, które zostały powyżej przedstawione wynika, iż pozwany H. V. przed napisaniem przedmiotowej publikacji dokonał szeregu czynności znamiennych dla tego typu twórczości, mieszczących się w „arsenale” każdego historyka piszącego o zdarzeniach lub osobach z nieodległej przeszłości. Poza bowiem kwerendą dokumentów wytworzonych w okresie będących przedmiotem zainteresowania autora w kontekście osoby przez niego opisywanej (czyli powoda) mamy do czynienia z poszukiwaniem przez autora świadków opisywanych zdarzeń, ich rozpytaniem, a w zasadzie przytaczaniem ich relacji, przywołaniem innych już prac o charakterze historycznym ale także przytoczeniem (przypomnieniem) relacji publicystycznych, w tym prasowych. Żadne z tych działań podejmowanych przez zawodowego historyka, którym jest przecież pozwany H. V., nie może być oceniane jako eksces, czyli jako działanie bezprawne stanowiące na gruncie prawa cywilnego delikt w postaci bezprawnego naruszenia dóbr osobistych powoda.

Dokonując oceny generalnej w świetle uczynionych już wywodów, stwierdzić należy, iż właściwym forum do oceny rzetelności naukowej pozycji książkowej, która stała się kanwą niniejszego sporu jest dyskurs naukowy, a konkretnie polemika historyczna prowadzona z zastosowaniem zasad i metod wypracowanych na gruncie nauk historycznych. Wedle stanu wiedzy składu orzekającego z daty orzekania (a także już sporządzenia pisemnego uzasadnienia wyroku) w analizowanym przypadku brak jest w przestrzeni publicznej oznak jakiejkolwiek tego typu polemiki z autorem przedmiotowej pozycji, czyli z pozwanym H. V..

Dokonując zaś konkretyzacji analizowanego zagadnienia, należy do wyżej wyrażonej konstatacji dodać spostrzeżenie (w sensie procesowym - ustalenie), iż – treści kwestionowane przez powoda (te które zostały przez niego wyegzemplifikowane jako naruszające jego dobra osobiste w postaci dobrego imienia, czci oraz godności) to faktycznie cytaty przytoczone przez pozwanego z innych publikacji, o których była mowa powyżej w części dotyczącej ustaleń faktycznych uczynionych w sprawie oraz jeden cytat zaczerpnięty z dokumentu zastępcy Komendanta ds. Komendy Powiatowej Milicji Obywatelskiej w O. z dnia 15 listopada 1966 r. (j.w.).

Wymaga podkreślenia, że owe cytaty dokonane zostały w sposób wyraźny, wręcz „dobitny”, bo wręcz kolorystycznie wyróżniający się od pozostałego tekstu, przez podkreślenie tekstu żółtymi wyróżnikami. Uczynione przytoczenia zawierały także każdorazowo wskazanie źródła pochodzenia cytatu (pozycji, w której znalazł się dany, opisywany

passus).

Charakterystyczne dla analizowanej sprawy jest to, iż powód, jak wynika z niezaprzeczonych twierdzeń pozwanych, nie kwestionował do tej pory publicznie, tych wszystkich przytoczonych powyżej faktów, mimo funkcjonowania ich w przestrzeni publicznej na skutek ich ujawnienia w publikacjach przywołanych wyżej autorów, które ukazały się kilkanaście lat temu (tak praca S. M. –„

O. X. – idea i historia” wydana w 2009 r. , czy nawet już kilkadziesiąt lat (tak książka N. I. – „

(...) O. X.

”, której polskie wydanie miało miejsce 1995 r.). W szczególności powód nie wywiódł do tej pory żadnych akcji prawnych przeciwko autorom tych publikacji, na które w swojej książce powołał się H. V., choć przyjmując optykę zaprezentowaną przez stronę powodową w niniejszej sprawie, także te, a może należało by wskazać, iż przede wszystkim te publikacje, uczynione znacznie wcześniej, które po raz pierwszy upubliczniały nieznane dotychczas fakty z życia O. X., godziły w jego wizerunek, a zatem mogły być kwalifikowane przez niego samego jako naruszające jego sferę prawnie chronioną w postaci dóbr osobistych.

