- Sygnatura akt
- II Ca 1255/25
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Szczecinie
- Wydział
- II Wydział Cywilny Odwoławczy
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 4 września 2026 r.
- Rozstrzygnięcie
- Apelacja oddalona
- Żądanie pozwu
- 70 000 zł
- Opublikowano w portalu
- 2 października 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia- Kategorie
- Krzywdy i dobra osobiste
© autorzy OpenStreetMap
Sąd oddalił apelację powoda domagającego się 70 000 zł za odebrane zwierzęta
Przejdź do orzeczenia, 15 min czytania
Spór
Powód Z. U. domagał się od Towarzystwa w Polsce 70 000 zł za uszkodzenie okna i kraty, wartość psa i kota oraz krzywdę po odebraniu zwierząt, zarzucając pozwanemu bezprawne działanie bez wszczęcia procedury z ustawy o ochronie zwierząt.
Ustalenia sądu
Sąd uznał, że w dniu interwencji zwierzęta były zaniedbane i zagrożone życiem lub zdrowiem, a pozwany działał w granicach art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt. Twierdzenia powoda o dobrej opiece nad zwierzętami nie zostały potwierdzone dowodami.
Rozstrzygnięcie
Sąd Okręgowy w Szczecinie oddalił apelację powoda i przyznał radcy prawnemu z urzędu wynagrodzenie w wysokości 3321 zł, w tym podatek od towarów i usług.
Dlaczego
Sąd uznał, że interwencja była uzasadniona stanem zdrowia psa i warunkami na posesji, a brak późniejszej decyzji administracyjnej nie miał znaczenia dla roszczeń odszkodowawczych. Krzywdy powoda i szkody w oknie nie wykazano wiarygodnymi dowodami.
Dla firm
Odebranie zwierzęcia w trybie interwencyjnym z art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt, gdy dalsze pozostawanie u właściciela zagraża jego życiu lub zdrowiu, nie jest bezprawne, więc nie daje podstawy do odszkodowania z art. 415 k.c.
Więcej o sprawie
Zwierzęta odebrano w grudniu 2023 r., gdy na dworze panował mróz, a pies, według sądu, dusił się i był przemarznięty. Sąd uznał, że odebranie nastąpiło w obliczu zagrożenia życia lub zdrowia zwierzęcia.
Pies był starszy, dusił się i charczał, próbował złapać oddech.
- Rozstrzygnięcie
- Apelacja oddalona
- Żądanie pozwu
- 70 000 zł
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Szczecinie, II Wydział Cywilny Odwoławczy
- Sygnatura
- II Ca 1255/25
Treść orzeczenia około 15 minut czytania
Sygnatura akt II Ca 1255/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 4 września 2026r.
Sąd Okręgowy w Szczecinie II Wydział Cywilny Odwoławczy
w składzie
Przewodniczący: sędzia sądu okręgowego Monika Rabiega
po rozpoznaniu w dniu 4 września 2026r. w Szczecinie
na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa X. G.
przeciwko Towarzystwo (...) w Polsce
o zapłatę
na skutek apelacji wniesionej przez powoda od wyroku Sądu Rejonowego Szczecin-Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie z dnia 9 kwietnia 2025 roku sygn. akt I C 800/23
I. oddala apelację
II. przyznaje od Skarbu Państwa Sądu Rejonowego Szczecin- Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie na rzecz r. pr. H. J. wynagrodzenie w wysokości 3321 (trzy tysiące trzysta dwadzieścia jeden) złotych, w tym podatek od towarów i usług.
Monika Rabiega
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 9 kwietnia 2025 r. Sąd Rejonowy Szczecin- Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie w sprawie z powództwa Z. U. przeciwko Towarzystwu (...) w Polsce o zapłatę (sygn. akt I C 800/23):
I. oddalił powództwo,
II. zasądził od powoda Z. U. na rzecz pozwanego Towarzystwa (...) w Polsce kwotę 5.417 zł tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się wyroku,
III. przyznał radcy prawnemu J. R. od Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego Szczecin- Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie kwotę 5.400 zł powiększoną o 23% podatku od towarów i usług tytułem zwrotu kosztów pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu.
Apelację od powyższego wyroku złożył powód zaskarżając wyrok w całości.
Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucono:
1. naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
a) art. 227 k.p.c. w zw. z art. 232 k.p.c. oraz art. 278 § 1 k.p.c., poprzez oddalenie przez sąd wniosków dowodowych powoda o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłych:
i) z zakresu wyceny szkody w mieniu powoda (uszkodzenia kraty i okna),
ii) z zakresu wyceny wartości zwierząt (psa i kota), pomimo że wnioski takie zostały wyraźnie zgłoszone i były niezbędne do wykazania wysokości szkody. Sąd oddalił je bez uzasadnienia ich oczywistej bezzasadności, a ich brak spowodował, że powód nie mógł należycie wykazać wysokości szkody;
2. błąd w ustaleniach faktycznych, mający wpływ na treść wyroku, polegający na przyjęciu przez sąd, że działania pozwanego nie były bezprawne, mimo że pozwany nie wszczął procedury przewidzianej w art. 7 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz.U.2023.1580 t.j.):
a) pozwany nie zgłosił faktu odebrania zwierząt Prezydentowi Miasta U.,
b) nie doprowadził do wydania decyzji administracyjnej, co stanowiło naruszenie przepisów prawa materialnego i skutkowało nielegalnością działania oraz powstaniem po stronie pozwanego odpowiedzialności odszkodowawczej na podstawie art. 415 k.c.
Mając powyższe na uwadze apelujący wniósł o:
3. zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa w całości;
4. zasądzenie kosztów postępowania na rzecz powoda za obie instancje;
5. zasądzenie kosztów udzielonej pomocy prawnej w obu instancjach na rzecz pełnomocnika z urzędu r. pr. J. R., jednocześnie oświadczając, że koszty te nie zostały pokryte w całości lub w części.
Ponadto na podstawie art. 381 k.p.c. wniósł o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z:
6. opinii biegłego rzeczoznawcy majątkowego- na okoliczność wyceny wartości szkody rzeczowej (uszkodzenie okna i kraty),
7. opinii biegłego z zakresu weterynarii lub hodowli zwierząt - na okoliczność wyceny wartości psa i kota oraz określenia ich stanu zdrowia i wartości rynkowej na dzień odebrania.
W uzasadnieniu apelacji na karcie 245-246v. powód rozwinął powyższe zarzuty.
Sąd okręgowy zważył, co następuje.
Apelacja okazała się nieuzasadniona.
Sąd drugiej instancji po ponownym rozpoznaniu sprawy w postępowaniu apelacyjnym, wyrażającym się w ustaleniu stanu faktycznego sprawy oraz ocenie żądania na podstawie właściwych przepisów prawa materialnego doszedł do wniosków tożsamych co sąd pierwszej instancji, dlatego też zaskarżony wyrok jako odpowiadający prawu musiał się ostać. Należy podkreślić, że zgodnie z art. 387 § 2
1 pkt 1) zd. pierwsze k.p.c. w uzasadnieniu wyroku sądu odwoławczego wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia może ograniczyć się do stwierdzenia, że sąd drugiej instancji przyjął za własne ustalenia sądu pierwszej instancji, chyba że zmienił lub uzupełnił te ustalenia.
Mając na uwadze powyższe sąd drugiej instancji podziela ustalenia faktyczne sądu rejonowego i przyjmuje je za własne bez konieczności ich ponownego przytaczania (tak Sąd Najwyższy w wyrokach z dnia 19 października 2017 r., II PK 292/16 i dnia 16 lutego 2017 r., I CSK 212/16, postanowieniach z dnia 23 lipca 2015 r., I CSK 654/14, oraz z dnia 26 kwietnia 2007 r., II CSK 18/07), czyniąc je integralną częścią niniejszego uzasadnienia i podstawą swojego rozstrzygnięcia.
Jednocześnie ocenić należało, iż sąd rejonowy na podstawie tak poczynionych ustaleń faktycznych dokonał trafnej oceny żądania pozwu.
Powód Z. U. wniósł o zasądzenie od Towarzystwa (...) w Polsce kwoty 70.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia wytoczenia powództwa do dnia zapłaty oraz o obciążenie pozwanego kosztami postępowania poprzez zasądzenie kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu w stawce 5.400 zł + VAT.
