Niedziela Wydanie nr 36

Sygnatura akt
II AKa 17/23
Sąd
Sąd Apelacyjny w Poznaniu
Wydział
II Wydział Karny
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
21 marca 2023 r.
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie zmienione
Kara
25 lat więzienia
Opublikowano w portalu
4 listopada 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Sprawy karne
Sąd Apelacyjny w Poznaniu
© autorzy OpenStreetMap

Sprawy karne

Pozostawienie pobitej kobiety na mrozie zabójstwem. Sąd Apelacyjny podniósł karę do 25 lat

Przejdź do orzeczenia, 32 min czytania

Spór

Prokurator zarzucał Sądowi Okręgowemu błąd w ustaleniach faktycznych i nieprawidłową kwalifikację czynów oskarżonego. Sąd Okręgowy przypisał mu dwa przestępstwa, a nie zbrodnię zabójstwa.

Ustalenia sądu

Sąd Apelacyjny uznał za udowodnione, że oskarżony zadawał pokrzywdzonej ciosy, a po ich zadaniu pozostawił ją nieprzytomną na mrozie, przewidując i godząc się na jej śmierć. Według sądu nie podjął żadnych działań ratunkowych.

Rozstrzygnięcie

Sąd zmienił wyrok, uznał oskarżonego za winnego zabójstwa i wymierzył mu karę 25 lat pozbawienia wolności, a karę łączną uchylił.

Dlaczego

Sąd uznał, że nagrania z monitoringu i opinie biegłych wykluczały inny sposób powstania obrażeń, a późniejsze wyjaśnienia oskarżonego były mniej wiarygodne od pierwszych.

Więcej o sprawie

Sąd Okręgowy przypisał oskarżonemu dwa odrębne czyny, a nie zabójstwo. Nagrania z monitoringu pokazały, że w tym czasie tylko on miał kontakt z pokrzywdzoną.

Oskarżony był wcześniej wielokrotnie skazywany, a sąd odrzucił jego późniejsze wyjaśnienia, składane po pierwszych, złożonych tuż po zdarzeniu.

Nie podjął żadnych działań zmierzających do jej uratowania, czy udzielenia pomocy.

Z uzasadnienia, Sąd Apelacyjny w Poznaniu
Kara
25 lat więzienia
Sąd
Sąd Apelacyjny w Poznaniu, II Wydział Karny
Sygnatura
II AKa 17/23

Treść orzeczenia około 32 minuty czytania

Sygn. akt

II AKa 17/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 21 marca 2023 r.

Sąd Apelacyjny w Poznaniu II Wydział Karny w składzie:

Przewodniczący: sędzia Henryk Komisarski

Sędziowie: Izabela Pospieska

Piotr Gerke

Protokolant: st.sekr.sąd. Małgorzata Zwierzchlewska

przy udziale Prokuratora Prokuratury Rejonowej w Środzie Wielkopolskiej - Marleny Migielicz

po rozpoznaniu w dniu 7 marca 2023 r. w Poznaniu

sprawy

T. B.

oskarżonego z art. 148 § 2 pkt 2 kk i art. 197 § 1 i 4 kk w zw. z art. 64 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk na skutek apelacji wniesionych przez obrońcę oskarżonego i prokuratora

od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 2 listopada 2022 r. sygn. akt III K 174/22

1) zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:

a) w ramach czynów przypisanych T. B. w punktach 1. i 2. uznaje go za winnego tego, że w dniu 05 grudnia 2021 r. w Ś., przy ul. (...) na tyłach sklepu (...), będąc uprzednio skazanym za umyślne przestępstwo podobne, w ciągu 5 lat po odbyciu co najmniej kary 6 miesięcy pozbawienia wolności za to przestępstwo, działając z zamiarem ewentualnym, dokonał zabójstwa A. M. poprzez zadawanie jej ciosów w okolice twarzy i brzucha co spowodowało obrażenia zewnętrzne w okolicach głowy, jamy brzusznej, kończyn górnych i dolnych, otarć naskórka w obrębie jamy brzusznej, miednicy i kończyn dolnych oraz obrażenia wewnętrzne w postaci krwawienia wewnętrznego z rozerwanej krezki jelita cienkiego, krwiaka przestrzeni zaotrzewnowej po stronie prawej, obfitych podbiegnięć krwawych w obrębie mięśni prawej ściany jamy otrzewnej jak i klatki piersiowej co doprowadziło do wstrząsu krwotocznego na skutek krwawienia do jamy otrzewnej jak i zaotrzewnowej, przy czym pozostawił ją nieprzytomną bez odpowiedniej odzieży na kilkustopniowym mrozie co doprowadziło do śmierci A. M. w wyniku wychłodzenia organizmu i wstrząsu krwotocznego, który to skutek przewidywał i na niego się godził, a nadto w tym samym czasie i miejscu, działając ze szczególnym okrucieństwem, stosując przemoc, doprowadził A. M. do obcowania płciowego polegającego na odbyciu z nią co najmniej jednego stosunku dopochwowego i co najmniej jednego stosunku analnego oraz na penetracji analnej butelką po piwie powodującej u pokrzywdzonej obrażenia ciała w postaci rozerwania wielomiejscowego śluzówki odbytu i kanału odbytu z przerwaniem ciągłości mięśnia zwieracza odbytu, tj. przestępstwa z art. 148 § 2 pkt 2 k.k. i art. 197 § 1 i § 4 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. i za to na podstawie art. 148 § 2 pkt 2 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. wymierza mu

karę 25 (dwudziestu pięciu) lat pozbawienia wolności,

b) uchyla orzeczenie o karze łącznej zawarte punkcie 3.;

2) utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok w pozostałym zakresie;

3) zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adwokata J. S. kwotę 738 zł, w tym VAT, tytułem kosztów nieopłaconej obrony z urzędu w postępowaniu odwoławczym;

4) zwalnia oskarżonego od ponoszenia kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze, w tym od uiszczenia opłaty za obie instancje.

P. G.

H. K.

I. P.

Uzasadnienie

Część wstępna

Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji

Wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 2 listopada 2022 r., sygn. akt III K 174/22.

