Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
II CSKP 592/24
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Cywilna Wydział II
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
25 lutego 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Skarga oddalona
Zasądzono
1890 zł
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Sąd Najwyższy
Sąd Najwyższy
© autorzy OpenStreetMap

Sąd Najwyższy

Pies zaginął po zawróceniu na granicy. Więź z nim nie jest dobrem osobistym

Przejdź do orzeczenia, 22 min czytania

Spór

Weterynarz domagał się od Skarbu Państwa ochrony dóbr osobistych, zapłaty zadośćuczynienia i zasądzenia kwoty na cel społeczny za utratę psa, którego nie wpuszczono do Polski.

Ustalenia sądu

Powód wjechał z dwoma psami na Ukrainę, a po powrocie jeden z nich nie miał świadectwa miareczkowania. Powód sam zdecydował się cofnąć psa na Ukrainę i przekazał go nieznanej osobie, która później zaginęła.

Rozstrzygnięcie

Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną powoda i zasądził od niego na rzecz Skarbu Państwa 1890 zł kosztów postępowania kasacyjnego.

Dlaczego

Sąd uznał, że więź człowieka ze zwierzęciem nie jest dobrem osobistym, a zaniechanie działań przez funkcjonariuszy nie stanowi bezprawnego naruszenia. Wyrok sądu drugiej instancji odpowiadał prawu, mimo błędnego uzasadnienia.

Dla firm

Więzi człowieka ze zwierzęciem nie można zaliczyć do dóbr osobistych chronionych art. 24 k.c., więc jej utrata sama w sobie nie uzasadnia roszczenia wobec państwa.

Więcej o sprawie

Powód, lekarz weterynarii, wjechał na granicę z dwoma psami, a jeden z nich nie miał wymaganego świadectwa miareczkowania. Nie czekał na przyjazd powiatowego lekarza weterynarii i sam cofnął psa na Ukrainę.

Pies przekazany nieznanemu opiekunowi po stronie ukraińskiej zaginął, a właściciel domagał się od Skarbu Państwa zadośćuczynienia.

Tym zatem, co podlega ocenie jako ewentualne dobro osobiste, nie może być sama więź osoby ze zwierzęciem.

Z uzasadnienia, Sąd Najwyższy
Rozstrzygnięcie
Skarga oddalona
Zasądzono
1890 zł
Sąd
Sąd Najwyższy, Izba Cywilna Wydział II
Sygnatura
II CSKP 592/24

Treść orzeczenia około 22 minuty czytania

II CSKP 592/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

25 lutego 2026 r.

Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:

SSN Piotr Telusiewicz (przewodniczący)

SSN Marcin Trzebiatowski

SSN Kamil Zaradkiewicz (sprawozdawca)

Protokolant Anna Młyniec

po rozpoznaniu na rozprawie 25 lutego 2026 r. w Warszawie

skargi kasacyjnej W.C.

od wyroku Sądu Apelacyjnego w Lublinie

z 24 listopada 2022 r., I ACa 205/22,

w sprawie z powództwa W.C.

przeciwko Skarbowi Państwa - Dyrektorowi Izby Administracji Skarbowej w […] i

[…] Wojewódzkiemu Lekarzowi Weterynarii

o ochronę dóbr osobistych i o zapłatę,

I. oddala skargę kasacyjną,

II. zasądza od W.C. na rzecz Skarbu Państwa - Prokuratorii

Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej kwotę 1890 zł tytułem zwrotu

kosztów postępowania kasacyjnego.

Marcin Trzebiatowski

Piotr Telusiewicz

Kamil Zaradkiewicz

[M.O.]

II CSKP 592/24

2

Uzasadnienie

Wyrokiem z 15 grudnia 2021 r. Sąd Okręgowy w Lublinie, w sprawie

z powództwa W.C. przeciwko Skarbowi Państwa reprezentowanemu przez

Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w […] i […] Wojewódzkiego Lekarza

Weterynarii o ochronę dóbr osobistych, zasądzenie stosownej kwoty na cel

społeczny oraz zapłatę zadośćuczynienia, oddalił powództwo (pkt I) oraz zasądził od

powoda na rzecz pozwanego Skarbu Państwa - Prokuratorii Generalnej

Rzeczypospolitej Polskiej kwotę 2520 zł tytułem zwrotu kosztów procesu (pkt II).

Sąd pierwszej instancji ustalił, że powód był właścicielem dwóch psów rasy

owczarek niemiecki. W dniu 26 lipca 2017 r. żona powoda zawarła z P. z siedzibą

w […] umowę na wykonanie badań poziomu przeciwciał przeciwko wściekliźnie psów

M. i B. Na skutek wykonanych badań P. w […] wydał świadectwo dla jednego

z psów, w którym stwierdzono, że zbadano surowicę pochodzącą od opisanego

zwierzęcia a wynik testu wyniósł 0,7 lU/ml. W przypadku drugiego psa imieniem M.

Instytut wydał sprawozdanie, w którym stwierdzono obecność przeciwciał dla wirusa

wścieklizny o wartości 0,1 lU/ml.

