Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
V ACa 3040/25
Sąd
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Wydział
V Wydział Cywilny
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
3 marca 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Apelacja oddalona
Opublikowano w portalu
13 kwietnia 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Banki i finanse
Spółki i zarządy
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
© autorzy OpenStreetMap

Banki i finanse

Tabele kursowe banku w kredycie frankowym. Sąd utrzymał nieważność umowy

Przejdź do orzeczenia, 21 min czytania

Spór

Kredytobiorcy L. Z. i H. Z. dochodzili od Banku S.A. w S. zapłaty i ustalenia w sprawie umowy kredytu hipotecznego indeksowanego kursem franka szwajcarskiego.

Ustalenia sądu

Sąd ustalił, że wniosek kredytowy i umowa zostały przygotowane przez bank, a kredytobiorcy nie mieli wpływu na treść klauzul waloryzacyjnych. Mechanizm ustalania kursu nie był przejrzysty ani weryfikowalny.

Rozstrzygnięcie

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu oddalił apelację strony pozwanej od wyroku częściowego Sądu Okręgowego w Świdnicy z 29 stycznia 2025 r.

Dlaczego

Sąd uznał klauzule przeliczeniowe za niedozwolone, a po ich wyeliminowaniu umowa nie może funkcjonować. Sądy nie mogą zastąpić tych postanowień kursem NBP ani przepisami dyspozytywnymi.

Dla firm

Klauzule przeliczeniowe oparte na tabelach kursowych banku, bez jasnych i weryfikowalnych kryteriów ustalania kursu, mogą być uznane za niedozwolone, a sąd nie uzupełni ich kursem średnim NBP. Ciężar wykazania indywidualnego uzgodnienia spoczywa na banku.

Więcej o sprawie

Bank nie wykazał, że warunki przeliczeniowe uzgodniono z kredytobiorcami indywidualnie, a wniosek kredytowy i umowę przygotował sam bank. Sąd nie zastąpił tych klauzul kursem NBP.

Zarówno wniosek kredytowy, jak i sama umowa zostały przygotowane przez bank.

Z uzasadnienia, Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Rozstrzygnięcie
Apelacja oddalona
Sąd
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, V Wydział Cywilny
Sygnatura
V ACa 3040/25

Treść orzeczenia około 21 minut czytania

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 3 marca 2026 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu V Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: SSO del. Lidia Orzechowska-Korpikiewicz

Protokolant: Magdalena Urbaniak

po rozpoznaniu w dniu 3 marca 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie

sprawy z powództwa L. Z. i H. Z.

przeciwko Bankowi (...) S.A. w S.

o zapłatę i ustalenie

na skutek apelacji strony pozwanej

od wyroku częściowego Sądu Okręgowego w Świdnicy

z dnia 29 stycznia 2025 r. sygn. akt I C 1350/24

oddala apelację.

Uzasadnienie

Wyrokiem częściowym z 29 stycznia 2025 r., sygn. akt I C 1350/24, Sąd Okręgowy w Świdnicy ustalił, że stosunek kredytu wynikający z umowy kredytu hipotecznego nr (...) z (...), zawartej pomiędzy powodami L. Z., H. Z., a stroną pozwaną Bankiem (...) S.A. w S. (następcą prawnym (...) S.A. w S.) nie istnieje z powodu nieważności umowy.

Rozstrzygnięcie to zapadło w oparciu o stan faktyczny ustalony przez Sąd Okręgowy jak na kartach od 207-216.

Apelację od powyższego orzeczenia wywiodła strona pozwana, która zaskarżyła je w całości i zarzuciła naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, które szczegółowo opisane i uzasadnione zostały w jej treści (k.221v.-222v.). Powołując się na podniesione zarzuty, apelująca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości. Ewentualne wniosła o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. W każdym z przypadków wniosła o zasądzenie od powodów na jej rzecz kosztów procesu za postępowanie przed Sądem I i II instancji według norm przepisanych.

Pismem datowanym na 27 marca 2025 r. strona pozwana złożyła wniosek o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z oświadczenia powodów o potrąceniu wierzytelności będącej przedmiotem żądania.

W odpowiedzi na apelację, powodowie wnieśli o jej oddalenie i zasądzenie na ich rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych (k. 245).

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja strony pozwanej jako bezzasadna podlegała oddaleniu.

