- Sygnatura akt
- II Ca 97/25
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Szczecinie
- Wydział
- II Wydział Cywilny Odwoławczy
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 12 lutego 2026 r.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Opublikowano w portalu
- 28 września 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia- Kategorie
- Krzywdy i dobra osobiste
© autorzy OpenStreetMap
Sąd zmienił wyrok w sporze o zadośćuczynienie po śmierci ojczyma
Sąd pierwszej instancji zasądził od pozwanych solidarnie 50 000 zł, a pozwani zaskarżyli wyrok. Sąd okręgowy uznał, że rejonowy nie nadał należytej rangi wnioskom z opinii biegłego psychiatry.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Szczecinie, II Wydział Cywilny Odwoławczy
- Sygnatura
- II Ca 97/25
W ocenie sądu okręgowego sąd rejonowy nie nadał należytej rangi wnioskom, jakie wynikały z opinii biegłego psychiatry.
Treść orzeczenia około 27 minut czytania
Sygnatura akt II Ca 97/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 12 lutego 2026r.
Sąd Okręgowy w Szczecinie II Wydział Cywilny Odwoławczy
w składzie
Przewodniczący: sędzia sądu okręgowego Monika Rabiega
po rozpoznaniu w dniu 12 lutego 2026r. w Szczecinie
na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa Ł. S.
przeciwko H. M., A. K., P. M. (1), P. M. (2) i J. M.
o zapłatę
na skutek apelacji wniesionej przez pozwanych od wyroku Sądu Rejonowego w Choszcznie z dnia 20 listopada 2024 roku sygn. akt I C 472/23
1. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:
a) w punkc
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 20 listopada 2024 roku Sąd Rejonowy w Choszcznie w sprawie z powództwa L. F. przeciwko E. A., X. S., J. A. (1), J. A. (2), K. A. o zapłatę, sygn. akt I C 472/23:
I. zasądził od pozwanych solidarnie E. A., X. S., J. A. (1), J. A. (2), K. A. na rzecz powoda L. F. kwotę 50 000 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 9 listopada 2017 roku;
II. oddalił powództwo w pozostałym zakresie;
III. odstąpił od obciążania powoda obowiązkiem poniesienia kosztów sądowych na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Choszcznie w zakresie obejmującym oddaloną część powództwa;
IV. ustalił, że powód wygrał sprawę w 67%, zaś pozwani w 33% i na podstawie art. 108 §1 k.p.c. szczegółowe rozliczenie kosztów procesu powierzył referendarzowi sądowemu przy przyjęciu jednokrotności stawki wynagrodzenia pełnomocników stron.
Powyższe orzeczenie sąd rejonowy oparł na ustaleniach faktycznych oraz rozważaniach prawnych zawartych w pisemnym uzasadnieniu znajdującym się na k. 375-385 akt sprawy, które sąd drugiej instancji czyni integralną częścią swego rozstrzygnięcia.
Apelację od powyższego wyroku złożyła strona pozwana zaskarżając wyrok w zakresie punktów I i IV w całości.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono:
1. sprzeczność istotnych ustaleń faktycznych z treścią zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego poprzez bezpodstawne przyjęcie, iż pracodawca R. A. ponosi odpowiedzialność za śmierć pracownika, podczas gdy śmierć ta nastąpiła wyłącznie z powodu rażącego niedbalstwa i lekkomyślności X. R., co stanowi okoliczność wyłączającą odpowiedzialność pracodawcy na zasadzie ryzyka; powyższe błędne ustalenie było skutkiem pominięcia przez sąd rejonowy następujących faktów:
- bezpośrednią przyczyną wypadku było rażące naruszenie przez zmarłego X. R. podstawowych zasad bezpieczeństwa i higieny pracy,
- zdarzenie nastąpiło wskutek samowolnego i lekkomyślnego działania zmarłego, wykraczającego poza zakres powierzonych mu obowiązków pracowniczych,
- zachowanie zmarłego pozostawało bez związku z jego czynnościami pracowniczymi i sferą interesów pracodawcy;
2. obrazę prawa materialnego a mianowicie:
- błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 446 § 4 k.c. poprzez przyjęcie, że fakt formalnego powinowactwa przez małżeństwo z matką powoda stanowi wystarczającą przesłankę do zasądzenia zadośćuczynienia, podczas gdy przepis ten wymaga wykazania istnienia szczególnie silnej i rzeczywistej więzi emocjonalnej między zmarłym a osobą dochodzącą roszczenia;
- błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. polegające na przyjęciu, że odsetki ustawowe za opóźnienie od zasądzonej kwoty zadośćuczynienia należą się od dnia wskazanego w wezwaniu do zapłaty, podczas gdy zasądzenie odsetek od zadośćuczynienia za krzywdę powinno nastąpić od daty wyrokowania, gdyż dopiero wtedy sąd konkretyzuje wysokość należnego świadczenia;
- z ostrożności procesowej zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie art. 446 § 4 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na zasądzeniu rażąco wygórowanej kwoty zadośćuczynienia w wysokości 50 000 złotych, podczas gdy prawidłowa ocena wszystkich okoliczności sprawy, w szczególności stopnia więzi emocjonalnej łączącej powoda ze zmarłym, uzasadniałoby przyznanie zadośćuczynienia w znacznie niższej wysokości;
3. obrazę przepisu postępowania mającego wpływ na treść wydanego w sprawie rozstrzygnięcia, tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie oceny dowodów zgromadzonych w sprawie w sposób pobieżny, mało wnikliwy, sprzeczny z zasadami logicznego rozumowania i w konsekwencji poczynienie nieprawidłowych ustaleń, w szczególności w zakresie:
- pominięcia wniosków wynikających z opinii sądowo-psychiatrycznej z dnia 9 czerwca 2024 r., wskazującej na brak powikłanej żałoby u powoda oraz niepogłębiony charakter jego reakcji na śmierć ojczyma;
- błędnej oceny charakteru więzi łączącej powoda ze zmarłym X. R.,
- pominięcia okoliczności wskazujących na to, że śmierć X. R. nie odbiła się na stanie zdrowia, psychice i życiu powoda;
4. w konsekwencji zarzucono błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wydanego w sprawie orzeczenia wyrażający się w uznaniu, że po stronie powoda L. F. istnieje krzywda uzasadniająca przyznanie zadośćuczynienia za śmierć X. R..
