- Sygnatura akt
- II Ca 1102/24
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Szczecinie
- Wydział
- II Wydział Cywilny Odwoławczy
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 14 lipca 2025 r.
- Rozstrzygnięcie
- Apelacja oddalona
- Żądanie pozwu
- 50 000 zł
- Opublikowano w portalu
- 28 września 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia- Kategorie
- Krzywdy i dobra osobiste
© autorzy OpenStreetMap
Ubezpieczyciel nie zmniejszy zadośćuczynienia dla rowerzysty, sąd oddalił apelację
Rowerzysta został potrącony w marcu 2017 r. w G. przez kierowcę ubezpieczonego w pozwanym towarzystwie, który nie ustąpił mu pierwszeństwa na drodze dla rowerów. Pozwana chciała obniżyć zadośćuczynienie do 20 000 zł, lecz sąd okręgowy uznał ocenę sądu pierwszej instancji za trafną.
- Rozstrzygnięcie
- Apelacja oddalona
- Żądanie pozwu
- 50 000 zł
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Szczecinie, II Wydział Cywilny Odwoławczy
- Sygnatura
- II Ca 1102/24
Dla firm: Sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji, ale ponownie ocenia dowody i może sam poprawić ustalenia, jeśli są wadliwe.
Powód powoływał się na okoliczność, że został potrącony przez kierującego pojazdem ubezpieczonym w pozwanym towarzystwie, który nie ustąpił mu pierwszeństwa na drodze dla rowerów.
Treść orzeczenia około 15 minut czytania
Sygnatura akt II Ca 1102/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 14 lipca 2025r.
Sąd Okręgowy w Szczecinie II Wydział Cywilny Odwoławczy
w składzie
Przewodniczący: sędzia sądu okręgowego Monika Rabiega
po rozpoznaniu w dniu 14 lipca 2025r. w Szczecinie
na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa L. L.
przeciwko Towarzystwu (...) spółce akcyjnej z siedzibą w W.
o zapłatę
na skutek apelacji wniesionej przez pozwanego od wyroku Sądu Rejonowego w Gryficach z dnia 29 maja 2024 roku sygn. akt I C 224/22
I. oddala apelację
II. tytułem kosztów postępowania
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 29 maja 2024 roku Sąd Rejonowy w Gryficach w sprawie z powództwa L. L. przeciwko Towarzystwu (...) spółce akcyjnej z siedzibą w W. o zapłatę (sygn. akt I C 224/22):
1. zasądził od pozwanej na rzecz powoda 50.000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 10 października 2019 r. do dnia zapłaty;
2. w pozostałym zakresie powództwo oddalił;
3. tytułem zwrotu kosztów procesu zasądził od pozwanej na rzecz powoda 1.512 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty;
4. tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych nakazał ściągnąć na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Gryficach od:
- powoda 263,72 zł
- pozwanej 468,86 zł.
Swoje rozstrzygnięcie sąd rejonowy oparł o ustalenia faktyczne oraz rozważania prawne zawarte w pisemnym uzasadnieniu (transkrypcji) znajdującym się na kartach 219 – 222 akt sprawy, które sąd okręgowy czyni integralną częścią swojego uzasadnienia bez konieczności ich ponownego przytaczania.
Apelację od powyższego wyroku wywiodła pozwana, zaskarżając go w części, tj. w zakresie punktu I – co do zasądzonej na rzecz powoda kwoty 30.000 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 10.10.2019 r. do dnia zapłaty, a także w zakresie punktów III i IV w całości. Zaskarżonemu rozstrzygnięciu apelująca zarzuciła naruszenie:
1. przepisów postępowania mające wpływ na treść wydanego orzeczenia, a w szczególności:
1. art. 233 § 1 k.p.c. – poprzez rażące naruszenie granic swobodnej oceny dowodów, skutkujące ich oceną w sposób sprzeczny z zasadami logiki oraz doświadczenia życiowego, poprzez błędne uznanie, iż:
1. krzywda, jakiej doznał powód w wyniku zdarzenia z dnia 28 marca 2017 r., uzasadnia przyznanie mu zadośćuczynienia w łącznej wysokości 61.850 zł, podczas gdy zasądzona kwota jest rażąco wygórowana, nieadekwatna do rozmiaru doznanej krzywdy i nieznajdująca uzasadnienia w zebranym materiale dowodowym – a odpowiednią kwotą byłaby, co najwyżej, kwota 31.850 zł;
2. art. 232 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. – poprzez ich błędne zastosowanie i nieuprawnione przyjęcie, iż powód sprostał obowiązkowi dowodowemu i wykazał w sposób wystarczający, że w wyniku zdarzenia z dnia 28 marca 2017 r. doznał krzywdy uzasadniającej przyznanie mu zadośćuczynienia w łącznej wysokości 61.850 zł, mimo że zgromadzony materiał dowodowy nie dawał podstaw do ustalenia aż takiej wartości krzywdy;
2. przepisów prawa materialnego, a mianowicie:
1. art. 445 § 1 k.c. – poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i zasądzenie kwoty zadośćuczynienia w wysokości rażąco zawyżonej w stosunku do rzeczywistego uszczerbku na zdrowiu, jakiego doznał powód, co doprowadziło do przyznania świadczenia nieodpowiedniego w rozumieniu tego przepisu oraz prowadzi do nieuzasadnionego wzbogacenia powoda, z jednoczesnym oderwaniem się od poziomu świadczeń zasądzanych w tego rodzaju sprawach.