Orzekając w sprawie Sąd Apelacyjny miał na uwadze, że w systemie apelacji pełnej sąd odwoławczy bada ponownie całą sprawę, a kontrolując prawidłowość zaskarżonego orzeczenia, pełni również funkcję sądu merytorycznego, który może rozpoznać sprawę od początku, uzupełnić materiał dowodowy lub powtórzyć już przeprowadzone dowody, jak również poczynić samodzielnie ustalenia na podstawie materiału zebranego w postępowaniu pierwszoinstancyjnym. W myśl art. 382 k.p.c., postępowanie apelacyjne ma charakter merytoryczny i w tym znaczeniu jest przedłużeniem postępowania przeprowadzonego przed sądem pierwszej instancji, jednakże konieczne jest zapewnienie instancyjności postępowania, gwarantowanej przez art. 176 ust. 1 Konstytucji RP. Oznacza to, że sąd drugiej instancji nie może zastępować własnym orzeczeniem orzeczenia sądu pierwszej instancji, gdyż mogłoby to doprowadzać do sytuacji, w których sąd odwoławczy orzekałby jako jedna i ostateczna instancja (por. wyrok SN z 11 lipca 2007 r., sygn. akt III UK 20/07).

Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy w ramach uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Znajdowały one należyte oparcie w zgromadzonym materiale dowodowym. Sąd Okręgowy w prawidłowy sposób przeprowadził postępowanie dowodowe i poczynił na jego podstawie prawidłowe ustalenia faktyczne, przedstawiające fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Powtarzanie ustaleń Sądu pierwszej instancji nie jest zatem konieczne i Sąd Apelacyjny, przy zastosowaniu art. 387 § 2

1 k.p.c., władny jest poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje za swoje.

Na wstępie podkreślić należy, że zasadnicza część zarzutów apelacji dotyczyła tych samych kwestii, zawierała tę samą lub podobną argumentację lub jedynie jej rozwinięcie i kontynuację, tyle tylko, że ujętą w ramy innych jeszcze przepisów procedury lub prawa materialnego. W związku z tym, szczegółowe odniesienie się do każdego z tych zarzutów z osobna byłoby niecelowe i nie sprzyjałoby przejrzystości niniejszego uzasadnienia. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 5 grudnia 2013 r., sygn. akt V CSK 30/13, obszerne, wielowątkowe wywody, prezentujące alternatywne kwalifikacje prawne, zawierające wiele zarzutów, nie mogą uzasadniać odniesienia się do wszystkich twierdzeń w postaci równie obszernego komentarza. W tym stanie rzeczy zasadne było niejako łączne rozpoznanie tych zarzutów, które dotyczyły w istocie tej samej materii.

Strona pozwana, podnosząc w apelacji szereg zarzutów procesowych i materialnych, dążyła do zakwestionowania dokonanej przez Sąd Okręgowy wykładni oraz oceny kwestionowanych klauzul przeliczeniowych, zawartych w spornej umowie kredytu.

Za nieuzasadniony Sąd Apelacyjny uznał zarzut naruszenia art. 227 k.p.c. oraz art. 233 § 1 k.p.c. i art. 299 k.p.c. zmierzający do podważenia dokonanej przez Sąd pierwszej instancji oceny dowodów. W ocenie Sądu Odwoławczego, z uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika takie rozumowanie Sądu Okręgowego, które ignorowałoby zasady logiki, doświadczenia życiowego, czy też prowadziłoby do pominięcia wniosków bądź przyjęcia wniosków niewynikających z powyższego materiału. Przeciwnie, rozważania Sądu pierwszej instancji były poparte trafną i przekonującą oceną dowodów, prowadzącą do ustalenia prawidłowej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Zakwestionowanie w apelacji oceny dowodów dokonanej przez Sąd Okręgowy było nieskuteczne i nie prowadziło do odmiennej ich oceny przez Sąd Apelacyjny. Ponadto, analiza zarzutów apelacji prowadziła do wniosku, że zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. dotyczą nie tyle oceny dowodów, co wniosków, jakie z poczynionych na ich podstawie ustaleń zostały wyciągnięte przez Sąd Okręgowy, a zatem w rzeczywistości odnoszą się do materialnoprawnej oceny faktów istotnych dla rozstrzygnięcia dokonanego przez Sąd pierwszej instancji. Argumentacja strony pozwanej w tym zakresie ukierunkowana była przede wszystkim na zakwestionowanie dokonanej oceny materiału dowodowego, sprowadzającej się do ustalenia abuzywności postanowień zawartych w umowie kredytowej. Zarzuty te były nietrafne. Zdaniem Sądu Odwoławczego, Sąd I instancji przeprowadził postępowanie dowodowe w zakresie wystarczającym dla poczynienia ustaleń faktycznych mających wpływ na zastosowanie przepisów prawa materialnego.

