Niedziela Wydanie nr 36

Sygnatura akt
I NZP 7/25
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Wydział I
Rodzaj
Orzeczenie
Data orzeczenia
3 grudnia 2025 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Sąd Najwyższy
Sąd Najwyższy
© autorzy OpenStreetMap

Sąd Najwyższy

SN odstąpił od zasady prawnej o uznawaniu jego wyroków za niebyłe

Przejdź do orzeczenia, 93 min czytania

Spór

Skład siedmiu sędziów Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w uchwale III PZP 1/25 przyjął, że orzeczenia Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN wydane z udziałem sędziów powołanych na wniosek KRS w obecnym składzie mogą być uznane za niebyłe. Sąd Najwyższy w składzie pytającym, rozpoznając skargę nadzwyczajną w sprawie II NSNc 192/24, przedstawił pytanie o odstąpienie od tej zasady.

Ustalenia sądu

Uchwała nie rozstrzyga sporu między stronami sprawy D. sp. z o.o. przeciwko J. K. Połączone Izby oceniły wyłącznie zagadnienie prawne i uznały, że Rzeczpospolita Polska nie przekazała Unii Europejskiej kompetencji do regulowania ustroju wymiaru sprawiedliwości.

Rozstrzygnięcie

Połączone Izby Sądu Najwyższego odstąpiły od zasady prawnej z uchwały III PZP 1/25 i przyjęły, że żaden sąd ani organ władzy publicznej nie może uznać orzeczenia SN za niebyłe, nawet z odwołaniem się do prawa Unii Europejskiej.

Dlaczego

Sąd uznał, że kompetencje dotyczące organizacji wymiaru sprawiedliwości należą wyłącznie do konstytucyjnych organów RP, a art. 19 ust. 1 akapit 2 TUE nie formułuje wymogów, na podstawie których można pomijać orzeczenia SN.

Dla firm

Orzeczenia Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN wydane z udziałem sędziego powołanego na wniosek KRS w obecnym kształcie nie mogą być przez sądy powszechne uznawane za niebyłe, więc nie można ich pomijać, nawet powołując się na prawo UE.

Więcej o sprawie

Pytanie wyszło ze sprawy, w której nakaz zapłaty zasądzał od konsumenta odsetki w wysokości 3285 proc. w skali roku. Połączone Izby uznały, że uchwała III PZP 1/25 nie może wiązać składów Sądu Najwyższego.

przedmiotem kontroli nadzwyczajnej jest nakaz zapłaty zasądzający od konsumenta sumę pożyczki wraz z odsetkami w wymiarze 3285 % w skali rocznej (9 % dziennie)

Z uzasadnienia, Sąd Najwyższy
Sąd
Sąd Najwyższy, Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Wydział I
Sygnatura
I NZP 7/25

Treść orzeczenia około 93 minuty czytania

I NZP 7/25

UCHWAŁA POŁĄCZONYCH IZB SĄDU

NAJWYŻSZEGO

Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych

i Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

Dnia 3 grudnia 2025 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

Prezes SN Krzysztof Wiak (przewodniczący)

SSN Leszek Bielecki

SSN Paweł Czubik (sprawozdawca)

SSN Tomasz Demendecki

SSN Marek Dobrowolski

SSN Agnieszka Góra-Błaszczykowska

SSN Elżbieta Karska

SSN Zbigniew Korzeniowski

SSN Joanna Lemańska

SSN Oktawian Nawrot

SSN Janusz Niczyporuk

SSN Grzegorz Pastuszko

SSN Tomasz Przesławski

SSN Mirosław Sadowski

SSN Jarosław Sobutka

SSN Robert Stefanicki

SSN Aleksander Stępkowski

SSN Ewa Stryczyńska

SSN Maria Szczepaniec

SSN Paweł Wojciechowski

SSN Grzegorz Żmij

SSN Agnieszka Żywicka

SSN Renata Żywicka

Protokolant Przemysław Szuty

I NZP 7/25

2

w sprawie z powództwa D. sp. z o.o. w B. (obecnie D. sp. z o.o. w C.)

przeciwko J. K.

po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym połączonych Izb: Izby Kontroli

Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w dniu 3 grudnia 2025 r.,

zagadnienia prawnego przedstawionego postanowieniem Sądu Najwyższego

z 15 października 2025 r., sygn. II NSNc 192/24:

„Czy wywiera skutek orzeczenie Sądu Najwyższego - Izby Kontroli

Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych wydane w składzie z udziałem

choćby jednego sędziego powołanego na wniosek Krajowej Rady

Sądownictwa ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy

z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie

Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw, które uchyla na podstawie

art. 91 § 1 u.SN orzeczenie sądu powszechnego i przekazuje sprawę

do ponownego rozpoznania?”

odstępuje od zasady prawnej sformułowanej w uchwale siedmiu

sędziów Sądu Najwyższego z 24 września 2025 r., sygn. III PZP

1/25 i podejmuje uchwałę:

1. Żaden sąd lub inny organ władzy publicznej nie jest

uprawniony do uznania orzeczenia Sądu Najwyższego

za niebyłe i pominięcia jego skutków, nawet jeśli miałoby

to nastąpić z odwołaniem się do prawa Unii Europejskiej.

2. Rzeczpospolita Polska nie przekazała organom Unii

Europejskiej lub jakiejkolwiek innej organizacji międzynarodowej

kompetencji do stanowienia norm regulujących organizację

i funkcjonowanie krajowego wymiaru sprawiedliwości,

ani do określania zakresu, w którym mogą być one stosowane.

Kompetencje te przysługują wyłącznie konstytucyjnym organom

Rzeczypospolitej Polskiej i nie podlegają przekazaniu

na podstawie art. 90 ust. 1 Konstytucji RP, w konsekwencji

I NZP 7/25

3

nie znajduje w tym zakresie zastosowania art. 91 ust. 2 i 3

w zw. z art. 87 Konstytucji RP.

Krzysztof Wiak

Leszek Bielecki

Paweł Czubik

Tomasz Demendecki

Marek Dobrowolski

Agnieszka Góra-Błaszczykowska

Elżbieta Karska

Zbigniew Korzeniowski

Joanna Lemańska

Oktawian Nawrot

Janusz Niczyporuk

Grzegorz Pastuszko

Tomasz Przesławski

Mirosław Sadowski

Jarosław Sobutka

Robert Stefanicki

Aleksander Stępkowski

Ewa Stryczyńska

Maria Szczepaniec

Paweł Wojciechowski

I NZP 7/25

4

Grzegorz Żmij

Agnieszka Żywicka

Renata Żywicka

[r.g.]

Uzasadnienie

I. Sąd Najwyższy, rozpoznając skargę nadzwyczajną Prokuratora

Generalnego w sprawie II NSNc 192/24, postanowieniem z 15 października 2025 r.

przedstawił, na podstawie art. 88 § 3 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie

Najwyższym (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 622; dalej jako: „ustawa o SN”),

do rozstrzygnięcia przez połączone Izby Sądu Najwyższego: Kontroli

Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

zagadnienie prawne wymagające odstąpienia od zasady prawnej sformułowanej

w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego Izby Pracy i Ubezpieczeń

Społecznych z 24 września 2025 r., III PZP 1/25:

„Czy wywiera skutek orzeczenie Sądu Najwyższego – Izby Kontroli Nadzwyczajnej

i Spraw Publicznych wydane w składzie z udziałem choćby jednego sędziego

powołanego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w trybie

określonym przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy

o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw, które uchyla

na podstawie art. 91 § 1 u.SN orzeczenie sądu powszechnego i przekazuje sprawę

do ponownego rozpoznania?”.

II. W uzasadnieniu postanowienia z 15 października 2025 r. Sąd Najwyższy

wskazał, że przedstawienie tego zagadnienia było konieczne, bowiem w trakcie

rozpoznawania skargi nadzwyczajnej, w związku z treścią wniosku Prokuratora

Generalnego o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy

do ponownego rozpoznania Sądowi meriti, na podstawie art. 91 § 1 ustawy o SN,

konieczne jest odstąpienie od zasady prawnej uchwalonej przez skład siedmiu

sędziów Sądu Najwyższego 24 września 2025 r., III PZP 1/25, bowiem treść tej

I NZP 7/25

5

uchwały ma zasadniczy wpływ na stosowanie art. 91 § 1 ustawy o SN, w oparciu

o który wnioski procesowe sformułował Prokurator Generalny. Uchwała ta została

sformułowana w trzech punktach:

1. Uchylenie przez Sąd Najwyższy orzekający w składzie

spełniającym wymogi sądu z art. 19 ust. 1 akapit drugi Traktatu

o Unii Europejskiej (Dz. Urz. UE C202/16) wyroku zaskarżonego

skargą nadzwyczajną i przekazanie sprawy do ponownego

rozpoznania właściwemu sądowi (art. 91 § 1 ustawy o SN)

ma ten skutek, że postępowanie wszczęte w celu dochodzenia

roszczenia należy uznać za niezakończone, co oznacza,

że przedawnienie nie biegło na nowo od daty uprawomocnienia się

uchylonego wyroku (art. 295 § 2 ustawy z dnia

26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy, t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 277

ze zm.).

2. Skutku, o którym mowa w punkcie 1. uchwały, nie wywołuje wyrok

Sądu Najwyższego – Izby Kontroli Nadzwyczajnej

i Spraw Publicznych wydany w składzie z udziałem choćby jednego

sędziego powołanego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa

ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy z dnia

8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa

oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2018 r. poz. 3), ponieważ

należy uznać go za wyrok niebyły (nieistniejący) jako wydany

przez sąd niespełniający wymogów sądu z art. 19 ust. 1 akapit drugi

TUE, art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka

i podstawowych wolności sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada

1950 r., zmienionej następnie protokołami nr 3, 5 i 8

oraz uzupełnionej protokołem nr 2 (Dz.U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284

ze zm.) i art. 45 ust. 1 Konstytucji RP.

3. Sąd, któremu przekazano sprawę do ponownego rozpoznania

– w przypadku uwzględnienia skargi nadzwyczajnej

przez Sąd Najwyższy – Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw

Publicznych orzekający w składzie niespełniającym wymogów sądu

I NZP 7/25

6

z art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE – uznawszy taki wyrok

Sądu Najwyższego za niebyły, stwierdza, że wyrok tego sądu

nie został uchylony a postępowanie ze skargi nadzwyczajnej

nie zostało zakończone. Sąd ten ma prawo uznać się za właściwy

do rozpoznania tej skargi na zasadach wynikających z wyroku

Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 19 listopada

2019 r. w sprawach połączonych C-585/18, C-624/18 i C-625/18

A.K. i in. (EU:C:2019:982).

Powyższej uchwale nadano moc zasady prawnej.

W ocenie Sądu Najwyższego w składzie pytającym, punkty drugi i trzeci

uchwały – w największym skrócie – zmierzają do pozbawienia mocy obowiązującej

lub skuteczności orzeczeń Sądu Najwyższego wydanych na podstawie art. 91 § 1

ustawy o SN, tworząc jednocześnie dla sądów powszechnych instrukcję,

w jaki sposób sądy takie powinny postępować w toku ponownego postępowania

toczącego się po kasatoryjnym rozstrzygnięciu Sądu Najwyższego, wydanym

na skutek uwzględnienia skargi nadzwyczajnej.

Z tego też względu, Sąd Najwyższy w składzie pytającym stanął

na stanowisku, że w celu właściwego rozpoznania skargi nadzwyczajnej (w świetle

treści wniosku Prokuratora Generalnego), jak również dla zapewnienia skutecznej

ochrony prawnej w dziedzinach objętych prawem Unii Europejskiej – konieczne jest

odstąpienie od zasady prawnej uchwalonej w sprawie III PZP 1/25. Skład siedmiu

sędziów Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych nie ukrywał w uzasadnieniu,

że nadanie mocy zasady prawnej uchwale III PZP 1/25 służyć miało upewnieniu

sądów powszechnych, że w przypadku wydania przez sąd powszechny orzeczenia

z pominięciem orzeczenia Sądu Najwyższego – Izby Kontroli Nadzwyczajnej

i Spraw Publicznych, takie orzeczenie sądu powszechnego będzie respektowane

na poziomie Sądu Najwyższego.

W punkcie 2. uchwały w sprawie III PZP 1/25 Sąd Najwyższy w składzie

siedmiu sędziów Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, odwołując się do wyroku

Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 4 września 2025 r., C-225/22,

stwierdził, że Sąd Najwyższy – Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych

nie może zostać uznany za sąd, zaś sąd powszechny, który orzeka w toku

I NZP 7/25

7

ponownego rozpoznania sprawy po uwzględnieniu skargi nadzwyczajnej,

ma obowiązek uznać takie orzeczenie Sądu Najwyższego za „niebyłe”, wówczas

„gdy taka konsekwencja jest z punktu widzenia danej sytuacji procesowej

nieodzowna dla zagwarantowania pierwszeństwa prawa Unii”. Sąd Najwyższy

w składzie siedmiu sędziów Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych swoje

rozstrzygnięcie oparł na swoistym sposobie rozumienia relacji zachodzących

między prawem UE a porządkiem prawnym Rzeczypospolitej Polskiej

(w szczególności punkty 15-18 uzasadnienia uchwały), który wywiódł

z orzecznictwa TSUE, a następnie zaaplikował do krajowego porządku prawnego.

Doprowadziło to do odmowy stosowania przepisów Konstytucji RP,

w szczególności do pominięcia art. 190 ust. 1 Konstytucji RP oraz – posiadających

na jego podstawie ostateczną i powszechnie obowiązującą moc – wyroków

Trybunału Konstytucyjnego (pkt 19 in fine uzasadnienia uchwały).

Jak podniósł Sąd Najwyższy w składzie pytającym, istota rozstrzygnięcia

zawartego w uchwale z 24 września 2025 r. sprowadza się do uznania,

że regulacje konstytucyjne i ustawowe państwa członkowskiego, określające

właściwość krajowych organów, które choćby hipotetycznie mogą stosować prawo

europejskie, wywierają skutki prawne jedynie w takim zakresie, w jakim organy

unijne lub krajowe uznają je za zgodne z art. 19 ust. 1 akapit 2 TUE, rozumianym

jako norma określająca wymogi stawiane organom krajowym, a warunkujące

ich uznawanie przez instytucje UE. Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów

Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w pkt. 18 uzasadnienia uchwały III PZP 1/25,

w oparciu o orzecznictwo TSUE i krajową doktrynę prawa, stwierdził bowiem,

że „art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE jest przepisem bezpośrednio skutecznym (…),

a zatem skutki jego naruszenia są objęte zasadą pierwszeństwa prawa UE (…).

Jako bezpośrednio skuteczny przepis ten jest źródłem praw dla stron postępowań.

Strony mogą podnosić zarzut naruszenia art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE. Dla sądów

i innych organów wymiaru sprawiedliwości przepis ten jest źródłem obowiązków.

Sądy i inne organy są zaś na każdym etapie postępowania w danej sprawie –

od jego wszczęcia aż po wykonanie orzeczenia – zobowiązane do weryfikowania,

czy w toku postępowania nie doszło do naruszenia tego przepisu przez regulacje

krajowe albo akty stosowania prawa. Do sądów krajowych należy podjęcie

I NZP 7/25

8

wszelkich działań w celu ułatwienia osiągnięcia pełnej skuteczności prawa Unii,

w tym także usunięcia sprzecznych z prawem skutków naruszenia prawa Unii.

Wykonanie tego obowiązku może przybierać postać odstąpienia od stosowania

aktu stosowania prawa krajowego sprzecznego z prawem UE”.

Tym samym, Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów Izby Pracy

i Ubezpieczeń Społecznych w uchwale III PZP 1/25 stanął na stanowisku

zakładającym możliwość dokonywania ex officio przez organy krajowe,

bez żadnego konkretnego, dookreślonego trybu, kontroli krajowych norm prawnych,

w tym krajowych regulacji kompetencyjnych, jak również krajowych aktów

stosowania prawa, pod kątem ich zgodności z art. 19 ust. 1 akapit 2 TUE.

Podkreślić przy tym należy, że zawartość normatywna wskazanego wzorca kontroli

jest ustalana – w zasadzie wyłącznie – w oparciu o orzecznictwo TSUE,

które podkreśla kluczowe jego znaczenie dla zachowania wartości wspólnych

państwom członkowskim, określonych w art. 2 TUE (pkt 17).

Dalej w postanowieniu Sądu Najwyższego w składzie pytającym

z 15 października 2025 r. podniesiono, że funkcjonująca na podstawie ustawy o SN

kontrola nadzwyczajna należy do środków, które są niezbędne do zapewnienia

skutecznej ochrony prawnej również w dziedzinach objętych prawem Unii,

co koresponduje z treścią art. 19 TUE. Dotychczasowe orzecznictwo Sądu

Najwyższego – Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych wielokrotnie

przyczyniało się do skutecznej realizacji norm unijnych i ochrony praw jednostek

(np. w sprawach ochrony konsumentów czy pracowników).

Sąd Najwyższy w składzie pytającym nie zgodził się z kluczowym zarzutem

podniesionym w uchwale w sprawie III PZP 1/25, jakoby istniała wadliwość

procedury nominacyjnej przed Krajową Radą Sądownictwa (dalej także jako:

„KRS”), mająca być konsekwencją wadliwego wyłonienia sędziowskich członków

KRS z zastosowaniem art. 9a ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o Krajowej Radzie

Sądownictwa (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1186; dalej jako: „ustawa o KRS”), na mocy

którego są oni wybierani przez Sejm, a zatem przez organ władzy ustawodawczej,

spośród kandydatów (sędziów) cieszących się poparciem przynajmniej 25 innych

sędziów lub przynajmniej 2000 obywateli.

I NZP 7/25

9

Dalej Sąd Najwyższy w składzie pytającym podkreślił, że sposób

zorganizowania organów wymiaru sprawiedliwości należy do materii,

w której państwa członkowskie – w tym również Rzeczpospolita Polska –

nie przekazały kompetencji Unii Europejskiej, a zatem obszarów, w których –

zgodnie z art. 5 TUE – to nie Unia, ale kraje członkowskie posiadają wyłączne

kompetencje prawodawcze. Tymczasem w uchwale III PZP 1/25, w ślad

za orzecznictwem TSUE uznano, że „chociaż prawo Unii nie reguluje organizacji

wymiaru sprawiedliwości w państwach członkowskich, w szczególności

w odniesieniu do ustanawiania, składu, kompetencji i funkcjonowania sądów

krajowych”, to „przy wykonywaniu tej kompetencji państwa te są zobowiązane

do przestrzegania obowiązków wynikających dla nich z prawa Unii”, choć prawo

Unii takowych nie formułuje i formułować nie może, bowiem Unia nie została

wyposażona w tym zakresie w kompetencje przez państwa członkowskie.

W konkluzji Sąd Najwyższy w składzie pytającym wskazał, że z opisanych

w uzasadnieniu względów, w szczególności z uwagi na oczywistą sprzeczność

z ustawą o SN i z ustawą o KRS oraz z ostatecznymi i powszechnie

obowiązującymi wyrokami Trybunału Konstytucyjnego, punkt 2 uchwały

III PZP 1/25, opierający się na niezgodnych z prawem ocenach – kwestionując

status Sądu Najwyższego Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych

jako sądu, jak również kwestionując możliwość sprawowania władzy sądowniczej

przez osoby powołane na podstawie art. 179 Konstytucji RP na urząd sędziego

przez Prezydenta RP na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej

przy zastosowaniu art. 9a ustawy o KRS, nie może stanowić wykładni prawa

wiążącej składy orzekające Sądu Najwyższego.

Z tego samego względu istnieje konieczność odstąpienia od zasady prawnej

przyjętej w pkt 3. uchwały w sprawie III PZP 1/25. Uchwała w tym zakresie

ma charakter prawotwórczy, nie zaś wykładniczy, kreując nieznane polskiemu

prawu, w szczególności polskiej procedurze cywilnej, rozwiązania prawne,

które stoją w oczywistej sprzeczności z prawem obowiązującym, począwszy

od art. 10 Konstytucji RP (zasada trójpodziału władz), przez art. 87 Konstytucji RP

(konstytucyjny system źródeł prawa powszechnie obowiązującego) oraz art. 90

ust. 1 a contrario Konstytucji RP (zakaz przekazywania kompetencji

I NZP 7/25

10

prawodawczych z naruszeniem zasady zachowania suwerenności w procesie

integracji europejskiej), ale również art. 176 ust. 2 Konstytucji RP, który zastrzega

organizację wymiaru sprawiedliwości w Rzeczpospolitej dla regulacji ustawowej.

