- Sygnatura akt
- V ACa 2967/25
- Sąd
- Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
- Wydział
- V Wydział Cywilny
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 2 grudnia 2025 r.
- Rozstrzygnięcie
- Apelacja oddalona
- Zasądzono
- 6357 zł
- Opublikowano w portalu
- 16 marca 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia- Kategorie
- Banki i finanse
© autorzy OpenStreetMap
Kredyt frankowy unieważniony, powodowie dostaną 6357 zł ponad spłacony kapitał
Przejdź do orzeczenia, 23 min czytania
Spór
Powodowie domagali się ustalenia nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu zawartej w 2005 roku z bankiem oraz zapłaty.
Ustalenia sądu
Sąd ustalił, że klauzule przeliczeniowe w umowie były niedozwolone, a strona pozwana nie wykazała ich indywidualnego uzgodnienia. Powodowie wykazali zubożenie w części przekraczającej spłacony kapitał i odpowiadające mu wzbogacenie banku na kwotę 6.357,32 zł.
Rozstrzygnięcie
Sąd Apelacyjny oddalił apelację strony pozwanej i zasądził od banku na rzecz powodów 4050 zł kosztów postępowania apelacyjnego.
Dlaczego
Umowa po wyeliminowaniu klauzul nie mogła funkcjonować, a ich uzupełnienie przepisami dyspozytywnymi było niedopuszczalne. Rozliczenie oparto na przepisach o nienależnym świadczeniu, z uwzględnieniem rzeczywistego wzbogacenia banku.
Dla firm
Nieważność umowy kredytu indeksowanego nie generuje automatycznie zwrotu wpłaconych rat. Podlega mu tylko wzbogacenie banku kosztem kredytobiorcy, które kredytobiorca musi wykazać.
Więcej o sprawie
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu oddalił apelację banku od wyroku Sądu Okręgowego w Legnicy. Według sądu unieważnienie umowy nie oznacza zwrotu wszystkich wpłaconych rat, lecz tylko wzbogacenie banku ponad spłacony kapitał.
Należy podkreślić, że brak jest podstaw do twierdzenia, iż w części przekraczającej spłacony kapitał powodowie nie są zubożeni.
- Rozstrzygnięcie
- Apelacja oddalona
- Zasądzono
- 6357 zł
- Sąd
- Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, V Wydział Cywilny
- Sygnatura
- V ACa 2967/25
Treść orzeczenia około 23 minuty czytania
Sygn. akt V ACa 2967/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 2 grudnia 2025 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu V Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSO del. Lidia Orzechowska-Korpikiewicz
Protokolant: Tomasz Rudzik
po rozpoznaniu w dniu 2 grudnia 2025 r. we Wrocławiu na rozprawie
sprawy z powództwa K. M. (2), K. M. (1)
przeciwko (...) Kasie (...) Bank (...) S.A. w C.
o ustalenie i zapłatę
na skutek apelacji strony pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego w Legnicy
z dnia 20 grudnia 2024 r. sygn. akt I C 880/23
1. oddala apelację
2. zasądza od strony pozwanej na rzecz powodów 4050 zł kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia objętego tym punktem.
Uzasadnienie
Wyrokiem z 20 grudnia 2024 r., sygn. akt I C 880/23, Sąd Okręgowy w Legnicy ustalił nieistnienie pomiędzy powodami K. M. (2) i K. M. (1) a stroną pozwaną (...) Kasą (...) Bank (...) S.A. w C. stosunku prawnego wynikającego z (...) zawartej w dniu 16 czerwca 2005 r. (pkt I); zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów łącznie kwotę 6.357,32 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od 6 września 2023 r. do dnia zapłaty (pkt II); oddalił powództwo w pozostałym zakresie (pkt III); zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów kwotę 11.834 zł tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty (pkt IV).
Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd pierwszej instancji na kartach 269v-270v.
Apelację od powyższego wyroku wywiodła strona pozwana. Zaskarżyła go w części, tj. w zakresie pkt I, II i IV, zarzucając naruszenie przepisów prawa procesowego i materialnego szczegółowo opisane i uzasadnione w apelacji (k. 280v-282). Wniosła o jego zmianę poprzez oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie na jej rzecz od powodów kosztów procesu za obie instancje.
W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o jej oddalenie i zasądzenie na ich rzecz od strony pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje
Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie.
