Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
IV Ka 312/26
Sąd
Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim
Wydział
IV Wydział Karny Odwoławczy
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
10 czerwca 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie zmienione
Opublikowano w portalu
29 września 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Sprawy karne
Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim
© autorzy OpenStreetMap

Sprawy karne

Sąd zmienił wyrok i uniewinnił oskarżoną od zarzutu gróźb wobec urzędnika

Przejdź do orzeczenia, 16 min czytania

Spór

Oskarżona o nękanie urzędnika Urzędu Miasta, który przygotował decyzję odmowną w sprawie wykupu mieszkania komunalnego. Pokrzywdzony był autorem anonimu o wyłudzaniu świadczeń przez jej syna, a oskarżona zarzucała mu, że dręczy ją donosami.

Ustalenia sądu

Sąd odwoławczy uznał za udowodnione, że oskarżona po ustaleniu autora anonimu raz udała się pod dwa adresy urzędnika, a następnie do pracy jego żony. Nie stwierdził, by nachodziła go wielokrotnie lub kontaktowała się w innej formie, a jej twierdzenia o pytaniach dotyczących dziecka nie zostały potwierdzone.

Rozstrzygnięcie

Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim zmienił wyrok Sądu Rejonowego w Radomsku i uniewinnił oskarżoną od zarzutu z art. 190 § 1 kk, a koszty procesu przejął Skarb Państwa z wyjątkiem wydatków pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego. Obrońcy przyznał z Skarbu Państwa 1033,20 zł.

Dlaczego

Sąd uznał, że jednorazowa próba wyjaśnienia sprawy z pokrzywdzonym, podjęta po zidentyfikowaniu autora anonimu, nie miała cech złośliwego niepokojenia ani nękania. Wykroczenie z art. 107 kw, które sąd I instancji dostrzegł, nie było objęte aktem oskarżenia, a jego ścigania nie dało się już prowadzić z powodu przedawnienia.

Więcej o sprawie

Spór zaczął się od anonimu, który urzędnik wysłał do ośrodka pomocy rodzinie, zarzucając matce wyłudzanie świadczeń na chore dziecko. Oskarżona składała wcześniej skargi na tego urzędnika.

Należy przypomnieć, iż decyzję o sporządzeniu i wysłaniu tego anonimowego przekazu H. H. podjął na kanwie jego służbowych kontaktów z F. R..

Z uzasadnienia, Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie zmienione
Sąd
Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim, IV Wydział Karny Odwoławczy
Sygnatura
IV Ka 312/26

Treść orzeczenia około 16 minut czytania

Sygn. akt IV Ka 312/26

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 10 czerwca 2026 roku

Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim w IV Wydziale Karnym Odwoławczym w składzie:

PrzewodniczącySędzia Ireneusz Grodek

Protokolantsekretarz sądowy Ewa Sudra

przy udziale Prokuratora Prokuratury Rejonowej w Radomsku Artura Piekacza

po rozpoznaniu w dniu 29 maja 2026 roku

sprawy W. Ł.

oskarżonej o czyn z art. 190 § 1 kk

na skutek apelacji wniesionych przez obrońcę oskarżonej i pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego

od wyroku Sądu Rejonowego w Radomsku

z dnia 2 grudnia 2025 roku sygn. akt II K 1123/23

I. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że w miejsce rozstrzygnięć zawartych w punktach 1, 2 oraz 4 jego sentencji:

- uniewinnia W. Ł. od zarzuconego jej czynu;

- orzeka o ponoszeniu przez Skarb Państwa kosztów procesu w sprawie, z wyłączeniem wydatków poniesionych w jej toku przez oskarżyciela posiłkowego K. K. z tytułu ustanowienia pełnomocnika;

II. utrzymuje w mocy rozstrzygnięcie zawarte w punkcie 3. sentencji tego wyroku;

III. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adwokata R. G. kwotę 1033 ( jeden tysiąc trzydzieści trzy ) złotych 20 ( dwadzieścia ) groszy tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej oskarżonej w postępowaniu odwoławczym.