Podmiot wnoszący apelację

Oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego

Obrońca

Kierunek i zakres zaskarżenia

Na korzyść

Na niekorzyść

W całości

Podniesione zarzuty

art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu

art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia

art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka

Wnioski

uchylenie

zmiana

Stanowisko sądu odwoławczego wobec zgłoszonych zarzutów i wniosków

Prokurator podniósł zarzut błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, a będących rezultatem obrazy przepisów postępowania w szczególności art. 2 § 2 k.p.k. i art. 7 k.p.k., polegającej na przekroczeniu ram swobodnej oceny dowodów i niesłusznym przyjęciu, iż T. B. nie można przypisać umyślnego spowodowania u A. M. obrażeń ciała, wskutek których doszło do wstrząsu krwotocznego na skutek krwawienia do jamy otrzewnowej i zaotrzewnowej, co skutkowało przyjęciem w oparciu o art. 2 k.k., iż T. B. nie był gwarantem nienastąpienia skutku w postaci śmierci pokrzywdzonej, a pomiędzy jej śmiercią, a działaniem oskarżonego nie ma związku przyczynowo – skutkowego, co w konsekwencji doprowadziło do przypisania oskarżonemu popełnienia czynu zabronionego z art. 162 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. oraz czynu zabronionego z art. 197 § 1 i 4 k.k., art. 160 § 1 k.k. i art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. zamiast przypisania mu popełnienia przestępstwa zarzuconego aktem oskarżenia, tj. z art. 148 § 2 pkt 2 k.k. i art. 197 § 1 i 4 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k.

Zasadny

Zarzut prokuratora okazał się zasadny. Zebrane dowody dają bowiem pełne podstawy do skazania oskarżonego za przestępstwo z art. 148 § 2 pkt 2 k.k. i art. 197 § 1 i § 4 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k., przy ustaleniu, że zabójstwa pokrzywdzonej dopuścił się z zamiarem ewentualnym. Nie ma jednocześnie potrzeby przeprowadzania sugerowanego w uzasadnieniu apelacji, jako

ewentualny „eksperymentu procesowego”, czy „wizji lokalnej”.

Ma rację prokurator, że wnikliwa analiza zgromadzonego materiału dowodowego prowadzi do wniosku, iż Sąd Okręgowy błędnie skazał T. B. za dwa przestępstwa kwalifikowane z art. 162 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. oraz z art. 197 § 1 i 4 k.k., art. 160 § 1 k.k. i art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. zamiast za jedno przestępstwo, tj. zbrodnię z art. 148 § 2 pkt 2 k.k. i art. 197 § 1 i § 4 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k.

Wyjść należy od tego, że Sąd Apelacyjny za prawidłowe uznaje ustalenia Sądu Okręgowego, których nie kwestionuje też prokurator, że:

Po pierwsze, T. B. działając ze szczególnym okrucieństwem doprowadził A. M. do obcowania płciowego stosując przemoc polegającą na penetracji analnej butelką po piwie i spowodował tym działaniem u niej obrażenia ciała w postaci rozerwania wielomiejscowego śluzówki odbytu i kanału odbytu z przerwaniem ciągłości mięśnia zwieracza odbytu. Do takiego zachowania przyznał się również w swoich wyjaśnieniach oskarżony.

Po drugie, T. B. działał w warunkach recydywy szczególnej podstawowej z art. z art. 64 § 1 k.k., a nie w warunkach recydywy szczególnej wielokrotnej z art. 64 § 2 k.k. Rozstrzygnięcie w tej kwestii zostało przekonująco umotywowane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku i Sąd Apelacyjny do tam zawartej argumentacji się odwołuje.

Po trzecie, oskarżony zaprosił do wynajmowanego przez siebie pokoju A. M. i towarzyszącego jej nieustalonego mężczyznę. Pijąc alkohol zachowywali się głośno i zakłócali ciszę nocną. Na skutek skargi jednej z lokatorek innego pokoju (mającej miejsce o godz. 0:45), interwencję podjęła właścicielka B. M.. Zażądała, aby T. B., jak i towarzyszące mu osoby opuściły wynajmowany pokój oraz budynek, w którym on się znajdował. Zawiadomiła również policję. Oskarżony oraz nieustalony mężczyzna zastosowali się do jej żądania. Niemiej, B. M. wyraziła zgodę, by A. M. pozostała w pokoju do rana, aż do czasu wytrzeźwienia. Kiedy jednak B. M. wyszła przed budynek podszedł do niej T. B., który poinformował ją, że zabierze A. M. ze sobą. W związku z tym oboje udali się do pokoju, w którym przebywała pokrzywdzona, po czym T. B. zaczął ją ubierać, choć z uwagi na jej stan nietrzeźwości przebiegało to z trudnościami. Po wyjściu na zewnątrz A. M. nie miała siły iść, usiadał na ziemi. T. B. pomógł jej wstać i zaprowadził w okolice sklepu (...), gdzie doszło do inkryminowanych wydarzeń. Była godz. (...). Nadto z zapisów monitoringu wynika, że oskarżony:

- o godz. (...) udał się ponownie do zajmowanego wcześniej pokoju, skąd przyniósł kołdrę,

- o godz.(...) udał się w kierunku ul. (...), po chwili wrócił w okolice sklepu (...),

- o godz. (...) poszedł na stację benzynową po alkohol i wrócił w rejon sklepu o godz. (...),

- o godz. (...) ponownie udał się w kierunku ul. (...) i powrócił o godz. (...),

- o godz. (...) zaciągnął A. M. do kontenera na pieczywo,

przy czym leżała ona na wznak i miała podciągniętą bluzkę powyżej pasa oraz opuszczone do połowy ud spodnie; była ciągnięta oburącz za lewe ramię,

- o godz. (...) wyszedł z kontenera,

- w rejonie kontenera pojawił się o godz. (...), kiedy to wszedł do jego wnętrza

skąd zabrał butelkę po piwie marki Ł., którą wcześniej włożył A. M. w odbyt, po czym wyrzucił ją do stojącego w pobliżu kontenera na śmieci i o godz. (...) oddalił się,

- o godz. (...) przychodził w okolicę kontenera na pieczywo, w którym znajdowała się A. M., po czym udał się do dawnego miejsca zamieszkania, gdzie w garażu spał.

