- Sygnatura akt
- VII AGa 454/25
- Sąd
- Sąd Apelacyjny w Warszawie
- Wydział
- VII Wydział Gospodarczy
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 8 maja 2026 r.
- Rozstrzygnięcie
- Apelacja oddalona
- Żądanie pozwu
- 218 921 zł
- Opublikowano w portalu
- 22 maja 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia- Kategorie
- Banki i finanse
Własność intelektualna
Nieruchomości i budowy
© autorzy OpenStreetMap
Kredyt denominowany w CHF dla przedsiębiorcy: Sąd Apelacyjny oddalił apelację B. N. od banku
Przejdź do orzeczenia, 97 min czytania
Spór
Powód B. N., prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą, domagał się od banku zwrotu rat kapitałowo-odsetkowych kredytu denominowanego w CHF, twierdząc, że umowa jest nieważna.
Ustalenia sądu
Sąd ustalił, że powód zawarł umowę jako przedsiębiorca, złożył oświadczenie o ryzyku kursowym, wykonywał umowę przez kilkanaście lat i uzyskał kurs wypłaty indywidualnie wynegocjowany. Klauzule przeliczeniowe oparte na tabeli kursów banku nie wskazywały obiektywnych kryteriów ustalania kursu.
Rozstrzygnięcie
Sąd Apelacyjny oddalił apelację powoda i zasądził od B. N. na rzecz banku 8100 zł kosztów postępowania apelacyjnego wraz z odsetkami ustawowymi.
Dlaczego
Sąd uznał, że postanowienia przeliczeniowe są nieważne, ale nie prowadzą do nieważności umowy, bo w miejsce kursu banku stosuje się średni kurs NBP. Obciążenie przedsiębiorcy ryzykiem walutowym nie jest samo w sobie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, a powód nie wykazał szczególnych okoliczności.
Dla firm
Nieważność klauzul przeliczeniowych opartych na tabeli kursów banku nie oznacza nieważności umowy kredytu zawartej z przedsiębiorcą; w miejsce nieważnego kursu stosuje się średni kurs NBP.
Więcej o sprawie
Przedsiębiorca wnioskował o zwrot 96 833,81 CHF rat kredytu, twierdząc, że umowa jest nieważna. Sąd uznał, że klauzule przeliczeniowe banku są nieważne, ale nie przesądzają o nieważności całej umowy.
Kredytobiorca prowadzący działalność w zakresie wynajmu nieruchomości złożył oświadczenie o znajomości ryzyka walutowego, a po kilkunastu latach spłat wystąpił o zwrot rat.
- Rozstrzygnięcie
- Apelacja oddalona
- Żądanie pozwu
- 218 921 zł
- Sąd
- Sąd Apelacyjny w Warszawie, VII Wydział Gospodarczy
- Sygnatura
- VII AGa 454/25
Treść orzeczenia około 97 minut czytania
Sygn. akt VII AGa 454/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 8 maja 2026 r.
Sąd Apelacyjny w Warszawie VII Wydział Gospodarczy i Własności Intelektualnej w składzie:
Przewodniczący: sędzia Tomasz Szczurowski
Protokolant: Jakub Pławczyk
po rozpoznaniu w dniu 8 maja 2026 r. w Warszawie
na rozprawie
sprawy z powództwa B. N.
przeciwko (...) Kasie (...) Bank (...) spółce akcyjnej w K.
o zapłatę
na skutek apelacji powoda
od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 4 grudnia 2024 r. sygn. akt XX GC 592/23
1. oddala apelację;
2. zasądza od B. N. na rzecz (...) Kasy (...) Bank (...) spółki akcyjnej w K. kwotę 8100 zł (osiem tysięcy sto złotych) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którą ją zasądzono do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym.
sędzia Tomasz Szczurowski
Sygn. akt VII AGa 454/25
Uzasadnienie
Pozwem z dnia 2 stycznia 2023 r. powód B. N. wniósł
o zasądzenie od pozwanej (...) Kasy (...) Banku (...) spółki akcyjnej w K. (dalej jako: (...) Bank (...) S.A. w K., Bank) kwoty 96.833,81 CHF (słownie: dziewięćdziesiąt sześć tysięcy osiemset trzydzieści trzy tysiące 81/100) wraz
z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 28 grudnia 2022 r. do dnia zapłaty, ewentualnie o zasądzenie kwoty w wysokości 218.921,32 zł (dwieście osiemnaście dziewięćset dwadzieścia jeden 32/100), a w obu przypadkach o zasądzenie kosztów procesu wraz z kosztami zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Pozwana (...) Kasa (...) Bank (...) spółka akcyjna
w K. w odpowiedzi na pozew zakwestionowała powództwo co do zasady jak i wysokości, wnosząc o jego oddalenie w całości i zasądzenie na swoją rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W dalszym toku postępowania strony podtrzymywały wyżej zaprezentowane stanowiska.
Wyrokiem z dnia 4 grudnia 2024 r. Sąd Okręgowy w Warszawie:
1. oddalił powództwo,
2. zasądził od powoda B. N. na rzecz strony pozwanej (...) Kasy (...) Banku (...) spółki akcyjnej w K. kwotę 10.817 zł (dziesięć tysięcy osiemset siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
Powyższe rozstrzygnięcie poprzedzały następujące ustalenia faktyczne i rozważania Sądu I instancji:
B. N. prowadzący działalność gospodarczą pod firmą (...) B. N. zawarł, jako kredytobiorca, z (...) Kasą (...) Bank (...) S.A. w K. w dniu 12 sierpnia 2008 r. Umowę nr (...) kredytu inwestycyjnego dla posiadaczy rachunków bieżących (...) w walucie wymienialnej.
Zgodnie z § 1 ust. 1 Umowy Bank udzielił kredytobiorcy, na warunkach określonych umową, kredytu w kwocie 354.340,67 CHF. Kredytobiorca, w ust. 2 tego paragrafu, oświadczył, że środki z kredytu przeznaczy na finansowanie zakupu nieruchomości położonej w J. przy ulicy (...).
Okres kredytowania określono od dnia 12 sierpnia 2008 r. do dnia 1 sierpnia 2023 r.
Zgodnie z § 3 ust. 1 pkt 1 wykorzystanie kredytu następować miało w walucie polskiej według kursu kupna dewiz obowiązującego w (...) S.A. w dniu wypłaty (aktualna Tabela kursów (...) SA).
Jak stanowił § 5 ust. 2 umowy spłata odsetek od kredytu dokonywana była w formie obciążenia przez (...) S.A. rachunku kredytobiorcy: bieżącego (...)
nr (...) prowadzonego przez Oddział (...) w J. równowartością w walucie polskiej kwoty odsetek w walucie kredytu według kursu sprzedaży dewiz (aktualna Tabela kursów (...) S.A. obowiązującego w (...) S.A.
w dniu dokonania spłaty). Zgodnie z § 8 umowy ustalono terminy spłaty kredytu
od dnia 1 października 2008 r. do dnia 1 lipca 2023 r. w kwocie 1.979,56 CHF (pkt 1),
a na 1 sierpnia 2023 r. w kwocie 1.978,99 CHF (pkt 2). Spłata kredytu, w kwotach i terminach określonych w § 8, miała być dokonywana w formie obciążenia przez (...) S.A. rachunku, wskazanego w § 5 ust. 2, równowartością w walucie polskiej kwoty kredytu po jej przeliczeniu według kursu sprzedaży dewiz (aktualna Tabela kursów (...) SA) obowiązującego w (...) S.A. w dniu dokonania spłaty (§ 9 pkt 1).