Orzekając w sprawie Sąd Apelacyjny miał na uwadze, że w systemie apelacji pełnej sąd odwoławczy bada ponownie całą sprawę, a, kontrolując prawidłowość zaskarżonego orzeczenia, pełni również funkcję sądu merytorycznego, który może rozpoznać sprawę od początku, uzupełnić materiał dowodowy lub powtórzyć już przeprowadzone dowody, jak również poczynić samodzielnie ustalenia na podstawie materiału zebranego w postępowaniu pierwszoinstancyjnym. W myśl art. 382 k.p.c., postępowanie apelacyjne ma charakter merytoryczny i w tym znaczeniu jest przedłużeniem postępowania przeprowadzonego przed sądem pierwszej instancji, jednakże konieczne jest zapewnienie instancyjności postępowania, gwarantowanej przez art. 176 ust. 1 Konstytucji RP. Oznacza to, że sąd drugiej instancji nie może zastępować własnym orzeczeniem orzeczenia sądu pierwszej instancji, gdyż mogłoby to doprowadzać do sytuacji, w których sąd odwoławczy orzekałby jako jedna i ostateczna instancja (por. wyrok SN z 11 lipca 2007 r., sygn. akt III UK 20/07).
Sąd Apelacyjny wskazuje również, że z art. 378 § 1 k.p.c. mówiącego o obowiązku rozpoznania sprawy w granicach apelacji nie wynika konieczność osobnego omówienia przez sąd w uzasadnieniu wydanego orzeczenia każdego argumentu podniesionego w apelacji. Za wystarczające należy uznać odniesienie się do sformułowanych w apelacji zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one przez sąd drugiej instancji w całości rozważone przed wydaniem wyroku (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z 5 października 2018 r., sygn. akt I CSK 608/17, z 22 sierpnia 2018 r., sygn. akt III UK 119/17, z 11 kwietnia 2018 r., sygn. akt II PK 20/17, z 4 kwietnia 2018 r., sygn. akt V CSK 266/17). Sąd Apelacyjny w składzie rozpoznającym sprawę podziela i akceptuje powyższe stanowisko w całości.
Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy, ujęte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, jako że znajdowały pełne oparcie w zebranym materiale dowodowym. Sąd pierwszej instancji przeprowadził szerokie i wyczerpujące postępowanie dowodowe i na tej podstawie poczynił prawidłowe, szczegółowe ustalenia faktyczne, które przedstawiają fakty istotne dla rozstrzygnięcia o nieważności umowy kredytu. Ustalenia te odpowiadają wynikom postępowania dowodowego i zasługują na uwzględnienie przez Sąd drugiej instancji. Powtarzanie ustaleń Sądu pierwszej instancji nie jest konieczne i Sąd Apelacyjny, przy zastosowaniu art. 387 § 2
1 ust. 1 k.p.c., władny jest poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje w całości za swoje.
Apelująca zarzuciła naruszenie przepisu art. 327
1 § 1 pkt 1 i 2 k.p.c. mające polegać na niewyjaśnieniu w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku podstaw, które Sąd Okręgowy wziął pod uwagę przy dokonywaniu oceny stanu faktycznego. Sąd Apelacyjny wskazuje, iż nie dopatrzył się nieprawidłowości w sporządzonym uzasadnieniu. Z jego treści możliwe jest wywnioskowanie jakimi kryteriami kierował się Sąd I instancji przy wydaniu zaskarżonego wyroku. Strona pozwana nie zdołała wykazać naruszenia na które się powołuje. Dla skuteczności zarzutu obrazy przepisu art. 327
1 § 1 k.p.c. konieczne jest wykazanie przez skarżącego, że uchybienie sądu w tym zakresie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Co do zasady sposób uzasadnienia orzeczenia nie ma wpływu na wynik sprawy, ponieważ uzasadnienie wyraża jedynie motywy podjętego wcześniej rozstrzygnięcia. Z tego względu zarzut naruszenia art. 327
1 § 1 k.p.c. może okazać się uprawniony tylko wówczas, gdy z uzasadnienia nie da się odczytać, jaki stan faktyczny lub prawny stanowił podstawę rozstrzygnięcia, co uniemożliwiałoby kontrolę instancyjną (zob. Wyrok SA w Poznaniu z 29.07.2025 r., I ACa 844/23, LEX nr (...)).