Powód w dniu 1 czerwca 2018 r. wyjechał z psami na terytorium Ukrainy. Miał

świadomość, iż wymogiem do przekroczenia granicy z państwa spoza Unii

Europejskiej jest posiadanie ważnego badania poziomu przeciwciał przeciwko

wściekliźnie, którego wartość wyniesie co najmniej 0,5 j.m./ml, jednak z wynikami

przeprowadzonych badań nie zapoznał się.

W dniu 31 sierpnia 2018 r. powód wjechał na drogowe przejście graniczne

w […] na kierunku do Polski. Powodowi towarzyszyły jego dwa psy. Funkcjonariusz

Oddziału Celnego Drogowego poprosił powoda o okazanie dokumentów

towarzyszących zwierząt, które po okazaniu przekazał do weryfikacji, tj.

sprawozdanie z badań przeprowadzonych przez P. w […], paszporty zwierząt oraz

zaświadczenie o szczepieniu psa M. przeciwko wściekliźnie. W wyniku analizy

dokumentów w przypadku pas M. stwierdzono brak świadectwa badania

laboratoryjnego surowicy na obecność przeciwciał neutralizujących wirus wścieklizny

(świadectwa miareczkowania). Kierownik zmiany Oddziału Celnego Drogowego w

II CSKP 592/24

3

[…] ustalił, iż nie wydano świadectwa miareczkowania, ponieważ w przedstawionej

do analizy próbce poziom przeciwciał neutralizujących wirus wścieklizny w surowicy

krwi wynosił mniej niż wymagane 0,5 j.m./ml. Potwierdzenia wykonania badania z

satysfakcjonującym wynikiem nie było także w stosownej sekcji paszportu

zwierzęcia. Kierownik zmiany poinformował pełniącego telefoniczny dyżur

Powiatowego Lekarza Weterynarii w […] o zdarzeniu, który to potwierdził ustalenia i

stwierdził brak możliwości wpuszczenia psa na terytorium Unii Europejskiej.

Sąd a quo ustalił również, że powód został poinformowany przez

funkcjonariuszy, iż Powiatowy Lekarz Weterynarii po przyjeździe na granicę może

podjąć decyzję o zawróceniu zwierzęcia, poddaniu danego zwierzęcia izolacji

(z uprzedzeniem, iż nie ma wyznaczonego miejsca na kwarantannę zwierząt)

lub w ostateczności o uśpieniu danego zwierzęcia. Powód oznajmił, iż nie będzie

czekał na przyjazd lekarza i złożył wniosek o cofnięcie na teren Ukrainy wraz z psem.

Powód na przejściu granicznym telefonował do znajomych po stronie ukraińskiej,

celem uzyskania pomocy przy przechowaniu psa imieniem M. Pomoc zaoferował

znajomy powoda, który miał znajomego mieszkającego blisko granicy i który

zobowiązał się zaopiekować psem. Powód przekazał psa pod opiekę umówionej,

nieznanej osoby wraz ze wszystkimi dokumentami i zapłacił jej za opiekę nad psem.

Nieznajomy opiekun miał wykonać wszelkie badania potrzebne do przekroczenia

granicy. Powód przekazując psa w ręce nieznanego mężczyzny nie wziął od niego

żadnego namiaru kontaktowego, ufając, iż skontaktuje się z nim przez swojego

znajomego. W dniu 29 września 2018 r. powód wybrał się na Ukrainę w związku

z obawami powstałymi wskutek braku informacji od znajomego co do dalszych losów

psa. Okazało się, iż pies zaginął.

Sąd pierwszej instancji ustalił, że powód z zawodu jest weterynarzem oraz

miłośnikiem zwierząt. Opiekował się psem M. od jej wieku szczenięcego przeszło

przez 6,5 roku. Relacja z psem była bardzo bliska. Powód psa traktował jako członka

rodziny.

W ocenie Sądu powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie. Sąd uznał,

że więź człowieka ze zwierzęciem może być uznana za dobro osobiste, jak również,

że w sprawie doszło do utraty więzi łączącej powoda ze swoim psem. Niezbędne

II CSKP 592/24

4

pozostawało jednak ustalenie, w jakich okolicznościach doszło do utraty więzi oraz

tego, kto jest odpowiedzialny za jej utratę.

Sąd zaznaczył, że powód dowodził, iż do utraty więzi doszło na skutek działań

pozwanych. Wskazywał, iż miał świadomość przepisów oraz konieczności

posiadania dokumentów niezbędnych do wjazdu zwierzęcia na terytorium Polski.

Co więcej, dla drugiego psa posiadał komplet takich dokumentów, jednak

nie zapoznał się z nimi, a koniecznością zostawienia psa po stronie ukraińskiej

obarczył pozwanych.