Sąd Odwoławczy nie znalazł podstaw do odmiennej oceny dowodu z przesłuchania powodów niż uczynił to Sąd I instancji. W każdej sprawie należy mieć na względzie, że dowód ten pochodzi bezpośrednio od strony zainteresowanej rozstrzygnięciem sprawy (m.in. dlatego z mocy wyraźnej dyspozycji art. 299 k.p.c. ustawodawca czyni ten dowód subsydiarnym), jednak okoliczność ta nie dawała wystarczającej podstawy, aby uznać ten dowód za niewiarygodny. Zeznania powodów zasadniczo korespondowały z treścią pozostałych dokumentów w sprawie, a zatem nie było podstaw, aby odmówić im wiarygodności. Sąd Okręgowy dokonał właściwej oceny tego dowodu, przeprowadzonego na fakt przebiegu procedury zawierania umowy kredytowej, oraz skutków umowy dla powodów jako konsumentów, nie uchybiając art. 233 § 1 k.p.c., oraz wysnuł na jego podstawie prawidłowe wnioski, w tym te wnioski, które dotyczyły realizacji względem kredytobiorców obowiązku informacyjnego.

Nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 245 k.p.c., art. 246 k.p.c., art. 247 k.p.c. i art. 299 k.p.c.

Odnosząc się do zarzutu art. 227 k.p.c. w zw. z art. 232 oraz art. 236 k.p.c. mający polegać na nierozpoznaniu wniosku dowodowego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu bankowości i rachunkowości, to istotnie brak jest rozstrzygnięcia sadu w tym zakresie, jednak uchybienie to nie miało znaczenia dla sprawy. Okoliczności, na jakie miałby zostać przeprowadzony dowód, pozostawało prawnie irrelewantne dla rozstrzygnięcia sprawy. Dowód ten był nieprzydatny w świetle przyjętej koncepcji rozstrzygnięcia oraz przytoczonych przez Sąd I instancji poglądów orzeczniczych, które nie wymagały wiadomości specjalnych pochodzących od biegłego.

Odnosząc się do pominięcia dowodu z przesłuchania świadka C. S., to również zbędnym było przeprowadzenie tego dowodu. Wobec upływu kilkunastu lat od czasu zawarcia umowy, charakteru pracy świadka oraz typowego, rutynowego charakteru czynności, jaką było zawarcie umowy między bankiem a powodami należało przyjąć, kierując się doświadczeniem, że dowód ten nie wniósł by nic istotnego do sprawy. Pracownicy banku z reguły po wielu latach nie pamiętają zarówno stron umowy jak i szczegółów informacji udzielanych kredytobiorcom. Istotne jest to, co konkretnie przy zawieraniu umowy przedstawiał pracownik banku czy pośrednik. W tym zakresie szerszą wiedzę posiadają kredytobiorcy, dlatego przeprowadzany jest dowód z ich przesłuchania.

Ocena dowodów przeprowadzona przez Sąd Okręgowy, zdaniem Sądu Apelacyjnego, odpowiada wymogom stawianym przez przepis art. 233 § 1 k.p.c., uwzględnia cały zgromadzony w sprawie materiał dowodowy i tym samym pozostaje pod ochroną wynikającą z powołanego przepisu.

W pierwszej kolejności wskazać należy, że Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu pierwszej instancji co do nieważności umowy kredytu z uwagi na abuzywność klauzul waloryzacji do franka szwajcarskiego. Podnoszone w tej kwestii zarzuty apelacji nie zasługiwały na uwzględnienie i nie mogły skutkować zmianą rozstrzygnięcia. Stanowisko, zgodnie z którym abuzywność klauzul przeliczeniowych skutkuje nieważnością umowy kredytu, jest już ugruntowane w orzecznictwie i przyjmowane w wielu orzeczeniach. Apelująca podnosi natomiast te same zarzuty, które już wielokrotnie w licznych orzeczeniach były omawiane. Nie ulega wątpliwości, że postanowienia zawarte we wzorcu umowy nie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień stron umowy w rozumieniu art. 385