W efekcie, uchwała III PZP 1/25 narusza również art. 45 ust. 1 Konstytucji RP,

statuujący prawo do sądu rozumiane w szczególności jako prawo do prawidłowo

ukształtowanej procedury sądowej, a w związku z tym również konstytucyjną

zasadę pewności prawa, chronioną przez art. 2 Konstytucji RP.

Wreszcie – w ocenie Sądu Najwyższego w składzie pytającym – odstąpienie

jest konieczne również w odniesieniu do zasady prawnej wynikającej z punktu

pierwszego uchwały w sprawie III PZP 1/25, który uzależnia możliwość

sprawowania przez Sąd Najwyższy kontroli nadzwyczajnej oraz skuteczność

orzeczeń wydanych w ramach tej kontroli przez Sąd Najwyższy w ustawowo

określonym składzie, od spełniania wymogów sądu, które mają wynikać z art. 19

ust. 1 akapit 2 TUE, choć nie ma mowy o takich wymogach w treści tego przepisu.

Tymczasem wyłączną właściwość określania tego, jaki organ na gruncie prawa

polskiego stanowi sąd, posiada na mocy art. 176 ust. 2 Konstytucji RP ustawa,

zaś Rzeczpospolita Polska, nie zaciągnęła w tym względzie żadnego zobowiązania

międzynarodowego względem Unii Europejskiej lub jej państw członkowskich,

poza obowiązkiem ustanowienia środków niezbędnych do zapewnienia skutecznej

ochrony prawnej w dziedzinach objętych prawem UE, przy czym sposób

zorganizowania krajowego wymiaru sprawiedliwości nie jest objęty prawem Unii.

III. O posiedzeniu połączonych Izb Sądu Najwyższego powiadomiono

Rzecznika Praw Obywatelskich, Prokuratora Generalnego oraz Rzecznika Praw

Dziecka. Organy te nie zajęły stanowiska merytorycznego w sprawie.

Pismem z 2 grudnia 2025 r. prokurator Andrzej Piaseczny

(zgodnie z oryginalnym podpisem: „Prokurator Prokuratury Okręgowej

del. do Prokuratury Krajowej”) wniósł o wyłączenie od rozstrzygania zagadnienia

prawnego 25 imiennie wskazanych sędziów Sądu Najwyższego, gdyż osoby te:

1) z uwagi na wadliwość ich powołania do Sądu Najwyższego nie mogą i nie tworzą

sądu realizującego prawo obywateli do sądu ustanowionego ustawą, niezależnego,

bezstronnego i niezawisłego; 2) są sędziami we własnej sprawie (iudex in sua

causa).

I NZP 7/25

11

Zarządzeniem z 3 grudnia 2025 r. Sąd Najwyższy pozostawił ww. pismo

prokuratora Andrzeja Piasecznego bez dalszych czynności, powołując się

w tym zakresie na treść uchwały Sądu Najwyższego z 10 października 2024 r.,

III CZP 44/23, mającej moc zasady prawnej. Zgodnie z pkt. 1 tej uchwały,

żądanie sędziego lub wniosek o wyłączenie sędziego od rozpoznania sprawy

oparte wyłącznie na okolicznościach towarzyszących powołaniu tego sędziego

nie wywołuje skutków prawnych, a zatem podstawa wymieniona w pkt. 1 pisma już

z tej przyczyny powinna zostać pozostawiona bez dalszych czynności.

Podnieść również trzeba, że pismo złożone przez prokuratora

Andrzeja Piasecznego nie mogło odnieść żadnego skutku w postępowaniu

o odstąpienie od zasady prawnej, także z tej przyczyny, że nie został on skutecznie

delegowany do pracy w Prokuraturze Krajowej, albowiem nie uzyskał stosownej

delegacji od Prokuratura Krajowego – Dariusza Barskiego (zob. uchwałę

Sądu Najwyższego z 27 września 2024 r., I KZP 3/24), a zgodnie z art. 85 § 3

ustawy o SN, w posiedzeniu, w zastępstwie Prokuratora Generalnego,

może brać udział zastępca Prokuratora Generalnego, prokurator Prokuratury

Krajowej lub prokurator innej jednostki organizacyjnej prokuratury, delegowany

do wykonywania czynności w Prokuraturze Krajowej, wyznaczony

przez Prokuratora Generalnego lub jego zastępcę do udziału w posiedzeniach

Sądu Najwyższego. Ponadto, w ocenie Sądu Najwyższego, art. 85 § 5 ustawy o SN

stanowi przepis szczególny dotyczący udziału prokuratora w posiedzeniu

połączonych izb Sądu Najwyższego i – przewidując jedynie możliwość

przedstawienia na piśmie przed posiedzeniem wniosków co do kierunku

rozstrzygnięcia przedstawionego zagadnienia – nie kreuje on prawa tego podmiotu

do składania innych wniosków procesowych, w tym żądania wyłączenia sędziów.

Sąd Najwyższy w składzie połączonych Izb Sądu Najwyższego:

Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Izby Pracy

i Ubezpieczeń Społecznych zważył, co następuje:

IV. Zgodnie z art. 87 § 1 ustawy o SN, uchwały pełnego składu

Sądu Najwyższego, składu połączonych izb oraz składu całej izby, z chwilą

I NZP 7/25

12

ich podjęcia, uzyskują moc zasad prawnych. Skład siedmiu sędziów może

postanowić o nadaniu uchwale mocy zasady prawnej. Z tą ostatnią sytuacją

mieliśmy do czynienia w ramach uchwały w sprawie III PZP 1/25, której skład

siedmiu sędziów Sądu Najwyższego nadał moc zasady prawnej.

Problematykę odstąpienia od zasady prawnej reguluje art. 88 ustawy o SN,

zgodnie z którym: jeżeli jakikolwiek skład Sądu Najwyższego zamierza odstąpić

od zasady prawnej, przedstawia powstałe zagadnienie prawne do rozstrzygnięcia

składowi całej izby (§ 1); odstąpienie od zasady prawnej uchwalonej przez izbę,

połączone izby albo pełny skład Sądu Najwyższego, wymaga ponownego

rozstrzygnięcia w drodze uchwały odpowiednio przez właściwą izbę, połączone izby

lub pełny skład Sądu Najwyższego (§ 2); jeżeli skład jednej izby Sądu Najwyższego

zamierza odstąpić od zasady prawnej uchwalonej przez inną izbę, rozstrzygnięcie

następuje w drodze uchwały obu izb. Izby mogą przedstawić zagadnienie prawne

do rozpoznania przez pełny skład Sądu Najwyższego (§ 3).

W świetle powyższych regulacji uznać należy, że odstąpienie od zasady

prawnej przyjętej przez powiększony skład Sądu Najwyższego celem prawidłowego

rozpoznania sprawy prowadzonej w innej izbie, możliwe jest jedynie na podstawie

uchwały połączonych izb Sądu Najwyższego. Podejmowanie uchwał

rozstrzygających zagadnienia prawne stanowi przy tym jedną z zasadniczych

funkcji Sądu Najwyższego z zakresu wymiaru sprawiedliwości

(art. 1 pkt 1a ustawy o SN), mających na celu zapewnienie jednolitości

orzecznictwa sądów powszechnych i sądów wojskowych.

V. Zagadnienie prawne przedstawione przez Sąd Najwyższy w składzie

pytającym ma kluczowe znaczenie dla dalszej działalności Sądu Najwyższego,

a w szerszej perspektywie – dla całego systemu wymiaru sprawiedliwości w Polsce.

W istocie bowiem utrzymanie stanowiska wyrażonego przez skład siedmiu sędziów

Sądu Najwyższego w uchwale w sprawie III PZP 1/25 prowadziłoby do –

pozbawionego podstaw ustawowych – uznawania wyroków Sądu Najwyższego

Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych za niebyłe (nieistniejące).

Wyrażony pogląd, całkowicie sprzeczny z postanowieniami Konstytucji RP

oraz przepisami ustawy o SN i innych ustaw, w fundamentalny sposób

dezorganizuje pracę Sądu Najwyższego oraz uniemożliwia sprawowanie wymiaru

I NZP 7/25

13

sprawiedliwości poprzez dokonywanie kontroli nadzwyczajnej prawomocnych

orzeczeń sądów powszechnych w trybie określonym w art. 89-95 ustawy o SN.

Jednocześnie zastrzec należy, że punkt pierwszy niniejszej uchwały dotyczy

orzeczeń Sądu Najwyższego, a zatem orzeczeń wydanych w zakresie kognicji

oraz z dochowaniem określonych ustawowo wymagań procesowych.

Zakres kognicji Sądu Najwyższego i tryb postępowania przed nim określa ustawa

o SN oraz właściwe ustawy procesowe. W konsekwencji, żadne orzeczenie

Sądu Najwyższego spełniające te kryteria (zapadłe w zakresie kognicji

i z dochowaniem wymagań procesowych) nie może zostać uznane za niebyłe,

bo też żaden sąd ani inny organ władzy publicznej nie ma takich kompetencji.

W szczególności dotyczy to prawa Unii Europejskiej oraz orzeczeń jej organów,

co zostało wprost stwierdzone w treści niniejszej uchwały.

Zasada prawna sformułowana w uchwale III PZP 1/25, od której

Sąd Najwyższy odstąpił niniejszą uchwałą, odzwierciedla poglądy części

środowiska prawniczego, konsekwentnie negującej status i uprawienia orzecznicze

sędziów powołanych do pełnienia urzędu przez Prezydenta RP na wniosek

Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy

z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa

oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r. poz. 3). Narracja ta wpisuje się

w wieloletnie już, podejmowane w sferze publicznej, rozważania dotyczące

funkcjonowania organów państwa, których sens i znaczenie są coraz trudniejsze

do zrozumienia dla obywateli, którym sądy mają przecież służyć. Dlatego też skład

połączonych Izb Sądu Najwyższego: Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych

oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych zdecydował o skoncentrowaniu się

na trzech kluczowych zagadnieniach, które legły u podstaw uchwały III PZP 1/25,

a które wymagają precyzyjnego i jednoznacznego wyjaśnienia, tj.:

1. relacji pomiędzy prawem Unii Europejskiej a prawem krajowym,

ze szczególnym uwzględnieniem roli i znaczenia orzeczeń Trybunału

Sprawiedliwości Unii Europejskiej;

2. kwestii zgodności z Konstytucją RP procedury nominacyjnej

przed Krajową Radą Sądownictwa ukształtowaną w trybie obecnie

obowiązującego art. 9a ustawy o KRS;

I NZP 7/25

14

3. roli i znaczenia skargi nadzwyczajnej w systemie środków zaskarżenia.

VI. Argumentacja powołana w uzasadnieniu uchwały III PZP 1/25 opiera się

w istocie na jednostronnie interpretowanym orzecznictwie TSUE, przy pominięciu

art. 190 ust. 1 Konstytucji RP oraz – posiadających, zgodnie z jego treścią,

ostateczną i powszechnie obowiązującą moc – wyroków Trybunału

Konstytucyjnego.

W tym kontekście skład siedmiu sędziów Sądu Najwyższego

w zakwestionowanej uchwale III PZP 1/25 wskazał, że zarówno materia dotycząca

skargi nadzwyczajnej, jak i funkcjonowania Izby Kontroli Nadzwyczajnej

i Spraw Publicznych SN (dalej jako: „IKNiSP”) oraz KRS, regulowane są ustawami,

które podlegają ocenie z punktu widzenia zgodności z prawem unijnym w myśl

art. 91 ust. 3 Konstytucji RP. Jak podkreślono, z orzecznictwa polskiego Trybunału

Konstytucyjnego wynika, że standard ochrony praw fundamentalnych w ustawie

zasadniczej wyznacza minimalny poziom ochrony w polskim porządku prawnym.

Standard unijny może więc być wyższy, zaś regulacje krajowe nie mogą obniżać

poziomu ochrony praw jednostki wynikającego z prawa unijnego. Posługiwanie się

krajowym standardem ochrony praw podstawowych jednostki, który w opinii składu

siedmiu sędziów Sądu Najwyższego jest niższy w stosunku do standardu unijnego,

w zależności od tego, czy dana sprawa ma charakter sprawy unijnej sensu stricto,

czy jest sprawą unijną za sprawą samego art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE

(sensu largissimo), prowadziłoby do dyskryminacji jednostek, która nie byłaby

uzasadniona konstytucyjnie. Dlatego też, kierując się argumentacją przedstawioną

w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2024 r., I PSKP 13/23,

Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów, wydając zakwestionowaną uchwałę

III PZP 1/25, nie uwzględnił wyroków Trybunału Konstytucyjnego z 7 października

2021 r., K 3/21 oraz z 10 marca 2022 r., K 7/21.

W istocie Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów zignorował polskie

unormowania konstytucyjne, regulujące relacje między prawem krajowym

i porządkiem normatywnym UE, a które zostały wyjaśnione w wyrokach Trybunału

Konstytucyjnego zapadłych w związku z kontrolą konstytucyjności Traktatu

o przystąpieniu Rzeczypospolitej Polskiej do Unii Europejskiej oraz Traktatu

z Lizbony zmieniającego Traktat o Unii Europejskiej i Traktat ustanawiający

I NZP 7/25

15

Wspólnotę Europejską (zob. wyroki z 11 maja 2005 r., K 18/04, Dz.U. Nr 86,

poz. 744, OTK ZU 5A/2005, poz. 49, oraz z 24 listopada 2010 r., K 32/09,

Dz.U. Nr 229, poz. 1506; OTK ZU 9A/2010, poz. 108). Wprawdzie wyroki te zostały

powołane w uzasadnieniu uchwały w sprawie III PZP 1/25, jednak odwołania

do nich są zredukowane do – wątpliwie prezentowanego – wątku gwarancji

niepomniejszania w procesie integracji europejskiej standardu ochrony praw

podstawowych gwarantowanych przez Konstytucję RP. Odwołaniom tym nadano

jednocześnie wydźwięk sugerujący, że polski standard ochrony praw i wolności jest

niższy lub w inny sposób „gorszy” niż ten, który wynika z prawa UE.

Istota rozstrzygnięcia zawartego w uchwale z 24 września 2025 r., od której

należało odstąpić, sprowadza się zatem do uznania, że regulacje konstytucyjne

i ustawowe państwa członkowskiego, określające właściwość krajowych organów,

które choćby hipotetycznie mogą stosować prawo europejskie, wywierają skutki

prawne jedynie w takim zakresie, w jakim organy unijne lub krajowe uznają je

za zgodne z art. 19 ust. 1 akapit 2 TUE, rozumianym jako norma określająca

wymogi stawiane organom krajowym, a warunkujące ich uznawanie

przez instytucje UE. Sąd Najwyższy w pkt. 18 uzasadnienia zakwestionowanej

uchwały III PZP 1/25 stwierdził bowiem, w oparciu o orzecznictwo TSUE i krajową

doktrynę, że „art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE jest przepisem bezpośrednio

skutecznym (…), a zatem skutki jego naruszenia są objęte zasadą pierwszeństwa

prawa UE (…). Jako bezpośrednio skuteczny przepis ten jest źródłem praw

dla stron postępowań. Strony mogą podnosić zarzut naruszenia art. 19 ust. 1 akapit

drugi TUE. Dla sądów i innych organów wymiaru sprawiedliwości przepis ten

jest źródłem obowiązków. Sądy i inne organy są zaś na każdym etapie

postępowania w danej sprawie – od jego wszczęcia aż po wykonanie orzeczenia –

zobowiązane do weryfikowania, czy w toku postępowania nie doszło do naruszenia

tego przepisu przez regulacje krajowe albo akty stosowania prawa. Do sądów

krajowych należy podjęcie wszelkich działań w celu ułatwienia osiągnięcia pełnej

skuteczności prawa Unii, w tym także usunięcia sprzecznych z prawem skutków

naruszenia prawa Unii. Wykonanie tego obowiązku może przybierać postać

odstąpienia od stosowania aktu stosowania prawa krajowego sprzecznego

z prawem UE”.

I NZP 7/25

16

Tym samym, Sąd Najwyższy w zakwestionowanej uchwale stanął

na stanowisku zakładającym możliwość dokonywania ex officio przez organy

krajowe (w szczególności zaś sądy), bez żadnego konkretnego, przewidzianego

ustawą trybu, kontroli krajowych norm prawnych, w tym krajowych regulacji

kompetencyjnych, jak również krajowych aktów stosowania prawa, pod kątem

ich zgodności z art. 19 ust. 1 akapit 2 TUE. Zauważyć przy tym należy,

że zawartość normatywna wskazanego wzorca kontroli jest ustalana – w zasadzie

wyłącznie – w oparciu o orzecznictwo TSUE.

Tymczasem artykuł 19 ust. 1 akapit 2 TUE ogranicza się w swojej treści

do stwierdzenia, że „Państwa Członkowskie ustanawiają środki niezbędne

do zapewnienia skutecznej ochrony prawnej w dziedzinach objętych prawem Unii”.

Nie ulega wątpliwości, że podstawowym, jeśli nie jedynym celem tak

sformułowanego postanowienia traktatowego, jest ogólne zapewnienie przez

Państwo Członkowskie instytucjonalnych ram na gruncie prawa krajowego,

pozwalających dochodzić praw i obowiązków wynikających z materialnego

prawa UE.

Nie ulega też wątpliwości, że funkcjonująca na gruncie ustawy o SN kontrola

nadzwyczajna należy do środków, które są niezbędne do zapewnienia skutecznej

ochrony prawnej w dziedzinach objętych prawem Unii. Powyższe jednoznacznie

potwierdza przegląd orzeczeń, które dotychczas zapadały w ramach kontroli

nadzwyczajnej, i w których uchylono prawomocne orzeczenia sądów

powszechnych na podstawie art. 91 § 1 ustawy o SN, ze względu na zaniechanie

przez sąd powszechny dokonania ustaleń dotyczących poszanowania regulacji

europejskich zapewniających m.in. ochronę konsumentom lub pracownikom –

o czym będzie jeszcze mowa w pkt. VIII niniejszego uzasadnienia. Sąd Najwyższy

w składzie siedmiu sędziów, podejmując uchwałę III PZP 1/25, zignorował

tę okoliczność, uznając, że orzecznictwo SN – IKNiSP nie tylko nie zapewnia

skutecznej ochrony prawnej w dziedzinach objętych prawem Unii, ale wręcz

ochronę tę niweczy, z tej tylko przyczyny, że SN – IKNiSP nie jest sądem

w rozumieniu art. 19 ust. 1 akapit 2 TUE w zw. z art. 47

Karty Praw Podstawowych UE.

I NZP 7/25

17

Sąd Najwyższy w składzie połączonych Izb podkreśla, że sposób

zorganizowania organów wymiaru sprawiedliwości należy do materii, w której

państwa członkowskie – w tym również Rzeczpospolita Polska – nie przekazały

kompetencji Unii Europejskiej, a zatem obszarów, w których – zgodnie z art. 5 TUE

– to nie Unia, ale kraje członkowskie posiadają wyłączne kompetencje

prawodawcze. Tymczasem, skład siedmiu sędziów w sprawie III PZP 1/25, w ślad

za orzecznictwem TSUE, uznał, że „chociaż prawo Unii nie reguluje organizacji

wymiaru sprawiedliwości w państwach członkowskich, w szczególności

w odniesieniu do ustanawiania, składu, kompetencji i funkcjonowania sądów

krajowych”, to „przy wykonywaniu tej kompetencji państwa te są zobowiązane

do przestrzegania obowiązków wynikających dla nich z prawa Unii” (pkt 17).