Zgodnie z obowiązującym w dniu zajścia rozporządzeniem Parlamentu

Europejskiego i Rady (UE) nr 576/2013 w sprawie przemieszczania o charakterze

niehandlowym zwierząt domowych oraz uchylające rozporządzenie (WE)

nr 998/2003 z dnia 12 czerwca 2013 r. (Dz.Urz. UE L Nr 178, str. 1; dalej jako:

„rozporządzenie 576/2013”) zwierząt domowych należących do gatunków

wymienionych w załączniku I część A (m.in. psy) nie przemieszcza się do państwa

członkowskiego z terytorium lub państwa trzeciego, chyba że spełniają one

wymienione warunki (art. 10 ust. 1 rozporządzenia 576/2013). Wśród warunków

wymieniony został warunek poddania zwierzęcia badaniu poziomu przeciwciał

przeciwko wściekliźnie metodą miareczkowania, które spełnia wymogi dotyczące

ważności określone w załączniku IV (art. 10 ust. 1 lit c rozporządzenia 576/2013).

Stosownie zaś do treści załącznika IV rozporządzenia 576/2013 określającego

wymogi dotyczące ważności badania poziomu przeciwciał przeciwko wściekliźnie

metodą miareczkowania, pobranie próbki krwi niezbędnej do przeprowadzenia

badania poziomu przeciwciał przeciwko wściekliźnie metodą miareczkowania musi

zostać przeprowadzone i udokumentowane w odpowiedniej sekcji dokumentu

identyfikacyjnego przez upoważnionego lekarza weterynarii (pkt 1 załącznika IV).

Jednocześnie, badanie poziomu przeciwciał przeciwko wściekliźnie metodą

miareczkowania musi wykazywać poziom przeciwciał neutralizujących wirus

wścieklizny w surowicy krwi, wynoszący co najmniej 0,5 j.m./ml, przy wykorzystaniu

metody określonej w odpowiedniej części rozdziału dotyczącego wścieklizny

podręcznika badań diagnostycznych i szczepionek dla zwierząt lądowych Światowej

Organizacji Zdrowia Zwierząt (pkt 2 lit b załącznika IV).

II CSKP 592/24

5

Sąd pierwszej instancji zauważył również, że okoliczność, iż pies powoda

nie spełniał przewidzianego w rozporządzeniu 576/2013 wymagania nie była

w sprawie kwestionowana, a powód sam tę okoliczność przyznał. Powód zarzucał

jednak pozwanym, iż nie umożliwiono mu pozostawienia zwierzęcia w wydzielonej

strefie na granicy, do czasu uzyskania pełnej dokumentacji niezbędnej

do przekroczenia granicy przez psa – pozostawiając wyłącznie wybór w postaci

cofnięcia się na stronę ukraińską z psem lub w przypadku chęci podróży do kraju

konieczności uśpienia psa. Podnosił ponadto, iż Powiatowy Lekarz Weterynarii

decyzję o niewpuszczeniu psa na terytorium Polski podjął telefonicznie,

po konsultacji z funkcjonariuszami celnymi - nie pozostawiając przez to możliwości

zaskarżenia decyzji. Zgodnie z art. 24b ust. 4 ustawy z dnia 11 marca 2004 r.

o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt (tekst jedn.:

Dz.U. z 2023 r., poz. 1075), organ celny w przypadku stwierdzenia niespełniania

wymagań przy przemieszczaniu z państw trzecich w celach niehandlowych zwierząt

domowych towarzyszących podróżnym niezwłocznie powiadamia o tym

powiatowego lekarza weterynarii właściwego ze względu na miejsce położenia

przejścia granicznego. Stosownie zaś do treści art. 24b ust. 5 tej ustawy, powiatowy

lekarz weterynarii w przypadku, o którym mowa w ust. 4: 1) niezwłocznie udaje

się na przejście graniczne; 2) wydaje decyzję o zastosowaniu środków

przewidzianych w rozporządzeniu 576/2013 oraz nadzoruje jej wykonanie.

Rozporządzenie 576/2013 w art. 35 ust. 1 dopuszcza w przypadku gdy dane zwierzę

domowe nie spełnia wymagań do przekroczenia granicy: 1) wydanie decyzji

o zawróceniu zwierzęcia domowego do jego państwa lub terytorium, z którego

zainicjowano przemieszczenie; 2) wydanie decyzji o poddaniu zwierzęcia domowego

izolacji pod urzędową kontrolą przez czas niezbędny do spełnienia przez

nie warunków ustanowionych w rozdziałach II lub III; lub 3) w ostateczności,

w przypadku gdy zawrócenie zwierzęcia nie jest możliwe lub jeżeli jego izolacja

nie jest wykonalna, wydanie decyzji o uśpieniu danego zwierzęcia domowego

zgodnie z mającymi zastosowanie przepisami krajowymi dotyczącymi ochrony

zwierząt domowych podczas ich uśmiercania.

Z kolei zgodnie z art. 24b ust. 6 ustawy o ochronie zdrowia zwierząt oraz

zwalczania chorób zakaźnych zwierząt, zwierzęta domowe towarzyszące podróżnym

II CSKP 592/24

6

w przypadku niespełniania wymagań, o których mowa w ust. 4, do czasu

zastosowania środków przewidzianych w rozporządzeniu 576/2013 przetrzymuje

się pod dozorem organów celnych.