Zaprezentowana przez powoda na kanwie niniejszej sprawy wybiórczość w korzystaniu z instytucji sądowej ochrony dóbr w postaci dobrego imienia, czci oraz godności, przejawiająca się wytoczeniem powództwa jedynie przeciwko H. V. i wydawcy jego książki (choć oczywiście prawnie dopuszczalna) jest wielce wymowna. Pozwala ona pojąć motywy i pobudki jakie legły u podstaw bezzasadnej zdaniem składu orzekającego akcji prawnej powoda.

Właściwe tło niniejszego sporu stanowi działalność naukowa pozwanego H. V., która ogniskuje się na historii PRL (zwłaszcza jego schyłkowego okresu) i czasów najnowszych. Największą jednak rozpoznawalność, czyli największy rozgłos w sferze publicznej, przyniosły pozwanemu dwie publikacje naukowe o charakterze demaskatorskim dotyczące powoda: „SB a O. X.. Przyczynek do biografii” (Gdańsk-R.-X. 2008 – praca napisana wspólnie z dr. S. F. oraz (...) (S. 2008).

W pracach tych pozwany potwierdził funkcjonującą już od wielu lat w przestrzeni publicznej tezę o agenturalnej przeszłości O. X. i przedstawił na to znane mu dowody. Także w późniejszym okresie pozwany formułował w sferze publicznej, w tym za pomocą środków masowego przekazu, jednoznaczne oceny powoda w kontekście jego uwikłań datujących lat 70-tych XX wieku.

Teza ta (o agenturalnej przeszłości powoda) konsekwentnie prezentowana przez pozwanego, jak dotychczas nie została rzeczowo tj. z podaniem argumentów naukowych zakwestionowana. O ile sam powód tezie tej zaprzecza, to w sferze opracowań naukowych brak jest przykładów rzeczowej polemiki. W każdym razie Sądowi w niniejszym składzie nie jest znana żadna pozycja naukowa, która polemizowała by z dokonanymi przez pozwanego ustaleniami w tym zakresie.

Właśnie ta działalność pozwanego i jego nieprzejednana postawa jest źródłem dającego się odnotować napięcia między nim a powodem, a raczej między powodem a pozwanym.

Powód, który jak dotychczas nie był w stanie „unieważnić” tez stawianych przez pozwanego w zakresie najważniejszego z zarzutów – współpracy agenturalnej ze służbami specjalnymi PRL-u , poprzez niniejszą akcję prawną odnoszącą się do całkowicie pobocznych kwestii próbuje zdyskredytować pozwanego, a tym samym osłabić formułowany przez niego podstawowy przekaz.

Czytelnicy sięgający po rzeczoną pozycję pozwanego, tak jak i pozostałe osoby interesujące się osobą O. X. zainteresowani są jego działaniami i zaniechaniami w sferze publicznej, w czasach gdy jego aktywność społeczna i polityczna miała znaczenie dla ogółu, dla naszej narodowej wspólnoty, a nie zachowaniem z okresu dzieciństwa i wczesnej młodości. Zdarzenia, na których skupia się uwaga powoda w kontekście zakreślonej przez niego podstawy faktycznej stanowią do ogółu opisywanych przez pozwanego w przedmiotowej książce zdarzeń jedynie didaskalia.

W naszej kulturze każdą osobę tratuje się jako podmiot przyrodzonej i niezbywalnej godności ludzkiej o wolnej woli, która manifestuje się także możliwością poprawy swojego postepowania z czasów dzieciństwa lub młodości. Zatem postawy prezentowane w młodości nie tylko nie determinują ale nawet nie wpływają na ocenę zachowań danej osoby w okresie dojrzałości.

Nie oceniamy przecież znanych nam ludzi przez pryzmat wybryków z czasów dzieciństwa i wczesnej młodości, lecz przez pryzmat wypełniania przez nich (dobrze lub źle) w życiu dorosłym podjętych przez nich ról społecznych, zawodowych, rodzinnych ect.

Powyższe wskazuje, iż przytoczone w pozwie cytaty zawarte w książce autorstwa H. V., nawet niezależnie od prawdziwości zawartych w nich twierdzeń (czyli abstrahując od wcześniejszych wywodów), nie niosą ze sobą potencjału niezbędnego do zakwalifikowania ich jako naruszające dobre imię, cześć lub godność osoby aktualnie blisko osiemdziesięcioletniej (w chwili wniesienia pozwu powód miał lat 74).