Powyższe stanowisko, przy afirmacji zasady przyznania (art. 5 TUE),

w rzeczywistości stwierdza nadrzędne nad krajowymi, kompetencje regulacyjne

Unii Europejskiej w obszarze organizacji wymiaru sprawiedliwości, uznając,

że regulacje krajowe w tym zakresie muszą być zgodne z obowiązkami, które mają

rzekomo wynikać w tym (nieprzekazanym Unii Europejskiej) obszarze z prawa Unii,

a konkretnie z orzecznictwa TSUE, które formalnie nie stanowi źródła prawa

europejskiego, a jedynie wiążącą jego wykładnię. Podkreślić należy, że prawo Unii,

w szczególności zaś art. 19 ust. 1 akapit 2 TUE, takich obowiązków nie formułuje

i formułować nie może, bowiem Unia nie została wyposażona w tym zakresie

w kompetencje przez państwa członkowskie.

Nie może umknąć uwadze, że stosownie do art. 8 Konstytucji RP,

Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej (ust. 1), a przepisy

Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej (ust. 2).

Zgodnie natomiast z art. 91 ust. 2 i 3 Konstytucji RP, umowa międzynarodowa

ratyfikowana za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie ma pierwszeństwo

przed ustawą, jeżeli ustawy tej nie da się pogodzić z umową (ust. 2).

Jeżeli wynika to z ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą Polską umowy konstytuującej

organizację międzynarodową, prawo przez nią stanowione jest stosowane

bezpośrednio, mając pierwszeństwo w przypadku kolizji z ustawami (ust. 3).

Na marginesie należy zauważyć, że sąd krajowy zobowiązany jest

do stosowania prawa unijnego, a nie do kreowania tego prawa w sposób twórczy,

I NZP 7/25

18

rzekomo wynikający z orzeczeń TSUE. Sąd państwa członkowskiego nie jest

odpowiedzialny za zmianę prawa w duchu ewentualnych orzeczeń trybunałów

międzynarodowych, nie wykonuje tych orzeczeń w takim zakresie. Kwestia tego,

w jaki sposób orzeczenie międzynarodowe ma być wykonane w drodze zmiany

prawa, oraz czy w ogóle powinno być wykonane, jest zadaniem kształtowanej

politycznie władzy ustawodawczej i wykonawczej, a na pewno nie władzy

sądowniczej. Jest to o tyle symptomatyczne, że charakteryzujący się atrybutami

niezależności i niezawisłości sąd powinien być jak najdalej od działań stricte

politycznych. Tymczasem wykonanie wyroku trybunału międzynarodowego,

polegające na zmianie prawa krajowego, jest zawsze działaniem o charakterze

politycznym. Stanowi efekt decyzji organów władzy ustawodawczej wybieranych

przez Naród i stanowi odpowiedź na działania ciała skonstruowanego na forum

prawa międzynarodowego o kompetencjach międzynarodowo-sądowych.

Warto przy tym zauważyć, że trybunały międzynarodowe komponowane są

z pominięciem standardów charakteryzujących w tym zakresie sądy krajowe,

często spośród osób aktywnych politycznie w chwili powołania lub byłych polityków,

pozbawione są więc jakichkolwiek przymiotów niezależności czy niezawisłości.

Wybór i nominacja funkcjonariuszy orzekających w ramach trybunałów

międzynarodowych nie spełnia nawet w minimalnym zakresie standardów,

zdefiniowanych przez nie same, zaś w momencie rekomendacji wyboru,

funkcjonariusze ci – sędziowie, wskazywani przez państwa członkowskie –

są w pełni zależni od władzy politycznej własnego państwa. Sędziowie ci

nie wypełniają tym samym standardów niezależności i niezawisłości.

Także od decyzji odnośnie do ich wyboru nie przysługuje jakakolwiek ścieżka

odwoławcza. Wkomponowanie tego typu struktur zajmujących się sprawowaniem

swoistego międzynarodowego wymiaru sprawiedliwości w odpowiedni dialog

z państwami podlegającymi ich kognicji odbywa się, niezależnie od odmiennych

postulatów i deklaracji samych sądów międzynarodowych, przede wszystkim

na płaszczyźnie politycznej. Stąd też to organy polityczne – władza ustawodawca

i wykonawcza – podejmują w tym zakresie stosowne środki, zgodnie z własnymi

zasadami konstytucyjnymi i środkami dopuszczalnymi w świetle własnego prawa.

Reagowanie sądów krajowych w postaci działań prawotwórczych, a nie stosujących

I NZP 7/25

19

prawo, wobec rzekomych (a w rzeczywistości nawet niesformułowanych) nakazów

międzynarodowych organów o charakterze politycznym (dotyczy to również sądów

europejskich) stanowi naruszenie zasady trójpodziału władzy oraz nadużycie

władzy sądowniczej. Sąd krajowy stawia się bowiem w roli organu politycznego,

którym być nie powinien.

Należy jeszcze raz podkreślić, że wykonanie wyroku trybunału

międzynarodowego to zadanie właściwych, uczestniczących w procesie tworzenia

prawa organów państwa. Jeżeli właściwe organy tworzące prawo uznają,

że wymaga ono zmiany, w efekcie analizy wniosków wyłaniających się z orzeczeń

trybunałów międzynarodowych, dokonają niezbędnych zmian, stosownie także

do własnych przekonań i zdolności politycznej – zawsze jednak w zgodzie

ze standardami Konstytucji RP, stanowiącej fundament państwa prawnego.

Nie jest rolą organów sądowych zastępowanie według własnej oceny innych

organów państwa. Tymczasem uchwała z 24 września 2025 r. w sprawie

III PZP 1/25 stanowi przykład wyjścia sądu krajowego poza przypisane mu prawem

kompetencje.

Stanowisko zajęte w uchwale III PZP 1/25 w jaskrawy sposób narusza także

konstytucyjną zasadę zachowania suwerenności w procesie integracji europejskiej,

która „wymaga respektowania w tym procesie konstytucyjnych granic

przekazywania kompetencji, wyznaczonych przez zawężenie owego przekazania

do niektórych spraw, a zatem zapewnienia właściwej równowagi pomiędzy

kompetencjami przekazanymi a zachowanymi, polegającej na tym, że w przypadku

kompetencji składających się na istotę suwerenności (w tym zwłaszcza stanowienie

reguł konstytucyjnych i kontrola ich przestrzegania, wymiar sprawiedliwości,

władza nad własnym terytorium państwa, armią i siłami zapewniającymi

bezpieczeństwo oraz porządek publiczny) decydujące uprawnienia mają właściwe

władze Rzeczypospolitej” (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 24 listopada 2010 r.,

K 32/09).

W cytowanym powyżej wyroku Trybunału Konstytucyjnego, dokonującym

kontroli konstytucyjności Traktatu Lizbońskiego i zakreślającym nieprzekraczalne

granice przekazywania Unii Europejskiej kompetencji w procesie integracji

europejskiej, kompetencje do określania sposobu zorganizowania krajowego

I NZP 7/25

20

wymiaru sprawiedliwości zostały uznane za składową „istoty suwerenności”,

której Rzeczpospolita nie tylko nie przekazała Unii Europejskiej, lecz której

przekazać jej w zgodzie z Konstytucją RP nie mogła. Stanowisko zajęte w uchwale

w sprawie III PZP 1/25 nie tylko więc godzi w konstytucyjną zasadę zachowania

suwerenności w procesie integracji europejskiej, naruszając „istotę suwerenności”

Rzeczypospolitej Polskiej, lecz także w art. 4 TUE, który wskazuje, że zgodnie

z zasadą przyznania (art. 5 TUE) wszelkie kompetencje nieprzyznane Unii

w Traktatach należą do Państw Członkowskich. Z normy tego artykułu wynika także

konieczność poszanowania przez Unię Europejską tożsamości narodowej państw

członkowskich (więc także Rzeczpospolitej Polskiej), która nierozerwalnie związana

jest z ich podstawowymi strukturami politycznymi i konstytucyjnymi,

do tych zaś należy wyłączna kompetencja regulacji krajowej w zakresie organizacji

i funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości.

Skład siedmiu sędziów Sądu Najwyższego, wydając zakwestionowaną

uchwałę, tłumaczył przyjęte stanowisko rzekomym istnieniem dla niego podstaw

konstytucyjnych. Uznał bowiem, „że zarówno materia dotycząca skargi

nadzwyczajnej, jak i funkcjonowania SN – IKNiSP oraz KRS regulowane są

ustawami, podlegają ocenie z punktu widzenia zgodności z prawem unijnym w myśl

art. 91 ust. 3 Konstytucji RP” (zob. pkt 19 i 48 in fine). W ocenie Sądu Najwyższego

działającego w składzie połączonych Izb, powyższe stanowisko nie ma podstaw

normatywnych.

Zgodnie z konstytucyjną regułą kolizyjną, wyrażoną w art. 91 ust. 3

Konstytucji RP, przyjąć należy, że w przypadku kolizji z ustawami, pierwszeństwo

przysługuje

bezpośrednio

stosowanemu

prawu

stanowionemu

przez Unię Europejską – organizację międzynarodową, do której Rzeczpospolita

Polska należy na podstawie ratyfikowanej umowy międzynarodowej. Na gruncie

polskiej doktryny prawa, zasada pierwszeństwa prawa unijnego w obszarach

kompetencji przekazanych Unii Europejskiej względem ustaw, nie była nigdy

przedmiotem kontrowersji. Sąd Najwyższy, podejmując zakwestionowaną uchwałę

III PZP 1/25, nie dostrzegł jednak, że Rzeczpospolita Polska nie przekazała Unii

kompetencji do ustanawiania zasad stosujących się do sposobu zorganizowania

(ustroju) wymiaru sprawiedliwości, ani tego, że to nie norma ustawowa,

I NZP 7/25

21

ale norma konstytucyjna, stanowi, że ustrój wymiaru sprawiedliwości, w tym ustrój

Sądu Najwyższego, określa ustawa. Tym samym, reguła kolizyjna z art. 91 ust. 3

Konstytucji RP, z dwóch powodów nie może znaleźć zastosowania

przy rozstrzyganiu konfliktu między treścią wyroku TSUE a polską regulacją ustroju

wymiaru sprawiedliwości.

Po pierwsze, reguła kolizyjna z art. 91 ust. 3 Konstytucji RP, nie znajduje

zastosowania w materii, w której wypowiedział się Sąd Najwyższy w składzie

siedmiu sędziów, podejmując zakwestionowaną uchwałę, bowiem problematyka

organizacji krajowego wymiaru sprawiedliwości nie została przekazana

Unii Europejskiej na mocy ratyfikowanej umowy międzynarodowej. Co więcej,

kompetencje ustawodawcze w tym zakresie nie mogły zostać przekazane,

oznaczałoby to bowiem naruszenie zasady ochrony suwerenności Rzeczypospolitej

Polskiej w procesie integracji europejskiej.

Przypomnieć należy, że art. 90 ust. 1 Konstytucji RP, z którego

Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów, podejmując zakwestionowaną uchwałę

III PZP 1/25, wywodzi konieczność stosowania zasad wynikających z orzecznictwa

TSUE do regulacji ustawowych określających ustrój krajowego wymiaru

sprawiedliwości z pominięciem przepisów Konstytucji RP (w szczególności

gwarantujących powszechną moc obowiązującą wyroków TK oraz wyłączność

ustawowej regulacji ustroju wymiaru sprawiedliwości), stanowi podstawę

przekazania kompetencji krajowych organów władzy jedynie „w niektórych

sprawach”. Ten sposób skonstruowania normy konstytucyjnej oznacza zakaz

przekazywania kompetencji krajowych organów w sprawach i w zakresie,

które przynależą do tożsamości konstytucyjnej Rzeczypospolitej i stanowią

o pozostawaniu przez nią państwem suwerennym. Jak podkreślił Trybunał

Konstytucyjny w procedurze badania konstytucyjności Traktatu Lizbońskiego,

konkretyzacją konstytucyjnej zasady zachowania suwerenności w procesie

integracji europejskiej jest „wykluczenie nadaniu przekazania kompetencji

«charakteru uniwersalnego», a zarazem zakaz przekazania «w całości kompetencji

najważniejszych» (L. Garlicki, Polskie prawo konstytucyjne, Warszawa 2009, s. 56),

a ponadto uzależnienie przekazania kompetencji od dochowania specjalnej

procedury określonej w art. 90 Konstytucji. Wymieniona zasada wyklucza uznanie,

I NZP 7/25

22

że podmiot, któremu kompetencje przekazano, może samodzielnie rozszerzać

ich zakres. W doktrynie podkreślono, że «Konstytucja nie udziela upoważnienia

do przekazywania w sposób ogólny zwierzchnictwa w określonym zakresie,

przy pozostawieniu szczegółowego określenia kompetencji samemu podmiotowi,

na rzecz którego nastąpiło przekazanie» (K. Wojtyczek, Przekazywanie

kompetencji państwa organizacjom międzynarodowym, Kraków 2007, s. 120).

Zarówno modyfikacje zakresu kompetencji przekazanych, jak i jego rozszerzenie są

możliwe «tylko w drodze zawarcia umowy międzynarodowej i pod warunkiem

jej ratyfikacji przez wszystkie zainteresowane państwa» (L. Garlicki, op.cit., s. 57),

jeżeli nie zrezygnowały z tego w treści zawieranej umowy, co pociąga za sobą

konieczność każdorazowego zatwierdzania ewentualnych zmian zakresu

kompetencji, z zachowaniem rygorów określonych w art. 90 Konstytucji”

(wyrok z 24 listopada 2010 r., K 32/09, pkt. 2.1).

Podkreślić zatem należy, że nie istnieje żadna ratyfikowana

przez Rzeczpospolitą Polską umowa międzynarodowa, która przekazywałaby

Trybunałowi Sprawiedliwości UE kompetencje lub umocowanie do dokonywania

oceny ustanowionych przez prawo krajowe sądów lub wypowiadania się

w przedmiocie skuteczności wydawanych przez nie orzeczeń. Tym bardziej też

TSUE nie może upoważniać sądów krajowych do tego, by te, z naruszeniem

krajowych regulacji ustawowych i konstytucyjnych, dokonywały oceny w zakresie

nieprzewidzianym – ani przez Konstytucję RP, ani przez ustawy. W konsekwencji

wyrok TSUE z 4 września 2025 r., C-225/22, na który to wyrok powołał się skład

siedmiu sędziów Sądu Najwyższego, nie może być przez sądy polskie traktowany

jako umocowanie do sądowego kreowania na płaszczyźnie prawa krajowego

rozwiązań prawnych w zakresie organizacji wymiaru sprawiedliwości.

W przedstawionym zakresie Rzeczpospolita Polska bowiem nie umocowała

organów Unii Europejskiej do stanowienia wiążących Polskę norm prawnych,

ani też nie przewidziała nadania sądom charakteru władzy wykonawczej

z wykorzystaniem orzecznictwa europejskiego, wykreowanego bez podstaw

normatywnych

Stąd też orzeczenie TSUE wydane ponad zakres kompetencji przekazanych

(ultra vires), naruszające literę traktatów i godzące w stabilność konstytucyjną

I NZP 7/25

23

państw członkowskich, jako dysponentów normy traktatowej (Herren der Verträge),

stanowi de facto jedynie zalecenie, bez wartości normatywnej dla organów

wykonawczych i ustawodawczych państwa. Podejście to nie tylko nie budzi

wątpliwości w innych państwach członkowskich Unii Europejskiej, ale wręcz wpisuje

się w szeroką europejską tradycję dialogu „sądów ostatniego słowa” z Trybunałem

Sprawiedliwości UE. Tytułem przykładu można wskazać wyrok francuskiej Rady

Stanu z 21 kwietnia 2021 r. w sprawie French Data Network (skarga nr 393099),

w którym organ ten wypowiedział się na temat możliwości wykonania orzeczenia

TSUE, uznanego za niezgodne z francuską Konstytucją. Rada wprost opowiedziała

się na rzecz zasady prymatu Konstytucji, zaś w uzasadnieniu wydanego orzeczenia

podkreśliła, że prawo unijne nie może podważać konstytucyjnych wymogów

ochrony podstawowych interesów narodu (por. A. Chodorowska,

Zasada pierwszeństwa prawa unijnego we francuskim orzecznictwie

konstytucyjnym, Przegląd Prawa Konstytucyjnego 2025, nr 5, s. 138).

Podobnie niemiecki Federalny Trybunał Konstytucyjny (dalej jako: „FTK”)

wypracował na przestrzeni lat wyjątki od zasady pierwszeństwa prawa UE,

aby chronić tożsamość konstytucyjną, suwerenność oraz prawa podstawowe

w ramach krajowego porządku konstytucyjnego. Już w sprawie znanej jako

Solange I, FTK orzekł, że niemieckie prawa podstawowe mają zastosowanie nawet

wtedy, gdy ustawodawca wykonuje prawo UE. Trybunał podkreślał także swoją

kompetencję, by oceniać przepisy na gruncie Karty Praw Podstawowych UE, nawet

w obszarach pełnej harmonizacji, czyniąc z siebie ostatecznego interpretatora Karty

(z obowiązkiem zadania pytania prejudycjalnego tylko wtedy, gdy interpretacja

nie jest oczywista; sprawa RTBF II). W wyroku odnoszącym się do Traktatu

z Maastricht z 1993 r. FTK stwierdził, że traktaty UE mogą zostać ratyfikowane

tylko wtedy, jeśli są zgodne z podstawowymi zasadami konstytucyjnymi.

W wyroku dotyczącym Traktatu z Lizbony z 2009 r. Trybunał potwierdził zaś swoją

kompetencję do przeprowadzania kontroli tożsamości (Identitätskontrolle),

a w konsekwencji możliwości stwierdzenia, że norma UE nie ma zastosowania

w

Niemczech,

jeśli

narusza

tożsamość

konstytucyjną.

W wyroku z 5 maja 2020 r. (sprawy połączone: 2BvR 859/15, 2 BvR 1651/15,

2 BvR 2006/15, 2 BvR 980/16) FTK uznał natomiast wykładnię traktatu dokonaną

I NZP 7/25

24

przez TSUE za „arbitralną z obiektywnego punktu widzenia” i nakazał organom

niemieckim powstrzymać się od jej stosowania.

Zgodnie z powyższym, dokonywana przez sądy, w tym „sądy ostatniego

słowa”, wykładnia prounijna ma swoje nieprzekraczalne granice. Wykładnia ta

nie może bowiem prowadzić do rezultatów sprzecznych z wyraźnym brzmieniem

norm konstytucyjnych ani uzasadniać zakwestionowania obowiązującej normy

konstytucyjnej z punktu widzenia sprzecznej z nią normy unijnej.

Zauważyć przy tym należy, że sytuacja taka miała już miejsce w historii polskiego

sądownictwa. W wyroku z 27 kwietnia 2005 r., P 1/05, Trybunał Konstytucyjny

orzekł, że przepis art. 607t § 1 Kodeksu postępowania karnego w zakresie, w jakim

zezwala na przekazanie obywatela polskiego do państwa członkowskiego

Unii Europejskiej na podstawie europejskiego nakazu aresztowania, jest niezgodny

z art. 55 ust. 1 Konstytucji RP. W sytuacji takiej jednak, „przepisy (normy)

Konstytucji jako aktu nadrzędnego i stanowiącego wyraz suwerennej woli narodu

nie mogą utracić mocy obowiązującej bądź ulec zmianie przez sam fakt powstania

nieusuwalnej

sprzeczności

pomiędzy

określonymi

przepisami

(aktami wspólnotowymi a Konstytucją). W takiej sytuacji suwerenny polski

ustrojodawca konstytucyjny zachowuje prawo samodzielnego zadecydowania

o sposobie rozwiązania tej sprzeczności, w tym również o celowości ewentualnej

zmiany samej Konstytucji” (wyrok TK z 11 maja 2005 r., K 18/04, pkt. 7). W wyniku

zapadnięcia wspomnianego wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie P 1/05,

doszło do zmiany ustawy zasadniczej w sposób umożliwiający wykonanie

europejskiego nakazu aresztowania (art. 1 ustawy z dnia 8 września 2006 r.

o zmianie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej; Dz.U. Nr 200, poz. 1471).