Po czwarte, poza obrażeniami związanymi z włożeniem butelki do odbytu oraz innymi wewnętrznymi obrażeniami ciała, które zostaną opisane poniżej, u A. M. stwierdzono również następujące zewnętrzne obrażenia:

1) w okolicy czołowej po stronie lewej siniec barwy ciemnofioletowej o wymiarach 2x3 cm,

2) w obrębie oczodołu prawego siniec barwy jasnofioletowej o wymiarach 3x4 cm,

3) w okolicy jarzmowej po stronie lewej siniec barwy ciemnofioletowej o wymiarach 2x3 cm,

4) na powierzchni tylnej ramienia prawego skupisko sińców barwy jasnofioletowej o wymiarach 7x5 cm,

5) na powierzchni tylnej stawu łokciowego prawego skupisko sińców barwy jasnofioletowej o wymiarach 5x6 cm,

6) na powierzchni tylnej przedramienia prawego liczne drobne sińce barwy ciemnofioletowej o średnicy do 1 cm,

7) na powierzchni tylnej nadgarstka prawego siniec barwy ciemnofioletowej o wymiarach 5x 4 cm,

8) na powierzchni bocznej ramienia lewego siniec barwy ciemnofioletowej o wymiarach 5x4 cm,

9) na powierzchni przedniej ramienia lewego siniec barwy ciemnofioletowej o wymiarach 3x4 cm,

10) na powierzchni tylnej przedramienia lewego siniec barwy jasnofioletowej z cechami gojenia o wymiarach 7x5 cm,

11) na powierzchni przedniej jamy brzusznej w linii środkowo-obojczykowej prawej w rzucie kolca biodrowego przedniego prawego górnego siniec barwy jasnofioletowej z obecnym w jego obrębie L-kształtnym powierzchownym otarciem naskórka o wymiarach 5x4 cm, na jego przedłużeniu bocznej (tj. w linii pachowej przedniej) powierzchowne otarcie naskórka otoczone sińcem o wymiarach 3x2 cm,

12) 4 cm poniżej opisanego w pkt. 11 obrażenia równolegle do niego powierzchowne otarcie naskórka linijne o dł. 7 cm,

13) w obrębie wzgórka łonowego po jego lewej stronie od linii przymostkowej lewej do linii środkowo-obojczykowej lewej obejmujący pachwinę lewą siniec barwy jasnofioletowej o wymiarach 7x7 cm,

14) na powierzchni przedniej uda prawego linijne powierzchowne otarcie naskórka o wymiarach odpowiednio 5x2 cm i 4x2,5 cm,

15) na powierzchni przedniej kolana prawego oraz na powierzchni przedniej bliższej części podudzia prawego skupisko sińców barwy jasno i ciemnofioletowej z obszarowymi cechami gojenia oraz pokrytymi strupem otarciem naskórka o łącznej powierzchni 16x10 cm,

16) na powierzchni przedniej uda lewego skupisko powierzchownych otarć naskórka otoczonych sińcem o łącznej powierzchni 14x5 cm,

17) na powierzchni przedniej kolana lewego oraz na powierzchni przedniej bliższej części podudzia lewego skupisko sińców barwy jasno i ciemnofioletowej z obszarowymi cechami gojenia oraz pokrytym strupem otarciem naskórka o łącznej powierzchni 12x10 cm.

Opisane obrażenia ciała powstały w zbliżonym okresie czasu z wyjątkiem obrażeń opisanych w pkt 10, 15 i 17, które noszą cechy ich gojenia się, a które mogły powstać w mechanizmie biernym przed dniem 04 grudnia 2021r.

Pozostałe obrażenia powstały w dniu zdarzenia. Wszystkie opisane obrażenia ciała mają charakter ich za życiowego powstania.

Po piąte, pokrzywdzona doznała również obrażeń wewnętrznych

w postaci krwawienia wewnętrznego z rozerwanej krezki jelita cienkiego, krwiaka przestrzeni zaotrzewnowej po stronie prawej, obfitych podbiegnięć krwawych w obrębie mięśni prawej ściany jamy otrzewnowej i klatki piersiowej, co doprowadziło do wstrząsu krwotocznego na skutek krwawienia do jamy otrzewnej, jak i zaotrzewnowej.

Po szóste,

oskarżony pozostawił nieprzytomną A. M. bez odpowiedniej odzieży na kilkustopniowym mrozie. Te fakt nie jest sporny, choć Sąd Okręgowy uznał, iż T. B. nie był gwarantem w rozumieniu art. 2 k.k., gdyż nie ciążył na nim szczególny obowiązek prawny przeciwdziałania skutkowi w postaci śmierci pokrzywdzonej. Stanowisko to jest błędne, ale będzie o tym mowa w dalszej części uzasadnienia.

Po siódme,

zgodnie z opinią biegłych, śmierć A. M. nastąpiła w wyniku wychłodzenia organizmu i wstrząsu krwotocznego. Niemniej, jak to już zaznaczono, Sąd Okręgowy uznał, iż T. B. nie był gwarantem w rozumieniu art. 2 k.k., gdyż nie ciążył na nim szczególny obowiązek prawny przeciwdziałania skutkowi w postaci śmierci pokrzywdzonej, nadto Sąd ten uznał, że brak jest dowodów, aby umyślnie spowodował on u niej obrażenia wewnętrzne, które skutkowały wstrząsem krwotocznym, ponieważ nie można przyjęć, iż zadawał on jej uderzenia. Oba te stanowiska są nieprawidłowe, co będzie przedmiotem późniejszych rozważań.

Po ósme, w kontenerze na śmieci znajdującym się w bezpośredniej bliskości kontenera na chleb odnaleziono butelkę szklaną koloru zielonego o pojemności 500 ml po piwnie marki Ł., którą wrzucił tam T. B., a którą użył do zgwałcenia pokrzywdzonej. Z przeprowadzonych kryminalistycznych badań z zakresu genetyki sądowej wynika, że w próbce substancji koloru brązowo-brunatnego

znajdującej się

wewnątrz

butelki ujawniono antygen prostaty oraz białko semenogeliny składniki nasienia ludzkiego oraz mieszaninę DNA pochodzącego od A. M. i

T. B.. W próbce pobranej

z ustnika butelki oraz próbce pobranej z substancji koloru brązowo-brunatnego znajdującego się na zewnątrz butelki ujawniono antygen prostaty oraz białko semenogeliny składniki nasienia ludzkiego oraz w wyżej wskazanych próbkach, jak i w próbce pobranej

z zewnętrznej, niezabrudzonej powierzchni butelki oznaczono mieszaninę DNA pochodzącego od co najmniej trzech osób, w których stwierdzono cechy profilu DNA A. M.,

T. B.

oraz innej przypadkowej, niespokrewnionej osoby.

