- Sygnatura akt
- V ACa 3309/25
- Sąd
- Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
- Wydział
- V Wydział Cywilny
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 17 lutego 2026 r.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Zasądzono
- 48 721 zł
- Opublikowano w portalu
- 21 kwietnia 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia- Kategorie
- Banki i finanse
© autorzy OpenStreetMap
Umowa kredytu powiązanego z CHF nieważna. Bank zapłaci 48 721 zł po potrąceniu
Przejdź do orzeczenia, 18 min czytania
Spór
Kredytobiorcy E. M. i D. M. domagali się ustalenia nieistnienia umowy kredytu powiązanego z kursem CHF oraz zapłaty przeciwko bankowi.
Ustalenia sądu
Sąd uznał za niedozwolone postanowienia umowy dotyczące przeliczania kwot według tabeli kursów banku, co prowadziło do nieważności umowy. Bank wypłacił powodom 150 000 zł, a jego zarzut potrącenia został uwzględniony w zakresie kapitału.
Rozstrzygnięcie
Sąd Apelacyjny zmienił pkt IV wyroku i zasądził od banku na rzecz powodów 2 321 zł kosztów procesu, oddalił apelację w pozostałym zakresie i zasądził od banku 8 100 zł kosztów postępowania apelacyjnego.
Dlaczego
Sąd uznał, że kapitał udostępniony przez bank podlega zwrotowi tylko w zakresie wzbogacenia, a potrącenie wzajemnych wierzytelności doprowadziło do zasądzenia 48 721,15 zł. Koszty rozdzielono stosunkowo, przy proporcji 57% do 43%.
Dla firm
Przy stwierdzeniu nieważności umowy kredytu sąd rozlicza wzajemne świadczenia stron z przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, a koszty procesu rozdziela stosunkowo do wygranej i przegranej.
Więcej o sprawie
Bank wypłacił kredytobiorcom 150 000 zł i zgłosił do potrącenia kapitał oraz 47 849,43 zł wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Sąd Apelacyjny utrzymał to rozliczenie.
Bank zgłosił do potrącenia kwotę udostępnionego kapitału oraz 47 849,43 zł tytułem wynagrodzenia za korzystanie z kapitału.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Zasądzono
- 48 721 zł
- Sąd
- Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, V Wydział Cywilny
- Sygnatura
- V ACa 3309/25
Treść orzeczenia około 18 minut czytania
Sygn. akt V ACa 3309/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 17 lutego 2026 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu V Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSO del. Lidia Orzechowska-Korpikiewicz
Protokolant: Magdalena Urbaniak
po rozpoznaniu w dniu 17 lutego 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie
sprawy z powództwa E. M. i D. M.
przeciwko (...) Bank (...) S.A. w E.
o ustalenie i zapłatę
na skutek apelacji strony pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu
z dnia 9 września 2024 r. sygn. akt I C 1774/21
1. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie IV w ten sposób, że zasądza od strony pozwanej na rzecz powodów 2.321 zł kosztów procesu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi po upływie tygodnia od dnia ogłoszenia wyroku do dnia zapłaty;
2. oddala apelację w pozostałej części;
3. zasądza od strony pozwanej na rzecz powodów 8100 zł kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia objętego tym punktem do dnia zapłaty.
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 9 września 2024 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu:
I. ustalił, że stosunek prawny wynikający z umowy kredytu nr (...) z dnia 25 września 2008r., zawartej pomiędzy powodami E. M. i D. M. a (...) Bankiem S.A. z siedzibą w E. ( poprzednik prawny pozwanego (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w E. ) nie istnieje;
II. zasądził od pozwanego (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w E. na rzecz powodów E. M. i D. M. łącznie kwotę 48.721,15 zł ( czterdzieści osiem tysięcy siedemset dwadzieścia jeden złotych i piętnaście groszy ) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 27.10.2021r. do dnia zapłaty;
III. oddalił powództwo w pozostałym zakresie;
IV. zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów łącznie kwotę 13.351 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia prawomocności wyroku do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu.
Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd pierwszej instancji na kartach 273-275.
Apelację od wyroku złożyła strona pozwana zaskarżając wyrok w części co do punktu I, II i IV. Podniosła przy tym szereg zarzutów naruszenia przepisów postępowania oraz przepisów prawa materialnego szeroko opisanych i uzasadnionych w apelacji (k. 291v-293v).
