- Sygnatura akt
- III AUa 738/24
- Sąd
- Sąd Apelacyjny w Gdańsku
- Wydział
- III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 15 lipca 2025 r.
- Rozstrzygnięcie
- Apelacja oddalona
- Opublikowano w portalu
- 28 września 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia- Kategorie
- Praca i ZUS
© autorzy OpenStreetMap
Sąd oddalił apelację pracownika od decyzji ZUS o braku ubezpieczenia
Przejdź do orzeczenia, 55 min czytania
Spór
ZUS uznał, że umowa o pracę między ubezpieczonym T. R. a spółką z o.o. była pozorna, i stwierdził brak obowiązkowych ubezpieczeń od 20 kwietnia 2023 r. Ubezpieczony domagał się zmiany decyzji.
Ustalenia sądu
Sąd ustalił, że stanowisko powstało wraz z zatrudnieniem, brak było dowodów faktycznego świadczenia pracy i wynagrodzenia, a zgłoszenie do ubezpieczeń nastąpiło po rozpoczęciu niezdolności do pracy. Twierdzenia ubezpieczonego o nagłej chorobie sąd uznał za niepotwierdzone.
Rozstrzygnięcie
Sąd Apelacyjny w Gdańsku oddalił apelację ubezpieczonego od wyroku Sądu Okręgowego w Bydgoszczy.
Dlaczego
Sąd uznał, że strony nie realizowały stosunku pracy, a umowa została zawarta tylko w celu uzyskania tytułu do ubezpieczeń, dlatego nie doszło do powstania pracowniczego ubezpieczenia społecznego.
Dla firm
Umowę o pracę z bliską osobą organ rentowy może uznać za pozorną, jeśli strony nie przedstawią dowodów rzeczywistego wykonywania pracy, takich jak dokumenty, świadkowie czy inne ślady działalności.
Więcej o sprawie
Zgłoszenie do ubezpieczeń objęło okres od 20 kwietnia 2023 r., a niezdolność do pracy pojawiła się 9 maja tego roku. Pracownik był narzeczonym reprezentantki płatnika, a ZUS nie uwierzył w rzeczywiste świadczenie pracy.
Zatrudnienie T. R. było fikcyjne - za podpisaniem umowy o pracę nie podążało rzeczywiste świadczenie pracy ani nie miało ono racjonalnego uzasadnienia gospodarczego.
- Rozstrzygnięcie
- Apelacja oddalona
- Sąd
- Sąd Apelacyjny w Gdańsku, III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
- Sygnatura
- III AUa 738/24
Treść orzeczenia około 55 minut czytania
Sygn. akt III AUa 738/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 15 lipca 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Gdańsku III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
w składzie:
Przewodnicząca: SSA Grażyna Czyżak
Protokolant: st. sekretarz sądowy Barbara Haska
po rozpoznaniu w dniu 15 lipca 2025 r. w Gdańsku na rozprawie
sprawy T. R.
z udziałem (...) spółki z o.o. z siedzibą w W.
przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych (...) Oddziałowi w W.
o ustalenie istnienia lub nieistnienia obowiązku ubezpieczenia
na skutek apelacji T. R.
od wyroku Sądu Okręgowego w Bydgoszczy VI Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
z dnia 22 maja 2024 r., sygn. akt VI U 1583/23
oddala apelację.
SSA Grażyna Czyżak
Sygn. akt III AUa 738/24
Uzasadnienie
Decyzją z dnia 4 sierpnia 2023 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych (...) Oddział w W. stwierdził, że T. R. jako pracownik u płatnika składek (...) sp. z o.o. w W. nie podlega obowiązkowo ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowemu, chorobowemu i wypadkowemu od 20 kwietnia 2023 r. Jako podstawę prawną decyzji wskazano przepisy: art. 83 ust. 1 pkt 1, w związku z art. 2a ust. 1 i 2, art. 68 ust. 1 pkt 1 lit. a) ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2022 r. poz. 1009, z późn. zm.) i art. 83 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz.U. z 2022 r. poz. 1360) w związku z art. 300 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (Dz.U. z 2022 r. poz. 1510).
W uzasadnieniu decyzji stwierdzono, iż analiza stanu faktycznego oraz jego ocena prawna prowadzą do konkluzji, iż zawarcie umowy o pracę z T. R. oraz jego zgłoszenie do ubezpieczeń przez (...) SP. z o. o. było pozorną czynnością prawną, mająca na celu uzyskanie ochrony ubezpieczeniowej w związku z niespodziewaną i długotrwałą niezdolnością do pracy. Znajomość stron (jako narzeczonych), brak jakiegokolwiek procesu rekrutacji, brak konieczności składania dokumentów potwierdzających kwalifikacje i doświadczenie zawodowe, brak zakresu obowiązków - na co ogromny wpływ miał przytoczony argument „narzeczeństwa", nieterminowe przekazanie dokumentu zgłoszeniowego już w trakcie trwania niezdolności do pracy T. R., nieistnienie wcześniej przedmiotowego stanowiska pracy - uprawdopodobniają porozumienie się stron co do powyższych działań.
Organ rentowy zwrócił uwagę, że T. R. jest jedynym pracownikiem w (...) SP. z o.o., a w przedsiębiorstwie przed zatrudnieniem w/wymienionego nie istniało przedmiotowe stanowisko. W ocenie pozwanego, stanowisko T. R. było sztuczne, utworzone na wyrost, toteż nie wynikające z realnego zapotrzebowania gospodarczego, a jego zatrudnienie miało służyć w istocie innym celom. Sąd Najwyższy wielokrotnie stwierdzał, że przy ocenie pozorności umowy o pracę racjonalność zatrudnienia, potrzeba zatrudnienia pracownika są przesłankami istotnymi dla oceny ważności umowy (uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 17.07.2013 r. sygn. akt III AUa 43/13).
Organ przyznał jednak, że przesłanka ekonomicznej bezpodstawności powstania stanowiska pracy byłaby pozbawiona znaczenia dla kwalifikacji prawnej sprawy, gdyby wykazano, iż T. R. rzeczywiście świadczył pracę. Tymczasem strony nie przedstawiły żadnych dowodów pozwalających na sformułowanie takiej konstatacji. Ponadto na pytanie o to, czy strony posiadają materialne dowody potwierdzające wykonywanie zatrudnienia, odpowiedzieli: M. L.: " [...] Nie. Ponieważ wszystko było ustalane w domu", Pan T. R.:"[...] " Jak pisałem wyżej jestem zatrudniony u narzeczonej, z którą mieszkam".
Jednocześnie zaznaczono, że strony nie wskazały świadków na świadczenia pracy przez T. R., wyjaśniając, że zatrudnienie było zbyt krótkie i dopiero rozpoczynali działalność.
Podsumowując, stwierdzono, że umowa o pracę zawarta między stronami nosi znamiona pozornej czynności prawnej i jako taka jest nieważna. Zatrudnienie T. R. było fikcyjne - za podpisaniem umowy o pracę nie podążało rzeczywiste świadczenie pracy ani nie miało ono racjonalnego uzasadnienia gospodarczego. Tym samym, nie mogło być mowy o powstaniu stosunku pracy ani tym bardziej stosunku ubezpieczenia społecznego.
W odwołaniu od decyzji T. R. domagał się jej zmiany i uznania, że ubezpieczony podlegał od 20 kwietnia 2023 r. obowiązkowo ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowemu, chorobowemu i wypadkowemu.
W uzasadnieniu odwołania w pierwszej kolejności podniesiono, że zarówno ubezpieczony, jak i M. L., będąca reprezentantem i udziałowcem płatnika, przez ostatnie lata żyli i pracowali poza granicami kraju, przez co nie podlegali ubezpieczeniu społecznemu w Polsce, co z nieznanych przyczyn, zdaniem organu, ma przemawiać za tym aby odmówić wiary wyjaśnieniom ubezpieczonego i skutkować przyjęciem, że zawarta przez niego umowa o pracę z płatnikiem jest umową pozorną.
Dalej, zauważono, że zarówno ubezpieczony, jak i M. L. przenieśli się na stałe do Polski na przełomie marca i kwietnia br. celem rozpoczęcia prowadzenia działalności gospodarczej w formie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością przez M. L.. Logicznym jest zatem, że w pierwszej kolejności zostały podjęte przez nich działania mające na celu pozyskanie mieszkania oraz przeprowadzkę do Polski. Okoliczność tą potwierdza umowa najmu lokalu mieszkalnego, która została zawarta dnia 30 marca br. Kolejnym zaś etapem było zawarcie umowy o pracę z ubezpieczonym.
Odwołujący się podkreślił, że na początku prowadzenia działalności wiele przedsiębiorstw jako pracowników skupia wokół siebie osoby bliskie czy rodzinę, gdyż osoby te mają do siebie zaufanie, a dodatkowe w naturalny sposób są zainteresowani tym, aby działalność ta przynosiła zyski, z których osoby te mogą czerpać. Co więcej, ubezpieczony prowadził w przeszłości działalność gospodarczą, w związku z czym ma w tym zakresie doświadczenie oraz możliwość pozyskania kontrahentów czy współpracowników. Ubezpieczony zauważył przy tym, że żaden przepis prawa nie zabrania zatrudniania w przedsiębiorstwie prowadzącym działalność na niewielką skalę osób najbliższych. Ponadto mimo dość krótkiego okresu zatrudnienia od dnia rozpoczęcia świadczenia pracy do czasu niezdolności do pracy ubezpieczony podjął szereg czynności, w tym odbył wiele spotkań oraz odbył wiele rozmów celem pozyskania klientów dla spółki oraz rozeznania się na rynku usług sprzątania. Z powyższego, zdaniem odwołującego się, wynika zatem, że zawarta przez strony umowa o pracę nie była czynnością pozorną, lecz faktyczną i rzeczywistą. Poza tym to organ winien wykazać celem ustalenia pozorności zawartej umowy, że obie strony tej umowy działały ze świadomością, że pracownik, tj. ubezpieczony nie będzie rzeczywiście tej pracy świadczył, co w przedmiotowej sprawie nie miało miejsca. Odwołujący się dodał, że jak wynika z przedłożonych wraz z odwołaniem dokumentów, ubezpieczony w związku z zatrudnieniem u płatnika przeszedł całość obowiązkowych szkoleń potwierdzonych przez osoby trzecie, oraz złożył wszystkie wymagane przepisami prawa oświadczenia.