Z tych wszystkich przytoczonych wyżej względów Sąd nie dopatrzył się istnienia po stronie powoda O. X. godnego ochrony prawnej interesu, tak w stosunku do pozwanego H. V., jako autora kwestionowanej książki, jak i pozwanego (...) i (...)Wydawnictwo (...), (...) Spółka Jawna z siedzibą w S. działającego jako wydawca.

W przedmiocie kosztów orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. i art. 108 zdanie drugie k.p.c. (punkt II sentencji wyroku).

Od powyższego orzeczenia apelację wywiodła strona powodowa zaskarżając go w całości i zarzucając naruszenie następujących przepisów prawa:

- art. 14,54 i 73 Konstytucji RP w zw. art. 31 ust. 3 Konstytucji poprzez niewłaściwe ich zastosowanie polegające na przyjęciu, że poszanowanie wolności badań naukowych uzasadnia w warunkach faktycznych niniejszej sprawy ograniczenie praw podmiotowych powoda wynikających m.in. z art. 47 Konstytucji RP oraz art. 23 i 24 kodeksu cywilnego, a konsekwencji poprzez przyjęcie, że konstytucyjna wolność badań ma pierwszeństwo (wyższą rangę) przed prawem do ochrony dobrego imienia.

- art. 73 Konstytucji RP poprzez błędne jego zastosowanie polegające na przyjęciu, że nakaz poszanowania wolności badań naukowych

a priori wyklucza sądową interwencję w przypadku naruszenia dóbr osobistych żyjącego bohatera publikacji biograficznej skierowanej do szerokiego grona odbiorców, a w konsekwencji poprzez przyjęcie że wolność badań naukowych nie podlega żadnym ograniczeniom, a w szczególności nie podlega ograniczeniu w zakresie w jakim jest to konieczne dla ochrony dobrego imienia bohatera spornej publikacji.

- art. 10 ust. 2 Konwencji z 1950 roku o ochronie praw człowiek i podstawowych wolności poprzez przyjęcie, że wolność wypowiedzi polegająca na publikacji wyników badań historyka na temat żyjącej postaci historycznej nie jest ograniczona prawem tej osoby do ochrony jej dobrego imienia.

- art. 24 § 1 k.c. poprzez błędne jego zastosowanie polegające na przyjęciu, że powoływanie się przez autora spornej publikacji na cytaty z innych publikacji wyłącza jego bezprawność przy jednoczesnym przyjęciu, że publikacja pozwanego miała charakter naukowy i nie została zakwestionowana przez innych naukowców, a w konsekwencji na przyjęciu

in fine, że powód nie może dochodzić ochrony swojego dobrego imienia, bo sąd nie może recenzować prac naukowych, choć sporne informacje dają się weryfikować w kategorii prawda/fałsz, a pozwany nie podjął nawet próby zweryfikowania prawdziwości inkryminowanych twierdzeń z bohaterem swojej publikacji.

- art. 23 k.c. poprzez błędne jego zastosowanie i przyjęcie, iż w niniejszej sprawie nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda.

- art. 6 k.c. poprzez niewłaściwe przyjęcie, że pozwany wykazał, że kwestionowane przez powoda fakty są prawdziwe, a w ich ustalaniu dochował koniecznych zasad rzetelności.

- art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie przez Sąd jednostronnej oceny dowodów pod z góry przyjęte tezy, sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, czego konsekwencją było pominięcie szeregu faktów i naruszenie zasady wszechstronności przy ocenie zgromadzonych dowodów dokonywanych ustaleniach faktycznych i podporządkowywanie przyjętych poczynionych ustaleń pod forsowaną tezę, że nie jest rolą sądu recenzowanie prac naukowych.

- błędy w ustaleniach faktycznych polegające na tym, że:

a) sporna publikacja miała charakter naukowy i dlatego nie podlega recenzowaniu przez sąd, choć sam pozwany przyznał, że była to praca publicystycznonaukowa, a wszystko to dodatkowo w sytuacji, gdy została skierowana do szerokiego gremium odbiorców

b) poprzez pominięcie, że powód w 1966 roku był w wojsku, a ucząc się mieszkał w internacie poza miejscem swojego zamieszkania.

c) poprzez pominięcie, że powód w szkole nie sprawiał kłopotów wychowawczych poza paleniem papierosów, a dodatkowo brak jest jakichkolwiek dowodów, aby takie kłopoty sprawiał w wojsku, albo w okresie swojej pracy po szkole.

