- Sygnatura akt
- V ACa 3147/25
- Sąd
- Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
- Wydział
- V Wydział Cywilny
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 28 kwietnia 2026 r.
- Żądanie pozwu
- 254 381 zł
- Opublikowano w portalu
- 1 czerwca 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia- Kategorie
- Banki i finanse
© autorzy OpenStreetMap
Kredyt frankowy nieważny, bez zwrotu wpłat dla pary kredytobiorców
Przejdź do orzeczenia, 28 min czytania
Spór
Kredytobiorcy K. Ł. i L. Ł. domagali się od Banku ustalenia nieistnienia stosunku kredytu hipotecznego z 2008 r. oraz zapłaty 254 381 zł tytułem zwrotu świadczeń spełnionych w latach 2008-2020.
Ustalenia sądu
Sąd uznał, że kwestionowane klauzule indeksacyjne nie są jednoznaczne, nie zostały indywidualnie uzgodnione i kształtują prawa konsumentów sprzecznie z dobrymi obyczajami. Kredytobiorcy wpłacili w latach 2008-2018 170 052,71 zł, a wypłacony kapitał przekraczał tę kwotę.
Rozstrzygnięcie
Sąd Apelacyjny oddalił obie apelacje i znosi między stronami koszty postępowania apelacyjnego.
Dlaczego
Umowa po wyeliminowaniu klauzul waloryzacyjnych nie może być utrzymana, co uzasadnia ustalenie nieistnienia stosunku prawnego. Roszczenie o zapłatę oddalono, bo kredytobiorcy nie wykazali zubożenia, skoro nie spłacili kapitału w okresie wskazanym w pozwie.
Dla firm
Ustalenie nieważności umowy kredytu indeksowanego nie oznacza automatycznego zwrotu wpłat. Kredytobiorca, który dochodzi zapłaty, musi wykazać, że jego zubożenie i wzbogacenie banku rzeczywiście wystąpiło, czyli że wpłacił więcej niż otrzymał kapitału.
Więcej o sprawie
Wpłaty na poczet umowy w latach 2008-2018 wyniosły 170 052,71 zł, a wypłacony kapitał był wyższy. Sąd nie znalazł więc zubożenia kredytobiorców ani wzbogacenia banku.
kwota dokonanych przez kredytobiorców wpłat na poczet realizacji umowy wynosiła w okresie od 10 czerwca 2008 r. do 10 kwietnia 2018 r. 170 052,71 zł, a wypłacony im kapitał znacznie kwotę tą przekraczał
- Żądanie pozwu
- 254 381 zł
- Sąd
- Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, V Wydział Cywilny
- Sygnatura
- V ACa 3147/25
Treść orzeczenia około 28 minut czytania
Sygn. akt V ACa 3147/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 28 kwietnia 2026 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu V Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSO del. Lidia Orzechowska-Korpikiewicz
Protokolant: Oliwia Juszczak
po rozpoznaniu w dniu 28 kwietnia 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie
sprawy z powództwa K. Ł., L. Ł.
przeciwko Bankowi (...) S.A. w M.
o ustalenie i zapłatę
na skutek apelacji obu stron
od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu
z dnia 18 lipca 2024 r. sygn. akt XII C 986/21
1. oddala obie apelacje;
2. znosi między stronami koszty procesu w postępowaniu apelacyjnym.
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem z 18 lipca 2024 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu ustalił nieistnienie pomiędzy stronami stosunku prawnego kredytu wynikającego z umowy kredytu hipotecznego nr (...) zawartej w dniu 18 kwietnia 2008 r. pomiędzy (...) S.A. we M. (poprzednikiem prawnym strony pozwanej) oraz K. Ł. i L. Ł. (pkt I); oddalił powództwo w pozostałym zakresie (pkt II); zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów 870,03 zł kosztów procesu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia orzeczenia do dnia zapłaty (pkt III).
Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy jak na k. 703 -705v.
Z wyrokiem nie zgodziły się obie strony.
Powodowie zaskarżyli w apelacji wyrok w części w zakresie pkt II oddalającego roszczenie o zapłatę oraz w zakresie pkt III co do zwrotu kosztów procesu w zakresie ponad kwotę 870,03 zł, zarzucając, że wydając wyrok Sąd Okręgowy dopuścił się naruszeń szczegółowo wskazanych i uzasadnionych w apelacji na str. 2-3 (k. 735v-736).
Podnosząc powyższe strona powodowa wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie żądania głównego o zapłatę w całości poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów łącznie kwoty 254 381,04 zł tytułem zwrotu nienależnych świadczeń spełnionych przez powodów na rzecz pozwanego w okresie od 10 czerwca 2008 r. do 10 października 2020 r. w związku z nieważnością umowy oraz wraz z szczegółowo wskazanymi na k. 736 odsetkami. Nadto powodowie złożyli wniosek o zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powodów zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu I-instancyjnym według norm przepisanych oraz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W odpowiedzi na powyższą apelację strona pozwana wniosła o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie od strony powodowej na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Apelację od wyroku Sądu Okręgowego wywiodła również strona pozwana i zaskarżyła go w części w zakresie pkt I oraz pkt III wyroku, zarzucając, że wydając wyrok Sąd Okręgowy dopuścił się naruszeń szczegółowo wskazanych i uzasadnionych w apelacji na str. 2-8 (k. 714v-717v).