Dodatkowo w piśmie z 5 lutego 2024 r. pełnomocnik odwołującego się wskazał, że ustalenia organu są nieprawidłowe, albowiem zdaniem organu niemożliwym jest, aby umowa była rzeczywista, gdyż spółka jest prowadzona przez narzeczoną ubezpieczonego, zaś od dnia zatrudnienia do dnia niezdolności upłynęło niewiele dni. Pełnomocnik zwrócił uwagę, że niezdolność do pracy, która powstała u ubezpieczonego było zdarzeniem nagłym i nieprzewidywalnym, co nie jest przez organ kwestionowane. Dodatkowo, jak wynika z dokumentów zgromadzonych w sprawie, ubezpieczony przed zatrudnieniem przeszedł wszelkie wymagane prawem szkolenia oraz badania. Całość powyższych okoliczności świadczy, zdaniem pełnomocnika o tym, że zatrudnienie ubezpieczonego było rzeczywiste, a nie jak wskazuje organ fikcyjne. Pełnomocnik wniósł o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu:
1)poprzez zwrócenie się do Szpitala (...) w B., o nadesłanie całości dokumentacji medycznej ubezpieczonego, a następnie dopuszczenie i przeprowadzenie z niej dowodu celem wykazania faktu stanu zdrowia ubezpieczonego, przyczyn jego niezdolności do pracy oraz nagłości wystąpienia tej niezdolności,
2) z opinii biegłego z zakresu kardiologii celem wykazania faktu stanu zdrowia ubezpieczonego, przyczyn jego niezdolności do pracy oraz nagłości wystąpienia tej niezdolności.
W ocenie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych złożone odwołanie jest bezzasadne i nie zasługuje na uwzględnienie. Organ rentowy zwrócił uwagę, że w przypadkach budzących wątpliwości Zakład podejmuje postępowanie wyjaśniające, którego celem jest zbadanie, czy roszczenie osoby występującej o wypłatę świadczenia z FUS jest uzasadnione. Przeprowadzone postępowanie nie potwierdziło by odwołujący wykonywał obowiązki z tytułu zawartej umowy o pracę, w związku z tym ZUS podtrzymał swoje stanowisko i wniósł o oddalenie odwołania.
Sąd Okręgowy w Bydgoszczy VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z dnia 22 maja 2024 r., wydanym w sprawie o sygn. akt VI U 1583/23 oddalił odwołanie.
Podstawę powyższego rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia faktyczne i rozważania prawne Sądu I instancji:
Z analizy dokumentów zaewidencjonowanych w Centralnym Rejestrze Płatników Składek oraz dokumentów zebranych w trakcie postępowania wyjaśniającego przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych wynika, że T. R. został zgłoszony do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego jako pracownik przez firmę (...) sp. z o.o. od 20 kwietnia 2023 r. na stanowisku przedstawiciela handlowego z wykazaną podstawą wymiaru składek w wysokości 3.600 zł brutto.
Z materiału zgromadzonego w sprawie wynika także, że:
• T. R. został zatrudniony jako pracownik od 20 kwietnia 2023r. a niezdolność do pracy powstała w dniu 9 maja 2023r., tj. po 11 dniach roboczych od dnia zatrudnienia;
• zgłoszenie do ubezpieczeń nastąpiło w dniu
19 maja 2023r., tj. po rozpoczęciu niezdolności do pracy;
• ubezpieczony przed zatrudnieniem nie posiadał tytułu do ubezpieczeń (ostatni tytuł do ubezpieczenia chorobowego ustał 16 lat temu);
• strony łączą bliskie relacje osobiste (ubezpieczony jest narzeczonym M. L. - Prezesa spółki);
• stanowisko przedstawiciela handlowego zostało utworzone wraz z zatrudnieniem ubezpieczonego;
• nikt nie został zatrudniony na zastępstwo;
• brak jakichkolwiek dowodów świadczących o faktycznym świadczeniu pracy;
• brak dowodów potwierdzających wypłatę wynagrodzenia i zaliczek na podatek dochodowy
W związku z tym zaistniała konieczność wyjaśnienia, czy zgłoszenie T. R. do ubezpieczeń społecznych jako pracownika było zasadne.
Odnosząc się do podstawy materialno-prawnej rozstrzygnięcia Sąd Okręgowy wskazał, iż zgodnie z treścią art. 6 ust. 1 punkt 1, art. 8 ust. 1 i art. 11 ust. 1 i art. 12 ust. 1 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U.2022.0.1009), pracownicy, to jest osoby pozostające w stosunku pracy, podlegają obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym.
Definicja pracownika na gruncie prawa ubezpieczeń społecznych została zawarta w przepisie art. 8 ust. 1 ww. ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, który stanowi, iż za pracownika uważa się osobę pozostającą w stosunku pracy. Pojęcie stosunku pracy o jakim mowa w art. 8 ust.1 ww. ustawy jest równoznaczne z pojęciem stosunku pracy definiowanym przez art. 22 k.p. (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 roku, I UK 296/04, OSNP 2006/9-10/157).
Według art. 22 § 1 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 roku kodeks pracy, przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem.
Według art. 22 § 1
1 k.p. zatrudnienie w warunkach określonych w § 1 jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy.
Do cech pojęciowych pracy stanowiącej przedmiot zobowiązania pracownika w ramach stosunku pracy należą osobiste i odpłatne jej wykonywanie w warunkach podporządkowania.
Zgodnie ze stanowiskiem judykatury stosunek ubezpieczeniowy jest następczy wobec stosunku pracy i powstaje tylko wówczas, gdy stosunek pracy jest realizowany. Jeżeli stosunek pracy nie powstał bądź też nie jest realizowany, wówczas nie powstaje stosunek ubezpieczeniowy, nawet jeśli jest odprowadzana składka na ubezpieczenie społeczne (wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia z dnia 17 stycznia 2006 roku III AUa 433/2005, Wspólnota (...)). Podleganie pracowniczemu tytułowi ubezpieczenia społecznego jest uwarunkowane nie tyle opłacaniem składek ubezpieczeniowych, ile legitymowaniem się statusem pracownika rzeczywiście świadczącego pracę w ramach ważnego stosunku pracy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 października 2005 roku o sygn. akt II UK 43/05, OSNAPiUS rok 2006/15 – 16/251).
Sam fakt, że oświadczenia stron umowy o pracę zawierają określone w art. 22 k.p. formalne elementy umowy o pracę nie oznacza, że umowa taka jest ważna.
Jak wskazał Sąd I instancji, w przedmiotowej sprawie organ rentowy stał na stanowisku, że umowa o pracę zawarta między ubezpieczonym a spółką (...) spółką z o.o., nie była w praktyce realizowana, gdyż strony nie przedstawiły na tę okoliczność żadnych dowodów.
Zgodnie z art. 83 § 1 k.c. nieważne jest oświadczenie woli złożone drugiej stronie za jej zgodą dla pozoru.
Z czynnością prawną pozorną mamy do czynienia wówczas, gdy występują, łącznie, następujące warunki: oświadczenie woli musi być złożone tylko dla pozoru, oświadczenie woli musi być złożone drugiej stronie, adresat oświadczenia woli musi zgadzać się na dokonanie czynności prawnej jedynie dla pozoru, czyli być aktywnym uczestnikiem stanu pozorności. Pierwsza i zasadnicza cecha czynności pozornej wyraża się brakiem zamiaru wywołania skutków prawnych, jakie prawo łączy z tego typu i treścią złożonego oświadczenia. Jest to zatem z góry świadoma sprzeczność między oświadczonymi a prawdziwymi zamiarami stron, czyli upozorowanie stron na zewnątrz i wytworzenie przeświadczenia dla określonego kręgu (otoczenia), nie wyłączając organów władzy publicznej, że czynność o określonej treści została skutecznie dokonana. Jednakże zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, wyrażonym w wyroku z 14 marca 2001 roku (sygn. akt III UKN 258/00, opubl. OSNAP 2002/21/527), nie można przyjąć pozorności oświadczeń woli o zawarciu umowy o pracę, gdy pracownik podjął pracę i ją wykonywał, a pracodawca świadczenie to przyjmował. Nie wyklucza to rozważenia, czy w konkretnym przypadku zawarcie umowy zmierzało do obejścia prawa (art. 58 § 1 k.c. w związku z art. 300 k.p.).
O czynności prawnej mającej na celu obejście ustawy można mówić wówczas, gdy czynność taka pozwala na uniknięcie zakazów, nakazów lub obciążeń wynikających z przepisu ustawy i tylko z takim zamiarem została dokonana. Nie jest natomiast obejściem prawa dokonanie czynności prawnej w celu osiągnięcia skutków, jakie ustawa wiąże z tą czynnością prawną. Skoro z zawarciem umowy o pracę ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych wiąże obowiązek ubezpieczenia emerytalno-rentowego, chorobowego i wypadkowego, podjęcie zatrudnienia w celu objęcia ubezpieczeniem i ewentualnego korzystania ze świadczeń z tego ubezpieczenia nie może być kwalifikowane jako obejście prawa.
W sytuacji, gdy wolą stron zawierających umowę było faktyczne nawiązanie stosunku pracy i doszło do świadczenia pracy za wynagrodzeniem, sama świadomość jednej ze stron umowy, a nawet obu stron, co do wystąpienia w przyszłości zdarzenia uprawniającego do świadczeń z ubezpieczenia społecznego, nie daje podstawy do uznania, że umowa miała na celu obejście prawa (wyrok SN z dnia 2 lipca 2008 roku, sygn. akt II UK 334/07, opubl. L.).
Sąd Okręgowy w całości podzielił stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 24 lutego 2010 roku w sprawie o sygn. akt II UK 204/09 (lex nr 590241), iż o tym czy strony istotnie nawiązały stosunek pracy stanowiący tytuł ubezpieczeń społecznych nie decyduje samo formalne zawarcie umowy o pracę, wypłata wynagrodzenia, przystąpienie do ubezpieczenia i opłacenie składki, wystawienie świadectwa pracy, ale faktyczne i rzeczywiste realizowanie elementów charakterystycznych dla stosunku pracy, a wynikających z art. 22 § 1 k.p. Istotne więc jest, aby stosunek pracy zrealizował się przez wykonywanie zatrudnienia o cechach pracowniczych.
W uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 21 maja 2010 r. w sprawie o sygn. akt I UK 43/10 (Lex nr 619658) można wyczytać, że umowa o pracę jest zawarta dla pozoru, a przez to nie stanowi tytułu do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, jeżeli przy składaniu oświadczeń woli obie strony mają świadomość, że osoba określona w umowie jako pracownik nie będzie świadczyć pracy, a podmiot wskazany jako pracodawca nie będzie korzystać z jej pracy, czyli strony z góry zakładają, iż nie będą realizowały swoich praw i obowiązków wypełniających treść stosunku pracy. Skoro z zawarciem umowy o pracę ustawa z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2009 roku, Nr 205, poz. 1585 ze zm.) wiąże obowiązek ubezpieczenia emerytalnego i rentowych oraz wypadkowego i chorobowego, to podjęcie zatrudnienia w celu objęcia tymi ubezpieczeniami i ewentualnie korzystania z przewidzianych nimi świadczeń nie jest obejściem prawa.
W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24 sierpnia 2010 r. w sprawie o sygn. akt I UK 74/10 (lex numer 653664) stwierdzono zaś, że podstawą ubezpieczenia społecznego jest rzeczywiste zatrudnienie, a nie sama umowa o pracę (art. 22 k.p., art. 6 ust. 1 pkt 1 i art. 13 pkt 1 w/w ustawy). Umowa o pracę nie jest czynnością wyłącznie kauzalną, gdyż w zatrudnieniu pracowniczym chodzi o wykonywanie pracy. Brak pracy podważa sens istnienia umowy o pracę. Innymi słowy jej formalna strona, nawet połączona ze zgłoszeniem do ubezpieczenia społecznego, nie stanowi podstawy takiego ubezpieczenia.
