- Sygnatura akt
- I ACa 392/23
- Sąd
- Sąd Apelacyjny w Łodzi
- Wydział
- I Wydział Cywilny
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 10 lipca 2024 r.
- Rozstrzygnięcie
- Apelacja oddalona
- Zasądzono
- 101 530 zł
- Opublikowano w portalu
- 27 maja 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia- Kategorie
- Banki i finanse
© autorzy OpenStreetMap
Kredyt frankowy z klauzulą kursową bez obiektywnych kryteriów. Apelacja banku oddalona
Przejdź do orzeczenia, 80 min czytania
Spór
Klientka A. Ż. domagała się od banku zapłaty i ustalenia nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu, spłacanego w złotych, a waloryzowanego kursem franka z tabeli banku.
Ustalenia sądu
Sąd ustalił, że umowa nie zawierała obiektywnych kryteriów ustalania kursu, a bank mógł kształtować go w swojej tabeli według wewnętrznej procedury; powódka nie była rzetelnie poinformowana o ryzyku kursowym.
Rozstrzygnięcie
Sąd Apelacyjny oddalił apelację banku i zasądził od banku na rzecz A. Ż. 8 100 zł tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.
Dlaczego
Sąd uznał klauzule waloryzacyjne za niedozwolone, bo przerzucały na konsumentkę całe ryzyko kursowe bez jasnych zasad, a umowa po ich wyeliminowaniu nie mogła dalej obowiązywać, więc strony rozliczają świadczenia jako nienależne.
Dla firm
Klauzula przeliczeniowa odwołująca się do wewnętrznej tabeli kursowej banku bez obiektywnych kryteriów może być uznana za niedozwoloną, a umowa bez tych klauzul może zostać uznana za nieważną z obowiązkiem rozliczenia świadczeń jako nienależnych.
Więcej o sprawie
Bank w tabeli kursowej ustalał kurs franka według wewnętrznej procedury, a umowa nie wskazywała żadnych zewnętrznych kryteriów. Sąd Apelacyjny uznał klauzule za niedozwolone i potwierdził zwrot 101 530 zł.
Bank poprzez arbitralne wyznaczanie kursu waluty uzyskał prawo do niczym nieskrępowanego decydowania o wysokości zadłużenia kredytobiorcy.
- Rozstrzygnięcie
- Apelacja oddalona
- Zasądzono
- 101 530 zł
- Sąd
- Sąd Apelacyjny w Łodzi, I Wydział Cywilny
- Sygnatura
- I ACa 392/23
Treść orzeczenia około 80 minut czytania
I ACa 392/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
10 lipca 2024 r.
Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: Sędzia Michał Kłos
Protokolant: Dominika Marciniak
po rozpoznaniu w dniu 10 lipca 2024 r. w Łodzi na rozprawie
sprawy z powództwa A. Ż.
przeciwko (...) Bank (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą
w W.
o zapłatę i ustalenie
na skutek apelacji pozwanego
od wyroku Sądu Okręgowego w Kaliszu
z 15 grudnia 2022 r., sygn. akt I C 124/22
1. oddala apelację;
2. zasądza od (...) Bank (...) Spółki Akcyjnej
z siedzibą w W. na rzecz A. Ż. kwotę 8.100 (osiem tysięcy sto) zł tytułem zwrotu kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym,
z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.
Sygn. akt I ACa 392/23
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w Kaliszu, w sprawie z powództwa A. Ż. przeciwko (...) Bank (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W. o ustalenie i zapłatę zasądził od pozwanego na rzecz powódki 101.529,75 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od 24 listopada 2022 r. do dnia zapłaty, ustalił nieistnienie pomiędzy stronami stosunku prawnego wynikającego z zawartej przez strony umowy kredytu numer (...)
(...) z 18 stycznia 2008 r. w związku z jej nieważnością, oddalił powództwo w pozostałym zakresie i zasądził od pozwanego na rzecz powódki 11.817 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym 10.800 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.
Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o poczynione przez Sąd pierwszej instancji ustalenia, które Sąd Apelacyjny w całości podzielił i przyjął za własne bez konieczności ich ponownego przytoczenia (art. 387 § 2
1 pkt 1 k.p.c.).
Apelację od powyższego wyroku złożyła strona pozwana zaskarżając go w części, tj. w zakresie punktów 1, 2 i 4. Ponadto strona pozwana zaskarżyła w całości postanowienie podczas rozprawy 24 listopada 2022 r. w przedmiocie pominięcia dowodu z opinii biegłego sądowego i w związku z tym w razie braku uwzględnienia przez Sąd II instancji zarzutu nierozpoznania istoty sprawy i braku skierowania sprawy do ponownego rozpoznania, wniosła o przeprowadzenie w postępowaniu odwoławczym wymienionego dowodu na okoliczności i z tezami według treści odpowiedzi na pozew.
Na wypadek braku uwzględnienia argumentów apelacji, na podstawie art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. strona pozwana podniosła zarzut zatrzymania kwoty zasądzonej na rzecz powódki - w wyroku Sądu Okręgowego w Kaliszu I Wydziału Cywilnego z 15 grudnia 2022 r. (sygnatura akt I C 124/22) w wysokości 101.529,75 zł do czasu zaofiarowania zwrotu na rzecz Banku przez wymienioną powódkę (...) Ż. kwoty 103.418,02 zł lub zabezpieczenia roszczenia o zwrot ww. kwoty. W związku z podniesionym wyżej zarzutem zatrzymania, apelujący bank wniósł o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodów z następujących dokumentów: oświadczenia o skorzystaniu z prawa zatrzymania z 19 grudnia 2022 r. skierowanego do powódki na okoliczność wykazania faktu złożenia przez stronę Pozwaną oświadczeń o zatrzymaniu, 2) treści oświadczeń; - pełnomocnictwa z 29 czerwca 2022 r. na okoliczność wykazania faktu umocowania pełnomocnika do składania oświadczeń materialnoprawnych; - wydruku z portalu „Śledzenia przesyłek”; na okoliczność wykazania faktu daty wysyłania oświadczeń o zatrzymaniu i skutecznego doręczenia oświadczeń.
Zaskarżonemu wyrokowi strona pozwana zarzuciła:
1. nierozpoznanie przez Sad I instancji istoty sprawy poprzez:
a) zbadanie merytorycznej i faktycznej podstawy pozwu w swego rodzaju „próżni faktycznej”, w oderwaniu od rzeczywistego stanu faktycznego, faktów powszechnie znanych oraz tych, o których informacja jest ogólnodostępna, a nawet w oderwaniu od samych zeznań powódki, która na rozprawie w dniu 24 listopada 2022 r. zeznała wyraźnie, iż cyt. „Niepokój wzbudziły wzrastające z miesiąca na miesiąc kwoty raty. Saldo czasem wzrastało, czasem malało, zależy od miesiąca. Ostania rata to była 850 zł, a teraz rata jest wyższa o 300-400 zł niż na początku”, co oznacza, to wzrost kursu (...), będący „kołem napędowym” wzrostu rat kredytu oraz jego salda poskutkował cyt. „rażącym naruszeniem interesu konsumenta” według art. 385
1 § 1 k.c., a nie kwestionowane przez powódkę rzekomo abuzywne bądź nieważne postanowienia sporny umowy kredytowej, co poskutkowało niesłusznym przyjęciem przez Sąd I instancji, iż kwestionowane przez stronę powodową zapisy umowy noszą znamiona abuzywności tj. sprzeczności z dobrymi obyczajami i skutkującą rażącym naruszeniem interesu konsumenta, podczas gdy o abuzywności można mówić wyłącznie natenczas, gdy w jej wyniku następuje w stosunku do konsumenta, przywołując odpowiednie tezy z orzecznictwa, cyt. „niekorzystne ukształtowanie jego sytuacji ekonomicznej...”, a przecież - jak wskazała powódka - niekorzystne ukształtowanie jej sytuacji ekonomicznej nastąpiło w wyniku wzrostu kursu (...), a nie rzekomej abuzywności zapisów umowy, co rzutuje na niemożność przypisania im znamion abuzywności, zaś gwałtowny wzrost kursu (...), jaki miał miejsce podczas obowiązywania spornej umowy kredytowej, był niemożliwy do przewidzenia, nawet dla profesjonalisty jak Bank,
b) przystąpienie do rozpoznawania sprawy z gotowym założeniem co do jej rozstrzygnięcia, co poskutkowało przeprowadzeniem przez Sąd I instancji postępowania dowodowego w sposób prowadzący do osiągnięcia wyniku tegoż postępowania zgodnego z gotowym założeniem Sądu I instancji co do rozstrzygnięcia sprawy, z pominięciem wniosków płynących ze zgodnych zeznań świadków na temat informowania wszystkich kredytobiorców kredytów hipotecznych walutowych o ryzyku walutowym i pozostającej w pełnej korelacji z tymi zeznaniami dokumentacji przedłożonej przez stronę pozwaną do odpowiedzi na pozew, podczas gdy Sąd I instancji prowadząc postępowanie, winien był podejść do niniejszej sprawy indywidualnie oraz dążyć do wszechstronnego rozważenia jej stanu faktycznego, bez przyjmowania na wstępie gotowych założeń co do jej rozstrzygnięcia, a także - w równym stopniu co stanowisko powodów - rozważyć również stanowisko strony pozwanej;
c) brak pełnego rozważenia (w równym stopniu) stanowisk i (pełnej) argumentacji obu Stron oraz rozstrzygnięcie sprawy „na podstawie jedynie wybiórczej i fragmentarycznej analizy żądania powodów...” , co poskutkowało oparciem rozstrzygnięcia zawartego w zaskarżonym wyroku m.in. tylko na tych fragmentach zeznań powódki, które pozwalały na uwzględnienie jej żądań, z jednoczesnym pominięciem tych fragmentów, zeznań powódki które rzutują na konieczność oddalenia powództwa, podczas gdy Sąd I instancji zauważając fakt, iż wyłącznym źródłem cyt. „rażącego naruszenia interesu konsumenta” okazał się wzrost kursu (...), a nie rzekoma abuzywność danych zapisów umowy, winien był nie tylko odmówić uznania ich za abuzywne według twierdzeń strony powodowej, ale oddalić również żądanie ustalenia nieistnienia stosunku prawnego wynikającego ze spornej umowy kredytowej po myśli art. 189 k.p.c., bowiem skoro powódce przysługiwało inne powództwo (w tym wypadku kształtujące) to wystąpienie z powództwem o ustalenie jest niedopuszczalne, wszakże interes prawny to pojęcie, które cyt. „powinno być interpretowane z uwzględnieniem szeroko pojmowanego dostępu do sądu w celu zapewnienia należytej ochrony prawnej, której nie można się domagać w drodze innego powództwa”. Ponadto cyt. „Poza warunkiem sine qua non, jakim jest posiadanie interesu prawnego przyjmuje się, że powództwo na podstawie art. 189 k.p.c. wytoczyć można jedynie wówczas, gdy powód nie może skutecznie wytoczyć innego powództwa tj. jego roszczenie nie podlega ochronie prawnej w oparciu o inną podstawę prawną. W konsekwencji powództwo o ustalenie jest nieuzasadnione gdy powód może skutecznie wytoczyć powództwo kształtujące”;
d) dokonanie przez Sąd I instancji analizy niniejszej sprawy poruszając się w obszarze czysto hipotetycznych i abstrakcyjnych rozważań (niesprawdzona możliwość nieograniczonego kształtowania przez Bank kursów w Tabelach kursowych ze szkodą dla konsumenta), które wychodzą tak daleko, iż pozostają oderwane od rzeczywistych warunków i okoliczności faktycznych, jakie panowały w czasie zawierania spornej Umowy kredytu (a które posiadają walor faktów powszechnie znanych), co poskutkowało omyłkowym uznaniem przez Sąd I instancji, iż zachodzą przesłanki dla stwierdzenia abuzywności i sprzeczności z zasadami współżycia społecznego kwestionowanych postanowień umowy, które miałyby występować już w dniu jej zawierania, co miałoby uzasadniać żądanie powódki w zakresie zasądzenia zwrotu na jej rzecz wpłaconych rat kredytu jako świadczeń rzekomo nienależnych oraz ustalenia nieistnienia stosunku prawnego wynikającego ze spornej umowy kredytowej, podczas gdy Sąd oceniając treść spornej umowy winien odnosić się do rzeczywistych okoliczności faktycznych, zasad współżycia społecznego, obyczajów i ustalonych zwyczajów (zwłaszcza na rynku kredytowym) panujących w czasie zawierania umowy, a kiedy to panowało zainteresowanie kredytami denominowanymi lub indeksowanymi do (...), m.in, z uwagi na niski kurs (...) oraz ich opłacalność, zwłaszcza w stosunku do alternatywnych kredytów złotowych, a nie orzekać w „próżni faktycznej” i w jej obszarze dokonywać (co zrozumiałe błędnych) ustaleń prawnych;
2. naruszenie art. 243
2 zdanie drugie k.p.c. w związku z art. 327
1 §1 pkt 1 k.p.c. poprzez brak jego zastosowania, bowiem Sąd I instancji na kartach uzasadnienia wyroku stwierdził, iż cyt. „Sąd dokonując ustaleń faktycznych pominął dowód z pozostałych, nie uwzględnionych, dokumentów złożonych przez strony, jako nie mających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, w tym opracowania i opinie prawne, które nie są dowodami, albowiem nie dotyczą faktów, a wyłącznie oceny prawnej, natomiast przedmiotem postępowania dowodowego są jedynie fakty mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia”, a mimo to w aktach sprawy darmo doszukiwać się postanowienia, mocą którego tenże Sąd pominąłby dowody z tych dokumentów stosownie do art. 243
2 k.p.c. w związku z art. 235
1 § 1 k.p.c., co poskutkowało przeprowadzeniem postępowania dowodowego w sposób niejasny i nieprzejrzysty, co rzutuje na konieczność jego ponownego przeprowadzenia przez Sąd I instancji przynajmniej w części (por. art. 386 § 4 k.p.c.);
3. naruszenie art. 228 §1 i 2 k.p.c. w związku z art. 230 k.p.c. (w związku z art. 385
1 § 1 k.c. w związku z art. 385
2 k.c. oraz art. 65 § 1 i 62 k.c., a także art. 58 § 2 k.c. i art. 353
1 k.c. oraz art. 5 k.c.) poprzez brak ich zastosowania, bowiem Sąd I instancji podczas wyrokowania okrył milczeniem kluczowe dla należytego ustalenia stanu faktycznego oraz dokonania właściwej oceny zasadności roszczeń strony powodowej fakty powszechnie znane (art. 228 § 1 k.p.c.) oraz fakty, o których informacja jest powszechnie dostępna (art. 228 § 2 k.p.c.), a to m.in.:
a) sporna umowa kredytowa na dzień jej zawarcia (przy uwzględnieniu względnej stałości kursu (...)) była dla powódki ekonomicznie opłacalna i korzystna, zwłaszcza w odniesieniu do alternatywnej umowy kredytu złotówkowego, co potwierdzają także jej zeznania złożone podczas rozprawy;
b) zapisy umowy (kwestionowane jako nieważne bądź abuzywne) dozwalające na spłacanie przez Kredytobiorcę rat kredytu (udzielonego w (...)) za pomocą waluty PLN dawały Kredytobiorcy wygodę i komfort w związku z brakiem konieczności samodzielnego zaopatrywania się w walutę (...) dla spłaty rat tego kredytu udzielonego w (...);
c) w czasie zawierania spornej umowy tzw. kredyty denominowane i indeksowane do (...) cieszyły się popularnością i były szeroko stosowane w obrocie, zaś dopóki kurs franka szwajcarskiego ( (...)) był korzystny nie kwestionowano klauzul przeliczeniowych (odwołujących się do Tabel kursowych pozwanego banku) z umów o tzw. kredyt frankowy co do ważności czy skuteczności;
d) wielu kredytobiorców tych kredytów denominowanych i indeksowanych do (...) wskutek zaciągnięcia i spłacenia tych kredytów w odpowiednim czasie skorzystało na tym skorzystało, zwłaszcza w stosunku do Kredytobiorców, którzy zaciągnęli kredyty w PLN w owym czasie;
e) uwolnienie kursu franka szwajcarskiego ( (...)) przez Szwajcarski Bank (...) w 2015 r., które to spowodowało gwałtowny i najbardziej karkołomny wzrost kursu tejże waluty, było decyzją na wskroś polityczną, niemieszczącą się w kategoriach zwykłego ryzyka kursowego, której pozwany Bank w czasie zawierania z powódką spornej umowy i informowania jej o ryzyku kursowym, nawet przy dochowaniu najwyższej staranności nie mógł przewidzieć;
f) rychło po uwolnieniu przez Szwajcarski Bank (...) w 2015 r. kursu franka szwajcarskiego ( (...)) i jego gwałtownym wzroście, nabrzmiał problem kredytobiorców, którzy zaciągnęli kredyty denominowane bądź indeksowane do waluty franka szwajcarskiego ( (...)) i jednocześnie w tymże czasie Sądy w Polsce zaczęły zalewać tzw. powództwa frankowe, w których kredytobiorcy powoływali i wciąż powołują się na obecność w treści umów kredytowych nieważnych bądź nieskutecznych zapisów (a nie na wzrost kursu (...));
g) to Narodowy Bank Polski ustalając średnie kursy kupna i sprzedaży walut opiera się na Tabelach kursowych Banków (w tym Tabelach kursowych pozwanego Banku, do których odwołują się uznane za abuzywne klauzule przeliczeniowe), a nie odwrotnie;
h) obecnie, na dzień wniesienia pozwu oraz na dzień sporządzenia niniejszej apelacji, tzw. kredyty frankowe (znów) są tańsze i bardziej opłacalne od kredytów złotówkowych, mimo wysokiego kursu franka szwajcarskiego ( (...)),
co poskutkowało wydaniem przez Sąd I instancji zaskarżonego wyroku opartego na dowolnych, błędnych, a miejscami wręcz oderwanych od rzeczywistości, ustaleniach faktycznych, co przełożyło się na dokonanie przez tenże Sąd I instancji równie błędnych ustaleń prawnych, zwłaszcza w kontekście błędnego przypisania spornym zapisom umowy kredytowej znamion „rażącego naruszenia interesu konsumenta” po myśli art. 385
1 §1 k.p.c., sprzeczności z „dobrymi obyczajami” czy „zasadami współżycia społecznego” według art. 58 § 2 k.c. i art. 353
1 k.c.