Idąc dalej, w celu wykazania błędności wyroku Sądu Okręgowego rozpocząć wypada od najważniejszej kwestii, tj. zabójstwa. Zgodzić się trzeba z prokuratorem, że Sąd I instancji dokonał nieprawidłowej oceny, iż zgromadzony materiał dowodowy nie daje podstaw do ustalenia, że T. B. wyczerpał znamiona przestępstwa z art. 148 § 2 pkt 2 k.k. W przekonaniu Sądu Apelacyjnego, analiza tego materiału, przeprowadzona zgodnie zasadami prawidłowego rozumowania, doświadczenia życiowego i wiedzy nie pozostawia wątpliwości, że oskarżony pozbawił życia A. M. działając z zamiarem ewentualnym. Uczynił to poprzez zadawanie jej ciosów w okolice twarzy i brzucha co spowodowało obrażenia zewnętrzne w okolicach głowy, jamy brzusznej, kończyn górnych i dolnych, otarć naskórka w obrębie jamy brzusznej, miednicy i kończyn dolnych oraz obrażenia wewnętrzne w postaci krwawienia wewnętrznego z rozerwanej krezki jelita cienkiego, krwiaka przestrzeni zaotrzewnowej po stronie prawej, obfitych podbiegnięć krwawych w obrębie mięśni prawej ściany jamy otrzewnej, jak i klatki piersiowej, co doprowadziło do wstrząsu krwotocznego na skutek krwawienia do jamy otrzewnej, jak i zaotrzewnowe. Po spowodowaniu tych obrażeń, to oskarżony, mając pełną świadomość „poważnego stanu” pokrzywdzonej, pozostawił ją nieprzytomną bez odpowiedniej odzieży na kilkustopniowym mrozie, co doprowadziło do jej śmierci w wyniku wychłodzenia organizmu i wstrząsu krwotocznego, który to skutek przewidywał i na niego się godził. To, że A. M. doznała opisanych obrażeń nie jest w sprawie sporne i wynika z opinii biegłych, które słusznie zostały uznane za wiarygodne. Nagrania z monitoringu nie pozostawiają zarazem wątpliwości, że jedyną osobą, która mogła je spowodować był T. B.. Tylko on od momentu wyprowadzenia A. M. z wynajmowanego pokoju w okolice sklepu (...) i następnie zaciągnięcia jej do kontenera miał z nią styczność. Żadna inna osoba, aż do chwili odnalezienia martwej pokrzywdzonej przez pracownika piekarni, który zawiadomił organy ścigania, nie pojawiła się na miejscu zdarzenia, a konkretnie nie miała z nią kontaktu. Ta konstatacja jest bardzo ważna, gdyż już sama w sobie, czyni rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego z gruntu wadliwym. Koreluje bowiem z pierwszymi wyjaśnieniami oskarżonego, w których przyznał się do zarzucanego mu czynu, choć nie wypowiedział się co do zadawania ciosów A. M., ale przecież znał treść ogłoszonego mu zarzutu. Nabiera to szczególnego znaczenia, gdy weźmie się pod uwagę to, że T. B. jest człowiekiem doświadczonym. Był wielokrotnie skazywany za przestępstwa. Nie raz miał styczność z przesłuchującymi go przedstawicielami organów ścigania. Wiedział, jakie są konsekwencje przyznania się do konkretnego – opisanego – czynu. Znał wagę tej czynności. Sąd Okręgowy zlekceważył te okoliczności. Dał wiarę późniejszym depozycjom oskarżonego, w których zaprzeczył, aby „pobił”, czy zadawał ciosy pokrzywdzonej. Takie postąpienie było nieprawidłowe. Wypada przytoczyć w tym miejscu wypowiedź Sądu Okręgowego, zawartą w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, który dając wiarę wspomnianym – późniejszym - wyjaśnieniom T. B. i zaznaczając, że w pierwszych wyjaśnieniach nie powiedział on o „pobiciu”, stwierdził, iż

„sformułowany przez prokuratora w tym zakresie zarzut opierał się wyłącznie na stwierdzonych u pokrzywdzonej obrażeniach ciała i wskazanym w opinii sądowo – medycznej mechanizmie ich powstania”. Ta wypowiedz wskazuje na wadliwość rozumowania Sądu I instancji. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, oparcie zarzutu, w realiach badanego przypadku, na stwierdzonych u A. M. obrażeniach i wskazanym w opinii biegłych mechanizmie ich powstania było ze wszech miar prawidłowe. Jak już to przecież zaznaczono, nikt inny poza T. B. tych obrażeń nie mógł spowodować!

Sąd Okręgowy wyciągnął także nieprawidłowe wnioski z opinii biegłych specjalistów z zakresu medycyny sądowej. Otóż najistotniejszymi z punktu widzenia stawianego oskarżonemu zarzutu były obrażenia wewnętrzne pod postacią krwawienia do jamy otrzewnej z rozerwaniem krezki jelita cienkiego, krwiaka przestrzeni zaotrzewnowej po stronie prawej oraz obfitych podbiegnięć krwawych w obrębie mięśni prawej ściany jamy otrzewnej i klatki piersiowej, które skutkowały krwawieniem do jamy otrzewnej i zaotrzewnowej prowadząc do wstrząsu krwotocznego. Sąd Okręgowy słusznie przyjął, że świetle opinii biegłego B. B. należało wykluczyć, iż do powstania obrażeń w obrębie jamy brzusznej, w szczególności rozerwania krezki jelita cienkiego mogło dojść na skutek upadku pokrzywdzonej na krawędź schodów, albowiem, jak wskazał biegły, w jamie brzusznej powinny wtedy występować obrażenia, które odpowiadałyby przedmiotowi, na który nastąpił upadek, a obrażenia takie nie zostały ujawnione. Trafnie też wykluczył możliwość rozerwania krezki na skutek upadku pokrzywdzonej z wysokości własnej na powierzchnię płaską – na ziemię, co było widoczne na nagraniach z monitoringu. Biegły wskazał bowiem, że upadając na powierzchnię płaską uderzenie następuje większą powierzchnią i energia rozchodzi się po powłokach brzusznych, natomiast dla uszkodzenia krezki konieczne jest działanie bardziej punktowe. Argumentem przemawiającym za takim stanowiskiem jest również to, że z poczynionych ustaleń faktycznych wynika, iż ewentualny upadek A. M. ze schodów podczas wyjścia z budynku przy ul. (...) mógł mieć miejsce około godz.(...)w dniu (...)zaś upadek przed kwiaciarnią widoczny na nagraniu z monitoringu o godz. (...) w dniu (...). Z opinii biegłych wynika zaś, że

do uszkodzenia krezki doszło w okresie od kilkunastu do kilkudziesięciu minut poprzedzających zgon. Temu wnioskowi biegłych Sąd Okręgowy również nie nadał odpowiedniej wagi. Tak więc upadek ze schodów oraz upadek na ziemię miały miejsce na wiele godzin przed momentem, gdy A. M. ciągnięta była do kontenera i gdyby w takim mechanizmie miało dojść do rozerwania krezki jelita cienkiego, to umarłaby wcześniej z powodu wstrząsu krwotocznego, co jawi się jako oczywiste w świetle opinii biegłych.

