Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
II Ca 1414/24
Sąd
Sąd Okręgowy w Szczecinie
Wydział
II Wydział Cywilny Odwoławczy
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
1 sierpnia 2025 r.
Rozstrzygnięcie
Apelacja oddalona
Opublikowano w portalu
1 października 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Banki i finanse
Sąd Okręgowy w Szczecinie
© autorzy OpenStreetMap

Banki i finanse

Sąd oddalił apelację kredytobiorcy, który zapłaci bankowi 2700 zł kosztów

Kredytobiorca powoływał się na oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego, które wysłał bankowi 23 lutego 2024 r. Sąd uznał, że brak postanowienia o pominięciu tego dokumentu nie oznacza, że dowód został pominięty.

Rozstrzygnięcie
Apelacja oddalona
Sąd
Sąd Okręgowy w Szczecinie, II Wydział Cywilny Odwoławczy
Sygnatura
II Ca 1414/24

Dla firm: Dokument złożony w sprawie jest dowodem, nawet jeśli sąd nie wydał o nim wprost żadnego postanowienia, więc strona nie może zakładać, że pominięcie dowodu zostało przesądzone milcząco.

Treść orzeczenia około 30 minut czytania

Sygnatura akt II Ca 1414/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 01 sierpnia 2025 roku

Sąd Okręgowy w Szczecinie II Wydział Cywilny Odwoławczy

w składzie

Przewodniczący: sędzia sądu okręgowego Monika Rabiega

Protokolant: Adela Dopierała

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 lipca 2025 roku w Szczecinie

sprawy z powództwa (...) spółki akcyjnej w W.

przeciwko J. K.

o zapłatę

na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Rejonowego Szczecin-Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie z dnia 15 lipca 2024 roku, sygnatura akt I C 216/24

1. oddala apelację;

2. tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego zasądza od pozwanego J. K. na rzecz powoda (...) spółki akcyjnej w W. 2700 (dwa tysiące siedemset) złotych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w płatności od dnia uprawomocnienia się orzeczenia w tym zakresie do dnia zapłaty.

Monika Rabiega

Uzasadnienie

Sąd Rejonowy Szczecin-Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie po rozpoznaniu sprawy z powództwa (...) Spółki Akcyjnej w W. przeciwko J. K. o zapłatę, w dniu 15 lipca 2024 r. wydał wyrok (sygn. akt I C 216/24), w którym:

I. zasądził od pozwanego J. K. na rzecz powoda (...) Spółki Akcyjnej w W. kwotę 75 870,96 zł wraz z odsetkami umownymi w wysokości odsetek maksymalnych za opóźnienie od kwoty 67 753,43 zł od dnia 06 października 2023 r., z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od kwoty 5 352,50 zł od dnia 06 października 2023r., z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od kwoty 2 765,03 zł od dnia 06 października 2023r.;

II. zasądził od pozwanego J. K. na rzecz powoda (...) Spółki Akcyjnej w W. kwotę 9.211 złotych tytułem kosztów procesu z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia.

Powyższe orzeczenie sąd rejonowy oparł o ustalenia faktyczne oraz rozważania prawne zawarte w pisemnym uzasadnieniu wyroku znajdującym się na kartach 124v - 127 akt sprawy.

Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany, zaskarżając rozstrzygnięcie sądu rejonowego w całości. Zaskarżonemu wyrokowi pozwany zarzucił naruszenie:

1. Art. 235

2 § 2 w zw. z art. 227 i art. 232 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. poprzez niewydanie postanowienia w przedmiocie pominięcia dowodu z oświadczenia przewidzianego w przepisie art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego wraz z potwierdzeniem nadania złożonym powodowi 23 lutego 2024 r. W konsekwencji błędnie nie ustalono, że na skutek złożenia przez pozwanego oświadczenia materialnoprawnego zobowiązanie pozwanego uległo istotnej modyfikacji ze względu na upadnięcie podstawy naliczania odsetek umownych przewidzianych w umowie kredytu.

2. Art. 69 ust. 1 i 2 i art. 78a ustawy - Prawo bankowe w zw. z art. 3 ust. 1 i 2 pkt 2, art. 5 pkt 7, 10 i 12, art. 25 ust. 1 pkt 1, art. 30 ust. 1 pkt 6 i 7, art. 45 ust. 1 i art. 47 ustawy o kredycie konsumenckim w zw. z art. 385(1) - art. 385(2) k.c. w zw. z art. 6 k.c. oraz art. 316 § 1 k.p.c., a także art. 58 k.c. z uwagi na bezzasadne przyjęcie, że umowa kredytu jest zgodna z przepisami prawa w zakresie oprocentowania, a nadto że powód te okoliczności wykazał, podczas gdy:

a.

gdy bank naliczał w umowie kredytu odsetki umowne od kredytowanych kosztów sprzecznie z przepisami ustawy o kredycie konsumenckim oraz błędnie nie uwzględniono zarzutów pozwanego w zakresie ujęcia w umowie kredytu błędnej wartości RRSO oraz odsetek umownych, co istotnie wpływało na zasadność powództwa szczególnie ze względu na przyjęcie zmiennego oprocentowania kredytu,

b.

umowa kredytu w zakresie naliczania odsetek od kosztów zawierała postanowienia abuzywne,

c.

umowa pozbawiona jest odsetek w całości, a powód nie wykazał wysokości roszczenia, gdyż nie wiadomo jakie jest oprocentowanie od kapitału (bez kredytowanych kosztów) i jak należałoby wobec tego zaliczać wpłaty na poczet spłaty umowy,

d.

powód nieskutecznie wypowiedział umowę, bo na moment wezwań i wypowiedzenia nie było zadłużenia i nie dochowano procedury wypowiedzenia.

W konsekwencji sąd I instancji błędnie nie ustalił, od jakiej kwoty powód naliczył odsetki w umowie kredytu i jakie były składowe tej kwoty.