B. N. w § 21 ust. 4 umowy kredytu oświadczył, że został poinformowany
o ryzyku zmiany kursów waluty polegającym na wzroście wysokości zadłużenia z tytułu kredytu oraz wysokości rat kredytu i odsetek wyrażonych w walucie polskiej, przy wzroście kursu waluty kredytu (pkt 1 lit. a), jak również ryzyku zmiany stopy procentowej polegającym na wzroście odsetek przy wzroście stawki referencyjnej (pkt 1 lit. b). A w § 21 ust. 4 pkt 2 umowy oświadczył, że ponosi ryzyko z tym związane.
W całym okresie kredytowania, na podstawie § 21 ust. 5 umowy, kredytobiorca mógł dokonać zmiany waluty kredytu. W przypadku zmiany waluty kredytu zmianie mogła ulec wysokość zadłużenia z tytułu kredytu, wysokość stawki referencyjnej, wysokość marży
oraz wysokość rat kredytu.
W § 22 umowy strony zobowiązały dodatkowo B. N. do dostarczenia
do oddziału banku odpisów KW nr (...) i KW nr (...) stanowiących prawne zabezpieczenie kredytu oraz do przekazywania na rachunek bieżący (...)
w (...) S.A. Oddział (...) w J. wpływów z tytułu wynajmu zakupywanej nieruchomości.
Kredyt został wypłacony powodowi w dniu 12 sierpnia 2008 r. w złotych polskich, jednorazowo w wysokości 699.999,99 zł, co stanowiło wynik przeliczenia 354.340,67 CHF
na złote polskie, według kursu 1,9754.
Zawarcie umowy kredytu poprzedzone było złożeniem wniosku o kredyt w walucie frank szwajcarski oprocentowany według stopy procentowej przez B. N., w związku z prowadzoną działalnością.
Zgodnie z treścią wniosku powód oświadczył, że został poinformowany o ryzyku zmiany kursów walut i zobowiązał się do poniesienia ryzyka wynikającego ze zmiany kursów walut oraz wpływie zmian kursu walut na wysokość zadłużenia z tytułu kredytu oraz wysokość rat kredytu.
B. N. posiadał wykształcenie wyższe uzyskane na Wyższej Szkole (...)
(...) w K..
Powód 16 grudnia 2016 r. złożył do (...) S.A. w K. wniosek o zmianę sposobu rozliczenia spłaty kredytu,
W dniu 9 marca 2017 r. B. N. zawarł z pozwaną (...) S.A. w K. aneks nr 1 do umowy kredytu, na mocy którego został otwarty odrębny rachunek bankowy przeznaczony do spłaty kredytu bezpośrednio w walucie kredytu, tj. w CHF (§1 aneksu).
B. N. spłacał zaciągnięty kredyt w walucie polski złoty
od 1 października 2008 r., a od kwietnia 2017 r. spłacał raty w walucie kredytu, tj. bezpośrednio we franku szwajcarskim.
W dniu 27 kwietnia 2020 r. powód złożył do pozwanej dyspozycję zawieszenia spłat kredytu na okres 6 miesięcy, a w roku 2023 spłacił kredyt w całości
Pismem z dnia 19 grudnia 2022 r. B. N. wezwał (...)
(...) Bank (...) S.A. w K. do niezwłocznego uznania umowy kredytu
za nieważną, jak również do zapłaty kwot odpowiadających sumie wszystkich dotychczas wpłaconych rat kapitałowo-odsetkowych oraz innych opłat uiszczonych w związku z umową, tj. kwot w wysokości 891.233,76 zł i 138.709,12 CHF.
Powyższy stan faktyczny Sąd Okręgowy ustalił na podstawie przedłożonych do akt sprawy dokumentów, których prawdziwość i wiarygodność nie została kwestionowana przez strony postępowania i Sąd I instancji nie znalazł podstaw do ich podważenia z urzędu. Sąd Okręgowy przy ustalaniu stanu faktycznego oparł się o twierdzenia wyraźnie przyznane przez strony (art. 229 k.p.c.) oraz twierdzenia co do których druga strona się nie wypowiedziała (art. 230 k.p.c.).
Przy ustalaniu stanu faktycznego przydatne były także zeznania świadka C. W., z tym zastrzeżeniem, że zeznania świadka zostały uzupełnione dodatkowo złożonymi do sprawy dokumentami i twierdzeniami stron. Sąd I Instancji dał wiarę zeznaniom świadka w zakresie dotyczącym faktu, iż powód był klientem pozwanej i korzystał z jej usług.
Sąd Okręgowy dopuścił także dowód z zeznań stron, ograniczając jego przeprowadzenie do przesłuchania powoda B. N., dając wiarę jego wyjaśnieniom w zakresie, w jakim korelowały one z pozostałymi dowodami zgromadzonymi w sprawie, biorąc pod uwagę subsydiarny i pomocniczy charakter tego dowodu.
Sąd Okręgowy pominął dowody z dokumentów złożone przez stronę pozwaną, albowiem nie dotyczyły przedmiotowej sprawy i nie wykazywały faktów istotnych dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy, w rozumieniu art. 227 k.p.c. W ocenie Sądu I instancji brak jest bowiem dowodu z którego wynikałoby, iż w istocie te procedury banku zostały w stosunku do B. N. zastosowane. Natomiast wydruki zestawienia, złożone przez powoda, znajdujące się na k.35-38 zostały pominięte, ponieważ Sąd Okręgowy, uznał je za niewiarygodny materiał procesowy. Przedstawione zestawienia nie zawierają podpisu osoby je sporządzającej, co uniemożliwiło zweryfikowanie jej kompetencji. Sąd I instancji pominął również dowody z dokumentów w postaci prywatnej opinii znajdujące się na płycie CD na k. 39. Zdaniem sądu Okręgowego same założenia sporządzanej opinii nie dają podstawy do uznania jej za rzetelny i obiektywny dowód w sprawie. Zostały sporządzone na żądanie powoda, w oparciu o jego jednostronne twierdzenia, a ich celem było wzmocnienie i poparcie stawianych przez niego tez i argumentów.
Sąd Okręgowy nie prowadził postępowania dowodowego z urzędu, gdyż przy rozpoznawaniu sprawy na podstawie przepisów kodeksu postępowania cywilnego w gestii Sądu Okręgowego nie leży zarządzenie dochodzeń w celu uzupełnienia lub wyjaśnienia twierdzeń stron i wykrycia środków dowodowych pozwalających na ich udowodnienie. Sąd Okręgowy nie jest też zobowiązany do przeprowadzenia z urzędu dowodów zmierzających do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 232 k.p.c.). Obowiązek przedstawienia dowodów spoczywa na stronach (art. 3 k.p.c.), a ciężar udowodnienia faktów mających dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie (art. 227 k.p.c.) spoczywa na stronie, która z faktów tych wywodzi skutki prawne (art. 6 k.c.).
W ocenie Sądu Okręgowego w Warszawie powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie.
Powód w ramach przedmiotowego postępowania dochodził od pozwanej kwoty 96.833,81 CHF stanowiącej sumę kwot rat kapitałowo - odsetkowych uiszczonych przez niego, w okresie od 2 stycznia 2019 r. do ostatniej raty, tytułem realizacji obowiązków umowy zawartej w dniu 12 sierpnia 2008 r. nr (...) kredytu inwestycyjnego dla posiadaczy rachunków bieżących (...) w walucie wymienialnej, indeksowanej kursem franka szwajcarskiego. Zdaniem powoda, umowa ta była od początku jej obowiązywania umową nieważną, a w konsekwencji otrzymane przez pozwaną należności były należnościami nienależnymi, które w świetle art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. Bank (...) S.A. w K. obowiązana jest do dokonać ich zwrotu.