1 § 3 k.c. O indywidualnie uzgodnionym postanowieniu można mówić wyłącznie wtedy, gdy w istocie dane postanowienie powstało poprzez wspólne uzgodnienie jego treści przez konsumenta i przedsiębiorcę lub też zostało w zasadzie narzucone przedsiębiorcy przez konsumenta. Nie ma zaś znaczenia to, czy konsument mógł treść postanowienia negocjować lub wybierać jedynie spośród alternatywnie przedstawionych propozycji postanowień. Błędne jest rozumowanie, że z brzmienia treści wniosku kredytowego można wywnioskować, że kredytobiorca miał rzeczywisty wpływ na treść wzorca, skoro w rzeczywistości jego postanowienia nie zostały uzgodnione indywidualnie. Z art. 385

1 § 3 zd. 2 k.c. należy wywieść domniemanie, że nieuzgodnionymi indywidualnie są postanowienia umowy przejęte ze wzorca umowy, a z takimi właśnie powodowie mieli do czynienia. Zgodnie z art. 385

1 § 4 k.c., ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a więc w sprawie niniejszej na stronie pozwanej, która takich okoliczności nie wykazała. Z poczynionych ustaleń Sądu Okręgowego wynika, że kredytobiorcy, zawierając umowę, nie mieli wpływu na jej treść w zakresie kwestionowanych postanowień. Zarówno wniosek kredytowy, jak i sama umowa zostały przygotowane przez bank. Umowa została zawarta na podstawie wzorca, zaś treść jej postanowień, także w zakresie przywołanych klauzul waloryzacyjnych, nie stanowiła efektu negocjacji między stronami.

Postanowienia umowne dotyczące klauzul waloryzacyjnych nie zostały przy tym sformułowane w sposób jasny i jednoznaczny. Umowa nie przedstawiła w sposób przejrzysty konkretnych działań mechanizmu ustalania kursu wymiany waluty tak, by powodowie mogli samodzielnie oszacować wypływające dla nich konsekwencje ekonomiczne. Istotne jest to, że powodowie nie znali sposobu, w jakim bank kształtował kurs, zwiększając go bądź zmniejszając. Klauzule umowy nie określały precyzyjnie rzeczywistej wysokości świadczenia banku, jak też świadczeń kredytobiorcy, w sposób możliwy do ustalenia bez decyzji banku. Należy przytoczyć w tym zakresie pogląd Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r., sygn. akt V CSK 382/18. Sąd Najwyższy wskazał, że uprawnienie umowne pozwalające bankowi na kształtowanie kursów walut bez konkretnych, weryfikowanych i przewidywalnych kryteriów ich ustalania narusza dobre obyczaje, rażąco godzi w interes konsumenta. W ocenie Sądu Apelacyjnego, niepoddające się weryfikacji zasady określania przez bank kursów powodowały, że powodowie nie byli w stanie oszacować kwoty, którą mieli faktycznie otrzymać ani też kwoty jaką mieli obowiązek w przyszłości świadczyć, a zasady przewalutowania określał jednostronnie bank. Kredytobiorcy nie zostali w sposób jednoznaczny i czytelny poinformowany o wszelkich kosztach, jakie będą musieli ponieść z tytułu zaciągniętego kredytu, ale nawet przy odpowiedniej, specjalistycznej wiedzy, nie byliby w stanie tych kosztów przewidywać, nie wspominając nawet o jakiejkolwiek możliwości ich szacowania. Powodowie, jako konsumenci, nie byli należycie poinformowani o ryzyku walutowym.

