Niedziela Wydanie nr 36

Sygnatura akt
II ZIZ 3/25
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Odpowiedzialności Zawodowej Wydział II
Rodzaj
Uchwała
Data orzeczenia
8 grudnia 2025 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Sąd Najwyższy
Sąd Najwyższy
© autorzy OpenStreetMap

Sąd Najwyższy

Potrącenie rowerzystki na przejeździe. SN nie zgodził się na ściganie sędziego

Przejdź do orzeczenia, 12 min czytania

Spór

Prokurator Rejonowy w W. chciał pociągnąć do odpowiedzialności karnej sędziego Sądu Rejonowego w L. za nieumyślne spowodowanie wypadku z lekkimi obrażeniami rowerzystki w lutym 2023 roku. Prokurator zarzucał, że sędzia nie ustąpił pierwszeństwa rowerzystce na przejeździe dla rowerów.

Ustalenia sądu

Sąd ustalił, że rowerzystka miała założony kaptur, który mógł ograniczać widoczność, poruszała się szybko i obserwowała tylko pojazd jadący z prawej strony. Według nagrania monitoringu pojazd sędziego poruszał się z minimalną prędkością, a oboje znaleźli się w punkcie zderzenia w tym samym czasie. Opinia biegłego, na którą powoływał się prokurator, nie została przez sąd podzielona.

Rozstrzygnięcie

Sąd Najwyższy utrzymał w mocy uchwałę odmawiającą wyrażenia zgody na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej, a koszty postępowania odwoławczego obciążył Skarb Państwa.

Dlaczego

Sąd uznał, że rowerzystka naruszyła zasadę zachowania szczególnej ostrożności, a kierowca mógł zakładać, że rowerzysta upewni się przed wjazdem na jezdnię, że może bezkolizyjnie przejechać. Nie było więc dostatecznie uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa.

Dla firm

Kierujący zbliżający się do przejazdu dla rowerów ma ustąpić pierwszeństwa rowerzyście, który znajduje się na tym przejeździe w sposób uprawniony. Zasada ograniczonego zaufania nie obciąża kierowcy odpowiedzialnością za każdą nieostrożność innego uczestnika ruchu.

Więcej o sprawie

Rowerzystka jechała szybko w kapturze, a pojazd i rower znalazły się w punkcie zderzenia w tym samym czasie. Sąd uznał, że kierowca mógł liczyć na ostrożność rowerzystki.

Z nagrania monitoringu wynika, iż pojazd, którym kierował X. Y.- sędzia Sądu Rejonowego w L., poruszający się z minimalną prędkością i rowerzystka E. D., w punkcie zderzenia znaleźli się w tym samym czasie.

Z uzasadnienia, Sąd Najwyższy
Sąd
Sąd Najwyższy, Izba Odpowiedzialności Zawodowej Wydział II
Sygnatura
II ZIZ 3/25

Treść orzeczenia około 12 minut czytania

II ZIZ 3/25

UCHWAŁA

Dnia 8 grudnia 2025 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

Prezes SN Wiesław Kozielewicz (przewodniczący,

sprawozdawca)

SSN Zbigniew Korzeniowski

SSN Barbara Skoczkowska

Protokolant Kamila Zacharz

przy udziale prokuratora Z. R. z Prokuratury Krajowej, X. Y. - sędziego Sądu

Rejonowego w L. oraz jego obrońcy adwokata M. C.

w sprawie X. Y. – sędziego Sądu Rejonowego w L.,

po rozpoznaniu w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej na posiedzeniu w dniu

8 grudnia 2025 r. zażalenia Prokuratora Rejonowego […] w W. na uchwałę Sądu

Najwyższego z dna 5 grudnia 2024 r., sygn. akt I ZI 61/24, w przedmiocie odmowy

wyrażenia zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej za czyn z art. 177 §

1 k.k.

uchwalił:

1. utrzymać w mocy zaskarżoną uchwałę;

2. kosztami postępowania odwoławczego

obciążyć

Skarb

Państwa.