Za nieuzasadnione Sąd Apelacyjny uznał zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., zmierzające do podważenia dokonanej przez Sąd pierwszej instancji oceny dowodów. W ocenie Sądu Apelacyjnego, z uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika takie rozumowanie Sądu Okręgowego, które ignorowałoby zasady logiki, doświadczenia życiowego, czy też prowadziłoby do niezasadnego pominięcia dowodu bądź przyjęcia wniosków niewynikających z materiału. Przeciwnie, rozważania Sądu pierwszej instancji były poparte trafną i przekonującą oceną dowodów, prowadzącą do ustalenia prawidłowej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Zakwestionowanie w apelacji oceny dowodów dokonanej przez Sąd Okręgowy było nieskuteczne i nie prowadziło do odmiennej ich oceny przez Sąd Apelacyjny. Ponadto, analiza zarzutów apelacji prowadziła do wniosku, że zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. dotyczą nie tyle oceny dowodów, co wniosków, jakie z poczynionych na ich podstawie ustaleń zostały wyciągnięte przez Sąd Okręgowy, a zatem w rzeczywistości odnoszą się do materialnoprawnej oceny faktów istotnych dla rozstrzygnięcia dokonanego przez Sąd pierwszej instancji. Argumentacja strony pozwanej w tym zakresie ukierunkowana była przede wszystkim na zakwestionowanie dokonanej oceny materiału dowodowego, sprowadzającej się do ustalenia abuzywności postanowień zawartych w umowie kredytowej. Zarzuty te były nietrafne.
Ocena Sądu Okręgowego w kwestii nieważności spornej umowy jest zgodna z aktualną linią orzeczniczą Sądu Najwyższego i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, której przedmiotem jest ocena ważności umów o kredyt indeksowany lub denominowany walutą wymienialną, zawieranych przez konsumentów z instytucjami bankowymi, na tle analogicznych stanów faktycznych.
Odnosząc się do zarzutu dotyczącego statusu konsumenta powódki wskazać należy, iż ugruntowanym w orzecznictwie jest już pogląd, że sam fakt rejestracji działalności gospodarczej pod danym adresem nie oznacza z góry, że działalność jest tam faktycznie wykonywana i nie pozbawia to statusu konsumenta osoby ją prowadzącej. Działalność powódki była zarejestrowana pod adresem nieruchomości zakupionej ze spornego kredytu jedynie w celach korespondencyjnych i ewidencyjnych, a faktycznie wykonywana była w innym miejscu. Taki stan rzeczy nie pozbawia powódki statusu konsumenta i umożliwia jej dochodzenie obrony swych praw w oparciu o przepisy stanowiące ochronę dla konsumentów. Wobec powyższego, zarzut naruszenia art. 22
1 k.c. okazał się chybiony, gdyż w ocenie Sądu Apelacyjnego nie ma wątpliwości co do faktu, iż powódka podlega ochronie konsumenckiej w związku ze sporną umową kredytu.
Punktem wyjścia dla analizy zarzutów apelacji dotyczących naruszenia przepisów prawa materialnego jest zaznaczenie, że treść spornej umowy mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant (art. 353
1 k.c. w zw. z art. 69 Pr. Bank.). Umowa kredytu, która wiąże wysokość udzielonego kredytu i wysokość jego spłat z kursem waluty obcej, nie jest sprzeczna z ogólną konstrukcją umowy kredytu przewidzianą w art. 69 Pr. Bank. Orzecznictwo Sądu Najwyższego w tym zakresie jest utrwalone (por. wyroki SN: z 27 lipca 2021 r., sygn. akt V CSKP 49/21; z 11 grudnia 2019 r., sygn. akt V CSK 382/18; z 22 stycznia 2016 r., sygn. akt I CSK 1049/14). W umowie zawarto kwotę i walutę kredytu, czyniąc zadość wymogowi z art. 69 ust. 2 pkt 2 Pr. Bank.
W sprawie istotna jest ocena, czy zawarte w spornej umowie klauzule przeliczeniowe kredytu i rat mogą być oceniane na gruncie art. 385
1 k.c. jako postanowienia abuzywne, a w dalszej kolejności, w razie eliminacji tych klauzul, czy umowa może być uznana za ważną.