Mając na uwadze powyższe zarzuty apelujący wnieśli o
1. zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości,
2. zasądzenie od powoda solidarnie na rzecz pozwanych kosztów procesu z uwzględnieniem kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych oraz opłat skarbowych od pełnomocnictw z ustawowymi odsetkami za opóźnienie za postępowanie przed sądem pierwszej instancji,
3. zasądzenie od powoda solidarnie na rzecz pozwanych kosztów procesu z uwzględnieniem kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie za postępowanie przed sądem odwoławczym,
4. ewentualnie uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania
W uzasadnieniu apelacji na karcie 394-399 akt pozwani rozwinęli powyższe zarzuty.
W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie w całości i zasądzenie od pozwanych na rzecz powoda kosztów postępowania za obie instancje według norm przepisanych (k. 411-419 akt).
Sąd okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja okazała się częściowo uzasadniona.
Sąd okręgowy w ramach ponownego rozpoznania sprawy w postępowaniu apelacyjnym, doszedł do wniosków częściowo odmiennych niż wnioski sądu rejonowego.
W myśl art. 378 § 1 k.p.c., sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. Z powyższego przepisu wynika, iż sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji zakreślonej przez skarżącego. Powyższe nie oznacza jednak, że sąd jest związany ustaleniami faktycznymi czy oceną prawną wyrażoną przez sąd pierwszej instancji, jeżeli nie były one przedmiotem zarzutów apelującego. Sąd odwoławczy jest bowiem sądem merytorycznym, a przyjęta przez ustawodawcę koncepcja apelacji pełnej (
cum beneficio novorum) nakłada na sąd drugiej instancji powinność merytorycznego rozpoznania sprawy po raz drugi, w tym dokonania samodzielnej oceny dowodów zgromadzonych przez sąd pierwszej instancji i na ich podstawie dokonania własnych ustaleń faktycznych oraz materialnoprawnej podstawy rozstrzygnięcia, niezależnie od zarzutów apelacji i skontrolowania prawidłowości postępowania przed sądem pierwszej instancji, przy uwzględnieniu związania zarzutami naruszenia prawa procesowego przedstawionymi w apelacji (por. wyroki SN: z dnia 3 czerwca 2015 r., V CSK 550/14, LEX nr 1771404; z dnia 25 listopada 2015 r., IV CSK 55/15, LEX nr 1968452; z dnia 10 marca 2016 r, III CSK 183/15, LEX nr 2026401; z dnia 6 października 2016 r., III UK 270/15, LEX nr 2139253). W konsekwencji, sąd drugiej instancji może - a jeżeli je dostrzeże winien - naprawić wszystkie stwierdzone naruszenia przez sąd pierwszej instancji prawa materialnego, niezależnie od tego, czy zostały wytknięte w apelacji, pod warunkiem, że mieszczą się w granicach zaskarżenia, a wynikający z art. 378 § 1 k.p.c. obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji oznacza, że sąd drugiej instancji nie koncentruje się na ocenie zasadności zarzutów apelacyjnych, lecz rozstrzyga merytorycznie o zasadności zgłoszonego roszczenia (vide wyrok SN z dnia 29 listopada 2016 r., IIPK 242/15, LEX nr 2202494).
Zważywszy na powyższe, sąd odwoławczy dokonał ponownej oceny ustaleń faktycznych oraz merytorycznej oceny zasadności żądania pozwu. W wyniku przeprowadzonej analizy sąd okręgowy doszedł do częściowo odmiennych wniosków co do rozmiaru krzywdy powoda oraz jej związku przyczynowo skutkowego ze zdarzeniem. W ocenie sądu okręgowego sąd rejonowy nie nadał należytej rangi wnioskom, jakie wynikały z opinii biegłego psychiatry. O ile bowiem sąd rejonowy prawidłowo ocenił, że jest ona w pełni przydatna do czynienia ustaleń w sprawie, o tyle ustalenia sądu rejonowego co do rozmiaru krzywdy powoda, za który odpowiadają pozwani, w niewystarczającym stopniu uwzględniają płynące z opinii wnioski, o czym będzie mowa w dalszej części uzasadnienia.
Podstawą prawną żądania pozwu był art. 446 § 4 k.c. Zgodnie z tym przepisem sąd może także przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.
Artykuł 446 § 4 k.c. daje możliwość zasądzenia zadośćuczynienia na rzecz pośrednio poszkodowanych doznających krzywdy w rezultacie śmierci bezpośrednio poszkodowanego. Krzywda taka polega na negatywnych odczuciach psychicznych w postaci stresu, smutku, poczucia straty, osamotnienia czy tęsknoty.