4. naruszenie art. 231 k.p.c. w związku z art. 228 §1 i 2 k.p.c. w związku z art. 230 k.p.c. (w związku z art. 385
1 §1 k.c. w związku z art. 385
2 k.c. oraz art. 65 § 1 i § 2 k.c., a także art. 58 § 2 k.c. i art. 353
1 k.c. oraz art. 5 k.c.) poprzez brak ich zastosowania, bowiem Sąd I instancji winien był uznać za ustalone fakty, mające rozstrzygające znaczenie dla prawidłowej oceny roszczeń strony powodowej, stosując domniemanie faktyczne, skoro wniosek taki można było z łatwością wyprowadzić z innych faktów znanych Sądowi z urzędu, jak również faktów, o których informacja jest powszechnie dostępna, a to w szczególności:
a) skoro na dzień zawarcia umowy, jej warunki były dla powódki (ekonomicznie) opłacalne i korzystne, a sam kredyt udzielony na jej mocy atrakcyjny i tańszy od alternatywnego kredytu złotówkowego, to umowa z uwzględnieniem uznanych za abuzywne jej postanowień) nie tylko nie naruszała interesu konsumenta zwłaszcza w sposób rażący, lecz przeciwnie była podyktowana interesem konsumenta i zbieżna z jego interesem;
b) skoro uznane za abuzywne bądź sprzeczne z zasadami współżycia społecznego przez Sąd I instancji postanowienia umowy kredytowej, dające kredytobiorcy możliwość spłaty kolejnych rat kredytu w walucie, w której otrzymuje wynagrodzenie (PLN) zamiast comiesięcznego udawania się do kantoru celem samodzielnego zaopatrzenia się w walutę (...) dla spłaty kredytu, dawały temuż Kredytobiorcy oczywistą wygodę i oszczędność czasu, to wydaje się nie ulegać wątpliwości, iż odnośne postanowienia umowy nie naruszały interesu konsumenta (zwłaszcza w sposób rażący), lecz przeciwnie - były podyktowane interesem konsumenta i pozostawały zbieżne z jego interesem (tym bardziej, iż „interes konsumenta” na kanwie art. 385
1 § 1 k.c. należy oceniać szeroko);
c) skoro w czasie zawierania umowy przed uwolnieniem kursu (...) przez Szwajcarski Bank (...) w 2015 r. kredyty denominowane i indeksowane do (...) cieszyły się popularnością i były szeroko stosowane w obrocie, a wiele osób, które zaciągnęło te kredyty, osiągnęło korzyść wskutek ich spłacenia w stosunku do kredytobiorców złotówkowych, to wydaje się nie ulegać wątpliwości, iż zapisy tych umów kredytowych (także w niniejszej sprawie) były zgodne z dobrymi obyczajami oraz zasadami współżycia społecznego, jak również ustalonymi zwyczajami w czasie zawierania tejże umowy;
d) skoro ilość spraw z pozwów dotyczących umów o kredyt denominowany bądź indeksowany w (...) lawinowo wzrosła dopiero po gwałtownym wzroście kursu (...) wywołanym decyzją Szwajcarskiego Banku (...) z 2015 r., uzasadnione jest domniemanie, że wyłącznym i rzeczywistym źródłem naruszenia interesu powódki (jako konsumentki), okazał się wzrost kursu (...), a nie rzekomo abuzywne postanowienia spornej umowy, zaś powódka jedynie wykorzystuje rzekomo abuzywny charakter tych postanowień umownych dla uwolnienia się od ciążących nań zobowiązań kredytowych w całości;
e) skoro powódka, podobnie jak inni kredytobiorcy, którzy zaciągnęły kredyty denominowane bądź indeksowane do waluty franka szwajcarskiego ( (...)) nie kwestionowali zawartych umów w czasie korzystnego kursu (...), to nie ulega wątpliwości, że wyłącznym źródłem pokrzywdzenia powódki okazał się wspomniany lawinowy wzrost kursu (...) i można zasadnie przypuszczać, że gdyby tenże kurs (...) pozostał na niezmiennym poziomie od czasu zawarcia umowy - Powódka nie kwestionowałaby spornej umowy kredytowej;
f) skoro podjęcie przez Szwajcarski Bank (...) w 2015 r. decyzji w zakresie uwolnienia kursu franka szwajcarskiego ( (...)) nie mieści się w zakresie zwykłego ryzyka kursowego, miało charakter polityczny i wypełniała raczej desygnat „nadzwyczajnej zmiany stosunków” w rozumieniu art. 357
1 §1 k.c., której to pozwany Bank mógł, nawet przy dochowaniu najwyższej staranności, przewidzieć, to nieuzasadnione wydaje się obciążanie Banku odpowiedzialnością za brak przewidzenia wystąpienia takiej nadzwyczajnej zmiany stosunków i brak poinformowania powódki, iż taka nadzwyczajna zmiana stosunków, może wystąpić w przyszłości;
g) skoro Narodowy Bank Polski ustala średnie kursy kupna i sprzedaży walut w oparciu o Tabele kursowe banków (a w tym Tabele kursowe pozwanego Banku), a nie odwrotnie, to za błędne i po prostu nielogiczne należy uznać rozstrzygnięcie Sądu I instancji oparte na uznaniu, iż pozwany Bank kiedykolwiek był władny kształtować kursy walut w Tabelach kursowych Banku w sposób „dowolny”, czy „nieograniczony”;
co poskutkowało wydaniem przez Sąd I instancji kolejnego wyroku w tzw. sprawie frankowej, opartego na błędnych ustaleniach tak faktycznych, jak i prawnych, które to w żaden sposób nie odnoszą się do rzeczywistych realiów społeczno-gospodarczych panujących w czasie zawierania kwestionowanej Umowy, lecz funkcjonują wyłącznie w obszarze „próżni faktycznej i prawnej”;
5. naruszenie art. 235
2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. w związku z art. 278 § 1 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c. w związku z art. 232 k.p.c. poprzez nieuzasadnione pominięcie wniosku strony pozwanej o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego jako dowodu, który zdaniem Sądu I instancji miał okazać się nieprzydatny dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, mimo iż jego przeprowadzenie było kluczowe dla zbadania istoty sprawy w celu odpowiedzi na pytanie - czy Bank kiedykolwiek miał przypisywaną niesłusznie i niesprawdzoną rzekomą możliwość dowolnego kształtowania kursów w Tabelach kursowych w sposób choćby ewentualnie możliwie krzywdzący dla konsumenta, co poskutkowało wydaniem przez Sąd I instancji zaskarżonego wyroku, opartego na błędnych oraz autorskich ustaleniach faktycznych i zarazem prawnych, a także wydaniem przez tenże Sąd zaskarżonego wyroku w sprawie nierozpoznanej co do istoty, bowiem na przedwczesnym etapie Sąd ten zaniechał dalszego postępowania dowodowego dla wyjaśnienia podstawowych okoliczności przedmiotowej sprawy , nie zastanawiając się, jak to jest możliwe, iż w oparciu o tak rzekomo „dowolne” wartości kursów (rzekomo) ustalane przez pozwany Bank, Narodowy Bank Polski ustala (wiążące i niekwestionowane przez nasz system prawny) średnie kursy kupna i sprzedaży walut;
6. naruszenie art. 189 K. p. c. w związku z art. 358
1 § 3 k.c. w związku z art. 385
1 § 1 k.c. w związku z art. 58 § 2 k.c. w związku z art. 353
1 k.c. (w związku z art. 5 k.c.) poprzez wadliwe jego zastosowanie, przeto Sąd I instancji uwzględnił żądania pozwu, m.in. w zakresie ustalenia wzrost kursu (...), jaki nastąpił w czasie obowiązywania umowy, co zresztą, jak na ironię, potwierdziła powódka wskazując na rozprawie, iż cyt. „Niepokój wzbudziły wzrastające z miesiąca na miesiąc kwoty raty. Saldo czasem wzrastało, czasem malało, zależy od miesiąca. Ostania rata to była 850 zł, a teraz rata jest wyższa o 300-400 zł niż na początku, co oznacza, iż powódka winna wystąpić z powództwem kształtującym według art. 358
1 § 3 k.c., co z kolei rzutuje na niemożność wystąpienia z powództwem o ustalenie według art. 189 k.p.c., albowiem jak już wskazano cyt. „(...) powództwo o ustalenie jest nieuzasadnione gdy powód może skutecznie wytoczyć powództwo kształtujące”, co poskutkowało omyłkowym utożsamieniem interesu prawnego w rozumieniu art. 189 k.p.c. z interesem ekonomicznym strony powodowej i wydaniem przez Sąd I instancji kolejnego niesłusznego i niesprawiedliwego wyroku w tzw. sprawie frankowej, mocą którego ustalono nieistnienie stosunku prawnego wynikającego ze spornej umowy kredytowej ze względu na (nieprawdziwy, fasadowy i iluzoryczny) interes prawny powódki polegający na obecności na kartach umowy rzekomo abuzywnych klauzul przeliczeniowych, mimo iż wyłącznym źródłem jej pokrzywdzenia powódki i przyczyną wytoczenia powództwa o ustalenie okazał się dotkliwy wzrost kursu (...), jaki wystąpił w czasie obowiązywania spornej umowy kredytowej, co zresztą, jak już podniesiono potwierdziła sama powódka;
7. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 271 §1 k.p.c. poprzez wadliwe jego zastosowanie i dokonanie przez Sąd I instancji jednostronnej i dowolnej, a nie swobodnej oceny zebranego (w sposób dalece niepełny) materiału dowodowego w przedmiotowej sprawie, w szczególności w zakresie zeznań świadków na temat obowiązujących w pozwanym Banku procedur dotyczących informowania klientów banku o ryzyku kursowym i jego skutkach, itd., co poskutkowało nakreśleniem przez Sąd I instancji niepełnego, korzystnego jedynie dla powódki i nieprawdziwego zarazem obrazu stanu faktycznego przedmiotowej sprawy i wydaniem przez tenże Sąd zaskarżonego wyroku, którego podstawę stanowią nieprawdziwe ustalenia faktyczne i błędne ustalenia prawne;
8. naruszenie art. 233 §1 k.p.c. w związku z art. 299 k.p.c. poprzez wadliwe jego zastosowanie i dokonanie przez Sąd I instancji jednostronnej i dowolnej, a nie swobodnej oceny zebranego (w sposób dalece niepełny) materiału dowodowego w przedmiotowej sprawie, w szczególności w zakresie zeznań samej powódki, która na rozprawie w dniu 24 listopada 2022 r. zeznała m.in. iż cyt. „Niepokój wzbudziły wzrastające z miesiąca na miesiąc kwoty raty. Saldo czasem wzrastało, czasem malało, zależy od miesiąca. Ostania rata to była 850 zł, a teraz rata jest wyższa o 300-400 zł niż na początku”, co poskutkowało nakreśleniem przez Sąd I instancji niepełnego, korzystnego jedynie dla powódki i nieprawdziwego zarazem obrazu stanu faktycznego przedmiotowej sprawy i wydaniem przez tenże Sąd zaskarżonego wyroku, którego podstawę stanowią nieprawdziwe ustalenia faktyczne i błędne ustalenia prawne;
9. naruszenie art. 5 k.c. (w związku z art. 385
1 §1 k.c. w związku z art. 58 § 1 i §2 k.c. w związku z art. 353
1 k.c.) poprzez brak jego zastosowania, przeto Sąd I instancji nie dopatrzył się nadużycia prawa podmiotowego przez Powódkę w zakresie żądań objętych pozwem i mechanicznie je uwzględnił, podczas gdy należało je uznać za nadużycie prawa podmiotowego, albowiem powódka dla uchylenia się od skutków wzrostu kursu (...), który to stanowi wyłączne źródło jej pokrzywdzenia w związku z zawarciem i realizacją spornej umowy, powołują się na prawo podmiotowe wynikające z istnienia w jej treści rzekomo abuzywnych postanowień, co prowadzi do uznania, iż powódka w sposób instrumentalny wykorzystuje rzekomo przysługujące jej prawo podmiotowe wbrew jego społeczno-gospodarczemu przeznaczeniu jako swego rodzaju „parawan” dla przykrycia swych prawdziwych intencji - uzyskania odpowiedniej korzyści majątkowej polegającej na uwolnieniu się od ciążącego nań zobowiązania kredytowego, gdyż wzrost kursu (...) spowodował wzrost rat jej kredytu, a przecież ustawodawca nie po to wprowadził do naszego systemu prawnego przepisy dotyczące abuzywności umów zawieranych z konsumentem w celu jego ochrony, aby przepisy te były instrumentalnie wykorzystywane przez kredytobiorców kredytów walutowych czy denominowanych i indeksowanych w (...), dla uchronienia się od skutków dotkliwego wzrostu kursu (...), jaki nastąpił w czasie obowiązywania tych umów kredytowych, skoro właściwa podstawą prawną dla zapewnienia im (słusznej) ochrony winien być przepis art. 358
1 §3 k.c.;
10. naruszenie art. 5 k.c. (w związku z art. 385
1 §1 k.c. w związku z art. 58 §1 i §2 k.c. w związku z art. 353
1 k.c.) poprzez brak jego zastosowania, przeto Sąd I instancji nie dopatrzył się nadużycia prawa podmiotowego przez powódkę w zakresie żądań objętych pozwem i objął je ochroną prawną, podczas gdy żądania te w świetle aktualnej sytuacji społeczno-gospodarczej, jawią się jako szczególnie nieuzasadnione w stosunku do kredytobiorców złotówkowych, którzy borykają się z jeszcze bardziej dotkliwym wzrostem rat zaciągniętych przezeń kredytów (które notabene znów stały się droższe niż tzw. kredyty frankowe), a którzy jednocześnie nie mogą liczyć na choćby ułamkową ochronę prawną, w stosunku do tej, której Sądy powszechne w Polsce nierzadko mechanicznie udzielają kredytobiorcom kredytów denominowanych i indeksowanych do (...), a co prowadzi do wytworzenia się braku spójności w systemie orzeczniczym Wymiaru sprawiedliwości RP;