Zgodzić trzeba się zatem z Sądem Okręgowym, że do wspomnianych, krytycznych obrażeń w okolicy jamy brzusznej, w szczególności rozerwania krezki jelita cienkiego, mogło dojść po przeciągnięciu pokrzywdzonej do kontenera na chleb, choć, zdaniem Sądu Apelacyjnego, mogło to nastąpić również w momencie, gdy znajdowała się ona jeszcze na zewnątrz przy sklepie (...), ponieważ i to pozostawałoby w zgodzie z opinią biegłych, co do czasu powstania tych obrażeń.

Kolejnym ważnym wnioskiem opinii biegłych specjalistów z zakresu medycyny sądowej jest to, że

lokalizacja obrażenia, które opisane zostało w punkcie 11 protokołu oględzin zewnętrznych i sekcji zwłok odpowiadała obrażeniom w obrębie jamy brzusznej, tj. uszkodzeniu krezki, a zatem obrażeniom krytycznym. Odnosząc się do mechanizmu powstania obrażeń zewnętrznych w obrębie jamy brzusznej biegły B. B. wskazał, że

mogły one powstać na skutek działania narzędzia tępego, tępokrawędzistego, takiego jak pięść, obuta stopa, butelka po piwie, czy też narzędzia, które posiada powierzchnię i krawędzie ułożone w kącie zbliżonym do prostego, jak deska, która zabezpieczona została jako dowód rzeczowy. To stwierdzenie stało się przedmiotem niezrozumiałych i zbędnych dywagacji Sądu Okręgowego, co do tego czy przedmiotowe obrażenia spowodowane zostały ciosami zadanymi pięścią, czy też deską znalezioną na miejscu zdarzenia, co jedynie zaciemniało obraz sprawy, gdyż sugerowało jakoby wątpliwości w tym względzie ekskulpowały oskarżonego. Tymczasem jedynym wnioskiem, jaki należy wyprowadzić jest to, że nie da się jednoznacznie wskazać, który mechanizm z wymienionych miał miejsce, ale bezspornym jest, iż co najmniej jeden z nich nastąpił i jego wykonawcą był T. B., co już wcześniej wykazano.

Kulminacyjnym momentem dla roztrząsanej kwestii wydaje się być wypowiedz biegłego B. B. na rozprawie, że uszkodzenie krezki nastąpiło na skutek wzrostu ciśnienia w obrębie jamy brzusznej, co można uzyskać uderzając w okolice jamy brzusznej narzędziem tępokrawędzistym. Dodał jednak, że nie można wykluczyć spowodowania takich obrażeń w sytuacji, gdyby pokrzywdzona, będąc nieprzytomna, upadła okolicą jamy brzusznej na narzędzie twarde, tępe typu krawężnik, paleta, przy czym

musiałby być to upadek z wysokości własnej stojącego człowieka. Zauważył jednocześnie, że zakończenia desek z których zbudowane są palety mogą odwzorować się w takim kształcie jak opisany w punkcie 11 protokołu oględzin zewnętrznych i sekcji zwłok, w przypadku upadku. To stanowisko zrodziło u Sądu Okręgowego wątpliwości, co do faktycznego mechanizmu powstania u A. M. wewnętrznych obrażeń ciała, które wywołały wstrząs krwotoczny. Sąd ten ostatecznie przyjął, że

„nie można wykluczyć, że do powstania obrażeń wewnętrznych, w szczególności rozerwania krezki jelita cienkiego, jak również obrażeń zewnętrznych w obrębie jamy brzusznej i wzgórka łonowego doszło na skutek działań oskarżonego powodujących upadek nieprzytomnej pokrzywdzonej na palety. To zaś nakazywało zgodnie z dyrektywą wyrażoną w art. 5 §2 k.p.k. rozstrzygnąć istniejące, a niedające się usunąć wątpliwości na korzyść oskarżonego”, a w konsekwencji uznał, iż nie można przypisać T. B.

„umyślnego spowodowania u A. M. obrażeń ciała, na skutek których doszło do wstrząsu krwotocznego w wyniku krwawienia do jamy otrzewnej i zaotrzewnowej”.

Powyższa konstatacja Sądu Okręgowego nie zasługuje na aprobatę. Jest ona wynikiem nienależytej oceny opinii biegłego i braku skonfrontowania jej z realiami sprawy, czyli faktami, jakie w niej występują. O ile wypowiedz od strony teoretycznej jest w pełni zrozumiała, to od strony praktycznej wykluczyć należy mechanizm, który stał się podstawą zastosowania przez Sąd I instancji art. 5 § 2 k.p.k. Rzecz w tym, iż biegły wyraźnie zastrzegł, że uszkodzenie krezki w okolicznościach opisywanych przez oskarżonego jest