3. Art. 245 oraz 253 k.p.c. w zw. z art. 95 ust. l i 1a ustawy - Prawo bankowe oraz art. 69 i art. 78a ustawy - Prawo bankowe poprzez ich błędne niezastosowanie w sytuacji, gdy pozwany kwestionował wiarygodność prywatnych dokumentów przedstawionych przez powoda i gdy dokumenty te mają charakter dokumentów prywatnych. W konsekwencji doszło do błędnego ustalenia istnienia i wysokości zobowiązań pozwanego wobec powoda na moment wezwania i wypowiedzenia, a następnie bezzasadnego zasądzenia roszczenia, gdy powód go nie udowodnił co do wysokości.

4. Art. 69, art. 75 ust. 1 i 2, art. 75c ust. 1 i 2 i art. 78a ustawy - Prawo bankowe w zw. z art. 3 ust. 1 i 2 pkt 2 ustawy o kredycie konsumenckim w zw. z art. 6 k.c. poprzez błędne zastosowanie i w konsekwencji zasądzenie na rzecz powoda wierzytelności wynikającej z umowy kredytu w sytuacji, gdy nie doszło do skutecznego wypowiedzenia umowy kredytu ze względu na brak zadłużenia pozwanego na moment złożenia przez bank oświadczenia o wypowiedzeniu umowy oraz gdy powód nie udowodnił roszczenia co do wysokości. W konsekwencji sąd pierwszej instancji błędnie nie ustalił treści umowy kredytu w zakresie zarachowania wpłat na poczet spłaty kredytu i warunków wypowiedzenia umowy.

Bacząc na powyższe apelujący wniósł o:

1. zmianę zaskarżonego orzeczenia w pkt. I poprzez oddalenie powództwa oraz w pkt. II poprzez zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania wedle norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w zapłacie od uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

2. Zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania wedle norm przepisanych za instancję odwoławczą wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w zapłacie od uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

3. Ewentualnie, z ostrożności procesowej, na podstawie art. 386 § 4 k.p.c. wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji - wobec nierozpoznania przez sąd pierwszej instancji istoty sprawy, a w szczególności nierozważenie zarzutu błędnego naliczania odsetek umownych oraz skuteczności złożonego przez pozwanego oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego.

W uzasadnieniu apelacji na kartach 130 - 132 akt pozwany rozwinął wyżej podniesione zarzuty oraz wniósł jak na wstępie.

W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych (karta 163 - 170 akt).

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja pozwanego, jako niezasadna podlegała oddaleniu.

Wstępnie wyjaśnienia wymaga, że zgodnie z art. 378 § 1 k.p.c., sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. Z cytowanego wyżej przepisu wynika, iż sąd odwoławczy rozpoznaje sprawę w granicach apelacji zakreślonej przez skarżącego. Powyższe nie oznacza jednak, że sąd jest związany ustaleniami faktycznymi czy oceną prawną wyrażoną przez sąd pierwszej instancji, jeżeli nie były przedmiotem zarzutów apelującego. Sąd odwoławczy jest sądem merytorycznym, a przyjęta koncepcja apelacji pełnej (cum beneficio novorum) nakłada nań powinność merytorycznego rozpoznania sprawy po raz drugi, niezależnie od zarzutów apelacji i skontrolowania prawidłowości postępowania przed sądem pierwszej instancji, przy uwzględnieniu jednak związania zarzutami naruszenia prawa procesowego przedstawionymi w apelacji (por. wyroki SN: z dnia 03 czerwca 2015 r., V CSK 550/14, z dnia 25 listopada 2015 r., IV CSK 55/15, z dnia 10 marca 2016 r., III CSK 183/15 oraz z dnia 06 października 2016 r., III UK 270/15). Innymi słowy, obowiązkiem sądu drugiej instancji jest dokonanie własnych ustaleń faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy w oparciu o materiał dowodowy zgromadzony w postępowaniu pierwszoinstancyjnym oraz apelacyjnym (art. 382 k.p.c.), a następnie poddanie tego materiału procesowego własnej ocenie prawnej dokonanej przez pryzmat mających zastosowanie właściwych przepisów prawa materialnego (por. wyrok SN z dnia 26 czerwca 2013 r., V CSK 347/12).

Realizując powyższy obowiązek oraz bacząc, że z obowiązku ustanowionego w art. 378 § 1 k.p.c. nie wynika konieczność osobnego omówienia w uzasadnieniu każdego argumentu podniesionego w apelacji, ale wystarczające jest odniesienie się do nich w sposób wskazujący, że zostały przez sąd drugiej instancji rozważone (por. wyroki SN z dnia 24 marca 2010 r., V CSK 296/09, z dnia 26 kwietnia 2012 r., III CSK 300/11, z dnia 4 września 2014 r., II CSK 478/13, i dnia 22 sierpnia 2018 r., III UK 119/17), podzielając ustalenia faktyczne, jak i poczynione na ich tle rozważania prawne zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, sąd okręgowy przyjął je za własne, czyniąc je integralną częścią niniejszego uzasadnienia, zbędnym jest zatem ich ponowne przytaczanie.