d) poprzez pominięcie, że pozwany w niniejszej sprawie nie przedstawił nagrań z prowadzonych przez siebie rozmów, a w szczególności z Panem G., który miał być rzekomo jego źródłem informacji w spornym zakresie, co może świadczyć ich wypowiedzi tej osoby mogły dotyczyć plotek, a nie faktów.

e) poprzez pominięcie, że pozwany sam przyznał na rozprawie w dniu 10 lutego 2023 r. (godz. l, minut 39, sekunda 03), że nie rozmawiał na ten temat z O. X., mimo iż uczynił go bohaterem swojej publikacji.

f) poprzez pominięcie, że pozwany mimo szerokiej kwerendy nie znalazł w archiwach IPN informacji, aby toczyło się kiedykolwiek postępowanie w sprawie bójek z udziałem O. X. i użycia przez niego sztachet czy noża,

g) poprzez pominięcie, że wobec zanonimizowania danych osób, z którymi rozmawiał św. S. M. pozwany nie miał obiektywnej możliwości zweryfikowania źródła spornych informacji zawartych w publikacji św. M., a następnie cytowanych w spornej publikacji.

h) poprzez pominięcie, że powód pozostaje w różnych sporach ze św.. (...) i jest to fakt powszechnie znany.

i) poprzez pominięcie charakteru publikacji pozwanego na temat O. X., w których pozwany w sposób jednostronny przedstawia dorobek historyczny powoda

j) poprzez pominięcie, że notatki w aktach SB dotyczące spornych informacji nie mogą stanowić (przesądzać) o istnieniu kwestionowanych faktów.

W konsekwencji powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa oraz zasądzenie kosztów postępowania za obie instancje ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Strona powodowa wniosła również o dopuszczenie dowodu z przesłuchania stron poprzez przesłuchanie strony powodowej, która nie złożyła zeznań przed Sądem pierwszej instancji.

Pozwani wnieśli o oddalenie apelacji oraz zasądzenie kosztów postępowania za instancję odwoławczą.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja powoda była niezasadna.

Ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji Sąd odwoławczy przyjmuje za własne, jak też podziela część rozważań prawnych przedstawionych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Mimo, że część zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego okazała się zasadna, to jednak nie doprowadziło to do zmiany zaskarżonego wyroku.

Mając na uwadze wniosek strony powodowej Sąd odwoławczy postanowił uzupełnić postępowanie dowodowe o przesłuchanie w charakterze strony powoda uznając, iż nie przedłuży to postępowania odwoławczego, a jednocześnie zapewni także stronie powodowej odniesienie się do twierdzeń pozwanych i przedstawionych w toku postępowania dowodów. Wyjaśnienia powoda złożone na rozprawie w dniu 21 lipca 2026 roku nie doprowadziły do zmiany poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych jak i wydanego przez Sąd pierwszej instancji rozstrzygnięcia.

Skarżący podniósł w apelacji zarzuty dotyczące zarówno naruszenia prawa materialnego, jak i prawa procesowego. Wobec tego najpierw należy odnieść się do sformułowanych przez apelanta zarzutów naruszenia przepisów postępowania, gdyż wnioski w tym zakresie determinują rozważania, co do pozostałych zarzutów apelacyjnych, bowiem jedynie nieobarczone błędem ustalenia faktyczne, będące wynikiem należycie przeprowadzonego postępowania, mogą być podstawą oceny prawidłowości stosowania przepisów prawa materialnego.

Sąd Apelacyjny podkreśla, że dla zasadności zarzutu naruszenia art. 233 k.p.c. nie wystarcza twierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do odmiennego przekonania skarżącego o rzeczywistym stanie rzeczy (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2001 r., sygn. IV CKN 970/00). Podnosząc zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. powód nie wykazał, aby Sąd I instancji dokonał oceny materiału w sposób dowolny i prowadzący do wydania finalnie wadliwego orzeczenia. Sąd ten oparł się na wszystkich dostępnych dowodach, z których wyciągnął logiczne wnioski zgodne z zasadami doświadczenia życiowego. Apelacja powoda stanowi jedynie polemikę z dokonaną przez Sąd Okręgowy oceną dowodów i poczynionymi wnioskami. Nie stanowi o naruszeniu powyższego przepisu podnoszone w apelacji zaniechanie dostatecznej analizy zebranego w sprawie materiału, czy też pominięcie przez sąd przy wyrokowaniu określonej okoliczności faktycznej, nawet jeżeli strona uważa ją za okoliczność istotną dla rozstrzygnięcia sprawy.