W uzasadnieniu zarzutu nieważności umowy, powód zaznaczył, że na jej podstawie Bank udzielił mu kredytu denominowanego do CHF. Jednakże B. N. wywodził,
że nie miał wpływu na treść umowy, ponieważ jej postanowienia nie podlegały negocjacjom. Nadto nie został powiadomiony w jaki sposób będzie wyliczany kurs CHF w stosunku do PLN. Umowa odsyłała jedynie do bliżej nieokreślonej „Tabeli (...)”, których mechanizm stosowania nie został powodowi wyjaśniony. W gestii Sądu należało zatem, ustalenie, czy umowa kredytu zawarta przez strony w dniu 12 sierpnia 2008 r. była faktycznie nieważna. Zgodnie z art. 353 § 1 k.c. zobowiązanie polega na tym, że wierzyciel może żądać
od dłużnika świadczenia, a dłużnik powinien świadczenie spełnić. Jak stanowi art. 353
(
1) k.c. strony zawierając umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawy ani zasadom współżycia społecznego. W myśl art. 58 § 1 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą
albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą przepisy ustaw. Nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego (§ 2 art. 58 k.c.).
Sąd Okręgowy wskazał, że w przedmiotowej sprawie poza sporem był sam fakt zawarcia umowy, przez stronę – B. N., w ramach prowadzonej działalności gospodarczej.
Stosownie do przepisu art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. (z późń. zm.) Prawo bankowe, przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem
na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami
w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu.
Zgodnie z ust. 2 art. 69 cyt. ustawy, umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie
i określać w szczególności: strony umowy (pkt 1); kwotę i walutę kredytu (pkt 2), cel, na który kredyt został udzielony (pkt 3), zasady i termin spłaty kredytu (pkt 4), w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu (pkt 4a), wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany (pkt 5), sposób zabezpieczenia spłaty kredytu (pkt 6), zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu (pkt 7), terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych (pkt 8), wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje (pkt 9), warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy (pkt 10).
Sąd Okręgowy ustalił, analizując zapisy umowy nr (...) kredytu inwestycyjnego dla posiadaczy rachunków bieżących (...) w walucie wymienialnej, indeksowanej kursem franka szwajcarskiego z dnia 12 sierpnia 2008 r., że była to umowa o kredyt denominowany w CHF oraz, że spełniała wszystkie formalne warunki pozwalające uznać ją za ważną i skuteczną.
Sąd I instancji wskazał, że kredyt denominowany jest kredytem, którego wartość wyrażona zostaje w umowie w walucie obcej, ale uruchomiony zostaje w walucie polskiej, a kredytobiorca dokonuje spłaty rat kapitałowo - odsetkowych również w walucie polskiej, po przeliczeniu według kursu wymiany walut na dany dzień (najczęściej na dzień spłaty). Kredytobiorca zwraca bankowi sumę nominalną udzielonego kredytu (kapitał) stanowiącą określoną równowartość waluty obcej, w zależności od bieżącego kursu wymiany, wraz z odsetkami oraz ewentualnie innymi opłatami i prowizjami. Na podstawie takiej umowy kredytobiorca uzyskuje kredyt w walucie obcej, przy czym sama kwota i waluta kredytu jest określona z chwilą podpisania umowy, a zarówno wypłata kredytu, jak i spłata poszczególnych rat zawsze odbywa się w złotówkach.
Zdaniem Sądu Okręgowego dopuszczalność zawarcia takiej umowy wynika wprost z powołanego wyżej przepisu art. 69 ust. 2 pkt 4a ustawy Prawo bankowe, co potwierdził wielokrotnie także Sąd Najwyższy w swoim orzecznictwie. W wyroku z dnia 25 marca 2011 r. (sygn. akt IV CSK 377/10) Sąd Najwyższy stwierdził, iż ułożenie stosunku prawnego w ten sposób, że strony wskazują inną walutę zobowiązania i inną walutę wykonania tego zobowiązania, jest zgodne z zasadą swobody umów (art. 353
1 k.c.). Modyfikacja taka dotyczy wyłącznie sposobu wykonania zobowiązania, przez co nie powoduje zmiany waluty wierzytelności na złote. Gdy strony umowy o kredyt ustalą, że zapłata kredytu nastąpi w złotych, dłużnik powinien postępować zgodnie z treścią zawartego zobowiązania, a na wierzycielu spoczywa obowiązek współdziałania (art. 354 § 1 i 2 k.c.). Kredyt w tej postaci powinien być zabezpieczony hipoteką ustaloną w walucie obcej, a więc w tej, w której jest wyrażona wierzytelność. (tak też: Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 października 2020 r., sygn. akt III CSK 99/18). Również w wyroku z dnia 29 kwietnia 2015 r. (sygn. akt IV CSK 445/14) Sąd Najwyższy potwierdził dopuszczalność ułożenia stosunku prawnego w taki sposób, że wyrażenie kredytu w umowie w walucie obcej, nie wyklucza przyjęcia w umowie kredytu, że jego wypłata i spłata nastąpi w walucie polskiej, a zatem w tej walucie obowiązany jest spełnić swoje zobowiązanie dłużnik.
Następnie Sąd Okręgowy wskazał, że zarówno z dokumentów znajdujących się w aktach sprawy, jak i z okoliczności przyznanych przez pozwaną wynika, w ocenie Sądu, że na podstawie przedmiotowej umowy pozwana udzieliła powodowi kredytu denominowanego, czyli takiego, którego wartość wyrażona została w umowie w walucie obcej w wysokości 354.340,67 CHF (§ 1 ust. 1 – k.18). Natomiast, zgodnie z § 3 umowy, uruchomienie kredytu następowało w walucie polskiej według kursu kupna dewiz obowiązującego w pozwanym Banku w dniu wypłaty (według aktualnej na ten dzień Tabeli Kursów (...) S.A. w K.). Powyższe potwierdza także dyspozycja wypłaty (k.139). Analogicznie spłata kredytu, do kwietnia 2017 r., zarówno kapitału jak i odsetek, następowała w walucie polskiej po przeliczeniu według kursu sprzedaży dewiz obowiązującego w (...) S.A. (aktualna Tabela kursów (...) S.A.) w dniu dokonywania spłaty (§ 5 ust 2 oraz § 9 Umowy).
Sąd Okręgowy przyjął, że zgodnie z przyjętą w orzecznictwie Sądu Najwyższego zasadą, prawidłowa wykładnia umowy powinna, zgodnie z art. 65 § 2 k.c., uwzględniać w pierwszym rzędzie badanie zgodnego zamiaru stron i celu umowy. Nie może jednak pomijać tekstu umowy, którego sens należy ustalać za pomocą językowych reguł znaczeniowych. Należy przy tym brać pod uwagę nie tylko kontrowersyjny fragment tekstu, lecz także inne postanowienia umowy i uwzględniać związki treściowe między postanowieniami, a zarazem pozatekstowe okoliczności, np. rokowania poprzedzające zawarcie umowy, rozumienie tekstu, zachowanie stron po zawarciu umowy itd. Wykładnia umowy, zwłaszcza zawartej między przedsiębiorcami, nie powinna prowadzić do wniosku, iż zamiarem stron było zawarcie odmiennych istotnych postanowień od tych, które zostały wyrażone na piśmie. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 2011 r., sygn. akt IV CSK 377/10).