W pierwszej kolejności odnieść się należy do zarzutu apelacyjnego naruszenia art. 235

2 § 2 k.p.c. poprzez niewydanie postanowienia w przedmiocie pominięcia dowodu z oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego, o którym mowa w art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim. Istotnie sąd okręgowy dostrzega, że sąd rejonowy nie wydał postanowienia o pominięciu tego dowodu. Tym niemniej sąd odwoławczy ocenia, że z samego faktu, iż dokument ten nie został przywołany w uzasadnieniu nie oznacza, że sąd ten dowód pominął. W świetle art. 243

2 k.p.c. brak takiego postanowienia jednoznacznie wskazuje, że przedmiotowe oświadczenie stanowiło dowód w sprawie. Powołany przepis stanowi, że Dokumenty znajdujące się w aktach sprawy lub do nich dołączone stanowią dowody bez wydawania odrębnego postanowienia. Pomijając dowód z takiego dokumentu, sąd wydaje postanowienie. Z zacytowanego przepisu wynika, że przeprowadzając dowód z tych dokumentów sąd nie musi wydawać wcześniej postanowienia dowodowego. Natomiast wydaje postanowienie negatywne wtedy, gdy określony dokument nie będzie w danym postępowaniu miał statusu dowodu z dokumentu (por. M. Rejdak [w:] A. Marcianiak (red.), Kodeks postępowania cywilnego. Tom II. Komentarz do art. 205

1–424

12, wyd. 1, 2019, art. 2432, Nb 1). Należy uznać, że sąd rejonowy dopuścił dowód z tego dokumentu, poddał go stosownej ocenie i prawidłowo uznał, że przedmiotowe oświadczenie jest nieskuteczne, a tym samym nie wpływa na ustalenia istotne dla sprawy.

Na marginesie warto odnotować, że nawet gdyby podążając za twierdzeniami apelującego uznać, iż intencją sądu rejonowego było pominięcie dowodu ze wskazanego dokumentu, co nie znalazło odzwierciedlenia w stosownym postanowieniu, to podkreślenia wymaga, że naruszenie przepisu prawa procesowego, aby mogło być przedmiotem zarzutu apelacyjnego, musi mieć doniosły charakter z punktu widzenia kierunku kwestionowanego apelacją rozstrzygnięcia. Musi zatem przynajmniej potencjalnie mieć wpływ na wynik sprawy. Apelujący musi zatem wykazać, czy i jaki wpływ podnoszone uchybienie sądu przepisom postępowania wywarło na wynik sprawy. Z punktu widzenia redakcji apelacji oznacza to, że przytoczenie tych zarzutów musi zostać poparte argumentami, które przekonują, że objęte nimi uchybienia procesowe mogły mieć wpływ na wynik sprawy. Pominięcie dowodu bez wydania w tym przedmiocie postanowienia stanowi uchybienie procesowe, które z reguły nie ma istotnego wpływu na wynik sprawy (zob. wyr. SN z 22.1.2003 r., II UK 105/02, Legalis; wyr. SN z 19.1.2007 r., III CSK 368/06, Legalis). Zarzut naruszenia art. 235

2 § 2 k.p.c. związany z faktem niewydania postanowienia o pominięciu dowodu mógłby okazać się zasadny, gdyby skarżący wykazał, że na skutek niewydania postanowienia o pominięciu dowodu i związanego z tym braku wiedzy, że dowód nie zostanie przeprowadzony, nie zgłosił innych dowodów, dopuszczalnych w świetle art. 235

2 § 1 k.p.c., których przeprowadzenie skutkowałoby dokonaniem przez sąd odmiennych ustaleń faktycznych i wydaniem korzystnego dla skarżącego orzeczenia co do istoty sprawy. (por. P. Rylski, A. Olaś (red.), Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz, wyd. 3, 2024). W rozpoznawanej sprawie powoływany dowód w postaci oświadczenia o kredycie darmowym nie miał istotnego wpływu na ustalenia faktyczne determinujące wydane rozstrzygnięcie. Oświadczenie to jest nieskuteczne, gdyż oparte na błędnej tezie, iż w umowie nie podano kosztów pożyczki w sposób pełny i niewprowadzający w błąd.

Wszystko powyższe przekonuje, że zarzut naruszenia art. 235

2 § 2 k.p.c. nie mógł zasługiwać na aprobatę sądu okręgowego i doprowadzić do zmiany zaskarżonego wyroku.

Odnosząc się szerzej do złożonego w trybie art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim oświadczenia, a tym samym do oceny zasadności zarzutu naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 6 i 7 oraz art. 45 ust. 1 u.k.k., przede wszystkim zwrócić należy uwagę, że przedmiotowe oświadczenie, znajdujące się na karcie 83 akt, odnosi się jedynie do naliczania odsetek od prowizji i innych kosztów przy kredycie konsumenckim, a w konsekwencji zwracało uwagę na nieprawidłowe wyliczenie odsetek umownych oraz wysokości RRSO. W takim zakresie było popierane na etapie postępowania przed sądem pierwszej instancji.

Zgodnie z art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim w przypadku naruszenia przez kredytodawcę art. 29 ust. 1, art. 30 ust. 1 pkt 1-8, 10, 11, 14-17, art. 31-33, art. 33a i art. 36a-36c konsument, po złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia, zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy w terminie i w sposób ustalony w umowie. Przywołany wyżej przepis wprowadza jedno z najbardziej charakterystycznych rozwiązań w regulacji kredytu konsumenckiego - określane jako sankcja kredytu darmowego (gratisowego). Jego istota sprowadza się do założenia, że w razie uchybienia przez kredytodawcę określonym obowiązkom informacyjnym na etapie przedkontraktowym, konsument będzie uprawniony do zwrotu kwoty kredytu w wysokości kapitału, bez konieczności zapłaty na rzecz przedsiębiorcy odsetek oraz pozostałych kosztów zastrzeżonych w umowie kredytu (wskazanych w art. 5 pkt 6 u.k.k.). Z perspektywy ekonomicznej rozwiązanie to w radykalny sposób zmienia więc rozkład ekonomicznej relacji związanej ze umową kredytu, czyniąc z niej de facto stosunek nieodpłatny. Jedynym obciążeniem, do którego poniesienia konsument pozostaje nadal zobowiązany, pomimo sięgnięcia do sankcji kredytu darmowego, są ustalone w umowie koszty ustanowienia zabezpieczenia kredytu.