W oparciu o powyższe zarzuty strona pozwana wniosła o:
1. zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości;
2. zasadzenie od powodów na rzecz strony pozwanej kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje.
W odpowiedzi na apelacje powodowie wnieśli o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja strony pozwanej była zasadna jedynie w części dotyczącej rozstrzygnięcia o kosztach procesu.
Sąd pierwszej instancji poczynił w sprawie prawidłowe ustalenia faktyczne w zakresie treści wiążącej strony umowy i w zakresie wysokości świadczenia strony powodowej spełnionego w wykonaniu nieważnej umowy. Odmienna pozostawała ocena, jakiej dokonuje Sąd Apelacyjny w zakresie podstaw prawnych rozliczenia stron, co jednak nie wpływało na ostateczny wynik w zakresie żądania zapłaty.
Orzekając w sprawie Sąd Apelacyjny miał na uwadze, że w systemie apelacji pełnej sąd odwoławczy bada ponownie całą sprawę, a, kontrolując prawidłowość zaskarżonego orzeczenia, pełni również funkcję sądu merytorycznego, który może rozpoznać sprawę od początku, uzupełnić materiał dowodowy lub powtórzyć już przeprowadzone dowody, jak również poczynić samodzielnie ustalenia na podstawie materiału zebranego w postępowaniu pierwszoinstancyjnym. W myśl art. 382 k.p.c., postępowanie apelacyjne ma charakter merytoryczny i w tym znaczeniu jest przedłużeniem postępowania przeprowadzonego przed sądem pierwszej instancji, jednakże konieczne jest zapewnienie instancyjności postępowania, gwarantowanej przez art. 176 ust. 1 Konstytucji RP. Oznacza to, że sąd drugiej instancji nie może zastępować własnym orzeczeniem orzeczenia sądu pierwszej instancji, gdyż mogłoby to doprowadzać do sytuacji, w których sąd odwoławczy orzekałby jako jedna i ostateczna instancja (por. wyrok SN z 11 lipca 2007 r., sygn. akt III UK 20/07).
Sąd Apelacyjny wskazuje również, że z art. 378 § 1 k.p.c. mówiącego o obowiązku rozpoznania sprawy w granicach apelacji nie wynika konieczność osobnego omówienia przez sąd w uzasadnieniu wydanego orzeczenia każdego argumentu podniesionego w apelacji. Za wystarczające należy uznać odniesienie się do sformułowanych w apelacji zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one przez sąd drugiej instancji w całości rozważone przed wydaniem wyroku (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z 5 października 2018 r., sygn. akt I CSK 608/17, z 22 sierpnia 2018 r., sygn. akt III UK 119/17, z 11 kwietnia 2018 r., sygn. akt II PK 20/17, z 4 kwietnia 2018 r., sygn. akt V CSK 266/17). Sąd Apelacyjny w składzie rozpoznającym sprawę podziela i akceptuje powyższe stanowisko w całości.
Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy, ujęte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, jako że znajdowały pełne oparcie w zebranym materiale dowodowym. Sąd pierwszej instancji przeprowadził wnikliwe postępowanie dowodowe i poczynił prawidłowe, szczegółowe ustalenia faktyczne, które przedstawiają fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Powtarzanie tych ustaleń Sądu pierwszej instancji nie było konieczne i Sąd Apelacyjny, przy zastosowaniu art. 387 § 21 pkt 1 k.p.c., władny był poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje w całości za własne.
Co do zasady Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu pierwszej instancji w zakresie oceny postanowień umowy kredytu z 7 sierpnia 2006 r. jako niedozwolonych postanowień umownych w rozumieniu art. 385
1 § 1 k.c.