Z powyższego jednoznacznie wynika, że motywacja skłaniająca do zawarcia umowy o pracę nie ma znaczenia dla jej ważności przy tym wszak założeniu, że nastąpiło rzeczywiste jej świadczenia zgodnie z warunkami określonymi w art. 22 § 1 k.p. Tym samym nie można byłoby czynić ubezpieczonemu zarzutów, że zawarł umowę o pracę jedynie w celu uzyskania świadczeń z ubezpieczeń społecznych, pod tym wszakże warunkiem, że na podstawie kwestionowanej umowy realizowałby zatrudnienie o cechach pracowniczych.
W nawiązaniu do powyższego Sąd Okręgowy wskazał, że zgodnie z art. 353
1 k.c., strony mogą kształtować stosunek prawny według własnej woli, jednak musi to być zgodne z przepisami bezwzględnie obowiązującymi, właściwością stosunku prawnego i zasadami współżycia społecznego. Granice swobody umów odnoszą się nie tylko do treści umowy, ale również do celu stosunku prawnego kształtowanego przez strony, co w konsekwencji rodzi zakaz zawierania umów, których celem jest obejście prawa.
Mając na uwadze dotychczas poczynione rozważania prawne Sąd Okręgowy podkreślił, że w realiach niniejszej sprawy, w celu dokonania kontroli prawidłowości zaskarżonej decyzji organu rentowego, Sąd ten zbadał, czy pomiędzy ubezpieczonym, a płatnikiem składek istotnie doszło do nawiązania i realizacji stosunku pracy w warunkach określonych w art. 22 § 1 k.p.
W tej sytuacji do Sądu należało przeprowadzenie oceny, czy analizowany stosunek prawny nosił konstytutywne cechy stosunku pracy.
W tym celu Sąd I instancji zbadał, czy ubezpieczony osobiście świadczył pracę podporządkowaną pracodawcy (pod kierownictwem pracodawcy) w sposób ciągły, odpłatny, na rzecz i ryzyko pracodawcy. Dokonanie powyższego ustalenia miało bowiem znaczenie dla objęcia ubezpieczonego obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi: emerytalnym, rentowymi, chorobowym oraz wypadkowym z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o pracę.
Zdaniem Sądu meriti analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego prowadzi do wniosku, że w spornym okresie ubezpieczony nie wykonywał na rzecz płatnika składek żadnych czynności w ramach stosunku pracy. Oceniając stan faktyczny sprawy, Sąd ten zwrócił uwagę, że M. L. (konkubina T. R.) była jedynym udziałowcem i członkiem zarządu (...) spółką z o.o. Jak zeznała, działalność którą podjęła jest jej pierwszą działalnością gospodarczą. Obecnie firma faktycznie nie działa mimo, że formalnie działalność nie została zawieszona. Zeznając w charakterze strony wskazała, iż w firmie miał pracować syn T. R.. Firma funkcjonowała zaledwie przez tydzień – w tym czasie T. R. pojechał do C. z ofertą firmy. Później ze względu na chorobę, T. R. nie mógł już pracować, a ona sama nie zdecydowała się na podjęcie działalności – czekała aż wyzdrowieje jej konkubent.
Przesłuchany w charakterze strony T. R. zeznał, iż wcześniej prowadził działalność gospodarczą w Holandii gdzie ma zarejestrowaną firmę. Po powrocie do kraju nabył wraz z M. L. udziały w (...) spółką z o.o. Formalnie jedynym udziałowcem i członkiem zarządu tej firmy została jego konkubina. Odwołujący się stwierdził jednak jednoznacznie, że on również przyczynił się do zakupu tej spółki.
T. R. zeznał, iż ustalił z M. L., że zostanie zatrudniony na podstawie umowy o pracę. Po podpisaniu umowy o pracę po tygodniu lub dwóch tygodniach doznał zapaści, stracił przytomność i trafił do szpitala. Odwołujący się zeznał, iż firma (...) to był jego pomysł i głównie to on miał zajmować się działalnością przedsiębiorstwa. Przed rozpoczęciem pracy został skierowany na badania lekarskie i lekarz wydał zgodę na zatrudnienie. Ubezpieczony nie wiedział jednak, czy lekarz który przeprowadził badania to mężczyzna czy kobieta. Został zatrudniony na stanowisku przedstawiciela handlowego a po zatrudnieniu pojechał do C. i zaproponował współpracę jednemu z dyrektorów sanatorium. Zgłoszenie do ZUS nastąpiło z opóźnieniem ze względu na jego chorobę.
Na okoliczność wykonywania przez odwołującego się pracy w spółce (...) Sąd Okręgowy przesłuchał świadków: G. B., M. P. i R. R..
G. B. zeznał, iż nie pracował w spółce (...). Zna T. R. od półtora do 2 lat może dłużej świadek nie pamiętał dokładnie. T. R. jest ojcem jego kolegi. Świadek nie wiedział kim z zawodu jest T. R.. Świadek zeznał, iż on i R. R. mieli sprzątać biura w spółce, możliwe że była to firma (...) ale świadek nie jest tego pewny. Na temat pracy rozmawiał z odwołującym się. Świadek zeznał, że mieliśmy pracować u p. M. L.. Świadek nie wiedział czy T. R. był właścicielem firmy. Na temat pracy rozmawiał z odwołującym w Holandii, ostatecznie świadek nie zdecydował się podjąć pracy bo pan T. zachorował na serce. Świadek jeszcze jakiś czas pozostawał w Holandii, ale już nie utrzymywał kontaktu z T. R. w sprawie pracy. Świadek nic nie wiedział na temat zatrudnienia T. R. w firmie (...) sp. z o .o. Świadek zeznał, iż z tego co pamięta pierwszy taki kryzys z sercem to p. R. miał w Holandii, ale świadek nie wiedział czy wcześniej T. R. też chorował na serce. Świadek nie pamiętał dokładnie kiedy rozmawiał z p. R., ale może to był luty lub marzec.
Świadek M. P. zeznał, iż obecnie jest dyrektorem Sanatorium (...) w C.. Miał kontakt raz lub dwa z firmą (...) było to około rok temu. Wówczas T. R. był w C. z ofertą na prace porządkowe, konserwacyjne, na terenie sanatorium. Świadek zeznał, iż na pewno rozmawiał przynajmniej raz z T. R., ale czy też drugi raz to nie pamięta. T. R. zostawił ofertę w formie pisemnej. Świadek zeznał, iż próbował oddzwonić w tej sprawie ale połączenie nie doszło do skutku. Świadek oświadczył, iż trudno mu powiedzieć, czy T. R. był pracownikiem czy właścicielem firmy. Pierwsza rozmowa z T. R. miała miejsce na koniec marca lub początek kwietnia 2023 r. było to bezpośrednio przed lub po świętach.
Świadek R. R. syn odwołującego się zeznał, iż nie wie od kiedy ojciec związany jest z firmą (...). Nie wie również czy ojciec pracował w spółce (...), nie interesuje się tym. Zna panią L. od kilku lat. Pani L. jest konkubiną ojca od kilku lat. Świadek zeznał, iż nie wie dokładnie czym zajmuje się pani L.. Świadek oświadczył, że ojciec miał problemy z sercem, które zaczęły się, gdy przebywał w Holandii - wydaje mu się że było to w tamtym roku ale dokładnie nie wie. Po przyjeździe do Polski problem ojca ze zdrowiem pogłębił się. Ojciec miał niewydolność serca. W kwietniu lub w maju ojciec stracił przytomności był bliski śmierci i wówczas podjął intensywne leczenie. Nie wiadomo mu nic by ojciec był zatrudniony kiedyś na podstawie umowy o pracę, ale nie wyklucza tego.
Sąd I instancji uznał zeznania świadków za wiarygodne, nie mniej żaden z nich nie potwierdził wykonywania przez odwołującego się pracy na podstawie umowy o pracę.
W sprawie istotne było to, że stronami stosunku pracy były osoby sobie bliskie, gdyż ubezpieczony jest konkubentem M. L. – jedynego wspólnika i członka zarządu płatnika składek, (...) spółki z o.o., dlatego ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego wymagała szczególnej rozwagi i ostrożności. Sąd I instancji zaznaczyć, że Sąd Najwyższy w wyroku z 19 września 2003 r. (II UK 41/03) oraz Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z 14 lutego 2013 r. (III AUa 1432/12) wskazali, że stwierdzenie zatrudnienia na podstawie stosunku pracy osoby bliskiej pracodawcy wymaga jednoznacznych ustaleń, że zostały spełnione warunki podjęcia takiego zatrudnienia oraz, że miało miejsce wykonywanie obowiązków w sposób charakterystyczny dla stosunku pracy, a nie tylko, że brak było zakazu zatrudnienia w ramach stosunku pracy. Jest to niezbędne dla wyeliminowania z obrotu prawnego zachowań osób bliskich zmierzających do obejścia lub nadużycia prawa do korzystniejszego tytułu i świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Fakt tak bliskiej relacji świadczy o znacznie większej zażyłości stron umowy, niż by to miało miejsce w przypadku osób sobie obcych. Z doświadczenia życiowego zaś wynika, że bardziej prawdopodobnym jest, że fikcyjna umowa o pracę zostanie zawarta przez osoby darzące się wzajemnym zaufaniem i pozostające w bliskich stosunkach, niż przez osoby obce i nie znające się.
Umowa o pracę jest umową kauzalną w tym sensie, że istnieje realna potrzeba zatrudnienia pracownika właśnie na podstawie tego rodzaju umowy (a nie np. w ramach umowy zlecenia, dzieło, wykonywania usług itp.). Dodatkowo z kauzalnością zatrudnienia powiązany jest wymóg ekonomicznego uzasadnienia dla podjętej czynności (żaden racjonalny pracodawca nie zatrudnia pracownika w sytuacji, gdy brak jest uzasadnionych przesłanek do wnioskowania, że generowanego przez niego przychody nie będą pokrywały kosztów zatrudnienia). Owa kauzalność będzie wykluczona, gdy zostanie stwierdzone, że „owo zatrudnienie” zmierza de facto do pokrycia kosztów utrzymania tylko częściowo finansowanych w ramach wynagrodzenia za pracę, zaś zasadniczo – ze środków Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w formie świadczeń z ubezpieczenia chorobowego.
Sąd I instancji wskazał dalej, iż w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych obowiązują ogólne zasady procedury cywilnej, w tym obowiązek udowodnienia twierdzeń, z których wywodzi się skutki prawne.
Zgodnie z art. 6 k.c. to na stronie odwołującej jako stronie postępowania, spoczywał ciężar dowodowy w niniejszej sprawie. Oparcie polskiej procedury cywilnej na zasadzie kontradyktoryjności jedynie w wyjątkowych przypadkach dozwala Sądowi na podjęcie czynności mających na celu pobudzenie inicjatywy stron, a zasadą w tym zakresie jest samodzielne dążenie uczestników postępowania do wykazania prawdziwości podnoszonych twierdzeń. Jeżeli twierdzenie istotne dla rozstrzygnięcia nie zostanie udowodnione, to o merytorycznym rozstrzygnięciu sprawy decyduje rozkład ciężaru dowodu. Zatem strona, na której spoczywa ciężar dowodu, ponosi ryzyko ujemnych skutków niedopełnienia swoich obowiązków w tym zakresie.