Podnosząc powyższe strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez oddalenie powództwa w całości, ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, w każdym zaś przypadku o zasądzenie od powodów na rzecz strony pozwanej zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu I-instancyjnym według norm przepisanych oraz kosztów postępowania apelacyjnego.
W odpowiedzi na apelację strony pozwanej, powodowie wnieśli o oddalenie apelacji pozwanego oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz strony powodowej kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego wraz z odsetkami.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Obie apelacje podlegały oddaleniu.
Orzekając w sprawie Sąd Apelacyjny miał na uwadze, że w systemie apelacji pełnej sąd odwoławczy bada ponownie całą sprawę, a kontrolując prawidłowość zaskarżonego orzeczenia, pełni również funkcję sądu merytorycznego, który może rozpoznać sprawę od początku, uzupełnić materiał dowodowy lub powtórzyć już przeprowadzone dowody, a także poczynić samodzielnie ustalenia na podstawie materiału zebranego w postępowaniu pierwszoinstancyjnym. Na podstawie treści przepisu art. 382 k.p.c. postępowanie apelacyjne ma charakter merytoryczny i w tym znaczeniu jest przedłużeniem postępowania przeprowadzonego przed sądem I instancji, jednakże konieczne jest zapewnienie instancyjności postępowania, gwarantowanej przez art. 176 ust. 1 Konstytucji RP.
Na skutek rozpoznania zarzutów Sąd Apelacyjny uznał, że w sprawie niniejszej brak jest relewantnych podstaw dla wydania orzeczenia o charakterze kasatoryjnym.
Podstawą rozpoznania obu apelacji były ustalenia faktyczne, poczynione przez Sąd Okręgowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Ponowna analiza zebranego w sprawie materiału dowodowego dokonana w postępowaniu odwoławczym potwierdziła, że Sąd pierwszej instancji przeprowadził wszechstronne postępowanie dowodowe i poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, które nie wymagały uzupełnienia w postępowaniu apelacyjnym. Powtarzanie ustaleń Sądu pierwszej instancji nie było zatem konieczne i Sąd Apelacyjny przy zastosowaniu art. 387 § 2
1 pkt 1 k.p.c. ustalenia te uznał w całości za własne.
Prawidłowa była także ocena Sądu Okręgowego, że powództwo w zakresie roszczenia o ustalenie było uzasadnione, natomiast w zakresie roszczenia o zapłatę podlegało w całości oddaleniu z uwagi na fakt niespłacenia przez powodów w okresie wskazywanym w pozwie kapitału udzielonego kredytu a tym samym brak wykazania bezpodstawnego wzbogacenia banku ich kosztem.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutów naruszenia prawa procesowego, zawartych w apelacji strony pozwanej, wskazać należy, że w ocenie Sądu Apelacyjnego, nie był słuszny zarzut naruszenia art. 327
1 § 1 pkt 2 k.p.c. W obecnym stanie prawnym o wymogach uzasadnienia orzeczenia traktuje właśnie w/w przepis art. 327
1 § 1 i 2 k.p.c., który stanowi, że uzasadnienie wyroku powinno zawierać: 1) wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, obejmującej ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej; 2) wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa (§ 1) oraz, że uzasadnienie wyroku sporządza się w sposób zwięzły (§ 2).
Zgodnie z poglądami prezentowanymi na tle dawnego brzmienia art. 328 § 2 k.p.c., które zachowały swoją aktualność, Sąd musi wytłumaczyć motywy rozstrzygnięcia, tak by w wyższej instancji mogła zostać oceniona jego prawidłowość. Skuteczność zarzutu ograniczona jest do sytuacji, w której treść uzasadnienia skarżonego orzeczenia uniemożliwia kontrolę instancyjną. W systemie apelacyjnym, w którym Sąd II instancji jest sądem merytorycznym, a postępowanie odwoławcze jest kontynuacją postępowania przed sądem pierwszoinstancyjnym, uchybienia w formie uzasadnienia, nieprowadzące do trudności w identyfikacji motywów rozstrzygnięcia sprawy, nie mają znaczenia dla możliwości rozpoznania apelacji.
W tym kontekście wskazać należy, że z treści uzasadnienia Sądu Okręgowego wynika treść dokonanych ustaleń oraz ogólne motywy, którymi kierował się Sąd przy dokonywaniu oceny prawnej. Sąd Okręgowy wskazał, że uwzględnieniu mogło podlegać jedynie roszczenie o ustalenie oraz przyczyny takiego rozstrzygnięcia.
Na wstępie podkreślić należy, że zasadnicza część zarzutów stron dotyczyła tych samych kwestii, zawierała tę samą lub podobną argumentację, lub jedynie jej rozwinięcie i kontynuację, tyle tylko że ujętą w ramy innych jeszcze przepisów procedury lub prawa materialnego. W związku z powyższym, szczegółowe odniesienie się do każdego z tych zarzutów z osobna byłoby niecelowe i nie sprzyjałoby przejrzystości niniejszego uzasadnienia. W tym stanie rzeczy zasadne było niejako łączne rozpoznanie tych zarzutów, które dotyczyły w istocie tej samej materii.