11. naruszenie art. 358
1 § 3 k.c. w związku z art. 189 k.p.c. poprzez brak jego zastosowania, przeto Sąd I instancji uwzględnił żądanie pozwu zwłaszcza w zakresie żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego wynikającego ze spornej umowy kredytowej i dał wiarę twierdzeniom pozwu (oderwanym od stanu faktycznego, nie wspominając już o faktach znanych z urzędu) mimo iż powódce, bacząc na jej zeznania, iż przyczyną jej pokrzywdzenia i zaniepokojenia okazał się wzrost kursu (...), wobec posiadania uzasadnionej ochrony prawnej wynikającej z art. 358
1 § 3 k.c. i możności wytoczenia powództwa kształtującego - w tym stanie faktycznym i prawnym nie przysługuje powództwo o ustalenie;
12. naruszenie art. 69 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. (tekst jedn. Dz. U. 2021.2439) w związku z art. 385
1 §1 K. c. w związku z art. 385
2 k.c. w związku z art. 58 § 1 i § 2 k.c. w związku z art. 353
1 k.c. poprzez błędne jego zastosowanie i wadliwą jego wykładnię, bowiem wbrew poglądom Sądu I instancji, kwota kredytu wyrażona w umowie została określona w sposób jednoznaczny, a ewentualna niepewność co do wysokości np. przyszłej raty kredytu udzielonego w (...), a spłacanego w PLN wynika wyłącznie z konstrukcji tej umowy, która w świetle tak polskiego, jak i unijnego systemu prawnego była dopuszczalna w czasie jej zawarcia, wszakże przepisy ustawy bankowej nie wymagają, aby wskazana w umowie waluta kredytu była tożsama z walutą spłaty kredytu. „Jeżeli zatem Bank zobowiązał się do oddania do dyspozycji kredytobiorcy oznaczona sumę w (...), to nie można przyjmować, że kwota kredytu nie została określona, jeżeli Strony uzgodniły, że (...) jego rozliczenie nastąpi w innej walucie niż waluta kredytu”,
13. naruszenie art. 385
1 §1 k.c. w związku z art. 385
2 k.c. w związku z art. 58 §1 i §2 k.c. w związku z art. 65 §1 i § 2 k.c. w związku z art. 353
1 k.c. poprzez błędną jego wykładnię i chybione zastosowanie w stosunku do klauzul zawartych w umowie kredytowej, albowiem Sąd I instancji w sposób omyłkowy przyjął, iż klauzule te nosiły znamiona sprzeczności z dobrymi obyczajami tudzież zasadami współżycia społecznego, rażąco naruszając interes konsumenta w czasie zawarcia odnośnej umowy, nie bacząc na (realne) okoliczności, w których umowa była zawierana, (rzeczywiście) panujące natenczas zasady współżycia społecznego i ustalone zwyczaje (zwłaszcza na rynku kredytowym), a które Sąd I instancji oceniając abuzywność bądź sprzeczność z dobrymi obyczajami kwestionowanych przez powódkę zapisów umowy winien był bezspornie zbadać uwzględniając fakt, iż kredyty denominowane i indeksowane do (...) cieszyły się ogromną popularnością, były szeroko stosowane w obrocie (także w stosunku do konsumentów), zaś tysiące kredytobiorców, którzy zawarli umowy o kredyt w (...) i spłacili je w odpowiednim momencie odnieśli wymierną korzyść (zwłaszcza w stosunku do kredytobiorców złotowych);
14. naruszenie art. 385 § 1 k.c. w związku z art. 385
2 k.c. w związku z art. 65 §1 i §2 k.c. poprzez błędną jego wykładnię i nieuzasadnione zastosowanie w stosunku do postanowień uznanych za abuzywne, bowiem Sąd I instancji nie uwzględnił m.in. iż pojęcie „Interesy konsumenta należy rozumieć szeroko, nie tylko jako niekorzystne ukształtowanie jego sytuacji ekonomicznej. Należy tu uwzględnić także takie aspekty, jak niewygodę organizacyjna, stratę czasu, nierzetelne traktowanie, czy naruszenie prywatności konsumenta” i nie wziął pod uwagę wymiernych korzyści ekonomicznych płynących ze spornej umowy w czasie jej zawierania i zignorował fakt, iż natenczas (jak i obecnie) tzw. kredyty frankowe były zdecydowanie bardziej opłacalne, atrakcyjne i po prostu tańsze od kredytów zlotowych, co w pierwszej kolejności należy brać pod uwagę oceniając „interes” konsumenta w świetle art. 385
1 §1 k.c.,
15. naruszenie art. 385
1 §1 k.c. w związku z art. 385
2 k.c. w związku z art. 65 §1 i §2 k.c. poprzez błędną jego wykładnię i nieuzasadnione zastosowanie w stosunku do zapisów umowy kredytowej, bowiem Sąd I instancji nie uwzględnił m.in. iż pojęcie "Interesy konsumenta należy rozumieć szeroko, nie tylko jako niekorzystne ukształtowanie jego sytuacji ekonomicznej. Należy tu uwzględnić także takie aspekty, jak niewygodę organizacyjną, stratę czasu, nierzetelne traktowanie, czy naruszenie prywatności konsumenta" i nie wziął pod uwagę faktu, iż sporne zapisy Umowy, dające Kredytobiorcy możliwość spłaty kredytu udzielonego w (...) za pomocą waluty PLN - podyktowane były interesem kredytobiorcy, skoro były one po prostu wygodne, zważywszy że zwalniały go z konieczności comiesięcznego samodzielnego zaopatrywania się w walutę (...) dla spłaty kolejnych rat tegoż kredytu udzielonego w walucie (...) i dozwalały na spłatę tegoż kredytu za pomocą waluty, w której Kredytobiorca otrzymuje wynagrodzenie (PLN);
16. naruszenia art. 411 pkt 2 k.c. w związku z art. 410 § 2 k.c. w związku z art. 385
1 § 1 k.c. w związku z art. 58 §1 i §2 k.c. w związku z art. 353
1 k.c. poprzez brak jego zastosowania i błędne uznanie, iż powódka mają prawo domagać się zwrotu dokonanych przezeń świadczeń uznanych przez tenże Sąd I instancji za nienależne (spłacone raty kredytu), podczas gdy ich spełnienie czyniło zadość zasadom współżycia społecznego, wszakże - jak już wskazano - sporna umowa kredytowa w dniu jej zawarcia była dla powódki opłacalna i korzystna, zwłaszcza w stosunku do alternatywnej umowy kredytu złotowego, co prowadzi do przekonania, iż w tym stanie faktycznym i prawnym cyt. „nie można mówić o jakimkolwiek (a nie tylko rażącym) naruszeniu interesów, w tym ekonomicznych, konsumenta”, zaś biorąc pod uwagę, iż na dzień zawarcia odnośnej umowy kredyty podobne do tego udzielonego powódce cieszyły się popularnością i były szeroko stosowane w obrocie, a jak również bacząc na zdecydowanie większe (opisane wyżej) pokrzywdzenie kredytobiorców złotowych, uznanie przez Sąd I instancji za zasadne domaganie się przez powódkę zwrotu tych świadczeń według treści pozwu, jawi się jako niesprawiedliwe i przeczy zasadom współżycia społecznego, nie wspominając już o zasadach sprawiedliwości społecznej;
17. naruszenie art. 385
1 § 1 k.c. w związku z art. 385
2 k.c. w związku z art. 65 §1 k.c. w związku z art. 56 §1 k.c. w związku z art. 58 § 2 k.c. w związku z art. 353
1 k.c. w związku z art. 410 § 2 k.c. poprzez błędną jego wykładnię i nieuzasadnione zastosowanie w stosunku zapisów umowy uznanych za abuzywne bądź nieważne, bowiem Sąd I instancji dokonał wykładni „rażącego naruszenia interesu konsumenta” oraz „dobrych obyczajów” w świetle art. 385
1 § 1 k.c., jak również „zasad współżycia społecznego” w świetle art. 58 § 2 k.c. czy art. 353
1 k.c. w swego rodzaju „próżni faktycznej” bez odwołania się do całej treści umowy oraz stanu faktycznego, z pominięciem (rzeczywiście) panujących realiów społeczno-gospodarczych i ustalonych zwyczajów w czasie zawierania tej umowy, faktycznego źródła naruszenia interesu (głównie ekonomicznego) powódki (wzrost kursu (...)) oraz faktu, iż kredyt udzielony powódce był w czasie zawarcia umowy atrakcyjny i tańszy w stosunku do kredytu złotówkowego i nawet przy obecnym wysokim kursie (...) byłby on wciąż tańszy od tegoż kredytu w PLN, gdyby powódka nadal ów kredyt złotowy spłacała;
18. naruszenie art. 65 §1 i §2 k.c. w związku (...) §1 k.c. w związku z art. 385
2 k.c. w związku z art. 410 § 2 k.c. poprzez błędną jego wykładnię i brak właściwego zastosowania, bowiem Sąd I instancji w sposób omyłkowy uznał określone postanowienia umowy za kształtujące prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, mimo iż nie wynika to wprost z treści tychże klauzul, a przy wątpliwościach interpretacyjnych dotyczących ewentualnego naruszenia interesu konsumenta, zgodnie z utrwaloną linią orzecznictwa, Sąd dla zasięgnięcia dodatkowych informacji o rzeczywistej woli stron i sposobie rozumienia przez zapisów umowy, winien zbadać zachowania Stron podjęte po jej zawarciu, zwłaszcza w zakresie sposobu jej wykonania, czego Sąd I instancji nie uczynił;
19. naruszenie art. 58 § 2 k.c. w związku z art. 385
1 § 1 k.c. w związku z art. 353
1 k.c. (w związku z art. 357
1 §1 k.c.) poprzez wadliwe jego zastosowanie i błędną wykładnię, bowiem Sąd I instancji uznał, iż brak wyczerpującego poinformowania przez Bank (...) o możliwym ogromnym wzroście kursu (...) jaki nastąpił m.in. wskutek uwolnienia przez Szwajcarski Bank (...) kursu (...) za działanie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego oraz dobrymi obyczajami, rażąco naruszające interes konsumenta, podczas gdy odnośną decyzję polityczną Szwajcarskiego Banku (...) należy uznać za „nadzwyczajną zmianę stosunków” w rozumieniu art. 357
1 §1 k.c., niemieszczącą się w kategoriach zwykłego ryzyka kursowego, której Bank nawet przy dochowaniu najwyższej staranności nie mógł przewidzieć w czasie zawierania Umowy;
20. naruszenie art. 385
1 §1 k.c. w związku z art. 58 § 2 k.c. w związku z art. 65 §1 k.c. w związku z art. 111 ust. 1 pkt 4 ustawy Prawo bankowe poprzez wadliwe jego zastosowanie, albowiem Sąd I instancji w Zaskarżonym wyroku niesłusznie przyjął, iż pozwany Bank zastosował w spornej umowie klauzule abuzywne w związku z rzekomym brakiem podania wobec powódki należytych informacji związanych z kryteriami kształtowania kursu (...) we własnych Tabelach kursowych, podczas gdy pozwany Bank w dniu zawierania spornej umowy w sposób wyczerpujący wypełnił wszystkie wymagane przepisami prawa (panującymi w czasie zawierania Umowy) obowiązki informacyjne względem kredytobiorczyni;
21. naruszenie art. 385
1 §1 k.c. w związku z art. 385
2 k.c. w związku z art. 58 §1 oraz §2 k.c. w związku z art. 353
1 k.c. w związku z art. 5 k.c. w związku z art. 65 § 2 k.c. w związku z art. 111 ust. 1 pkt 4 ustawy Prawo bankowe poprzez brak jego zastosowania, albowiem Sąd I instancji rozstrzygając sprawę ustalił, iż pozwany bank był władny kształtować kursy we własnych Tabelach kursowych w sposób „nieograniczony” czy „dowolny”, podczas gdy granice w tym zakresie w czasie zawierania umowy wyznaczały przepisy ogólne, zawierające klauzule generalne, odwołujące się choćby do zasad współżycia społecznego, a które znajdą zastosowanie do wspomnianego przepisu art. 111 ust. 1 pkt 4 ustawy Prawo bankowe, co prowadzi do wniosku, iż pozwany Bank (wbrew ustaleniom Sądu I instancji) nie mógł kształtować kursów we własnych we własnych Tabelach kursowych w sposób sprzeczny z tymiż zasadami współżycia społecznego i w sposób krzywdzący dla kredytobiorców i doznawał w tym zakresie ograniczeń także formalnych;
22. naruszenie art. 385
1 §1 k.c. w związku z art. 385
2 k.c. w związku z art. 58 §1 oraz §2 k.c. w związku z art. 65 §1 oraz § 2 k.c. w związku z art. 111 ust. 1 pkt 4 ustawy bankowej poprzez brak jego zastosowania, albowiem Sąd I instancji rozstrzygając przedmiotową sprawę omyłkowo ustalił, iż pozwany Bank był władny kształtować kursy we własnych Tabelach kursowych w sposób „nieograniczony” czy „dowolny”, podczas gdy granice w tym zakresie wyznaczają ustalone zwyczaje, zasady pewności obrotu, zasady utrzymywania wiarygodności Banku w sektorze bankowym, wobec organów władzy publicznej i w oczach samych klientów Banku, jak również wobec samego Narodowego Banku Polskiego, który to w oparciu o kursy z Tabel kursowych Banków (w tym także pozwanego banku) ustala średnie kursy kupna i sprzedaży walut, a do których odwołują się przecież powszechnie obowiązujące przepisy prawa.