Natomiast przedstawione dokumenty w postaci w szczególności umowy o pracę, zakresu obowiązków z akt osobowych nie stanowią dowodów faktycznego wykonywania przez ubezpieczonego pracy w spornym okresie, a jedynie są potwierdzeniem ich formalnego sporządzenia. Fakt formalnego sporządzenia wskazanej wyżej dokumentacji miał na celu skonstruowanie okoliczności faktycznych świadczących o pozostawianiu ubezpieczonego w stosunku pracy z firmą płatnika, a w konsekwencji o podleganiu pracowniczemu ubezpieczeniu społecznemu. Brak jest ze spornego okresu jakichkolwiek dokumentów osobiście sporządzonych i podpisanych przez ubezpieczonego, w tym faktur VAT. Brak jest jakiejkolwiek korespondencji e – mailowej prowadzonej w imieniu ubezpieczonego z klientami płatnika, brak dowodów, że ubezpieczony kontaktował się z klientami (poza jednym przypadkiem, aczkolwiek nie wykazano, iż ten kontakt był wynikiem wykonywania obowiązków pracowniczych – ubezpieczony zeznał bowiem, iż głównie to on miał zajmować się działalnością przedsiębiorstwa), czy przyjmował i zarządzał zamówieniami klientów. W ocenie Sądu Okręgowego ubezpieczonemu przekazano jedynie rzekomy zakres zadań. Nie wykazano, iż zadania te były wykonywane, że praca ubezpieczonego została w jakikolwiek sposób zorganizowana, by zostały zakreślone jakiekolwiek ramy czasowe, nie wskazano sposobu realizacji obowiązków, czynności jakie winny być podejmowane.
Sąd I instancji wskazał, iż zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie potwierdza także, aby płatnik kierował pracą ubezpieczonego, w szczególności, aby wskazywał na konkretne zadania do realizacji związane z powierzonym stanowiskiem pracy, oraz aby zakreślał konkretne terminy wykonania poszczególnych zadań oraz, co najważniejsze, aby kontrolował wykonanie tych prac. Jest to istotne, jeżeli uwzględni się, że zatrudnienie pracownicze odwołuje się do staranności, powtarzalności i ciągłości wykonywania obowiązków a nie rezultatu. Przyjęcie, że pracownik wykonuje pracę pod kierownictwem pracodawcy oznacza, że przejawy takiego kierownictwa będą mieć miejsce w trakcie realizacji procesu pracy. Pracodawca wskazuje zadania oraz proces ich realizacji. Ze zgromadzonego materiału dowodowego nie wynika, aby taki stan rzeczy miał miejsce w przypadku ubezpieczonego. Brak podstaw do uznania by były mu wydawane przez przełożonego bieżące polecenia co do wykonywania pracy. Ubezpieczony nie był rozliczany z norm czasu pracy, nie musiał wypracowywać czasu normatywnego. Nie ma też jakichkolwiek dowodów, że ubezpieczony był na bieżąco rozliczany z wykonywanych czynności.
W konsekwencji dla oceny zobowiązania pracowniczego drugoplanowe znaczenie ma nazwa umowy oraz deklarowana w chwili jej zawarcia treść. Ważne jest, w jaki sposób strony kształtują więź prawną w trakcie jej trwania. Zważywszy, że ustawodawca nie zdecydował się na wskazanie dla stosunku pracy elementów przedmiotowo istotnych, zrozumiałe jest, że klasyfikacja doniosłości cech charakterystycznych zobowiązania pracowniczego jest problematyczna. Mimo to za prawidłowy należy uznać pogląd podkreślający konieczność występowania kierownictwa pracodawcy w stosunkach pracy. Więź tą cechuje praca pod kierownictwem, które stanowi element sine qua non każdego zatrudnienia pracowniczego. Formułując tą tezę nie można pomijać, że kierownictwo pracodawcy w procesie rozróżniania reżimów umownych ma niewątpliwie pierwszoplanowe znaczenie. Jest tak dlatego, że nie występuje ono przy umowach cywilnoprawnych. Słuszne jest zatem stanowisko, zgodnie z którym kierownictwo pracodawcy jest jedyną cechą rzeczywiście odróżniającą stosunek pracy od umów cywilnoprawnych (Z. Hajn, glosa do wyroku SN z dnia 16.12.1998 r., II UKN 394/98, OSP 2000, nr 12, poz. 177).
Przyjęcie, że pracownik wykonuje pracę pod kierownictwem pracodawcy oznacza, że przejawy takiego kierownictwa będą mieć miejsce w trakcie realizacji procesu pracy. Pracodawca wskazuje zadania oraz proces ich realizacji. Wykonywanie poleceń jest fundamentem wzajemnych relacji między stronami stosunku pracy. Innymi słowy, istotą pracy umownie podporządkowanej jest możliwość codziennego konkretyzowania pracownikowi jego obowiązków, a w szczególności określania czynności mieszczących się w zakresie uzgodnionego rodzaju pracy i sposobu ich wykonywania. Przy tym pracowniczego podporządkowania nie można utożsamiać z permanentnym nadzorem (obserwacją) przełożonego nad sposobem czy też właściwym tempem wykonywanych czynności, wystarczy bowiem wskazanie zadania i zakreślenie terminu jego wykonania, a następnie kontrola jakości i terminowości wykonanej pracy. Istotne natomiast jest to, że pracownik nie ma samodzielności w określaniu bieżących zadań, ponieważ to należy do sfery pracodawcy organizującego proces pracy. Wyznaczanie osobie zatrudnionej w sposób jednostronny miejsca, w którym ma ona wykonywać pracę, a także określanie godzin jej pracy, wskazuje na istnienie cechy charakterystycznej dla umowy o pracę. Codzienne stawianie się do pracy, bez z góry określonych czynności do wykonania i realizowanie na bieżąco poleceń przełożonych, zwykle świadczy o wykonywaniu pracy pod kierownictwem pracodawcy./ II PK 27/18 - wyrok SN - Izba Pracy z dnia 16-05-2019/.
Powyższego nie można zaś utożsamiać jedynie z monitorowaniem pracy pracownika. Ogólna kontrola osoby zatrudnionej, dokonywana z punktu widzenia rezultatów działalności nie świadczy zaś o podporządkowaniu pracowniczym (Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego siedziba w G. z dnia 11 kwietnia 2018 r. I SA/Gd 191/18 Legalis Numer 1777278).
W ocenie Sądu Okręgowego, nie ma żadnych podstaw do przyjęcia, że ubezpieczony w spornym okresie świadczył pracę w warunkach kierownictwa pracodawcy.
Płatnik nie wymagał od ubezpieczonego przestrzegania czasu pracy, o czym świadczy fakt, że praca ubezpieczonego nie była w żaden sposób ewidencjonowana, nie przedłożono jakichkolwiek innych dokumentów pozwalających na rozliczenie czasu pracy ubezpieczonego. W sprawie nie przedstawiono żadnych list obecności, tym samym trudno mówić w tym przypadku o podporządkowaniu pracownika co do miejsca, czasu pracy i wykonywanych obowiązków oraz rozliczania go z powyższego. Zatem już brak możliwości kontroli pracodawcy nad tym, w jakim czasie ubezpieczony wykonywał swoje obowiązki wynikające z podpisanej umowy w spornym okresie, wyklucza zakwalifikowanie spornej umowy jako umowy o pracę. Strony umowy nie wykazały, by taka kontrola miała miejsce.
W konsekwencji dla oceny zobowiązania pracowniczego drugoplanowe znaczenie ma nazwa umowy oraz deklarowana w chwili jej zawarcia treść. Ważne jest, w jaki sposób strony kształtują więź prawną w trakcie jej trwania. Zważywszy, że ustawodawca nie zdecydował się na wskazanie dla stosunku pracy elementów przedmiotowo istotnych, zrozumiałe jest, że klasyfikacja doniosłości cech charakterystycznych zobowiązania pracowniczego jest problematyczna. Mimo to za prawidłowy należy uznać pogląd podkreślający konieczność występowania kierownictwa pracodawcy w stosunkach pracy. Więź tą cechuje praca pod kierownictwem, które stanowi element sine qua non każdego zatrudnienia pracowniczego. Formułując tą tezę nie można pomijać, że kierownictwo pracodawcy w procesie rozróżniania reżimów umownych ma niewątpliwie pierwszoplanowe znaczenie. Jest tak dlatego, że nie występuje ono przy umowach cywilnoprawnych. Słuszne jest zatem stanowisko, zgodnie z którym kierownictwo pracodawcy jest jedyną cechą rzeczywiście odróżniającą stosunek pracy od umów cywilnoprawnych (Z. Hajn, glosa do wyroku SN z dnia 16.12.1998 r., II UKN 394/98, OSP 2000, nr 12, poz. 177).
Sąd Okręgowy zważył, iż ocena realizacji zawartej przez ubezpieczonego i płatnika umowy o pracę wskazuje na to, że strony nie miały zamiaru jej realizować. O pozorności umowy o pracę wnioskować należy z całokształtu okoliczności od momentu jej zawarcia: faktu powiązań rodzinnych płatnika składek i ubezpieczonego, krótkiego okresu świadczenia pracy, braku jakichkolwiek materialnych dowodów świadczenia przez ubezpieczonego pracy, braku zatrudnienia innego pracownika w okresie nieobecności ubezpieczonego, braku usprawiedliwienia ekonomicznego i gospodarczego wskazanych działań. Problematyczną kwestią było też orzeczenie lekarskie z 20.04.2023 r. o zdolności ubezpieczonego do pracy w charakterze przedstawiciela handlowego. Odwołujący się wraz z odwołaniem złożył kopie orzeczenia lekarskiego podpisanego przez lek. med. I. K. z (...) Ośrodka (...), (...) spółka cywilna. Sąd zwrócił się do tej spółki o dokumentację lekarską T. R.. W odpowiedzi pismem z 15 kwietnia wspólnicy spółki poinformowali sąd, iż w (...) Ośrodku (...) w Ś. osoba ta nie była badana.
Sąd I instancji miał też na uwadze, iż przekazanie dokumentu zgłoszeniowego odwołującego się do ubezpieczeń społecznych miało miejsce już w trakcie trwania niezdolności do pracy T. R..
Na podstawie zeznań świadków: G. B. i R. R. Sąd ten ustalił, iż odwołujący leczył się na serce już w Holandii tj. przed powrotem do Polski.