de facto niemożliwe, albowiem opisywany przez niego sposób przemieszczania i „układania” pokrzywdzonej wiąże się ze zbyt małą wysokością i zbyt małą energią, aby do przedmiotowych obrażeń doszło. Z kolei założenie, jakie przyjął Sąd Okręgowy, jakoby T. B. w pełni spionizował nieprzytomną A. M. i wówczas nastąpił jej upadek jest wręcz irracjonalne. Po pierwsze, po co oskarżony miałby to robić. Byłoby to pozbawione jakiegokolwiek celu. Pokrzywdzona była nieprzytomna. Było to widoczne na nagraniach z monitoringu. Nie była w stanie sama wstać i chodzić. T. B. w pełni sobie z tego zdawał sprawę. Tuż wcześniej zaciągnął ją przecież bezwiedną do kontenera. Założenie o jej pionizowaniu, przy uwzględnieniu realiów sprawy, jest po prostu nielogiczne. Ustalenie to pozostaje w rażącej sprzeczności z zasadami prawidłowego rozumowania, doświadczenia życiowego i wskazaniami wiedzy. Po drugie, sam oskarżony nigdy nie wspominał, aby w kontenerze podejmował choćby próby pełnego spionizowania A. M., nie mówiąc już o jej spionizowaniu i upadku. Sąd Okręgowy, pomijając niejako jego wyjaśnienia, przyjął, że mógł on nie pamiętać jakie działania podejmował wobec pokrzywdzonej z uwagi na „stan upojenia alkoholowego”. Tymczasem nie koreluje to z nagraniami z monitoringu, z których wynika, że T. B. cały czas był zborny w swoim zachowaniu. Zaciągnął nieprzytomną A. M. do kontenera. Nadto, tak przed, jak i po też czynności częstokroć przemieszczał się – oddalając się z miejsca zdarzenia i wracając do niego. Sąd Apelacyjny odwołuje się do opisanych już wyżej zapisów monitoringu. Z tego względu nie można się zgodzić, że T. B. był „upojony alkoholem” i to do tego stopnia, iż nie działał zbornie i nie wiedział co czyni z A. M.. W przekonaniu Sądu Apelacyjnego, gdyby oskarżony naprawdę spionizował pokrzywdzoną i ona upadłaby brzuchem na krawędź paneli, to z pewnością by o tym powiedział w swoich wyjaśnieniach. Czynienie zaś przez Sąd Okręgowy założenia, że takie pionizowanie miało miejsce jest dowolne i dokonane z obrazą art. 7 k.p.k.

Podsumowując dotychczasowe rozważania stwierdzić trzeba, że nieprawidłowe było wykluczenie przez Sąd Okręgowy możliwości przypisania T. B. popełnienia zbrodni zabójstwa poprzez spowodowanie u A. M. obrażeń wewnętrznych prowadzących do wstrząsu krwotocznego na skutek krwawienia do jamy otrzewnej, które prowadziły do jej śmierci. Zgromadzone dowody i ich prawidłowa ocena, zaprezentowana przez Sąd Apelacyjny i w apelacji przez prokuratora, prowadzą do wręcz przeciwnych wniosków. To oskarżony spowodował przedmiotowe obrażenia u pokrzywdzonej. Nikt inny ich spowodować nie mógł. Doszło do nich w mechanizmie czynnym, tj. poprzez celowe zadawanie ciosów, choć nie da się jednoznacznie ustalić, czy były one zadawane pięściami, obutą stopą, czy też jakimiś przedmiotami, mimo iż biegli za najbardziej prawdopodobne uznali zadanie uderzeń deską. Obrażenia te, zgodnie z opinią biegłych, prowadziły do śmierci A. M.. Z jej złego stanu, po zadanych ciosach, musiał i zdawał sobie w pełni sprawę T. B.. Jako człowiek dorosły i dysponujący odpowiednim doświadczeniem życiowym przewidywał jednocześnie, że pozostawienie nieprzytomnej i niedającej znaku życia pokrzywdzonej na kilkustopniowym mrozie może doprowadzić do jej śmierci i na taki skutek się godził. Nie podjął żadnych działań zmierzających do jej uratowania, czy udzielenia pomocy. Wracając na miejsce zbrodni, jak wynika to z monitoringu, mógł jedynie potwierdzić swoją wiedzę o krytycznym stanie A. M.. Nie zmieniało to jednak jego biernej postawy.

Nie trzeba wysublimowanej wiedzy, lecz wystarczy typowe doświadczenie życiowe, jakim dysponuje dorosły człowiek, by przewidzieć, że pozostawienie człowieka pobitego do nieprzytomności, w skrajnych warunkach atmosferycznych, tj. na kilkunastostopniowy mrozie może skutkować jego śmiercią. Oskarżony doskonale zdawał sobie z tego sprawę. Przyjęcie tym samym, iż dopuścił się zbrodni zabójstwa z zamiarem ewentualnym jest jak najbardziej uzasadnione. Stany faktyczne odnoszące się do pozostawienia pobitej i nieprzytomnej ofiary na mrozie, tak właśnie są oceniane orzecznictwie (por. wyroki Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 21 lutego 2013 r., II AKa 531/12, KZS 2013, nr 7-8, s. 68 i z dnia 27 września 2006 r., II AKa 224/06, KZS 2007, nr 1, poz. 60).

Przy ustaleniu, że to T. B. umyślnie spowodował u A. M. opisane obrażenia nie ma potrzeby sięgania do konstrukcji przewidzianej w art. 2 k.k. Pozostawienie w przedstawionych warunkach ofiary pobitej wcześniej do nieprzytomności było bowiem sposobem

działania, a nie zaniechania sprawcy, którego zamiarem ewentualnym była objęta jej śmierć.

Gdyby jednak oderwać się od przedstawionego stanowiska, to poczynione ustalenia dają pełne podstawy do przyjęcia, że T. B. stał się gwarantem nienastąpienia skutku w postaci śmierci pokrzywdzonej. Sąd Apelacyjny podziela bowiem stanowisko Sądu Najwyższego zaprezentowane w wyroku z dnia 19 lipca 2018 r., IV KK 371/17 (Prok.iPr. 2019/1/1), że choć katalog źródeł obowiązku gwaranta, o którym mowa w art. 2 k.k. nie został określony w Kodeksie karnym, tym niemniej w judykaturze i doktrynie szeroko przyjmowany jest pogląd, że źródłem obowiązku gwaranta mogą być: akt normatywny, orzeczenie sądu, umowa, dobrowolne zobowiązanie przyjęcia pieczy nad inną osobą, uprzednie zachowanie się gwaranta stwarzające zagrożenie dla dobra prawnego czy też skonkretyzowana sytuacja faktyczna, w której w sposób jednoznaczny urzeczywistnia się powstanie po stronie tej osoby wymagania zapobieżenia powstaniu skutku stanowiącego znamię określonego czynu zabronionego. W niniejszej sprawie T. B. stał się gwarantem i to z dwóch wskazanych wyżej powodów. Po pierwsze, poprzez swoje zachowanie stworzył zagrożenie dla życia A. M., a mimo to pozostawił ją pobitą i nieprzytomną na mrozie, nie podejmując jakichkolwiek działań ratujących. Zdaniem Sądu Apelacyjnego sprawca, który powoduje u pokrzywdzonego ciężki uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu ma prawny i szczególny obowiązek zapobiegnięcia skutkowi w postaci śmierci, który stanowi efekt sprowadzonego przez niego zagrożenia i w ten sposób staje się gwarantem nienastąpienia skutku, zaś w sytuacji gdy wytworzony swoim zachowaniem stan zagrożenia utrzymuje, godzi się na spowodowanie skutku, rodzącego odpowiedzialność z art. 148 k.k. Po drugie, sam dobrowolnie przejął opiekę