Mając na uwadze powyższe zarzuty strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w części pkt 1,2,4 sentencji wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości, w szczególności jako oczywiście bezzasadnego, względnie opartego na nadużyciu prawa podmiotowego, ewentualnie wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez ustalenie dokładnych fragmentów postanowień umowy, które należy uznać za abuzywne oraz stwierdzenie zakresu stosunku prawnego łączącego powódkę z pozwanym Bankiem, a wynikającego z zawartej spornej umowy kredytowej i w konsekwencji określenie wzajemnych świadczeń powódki i pozwanego Banku istniejących w takim stosunku prawnym przy uwzględnieniu możliwości spłaty przez Kredytobiorcę od dnia zawarcia umowy, rat kapitałowych oraz rat odsetkowych bezpośrednio w walucie kredytu tj. w walucie (...) oraz możliwości wypłaty kwoty kredytu bezpośrednio w walucie jego udzielenia ( (...)), a tym samym poprzez usunięcia z treści stosunku prawnego łączącego Strony wszelkich odesłań do kursów kupna/sprzedaży walut obowiązujących w Banku i przyjęcie, iż wszelkie rozliczenia mogą być dokonywane zgodnie z pozostałą treścią umowy, tj. bezpośrednio w (...).
Ewentualnie w przypadku stwierdzenia przez Sąd II instancji, iż umowa zawiera w sobie postanowienia niedozwolone, lecz do rozliczeń stron w ramach umowy można stosować kurs średni NBP bądź innych obiektywny miernik (według uznania Sądu II instancji) apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez ustalenie dokładnych fragmentów postanowień umowy, które należy uznać za abuzywne oraz stwierdzenie zakresu stosunku prawnego łączącego powódkę z pozwanym bankiem, a wynikającego z zawartej spornej umowy kredytowej i w konsekwencji określenie wzajemnych świadczeń powódki i pozwanego banku istniejących w takim stosunku prawnym przy uwzględnieniu zastosowania kursu średniego NBP, bądź innego obiektywnego miernika (według uznania Sądu II instancji) poprzez przyjęcie, iż w zakresie w jakim postanowienia umowy odsyłają na etapie wypłaty kwot kredytu do kursów kupna walut obowiązujących w banku możliwym jest stosowanie, w miejsce kursów kupna walut obowiązujących w banku, kursu średniego NBP obowiązującego w dniu określenia wysokości zobowiązania powódki w (...), bądź innego obiektywnego miernika (według uznania Sądu II instancji), zaś ewentualnie w przypadku braku uwzględnienia któregokolwiek ze wskazanych wyżej wniosków przy jednoczesnym uznaniu przez Sąd II instancji za uzasadniony podniesiony przez stronę pozwaną zarzut nierozpoznania istoty sprawy bądź konieczności przeprowadzenia postępowania dowodowego przez Sąd I instancji w całości lub w części strona apelująca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz powtórzenie postępowania dowodowego w całości bądź w części, z uwagi na fakt, iż wydanie wyroku wymaga ponownego przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości bądź w części.
W każdym przypadku dodatkowo wniosła o rozpoznanie i uchylenie w całości postanowienia Sądu Okręgowego w Kaliszu I Wydziału Cywilnego (sygn. akt I C 124/22) wydanego na rozprawie w dniu 24 listopada 2022 r. w przedmiocie pominięcia dowodu z opinii biegłego sądowego.
W przypadku oddalenia przez Sąd II instancji apelacji strony pozwanej w zakresie wniosków według pkt I - IV powyżej, strona pozwana powołując się na przedłożone dokumenty, podniosła ewentualny zarzut zatrzymania o poniższej treści: strona pozwana podnosi zarzut zatrzymania kwoty stanowiącej roszczenie strony pozwanej w stosunku do strony powodowej o zwrot kwoty wypłaconej na podstawie umowy i w związku z tym wnosi o uwzględnienie w sentencji wyroku, że: spełnienie świadczenia przez stronę pozwaną zasądzonego na rzecz powódki Ariety Ż. nastąpi po zaofiarowaniu przez stronę powodową tj. powódkę na rzecz Strony Pozwanej kwoty 103.418,02 PLN (słownie złotych: sto trzy tysiące czterysta osiemnaście złotych 02/100) lub zabezpieczenia roszczenia o zwrot ww. kwoty.
W zakresie kosztów postępowania strona apelująca wniosła o ponowne rozstrzygnięcie o kosztach procesu (w tym kosztów zastępstwa procesowego) przed Sądem I Instancji oraz o zasądzenie od powódki na rzecz (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w W. kosztów procesu w ramach postępowania odwoławczego (w tym kosztów zastępstwa procesowego) według norm prawem przepisanych. W przypadku uchylenia zaskarżonego Wyroku wniosła o zasądzenie od powódki na rzecz (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w W. kosztów procesu w ramach postępowania odwoławczego (w tym kosztów zastępstwa procesowego) według norm prawem przepisanych i pozostawienie Sądowi I instancji do orzeczenia o tychże kosztach procesu w ramach postępowania odwoławczego.
W odpowiedzi na apelację powódka wniosła o jej oddalenie i zasądzenie od strony przeciwnej kosztów postępowania apelacyjnego w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja podlegała oddaleniu.
Na wstępie Sąd Odwoławczy podkreśla, że uznaje w całości za trafne wywody prawne Sądu I instancji, zasadniczo niewymagające rozszerzenia. Dalsza część uzasadnienia będzie koncentrowała się zatem na omówieniu przyczyn bezzasadności sformułowanych w apelacji zarzutów, przy czym z uwagi na ustanowiony w art. 378 § 1 k.p.c. obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji, z którego nie wynika konieczność osobnego omówienia przez sąd w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji, albowiem za wystarczające należy uznać odniesienie do sformułowanych zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, ze zostały rozważone przed wydaniem orzeczenia, Sąd Apelacyjny odniesie się do wielości sformułowanych w apelacji zarzutów w sposób zbiorczy.
W pierwszej kolejności Sąd II instancji uznał za zasadne odniesienie się do zarzutu nierozpoznania istoty sprawy przez Sąd I instancji, które miało polegać na zbadaniu merytorycznej i faktycznej podstawy Pozwu w swego rodzaju „próżni faktycznej”, w oderwaniu od rzeczywistego stanu faktycznego, faktów powszechnie znanych oraz tych, o których informacja jest ogólnodostępna, a nawet w oderwaniu od samych zeznań Powódki. W tym miejscu należy wskazać, że Kodeks postępowania cywilnego posługuje się pojęciem „istota sprawy” w wielu miejscach i w różnych kontekstach normatywnych, przy czym, ilekroć ustawodawca odwołuje się do pojęcia „istota sprawy”, zawsze nawiązuje do jej meritum, a więc do tych czynników postępowania, które warunkują orzeczenia o istocie żądań i twierdzeń stron. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem pojęcie istoty sprawy odnosi się do aspektu materialnego sprawy, a nierozpoznanie istoty zachodzi wówczas, gdy rozstrzygnięcie sądu pierwszej instancji nie odnosi się do tego, co było przedmiotem sprawy, gdy sąd zaniechał zbadania materialnej podstawy żądania albo merytorycznych zarzutów strony, bezpodstawnie przyjmując, że istnieje przesłanka materialnoprawna lub procesowa unicestwiająca roszczenie (zob. postanowienia SN z 9 listopada 2012 r., IV CZ 156/12; z 26 listopada 2012 r., CZ 147/12; z 16 listopada 2012 r., III CZ 83/12; z 6 lutego 2018 r., IV CZ 1/18; z 30 września 2020 r., IV CZ 53/20, z 1 marca 2023 r., III CZ 285/22). O sytuacji takiej można mówić, jeżeli sąd rozstrzygnął o żądaniu powoda na innej podstawie faktycznej i prawnej niż zgłoszona w pozwie, nie rozważył wszystkich zarzutów pozwanego dotyczących kwestii faktycznych czy prawnych rzutujących na zasadność roszczenia będącego przedmiotem sprawy. Innymi słowy, nierozpoznanie istoty sprawy polega na zaniechaniu zbadania materialnej podstawy żądania pozwu, tj. niewyjaśnieniu i pozostawieniu poza oceną okoliczności faktycznych, stanowiących przesłanki zastosowania normy prawa materialnego, będącej podstawą roszczenia.
Do nierozpoznania istoty sprawy dochodzi również w sytuacji, w której sąd pierwszej instancji dokonał oceny prawnej roszczenia bez oparcia jej o właściwie ustaloną podstawę faktyczną i w związku z tym w sprawie zachodzi potrzeba poczynienia po raz pierwszy niezbędnych ustaleń faktycznych (por. wyrok SA w Gdańsku z 24 sierpnia 2022 r., sygn. akt I ACa 233/22, LEX nr 3431186). Rozpoznanie istoty sprawy oznacza zbadanie materialnej podstawy żądania pozwu oraz merytorycznych zarzutów pozwanego. Oceny czy Sąd pierwszej instancji rozpoznał istotę sprawy, dokonuje się więc na podstawie analizy żądań pozwu i przepisów prawa materialnego, stanowiących podstawę rozstrzygnięcia, nie zaś na podstawie ewentualnych wad postępowania wyjaśniającego.
W świetle przyjętej linii orzecznictwa uznać należy, że treść zgłoszonych przez stronę powodową żądań i przebieg postępowania w sprawie świadczą o tym, że w niniejszej sprawie istota sprawy w rozumieniu art. 386 § 4 k.p.c. została przez Sąd Okręgowy rozpoznana. Sąd odwoławczy uznał, że zakres postępowania dowodowego, jakie przeprowadził Sąd pierwszej instancji, był wystarczający dla ustalenia faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy z punktu widzenia materialnoprawnej podstawy powództwa (art. 227 k.p.c.), a zatem nie sposób uznać, że zachodziły podstawy do uchylenia zaskarżonego wyroku na podstawie art. 368 § 4 k.p.c., czego domagała się w pierwszej kolejności strona pozwana we wnioskach wywiedzionej przez nią apelacji. Wbrew stanowisku apelacji analizując treść uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie sposób uznać, aby Sąd I instancji rozstrzygnął o żądaniu pozwu w oderwaniu od rzeczywistego stanu faktycznego, faktów powszechnie znanych oraz tych, o których informacja jest ogólnodostępna, a nawet w oderwaniu od samych zeznań powódki. Chybione i niepoparte jakimkolwiek dowodem są twierdzenia apelanta o przystąpieniu do rozpoznawania sprawy z gotowym założeniem co do jej rozstrzygnięcia, braku pełnego rozważenia (w równym stopniu) stanowisk i (pełnej) argumentacji obu Stron oraz rozstrzygnięciu sprawy „na podstawie jedynie wybiórczej i fragmentarycznej analizy żądania powodów...” oraz dokonaniu przez Sąd I instancji analizy niniejszej sprawy poruszając się w obszarze czysto hipotetycznych i abstrakcyjnych rozważań (niesprawdzona możliwość nieograniczonego kształtowania przez Bank kursów w Tabelach kursowych ze szkodą dla konsumenta), które wychodzą tak daleko, iż pozostają oderwane od rzeczywistych warunków i okoliczności faktycznych, jakie panowały w czasie zawierania spornej umowy kredytu (a które posiadają walor faktów powszechnie znanych). Stawiając powyższe zarzuty apelujący nie udowodnił żadnej z wymienionych wyżej tez, w szczególności nie wykazał, aby tok rozumowania Sądu I instancji był nieprawidłowy, niezgodny z aktualnym orzecznictwem oraz aby uzasadnienie było tendencyjne i nie odnosiło się do żądania zgłoszonego w pozwie. W rezultacie nie sposób uznać, aby Sąd Okręgowy dopuścił się któregokolwiek z ww. uchybień.
Nietrafny okazał się także zarzut naruszenia naruszenie art. 243
2 zdanie drugie k.p.c. w związku z art. 327
1 §1 pkt 1 k.p.c. poprzez brak jego zastosowania, bowiem Sąd I instancji na kartach uzasadnienia wyroku stwierdził, iż cyt. „Sąd dokonując ustaleń faktycznych pominął dowód z pozostałych, nie uwzględnionych, dokumentów złożonych przez strony, jako nie mających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, w tym opracowania i opinie prawne, które nie są dowodami, albowiem nie dotyczą faktów, a wyłącznie oceny prawnej, natomiast przedmiotem postępowania dowodowego są jedynie fakty mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia”, a mimo to w aktach sprawy darmo doszukiwać się postanowienia, mocą którego tenże Sąd pominąłby dowody z tych dokumentów stosownie do art. 243
2 k.p.c. w związku z art. 235
1 § 1 k.p.c., co poskutkowało przeprowadzeniem postępowania dowodowego w sposób niejasny i nieprzejrzysty, co rzutuje na konieczność jego ponownego przeprowadzenia przez Sąd I instancji przynajmniej w części.