Strony mogą dowolnie ustalać wzajemne stosunki prawne i układać relacje, jednak zasada swobody zawieranych umów doznaje ograniczenia, w sytuacji, w której zawarcie postanowień umownych prowadzi do obejścia obowiązujących przepisów prawa, do nadużycia prawa, jego naruszenia, czy wreszcie naruszenia zasad sprawiedliwości społecznej. O tym, czy strony prawidłowo układają i realizują stosunek pracy, stanowiący tytuł ubezpieczeń społecznych, nie decyduje formalne zawarcie umowy o pracę, wypłata wynagrodzenia, przystąpienie do ubezpieczenia i opłacenie składki, wystawienie świadectwa pracy, ale faktyczna realizacja umowy, zgodnie z jej treścią i w warunkach charakterystycznych dla tego stosunku prawnego. Treścią stosunku pracy jest obowiązek osobistego wykonywania pracy określonego rodzaju przez pracownika pod kierownictwem, na rzecz i na ryzyko pracodawcy oraz obowiązek pracodawcy zatrudniania pracownika przy umówionej pracy i wypłacania mu wynagrodzenia za pracę. W przypadku każdej umowy o pracę, podstawą jej zawarcia może być jedynie uzasadniona potrzeba o charakterze ekonomicznym, znajdująca oparcie w charakterze prowadzonej działalności. To potrzeba gospodarcza pracodawcy determinuje zatrudnienie. Przy ocenie pozorności umowy o pracę, racjonalność zatrudnienia, potrzeba zatrudnienia pracownika są przesłankami istotnymi dla oceny ważności umowy. /Wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie - III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 15 października 2019 r. III AUa 116/19/
W ocenie Sądu Okręgowego płatnik w ogóle w spornym okresie nie miał potrzeby zatrudniania pracownika w oparciu o umowę o pracę – z zeznań stron wynikało bowiem, że wszystkimi sprawami dotyczącymi spółki miał się zajmować odwołujący, a zatem jego status był podobny do statusu osoby współpracującej przy prowadzeniu działalności gospodarczej.
Wobec powyższego Sąd ten doszedł zatem do przekonania, iż stronom zależało wyłącznie jedynie na formalnym stworzeniu tytułu do ubezpieczeń społecznych.
W świetle poczynionych ustaleń faktycznych, Sąd I instancji stwierdził, że w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z pozornością oświadczeń woli w zakresie nawiązania i wykonywania umowy o pracę przez płatnika i ubezpieczonego. Do ustalenia, że doszło do powstania między stronami stosunku pracy nie jest wystarczające spełnienie warunków formalnych zatrudnienia, a konieczne jest ustalenie, że strony miały zamiar wykonywać obowiązki stron stosunku pracy, wynikające z umowy o pracę i to czyniły. Tymczasem celem działania stron nie było, świadczenie pracy w ramach stosunku pracy i uzyskiwanie z tego tytułu wynagrodzenia, a jedynie osiągnięcie innych korzyści, które prawo wiąże z istnieniem stosunku pracy. Głównym celem zawarcia umowy o pracę winno być nawiązanie stosunku pracy, a jedynie rezultatem i pośrednim celem zatrudnienia jest uzyskanie wskazanych korzyści. W ocenie Sądu Okręgowego na gruncie rozpoznawanej sprawy strony umowy musiały mieć świadomość tego, że umowa nie będzie ich obowiązywać, a ich ewentualne zobowiązania z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne będą krótkotrwałe. Utrzymanie stosunku pracy, którego elementami są zobowiązanie się pracownika do wykonywania pracy i zobowiązanie pracodawcy do wypłacania wynagrodzenia, nie było rzeczywistym celem stron. Stronom chodziło o uzyskanie świadczeń z ubezpieczenia społecznego i temu celowi podporządkowały skonstruowanie określonej sytuacji prawnej, a umowa o pracę stanowić miała przede wszystkim narzędzie do realizacji tych celów. Fikcyjne, czyli tylko pozorne zawarcie umowy o pracę nie mogło stanowić zaś podstawy do objęcia obowiązkowymi ubezpieczeniami pracowników.
W efekcie wszystkich powyższych rozważań w rozpatrywanym przypadku Sąd Okręgowy ustalił, że umowę o pracę z dnia 16 lipca 2021 roku cechowała pozorność bezwzględna, gdyż strony jedynie upozorowały istnienie zatrudnienia, o czym świadczy szereg okoliczności związanych z zawarciem umowy, a przede wszystkim brak miarodajnych dowodów świadczenia umówionej pracy w reżimie pracowniczym. Ubezpieczenie społeczne przysługuje bowiem nie tym podmiotom, które kreują doraźne podstawy faktyczno-prawne tylko po to, by przy znikomym nakładzie własnym na system ubezpieczenia społecznego pozyskać nienależne korzyści, lecz tym podmiotom które dysponują realnym tytułem ubezpieczenia, w związku z którym systematycznie i sumiennie opłacają składki, czyli w istocie budują ten system, a nie tylko konsumują.
Wobec powyższego Sąd ten uznał, że zaskarżona decyzja ZUS odpowiada prawu i na podstawie art. 477
14 § 1 k.p.c. oddalił odwołanie.
Apelację od powyższego wyroku wywiódł ubezpieczony, zaskarżając wyrok ten w całości i zarzucając mu:
1) sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego poprzez przyjęcie, że:
a) umowa o pracę zawarta przez odwołującego z (...) Sp. z o.o. miała charakter pozorny (zeznania ubezpieczonego - protokół rozprawy z dnia 6 marca 2024 roku (00:26:24-00:41:30, zeznania płatnika - protokół rozprawy z dnia 6 marca 2024 roku (00:41:30 - 00:50:00), zeznania świadka M. P. protokół rozprawy z dnia 6 marca 2024 roku (00:13:17-00:20:12),
b) odwołujący się nie świadczył pracy na rzecz (...) Sp. z o.o. oraz nie podlegał nadzorowi i kontroli ze strony pracodawcy (zeznania ubezpieczonego - protokół rozprawy z dnia 6 marca 2024 roku (00:26:24 00:41:30, zeznania płatnika - protokół rozprawy z dnia 6 marca 2024 roku 00:41:30 - 00:50:00), zeznania świadka M. P. protokół rozprawy z dnia 6 marca 2024 roku (00:13:17-00:20:12) co skutkowało wydaniem zaskarżonego wyroku,
2) naruszenie przepisów prawa procesowego, mające wpływ na treść orzeczenia, tj. art. 327
1 § 1 pkt 1 k.p.c., poprzez niewyjaśnienie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku przez Sąd a quo czy i w jaki sposób ocenił dowód z zeznań odwołującego oraz reprezentanta płatnika, co uniemożliwia dokonanie kontroli zaskarżonego wyroku w pełnym zakresie oraz ustalenie pozwanemu, dlaczego Sąd wydał wyrok o wskazanej treści,
3) naruszenie przepisów prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c., poprzez brak jakiejkolwiek oceny materiału dowodowego w postaci dowodu z przesłuchania stron, chociaż z dowodów tych wynikają odmienne okoliczności istotne dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy, w wyniku czego poczyniono błędne ustalenia faktyczne,
4) naruszenie przepisów prawa procesowego, tj. art. 235(1) k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c., poprzez nieuzasadnione pominięcie przez Sąd I instancji wniosków dowodowych zgłoszonych przez pełnomocnika powoda w piśmie z dnia 5 lutego 2024 roku, które to wnioski mogły przyczynić się do wyjaśnienia okoliczności będących spornych między stronami oraz wykazania twierdzeń ubezpieczonego, a co skutkowało oddaleniem odwołania,
5) naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 83 § 1 k.c., poprzez jego zastosowanie i przyjęcie, że umowa o pracę zawarta przez ubezpieczonego z płatnikiem jest czynnością pozorną, co skutkowało oddaleniem odwołania ubezpieczonego.
Mając powyższe na uwadze, apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zmianę decyzji organu i ustalenie, że podlegał on od dnia 20 kwietnia 2023 roku obowiązkowo ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu, chorobowemu, wypadkowemu, zasądzenie na rzecz apelującego od organu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego, za obie instancje według norm przepisanych, ewentualnie: o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji przy pozostawieniu temu Sądowi orzeczenia o kosztach postępowania apelacyjnego.
Ponadto ubezpieczony domagał się dopuszczenia i przeprowadzenia dowodu z wydruku ze strony (...) celem wykazania wysokości miesięcznych składek należnych od wynagrodzenia ubezpieczonego oraz wysokości wartości przedmiotu zaskarżenia.
W uzasadnieniu apelacji odwołujący się wskazał m.in., iż zgromadzone w sprawie dowody, tak w postaci dokumentów, jak i zeznań stron (ubezpieczonego i płatnika) potwierdzały, iż ubezpieczony podjął pracę i rozpoczął faktycznie jej wykonywanie. Ubezpieczony i płatnik zeznali, że spółka dopiero rozpoczynała prowadzenie działalności i że pierwszym zatrudnionym pracownikiem był ubezpieczony, który mimo krótkiego okresu od dnia podjęcia pracy do dnia, kiedy znalazł się w szpitalu, zdążył nawiązać kontakt oraz podjąć rozmowy z M. P., prowadzącym sanatorium w C.. Co istotne, jest to osoba obca dla stron, w związku z czym brak jest podstaw do tego, aby odmówić mu wiarygodności. Ze względu na utratę zdrowia, ubezpieczony nie mógł w dalszym zakresie kontynuować pracy, jednak stało się to z przyczyn od niego niezależnych i nieprzewidzianych. Apelujący podnosił, iż dla wykazania nagłego i niemożliwego do przewidzenia pogorszenie stanu zdrowia ubezpieczonego jego pełnomocnik zawnioskował o zwrócenie się do Szpitala (...) w B. o nadesłanie dokumentacji medycznej ubezpieczonego oraz o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu kardiologii celem wykazania faktu stanu zdrowia ubezpieczonego, przyczyn jego niezdolności do pracy oraz nagłości wystąpienia tej niezdolności, jednakże wnioski te zostały pominięte, czym Sąd naruszył przepisy art. 235(1) k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. Ubezpieczony wskazał, iż także zeznania świadka G. B. potwierdziły, że miał on podjąć pracę w spółce płatnika w zakresie wykonywania usług sprzątania; oczywistym jest jednak, że spółka miała podjąć się dalszego zatrudniania pracowników po uprzednim pozyskaniu zleceniodawców, na rzecz których mogłaby świadczyć swoje usługi. Nie można zatem przyjąć, aby umowa zawarta pomiędzy ubezpieczonym i płatnikiem składek miała charakter pozorny. W ocenie apelującego nie świadczy o tym także fakt łączących strony relacji (pozostawanie w związku konkubinackim). Apelujący zwrócił uwagę, iż stwierdzenie Sądu, że ubezpieczony był osobą współpracującą przy prowadzeniu działalności gospodarczej wskazuje, że Sąd zgodził się jednak z tym, że ubezpieczony świadczył pracę na rzecz na rzecz płatnika.
W zakresie naruszenia przez Sąd I instancji prawa procesowego, tj. art. 327
1 § 1 k.p.c. apelujący wskazał, iż uzasadnienie nie zawierało wyjaśnienia, czy i w jaki sposób oceniony został dowód z zeznań ubezpieczonego i płatnika składek; nadto Sąd dopuścił się także obrazy art. 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnej oceny materiału dowodowego.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja ubezpieczonego T. R. podlegała oddaleniu, jako niezasadna, nie zawierała bowiem zarzutów, skutkujących koniecznością wydania orzeczenia o charakterze reformatoryjnym w kierunku postulowanym przez apelującego.