Wbrew zarzutom apelacji strony pozwanej, powodowie mieli interes prawny w roszczeniu o ustalenie. W orzecznictwie Sądu Najwyższego ugruntował się pogląd, zgodnie z którym interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. stanowi szeroką formułę, obejmującą wiele sytuacji prawnych i może wynikać z bezpośredniego zagrożenia prawa powoda lub zmierzać do zapobieżenia temu zagrożeniu. Interes prawny wyraża się w usunięciu stanu niepewności (zob. np. wyroki SN: z 4 października 2001 r., I CKN 425/00; z 18 czerwca 2009 r., II CSK 33/09; z 9 lutego 2012 r., III CSK 181/11, OSNC 2012, nr 7-8, poz. 101; z 14 marca 2012 r., II CSK 252/11, OSNC 2012, nr 10, poz. 120).
Ponadto przyjmuje się, że powód zachowuje interes prawny do wytoczenia powództwa o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego, mimo przysługującego mu powództwa o świadczenie lub mimo wytoczenia przeciwko niemu takiego powództwa przez stronę przeciwną na podstawie spornego stosunku prawnego, jeżeli z tego stosunku wynikają jeszcze inne lub dalej idące skutki, których dochodzenie w drodze powództwa o świadczenie nie jest możliwe lub nie jest jeszcze aktualne. W takim wypadku tylko powództwo o ustalenie nieistnienia tego stosunku prawnego czy też ustalenie jego nieważności może w definitywny sposób rozstrzygnąć niepewną sytuację prawną powoda i zapobiec także na przyszłość możliwym sporom, a tym samym w pełny sposób zaspokoić jego interes prawny.
Przyjmuje się również, że interes powoda w ustaleniu nieważności umowy jest oczywisty, gdyż bez takiego rozstrzygnięcia nie istnieje możliwość definitywnego zakończenia sporu. Ostateczne rozstrzygnięcie powództwa o ustalenie nieważności części umowy zniesie stan niepewności powoda co do sposobu rozliczenia umowy (zob. np. wyroki SN: z 17 marca 2022 r., II CSKP 474/22; z 19 maja 2022 r., II CSKP 797/22).
Odnosząc się do zarzutów strony pozwanej kwestionujących podstawę faktyczną rozstrzygnięcia, wskazać należy, że ocena dowodów jest dokonywana przy uwzględnieniu dyspozycji przepisu art. 233 § 1 k.p.c., który stanowi, że sąd ocenia wiarogodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału.
Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania naruszenia kryteriów swobodnej oceny dowodów, tj. zasad logiki i doświadczenia życiowego. Sama polemika ze stanowiskiem Sądu nie jest w tym zakresie wystarczająca. Tymczasem skarżąca koncentrowała się na prezentacji własnej oceny poszczególnych dowodów i ich doniosłości w sprawie. W szczególności skarżący Bank dążył do wykazania jakoby z dowodów tych wynikały okoliczności świadczące o braku abuzywności poszczególnych postanowień umownych. W ocenie Banku miało na to wskazywać między innymi prawidłowe poinformowanie powodów o ryzyku kursowym. Z oceną tą nie można się zgodzić, do czego Sąd Apelacyjny odniesie się w dalszej części uzasadnienia.
Sąd Apelacyjny po zapoznaniu się z dowodami zgromadzonymi w aktach sprawy uznał, że ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy były następstwem oceny dowodów zgodnej z zasadami logicznego rozumowania, jak i doświadczenia życiowego. Zarzuty apelacyjne strony pozwanej odnośnie do błędnych ustaleń faktycznych Sądu Okręgowego stanowiły jedynie nieskuteczną polemikę ze stanowiskiem Sądu pierwszej instancji i jako takie nie mogły zostać uwzględnione.
Sąd Okręgowy oparł się przede wszystkim na dowodzie z treści zawartych w aktach sprawy dokumentów, w tym treści zawartej przez strony umowy, regulaminu, zaświadczeń oraz przesłuchaniu powodów. Dowody te były wystarczające dla prawidłowego zrekonstruowania stanu faktycznego sprawy i jej rozstrzygnięcia. Dowody ze wskazywanych w apelacji wyciągów z posiedzenia (...) Banku uznać należało za zbędne. Odnosząc się do dowodu z przesłuchania powodów, w każdej sprawie należy mieć na względzie, że dowód z przesłuchania strony pochodzi bezpośrednio od strony zainteresowanej rozstrzygnięciem sprawy (m.in. dlatego z mocy wyraźnej dyspozycji art. 299 k.p.c. ustawodawca czyni ten dowód subsydiarnym), jednak okoliczność ta nie dawała wystarczającej podstawy, aby uznać ten dowód za niewiarygodny.
Ponadto wskazać należy, że analiza przedmiotowych zarzutów apelacji strony pozwanej prowadziła do wniosku, że choć apelująca zdefiniowała je jako uchybienia przepisom postępowania oraz zaniechanie poczynienia określonych ustaleń faktycznych, to w rzeczywistości odnoszą się one do materialno-prawnej oceny faktów relewantnych dla rozstrzygnięcia dokonanej przez Sąd I instancji. Ocena ważności postanowień spornej umowy kredytu, charakteru tejże umowy oraz abuzywności poszczególnych postanowień umowy w zakresie klauzul przeliczeniowych, nie stanowiły domeny ustaleń co do faktów, lecz były przejawem dokonanych przez Sąd Okręgowy ocen prawnych motywowanych poglądami doktryny oraz judykatury, a zatem ich skuteczne zakwestionowanie w drodze apelacji nie mogło nastąpić w drodze zgłoszenia zarzutów o charakterze procesowym.