W związku z powyższym, apelująca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie w pkt I na rzecz powoda kwoty 20.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 10.10.2019 r. do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia, oraz oddalenia powództwa w pozostałym zakresie. Nadto wniosła o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej kosztów postępowania sądowego według norm przepisanych oraz kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych - za obie instancje.
Sąd okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja pozwanej okazała się bezzasadna.
Powód domagał się zasądzenia na jego rzecz od pozwanej kwoty 50.000 zł tytułem dalszej części zadośćuczynienia za krzywdę doznaną w wyniku wypadku drogowego z dnia 28 marca 2017 r., do którego doszło przy ul. (...) w G.. Powód powoływał się na okoliczność, że został potrącony przez kierującego pojazdem ubezpieczonym w pozwanym towarzystwie, który nie ustąpił mu pierwszeństwa na drodze dla rowerów. Wskazywał, iż w wyniku zdarzenia doznał poważnych obrażeń ciała, co wiązało się z silnym bólem, stresem oraz długotrwałym leczeniem, co znacząco wpłynęło na jego życie osobiste i zawodowe. Dodatkowo domagał się renty w wysokości 1.500 zł miesięcznie od 1 listopada 2019 r., wskazując na utratę zdolności do pracy, zwiększenie potrzeb życiowych oraz pogorszenie widoków na przyszłość. Wniósł także o ustalenie odpowiedzialności pozwanej za szkody mogące ujawnić się w przyszłości.
Sąd rejonowy, rozpoznający sprawę w I instancji, uwzględnił żądanie powoda dotyczące zadośćuczynienia, uznając, że kwota 50.000 zł, ponad już wypłacone 11.850 zł, stanowi odpowiednią rekompensatę za doznaną krzywdę. Zdaniem sądu, wypłacona pierwotnie w postępowaniu likwidacyjnym kwota była rażąco zaniżona i nie uwzględniała pełnego zakresu negatywnych skutków zdarzenia. Zasądzone zadośćuczynienie zostało uzasadnione m.in. rozmiarem trwałego uszczerbku na zdrowiu powoda, skalą doświadczonych cierpień fizycznych i psychicznych oraz znacznym ograniczeniem możliwości podejmowania dotychczasowych aktywności życiowych, takich jak jazda na rowerze czy prace ogrodowe.
Na etapie postępowania apelacyjnego odpowiedzialność pozwanego nie budziła wątpliwości. W postępowaniu apelacyjnym nie kwestionowano również stopnia uszczerbku na zdrowiu powoda. Spór koncentrował się wyłącznie na wysokości zasądzonego przez sąd rejonowy zadośćuczynienia. Apelująca podniosła zarzut rażącego zawyżenia zasądzonego zadoścuczynienia, wskazując, że w zestawieniu z uprzednią wypłatą (11.850 zł) całość świadczenia jest rażąco wygórowana i nieproporcjonalna do rozmiaru doznanej krzywdy. Jako kwotę adekwatną do zasądzenia na rzecz powoda apelująca wskazała 20.000 zł, co w połączeniu z dotychczas wypłaconym zadośćuczynieniem dawałoby sumę 31.850 zł.
W ocenie sądu odwoławczego, sąd rejonowy dokonał trafnej oceny żądania.