Zbigniew Korzeniowski

Wiesław Kozielewicz

Barbara Skoczkowska

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy uchwałą z dnia 5 grudnia 2024 r., sygn. akt I ZI 61/24,

odmówił wyrażenia zgody na pociągnięcie X. Y. - sędziego Sądu Rejonowego w L.,

do odpowiedzialności karnej za czyn wskazany we wniosku Prokuratora

II ZIZ 3/25

2

Rejonowego […] w W. z dnia 17 września 2024 r., sygn. akt […], to jest, że w dniu

25 lutego 2023 r. w W. nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu

lądowym w ten sposób, że prowadząc pojazd mechaniczny marki V. nr rej. […],

jadąc ulicą […] od ulicy […] w stronę ulicy […], nienależycie obserwował drogę i nie

zachował szczególnej ostrożności podczas zbliżania się i przejeżdżania przez

wyznaczony i oznaczony znakiem poziomym P-11 i znakiem pionowym D-6b

przejazd dla rowerów, nie ustąpił pierwszeństwa zbliżającej się z jego prawnej

strony rowerzystce E. D. i doprowadził do jej potrącenia, czym nieumyślnie

spowodował wypadek drogowy, w którym E. D. doznała obrażeń ciała w postaci

złamania końca barkowego obojczyka lewego bez istotnego przemieszczenia

odłamów z towarzyszącym podbiegnięciem krwawym i obrzękiem oraz złamania

żebra V i VI po stronie lewej, które to obrażenia spowodowały naruszenie czynności

narządów ciała pokrzywdzonej na okres powyżej 7 dni, tj. o czyn z art. 177 § 1 k.k.

(k. 72 - 73).

Prokurator Rejonowy […] w W. złożył zażalenie na to postanowienie.

Zarzucił błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia,

mający wpływ na jego treść poprzez uznanie, że nie zachodzi dostatecznie

uzasadnione podejrzenie popełnienia przez X. Y. przestępstwa z art. 177 § 1 k.k.,

podczas gdy prawidłowa ocena zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego,

w postaci zeznań pokrzywdzonej E. D., zapisu monitoringu, protokołu oględzin

miejsca zdarzenia, opinii biegłego z zakresu wypadków drogowych prowadzi do

wniosku przeciwnego. Podnosząc ten zarzut wniósł o zmianę zaskarżonej uchwały

poprzez wydanie zezwolenia na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej X. Y. -

sędziego Sądu Rejonowego w L. (k. 90 - 94).

Adwokat M. C. – obrońca X. Y. – sędziego Sądu Rejonowego w L., w

pisemnej odpowiedzi na zażalenie, wniósł o oddalenie zażalenia i utrzymanie

zaskarżonej uchwały w mocy (k. 107 - 108v).

Na posiedzeniu w dniu 8 grudnia 2025 r. prokurator poparł zażalenie i wniósł

o uchylenie zaskarżonej uchwały i przekazanie sprawy Sądowi Najwyższemu do

ponownego rozpoznania w postępowaniu pierwszoinstancyjnym, natomiast X. Y. –

II ZIZ 3/25

3

sędzia Sądu Rejonowego w L. oraz jego obrońca adwokat M. C., wnieśli o

utrzymanie w mocy zaskarżonej uchwały.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.

W Polsce postępowanie w przedmiocie zezwolenia na pociągnięcie sędziego

sądu powszechnego do odpowiedzialności karnej, czyli tzw. postępowanie

immunitetowe, jest postępowaniem autonomicznym wobec postępowania

dyscyplinarnego, pomimo iż rozstrzygnięcia w tym postępowaniu są wydawane

przez sąd dyscyplinarny, to tryb ich wydawania jest całkowicie odrębny wobec

postępowania dyscyplinarnego opisanego w przepisach u.s.p. To, że postępowanie

immunitetowe nie jest etapem (stadium) postępowania karnego, wynika też

z samego brzmienia art. 181 Konstytucji RP, który stanowi, o zgodzie „na

pociągnięcie do odpowiedzialności karnej”. Postępowanie to nie jest również

postępowaniem dyscyplinarnym, ani innym postępowaniem o charakterze

represyjnym, nie chodzi w nim bowiem o zastosowanie wobec sędziego

jakichkolwiek sankcji, a tylko o usunięcie przeszkody prawnej uniemożliwiającej

formalne przedstawienie zarzutów osobie podejrzewanej o popełnienie

przestępstwa, a więc postawienie sędziego, co do którego zachodzi dostatecznie

uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, w sytuacji identycznej

z sytuacją obywatela nieposiadającego immunitetu, odnośnie do którego można

zawsze wszcząć postępowanie karne, gdy istnieje uzasadnione podejrzenie

popełnienia przez niego przestępstwa. Można zdefiniować je jako mające

umocowanie konstytucyjne (por. art. 181 Konstytucji RP), odrębne oraz

autonomiczne wobec postępowania karnego i postępowania dyscyplinarnego,

dwuinstancyjne, i co do zasady jawne, postępowanie sądowe toczące się przed

sądem dyscyplinarnym mające na celu rozstrzygnięcie w przedmiocie wniosku

uprawnionego oskarżyciela o uchylenie immunitetu. Z perspektywy procedury

karnej jest tzw. postępowaniem pomocniczym (por. uchwała Sądu Najwyższego

z dnia 2 kwietnia 2025 r., sygn. akt II ZIZ 13/22, LEX nr 3855982).