Sąd Najwyższy w wyroku z 22 stycznia 2016 r., sygn. akt I CSK 1049/14 27, wskazał, że mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta. Klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną. Bank uprawniony został do samodzielnego określania danych istotnie wpływających na wymiar zobowiązania drugiej strony. Występowała przy tym istotna nierównowaga informacyjna. Kredytobiorca nie miał bieżącego dostępu do niezbędnych dla ustalania kursu parametrów, a bank stosował własną tabelę, co dodatkowo uniemożliwiało skuteczną kontrolę zastosowanego kursu (por. także wyroki Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 r., sygn. akt I CSK 1049/14; z 1 marca 2017 r., sygn. akt IV CSK 285/16; z 19 września 2018 r., sygn. akt I CNP 39/17; z 24 października 2018 r., sygn. akt II CSK 632/17; z 13 grudnia 2018 r., sygn. akt V CSK 559/17; z 27 lutego 2019 r., sygn. akt II CSK 19/18; z 4 kwietnia 2019 r., sygn. akt III CSK 159/17; z 9 maja 2019r.; sygn. akt I CSK 242/18; z 29 października 2019 r., sygn. akt IV CSK 309/18; z 11 grudnia 2019 r., sygn. akt V CSK 382/18; z 30 września 2020 r., sygn. akt I CSK 556/18). Powodowie nie znali sposobu, w jaki bank kształtował kurs franka szwajcarskiego, zwiększając go bądź zmniejszając wedle swego uznania, a umowa nie dawała żadnego instrumentu pozwalającego bronić się przed decyzjami banku w zakresie wyznaczanego kursu, czy też weryfikować je. Umowa kredytu nie przedstawiała w sposób przejrzysty konkretnych działań mechanizmu wymiany waluty obcej ani nie precyzowała sposobu ustalania kursu wymiany walut wskazanego w tabeli kursów banku, tak by powodowie byli w stanie samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla nich z umowy konsekwencje ekonomiczne (rozmiar swoich zobowiązań). W konsekwencji, pomiędzy stronami umowy zakłócona została równowaga kontraktowa, gdyż treść kwestionowanych postanowień umożliwiała bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji konsumentów w zakresie wysokości zobowiązania wobec banku. Waloryzacja rat kredytu udzielonego na podstawie umowy o kredyt odbywała się w oparciu o tabele kursowe sporządzane przez komórkę banku, będące jej wewnętrznym dokumentem i to uprawnienie banku do określania wysokości kursu waluty nie doznawało żadnych formalnie uregulowanych ograniczeń, w szczególności postanowienia umowne nie przewidywały wymogu, aby wysokość kursu ustalanego przez bank pozostawała w określonej i, co należy podkreślić, precyzyjnie wskazanej relacji do aktualnego kursu franka szwajcarskiego ukształtowanego przez rynek walutowy.

W efekcie braku obiektywnych ograniczeń, bank mógł wybrać dowolne kryteria ustalania kursów w powiązaniu z kursem średnim ogłaszanym przez NBP, ale zwiększanym lub zmniejszanym o marże banku, co w konsekwencji prowadziło do realnej możliwości uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, których oszacowanie nie było możliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursów wymiany o obiektywne i przejrzyste kryteria. Podkreślić przy tym należy, że nie ma w tym kontekście znaczenia to, czy w czasie trwania umowy bank ustalał kurs dowolnie, czy też w oparciu o czynniki obiektywne, takie jak kursy średnie Narodowego Banku Polskiego, kursy obowiązujące na rynku międzynarodowym czy ocenę bieżącej sytuacji rynkowej – skoro nie zostało to w precyzyjnie przez niego uregulowane. Dobre obyczaje nakazują, aby ponoszone przez konsumenta koszty związane z zawarciem umowy, o ile nie wynikają z czynników obiektywnych, były możliwe do przewidzenia. Brak określenia w umowie precyzyjnego, przejrzystego sposobu ustalania kursów walutowych w rażący sposób narusza interes konsumenta.

Oceny tej nie zmienia fakt, że w § 17 umowy został określony sposób konstruowania tabel kursowych banku. Wskazano w nim, że kursy kupna określa się jako średnie kursy złotego do danej waluty ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP minus marża, natomiast kursy sprzedaży jako średnie kursy złotego do danej waluty ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP plus marża. To właśnie stosowanie marży przez bank przy ustalaniu tabel kursowych czyni te zapisy niejasne i pozostawiające bankowi swobodę w ich ustalaniu.

Sąd Apelacyjny podnosi również, że zgodnie z dominującym poglądem orzeczniczym, wymóg informacyjny musi być wykonany w sposób umożliwiający przeciętnemu konsumentowi uzyskanie wiadomości o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, lecz także pozwalający na oszacowanie istotnych konsekwencji finansowych. Złożenie przez kredytobiorcę lakonicznego i ogólnego oświadczenia o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut i zasadach funkcjonowania kredytu nie czyni zadość obowiązkowi informacyjnemu.