Nie miały żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia kwestie, w jaki sposób bank rzeczywiście ustalał wewnętrznie kurs waluty, do której kredyt był indeksowany, gdyż stanowi to okoliczność leżącą poza łączącym strony stosunkiem prawnym, a równocześnie związaną z wykonywaniem umowy, nie z chwilą jej zawarcia. Treść klauzuli bada się na chwilę zawarcia umowy, a późniejsze jej wykonywanie pozostaje dla tej oceny indyferentne. Bez znaczenia pozostawały kwestie związane z praktyką rynkową w zakresie stosowania tabel kursowych. Nawet, gdyby uznać, że przez cały okres obowiązywania umowy bank stosował kursy nieodbiegające od kursu sprzedaży NBP i kursów innych banków, to prawnie obojętne było to, w jaki sposób umowa w zakresie abuzywnych przepisów była w rzeczywistości wykonywana przez bank, w jaki sposób bank ustalał kursy CHF względem PLN oraz czy stosowane przez bank kursy kupna i sprzedaży były de facto kursami rynkowymi, gdyż relewantnym dla oceny tego, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone (art. 385
1 § 1 k.c.) jest stan z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2).
Jeśli chodzi zaś o dowody z zeznań świadków Z. D. oraz X. T., wskazać należy, że sama okoliczność, że w/w świadkowie posiadali wiedzę w zakresie ogólnie przyjętych u strony pozwanej procedur kredytowych, czy też zwyczajów panujących w strukturach Banku, nie dowodzi w żadnej mierze tego, iż procedury te zostały w stosunku do powodów wdrożone i przeprowadzone, zwłaszcza że świadek nie pamiętał okoliczności związanych z zawieraniem kredytu przez powodów.
Reasumując, Sąd Okręgowy dokonał właściwej oceny dowodu z przesłuchania strony powodowej, przeprowadzonego na fakt przebiegu procedury zawierania umowy kredytowej, oraz skutków umowy, nie uchybiając art. 233 § 1 k.p.c. oraz wysnuł na jego podstawie prawidłowe wnioski, w tym te wnioski, które dotyczyły realizacji względem kredytobiorców obowiązku informacyjnego czy też możliwości negocjowania umowy.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, prawidłowo Sąd I instancji uznał za abuzywne kwestionowane przez powodów postanowienia umowne, które zostały zawarte w § 1 ust. 4 umowy: kwota kredytu wyrażona w walucie obcej według kursu kupna waluty określonego w tabeli obowiązującej w banku na dzień sporządzenia umowy wynosi 137 756,04 CHF, przy czym kwota ta miała charakter informacyjny i nie stanowiła zobowiązania banku, a wartość kredytu wyrażona w walucie obcej w dniu uruchomienia kredytu lub pierwszej transzy mogła być różna od wskazanej w umowie; § 7 ust. 6 umowy: Kwoty rat spłaty kredytu indeksowanego do waluty obcej określone były w walucie obcej, a spłacane w PLN, przeliczone po kursie sprzedaży danej waluty zgodnie z tabelą obowiązującą w dniu poprzedzającym dzień spłaty raty określonym w umowie”; oraz § 6 ust. 1 regulaminu: „wysokość zadłużenia z tytułu udzielonego kredytu indeksowanego do waluty obcej wyrażona jest w walucie obcej, po przeliczeniu uruchomionych środków po kursie kupna danej waluty zgodnie z tabelą obowiązującą w dniu ich uruchomienia” i § 11 ust. 5 regulaminu: „kwoty rat kredytu indeksowanego do waluty obcej określone są w walucie obcej a spłacane w PLN, przeliczone po kursie sprzedaży danej waluty zgodnie z tabelą obowiązującą w dniu poprzedzającym spłatę raty określonym w umowie”.
Na wstępie wskazać trzeba, że strony mogły umówić się na kredyt indeksowany do waluty obcej (art. 353
1 k.c.). Istotne było jednak to, czy obie miały realny wpływ na treść umowy jaką się związały. To, że jedna ze stron jest konsumentem, a druga Bankiem - przedsiębiorcą – czyli podmiotem silniejszym, nie uprawniało do kształtowania treści stosunku prawnego w sposób korzystniejszy dla strony silniejszej w tym sensie, że tylko Bankowi znany był mechanizm ustalania kursu waluty, który wpływał na koszty kredytowe ponoszone przez powodów. Wskazane klauzule indeksacyjne były sformułowane w taki sposób, że powodowie nie mieli możliwości zdekodowania zasad działania tego mechanizmu.
Materiał sprawy dawał podstawy do przyjęcia, że klauzule te nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Powodowie jako konsumenci nie mogli poznać kryteriów mechanizmu, według którego przeliczane było ich zobowiązanie kredytowe. Niejednoznaczność kwestionowanych postanowień umownych, które określały główne świadczenia stron, otwierała możliwość ich kontroli pod kątem abuzywności na podstawie art. 385
1 § 1 k.c.
Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozwalał, wbrew zarzutom apelującego banku, na przyjęcie, by powodowie mieli realny wpływ na taki sposób sformułowania klauzul indeksacyjnych, by zostały one z powodami indywidualnie uzgodnione. Nie znalazło powyższe potwierdzenia w dowodach osobowych. Obowiązek indywidualnego uzgodnienia z konsumentem treści kwestionowanych klauzul spoczywał na Banku. Rozkład ciężaru dowodowego w tym względzie reguluje art. 385
1 § 4 k.c. Zgodnie z tą regulacją ciężar dowodu, że postanowienie zostało indywidualnie uzgodnione, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Nie przekonuje podniesiona w tym względzie przez Bank argumentacja, iż na indywidualne uzgodnienie z powodami treści umowy, w tym klauzul indeksacyjnych, wskazuje okoliczność wybrania kredytu indeksowanego do CHF a nie kredytu złotowego. Uznanie, że treść danego postanowienia umownego została indywidualnie uzgodniona wymagałoby wykazania, że „konsument miał realny wpływ na konstrukcję niedozwolonego (abuzywnego) postanowienia wzorca umownego”, a „konkretny zapis był z nim negocjowany”. W przypadku, kiedy konsument otrzymuje umowę na sporządzonym uprzednio wzorze, zawierającym klauzule indeksacyjne nie podlegające negocjacji, takiego wpływu na treść umowy konsument nie posiada.
Zgodnie z art. 385
1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, które nie zostały z nim indywidualnie uzgodnione, nie wiążą go, jeżeli kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Oceny tego, czy nieuzgodnione indywidualnie klauzule umowne są zgodne z dobrymi obyczajami (art. 385
1 § 1 k.c.) należało dokonywać według stanu z chwili zawarcia umowy, na co wprost wskazuje treść art. 385
2 k.c.
Sąd Apelacyjny akceptuje pogląd Sądu I instancji, że wskazane postanowienia umowne są sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszają w rażący sposób interesy powodów. Postanowienia według których dokonywano obliczeń kwoty kredytu i rat z odniesieniem do franka szwajcarskiego, przy braku jednoczesnego precyzyjnego wskazania warunków, według których ustalano kurs tej waluty na potrzeby wyliczenia zobowiązań kredytowych powodów, z całą pewnością uchybiało dobrym obyczajom, jak też naruszało równowagę stron, skoro wysokość kredytu i rat kredytu była ustalana przez Bank według reguł nieznanych kredytobiorcy. Kredytobiorca już w chwili zawierania umowy powinien być poinformowany o zasadzie działania mechanizmu ustalania świadczeń jakie miał wobec Banku spełniać. Tylko wtedy bowiem można by przyjąć, iż zawierając umowę był świadomy ekonomicznych konsekwencji jakie z kwestionowanymi klauzulami umownymi się wiązały. Błędnie apelująca zakłada, iż usprawiedliwieniem dla braków w tym zakresie może być okoliczność stosowania przez jej pracowników ustandaryzowanych procedur w udzielaniu kredytów czy też niezapewnianie klientów o tym, że kurs franka nie wzrośnie ponad określony pułap.
Nie mogła też odnieść zamierzonego skutku argumentacja Banku co do istotności dowodów z osobowych źródeł dowodowych. Niezgodność z dobrymi obyczajami – jak wyżej już wskazano – wiązała się z nieuregulowaniem w sposób konkretny, transparentny i przejrzysty działania mechanizmu indeksacji. W umowie i w regulaminie bankowym niewątpliwie brak odniesienia w tym zakresie, wskazano jedynie, że kwota kredytu wyrażona w walucie obcej według kursu kupna waluty określonego w Tabeli obowiązującej w Banku na dzień sporządzenia Umowy wynosi określoną kwotę CHF. Definicji Tabeli Kursów jednak brak. Tej treści postanowienia rażąco naruszają interes konsumenta, wprowadzając znaczącą nierównowagę stron i wypełniają przesłankę, o której mowa w art. 385
3 pkt 20 k.c.
Przyjmuje się, że postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych (vide wyrok Sądu Najwyższego z 27 lutego 2019 r., sygn. akt: II CSK 19/18, niepubl.). Za sprzeczne z dobrymi obyczajami rozumie się takie działania, które wykorzystują brak doświadczenia konsumenta lub nie zapewniają rzetelnej i pełnej informacji, a w konsekwencji wprowadzają do umowy zapisy kształtujące prawa i obowiązki konsumenta z pominięciem jego słusznych interesów.
Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, a dobre obyczaje oznaczają zachowanie zasad równorzędności stron i zakaz wykorzystywania swojej silniejszej pozycji. Nieuczciwość klauzuli nie wyraża się w tym, że konkretny kurs był zawyżony w stosunku do rynkowego, ale w tym, że został narzucony przez bank, który faktycznie samodzielnie decydował o wysokości zadłużenia kredytobiorcy.