Sąd Apelacyjny pozostaje związany wykładnią art. 3, 4, 6 i 7 Dyrektywy 93/13 dokonaną przez TSUE, że nawet jeśli mechanizm spłaty zawarty w umowie stron odsyła w istocie do realnego miernika wartości, to przeniesienie nielimitowanego żadnymi wartościami ryzyka kursowego na konsumenta czyni umowę nieważną. Począwszy od roku 2018, w doktrynie i orzecznictwie kształtuje się stanowisko o kwalifikacji klauzuli kursowej jako elementu umowy określającego główne świadczenia stron. W ocenie Sądu Apelacyjnego, decydujące znaczenie dla kwalifikacji klauzuli kursowej powinna mieć zawsze ocena charakteru, ogólnej systematyki i całości postanowień umowy, a także jej kontekstu prawnego i faktycznego (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie Kasler, pkt 50-51; por. też wyrok Sądu Najwyższego z 30 września 2015 r., sygn. akt I CSK 800/14, OSNC 2016, nr 9, poz. 105). Uznając, że klauzula wymiany stanowi element głównego przedmiotu umowy, w niniejszej sprawie niewątpliwie podlegałaby ona ocenie abuzywności. Zgodnie bowiem z art. 385
(
1) § 1 k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, nie dotyczy to jednak postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Niewątpliwie w niniejszej sprawie klauzula wymiany nie była sformułowana w sposób prosty i zrozumiały. Kwestia prostego i zrozumiałego charakteru klauzuli umownej odnosi się przy tym nie tylko do jej formalnej klarowności z gramatycznego punktu widzenia, ale też do aspektu materialnego, tj. rzeczywistej możliwości ustalenia przez konsumenta skutków zastosowania takiej klauzuli.
W niniejszej sprawie mamy do czynienia z umową kredytu denominowanego Kredyt ten jest kredytem, w którym klient zna wysokość przyznawanej kwoty w złotym, w tej walucie go otrzymuje i spłaca. Wysokość raty i całkowita kwota do spłaty uzależniona jest od kursu waluty określonej w umowie przez cały okres kredytowania. W rozpoznawanej sprawie strony umówiły się na taki kredyt, nie uchybiając art. 69 ust. 1 Pr. Bank. Była to umowa kredytu, w której kwota kredytu została wyrażona w złotych polskich, lecz suma kredytu była powiązana z wartością franka szwajcarskiego, wypłacona w walucie krajowej, według klauzuli opartej na kursie kupna dewiz dla CHF, zgodnie z „Tabelą kursów”. obowiązującą w Banku w dniu wykorzystania kredytu. (§ 4 ust. 1a umowy). Z kolei kwoty rat spłaty kredytu określone były w walucie obcej, a spłacane w złotych, przeliczone po kursie sprzedaży dewiz dla CHF zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w Banku w dniu spłaty (§ 9 ust. 2 umowy). W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy słusznie przyjął, że powodowie nie byli należycie poinformowani o ryzyku związanym z zawarciem takiej umowy. Przede wszystkim, powodom nie przedstawiono szczegółowych informacji o sposobie ustalania kursów i nie mieli możliwości zweryfikowania mechanizmu indeksacji, co dawało stronie pozwanej znaczącą swobodę w kształtowaniu zobowiązania.
Mając na uwadze treść wyroku TSUE z 8 września 2022 r. w połączonych sprawach od C-80/21 do C-82/21, brak jest podstaw do uwzględnienia zarzutów apelacji odnośnie do utrzymania umowy kredytowej w mocy. Trybunał wskazał, że wykładni art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy dokonywać w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd odsyłający usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku poprzez zmianę jego istoty (zob. podobnie wyrok z 29 kwietnia 2021 r., Bank BPH, C-19/20, EU:C:2021:341, pkt 80 i przytoczone tam orzecznictwo); motyw 62. Jednocześnie Trybunał wykluczył możliwość zastąpienia nieważnego warunku umownego wykładnią sądową (motyw 79). Sąd krajowy nie jest uprawniony do zmiany treści nieuczciwego warunku, którego nieważność została stwierdzona, w celu utrzymania obowiązywania umowy, która nie może pozostać w mocy po usunięciu tego warunku, jeżeli dany konsument został poinformowany o skutkach unieważnienia umowy i zgodził się na konsekwencje tej nieważności (motyw 83).
Postanowienia zawarte w zawarte w § 2 ust. 2, § 4 ust. 1a oraz § 9 ust. 2 zd. 2-4 umowy stanowią niedozwolone klauzule umowne. Sporne klauzule określają wysokość kursu przyjętego dla przeliczeń kwoty kredytu z PLN na CHF, co ostatecznie miało wpływ na wysokość zobowiązania, przy czym umożliwiało kredytodawcy swobodne ustalenie wysokości kursów.
Spłata kredytu miała nastąpić w 240 równych ratach kapitałowo-odsetkowych, płatnych do 27 dnia każdego miesiąca. Umowa zakładała, że wysokość rat zostanie ustalona po przeliczeniu kwoty wypłaconego kredytu na CHF. Raty wraz z odsetkami płatne miały być w złotówkach, w kwocie stanowiącej równowartość CHF, na wskazany rachunek bankowy.