Odnosząc się do zarzutów z zakresu prawa materialnego, stwierdzić należy, że umowa kredytu indeksowanego walutą obcą mieści się w ogólnej konstrukcji umowy kredytu bankowego, o której mowa w art. 69 ust. 1 Pr. Bank., zawierając niezbędne elementy konstrukcyjne tej umowy. Powodowie zawarli umowę kredytu indeksowanego kursem CHF. Zgodnie z umową, kredyt był wypłacany w PLN, lecz w przeliczeniu na CHF według kursu kupna waluty podanego w obowiązującej w banku tabeli kursów kupna/sprzedaży.

W przedmiotowej umowie zachowane zostały istotne postanowienia umowy kredytowej przewidziane w art. 69 Pr. Bank. Oczywiste jest, że określające stosunek zobowiązaniowy dług i wierzytelność są ściśle ze sobą powiązane. W ramach stosunku zobowiązaniowego wierzyciel jest uprawniony do żądania spełnienia świadczenia, natomiast dłużnik jest obowiązany świadczenie spełnić. Świadczeniem jest takie zachowanie dłużnika, które jest zgodne z treścią zobowiązania. Dłużnik ma wykonać zobowiązanie zgodnie z jego treścią, w sposób odpowiadający jego celowi społeczno-gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeśli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje, w sposób odpowiadający tym zwyczajom (art. 354 § 1 k.c.). Pośród wymienionych kryteriów określających powinność dłużnika zasadnicze znaczenie ma treść zobowiązania, którą określa źródło powstania zobowiązania, a więc w przypadku zobowiązań umownych – umowa, w razie potrzeby dookreślana przez przepisy kodeksu cywilnego albo innych ustaw (zob. B. Fuchs [w:], M. Fras (red.), M. Habdas (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna (art. 353-534), Lex/el.). W rozpoznawanej sprawie strony umówiły się na kredyt, w którym suma kredytu została określona w złotych, oddanie jej do dyspozycji kredytobiorcy (art. 69 ust. 1 Pr. Bank.) nastąpiło w złotych, podobnie jak spłata kredytu. Jednocześnie powiązano wartość zobowiązania do spłaty z wartością franka szwajcarskiego, wyznaczając tym samym zakres przyszłego zobowiązania powodów wobec banku. Nie uchybiało to w żaden sposób regulacji art. 353 i 353

(

1) k.c. Modyfikacja taka, jako że dotyczy tylko sposobu wykonania zobowiązania, nie powoduje zmiany waluty wierzytelności. I wierzytelność banku, i skorelowany z nią dług powodów były określone w pieniądzu (inną kwestią było to, czy przeliczenie – które miało odbywać się w relacji do CHF – odbywało się według prawidłowego, sprawiedliwego czy miarodajnego kursu).

Mając na uwadze treść wyroku TSUE z 8 września 2022 r. w połączonych sprawach od C-80/21 do C-82/21, brak jest podstaw do uwzględnienia zarzutów zawartych w apelacji odnośnie do utrzymania mocy łączącej umowy kredytowej. Trybunał wskazał, że wykładni art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy dokonywać w ten sposób, że stoją na przeszkodzie temu, by sąd odsyłający usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku poprzez zmianę jego istoty (zob. podobnie wyrok z 29 kwietnia 2021 r., Bank BPH, C-19/20, EU:C:2021:341, pkt 80 i przytoczone tam orzecznictwo); motyw 62. Jednocześnie Trybunał wykluczył możliwość zastąpienia nieważnego warunku umownego wykładnią sądową (motyw 79). Sąd krajowy nie jest uprawniony do zmiany treści nieuczciwego warunku, którego nieważność została stwierdzona, w celu utrzymania obowiązywania umowy, która nie może pozostać w mocy po usunięciu tego warunku, jeżeli dany konsument został poinformowany o skutkach unieważnienia umowy i zgodził się na konsekwencje tej nieważności (motyw 83).

W świetle wskazanego wyroku oraz orzecznictwa Sądu Najwyższego, należy podzielić pogląd, że skutkiem uznania wskazanych przez Sąd Okręgowy klauzul indeksacyjnych za abuzywne jest ich bezskuteczność

ex lege.