Wstępnie zauważyć trzeba, iż w myśl art. 378 § 1 k.p.c., sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. Z powyższego przepisu wynika, iż sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji zakreślonej przez skarżącego. Powyższe nie oznacza jednak, że sąd jest związany ustaleniami faktycznymi czy oceną prawną wyrażoną przez sąd pierwszej instancji, jeżeli nie były one przedmiotem zarzutów apelującego. Sąd odwoławczy jest bowiem sądem merytorycznym, a przyjęta przez ustawodawcę koncepcja apelacji pełnej (cum beneficio novorum) nakłada na sąd drugiej instancji powinność merytorycznego rozpoznania sprawy po raz drugi, w tym dokonania samodzielnej oceny dowodów zgromadzonych przez sąd pierwszej instancji i na ich podstawie dokonania własnych ustaleń faktycznych oraz materialnoprawnej podstawy rozstrzygnięcia, niezależnie od zarzutów apelacji i skontrolowania prawidłowości postępowania przed sądem pierwszej instancji, przy uwzględnieniu związania zarzutami naruszenia prawa procesowego przedstawionymi w apelacji (por. wyroki SN: z dnia 3 czerwca 2015 r., V CSK 550/14, LEX nr 1771404; z dnia 25 listopada 2015 r., IV CSK 55/15, LEX nr 1968452; z dnia 10 marca 2016 r, III CSK 183/15, LEX nr 2026401; z dnia 6 października 2016 r., III UK 270/15, LEX nr 2139253). W konsekwencji, sąd drugiej instancji może - a jeżeli je dostrzeże winien - naprawić wszystkie stwierdzone naruszenia przez sąd pierwszej instancji prawa materialnego, niezależnie od tego, czy zostały wytknięte w apelacji, pod warunkiem, że mieszczą się w granicach zaskarżenia, a wynikający z art. 378 § 1 k.p.c. obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji oznacza, że sąd drugiej instancji nie koncentruje się na ocenie zasadności zarzutów apelacyjnych, lecz rozstrzyga merytorycznie o zasadności zgłoszonego roszczenia (vide wyrok SN z dnia 29 listopada 2016 r., II PK 242/15, LEX nr 2202494).
Zważywszy na powyższe, sąd odwoławczy dokonał ponownej oceny ustaleń faktycznych oraz merytorycznej oceny zasadności żądania pozwu. W wyniku przeprowadzonej analizy, sąd okręgowy doszedł do wniosku, iż sąd pierwszej instancji przeprowadził postępowanie dowodowe w sposób prawidłowy. Zgromadzone dowody poddał wszechstronnej, wnikliwej ocenie. Na tej podstawie poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, odpowiadające treści tych dowodów i należycie ocenił doniosłość i znaczenie skutków przedmiotowego wypadku komunikacyjnego dla życia i zdrowia powoda. W konsekwencji, właściwie ocenił rozmiar cierpienia wyznaczającego poziom odpowiedniego zadośćuczynienia, co pozwoliło na dokonanie oceny zasadności żądania pozwu.
Jako całkowicie chybione ocenić należało przy tym zarzuty, iż sąd rejonowy w sposób dowolny ocenił zgromadzony materiał dowodowy, gdyż w myśl art. 233 § 1 k.p.c., sąd ocenia wiarogodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Przyjmuje się, że jeśli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne oraz zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.) i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko wtedy, gdy brak logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych, to ocena sądu przeprowadzonych dowodów może być skutecznie podważona (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00). Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który wedle skarżącego odpowiada rzeczywistości. Należy wskazać przyczyny dyskwalifikujące postępowanie sądu w tym zakresie. Skarżący winien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd meriti przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając (tak Sąd Najwyższy w orzeczeniach z dnia 23 stycznia 2001 r., IV CKN 970/00, z dnia 12 kwietnia 2001 r., II CKN 588/99 i dnia 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99).