Sąd a quo zważył, że nie sposób uznać, iż organy służby celnej oraz

weterynaryjne działały wbrew powyższym regulacjom. W sprawie nie można mówić

tym bardziej o podjęciu jakiejkolwiek decyzji przez Powiatowego Lekarza

Weterynarii, bowiem decyzja taka nie została wydana (powinna być wydana w formie

dokumentowej - w myśl przepisów k.p.a.). Informacje telefoniczne uzyskane przez

funkcjonariusza oddziału celnego od Powiatowego Lekarza Weterynarii były w istocie

potwierdzeniem przewidywanych przez funkcjonariusza działań lekarza.

To natomiast powód podjął ostateczną decyzję o powrocie z psem na Ukrainę przed

przyjazdem lekarza weterynarii – wobec czego odpadła konieczność przyjazdu

Powiatowego Lekarza Weterynarii na miejsce i wydawanie decyzji. Sam powód

nie ukrywał, iż działał pod presją czasu z uwagi na trwającą już wiele godzin podróż

oraz chęć szybkiego powrotu do domu. Powód miał świadomość, jakie dokładnie

decyzje może podjąć lekarz, a pomimo to, nie czekając na jego przyjazd i wydanie

decyzji, sam zdecydował się powrócić na stronę ukraińską z psem. Sąd wskazując

na zarzut powoda odnośnie do braku możliwości pozostawienia psa na granicy

do czasu dopełnienia wszelkich formalności (to jest uzyskania w Kijowie świadectwa

miareczkowania dla psa M.) podkreślił, że przepisy rozporządzenia 576/2013

dopuszczają możliwość odizolowania zwierzęcia do czasu zwrócenia go do państwa

lub terytorium, z którego zainicjowano jego przemieszczenie albo wydania

jakiejkolwiek innej decyzji administracyjnej dotyczącej tych zwierząt domowych

(art. 35 ust. 2 rozporządzenia 576/2013).

Również art. 24 ust. 6 ustawy o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu

chorób zakaźnych zwierząt przewiduje możliwość przetrzymania zwierząt domowych

niespełniających wymagań pod dozorem organów celnych do czasu zastosowania

środków przewidzianych w rozporządzeniu 576/2013. Zważywszy, iż powód przed

wydaniem jakiejkolwiek decyzji administracyjnej podjął samodzielną decyzję

o powrocie z psem na Ukrainę, brak było podstaw do odizolowania zwierzęcia

na granicy. Powyższe regulacje nie dopuszczają możliwości pozostawienia psa

na granicy do czasu podjęcia przez podróżnego działań mających na celu

II CSKP 592/24

7

przepuszczenie przez granicę. Sąd w całości podzielił argumentację strony pozwanej

wskazującą, iż ustawodawca nie przewidział obowiązku pozostawienia zwierząt

domowych pod dozorem organów celnych do czasu podjęcia stosownych działań

przez właściciela zwierzęcia.

Sąd pierwszej instancji wskazał również, że powód zdecydował

się na przemieszczenie poza terytorium Polski psa, którego powrót był niemożliwy

na podstawie posiadanych przez niego dokumentów, czego powód był w pełni

świadomy. Podkreślił również, że zrozumiałe jest działanie powoda i rozgoryczenie

spowodowane utratą zwierzęcia, jednak wyłączną odpowiedzialność za jego utratę

ponosi powód, który już na etapie planowania podróży powinien zadbać o to, aby psy

spełniły wymagane przepisami prawa warunki dopuszczające do przekroczenia

granicy.

Apelację od wyroku Sądu pierwszej instancji wniósł powód, zaskarżając

go w całości oraz formułując zarzuty naruszenia m.in. art. 10 ust. 1 i art. 35 ust. 1

i ust. 2 rozporządzenia 576/2003; art. 23 k.c., art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 24b ust. 4,

5, 6 i 7 ustawy z dnia 11 marca 2004 roku o ochronie zdrowia zwierząt oraz

zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt i z art. 35 ust. 2 rozporządzenia 576/2013,

a także zarzut sprzeczności istotnych ustaleń z treścią zebranego w sprawie

materiału dowodowego.

Wyrokiem z 24 listopada 2022 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie oddalił apelację

(pkt I) oraz zasądził od powoda na rzecz Skarbu Państwa - Prokuratorii Generalnej

Rzeczypospolitej Polskiej kwotę 1890 zł (pkt II).

W ocenie Sądu ad quem dokonane przez Sąd pierwszej instancji ustalenia

faktyczne były prawidłowe, zostały poczynione w oparciu o powołane w uzasadnieniu

wyroku dowody, ocenione przez ten Sąd zgodnie z kryteriami przewidzianymi

w art. 233 § 1 k.p.c. Sąd a quo prawidłowo obdarzył wiarą dowody osobowe oraz

dowody z dokumentów złożonych przez strony. Dokonując oceny dowodów Sąd ten

nie przekroczył granicy swobodnej ich oceny.