Co się tyczy realizacji ciążącego na przedsiębiorcy obowiązku informacyjnego, to wskazać należy, że nawet przyjmując, że umowna klauzula walutowa tj. powiązanie z walutą CHF przy wypłacie kredytu w złotych polskich oraz przy spłacie rat kredytu w złotych polskich została jasno i zrozumiale wyrażona i zawarta w umowie stron, a powodom przedstawiono również ryzyko z tym związane, to tylko gdyby w umowie strony postanowiły o indeksacji według kursu waluty obiektywnego, na wysokość którego ani bank, ani kredytobiorca nie mieliby wpływu, postanowienia waloryzacyjne nie wykazywałyby cech abuzywności. Istotnym pozostaje to, że sam fakt poinformowania o ryzyku kursowym nie jest tożsamy z wnioskiem, że żadne warunki umowne nie zawierają klauzul abuzywnych. Nie ma przy tym znaczenia odebranie od kredytobiorcy oświadczenia o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz jest tego ryzyka świadomy.
W §10 ust. 3 powodowie złożyli oświadczenie, że zostali poinformowani o ponoszeniu ryzyka zmiany kursów walutowych oraz ryzyka zmiennej stopy procentowej, jak również, że ich zmiana będzie miała wpływ na wysokość zadłużenia z tytułu kredytu oraz wysokość spłat raty oraz, że poniesienie to ryzyko. W ocenie Sądu Apelacyjnego treść tego oświadczenia nie obrazowała w sposób istotny, rzetelny, czy też adekwatny skali ryzyka walutowego, które powodowie przyjęli na siebie zawierając sporną umowę. Treść oświadczenia inkorporowanego do umowy stanowiącej wzorzec umowny posługiwała się wyłącznie ogólnikowymi formułami, sporządzonymi na potrzeby wzorca umowy, a co za tym idzie nie sposób stwierdzić, iż w ten sposób strona pozwana wypełniła obowiązek informacyjny względem powodów. Samo złożenie takiego oświadczenia nie oznacza, iż taką wiedzę o ryzyku faktycznie powodowie posiadali, a wręcz, że taką wiedzę mogli posiadać, chociażby możliwie najgłębiej zapoznali się z treścią umowy. Nie ulega również wątpliwości to, że złożenie stosownych oświadczeń było warunkiem uzyskania kredytu.
Podsumowując wątek związany z oceną abuzywności stosowanej klauzuli indeksacyjnej, stwierdzić należy, że wbrew zarzutom i twierdzeniom banku klauzula zawarta w spornej umowie kredytowej kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami przez uzależnienie warunków waloryzacji świadczenia od kompetencji silniejszej strony umowy, tj. banku. Opisana konstrukcja daje pozwanemu bankowi możliwość uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, a których oszacowanie jest niemożliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursów wymiany o obiektywne i przejrzyste kryteria. Przy takich zapisach umowy, powodowie nie mieli nawet realnej szansy określić rzeczywistej wysokości zadłużenia, w tym zakresie będąc uzależnionymi od jednostronnych decyzji banku, co przeczy dobrym obyczajom i narusza równowagę stron stosunku zobowiązaniowego.
Dokonana przez Sąd I instancji kontrola postanowień obejmujących klauzule indeksacyjne wykazała, iż stanowią one niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385
1 k.c., a zatem nie wiążą powodów. Postanowienia abuzywne są od początku, z mocy samego prawa dotknięte bezskutecznością na korzyść kredytobiorcy, chyba że następczo udzieli on świadomej i wolnej zgody na te klauzule i w ten sposób przywróci im skuteczność z mocą wsteczną (zob. uchwałę składu 7 sędziów SN - zasada prawna z 7.05. 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, Nr 9, poz. 56).
Jak wyjaśniono w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Koresponduje to z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, który przewiduje, że nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków (zob. np. wyroki SN z: 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21; 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21). Wyeliminowanie z łączącej strony umowy jej abuzywnych zapisów rodzi zatem konieczność dokonania oceny, czy umowa w pozostałym zakresie jest możliwa do utrzymania. Jak wskazał Sąd Najwyższy, wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp, czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (zob. np. wyroki SN z: 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; 17 marca 2022 r., II CSKP 474/22). Stwierdzenie nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji, jaką dyrektywa 93/13 przewiduje w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych. W tym też kontekście należy rozważać aspekt „utrzymania” umowy przez wprowadzenie rozwiązań z innych przepisów kodeks cywilnego (średni kurs NBP - art. 358 § 2 k.c.), czy w ogóle z innych aktów prawnych (np. powoływanego w praktyce art. 41 ustawy z 28 kwietnia 1936 r. - Prawo wekslowe; aktualnie: t.j. Dz.U. z 2022 r., poz. 282; dalej: pr. weksl.).
Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z 3 października 2019 r., D., C-260/18 stwierdził, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę.