Jako podstawę faktyczną żądania wskazał, że w dniu 15 grudnia 2023 r. pozwany poprzez działanie terenowej jednostki organizacyjnej Towarzystwo (...) w Polsce Oddział w U., na podstawie zawiadomienia sąsiadów, dokonał zabezpieczenia należących do niego zwierząt. Na dochodzoną pozwem kwotę 70.000 zł składa się: 5.000 zł tytułem uszkodzonej ramy okiennej oraz okna; 3.000 zł tytułem szkody odpowiadającej wartości psa rasy P.; 2.000 zł tytułem szkody odpowiadającej wartości kota dachowca; 60.000 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdy niematerialne wynikające z odebrania zwierząt. Zdaniem powoda wystąpienie szkody w postaci uszkodzonego okna oraz utrata zwierząt, pozostają w bezpośrednim związku z podjętymi działaniami przez pozwanego, które to działania pozostawały bezprawne w obliczu faktu nieuzyskania przez interweniujących decyzji administracyjnej w tym zakresie.
Jako podstawę prawną roszczenia powoda sąd pierwszej instancji wskazał art. 415 k.c. zgodnie z którym kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Trafnie sąd rejonowy zważył, że odpowiedzialność cywilna wymaga łącznego spełnienia trzech warunków: bezprawności (niezgodność z prawem) zachowania sprawcy, wystąpienia szkody, czyli uszczerbku w dobrach lub majątku poszkodowanego oraz związku przyczynowego rozumianego w tym sensie, że bezprawne zachowanie musi być bezpośrednią przyczyną powstania szkody. Zgodnie z regułą rozkładu ciężaru dowodu wynikającą z art. 6 k.c. wykazanie powyższych okoliczności spoczywało na powodzie.
W ocenie sądu okręgowego powód nie wykazał w niniejszym postępowaniu wystąpienia przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego.
Po pierwsze w sprawie nie wystąpiła bezprawność działania pozwanego. Podstawą prawną odebrania w dniu 15 grudnia 2023 r. zwierząt powodowi był art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt (dalej u.o.z.), zgodnie z którym w przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu lub zdrowiu, policjant, strażnik gminny lub upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, odbiera mu zwierzę, zawiadamiając o tym niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia. Jest to tzw. interwencyjny tryb odebrania zwierzęcia. Procedura uruchamiana jest wówczas, gdy istnieje konieczność natychmiastowego działania w związku z sytuacją, w której „dalsze pozostawienie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu lub zdrowiu”. Organ administracji w tym przypadku działa następczo.
Dla dokonania oceny, czy w dacie czasowego odebrania zwierzęcia istniały podstawy faktyczne i prawne w tym przedmiocie zasadnicze znaczenie mają stwierdzone warunki jego bytowania oraz jego stan fizyczny istniejący w momencie odebrania zwierzęcia. Intencją ustawodawcy było stworzenie w art. 7 ust. 3 u.o.z., narzędzia umożliwiającego pilne działanie w momencie stwierdzenia, że dalsze przebywanie zwierzęcia u właściciela zagraża jego życiu lub zdrowiu (wyrok Naczelnego Sądu Apelacyjnego z 28 stycznia 2020 r., II OSK 659/18, Legalis).
Całość materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie wskazuje na to, że w momencie odebrania zwierząt powodowi istniał stan zagrożenia ich życia i zdrowia. Z przesłuchania szeregu świadków biorących udział w zgłoszeniu interwencji i jej przeprowadzeniu wynikało, że zwierzęta zostały pozostawione bez opieki właściciela przez dłuższy czas. Kot był zamknięty w domu. Pies natomiast przebywał na posesji. Stan psa był zły. Na zewnątrz panował mróz. Miski psa były brudne i poprzewracane. Pies był przemarznięty, trząsł się, był lekko wychudzony. Ujawniono u niego ropienie oczu, duszność o średnim nasileniu, problemy z oddychaniem i szczekanie mocno zachrypnięte. Pies był starszy, dusił się i charczał, próbował złapać oddech. Miał problemy z kręgosłupem. Dalsze pozostawienie psa bez pomocy groziłoby jego śmiercią.