Sposób ustalania przez bank wysokości kursów waluty obcej nie został sprecyzowany w umowie. Klauzule przewalutowania zostały więc wyrażone w sposób dający bankowi swobodę w kształtowaniu kursu waluty przyjmowanego do rozliczeń. Umowa nie określała zatem jednoznacznie kryteriów, jakimi kierował się bank przy ustalaniu kursu CHF (przy przeliczaniu kwoty wypłacanej powodom i spłacie rat), co uniemożliwiało powodom-konsumentom dokonanie weryfikacji wysokości tego kursu, a w konsekwencji i wynagrodzenia banku w zamian za oddanie powodom do dyspozycji określonej kwoty środków pieniężnych. Takie zaś postanowienie umowne wypełnia przesłankę, o której mowa w art. 385
3 pkt 20 k.c. Niewątpliwie bowiem zastrzeżenie w umowie możliwości jednostronnego określania należnego bankowi wynagrodzenia i wysokości kredytu według tabel kursowych banku stanowi o rażącym naruszeniu interesów powodów jako konsumentów. Ustalenie podstawy do obliczenia rat kapitałowo-odsetkowych w oparciu o tabele kursów kupna/sprzedaży, bez dokładnego wyjaśnienia sposobu określenia stosowanych kursów ustalanych przez bank, kwalifikować należało jako niedozwolone w rozumieniu art. 385
1 k.c. Przepis art. 385
1 § 1 k.c. stanowi o niewiązaniu konsumenta postanowieniami kształtującymi prawa i obowiązki konsumenta w sposób rażąco naruszający jego interesy. W konsekwencji brak było podstaw do uznania, że zakwestionowana umowa łączy strony. Jak już wskazano, abuzywne postanowienia umowne nie mogą być zastąpione przez sąd innymi rozwiązaniami, a przez to umowa nie może być wykonywana. Umowa nie wiąże stron na skutek jej nieważności po eliminacji klauzuli przeliczenia walutowego (art. 58 § 1 k.c., w zw. z art. 3851 § 1 k.c. przy uwzględnieniu art. 6 ust. 1 i 2 Dyrektywy 93/13 oraz art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13). Następstwem wyeliminowania z umowy klauzul przeliczeniowych jest nieważność ex tunc całej czynności prawnej, a nie tylko w części dotyczącej tych klauzul.
Sąd Apelacyjny w pełni podziela argumentację Sądu I instancji o braku podstaw do zastąpienia nieuczciwych postanowień umownych innymi rozwiązaniami, które pozwoliłyby na obowiązywanie umowy po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych.
Sąd Apelacyjny wskazuje, że stwierdzenie nieważności umowy kredytu powiązanego z kursem CHF implikuje problem rozliczeń stron tej umowy z tytułu świadczeń już spełnionych. Podstawą prawną takich rozliczeń są przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, w szczególności te dotyczące świadczenia nienależnego.
Należy wskazać, iż w ocenie Sądu Apelacyjnego podstawą żądania zapłaty pozostaje treść przepisów art. 405 k.c. i art. 410 k.c. Z regulacji art. 410 k.c. wynika nakaz zwrotu przedmiotu świadczenia o tyle, o ile wzbogaca ono
accipiensa (i zubaża
solvensa). O świadczeniu nienależnym może być mowa jedynie w sytuacji, gdy spełniane jest bez ważnej i skutecznej podstawy prawnej. Tymczasem powodowie spełniali świadczenie polegające na zwrocie pozwanemu bankowi środków, które wcześniej od niego otrzymali. Jeżeli zatem powodowie otrzymali świadczenie (środki pieniężne) od pozwanego banku, to są zobowiązani do świadczenia w postaci zwrotu tych środków. Nietrafnie zatem jest wyrażane w orzecznictwie stanowisko, iż sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie kondykcyjne. Pogląd, jakoby wierzyciel nie musiał wykazywać ani wartości swojego zubożenia, ani wartości wzbogacenia dłużnika, lecz jedynie wartość spełnionego bez podstawy prawnej świadczenia, wydaje się formułowany wręcz