Sąd Apelacyjny uznał, że w sprawie nie zachodziły też podstawy prawne do uchylenia orzeczenia i przekazania sprawy do jej ponownego rozpoznania Sądowi I instancji – gdyż mając na względzie brzmienie art. 386 § 4 k.p.c. – Sąd I instancji nie tylko przeprowadził postępowanie dowodowe w wystarczającym zakresie dla kategorycznego rozstrzygnięcia sprawy, ale i rozpoznał jej istotę.
Przedmiot sporu sprowadzał się do zasadności uznania przez organ rentowy w wydanej przez niego w dniu 4 sierpnia 2023 r. decyzji, iż T. R. nie podlega od dnia 20 kwietnia 2023 r. obowiązkowo ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu jako pracownik u płatnika składek (...) spółki z o.o. Innymi słowy osią sporu było ustalenie, czy ww. rzeczywiście świadczył pracę na rzecz płatnika składek w związku z zawartą umową o pracę, czy też umowa ta – zgodnie ze stanowiskiem pozwanego organu rentowego – zawarta została jedynie dla pozoru.
Na wstępie rozważań przypomnieć jedynie należy, iż organ rentowy na podstawie art. 83 ustawy systemowej ma prawo badać i określać istnienie stosunku prawnego, którego konsekwencją jest objęcie strony ubezpieczeniami społecznymi – jest to prawo do ustalenia istnienia lub nie istnienia stosunku prawnego i może być dokonane w każdym czasie. Natomiast skutki finansowe takiego ustalenia są ograniczone przepisami ustawy systemowej.
W odniesieniu do ww. przedmiotu postępowania Sąd Okręgowy dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych i wydał trafne, odpowiadające prawu rozstrzygnięcie, przedstawiając logiczną argumentację prawną. Sąd Apelacyjny w pełni podziela i przyjmuje za własne, zarówno poczynione przez Sąd I instancji ustalenia faktyczne, jak i rozważania prawne zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, czyniąc je stosownie do art. 387 § 2
1 pkt 1 i 2 k.p.c. podstawą własnego rozstrzygnięcia, wobec czego zbędne jest ponowne ich przedstawianie.
W apelacji podniesione zostały zarówno zarzuty naruszenia prawa procesowego jak i prawa materialnego. W tym miejscu należy zauważyć, że prawidłowość zastosowania lub wykładni prawa materialnego może być właściwie oceniona jedynie na kanwie niewadliwie ustalonej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia.
Dokonana przez Sąd Okręgowy ocena mieści się w granicach statuowanych treścią przepisu art. 233 k.p.c. i nie wzruszają jej zarzuty apelacji. Zgodnie z
§ 1 przywołanego wyżej przepisu Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Taka ocena dokonywana jest na podstawie przekonań sądu, jego wiedzy i posiadanego doświadczenia życiowego, a ponadto powinna uwzględniać wymagania prawa procesowego oraz reguły logicznego myślenia, według których Sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i – ważąc ich moc oraz wiarygodność – odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 r., II UKN 685/98, LEX nr 41437). W razie przekroczenia naruszenia przez Sąd I instancji przepisu art. 233 § 1 k.p.c. wadliwa jest przeprowadzona przez Sąd ocena dowodów, a także będące jej konsekwencją ustalenie stanu faktycznego i jego subsumowanie pod określony przepis prawa. Nadto, jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.) i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami, lub gdy wnioskowanie Sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, to przeprowadzona przez Sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu, I ACa 513/05, LEX nr 186115).
Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn, dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności ubezpieczony powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając (tak Sąd Najwyższy m.in. w orzeczeniach z dnia: 23 stycznia 2001 r., IV CKN 970/00, LEX nr 52753; 12 kwietnia 2001 r., II CKN 588/99, LEX nr 52347; 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99, LEX nr 53136). Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd przepisu art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Nie jest wystarczające jedynie przekonanie o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 6 listopada 1998 r., II CKN 4/98, niepubl.).
W przedmiotowej sprawie, zdaniem Sądu Apelacyjnego, nie wystąpiły okoliczności, mogące uzasadniać zarzut braku wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego, czy błędu w ustaleniach faktycznych. Sąd Okręgowy bardzo starannie zgromadził materiał dowodowy, a wynik postępowania, wbrew twierdzeniom apelującego, ocenił zgodnie z treścią art. 233 § 1 k.p.c., nie przekraczając granic swobodnej oceny dowodów przepisem tym zakreślonym. W uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia Sąd I instancji w sposób wszechstronny wyjaśnił powody rozstrzygnięcia oraz przekonująco umotywował, dlaczego odwołanie od zaskarżonej decyzji nie zasługiwało na uwzględnienie. Podkreślić należy, iż przedmiotem oceny Sądu Okręgowego były dowody zaoferowane przez strony, zostały one wnikliwie przeanalizowane, a następnie omówione w uzasadnieniu, co pozwala na ich instancyjną kontrolę i prowadzi do wniosku, że wszystkie one zostały ocenione w zgodzie w zasadami logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego.
Tym samym apelujący przedstawił jedynie odmienne stanowisko w sprawie i w sposób polemiczny odnosił się do prawidłowych ustaleń faktycznych i trafnej oceny prawnej dokonanej przez Sąd Okręgowy.
W ocenie Sądu Apelacyjnego niezasadny był także zarzut naruszenia art. 327
1 § 1 pkt 1 k.p.c. Należy zauważyć, iż o skutecznym postawieniu zarzutu naruszenia ww. przepisu można mówić tylko wtedy, gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera elementów pozwalających na weryfikację stanowiska sądu, a braki uzasadnienia w zakresie poczynionych ustaleń faktycznych, oceny dowodów i oceny prawnej muszą być tak znaczne, że sfera motywacyjna orzeczenia pozostaje nieujawniona, bądź ujawniona w sposób uniemożliwiający poddanie jej ocenie instancyjnej. Zarzut ten może znaleźć zastosowanie jedynie w tych wyjątkowych sytuacjach, w których treść uzasadnienia orzeczenia sądu pierwszej instancji uniemożliwia całkowicie dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania zaskarżonego orzeczenia. Tymczasem brak odniesienia się do wszystkich dowodów, okoliczności czy argumentów podnoszonych w trakcie trwania postępowania nie wpływa na dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia przez Sąd I instancji. Uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego w pełni odzwierciedla tok rozumowania, jakim kierował się wydając zaskarżone rozstrzygnięcie. Wbrew przekonaniu apelującego, Sąd meriti uwzględnił w całościowej ocenie zebranego w sprawie materiału także zeznania ubezpieczonego i reprezentanta płatnika składek – powołał się wszak na treść tych zeznań w pisemnym uzasadnieniu wydanego rozstrzygnięcia, czyniąc z nich podstawę ustaleń faktycznych w sprawie, uznać przy tym należało, iż wiarę tym zeznaniom dał w takim zakresie, w jakim pozostawały one spójne i korespondujące z pozostałym zgromadzonym materiałem dowodowym.
W tym miejscu Sąd Apelacyjny dodatkowo wskazuje, że przy ocenie, czy to dowodów z zeznań świadków mogących (z różnych przyczyn) być zainteresowanymi określonym rozstrzygnięciem w sprawie, czy też dowodów z przesłuchania stron, którym zawsze zależy na korzystnym dla siebie rozstrzygnięciu, szczególnie ważnym dla tej oceny pozostaje powiązanie tego dowodu z pozostałym materiałem dowodowym. W analizowanym przypadku zeznania ubezpieczonego oraz reprezentanta płatnika składek niewątpliwie należało traktować z dużą ostrożnością, już choćby właśnie z tej przyczyny, że zarówno ubezpieczony, jak i reprezentant płatnika (partnerka ubezpieczonego) są osobami, siłą rzeczy, zainteresowanymi takim przedstawieniem faktów, aby uzyskać korzystny dla siebie wyrok sądu.
Podkreślić należy, że w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych obowiązuje zasada kontradyktoryjności. Przenosząc wyrażony w art. 6 k.c., tradycyjnie zaliczany do instytucji prawa materialnego, obowiązek dowodzenia powoływanych przez stronę okoliczności na grunt prawno-procesowy, należy wskazać, że koresponduje on z wyrażoną w art. 232 k.p.c. zasadą inicjatywy procesowej stron. Zgodnie z treścią przywołanego przepisu o proceduralnym charakterze, strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Literalna wykładnia omawianego przepisu, jak również jednolite poglądy wyrażane przez doktrynę i orzecznictwo nie pozostawiają wątpliwości, że to strony są „gospodarzami” postępowania. To strony procesu, a nie sąd, są wyłącznym dysponentem toczącego się postępowania i one wreszcie ponoszą odpowiedzialność za jego wynik. Na sądzie rozpoznającym sprawę nie spoczywa powinność zarządzania dochodzeń, mających na celu uzupełnienie i wyjaśnienie twierdzeń stron oraz poszukiwanie dowodów na ich poparcie.
Niewątpliwie to odwołujący się, negując decyzję wydaną przez pozwany organ rentowy, winien zaoferować dowody na to, że przedmiotowa umowa nie miała charakteru pozornego i faktycznie była między jej stronami realizowana, przy czym obowiązek dowodowy miał charakter następczy wobec obowiązku dowodzenia przez organ rentowy (w zakresie jego twierdzeń o nieważności zakwestionowanego stosunku prawnego w świetle art. 83 § 1 k.c.).
W ocenie Sądu Apelacyjnego w sprawie nie zostało wykazane, iż T. R. pozostawał z płatnikiem składek w stosunku pracy, zawartym w celu faktycznego świadczenia pracy na rzecz płatnika składek, w konsekwencji którego powstałby ważny tytuł do objęcia ubezpieczonego obowiązkiem zgłoszenia do ubezpieczeń społecznych w spornym okresie.