Podniesione w apelacji zarzuty błędnych ustaleń faktycznych okazały się niezasadne bądź też pozostawały bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.

Zarzut pominięcia przez Sąd pierwszej instancji faktu, iż powód w 1966 roku był w wojsku, a ucząc się mieszkał w internacie poza miejscem zamieszkania był chybiony. Skarżący pomija bowiem, że sytuacje przywoływane przez świadków i przytoczone w książce dotyczyły odpustów, które związane były ze świętami kościelnymi i były organizowane w dni wolne od pracy oraz nauki. A zatem fakt, że powód mieszkał w internacie nie oznacza, że od czasu do czasu nie wracał do domu rodzinnego i wówczas były możliwe sytuacje opisywane w książce.

Jeśli chodzi o pominięcie przez sąd, że powód nie sprawiał kłopotów wychowawczych w szkole, a także iż brak jest dowodów, aby kłopoty sprawiał w wojsku czy w okresie swojej pierwszej pracy, to należy zauważyć, że te okoliczności nie wykluczają, że dochodziło do chuligańskich czynów z udziałem powoda. Ponadto skarżący pomija, że w aktach sprawy znajdują się dokumenty, z których wynika, że było prowadzone postępowanie, w którym organa ścigania podejmowały czynności związane z wyjaśnieniem czy doszło do kradzieży opisanych w tych dokumentach przedmiotów.

Fakt, że pozwany nie przedstawił nagrań z rozmów prowadzonych z osobami, które chciały zachować anonimowość nie może w okolicznościach niniejszej sprawy świadczyć o tym, że twierdzenia jego o odbytych rozmowach i ich wyniku są nieprawdziwe. Wymaga bowiem podkreślenia, że pozwany nie chciał ujawniać swoich źródeł informacji, a ponadto w dużej mierze przywoływał cytaty z innych publikacji. Okoliczności będące przedmiotem postępowania oraz fakt, że świadkowie nie chcieli, aby ujawniano ich dane osobowe potwierdził świadek S. M., nadzorujący i oceniający jego pracę W. Z., a także R. X.. Ten ostatni opisał w jaki sposób swoje badania prowadził pozwany, jak zbierał informacje oraz z kim rozmawiali. Stąd nie ma podstaw do podważania ustaleń dokonanych przez pozwanego, a które co też nie pozostaje bez znaczenia pokrywają się z wcześniejszymi publikacjami wydanymi na temat O. X..

Zarzut dotyczący nie uwzględnienia przez Sąd Okręgowy, że powód pozostaje w konflikcie z R. X. nie jest również trafny, bowiem te zeznania były istotne w zakresie w jakim w zasadzie pokrywały się z zeznaniami innych świadków. A zatem, skoro znajdowały one potwierdzenie w zeznaniach świadka S. M. i W. Z., to nie było podstaw, aby odmówić wiary zeznaniom świadka R. X..

Z kolei zarzut dotyczący jednostronnego przedstawienia dorobku historycznego O. X. jest chybiony, bowiem opisane w książce wydarzenia, które mają naruszać dobra osobiste powoda, dotyczą wczesnej młodości powoda, a więc okresu, zanim powód zaangażował się w działalność polityczną. Zresztą nie można się zgodzić z twierdzeniem powoda, że pozwany przedstawił jego postać w młodości jednostronnie negatywnie, nie wynika to bowiem z lektury tej książki.

Niezasadny był również zarzut powoda odnoszący się do tego, że notatki SB nie mogą stanowić dowodu w sprawie ponieważ były sfałszowane. W pierwszej kolejności należy zauważyć, że notatka ta nie została sporządzona przez Służbę Bezpieczeństwa, ale przez Wydział Śledczy Milicji Obywatelskiej, a ponadto nie ma żadnych podstaw, aby uznać, że została ona sfałszowana. Notatka ta koresponduje z innymi dokumentami powołanymi w publikacji X. I. powstałej na kanwie dokumentów znajdujących się w archiwum (...) oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. Dokumenty te korespondują ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, dlatego nie było podstaw, aby odmówić im wiary.