Zły stan zdrowia zwierzęcia potwierdziły przeprowadzone już po interwencji dalsze badania diagnostyczne. W aktach sprawy znajduje się dokumentacja medyczna zastosowanego leczenia. Na jej podstawie stwierdzić można, że u psa występowała powiększona prostata i jednorodny kulisty guz śledziony, a nadto zdiagnozowano zapalenie oskrzeli i płuc. Guz był zagrożeniem życia, ponieważ krwawił do otrzewnej. Wymaz z tchawicy i drzewa oskrzelowego wykazał u niego zakażenie bakteryjne i grzybiczne. Kot także miał nieleczoną chorobę, ale nie było to tak poważne jak u psa. Miał problemy stomatologiczne. Jak wskazała świadek, do którego kot trafił tymczasowo, był on szczupły, łapczywie reagował na jedzenie. Wdrożono niezbędne leczenie zwierząt. Pies przeszedł kilka zabiegów operacyjnych – m.in. usunięto mu guza, przeprowadzono zabieg na chrząstki krtaniowe. Kot po odebraniu przebywał w domu tymczasowym, gdzie uzyskał prawidłową wagę ciała.
Wiarygodność przesłuchanych w sprawie świadków nie budziła wątpliwości sądu okręgowego. Ich zeznania były spójne z materiałem dokumentarnym, logiczne i przedstawiały rzeczywiste warunki w jakich przebywały zwierzęta i stan ich zdrowia. Według zeznań świadków, powoda nie było na posesji dłuższy czas. Sąsiedzi dokarmiali psa, dostarczyli mu koc. Niepokój sąsiadów wzbudził zamknięty w domu miauczący kot. Brak opiekuna, zły stan zdrowia psa, warunki atmosferyczne panujące na zewnątrz sprawiły, że podjęto decyzję o odebraniu zwierząt w trybie interwencyjnym. W ocenie sądu okręgowego pozwany działał tu w granicach upoważnienia ustawowego, a jego decyzja o odebraniu zwierząt była słuszna i w pełni uzasadniona, gdyż brak interwencji mógłby doprowadzić do śmierci lub pogorszenia się stanu zdrowia zwierząt. Bez znaczenia pozostają tu subiektywne odczucia powoda o prawidłowości opieki sprawowanej przez niego nad zwierzętami. Pozwany nie wykazał, aby podczas jego długotrwałej nieobecności w domu, byt zwierząt był zabezpieczony. Fakty ujawnione w niniejszym postępowaniu wskazują na coś zgoła odmiennego. Zwierzęta były głodne i zaniedbane. Pies był chory i pozostawiony na mrozie bez ocieplonej budy, bez wody i jedzenia. Postronne osoby niebędące specjalistami zdołały zauważyć zły stan zdrowia psa- jego wychudzenie, ropiejące oczy, apatię, co potwierdziło się w późniejszych badaniach przeprowadzonych przez lekarzy weterynarii. Nikt z zeznających w sprawie sąsiadów powoda nie zaobserwował, aby zwierzęta były karmione przez córkę powoda. Osoba ta nie stawiła się również na rozprawę celem jej przesłuchania, a sam wniosek dowodowy w tym przedmiocie został ostatecznie cofnięty przez powoda (k. 209 akt). Wszystko wskazuje więc na to, że interwencja przeprowadzona przez pozwanego była zasadna.
Sąd pierwszej instancji nie dopuścił się także błędu w ustaleniach faktycznych w zakresie stwierdzenia, że działania pozwanego nie były bezprawne.