W realiach niniejszej sprawy należało uznać, że sąd I instancji ocenił zasadność żądania powoda, opierając się na prawidłowo ustalonym stanie faktycznym. Materiał dowodowy zgromadzony w toku postępowania, w szczególności dokumentacja medyczna, zeznania powoda i świadka oraz szczegółowa opinia biegłego z zakresu ortopedii i traumatologii, jednoznacznie potwierdzają, iż w wyniku wypadku z dnia 28 marca 2017 r. powód doznał poważnego urazu, który wymagał operacyjnej interwencji, hospitalizacji, długotrwałej rehabilitacji oraz wiązał się z istotnym ograniczeniem samodzielności przez wiele tygodni. Powód nigdy nie odzyskał dawnej sprawności, znaczne ograniczenia ruchomości stawu stanowią o 15% uszczerbku na zdrowiu. W świetle powyższego, zasądzona przez Sąd Rejonowy kwota zadośćuczynienia została ustalona przy uwzględnieniu wszystkich relewantnych okoliczności - zarówno czasu trwania cierpień fizycznych i psychicznych, jak i długofalowych skutków zdrowotnych. Ocena ta znajduje pełne uzasadnienie w zgromadzonym materiale dowodowym. Tymczasem apelacja pozwanej w istocie sprowadza się do przedstawienia odmiennej, korzystnej dla niego interpretacji faktów oraz polemiki z oceną dowodów dokonaną przez sąd I instancji. Pozwana nie wskazała konkretnych zasad swobodnej oceny dowodów, które miałyby zostać naruszone, ani nie wykazała, w jaki sposób te uchybienia mogły wpłynąć na treść rozstrzygnięcia. Brak odniesienia do błędów logicznych, sprzeczności czy pominięć istotnych dowodów czyni zarzut nietrafnym.
Podkreślić należy, że zadośćuczynienie z art. 445 k.c. ma przede wszystkim charakter kompensacyjny i tym samym jego wysokość musi przedstawiać jakąś ekonomicznie odczuwalną wartość. Wysokość ta nie może być nadmierna w stosunku do doznanej krzywdy i aktualnych stosunków majątkowych społeczeństwa, a więc powinna być utrzymana w rozsądnych granicach, przy czym uwzględnianie stopy życiowej społeczeństwa przy określaniu wysokości zadośćuczynienia nie może podważać jego kompensacyjnej funkcji. Zasadniczą przesłanką przy określaniu jego wysokości jest stopień natężenia krzywdy, rodzaj, charakter, długotrwałość i intensywność cierpień fizycznych i psychicznych, stopień i trwałość kalectwa. Ocena kryteriów decydujących o wysokości zadośćuczynienia musi odnosić się do okoliczności konkretnej sprawy.
Choć rozmiar trwałego uszczerbku na zdrowiu ma znaczenie przy określaniu zakresu krzywdy doznanej przez poszkodowanego, a zatem także wysokości kwoty należnej tytułem słusznego zadośćuczynienia, to jednak okoliczność ta ma znaczenie jedynie pomocnicze. Określenie wysokości zadośćuczynienia powinno być bowiem dokonane z uwzględnieniem wszystkich okoliczności mających wpływ na rozmiar doznanej krzywdy, w tym również wieku poszkodowanego, czasu trwania cierpień, a także stopnia uszczerbku na zdrowiu pozostającego w adekwatnym związku przyczynowym z doznanym urazem. Stopień trwałego uszczerbku na zdrowiu pozostaje jednym z elementów, które pozwalają sądowi ustalić wysokość odpowiedniego zadośćuczynienia, przy czym należy mieć na uwadze całokształt okoliczności sprawy. Zadośćuczynienie winno objąć cierpienia zarówno doznane jak i te, które wystąpią w przyszłości. Ma wobec tego charakter całościowy i powinno stanowić rekompensatę za całą krzywdę doznaną przez poszkodowanego. Jednocześnie należy ustalić, jak dany wypadek przełożył się na obecne życie poszkodowanego, w szczególności czy jego skutki wprowadzają w życiu poszkodowanego konkretne ograniczenia, czy zostały zmniejszone albo wręcz całkowicie wyłączone możliwości kontynuowania edukacji, rozwoju kariery zawodowej, założenia rodziny etc. (vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 23 kwietnia 2014 roku, sygn. I ACa 1395/13; wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 24 lipca 2013 roku, sygn. I ACa 715/13). To przede wszystkim rozmiar krzywdy i cierpienia, jakiego doznał poszkodowany ma kluczowe znaczenia dla wymiaru przyznanego zadośćuczynienia.