De lege lata krąg osób pośrednio poszkodowanych uprawnionych do uzyskania zadośćuczynienia z tytułu śmierci osoby bezpośrednio poszkodowanej ustawa ogranicza -
verba legis - do "najbliższych członków rodziny". W judykaturze formuła użyta przez ustawodawcę ujmowana jest jednak niezwykle szeroko. Oprócz zaliczenia do kręgu uprawnionych osób, takich jak małżonek, rodzice i dzieci oraz inne osoby spokrewnione ze zmarłym, jak np. rodzeństwo, dziadkowie czy wnuki, przepis ten jest przywoływany jako podstawa prawna zasądzenia zadośćuczynienia na rzecz pasierba i pasierbicy, ojczyma i macochy, narzeczonej, konkubenta, a nawet teściowej i teścia lub synowej (zob. wyr. SA w Poznaniu z 7.1.2014 r., I ACa 1093/13, niepubl; wyr. SA w Gdańsku z 13.11.2012 r., V ACa 849/12, Legalis; wyr. SA w Lublinie z 15.11.2012 r., I ACa 519/12, Legalis; wyr. SA w Krakowie z 26.2.2014 r., I ACa 1610/13, Legalis; wyr. SA w Krakowie z 28.10.2014 r., I ACa 1000/14, Legalis; wyr. SA w Warszawie z 10.2.2016 r., I ACa 659/15, Legalis; wyr. SA w Krakowie z 24.2.2016 r., I ACa 1636/15, Legalis; wyr. SA w Warszawie z 21.10.2016 r., I ACa 1671/15, Legalis; wyr. SA w Szczecinie z 22.2.2018 r., I ACa 855/17, Legalis; wyr. SA w Warszawie z 11.1.2018 r., VI ACa 1289/16, Legalis; wyr. SA w Warszawie z 1.2.2023 r., V ACa 463/22, Legalis).
Sąd okręgowy rozpoznający niniejszą sprawę opowiada się za dominującym w judykaturze stanowisku, zgodnie z którym o tym, kto należy do kręgu najbliższych członków rodziny w rozumieniu art. 446 § 4 k.c., decydują faktyczne relacje zachodzące pomiędzy zmarłym a osobą ubiegającą się o zadośćuczynienie, a nie pokrewieństwo czy inna więź formalnoprawna, jak powinowactwo czy stosunek przysposobienia. W praktyce stosowania powyższego przepisu weryfikacja, czy występujący o zadośćuczynienie jest najbliższym członkiem rodziny zmarłego, jest utożsamiana z badaniem, czy między osobami tymi istniała silna i pozytywna więź emocjonalna (zob. wyr. SN z 3.6.2011 r., III CSK 279/10, Legalis; wyr SN z 1.6.2017 r., I CSK 595/16, Legalis; wyr. SA w Warszawie z 10.2.2016 r., I ACa 659/15, Legalis; wyr. SN z 27.6.2014 r., V CSK 445/13, Legalis; wyr. SA we Wrocławiu z 25.9.2012 r., I ACa 836/12, Legalis; por. wyr. SN z 13.4.2005 r., IV CK 648/04, Legalis). Z materiału dowodowego niniejszej sprawy wynika, że niewątpliwie między powodem L. F. a poszkodowanym X. R. istniała więź osobista tego rodzaju, że powoda można zaliczyć do osób najbliższych zmarłemu w rozumieniu art. 446 § 4 k.c.
Wbrew zarzutom apelujących sąd pierwszej instancji w sposób nie naruszający dyspozycji art. 233 § 1 k.p.c. ocenił zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, z którego wynikało, że powoda i zmarłego X. R. łączyła faktyczna więź emocjonalna charakteryzująca relację ojca i syna. Sąd nie oparł się przy tym jedynie na fakcie formalnego powinowactwa przez małżeństwo z matką powoda, lecz wbrew twierdzeniom apelujących, uwzględnił ogół okoliczności wynikających z materiału dowodowego sprawy. W oparciu o zeznania świadków sąd prawidłowo ustalił, że wprawdzie istotnie X. R. i matka powoda pozostawali w separacji, niemniej jednak nie wpłynęło to w znaczący sposób na relacje powoda z ojczymem. X. R. pełnił w życiu powoda istotna rolę. Spędzał z nim czas, nauczył go dbania o porządek, wykonywania prac w gospodarstwie domowym, razem dbali o groby bliskich. Dla powoda ważna była opieka, jaką zmarły go otaczał, w tym w czasie ataków epilepsji, jakim ulegał powód. Sąd okręgowy nie pomija okoliczności, że X. R. okresowo, z uwagi na ciągi alkoholowe, zamieszkiwał poza lokalem zajmowanym przez rodzinę powoda, niemniej jednak okoliczności te nie mogą być decydujące dla uznania, że powoda i X. R. łączyły relacje, które czynią z powoda najbliższego członka rodziny zmarłego. Na tej podstawie sąd rejonowy prawidłowo zastosował przepis art. 446 § 4 k.c. zaliczając powoda do kręgu osób najbliższych zmarłego X. R. uprawnionych do domagania się zadośćuczynienia od osób odpowiedzialnych za jego śmierć.
Niezasadne okazały się zarzuty apelacji zmierzające do wyłączenia odpowiedzialności pozwanych, a opierające się na twierdzeniach o wyłącznej winie zmarłego w spowodowaniu jego zgonu.