contra legem (zob. art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c.). Z faktu, że „coś świadczono", nie wynika jeszcze, że świadczenie może być przedmiotem kondykcji. Taki wniosek może być jedynie wynikiem wykładni stosownych przepisów, a nie założeniem wnioskowania. Podkreślenia wymaga, że ustawa mówi o stosowaniu przepisów art. 405 i nast. k.c. „w szczególności", a nie „odpowiednio". Modyfikacje nie są więc dopuszczalne, chyba że jasno wynikałyby z przepisu art. 410 k.c. Błędny pozostaje prezentowany w doktrynie pogląd, iż skoro coś świadczono, co może być przedmiotem kondykcji,
a priori należy przyjąć (i jest to domniemanie niewzruszalne), że po stronie
accipiensa zachodzi wzbogacenie. Należy zauważyć, że ustawodawca w inny sposób wyraża domniemania w ogóle, a domniemania niewzruszalne w szczególności. Zwłaszcza okoliczność zupełnie wyjątkowego ustanawiania przez prawodawcę domniemań niewzruszalnych każe raczej sądzić, że art. 410 k.c. żadnego takiego domniemania nie wyraża, nakazując zwrócić przedmiot świadczenia o tyle, o ile wzbogaca ono
accipiensa (i zubaża
solvensa);
arg. z art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Spełnienie świadczenia (który to fakt musi w procesie cywilnym udowodnić zubożony
solvens) istotnie rodzi pewne domniemanie, przy czym na gruncie art. 231 k.p.c. będzie to jedynie domniemanie faktyczne, że
accipiens wzbogacił się o wartość otrzymanego świadczenia (zob. K. Mularski [w:] M. Gutowski (red.), Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz. Art. 353–626. Wyd. 3, Warszawa 2022). Zwrotowi na podstawie art. 410 k.c. podlega zatem świadczenie w takim tylko zakresie, w jakim wzbogaca ono
accipiensa (i zubaża
solvensa)”.
Sąd Apelacyjny opowiada się za taką koncepcja wzajemnego rozliczenia stron. Przyjmowane przez Sąd Najwyższy w wielu orzeczeniach
(m.in. uchwała SN z dnia 7 maja 2021r. III CZP 6/21, Lex) stosowanie prawa zatrzymania zostało zakwestionowane w wyroku Trybunału Sprawiedliwości w z dnia 14 grudnia 2023r. (
C-28/22, Lex). Oczywistym od początku było, że stosowanie tego prawa w treści przewidzianej w 496 k.c. w związku z 497 k.c. pozostawało w sprzeczności z treścią pkt. 1d Załącznika do Dyrektywy Rady 93/13 z dnia 5 kwietnia 1993r. określającego warunki określone w art. 3 ust. 3 dyrektywy (tj. nieuczciwe) – przewidującego, że sprzeczne z celami dyrektywy pozostaje „zezwolenie sprzedawcy lub dostawcy na zatrzymanie sum wpłaconych przez konsumenta, gdy ten decyduje się nie zawierać ani nie wykonywać umowy, bez zapewnienia konsumentowi prawa do odszkodowania w wysokości równoważnej kwoty ze strony sprzedawcy lub dostawcy, jeśli któryś z nich jest stroną unieważniającą umowę”. Skuteczne skorzystanie przez stronę z prawa zatrzymania wzajemnego świadczenia pieniężnego w rozumieniu art. 496 k.c. wyłącza opóźnienie w spełnieniu tego świadczenia, co wyklucza co do zasady możliwość naliczania odsetek czy ustalenia odszkodowania na ogólnych zasadach - a zatem zatrzymanie świadczenia bez odszkodowania.
Wzajemne świadczenia stron w sposób wystarczający zostały przeciwstawione sobie w tym procesie (
wyroki SN z dnia 8 lipca 2005 r. II CK 764/04, z dnia 13 marca 2012 r., IV CSK 284/11, Lex). Strona pozwana w sposób jednoznaczny i nie kwestionowany wskazywała na swoje świadczenie odpowiadające kwocie udzielonej powodom na podstawie umowy kredytu.
W umowach takiej samej treści zawieranych i wykonywanych z innymi konsumentami strona pozwana jako wierzyciel pozostaje w uzasadnionym przekonaniu, iż wykonywana jest ważnie zawarta umowa. Trudno przyjąć by strona pozwana przeciwstawiając swoje świadczenie z niewykonanej umowy została pozbawiona w procesie, w którym stwierdza się nieważność umowy, ochrony w zakresie realnie spełnionego świadczenia (z powodu kwalifikacji prawnej podstaw swojej obrony). Fakty pozostają przecież niewzruszalne – udzielone świadczenie w kwocie kapitału kredytu.