Określenie wysokości odpowiedniego zadośćuczynienia stanowi istotne uprawnienie sądu merytorycznie rozstrzygającego sprawę, który dokonuje wszechstronnej oceny okoliczności sprawy, zaś korygowanie przez sąd odwoławczy wysokości zasądzonego już zadośćuczynienia uzasadnione jest tylko wówczas, gdy przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy mających wpływ na jego wysokość, jest ono niewspółmiernie nieodpowiednie, jako rażąco wygórowane lub rażąco niskie (vide wyroki Sądu Najwyższego z dnia 9 lipca 1970 roku, sygn. III PRN 39/70; z dnia 15 lutego 2006 roku, sygn. IV CK 384/05). Jedynie rażąca dysproporcja świadczeń albo pominięcie przy orzekaniu przez sąd o zadośćuczynieniu istotnych okoliczności, które powinny być uwzględnione jako wpływające na jego wysokość, może stanowić podstawę do jego zmiany.
Sąd okręgowy, odnosząc się do doświadczenia życiowego, praktyki orzeczniczej w sprawach podobnych oraz mając na względzie skutki wypadku dla powoda, nie znalazł podstaw do uznania, iż zasądzone zadośćuczynienie wykazuje cechy rażącej niewspółmierności, które mogłyby uzasadniać jego korektę przez sąd drugiej instancji.
W wyniku wypadku z dnia 28 marca 2017 r. powód doznał poważnych obrażeń - złamania dwukostkowego ze zwichnięciem stawu skokowego górnego oraz uszkodzeniem więzozrostu piszczelowo-strzałkowego lewej nogi, co skutkowało operacyjnym leczeniem, wszczepieniem materiału zespoleniowego oraz hospitalizacją w okresie od 28 marca do 3 kwietnia 2017 r. (karta informacyjna leczenia szpitalnego nr ks. (...) z 3.04.2017 r. k. 11). Leczenie kontynuowano ambulatoryjnie: zalecono nieobciążanie operowanej kończyny przez 8–10 tygodni, noszenie ortezy, farmakoterapię oraz cykliczną rehabilitację. Powód otrzymał skierowania na zabiegi fizjoterapeutyczne (10-dniowe cykle) i uczestniczył w kolejnych etapach leczenia, w tym usunięciu stabilizującej śruby. W opinii lekarskiej z dnia 14 kwietnia 2023 r. stwierdzono pourazową zmianę stawu skokowego, której skutki są trwałe i nieodwracalne (k. 156). Zeznania świadka E. L. (k. 157 – 158) złożone na rozprawie w dniu 23 sierpnia 2023 r. potwierdzają, że przed wypadkiem powód był osobą aktywną fizycznie, samodzielnie wykonującą prace ogrodowe i codziennie dojeżdżającą rowerem do pracy jako szef kuchni. Wskutek zdarzenia powód doznał poważnych urazów, był hospitalizowany, przeszedł dwie operacje, a rekonwalescencja wymagała pomocy osób trzecich. Utrzymujące się silne bóle, nasilające się przy pogodzie i wysiłku, wymusiły ograniczenie jego aktywności zawodowej i prywatnej. Powód stale przyjmuje leki przeciwbólowe, czasem blokady o krótkotrwałym działaniu, ponosi koszty leczenia. Zrezygnował z jazdy na rowerze, ograniczył pracę w ogrodzie, w pracy zawodowej musiał minimalizować obciążenia fizyczne. Wskutek kolizji drogowej doznał deformacji stopy, która została zespolona chirurgicznie.
Zgodnie z opinią z dnia 19 listopad 2023 r. sporządzoną przez biegłego sądowego z zakresu chirurgii urazowo-ortopedycznej i ogólnej, lek. A. K., powód w wyniku wypadku z dnia 28 marca 2017 r. doznał urazu w postaci złamania dwukostkowego podudzia lewego ze zwichnięciem stawu skokowego oraz rozerwaniem więzozrostu piszczelowo-strzałkowego. Leczenie operacyjne, rehabilitacja oraz opieka ambulatoryjna zostały przeprowadzone prawidłowo, jednak mimo tych działań powód nie odzyskał pełnej sprawności. W efekcie wystąpiły trwałe zmiany pourazowe - wtórne zrosty wewnątrzstawowe, prowadzące do ograniczenia w znacznym stopniu ruchomości w stawie skokowym, co znacznie ogranicza wydolność chodu. Zmiany te mają charakter nieodwracalny, a ich nasilenie może postępować z biegiem czasu z uwagi na rozwój zmian zwyrodnieniowych. Biegły stwierdził, że skutkiem urazu jest trwały uszczerbek na zdrowiu w wysokości 15%, zgodnie z pkt 162a tabeli stanowiącej załącznik do rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 18 grudnia 2002 r.