Zgodnie z art. 430 k.c. kto na własny rachunek powierza wykonanie czynności osobie, która przy wykonywaniu tej czynności podlega jego kierownictwu i ma obowiązek stosować się do jego wskazówek, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną z winy tej osoby przy wykonywaniu powierzonej jej czynności. Relacja podporządkowania zwierzchnik – podwładny może wynikać z ustawy, umowy, powołania, mianowania itp. lub ze stosunków faktycznych; chodzi przy tym o podporządkowanie w szerokim tego słowa rozumieniu, organizacyjne, a nie pojmowane tylko jako podległość poleceniom bezpośredniego przełożonego (zob. J. Kuźmicka-Sulikowska, Zasady odpowiedzialności..., s. 162 i tam powołana literatura; zob. także uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 31.03.2020 r., II CSK 124/19, LEX nr 2978466, oraz wyrok Sądu Najwyższego z 8.09.2020 r., V CSK 585/18, LEX nr 3060762.). Niewątpliwie dotyczy też relacji pracodawca- pracownik, a legitymacja pracodawcy w takiej sytuacji jest wyłączna z uwagi na art. 120§1 kp (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 lipca 2022r. sygn. II CSKP 409/22).
Norma zawarta w art. 430 k.c. statuuje odpowiedzialność powierzającego na własny rachunek wykonanie czynności innej osobie, która to osoba przy wykonywaniu tej czynności podlega jego kierownictwu i ma obowiązek stosować się do jego wskazówek. Osobę powierzającą („powierzającego”) określa się zwyczajowo jako zwierzchnika, przełożonego lub kierownika, a osobę, której powierzono wykonanie czynności, określa się zazwyczaj jako podwładnego. Odpowiedzialność ta opiera się na zasadzie ryzyka. Jest ona niezależna od winy osoby powierzającej wykonanie czynności. Nie może ona uchylić się od odpowiedzialności z powołaniem się na fakt, że dokonała wyboru podwładnego starannie; dokonała wyboru osoby zawodowo zajmującej się wykonywaniem określonego typu czynności lub też tym, że przy wykonywaniu kierownictwa dochowała należytej staranności, np. sprawowała szczegółowy i prawidłowy nadzór nad wykonywaniem tych czynności przez podwładnego (a więc „brakiem winy w nadzorze” w rozumieniu art. 427 k.c.).
Artykuł 430 k.c. znajduje zastosowanie w przypadku każdego zawinionego wyrządzenia szkody przez wykonawcę czynności. Obejmuje więc również sytuację, gdy wykonawca czynności był jedynie jej współsprawcą. Dotyczy to także wyrządzenia szkody innemu podwładnemu tego samego zwierzchnika (tak orzeczenia Sądu Najwyższego z 13.1.1953 r. (II C 2581/52, PUG 1953, Nr 7, s. 260), a w doktrynie M. Safjan, w: Pietrzykowski, Komentarz, t. I, 2020, art. 430, Nb 6; M. Zelek, w: Gutowski, Komentarz, t. I, art. 430, Nb 3 oraz G. Bieniek, w: Bieniek, Komentarz. Zobowiązania, t. I, 2011, art. 430, Nb 2, co podtrzymali G. Bieniek, J. Gudowski, w: Gudowski, Komentarz, t. III, 2018, art. 430, Nb 2). Przesłankami pozytywnymi odpowiedzialności zwierzchnika są zatem: po pierwsze, powierzenie wykonania czynności na jego rachunek osobie podlegającej jego kierownictwu; po drugie, zawinione zachowanie podwładnego (art. 415 k.c.); po trzecie, szkoda osoby trzeciej wynikająca z działania osoby podlegającej kierownictwu; po czwarte, związek przyczynowy między zachowaniem powierzającego a szkodą (art. 361 k.c.). Niewypowiedzianą w ustawie przesłanką negatywną odpowiedzialności jest także to, aby szkoda wynikała z faktu wykonywania przez podwładnego powierzonej mu czynności, a nie była wyrządzona osobie trzeciej jedynie przy okazji jej wykonywania.
Dowód co do wszystkich okoliczności pozytywnych statuujących odpowiedzialność (w tym winy bezpośredniego sprawcy szkody) obciąża poszkodowanego (art. 6 k.c.). Ciężar dowodu faktu, że szkoda nie powstała w związku z powierzeniem podwładnemu wykonywania czynności, spoczywa na powierzającym, jako na osobie wywodzącej stąd określone skutki prawne. W ocenie sądu okręgowego w sprawie wykazane zostały wszystkie przesłanki do przypisania stronie pozwanej odpowiedzialności odszkodowawczej na podstawie art. 430 k.c.
Po pierwsze zdarzenie nastąpiło w związku z wykonywaniem obowiązków pracowniczych przez S. R. i N. I. na rzecz R. A.. Pozwany jako pracodawca wydał w dniu zdarzenia wyżej wymienionym polecenie obniżenia rusztowania o jedna ramkę, tzn. o 2 m i następnie przesunięcia rusztowania w inne miejsce. S. R. i N. I. nie zastosowali się do polecenia pracodawcy, podczas jego nieobecności przywołali do pomocy X. R. i R. M. i postanowili przesunąć rusztowanie bez obniżania go. Takie działanie spowodowało porażenie prądem, którego konsekwencją była śmierć X. R..
Z powyższego wynika, że to zachowanie podwładnych S. R. i N. I. było zawinione, gdyż wbrew wyraźnemu poleceniu pracodawcy, nie zachowując zasad bezpieczeństwa, bez należytej obserwacji otoczenia i przebiegającej nad rusztowaniem linii średniego napięcia, lekkomyślnie, przy pomocy osób trzecich, tj. X. R. i R. M., podjęli się przesunięcia rusztowania bez uprzedniego obniżenia go. Ich zachowanie wypełniło zatem znamiona winy nieumyślnej. W wyniku działania pracowników S. R. i N. I. doszło do wyrządzenia szkody w postaci śmierci X. R.. Oczywisty jest również związek przyczynowy pomiędzy działaniem pracowników pozwanego a śmiercią X. R.. Gdyby bowiem pracownicy ci nie działali lekkomyślnie, zastosowali się do polecenia pracodawcy i obniżyli rusztowanie, nie doszłoby do kontaktu rusztowania z linią średniego napięcia i w rezultacie porażenia prądem X. R. ze skutkiem śmiertelnym. Nie ulega także wątpliwości, że szkoda wynikała bezpośrednio z faktu wykonywania przez podwładnych powierzonych im przez zwierzchnika czynności, nie zaś czynności podjętych przy okazji jej wykonywania.