Sąd I instancji oceniając zarzut nieważności ww. umowy podniesiony przez B. N. w uzasadnieniu powództwa, nie mógł pominąć faktu, iż w dniu zawierania przedmiotowej umowy, powód posiadał status przedsiębiorcy, a zatem status profesjonalnego uczestnika obrotu gospodarczego o pozycji równoważnej do pozycji banku udzielającego kredytu. Niekwestionowany przez powoda był również fakt, iż zawarcie przedmiotowej umowy zostało poprzedzone wnioskiem powoda z dnia 2 lipca 2008 r. o udzielenie kredytu w walucie obcej CHF, oprocentowanego według stopy zmiennej (k. 119). Już w przedmiotowym wniosku powód podpisując wniosek złożył oświadczenie, że został poinformowany o ryzyku zmiany kursów walut i zobowiązał się do poniesienia ryzyka wynikającego ze zmiany kursów walut oraz wpływie zmian kursu walut na wysokość zadłużenia z tytułu kredytu oraz wysokość rat kredytu. Również w samej umowie powód potwierdził zarówno uzyskanie od kredytodawcy informacji o ryzyku wynikającym ze zmiany kursów walut, jak i fakt zaakceptowania powyższego ryzyka. W świetle powyższych dowodów, których prawdziwości powód nie zaprzeczył, nie uzyskało aprobaty Sądu Okręgowego twierdzenie o tym, że B. N. nie został przez pozwany Bank należycie poinformowany o ryzyku zmiany kursów walut oraz wpływie tych zmian na wysokość kredytu i rat kredytowych. Ustalając powyższe Sąd Okręgowy nie dał wiary wyjaśnieniom powoda, jakoby zawierając umowę, jako osoba nieposiadająca wiedzy w zakresie finansów, nie przywiązywał wielkiej wagi do zapisów umowy, a polegał w całości na zapewnieniach pracowników pozwanej, z których to zapewnień wynikało, że kredyt denominowany w CHF jest dla niego najkorzystniejszy. Powyższych wyjaśnień Sąd I instancji nie uznał za prawdziwe w sytuacji, gdy powód prowadził działalność gospodarczą polegającą na zarządzaniu i wynajmowaniu nieruchomości, a zatem działalność wymagającą pełnego profesjonalizmu. Nadto powód posiada wyższe wykształcenie uzyskane na Wyższej Szkole (...) w K.. Ponadto, środki uzyskane z przedmiotowego kredytu B. N. zamierzał przeznaczyć na zakup nieruchomości, położonej w J. przy ulicy (...). Z powyższego celu umowy wynika, że powód był w pełni świadomy w jakiej wysokości kredyt uzyska od Banku (aby zrealizować cel umowy), pomimo, że kwota kredytu została określona w § 1 pkt 1 umowy w walucie obcej, co odbyło się za zgodą i pełną wiedzą powoda, w świetle dowodów wskazanych powyżej. Z tych względów Sąd Okręgowy uznał za nieuzasadnione w całości zarzuty powoda o tym, że w dacie zawierania umowy nie miał wiedzy jaką kwotę kredytu ma spłacić. Powyższe podważa, także kolejny przyznany przez powoda fakt, a to pełna realizacji obowiązków umownych wobec pozwanej od początku obowiązywania przedmiotowej umowy kredytu, aż do jego całkowitej spłaty. Nadto, zdaniem Sądu I instancji na uwzględnienie zasługiwała także okoliczność, że powód zawnioskował o otwarcie odrębnego rachunku bankowego przeznaczonego do spłaty kredytu bezpośrednio w walucie kredytu, czyli w CHF, co świadczy iż miał pełne rozeznanie w zakresie zrozumienia zapisów umowy i faktycznego jej realizowania.
W ocenie Sadu Okręgowego na uwzględnianie nie zasługiwał również zarzut powoda o tym, że konstrukcja denominacji w przedmiotowej umowie była wadliwa i dlatego skutkuje jej nieważnością. Zgodnie bowiem z umową spłata rat kapitałowo-odsetkowych miała następować w złotych po uprzednim przeliczeniu rat według kursu sprzedaży dewiz z tabeli kursowej obowiązującej w Banku. W ocenie powoda, takie sformułowanie zapisów umowy pozostawiło pozwanej dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu CHF w swoich tabelach kursowych, a przez to ukształtowania wysokości zobowiązań klientów, których kredyty waloryzowane były kursem CHF.
Sąd I instancji, analizując ten zarzut powoda, w pierwszej kolejności przypomniał, że powód wnioskując o udzielenie kredytu, a następnie zawierając umowę posiadał status przedsiębiorcy. Zarówno z treści wniosku o kredyt, jak i z postanowień samej umowy, a w szczególności celu jej zawarcia przez powoda, wynika, że B. N. był
w pełni świadomy zasad według jakich będzie wypłacany kredyt oraz w pełni te zasady akceptował, o czym świadczy fakt przystąpienia przez powoda do spłaty zadłużenia z tytułu omawianej umowy bez jakichkolwiek zastrzeżeń, aż do całkowitej spłaty długu wynikającego z tej umowy. Nadto prośba powoda o otwarcie odrębnego rachunku do spłaty kredytu, także świadczy o tym, że akceptował on przyjęte przez Bank wyliczenia kwoty udzielonego kredytu oraz akceptował swoje obowiązki spłaty poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych
w wysokościach ustalonych przez Bank. Mając na uwadze fakt, iż powód działał w relacjach
z pozwanym Bankiem jako profesjonalista, a jednocześnie znał i akceptował przyjęty
w umowie mechanizm denominacji kredytu, nakładał na powoda obowiązek zapoznawania
się z aktualną Tabelą kursów (...) S.A. obowiązującą zarówno w dniu wypłaty kredytu przez Bank (§ 3 Umowy), jak w dniu dokonywania spłaty rat kredytu przez powoda (§ 5 ust 2 i § 9 ust 1 Umowy). Z faktu dokonywania przez powoda regularnych spłat kredytu Sąd Okręgowy wyprowadził wniosek, że powyższe Tabele kursów (...) S.A. były powodowi znane i przez niego akceptowane.
Nadto Sąd Okręgowy podkreślił także okoliczność, że ryzyko kursowe spoczywa na obu stronach umowy w takim samym zakresie. Gdy kurs franka do złotego rośnie, rosną również praktycznie obciążenia kredytobiorców w złotówkach, tj. walucie, w której osiągają dochody, którą posługują się na co dzień i regulują swoje pozostałe należności. Jednakże gdy kurs obcej waluty spada, to bank otrzymuje w praktyce niższe środki w przeliczeniu na złotówki, w których pokrywa swoje zobowiązania i świadczy usługi na rzecz innych klientów. Kwestionowana umowa nie zastrzegała górnej wysokości wzrostu kursu,
ale i nie przewidywała dolnej granicy spadku kursu. W zależności od kształtowania się sytuacji ekonomicznej na rynku negatywne konsekwencje przewalutowania wpłat mogą spocząć i na klientach i na banku. Zaciąganie zobowiązań wyrażonych w obcej walucie w celu skorzystania z mającej do nich zastosowanie, korzystniejszej dla kredytobiorcy stawki oprocentowania, jest immanentnie związane z ponoszeniem ryzyka kursowego. Zdaniem Sądu Okręgowego stronie powodowej nie zostało zagwarantowane, że wzrost kursu franka nie przekroczy określonej wartości, ani nie zapewniano, że raty nigdy nie wzrosną powyżej określonego pułapu. Powód argumentował, że pozwany bank nie przedstawił mu wyliczeń uwzględniających z należytym prawdopodobieństwem kwestię wzrostu wartości franka szwajcarskiego względem złotego, lecz z drugiej strony nie zostało w żaden sposób wykazane aby pozwany miał wiedzę o nadchodzącym gwałtownym wzroście waluty. Oczywistym jest, że kurs waluty obcej do złotego jest zmienny, i żadna ze stron umowy nie była w stanie przewidzieć tak drastycznego wzrostu kursu franka szwajcarskiego. Wahania kursów walut są natomiast pochodną procesów ekonomicznych o zasięgu globalnym oraz decyzji polityczno-ekonomicznych, w szczególności polityk walutowych podejmowanych w poszczególnych krajach. Wobec powyższego w uznaniu Sądu Okręgowego nie ma podstaw do twierdzenia,
że bank uchybił obowiązkom informacyjnym i powinien był uprzedzić powoda o tym, że kurs CHF ulegnie znacznemu podwyższeniu, ponieważ nie ma podstaw do przyjęcia, że w chwili udzielania kredytu bank miał taką wiedzę lub przy zachowaniu należytej staranności – przy założeniu profesjonalnego charakteru prowadzonej działalności – mógł taką wiedzę uzyskać.