Nie ulega wątpliwości, że pozwany nie zgłosił faktu odebrania zwierząt Prezydentowi Miasta U., celem podjęcia decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia. Procedura administracyjna nie została tu zachowana. Z literalnego brzmienia przepisu art. 7 ust. 3 u.o.z. wynika jednak, że upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt
odbiera zwierzę właścicielowi w przypadkach niecierpiących zwłoki. Wszystkie działania podjęte przez pozwanego podczas interwencji, takie jak wejście na posesję, otworzenie kraty i okna oraz wejście do domu i odebranie zwierząt, były zatem dopuszczalne w ramach interwencyjnej procedury odbioru zwierząt na podstawie art. 7 ust. 3 u.o.z. Podjęte przez pozwanego czynności faktyczne mieściły się w pojęciu „odbiera zwierzę”. Procedura wydania decyzji administracyjnej jest tu przewidziana następczo i sama w sobie nie świadczy o tym, że czynności faktyczne upoważnionego podmiotu były podjęte bez podstawy prawnej. Słusznie zauważył sąd pierwszej instancji, że owe uchybienie procedury administracyjnej miałoby znaczenie w sytuacji, gdyby powód domagał się wydania mu zwierząt i spotkał się z odmową. Niemniej jednak żadne z dochodzonych przez powoda roszczeń nie ma związku z brakiem wydania decyzji administracyjnej, a z faktem samego podjęcia interwencji. Ta zaś w świetle cytowanego wyżej art. 7 ust. 3 u.o.z. oraz ujawnionych okoliczności faktycznych sprawy była niewątpliwie uzasadniona. Z treści pozwu i przebiegu niniejszego postępowania wynika, że powodowi nie zależało na odzyskaniu zwierząt, a tylko na uzyskaniu świadczenia pieniężnego. Przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe potwierdziło, że istniały rzeczywiste podstawy do odebrania zwierząt z posesji i z domu powoda- występowało zagrożenie ich życia i zdrowia, a okoliczności sprawy uzasadniały przypuszczenie, że zwierzęta zostały trwale przez powoda porzucone. W świetle powyższego bez znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy o odszkodowanie pozostawało, że następcza decyzja o odebraniu zwierząt nie została wydana przez organ. Istotne z punktu widzenia niniejszej sprawy cywilnej było, że pozwany podjął interwencję w trybie pilnym w granicach przysługującego mu upoważnienia ustawowego na podstawie art. 7 ust. 3 u.o.z. Zasadność odebrania zwierząt w tym trybie została w niniejszym postępowaniu wykazana. W tym zakresie pozwany niewątpliwie nie naruszył obowiązujących go przepisów prawa, nie działał nielegalnie. Zważyć należy, że wątpliwości co do przeprowadzonej interwencji nie miały służby takie jak Policja i Straż Pożarna przybrane do pomocy podczas czynności. Również wszczęte na skutek zgłoszenia powoda dochodzenie w sprawie popełnienia przestępstwa przywłaszczenia prawomocnie umorzono wobec braku znamion czynu zabronionego.
W tych okolicznościach nieuzasadniony okazał się zarzut apelacji naruszenia art. art. 227 k.p.c. w zw. z art. 232 k.p.c. oraz art. 278 § 1 k.p.c., poprzez oddalenie przez sąd wniosków dowodowych powoda o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłych: z zakresu wyceny szkody w mieniu powoda (uszkodzenia kraty i okna) i z zakresu wyceny wartości zwierząt (psa i kota). Zbędne okazało się bowiem wykazywanie przez powoda wysokości szkody, skoro brak bezprawności zachowania pozwanego wyłączał co do zasady jego odpowiedzialność odszkodowawczą. Z tych samych przyczyn sąd okręgowy nie znalazł podstaw do uwzględnienia wniosku dowodowego apelującego opartego o przepis art. 381 k.p.c.
Niezależnie od powyższego sąd okręgowy zauważa, że powód nie wykazał wysokości żądanego zadośćuczynienia w kwocie 60.000 zł. Powód nie przeprowadził żadnych wiarygodnych dowodów wskazujących na doznaną przez niego krzywdę. Jedynym dowodem były tu jedynie zeznania matki powoda, która wskazała, że powód lubi zwierzęta, przeżywał ich brak i tęskni za nimi. Część zeznań świadka co do dobrego stanu zdrowia zwierząt, ich karmienia przez córkę powoda, posiadania przez psa ocieplonej budy, była niewiarygodna, gdyż nie korespondowała z pozostałym materiałem dowodowym sprawy. Słusznie zauważył sąd rejonowy, że świadek jest osobą bliską dla powoda mającą interes w składaniu zeznań na jego korzyść i w związku z tym jej zeznania ocenić należało z dużą dozą ostrożności. Niewątpliwie ważnym dowodem dla potwierdzenia twierdzeń powoda w zakresie żądanego przez niego zadośćuczynienia byłoby przesłuchanie powoda w charakterze strony. Sąd rejonowy dopuścił tego rodzaju dowód, jednak z uwagi na nieusprawiedliwione niestawiennictwo powoda na rozprawie w dniu 3 lutego 2025 r., dowód ten został pominięty. W tych okolicznościach żądanie powoda zasądzenia na jego rzecz kwoty 60.000 z tytułem zadośćuczynienia okazało się niewykazane tak co do zasady i co do wysokości.