Jak wyjaśniono już wyżej, fakt zawinionego zachowania się pracowników pozwanego nie wyłączał jego odpowiedzialności na podstawie art. 430 k.c., gdyż odpowiedzialność ta opiera się na zasadzie ryzyka i obejmuje również sytuację, gdy wykonawca czynności był choćby jej współsprawcą. Ponadto dyspozycją przepisu objęte jest także wyrządzenie szkody innemu podwładnemu tego samego zwierzchnika, która to sytuacja zaistniała w niniejszej sprawie.
Nie można zgodzić się z zarzutami apelacji, aby wyłączną winę za śmierć X. R. przypisać wyłącznie jemu, skoro z materiału dowodowego sprawy wynika, że odpowiedzialność ta spoczywała na innych osobach. Z dokumentu w postaci protokołu (...) dotyczącego ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy (k.16-19 akt), wynika, że bezpośrednimi przyczynami wypadku było: przetoczenie rusztowania w kierunku linii energetycznej, o której osoby przetaczające wiedziały, że przebywanie w jej sąsiedztwie wiąże się z zagrożeniem, w efekcie powodującym porażenie ich prądem elektrycznym; niewłaściwe zachowanie się osób uczestniczących w procesie pracy, tj. w momencie przetaczania rusztowania, które nie uwzględniły zagrożenia wysokością przetaczanego rusztowania przy linii energetycznej, zlekceważenie polecenia pracodawcy dotyczące częściowego demontażu rusztowania, przed jego przetoczeniem w nowe miejsce. Z treści protokołu wynika też jednoznacznie, że to pracownicy S. R. i N. I. mieli za zadanie przetoczyć rusztowanie i to oni zlekceważyli polecenie demontażu jednej ramki rusztowania. X. R. został przywołany przez nich do pomocy przy tej czynności ad hoc, a jego zadaniem nie była ocena ryzyka podjętej czynności. W ocenie sądu okręgowego jego wina jest w związku z tym marginalna i nie wpływa na zakres odpowiedzialności pozwanego za działania swoich podwładnych, które doprowadziły do szkody.
Z powyższych względów pozwany nie mógł uwolnić się co do zasady od odpowiedzialności za skutki zaistniałego zdarzenia.
Na uwzględnienie zasługiwał jednak zarzut naruszenia art. 446 § 4 k.c. w zakresie w jakim dotyczył przyznania powodowi zadośćuczynienia w wysokości rażąco wygórowanej.
Zważyć należy, że zadośćuczynienie przyznawane na podstawie art. 446 § 4 k.c. nie jest zależne od pogorszenia sytuacji materialnej osoby uprawnionej i poniesienia przez nią szkody majątkowej, a jego celem jest kompensacja krzywdy, a więc złagodzenie cierpienia psychicznego wywołanego śmiercią osoby najbliższej, a zatem zerwaniem więzi rodzinnych z nią i pomoc pokrzywdzonemu w dostosowaniu się do zmienionej w związku z tym jego sytuacji. W literaturze i orzecznictwie wskazuje się, że na rozmiar krzywdy, o której tu mowa mają wpływ przede wszystkim: wstrząs psychiczny i cierpienia moralne wywołane śmiercią osoby bliskiej, poczucie osamotnienia i pustki po jej śmierci, rodzaj i intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego ze zmarłym, rola w rodzinie pełniona przez osobę zmarłą, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem śmierci osoby bliskiej, stopień, w jakim pokrzywdzony będzie umiał odnaleźć się w nowej rzeczywistości i zdolność do jej zaakceptowania, wiek pokrzywdzonego (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z 3 czerwca 2011 r. III CSK 279/10, z 17 kwietnia 2015 r., III CSK 173/14, nie publ.).
Niewątpliwie krzywdę doznaną w wyniku śmierci osoby bliskiej bardzo trudno ocenić i wyrazić w formie pieniężnej, a każdy przypadek powinien być traktowany indywidualnie z uwzględnieniem wszystkich okoliczności sprawy, przy czym ocena ta ma opierać się na kryteriach obiektywnych, a nie na wyłącznie subiektywnych odczuciach pokrzywdzonego.
Materiał dowodowy zgromadzony w sprawie wskazuje, że powód niewątpliwie był związany emocjonalnie ze zmarłym. X. R. pojawił się w życiu powoda, gdy ten miał ok. 12 lat. W rodzinie powoda pełnił rolę ojczyma, ale powód i jego rodzeństwo traktowali go jak ojca. Rola ta podlegała pewnym ograniczeniom z uwagi na orzeczoną separację między X. R. a matką powoda i z uwagi na chorobę alkoholową X. R., który nierzadko opuszczał dom z uwagi na ciągi alkoholowe. Mimo tego X. R. w miarę możliwości wspierał rodzinę finansowo, troszczył się o powoda, spędzał z nim czas, chodził na spacery, grał w gry, pomagał mu w czasie napadów padaczki. Niewątpliwie powód darzył X. R. pozytywnymi uczuciami, w tym wdzięcznością za okazywane mu wsparcie i opiekę. Bezsprzecznie śmierć X. R. wywarła wstrząs psychiczny i cierpienia moralne u powoda, który początkowo nie mógł uwierzyć w to, co się stało. Powód długi czas po zdarzeniu był smutny, odczuwał żal i pustkę po stracie ojczyma, często odwiedzał grób X. R.. Nasiliła się też u niego częstotliwość ataków epilepsji.