W świetle przedstawionych ustaleń, w ocenie Sądu Okręgowego, brak jest jakichkolwiek podstaw do uznania umowy nr (...) kredytu inwestycyjnego dla posiadaczy rachunków bieżących (...) w walucie wymienialnej, indeksowanej kursem franka szwajcarskiego za nieważną. Brak jest bowiem podstaw do uznania powyższej umowy za sprzeczną z którymkolwiek z powołanych przez powoda w uzasadnieniu podstawy prawnej, przepisów prawa. Umowy tej nie sposób również uznać za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego lub naruszającą w jakikolwiek sposób zasadę lojalności i słuszności kontraktowej, zasadę uczciwego obrotu czy też zasadę braku rażącej dysproporcji świadczeń każdej ze stron. Powód świadomie i w sposób suwerenny dokonał wyboru kredytu i jego warunków, które to w chwili zawierania umowy niewątpliwie były dla niego korzystne. Dopiero z perspektywy czasu ocenił, że kredyt nie był dla niego tak korzystny, jak się spodziewał, co było jednak przede wszystkim wynikiem wzrostu kursu franka szwajcarskiego, natomiast nie było to wynikiem naruszenia zasad współżycia społecznego przy zawieraniu umowy kredytu w 2008 roku. Niewątpliwie ryzyko jest zawsze wpisane w tego rodzaju transakcje z uwagi na wahania kursów walut, co jednak nie daje podstaw do uznania w efekcie postanowień umownych jako naruszających dobre obyczaje, czy też uzasadnione interesy strony.
W tym miejscu Sąd I instancji podkreślił, że powód złożył wobec pozwanego Banku oświadczenie o uznaniu umowy kredytu za nieważną w dniu 19 grudnia 2022 r., a zatem już na ostatnim etapie jej wykonania. Powyższe potwierdza, że powód nie miał żadnych wątpliwości co do ważności i skuteczności postanowień umowy przez kilkanaście lat,
aż do prawie jej całkowitej realizacji i spłacenia całej kwoty kredytu w sierpniu 2023 r.
Z tych wszystkich względów Sąd Okręgowy ustalił, że powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie, w tym także w zakresie żądania ewentualnego wyrażonego w polskich złotych, co skutkowało jego oddaleniem o czym Sąd Okręgowy orzekł w punkcie 1 sentencji wyroku.
O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł w punkcie 2 wyroku, na podstawie
art. 98 § 1 i 2 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik postępowania. Stroną, która przegrała proces był powód, dlatego należało obciążyć go kosztami postępowania poniesionymi przez pozwaną. Na koszty te w łącznej kwocie 10.817 zł złożyły się: koszty zastępstwa procesowego w kwocie 10.800 zł oraz kwota 17 zł tytułem opłaty skarbowej
od pełnomocnictwa.
Apelację od powyższego wyroku wniósł powód zaskarżając powyższe orzeczenie w całości, zarzucając mu:
I. naruszenie prawa materialnego, tj.:
1. art. 58 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 353
1 k.c. poprzez ich niezastosowanie i zaniechanie dokonania przez Sąd I instancji pełnej oceny zgodności umowy, w tym klauzuli waloryzacyjnej z naturą stosunku umownego łączącego strony oraz zasadami współżycia społecznego w sytuacji gdy zastosowana przez pozwanego klauzula „denominacyjna” sprzeczna jest z naturą umowy kredytu, istotą waloryzacji, a ponadto narusza zasady współżycia społecznego, jako niedająca się pogodzić ze społecznym poczuciem sprawiedliwości oraz jako naruszająca zasadę ekwiwalentności świadczeń, zasadę lojalności i słuszności kontraktowej, zasadę uczciwego obrotu, zasadę braku rażącej dysproporcji stron, zasady dobrej praktyki bankowej oraz dobrych obyczajów w relacjach z przedsiębiorcami, które nakazują, by ponoszone przez kredytobiorcę koszty związane z zawarciem i wykonywaniem umowy, o ile nie wynikają z czynników obiektywnych, były możliwe do przewidzenia, a sposób ich generowania poddawał się weryfikacji, a w konsekwencji błędne przyjęcie, iż brak jest podstaw do zasądzenia żądanej pozwem kwoty wskutek przyjęcia nieważności umowy kredytu;
2. art. 58 § 1 i 2 k.c. oraz art. 353
1 k.c. oraz art. 56 i art. 65 § 1 i 2 k.c., art. 69 ustawy Prawo bankowe poprzez ich nieprawidłowe zastosowanie i uznanie, że umowa nr (...) kredytu inwestycyjnego dla posiadaczy rachunków bieżących (...) w walucie wymienialnej, indeksowanej kursem franka szwajcarskiego z dnia 12 sierpnia 2008 r. spełniała wszystkie formalne warunki pozwalające uznać ją za ważną i skuteczną, dopuszczalność zawarcia takiej umowy wynika wprost z przepisu art. 69 ust. 2 pkt 4a ustawy Prawo bankowe, umowa nie narusza granicy swobody umów, w tym nie jest sprzeczna z naturą stosunku zobowiązaniowego, podczas gdy art. 69 ust. 2 pkt 4a ustawy Prawo bankowe nie obowiązywał w dacie zawarcia umowy, zawarta umowa nie spełnia kryteriów wynikających z art. 69 ust. 2 ustawy Prawo Bankowe w brzmieniu z daty zawarcia umowy tj. nie wskazano w niej w sposób dostateczny zasad spłaty kredytu (w rozumieniu sposobu ustalania wysokości zobowiązania, a w szczególności wysokości poszczególnych rat);
3. art. 536 § 1 k.c. poprzez jego niezastosowanie i w konsekwencji uznanie, że Bank był uprawniony do jednostronnego ustalenia ceny waluty z uwagi na akceptację zapisów umownych przez powoda, w sytuacji, gdy aby można było mówić o prawidłowym i skutecznym jej określeniu konieczne jest wskazanie podstaw, które muszą być stabilne i konkretnie oraz jednoznacznie określone, a tym samym brak określenia sposobu ustalenia wysokości kursu CHF w wewnętrznej Tabeli Kursowej Banku (...) S.A. niezbędnego do określenia wysokości zobowiązania powoda, co powoduje całkowitą nieważność umowy;
4. art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. poprzez ich niezastosowanie, w sytuacji, gdy z okoliczności niniejszej sprawy wynika, że roszczenie powoda wynika z bezpodstawnego wzbogacenia banku w związku ze spełnieniem nienależnego świadczenia w wyniku nieważności umowy kredytu;
I. naruszenie przepisów postpowania, tj.:
1. art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c. poprzez odmówienie wiarygodności zeznaniom powoda w zakresie, w jakim powód wskazywał, że doradca kredytowy udzielił mu zapewnień co do stabilności waluty CHF i rekomendacji, że kredyt denominowany do CHF jest dla niego najkorzystniejszy, co wg Sądu I instancji nie mogło polegać na prawdzie z uwagi na profesjonalny charakter prowadzonej przez powoda działalności gospodarczej w zakresie zarządzania i wynajmu nieruchomości w sytuacji gdy obszar działalności zawodowej powoda w żaden sposób nie korelował z instrumentami finansowymi, obrotem walutą, tak aby móc wyprowadzić wniosek o równorzędnej pozycji stron umowy;
2. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, dowolnej a nie swobodnej oceny dowodów, pozbawionej wszechstronnego i obiektywnego rozważenia całości materiału dowodowego i wyciągnięcie na tej wadliwej podstawie bezpodstawnych i niezgodnych z rzeczywistym stanem faktycznym wniosków leżących u podstaw wyroku, w szczególności przez:
a) bezpodstawne przyjęcie, że powód B. N. zawierając sporną umowę kredytu jako przedsiębiorca prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą posiadał status profesjonalnego uczestnika obrotu gospodarczego o pozycji równorzędnej do pozycji Banku udzielającego kredytu, w sytuacji gdy z materiału dowodowego zebranego w sprawie jednoznacznie wynika, że powód w ramach swojej podstawowej działalności
(wynajem od 2 do 3 nieruchomości) nie zajmował się nigdy instrumentami finansowymi i nie posiadał żadnego doświadczenia w obrocie walutą obcą, wobec czego jego działań nie powinno się oceniać przez pryzmat zasady volenti non fit inuria, w związku
z tym nie można było oczekiwać zachowania przez powoda staranności na poziomie obowiązującym podmioty zawodowo zajmujące się oferowaniem lub korzystaniem z transakcji walutowych;
b) bezpodstawne przyjęcie, że powód był w pełni świadomy zasad według jakich będzie wypłacany i spłacany kredyt oraz w pełni te zasady akceptował, o czym miało świadczyć przystąpienie przez powoda do spłaty kredytu bez jakichkolwiek zastrzeżeń i całkowite wykonanie umowy oraz następcze utworzenie przez powoda odrębnego rachunku do spłaty w walucie CHF, jak również znał i akceptował mechanizm denominacji kredytu, co pozwoliło Sądowi I instancji na wyprowadzenie wniosku, że Tabele kursów (...) S.A. były powodowi znane i przez niego akceptowane, podczas gdy:
•
nie jest możliwym, aby powód wiedział jak tworzone są tabele kursowe Banku, gdyż takiej wiedzy nie posiadała nawet świadek C. W. - a co potwierdzają jej zeznania, wobec czego nie mogła ona takiej wiedzy przekazać powodowi;
•
samo przystąpienie do wykonywania umowy przez powoda przy braku jego świadomości co do przewagi kontraktowej Banku wynikającej z ukształtowania umowy kredytu w sposób naruszający zasadę swobody umów i w sposób sprzeciwiający się naturze takiego stosunku prawnego nie może uzasadniać tezy jakoby powód mechanizm denominacji znał i akceptował;
•
z faktu utworzenia przez powoda rachunku walutowego do spłaty rat kapitałowo - odsetkowych w walucie CHF nie można wyprowadzić wniosku, że powód miał pełne rozeznanie w zakresie rozumienia zapisów umowy i faktycznego jej realizowania, chociażby z tego względu, że znaczącą nierównowagę między prawami i obowiązkami stron wynikającymi z umowy należy oceniać ściśle w odniesieniu do chwili zawarcia umowy (III CZP 29/17);
c) bezpodstawnie przyjęcie, że Bank nie uchybił obowiązkom informacyjnym i nie miał obowiązku uprzedzania powoda o tym, że kurs CHF ulegnie znacznemu podwyższeniu, gdyż w chwili zawierania umowy kredytu Bank nie posiadał takiej wiedzy ani przy zachowaniu należytej staranności, przy założeniu profesjonalnego charakteru prowadzonej działalności nie mógł takiej wiedzy uzyskać podczas gdy:
• świadek C. W. w swoich zeznaniach wskazała, że w 2008 r. kiedy powód podpisywał umowę kredytu kurs CHF znacząco różnił się od kursu CHF sprzed kilku lat co dowodzi, że Bank miał istotnie wiedzę na temat historycznych danych kursów waluty CHF a takowej wiedzy powodowi nie przedstawił;
• Bank posiada dział analityczny i dział szacowania ryzyk walutowych w ramach prowadzonej przez siebie działalności zawodowej, który zgodnie z wytycznymi Rekomendacji I z 2002 r. stworzonej przez KNF a dotyczącej zarządzania ryzykiem walutowym w bankach oraz zasad dokonywania przez banki operacji obciążonych ryzykiem walutowym przewidywał, że zarząd banku, w którego działalności występuje ryzyko walutowe, w strategii zarządzania ryzykiem prowadzonej działalności powinien określić przewidywaną strukturę obrotu w zakresie operacji obciążonych ryzykiem walutowym, planowaną pozycję banku na rynku tych operacji, dopuszczalny stopień ekspozycji na ryzyko walutowe oraz metody jego monitorowania. Strategia w zakresie zarządzania ryzykiem walutowym powinna być co najmniej raz w roku weryfikowana i aktualizowana, zaś w zakresie operacji obciążonych ryzykiem walutowym powinny być opracowywane i aktualizowane na podstawie długoterminowej strategii działania banku co oznacza, że miał istotny obowiązek przedstawienia potencjalnych ryzyk swojemu kontrahentowi umownemu;
d) bezpodstawne przyjęcie, że powód składając wniosek kredytowy został poinformowany o ryzyku zmiany kursu waluty i zobowiązał się do poniesienia ryzyka wynikającego ze zmiany kursów walut jak również, że podpisując umowę kredytu potwierdził uzyskanie od kredytodawcy informacji o ryzyku i zaakceptował powyższe ryzyko, podczas gdy naruszenie obowiązku informacyjnego na etapie przedkontraktowym przybrać może formę zarówno niepodania wymaganej i precyzyjnie wskazanej ustawowo informacji, jak i na podaniu informacji w sposób niepełny ( I CSK 5529/22), zaś blankietowa forma wypełnienia nałożonego na Bank obowiązku informacyjnego nie spełniała kryteriów informacji precyzyjnej i pełnej, w szczególności w zestawieniu z informacjami przekazywanymi przez doradcę kredytowego, który upewniał powoda co do bezpiecznego charakteru umowy;
e) bezpodstawne przyjęcie, że powód w chwili zawierania umowy miał świadomość jaką kwotę kredytu ma spłacić, podczas gdy kwota ta wyrażona była w walucie obcej i jej wysokość uzależniona była od kursu kupna ustalanego w Tabeli Kursów Banku (...) S.A., który zmieniał się każdego dnia co powodowało, że zadłużenie powoda uzależnione było każdorazowo od kursu CHF, na którego wysokość miał wpływ wyłącznie pozwany co wyklucza możliwość przyjęcia, że powód mógł znać kwotę przewidzianą do zwrotu.
Wskazując na powyższe zarzuty powód wniósł o:
- zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez zasądzenie od pozwanego (...) Kasa (...) Bank (...) spółka akcyjna z siedzibą w K. na rzecz B. N. kwoty w wysokości 96.833,81 CHF (słownie: dziewięćdziesiąt sześć tysięcy osiemset trzydzieści trzy franki szwajcarskie i 81/00 centymów) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 28 grudnia 2022 r. do dnia zapłaty, w skutek uznania umowy nr (...) kredytu inwestycyjnego dla posiadaczy rachunków bieżących (...) w walucie wymienialnej zawartej pomiędzy (...) S.A. z siedzibą w K. a B. N. dnia 12.08.2008 r. za bezwzględnie nieważną;
- zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda B. N. kosztów postępowania za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty;
- rozpoznanie sprawy na rozprawie.