Ustalenia te mają kluczowe znaczenie dla oceny zasadności i wysokości przyznanego zadośćuczynienia. Opinia biegłego potwierdza, że uraz, jakiego doznał powód, ma znaczący i trwały wpływ na jego sprawność fizyczną, codzienne funkcjonowanie oraz komfort życia. Fizyczne ograniczenia, przewlekły ból i konieczność dostosowania trybu życia do nowych warunków są źródłem istotnego cierpienia fizycznego i psychicznego. W ocenie sądu okręgowego, uwzględniając powyższe, zasądzone zadośćuczynienie nie przekracza granic sprawiedliwej rekompensaty. Przyznana kwota znajduje pełne uzasadnienie w zgromadzonym materiale dowodowym i pozostaje w zgodzie z zasadą proporcjonalności. Powód odczuwa strach przed jazdą rowerem, co niegdyś sprawiało mu przyjemność. Znacznie ograniczył swoją aktywność fizyczną i życiową, a styl życia, który prowadził przed zdarzeniem, uległ istotnemu pogorszeniu. Zeznania powoda oraz świadka wskazują, że wykonywanie codziennych czynności wciąż sprawia mu trudność, a konieczność adaptacji do nowych realiów stanowi dodatkowe źródło dyskomfortu. Istotne pozostaje także to, że powód przez sześć miesięcy przebywał na zwolnieniu lekarskim. Po powrocie do pracy zmagał się z ograniczeniami, zmuszającymi go do robienia częstych przerw i odpoczynku. W świetle powyższych okoliczności, przyznane przez sąd rejonowy zadośćuczynienie w wysokości 50.000 zł nie może być uznane za nadmierne. Przeciwnie - pozostaje ono w adekwatnym związku z rzeczywistym rozmiarem krzywdy, jakiej doznał powód, uwzględniając zarówno długotrwałe cierpienie fizyczne i psychiczne, trwałe ograniczenia zdrowotne, jak i pogorszoną jakość życia.
Nie sposób także pominąć realiów ekonomicznych, w jakich świadczenie to będzie realizowane. Kwota 50.000 zł odpowiada obecnie około 8-krotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia netto, które w pierwszym kwartale 2025 roku wyniosło 6.242,38 zł (przy wynagrodzeniu brutto 8.673 zł). Dane te wynikają z komunikatu Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 9 maja 2025 r., opublikowanego na podstawie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. W obliczu powyższego, zasądzone zadośćuczynienie nie może być uznane za świadczenie nadmierne. Stanowi ono wartość realnie odczuwalną i uzasadnioną ekonomicznie, uwzględniającą zarówno siłę nabywczą pieniądza, jak i skalę cierpień fizycznych oraz psychicznych, których doznał powód. W kontekście aktualnych warunków społeczno-gospodarczych, kwota ta mieści się w granicach rozsądnej rekompensaty i nie odbiega od standardów orzeczniczych w sprawach o podobnym charakterze.
Zasądzenie tej kwoty wypełnia swą kompensacyjną funkcję - łagodzi skutki zdarzenia, nie prowadząc zarazem do nieusprawiedliwionego wzbogacenia powoda kosztem pozwanej. W tych okolicznościach świadczenie to mieści się w rozsądnych granicach sprawiedliwej rekompensaty.
Z powyższych względów apelację pozwanej należało uznać za bezzasadną i oddalić, o czym sąd okręgowy orzekł na podstawie art. 385 k.p.c. w punkcie 1. sentencji wyroku.
Sąd okręgowy rozstrzygnął o kosztach postępowania apelacyjnego w punkcie 2. wyroku na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. Zważywszy, że pozwana przegrała sprawę w instancji odwoławczej, obowiązana jest zwrócić powodowi poniesione przez niego koszty postępowania apelacyjnego, obejmujące wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika. Mając na uwadze, że wartość przedmiotu zaskarżenia została określona na kwotę 30.000 zł, zasądzono na rzecz powódki, reprezentowanej przez adwokata, kwotę 1.800 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego – zgodnie z § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2023 r. poz. 1964, t.j.).
sędzia Monika Rabiega
Zarządzenia:
1. (...)
2. (...)
3. (...)
Hasła tematyczne: Zadośćuczynienie
441 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 14 lipca 2025 r.
- Portal: 28 września 2026 r. W serwisie od 13 października 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.