Konstrukcja wprowadzona w przedmiotowym przepis stanowi spełnienie przez polskiego ustawodawcę wymogów dyrektywy 2008/48/WE. Odnosząc się do problematyki sankcji, w art. 23 dyrektywa 2008/48/WE wymaga jedynie, by były one skuteczne, proporcjonalne i odstraszające - pozostawiając wybór konkretnych rozwiązań ustawodawstwu krajowemu. W art. 45 ust. 1 u.k.k. w brzmieniu obowiązującym na dzień zawarcia przedmiotowej umowy wskazano wyraźnie, że o uruchomieniu sankcji kredytu darmowego przesądza naruszenie przez kredytodawcę obowiązków nałożonych art. 29 ust. 1, art. 30 ust. 1 pkt 1-8, 10, 11, 14-17, art. 31-33, art. 33a i art. 36a-36c. Regulacje te tworzą trzy grupy:

1) wymagania odnoszące się od formy oświadczeń woli tworzących umowę kredytu (art. 29 ust. 1 u.k.k.) - w tym zakresie art. 45 ust. 1 u.k.k. nadaje temu wymogowi charakter formy ad eventum;

2) wybrane ogólne obowiązki informacyjne odnoszące się do wszystkich umów kredytu (art. 30 ust. 1 pkt 1–8, 10, 11, 14–17 u.k.k.);

3) szczegółowe obowiązki informacyjne dotyczące specyficznych typów umowy kredytu (art. 31–33, 33a i 36a–36c u.k.k.).

Co istotne, w wypadku obowiązków informacyjnych - wobec ogólnego sposobu sformułowania komentowanej regulacji - nie ulega wątpliwości, że sankcję kredytu darmowego będą mogły pociągnąć za sobą wszystkie postaci braku wywiązania się z tego wymagania: zarówno brak jego spełnienia, jak i spełnienie niewłaściwe (por. także wyr. SA w Białymstoku z 28 czerwca 2019 roku, I ACa 281/19, Legalis). Do ostatniej grupy sytuacji należą natomiast, bez wątpienia, zarówno wypadki, w których wada informacji dotyczyła jej warstwy merytorycznej (brak przekazania wszystkich wymaganych informacji), jak i formalnej (przedstawienie informacji z naruszeniem ustawowego wymogu posłużenia się formularzem informacyjnym, sformułowanie jej w sposób niezrozumiały dla typowego adresata itd.). Z tych powodów art. 45 ust. 1 u.k.k. wyznacza równocześnie zarówno sankcję naruszenia obowiązków informacyjnych, jak i braku zachowania wymogu formalnego zastrzeżonego dla tego typu oświadczeń.

Skorzystanie zatem przez konsumenta z uprawnienia zastrzeżonego w art. 45 ust. 1 u.k.k. wymaga od strony formalnej złożenia bankowi przez kredytobiorcę oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego zważając, że w art. 45 ust. 5 u.k.k. zastrzeżono, że uprawnienie, o którym mowa w ust. 1, wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy.

Przenosząc te ogólne uwagi na grunt niniejszej sprawy, sąd okręgowy wskazuje, że niewątpliwie formalnie powód spełnił warunki umożliwiające skorzystanie z sankcji kredytu darmowego, bowiem złożył bankowi pismem z dnia 23 lutego 2024 r. oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego (k. 83 akt). Nie było przedmiotem sporu pomiędzy stronami fakt dochowania terminu do złożenia tego rodzaju oświadczenia. Jedynie uzupełniająco sąd okręgowy wskazuje zatem, że niewątpliwie należy przyjąć interpretację, według której przez „wykonanie umowy” należy rozumieć spełnienie świadczenia nie tylko przez kredytodawcę, ale także przez kredytobiorcę (por. wyrok Sądu Okręgowego w Kielcach z dnia 14 marca 2023 r., II Ca 98/23, wyrok Sądu Okręgowy w Warszawie z dnia 3 stycznia 2023 r., V Ca 443/22, wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 8 października 2021 r., I ACa 59/21). Wykonanie umowy następuje bowiem w momencie, gdy każda ze stron wykona swoje zobowiązania względem drugiej, a sama wypłata kredytu jest niewystarczająca do wykonania umowy. Podstawowymi zobowiązaniami stron umowy kredytu są – po stronie kredytobiorcy – wypłata kredytu i jego końcowe rozliczenie, a kredytobiorcy – spłata kredytu. Dopiero wywiązanie się ze wszystkich z nich pozwala na uznanie, że umowa kredytu jako całość została wykonana. Przez wykonanie umowy należy więc rozumieć sytuację, w której należycie wypełniono wszystkie obowiązki w ramach stosunku kredyt konsumenckiego, w typowych przypadkach umowę uznaje się zaś za wykonaną w dniu, w którym konsument spłacił ostatnią należność z tytułu tej umowy na rzecz banku (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 1 lipca 2019 r., V ACa 118/18). W związku z tym roczny termin prekluzyjny na złożenie oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego upływałby rok po końcowym rozliczeniu kredytu. W niniejszej sprawie umowa kredytu w części dotyczącej zobowiązania pozwanego dotychczas nie została wykonana, gdyż termin zapłaty ostatniej raty upływa w 25 marca 2030 r. Pozwany zaś oświadczenie w trybie art. 45 ust. 1 u.k.k. złożył bankowi w 23 lutego 2024 r., co oznacza, że zachował roczny termin przewidziany art. 45 ust. 5 u.k.k.

Sąd odwoławczy ocenił jednak, że formalne złożenie w terminie oświadczenia o którym mowa w art. 45 ust. 1 u.k.k. nie wywołało oczekiwanego przez pozwanego skutku, bowiem nie był on materialnie uprawniony do złożenia tego rodzaju oświadczenia w przypadku umowy konsolidacyjnego kredytu gotówkowego nr (...), jako że żaden z zarzutów naruszenia przez kredytodawcę obowiązków przewidzianych na gruncie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim nie zasługiwał ostatecznie na uwzględnienie.