Wykładnia art. 385
1 § 1 k.c. w aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego nie budzi wątpliwości (zob. np. wyroki SN: z 27 lutego 2019 r., sygn. akt II CSK 19/18; z 29 października 2019 r., sygn. akt IV CSK 309/18). Niedozwolonymi klauzulami są te postanowienia umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne, tj. zawarte zostały w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają jego interesy. Oceny abuzywności postanowień umownych dokonuje się na datę zawarcia umowy, a okoliczność wykonania zobowiązania w części lub nawet w całości nie przekreśla takiej możliwości. Kontrola abuzywności jest zaś wyłączona tylko w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, tj. gdy postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz gdy postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego nie ulega wątpliwości, że strony mogły umówić się na kredyt indeksowany bądź denominowany do waluty obcej (art. 353
1 k.c.). Istotne było jednak to, czy obie miały realny wpływ na treść umowy, jaką się związały. To, że jedna ze stron jest konsumentem, a druga przedsiębiorcą (bankiem), czyli podmiotem silniejszym, nie uprawniało do kształtowania treści stosunku prawnego w sposób korzystniejszy dla strony silniejszej w tym sensie, że tylko bankowi znany był mechanizm ustalania kursu waluty, który wpływał zarówno na wysokość powstałego zobowiązania, jak i na koszty kredytowe ponoszone przez powodów. Określające to klauzule były sformułowane w taki sposób, że powodowie nie mieli możliwości zdekodowania zasad działania tego mechanizmu, a w konsekwencji nie byli w stanie ocenić ostatecznej wysokości własnego zobowiązania i tym samym skutków ekonomicznych wynikających z zawartej umowy kredytu oraz rzeczywistego ryzyka związanego z zawarciem spornej umowy. Rzeczone klauzule regulowały natomiast główne świadczenia stron, skoro od nich uzależniona była finalnie wysokość zobowiązania powodów (tak też Sąd Najwyższy: w wyroku z 30 września 2020 r., sygn. akt I CSK 556/18 i w wyroku z 2 czerwca 2021 r., sygn. akt I CSKP 55/21, oraz (...) w wyroku z 14 marca 2019 r., C-118/17).
Okoliczności sprawy dawały podstawę do przyjęcia, że klauzule te nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Powodom, jako konsumentom, nie dano możliwości poznania kryteriów mechanizmu, według którego przeliczane było ich świadczenie i zobowiązanie kredytowe. Niejednoznaczność kwestionowanych klauzul, które – jak wyżej wskazano – określały główne świadczenia stron, otwierała możliwość ich kontroli pod kątem abuzywności na podstawie art. 385
1 § 1 k.c.
W przedmiotowej sprawie strona pozwana nie wykazała, a to na niej spoczywał ciężar dowodu, że powodowie mieli możliwość negocjowania treści umowy w zakresie rozłożenia ryzyka związanego z deprecjacją waluty polskiej na obie strony stosunku prawnego. Umowa została tak skonstruowana, że pełne ryzyko deprecjacji waluty polskiej ponosili powodowie, a strona pozwana z umowy czerpała wyłącznie korzyści. Strona pozwana nie wykazała, że w trakcie zawarcia umowy kwestia rozłożenia ryzyka deprecjacji waluty polskiej mogła być przedmiotem negocjacji, zaś powodowie świadomie zrezygnowali z rozłożenia tego ryzyka na obie strony w zamian za dodatkowe korzyści, chociażby zwolnienie z prowizji, marży, lub też obniżenie oprocentowania. Ciężar wykazania, że określone postanowienie umowne, tu ryzyko deprecjacji waluty polskiej, podlegało negocjacji, spoczywa na stronie pozwanej. Tymczasem to właśnie brak rozłożenia ryzyka związanego z deprecjacją waluty ma zasadnicze znaczenie dla oceny abuzywności postanowień umowy opierającej się na konstrukcji, w której wyżej wymienione ryzyko ponosi wyłącznie konsument, zaś strona pozwana bez ponoszenia ryzyka uzyskuje korzyść. Takie ukształtowanie umowy, bez możliwości jej negocjacji ze strony konsumenta, pozostaje w oczywistej sprzeczności z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy.
W umowach konsumenckich, gdzie wysokość zobowiązania jest wyrażana czynnikiem losowym i obie strony czerpią z umowy korzyści, dobre obyczaje i równowaga interesów stron wymaga, aby ryzyko stosowania ww. klauzul było zrównoważone. W sprawie brak jest jakiegokolwiek dowodu na fakt, że obciążenie w całości ryzykiem deprecjacji waluty polskiej do franka szwajcarskiego było przedmiotem indywidualnej negocjacji między spornymi stronami.
W rezultacie, okoliczności sprawy dawały podstawy do przyjęcia, że klauzule te naruszały dobre obyczaje, rażąco naruszając interes konsumenta i nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.
Zważyć należy, że, zgodnie z art. 385
1 § 1 k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, które nie zostały z nim indywidualnie uzgodnione, nie wiążą go, jeżeli kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Oceny tego, czy nieuzgodnione indywidualnie klauzule umowne są zgodne z dobrymi obyczajami (art. 385
1 § 1 k.c.), należało dokonywać według stanu z chwili zawarcia umowy, jak prawidłowo uczynił to Sąd Okręgowy. Ten moment, w myśl art. 385
2 k.c., jest miarodajny dla dokonywania oceny w zakresie zgodności postanowień umowy z dobrymi obyczajami (tak też Sąd Najwyższy w uchwale z 20 czerwca 2018 r., sygn. akt III CZP 29/17).