Zarzut dotyczący pominięcia przez Sąd pierwszej instancji, że pozwany mimo szerokiej kwerendy nie znalazł w archiwach IPN informacji, aby toczyło się kiedykolwiek postępowanie w sprawie bójek z udziałem powoda i użycia przez niego sztachet czy noża jest bez znaczenia, ponieważ z zeznań pozwanego wynika, że takie dokumenty były niszczone przez służby w czasie prezydentury O. X..

Wbrew zarzutom apelanta Sąd Okręgowy w Warszawie ustalił na stronie 8 uzasadnienia, że pozwany H. V. kwalifikuje swoją książkę jako publikację popularnonaukową. Niezależnie od tego, ustalenie czy publikacja pozwanych ma charakter naukowy, czy też popularno - naukowy pozostaje bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, ponieważ i tak na tych samych zasadach pozwani będą podlegali ocenie z punktu widzenia odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych.

W tym miejscu należy podkreślić, że zarzuty powoda dotyczące naruszenia prawa materialnego, w szczególności art. 73 Konstytucji polegającego na nakazie poszanowania wolności badań naukowych, co wyklucza sądową ingerencję, zostały uznane za zasadne, ale nie miały ostatecznie znaczenia dla rozstrzygnięcia tej sprawy.

Mając na względzie powyższe, Sąd Apelacyjny w Warszawie stwierdza, że informacje dotyczące, że O. X. dopuszczał się zachowań polegających na odrywaniu z płotów sztachet, których następnie używał w bójce, oraz wywoływał bójki z udziałem noża naruszały dobra osobiste powoda w postaci godności, czci i dobrego imienia. Orzecznictwo sądów powszechnych zgodnie przyjmuje, że publiczne przypisanie możliwości popełnienia przestępstwa stanowi naruszenie dóbr osobistych.

A zatem, należało zbadać czy działanie pozwanego było bezprawne. Bezprawność należy rozumieć jako zachowanie sprzeczne z porządkiem prawnym lub zasadami współżycia społecznego. Zaś ciężar dowodu obciąża tego, kto podjął działanie zagrażające dobru osobistemu innej osoby lub naruszające to dobro, w celu wykazania, że nie było ono bezprawne.

Konieczna do tego jest ocena sposobu działania autora wypowiedzi. W przypadku zawodowego historyka jakim jest pozwany H. V., podstawowym miernikiem będzie dochowanie przez niego wymogów profesjonalnej rzetelności i staranności. Wypowiedź nie będzie więc bezprawna jeśli zbudowana jest w oparciu o ustalenia dokonane zgodnie z zasadami metodologii, w sposób niesprzeczny z dostępną bazą źródłową.

Tutaj, należy podkreślić, że Sąd Okręgowy w Warszawie w ustaleniach faktycznych wskazuje i wymienia dokładnie jakie czynności były podejmowane przez pozwanego, wymieniono źródła, do których dotarł pozwany, publikacji z których korzystał przy pisaniu książki. Sąd pierwszej instancji wskazał na metodologię działania pozwanego jako historyka przy zbieraniu materiałów. Z ustaleń dokonanych przez Sąd Okręgowy w tym zakresie wynika, że działanie pozwanego czyni zadość wymogowi profesjonalnej rzetelności, przy czym sąd odwoławczy ma na względzie, że w sprawie chodzi o rzetelność historyka, wobec którego poziom wymagań jest wyższy od przeciętnego.

Co do zasady zgodzić się należy ze stanowiskiem skarżącego, że powoływanie się przez autora spornej publikacji na cytaty z innych publikacji nie wyłącza bezprawności, niemniej w ocenie Sądu Apelacyjnego nie pozostaje to bez znaczenia dla oceny działań i rzetelności pozwanego. Mając bowiem na względzie, że przez wiele lat powód nie kwestionował wcześniejszych publikacji w zakresie objętym badaniem w niniejszej sprawie, to prowadząc swoje badania (opisane podczas składania zeznań przed Sądem pierwszej instancji) mógł zasadnie założyć, że nie są to kwestie sporne. Zeznania świadka S. M. również potwierdzały, że przepytywane osoby opowiadały o opisanych przez pozwanego incydentach z udziałem powoda. To z kolei koresponduje z przywołaną i opisaną przez Sąd Okręgowy w Warszawie notatką – informacją z 15 listopada 1966 roku.