Przypomnieć wypada, że tytułem obowiązkowego ubezpieczenia, zarówno emerytalno-rentowego na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 1 ustawy z 13 października 1998 roku, chorobowego na podstawie art. 11 ust. 1 tej ustawy oraz wypadkowego - art. 12 ust. 1 cyt. ustawy, jest - zgodnie z art. 8 ust. 1 tej ustawy - pozostawanie w stosunku pracy. Przy czym na podstawie art. 13 pkt 1 cytowanej ustawy ubezpieczenie trwa od dnia nawiązania stosunku pracy do dnia ustania tego stosunku. Za pracownika uważa się, w świetle ustawy z 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych, osobę pozostającą w stosunku pracy. Nawiązanie stosunku pracy następuje poprzez złożenie zgodnych oświadczeń woli przez pracodawcę i pracownika, niezależnie od jego podstawy prawnej - art. 11 k.p. Stosownie do treści art. 22 k.p. przez nawiązanie umowy o pracę pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem, zaś pracodawca do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. W ujęciu ww. przepisu stosunek pracy to relacja prawna łącząca pracodawcę i pracownika, na której treść składają się wzajemne prawa i obowiązki. Swoistość stosunku pracy wyraża się w jego cechach, które odróżniają go od stosunków cywilnoprawnych, a także zwyczajowej, okazjonalnej pomocy członków najbliższej rodziny świadczonej na rzecz określonego przedsiębiorcy, w ramach których świadczona jest praca. Do tych właściwości stosunku pracy należą: dobrowolność zobowiązania, zarobkowy charakter stosunku pracy, osobisty charakter świadczenia pracy oraz podporządkowanie pracownika co do miejsca, czasu i sposobu wykonywania pracy, wyrażające się również w możliwości wydawania pracownikowi poleceń dotyczących pracy. Na powstanie tego stosunku prawnego składa się, obok złożenia oświadczeń woli, nade wszystko zamiar stron oraz faktyczne wykonywanie umówionej pracy, na warunkach określonych w umowie. Nawiązanie stosunku pracy skutkuje równoległym powstaniem stosunku ubezpieczenia. Obydwa te stosunki, jakkolwiek mają inne cele, to wzajemnie się uzupełniają i zabezpieczają pracownika materialnie - pierwszy, na co dzień, drugi na wypadek zdarzeń losowych. Należy zatem przyjąć, iż stosunek ubezpieczenia społecznego pracowniczego jest konsekwencją stosunku pracy i jako taki ma charakter wtórny. Ubezpieczenie społeczne nie może bowiem istnieć bez stosunku pracy. Uruchomienie stosunku ubezpieczeniowego może odnosić się wyłącznie do ważnego stosunku pracy, a więc takiego, który stanowi wyraz woli obu stron realizowania celów, którym umowa ma służyć. Przesłankę nawiązania pracowniczego stosunku ubezpieczenia oraz wynikającego z tego stosunku prawa do świadczenia stanowi przede wszystkim zatrudnienie.
Jednocześnie, warunkiem istnienia stosunku pracy jest brak okoliczności powodujących nieważność zawartej umowy, w szczególności pozorności umowy o pracę. Przepis art. 83 k.c. wprowadza nieważność pozornej czynności prawnej stanowiąc, iż „nieważne jest oświadczenie woli złożone drugiej stronie za jej zgodą dla pozoru”. Złożenie oświadczenia woli dla pozoru oznacza, że osoba oświadczająca wolę w żadnym wypadku nie chce, aby powstały skutki prawne, jakie zwykle prawo łączy ze składanym przez nią oświadczeniem. Brak zamiaru wywołania skutków prawnych oznacza, że osoba składająca oświadczenie woli albo nie chce w ogóle wywołać żadnych skutków prawnych, albo też chce wywołać inne, niż wynikałyby ze złożonego przez nią oświadczenia woli (por. wyrok Sądu Najwyższego z 14 marca 2001 roku, sygn. akt II UKN 258/00, OSNAPiUS Nr 21/2002, poz. 527).
Pozorność oświadczenia woli w świetle art. 83 § 1 k.c. jest to symulacja, która musi się składać z dwóch elementów. Po pierwsze, strony, które dokonują takiej czynności prawnej, próbują wywołać wobec osób trzecich rzeczywiste, prawdziwe przeświadczenie, że ich zamiarem jest wywołanie skutków prawnych objętych treścią ich oświadczeń woli. Po drugie, musi między stronami istnieć tajne, niedostępne osobom trzecim porozumienie, że te oświadczenia woli nie mają wywołać zwykłych skutków prawnych (akt konfidencji); innymi słowy, że zamiar wyrażony w treści symulowanych oświadczeń woli nie istnieje lub że zamiar ten jest inny niż ujawniony w symulowanych oświadczeniach. Na pozorność muszą się składać oba te elementy łącznie (vide: Kodeks cywilny. Komentarz. Tom I. Część ogólna., Lex, 2012, Kidyba A., Gawlik Z., Janiak A., Jedliński A., Kopaczyńska-Pieczniak K., Niezbecka E., Sokołowski T.).
Odnosząc się konkretnie do umowy o pracę Sąd Apelacyjny zwraca uwagę, iż uznaje się ją za zawartą dla pozoru, jeżeli przy składaniu oświadczeń woli obie strony mają świadomość, że osoba określona w umowie o pracę jako pracownik nie będzie świadczyć pracy, a osoba wskazana jako pracodawca nie będzie korzystać z jej pracy. Jeżeli jedynym celem umowy było umożliwienie skorzystania ze świadczeń z ubezpieczenia społecznego, umowę należy uznać za nieważną na podstawie art. 83 k.c.
Przy czym należy odróżnić nieważność spowodowaną pozornością czynności prawnej od nieważności czynności prawnej mającej na celu obejście ustawy (art. 58 § 1 k.c.). Czynność prawna, mająca na celu obejście ustawy polega na takim ukształtowaniu jej treści, które z formalnego punktu widzenia nie sprzeciwia się ustawie, ale w rzeczywistości zmierza do zrealizowania celu, którego osiągnięcie jest przez ustawę zakazane. Pojęcie obejścia prawa i pozorności są sobie znaczeniowo bliskie i niejednokrotnie pokrywają się. Ustalenie, czy umowa zmierza do obejścia prawa, czy jest pozorna wymaga poczynienia konkretnych ustaleń faktycznych dotyczących okoliczności jej zawarcia, celu jaki strony zamierzały osiągnąć, charakteru wykonywanej pracy i zachowania koniecznego elementu stosunku pracy, jakim jest wykonywanie pracy podporządkowanej (uchwała Sądu Najwyższego z 8 marca 1995 roku, I PZP 7/95, OSNAPiUS 18/95, poz. 227, wyrok Sądu Najwyższego z 23 września 1997 roku, I PKN 276/97, OSNAPiUS13/98, poz. 397). Czynność prawna może być również sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, przez które rozumie się na ogół obowiązujące w stosunkach między ludźmi reguły postępowania, które za podstawę mają uzasadnienie ocenne, a nie prawne. Odwołują się one do powszechnie uznawanych w całym społeczeństwie lub w danej grupie społecznej wartości i ocen właściwego, przyzwoitego, rzetelnego, lojalnego czy uczciwego zachowania. Zasady te obejmują nie tylko reguły moralne, lecz także obyczajowe (por. np. Z. Radwański (w:) System prawa prywatnego, t. 2, 2002, s. 240 i n.; M. Safjan (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. I, 2008, s. 327).
Należy mieć również na względzie, iż umowa o pracę jest umową kauzalną w tym sensie, że istnieje, gdy jest zawierana jedynie wówczas, gdy występuje realna potrzeba zatrudnienia pracownika właśnie w oparciu o ten rodzaj umowy. Dodatkowo z kauzalnością zatrudnienia powiązany jest wymóg ekonomicznego uzasadnienia dla podjętej czynności. Ww. kauzalność będzie wykluczona, gdy zostanie stwierdzone, iż „owo zatrudnienie” zmierza de facto do pokrycia kosztów utrzymania tylko częściowo finansowanych w ramach wynagrodzenia za pracę, zaś zasadniczo - ze środków Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w formie świadczeń z ubezpieczenia chorobowego i to obliczanych od wysokiej podstawy wymiaru (por. uzasadnienie wyroku SN z dnia 28 kwietnia 2016 r. I UK 156/15).
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, iż wobec sporu co do skuteczności zgłoszenia T. R. do ubezpieczenia społecznego, sąd zobowiązany był badać, czy w przedmiotowej sprawie pomiędzy T. R. a (...) spółką z o.o. nastąpiło nawiązanie stosunku pracy, w ramach którego ww. rzeczywiście świadczył pracę na rzecz płatnika składek, co z kolei mogłoby skutkować podleganiem pracowniczemu ubezpieczeniu społecznemu.
Nie można przy tym tracić z pola widzenia, iż do ustalenia, że doszło do powstania pomiędzy stronami stosunku pracy nie jest koniecznie spełnienie warunków formalnych zatrudnienia, takich jak zawarcie umowy o pracę w formie pisemnej, odbycie szkolenia BHP, uzyskanie zaświadczenia lekarskiego o zdolności do pracy, czy zgłoszenie do ubezpieczenia. Jakkolwiek w realiach niniejszej sprawy ww. warunki formalne zostały zachowane, w szczególności ubezpieczony odbył szkolenie wstępne z zakresu BHP i instruktażu stanowiskowego, jak też dołączył orzeczenie lekarskie o braku przeciwskazań zdrowotnych do wykonywania pracy na stanowisku przedstawiciela handlowego (przy czym autentyczność i prawdziwość tego dokumentu budziła uzasadnione wątpliwości Sądu – w świetle treści pisma (...) Ośrodka (...), (...) s.c. w Ś. z dnia 15.04 2024 r., w którym wskazano, iż T. R. nie był badany we ww. Ośrodku), to jednak istotne jest to, że dokument w postaci umowy o pracę – który także złożony został do niniejszej sprawy na okoliczność wykazania istnienia stosunku pracy, objętego jego treścią – nie jest niepodważalnym dowodem na to, że osoby podpisujące go, jako strony umowy, faktycznie złożyły oświadczenia woli o treści zapisanej w dokumencie. Dla rozstrzygnięcia spornej kwestii konieczne jest natomiast ustalenie, że strony miały zamiar wykonywać obowiązki stron stosunku pracy i to czyniły.
W ocenie Sądu Apelacyjnego całokształt zebranego w sprawie materiału dowodowego, po dokonaniu jego ponownej analizy, nie pozwalał jednakże na ustalenie i przyjęcie, iż ubezpieczony wykonywał na rzecz płatnika składek jakiekolwiek czynności przy zachowaniu reżimu pracowniczego, statuowanego treścią przepisu art. 22 k.p. W sprawie brak jest bowiem wiarygodnych i miarodajnych dowodów, potwierdzających tę okoliczność.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego Sąd I instancji prawidłowo ustalił i przyjął, że T. R. nie łączył w spornym okresie z płatnikiem składek ważny stosunek pracy.
Niewątpliwie – jak to już wskazano wyżej - racjonalność decyzji o zatrudnieniu pracownika po stronie pracodawcy jest kluczowym elementem, pozwalającym na ocenę ewentualnej fikcyjności zatrudnienia z racji obciążeń finansowych i zakresu obowiązków pracodawcy, wynikających z kodeksu pracy dla pracowniczego charakteru zatrudnienia. Zasady logiki i doświadczenia życiowego nakazują bowiem stwierdzić, że pracodawca tworzy nowe miejsce pracy z uwagi na gospodarczą potrzebę zatrudnienia pracownika i opłacalność tej decyzji, nie zaś jedynie w celu stworzenia mu ochrony ubezpieczeniowej. Powyższe wynika z tego, że zatrudnienie pracownika generuje znaczne koszty - wynagrodzenie za pracę i składki na ubezpieczenie w części obciążającej pracodawcę. U źródła każdej umowy, której przedmiotem jest świadczenie pracy za wynagrodzeniem, leży przyczyna w postaci uzasadnionej przesłankami ekonomiczno-organizacyjnymi konieczności pozyskania pracownika do wykonywania prac zakreślonych przedmiotem działalności gospodarczej pracodawcy. Pracodawca kieruje się własną potrzebą gospodarczą i przy prawidłowym, ważnym stosunku, stanowiącym podstawę zatrudnienia, wyłącznie ta potrzeba jest sprawczym czynnikiem zatrudnienia. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wielokrotnie stwierdzano, że przy ocenie pozorności umowy o pracę racjonalność zatrudnienia, potrzeba zatrudnienia pracownika są przesłankami istotnymi dla oceny ważności umowy (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z 2 lutego 2002 roku, II UKN 359/99, OSNAPiUS nr 13, poz. 447, z 17 marca 1997 roku, II UKN 568/97, OSNAPiUS z 1999 nr 5, poz. 18 oraz z 4 lutego 2000 roku, II UKN 362/99, OSNAPiUS 2001 nr 13, poz. 449).