Przywołać należy w tym miejscu aktualne stanowisko wypracowane na gruncie poprzednio obowiązującego art. 328 § 2 k.p.c., że Sąd jest zobowiązany do wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w sposób umożliwiający przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia. Jeśli uzasadnienie nie zawiera wskazania podstawy faktycznej rozstrzygnięcia przez ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności oraz mocy dowodowej lub wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa, wówczas kontrola instancyjna może nie być możliwa, a co za tym idzie zachodzić może przeszkoda do oceny, że istota sprawy została rozpoznana (por. wyrok SN z 26 lipca 2007 r., V CSK 115/07, Monitor Prawniczy 2007, nr 17, s. 930). Zarzut naruszenia art. 327
1 § 1 pkt 1) k.p.c. (poprzednio art. 328 § 2 k.p.c.) może być usprawiedliwiony tylko w tych wyjątkowych okolicznościach, w których treść uzasadnienia orzeczenia sądu uniemożliwia dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia lub zastosowania prawa materialnego do niedostatecznie jasno ustalonego stanu faktycznego. O uchybieniu przepisowi art. 328 § 2 k.p.c. można mówić jedynie wówczas, gdy uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia nie zawiera danych, pozwalających na kontrolę tego orzeczenia. Odnosząc te wywody teoretyczne do okoliczności przedmiotowego przypadku stwierdzić należy, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie niezbędne elementy składowe i treści pozwalające na kontrolę prawidłowości rozstrzygnięcia. Analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie pozostawia żadnych wątpliwości, że zawiera ono zarówno ustalenia faktyczne wraz z wskazaniem na jakich dowodach Sąd się oparł budując stan faktyczny. Powyższe rozważania prowadzą do jasnego wniosku, że orzeczenie poddaje się kontroli instancyjnej, co czyni zarzut oczywiście bezzasadnym. Sąd ten wyjaśnił także powody, dla których pominął niektóre z wniosków o przeprowadzenie dowodów. Sąd pierwszej instancji wyjaśnił podstawę prawną wydanego wyroku, przytaczając odpowiednie przepisy prawa materialnego oraz bogate orzecznictwo sądów powszechnych, Sądu Najwyższego i (...), a nadto odnosząc się w sposób obszerny do stawianych przez stronę pozwaną zarzutów i twierdzeń.
Wbrew odmiennemu przekonaniu pozwanego Sąd nie miał obowiązku szczegółowego odnoszenia się do wszystkich elementów materiału dowodowego, zwłaszcza w sytuacji, gdy nie miały on istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. W orzecznictwie jest wskazywane, że odnosi się to w szczególności do opracowań, stanowisk, projektów aktów prawnych, itp., wytworzonych przez podmioty trzecie. To samo dotyczy dokumentów pochodzących od stron, a powstałych przy zawieraniu i realizowaniu umowy kredytu, skoro ich treść była między stronami niesporna. Bez istotnego znaczenia jest także treść wewnętrznych zarządzeń, instrukcji itp., obowiązujących w banku, o ile nie znalazła wprost odzwierciedlenia w treści zawartej między stronami umowy. Dlatego też nie wskazanie przez Sąd I instancji przyczyn, dla których nie wszystkie dokumenty stanowiły podstawę ustaleń faktycznych, nie jest tego rodzaju uchybieniem, które uniemożliwia kontrolę instancyjną zaskarżonego wyroku.
W ocenie Sądu odwoławczego analiza uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia prowadzi do wniosku, że spełnia ono określone w tym przepisie wymagania konstrukcyjne. Sporządzone uzasadnienie pozwala odtworzyć motywy, którymi kierował się Sąd rozstrzygając o przedmiocie sporu, pozwalając na dokonanie kontroli instancyjnej wydanego orzeczenia. O bezzasadności formułowanego zarzutu świadczy również fakt, że strona pozwana złożyła od wydanego wyroku obszerną apelację i sformułowała precyzyjne zarzuty względem zapadłego rozstrzygnięcia. W rezultacie nie sposób uznać, że treść uzasadnienia zaskarżonego rozstrzygnięcia uniemożliwia odczytanie sfery motywacyjnej i prześledzenie toku rozumowania Sądu I instancji.
W dalszej kolejności należy stwierdzić, że
brak było podstaw dla uwzględnienia zgłoszonego w trybie art. 380 k.p.c. wniosku o dokonanie kontroli postanowienia Sądu pierwszej instancji o pominięciu wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu rachunkowości, finansów i bankowości na podstawie art. 235
2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. Sąd drugiej instancji nie podziela również związanych z tym wnioskiem zarzutów naruszenia przepisów prawa procesowego sformułowanych w apelacji tj. zarzutu naruszenia art. 235
2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. oraz z art. 278 § 1 k.p.c. i art. 232 k.p.c. Dowód z opinii biegłego na okoliczności wskazane w odpowiedzi na pozew był nieprzydatny dla rozstrzygnięcia kwestii abuzywności przedmiotowych klauzul, albowiem taka ocena winna być dokonywana na płaszczyźnie zastosowania norm prawa materialnego, zaś dowód z opinii biegłego rozstrzygnięciu takich kwestii nie może służyć (art. 235
2 § 1 pkt. 3 k.p.c.). Sąd I instancji słusznie nie dopuścił dowodu z opinii biegłego. Z uwagi na uznanie umowy za nieważną – opinia ta nie byłaby przydatna dla ustalenia okoliczności istotnych w sprawie. Ponadto zauważenia wymaga, że sposób w jaki Bank ustalał kursy walut w Tabeli kursów kupna/sprzedaży był prawnie obojętny dla ustalenia okoliczności istotnych w sprawie, gdyż sposób wykonywania umowy nie ma prawnego znaczenia dla oceny abuzywności klauzul umownych. A. klauzul umownych jest oceniana na dzień zawarcia umowy (zob. uchwała 7 sędziów SN z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2).
W konsekwencji niesłuszne okazały się również zarzuty naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 233 § 1 k.p.c.
Zgodnie z treścią art. 233 § 1 k.p.c. Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Sąd oceni na tej samej podstawie, jakie znaczenie nadać odmowie przedstawienia przez stronę dowodu lub przeszkodom stawianym przez nią w jego przeprowadzeniu wbrew postanowieniu sądu. Powołany przepis stanowi wyraz obowiązującej w procedurze cywilnej zasady swobodnej oceny dowodów. Ocena wiarygodności i mocy dowodowej poszczególnych środków dowodowych stanowi podstawowe zadanie sądu orzekającego, przy czym powinna być ona dokonana w sposób konkretny, w oparciu o cały zebrany w sprawie materiał dowodowy. W niektórych przypadkach ustawodawca „narzuca” określoną moc dowodową danego środka (np. art. 11, art. 246, art. 247 k.p.c.). Przyjmuje się, że moc dowodowa oznacza siłę przekonania o istnieniu lub nieistnieniu weryfikowanego w postępowaniu dowodowym faktu, uzyskaną przez sąd wskutek przeprowadzenia określonych środków dowodowych. Z kolei wiarygodność danego dowodu wynika z jego indywidualnych cech i obiektywnych okoliczności, za względu na które zasługuje on w ocenie sądu na wiarę lub nie. Swobodna ocena dowodów nie może być jednak dowolna. Jej granice wyznaczane są przez kryteria: logiczne, ustawowe i ideologiczne. Sąd ma obowiązek wyprowadzenia z zebranego w sprawie materiału dowodowego wniosków poprawnych logicznie. Zastrzeżona dla sądu swobodna ocena dowodów nie opiera się na ilościowym porównaniu przedstawionych przez świadków i biegłych spostrzeżeń oraz wniosków, lecz na odpowiadającemu zasadom logiki powiązaniu ujawnionych w postępowaniu dowodowym okoliczności w całość zgodną z doświadczeniem życiowym (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 1980 r., II URN 175/79, OSNC 1980, Nr 10, poz. 200). Jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadził wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to taka ocena dowodów nie narusza zasady swobodnej oceny dowodów przewidzianej w art. 233 k.p.c., choćby dowiedzione zostało, że z tego samego materiału dałoby się wysnuć równie logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (wyrok SN z 27 września 2002 r., II CKN 817/00, L. z 16 grudnia 2005 r., III CK 314/05, (...) 2006, Nr 10, poz. 110). Podkreślenia wymaga, że rozumowanie Sądu z reguły ma charakter rozumowania dedukcyjnego, powinien zatem kierować się określonymi schematami przewidzianymi w logice formalnej dla tego typu rozumowania. W konsekwencji między wnioskami Sądu, które wyprowadza on przy ocenie poszczególnych dowodów, nie mogą istnieć sprzeczności. Wszystkie wnioski muszą stanowić logiczną całość. Z orzeczeń Sądu Najwyższego wynika, że własne przekonanie Sądu nie może naruszać zasady logicznego powiązania wniosków z zebranym w sprawie materiałem, ale jednocześnie Sąd może dawać wiarę tym lub innym dowodom, czyli swobodnie oceniać ich znaczenie dla sprawy.
Naruszenia ww. przepisu pozwany upatrywał w, jego zdaniem, dowolnej, sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenie dowodów, w szczególności części przedstawionych przez strony dokumentów, a także pominięciu niektórych okoliczności, co skutkowało dokonaniem ustaleń faktycznych sprzecznych z treścią materiału dowodowego, a także niewyjaśnieniem istotnych okoliczności sprawy. Oceniając tak skonstruowany zarzut niewątpliwie należy uznać, że stanowi on pustą polemikę z ustaleniami Sądu I instancji. Pozwany bowiem nie wykazał czy oraz w jakim zakresie Sąd I instancji przekroczył granice swobodnej oceny dowodów, a także w odniesieniu do których dowodów, Sąd rzekomo miał się dopuścić wysunięcia nielogicznych, niezgodnych z doświadczeniem życiowym wniosków. Wręcz przeciwnie w treści zarzutu skarżący przedstawił własną ocenę tych dowodów wyprowadzając z przedłożonych przez niego dowodów w postaci dokumentów okoliczności dlań korzystnych. Podobnie strona pozwana postąpiła z zeznaniami powódki, przytaczając jedynie niewielki ich fragment (jedno zdanie), podczas gdy całościowa ocena zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego przeczy tezom zawartym w apelacji.
Wbrew stanowisku strony pozwanej Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy ocenił materiał dowodowy w postaci wniosku kredytowego, umowy kredytu, w wyniku której to oceny Sąd I instancji doszedł do prawidłowego wniosku, że powódka przed zawarciem umowy nie miała świadomości ryzyka kursowego związanego z zawarciem umowy. W treści apelacji strona pozwana upatrywała naruszenia ww. przepisu przez nieprawidłowe, jej zdaniem, ustalenie, że pozwany Bank może dowolnie określać kursy waluty w Tabeli kursów oraz błędne przyjęcie, że powódka nie została rzetelnie poinformowana o ryzyku kursowym. Twierdzenia te są o tyle chybione, że fakt niesprostania przez bank obowiązkom informacyjnym wynika nie tylko z zeznań powódki, ale także z zastosowanych przez Sąd zasad doświadczenia życiowego, które biorąc pod uwagę dotychczasową praktykę pozwanego w zawieraniu tego typu umowach wskazują, że klienci byli informowani o ryzyku kursowym w ten sposób, że przedstawiano im, na konkretnym przykładzie miesięcznej raty, konsekwencje wzrostu kursu w postaci wzrostu wysokości raty oraz jak wpłynie wzrost kursu na całościowe zobowiązanie klienta do spłaty, ale jednocześnie nie przedstawiano klientom banku prawdopodobieństwa wysokości zmiany kursu w przyszłości, twierdząc, że funt szwajcarski jest stabilną walutą, a ryzyko zmiany kursu jest niewielkie. Trudno również przyjąć, jak chce tego strona pozwana, że kurs waluty w Tabeli kursów nie był dowolnie ustalany przez pozwany Bank, skoro w toku procesu pełnomocnik banku nie przedstawił żadnych dokumentów, z których wynikałby sposób ustalania kursu franka szwajcarskiego. Jak trafnie wywiódł Sąd a quo, skoro pełnomocnik pozwanego oceniał, że parametry ustalenia kursów walut w tabeli banku nie mają charakteru abuzywnego, to na nim spoczywał ciężar wywiedzenia tych okoliczności, któremu to jednak obowiązkowi nie sprostał. Ustalenie Sądu I instancji pozostaje zatem w tym zakresie prawidłowe.
Z okoliczności sprawy wynika, że powódka świadomie dokonała wyboru kredytu denominowanego kursem waluty obcej, gdyż był on w ówczesnym czasie dla niej finansowo korzystny, jednak jak dobitnie wskazują poczynione w sprawie ustalenia faktyczne przedstawiciel banku przedstawiał im franka jako walutę bezpieczną, nie tłumacząc przy tym mechanizmu denominacji. Powódce nie wskazano także metodologii budowania tabel kursowych, nie było mowy o przeliczaniu wysokości zobowiązania według dwóch różnych kursów. Pomimo samej świadomości zawarcia umowy kredytu waloryzowanej walutą obcą po stronie powódki kluczowe dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy jest odniesienie się do postanowień umowy kredytu w zakresie klauzul dotyczących przeliczania waluty. Odwołują się one, przy ustaleniu wysokości rat kredytu określonych de facto w funcie szwajcarskim, do kursu sprzedaży (...) określonego w tabeli kursowej pozwanego banku. Tymczasem „odwołanie do kursów walut zawartych w „tabeli kursów” banku oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Ukształtowane jednostronnie w umowie kredytowej w drodze postanowienia zaczerpniętego z wzorca umowy przez bank uprawnienie do ustalania kursu waluty nie może być dowolne, tj. nie doznawać żadnych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. Należy je ocenić jako element treści umowy skutkujący nierównomiernym rozkładem praw i obowiązków stron umowy kredytowej, prowadzący do naruszenia interesów konsumenta, w tym przede wszystkim interesu ekonomicznego, odpowiadającego wysokości poszczególnych rat kredytu. W tym zakresie istotne znaczenie należy także przypisać wymaganiu właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego, czyli odpowiedzi na pytanie, czy zawarta umowa wskazuje w sposób jednoznaczny powody i specyfikę mechanizmu przeliczania waluty, tak by konsument mógł przewidzieć, na podstawie transparentnych i zrozumiałych kryteriów, wynikające dla niego z tego faktu konsekwencje ekonomicznie. Okoliczność, że powódka świadomie wystąpiła o zawarcie umowy wyrażonej w (...) oraz fakt, iż umowa taka była dla niej finansowo korzystna nie legalizuje abuzywnych postanowień umownych, gdyż nie ulega wątpliwości, iż bank w żaden sposób nie wyjaśnił mechanizmu waloryzacji, na podstawie którego powódka mogłaby obliczyć swoją należność wobec pozwanego banku. Wbrew temu co twierdzi pozwany, nawet zawarcie w tekście umowy oświadczenia kredytobiorcy, że jest on świadomy, iż zmiana stopy procentowej i kursu walutowego będą miały wpływ na saldo kredytu i wysokość rat kapitało-odsetkowych oraz że ponosi ryzyko kursowe związane z kredytem udzielonym w złotych waloryzowany kursem waluty obcej nie oznacza, że kredytodawca zrealizował ze szczególną starannością, jakiej wymagało wprowadzenie do długoterminowej umowy mechanizmu waloryzacji, obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego, a kształtując treść klauzuli waloryzacyjnej zachował się w sposób lojalny wobec kredytobiorcy uwzględniając jego uzasadnione interesy (tak Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z 22 grudnia 2020 r., I ACa 766/19, LEX nr 3120059). Konsument, zawierając umowę kredytu indeksowanego/ denominowanego, oczywiście liczy i akceptuje ryzyko, jakie się z tym wiąże, a więc wynikające ze zmienności kursów walut obcych, ale powyższe nie ma nic wspólnego z ryzykiem całkowicie dowolnego kształtowania kursu wymiany przez kredytodawcę i narażenia konsumenta na nieprzewidywalne koszty, co ma miejsce w realiach sprawy. Natomiast samo sprecyzowanie momentu denominacji (waloryzacji) nie stanowi wystarczającego zabezpieczenia interesów konsumenta. Bank poprzez arbitralne wyznaczanie kursu waluty uzyskał prawo do niczym nieskrępowanego decydowania o wysokości zadłużenia kredytobiorcy. Postanowienia takie są nietransparentne, nieprzejrzyste i trudne do zrozumienia, a poprzez możliwość dowolnego kształtowania przez bank kursu wymiany walut skutkowały rażącą dysproporcją uprawnień kontraktowych na niekorzyść konsumenta i w sposób oczywisty godzą w dobre obyczaje. Dobre obyczaje nakazują bowiem, aby koszty ponoszone przez kredytobiorcę związane z zawarciem umowy były możliwe do oszacowania.