Uzasadnienie

Odniesienie się do obydwu apelacji wymaga uprzedniego wyeksponowania tych wszystkich zachowań F. R. z okresu czasu objętego aktem oskarżenia, z podjęciem których można byłoby podejmować próbę ich oceny w kontekście realizacji przez nią znamion czy to występku z art.190a § 1 kk, czy to wykroczenia z art. 107 kw, przy jednoczesnym zasygnalizowaniu, iż dla ich prawnokarnej oceny niezbędne jest ich ściślejsze osadzenie w realiach, które motywowały oskarżoną do ich przedsiębrania.

Z opisu czynu przypisanego F. R. w zaskarżonym wyroku wynika, iż bezprawnymi – w kategoriach wykroczenia z art. 107 kw – zostały przez sąd I instancji ocenione:

- przyjście przez nią do miejsca zamieszkania matki H. H.;

- przyjście przez nią do miejsca zamieszkania H. H.;

- przyjście przez nią do żony H. H. w miejscu jej pracy;

- kierowanie pism do Urzędu Miasta A., w których oskarżona przywoływała, że postępowanie H. H. doprowadziło do pogorszenie jej stanu zdrowia.

Sąd I instancji przyjął ( z powodów szerzej przywołanych na stronie 12 – 14 uzasadnienia zaskarżonego wyroku ), iż wbrew założeniom aktu oskarżenia, zachowań tych nie można kwalifikować jako realizujących znamiona przestępstwa nękania oskarżyciela posiłkowego kwalifikowanego z art. 190a § 1 kk, a jedynie wykroczenia z art. 107 kw.

Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że ponadto ustalone zostało, iż:

- F. R. złożyła w siedzibie Urzędu Miasta A. skargę na H. H. w związku z wysłanym przez niego anonimem;

- w związku z tymże anonimem wniosła przeciw H. H. także prywatnoskargowy akt oskarżenia o czyn z art. 212 § 1 kk uznając, iż zawierał on treści ją zniesławiające;

- żądała wyłączenia H. H. od udziału w rozpoznawaniu sprawy o wykupienie przez nią mieszkania komunalnego;

- w rozmowach z pracownikami Urzędu Miasta A. podnosiła, iż H. H. ją dręczy, że „ pisze na jej temat donosy ”, że się na nią uparł, że przyczynił się do pogorszenia jej stanu zdrowia;

- złożyła w dniu 3 lipca 2023 r. drugą skargę ma H. H., która tym razem uznana została za bezzasadną.

Z zestawienia tego uzasadnienia z treścią samego wyroku ( a ściślej, z opisem przypisanego oskarżonej w nim czynu ) wynika, iż te akurat zachowania sąd I instancji uznał już jako nie naruszające ani norm prawa karnego, ani wykroczeniowego.

Wyrok sądu I instancji zaskarżony został zarówno przez obrońcę oskarżonej, jak i przez pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego.

Co do drugiej z tych apelacji ( pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego ) – nie przywołując dokładnej treści zarzutów w niej ujętych ( oznaczonych jako dopuszczenie się przez sąd I instancji obrazy przepisów postępowania, tj. art. 4 kpk, 7 kpk, 410 kpk oraz 424 § 1 pkt 1 kpk oraz błędnych ustaleń faktycznych, które miały wywrzeć wpływ na treść zaskarżonego wyroku ), przyjąć zbiorczo na ich podstawie należało, iż przy ich wyeksponowaniu skarżący starał się wykazać, że przy właściwej ocenie wszystkich przeprowadzonych przez sąd I instancji dowodów zasadnym winien jawić się wniosek, iż skoro wyżej przywoływane zachowania oskarżonej nie były pojedynczymi, lecz regularnym, nieustającym na przestrzeni wielomiesięcznego okresu „ atakiem na jego życie prywatne i zawodowe ”, wyrażającym się ciągiem czynów ukierunkowanych na wzbudzenie u pokrzywdzonego uzasadnionego poczucia zagrożenia i istotnego naruszenia jego prywatności, skutkującym nieustannym wywoływaniem sytuacji dla niego stresujących i w efekcie prowadzących do znacznego pogorszenia jego stanu zdrowia psychicznego, to w ślad za aktem oskarżenia zachowania te winny zostać ujęte w kategoriach czynu realizującego znamiona występku nękania z art. 190a § 1 kk, a nie tylko wykroczenia z art. 107 kw.