Sposób ustalania przez bank wysokości kursu waluty obcej przy ustalaniu wysokości zobowiązania nie został jasno sprecyzowany w umowie zawartej przez strony. Klauzula przewalutowania została więc w tym zakresie wyrażona w sposób dający bankowi swobodę w kształtowaniu kursu waluty przyjmowanego do rozliczeń. Umowa nie określała zatem jednoznacznie kryteriów, jakimi kierował się bank przy ustalaniu kursu CHF, co uniemożliwiało powodom jako konsumentom dokonanie weryfikacji wysokości tego kursu, a w konsekwencji i wynagrodzenia banku w zamian za oddanie jej do dyspozycji określonej kwoty środków pieniężnych. Takie zaś postanowienie umowne wypełnia przesłankę, o której mowa w art. 385

3 pkt 20 k.c. Niewątpliwie bowiem zastrzeżenie w umowie możliwości jednostronnego określania należnego bankowi wynagrodzenia i wysokości kredytu według tabel kursowych banku stanowi o rażącym naruszeniu interesów powodów jako konsumentów. Aktualna na gruncie analizowanej sprawy pozostaje konstatacja, iż gdyby w umowie został przyjęty obiektywny (zewnętrzny) kurs waluty także dla pierwotnego przeliczenia wysokości zobowiązania, albo jeśli mechanizm waloryzacji byłby uzgodniony z konsumentami, odnosił się do mierników (kryteriów) obiektywnych, a do tego napisany zrozumiałym językiem nie tylko pod względem gramatycznym, ale także w sposób przejrzysty i transparentny przedstawiał konkretne działanie tego mechanizmu, takie postanowienie nie spełniałoby przesłanek abuzywności. Ustalenie zaś podstawy do obliczenia wysokości zobowiązania o tabele kursów banku, bez wyjaśnienia sposobu określenia stosowanych kursów ustalanych przez bank, kwalifikować należało jako niedozwolone w rozumieniu art. 385

1 k.c.

Sąd Apelacyjny podziela przy tym stanowisko, że wyeliminowanie tych klauzul skutkować musiało upadkiem całej umowy. Dotychczasowe orzecznictwo sądów powszechnych oraz Sądu Najwyższego w sposób niejednolity odnosiło się do tychże kwestii, jednocześnie dostrzec można było wyodrębnienie się kilku zasadniczych kierunków orzekania. Pierwszy z nich zakłada, że po wyeliminowaniu klauzuli niedozwolonej, zgodnie z przepisami krajowymi, umowa kredytu bankowego może obowiązywać w pozostałym zakresie jako ta właśnie umowa, mająca strony, przedmiot oraz prawa i obowiązki stron. Druga możliwość rozstrzygnięcia to uznanie umowy za nieważną lub, w zależności od spełnionych przesłanek, unieważnienie zawartej umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (

essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego. (tak m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 29 października 2019 r., sygn. akt IV CSK 309/18). W końcu trzecia koncepcja zakłada możliwość uzupełniania takiej niekompletnej umowy przepisami dyspozytywnymi lub stosowaniem analogii z art. 58 § 3 k.c., jednak nawet godząc się na tego typu działania, powinny były one mieć charakter wyjątkowy (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z 14 maja 2015 r., sygn. akt II CSK 768/14).

Sąd Apelacyjny podkreśla również, że w świetle obecnie dominującego poglądu, brak jest możliwości uzupełniania niekompletnej umowy łączącej strony przepisami dyspozytywnymi czy też pominąć część zapisu abuzywnego i pozostawić do rozliczenia jedynie średni kurs NBP. W szczególności nie można było się zgodzić z przyjęciem, że przepisem krajowym o charakterze dyspozytywnym, który mógłby zostać zastosowany, pozostawał art. 358 § 2 k.c. stanowiący, że wartość waluty obcej określa się według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski z dnia wymagalności roszczenia, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe lub czynność prawna zastrzega inaczej. Dyspozycja przytoczonego przepisu, w ocenie Sądu Apelacyjnego, w ogóle nie odnosiła się do sytuacji faktycznej, z jaką mieliśmy do czynienia w rozpoznawaj sprawie. Sąd Najwyższy, dokonując podsumowania dotychczasowych poglądów orzecznictwa w zakresie tzw. spraw frankowych w wyroku z 27 lipca 2021 r. sygn. akt V CSKP 49/21 wskazał, że nieuprawnione jest zastąpienie przez sąd postanowień niedozwolonych innymi, polegającymi np. na odwołaniu się do kursu walut stosowanego przez Narodowy Bank Polski. Możliwość takiej zmiany umowy przez sąd stoi w sprzeczności z celami prewencyjnymi Dyrektywy 93/13, bo przedsiębiorcy wiedzieliby, że nawet w razie zastosowania klauzuli niedozwolonej umowa zostanie skorygowana przez sąd w sposób możliwie najpełniej odpowiadający ich woli, a jednocześnie dopuszczalny w świetle przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych.