Pozbawianie strony procesu (Banku) możliwości uczciwego rozliczenia wzajemnych świadczeń stron nie znajduje żadnego uzasadnienia i w żaden sposób nie pozbawia konsumentów należnej im ochrony. Istotną podstawą rozstrzygnięcia w sprawie pozostaje przecież prawidłowe pouczenie konsumentów o nieuchronnym skutku stwierdzania nieważności umowy – tj. o konieczności zwrotu kwoty kapitału udzielonego przez Bank.
Założenie o zubożeniu konsumenta w efekcie świadczenia jednej strony bez rozważenia wzbogacenia konsumenta kosztem kontrahenta prowadzi do wypaczenia ochrony jaka powinna zostać przyznana w konsekwencji wykładni zapisów umowy stron w kontekście Dyrektywy 93/13/EWG.
Sąd Apelacyjny wyraża pogląd, iż jak najbardziej możliwe jest rozliczenie nienależnych świadczeń stron dochodzonych w tym procesie bez konieczności mnożenia procesów ( tym bardziej, ze pozwany podniósł zarzut potrącenia).
W świetle zarzutu potrącenia oraz przedstawionych rozważań dotyczących rozliczeń stron na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu należy wskazać, że uwzględnienie przez Sąd I instancji zarzutu potrącenia doprowadziło w istocie do takiego samego efektu, jaki wynikałby z dokonania rozliczenia stron w oparciu o te przepisy.
Ustalenia faktyczne Sądu I instancji i rozważania wskazują, że bank wypłacił powodom kwotę 150 000 zł. Okoliczność ta nie była w istocie sporna. Bank zgłosił do potrącenia kwotę udostępnionego kapitału oraz 47 849,43 zł tytułem wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Łącznie było to 197 849,43 zł. Sąd I instancji uznał za zasadne potrącenie w zakresie niespornej kwoty kapitału, czyli 150 000 zł. Wierzytelność powodów obejmowała kwotę 92 366,59 zł oraz 22 871,95 CHF. Do przeliczenia przyjęto średni kurs NBP franka szwajcarskiego z dnia złożenia oświadczenia o potrąceniu, tj. 25 marca 2022 r. Kurs wynosił 1 CHF = 4,65 PLN. Po przeliczeniu wierzytelność powodów wyniosła 198 721,15 zł. W konsekwencji, zgodnie z art. 498 § 2 k.c., doszło do umorzenia wierzytelności do wysokości wierzytelności niższej. Zatem Sąd I instancji zasądził na rzecz powodów kwotę 48 721,15 zł. Kwota ta odpowiada zubożeniu powodów i wzbogaceniu ich kosztem po stronie banku.
W związku z powyższym, Sąd Apelacyjny uznał wyrok w zakresie punktu I jak i II za prawidłowy. W konsekwencji apelacja w tej części podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.
Zgodnie z treścią art. 98 § 1 k.p.c. strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). W sytuacji gdy żądania zostały uwzględnione jedynie częściowo koszty mogą być wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone (art. 100 k.p.c.). Stosunkowy rozdział kosztów pozostaje usprawiedliwiony okolicznościami konkretnej sprawy, jeśli różnica, w zakresie utrzymania się z żądaniem lub obroną, jak i w rozmiarze poniesionych kosztów jest istotna i zniesieniu ich sprzeciwiałyby się względy słuszności (
postanowienie SN z dnia 10 października 2012 r., I CZ 113/12, Lex).
Należy zaznaczyć, iż również na podstawie orzecznictwa odnoszącego się do nieważności umów zawartych z konsumentami (nieważności z powodu klauzul abuzywnych) brak jest podstaw do czynienia założeń, iż w przypadku uwzględnienia powództwa o stwierdzenie nieważności, zawsze koszty tego postępowania obciążają przedsiębiorcę w całości (
Wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 16 lipca 2020r., w sprawach połączonych C-224/19 - C-259/19, LEX). Trybunał w tym wyroku odpowiadał na pytanie „czy jeśli sąd krajowy uwzględnił powództwo o stwierdzenie nieważności, przy założeniu, że to roszczenie ma charakter głównego a zwrot kwot jest jedynie związanym z nim roszczeniem akcesoryjnym, obciążenie przedsiębiorcy kosztami postępowania wynika z zasady braku związania i zasady skutku odstraszającego?”.