Dla przypomnienia, na etapie składania oświadczenia z dnia 23 lutego 2024 r. pozwany powołał się na sankcję kredytu darmowego twierdząc, że odsetki dlatego są niezgodne z prawem, ponieważ dotyczą również skredytowanej prowizji i kosztów ubezpieczenia. W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę, że umowa kredytu nie przewidywała jakiegokolwiek ubezpieczenia, bowiem wskazana w niej kredytowana składka wynosiła 0,00 zł, stąd dalsze rozważania odnośnie kredytowania tego składnika kosztów kredytu jawi się jako niecelowe. W toku postępowania przed sądem pierwszej instancji pozwany podnosił, że umowa jest niezgodna z art. 30 ust. 1 pkt 6, 7 i 10 ustawy o kredycie konsumenckim, który wymaga wyliczenia odsetek i wysokości RRSO, a także podania w umowie kosztów kredytu w sposób pełny i nie wprowadzający w błąd. Odnosząc się do poszczególnych zarzutów pozwanego w tym zakresie wskazać należy, że zgodnie z art. 29 ust. 3 u.k.k., umowa powinna być sformułowana w sposób jednoznaczny i zrozumiały, a umowa w sprawie niniejszej również w ocenie sądu okręgowego te wymagania spełniała. W ocenie sądu okręgowego brak było zatem w szczególności podstaw do przyjęcia naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 6, 7 i 10 u.k.k. w zw. z art. 45 ust. 1 u.k.k. przez błędne wskazanie rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania.

Zgodnie z powołanym przepisem w brzmieniu z daty zawarcia umowy, umowa o kredyt konsumencki powinna określać m.in. stopę oprocentowania kredytu, warunki stosowania tej stopy, a także okresy, warunki i procedury zmiany stopy oprocentowania wraz z podaniem indeksu lub stopy referencyjnej, o ile ma zastosowanie do pierwotnej stopy oprocentowania kredytu; jeżeli umowa o kredyt konsumencki przewiduje różne stopy oprocentowania, informacje te podaje się dla wszystkich stosowanych stóp procentowych w danym okresie obowiązywania umowy; rzeczywistą roczną stopę oprocentowania oraz całkowitą kwotę do zapłaty przez konsumenta ustaloną w dniu zawarcia umowy o kredyt konsumencki wraz z podaniem wszystkich założeń przyjętych do jej obliczenia; informację o innych kosztach, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt konsumencki, w szczególności o opłatach, w tym opłatach za prowadzenie jednego lub kilku rachunków, na których są zapisywane zarówno transakcje płatności, jak i wypłaty, łącznie z opłatami za korzystanie ze środków płatniczych zarówno dla transakcji płatności, jak i dla wypłat, prowizjach, marżach oraz kosztach usług dodatkowych, w szczególności ubezpieczeń, jeżeli są znane kredytodawcy, oraz warunki, na jakich koszty te mogą ulec zmianie. Całkowita kwota do zapłaty przez konsumenta to suma całkowitego kosztu kredytu i całkowitej kwoty kredytu (art. 5 pkt 8 u.k.k.). Całkowity koszt kredytu to wszelkie koszty, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt, w szczególności odsetki, opłaty, prowizje, podatki i marże jeżeli są znane kredytodawcy oraz koszty usług dodatkowych, w szczególności ubezpieczeń, w przypadku gdy ich poniesienie jest niezbędne do uzyskania kredytu lub do uzyskania go na oferowanych warunkach - z wyjątkiem jednak kosztów opłat notarialnych ponoszonych przez konsumenta (art. 5 pkt 6 u.k.k.). Z kolei całkowita kwota kredytu to maksymalna kwota wszystkich środków pieniężnych nieobejmujących kredytowanych kosztów kredytu, które kredytodawca udostępnia konsumentowi na podstawie umowy o kredyt, a w przypadku umów, dla których nie przewidziano tej maksymalnej kwoty, suma wszystkich środków pieniężnych nieobejmujących kredytowanych kosztów kredytu, które kredytodawca udostępnia konsumentowi na podstawie umowy o kredyt (art. 5 pkt 7 u.k.k.).

Zdaniem sądu okręgowego trafnie powód uwzględnił prowizję za udzielenie kredytu przy ustalaniu rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania oraz całkowitej kwoty do zapłaty. W tym miejscu zauważyć należy, że obowiązujące przepisy nie wprowadzają zakazu naliczania odsetek od skredytowanego kosztu kredytu. Wynika to z treści art. 5 pkt 7 u.k.k., w którym expressis verbis mowa jest o „kredytowanych kosztach kredytu”. Ustawa nie zakazuje kredytowania takich kosztów, a jedynie wyłącza je z zakresu pojęcia całkowitej kwoty kredytu. Potwierdza to także wyrok z dnia 30 stycznia 2019 r., I NSK 9/18, w którym Sąd Najwyższy wskazał, że w aktualnym stanie prawnym nie jest dopuszczalne prezentowanie tej samej kwoty (np. opłaty przygotowawczej, prowizji itp.) zarówno w ramach całkowitej kwoty kredytu, jak i w kosztach kredytu i to nawet wówczas, gdy składniki kosztów kredytu są kredytowane przez kredytodawcę. Za taką tezą, jak podniósł Sąd Najwyższy, przemawia wyraźna treść art. 5 pkt 7 u.k.k. Z tezy tej wynikają zatem dwa istotne wnioski – po pierwsze, składniki kosztu kredytu mogą być kredytowane przez kredytodawcę, a po drugie, prowizja – nawet jeśli jest kredytowana – nie może być wykazywana w umowie zarówno w całkowitej kwocie kredytu, jak też w kosztach kredytu. Istota omawianego w tym miejscu zagadnienia została wyjaśniona w wyroku TSUE z dnia 21 kwietnia 2016 r., C-377/14. Sprowadza się ona, najogólniej rzecz ujmując, do tego, że włączenie jakiejkolwiek kwoty należącej do całkowitego kosztu kredytu do całkowitej kwoty kredytu może mieć wpływ na obliczenie rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania i w konsekwencji może wpłynąć na prawidłowość informacji, które kredytodawca powinien wskazać w danej umowie o kredyt.