W odpowiedzi na apelację powoda pozwana wniosła o oddalenie apelacji powoda w całości, zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej zwrotu kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych oraz rozpoznanie sprawy apelacyjnej na rozprawie (art. 374 zd. drugie k.p.c.).
Sąd Apelacyjny w zważył, co następuje:
Apelacja jako bezzasadna zasługiwała na oddalenie.
Przystępując do analizy niniejszej sprawy w kontekście zarzutów zawartych w apelacji już na wstępnie należy stwierdzić, że Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy i przyjmuje je za swoje własne. Okolicznością bezsporną przede wszystkim było, że B. N. prowadzący działalność gospodarczą pod firmą (...) B. N. zawarł, jako kredytobiorca, z (...) Kasą (...) Bank (...) S.A. w K. w dniu 12 sierpnia 2008 r. umowę nr (...) kredytu inwestycyjnego dla posiadaczy rachunków bieżących (...) w walucie wymienialnej. Nie budzi wątpliwości, że powód zawarł powyższą umowę kredytu w bezpośrednim związku z prowadzoną działalnością gospodarczą, a więc przy zawieraniu umowy nie posiadał statusu konsumenta o którym mowa w art. 22
1 k.c. Okoliczność ta zarówno na etapie postępowania przed Sądem Okręgowym, jak i Sądem Apelacyjnym była bezsporna. Już jednak w pozwie powód wskazywał, że umowa ta jest nieważna z uwagi na naruszenie wymogów treściowych wynikających z ustawy Prawo bankowe. Sąd meriti stanowiska tego nie podzielił i w związku z tym w apelacji postawiono zarzut naruszenia art. 58 § 1 i 2 k.c. oraz art. 353
1 k.c. oraz art. 56 i art. 65 § 1 i 2 k.c., art. 69 ustawy Prawo bankowe poprzez ich nieprawidłowe zastosowanie i uznanie, że umowa nr (...) kredytu inwestycyjnego dla posiadaczy rachunków bieżących (...) w walucie wymienialnej, indeksowanej kursem franka szwajcarskiego z dnia 12 sierpnia 2008 r. spełniała wszystkie formalne warunki pozwalające uznać ją za ważną i skuteczną, dopuszczalność zawarcia takiej umowy wynika wprost z przepisu art. 69 ust. 2 pkt 4a ustawy Prawo bankowe, umowa nie narusza granicy swobody umów, w tym nie jest sprzeczna z naturą stosunku zobowiązaniowego, podczas gdy art. 69 ust. 2 pkt. 4a ustawy Prawo bankowe nie obowiązywał w dacie zawarcia umowy, zawarta umowa nie spełnia kryteriów wynikających z art. 69 ust. 2 ustawy Prawo bankowe w brzmieniu z daty zawarcia umowy tj. nie wskazano w niej w sposób dostateczny zasad spłaty kredytu (w rozumieniu sposobu ustalania wysokości zobowiązania, a w szczególności wysokości poszczególnych rat). Aczkolwiek powód ma rację, że w chwili zawierania przez niego umowy kredytu nie obowiązywał art. 69 ust. 2 pkt. 4a ustawy Prawo bankowe, to jednak sama ta okoliczność nie oznacza, że umowa kredytu była nieważna z uwagi na rzekome naruszenie ustawy Prawo bankowe. Należy w związku z tym przypomnieć, że zgodnie z art. 69 ust. 1 ustawy Prawa bankowego, według stanu prawnego obowiązującego na chwilę zawarcia umowy kredytu, przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Zgodnie zaś z art. 69 ust. 2 ustawy Prawa bankowego, umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: 1) strony umowy, 2) kwotę i walutę kredytu, 3) cel, na który kredyt został udzielony, 4) zasady i termin spłaty kredytu, 5) wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany, 6) sposób zabezpieczenia spłaty kredytu, 7) zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu, 8) terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych, 9) wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje, 10) warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy. W ocenie Sądu Apelacyjnego błędne jest stanowisko powoda, który twierdził, że zawarta przez niego umowa nie spełnia warunków wynikających z powyższego przepisu. Należy zaznaczyć, że w orzecznictwie Sądów Powszechnych, jak również Sąd Najwyższego powszechnie przyjmuje się, że zawieranie tego typu umów kredytu było dopuszczalne zarówno w stanie prawnym obowiązującym przed 2011 r., jak i obecnie. Aczkolwiek w stanie prawnym, który obowiązywał w czasie zawierania umowy kredytu będącej podstawą sporu w Prawie bankowym nie pojawiało się pojęcie kredytu indeksowanego czy denominowanego, niemniej brak jest podstaw do przyjęcia, że tego typu umowa kredytu nie spełniała warunków określonych w art. 69 ust. 2 ustawy Prawa bankowego, czy też że naruszała zasadę numerus clausus czynności bankowych. W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24 czerwca 2022 r. II CSKP 10/22, wyraźnie zaznaczono, że walutą zaciągniętego w Polsce kredytu nie musi być złoty, może nią być także obca waluta. Obca waluta może być też wykorzystywana jako umowny instrument waloryzacji świadczeń stron w kredycie, którego walutą jest złoty. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy (zob. wyroki z 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19, nie publ. i z 30 września 2020 r., I CSK 556/18, nie publ.), z punktu widzenia polskiego systemu prawnego można wyróżnić trzy rodzaje kredytów, w których występuje (w różnych rolach) waluta obca: indeksowany, denominowany i walutowy. W kredycie indeksowanym kwota kredytu jest podana w walucie krajowej i w tej walucie zostaje wypłacona, ale zostaje przeliczona na walutę obcą według klauzuli umownej opartej również na kursie kupna tej waluty obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, przy czym spłata kredytu następuje w walucie krajowej. W kredycie denominowanym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej, a zostaje wypłacona w walucie krajowej według klauzuli umownej opartej na kursie kupna waluty obcej obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, zaś spłata kredytu następuje w walucie krajowej. Z kolei w kredycie walutowym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej i jego spłata również jest dokonywana w tej walucie. Tylko w tym ostatnim wypadku roszczenie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy opiewa na walutę obcą, tj. kredytobiorca może żądać od kredytodawcy wypłaty kwoty kredytu w walucie obcej. W dwóch pozostałych wypadkach żądanie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy dotyczy wyłącznie waluty krajowej, a waluta obca pełni w tych umowach tę samą, waloryzacyjną funkcję. Kredyty indeksowany i denominowany w walucie obcej różnią się wyłącznie sposobem wyrażenia owej waloryzacyjnej funkcji pełnionej przez walutę obcą. Powyższych wniosków nie zmienia fakt, że w czasie, gdy strony zawarły umowę kredytu Prawo bankowe nie zawierało uregulowań, które by odnosiły się do umów kredytu indeksowanego do waluty obcej lub denominowanego w walucie obcej, co nie wyklucza jednak uznania takich umów za dopuszczalne (art. 353