Stanowisko takie zostało także zaprezentowane w wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 8 września 2022 r., w sprawach połączonych C-80/21- C 82/21, mających za przedmiot wnioski o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym złożone przez Sąd Rejonowy dla Warszawy - Śródmieścia. Przedmiotem wniosków było to, czy art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, która to nieważność pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić ten warunek albo wykładnią oświadczeń woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy (motyw 79), albo przepisami prawa krajowego o charakterze ogólnym, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych, ani przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę (motyw 77). Trybunał Sprawiedliwości w powołanym wyroku, odnosząc się także do wcześniejszego orzecznictwa podkreślił, że możliwość zastąpienia, stanowiąca wyjątek od ogólnej zasady, zgodnie z którą dana umowa pozostaje wiążąca dla stron tylko wtedy, gdy może ona nadal obowiązywać bez zawartych w niej nieuczciwych warunków, jest ograniczona do przepisów prawa krajowego charakterze dyspozytywnym lub mających zastosowanie, jeżeli strony wyrażą na to zgodę (motyw 72). Wskazał przy tym, że z akt spraw przedłożonych Trybunałowi nie wynika, by istniały przepisy prawa polskiego o charakterze dyspozytywnym, mające zastąpić uchylone nieuczciwe warunki umowne. Sąd odsyłający zwrócił się bowiem do Trybunału
a priori o możliwość zastąpienia nieuczciwych warunków, uchylonych przez przepisy prawa krajowego o charakterze ogólnym, które nie mają zastosowania konkretnie do umów zawieranych pomiędzy przedsiębiorcą, a konsumentem (motyw 76). Podkreślił zarazem, że sądy krajowe są zobowiązane wyłącznie do odstąpienia od stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta, przy czym nie są one uprawnione do zmiany jego treści. Umowa powinna bowiem w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z usunięcia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z normami prawa wewnętrznego (motyw 80). Podsumowując swoje rozważania wskazał, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, który pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić warunek umowny, którego nieważność została stwierdzona, albo wykładnią oświadczenia woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy, albo przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, jeśli konsument został poinformowany o skutkach nieważności tej umowy i zaakceptował je (motyw 84).
Wskazać należy, iż aktualnie dominujący jest pogląd, że art. 385
1 § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 2 i 3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego (por. wyrok SN z 27 listopada 2019 r., sygn. II CSK 483/18). Oznacza to, że jako nieuprawnione przyjmuje się zastąpienie przez sąd postanowień niedozwolonych innymi, polegającymi np. na odwołaniu się do kursu walut stosowanego przez Narodowy Bank Polski, wskazując, że możliwość takiej zmiany umowy przez sąd stoi w sprzeczności z celami prewencyjnymi dyrektywy 93/13 (zob. wyrok SN z 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21). Ponadto przepis art. 358 § 2 k.c. ma charakter ogólny, a nie dyspozytywny, co w oparciu o powyższe stanowiska judykatury, wyklucza możliwość jego zastosowania.
W świetle cytowanego wyżej orzecznictwa, klauzule określające mechanizm waloryzacji zawarte w umowie, spełniają przesłanki do uznana ich za nieobowiązujące na podstawie art. 385
1 k.c., a po ich wyeliminowaniu, w prawie krajowym brak jest przepisów pozwalających na ich zastąpienie, co skutkuje uznaniem umowy za nieważną.
W dalszej kolejności należy wskazać, że stwierdzenie nieważności umowy implikuje problem rozliczeń stron z tytułu spełnionych w związku z jej zawarciem świadczeń. Podstawą prawną takich rozliczeń są przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, a w szczególności te dotyczące nienależnego świadczenia.
W tym zakresie niezasadne pozostają zarzuty apelacji powodów, dotyczące naruszenia art. 321 k.p.c., art. 410 k.c. w związku z art. 405 k.c., art. 498 § 1 i 2 k.c. Sąd Okręgowy nie orzekł ponad żądanie powodów.
Dokonując oceny na tym tle należy zwrócić uwagę, że specyfika nienależnego świadczenia, jako przypadku bezpodstawnego wzbogacenia, polega na tym, iż uzyskanie korzyści majątkowej jest wynikiem tzw. działania świadczeniowego, czyli zachowania zubożonego zmierzającego do wykonania określonego zobowiązania (wyrok Sądu Najwyższego z 13.10.2011 r., V CSK 483/10, IC 2012, nr 10, s. 30). Oznacza to, że określone zachowanie się dłużnika może być oceniane jako świadczenie - należne albo nienależne - z punktu widzenia określonego zobowiązania. O świadczeniu nienależnym może być mowa jedynie w sytuacji, gdy spełniane jest bez ważnej i skutecznej podstawy prawnej. Nie ulega wątpliwości, że kredytobiorca spełniał świadczenia polegające na zwrocie bankowi środków, które wcześniej od niego otrzymał. Jeśli nawet kredytobiorcy nie wiedzieli, na czym polega konkretny mechanizm przeliczania kredytu (dotyczący przeliczenia kapitału, a potem spłaty rat tego kapitału), a z powodu niedookreślonych przez bank warunków tego przeliczenia nie mieli wiedzy, według jakich wskaźników dokonywane jest to przeliczenie, to nie ulega wątpliwości, że musieli zdawać sobie sprawę z tego, że wypłacona im kwota kredytu będzie podlegać zwrotowi. Bank bowiem przekazał im określoną sumę pieniędzy, z których skorzystali na określone, znane obu stronom cele, wobec czego oczywistym było to, że co najmniej kwota udzielonego kapitału podlegać będzie zwrotowi na rzecz banku.