Sąd odwoławczy skuteczności tych zarzutów nie podzielił.

W pierwszej kolejności mieć na uwadze należało, iż przy ich formułowaniu skarżący zdawał się nie zauważać i pomijać okoliczności, które poprzedziły takie, a nie inne zachowania oskarżonej. Chodzi oczywiście o kwestię anonimu – jak się później okazało, autorstwa H. H. – który skierowany przez niego do Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w A., zawierał sugestie o możliwości oszukańczego wyłudzania przez F. R. świadczeń na rzecz jej syna. Pokrzywdzony, jako autor tego anonimu, co najmniej niedwuznacznie w nim sugerował, że rzeczywisty stan zdrowia dziecka oskarżonej nie uzasadniał pobierania tych świadczeń, a F. R. mając tego pełną świadomość, o te świadczenia się ubiegała i je pobierała. Anonim nasycony był złośliwą i szyderczą w odniesieniu do oskarżonej i jej syna treścią, a zakończony próbą wywarcia na odbiorcy nacisku, by podniesione zarzuty zostały „ rzetelnie sprawdzone ”, albowiem tożsamej treści pisma zostaną przesłane również do innych instytucji ( wymienione zostały NFZ, Ministerstwo Zdrowia, ZUS i PEFRON ) z wnioskami o kontrolę, a nadto, że o sprawie zostaną powiadomione media.

Należy przypomnieć, iż decyzję o sporządzeniu i wysłaniu tego anonimowego przekazu H. H. podjął na kanwie jego służbowych kontaktów z F. R.. Oskarżona ubiegała się o zakup mieszkania komunalnego, zaś pokrzywdzony uczestniczył w rozpoznawaniu jej sprawy, zakończonej wydaniem decyzji odmownej wobec niespełnienia przez nią wymogów formalnych. Oskarżona nie zaakceptowała tej decyzji, podejmując w związku z tym częste wizyty w Urzędzie Miasta w A. oraz w Towarzystwie Budownictwa Społecznego w A.. Oskarżona upatrywała pokrzywdzonego jako osobę negatywnie do niej nastawioną, która istotnie przyczyniła się do nieuwzględnienia jej wniosku. Nie da się nie zauważyć, że F. R. dała się poznać jako uciążliwy i roszczeniowy petent, nie przyjmujący do wiadomości kierowanej do niej argumentacji. Jej postawa i adresowane wobec H. H. pretensje rzeczywiście mogły stanowić dla niego dodatkowy, silny stresor związany z pracą i mógł się czuć takim stanem rzeczy ( zważywszy zwłaszcza na stan jego zdrowia psychicznego ) jeszcze bardziej zmęczony. Tym niemniej w żaden sposób nie usprawiedliwia to podjęcia tak niskiego, nie licującego z etosem urzędniczym i standardami przyzwoitości ludzkiej, zachowania, aby wobec kogoś znajdującego się w niezwykle trudnej sytuacji życiowej ( F. R. była i jest osobą samotnie wychowującą schorowane dziecko, egzystującą z synem w bardzo trudnych warunkach materialnych ) stawiać nie mające dostatecznego pokrycia w faktach zarzuty wyłudzania świadczeń socjalnych i wzbudzać u niej lęk wskutek wytwarzania wizji rozlicznych kontroli i presji medialnej celem ewentualnego ich odebrania. Każdy urzędnik w swojej pracy musi liczyć się z sytuacjami trudnymi i stresogennymi, także w bezpośrednich kontaktach z interesantami i wykazywać w nich niezbędną dozę powściągliwości, cierpliwości i zrozumienia nierzadkich przypadków rozmaitych, jeśli chodzi o przyczynę, ograniczeń w zdolności rozumienia przez nich obowiązujących urzędników formalizmów i rygoryzmów. Tym bardziej dotyczy to sytuacji, gdy petentami są osoby znajdujące się w bardzo trudnym położeniu życiowym, a sprawy, o załatwienie których się ubiegają, mają fundamentalne znaczenie dla poprawy ( bądź niepogorszenia ) ich dotychczasowych, dostatecznie już ciężkich warunków egzystencjonalnych i to nawet wówczas, gdy przejawiają one nieprzyjazne nastawieniem, są uciążliwe i „ trudne ” w kontakcie, wyrażając pod adresem urzędników nieuzasadnione i niesprawiedliwe oceny podejmowanych przez nich decyzji. Jednakże nawet wówczas posuwanie się do tak moralnie niskich i potencjalnie krzywdzących drugą stronę zachowań odwetowych, jak wskazany wyżej anonim, nie znajduje usprawiedliwienia.