Zarówno w umowie kredytowej, jak i w pozostałych dokumentach związanych z procedurą udzielania kredytu nie ma precyzyjnego wyjaśnienia mechanizmu przeliczania wysokości zobowiązania powódki, stosowanego przez pozwany bank, a w szczególności procedury budowania tabeli kursowej banku. Zauważenia wymaga, że mechanizm budowania tabeli kursów został opracowany na podstawie wewnętrznej procedury przyjętej w pozwanym banku. Trudno zatem stwierdzić, iż istniało obiektywne, zewnętrzne kryterium, wedle którego pozwany określał wysokość kursów walut. Procedura taka mogła również zostać zmieniona przez pozwany bank bez udziału, a nawet wiedzy kredytobiorcy. Trudno w tym wypadku uznać, jak chce tego pozwany Bank, aby ustalenia faktyczne zostały poczynione w sposób nieprawidłowy.
Umknęło uwadze skarżącego, że z żadnego przeprowadzonego w sprawie dowodu nie wynika także, by powódka w dacie zawierania umowy kredytowej negocjowała kursy, po jakich przeliczano wypłaty i spłaty kredytu lub choćby miała świadomość tego, że tego rodzaju postanowienia umowy hipotetycznie podlegały negocjacjom. Między stronami nie odbyły się żadne negocjacje w tym zakresie. Umowa podpisana przez powódkę stanowiła w istocie przygotowany przez pozwanego gotowy produkt, na którego treść konsument (kredytobiorca), w zakresie objętym kwestionowanymi klauzulami, nie miał nie tylko rzeczywistego, lecz żadnego wpływu, zatem uznać je należy za nieuzgodnione indywidualnie (art. 385
1 § 3k.c.).
Reasumując, zdaniem Sądu odwoławczego, analiza treści zebranego w sprawie materiału dowodowego i wywiedzionych z niego przez Sąd Okręgowy wniosków, oceniana przez pryzmat stanowiska forsowanego w apelacji, nie pozwala na podzielenie w jakimkolwiek zakresie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. W świetle poprawnie ustalonej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia niezasadne okazały się zarzuty naruszenia prawa materialnego.
Sąd Apelacyjny w całości podziela rozważania Sądu Okręgowego w przedmiocie stwierdzonej abuzywności postanowień spornej umowy kredytu, a przywołane w tej materii zarzuty naruszenia art. 385
1 § 1 i § 3 k. c. uznaje za niezasadne.
W tym miejscu warto podkreślić, że Sąd Apelacyjny w całości podziela pogląd Sądu I instancji, że powódka zawierając sporną umowę kredytu występowała w charakterze konsumenta i status ten pozostał niezmienny aż do chwili wyrokowania.
Sąd II instancji podziela stanowisko Sądu Okręgowego w zakresie uznania za abuzywną klauzulę waloryzacyjną zawartą w postanowieniach omawianej umowy, tj. w § 4 ust. 1, § 10 ust. 2, § 16 ust. 1, § 22 ust. 1 pkt 1, 2b i 3, § 32 ust. 1, § 36 ust. 1 pkt 1 i 2 umowy (...) oraz § 3 umowy (...). Tak jak już wskazał Sąd I instancji bank miał możliwość dowolnego określenia kursów waluty szwajcarskiej względem złotego. Wbrew twierdzeniom pozwanego brak było precyzyjnego czy też inaczej szczegółowego sposobu ustalania kursu franka szwajcarskiego, przez co powódka była narażona na arbitralne decyzje banku w tej kwestii. Sąd II instancji stoi na stanowisku, że klauzula waloryzacyjna może działać prawidłowo jedynie wówczas, gdy miernik wartości, według którego dokonywana jest waloryzacja ustalany jest w sposób obiektywny, a więc przede wszystkim w sposób niezależny od woli którejkolwiek ze stron umowy. W ocenie Sądu odwoławczego w wiążącej strony umowie kredytu brak jest odniesienia się do obiektywnych kryteriów ustalenia kursu, po którym przeliczane jest zobowiązanie, jak np. kurs średni NBP. Tym samym postanowienie odnoszące się do waloryzacji jest nietransparentne, nie ma możliwości ustalenia działania tego mechanizmu oraz ustalenia w oparciu o jakie kryteriów wspomniana waloryzacja jest dokonywana. Umowa i regulamin odsyłają do wewnętrznych dyskrecjonalnych decyzji banku, więc tyko bank jest źródłem wiedzy dla konsumenta, przez co nie może on w oparciu o powszechnie dostępną wiedzę określić treści samego postanowienia, a tym bardziej tego jakie konsekwencje będzie ono miało dla niego w przyszłości. W związku z czym nie jest możliwe ustalenie ryzyka jakie wiąże się z zawarciem umowy o takiej treści. Dlatego uznać należy, że pomiędzy stronami umowy zakłócona została równowaga kontraktowa, gdyż treść kwestionowanych postanowień umożliwiała bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji konsumenta w zakresie wysokości jego zobowiązania wobec banku. W przedmiotowej sprawie waloryzacja rat kredytu udzielonego na podstawie umowy o kredyt odbywała się w oparciu o tabele kursowe sporządzane przez komórkę banku, będące jej wewnętrznym dokumentem i to uprawnienie do określania wysokości kursu waluty nie doznawało żadnych formalnie uregulowanych ograniczeń, w szczególności postanowienia umowne nie przewidywały wymogu, aby wysokość kursu ustalanego przez bank pozostawała w określonej i co należy podkreślić precyzyjnie wskazanej relacji do aktualnego kursu franka szwajcarskiego ukształtowanego przez rynek walutowy lub np. kursu średniego publikowanego przez Narodowy Bank Polski, bądź też była wypadkową jakichkolwiek obiektywnych, niezależnych od kredytodawcy kryteriów.
W związku z powyższym w ocenie Sądu Apelacyjnego bank mógł swobodnie wybrać dowolne kryteria ustalania kursów, niekoniecznie związane z aktualnym kursem ukształtowanym przez rynek walutowy, obliczane prawdopodobnie w jakiś, znany tylko pozwanemu Bankowi sposób, co w konsekwencji prowadziło do realnej możliwości uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, których oszacowanie nie było możliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursów wymiany o obiektywne i przejrzyste kryteria. Nie ma w tym kontekście znaczenia to, czy w czasie trwania umowy bank ustalał kurs dowolnie, czy też w oparciu o czynniki obiektywne, takie jak kursy średnie Narodowego Banku Polskiego, kursy obowiązujące na rynku międzynarodowym, rynku międzybankowym czy ocenę bieżącej sytuacji rynkowej – skoro nie zostało to w żaden sposób formalnie przez niego uregulowane. W tym wypadku bez znaczenia pozostają także twierdzenia apelacji, że brak jest zwyczaju, praktyki zamieszczania przez banki w sposób powszechnie dostępny i szczegółowy informacji i sposobie ustalenia przez nie kursów walut. Dobre obyczaje nakazują, aby ponoszone przez konsumenta koszty związane z zawarciem umowy, o ile nie wynikają z czynników obiektywnych, były możliwe do przewidzenia. Brak określenia w umowie sposobu ustalania kursów walutowych na potrzeby przeliczenia salda zadłużenia na walutę obcą oraz przeliczenia na złote kwoty wymaganej do spłat kredytu w rażący sposób narusza interes konsumenta. Mimo, że sposób określenia wysokości rat był określony w umowie to jednak konsument, strona słabsza w porównaniu z bankiem – specjalistą w dziedzinie udzielana kredytów, nie został w sposób należyty poinformowany w jaki sposób samodzielnie mógłby zweryfikować poprawność wyliczeń dokonanych przez bank. Tym samym nie sposób mówić o dopuszczeniu się naruszenia art. 69 ust. 1 Prawa bankowego.
Okoliczności powyższej, w uznaniu Sądu Apelacyjnego, nie zmienia fakt, że powódka podpisując umowę kredytu oświadczyła, że jest świadoma ryzyka kursowego, związanego ze zmianą waluty denominacji w stosunku do złotego w całym okresie kredytowania i akceptuje ryzyko. Należy zwrócić uwagę, że powódka nie mogłą ocenić ryzyka jakie wiąże się z zawarciem kredytu hipotecznego denominowanego do waluty obcej, bowiem niedostateczna informacja o ryzyku walutowym w zasadzie uniemożliwiała im podjęcie racjonalnej decyzji dotyczącej zawarcia wspomnianej umowy, a klauzule waloryzacyjne zawierające niejednoznaczne i niezrozumiałe dla konsumentów warunki ryzyka kursowego naruszały równowagę kontraktową stron, skoro w taki sposób bank wykorzystywał swoją przewagę informacyjną oraz uprzywilejowaną pozycję profesjonalisty przy zawieraniu umowy kredytowej.
W tym miejscu należy wskazać, że Sąd Najwyższy odnosząc się do zagadnienia abuzywności w uchwale z 20 czerwca 2018 r., sygn. III CZP 29/17, stwierdził, że wykładnia językowa art. 385
1 § 1 zd. 1 k.c. nie stwarza podstaw do przyjęcia, że w ramach oceny abuzywności postanowienia istotny jest sposób jego stosowania przez przedsiębiorcę i decydujące znaczenie ma nie to, w jaki sposób przedsiębiorca stosuje klauzulę umowną i dla kogo jest to korzystne, lecz to, w jaki sposób postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta. Zatem przedmiotem oceny jest już samo postanowienie i sposób w jaki określa ono prawa i obowiązki stron, a w szczególności jak tak określone prawa i obowiązki kształtują pozycję konsumenta w stosunku prawnym. Wynika stąd, że art. 385
1 k.c. jest instrumentem kontroli treści umowy, natomiast to, w jaki sposób postanowienie jest stosowane, jest kwestią odrębną, do której przepis ten wprost się nie odnosi. Z wykładni art. 385
2 k.c. wynika z kolei, że o tym, czy postanowienie jest zgodne z dobrymi obyczajami, mogą decydować także czynniki wykraczające poza samą jego treść, w tym faktyczne w postaci okoliczności zawarcia umowy. We wstępnej części przepisu wskazano jednak, że ocena powinna być dokonywana „według stanu z chwili zawarcia umowy”, co uznać należy za wyraźne, jednoznaczne rozstrzygnięcie normatywne, które oznacza, iż w ramach tej oceny mogą być uwzględniane tylko zmienne zaistniałe do chwili zawarcia umowy, a więc istniejąca wówczas treść umowy, okoliczności jej zawarcia (np. udzielone informacje) oraz już zawarte powiązane umowy. Tylko w takim zakresie należy uwzględniać czynniki wprost niewymienione w przepisie, takie jak np. stan prawny oraz inne zdarzenia i stany (np. pozycję rynkową przedsiębiorcy), posiadaną lub dostępną wiedzę o ryzyku, prognozy dotyczące przyszłego rozwoju zdarzeń itp. Ograniczenie hipotezy tego przepisu do oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami można tłumaczyć założeniem ustawodawcy, że przesłanka rażącego naruszenia interesów konsumenta ma niejako charakter czysto normatywny; decyduje oddziaływanie postanowienia na prawa i obowiązki konsumenta, a czynniki pozanormatywne, np. okoliczności zawarcia umowy, mają znaczenie jedynie dla oceny zgodności postanowienia z dobrymi obyczajami.
Interpretacja ta jest możliwa do uzgodnienia z akceptowanym w judykaturze sposobem rozumienia obu przesłanek. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, że konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych, gdyż przedsiębiorca, który z przyczyn faktycznych lub prawnych może jednostronnie określić treść klauzuli wiążącej konsumenta, powinien zachować się lojalnie i uwzględnić jego uzasadnione interesy, kompensując w ten sposób brak rzeczywistego wpływu konsumenta na jej treść; jeżeli tego nie czyni, działa nielojalnie, a więc sprzecznie z dobrymi obyczajami.
W celu natomiast ustalenia, czy klauzula rażąco narusza interesy konsumenta, trzeba w szczególności wziąć pod uwagę, czy pogarsza ona położenie prawne konsumenta w stosunku do tego, które – w braku umownej regulacji – wynikałoby z przepisów prawa, w tym dyspozytywnych. W wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 20 września 2017 r., C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) S.A., wyjaśniono, że ocenę nieuczciwego charakteru warunków umowy należy przeprowadzać w odniesieniu do chwili zawarcia danej umowy z uwzględnieniem wszystkich okoliczności, o których przedsiębiorca mógł wiedzieć przy zawieraniu umowy i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie, gdyż warunek umowny może wprowadzać między stronami nierównowagę pojawiającą się dopiero w czasie wykonywania umowy. Biorąc pod uwagę te wskazówki, które mają charakter wiążący i muszą być uwzględnione w ramach prounijnej wykładni art. 385
1 § 1 k.c., w wyżej przytoczonej uchwale Sąd Najwyższy wywiódł, iż okoliczności, które zaistniały po zawarciu umowy, nie mają znaczenia dla oceny abuzywności postanowienia, natomiast w jej ramach należy uwzględnić skutki, o których przedsiębiorca wiedział albo mógł wiedzieć przy zawieraniu umowy i które mogły wpływać na jej wykonanie w przyszłości. Zwrócono także uwagę na argument natury systemowej, podnosząc, że uwzględnianie w ramach oceny abuzywności postanowienia także okoliczności, które zaistniały po zawarciu umowy, jest niemożliwe do uzgodnienia z charakterem sankcji zastosowanej w art. 385
1 § 1 k.c., gdyż brak związania konsumenta niedozwolonym postanowieniem oznacza, iż nie wywołuje ono skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa, zatem zastosowanie takiej sankcji zakłada, że już od chwili zawarcia umowy musi być jasne, czy określone postanowienie jest dozwolone i ocena ta nie jest zmienna w czasie.