Jednocześnie podkreślić należy, że przyjęta przez Sąd Najwyższy

w niniejszej sprawie, a także wskazane wyżej „sądy ostatniego słowa” innych

państw członkowskich Unii Europejskiej, perspektywa nie neguje w żadnym

stopniu, ani także nie narusza, zasady lojalnej współpracy określonej w art. 4 ust. 3

TUE. Zasada ta, co wynika z istoty określenia „współpraca”, nie ma bowiem

charakteru jednostronnego, zgodnie z którym państwo członkowie jest ślepym

wykonawcą decyzji TSUE, lecz ma charakter wzajemny – z jednej strony sąd

krajowy obowiązany jest respektować orzecznictwo TSUE, z drugiej zaś Trybunał

I NZP 7/25

25

musi respektować granice swoich kompetencji wynikających z art. 5 TUE

oraz uwzględniać orzecznictwo sądów krajowych, w szczególności

„sądów ostatniego słowa”. Na tym też polega istota dialogu sądowego.

Po drugie, zarówno ustawa o SN, jak i ustawa o KRS, regulują określone

aspekty ustroju polskiego wymiaru sprawiedliwości na mocy delegacji

konstytucyjnej zawartej odpowiednio w art. 176 ust. 2 oraz art. 187 ust. 4 ustawy

zasadniczej. Z przepisów tych wynika wprost, że zagadnienia organizacji

Sądu Najwyższego, w tym jego podziału na izby i określania właściwości

poszczególnych izb, jak również sposób wyboru członków Krajowej Rady

Sądownictwa spośród sędziów, mogą być regulowane jedynie ustawowo.

Próba pomijania regulacji ustawowej i wywodzenia z innych źródeł unormowań

konkurencyjnych względem ustawy, narusza przepisy Konstytucji RP, przez co

reguła kolizyjna z art. 91 ust. 3 Konstytucji RP nie znajduje tu zastosowania.

Dobitnie podkreślił to Trybunał Konstytucyjny orzekając w pełnym składzie 11 maja

2005 r. o zgodności z Konstytucją Traktatu o przystąpieniu Rzeczypospolitej

Polskiej do Unii Europejskiej. Trybunał stwierdził bowiem w tym orzeczeniu,

że „zagwarantowane w art. 91 ust. 2 Konstytucji pierwszeństwo stosowania umów

międzynarodowych, ratyfikowanych na podstawie upoważnienia ustawowego

lub podjętego w trybie ogólnokrajowego referendum upoważniającego

(zgodnie z art. 90 ust. 3), w tym: umów o przekazaniu kompetencji „w niektórych

sprawach” – przed postanowieniami ustaw niedających się współstosować –

nie prowadzi wprost (i to w żadnym zakresie) do uznania analogicznego

pierwszeństwa tychże umów przed postanowieniami Konstytucji. Konstytucja

pozostaje zatem – z racji swej szczególnej mocy – „prawem najwyższym

Rzeczypospolitej Polskiej” w stosunku do wszystkich wiążących Rzeczpospolitą

Polską umów międzynarodowych. Dotyczy to także ratyfikowanych umów

międzynarodowych o przekazaniu kompetencji „w niektórych sprawach”.

Z racji wynikającej z art. 8 ust. 1 Konstytucji nadrzędności mocy prawnej korzysta

ona na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej z pierwszeństwa obowiązywania

i stosowania” (wyrok K 18/04, pkt. 4.2.).

Powyższe zagadnienie Trybunał Konstytucyjny rozwinął w wyroku

z 24 listopada 2010 r., K 32/09, badającym kontrolę konstytucyjności Traktatu

I NZP 7/25

26

Lizbońskiego, wskazując, że „zasada pierwszeństwa prawa wspólnotowego

w stosunku do prawa krajowego jest silnie eksponowana przez orzecznictwo

Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich. (…) Nie ona jednak –

na zasadzie wyłączności – determinuje ostateczne decyzje podejmowane

przez suwerenne państwa członkowskie w warunkach hipotetycznej kolizji

pomiędzy wspólnotowym porządkiem prawnym a regulacją konstytucyjną.

W polskim systemie prawnym decyzje tego typu winny być podejmowane zawsze

z uwzględnieniem treści art. 8 ust. 1 Konstytucji” (pkt 7). Z tego też względu,

„przepisy (normy) Konstytucji jako aktu nadrzędnego i stanowiącego wyraz

suwerennej woli narodu nie mogą utracić mocy obowiązującej bądź ulec zmianie

przez sam fakt powstania nieusuwalnej sprzeczności pomiędzy określonymi

przepisami (aktami wspólnotowymi a Konstytucją). W takiej sytuacji suwerenny

polski ustrojodawca konstytucyjny zachowuje prawo samodzielnego

zadecydowania o sposobie rozwiązania tej sprzeczności, w tym również

o celowości ewentualnej zmiany samej Konstytucji” (pkt 7). Tym samym przyjęcie,

jako podstawy wydania zakwestionowanej uchwały w sprawie III PZP 1/25,

tezy o możliwości pominięcia (nieuwzględnienia) wyroków Trybunału

Konstytucyjnego z 7 października 2021 r., K 3/21 oraz z 10 marca 2022 r., K 7/21,

narusza art. 8 Konstytucji RP.

Najogólniej rzecz ujmując, zakwestionowana uchwała w sprawie III PZP 1/25

dąży do zapewnienia skuteczności rozstrzygnięć TSUE, które zapadają

z naruszeniem art. 5 TUE, a zatem poza zakresem objętym prawem Unii. Zmierza

to jednocześnie do paraliżu funkcjonującego na gruncie prawa krajowego

mechanizmu, który realnie służy (co potwierdza orzecznictwo Sądu Najwyższego

w sprawach zainicjowanych skargami nadzwyczajnymi – zob. pkt VIII niniejszego

uzasadnienia) zapewnieniu skutecznej ochrony prawnej w dziedzinach objętych

prawem Unii, a zatem realizuje zobowiązanie Rzeczypospolitej Polskiej wynikające

z art. 19 ust. 1 akapit 2 TUE. W tym kontekście, odstąpienie od zasady prawnej

uchwalonej w sprawie III PZP 1/25 jest niezbędne również ze względu

na konieczność zapewnienia przestrzegania przez Rzeczpospolitą Polską

zobowiązań międzynarodowych wynikających z art. 19 ust. 1 akapit 2 TUE.

Uniemożliwienie bowiem sprawowania kontroli nadzwyczajnej stanowić będzie

I NZP 7/25

27

drastyczne pogorszenie w zakresie dostępnych środków niezbędnych

do zapewnienia skutecznej ochrony prawnej w dziedzinach objętych prawem Unii.

VII. Wadliwość procedury nominacyjnej przed KRS, mająca być

konsekwencją wadliwego wyłonienia sędziowskich członków KRS z zastosowaniem

art. 9a ustawy o KRS, na mocy którego są oni wybierani przez Sejm, a zatem

przez organ władzy ustawodawczej, spośród kandydatów (sędziów) cieszących się

poparciem przynajmniej 25 innych sędziów lub przynajmniej 2000 obywateli,

jest kluczowym zarzutem stawianym sądowi – Izbie Kontroli Nadzwyczajnej

i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego.

W kontekście powyższego zauważyć należy, że funkcja kreacyjna Sejmu,

polegająca na bezpośrednim powoływaniu, a niekiedy też odwoływaniu,

innych organów państwa oraz osób wchodzących w skład tych organów (zob. L.

Garlicki, op.cit., s. 223), nie jest niczym kontrowersyjnym i istotowo powiązana jest

z demokratyczną tożsamością państwa prawnego (art. 2 Konstytucji RP).

Sąd Najwyższy od dawna wskazuje, że „na gruncie polskiego systemu

konstytucyjnego, w którym władza zwierzchnia należy do Narodu, ten zaś,

jeśli nie sprawuje jej bezpośrednio, to czyni to za pośrednictwem swoich

przedstawicieli (art. 4 Konstytucji RP), budowanie argumentu kwestionującego

legitymizację organu konstytucyjnego w oparciu o twierdzenia, że członkowie tego

organu są wyłaniani przez przedstawicieli Narodu (art. 104 ust. 1 Konstytucji RP),

oznacza kwestionowanie demokratycznych podstaw państwa prawnego, poprzez

postulowanie konieczności wyłączenia określonych obszarów funkcjonowania

władzy spod oddziaływania reprezentacji Narodu i poddania go pod wyłączną

kontrolę jednej spośród korporacji zawodowych. Argument taki nie ma racji bytu

na gruncie zasady demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji RP),

które ma realnie stanowić dobro wspólne obywateli (art. 1 Konstytucji RP)”

(zob. wyrok Sądu Najwyższego z 12 maja 2021 r., I NKRS 34/21, pkt 6;

oraz postanowienia Sądu Najwyższego: z 18 września 2023 r.,

I NWW 331/23; z 25 sierpnia 2023 r., I NWW 308/23; z 30 czerwca 2023 r.,

I NWW 235/23; z 14 lutego 2023 r., I NWW 109/21; z 4 listopada 2022 r.,

I NWW 165/22 oraz I NWW 3/22; z 9 września 2022 r., I NWW 32/22;

z 9 października 2025 r., 48/25). Nie sposób zatem racjonalnie twierdzić, że Sejm,

I NZP 7/25

28

który wybiera bezpośrednio sędziów Trybunału Konstytucyjnego (art. 194 ust. 1

Konstytucji RP) oraz sędziów Trybunału Stanu (art. 199 ust. 1 Konstytucji RP),

nie może wybrać członków KRS spośród sędziów legitymujących się poparciem

innych sędziów.

Co więcej, wybór sędziowskiej części członków KRS wyłącznie

przez sędziów budzi wątpliwości w świetle konstytucyjnej zasady równowagi władz.

Jak pokazuje praktyka działania KRS sprzed reformy 2017 r., istniejący wówczas

system umożliwiał zaistnienie niepożądanych zjawisk charakterystycznych

dla korporacjonizmu zawodowego o wzrastającym poziomie hierarchizacji.

Umożliwiał dostęp do struktur często dla jedynie grona wybranych, a jednocześnie

przyczyniał się do znaczącego ograniczania ścieżki awansowej dla pozostałych,

jak także do ograniczania sprawiedliwego i transparentnego dostępu do służby

sędziowskiej.

Warto przy tym odnotować stanowisko Europejskiej Komisji na rzecz

Demokracji przez Prawo (tzw. Komisji Weneckiej), która w swoich standardach

opublikowanych 18 marca 2016 r., Nr 711/2013, wskazała (pkt 82) na różne

dysfunkcje poszczególnych modeli wyłaniania sędziów funkcjonujących w różnych

państwach europejskich, podkreślając, że o ile zaangażowanie parlamentu

w ten proces niesie ze sobą ryzyko upolitycznienia, to zaangażowanie wyłącznie

sędziów skutkuje postrzeganiem ich jako osób dbających o własną ochronę

i interesy oraz sprzyja kumoterstwu. Komisja podkreśliła w związku z tym,

że „jeśli chodzi o skład rady sądownictwa, należy unikać zarówno upolitycznienia,

jak i korporacjonizmu. Należy znaleźć odpowiednią równowagę między sędziami

a członkami niebędącymi sędziami. Zaangażowanie innych gałęzi (rodzajów)

władzy nie może stwarzać zagrożenia wywierania nadmiernej presji na członków

Rady i całego sądownictwa”.

Argumentacja konstytucyjna mająca przemawiać za istnieniem

konstytucyjnego wymagania, by sędziowscy członkowie KRS byli wybierani

wyłącznie przez sędziów opiera się jedynie na trzywyrazowym wtrąceniu

w uzasadnieniu wyroku z 18 lipca 2007 r., K 25/07 (OTK ZU 7A/2007, poz. 80,

pkt. 4), w którym Trybunał Konstytucyjny zinterpretował art. 187 ust. 1 pkt 2

Konstytucji RP, stwierdzając, że Konstytucja „wyraźnie określa, że członkami KRS

I NZP 7/25

29

mogą być sędziowie, wybierani przez sędziów, nie wskazując żadnych

dodatkowych cech, które warunkowałyby ich członkostwo w Radzie”.

Należy podkreślić, że wyrok z 18 lipca 2007 r. rozstrzygnął kwestię zgodności

z Konstytucją RP niektórych nowo wprowadzonych przepisów zakazujących

równoczesnego zajmowania niektórych stanowisk w sądownictwie z członkostwem

w KRS. Trybunał Konstytucyjny nie musiał rozstrzygać kwestii, w jaki sposób

należy wybierać członków KRS. Pogląd, że zgodnie z Konstytucją RP sędziowie

zasiadający w KRS muszą być wybierani przez gremia sędziów, był jedynie

obiter dictum. Kwestia ta nie została dogłębnie zbadana i nie przedstawiono

argumentów na poparcie tego poglądu. Poza tym, nie można zapominać, że moc

wiążąca wyroku Trybunału Konstytucyjnego ograniczona jest do jego sentencji.

Jak wyjaśniono w doktrynie, opierając się na orzecznictwie krajowym,

„cechy ostateczności i mocy powszechnie obowiązującej nie dotyczą uzasadnienia

wyroku” (L. Garlicki, Artykuł 190, w: Konstytucja RP. Komentarz, L. Garlicki (red.),

Warszawa 2007, t. 5, ust. 6). Samo obiter dictum wyrażone w uzasadnieniu nie jest

wiążące. Moc obowiązująca wyroku z 18 lipca 2007 r., K 25/07, w rozumieniu

art. 190 Konstytucji RP, nie została zatem w najmniejszym stopniu podważona.

Jednocześnie podkreślić należy, że art. 187 ust. 1 pkt 2 Konstytucji RP

nie rozstrzyga o wyborze sędziów przez sędziów, zaś jego ustęp 4 stanowi,

że sposób wyboru członków KRS określa ustawa. Wywodzenie jakichkolwiek,

wprost niewyrażonych w treści art. 187 ust. 1 pkt 2 Konstytucji RP dodatkowych

kryteriów, stanowi naruszenie art. 187 ust. 4 Konstytucji RP, który przesądza,

że sposób wyboru sędziów do KRS określa Sejm i Senat wraz z Prezydentem

w drodze ustawy, nie zaś Trybunał Konstytucyjny w drodze aktywistycznej

interpretacji art. 187 ust. 1 pkt 2 ustawy zasadniczej. Niewątpliwie, zacytowane

trzywyrazowe wtrącenie w uzasadnieniu wyroku K 25/07 korespondowało

z ówcześnie obowiązującą regulacją ustawową, która w 2017 r. została zmieniona

prawodawczą decyzją ustawodawcy i dlatego nie można nadawać mu waloru

normy konstytucyjnej. Jest to tym bardziej oczywiste, że jak już wyżej wskazano,

wspomniane trzywyrazowe wtrącenie nie stanowiło podstawy rozstrzygnięcia

Trybunału Konstytucyjnego w sprawie K 25/07 i jako takie miało status obiter dicta,

nie zaś ratio decidendi. Wypowiedź ta nie była zatem ani ostateczna,

I NZP 7/25

30

ani powszechnie obowiązująca w rozumieniu art. 190 ust. 1 Konstytucji RP.

Trudno zatem na takiej podstawie formułować daleko idące wywody dotyczące

konstytucyjnego modelu wyłaniania członków KRS.

Nieprawdziwe są również twierdzenia, które Sąd Najwyższy przedstawił

w postanowieniu z 30 sierpnia 2018 r., III PO 7/18, Trybunałowi Sprawiedliwości UE,

zgodnie z którymi „wyraźnie intencję powierzenia środowisku sędziowskiemu

wyboru sędziów – członków KRS wyrażono na posiedzeniu Komisji Konstytucyjnej

Zgromadzenia Narodowego w dniu 13 listopada 1996 r. – zob. Biuletyn Komisji

Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego (KKZN) nr XXIV, s. 42 (zob. także

dyskusję na posiedzeniu KKZN w dniu 5 września 1995 r., Biuletyn Komisji

Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego nr XXIV, s. 20)”. W dwóch numerach

Biuletynu (nr XXIV i nr XLI), w których relacjonowane są prace nad przepisem,

który stał się ostatecznie art. 187 Konstytucji RP, nie pojawia się żadne

stwierdzenie wskazujące, jakoby członków KRS spośród sędziów powinni wybierać

sędziowie, tym samym stwierdzenie składu orzekającego w uzasadnieniu pytania

prejudycjalnego zadanego Trybunałowi Sprawiedliwości UE w sprawie III PO 7/18

jest oczywiście nieprawdziwe. Zagadnienie, w jaki sposób sędziowie powinni zostać

wybrani do KRS nie było dyskutowane podczas prac nad tą regulacją i poprzestano

na odesłaniu do regulacji ustawowej. W świetle dyskusji przekazanej w Biuletynach,

nie sposób też uznać wyboru czterech posłów do KRS jako wyczerpującego

możliwości kreacyjne Sejmu w tym zakresie. W trakcie prac nad wskazaną

regulacją przesądzono, że czterech członków KRS wybieranych przez Sejm musi

być posłami (odrzucenie propozycji posłów SLD Wita Majewskiego,

Ryszarda Grodzickiego, Marka Kasperczaka – Biuletyn nr XXIV, s. 20-21),

jednak ustawa zasadnicza nie wyklucza określenia w ustawie, o której mowa

w art. 187 ust. 4 Konstytucji RP, kompetencji Sejmu w zakresie wyboru również

tych członków KRS, których wybór nie został określony wprost w Konstytucji RP.

Poza tym porównanie brzmienia art. 187 ust. 1 pkt 2 Konstytucji RP, w którym

mowa jest o piętnastu członkach „wybranych spośród sędziów” i pkt 3 tego samego

ustępu, w którym mowa jest o czterech członkach „wybranych przez Sejm spośród

posłów” oraz o dwóch członkach „wybranych przez Senat spośród senatorów”,

prowadzi do wniosku, że skoro w samej Konstytucji w odniesieniu do członków

I NZP 7/25

31

KRS wywodzących się „spośród posłów” i „spośród senatorów” jednoznacznie

wskazano, kto ma dokonać ich wyboru, a w odniesieniu do członków KRS

wywodzących się „spośród sędziów”, nie wskazano, kto ma dokonać tego wyboru,

to dookreślenie tego zagadnienia zostało pozostawione ustawie stosownie

do art. art. 187 ust. 4 Konstytucji RP. Zaznaczyć przy tym należy, że wybór

dokonywany przez Sejm, w świetle art. 4 ust. 2 Konstytucji RP, jest aktem

Suwerena i nadaje wybranym demokratyczną legitymację.

W powyższym kontekście poważnie tracą na sile argumenty przytaczane

na poparcie tezy z obiter dicta wyroku Trybunału Konstytucyjnego, K 25/07,

że wyborowi sędziowskich członków KRS przez Sejm stała na przeszkodzie zasada

trójpodziału władzy (art. 10 Konstytucji RP). Zauważyć przy tym należy, że wybór

sędziów dokonywany przez Sejm spośród sędziów cieszących się poparciem

innych sędziów lub społeczeństwa, wiąże się z umocowaniem do działań w ramach

KRS ze strony Narodu, do którego należy władza zwierzchnia (art. 4 ust. 1

Konstytucji RP), sprawowana przezeń bezpośrednio lub przez przedstawicieli

(art. 4 ust. 2 Konstytucji RP), którymi są posłowie (art. 104 ust. 1 zd. 1

Konstytucji RP).

Twierdzenia, jakoby przyznanie kompetencji do wyboru sędziowskich

członków KRS Sejmowi stanowiło rażące naruszenie unormowań konstytucyjnych,

jest bezpodstawne również w świetle art. 187 ust. 4 Konstytucji RP, który przyznaje

parlamentowi kompetencje do określenia sposobu wyboru sędziowskich członków

KRS. Nie ma żadnych podstaw dla twierdzeń, jakoby treść art. 187 ust. 1 pkt. 2

Konstytucji RP narzucała jednoznacznie określony sposób wykładni,

który skutkowałby koniecznością przyjęcia przez ustawodawcę modelu wybierania

sędziów przez sędziów do KRS. Do rażącego naruszenia prawa

(w tym norm konstytucyjnych) dochodzi jedynie wówczas, gdy rozstrzygnięcie

sprawy (w tym wypadku uchwalenie rozwiązań ustawowych) nastąpiło w sposób

oczywisty i bezsprzeczny wbrew treści normy prawnej, której wykładnia

jednoznacznie nakazuje przyjęcie określonego sposobu rozstrzygnięcia, nie dając

podstaw do zaakceptowania innych alternatywnych stanowisk. Taka sytuacja

w oczywisty sposób nie ma miejsca w odniesieniu do treści art. 9a ustawy o KRS.