Jednocześnie zasygnalizować należy, iż bliższe omówienie powyższej kwestii nie ma w założeniu li tylko dokonania moralno – etycznej oceny zachowania H. H., lecz jawi się jako niezbędne dla wypowiedzenia się, czy reaktywne względem wspomnianego anonimu, a opisane w zaskarżonym wyroku oraz jego uzasadnieniu postępowanie F. R., można oceniać w prawnych kategoriach nękania, czy też złośliwego niepokojenia pokrzywdzonego.

W pierwszej kolejności kwestię tą rozstrzygnąć należy w odniesieniu do opisanych w akcie oskarżenia przypadków naruszania prywatności H. H. poprzez nachodzenie go w miejscu zamieszkania oraz przyjścia do jego matki.

Jak ustalono w postępowaniu pierwszoinstancyjnym, gdy oskarżona powzięła informacje o anonimowym przekazie obejmującym przypisywanie jej zachowań, które uznała za zniesławiające, zgłosiła o tym przestępstwie organom ścigania, te zaś w toku czynności sprawdzających ustaliły, że autorem anonimu jest H. H.. Jakkolwiek w dalszym toku postępowanie o ten czyn zostało umorzone wobec stwierdzenia, iż jest on ścigany z oskarżenia prywatnego, a prokurator nie znalazł podstaw do objęcia go ściganiem z urzędu, to w korespondencji doręczonej F. R. wskazano, iż zidentyfikowanym autorem anonimu jest H. H., a nadto ujawniono dwa adresy, pod którymi miał on zamieszkiwać. W dalszym toku rzeczy przypomnieć należy, iż wedle nie kwestionowanych ustaleń sądu I instancji, po zapoznaniu się z tą korespondencją, oskarżona tego samego jeszcze dnia udała się pod oba te adresy. Taka koincydencja czasowa pozwala uznać za wiarygodnie te jej wyjaśnienia, w których wskazywała, iż motywem, który ją do takiego kroku popchnął, był impuls skonfrontowania się z osobą, o której chwilę wcześniej dowiedziała się jako o autorze anonimowych, a w jej przekonaniu dalece ją krzywdzących informacji, a następnie zapytania go, dlaczego tak wobec niej postąpił. Tego rodzaju motywacji, realnie uzasadnionej w świetle poczynionych wyżej ustaleń, nie sposób utożsamiać ani z zamiarem nękania innej osoby, ani podyktowanej li tylko złośliwością chęcią dokuczenia jej. Osobie, której towarzyszy uzasadnione poczucie doznanej krzywdy nie sposób odmówić prawa do próby bezpośredniego zetknięcia się ( spotkania ) z osobą, która krzywdę miała wyrządzić i to nawet wówczas, jeśli miałoby się to odbyć w miejscu jej zamieszkania oraz w obecności zamieszkujących z nią członków rodziny i uświadomienia im ( wyjaśnienia oskarżonej wskazywały w tym kontekście na małżonkę H. H. ), czego ich bliski się dopuścił. Motywacji sprowadzającej się do uzasadnionej okolicznościami chęci bezpośredniego spotkania się z osobą celem wytknięcia zachowania, które nie bez podstaw może być obiektywnie postrzegane w kategoriach wyrządzenia krzywdy i przykrości, nie można utożsamiać z determinowaną złośliwością wolą zakłócenia jej spokoju psychicznego (równowagi psychicznej), ani tym bardziej z nękaniem.