Jako niezasadny oceniony został w szczególności zarzut sprzeczności

istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego

poprzez bezpodstawne przyjęcie, że powód od razu zdecydował, że nie będzie

II CSKP 592/24

8

czekał na przyjazd Powiatowego Lekarza Weterynarii i złożył wniosek o cofnięcie

na Ukrainę. W sprawie nie została bowiem wydana żadna formalna decyzja

administracyjna. Sąd odwoławczy nie podzielił także twierdzeń skarżącego i zarzutu

błędnych ustaleń faktycznych, że lekarz weterynarii oświadczył powodowi

w rozmowie telefonicznej, że nie przyjedzie na granicę i nie wyda jakiejkolwiek

decyzji. Zgodnie bowiem z art. 24b ust. 4 i 5 ustawy z dnia 11 marca 2004 r.

o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt organ celny

w przypadku stwierdzenia niespełniania wymagań przy przemieszczaniu z państw

trzecich w celach niehandlowych zwierząt domowych towarzyszących podróżnym

niezwłocznie powiadamia o tym powiatowego lekarza weterynarii właściwego (...),

a powiatowy lekarz weterynarii: 1) niezwłocznie udaje się na przejście graniczne;

2) wydaje decyzję o zastosowaniu środków przewidzianych w rozporządzeniu

576/2013 oraz nadzoruje jej wykonanie.

Fakt rozmowy telefonicznej powoda z lekarzem weterynarii i zasięgnięcie

opinii co do stanowiska lekarza o braku możliwości transportu psa nie zmienia oceny,

że to powód sam podjął autonomiczną decyzję o cofnięciu psa na Ukrainę. Powód

mógł pozostać na granicy i czekać na przyjazd lekarza weterynarii. Oznaczałoby

to konieczność oczekiwania przez powoda na granicy jeszcze przez kilka godzin.

Natomiast fakt, że był on po wielogodzinnej, trudnej podróży, nie mógł przemawiać

za niestosowaniem wobec niego wymogów dotyczących przewozu psa,

ani określonej przepisami procedury. Gdyby powód zdecydował się na czekanie

na przybycie lekarza weterynarii, wówczas dysponowałby formalną decyzją

w przedmiocie psa, choć prawdopodobnie byłaby to decyzja niesatysfakcjonująca

powoda i jego pies nie zostałby wpuszczony do kraju.

Sąd odwoławczy nie podzielił również twierdzeń skarżącego o naruszeniu

art. 10 ust. 1 i art. 35 ust. 1 i ust. 2 rozporządzenia 576/2013. Wbrew twierdzeniom

skarżącego, przepisy nie przewidywały możliwości wjazdu do kraju, nawet zdrowego

psa, jeżeli nie posiada on wymaganych prawem dokumentów.

Przywołana regulacja restrykcyjnie wymagała uzyskania przez właściciela

zwierzęcia świadectwa miareczkowania. Niewystarczający był sam fakt poddania

zwierzęcia badaniu na poziom przeciwciał przeciwko wściekliźnie, lecz konieczne

II CSKP 592/24

9

było uzyskanie odpowiedniego ich poziomu. Niesporną okolicznością było to,

że powód przebadał oba swoje psy na poziom przeciwciał przeciwko wściekliźnie.

Jednakże tylko jeden z nich uzyskał wystarczającą ich ilość i posiadał świadectwo

miareczkowania. Niezapoznanie się przez powoda z dokumentami świadczy,

w ocenie Sądu odwoławczego, o zaniedbaniu powoda, tym bardziej zadziwiającym,

że powód jest lekarzem weterynarii, a więc profesjonalistą w tej dziedzinie.

Jednocześnie fakt, że powód nie zapoznał się z tymi badaniami, nie mógł stanowić

żadnego usprawiedliwienia, aby odstąpić od stosowania przewidzianych prawem

wymogów i procedur celnych przez funkcjonariuszy.

Powód, podejmując samodzielnie decyzję o cofnięciu psa na Ukrainę,

uniemożliwił wydanie jakiejkolwiek decyzji administracyjnej o zastosowaniu

powyższych środków.

W ocenie Sądu odwoławczego nie można dopatrzeć się w działaniu

pozwanych jakiejkolwiek bezprawności, skoro działali oni zgodnie z obowiązującymi

wówczas procedurami. To powód uważał, że z uwagi na pewne okoliczności

(długa męcząca podróż, wcześniejsze wpuszczenie psa do kraju na podstawie tych

samych dokumentów, twierdzenie powoda o dobrym zdrowiu psa) funkcjonariusze

celni powinni nie stosować wobec niego przewidzianych prawem procedur, co jest

nie do zaakceptowania. Powód utracił psa, ale nie było to wynikiem bezprawnego

działania pozwanych. Powód sam podjął decyzję o powrocie z psem na Ukrainę.