I NZP 7/25

32

Powyższe wątpliwości rozstrzygnął wreszcie Trybunał Konstytucyjny

w wyroku z 25 marca 2019 r., K 12/18, uznając art. 9a ustawy z dnia 12 maja

2011 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa (Dz.U. 2019, poz. 84) za zgodny z art. 187

ust. 1 pkt 2 i ust. 4 w związku z art. 2, 10 ust. 1 i art. 173 oraz z art. 186 ust. 1

Konstytucji RP. O ile więc dopuszczalna, a być może nawet wskazana,

jest dyskusja na temat optymalnego modelu wyłaniania sędziów do KRS, o tyle

art. 190 ust. 1 Konstytucji RP przesądza, że powyższy wyrok Trybunału

Konstytucyjnego wyklucza możliwość kwestionowania składu Krajowej Rady

Sądownictwa, której sędziowscy członkowie wybrani zostali z zastosowaniem

art. 9a ustawy o KRS (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego: z 27 marca 2019 r.,

I NO 3/19; z 29 lipca 2019 r., I NO 89/19; z 30 lipca 2019 r., I NO 20/19; z 30 lipca

2019 r., I NO 31/19).

Odnosząc się do argumentacji zakwestionowanej uchwały w sprawie

III PZP 1/25, odwołującej się do uchwały Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 r.,

BSA I-4110-1/20, przypomnieć należy, że wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego

z 20 kwietnia 2020 r., U 2/20, została ona uznana za niezgodną z art. 179, 144

ust. 3 pkt 17, art. 183 ust. 1, art. 45 ust. 1, art. 8 ust. 1, art. 7 i 2 Konstytucji RP,

art. 2 i 4 ust. 3 TUE oraz art. 6 ust. 1 EKPC. Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego

mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne (art. 190 ust. 1

Konstytucji RP), a zatem wiążą bezpośrednio zarówno wszystkie składy

sędziowskie sądów powszechnych, jak i wszystkie składy sędziowskie

Sądu Najwyższego. Dlatego niedopuszczalne jest oparcie rozstrzygnięcia

sądowego na uchwale Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 r., która po wydaniu

wyroku przez Trybunał Konstytucyjny utraciła swój walor normatywny ze względu

na niezgodność z Konstytucją RP i z wiążącymi Rzeczpospolitą Polską umowami

międzynarodowymi. Z tego też względu w orzecznictwie Sądu Najwyższego

wskazano, że uchwała z 23 stycznia 2020 r. „przestała obowiązywać i utraciła walor

normatywny, nie istnieje już zagadnienie wywierania przez nią skutków prawnych,

polegających na związaniu jej treścią składów orzekających Sądu Najwyższego”

(postanowienie z 12 kwietnia 2021 r., I NZP 1/21; zob. także postanowienia SN

z 18 lutego 2021 r., V KK 506/20, i z 23 września 2021 r., IV KZ 37/21,

I NZP 7/25

33

oraz szerokie rozważania poczynione w postanowieniu z 5 stycznia 2022 r.,

IV KK 590/21).

Warto przy tym zauważyć, że Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie uznawał,

że na mocy uchwał Sądu Najwyższego mających moc zasady prawnej dochodzi

do ukształtowania jednolitego rozumienia określonych przepisów, przyjmując

że tego rodzaju uchwały nadają przepisom prawa „treść i cechy” tak, jak gdyby

uczynił to sam ustawodawca w akcie stanowienia prawa i w konsekwencji uznawał,

że przedmiotem kontroli konstytucyjnej dokonywanej przez TK może być także

treść normatywna, jaką w przepisie prawa pomieściła uchwała SN mająca walor

zasady prawnej (zob. np. wyroki TK: z 28 stycznia 2003 r., SK 37/01; z 9 czerwca

2003 r., SK 12/03; z 27 października 2010 r., K 10/08). Przyjmując z kolei

dopuszczalność rozproszonej kontroli konstytucyjności ustawy (co nie stanowi

poglądu powszechnie akceptowanego), nie ulega wątpliwości, że taki sposób

kontroli prawa nie może zostać zastosowany w sprawach już rozstrzygniętych

przez Trybunał Konstytucyjny.

W świetle powyższych uwag, bezzasadne jest powiązanie centralnej tezy

uchwały III PZP 1/25, o rzekomo nieprawidłowym powołaniu sędziów na wniosek

Krajowej Rady Sądownictwa, której skład ukształtowany jest w oparciu o obecnie

obowiązujące przepisy ustawy o KRS, które miałyby być niezgodne

z Konstytucją RP, z możliwością uznania orzeczeń sądów, w składzie których

zasiadali sędziowie, przy których powołaniu wystąpiły ewentualne

nieprawidłowości, za nieistniejące. Podkreślić należy, że sytuacja, w której

właściwe organy stwierdziły występowanie istotnych wad w procesie powoływania

sędziów w Rzeczpospolitej Polskiej, nie jest novum w polskim ustroju wymiaru

sprawiedliwości. Wady w procesie powoływania, które – gdyby podzielić

zapatrywanie składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego – mogłyby świadczyć

o nieprawidłowym powołaniu sędziów, wystąpiły również w odniesieniu

do wszystkich siedmiorga sędziów tworzących skład Sądu Najwyższego,

który podjął uchwałę III PZP 1/25. Osoby te powołane bowiem zostały

na stanowiska sędziów Sądu Najwyższego na wniosek Krajowej Rady

Sądownictwa działającej na podstawie przepisów, których niezgodność

I NZP 7/25

34

z Konstytucją RP została formalnie stwierdzona przez Trybunał Konstytucyjny

w szeregu wyrokach zapadłych w latach 2007-2017.

Zasiadająca w składzie, który podjął uchwałę III PZP 1/25,

SSN Romualda Spyt, została przedstawiona Prezydentowi RP do powołania

na podstawie uchwały KRS podjętej w procedurze, która na mocy art. 13 ust. 2

zdanie drugie ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa

(Dz.U. Nr 100, poz. 1082 ze zm.) wykluczała możliwość zaskarżenia uchwały KRS

przez osoby nieprzedstawione do powołania. Czyniło to procedurę powołaniową

niezgodną z art. 45 ust. 1 i z art. 77 ust. 2 w związku z art. 60 Konstytucji RP.

Niekonstytucyjność wspomnianego przepisu ustawy o Krajowej Radzie

Sądownictwa stwierdził Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z 27 maja 2008 r.,

SK 57/06. Dodatkowo, uchwałę, na podstawie której Romualda Spyt została

powołana na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego, podjęto przy zastosowaniu

niekonstytucyjnych kryteriów oceny kandydatów na stanowiska sędziowskie,

sformułowanych przy zastosowaniu art. 2 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r.

o Krajowej Radzie Sądownictwa, który to przepis został uznany

przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodny z art. 60 Konstytucji RP wyrokiem

z 29 listopada 2007 r., SK 43/06.

Z kolei powołanie na stanowisko SSN Haliny Kiryło nastąpiło na podstawie

wniosku KRS uchwalonego z zastosowaniem art. 12 ust. 6 ówczesnej ustawy

z dnia 27 lipca 2001 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa, naruszającego art. 187

ust. 4 w związku z art. 2 Konstytucji RP, gdyż wniosek ten procedowano

na podstawie aktu wykonawczego wydanego bez właściwej delegacji ustawowej.

Niezgodność z Konstytucją w tym zakresie Trybunał Konstytucyjny stwierdził

wyrokiem z 19 listopada 2009 r., K 62/07.

Wreszcie pozostali członkowie składu, który podjął uchwałę III PZP 1/25,

czyli sędziowie Sądu Najwyższego: Bohdan Bieniek, Jolanta Frańczak,

Dawid Miąsik, Piotr Prusinowski i Krzysztof Staryk, zostali powołani do pełnienia

urzędu sędziego na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego na podstawie uchwał

podjętych przez KRS ukształtowaną w oparciu o art. 11 ust. 2 stosowany w związku

z art. 12 ust. 1 oraz art. 11 ust. 3 i 4 stosowanym w związku z art. 13 ust. 1 i 2

ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa

I NZP 7/25

35

(Dz.U. z 2016 r. poz. 976 i 2261), które to unormowania Trybunał Konstytucyjny

uznał za niezgodne z art. 187 ust. 1 pkt 2 i ust. 4 w związku z art. 32 ust. 1

Konstytucji RP, wyrokiem z 20 czerwca 2017 r., K 5/17. Co więcej, ówczesny skład

KRS został ukształtowany również w oparciu o art. 13 ust. 3 tejże ustawy o KRS,

który był dodatkowo niezgodny z art. 187 ust. 3 Konstytucji (zob. ustalenia

poczynione w postanowieniach Sądu Najwyższego: z 4 grudnia 2024 r.

I NWW 241/24, pkt 6; z 17 grudnia 2024 r. I NWW 287/24, pkt. 5).

Nie ulega zatem wątpliwości, że siedmiu sędziów Sądu Najwyższego,

którzy podjęli uchwałę III PZP 1/25, zostało powołanych na stanowisko sędziego

Sądu Najwyższego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa działającej w oparciu

o przepisy, których niezgodność z ustawą zasadniczą wielokrotnie stwierdzał

Trybunał Konstytucyjny, czyli jedyny organ władny dokonać powszechnie

obowiązującego i ostatecznego stwierdzenia niekonstytucyjności ustaw.

Niezgodność tych przepisów z Konstytucją RP przekładała się na istotne

nieprawidłowości w trakcie procedury nominacyjnej.

Należy jednak podkreślić, że zgodnie z art. 29 § 1 ustawy o SN,

sędzią Sądu Najwyższego jest osoba powołana na to stanowisko przez Prezydenta

Rzeczypospolitej Polskiej, która złożyła ślubowanie wobec Prezydenta

Rzeczypospolitej Polskiej. Mając na uwadze to unormowanie, skład połączonych

Izb Sądu Najwyższego: Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Pracy

i Ubezpieczeń Społecznych stwierdza, że ze względu na racje konstytucyjne

wyłożone w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 29 listopada 2007 r., SK 43/06,

stwierdzone naruszenia Konstytucji RP, do których doszło w procedurze

formułowania wniosków o powołanie sędziów Sądu Najwyższego, którzy tworzyli

skład orzekający w sprawie III PZP 1/25, nie mogły mieć wpływu na zdolność tych

sędziów do orzekania. Chociaż bowiem powołani zostali oni na wniosek KRS

działającej w oparciu o niekonstytucyjne przepisy, to jednak spełniali ustawowe

kryteria powołania na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego, a Prezydent

Rzeczpospolitej Polskiej skorzystał względem nich z prerogatywy przewidzianej

w art. 179 Konstytucji RP.

Równocześnie, nie sposób racjonalnie formułować zastrzeżeń odnośnie

do prawidłowości obsadzenia stanowisk sędziego Sądu Najwyższego względem

I NZP 7/25

36

osób powołanych począwszy od 2018 r., na wniosek KRS działającej na podstawie

przepisów, ponieważ ich zgodność z Konstytucją RP nigdy nie została

zakwestionowana w wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Również z tego względu,

konieczne jest odstąpienie od zasady prawnej sformułowanej w uchwale

III PZP 1/25.

Raz jeszcze należy podkreślić, że wprost z Konstytucji RP wynika,

że orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą

i są ostateczne (art. 190 ust. 1 Konstytucji) – przymiot taki nie został przypisany

w Konstytucji RP orzeczeniom żadnego innego sądu lub trybunału.

Dodatkowo należy podnieść, że zarówno w literaturze, jak i orzecznictwie

Sądu Najwyższego już od dawna zwraca się uwagę, że zasada legalizmu nakazuje

przypisać każdemu działaniu Trybunału Konstytucyjnego (a dokładniej składowi

orzekającemu w sprawie), jako organowi państwa, domniemanie działania

zgodnego z prawem. Oznacza to w konsekwencji – gdyby chciano twierdzić,

że w konkretnej sprawie doszło do nadużycia kompetencji przez Trybunał

Konstytucyjny – konieczność przeprowadzenia w odpowiedniej procedurze dowodu

przeciwnego. Oczywiście, powstaje w takiej sytuacji problem, jaka procedura

byłaby właściwa w odniesieniu do orzeczeń mających konstytucyjny przymiot

ostateczności (zob. M. Zubik, M. Wiącek, Kompetencje sądu konstytucyjnego

a granice swobody orzekania przez sędziów Trybunału Konstytucyjnego,

Przegląd Sejmowy 2009, nr 4, s. 25). Jak zauważono, żaden organ państwa

nie ma kompetencji do oceny, czy orzeczenie zostało wydane we właściwym

składzie i z zachowaniem określonej w przepisach prawa procedury,

a tym samym – czy można mu przypisać walor ostateczności i mocy powszechnie

obowiązującej. Wobec jednoznacznie brzmiącej normy konstytucyjnej wyrażonej

w art. 190 ust. 1 ustawy zasadniczej przyznanie takiej kompetencji nie jest możliwe

bez zmiany Konstytucji. W obowiązującym stanie prawnym o tym,

co jest orzeczeniem, przesądza Trybunał Konstytucyjny (sędziowie TK tworzący

skład orzekający i podpisujący orzeczenie), a zewnętrzny wyraz temu daje

Prezes TK, zarządzając publikację orzeczenia we właściwym organie urzędowym.

Przymiot ostateczności orzeczenia pozwala wiążąco i oficjalnie kształtować

stosunki prawne oraz definitywnie rozstrzygać spór o konstytucyjność prawa.

I NZP 7/25

37

Blokuje tym samym regres w nieskończoność, co stabilizuje system prawa

i gwarantuje jego przewidywalność. Na gruncie obowiązującej Konstytucji RP

kategoria wadliwych, nieważnych lub nieistniejących orzeczeń Trybunału nie ma

racji bytu (zob. P. Radziewicz, O skutkach prawnych orzeczeń polskiego Trybunału

Konstytucyjnego wydanych w składzie niewłaściwie obsadzonym, 2017,

https://www.academia.edu/35720621). W literaturze wskazywano też, że moc

powszechnie wiążąca orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego powoduje, że wszystkie

inne organy władzy publicznej, w tym organy władzy sądowniczej, mają obowiązek

przestrzegania i stosowania tych orzeczeń (zob. Z. Czeszejko-Sochacki,

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego: pojęcie, klasyfikacja i skutki prawne,

PiP 2000, nr 12, s. 28). Pogląd o bezwzględnym obowiązku sądów realizacji

wyroku trybunalskiego nie budził wątpliwości nauki prawa (zob. np. M. Jackowski,

Wykonywanie wyroków Trybunału Konstytucyjnego przez sądy (w:) Wykonywanie

orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego w praktyce konstytucyjnej organów państwa,

red. K. Działocha, S. Jarosz-Żukowska, Warszawa 2013, s. 283). W doktrynie

wskazano też, że bezwarunkowa ostateczność orzeczenia Trybunału

Konstytucyjnego dotyczy także tych orzeczeń, które – zdaniem formułującego ten

pogląd Autora – zapadły w nieprawidłowym składzie (tj. z osobami

nieuprawnionymi, wybranymi na stanowiska, w stosunku do których wskazuje się,

iż były już obsadzone), bowiem pomimo, że wada ta jest poważna, nie znosi ona

konstytucyjnych przymiotów orzeczenia, o których mowa w art. 190 ust. 1

Konstytucji (zob. P. Radziewicz, O skutkach prawnych…). W literaturze

podniesiono również, że także przy przyjęciu, że orzeczenia TK wydane zostały

z udziałem nieprawidłowo powołanych osób, to o ile w składzie orzekającym

zasiadają również sędziowie prawidłowo wybrani do TK, są orzeczeniami

istniejącymi i ważnymi, które w obecnym stanie prawnym nie mogą zostać

zakwestionowane czy podważone (zob. M. Florczak-Wątor, (Nie)skuteczność

wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 7 października 2021 r., K 3/21.

Ocena znaczenia orzeczenia z perspektywy prawa konstytucyjnego, EPS 2021,

nr 12, s. 10).

Także w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego jednolicie przyjmuje się,

że zasada (atrybut) ostateczności orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego,

I NZP 7/25

38

wypowiedziana przez ustrojodawcę konstytucyjnego expressis verbis i w sposób

kategoryczny, a przy tym – bezwyjątkowy, rodzi ten skutek prawny, iż na podstawie

jednoznacznie ujętej wypowiedzi normatywnej ustrojodawcy konstytucyjnego

orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego traktowane być winny jako niewzruszalne,

zarówno w postępowaniu przed tymże Trybunałem, jak i w każdym innym,

poddanym uregulowaniu w drodze (formie) ustawy zwykłej. Ustawa bowiem, w tym

ustawa o Trybunale Konstytucyjnym – jako akt o niższej niż Konstytucja mocy

prawnej – nie może bez wyraźnego („pozytywnego”) upoważnienia

konstytucyjnego, a takie nie zostało w Konstytucji RP wyrażone – wyłączyć

całkowicie, wyłączyć w pewnym zakresie, czy też samoistnie ograniczyć

konstytucyjną zasadę (atrybut) ostateczności orzeczeń (wyroków) Trybunału

Konstytucyjnego, bądź niektóre jej konsekwencje prawne wynikające

ze sformułowania art. 190 ust. 1 Konstytucji RP (zob. postanowienie TK

z 17 lipca 2003 r., K 13/02).

Kwestia powszechnego obowiązywania i ostateczności orzeczeń Trybunału

Konstytucyjnego nie budziła też wątpliwości w orzecznictwie Sądu Najwyższego,

w którym wyrażony został jednoznaczny pogląd, że „w myśl art. 190 ust. 1

Konstytucji RP, orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie

obowiązującą i są ostateczne. Powszechnie obowiązująca moc orzeczeń Trybunału

Konstytucyjnego zobowiązuje wszystkie inne organy władzy publicznej, w tym

również organy władzy sądowniczej (Sąd Najwyższy), do przestrzegania

i stosowania tych orzeczeń”, a konkretnie ich sentencji (zob. wyroki Sądu

Najwyższego z 8 października 2015 r., III KRS 34/12 oraz z 7 kwietnia 2016 r.,

III KRS 44/12 oraz przywołana tam literatura: Z. Czeszejko-Sochacki,

Orzeczenie Trybunału…, B. Banaszak, Skutki prawne pod względem czasowym

orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w stosunku do aktu prawnego uznanego

za niekonstytucyjny, Zeszyty Naukowe Sądownictwa Administracyjnego 2014,

nr 5, s. 9). Zresztą i w aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego zwrócono

uwagę, iż wydanie orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny w składzie,

co do obsady którego w orzecznictwie wyrażane są zasadnicze zastrzeżenia,

nie oznacza, że należy uznać niejako automatycznie, że nie jest ono orzeczeniem

w rozumieniu Konstytucji i jako takie nie wywiera skutków prawnych.

I NZP 7/25

39

Nie ma bowiem w orzecznictwie i doktrynie jednolitego podejścia do określenia

skutków prawnych orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego wydanych przy udziale

osób nieuprawnionych do orzekania, a w obecnym stanie prawnym brak procedury,

która pozwalałaby orzeczenia takie uchylić (zob. wyrok Sądu Najwyższego

z 6 czerwca 2023 r., II KK 96/23).

Odnosząc się do podniesionej w zakwestionowanej uchwale III PZP 1/25

okoliczności wydania przez Naczelny Sąd Administracyjny postanowienia

wstrzymującego – w zaskarżonej części – wykonalność uchwały KRS stanowiącej

wniosek, na podstawie którego Prezydent RP dokonał powołania niektórych

sędziów Sądu Najwyższego do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych,

w pierwszej kolejności wskazać należy, że „przepisy krajowe, obowiązujące

w momencie wydania postanowienia o zabezpieczeniu i w momencie wniesienia

odwołania od uchwały KRS nie pozwalały na uznanie, czy choćby przypuszczenie,

że takie odwołanie mogło w ostateczności doprowadzić do podważenia wniosku

o powołanie kandydata wyłonionego przez KRS i w rezultacie stanąć

na przeszkodzie powołaniu na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego.