Jak słusznie wywodził Sąd Najwyższy, decydujące znaczenie ma to, w jaki sposób postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta, ponieważ przedmiotem oceny jest treść normatywna klauzuli umownej oraz sposób jej oddziaływania postanowienia na prawa i obowiązki konsumenta. Skoro zatem określone postanowienie ma wpływ na owe prawa i obowiązki w czasie obowiązywania umowy rozciągniętym na lata i przez ten czas może wywoływać całą gamę różnych skutków prawnych (w zależności od tego, w jaki sposób strony umowy będą realizowały swoje uprawnienia), to nie może dla tej oceny mieć decydującego znaczenia to, czy do rezultatów rażąco naruszających interesy konsumenta będzie prowadziło zastosowanie jego dyspozycji do okoliczności faktycznych istniejących akurat w chwili zawarcia umowy. Czym innym bowiem jest normatywna treść klauzuli umownej, a więc to, w jaki sposób kształtuje ona sferę praw i obowiązków konsumenta w czasie jej obowiązywania – i ocena tej treści na chwilę zawarcia umowy – a czym innym stwierdzenie, jakie skutki prawne będą się wiązać z faktyczną realizacją owych praw i obowiązków w toku wykonywania umowy i czy dojdzie wówczas do rzeczywistego naruszenia jego interesów.
Biorąc pod uwagę powyższe rozważania uznać należy, że zawarte w umowie klauzule waloryzacyjne nie dawały powódce jasnej odpowiedzi w jaki sposób będzie ustalana wysokość ich rat w konsekwencji czego Sąd Okręgowy prawidłowo uznał, że w sytuacji gdy nie zostały one uzgodnione indywidualne z podmiotem, który jest konsumentem i nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, spełniły się przesłanki by uznać je za klauzule abuzywne. Dodać także należy, że jakkolwiek umowa posługiwała się pojęciami kursu kupna i kursu sprzedaży waluty, to nie zawierała wprost informacji o stosowaniu spreadu. Uświadomienie sobie tego przez konsumenta mogło nastąpić jedynie poprzez przeprowadzenie analizy zapisów umowy, porównanie kursów kupna i sprzedaży oraz wychwycenie następstw przeliczania uruchomionego kredytu wg kursu kupna, a ustalonej w (...) raty wg kursu sprzedaży.
W związku z powyższym Sąd Apelacyjny uznał, że Sąd I instancji prawidłowo przyjął, że zawarte w umowie stron klauzule kształtujące mechanizm denominacji należy uznać za spełniający abuzywne w rozumieniu art. 385
1 § 1 k.c., a konsekwencją tego jest działająca
ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, połączona z przewidzianą w art. 385
1 § 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie. Nie może budzić wątpliwości, że postanowienia zawarte we wzorcu umowy nie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień stron umowy w rozumieniu art. 385
1 § 3 k.c. o czym była mowa we wcześniejszej części uzasadnienia. W ocenie Sądu o indywidualnie uzgodnionym postanowieniu można mówić wyłącznie wtedy, gdy w istocie dane postanowienie powstało poprzez wspólne uzgodnienie jego treści przez konsumenta i przedsiębiorcę, lub też zostało w zasadzie narzucone przedsiębiorcy przez konsumenta, nie ma zaś znaczenia to, czy konsument mógł treść postanowienia negocjować lub wybierać jedynie spośród alternatywnie przedstawionych propozycji postanowień. Dodatkowo z art. 385
1 § 3 zd. 2 k.c. należy wywieść domniemanie, że nieuzgodnionymi indywidualnie są postanowienia umowy przejęte ze wzorca umowy, a taki właśnie wzorzec został powódce jako konsumentowi przedstawiony, z kolei pozwany tego domniemania nie obalił.
Sąd II instancji stoi na stanowisku, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy”, w rozumieniu art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (por. wyroki (...) z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Á. K., H. R. przeciwko (...), pkt 49-50, z 26 lutego 2015 r. w sprawie C-143/13, B. M. i I. O. M. przeciwko S.C. (...) sbank România SA, pkt 54, z dnia 23 kwietnia 2015 r. w sprawie C-96/14, J.-C. V. H. przeciwko (...) SA, pkt 33, 20 września 2017 r., w sprawie C - 186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, pkt 35; podobnie co do pojęcia postanowienia określającego świadczenie główne w rozumieniu art. 385
(
1) § 1 zd. 2 k.c. wyroki SN z 8 czerwca 2004 r., I CK 635/03, nie publ., z 30 września 2015 r., I CSK 800/14, OSNC 2016, Nr 9, poz. 105 i z 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018, nr 7-8, poz. 79). Za takie uznawane są m.in. postanowienia (określane niekiedy jako „klauzule ryzyka walutowego”), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy-konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (por. wyroki (...) z 20 września 2017 r., w sprawie C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, pkt 37, z 20 września 2018 r., w sprawie C-51/17, (...) Bank (...). I (...) Faktoring K. Z.. przeciwko T. I. i E. K., pkt 68, z 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank (...) Z.., pkt 48, z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), pkt 44).
W oparciu o powyższe stwierdzić należy, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy (por. wyroki SN z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115 i z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, wyrok SN z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, nie publ.). W konsekwencji w ten sposób należy też ocenić postanowienie (część postanowienia) stanowiące część mechanizmu denominacyjnego, określające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla przeliczenia walutowego.
Dodatkowo należy wskazać, że kwestia czy klauzule indeksacyjne (denominacyjne) do waluty obcej określa główne czy uboczne świadczenia stron, nie ma zasadniczego wpływu na kwestię określenia ich abuzywności. W najnowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego, znajdziemy rozstrzygnięcia opowiadające się za jednym i drugim stanowiskiem. W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2019 r. I CSK 242/18 Sąd ten stwierdził, że wymieniona klauzula określała świadczenie główne stron. Z kolei już w wyroku z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18 ten sam Sąd wskazał, że klauzula denominacyjna spełnia jedynie rolę wprowadzonego dodatkowo do umowy mechanizmu przeliczeniowego świadczeń pieniężnych stron i nie stanowi koniecznego składnika umowy. Jednakże w obydwóch tych przypadkach Sąd Najwyższy był zgodny jednak względem jednego faktu, iż klauzula waloryzacyjna stanowi niedozwoloną klauzulę abuzywną w rozumieniu art. 385
1 § 1 k.c. Nie może budzić wątpliwości fakt, że omawiane klauzule naruszają w sposób rażący interes konsumenta, kształtując jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami. Zatem, nie mogło to mieć, i nie miało, decydującego znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy.
Sąd Apelacyjny stanął na stanowisku, że przerzucając na powódkę wszystkie skutki ryzyka rażącego wzrostu kursu waluty obcej (...) i nie uprzedzając jej, mimo że jest konsumentem o możliwej skali tych zmian bank dopuścił się kontraktowania w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami. Czynność prawna sprzeczna nie tylko z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa, ale i z zasadami współżycia społecznego jest nieważna. Okoliczność tę należy brać pod rozwagę z urzędu o ile ustalony stan faktyczny daje ku temu podstawy.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego abuzywność klauzuli waloryzacyjnej nie wynika z samego faktu jej wprowadzenia do umowy, lecz głównie z faktu nieuwzględnienia i nie uprzedzenia powódkę o ryzyku wynikłym z zawarcia umowy ze spłatą przez okres kilkudziesięciu lat. Bank nie powinien oferować produktów obarczonych nieograniczonym ryzykiem, a umowy zawierane na kilkadziesiąt lat takim ryzykiem są niewątpliwie obarczone. W ocenie Sądu Apelacyjnego bank powinien uprzedzić kredytobiorcę także o możliwych potencjalnych zdarzeniach nadzwyczajnych nawet bez potrzeby ich indywidualizacji. Po drugie, zdaniem Sądu drugiej instancji, zwrócić należy uwagę na to, że bank wszystkie skutki ryzyka z tym związanego, mimo że jest profesjonalistą i powinien je przewidzieć lub co najmniej się z nimi liczyć, przerzucił na konsumenta. Tego rodzaju kontraktowanie samo w sobie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Obciążenie ryzykiem powódkę w całości stanowi nadużycie praw podmiotowych i samo przez się stanowi także o nieważności czynności prawnej.
W tym miejscu wskazać należy, że w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyjaśniono, że art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że warunek umowny uznany za nieuczciwy należy co do zasady uznać za nigdy nieistniejący, tak by nie wywoływał on skutku wobec konsumenta. W konsekwencji sądowe stwierdzenie nieuczciwego charakteru takiego warunku powinno mieć z reguły skutek w postaci przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku tego warunku (por. m.in. wyrok (...) z 21 grudnia 2016 r. w połączonych sprawach C-154/15, C-307/15 i C-308/15, F. N. i in. przeciwko (...), pkt 61-62). Po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych umowa powinna „w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego (zob. wyroki (...) z 14 czerwca 2012 r. w prawie C-618/10, B. E. de (...) SA przeciwko J. C., pkt 66 – 69, z 30 maja 2013 r., w sprawie C-488/11, D. F. B., Katarina de M. (...) przeciwko J. B., pkt 57, 60, z 21 stycznia 2015 r. w połączonych sprawach C-482/13, C-484/13, C-485/13 i C-487/13, U. B. i C., pkt 28, z 21 kwietnia 2016 r. w sprawie C-377/14, E. R., H. R. przeciwko F. a.s., (...):EU:C:2016:283, pkt 97, z 26 stycznia 2017 r. w sprawie C- 421/14, (...) SA przeciwko J. G. G., (...):EU:C:2017:60, pkt 71, z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), pkt 39-40). Zwraca się uwagę, że działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej winny mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami, do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. W ocenie Sądu skutek taki nie mógłby zostać osiągnięty gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych, gdyż kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu. W konsekwencji np. zastąpienie przez sąd klauzul abuzywnych np. kursem średnim waluty obcej z dnia wymagalności roszczenia ogłaszanym przez NBP należy w uznaniu Sądu II instancji wykluczyć, jako sprzeczne z celem Dyrektywy 93/13, ryzyko przedsiębiorcy stosującego abuzywne klauzule byłoby bowiem w razie ich eliminacji ze stosunku umownego niewielkie i nie zniechęcałoby przedsiębiorców do stosowania nieuczciwych klauzul w przyszłości.
W dalszej kolejności, zważywszy, że w rozpoznawanej sprawie za abuzywne zostały uznane klauzule określające świadczenia główne stron umowy, przejść należy do rozważań, czy w takiej sytuacji całą umowę należy uznać za nieważną (bezskuteczną) czy też dopuszczalne będzie utrzymanie w mocy jej postanowień. O tym, czy umowa może być utrzymana, decyduje prawo krajowe i musi to być zweryfikowane przy zastosowaniu obiektywnego podejścia, zgodnie z którym niedopuszczalne jest uznanie sytuacji jednej ze stron umowy, zgodnie z prawem krajowym, za decydujące kryterium rozstrzygające o dalszym losie umowy (por. wyroki (...) z 15 marca 2012 r. w sprawie C-453/10, J. P. i V. P. przeciwko SOS financ spol. sr.o., pkt 33-34, z 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank (...) Z.., pkt 40, 51, z 26 marca 2019 r., w połączonych sprawach C-70/17 i C-179, A. B. i B., pkt 57 i z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), pkt 41). W orzecznictwie Sądu Najwyższego niejednokrotnie przyjmowano, określając skutki abuzywności postanowień kształtujących mechanizm indeksacji walutowej, że nie pociąga ona za sobą nieważności całej umowy, gdyż umowa taka może istnieć również po wyeliminowaniu z niej klauzuli indeksacyjnej, jako kredyt złotowy niezawierający takiej klauzuli (por. wyroki SN z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115, z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, i z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18 wydanym również już po rozstrzygnięciu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank). Dostrzegano wprawdzie, że eliminacja klauzuli umownej uznanej za bezskuteczną nie może prowadzić do zmiany charakteru stosunku prawnego łączącego strony, tj. że granicą, której przekroczenie uzasadnia interwencję sądu, jest sprzeczne z naturą stosunku (art. 353
(
1) k.c.) ukształtowanie umowy, jednakże uznawano, iż wyeliminowanie klauzuli indeksacyjnej nie stanowi przeszkody do utrzymania oprocentowania według stawek LIBOR, mimo wyeliminowania wszelkich powiązań wysokości świadczeń z walutą obcą i mimo że strony najprawdopodobniej nie ustaliłyby wysokości oprocentowania kredytu złotowego według stawki LIBOR, gdyby były świadome abuzywności klauzuli indeksacyjnej (por. wyroki SN z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115 i z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18). W orzecznictwie wskazywano, że kryterium hipotetycznej woli stron bowiem mogłoby mieć znaczenie na tle art. 58 § 3 k.c., którego nie można stosować w odniesieniu do skutków eliminacji niedozwolonych postanowień umownych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18). Z odwołaniem do art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 wskazywano też, że umowa nie może być utrzymana w mocy tylko wtedy, gdyby eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego prowadziłaby do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie dałoby się odtworzyć treści praw i obowiązków stron (por. wyrok SN z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18).
Sąd II instancji podziela stanowisko zajęte przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który uznaje, że w razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego utrzymanie umowy „nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia”, co dotyczy także klauzul przeliczeniowych przewidujących spread walutowy (por. wyroki (...) z 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank (...) Z.., pkt 52 i z 5 czerwca 2019 r., w sprawie C-38/17, GT przeciwko HS, pkt 43). Zdaniem Trybunału, reguła ta jest aktualna zwłaszcza wówczas, gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty (por. wyrok z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), pkt 44). W konsekwencji w wyroku z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...) orzekł, że art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, iż ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy (pkt 45). Nie powinno budzić wątpliwości, że o zaniknięciu ryzyka kursowego można mówić w sytuacji, w której skutkiem eliminacji niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji jest przekształcenie kredytu złotowego indeksowanego (deonominowanego) do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką LIBOR. Zarazem należy uznać, że wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością) – (wyrok SN z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, niepubl.).
Czyniąc dalsze rozważania należy stwierdzić, że przy określaniu konsekwencji stwierdzenia całkowitej nieważności (bezskuteczności) umowy należy mieć zawsze na uwadze to, że nieważność umowy może potencjalnie zagrażać interesom konsumenta kredytobiorcy, zważywszy że wiąże się to co do zasady z podobnymi następstwami jakie zachodzą w przypadku postawienia pozostałej do spłaty kwoty kredytu w stan w stan natychmiastowej wymagalności, skoro położenie prawne stron umowy określają wówczas przede wszystkim przepisy o nienależnym świadczeniu. Nie jest wykluczone zastąpienie nieuczciwego warunku umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, jednakże dotyczy to tylko sytuacji, w której brak zastąpienia pociągałby za sobą unieważnienie umowy w całości i narażał konsumenta na szczególnie niekorzystne skutki - gdyż wówczas dochodziłoby do prima facto do penalizacji kredytobiorcy, a nie kredytodawcy (por. wyroki z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Á. K., H. R. przeciwko (...), pkt 80-84, z 21 stycznia 2015 r. w połączonych sprawach C-482/13, C-484/13, C-485/13 i C-487/13, U. B. i C., pkt 33, z 26 marca 2019 r., w połączonych sprawach C-70/17 i C-179/17, A. B. i B., pkt 56-58, z 20 września 2018 r., w sprawie C-51/17, (...) Bank (...). I (...) Faktoring K. Z.. przeciwko T. I. i E. K., pkt 60-61, z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank).