Materiał dowodowy nie dawał jednakże podstaw do ustalenia, iż spółka płatnika składek rzeczywiście potrzebowała zatrudnić pracownika zwłaszcza, że po nabyciu udziałów w firmie zarówno przez ubezpieczonego, jak i M. L. (choć formalnie jedynym udziałowcem i członkiem zarządu była M. L.) – a więc na początkowym etapie podjęcia i prowadzenia działalności w formie spółki z o.o., spółka zdecydowała się już na generowanie kosztów związanych z zatrudnieniem pracowniczym. Nic nie stało na przeszkodzie, a wręcz za racjonalne działanie, należałoby uznać, aby oferty handlowe kierowane do potencjalnych klientów, w celu zminimalizowania kosztów działalności na etapie, gdy nie ma pewności co do powodzenia przedsięwzięcia i wysokości możliwych zysków, były przekazywane w drodze ofert mailowych, czy reklam za pośrednictwem mediów, a nie poprzez specjalnie zatrudnionego w tym celu pracownika. Nie można przy tym tracić z pola widzenia, iż przedmiotem działalności spółki było najogólniej rzecz ujmując sprzątanie obiektów, nielogicznym zatem wydaje się jedyne (poza księgową, jak zeznała przedstawiciel płatnika składek) zatrudnienie pracownicze ubezpieczonego i to właśnie w charakterze przedstawiciela handlowego, podczas gdy działalność spółki koncentrowała się na zapewnieniu profesjonalnych usług porządkowych. Powyższe prowadzi zatem do konstatacji, iż stanowisko pracy, które miał zajmować ubezpieczony, nie było stanowiskiem istotnym, koniecznym dla prowadzonej przez płatnika działalności. Okoliczności te zdaniem Sądu Apelacyjnego jednoznacznie świadczą, o tym że nie istniała po stronie pracodawcy realna potrzeba zatrudnienia ubezpieczonego na etacie, począwszy od dnia 20 kwietnia 2023 r., zaś stanowisko to utworzone zostało wyłącznie dla potrzeb uzyskania przez ubezpieczonego tytułu do ubezpieczeń. Co więcej, po przeprowadzonym postępowaniu dowodowym, wziąwszy pod uwagę stan zdrowia ubezpieczonego – powyższe twierdzenie tym bardziej zyskiwało na znaczeniu, ubezpieczony bowiem już podczas pobytu w Holandii miał problemy zdrowotne (a konkretnie kryzys z sercem). Jakkolwiek ubezpieczony próbował przeforsować własne stanowisko, zgodnie z którym incydent kardiologiczny, który były przyczyną jego niezdolności do pracy, miały charakter nagły i nieprzewidywalny, niemniej jednak, twierdzenia te nie znajdują odzwierciedlenia w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym. Jak wynikało bowiem z zeznań słuchanych w sprawie świadków G. B. i R. R., ubezpieczony jeszcze w Holandii borykał się z dolegliwościami kardiologicznymi, które po przyjeździe do Polski pogłębiły się do tego stopnia, że stwierdzono u niego niewydolność serca (tak zeznał syn ubezpieczonego R. R.). W ocenie Sądu Apelacyjnego stan zdrowia ubezpieczonego, nie może pozostawać niezauważony w realiach przedmiotowej sprawy w tym kontekście, że ubezpieczony doskonale zdawał sobie sprawę, że prędzej czy później będzie musiał podjąć właściwe leczenie. Do Polski wrócił w marcu 2023 r. a 9 maja 2023 r. jego stan zdrowia na tyle się pogorszył, że trafił do szpitala z rozpoznaniem niewydolności serca. Twierdzenia zatem ubezpieczonego, iż przyczyną jego niezdolności do pracy, po niespełna kilku dniach, jakie upłynęły od daty nawiązania przedmiotowej umowy, były przyczyny zdrowotne, których nie mógł przecież przewidzieć, zdaniem Sądu Apelacyjnego, potwierdzają jedynie słuszność przedstawionych wyżej wywodów, zwłaszcza przemawiających za potrzebą wykreowania tytułu do objęcia go ubezpieczeniem.
W tym miejscu wskazać należy, iż Sąd Apelacyjny nie dopatrzył się, aby w niniejszej sprawie doszło do naruszenia treści przepisu art. 235
1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c., bowiem zgłoszone przez ubezpieczonego wnioski dowodowe tak w postaci dokumentacji medycznej ubezpieczonego, jak i w postaci opinii biegłego kardiologa zostały prawidłowo pominięte przez Sąd I instancji. Zgodzić się należało z przyjętym przez Sąd I instancji stanowiskiem (choć nie wyrażonym wprost), iż przeprowadzenie ww. dowodów na okoliczności stanu zdrowia ubezpieczonego, przyczyn jego niezdolności do pracy oraz nagłości wystąpienia tej niezdolności pozostawało, bez wpływu na dokonaną w sprawie ocenę.
Wszystko to świadczy ponad wszelką wątpliwość, iż zamiarem ubezpieczonego nie było świadczenie pracy w reżimie pracowniczym na rzecz (...) spółki z o.o., zaś stosunek pracy, objęty treścią przedmiotowej umowy wykreowany został jedynie dla potrzeb instrumentalnego wykorzystania tytułu do ubezpieczenia. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, nie sposób było uznać, iż fakt osobistego złożenia przez ubezpieczonego oferty usług świadczonych przez firmę sprzątającą płatnika w sanatorium (...) w C., stanowiło miarodajny dowód dla wykazania faktu podjęcia i realizacji czynności pracowniczych w ramach zatrudnienia na podstawie przedmiotowej umowy. Przeczy temu bowiem całokształt zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w świetle którego powyższą czynność, tj. przedstawienie oferty uznać należało jedynie za pozorowaną. To, że ubezpieczony taką ofertę zostawił, nie dowodzi jeszcze tego, że uczynił to wykonaniu własnych obowiązków pracowniczych, próbując następczo wykorzystać to jako argument przemawiający za tym, iż tak w istocie było.
Wymaga przypomnienia, że w licznych orzeczeniach Sądu Najwyższego, dotyczących umów o pracę, jako podstawy podlegania ubezpieczeniom społecznym podkreślano, że umowa o pracę jest zawarta dla pozoru (art. 83 k.c. w związku z art. 300 k.p.), a przez to nie stanowi tytułu do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, jeżeli przy składaniu oświadczeń woli obie strony mają świadomość, że osoba określona w umowie o pracę, jako pracownik nie będzie świadczyć pracy, a podmiot wskazany jako pracodawca nie będzie korzystać z jej pracy; czyli strony z góry zakładają, iż nie będą realizowały swoich prac i obowiązków wypełniających treść stosunku pracy. Taka sytuacja miała niewątpliwie miejsce w realiach niniejszej sprawy.
Wyjaśnić również należy, iż zawarcie umowy o pracę i jej realizacja muszą odpowiadać ustawowym kryteriom tej umowy, o jakich mowa w art. 22 § 1 k.p., bowiem właśnie przez te kryteria jest definiowana istota umowy o pracę. Natomiast zgłoszenie do ubezpieczenia społecznego i podleganie ubezpieczeniom są pochodne w stosunku do zawartej i realizowanej umowy. Bez umowy o pracę nie byłoby podstaw do ubezpieczenia. Zatem jeżeli umowa o pracę, mimo zgłoszenia do ubezpieczenia jest wykonywana w taki sposób, że nie realizuje ustawowych przesłanek, czyli nie realizuje się co do istoty, to nie można mówić o legalnym istnieniu umowy o pracę, a to oznacza że nie ma formalnoprawnych podstaw do objęcia ubezpieczeniem społecznym. Przy takim rozumieniu istoty umowy o pracę nie można więc legalnie wywodzić, że celem tego rodzaju umowy może być już tylko objęcie ubezpieczeniem społecznym. Ubezpieczenie społeczne przysługuje nie tym podmiotom, które kreują doraźne podstawy faktyczno-prawne tylko po to, by przy znikomym nakładzie własnym na system ubezpieczenia społecznego pozyskać rażąco nadmierne korzyści, lecz tym podmiotom które dysponują realnym tytułem ubezpieczenia, w związku z którym systematycznie i sumiennie opłacają składki, czyli w istocie budują ten system, a nie tylko konsumują. (tak Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 16 listopada 2021 r., III AUa 332/21, LEX nr 3329720).
Ponadto Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 maja 2006 r., III UK 32/06, LEX nr 957422 wskazał, że przepisy art. 6 ust. 1 pkt 1, a także art. 11 ust. 1 i art. 12 ust. 1 ustawy systemowej dotyczą obowiązkowego ubezpieczenia emerytalnego, rentowych, chorobowego i wypadkowego pracowników, czyli osób rzeczywiście zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, a nie tych, które tylko zawarły umowę o pracę. Do objęcia pracowniczym ubezpieczeniem społecznym nie może zatem dojść wówczas, gdy zgłoszenie do tego ubezpieczenia dotyczy osoby, która nie jest pracownikiem, przez co rozumieć należy sytuacje, w których praca w ogóle nie jest świadczona, albo jest wykonywana, lecz w ramach innego stosunku prawnego niż stosunek pracy, albo gdy są jedynie pozorowane czynności pracownika. W tych przypadkach zgłoszenie do pracowniczego ubezpieczenia społecznego następuje bowiem jedynie pod pozorem zatrudnienia.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego mając na względzie omówione powyżej kwestie uznać należało, że zatrudnienie ubezpieczonego było pozorne, gdyż pomiędzy stronami nie doszło do realizacji tego zatrudnienia w ramach stosunku pracy objętego treścią umowy z dnia 20 kwietnia 2023 r. Umowę tę zawarto natomiast tylko i wyłącznie po to, aby T. R. uzyskał tytuł do ubezpieczeń społecznych.
W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny nie miał wątpliwości, że zaskarżone orzeczenie odpowiada prawu, w sprawie nie doszło zaś do naruszenia prawa procesowego, jak i materialnego, a apelację ubezpieczonego należało oddalić jako bezzasadną, na podstawie art. 385 k.p.c., o czym Sąd Apelacyjny orzekł w sentencji wyroku.
SSA Grażyna Czyżak
Hasła tematyczne: Podleganie ubezpieczeniom społecznym
440 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 15 lipca 2025 r.
- Portal: 28 września 2026 r. W serwisie od 13 października 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.