W celu ustalenia stosunków i więzi występujących między powodem, a zmarłym X. R.; stanu psychicznego powoda, w jakim znajduje się on obecnie w związku ze śmiercią X. R.; wszelkich negatywnych konsekwencji powstałych w sferze zdrowia psychicznego powoda związanych ze śmiercią X. R. zarówno w okresie tuż po jego śmierci, jak i w dalszym okresie ich życia; wpływu śmierci X. R. na dalsze życie emocjonalne powoda; wszelkich negatywnych konsekwencji śmierci X. R. w zakresie zmiany sytuacji życiowej powoda, sąd rejonowy dopuścił i przeprowadził dowód z opinii biegłego psychologa.
Z przeprowadzonej w dniu 5 października 2020 r. opinii pisemnej wynika, że u opiniowanego stwierdzono upośledzenie umysłowe na granicy lekkiego a umiarkowanego, zaburzenia osobowości i emocjonalne. Ponadto biegła rozpoznała u powoda nieprawidłową osobowość z tendencją do dekompensacji emocjonalnej. Powód nie ma bowiem zachowanej kontroli poznawczej nad przeżywanymi emocjami. Katastrofizujące myśli wywołują u niego reakcje lękowe. Posiada tendencje do unikania szerszych kontaktów interpersonalnych i zamykania się w sobie, przy czym zaburzenia osobowości i emocjonalne występowały u powoda już przed zdarzeniem. Jednocześnie zdaniem biegłej u powoda w związku ze śmiercią X. R. diagnozuje się nieprzystosowanie społeczne rozumiane jako występowanie długotrwałych stanów przygnębienia, poczucia nieszczęścia, trudności lub nieumiejętności radzenia sobie z frustracją, niezdolności do nawiązywania i utrzymywania satysfakcjonujących relacji z ludźmi, czy też zakłócenia w podejmowaniu konstruktywnej działalności, co świadczy o tym, że proces żałoby po śmierci ojczyma mimo upływu 6 lat jest nadal niezakończony (zaburzony proces żałoby).
Biegła nie wyjaśniła jednak dostatecznie czy diagnozowane u powoda niedostosowanie społeczne jest wynikiem śmierci ojczyma czy też ma podłoże w występujących wcześniej zaburzeniach. W związku z tym sąd rejonowy dopuścił i przeprowadził dowód z pisemnej opinii biegłego lekarza psychiatry.
W opinii pisemnej z dnia 9 czerwca 2024 r. biegły z zakresu psychiatrii- K. S. wyjaśnił, że powikłana żałoba to zespół objawów występujący u około 10% osób dotkniętych utratą. Wynika ona z niepowodzenia przejścia żałoby ostrej w zintegrowaną. W efekcie ta pierwsza się przedłuża, niekiedy nawet na czas nieokreślony. Objawia się to cierpieniem związanym z rozłąką (nawracającym falami bolesnych emocji z pragnieniem powrotu zmarłego i tęsknotą za nim oraz zaabsorbowaniem myślami o ukochanej osobie) oraz cierpieniem związanym z urazem (z niedowierzaniem w odejście bliskiego, gniewem i rozgoryczeniem, cierpieniem, natrętnymi myślami dotyczącymi śmierci oraz wyraźnym unikaniem wspomnień związanych z bolesną utratą). Co charakterystyczne, osoby doświadczające cierpienia z powodu separacji i związanego z traumatycznym przeżyciem może znacznie przekraczać sześć miesięcy. Powikłana żałoba określana jest czasem mianem nierozwiązanej lub traumatycznej, funkcjonuje obecnie jako termin oznaczający zespół przedłużonej i nasilonej żałoby związany ze znaczącym pogorszeniem stanu zdrowia oraz funkcjonowania w sferach osobistej, rodzinnej, społecznej, zawodowej.
Analiza sposobu przeżywania żałoby po ojczymie i fakt występującego u opiniowanego zaburzenia osobowości z niepełnosprawnością intelektualną doprowadził biegłego do wniosku, że żałoba u opiniowanego miała charakter fizjologiczny i mimo intensywnego przeżywania tej sytuacji nie doszło u niego do znaczącego upośledzenia funkcjonowania rodzinnego i społecznego. Nie spełnia to zdaniem biegłego kryteriów powikłanej żałoby. Z dostępnych danych wiadomo, że funkcjonowanie opiniowanego po śmieci ojczyma nie uległo istotnej zmianie. W chwili śmierci X. R. powód miał niemal 24 lata, był więc osobą w pełni dorosłą. Po śmierci ojczyma badany przez kilka lat mieszkał u partnerki pod D., do P. wrócił przed 4 laty. Ma dwoje dzieci w wieku 5 i 6 lat z różnych związków partnerskich. Aktualnie od kilku miesięcy jest w kolejnym związku. Powyższe wskazuje na to, że po śmierci X. R. powód nie zamknął się na świat zewnętrzny. Realizował się jako partner i ojciec, nawiązywał nowe znajomości i funkcjonował w rodzinie. Jego niedostosowanie społeczne wynika z indywidualnych cech osobowościowych i zdrowotnych powoda, a przeżywana żałoba po zmarłym ojczymie nie miała u powoda cech żałoby powikłanej. Biegły jednoznacznie stwierdził, że z psychiatrycznego punktu widzenia niedostosowanie społeczne stwierdzone cztery lata wcześniej przez biegłą psycholog nie ma związku ze śmiercią ojczyma w 2014 roku a wynika i jest bardzo charakterystyczne dla występujących u badanego zaburzeń psychicznych pod postacią osobowości nieprawidłowej z niepełnosprawnością intelektualną. Także sąd pierwszej instancji stwierdził, że w przypadku powoda na czas orzekania brak podstaw do przyjęcia, że przechodzi on patologiczny proces żałoby. Jednocześnie bez szerszych wyjaśnień sąd uznał, iż przyznanie powodowi niższej niż 50 000 zł kwoty zadośćuczynienia, przeczyłoby funkcji kompensacyjnej tego świadczenia.