Dla oceny ww. postanowień umownych nie bez znaczenia pozostaje też to, że zastrzeżenie w umowie prawa dla jednej ze stron do kształtowania wysokości zobowiązania bez odniesienia do jednego obiektywnego, sprawdzalnego kryterium pozostaje w sprzeczności z naturą zobowiązania (art. 353
1 k.c.). Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z 6 marca 1992 r., sygn. akt III CZP 141/91, podjętej na tle problemu ustalenia zmiennej stopy procentowej, wprost wskazał, iż zastrzeżenie dla jednej ze stron zobowiązania prawa do swobodnego kształtowania wysokości zobowiązania bez odwołania się do obiektywnego, jednoznacznie i sprawdzalnego kryterium narusza zasadę równości stron i jest sprzeczne z naturą zobowiązania. Pogląd ten należy wprost odnieść do kształtowania kursu waluty, wedle którego nastąpiła wypłata kredytu i miała następować jego spłata.
Zatem mając na względzie powyższe, stwierdzić należy, że spełnione zostały przesłanki z art. 385
1 k.c. do uznania, że wskazane przez powodów klauzule miały charakter niedozwolony, a przez to nie wiązały powodów.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, wyeliminowanie klauzul przeliczeniowych skutkować musiało upadkiem całej umowy. Dotychczasowe orzecznictwo sądów powszechnych oraz Sądu Najwyższego w sposób niejednolity odnosiło się do tychże kwestii, jednocześnie dostrzec można było wyodrębnienie się kilku zasadniczych kierunków orzekania. Pierwszy z nich zakłada, że po wyeliminowaniu klauzuli niedozwolonej, zgodnie z przepisami krajowymi, umowa kredytu bankowego może obowiązywać w pozostałym zakresie jako ta właśnie umowa, mająca strony, przedmiot oraz prawa i obowiązki stron. Druga możliwość rozstrzygnięcia, to uznanie umowy za nieważną lub – w zależności od spełnionych przesłanek – unieważnienie zawartej umowy, która bez abuzywnego postanowienia umownego nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (
essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego (tak m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 29 października 2019 r., sygn. akt IV CSK 309/18). W końcu trzecia koncepcja zakłada możliwość uzupełniania takiej niekompletnej umowy przepisami dyspozytywnymi lub stosowaniem analogii z art. 58 § 3 k.c., jednak nawet godząc się na tego typu działania, powinny były one mieć charakter wyjątkowy (por. np. wyrok SN z 14 maja 2015 r., sygn. akt II CSK 768/14).
Sąd Apelacyjny podzielił przy tym stanowisko co do braku możliwości uzupełniania niekompletnej umowy łączącej strony przepisami dyspozytywnymi. Opowiedzenie się za odmiennym stanowiskiem skutkowałoby zmianą charakteru stosunku prawnego, na który strony się zgodziły. Powodowie zaś ewidentnie i jednoznacznie zmierzali do ustalenia w drodze sądowej nieważności umowy. W szczególności nie można było się zgodzić z przyjęciem, że przepisem krajowym o charakterze dyspozytywnym, który mógłby zostać zastosowany, pozostawał art. 358 § 2 k.c. stanowiący, że wartość waluty obcej określa się według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski z dnia wymagalności roszczenia, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe lub czynność prawna zastrzega inaczej. Dyspozycja przytoczonego przepisu, w cenie Sądu Apelacyjnego, w ogóle nie odnosiła się do sytuacji faktycznej w niniejszej sprawie.
Ugruntowany już jest prezentowany przez (...) pogląd o braku, co do zasady, podstaw do zastępowania przez sąd bezskutecznej klauzuli przeliczeniowej innym postanowieniem (por. wyrok z 30 kwietnia 2014 r., C-26/13 w sprawie T., F. (...) E. przeciwko (...)). Gdyby taki mechanizm (uzupełniania) uznać za powszechny, prowadziłoby to, jak wskazał Trybunał, do niepożądanego zjawiska, w którym każdy przedsiębiorca mógłby wprowadzać nieuczciwe warunki w umowie, licząc, że nie każdy kontrahent zakwestionuje je w drodze procesu, a jeśli już do niego dojdzie, sądy zmienią kwestionowane postanowienia i przywrócą stan równowagi między stronami (motyw 79). Niezasadność, a także niedopuszczalność takiej ingerencji sądu krajowego w treść łączącej strony umowy kredytu indeksowanego została wyczerpująco wyjaśniona i umotywowana przez (...) w sprawie C-212/20, w której Trybunał udzielił odpowiedzi na pytania prejudycjalne złożone przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli w Warszawie. W orzeczeniu tym Trybunał, odwołując się m.in. do wcześniejszego wyroku z 29 kwietnia 2021 r., C-19/20, I.W., R.W. przeciwko Bank (...), podkreślił, że w przypadku stwierdzenia przez sąd krajowy nieważności nieuczciwego warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w taki sposób, iż niezgodny z tym artykułem jest przepis prawa krajowego dający sądowi krajowemu możliwość uzupełnienia tej umowy poprzez zmianę treści owego warunku. Gdyby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 Dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniałoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez sam brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal mogliby oni dostrzegać korzyść w stosowaniu rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak, aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców.