Ponadto, to powód własnym działaniem doprowadził do utraty psa, sam bowiem jako

właściciel zwierzęcia nie dopilnował niezbędnych dokumentów, a potem sam

powierzył psa pod opiekę nieznanej osobie. Sąd ad quem stwierdził w konsekwencji,

że to nie działanie pozwanego doprowadziło do utraty zwierzęcia, ale to zachowanie

osoby z Ukrainy skutkowało utratą psa. Pozwany nie może odpowiadać za działanie

nieznanej osoby, w tym za niewywiązanie się przez nią z umowy, jaką zawarła

z powodem.

Powód wniósł od wyroku Sądu drugiej instancji skargę kasacyjną, zaskarżając

orzeczenie w całości oraz formułując w skardze zarzuty naruszenia prawa

materialnego, tj.: art. 10 ust. 1 i art. 35 ust. 1 i ust. 2 rozporządzenia 576/2013;

art. 23 k.c., art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 24b ust. 4, 5, 6 i 7 ustawy

II CSKP 592/24

10

z dnia 11 marca 2004 roku o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób

zakaźnych i z art. 35 ust. 2 rozporządzenia 576/2013 oraz mające wpływ na wynik

sprawy naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 382 k.p.c. W oparciu

o sformułowane w skardze zarzuty powód wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku

w całości i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu w Lublinie do ponownego

rozpoznania przy pozostawieniu temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach

postępowania kasacyjnego.

Pozwany złożył odpowiedź na skargę kasacyjną powoda, w której wniósł

o oddalenie skargi oraz o zasądzenie od powoda na rzecz Skarbu Państwa -

Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej kosztów zastępstwa procesowego

w postępowaniu kasacyjnym według norm prawem przepisanych.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarzuty skargi kasacyjnej okazały się nieuzasadnione, a w konsekwencji

skarga podlegała oddaleniu.

Dobra osobiste człowieka stanowią wartości kształtujące i składające

się na jego osobowość. Jako takie są w polskim prawie cywilnym ukształtowane jako

dobra chronione z wykorzystaniem instytucji osobistych praw podmiotowych

o charakterze bezwzględnym, tj. skutecznych erga omnes. Tym samym ich ochrona,

przewidziana w art. 24 k.c., polega na założeniu, że sferze chronionej uprawnionego

odpowiada obowiązek nieingerencji w tę sferę wyłącznej dyspozycji ze strony innych

osób. Obowiązek zatem ciążący na wszystkich, którzy nie dysponują tytułem

prawnym stanowiącym podstawę ingerencji w sferę osobowości człowieka

ma charakter bierny (opisać go można formuła odnoszącą się do charakteru

świadczeń w prawie zobowiązań jako non facere). Polega na powstrzymaniu

się od działań, które w jakikolwiek sposób bez podstawy prawnej stanowiłyby

ingerencję w sferę osobowości człowieka, w tym w jej ramach w każde

ze składających się na nią dóbr osobistych. Tak wprost (jako powstrzymanie

się od działania) i to nieprzypadkowo obowiązek ten formułuje sam art. 24 k.c., który

posługuje się pojęciem działania innej osoby jako aktu ingerencji w dobro osobiste.

Pomijając nawet kwestię niewykonania przez skarżącego ciążących na nim

w zakresie dysponowania odpowiednią dokumentacją obowiązków oraz świadomej

II CSKP 592/24

11

i dobrowolnej decyzji o powrocie z psem na terytorium Ukrainy, nie można

zapominać, ze w razie przyjęcia, jak argumentuje skarżący, iż do bezprawnego

naruszenia dobra osobistego może dojść wskutek zachowania polegającego

na zaniechaniu podjęcia czynności (w tym wypadku przez funkcjonariuszy),

przykładowo tak jak w niniejszej sprawie – na niezapewnieniu czasowego

przetrzymania zwierzęcia, niewydaniu decyzji czy też nieprzeprowadzeniu procedury

weterynaryjnej – to w konsekwencji musiałoby prowadzić do wniosku, że dobro

osobiste ma charakter dobra prawnie chronionego z wykorzystaniem prawa

podmiotowego, któremu odpowiadać ma obowiązek polegający nie na biernym

zachowaniu odpowiadający tradycyjnemu terminowi non facere względnie pati, lecz

polegający na aktach czynnych, tj. na określonych działaniach pozytywnych

i zobowiązaniu do ich realizacji ze strony innych osób, czy wręcz świadczeniach

na rzecz uprawnionego. Byłyby to zatem zachowania odpowiadające łacińskiej

formule facere. Wówczas jednak, tj. gdyby uznać, że naruszeniem jest nie czynna

ingerencja w sferę osobowości, lecz bierna postawa innej osoby, nie można by było

takiego prawa podmiotowego chroniącego dobro osobiste wobec konkretnej osoby

poprzez nakazanie jej czynnego zachowania traktować jako prawa bezwzględnego

(a zatem skutecznego erga omnes, gdzie wynikający z tego prawa obowiązek ciąży

na wszystkich innych osobach w, co do zasady, tym samym zakresie), lecz

przeciwnie – jako prawa o charakterze względnym. Zatem w skonkretyzowanej relacji

prawo to byłoby szczególne pod względem treści między określonymi indywidualnie

podmiotami. Tym samym byłoby prawem wynikającym ze szczególnego stosunku

dwustronnie zindywidualizowanego. Przepisy o ochronie dóbr osobistych nie znają

takiego rozwiązania. De lege lata nie dopuszczają możliwości zachowania czynnego

w miejsce powstrzymania się od działań ingerujących w sferę dóbr osobistych.