W ocenie sądu okręgowego brak było zatem w szczególności podstaw do przyjęcia naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. w zw. z art. 5 ust. 7, 10 i 12 u.k.k. w zw. z art. 45 ust. 1 i art. 47 u.k.k. przez błędne nieuwzględnienie zarzutów pozwanego w zakresie ujęcia w umowie kredytu błędnej wartości RRSO oraz odsetek umownych.

Podkreślenia wymaga, że przepisy ustawy o kredycie konsumenckim stanowią transpozycję do polskiego porządku prawnego przepisów Dyrektywy 2008/48/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę Rady 87/102/EWG (Dz.Urz. UE L z 2008 r. Nr 133, str. 66 ze zm.). Zgodnie z art. 3 lit. l dyrektywy, całkowita kwota kredytu oznacza maksymalną kwotę lub łączne kwoty udostępnione na podstawie umowy o kredyt. Natomiast całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta oznacza wszystkie koszty łącznie z odsetkami, prowizjami, podatkami oraz wszelkimi innymi opłatami, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt, które to koszty znane są kredytodawcy, z wyjątkiem kosztów notarialnych; uwzględniane są tu także koszty usług dodatkowych związanych z umową o kredyt, w szczególności składki z tytułu ubezpieczenia, jeżeli, dodatkowo, zawarcie umowy dotyczącej usługi jest niezbędne do uzyskania kredytu lub do uzyskania go na oferowanych warunkach (art. 3 lit. g dyrektywy). Z kolei stosownie do art. 3 lit. h dyrektywy całkowita kwota do zapłaty przez konsumenta oznacza sumę całkowitej kwoty kredytu i całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta. W świetle powyższego całkowita kwota kredytu i kwota wypłat określają całość kwot udostępnianych konsumentowi, co wyklucza kwoty powiązane przez kredytodawcę z pokryciem kosztów związanych przez kredytodawcę z udzieleniem odnośnego kredytu, które to kwoty nie są w rzeczywistości wypłacane konsumentowi. Innymi słowy, koszty związane z udzieleniem kredytu nie mogą stanowić części „całkowitej kwoty kredytu” w rozumieniu art. 5 pkt 7 u.k.k., nawet wówczas, gdy kredytodawca udziela kredytu przeznaczonego na poniesienie tych kosztów. Tym samym całkowita kwota kredytu obejmuje jedynie tę kwotę, która została faktycznie oddana do swobodnej dyspozycji konsumenta.

W rozpatrywanym przypadku suma wszystkich środków pieniężnych, nieobejmujących kredytowanych kosztów kredytu udostępnionych powodowi wynosiła 80.166,00 zł i właśnie na taką kwotę została określona całkowita kwota kredytu, co wskazano wyraźnie w § 1 ust. 2 umowy. W tym samym postanowieniu umownym wprost wskazano, że całkowita kwota kredytu w wymienionej wysokości nie obejmuje kredytowanych kosztów kredytu.

Kolejno pozwany w oświadczeniu o skorzystaniu z kredytu darmowego podnosił zarzut, że bank miał naliczać odsetki umowne nie tylko od kwoty kapitału kredytu, ale również od skredytowanych pozaodsetkowych kosztów kredytu, co wobec niedopuszczalności tej praktyki miałoby wedle niego powodować naruszenie art. 30 ust. 1 u.k.k., w tym pkt 6 (sposób naliczenia oprocentowania), pkt 7 (błędne podanie RRSO) i pkt 10 (brak informacji o innych kosztach), co znalazło również odzwierciedlenie w zarzutach apelacyjnych.

Istotnie zagadnienie to nie jest postrzegane jednolicie w orzecznictwie i można wskazać na dwa odmienne stanowiska.

Po pierwsze - możliwość naliczania tego rodzaju oprocentowania została zakwestionowana w orzecznictwie (vide wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 20 lutego 2024 r., V Ca 3268/23), albowiem art. 5 pkt 10 u.k.k. definiując stopę oprocentowania kredytu jednoznacznie wskazuje, że stopa oprocentowania (stała lub zmienna) stosowana jest do wypłaconej kwoty na podstawie umowy. Kredytowane koszty kredytu, które nie zostają faktycznie udostępnione kredytobiorcy, nie mogą być podstawą naliczania odsetek kredytowych. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 30 stycznia 2019 r., I NSK 9/18, "całkowita kwota kredytu" obejmuje jedynie tę kwotę, która została faktycznie oddana do swobodnej dyspozycji konsumenta. Brak jest zatem podstaw do obciążania konsumenta odsetkami od kosztów kredytu, nawet w wypadku udzielenia kredytu w celu sfinansowania tych kosztów.

Tym niemniej sąd okręgowy w składzie orzekającym w niniejszej sprawie przychyla się do odmiennego stanowiska w orzecznictwie wskazującego, że obowiązujące obecnie przepisy nie wyłączą możliwość kredytowania przez bank należnej mu prowizji i kosztów związanych z ustanawianiem zabezpieczeń. To, że bank daje taką możliwość jest korzystne dla konsumenta, a w sytuacji, gdy bank skredytuje takie koszty, stają się one częścią udzielonego kredytu i bank ma prawo pobierać oprocentowanie także od tej części (por. wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 27 maja 2022 r., XIV C 210/22; tak też wyrok Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 8 lipca 2024 r., I C 988/23, wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 20 listopada 2023 r., I C 1246/23). Podkreślić należy, że brak jest w polskim systemie prawa cywilnego i europejskim systemie prawa zakazu kredytowania przez instytucje finansowe kosztów udzielenia pożyczek, a także brak jest wyartykułowanego wprost zakazu uniemożliwiającego pobieranie odsetek od kredytowanych kosztów udzielenia kredytu konsumenckiego. Tego zakazu nie sposób zdaniem sądu okręgowego wyprowadzać z definicji stopy oprocentowania kredytu, zawartej w art. 5 pkt 10 u.k.k. gdyż wynika z niej jedynie, iż określenie stopy oprocentowania kredytu powinno nastąpić w relacji do kwoty faktycznie wypłaconej, co miało w okolicznościach badanej sprawy miejsce, a jednocześnie z przepisu tego nie wynika zakaz naliczania odsetek od kredytowanych kosztów kredytu. Sąd odwoławczy stoi zatem na stanowisku, że dopuszczalne jest pobieranie przez bank oprocentowania od kredytowanych kosztów kredytu, w tym również od prowizji. Kredytowaną prowizję należy w tym wypadku traktować jako kapitał, z którego korzysta konsument w tym sensie, iż nie jest zobowiązany do zapłaty prowizji jednorazowo, ale może rozłożyć jej spłatę na raty. Z tego względy pobieranie oprocentowania od prowizji nie stoi w sprzeczności z istotą odsetek kapitałowych, które zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego (art. 359 k.c.) stanowić mają wynagrodzenie za korzystanie z kapitału (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 15 lutego 2017 r., w sprawie VI ACa 560/16 oraz wyroku Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2019 r., I NSK 9/18).