W orzecznictwie ugruntowany został pogląd, wedle którego tylko rażąca dysproporcja świadczeń albo pominięcie przy orzekaniu o zadośćuczynieniu istotnych okoliczności, które powinny być uwzględnione przez sąd jako wpływające na wysokość zadośćuczynienia, uprawniają do ingerencji w wysokość zasądzonego zadośćuczynienia (vide np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 16 stycznia 2020 roku, I ACa 501/19, LEX nr 2784494). Zarzuty, których intencją jest wykazanie wadliwości rozstrzygnięcia poprzez zawyżenie lub zaniżenie kwoty zadośćuczynienia za krzywdę mogą być uznane za skuteczne jedynie w tych sprawach, w których zapadłe rozstrzygnięcie w sposób oczywisty narusza normatywne przesłanki ustalenia wysokości zadośćuczynienia. W ramach kontroli instancyjnej nie jest bowiem możliwie wkraczanie w sferę swobodnego uznania sędziowskiego. Zarzuty te mogą się okazać skuteczne przede wszystkim wtedy, gdy wykazane zostanie, iż ustalając wymiar zaistniałej krzywdy, sąd nie wziął pod uwagę określonego czynnika, bądź też przypisał mu zupełnie błędne znaczenie, co w konsekwencji miało wpływ na poczynioną ocenę odpowiedniej kompensacji krzywdy (vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 11 grudnia 2019 roku, I ACa 137/19, LEX nr 2912704).
W ocenie sądu okręgowego wskazane wyżej okoliczności są wystarczające do stwierdzenia, iż sąd pierwszej instancji w sposób nieprawidłowy ustalił rozmiar krzywdy doznanej przez L. F. pozostającej w związku przyczynowo skutkowym ze zdarzeniem. Nie ulega wątpliwości, że przeżycia, jakie związane były z wypadkiem, były dla powoda traumatyczne, lecz nie sposób przyjąć, iż ich skutki odczuwa on do dziś ani też, aby za wszystkie negatywne skutki tego zdarzenia w sferze psychicznej powoda odpowiedzialność odszkodowawczą ponosił pracodawca. W chwili śmierci ojczyma powód był już dorosły i mimo przeżywanej żałoby jego życie nie załamało się po tej stracie. Po śmierci ojczyma powód nie został osamotniony, pozostawał w kolejnych związkach partnerskich, zamieszkał z jedną z partnerek poza swoją rodzinną miejscowością, obecnie mieszka z matką i jej partnerem, utrzymuje kontakt z jednym ze swoich dzieci. Utrzymuje relacje rodzinne z siostra i jej dziećmi, rozpoczął kolejny związek. Jak wynika z opinii biegłego psychiatry eksponowany przez powoda ból po stracie ojczyma ponad 10 lat po tym zdarzeniu spowodowany jest głównie przez niedostosowanie społeczne powoda i jego upośledzenie umysłowe istniejące u niego jeszcze przed śmiercią X. R., a więc wywołany jest okolicznościami, za które pracodawca X. R. żadnej odpowiedzialności nie ponosi. Tym samym uznać należało, że owe negatywne przeżycia powoda, znajdowały źródło głównie w konstrukcji psychicznej powoda. Jakkolwiek bowiem wywołane zostały śmiercią ojczyma, która stanowiła swoisty impuls do uruchomienia negatywnych emocji, to jednak ich natężenie było nieadekwatne do rangi tego zdarzenia, a owa nieadekwatność wynikała z nieprawidłowości osobowości powoda i jego cech osobniczych. Powód nie wykazał również żadnym dowodem związku przyczynowo skutkowego pomiędzy śmiercią X. R. a nasileniem u niego częstotliwości napadów padaczkowych. Żadna z opinii biegłych okoliczności tej nie dotyczyła. Jakkolwiek zatem powód silnie przeżył śmierć ojczyma, to jednak nasilenie negatywnych przeżyć jedynie w części wywołane zostało zdarzeniem zewnętrznym w postaci zdarzenia szkodzącego, zaś w znacznej części wynikało z osobniczych uwarunkowań powoda istniejących jeszcze przed tym zdarzeniem.
Tak argumentując sąd okręgowy uznał, że pozwani winni zrekompensować powodowi jedynie taką część jego krzywdy, jaka pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z samym zdarzeniem, nie zaś z właściwościami psychicznymi samego powoda, istniejącymi już przed zdarzeniem. Ścisłe wyliczenie takiej kwoty nie jest oczywiście możliwe, niemniej jednak sąd okręgowy uznał, że kwotą właściwą będzie kwota 15.000 zł. Uwzględnia ona bowiem tą część negatywnych przeżyć powoda, która istotnie wywołana została zdarzeniem szkodzącym, z uwzględnieniem sytuacji życiowej powoda. Jednocześnie kwota ta ma realna wartość, w szczególności przy uwzględnieniu, że odsetki od niej naliczone zostają od dnia 9 listopada 2017r.