Tym samym, wbrew argumentacji powoda, poprzez zaniechanie określonych

działań nie można zarzucić pozwanym naruszenia dobra osobistego, tym bardziej

zaś tego, że naruszenie takie miałoby być bezprawne. Skoro bowiem zachowanie

takie nie jest naruszeniem dóbr osobistych, to w konsekwencji nie może być

oceniane w kategorii naruszenia bezprawnego. Ewentualna zarzucana bierność

mogłaby być sankcjonowana co najwyższej z wykorzystaniem innych adekwatnych

instrumentów prawnych z zakresu prawa publicznego, co jednak nie jest

II CSKP 592/24

12

przedmiotem rozważań ani ocen w niniejszej sprawie.

W tym kontekście nie można też pominąć zagadnienia zasadniczego

w rozpoznawanej sprawie, tj. oceny tego, czy można w przypadku więzi człowieka

ze zwierzęciem zasadnie twierdzić – jak przyjęły Sądy obu instancji – o istnieniu

dobra osobistego człowieka, a w wypadku utraty tej więzi – o naruszeniu tego dobra.

Sąd Najwyższy w tym zakresie nie podziela stanowiska Sądów meriti

przyjętego w rozpoznawanej sprawie.

Artykuł 23 k.c. nie definiuje dóbr osobistych, wprowadzając jedynie

przykładowy ich katalog. Katalog dóbr osobistych określony w art. 23 k.c. jest zatem

otwarty, co oznacza, że w miarę rozwoju stosunków społecznych i gospodarczych

pewne dobra osobiste mogą się w nim pojawiać jako nowe, a pewne mogą zostać

eliminowane. Jak podkreślił Sąd Najwyższy w uchwale z 19 listopada 2010 r.,

III CZP 79/10 (OSNC 2011, nr 4, poz. 41), w ramach istniejących instrumentów

ochrony cywilnoprawnej ochrona dóbr osobistych ma charakter wyjątkowy,

w związku z czym sięganie do jej mechanizmów powinno następować z ostrożnością

i powściągliwością, bez tendencji do sztucznego poszerzania katalogu tych dóbr.

Oczywiście nie ulega wątpliwości to, że człowiek jest w stanie nawiązać więź

emocjonalną ze zwierzęciem, w szczególności domowym, z psem lub kotem,

chomikiem, świnką morską, rybkami, gadami czy ptakami. Same jednak emocje,

pozytywne uczucia i przywiązanie nie mogą być traktowane jako sfera chroniona

za pomocą instrumentu prawnego w postaci dóbr osobistych. W odniesieniu do dóbr

osobistych indywidualne przeżycia czy emocje oraz skutki ingerencji w sferę osobistą

mogą być jedynie miarą rozmiaru ich naruszenia, jak np. w przypadku doznania

krzywdy uzasadniającej przyznanie przez sąd zadośćuczynienia (art. 448 k.c.). Nie

można jednak smutku i cierpienia psychicznego zrównywać z samym dobrem

osobistym, które ewentualnie może taki stan emocjonalny wywoływać, podobnie jak

uczucia przywiązania lub miłości, bez względu na to, kto lub co miałoby być ich

obiektem.

Tradycyjnie przyjmuje się, że dobra osobiste ujmowane są w kategoriach

obiektywnych, jako wartości o charakterze niemajątkowym, ściśle związane

z człowiekiem, decydujące o jego bycie i pozycji w społeczeństwie, będące wyrazem

II CSKP 592/24

13

jego odrębności psychicznej i fizycznej oraz możliwości twórczych. Dobra osobiste

wynikają z tych wartości niemajątkowych, które są ściśle związane z człowiekiem,

obejmując jego fizyczną i psychiczną integralność albo będąc przejawem jego

twórczej działalności skupiają niepowtarzalną, pozwalającą na samorealizację

indywidualność człowieka, jego godność oraz pozycję wśród innych ludzi. Dobrem

osobistym jest wartość immanentnie złączona z istotą człowieczeństwa oraz naturą

człowieka, niezależna od jego woli, stała, dająca się skonkretyzować

i zobiektywizować (uchwała SN z 19 listopada 2010 r., III CZP 79/10).

Wszystkie dobra osobiste stanowią wartości immanentnie złączone z istotą

człowieczeństwa oraz naturą człowieka, niezależnie od jego woli. Innymi słowy,

nierozerwalną cechą każdego człowieka jest zdrowie, godność, wolność

itp. Oczywiście, pewne z nich aktualizują się tylko w określonych sytuacjach,

np. twórczość naukowa związana jest tylko z człowiekiem, który ją realizuje.