II ZIZ 3/25

4

Zgodnie z treścią art. 80 § 2c u.s.p., Sąd Najwyższy w składzie jednego

sędziego orzekającego w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej, wydaje uchwałę

zezwalającą na pociągnięcie sędziego sądu powszechnego do odpowiedzialności

karnej, jeżeli zachodzi dostatecznie uzasadnione podejrzenie popełnienia przez

niego przestępstwa. Sformułowanie „dostatecznie uzasadnione podejrzenie

popełnienia przez niego przestępstwa” określa materialną podstawę decyzji

w przedmiocie zezwolenia na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej.

Jest ono tożsame z pojęciem użytym w art. 313 § 1 k.p.k. Na gruncie wykładni tego

przepisu k.p.k. wskazuje się, że wydanie postanowienia o przedstawieniu zarzutów

wymaga istnienia bardziej rozbudowanej faktycznej podstawy, niż ta, która

wystarcza do wszczęcia śledztwa lub dochodzenia w rozumieniu art. 303 k.p.k.

Poza uzasadnionym podejrzeniem popełnienia przestępstwa musi istnieć także

dostatecznie uzasadnione podejrzenie, że czyn popełniła określona osoba. Czyli to

coś więcej niż uzasadnione podejrzenie, jakim posłużył się ustawodawca w art. 303

k.p.k. i znacznie więcej niż uzasadnione przypuszczenie, którego to zwrotu użyto

w art. 244 § 1 k.p.k. (por. np. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 marca 2024 r.,

sygn. akt II ZIZ 5/23, LEX nr 3726862).

W orzecznictwie Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego podkreśla się,

że sformułowanie „dostatecznie uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa”

jest niedookreślone, zatem ocena, czy spełniona została opisana nim przesłanka,

zawsze zależy od konkretnych okoliczności sprawy (por. np. uchwała Sądu

Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 18 października 2004 r., SNO 40/04,

OSNSD 2004, Nr 2, poz. 33), jednakże, jak wskazuje się, podejrzenie popełnienia

przestępstwa musi być w pełni uzasadnione, nienasuwające żadnych istotnych

wątpliwości, ani zastrzeżeń, zarówno co do popełnienia czynu jak i zaistnienia

wszystkich znamion konkretnego typu przestępstwa (por. np. uchwały Sądu

Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego: z dnia 8 maja 2007 r., sygn. akt SNO 21/07,

OSNSD 2007, poz. 38, z dnia 27 stycznia 2009 r., sygn. akt SNO 95/08, OSNSD

2009, poz. 24, z dnia 20 lipca 2011 r., sygn. akt SNO 32/11, LEX nr 1288863).

Ponadto, Sąd Dyscyplinarny w postępowaniu o wyrażenie zgody na

pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej ma obowiązek oceny dowodów

II ZIZ 3/25

5

na zasadach określonych w przepisach k.p.k., a więc przede wszystkim zgodnie

z zasadą swobodnej oceny dowodów, o jakiej mowa w art. 7 k.p.k., czyli

z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy

i doświadczenia życiowego. Podane w tym przepisie kryteria (logika, wiedza

i doświadczenie), pozwalają również na dokonanie kontroli przestrzegania przez

sąd zasady swobodnej oceny dowodów w konkretnej sprawie.