Jedynie w wypadku, gdyby stwierdzenie nieważności nieuczciwego warunku zobowiązywało sąd do unieważnienia umowy w całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje, w związku z czym unieważnienie to skutkowałoby niejako ukaraniem konsumenta, sąd krajowy mógłby zastąpić ten warunek przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym (zob. podobnie postanowienie z 4 lutego 2021 r., (...), C-321/20, niepublikowane, EU:C:2021:98, pkt 43 i przytoczone tam orzecznictwo) (motyw 71).
Konstatując swoje rozważania, (...) wskazał, że, w świetle całości powyższych rozważań, należy uznać, że art. 5 i 6 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej Dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron.
W świetle powyższego, niedopuszczalne byłoby poszukiwanie możliwości zastąpienia wyeliminowanych z umowy postanowień umownych stanowiących klauzule abuzywne przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym. W polskim porządku prawnym takich norm brak, a wobec tego umowa kredytu po wyeliminowaniu z niej klauzul abuzywnych nie zawiera postanowień przedmiotowo istotnych (
essentialia negotii) w postaci oprocentowania, a także pozostaje niezgodna z wolą stron, wobec czego nie może pozostawać w obrocie prawnym.
Dopuszczalność zastąpienia klauzuli abuzywnej inną, dopuszczalną, jest uzależniona od ustalenia, czy bez takiej klauzuli umowa może nadal istnieć, a, w razie odpowiedzi negatywnej, czy jej unieważnienie zagraża interesom konsumenta z uwzględnieniem okoliczności istniejących w czasie sporu. Jeśli zagraża, to wówczas w rachubę wchodzi zastąpienie niedozwolonego postanowienia umownego szczegółową regułą ustawową, chyba że konsument obstaje przy nieważności całej umowy. Umowę należy uznać za nieważną w całości także wtedy, gdy prawo nie przewiduje takiego unormowania zastępczego, chyba że konsument sam sanuje niedozwolone postanowienie, udzielając następczo świadomej, wyraźniej i wolnej zgody. W niniejszej sprawie powodowie od początku konsekwentnie domagali się stwierdzenia nieważności umowy, z uwagi na zawieranie przez nią abuzywnych klauzul przeliczeniowych, bez których nie mogła się ostać. W takiej sytuacji, wobec przytoczonych rozważań, jedyną prawidłową oceną prawną spornej umowy było stwierdzenie jej nieważności ( art. 58 § 1 k.c., w zw. z art. 385
1 § 1 k.c. i w zw. z art. 6 ust. 1 i 2 Dyrektywy 93/13 przy uwzględnieniu art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13).
W dalszej kolejności należy wskazać, że uwzględnienie stanowiska powodów oraz Sądu Okręgowego, co do ustalenia nieważności przedmiotowej umowy implikuje problem rozliczeń stron, z tytułu spełnionych w związku z jej zawarciem świadczeń. Dokonując oceny na tym tle należy stwierdzić, z odwołaniem się do art. 410 § 2 k.c., art. 405-409 k.c., że świadczenie jest nienależne jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Omawiany przypadek to postać kondykcji związanej z odpadnięciem podstawy prawnej świadczenia (
condictio causa finita). Chodzi o sytuację, w której podstawa spełnienia świadczenia istniała w chwili jego spełnienia, natomiast po jego dokonaniu w sposób definitywny upadła. W takiej sytuacji zubożony może żądać zwrotu nienależnego świadczenia, a wzbogacony będzie z tego tytułu zobowiązany tylko wtedy, kiedy przysporzenie przybrało postać świadczenia, ale zwrot świadczenia odbywa się według reguł określonych w art. 405-409 k.c., a przy tym w przypadku żądania zwrotu świadczenia w pieniądzu, wydanie wzbogacenia sprowadza się do obowiązku zapłaty jego wartości.