Jednakże, jeżeli rozpocznie taką działalność, to bez względu na to, czy będzie miał

po temu wolę, a nawet czy w ogóle będzie zdawał sobie z tego sprawę, dobro

osobiste w postaci twórczości naukowej powstanie i będzie podlegało ochronie

o charakterze bezwzględnym (zob. wyrok SN z 23 lutego 2022 r., II CSKP 232/22,

OSNC 2023, nr 1, poz. 7).

Tym zatem, co podlega ocenie jako ewentualne dobro osobiste, nie może być

sama więź osoby ze zwierzęciem. Kreowanie takiego dobra nie jest uzasadnione

i należy je ocenić jako wpisujące się w kierunek tzw. ekstensywnej wykładni tego

pojęcia, wypaczającej istotę utrwalonego rozumienia dóbr osobistych. Dobrami

osobistymi są takie wartości, które mieszczą się i kształtują wspomnianą już

osobowość człowieka, mając zarówno charakter cech czy stanów naturalnych

(jak stan fizyczny, wizerunek czy głos), jak i abstrakcyjny, wolnościowy,

umożliwiający swobodny rozwój i decydowanie o własnym statusie osoby

w społeczeństwie (w tym kreacyjny). Zawsze jednak chodzi o wartości odnoszące

się do istoty osoby ludzkiej, a nie jej przywiązania do jakichkolwiek dóbr otaczającego

świata.

Wywodzenie jako dobra osobistego więzi psychicznej, emocjonalnej

(poza wypadkiem więzi rodzinnej, której charakter przed nowelizacją art. 448 k.c.

II CSKP 592/24

14

ustawą z dnia 28 lipca 2023 r. budził uzasadnione wątpliwości – zob. wyrok SN

z 27 marca 2024 r., II CSKP 2244/22, OSNC-ZD 2024, nr 4, poz. 40), wykracza poza

jego tradycyjne rozmienienie, w znacznym stopniu je subiektywizując, a zatem

wiążąc ochronę z tym, czy i jakie emocje żywi bądź może żywić określona osoba

względem w gruncie rzeczy określonego bytu (osoby, zwierzęcia, rzeczy, zjawiska

itd.) w jej otoczeniu, a tym samym oczekując od wszystkich innych uczestników

obrotu prawnego (omnes) określonego wobec tych dóbr zachowania, a w razie jego

niedopełnienia narażając je na uruchomienie prawnego instrumentarium ochrony

z powodu niepodporządkowania się w istocie jej woli i emocjom. Indywidualna wola

i emocje jako nieweryfikowalne obiektywnie, w sposób jednoznaczny nie mogą być

kryterium oceny istnienia i przypisywalności dobra osobistego, a w konsekwencji

wyznaczania ram sfery indywidualnej prawnie chronionej wobec wszystkich innych

osób. Nie mogą być za dobra osobiste traktowane inne wartości niż te, które są nie

tylko powszechnie uznawane i akceptowane w społeczeństwie, ale także których

istnienie jest obiektywnie w każdym wypadku możliwe do respektowania przez każdą

inną osobę niż bezpośrednio zainteresowany, a zatem „weryfikowalne”, tj. które dają

się zobiektywizować i można je przypisać każdemu człowiekowi, niezależne od jego

stanów psychicznych, emocji oraz woli. Wyróżnienie określonego przedmiotu czy

zjawiska jako dobra osobistego nie może zależeć od indywidualnej woli lub

wrażliwości.

Skoro nie można twierdzić o istnieniu dobra osobistego w postaci więzi

człowieka ze zwierzęciem, to w konsekwencji nie można zasadnie argumentować

o tym, że takie dobro zostało naruszone, a tym samym doszło do naruszenia norm

wskazanych w zarzutach skargi kasacyjnej w niniejszej sprawie.

W tym ostatnim zakresie co prawda ocena Sądów meriti w rozpoznawanej

sprawie okazała się błędna (przez przyjęcie istnienia dobra osobistego w postaci

więzi powoda z jego psem), to jednak nie stanowiło to podstawy uchylenia wyroku

Sądu Apelacyjnego, a to z uwagi na fakt, iż zaskarżone orzeczenie mimo błędnego

uzasadnienia odpowiada prawu (art. 39814 in fine k.p.c.).

Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji. O kosztach

postępowania orzeczono na podstawie art. 98 § 1, art. 99, art. 108 § 1

II CSKP 592/24

15

w zw. z art. 39821 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 4 i § 8 ust. 1 pkt 2 w związku z § 10 ust. 4 pkt

2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie

opłat za czynności adwokacie (tekst jedn. Dz.U. z 2026 r. poz. 215).

Marcin Trzebiatowski

Piotr Telusiewicz

Kamil Zaradkiewicz

[M.O.]

[a.ł]

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Sąd Najwyższy, repozytorium2.sn.pl. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.