Przeprowadzone w sprawie dowody nie uprawniały także, by o realizacji przez oskarżoną znamion wykroczenia z art. 107 kw powody mógłby dawać przebieg jej spotkania z matką pokrzywdzonego i treść odbytej między nimi rozmowy. Podkreślić trzeba, że w tej materii jedynymi źródłami dowodowymi były tylko te dwie osoby. Ich zeznania na ten temat znacząco się od siebie różnią. Oskarżona obstaje, że było to krótkie spotkanie, ograniczone do przekazania jej informacji, iż pod tym adresem nie zastała ani H. H., ani jego żony, a podczas którego J. H. sama miała jej powiedzieć, że byli tu wprawdzie przed chwilą z dzieckiem, że aktualnie są na urlopie, po czym wskazała, gdzie ( pod jakim adresem ) można ich aktualnie zastać. Zaprzeczała natomiast – o czym z kolei traktują zeznania J. H. – by wypytywała o szczegóły związane z ich życiem rodzinnym, w tym te dotyczące ich syna ( co rzeczywiście mogłoby zrodzić uzasadniony niepokój o powód takiego zainteresowania małoletnim dzieckiem ). Nie było jednak świadków tej rozmowy, więc brak jest obiektywnych źródeł dowodowych, by przesądzić jednoznacznie o wiarygodności którejś z tych wersji. Podkreślić przy tym należy, iż z żadnego innego dowodu nie wynika, by oskarżona wcześniej bądź później jakiekolwiek zainteresowanie dzieckiem pokrzywdzonego okazywała. W świetle późniejszych jej zachowań uznać należy, iż obiektem, wokół którego zorientowane były jej postępowania, był wyłącznie oskarżony, a jedynie zaś incydentalnie ( jednorazowo, o czym niżej ) także jego żona. W tej sytuacji, uwzględniając treść art. 5 § 2 kpk, wersja przeciwstawna wyjaśnieniom oskarżonej, nie poparta i nie weryfikowalna pozytywnie żadnym innym dowodem, nie mogła służyć za podstawę czynienia ustaleń faktycznych.

W ocenie sądu odwoławczego – a wbrew stanowisku sądu I instancji wyrażonemu w zaskarżonym wyroku i jego uzasadnieniu – realizacji przez oskarżoną znamion wykroczenia z art. 107 kw nie można upatrywać także w tym, że F. R. w swoich pismach adresowanych do przedstawicieli Urzędu Miasta w A. przywoływała, iż zachowanie pokrzywdzonego związane z anonimowym rozesłaniem opisanych wyżej zarzutów i pogróżek doprowadziło do pogorszenia się stanu jej zdrowia. Jak wyżej zasygnalizowano, wykroczenie to może być przypisane jedynie wtedy, gdy postępowanie sprawcy motywowane jest wyłącznie złośliwością obliczoną na skutek w postaci dokuczenia osobie pokrzywdzonej. Trudno jednak taki zamiar przypisać temu, kogo do takiego, a nie innego postępowania, popycha subiektywne, nie oderwane od obiektywnej rzeczywistości poczucie doznanej krzywdy i przekonanie, że odbiło się ono na jej codziennym funkcjonowaniu i zdrowiu. Uzewnętrznianie tego przekonania w pismach i rozmowach z pracownikami urzędu nie było wyrazem oderwanej od faktów woli ( chęci ) złośliwego dokuczenia pokrzywdzonemu. Z powodów wyżej opisanych F. R. rzeczywiście mogła się poczuć urażona i dotknięta zarówno tym, co anonimowo zarzucał jej pokrzywdzony, jak i cechującym się złośliwością pokpiwaniem z domniemanej choroby jej syna. Nie da się wykluczyć, że mogło to negatywnie odbić się na jej kondycji psychicznej, podobnie jak pogróżki o konieczności uciążliwego poddawania się rozmaitym procedurom kontrolnym, weryfikującym zasadność przyznawanych synowi świadczeń socjalnych i nadania temu rozgłosu medialnego. Pomimo, że oskarżona rzeczywiście jawi się jako osoba niełatwa w relacjach międzyludzkich, o skłonnościach do konfliktowych interakcji, to jednak nie można zaprzeczyć, że jej sytuacja życiowa jest bardzo trudna w związku z samotną opieką nad nie w pełni sprawnym dzieckiem, bytującą w ciężkich warunkach materialnych, pozwalających co najwyżej na zaspokajanie ich podstawowych potrzeb egzystencjonalnych. Stwierdzona choroba syna i pobierane z tego tytułu świadczenia z pewnością stanowią dla nich jedno z gwarancji minimum bytowego. Pozyskanie wiedzy o tym, że do powiatowego centrum pomocy rodzinie wpłynął ocierający się o zniesławienie anonim, sygnalizujący podjęcie działań zmierzających do pozbawienia ich tego wsparcia, zmierzenie się z wizją możliwych czynności kontrolnych ze strony rozmaitych instytucji i nagłośnienia ich sprawy w mediach, niewątpliwie mogło doprowadzić – zwłaszcza u osoby o takiej charakterystyce osobowości, jak stwierdzona u oskarżonej – co najmniej do istotnego pogorszenia funkcjonowania jej sfery emocjonalnej i subiektywnego poczucia, że wpłynęło to także na inne aspekty stanu jej zdrowia. Skarżący nie może w tej sytuacji domagać się, że reaktywne względem tego zachowania oskarżonej, zmierzające do wyeksponowania i uzewnętrznienia w rozmaitej formie ( w pismach, rozmowach ) poczucia doznanych z tego powodu krzywd i ich potencjalnego wpływu na jej zdrowie, o jakich mowa w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, będzie traktowane w kategoriach złośliwego niepokojenia z art. 107 kw, ani tym bardziej nękania z art. 190a § 1 kw i to nawet nie kwestionując przedstawianych przez skarżącego argumentów, iż taki stan rzeczy także u pokrzywdzonego negatywnie odbijał się na jego zdrowi psychicznym. Także i w tym aspekcie zmierzyć się on musiał z dotykającymi go konsekwencjami własnego zachowania, skoro kierowane do jego przełożonych w pismach i skargach, czy poruszane w rozmowach ze współpracownikami, treści nawiązywały do doznanych od niego krzywd i przykrości. Trudno uznać, by traktować je aż w kategoriach zachowania przestępczego w związku z treścią art. 190a § 1 kk.