Stanowisko takie wyraził również Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 15 czerwca 2023 r. (I CSK 4175/22) wskazując słusznie, że umowa kredytu może przewidywać obowiązek zapłaty przez kredytobiorcę odpowiedniej prowizji na rzecz banku (art. 69 ust. 2 pkt 9 pr. bank.). Stanowi ona obok odsetek kapitałowych dodatkowe wynagrodzenie banku za faktyczną gotowość do wykonania umowy kredytu i wydania kredytobiorcy na jego żądanie określonej sumy kredytu. Wykonanie to następuje w wyniku skorzystania przez kredytobiorcę z sumy kredytu w sposób wskazany w umowie kredytowej, tj. transferu tej sumy do majątku kredytobiorcy. Termin i sposób zapłaty tzw. przygotowawczej prowizji kredytowej może być określony w umowie kredytu bankowego i obowiązek zapłaty prowizji może powstać już w chwili oddania przez bank sumy kredytu do dyspozycji kredytobiorcy. Jeśli tak skonstruowana jest umowa, a kredytobiorca na te warunki przystaje i zdecyduje się na zapłatę prowizji nie ze środków własnych, które by przekazał bankowi, a ze środków, o których udostępnienie umówił się z bankiem, to środki przekazane na ten cel kredytobiorcy zwiększają jego zadłużenie kredytowe, które winno być spłacane zgodnie z harmonogramem i z obciążeniem odsetkowym uzgodnionym przez strony (tak też Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 maja 2017 r., I CSK 540/16).

W świetle powyższego należało stwierdzić, że powodowy bank zastrzegając na swą rzecz prowizję za udzielenie kredytu miał prawo ją skredytować, czego pozwany musiał mieć świadomość skoro już w § 1 ust. 4 umowy wskazano, że zgodnie z wolą kredytobiorcy wyrażoną we wniosku, bank kredytuje koszty udzielenia kredytu. Co więcej, prowizja w wysokości 1627,69 zł została uruchomiona przelewem (por. § 17 ust. 1 umowy) i jako element faktycznie udostępnionego kredytu, celem pokrycia kosztów prowizji, może być oprocentowana. W świetle powyższego należało ocenić jako niezasadny zarzut naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k., który nakłada na bank obowiązek określenia rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania i całkowitej kwoty do zapłaty przez konsumenta ustalonej w dniu zawarcia umowy o kredyt konsumencki wraz z podaniem wszystkich założeń przyjętych do jej obliczenia.

Rzeczywista roczna stopa oprocentowania (RRSO) jest to całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym. Uwzględnia więc nie tylko koszty zaciągniętego kredytu, ale związane też jest z okresem, w jakim trzeba je ponieść. W badanej sprawie z postanowień umowy wynika, że w dacie zawarcia umowy rzeczywista roczna stopa oprocentowania pożyczki wynosiła 9,9% i jednocześnie zostały podane również wszystkie założenia przyjęte do jej obliczenia, co znalazło odzwierciedlenie w punkcie § 2 ust. 3 umowy kredytu oraz w formularzu informacyjnym do umowy (pkt 3- koszty kredytu k. 35).

W toku postępowania pierwszoinstancyjnego, podobnie jak w oświadczeniu z dnia 23 lutego 2024 roku, pozwany podnosił, że to wadliwość umowy w zakresie naliczania oprocentowania, polegająca na objęciu tym mechanizmem również kredytowanych kosztów kredytu, prowadzi do sytuacji, w której kredytodawca nieprawidłowo podał RRSO, a w konsekwencji doszło do naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k., gdyż nie podano kosztów kredytu w sposób pełny i niewprowadzający w błąd. Ze stanowiska pozwanego nie wynika jednocześnie, jak w takiej sytuacji powinno kształtować się RRSO, ani nie przedstawił stosownych alternatywnych obliczeń. Zarzut ten nie został wykazany, z przyczyn obszernie wyżej wyjaśnionych. Niezależnie od powyższego, zdaniem sądu odwoławczego, dla konsumenta bardziej wymowne nie jest ujęcie procentowe lecz finalne koszty go obciążające, wskazywane kwotowo, co bank precyzyjnie określił w umowie. Oczywiście nie zwalnia to przedsiębiorców udzielających kredytów z obowiązków wskazywania RRSO, niemniej zdaniem sądu odwoławczego, nie zachodzi podstawa do uwzględnienia argumentacji pozwanego, że umowa wskazuje błędne RRSO.

W konsekwencji wskazać należy, że w umowie prawidłowo określono wyliczenie odsetek, wysokość RRSO oraz całkowitą kwotę do zapłaty przez konsumenta wynoszącą 124.363,60 zł (§ 2 ust. 2 umowy). Na wskazaną kwotę składały się: kredyt 80.166,00 zł, prowizja 1627,69 zł, odsetki w kwocie 42.569,91 zł. Nie ma zatem podstaw do przyjmowania, że powodowy bank w tym zakresie miał nie podać klientowi wszystkich danych wymaganych na gruncie art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k.