nad kompletnie pijaną i niemogącą samodzielnie się poruszać (chodzić!) pokrzywdzoną. Wszak za zgodą B. M. przebywała ona w bezpiecznym i ciepłym pomieszczeniu, gdzie miała pozostawać aż do wytrzeźwienia. Tę sytuację zmienił jednak T. B., który z własnej inicjatywy i woli zabrał A. M. z bezpiecznego pomieszczenia i wyprowadził na mróz (do motywów takiego postąpienia Sąd Apelacyjny nawiąże później). W tym momencie stał się gwarantem jej życia i zdrowia w rozumieniu art. 2 k.k. Dlatego też, nawet przy tej koncepcji, jego sprawstwo w omawianym zakresie jawiłoby się jako oczywiste. Dobrowolne przyjęcie roli gwaranta nie musi przecież przybierać formy cywilnego kontraktu. Wystarczające jest rzeczywiste objęcie funkcji gwaranta, co w ocenianym przypadku miało miejsce.

Zaprezentowana argumentacja jednoznacznie wskazuje na to, że T. B. dopuścił się zabójstwa A. M., działając z zamiarem ewentualnym. Dla tego ustalenia całkowicie zbędne jest przeprowadzanie eksperymentu lub wizji lokalnej w celu uzyskania odpowiedzi na pytanie, czy oskarżony mógł ustawić, tj. spionizować pokrzywdzoną, mającą określona masę, w kontenerze. Takie pionizowanie nie miało bowiem miejsca, co było już przedmiotem analizy i nawet, gdyby teoretycznie okazało się to możliwe, to i tak nie zmieniłoby rozstrzygnięcia w sprawie. Wypada zarazem odnotować, że sugestia prokuratora o przeprowadzeniu eksperymentu, czy wizji lokalnej miała charakter alternatywy. Była ona ściśle związana z przyjęciem przez Sąd Okręgowy, że pionizowanie A. M. w kontenerze i jej upadek z tej pozycji miały miejsce, co przecież należy odrzucić.

Obecnie Sąd Apelacyjny przejdzie do problematyki zgwałcenia oraz jedności zachowań oskarżonego, jako jednego czynu zabronionego i tym samym jednego przestępstwa kwalifikowanego z art. 148 § 2 pkt 2 k.k. i art. 197 § 1 i § 4 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. Zacząć wypada od tego, że prokurator nie kwestionuje tego, że T. B. działając ze szczególnym okrucieństwem doprowadził A. M. do obcowania płciowego stosując przemoc polegającą na penetracji analnej butelką po piwie i spowodował tym działaniem u niej obrażenia ciała w postaci rozerwania wielomiejscowego śluzówki odbytu i kanału odbytu z przerwaniem ciągłości mięśnia zwieracza odbytu. Do takiego zachowania przyznał się również w swoich wyjaśnieniach oskarżony. Akceptując trafność tego ustalenia, Sąd Apelacyjny uznał jednocześnie, że wszystkie przestępcze zachowania, jakie oskarżony przedsięwziął wobec A. M. były połączone jednym motywem. Był to motyw o charakterze seksualnym. Celem oskarżonego, spinającym zachowania, których się dopuścił, było seksualne wykorzystanie pokrzywdzonej. Z tego to powodu zdecydował się na wyprowadzenie jej z bezpiecznego miejsca, gdzie się znajdowała za zgodą B. M., na zewnątrz, tj. w ustronne miejsce. Kłopoty z chodzeniem A. M. zdecydowały o tym, że miejsce to było nieodległe od budynku, w którym przebywała, a mianowicie okolice sklepu (...). Jeszcze w pokoju doszło przecież do kłótni pomiędzy nieustalonym mężczyzną, a T. B. o to, że ten ostatni miał wykazywać zainteresowanie seksualne pokrzywdzoną. Zasady prawidłowego rozumowania, doświadczenia życiowego i wskazania wiedzy jednoznacznie przemawiają też za tym, że oskarżony użył wobec A. M. przemocy – poprzez zadawanie ciosów – uderzeń - jeszcze w momencie, gdy nie utraciła ona całkowicie przytomności. Uczynił to w celu przełamania oporu pokrzywdzonej, aby uniemożliwić jej jakąkolwiek obronę przed realizacją jego seksualnych zamierzeń. Opór ten, choćby nawet niezbyt intensywny, to musiał mieć miejsce. Przyjęcie innego założenia byłoby nieracjonalne i oderwane od reguł logicznego rozumowania. Nie było bowiem żadnych innych racjonalnych powodów, aby T. B. w tak bestialski sposób zaatakował A. M. i zadawał jej z taką intensywnością ciosy, które skutkowały chorobą realnie zagrażającą życiu. Chciał on, aby wyżej wymieniona stała się „bezwiedna” i nie przeszkadzała mu w czynnościach o charakterze seksualnym, które postanowił przedsięwziąć. Do tego też stanu ją doprowadził. Przypomnieć trzeba, że choć pokrzywdzona była pijana, miała wyraźne problemy z koordynacja ruchów i przemieszczaniem się, to jednak w momencie wyprowadzania jej przez oskarżonego z budynku była przytomna. Widoczne jest to na nagraniach z monitoringu. Sam T. B. przyznaje, że później z nią rozmawiał. Mówiła, że jest jej zimno. Co istotne, w chwili ciągnięcia jej do kontenera miała podciągniętą bluzkę powyżej pasa oraz opuszczone do połowy ud spodnie, co niewątpliwie świadczy o jej seksualnym wykorzystywaniu oraz potwierdza cały czas utrzymującą się seksualną motywację oskarżonego. Zasadnym jest zatem przyjęcie, że do zabójstwa A. M. doszło w związku ze zgwałceniem, co nakazuje zakwalifikować czyn T. B. z art. 148 § 2 pkt 2 k.k. i art. 197 § 1 i § 4 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. Wprawdzie decydujące z punktu widzenia zgwałcenia ze szczególnym okrucieństwem było zachowanie polegające na penetracji analnej butelką, ale, choć w tej sytuacji ma to marginalne znaczenie, oskarżony doprowadził pokrzywdzoną również do co najmniej jednego stosunku dopochwowego i co najmniej jednego stosunku analnego, a odrzucając te ustalenia Sąd Okręgowy postąpił nieprawidłowo. Na przekór twierdzeniom tego Sądu, dowodem na odbycie stosunku analnego są wyniki badań DNA butelki, którą T. B. użył do penetracji odbytu A. M.. Z przeprowadzonych kryminalistycznych badań z zakresu genetyki sądowej wynika, że w próbce substancji koloru brązowo-brunatnego

znajdującej się

wewnątrz

butelki ujawniono antygen prostaty oraz białko semenogeliny składniki nasienia ludzkiego oraz mieszaninę DNA pochodzącego od A. M. i