Trybunał w odpowiedzi przyjął jedynie, iż „artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich oraz zasadę skuteczności należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie uregulowaniom pozwalającym na obciążenie konsumenta częścią kosztów postępowania, stosownie do wysokości kwot nienależnie zapłaconych, które zostały mu zwrócone w wyniku stwierdzenia nieważności warunku umownego ze względu na jego nieuczciwy charakter, jeśli takie uregulowania stanowią istotną przeszkodę mogącą zniechęcić konsumentów do korzystania z przyznanego przez dyrektywę 93/13 prawa do skutecznej kontroli sądowej potencjalnie nieuczciwego charakteru warunków umownych”.
Dochodzenie zwrotu sumy uiszczonych rat w wysokości odpowiadającej udzielonemu powodom świadczeniu strony pozwanej w postaci kapitału, co do zasady w sposób nieuczciwy narusza równowagę pomiędzy stronami i prowadzi do wzbogacenia kosztem strony pozwanej. Z pewnością konieczność poniesienia kosztów procesu w części, w jakiej powodowie nienależnie określili swoje roszczenie nie można uznać za przeszkodę do sądowej kontroli nieuczciwych warunków umowy.
Jak w każdym procesie strona postępowania (również konsument) powinien ocenić zasadność swojego roszczenia przed zaistnieniem konieczności podjęcia obrony przez stronę przeciwną. Jak każdą stronę procesu, również konsumenta obciążają koszty procesu, stosownie do zasady odpowiedzialności za wynik procesu.
O kosztach procesu zatem należało orzec na podstawie art. 100 k.p.c. rozdzielając pomiędzy stronami obowiązek ich poniesienia lub znosząc je wzajemnie. Sąd Apelacyjny na potrzeby rozliczenia kosztów procesu przed Sadem Okręgowym uznał, że skoro Sąd I instancji uwzględnił w całości powództwo o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego wynikającego ze spornej umowy kredytu natomiast w wyniku uznania zarzutu potrącenia podniesionego przez stronę pozwaną, w znacznej mierze oddalił powództwo o zapłatę, to stosunkowe rozdzielenie kosztów procesu powinno odzwierciedlać stopień wygranej i przegranej każdej ze stron. Stosunek wygranej i przegranej stron wynosił 57% (powodowie) oraz 43% (strona pozwana). Powodowie ponieśli koszty postępowania w łącznej kwocie 13 351 zł, na które to złożyły się: opłata od pozwu w kwocie 1 000 zł, wynagrodzenie pełnomocnika powodów w wysokości stawki minimalnej 10 800 zł, opłata skarbowa od udzielonego pełnomocnictwa w kwocie 51 zł, a także zaliczka na wynagrodzenie biegłego w wysokości 1 500 zł. 57% z powyższej kwoty wynosi 7 610 zł.
Strona pozwana poniosła koszty powstępowania w łącznej kwocie 12 300 zł, na które złożyły się: wynagrodzenie pełnomocnika strony pozwanej w wysokości stawki minimalnej 10 800 zł oraz zaliczka na wynagrodzenie biegłego w wysokości 1 500 zł. 43% z powyższej kwoty wynosi 5 289 zł.
Po wzajemnym skompensowaniu tych kwot na korzyść powodów należało zasądzić 2 321 zł. Orzeczenie w pkt IV zaskarżonego wyroku podlegało zmianie w tym zakresie o czym orzeczono w pkt 1 niniejszego wyroku.
W pozostałej części apelacja na podstawie art. 385 k.p.c. jako niezasadna została oddalona o czym orzeczono w punkcie 2 wyroku.
O kosztach postępowania przed Sadem II instancji orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Strona powodowa właściwie w całości wygrała przed Sądem Apelacyjnym. Apelacja strony pozwanej została uwzględniona jedynie w części co do kosztów postepowania przed Sądem I instancji. Zatem strona pozwana została obciążona w całości kosztami postępowania apelacyjnego przy zastosowaniu stawek wskazanych w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych: co do apelacji § 2 pkt 7 w związku z § 10 ust. 1 pkt 1. Strona powodowa poniosła koszty postępowania apelacyjnego w łącznej kwocie 8 100 zł (koszty zastępstwa procesowego). O odsetkach od przyznanych kosztów postepowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 98 § 1
1 k.p.c.
Wobec powyższego orzeczono w punkcie 3 wyroku.
L. K.
Hasła tematyczne: Kredyt walutowy
63 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 17 lutego 2026 r.
- Portal: 21 kwietnia 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.