Zgodnie z ówcześnie obowiązującym art. 44 ust. 1b ustawy z dnia 12 maja 2011 r.

o Krajowej Radzie Sądownictwa, dodanym przez art. 5 pkt 5 lit. a ustawy z dnia

20 lipca 2018 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz

niektórych innych ustaw (Dz.U. 2018, poz. 1443), zmieniającej tę ustawę z dniem

27 lipca 2018 r., jeżeli przedmiotowej uchwały KRS nie zaskarżyli wszyscy

uczestnicy postępowania, stała się ona prawomocna w części obejmującej

rozstrzygnięcie o przedstawieniu wniosku o powołanie do pełnienia urzędu

sędziego Sądu Najwyższego” (postanowienie Sądu Najwyższego z 3 listopada

2022 r., I NKRS 76/21, pkt 12). Z tego też względu postanowienie Naczelnego

Sądu Administracyjnego z 27 września 2018 r., II GW 28/18, wstrzymujące

wykonanie uchwały Krajowej Rady Sądownictwa z 28 sierpnia 2018 r., nie zostało

doręczone sędziom Sądu Najwyższego – Izby Kontroli Nadzwyczajnej

i Spraw Publicznych przed ich powołaniem do pełnienia urzędu na stanowisku

sędziego Sądu Najwyższego, jak również nie poinformowano ich o jego treści.

Nie mogło być ono też do nich skierowane, bowiem sędziowie ci nie byli stronami

przedmiotowego postępowania i Naczelny Sąd Administracyjny konsekwentnie

I NZP 7/25

40

nie traktował ich jako stron (zob. postanowienie Sądu Najwyższego

z 3 listopada 2022 r., I NKRS 76/21, pkt. 26).

Nie można pominąć, że uchwały KRS nie podlegają wykonaniu, a zatem

wstrzymanie ich wykonalności nie mogło wywołać żadnych skutków prawnych.

Co więcej, expressis verbis NSA określił, że doszło do wstrzymania wykonania

jedynie „w zaskarżonej części”. Skoro zaś owa część nie została przez NSA

określona, samo postanowienie – nawet gdyby wstrzymanie wykonania

potraktować sensu largissimo – nie mogłoby kreować żadnych obowiązków

prawnych dla żadnych podmiotów prawa.

Wreszcie, Sąd Najwyższy, podejmując uchwałę III PZP 1/25, pominął fakt,

że nawet jeśli na mocy orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego doszłoby

do uchylenia uchwały KRS, na podstawie której dokonane zostało uprzednio

powołanie na urząd sędziego Sądu Najwyższego, to „skutki wydanego w sprawie

orzeczenia nie odnoszą się do ustrojowej ważności oraz skuteczności

prezydenckich aktów powołań na urząd sędziego Sądu Najwyższego dokonanych

na podstawie rekomendacji przedstawionych przez KRS kontrolowaną uchwałą”

(wyrok NSA z 6 maja 2021 r., II GOK 2/18).

Orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego pozostaje przy tym

spójne z orzecznictwem Sądu Najwyższego wskazującym, że po powołaniu

przez Prezydenta RP nie można badać prawidłowości powołań na stanowisko

sędziego. Co więcej, już od chwili powołania przez Prezydenta RP na urząd

sędziego istnieje konieczność zagwarantowania sędziom wykonywania

bez przeszkód funkcji orzeczniczych w danym sądzie i w danym czasie (zob. wyrok

TK z 15 stycznia 2009 r., K 45/07; postanowienie SN z 17 maja 2019 r., I NO 55/18),

zaś normy wynikające z art. 180 ust. 1 Konstytucji RP dopełniają treść art. 179

Konstytucji RP i stanowią swoistą kontynuację gwarancji, których urzeczywistnianie

rozpoczyna się już na etapie powołania sędziego (zob. wyrok TK z 8 maja 2012 r.,

K 7/10).

Końcowo wskazać należy również, że Europejski Trybunał Praw Człowieka

w swej decyzji z 1 kwietnia 2025 r. Manowska i inni przeciwko Polsce,

skarga nr 51455/21, uzasadniając nieprzyjęcie skargi do rozpoznania stwierdził,

w odniesieniu do sędziów powołanych na podstawie uchwały KRS w składzie

I NZP 7/25

41

ukształtowanym na podstawie obecnie obowiązujących przepisów, że wyrok NSA,

uchylający uchwałę KRS, na podstawie której wcześniej dokonano powołań

sędziowskich, nie mógł odwrócić skutków tych powołań, które pozostają skuteczne,

ani zainicjować procedury jakiejkolwiek ich rewizji przed KRS

(cyt.: „the Supreme Administrative Court could not reverse the President’s

appointment of the applicants nor order that a new competition be organised”

Manowska i inni przeciwko Polsce pkt. 106; „the Court observes that in the specific

circumstances of the case at hand and under the law as it stood at the relevant time,

the judgment of the Supreme Administrative Court could not have resulted in the

applicants’ appointments being reversed” – tamże pkt. 107).

VIII. W zakresie kolejnego problemu – to jest roli i znaczenia skargi

nadzwyczajnej w systemie środków zaskarżenia, zauważyć należy, że utrzymanie

wiążącego charakteru uchwały III PZP 1/25 prowadziłoby w istocie do całkowitej

dewaluacji skargi nadzwyczajnej i do dezintegracji obowiązującego modelu kontroli

nadzwyczajnej.

Wprowadzenie do polskiego systemu prawnego instytucji kontroli

nadzwyczajnej w art. 89-95 ustawy o SN miało na celu zaradzenie podnoszonym

w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego, ograniczeniom skargi konstytucyjnej,

która nie pozwalała na adekwatną reakcję względem orzeczeń sądów

powszechnych lub wojskowych, które wprawdzie zapadały z naruszeniem zasad

konstytucyjnych, jednak w oparciu o przepisy, którym nie można było czynić

zarzutu niekonstytucyjności (zob. sygnalizacja pełnego składu Trybunału

Konstytucyjnego dokonana 12 marca 2003 r., S 1/03). Skarga nadzwyczajna

została wprowadzona celem zaradzenia temu deficytowi nadzwyczajnych środków

zaskarżenia pozwalających na eliminację rażąco wadliwych orzeczeń

z poszanowaniem prawa do sądu (zob. wyrok pełnego składu

Trybunału Konstytucyjnego z 19 lutego 2003 r., P 11/02, pkt 5), afirmując w ten

sposób zasadę demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady

sprawiedliwości społecznej. Realizując te założenia, skarga nadzwyczajna z całą

pewnością nie stanowi instrumentu ponownej kontroli instancyjnej, ale instrument

skonkretyzowanej kontroli konstytucyjności aktów jurysdykcyjnych,

zaś jej zgodność z międzynarodowymi standardami ochrony praw człowieka była

I NZP 7/25

42

wielokrotnie wyjaśniana w orzecznictwie Sądu Najwyższego

(wyroki Sądu Najwyższego: z 28 października 2020 r., I NSNc 22/20, z 25 listopada

2020 r. I NSNc 57/20).

Kilkuletnia praktyka sprawowania kontroli nadzwyczajnej pokazuje,

że poza jej szeroką doniosłością na gruncie krajowego porządku prawnego,

pozwoliła ona również zapewnić pełną skuteczność prawa UE, zwłaszcza

w zakresie prawa konsumenckiego oraz prawa pracy w obszarach, w których

dochodziło do systemowego obchodzenia (pomijania) prawa europejskiego.

W szczególności zasądzano od konsumentów odsetki w wysokości znacznie

przekraczającej dopuszczalne granice, np. 1123 % w stosunku rocznym

(jak na kanwie sprawy II NSNc 208/24), 1460 % w stosunku rocznym

(jak na kanwie sprawy II NSNc 471/23), czy 1825 % w stosunku rocznym

(jak na kanwie sprawy II NSNc 445/23). Warto podkreślić, że w sprawie, w której

przedstawiono niniejszemu składowi dwóch połączonych Izb Sądu Najwyższego

zagadnienie prawne (II NSNc 192/24), mające na celu odstąpienie od zasady

prawnej III PZP 1/25, przedmiotem kontroli nadzwyczajnej jest nakaz zapłaty

zasądzający od konsumenta sumę pożyczki wraz z odsetkami w wymiarze 3285 %

w skali rocznej (9 % dziennie). Wielokrotnie przy tym podstawą wydania przez Sąd

Najwyższy – IKNiSP orzeczenia uchylającego prawomocne rozstrzygnięcie sądu

powszechnego był skuteczny zarzut naruszenia prawa unijnego czy szeroko

pojętych międzynarodowych (europejskich) standardów procesowych

(zob. choćby tylko w zakresie spraw konsumenckich wyroki Sądu Najwyższego z:

2 czerwca 2021 r., I NSNc 178/20; 22 września 2021 r., I NSNc 371/21;

22 września 2021 r., I NSNc 429/21; 13 lipca 2022 r., I NSNc 452/21; 28 marca

2023 r., II NSNc 85/23).

Nadto w dotychczasowej działalności Sądu Najwyższego – IKNiSP

rozpoznawano i uwzględniano skargi nadzwyczajne m.in. w przypadkach:

występowania w obrocie prawnym dwóch orzeczeń w przedmiocie stwierdzenia

nabycia spadku po tym samym spadkodawcy (postanowienie Sądu Najwyższego

z 24 lutego 2021 r., I NSNc 132/20), orzeczenia przez sąd o nabyciu spadku

na podstawie ustawy, przy pominięciu złożonego w toku postępowania

przez jednego z uczestników testamentu (postanowienie Sądu Najwyższego

I NZP 7/25

43

z 12 stycznia 2021 r., I NSNc 111/20), orzeczenia o stwierdzeniu nabycia spadku

w sytuacji złożenia skutecznych oświadczeń o odrzuceniu spadku (postanowienie

Sądu Najwyższego z 15 czerwca 2020 r., I NSNc 62/19).

Należy podkreślić z całą mocą, że z perspektywy jednostki (obywatela)

skarga nadzwyczajna jest często dosłownie „ostatnią szansą” na uzyskanie

sprawiedliwego orzeczenia sądowego. Tymczasem, najogólniej rzecz ujmując,

uchwała w sprawie III PZP 1/25 dążyła do zapewnienia skuteczności rozstrzygnięć

TSUE, które zapadają z naruszeniem art. 5 TUE, a zatem poza zakresem objętym

prawem Unii, paraliżując jednocześnie funkcjonujący na gruncie prawa krajowego

mechanizm, który realnie służy (co potwierdza orzecznictwo Sądu Najwyższego

w sprawach zainicjowanych skargami nadzwyczajnymi) zapewnieniu skutecznej

ochrony prawnej w dziedzinach objętych prawem Unii, a zatem realizuje

zobowiązanie Rzeczpospolitej Polskiej wynikające z art. 19 ust. 1 akapit 2 TUE.

W tym kontekście, odstąpienie od zasady prawnej uchwalonej w sprawie

III PZP 1/25 jest niezbędne również ze względu na konieczność zapewnienia

przestrzegania przez Rzeczpospolitą Polską zobowiązań międzynarodowych

wynikających z art. 19 ust. 1 akapit 2 TUE. Uniemożliwienie bowiem sprawowania

kontroli nadzwyczajnej stanowić będzie drastyczne pogorszenie w zakresie

dostępnych środków niezbędnych do zapewnienia skutecznej ochrony prawnej

w dziedzinach objętych prawem Unii.

IX. Mając na uwadze powyższe, Sąd Najwyższy w składzie połączonych Izb

Sądu Najwyższego: Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Pracy

i Ubezpieczeń Społecznych orzekł jak w sentencji.

Zdanie odrębne do uchwały i uzasadnienia złożył SSN Grzegorz Żmij.

Zdanie odrębne do uzasadnienia uchwały złożyła SSN Ewa Stryczyńska.

Krzysztof Wiak

Leszek Bielecki

Paweł Czubik

Tomasz Demendecki

I NZP 7/25

44

Marek Dobrowolski

Agnieszka Góra-Błaszczykowska

Elżbieta Karska

Zbigniew Korzeniowski

Joanna Lemańska

Oktawian Nawrot

Janusz Niczyporuk

Grzegorz Pastuszko

Tomasz Przesławski

Mirosław Sadowski

Jarosław Sobutka

Robert Stefanicki

Aleksander Stępkowski

Ewa Stryczyńska

Maria Szczepaniec

Paweł Wojciechowski

Grzegorz Żmij

Agnieszka Żywicka

Renata Żywicka

Zdanie odrębne SSN Grzegorza Żmija

do uchwały i uzasadnienia składu połączonych Izb Sądu

Najwyższego: Izby Pracy i Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw

Publicznych

z dnia 3 grudnia 2025 r.

1. Zgłaszam zdanie odrębne do uchwały i uzasadnienia połączonych Izb

Sądu Najwyższego: Izby Pracy i Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw

Publicznych z dnia 3 grudnia 2025 r.

2. Uważam, że złożone w sprawie wnioski o wyłączenie sędziów

(abstrahując w tym miejscu od kwestii ich zasadności) powinne były zostać

I NZP 7/25

45

poddane właściwej procedurze. Elementarne wymogi sprawiedliwości

proceduralnej wynikające z art. 2 Konstytucji przemawiają za tym, by każda

procedura uwzględniała możliwość wyłączenia sędziego. Wspomniane

wymogi przemawiają także za poszanowaniem i nie ograniczaniem

pozostałych praw procesowych uczestników, w tym przypadku uprawnień

procesowych Prokuratora Generalnego, który w rozpatrywanej sprawie

reprezentuje interes publiczny.

3. Podstawowe nieporozumienie, które kryje się tak w sentencji uchwały

jak i w uzasadnieniu składu połączonych Izb Sądu Najwyższego: Izby Pracy

i Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych z dnia 3 grudnia 2025 r.,

polega na tym, że nie odpowiadają one wprost, precyzyjnie i konkretnie na

zadane pytanie, a to dotyczy skutków procesowych orzeczenia Izby Kontroli

Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych „które uchyla na podstawie art. 91 § 1

u.SN orzeczenie sądu powszechnego i przekazuje sprawę do ponownego

rozpoznania”.

Sentencja uchwały składu siedmiu sędziów Izby Pracy z dnia 24 września

2025 r., III PZP 1/25 została określona wąsko i bardzo precyzyjnie.

4. Zaskakujące w uzasadnieniu uchwały są bardzo skąpe odniesienia,

(a właściwie ich brak), do bogatego dotychczasowego dorobku

orzeczniczego Sądu Najwyższego, w tym zasadniczy brak (z drobnymi

wyjątkami) odniesienia do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii

Europejskiej (dalej: TSUE) i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka

(ETPCz). Dotyczy to także własnego orzecznictwa, a zwłaszcza uchwały

składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 8 stycznia 2020 r., I

NOZP 3/19. W uchwale tej, mającej moc zasady prawnej, w pkt 1 sentencji

przyjęto, że Sąd Najwyższy rozpoznając odwołanie od uchwały Krajowej

Rady Sądownictwa w przedmiocie przedstawienia Prezydentowi

Rzeczypospolitej Polskiej kandydata do pełnienia urzędu na stanowisku

sędziego, bada - w granicach podstaw odwołania - czy Krajowa Rada

Sądownictwa jest organem niezależnym w świetle kryteriów określonych w

wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 19 listopada

I NZP 7/25

46

2019 r. w połączonych sprawach C-585/18, C-624/18 i C-625/18, A.K. i in.

przeciwko Sąd Najwyższy, pkt. 139-144.

Sąd Najwyższy dalej przypomniał, że podstawą funkcjonowania Unii

Europejskiej jest wzajemne zaufanie państw członkowskich, w szczególności

przez przestrzeganie prawa UE. Z tego względu, zgodnie z zasadą lojalnej

współpracy wyrażoną w art. 4 ust. 3 akapit pierwszy Traktatu o Unii

Europejskiej (Dz.U. 2004, nr 90, poz. 864/30 ze zm., dalej: „TUE”) – Państwa

Członkowskie zapewniają na swym terytorium stosowanie i poszanowanie

prawa Unii oraz podejmują w tym celu środki służące zapewnieniu

wykonania zobowiązań wynikających z traktatów lub aktów instytucji Unii.

Realizacji celów Unii służyć ma system sądowniczy, na który składa się

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz sądy państw członkowskich.

Zapewnienie jednolitego stosowania prawa Unii na całym jej obszarze

wymaga ścisłej współpracy TSUE oraz sądów państw członkowskich. Jej

ramy wyznacza procedura odesłania prejudycjalnego przewidziana w art.

267 TFUE, która, ustanawiając dialog między sądami, zwłaszcza między

Trybunałem a sądami Państw Członkowskich, ma na celu zapewnienie

jednolitej wykładni prawa Unii, umożliwiając tym samym zapewnienie jego

spójności, skuteczności i autonomii.

Sąd Najwyższy przyoomnial również, że zasada pierwszeństwa prawa UE

znajduje wyraz w orzecznictwie TSUE (wyroki z: 9 marca 1978 r.,

Simmenthal, 106/77; 22 października 1998 r., IN.CO.GE.’90, C-10/97 do C-

22/97; 3 maja 2005 r., Berlusconi, C-387/02, C-391/02 i C-403/02; 21

września 2005 r.; Yusuf i Kadi, T-306/01 i T-315/01; 24 czerwca 2019 r.,

Popławski, C-573/17; 19 grudnia 2019 r., Umwelthilfe, C-752/18) oraz w

Konstytucji RP. Artykuł 91 ust. 2 Konstytucji RP stanowi, że umowa

międzynarodowa ratyfikowana za uprzednią zgodą wyrażoną

w ustawie ma pierwszeństwo przed ustawą, jeżeli ustawy tej nie da się

pogodzić z umową. Artykuł 91 ust. 3 Konstytucji RP wyjaśnia, że jeżeli

wynika to z ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą Polską umowy

konstytuującej organizację międzynarodową, prawo przez nią stanowione

jest stosowane bezpośrednio, mając pierwszeństwo w wypadku kolizji z

I NZP 7/25

47

ustawami. Natomiast w myśl art. 8 ust. 1 ustawy zasadniczej, Konstytucja

RP jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej. Uzasadnia ona

obowiązywanie i wyznacza granice zastosowania norm prawnych na

obszarze Rzeczypospolitej Polskiej (zob. wyrok pełnego składu Trybunału

Konstytucyjnego z 27 kwietnia 2005 r., P 1/05; wyrok pełnego składu

Trybunału Konstytucyjnego z 11 maja 2005 r., K 18/04; wyrok Trybunału

Konstytucyjnego z 18 grudnia 2007 r., SK 54/05; wyrok Trybunału

Konstytucyjnego z 5 października 2010 r., SK 26/08; wyrok pełnego składu

Trybunału Konstytucyjnego z 24 listopada 2010 r., K 32/09; wyrok pełnego

składu Trybunału Konstytucyjnego z 16 listopada 2011 r., SK 45/09; wyrok

pełnego składu Trybunału Konstytucyjnego z 26 czerwca 2013 r., K 33/12;

wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z: 13 maja 2008 r., I

FSK600/07; 25 czerwca 2008 r., I FSK743/07; 24 września 2008 r., I FSK

922/08; uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 25 sierpnia

2017 r., III CZP 11/17, wyroki Sądu Najwyższego z: 16 maja 2019 r., I UK

64/18; 8 sierpnia 2017 r., I UK 325/16; 17 marca 2016 r.,

V CSK 377/15; 8 stycznia 2009 r., I CSK 482/08). Zasada nadrzędności

Konstytucji RP nie sprzeciwia się przyjaznej wykładni przepisów prawa

polskiego w zgodzie z prawem Unii (art. 9 i 91 Konstytucji RP).