Niewykazana co do zasady pozostawała również szkoda powoda polegająca na uszkodzeniu kraty i okna. Z zeznań świadka Ł. H., który uczestniczył w czynnościach nie wynika, aby do uszkodzenia kraty i okna doszło podczas interwencji. Według świadka przecięta została kłódka/śruba zabezpieczająca kratę. Następnie otworzono kratę i okno, które było już uchylone i przedostano się do środka. Na podstawie załączonych do pozwu kserokopii fotografii na k. 39 akt oraz dokumentacji fotograficznej na k. 82-84 akt nie można ustalić, aby doszło do uszkodzenia ramy okiennej i kraty. Wbrew twierdzeniom powoda nie jest to widoczne. Brak jest także dowodu z zeznań powoda na powyższe okoliczności. Powód nie wykazał zatem żadnym wiarygodnym dowodem, aby do powstania szkody w postaci uszkodzenia ramy okiennej i kraty w ogóle doszło. Ponadto wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego zawarty w pozwie miał być na okoliczność kosztu wymiany uszkodzonej ramy okiennej i okna. Pomijając już fakt, że z załączonych kopii fotografii nie wynika, aby wymagało ono wymiany w całości, to prawdopodobnie wartość przywrócenia starszego typu okna piwnicznego do stanu sprzed szkody, byłaby niższa niż wynagrodzenie biegłego sądowego, który miałby to oszacować. Biorąc pod uwagę niezasadność roszczeń powoda co do zasady, zbędne było wykazywanie wartości ewentualnych uszkodzeń i generowanie w ten sposób wysokich kosztów sądowych.
To samo dotyczy oszacowania wartości psa i kota, które zostały powodowi odebrane. Zauważyć należy, że zwierzęta były już starsze i posiadały liczne schorzenia. Z zasad doświadczenia życiowego wysunąć można wniosek, że ich wartość nie była wysoka.
Wskazać w tym miejscu należy również na art. 7 ust. 4 u.o.z., zgodnie z którym w przypadkach, o których mowa w ust. 1 i 3, kosztami transportu, utrzymania i koniecznego leczenia zwierzęcia obciąża się jego dotychczasowego właściciela lub opiekuna, a wedle ust. 5 tego przepisu do należności z tytułu kosztów określonych w ust. 4 stosuje się przepisy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Koszt leczenia zwierząt, w szczególności psa, który przeszedł kilka zabiegów operacyjnych, sięgał według pozwanego około 10.000 zł i przewyższał znacznie wartość zwierząt wskazaną przez samego powoda. Słusznie sąd pierwszej instancji uznał również, że roszczenia powoda, nawet gdyby było uzasadnione, podlegało oddaleniu z uwagi na jego sprzeczność z zasadami współżycia społecznego (art. 5 k.c.). Nie może bowiem żądać ochrony prawnej i zarzucać drugiej stronie nadużycia prawa, ten kto sam zasady współżycia społecznego narusza. W tym przypadku powód nienależycie wypełniał swoje obowiązki właściciela zwierząt, co niezbicie wynika z materiału dowodowego sprawy. Pozwany natomiast, mimo zarzucanego mu przez powoda niezachowania procedury administracyjnej, otoczył zwierzęta powoda należytą opieką, przeprowadził ich kosztowne leczenie, zapewnił pożywienie i ciepłe schronienie, czym uratował ich życie i zdrowie.
Mając na uwadze wszystko powyższe sąd okręgowy oddalił apelację powoda jako niezasadną, o czym na podstawie art. 385 k.p.c. orzekł w punkcie 1. wyroku.
W punkcie 2. wyroku sąd okręgowy przyznał radcy prawnemu J. R. od Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego Szczecin- Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie kwotę 3.321 zł powiększoną o 23% podatku od towarów i usług tytułem zwrotu kosztów pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu. Orzeczenie w tym przedmiocie znajdowało oparcie w § 4 ust. 3, § 8 pkt 6, § 16 ust. 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 14 maja 2024 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa albo jednostki samorządu terytorialnego kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu.
sędzia Monika Rabiega
28 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 4 września 2026 r.
- Portal: 2 października 2026 r. W serwisie od 13 października 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.