Odnosząc się bowiem do podniesionego przez skarżących zarzutu naruszenia przez sąd art. 481 § 1 k.c., sąd odwoławczy wskazuje, iż zaskarżone orzeczenie w zakresie należnych powodowi odsetek odpowiada prawu i jako takie winno się ostać. Podkreślić należy, iż sąd pierwszej instancji w sposób obszerny i wyczerpujący wyjaśnił podstawę zapadłego w tym zakresie orzeczenia, a sąd drugiej instancji poglądy te podziela. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 stycznia 2018 roku (sygn. akt V CSK 142/17, LEX nr 2455743), wymagalność roszczenia o odszkodowanie i o zadośćuczynienie za krzywdę, a tym samym i początkowy termin naliczania odsetek za opóźnienie w zapłacie tych świadczeń, może się różnie kształtować w zależności od okoliczności sprawy. Ugruntowanym w orzecznictwie Sądu Najwyższego stanowiskiem jest to, że w odniesieniu do odsetek za opóźnienie z zapłacie zadośćuczynienia za krzywdę może to być w zależności od okoliczności sprawy zarówno dzień poprzedzający wyrokowanie o zadośćuczynieniu, jak i dzień tego wyrokowania (vide m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2011 roku, I CSK 243/10, LEX nr 848109; z dnia 8 marca 2013 roku, III CSK 192/12, LEX nr 1331306). Inne rozstrzygnięcie winno zapaść w przypadku, gdy krzywda poszkodowanego może być oceniana już w dacie do wezwania do zapłaty, a inna w przypadku, gdy proces leczenia poszkodowanego i usuwania skutków doznanego urazu trwa jeszcze w trakcie trwania procesu (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 2006 roku, V CSK 266/06, LEX nr 276339; wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 7 września 2007 roku, I ACa 458/07, LEX nr 337315). Datę wymagalności roszczenia o zapłatę zadośćuczynienia determinuje ustalenie czasu, w którym zaistniały okoliczności, wpływające na jego wysokość i możliwość jej określenia. Oczywistym jest przy tym, że data ta nie może być bardziej dla uprawnionego korzystna, niż data wyznaczająca stan opóźnienia zobowiązanego, co niewątpliwie uzależnione jest od jego wiedzy o przedmiocie roszczenia, jego wysokości i skierowanym w tym przedmiocie przez uprawnionego żądaniu zapłaty (vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 11 grudnia 2019 roku, I ACa 137/19, LEX nr 2912704).
W kontekście powyższego podkreślić należy, iż wypadek, w którym zginął ojczym powoda, miał miejsce w roku 21 listopada 2014 r., zaś powód swe roszczenie skierował do pozwanego w wezwaniu z dnia 31 października 2017 r. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy dał sądowi wszelkie podstawy do przyjęcia, że już wówczas unaoczniły się wszystkie skutki wypadku, w postaci doznanej przez powoda krzywdy. Pozwany miał zatem obiektywną możliwość dokonania ustaleń niezbędnych do wypłacenia powodowi uzasadnionej części żądanego zadośćuczynienia. W trakcie postępowania sądowego nie zostały ujawnione tego rodzaju okoliczności, które wpłynęłyby na zakres doznanych przez powoda krzywd i które uzasadniałyby zasądzenie odsetek dopiero od dnia wyrokowania.
Mając na uwadze przedstawione rozważania, sąd okręgowy na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w punkcie I. w ten sposób, że zasądził od pozwanych solidarnie na rzecz powoda kwotę 15 000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 9 listopada 2017 r. do dnia zapłaty i w pozostałym zakresie powództwo oddalił.
Konsekwencją powyższego rozstrzygnięcia była zmiana orzeczenia o kosztach postepowania w pierwszej instancji. Kosztami tymi, na podstawie art. 100 k.p.c., należało obciążyć strony stosunkowo, odpowiednio do stopnia, w jakim przegrały to postępowanie. Powód wygrał ostatecznie proces w 20 % , a pozwani w 80%. Szczegółowe wyliczenie kosztów pozostawiono referendarzowi sądowemu w Sądzie Rejonowym w Choszcznie przy przyjęciu minimalnej stawki wynagrodzenia pełnomocników stron (art. 108 § 1 k.p.c.).
W nieuwzględnionym zakresie, apelacja na podstawie art. 385 k.p.c. została oddalona.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Pozwani wygrali postepowanie apelacyjne w 70%, powód natomiast w 30%. Koszty apelujących pozwanych to opłata od apelacji 2 500 zł i wynagrodzenie pełnomocnika 1800 zł zgodne z § 10 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 2 pkt 5 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Koszty poniesione przez powoda to wynagrodzenie reprezentującego go w postepowaniu apelacyjnym pełnomocnika w kwocie 1 800 zł (§ 10 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 2 pkt 5 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie). Po wzajemnej kompensacji kosztów powód winien zwrócić pozwanym kwotę 2 470 zł tytułem kosztów postępowania apelacyjnego wraz ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty, o czym na podstawie art. 98 §1
1 k.p.c. orzeczono w punkcie 3 sentencji wyroku.
sędzia Monika Rabiega
(...)
1. (...)
2. (...)
3. (...)
Hasła tematyczne: Zadośćuczynienie
228 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 12 lutego 2026 r.
- Po 85 dniach trafia do portalu połowa orzeczeń
- Portal: 28 września 2026 r. W serwisie od 13 października 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.