Zapewniając pierwszeństwo prawa Unii, Sąd Najwyższy - niezależnie od

tego, w której izbie lub w jakim składzie orzeka - w myśl art. 267 TFUE jest

sądem ostatniej instancji, gdyż jego orzeczenia nie podlegają zaskarżeniu.

Na Sądzie Najwyższym spoczywa zatem szczególna odpowiedzialność

i obowiązek zapewnienia spójności i skuteczności prawa Unii. Wykładnia w

zgodzie z prawem unijnym ma jednak swoje granice. Granice te wyznaczają

normy prawa pierwotnego UE. Artykuł 5 ust. 1 i 2 TUE wyraża zasadę

przyznania, na mocy której Unia działa wyłącznie w granicach kompetencji

przyznanych jej przez Państwa Członkowskie w Traktatach do osiągnięcia

określonych w nich celów, a wszelkie kompetencje nieprzyznane Unii w

Traktatach należą do Państw Członkowskich. Artykuł 4 ust. 2 TUE

gwarantuje z kolei równość Państw Członkowskich wobec Traktatów,

poszanowanie tożsamości Państw Członkowskich nierozerwalnie związanej

I NZP 7/25

48

z ich podstawowymi strukturami politycznymi i konstytucyjnymi

oraz ich podstawowymi funkcjami (zob. K. Lenaerts, EU values and

constitutional pluralism: the EU system of fundamental rights protection,

Polish Yearbook of International Law 2014, s. 137-138).

5. Kolejne fundamentalne nieporozumienie wynika z wielokrotnego powtórzenia

argumentu o tym, że orzecznictwo TSUE nie stanowi źródła prawa, przy

całkowitym zignorowaniu faktu, że orzecznictwo to w drodze wykładni

dokonuje rekonstrukcji norm prawnych stanowiących traktatowe podstawy

orzekania.

6. Stanowisko większości całkowicie pomija fakt, że „sądem ostatniego słowa”

w kwestii interpretacji Traktatów jest Trybunał Sprawiedliwości Unii

Europejskiej, a ustanowiona w art. 267 Traktatu o funkcjonowaniu Unii

Europejskiej (Dz.Urz. UE C 202 z 2016 r., s. 47) procedura odesłania

prejudycjalnego stanowi centralny mechanizm unijnego systemu prawa, bez

którego system ten nie może istnieć, ani prawidłowo funkcjonować. Dlatego

stwierdzenie, że wykładnia Traktatu przuyjęta przez Trybunał

Sprawwiedliwości, jest sprzeczna z Kontytucją Rezczypospolitej Polskiej,

narusza art. 267 TFUE, a także podstawowe zasady prawa Unii

Europejskiej.

7. W wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (Wielka Izba) z dnia

6 marca 2018 r., C-284/16 pokreślono, że zgodnie z art. 19 TUE, do sądów

krajowych i Trybunału należy zapewnienie pełnego stosowania prawa Unii

we wszystkich państwach członkowskich, jak również ochrony sądowej

praw, jakie podmioty prawa wywodzą z prawa Unii [zob. podobnie opinia

1/09 (porozumienie ustanawiające jednolity system rozstrzygania sporów

patentowych) z dnia 8 marca 2011 r., EU:C:2011:123, pkt 68, opinia 2/13

(przystąpienie Unii do EKPC) z dnia 18 grudnia 2014 r., pkt 175; a także

wyrok z dnia 27 lutego 2018 r., Associaçao Sindical dos Juizes Portugueses,

C-64/16, pkt 33). W szczególności kluczowym elementem tak

ukształtowanego systemu sądowniczego jest procedura odesłania

prejudycjalnego przewidziana w art. 267 TFUE, która ustanawiając dialog

między poszczególnymi sądami, zwłaszcza między Trybunałem a sądami

I NZP 7/25

49

państw członkowskich, ma na celu zapewnienie jednolitej wykładni prawa

Unii, umożliwiając tym samym zapewnienie jego spójności, pełnej

skuteczności i autonomii oraz wreszcie szczególnego charakteru prawa

ustanowionego w traktatach (opinia 2/13 (przystąpienie Unii do EKPC) z

dnia 18 grudnia 2014 r, pkt 176 i przytoczone tam orzecznictwo). Wynika z

tego, że w systemie sądowniczym Unii Europejskiej nie może istnieć i

funkcjonować sąd, który mógłby stosować prawo unijne, nie mogąc zadawać

pytań prejudycjalnych.

8. Analizując uzasadnienie uchwały w zakresie dotyczącym reform wymiaru

sprawiedliwości, które nastąpily w Rzeczpospolitej Polskiej po roku 2015,

można odnieść nieodparte wrażenie, że większość, która doprowadziła

do jej wydania, działa w przeświadczeniu o istnieniu pewnej alternatywnej

rzeczywistości normatywnej, opartej na selektywnie dobranych faktach i

częściowo trafnych argumentach, w części – jednak, co dotyczy obecnej

sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym, Krajowej Radzie Sądownictwa i

Sądzie Najwyższym - zupełnie odpornym na refleksję o zaistniałych

fundamentalnych wadach i oderwanym od postrzegania tej sytuacji przez

sądy i doktrynę prawa w Europie i na świecie, gdzie stała się niemal

podręcznikowym przypadkiem sytuacji głęboko nieprawidłowej (zamiast

wielu zob. T. Raff, Poland, [w:] European Legal Methodology, red. K.

Riesenhuber wyd. 2, Cambridge 2021, s. 683 i nast.

oraz wskzazane tam literatura i orzecznictwo).

9. Stanowisko zawarte w uchwale – w mojej ocenie -narusza art. 2, art. 45 ust.

1, art. 8, art. 9 i art. 191 ust. 2 i ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

10. Warto w tym miejscu przypomnieć, że w myśl art. 2 Konstytucji

Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym. Zgodnie

zaś z art. 4 władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do

Narodu. To Naród w referendum świadomie wyraził zgodę na przystąpienie

Rzeczypospolitej Polskiej do Unii Europejskiej. W tej perspektywie należy

również spojrzeć na zadanie, które stanęło przed Sądem Najwyższym.

I NZP 7/25

50

11. W myśl art. 45 ust. 1 Konstytucji każdy ma prawo do sprawiedliwego i

jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy,

niezależny, bezstronny i niezawisły sąd.

12. Dalsze wywody należy poprzedzić uwagą wstępną dotyczącą konstytucyjnej

hierarchii źródeł prawa w Rzeczypospolitej Polskiej. Sama Konstytucja,

będąca najwyższym prawem Rzeczypospolitej (art. 8), zaprowadza jasny

porządek powszechnie obowiązujących źródeł prawa. Z całą mocą należy

podkreślić, że porządek ten jest jeden i jest wpisany w system prawa

europejskiego i prawa międzynarodowego. Inaczej rzecz ujmując: nie istnieje

konstytucyjna możliwość istnienia w Rzeczpospolitej na różnych poziomach

kilku różnych – sprzecznych ze sobą porządków prawnych. Wykładnia prawa

dokonywana przez Sąd Najwyższy i każdy inny sąd w Rzeczypospolitej musi

uwzględniać ten jej systemowy charakter. Pogląd przeciwny prowadzić musi

do autodestrukcji systemu prawa jako całości.

13. Artykuł 9 Konstytucji stanowi, że Rzeczpospolita Polska przestrzega

wiążącego ją prawa międzynarodowego. W myśl art. 91 ust. 2 Konstytucji

umowa międzynarodowa ratyfikowana za uprzednią zgodą wyrażoną w

ustawie ma pierwszeństwo przed ustawą, jeżeli ustawy tej nie da się

pogodzić z umową. Natomiast zgodnie z art. 91 ust. 3 Konstytucji, jeżeli

wynika to z ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą Polską umowy

konstytuującej organizację międzynarodową, prawo przez nią stanowione

jest stosowane bezpośrednio, mając pierwszeństwo w przypadku kolizji z

ustawami. Konstytucja wprowadzając opisany wyżej mechanizm

kolizyjnoprawny, ustanawia tym samym obowiązek wszystkich władz

Rzeczypospolitej Polskiej, w tym sądów do przestrzegania prawa Unii

Europejskiej oraz Rady Europy. Z powyższego wynika jasno zobowiązanie

wszystkich władz Rzeczypospolitej Polskiej, w tym sędziów do

przestrzegania prawa europejskiego i prawa międzynarodowego.

14. Zgodnie zaś z art. 27 Konwencji wiedeńskiej o prawie traktatów,

sporządzonej w Wiedniu dnia 23 maja 1969 r. (Dz.U.1990, nr 74 poz. 439 ze

zm.), strona nie może powoływać się na postanowienia swojego prawa

wewnętrznego dla usprawiedliwienia niewykonywania przez nią traktatu.

I NZP 7/25

51

15. Nadto w mojej ocenie, już na pierwszy rzut oka widać, że stanowisko

większości narusza art. 19 Traktatu o Unii Europejskiej (Dz.Urz. UE C 202 z

2016 r., s. 13), art. 267 TFUE w zw. z art. 47 akapit 2 Karty praw

podstawowych Unii Europejskiej (Dz.Urz. UE C 202 z 2016 r., s. 389) w zw.

z art. 6 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności

sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., zmienionej następnie

Protokołami nr 3, 5 i 8 oraz uzupełnionej Protokołem nr 2 (Dz. U. z 1993 r. Nr

61, poz. 284 ze zm.), a także art. 2, art. 4 ust. 3 TUE,

jak również art. 344 TFUE.

16. Zgodnie z art. 19 ust. 1 TUE Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej

obejmuje Trybunał Sprawiedliwości, Sąd i sądy wyspecjalizowane. Zapewnia

on poszanowanie prawa w wykładni i stosowaniu Traktatów. Państwa

Członkowskie ustanawiają środki zaskarżenia niezbędne do zapewnienia

skutecznej ochrony sądowej w dziedzinach objętych prawem Unii.

17. W utrwalonym orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej

(zob. wyrok wielkiej izby TSUE z dnia 21 grudnia 2023 r., C-718/21 –

oraz następujące po nim orzeczenia formalne: postanowienie TSUE z dnia

9 kwietnia 2024 r., C-22/22 i następne), ustalono, że okoliczności

ukształtowania i sposób działania Krajowej Rada Sądownictwa, na

podstawie przepisów ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o

Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. 2018 r.,

poz. 3), przesądzają, że obecna Rada nie jest organem w istocie

niezależnym i gwarantującym niezależność sądom, w tym Sądowi

Najwyższemu – Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.

Ukształtowana przy udziale tak działającej Rady Izba Kontroli Nadzwyczajnej

i Spraw Publicznych i wydawane przez nią orzeczenia, obarczone są wadą

procesową, której sam Sąd Najwyższy usunąć nie może.

18. Z calą mocą należy podkreślić, że standard prawa do sądu określony w art..

45 Konstytucji RP jest w pełni zgodny ze standardem określonym w art. 47

Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej i prawem pierwotnym Unii

Europejskiej, a jego wykładnia zakłada harmonię i spójność.

I NZP 7/25

52

19. Nie ulega wątpliwości, iż każdy sąd krajowy, w tym Sąd Najwyższy,

działający w ramach swojej właściwości, ma jako organ państwa

członkowskiego obowiązek, zgodnie z zasadą lojalnej współpracy wyrażoną

w art. 4 ust. 3 TUE, stosować w całości podlegające bezpośredniemu

stosowaniu prawo Unii i zapewnić ochronę uprawnień wynikających z tego

prawa dla jednostek.

20. Sama Izba Kontroli i Spraw Publicznych przyznała to we wspomnianej w

uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 8 stycznia 2020

r., I NOZP 3/19, stanowiącej zasadę prawną.

21. Na sądach ostatniej instancji Państw Członkowskich spoczywa tym samym

szczególny obowiązek zagwarantowania jednolitości wykładni i stosowania

prawa Unii. Wymaga on także, w sytuacji braku możliwości

zagwarantowania zgodnej z prawem Unii wykładni i stosowania prawa Unii w

inny sposób, zawieszenia postępowania do czasu usunięcia stanu

naruszenia prawa (zob. m.in. zamiast wielu postanowienie z 5 marca 2024

r., I NKRS 76/21, które zapoczątkowało całą linię orzeczniczą).

22. Obowiązek ten nie ustaje - sam z siebie - nawet z chwilą opuszczenia

przez Państwo Członkowskie Unii Europejskiej (por. wyrok Trybunału

Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 14 marca 2024 r., C-516/22).

23. Z utrwalonego orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej

wynika, że w systemie sądowniczym państw członkowskich Unii Europejskiej

nie może działać sąd, który nie może zadawać pytań prejudycjalnych

Trybunałowi Sprawiedliwości, ponieważ system odesłania prejudycjalnego

ma strukturalne znaczenie dla spójności i jednolitości prawa Unii (zwłaszcza

wyrok wielkiej izby Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 6

marca 2018 r., C-284/16, ECLI:EU:C:2018:158).

24. Jak wyżej wspomniano, Konstytucja skonstruowana została w oparciu

o założenie jedności porządku prawnego. Z powyższego wynika, Sąd

Najwyższy, jako sąd ostatniej instancji, nie może bagatelizować znaczenia

prawa Unii i w każdej sytuacji postępować w myśl zasady lojalnej

współpracy.

I NZP 7/25

53

25. Konieczność przestrzegania przez Sąd Najwyższy prawa unijnego wynika

między innymi z art. 344 TFUE, zgodnie z którym państwa członkowskie

zobowiązują się nie poddawać sporów dotyczących wykładni lub stosowania

traktatów procedurze rozstrzygania innej niż w tych traktatach przewidziana

[opinia 2/13 (przystąpienie Unii do EKPC) z dnia 18 grudnia 2014 r.,

EU:C:2014:2454, pkt 201 i przytoczone tam orzecznictwo].

26. Jeżeli Sąd Najwyższy dochodzi do wniosku, że zachodzi nieusuwalna kolizja

pomiędzy normą Konstytucji RP, a normą Traktatów, to należy wskazać,

że taka hipotetyczna sytuacja została opisana w orzecznictwie Trybunalu

Konstytucyjnego. Warto w tym miejscu przytoczyć uzasadnienie wyroku TK

z 24.11.2010 r., K 32/09, w którym Trybunał Konstytucyjny stwierdza:

„[w] uzasadnieniu wyroku o sygn. K 18/04 Trybunał Konstytucyjny

przypomniał, że akceptując w referendum obowiązującą Konstytucję, sam

Naród przesądził, iż godzi się także z możliwością związania

Rzeczypospolitej prawem stanowionym przez organizację międzynarodową

lub organ międzynarodowy, a zatem prawem innym niż traktatowe. Odbywa

się to w granicach przewidzianych przez ratyfikowane umowy

międzynarodowe. Co więcej, w referendum tym Naród wyraził nadto zgodę,

że prawo to będzie obowiązywać bezpośrednio na terytorium

Rzeczypospolitej Polskiej, z pierwszeństwem przed ustawami w razie

wystąpienia kolizji. Zgoda na związanie Rzeczypospolitej prawem

stanowionym na zasadach określonych w europejskim prawie pierwotnym

została zatem wyrażona w Traktacie Akcesyjnym, zaakceptowana w

referendum ogólnokrajowym, a konstytucyjność Traktatu Akcesyjnego była

przedmiotem oceny dokonanej przez Trybunał Konstytucyjny w sprawie o

sygn. K 18/04.” Dalej analizując sytuację sprzeczności nomy prawa

europejskiego z normą Konstytucji w konteście art. 8 Konstytucji, Trybunał

Konstytucyujny stwierdza: „W takiej sytuacji do polskiego ustawodawcy

należałoby podjęcie decyzji albo o zmianie Konstytucji, albo o

spowodowaniu zmian w regulacjach wspólnotowych, albo - ostatecznie –

decyzji o wystąpieniu z Unii Europejskiej. Decyzję tę winien podjąć suweren,

którym jest Naród Polski, lub organ władzy państwowej, który w zgodzie z

I NZP 7/25

54

Konstytucją może Naród reprezentować” (Wyrok TK z 24.11.2010 r., K

32/09, OTK-A 2010, nr 9, poz. 108.).

27. Last but not least, zasada nemo iudex in causa sua ma swoje miejsce

w systemie polskiego prawa procesowego cywilnego w granicach

określonych między innymi art. 48 i art. 49 k.p.c. i może być podnoszona

również w kontekście składu orzekającego w niniejszej sprawie. Powinno się

jednak rozpatrywać tę kwestię ważąc z drugiej strony pozycję ustrojową

Sądu Najwyższego, którego orzeczenia nie podlegają zaskarżeniu (zamiast

wielu zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 2 września 2020 r., V CO

96/20)..

Konkludując, ponownie kieruję apel do najwyższych władz Rzeczypospolitej:

Sejmu, Senatu i Prezydenta o podjęcie dialogu celem uzdrowiania powstałej

sytuacji prawnej, bowiem brak tej współpracy spowoduje dalsze pogłębienie

zaistniałego kryzysu konstytucyjnego z wszystkimi tego negatywnymi

następstwami.

[r.g.]

Zdanie odrębne sędziego SN Ewy Stryczyńskiej do uzasadnienia

uchwały połączonych Izb Sądu Najwyższego Izby Kontroli

Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Izby Pracy i Ubezpieczeń

Społecznych z dnia 3 grudnia 2025 r.

Nie zgadzam się w części z argumentacją zawartą w punkcie VII.

uzasadnienia uchwały I NZP 7/25 połączonych Izb Sądu Najwyższego z 3 grudnia

2025 r. w zakresie trafności zastosowanych w nim twierdzeń i rozłożenia akcentów

mających prowadzić do wykazania, że wadliwość procedur wynikająca z

ukształtowania składu Krajowej Rady Sądownictwa w części dotyczącej wyboru

sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i

sądów wojskowych na podstawie art. 9a ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o Krajowej

Radzie Sądownictwa (Dz.U. z 2024 r. poz. 1186, dalej jako „ustawa o KRS” w

I NZP 7/25

55

brzmieniu nadanym ustawą z 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej

Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw; Dz.U. z 2018 r. poz. 3

obowiązującą od 1 stycznia 2018 r., zwanej „ustawą z 8 grudnia 2017 r.”) nie daje

uzasadnionych podstaw do podważania statusu sędziów powołanych do pełnienia

urzędu na wniosek Rady ukształtowanej wedle reguł tej ustawy.

Za trafną uważam tezę o braku uzasadnionych podstaw do kwestionowania

tego statusu, jednak kluczowe znaczenie ma takie zastosowanie argumentów na

poparcie tej tezy, które winny mieć wartość uniwersalną i zobiektywizowaną o

takiej sile oddziaływania, które odpowiada funkcji i znaczeniu uchwały

połączonych Izb Sądu Najwyższego. Wymagało tego rozstrzygnięcie zagadnienia

prawnego, sformułowanego w postanowieniu Sądu Najwyższego z 15

października 2025 r. (II NSNc 192/24) niezwykłej wszak wagi dla funkcjonowania

wymiaru sprawiedliwości ze szczególną ustrojową pozycją Sądu Najwyższego.

Popieram także stanowisko, zgodnie z którym brak jest uzasadnionych

podstaw do powiązania tezy uchwały III PZP 1/25 o nieprawidłowym powołaniu

sędziów na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, której skład ukształtowany

został na podstawie ww. ustawy z możliwością uznania za nieistniejące orzeczeń

sądów, w składzie których zasiadali lub zasiadają sędziowie, powołani do

pełnienia urzędu na wniosek KRS ukształtowanej ustawą z 8 grudnia 2017 r.

W uzasadnieniu niniejszej uchwały, stanowiącej odpowiedź na zagadnienie

sformułowane w sprawie II NSNc 192/24, wskazano między innymi na wady w

procesie powoływania sędziów w Rzeczpospolitej Polskiej, stwierdzone przez

właściwe organy przed 2018 r., które mogłyby świadczyć o nieprawidłowym

powołaniu sędziów w odniesieniu do wszystkich siedmiorga sędziów tworzących

skład Sądu Najwyższego, który podjął uchwałę III PZP 1/25.