Z art. 405 k.c. wynika kluczowa zasada, zgodnie z którą konstrukcja wzbogacenia i zubożenia muszą pozostawać ze sobą w związku w tym sensie, iż wzbogacenie jest wynikiem zubożenia, a zatem by miały one wspólne źródło. W doktrynie jednoznacznie przyjmuje się, że zobowiązanie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia powstaje w przypadku zaistnienia przesłanek: wzbogacenia, zubożenia, związku między wzbogaceniem i zubożeniem oraz braku podstawy prawnej wzbogacenia (A. Ohanowicz (w:) System Prawa Cywilnego t. 3, cz. 1, red. Z. Radwański, s. 478; E. Łętowska, Bezpodstawne. wzbogacenie, s. 63, 65; K. Mularski (w:) Kodeks..., t. 1, red. M. Gutowski, 2016, komentarz do art. 405). Sąd Apelacyjny podziela stanowisko, że przesłanka zubożenia i związku między zubożeniem, a wzbogaceniem jest istotna dlatego, że wyjaśnia, z jakiego powodu określona osoba może żądać od wzbogaconego zwrotu uzyskanej korzyści. Samo zaistnienie bezpodstawnego wzbogacenia nie jest wystarczające (vide: R. Trzaskowski, Art. 405. W: Gudowski Jacek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, wyd. II., Wolters Kluwer Polska, 2018.). W orzecznictwie Sądu Najwyższego wyrażane jest stanowisko (wyrok SN z 24 listopada 2011 r., I CSK 66/11; postanowienie SN z 1.03.2018 r. sygn. akt I CSK 655/17, uchwała Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r. III CZP 6/21), że ogólne przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia należy rozumieć specyficznie w przypadku nienależnego świadczenia, a sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia wypełnia podstawę wzbogacenia i zubożenia, co uzasadnia roszczenie kondykcyjne. Sąd Apelacyjny ma jednak na względzie stanowisko Sądu Najwyższego zawarte w postanowieniu z 1 marca 2018 r. (I CSK 655/17) gdzie wskazano, iż w doktrynie, odnosząc się do tego stanowiska, wyjaśniono przekonująco, że nie oznacza ono utraty całkowitego znaczenia ogólnych przesłanek bezpodstawnego wzbogacenia, a w konsekwencji nie zwalnia ono dochodzącego roszczenia kondykcyjnego od wykazania w konkretnych okolicznościach sprawy wartości zubożenia i wzbogacenia w następstwie spełnienia nienależnego świadczenia. Z kolei w wyroku z 24 czerwca 2021 (II CSKP 88/21) wskazano, iż roszczenie z tytułu nienależnego świadczenia nie ma charakteru odrębnego od roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia. Dalej wskazano, iż przyjęcie, że sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie o jego zwrot i nie zachodzi wówczas potrzeba badania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło osobę, na której rzecz zostało spełnione, prowadziłoby do nieuzasadnionego uprzywilejowania podmiotów spełniających nienależne świadczenie w stosunku do osób, których majątek uległ zmniejszeniu wskutek zdarzeń innej natury.
Wskazując na powyższe Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie podziela stanowisko wyrażone w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu w sprawie sygn. akt I ACa 436/21, że z regulacji art. 410 k.c. wynika nakaz zwrotu przedmiotu świadczenia o tyle, o ile wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa).
Mając na uwadze, że jak prawidłowo wskazał Sąd I instancji, kwota dokonanych przez kredytobiorców wpłat na poczet realizacji umowy wynosiła w okresie od 10 czerwca 2008 r. do 10 kwietnia 2018 r. 170 052,71 zł, a wypłacony im kapitał znacznie kwotę tą przekraczał, to w tych okolicznościach nie można mówić, iż powodowie są zubożeni w wyniku wykonania nieważnej umowy (umów), a pozwany bank wzbogacony. Wobec tego, roszczenie powodów o zapłatę było całkowicie niezasadne, a powództwo w tym zakresie podlegało oddaleniu. Takie podejście jest zbieżne m.in. z wyrokiem TSUE z 19 czerwca 2025 r. w sprawie C-396/24, z którego wynika, że o zubożeniu kredytobiorcy i wzbogaceniu banku można mówić dopiero wtedy, gdy kredytobiorca uiścił bankowi środki przekraczające otrzymany od niego kapitał.
Podkreślić należy, że żądanie przez kredytobiorcę od Banku zapłaty kwot nie stanowiących jego wzbogacenia można traktować jako pewnego rodzaju nadużycie prawa (art. 5 k.c.). Stosowanie prawa opiera się na racjonalnym modelu. Nie można doszukać się racjonalności w dochodzeniu kwoty, która odpowiada wartości świadczenia, które z kolei odpowiada długowi powoda wobec pozwanego banku z tej samej nieważnej czynności prawnej.
Przez wzgląd na powyższe, Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił obie apelacje nie znajdując żadnych podstaw do ich uwzględnienia. Ostało się również orzeczenie o kosztach postępowania pierwszoinstancyjnego.
O kosztach postępowania apelacyjnego należało orzec na podstawie art. 100 k.p.c., znosząc wzajemnie koszty między stronami, w związku z oddaleniem obu apelacji o podobnym zakresie zaskarżenia.
V. Ł.
ZARZĄDZENIE
1. (...)
2. (...)
3. (...)
Hasła tematyczne: Kredyt walutowy
34 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 28 kwietnia 2026 r.
- Portal: 1 czerwca 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.