Należy podkreślić, że Sąd Najwyższy orzekający w pierwszej instancji

prawidłowo ustalił, wbrew twierdzeniu Skarżącego, że okoliczności zdarzenia z dnia

25 lutego 2023 r., objętego zarzutem z wniosku Prokuratora Rejonowego […] w W.

z dnia 17 września 2024 r., nie dają podstaw do wydania uchwały zezwalającej na

pociągnięcie X. Y. - sędziego Sądu Rejonowego w L., do odpowiedzialności karnej

za czyn z art. 177 § 1 k.k. Sąd Najwyższy w pierwszej instancji trafnie przyjął, że w

realiach sprawy nie można podzielić wniosków z opinii biegłego w dziedzinie

techniczno-kryminalistycznej rekonstrukcji wypadków drogowych oraz badań

mechanoskopijnych mgr inż. A. S., co do tego, że X. Y. - sędzia Sądu Rejonowego

w L., naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Poza sporem jest, że

moc przekonywująca opinii biegłych uzależniona jest od argumentów które

pozwalają organom procesowym przyjąć opinię jako zasadną. Dowód z opinii

biegłego stanowi taki sam dowód jak każdy inny, wymaga jednak szerszej oceny –

w kontekście wiadomości specjalnych, którymi dysponuje biegły. Trudno przeczyć,

że dokonanie takiej oceny nie jest zadaniem łatwym. Ponieważ jednak organ

procesowy nie może dzielić odpowiedzialności za rozstrzygnięcie sprawy z biegłym

to wykonanie tego zadania należy traktować jako warunek dokonania ustaleń

faktycznych w sposób odpowiedzialny.

Dobrem prawnym chronionym przez art. 177 § 1 k.k., czyli przepis typizujący

przestępstwo karalnego lekkiego wypadku w ruchu lądowym, wodnym lub

powietrznym, jest bezpieczeństwo w komunikacji w aspekcie ochrony życia

i zdrowia człowieka. Spowodowanie wypadku stanowi konsekwencję naruszenia

przez sprawcę, najczęściej kierowcę, zasad bezpieczeństwa w ruchu, które są

wprost wyrażone w przepisach regulujących porządek i bezpieczeństwo w ruchu,

jak też wynikają z zasad prakseologicznych odnoszących się do danej sfery ruchu

II ZIZ 3/25

6

(por. np. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 lutego 1975 r., sygn. akt V KZP

2/74, OSNKW 1975, z. 3 – 4, poz. 33). Do zasad bezpieczeństwa w ruchu

drogowym zalicza się między innymi reguły określające sposób włączania się do

ruchu, wyprzedzania, omijania, ustąpienia pierwszeństwa przejazdu, zasady

ostrożności, ograniczonego zaufania i prędkości bezpiecznej (R. Stefański,

Przestępstwa drogowe w nowym kodeksie karnym, Kraków 1999). Przestępstwo

z art. 177 k.k. jest występkiem nieumyślnym. Użyty w dyspozycji tego przepisu

zwrot „chociażby nieumyślnie”, który odnosi się do naruszenia przez sprawcę zasad

bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, oznacza jedynie, iż

sprawca działał z zamiarem naruszenia tych reguł albo naruszenie ich było

skutkiem lekkomyślności lub niedbalstwa. Sposób naruszenia zasad

bezpieczeństwa nie rzutuje więc na stronę podmiotową przestępstwa karalnego

wypadku, ale wpływa na zawartość bezprawia, gdyż jest ono większe w razie

umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa, a mniejsze w razie ich

nieumyślnego naruszenia.

Poza sporem jest, że ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu

drogowym – dalej powoływanej jako p.r.d., w art. 3 statuuje ogólną zasadę

zachowania szczególnej ostrożności, która wymagana jest od uczestnika ruchu,

a zatem zarówno od kierującego, jak i od rowerzysty czy pieszego. Z kolei

obowiązki kierującego zbliżającego się do przejścia dla pieszych i przejazdu dla

rowerów zostały określone w następujących po sobie przepisach z art. 26 ust.

1 p.r.d. i art. 27 ust. 1 p.r.d. W obu przypadkach kierujący ma obowiązek

zachowania szczególnej ostrożności. Zachodzą jednak różnice, dostrzeżone przez

sąd pierwszej instancji, dotyczące pierwszeństwa pieszych i rowerzystów. Zgodnie

z art. 26 ust. 1 p.r.d. kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych,

jest obowiązany zachować szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość tak, aby

nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się na tym przejściu albo

na nie wchodzącego i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na tym

przejściu albo wchodzącemu na to przejście, z zastrzeżeniem ust. 1a. Z kolei z ust.

1a tego przepisu wynika, że kierujący tramwajem, zbliżając się do przejścia dla

pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość

tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się na tym

II ZIZ 3/25

7

przejściu i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na tym przejściu.