Wskazać bowiem należy, że z regulacji art. 410 k.c. wynika nakaz zwrotu przedmiotu świadczenia o tyle, o ile wzbogaca ono
accipiensa (i zubaża
solvensa). O świadczeniu nienależnym może być mowa jedynie w sytuacji, gdy spełniane jest bez ważnej i skutecznej podstawy prawnej. Tymczasem powodowie spełniali świadczenia polegające na zwrocie pozwanemu bankowi środków, które wcześniej od niego otrzymali. Jeżeli zatem powodowie otrzymali świadczenie (środki pieniężne) od pozwanego banku, to są zobowiązani do świadczenia w postaci zwrotu tych środków. Nietrafnie, zdaniem Sądu Apelacyjnego rozpoznającego sprawę w niniejszym składzie, wyrażane jest w orzecznictwie stanowisko, iż sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie kondykcyjne. Pogląd, jakoby wierzyciel nie musiał wykazywać ani wartości swojego zubożenia, ani wartości wzbogacenia dłużnika, lecz jedynie wartość spełnionego bez podstawy prawnej świadczenia, wydaje się formułowany wręcz
contra legem (zob. art. 410 § 1 k.c.
w zw. z art. 405 k.c.). Z faktu, że „coś świadczono", nie wynika jeszcze, że świadczenie może być przedmiotem kondykcji. Taki wniosek może być jedynie wynikiem wykładni stosownych przepisów, a nie założeniem wnioskowania. Podkreślenia wymaga, że ustawa mówi o stosowaniu przepisów art. 405 i nast. k.c. „w szczególności", a nie „odpowiednio". Modyfikacje nie są więc dopuszczalne, chyba że jasno wynikałyby z przepisu art. 410 k.c. Błędny, zdaniem Sądu Apelacyjnego, pozostaje prezentowany w doktrynie pogląd, iż skoro coś świadczono, co może być przedmiotem kondykcji,
a priori należy przyjąć (i jest to domniemanie niewzruszalne), że po stronie
accipiensa zachodzi wzbogacenie. Należy zauważyć, że ustawodawca w inny sposób wyraża domniemania w ogóle, a domniemania niewzruszalne w szczególności. Zwłaszcza okoliczność zupełnie wyjątkowego ustanawiania przez prawodawcę domniemań niewzruszalnych każe raczej sądzić, że art. 410 k.c. żadnego takiego domniemania nie wyraża, nakazując zwrócić przedmiot świadczenia o tyle, o ile wzbogaca ono
accipiensa (i zubaża
solvensa);
arg. z art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Co prawda spełnienie świadczenia (który to fakt musi w procesie cywilnym udowodnić zubożony
solvens) istotnie rodzi pewne domniemanie, przy czym na gruncie art. 231 k.p.c. będzie to jedynie domniemanie faktyczne, że
accipiens wzbogacił się o wartość otrzymanego świadczenia (zob. K. Mularski [w:] M. Gutowski (red.), Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz. Art. 353–626. Wyd. 3, Warszawa 2022). Zwrotowi na podstawie art. 410 k.c. podlega zatem świadczenie w takim tylko zakresie, w jakim wzbogaca ono
accipiensa (i zubaża
solvensa). Jak wskazał Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 1 marca 2018 r. (
I CSK 655/17), w doktrynie wyjaśniono przekonująco, że w ramach roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia nie tracą całkowicie znaczenia ogólne przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia, a w konsekwencji dochodzący roszczenia kondykcyjnego nie jest zwolniony od wykazania w konkretnych okolicznościach sprawy wartości zubożenia i wzbogacenia w następstwie spełnienia nienależnego świadczenia. Roszczenie z tytułu nienależnego świadczenia nie ma charakteru odrębnego od roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia. Z art. 410 § 1 k.c., zgodnie z którym przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu stosuje się w szczególności do nienależnego świadczenia, wynika jednoznacznie, że spełnione muszą być wszelkie przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia, a więc musi istnieć zarówno wzbogacenie, jak i zubożenie. Przy czym należy uznać, że zubożenie, jak i wzbogacenie, muszą istnieć zarówno w chwili spełniania nienależnego świadczenia, jak i utrzymywać się później, gdyż co do zasady można żądać zwrotu jedynie aktualnego wzbogacenia. Oznacza to, że może zdarzyć się również, że pierwotne wzbogacenie wynikające z nienależnego świadczenia ulegnie późniejszemu zniwelowaniu. Sąd Okręgowy przyjął pogląd, zgodnie z którym sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie o jego zwrot i nie zachodzi wówczas potrzeba badania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło osobę, na której rzecz zostało spełnione. Stanowisko takie jest niekiedy reprezentowane w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jednak trudno znaleźć dla niego podstawę w obowiązujących przepisach. Prowadziłoby ono również do nieuzasadnionego uprzywilejowania podmiotów spełniających nienależne świadczenie w stosunku do osób, których majątek uległ zmniejszeniu wskutek zdarzeń innej natury (
II CSKP 88/21).