W stanie faktycznym sprawy przywołanie przez pozwanego w swojej książce „X.. (...)” obszernych cytatów z innych publikacji nie może zostać uznane za bezprawne. W ocenie Sądu Apelacyjnego, pozwany skonfrontował twierdzenia o powodzie z przywołanych cytatów, z powołanym wyżej dokumentem sporządzonym przez Milicję Obywatelską w O., z innymi publikacjami, a także prowadząc samodzielne badania, co zostało potwierdzone przez świadków.

Za bezprawne nie może zostać uznane jednostronne przedstawienie przez autora postaci historycznej wskutek przemilczenia niektórych, zdaniem tej postaci ważnych informacji, stąd zarzuty skarżącego odnoszące się do nie uwzględnienia dobrej opinii, jaką się cieszył powód w szkole, a także, że nie ma dowodów na to, aby kłopoty sprawiał w wojsku, czy w pracy są bez znaczenia. Należy podkreślić, że swoboda debaty, na temat ważnych postaci, a niewątpliwie taką postacią jest powód, jest niezbędnym elementem i warunkiem funkcjonowania demokratycznego społeczeństwa i powinna być ograniczona jedynie w sytuacjach wyjątkowych.

W rozpatrywanej sprawie dochodzi do konfliktu równorzędnych wartości, a mianowicie prawa do wolności słowa, prawa do uczestniczenia w debacie na temat ważnej, historycznej postaci oraz prawa do ochrony dóbr osobistych powoda. Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał, że wyrażanie poglądów dotyczących powoda, ważnej postaci historycznej, poszukiwanie prawdy na jego temat jest działaniem podjętym w obronie społecznie uzasadnionego interesu, przy założeniu, że pozwany spełnił wymóg profesjonalnej staranności i rzetelności.

Poziom staranności wymagany od profesjonalisty powinien być jednocześnie proporcjonalny do wagi zarzutów formułowanych przez niego wobec opisywanej postaci. W tym miejscu ponownie należy podkreślić, że wobec autorów wcześniejszych publikacji powód nie tylko nie podejmował żadnych kroków prawnych, ale nie kwestionował publicznie przytoczonych wyżej faktów, mimo funkcjonowania ich w przestrzeni publicznej od co najmniej kilkunastu lat, zanim została wydana przez pozwanych książka.

Wskazać także trzeba, że Europejski Trybunał Praw Człowieka w swoim orzecznictwie podkreśla, że upływ czasu ma wpływ na rozszerzenie spektrum dopuszczalnych w dyskursie opinii na temat zdarzeń z przeszłości. W orzeczeniu z dnia 23 września 1998 r. w sprawie O. i Ł. przeciwko Francji Europejski Trybunał Praw Człowieka przyznał swobodzie wypowiedzi w ramach takiej dyskusji znaczenie dominujące. W uzasadnieniu tego orzeczenia Trybunał stwierdził, że jeśli nawet określone wypowiedzi mogą prowadzić do "ponownego otwarcia sporu i powrotu pamięcią do cierpień z przeszłości", to upływ czasu i dystans do wydarzeń powinny wpływać na mniejszą surowość ocen wobec takich wypowiedzi. Stanowi to część wysiłku, który każdy kraj powinien podjąć, aby umożliwić otwartą dyskusję na temat własnej historii. W takich sprawach zakres sankcji i ingerencji, ograniczających korzystanie z wolności wypowiedzi oraz przekazywania idei i poglądów, powinien być tylko taki, jaki jest "konieczny w społeczeństwie demokratycznym" (art. 10 ust. 2 Konwencji).

Mając na względzie powyższe rozważania Sąd Apelacyjny uznał, że w miarę upływu czasu interes publiczny polegający na poznaniu przez opinię społeczną prawdziwego przebiegu zdarzeń dotyczących osoby historycznej uzyskuje przewagę nad interesem prywatnym przejawiającym się w ochronie dóbr osobistych. W konsekwencji apelacja powoda jako bezzasadna podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.

W przedmiocie kosztów postępowania, zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu wyrażoną w art. 98 § 1 k.p.c., Sąd odwoławczy ustalił, że powód w całości ponosi koszty postępowania apelacyjnego pozostawiając szczegółowe ich wyliczenie referendarzowi Sądowemu w Sądzie Okręgowym w Warszawie na podstawie art. 108 § 1 k.p.c.

Emilia Szczurowska Małgorzata Sławińska Katarzyna Polańska - Farion

Hasła tematyczne: Dobra osobiste

45 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 21 sierpnia 2026 r.
  2. Portal: 5 października 2026 r. W serwisie od 13 października 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.