W powołanym już wyroku z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdził ponadto, że ocena, czy unieważnienie umowy naraża konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, musi być dokonywana w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, a nie w chwili zawarcia umowy (pkt 50), co oznacza, iż miarodajne są skutki, które rzeczywiście powstałyby, w okolicznościach istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, gdyby sąd krajowy unieważnił umowę, a nie skutki, które w dniu zawarcia umowy wynikałyby z jej unieważnienia. Wywiedziono, że konsument może zrzec się ochrony przed negatywnymi następstwami unieważnienia umowy w całości (pkt 55, 67), czyli obstawiać przy tej nieważności, a wówczas zastąpienie niedozwolonej klauzuli również nie wchodzi w rachubę. Doprecyzowano także, że wyłączone jest zastąpienie luk w umowie spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, iż skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które to unormowania nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę (pkt 61-62). Jeśli natomiast prawo krajowe nie przewiduje przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę, które mogłyby wypełnić zaistniałe luki w umowie, konsument, który sprzeciwia się unieważnieniu umowy, ma jeszcze możliwość uszanowania postanowienia niedozwolonego poprzez następcze wyrażenie dobrowolnej i świadomej zgody na włączenie go do treści umowy (pkt. 53) (tak również w wyroku (...) z 21 lutego 2013 r., C-472/11, (...) Bank (...) przeciwko C. C. i V. C.).
Powyższe stanowisko (...) zostało przyjęte w najnowszym orzecznictwie polskiego Sądu Najwyższego, który w przywołanych w wyrokach z dnia 29 października 2019 r. (IV CSK 309/18) oraz z dnia 27 listopada 2019 r. (II CSK 483/18) potwierdził, że w razie sporu o ważność umowy kredytu bankowego denominowanego do obcej waluty, w której treści znajduje się niedozwolona klauzula konsumencka dotycząca sposobu tej denominacji, rozważyć należy dwie możliwości rozstrzygnięcia. Pierwsza, to ustalenie, czy po wyeliminowaniu klauzuli niedozwolonej, zgodnie z przepisami krajowymi, umowa kredytu bankowego może obowiązywać w pozostałym zakresie jako ta właśnie umowa, mająca strony, przedmiot oraz prawa i obowiązki stron. Druga możliwość rozstrzygnięcia, to uznanie umowy za nieważną lub w zależności od spełnionych przesłanek - unieważnienie zawartej umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego.
W świetle prawidłowej wykładni przepisu art. 385
1 k.c., a zatem uwzględniającej interpretację postanowień dyrektywy nr 93/13/EWG, należy wykluczyć możliwość uzupełniania luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, iż skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę (por. wyroki (...) z: 3 października 2019 r. C-260/18, 29 kwietnia 2021 r. C-19/20). Tym samym brak jest podstaw do uzupełnienia umowy z odwołaniem do przepisu o charakterze ogólnym tj. art. 56 k.c. i stosowanego w drodze analogii przepisu art. 41 prawa wekslowego czy też.
Mając powyższe na uwadze przyjąć należy, że wskazywane przez Sąd Okręgowy postanowienia umowy kształtują prawa i obowiązki kredytobiorczyni w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jej interesy, bowiem pozwany zastrzegł sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem franka szwajcarskiego poprzez wyznaczanie w tabeli kursowej kursu sprzedaży franka szwajcarskiego, nie wskazując w umowie kryteriów czy przesłanek ustalania kursu. Tym samym bank miał pełną kontrolę nad wysokością rat spłacanych przez pozwanych i ustalaniem różnicy pomiędzy ceną kupna i sprzedaży waluty (tzw. spread walutowy), która stanowiła jego zysk.
W ocenie Sądu brak jest także podstaw dla uzupełnienia umowy stron przy zastosowaniu art. 358 § 2 k.c. w aktualnym brzmieniu. W pierwszej kolejności odrzucić należy założenie skarżącego, jakoby strony wiązała umowa kredytu walutowego odpowiadająca dyspozycji art. 358 § 1 k.c.
Z uwagi na powyższe Sąd Apelacyjny uznał zarzuty podnoszone przez pozwanego za niezasadne. Pozostałe zarzuty podnoszone przez skarżącego odnoszą się do kwestii naruszenia art. 385
1 k.c., a także wykładni treści wiążącej strony umowy w oparciu o poszczególne przepisy prawa materialnego. W ocenie Sądu II instancji analiza treści umowy oraz możliwości jej ewentualnej modyfikacji została szczegółowo i precyzyjnie wyjaśniona we wcześniejszej części uzasadnienia, dlatego nie ma potrzeby kolejnego przytaczania tożsamej argumentacji.
Wobec powyższego należało stwierdzić, że strony powinny się rozliczyć z wzajemnych świadczeń, które od początku były nienależne. Faktycznym świadczeniem przekazanym powódce były złotówki, skoro umowa okazała się nieważna w całości. Bezskuteczność klauzul abuzywnych będąca skutkiem art. 385
1 k.c. i dyrektywy 93/13 i w konsekwencji bezskuteczność (nieważność) całej umowy rodzi obowiązek restytucji wzajemnych świadczeń jako nienależnych. Rozbieżności w orzecznictwie dotyczące zasad zwrotu, sprowadzające się do wyboru pomiędzy tzw. teorią salda a tzw. teorią dwóch kondykcji, rozwiała ostatecznie uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r. (III CZP 6/21), mająca moc zasady prawnej, zgodnie z którą jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c.). Powódce – jak słusznie zatem uznał Sąd Okręgowy – wbrew odmiennemu przekonaniu pozwanego Banku - przysługuje prawo do żądania ich zwrotu w oparciu o art. 405 w związku z art. 410 § 1 i 2 k.c.
Podniesiony przez apelującego zarzut błędnego zastosowania przepisów dotyczących bezpodstawnego wzbogacenia tj. art. 405 k.c. w związku z art. 410 § 1 i 2 k.c. nie zasługiwał na uwzględnienie. Zgodnie z art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Przepis ten stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 k.c.). Świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia (art. 410 § 2 k.c.). W przedmiotowej sprawie nienależne świadczenie polega na tym, że bank pobierał od powódki wyższe kwoty tytułem spłaty kredytu, niż pobierałby, gdyby nie stosował niedozwolonych klauzul. Tym samym zarzut naruszenia tych przepisów podniesiony przez pozwany Bank także nie mógł zostać uznany za zasadny.
Argumentacja zaprezentowana przez pozwany Bank dla uzasadnienia tego zarzutu nie mogła odnieść oczekiwanego skutku, przede wszystkim z uwagi na zaprezentowane w uzasadnieniu uchwały (7) SN z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, (OSNC 2021/9/56) stanowisko (przywołane zresztą już powyżej), zgodnie z którym trwała bezskuteczność (nieważność) jest równoznaczna ze stanem, w którym „czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia” w rozumieniu art. 410 § 2 in fine k.c.
(condictio sine causa) oraz „nieważnością czynności prawnej” w rozumieniu art. 411 pkt 1 k.c. Jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy na podstawie art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c. Jednocześnie sformułowanie art. 411 pkt 1 k.c.
in fine wprost wskazuje, że świadczenie spełnione sine causa (art. 410 k.c.) podlega zwrotowi niezależnie od tego, czy świadczący wiedział, czy też nie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany.
W konsekwencji uwzględnienie przez Sąd pierwszej instancji powództwa o zapłatę do kwoty dochodzonej przez powódkę uznać należało za prawidłowe.
Sąd II instancji nie uwzględnił zgłoszonego przez pozwanego w postępowaniu odwoławczym zarzutu zatrzymania. Zauważyć należy, że przed Sądem Najwyższym zawisło postępowanie w sprawie III CZP 85/21, w którym przedmiotem oceny będzie charakter umowy kredytu oraz zagadnienie dopuszczalności zgłoszenia zarzutu zatrzymania, w szczególności jako zarzutu ewentualnego. Orzecznictwo Sądów powszechnych w materii możliwości stosowania zatrzymania w tego rodzaju sprawach nie jest jednolite. Jeśli jednak nawet przyjąć, za poglądem wyrażonym przez Sąd Najwyższy w uchwale z 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20, który zaaprobował skład orzekający Sądu Najwyższego w wydanym w niniejszej sprawie wyroku kasacyjnym, że umowa kredytu jest umową wzajemną w rozumieniu art. 487 k.c. oraz zastosować rozszerzającą wykładnią przepisów art. 496 i 497 k.c. dopuszczaną przez część orzecznictwa, zdaniem Sądu odwoławczego rozpoznającego niniejszą sprawę, zarzut zatrzymania nie mógł zostać uwzględniony.
Zauważyć bowiem należy, że uwzględnienie zarzutu zatrzymania zgłoszonego w toku postępowania skutkuje zawarciem w wyroku zastrzeżenia, że spełnienie przez pozwanego świadczenia będzie uzależnione od jednoczesnego spełniania świadczenia wzajemnego przez powódkę lub zabezpieczenia roszczenia pozwanego o zwrot świadczenia. Zdaniem Sądu Apelacyjnego w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę, rozwiązanie takie może znaleźć zastosowanie tylko wówczas, gdy świadczenia wzajemne stron nie są tożsame, natomiast w przypadku, gdy obie strony są zobowiązane do spełnienia świadczeń jednorodzajowych (pieniężnych), nie zachodzi potrzeba zabezpieczenia spełnienia świadczenia wzajemnego, gdyż każdej stronie, będącej nie tylko dłużnikiem, ale jednocześnie wierzycielem przysługuje dalej idące uprawnienie, a mianowicie potrącenie wzajemnych wierzytelności, które prowadzi do umorzenia wierzytelności. W tej sytuacji należało uznać, iż podniesienie zarzutu zatrzymania, w realiach rozpoznawanej sprawy, nastąpiło w sposób sprzeczny z ratio legis normy prawnej zawartej w art. 496 k.c., przez co nie może być uznane za skuteczne.
Wbrew twierdzeniom apelacji, w ocenie Sądu odwoławczego, w realiach przedmiotowej sprawy nie sposób nie uznać, że powódka ma interes prawny w ustaleniu nieważności przedmiotowej umowy. Samo bowiem istnienie możliwości wytoczenia powództwa o świadczenie nie w każdej sytuacji oznacza brak interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Brak interesu prawnego wystąpi jedynie wówczas, gdy wyrok zasądzający świadczenie zapewni pełną (adekwatną do sytuacji prawnej powodów) ochronę prawną jego uzasadnionych interesów. W przypadku, gdy sporem o świadczenie nie będą mogły (ze swej natury) być objęte wszystkie uprawnienia istotne z perspektywy ochrony sfery prawnej powoda, przyjąć należy, że powodowie mają interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c., co w szczególności dotyczy żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, zwłaszcza, gdy konsekwencje ustalenia nieistnienia stosunku prawnego nie ograniczają się do aktualizacji obowiązku świadczenia, lecz dotyczą także innych aspektów sfery prawnej powoda (np. wpływają na określenie treści praw i obowiązków powoda jako dłużnika pozwanego). W takiej sytuacji sama możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie nie wyczerpuje interesu prawnego w żądaniu ustalenia, co aktualizuje się zwłaszcza wtedy, gdy pozwany rości sobie według treści stosunku prawnego objętego powództwem z art. 189 k.p.c. określone prawo do świadczenia ze strony powodów (np. żąda zwrotu udzielonego kredytu w wysokości obliczonej zgodnie z treścią kwestionowanej umowy). W takiej sytuacji nie sposób odmówić dłużnikowi dążącemu do wykazania, że nie jest zobowiązany do świadczenia w wysokości poszczególnych rat - przy wykorzystaniu zakwestionowanych klauzul indeksacyjnych - interesu prawnego w dochodzeniu żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego.
W takiej sytuacji procesowej, jedynie wyrok wprost odnoszący się w sentencji do przeciwstawnych stanowisk stron o ważności lub nieważności umowy kredytowej prowadzi do udzielenia odpowiedzi na pytanie czy umowa kredytowa wiąże powodów, a jeżeli tak, to w jakim zakresie i na jakich warunkach powinni ją wykonywać. Usunięcie wszelkich niepewności związanych z wykonywaniem świadczenia na rzecz banku (wysokości rat, sposobu rozliczenia kredytu) jest możliwe jedynie za pomocą powództwa o ustalenie. Dopóki strony wiąże umowa kredytowa, powodowie nie mogą domagać się przeliczenia kredytu na złotówki czy rozliczenia umowy, a jedynie ustalenie czy zaskarżona umowa jest nieważna (bezskuteczna), bądź określone postanowienia umowne nie wiążą stron, pozwoli na zaktualizowanie żądań. Ponadto, jeżeli powódka złożyłaby wyłącznie pozew o zwrot na jej rzecz wpłaconych dotąd nienależnie na rzecz pozwanego kwot, to kwestia ważności umowy stanowiłaby przedmiot rozważań Sądu jedynie w uzasadnieniu, a nie byłaby objęta sentencją wyroku, co nie eliminowałoby wątpliwości co do konieczności dalszej spłaty kredytu. Wynikająca z art. 365 § 1 k.p.c. moc wiążąca wyroku dotyczy związania sentencją, a nie uzasadnieniem wyroku innego sądu, czyli przesłankami faktycznymi i prawnymi przyjętymi za jego podstawę, gdyż zakresem prawomocności materialnej jest objęty tylko ostateczny wynik rozstrzygnięcia, a nie jego przesłanki (por. wyroki SN z: 13 stycznia 2000 r., II CKN 655/98, 23 maja 2002 r., IV CKN 1073/00 oraz 11 lutego 2021 r., (...) 20/21).
Reasumując, zasadnie przyjął Sąd Okręgowy, że rozstrzygnięcie uwzględniające żądanie z tytułu zwrotu spełnionego w wykonaniu umowy świadczenia nienależnego, nie ureguluje definitywnie sytuacji powódki jako kredytobiorcy i może narazić ją na pobranie przez bank z rachunku dalszych należności tytułem spłaty kolejnych rat kredytu. W tej sytuacji nie jest uzasadnione narażanie powódkę na konieczność występowania z kolejnymi powództwami o zasądzenie tj. o zwrot świadczeń spełnionych w przyszłości, w toku których mógłby ponownie powstać spór między stronami co do ważności umowy, a sądy powszechne ponownie byłyby zobligowane do badania tej kwestii.
Mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny uznał, że roszczenie powódki zgłoszone w pozwie było zasadne, zaś apelacja strony pozwanej jako bezzasadna podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 391 § 1 w zw. z art. 98 § 1, § 1
1 i 3 k.p.c., uznając, że strona pozwana przegrała sprawę w całości. Wysokość kosztów Sąd Apelacyjny określił na podstawie § 10 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 7 rozporządzenia MS z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. 2023.1935 ze zm.).
Hasła tematyczne: Umowa, Kredyt
686 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 10 lipca 2024 r.
- Portal: 27 maja 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.