Zwrotowi na podstawie art. 410 k.c. podlega zatem świadczenie w takim tylko zakresie, w jakim wzbogaca ono
accipiensa (i zubaża
solvensa). Z takim rozumieniem wzbogacenia współgra uzasadnienie wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 31 marca 2022 r.,
C-472/20, gdzie wskazano, że interesy konsumenta mogłyby być w ten sposób chronione w szczególności poprzez zwrot na jego rzecz kwot nienależnie uzyskanych przez kredytodawcę na podstawie warunku uznanego za nieuczciwy, przy czym taki zwrot następuje z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (
motyw 58). Chodzi zatem o to, by konsument znalazł się ostatecznie w sytuacji, w jakiej znajdowałby się, gdyby warunek uznany za nieuczciwy nigdy nie istniał (
motyw 57). Trzeba na marginesie wykładni prawa krajowego zauważyć, że zgodnie ze stanowiskiem Trybunału rolą Sądu jest poszukiwanie takich rozwiązań, aby ochrona konsumenta była rzeczywista.
Reasumując, skoro nienależne świadczenie jest odmianą bezpodstawnego wzbogacenia, a ponadto ustawa nakazuje do nienależnego świadczenia stosować wprost przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, przesłanką roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia jest także równoczesne istnienie wzbogacenia pozwanego i odpowiadające mu zubożenie powodów (zob.
W. Bobik, B. Sierakowski, Wzbogacenie jako przesłanka roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia, n.ius, O. 2021).
W realiach niniejszej sprawy powodowie wykazali, że w zakresie przekraczającym spłacony przez nich na rzecz banku kapitał (ze wskazanej umowy) są zubożeni kosztem banku, a bank ich kosztem wzbogacony – na kwotę 6.357,32 zł. Należy podkreślić, że brak jest podstaw do twierdzenia, iż w części przekraczającej spłacony kapitał powodowie nie są zubożeni. Brak też jest podstaw do uznania, by bank zużył lub utracił korzyść w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, skoro posiada środki pieniężne, których wartość jedynie uległa powiększeniu w ramach działalności tego banku. Interes konsumenta pozostaje chroniony poprzez zwrot na jego rzecz kwot nienależnie uzyskanych przez kredytodawcę na podstawie warunku uznanego za nieuczciwy, przy czym taki zwrot następuje z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, jako że chodzi o to, by konsument znalazł się ostatecznie w sytuacji, w jakiej znajdowałby się, gdyby warunek uznany za nieuczciwy nigdy nie istniał (zob. uzasadnienie wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 31.03.2022 r., C-472/20). Istnienie bezpodstawnego wzbogacenia przedsiębiorcy kosztem konsumenta należy zatem uwzględnić w ramach dokonania rozliczenia świadczeń spełnionych w wykonaniu umowy zawierającej postanowienia niedozwolone. Nieważność umowy samoistnie nie generowała obowiązku zwrotu świadczenia uiszczonego przez powodów na rzecz banku jako świadczenia nienależnego, co zdaniem Sądu odwoławczego wynika z art. 410 § 2 k.c. oraz art. 405-409 k.c. Warto zauważyć, że orzecznictwo (...) wręcz chroni kredytobiorców przed natychmiastową wymagalnością całego zobowiązania na rzecz banku, tym samym – jak należy wnioskować – nie tworzy ram do uzyskiwania zwrotu wpłaconych rat bez jednoczesnego rozliczenia świadczenia na rzecz banku powodów.
W związku z tym, zaskarżony wyrok okazał się w pełni prawidłowy, a zarzuty apelacji chybione. Mając to na względzie, Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 385 k.p.c., oddalił apelację jako bezzasadną, o czym orzekł w punkcie 1.
Konsekwencją przegranego procesu było obciążenie strony pozwanej kosztami procesu na rzecz powodów na podstawie art. 98 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. i § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Na koszty poniesione przez powodów złożyło się 4.050 zł kosztów zastępstwa procesowego. O odsetkach od przyznanych kosztów postepowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1
1 k.p.c.
O. V.
Hasła tematyczne: Kredyt
104 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 2 grudnia 2025 r.
- Po 54 dniach trafia do portalu połowa orzeczeń
- Portal: 16 marca 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.