Sąd Apelacyjny podzielił pogląd prezentowany przez TSUE co do braku co do zasady podstaw do zastępowania przez sąd bezskutecznej klauzuli waloryzacyjnej innym postanowieniem (wyrok z 30 kwietnia 2014 r., C-26/13 w sprawie Arpad Kasler, Hajnalka Kaslerne Rabai przeciwko ORP Jezalogbank). Gdyby taki mechanizm (uzupełniania) uznać za powszechny prowadziłoby to, jak wskazał Trybunał, do niepożądanego zjawiska, w którym każdy przedsiębiorca mógłby wprowadzać nieuczciwe warunki w umowie, licząc, że nie każdy kontrahent zakwestionuje je w drodze procesu, a jeśli już do niego dojdzie, sądy zmienią kwestionowane postanowienia i przywrócą stan równowagi między stronami (motyw 79). Niezasadność, a także nieporuszalność takiej ingerencji sądu krajowego w treść łączącej strony umowy kredytu indeksowanego została wyczerpująco wyjaśniona i umotywowana przez TSUE w sprawie C-212/20, w której Trybunał udzielił odpowiedzi na pytania prejudycjalne złożone przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli w Warszawie. W orzeczeniu tym Trybunał, odwołując się m.in. do wcześniejszego wyroku z 29 kwietnia 2021 r., C-19/20, I.W., R.W. przeciwko Bank BPH, podkreślił, że, w przypadku stwierdzenia przez sąd krajowy nieważności nieuczciwego warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w taki sposób, iż niezgodny z tym artykułem jest przepis prawa krajowego dający sądowi krajowemu możliwość uzupełnienia tej umowy poprzez zmianę treści owego warunku. Gdyby bowiem sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 Dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniałoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez sam brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal mogliby oni dostrzegać korzyść w stosowaniu tych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy tak, aby zagwarantować w ten sposób interes przedsiębiorców.

Nawet gdyby przyjąć, że wykładnia zaproponowana przez sąd odsyłający odpowiada wspólnemu sposobowi rozumienia rozpatrywanego w postępowaniu głównym warunku dotyczącego indeksacji przez strony umowy przy jej zawarciu, to jednak warunek uznany przez sąd krajowy za nieuczciwy nie powinien, na podstawie art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13, być stosowany, a jego treść zmieniana. Jedynie w wypadku, gdyby stwierdzenie nieważności nieuczciwego warunku zobowiązywało sąd do unieważnienia umowy w całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje, w związku z czym unieważnienie to skutkowałoby niejako ukaraniem konsumenta, sąd krajowy mógłby zastąpić ten warunek przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym (zob. podobnie postanowienie z dnia 4 lutego 2021 r., CDT, C-321/20, niepublikowane, EU:C:2021:98, pkt 43 i przytoczone tam orzecznictwo) (motyw 71).

Konstatując swoje rozważania, TSUE wskazał, że, w świetle całości powyższych rozważań, należy uznać, że art. 5 i 6 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej Dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron.

W świetle cytowanego wyżej orzecznictwa, generalnie chybione są zarzuty apelacji odnoszące się do dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny, iż klauzule określające mechanizm indeksacji zawarte w umowie spełniają przesłanki do uznana ich za nieobowiązujące na podstawie art. 385

1 k.c., a po ich wyeliminowaniu, w prawie krajowym brak jest przepisów pozwalających na ich zastąpienie, co skutkuje uznaniem przedmiotowej umowy za nieważną.

Na etapie niniejszego postępowanie bezprzedmiotowym byłoby odnoszenie się do kwestii potrącenia, skoro w sprawie wydany został wyrok częściowy w zakresie powództwa o ustalenie.

Apelacja jako niezasadna została oddalona na podstawie art. 385 k.p.c., o czym orzeczono w sentencji wyroku.

Ze względu na to, że Sąd Okręgowy wydał wyrok częściowy, Sąd Apelacyjny nie orzekł o kosztach. Orzeczenie o kosztach procesu na tym etapie byłoby przedwczesne.

T. W.

ZARZĄDZENIE

1. (...)

2. (...)

Hasła tematyczne: Kredyt walutowy

41 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 3 marca 2026 r.
  2. Portal: 13 kwietnia 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.