Natomiast według wykładni pierwszeństwa rowerzystów, zgodnie z art. 27 ust. 1

p.r.d., kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerów, jest obowiązany

zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa kierującemu rowerem,

hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego oraz osobie

poruszającej się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch, znajdującym

się na przejeździe dla rowerzystów. Mając na uwadze powyższe przepisy, należy

stwierdzić, że ustawodawca pierwszeństwo ruchu rowerzystów powiązał wyłącznie

z ich obecnością na przejeździe dla rowerzystów, rezygnując ze zrównania tej

sytuacji drogowej z sytuacją, kiedy rowerzysta wjeżdża na taki przejazd.

Ten niejako przywilej rowerzysty obowiązuje, gdy rowerzysta znalazł się na

przejeździe dla rowerzystów w sposób uprawniony, nie łamiąc przy tym uprzednio

zasad bezpieczeństwa ruchu. W polskim porządku prawnym nie obowiązuje

w ruchu drogowym zasada bezwzględnej nieufności, która opiera się na założeniu

nieostrożności innych uczestników ruchu, według tej zasady z góry przyjmuje się,

że współuczestnicy ruchu nie przestrzegają obowiązujących ich zasad ruchu.

Obowiązuje zaś zasada ograniczonego zaufania (por. art. 4 p.r.d.), która zakłada,

że każdy uczestnik ruchu drogowego ma prawo liczyć, że inni uczestnicy ruchu

przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na

możliwość odmiennego zachowania, czyli gdy okoliczności konkretnej sytuacji

drogowej wskazują na możliwość niewłaściwego zachowania się przez innego

uczestnika ruchu (por. np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 lutego 2013

r., sygn. akt V KK 264/12, Legalis). Jasną jest też rzeczą, że kierujący pojazdem nie

może ponosić odpowiedzialności za wypadek w komunikacji, wówczas, gdy został

zaskoczony sytuacją, której nie mógł przewidzieć (por. wyrok Sądu Najwyższego

z dnia 7 listopada 1996 r., sygn. akt II KKN 90/96, Prokuratora i Prawo 1997, nr 4,

s. 97, aprobująca glosa do tego wyroku R. Stefański, Prokuratora i Prawo 1997, nr

4, s. 97 – 103). Zasada ograniczonego zaufania nie może być interpretowana

rozszerzająco i obarczać kierowcę odpowiedzialnością za każdą sytuację powstałą

na drodze, w tym za nieostrożność innego uczestnika ruchu (por. np. wyroki Sądu

Najwyższego: z dnia 5 stycznia 2000 r., sygn. akt II KKN 419/97, LEX nr 465400,

II ZIZ 3/25

8

z dnia 23 listopada 2001 r., sygn. akt III KKN 103/99, LEX nr 558325, z dnia 16

listopada 2007 r., sygn. akt III KK 233/07, LEX nr 351255).

W zaistniałym układzie faktycznym, trafne jest w ocenie Sądu Najwyższego,

orzekającego w drugiej instancji, ustalenie Sądu Najwyższego orzekającego

w pierwszej instancji, iż rowerzystka E. D. w trakcie zdarzenia drogowego z dnia 25

lutego 2023 r., wjeżdżając na przejazd dla rowerzystów, naruszyła zasadę

zachowania szczególnej ostrożności. Rowerzystka E. D. miała założony kaptur,

który mógł jej ograniczać widoczność, ponadto poruszała się szybko, i jak wynika

ze zgromadzonych dowodów, obserwowała pojazd jadący z jej prawej strony,

ignorując tym założenie, że z lewej strony również może nadjeżdżać samochód. Z

nagrania monitoringu wynika, iż pojazd, którym kierował X. Y.- sędzia Sądu

Rejonowego w L., poruszający się z minimalną prędkością i rowerzystka E. D., w

punkcie zderzenia znaleźli się w tym samym czasie. Zasada ograniczonego

zaufania zakłada, że kierowca może przyjmować założenie przestrzegania

przepisów ruchu drogowego przez innego uczestnika ruchu, a zatem kierujący

samochodem X. Y. – sędzia Sądu Rejonowego w L., mógł zakładać, że jeśli ktoś

będzie chciał jechać przejazdem dla rowerzystów, to przed wjazdem na jezdnię

upewni się, że może bezkolizyjnie przejechać, czyli także spojrzy w lewą stronę.

Kierując się przedstawionymi wyżej motywami, Sąd Najwyższy rozstrzygnął

jak w uchwale.

[M. T.]

[r.g.]

Zbigniew Korzeniowski

Wiesław Kozielewicz

Barbara Skoczkowska

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Sąd Najwyższy, repozytorium2.sn.pl. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.