Uznaję za istotne przypomnienie o tych wadach, jednak za niewłaściwe

i nieodpowiadające funkcji uchwały, mającej stanowić odpowiedź na zagadnienie

prawne, uważam powiązanie stwierdzonych przez Trybunał Konstytucyjny (w

sprawach SK 57/06, SK 43/06, K 62/07 i K 5/17) wad postępowania przed Krajową

Radą Sądownictwa z sugestią o wadliwym powołaniu siedmiorga sędziów

tworzących skład Sądu Najwyższego, który podjął uchwałę III PZP 1/25. W moim

przekonaniu powiązanie opisanych w uzasadnieniu uchwały wad tych postępowań,

I NZP 7/25

56

stwierdzonych przez Trybunał Konstytucyjny, z imiennie wskazanymi Sędziami

Sądu Najwyższego jest niestosowne i nie wzmacnia siły argumentacji, lecz ją

osłabia, ograniczając wynikające z tych judykatów wnioski jedynie na potrzeby

odniesienia się do kontestowanej uchwały III PZP 1/25.

W pierwszej kolejności zwrócenia uwagi wymaga, że wady dotyczące

funkcjonowania Krajowej Rady Sądownictwa od momentu jej powstania w grudniu

1989 r., w tym odnoszące się do postępowań konkursowych w sprawach

rozpatrywania i oceny kandydatów do pełnienia urzędu na stanowiskach

sędziowskich oraz przedstawiania Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej

wniosków o powołanie sędziów, nie dawały podstaw do podważania skuteczności

prawnej powołań do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego. W żadnym z tych

orzeczeń skutek niezgodności z Konstytucją RP badanych przez Trybunał

Konstytucyjny regulacji, dotyczących istotnych wad postępowania przed Radą, nie

był interpretowany w ten sposób, że podawał w wątpliwość moc wiążącą

powołania sędziego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i nie stanowił

podstawy do podważania takich jego przymiotów jak bezstronność i niezawisłość.

Stwierdzane wady postępowania przed KRS, w wymienionych wyrokach

Trybunału Konstytucyjnego, nie dawały zatem żadnych podstaw do wyrażania

wątpliwości co do składu sądu zgodnego z przepisami prawa ze względu na

zasiadanie w nim sędziego, który brał udział w postępowaniu konkursowym, co do

którego Trybunał uznał niezgodność z Konstytucją przepisów regulujących

postępowanie przed Radą.

Wadliwość przepisów, które przez lata były stosowane przez Krajową Radę

Sądownictwa we wszystkich postępowaniach w przedmiocie wyłaniania

kandydatów do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego, nigdy zatem wcześniej

nie dawała podstaw do podważania statusu mianowanego (w drodze powołania)

przez Prezydenta RP, sędziego. W przestrzeni publicznej nie pojawiały się nawet

sugestie tego rodzaju, przy pełnej świadomości, że przeciwne stanowisko

prowadziloby do całkowitej destabilizacji całego systemu wymiaru sprawiedliwości,

co skutkowałoby podważeniem jednego z fundamentów funkcjonowania państwa

prawnego. Oczywistym jest bowiem, że podawanie w wątpliwość powołania przez

Prezydenta RP (przy przyjęciu nieprawidłowości w procedurze nominacyjnej przed

I NZP 7/25

57

KRS, wynikającej z ustawy, a nie w odniesieniu do indywidualnie określonego

sędziego), miałoby skutek in gremio w odniesieniu do wszystkich osób, których

procedura powołania została dotknięta wadą stwierdzoną w orzeczeniach

Trybunału Konstytucyjnego. Takie stanowisko nie znajdowało i nie znajduje

aksjologicznego uzasadnienia w gwarancjach zawartych w Konstytucji RP,

zwłaszcza zaś w art. 45.

Brak jest zatem uzasadnionych podstaw do sformułowania stanowczego

twierdzenia, że siedmioro sędziów Sądu Najwyższego, którzy podjęli uchwałę

III PZP 1/25, zostało powołanych na stanowisko Sędziego Sądu Najwyższego

na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, która funkcjonowała na podstawie

przepisów, których niezgodność z ustawą zasadniczą stwierdził Trybunał

Konstytucyjny, co przekłada się na istotne nieprawidłowości w trakcie procedury

nominacyjnej dotyczącej tych właśnie osób. Taki wniosek jest w mojej ocenie

nieuprawniony, zwłaszcza jeśli w konsekwencji podjętej uchwały (niniejszej),

chodzi o osiągnięcie w znaczeniu abstrakcyjnym przeciwnego skutku. Z tych

względów zasadnym było szersze naświetlenie orzecznictwa Trybunału

Konstytucyjnego odnoszącego się do przepisów ustawy o KRS z uwagi na

przyczyny stwierdzenia niezgodności z Konstytucją niektórych przepisów

odnoszących się do postępowań nominacyjnych przed Radą przed 2018 r., które

mają istotne znaczenie dla rozważań poruszonych także w niniejszej uchwale.

Szczególną wagę w tym względzie ma wyrok Trybunału Konstytucyjnego

z 27 maja 2008 r. w sprawie SK 57/06, w którym Trybunał stwierdził niezgodność

z Konstytucją przepisu wyłączającego możliwość wniesienia odwołania od

uchwały KRS do Sądu Najwyższego przez sędziego albo osobę, której praw lub

obowiązków dotyczyła uchwała, wydana w indywidualnej sprawie w wyniku

rozpatrzenia i oceny kandydatury do pełnienia urzędu na stanowiskach sędziów

Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz na stanowiskach w

sądach powszechnych, wojewódzkich sądach administracyjnych i w sądach

wojskowych oraz uchwał w sprawie przedstawienia Prezydentowi wniosków o

powołanie.

W uzasadnieniu tego orzeczenia Trybunał stwierdził, że kwestia oceny

kandydata na wolne stanowisko sędziowskie i przedstawienia wniosku o jego

I NZP 7/25

58

powołanie ma charakter sprawy w rozumieniu art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, a jako

taka powinna podlegać kontroli sądowej w zakresie właściwym tego rodzaju

sprawom, tj. pod kątem legalności i przestrzegania stosownych procedur

prawnych. Trybunał uznał, że konieczna jest kontrola sądowa przestrzegania praw

obywateli, wynikających z art. 60 Konstytucji, tj. prawa równego dostępu do służby

publicznej, w tym, w sprawach naboru na wolne stanowiska sędziowskie, na

podstawie przejrzystych kryteriów selekcji kandydatów. Z art. 45 ust. 1

Konstytucji RP jednoznacznie wynika bowiem wola ustrojodawcy, aby prawem do

sądu objąć możliwie najszerszy zakres spraw, a z zasady demokratycznego

państwa prawnego wynika dyrektywa interpretacyjna zakazująca stosowanie

zawężającej wykładni prawa do sądu, zwłaszcza przy uwzględnieniu art. 77 ust. 2

Konstytucji, zakazującego zamykania drogi sądowej dochodzenia naruszonych

wolności lub praw.

Pogłębioną analizę treści normatywnych tego przepisu Trybunał poczynił

we wcześniejszej jeszcze sprawie (K 21/99), uwzględniając analizę piśmiennictwa

i wcześniejszych orzeczeń Trybunału, odnośnie do związków między art. 45 ust. 1

i art. 77 ust. 2 Konstytucji, dochodząc do wniosku, że oba te przepisy łącznie

ustanawiają konstytucyjne gwarancje prawa do sądu także dla kandydatów na

stanowiska sędziowskie (wyrok TK z 9 czerwca 1998 r., sygn. K. 28/97 (...); A.

Wasilewski, Sądowa kontrola administracji a problem prawa do sądu, [w:] Księga

pamiątkowa prof. E. Ochendowskiego, P. Tuleja, [w:] Prawo konstytucyjne

RP, pod red. P. Sarneckiego, Warszawa 1999).

Skutkiem wyroku TK w sprawie SK 57/06 była nowelizacja ustawy o

Krajowej Radzie Sądownictwa wprowadzona ustawą z 12 lutego 2009 r. (Dz.U. z

2009 r. Nr 54 poz.440) wprowadzającą (z mocą) od 17 kwietnia 2009 r. możliwość

odwołania się od uchwały Rady do Sądu Najwyższego, z powodu sprzeczności

uchwały z prawem, o ile przepisy odrębne nie stanowią inaczej. Wszystkie zatem

wyniki postępowań konkursowych zakończonych prawomocnie przed tą datą nie

były możliwe do wzruszenia w drodze odwołania do Sądu Najwyższego.

Także we wcześniejszym wyroku (z 29 listopada 2007 r. w sprawie SK

43/06) Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodne z Konstytucją RP przepisy

ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa w zakresie, w jakim uchwała o

I NZP 7/25

59

nieprzedstawieniu Prezydentowi wniosku o powołanie kandydata na stanowisko

sędziowskie nie wymagała uzasadnienia i nie przysługiwało od niej odwołanie oraz

brak było obowiązku doręczenia uchwały zainteresowanemu. Trybunał jasno i

jednoznacznie w obu powyższych orzeczeniach wskazał na konieczność

zapewnienia dostępu do stanowisk w służbie publicznej w drodze konkursu

przeprowadzanego na podstawie jasnych, określonych w ustawie kryteriów,

odwołując się do art. 60 Konstytucji jako wzorca zapewniającego równość dostępu

do służby publicznej.

Takie rozwiązanie odpowiadać miało nie tylko właściwie pojmowanej

sprawiedliwości, wykluczając arbitralność rozstrzygnięć, ale służyć miało także

realizacji dobra wspólnego, umożliwiając nabór najlepszych kandydatów na

stanowiska w służbie publicznej. Nie podlega przy tym dyskusji, że prawo dostępu

do służby publicznej obejmuje także stanowiska sędziowskie. Szczególna ranga

oraz rola sądów w zakresie realizacji konstytucyjnych wolności i praw wymaga

bowiem, aby zasady konstytucyjne były respektowane w sposób szczególnie

skrupulatny przy obsadzaniu stanowisk sędziowskich, gdyż zważywszy na

konstytucyjną zasadę niezawisłości sędziów, należy wykluczyć wszelką

arbitralność i dowolność.

Trybunał Konstytucyjny także w orzeczeniu (K 62/07, wyrok z 19 listopada

2009 r.) uznał za niezgodny z art. 187 ust. 4 Konstytucji sposób uregulowania

trybu działania Krajowej Rady Sądownictwa w akcie rangi rozporządzenia

Prezydenta, w sytuacji, gdy z przepisu tego wynika, że ustrój, zakres działania i

tryb pracy Krajowej Rady Sądownictwa oraz sposób wyboru jej członków określa

ustawa. Skutkiem tego wyroku była utrata mocy obowiązującej rozporządzenia

Prezydenta RP, regulującego tryb działania Krajowej Rady Sądownictwa oraz

postępowania przed Radą i przeniesienie regulowanej nim materii do ustawy.

Wszystkie jednak wcześniej przeprowadzone postępowania konkursowe miały

swoją prawną podstawę w tym akcie rangi podustawowej.

Sumując, stwierdzic należy, że orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego

wydane w powyższych sprawach potwierdziły trafność zarzutów o niezgodności z

Konstytucją RP przepisów ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, jednak w

odniesieniu do rozpatrywania i oceny wszystkich kandydatów do pełnienia urzędu

I NZP 7/25

60

na stanowiskach sędziowskich oraz przedstawiania Prezydentowi

Rzeczypospolitej Polskiej wniosków o powołanie sędziów, jak również uchwał

odmawiających przedstawienia takich wniosków.

Analizując rózne aspekty wadliwości powołań do pełnienia urzędu na

stanowisku sędziego nie sposób pominąć także rozważań, które zawarte zostały w

uzasadnieniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego stwierdzającego niezgodność z

Konstytucją RP przepisu ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych,

upoważniającego Ministra Sprawiedliwości do powierzenia, za zgodą kolegium

sądu okręgowego, asesorowi sądowemu pełnienia czynności sędziowskich w

sądzie rejonowym na czas określony czterech lat, z możliwością wcześniejszego

wypowiedzenia i rozwiązania stosunku służbowego (wyrok TK z 24 października

2007 r. w sprawie SK 7/06; OTK-A 2007/9/108). Powierzane w tym trybie

asesorom sądowym votum, obejmowało bowiem uprawnienie do sprawowania

wymiaru sprawiedliwości w zakresie przypisanym urzędowi sędziego,

w rozumieniu wynikającym z art. 177 Konstytucji RP we wszystkich niemal

sprawach, w których właściwość rzeczową miały sądy rejonowe. Kwestia ta

została uznana za niezwykle istotną w kontekście bezpośredniej zależności

asesora sądowego od przedstawiciela władzy wykonawczej, jakim był Minister

Sprawiedliwości.

Trybunał Konstytucyjny, wyjaśniając w tym judykacie znaczenie pojęcia

niezależnego sądu, przypominał, że "niezależność sądów zakłada przede

wszystkim oddzielenie organizacyjne i funkcjonalne sądownictwa od organów

innych władz, tak aby zapewnić sądom pełną samodzielność w zakresie

rozpoznawania spraw i orzekania". Z tym z kolei w sposób ścisły wiąże się

niezawisłość postrzegana jako działanie sędziego wyłącznie na podstawie

przepisów prawa oraz zgodnie ze swoim sumieniem i wewnętrznym przekonaniem

(wyroki: z 14 kwietnia 1999 r., sygn. K. 8/99, OTK ZU nr 3/1999, poz. 41, s. 255 i z

27 stycznia 1999 r., sygn. K. 1/98, OTK ZU nr 1/1999, poz. 3, s. 40). Zwrócono

także uwagę, że procedura powierzania asesorom pełnienia czynności

sędziowskich nie podlegała wcześniej żadnej kontroli ze strony Krajowej Rady

Sądownictwa, podczas gdy ten właśnie organ jako jedyny, zgodnie z art. 186 ust.

1 Konstytucji, stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

I NZP 7/25

61

Eliminację udziału KRS w procedurze powierzania asesorowi czynności

sędziowskich Trybunał uznał za istotny wyłom w konstytucyjnym modelu

powierzania władzy sędziowskiej, świadczący o braku gwarancji niezbędnych dla

osiągnięcia przez asesorów realnie rozumianej niezawisłości i bezstronności.

Wskazanych wyżej istotnych wad w obowiązującej przez wiele lat

procedurze nominacyjnej prowadzącej do powołania przez Prezydenta RP do

pełnienia urzędu każdego sędziego na wszystkich szczelach sądów

powszechnych, w Sądzie Najwyższym i w sądach administracyjnych oraz

powierzania pełnienia czynności sędziowskich asesorom, nie sposób pominąć w

rozważaniach poświęconych rozstrzygnięciu zagadnienia prawnego, którego

dotyczy niniejsza uchwała. Podkreślenia przy tym wymaga, że owe wady pomimo

znaczącej ich wagi i skali nigdy nie prowadziły do sformułowania w doktrynie czy

orzecznictwie wniosków mogących skutkować wzruszalnością powołań.

Mając na uwadze zawarty w uzasadnieniu niniejszej uchwały wywód

odnoszący się do wydania przez Naczelny Sąd Administracyjny postanowienia

(w sprawie II GW 28/18), wstrzymującego w części wykonalność uchwały KRS

zawierającej wniosek, na podstawie którego Prezydent RP dokonał powołania

niektórych sędziów Sądu Najwyższego do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw

Publicznych, uważam za nieprzekonujące odwołanie się do treści art. 44 ust. 1b

ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa (uchylonego przez

ustawę z dnia 26 kwietnia 2019 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie

Sądownictwa oraz ustawy - Prawo o ustroju sądów administracyjnych z mocą

obowiązującą od 23 maja 2019 r.). Przepis ten został dodany w art. 5 pkt 5 lit.a

ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów

powszechnych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. 2018, poz. 1443), zmieniając

tę ustawę z dniem 27 lipca 2018 r. w zakresie w jakim uchwały KRS nie zaskarżyli

wszyscy uczestnicy postępowania. W takiej bowiem sytuacji z brzmienia przepisu

wynikało, że stała się ona prawomocna w części obejmującej rozstrzygnięcie o

przedstawieniu wniosku o powołanie do pełnienia urzędu sędziego Sądu

Najwyższego, a także w części obejmującej rozstrzygnięcie o nieprzedstawieniu

wniosku o powołanie do pełnienia urzędu sędziego Sądu Najwyższego tych

uczestników postępowania, którzy nie wnieśli odwołania.

I NZP 7/25

62

Jednocześnie z art. 44 ust. 1 ustawy o KRS wynika, że uczestnik

postępowania może odwołać się do Sądu Najwyższego z powodu sprzeczności

uchwały Rady z prawem, o ile przepisy odrębne nie stanowią inaczej, jednak

odwołanie takie nie przysługuje w sprawach indywidualnych dotyczących

powołania do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego (ust. 1

zd. drugie). Obecnie w orzecznictwie Sądu Najwyższego dominuje stanowisko, że

powyższego ograniczenia nie da się pogodzić z przepisami Konstytucji, gdyż brak

jest jakichkolwiek podstaw do różnicowania sytuacji osób ubiegających się o

stanowisko sędziowskie do sądu powszechnego, czyli takim, którym ustawa

przyznaje prawo wniesienia odwołania od uchwały Rady, od osób, które ubiegają

się o stanowisko sędziego w Sądzie Najwyższym, którym ustawa odbiera prawo

zaskarżania uchwał. W dotychczasowym orzecznictwie Sąd Najwyższy stwierdził

niezgodność z Konstytucją art. 44 ust. 1 zdanie 2 ustawy o KRS, uznając,

że przepis ten należy wyeliminować z ustawowej procedury konkursowej przed

KRS (zob. m.in. I NO 192/19). Uzasadniając to stanowisko Sąd Najwyższy powołał

się m.in. na pogląd wyrażony w ww. wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 27 maja

2008 r. (sygn. SK 57/06), w którym wskazano, że niezgodne z Konstytucją są

ograniczenia w prawie do odwołania od uchwał Krajowej Rady Sądownictwa

dotyczących nieprzedstawienia Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej kandydata

na stanowisko sędziego, gdyż konieczne jest zapewnienie uczestnikowi

postępowania nominacyjnego sądowej kontroli przestrzegania praw obywateli

zagwarantowanych w art. 60 Konstytucji RP, a więc prawa równego dostępu do

służby publicznej.

Z powyższych względów istotna jest sądowa ochrona udzielana

kandydatowi na stanowisko sędziowskie, która powinna obejmować kontrolę

postępowania pod względem jego zgodności z prawem, a więc powinna być

ograniczona do oceny zgodności z prawem zastosowanej in casu procedury oceny

kandydata i w efekcie przedstawienia Prezydentowi wniosku o powołanie lub

odmowy objęcia danego kandydata takim wnioskiem. W związku z tym uznano, że

ww. przepis odmawiający możliwości odwołania w sprawach indywidualnych

dotyczących powołania do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu

Najwyższego, jest wtórnie niekonstytucyjny. Niedopuszczalność zaskarżenia

I NZP 7/25

63

uchwały Rady w sprawie indywidualnej, zawierającej wniosek o powołanie do

pełnienia urzędu na stanowisku sędziego oraz odmawiającej wystapienia z takim

wnioskiem, został wcześniej uznany za niezgodny z art. 45 ust. 1 Konstytucji RP

(zob. wyżej opisane wyroki Trybunału Konstytucyjnego: z 27 maja 2008 r., sygn.

SK 57/06; a także z 29 listopada 2007 r., sygn. SK 43/06). Ta niezgodność

ma przy tym wymiar szczególnie rażący przez to, że dotyczy uchwał

podejmowanych przez Krajową Radę Sądownictwa w odniesieniu do obsady

wolnych stanowisk w Sądzie Najwyższym. Z tych względów za niefortunne

uważam odwołanie się, w argumentacji mającej wykazać zasadność podjętej

uchwały, do przyjętej w art. 44 ust. 1 zdanie 2 ustawy o KRS konstrukcji uprawnień

odwoławczych od uchwał Rady.

Powyższe spostrzeżenia odnosząc się do części uzasadnienia uchwały w

sprawie I NZP 7/25 nie stanowią podważenia tezy wynikającej z jej sentencji.

SSN Ewa Stryczyńska

[r.g.]

[a.ł]

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Sąd Najwyższy, repozytorium2.sn.pl. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.