Nie można też odbierać oskarżonej prawa do korzystania z przysługujących jej praw, czy to poprzez wytoczenie prywatnego aktu oskarżenia, jeśli w związku z treścią anonimu towarzyszyło jej nie oderwane od realiów przekonanie, iż oskarżony w odniesieniu do niej dopuścił się występku zniesławienia z art. 212 § 1 kk, czy to poprzez ubieganie się o wyłączenie go od rozpoznawania jej spraw przy uświadomieniu, iż jest do niej negatywnie usposobiony.

Podsumowując to wszystko przypomnieć należy, iż znamionujące występek z art. 190a § 1 kk poczucie zagrożenia, poniżenia, czy udręczenia ma wprawdzie walor subiektywny, ale musi być ono uzasadnione, co wiąże się już z oceną dokonaną z bardziej obiektywnej perspektywy oraz, że zachowania, które domniemany pokrzywdzony odbiera jako nękające go, winny być także poddane zobiektywizowanej ocenie, czy jawią się one jako społecznie zrozumiałe i akceptowalne, nie przekraczające racjonalnych granic. W ocenie sądu odwoławczego, z powodów wyżej przedstawionych, granice te przekroczone nie zostały.

Trudno też przyjąć, by ustalone przez sąd I instancji zachowanie oskarżonej osiągnęło poziom i skutek istotnego naruszenia prywatności pokrzywdzonego, skoro de facto sprowadzało się do jednorazowej próby skontaktowania się z nim w okolicznościach wyżej wskazanych, w związku z powzięciem informacji o zidentyfikowaniu autora anonimu oraz ujawnieniem przez organy ścigania miejsc, w którym może go zastać i gdzie może z nim wyjaśnić powody takiego jego postępku. Zwrócić należało uwagę na to, że poza powyższym przypadkiem, oskarżona nie nachodziła już H. H. ani w miejscu zamieszkania, ani w miejscu pracy. Nie próbowała z nim nawiązywać kontaktu w żadnej innej formie, choćby telefonicznie. Nie wykazywała zainteresowania jego życiem prywatnym, koncentrując się na jego osobie wyłącznie w związku z postępowaniem w sprawie wykupu mieszkania komunalnego oraz rozpowszechnionym przez niego, a na jej szkodę anonimem.