Nadto nawet gdyby przychylić się do stanowiska pozwanego o niedopuszczalności pobierania przez bank odsetek od skredytowanych kosztów kredytu, co naruszałoby art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k., gdyż wartość RRSO w umowie wskazana zostałaby w sposób nieprawidłowy, to i tak w realiach sprawy tego rodzaju wadliwość nie uprawniałaby do skorzystania przez konsumenta z sankcji kredytu darmowego o której mowa w art. 45 ust. 1 u.k.k.

Jak wskazał Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 13 lutego 2025 r., sygnatura C-472/23: „art. 10 ust. 2 lit. g dyrektywy 2008/48 w sprawie umów o kredyt konsumencki należy interpretować w ten sposób, że okoliczność, iż w umowie o kredyt wskazano rzeczywistą roczną stopę oprocentowania, która okazuje się zawyżona ze względu na to, że niektóre warunki tej umowy zostały następnie uznane za nieuczciwe w rozumieniu art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, a tym samym za niewiążące dla konsumenta, nie stanowi sama w sobie naruszenia obowiązku informacyjnego ustanowionego w tym przepisie dyrektywy 2008/48”. Trybunał argumentował, że art. 10 ust. 2 lit. g) dyrektywy 2008/48 przewiduje, że umowa o kredyt określa w sposób jasny i zwięzły RRSO oraz całkowitą kwotę do zapłaty przez konsumenta, obliczone w momencie zawierania umowy o kredyt. Z kolei art. 19 ust. 3 dyrektywy 2008/48 przewiduje, iż obliczenia RRSO dokonuje się przy założeniu, że umowa o kredyt będzie obowiązywać przez uzgodniony okres oraz że kredytodawca i konsument wywiążą się ze swoich zobowiązań zgodnie z warunkami określonymi w tej umowie i w określonych w niej terminach. Wynika z tego, że przewidziany w art. 10 ust. 2 lit. g) dyrektywy obowiązek podania RRSO jest spełniony, jeżeli RRSO wskazane w danej umowie odpowiada RRSO obliczonemu zgodnie ze wzorem matematycznym zawartym w części I załącznika I do wspomnianej dyrektywy na podstawie całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta w rozumieniu art. 3 lit. g) tej dyrektywy, który to koszt obejmuje koszty, jakie konsument jest zobowiązany ponieść na podstawie warunków tej umowy, w tym warunków, które następnie okażą się nieuczciwe i niewiążące dla konsumenta.

W świetle powyższego należy stwierdzić, że potencjalne zawyżenie RRSO w umowie kredytu na skutek uwzględniania przy jego obliczaniu oprocentowania tej części kredytu, która służy pokryciu kredytowanych kosztów (w tym przypadku prowizji), przy założeniu abuzywności postanowienia przewidującego to oprocentowanie, nie stanowi samo w sobie naruszenia obowiązku informacyjnego podania RRSO obliczonego na moment zawarcia umowy. Jak wyżej jednoznacznie wskazane zostało, RRSO ma być określane na podstawie postanowień umowy takich, jakimi są w dacie zawarcia umowy pożyczki, nawet jeśli niektóre z warunków umownych okażą się następnie abuzywne i przez to nieważące dla konsumenta. W związku z tym nie może budzić wątpliwości, że konsument w sposób nieuprawniony wywodzi naruszenia obowiązku informacyjnego w zakresie RRSO - z czym wiąże się sankcja kredytu darmowego - jako skutku wyeliminowania z umowy części jej postanowień umownych jako niedozwolonych. Wykluczona jest bowiem możliwość stosowania sankcji kredytu darmowego w takiej sytuacji z powołaniem się na to, że RRSO czy całkowita kwota do zapłaty są błędnie podane w umowie kredytu na skutek oprocentowania przez kredytodawcę kosztów kredytu niezależnie od kwestii, czy w ogóle takie oprocentowanie jest dopuszczalne.

Co więcej Trybunał trafnie w powołanym wyżej judykacie zwrócił też uwagę, że w celu umożliwienia konsumentowi zapoznania się w pełni z warunkami, jakim podlega wykonanie zawartej przez niego umowy, art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48 wymaga, aby w chwili zawarcia umowy konsument ten posiadał wiedzę co do wszystkich elementów mogących mieć wpływ na zakres jego zobowiązania (zob. wyrok z dnia 9 listopada 2016 r., Home Credit Slovakia, C-42/15, EU:C:2016:842, pkt 66). Naruszenie przez bank obowiązku mającego istotne znaczenie w kontekście dyrektywy 2008/48 może podlegać zgodnie z uregulowaniem krajowym sankcji pozbawienia tego kredytodawcy prawa do odsetek i kosztów (wyrok z dnia 9 listopada 2016 r., Home Credit Slovakia, C-42/15, EU:C:2016:842, pkt 69), przy czym z uwagi na to, że taka sankcja wywołuje poważne konsekwencje wobec kredytodawcy, może zostać uznana za nieproporcjonalną w przypadku braku wskazania lub błędnego wskazania elementów, które spośród wymienionych w art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48 ze względu na swój charakter nie mogą wpłynąć na zdolność konsumenta do dokonania oceny zakresu jego zobowiązania (zob. wyrok z dnia 9 listopada 2016 r., Home Credit Slovakia, C-42/15, EU:C:2016:842, pkt 72).

W badanej sprawie zdaniem sądu odwoławczego zasada proporcjonalności sprzeciwiała się uznaniu, że pozwany miałby mieć możliwość skorzystania z sankcji kredytu darmowego, jako że miał on niewątpliwie w momencie zawa

Hasła tematyczne: Sankcja kredytu darmowego

426 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 1 sierpnia 2025 r.
  2. Portal: 1 października 2026 r. W serwisie od 13 października 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.