T. B.. W próbce pobranej

z ustnika butelki oraz próbce pobranej z substancji koloru brązowo-brunatnego znajdującego się na zewnątrz butelki ujawniono antygen prostaty oraz białko semenogeliny składniki nasienia ludzkiego oraz w wyżej wskazanych próbkach, jak i próbce pobranej

z zewnętrznej, niezabrudzonej powierzchni butelki oznaczono mieszaninę DNA pochodzącego od co najmniej trzech osób, w których stwierdzono cechy profilu DNA A. M.,

T. B.

oraz innej przypadkowej, niespokrewnionej osoby. Już nawet pobieżna analiza wyników tych badań, w szczególności dotyczących substancji znajdujących się wewnątrz butelki, nie powinna nastręczać wątpliwości, z perspektywy reguł logicznego wnioskowania, że oskarżony odbył stosunek analny z A. M., a Sąd Okręgowy niesłusznie dał wiarę jego wyjaśnieniom, w których temu zaprzeczył. W pierwszych swoich wyjaśnieniach złożonych w dniu (...)r., a zatem tuż po dokonaniu przestępstwa, T. B. przyznał się także do odbycia stosunku dopochwowego z pokrzywdzoną w kontenerze, tj. już po tym, gdy użył wobec niej przemocy, aby złamać jej jakikolwiek opór i bezwładną oraz wpół rozebraną (spodnie ściągnięte do połowy ud i podciągnięta do pasa bluzka) zaciągnął do owego pomieszczenia. Prawdą jest, że później zaczął się z tego wycofywać. Najpierw w dniu (...) r., gdy oświadczył, iż nie pamięta kiedy współżył z A. M. i czy w ogóle miało to miejsce. Potem na rozprawie, kiedy to „wszystko sobie przypomniał”, gdyż stwierdził stanowczo, że odbył z pokrzywdzoną stosunek dopochwowy tylko raz za jej zgodą jeszcze w pokoju i później już z nią nie współżył. Sąd Apelacyjny zupełnie odmiennie ocenia te depozycje, aniżeli Sąd Okręgowy. W przekonaniu Sądu Apelacyjnego, te pierwsze ze wskazanych wyjaśnień, złożone tuż po zdarzeniu, zasługują na wiarę. Późniejsze wyjaśnienia, które ewoluowały w korzystnym dla T. B. kierunku, były wynikiem jego przemyśleń i przyjętej linii obrony, która miała na celu zminimalizowanie jego odpowiedzialności karnej za przestępstwo, jakiego się w rzeczywistości dopuścił. Oskarżony jest człowiekiem doświadczonym. Wielokrotnie miał do czynienia z organami ścigania i wymiaru sprawiedliwości. Zdawał sobie sprawę z konsekwencji przyznania pewnych przestępnych faktów. Gdyby naprawdę nie odbył w kontenerze z A. M. stosunku dopochwowego, to by o tym nie powiedział. W świetle tego, że T. B. użył wobec pokrzywdzonej przemocy w celu złamania jej oporu jeszcze zanim dopuścił się zgwałcenia, doprowadzając ją do całkowitej bezwładności na skutek spowodowanych obrażeń, o czym już była mowa i do czego Sąd Apelacyjny się w tym miejscu odwołuje, bez znaczenia pozostaje argument Sąd Okręgowego, że w trakcie sekcji zwłok nie stwierdzono u A. M. obrażeń narządów płciowych, które mogłyby wskazywać na stosowanie w stosunku do niej zachowań przemocowych.

To, że T. B. działał w warunkach recydywy z art. 64 § 1 k.k. nie jest kwestionowanie w sprawie i przekonująco wykazał to Sąd Okręgowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Zmiana kwalifikacji nie wpływa na prawidłowość tego ustalenia. Marginalnie można jedynie zauważyć, że dla zastosowania recydywy z art. 64 § 1 k.k. wystarczające jest, aby choć jeden z przepisów, tworzących kwalifikację kumulatywną, dotyczył przestępstwa umyślnego i podobnego do przestępstwa, za które oskarżony był już prawomocnie skazany i odbył za nie co najmniej 6 miesięcy kary pozbawienia wolności, a popełnienie tego kolejnego przestępstwa nastąpiło przed upływem 5 lat od odbycia tej kary.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że:

a) w ramach czynów przypisanych T. B. w punktach 1. i 2. uznał go za winnego tego, że w dniu (...) r. w Ś., przy ul. (...) na tyłach sklepu (...), będąc uprzednio skazanym za umyślne przestępstwo podobne, w ciągu 5 lat po odbyciu co najmniej kary 6 miesięcy pozbawienia wolności za to przestępstwo, działając z zamiarem ewentualnym, dokonał zabójstwa A. M. poprzez zadawanie jej ciosów w okolice twarzy i brzucha co spowodowało obrażenia zewnętrzne w okolicach głowy, jamy brzusznej, kończyn górnych i dolnych, otarć naskórka w obrębie jamy brzusznej, miednicy i kończyn dolnych oraz obrażenia wewnętrzne w postaci krwawienia wewnętrznego z rozerwanej krezki jelita cienkiego, krwiaka przestrzeni zaotrzewnowej po stronie prawej, obfitych podbiegnięć krwawych w obrębie mięśni prawej ściany jamy otrzewnej jak i klatki piersiowej co doprowadziło do wstrząsu krwotocznego na skutek krwawienia do jamy otrzewnej jak i zaotrzewnowej, przy czym pozostawił ją nieprzytomną bez odpowiedniej odzieży na kilkustopniowym mrozie co doprowadziło do śmierci A. M. w wyniku wychłodzenia organizmu i wstrząsu krwotocznego, który to skutek przewidywał i na niego się godził, a nadto w tym

[…]

1324 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 21 marca 2023 r.
  2. Portal: 4 listopada 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.