W tym stanie rzeczy zgodzić się należało finalnie ze stanowiskiem wybrzmiewającym z apelacji obrońcy oskarżonej, gdzie w ramach stawianych zarzutów argumentował, iż za uniewinnieniem oskarżonej przemawia min., że te zachowania, którymi potencjalnie H. H. mógł się poczuć pokrzywdzonym, mieściły się w granicach przysługujących jej praw i którym nie towarzyszył ani zamiar złośliwego niepokojenia H. H., ani nękania go, wyłącznie subiektywne odczucia pokrzywdzenia i chęć odnoszenia się do uprzednich zachowań oskarżyciela posiłkowego wobec oskarżonej.

Jedynym zachowaniem oskarżonej, z jakim sąd odwoławczy wiąże jego potencjalną bezprawność w kontekście treści art. 107 kw, jawi się jej przyjęcie do miejsca pracy żony H. H.. Jak oskarżona sama potwierdziła w swoich zeznaniach, uczyniła to bez uzasadnionego powodu, a przebieg tej wizyty, ograniczonej do wrogiego wpatrywania się w W. H., mógł rzeczywiście wzbudzić w niej uzasadnione uczucie niepokoju. Można zatem – także uwzględniając wyjaśnienia oskarżonej – odebrać tę sytuację jako próbę dokuczenia żonie oskarżyciela posiłkowego poprzez podyktowane złośliwością jej niepokojenie, skoro F. R. wiedziała, że W. H. z zachowaniem męża nie miała nic wspólnego. Tym niemniej uznać należy to za czyn nie objęty aktem oskarżenia, bo popełniony na szkodę innej, aniżeli H. H. osoby. Nawet jednak, gdyby na chwilę założyć, że było to zachowanie ukierunkowane nie tylko na dokuczenie W. H., ale jednocześnie również jej mężowi ( oskarżona mogła racjonalnie zakładać, iż W. H. przekaże mu okoliczności tego zajścia, co spowoduje podobny, negatywny odbiór także u niego ), tym niemniej wskazać należy, iż w takim przypadku wyciąganie wobec oskarżonej konsekwencji prawnych nie byłoby już możliwe wobec przedawnienia karalności tego czynu. Miał on bowiem miejsce w dniu 22 sierpnia 2022 r., zaś pamiętać należy, iż stosownie do treści art. 45 § 1 kw karalność wykroczenia ustaje, jeżeli od czasu jego popełnienia upłynął rok, a jeżeli w tym okresie wszczęto postępowanie, karalność wykroczenia ustaje z upływem 2 lat od zakończenia tego okresu. Podkreślenia przy tym wymaga, że w razie prowadzenia postępowania o czyn, który wstępnie został uznany za przestępstwo i dopiero potem okazało się, że jest to wykroczenie, przedłużenie okresu przedawnienia z roku do trzech lat od popełnienia czynu nastąpi tylko wtedy, gdy w ciągu pierwszego roku ( tj. okresu roku liczonego od daty popełnienia wykroczenia ) zostanie wydane postanowienie o przedstawieniu zarzutów, a domniemany sprawca zostanie przesłuchany w charakterze podejrzanego ( por. komentarz do art. 45 kw w: Kodeks wykroczeń. Komentarz., prof. dr hab. Marek Bojarski, prof. dr hab. Wojciech Radecki, publ. Legalis el. ). Tymczasem tego rodzaju czynności z oskarżoną przeprowadzone były w okresie 30 sierpnia 2023 r. ( wydanie postanowienia o przedstawieniu zarzutów ) i w dniu 25 września 2025 r. ( przesłuchanie F. R. w charakterze oskarżonej; nadto zaś pamiętać należy, iż także wspomniany, maksymalnie wydłużony już trzyletni okres i tak upłynąłby z dniem 22 sierpnia 2025 r.

Hasła tematyczne: Swobodna ocena dowodów

111 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 10 czerwca 2026 r.
  2. Portal: 29 września 2026 r. W serwisie od 13 października 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.