1 k.c.) i ustalenia wymagań, jakim powinny odpowiadać oraz skutków ich niezachowania na podstawie reguł ogólnych prawa zobowiązań. To, że ustawodawca co do zasady akceptował zawieranie umów kredytu, w których waluta obca pełniła funkcję waloryzacyjną także w stanie prawnym przed wejściem w życie ustawy z 29 lipca 2011 r., tj. przed 26 sierpnia 2011 r., znajduje potwierdzenie w art. 69 ust. 2 pkt 4a i art. 75b Prawa bankowego, mających - w związku z art. 4 i art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. - zastosowanie także do umów zawartych w odniesieniu do niespłaconej jeszcze części kredytu. Nowelizacja Prawa bankowego z dnia 29 lipca 2011 r. przyznała kredytobiorcom jedynie dodatkowe uprawnienie do spłacania rat kredytu indeksowanego lub denominowanego do waluty obcej bezpośrednio w tej walucie, co nie znaczy, że nałożyła na nich obowiązek zachowania takiej formy spłaty albo że wyłączyła możliwość zgłoszenia roszczeń powstałych na gruncie umów niespełniających wymagań stawianych umowom kredytowym w stosunkach z konsumentami (zob. też wyrok Sądu Najwyższego z 13 maja 2022 r., II CSKP 293/22, nie publ.). Powyższe wnioski znajdują również potwierdzenie w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r. V CSK 382/18, w którym jednoznacznie podkreślono, że umowa kredytu indeksowanego (in casu przewidującego spread walutowy) mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant (art. 353
1 k.c. w związku z art. 69 Prawa bankowego). Zaznaczono, że co prawda w rezultacie zawarcia umowy kredytu indeksowanego w chwili zawarcia umowy czy faktycznego oddania środków pieniężnych do dyspozycji kredytobiorcy, wyrażona w złotych polskich, podlegająca zwrotowi „kwota kredytu” jest wyższa niż kwota udostępniona, jednakże oznacza to tylko, że spread może być - w zależności od zmian kursu waluty, do której kredyt jest indeksowany - źródłem dodatkowej korzyści banku (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018, nr 7-8, poz. 79), niemniej okoliczności te nie przekreślają ważności samej umowy. Już zresztą w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14 (OSNC 2016, Nr 11, poz. 134) podkreślono, że w zakresie umowy kredytu indeksowanego także dochodzi do wydania sumy kredytu kredytobiorcy i zwrotu wykorzystanej sumy kredytu z reguły w ratach kredytowych w dłuższym odcinku czasowym. Kredytobiorca zwraca kredytodawcy wykorzystaną sumę kredytu, przy czym w związku z kursem waluty obcej suma ta może być wyższa odpowiednio do relacji do waluty obcej, gdyż suma wykorzystana w dniu wykonywania umowy kredytu hipotecznego może mieć inną wartość rynkową w wyniku indeksacji walutowej. Innymi słowy, kredytobiorca może być zobowiązany do zwrotu bankowi sumy pierwotnie wykorzystanego kredytu, ale taka wykorzystana suma - w całości lub części - może mieć inną (wyższą) wartość rynkową w okresie spłaty kredytu. Warto w tym kontekście przywołać jeszcze pogląd Sądu Apelacyjnego w Łodzi wyrażony w wyroku z dnia 28 sierpnia 2025 r. I AGa 210/24, w którym zaznaczono, że zgodnie z zasadą swobody umów, obowiązującą w polskim prawie zobowiązań, strony mogą ułożyć łączący je stosunek prawny, w tym kredytowy, wedle swojego uznania. Nie ma więc przeszkód, by strony określiły taki sposób waloryzacji kwoty udzielonego kredytu, jak poprzez porównanie jej do wartości innej waluty, w tym wypadku CHF. Nie sprzeciwia się temu ani ustawa, ani zasady współżycia społecznego ani natura umowy kredytu zaś z art. 69 ust. 2 ustawy Prawa bankowego nie wynika konieczność ujmowania w umowie kredytu algorytmu (wzoru matematycznego), według którego ustaleniu podlega część kapitałowa i odsetkowa raty kredytu. W dodatku w polskim prawie cywilnym dopuszczalne jest rozdzielenie waluty zobowiązania (w tym wypadku umowy kredytu) oraz waluty płatności. W powyższym kontekście należy stanąć na stanowisku, że zawarta przez strony umowa kredytu stanowiła klasyczną postać tzw. kredytu powiązanego z walutą obcą, przy czym była to umowa kredytu denominowanego. W umowie tej co prawda kwota kredytu został wskazana w walucie obcej, niemniej było to jedynie wynikiem zastosowania klauzuli waloryzacyjnej, albowiem nie budzi wątpliwości, że wypłata kredytu miała następować w PLN, podobnie jak spłata kredytu według pierwotnego brzmienia umowy miała być dokonywana w PLN. Sam zaś fakt wyrażenia kwoty kredytu w walucie będącej podstawą waloryzacji nie oznacza, że kwota kredytu w umowie nie została wskazana. Trzeba też przypomnieć, że wypłata na rzecz powoda środków pieniężnych nastąpiła po kursie indywidulanie przez niego wynegocjowanym. Powyższe również potwierdza, że znał on kwotę kredytu. Umowa kredytu zawarta pomiędzy stronami stanowiła więc w ocenie Sądu Apelacyjnego kredyt złotówkowy, aczkolwiek z zastosowaniem klauzuli waloryzacyjnej opartej na kursie waluty obcej, w tym przypadku franka szwajcarskiego. Powyższe ma również potwierdzenie w złożonym przez powoda wniosku o kredyt w którym wyraźnie wskazał, że w związku z kredytowaną inwestycją potrzebne są mu środki w walucie polskiej.
Nie można też podzielić stanowiska apelanta jakoby strony nie określił zasad spłaty kredytu. W § 8 umowy kredytu strony przewidziały bowiem wysokość poszczególnych rat kredytowych, jak również termin ich spłaty. Faktem jest, że również w tym przypadku wysokość poszczególnych rat kredytu została określona w walucie z którą kredyt był powiązany, a więc z zastosowaniem klauzuli waloryzacyjnej, niemniej także w tym przypadku już w stanie prawnym obowiązującym w dniu zawarcia umowy brak było podstaw do przyjęcia że działanie takie narusza przepisy prawa, a tym bardziej że w ten sposób doszło do niedookreślenia zasad spłaty kredytu. Jednocześnie w § 9 pkt 1 umowy strony przewidziały, że spłata rat określonych w § 8, dokonywana będzie w formie obciążania przez (...) S.A. rachunku równowartością w walucie polskiej kwoty kredytu po przeliczeniu według kursu sprzedaży dewiz (aktualna H. kursów (...) S.A.) obowiązującego w (...) S.A. w dniu dokonania spłaty.
Strony więc z zastosowaniem klauzuli waloryzacyjnej (w tym przypadku denominacyjnej) określiły zarówno kwotę kredytu, jak również wysokość rat kredytowych, niemniej sam ten fakt nie powoduje nieważności umowy. Zawarta pomiędzy stronami umowa kredytu spełnia warunki wynikające z art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe, według stanu prawnego obowiązującego na chwilę jej zawarcia.
W pozwie powód wskazywał również na nieważność umowy kredytu w związku z naruszeniem nałożonych na bank obowiązków informacyjnych. W tym zakresie powód wskazywał, że zawarta przez niego umowa narusza zasady współżycia społecznego, albowiem bank w szczególności w sposób lojalny powinien spełniać wobec swoich klientów obowiązki informacyjne. Aczkolwiek argumentacja powoda w powyższym zakresie zarówno w pozwie, jak i apelacji jest bardzo uboga i ograniczona jedynie do ogólnych sformułowań odwołujących się do banku jako instytucji zaufania publicznego, to jednak zdaje się nawiązywać do ryzyka walutowego związanego z zawarciem umowy kredytu denominowanego poprzez powiązanie kredytu z walutą obcą. Niemniej w ocenie Sądu Apelacyjnego, biorąc pod uwagę fakt, że powód jest przedsiębiorcą, zawierającym umowę kredytu w ramach swojej działalności gospodarczej, to nie można uznać że samo tylko wprowadzenie ryzyka walutowego, przy braku szczegółowych informacji udzielonych w tym zakresie przez pozwany bank, prowadzi do nieważności umowy. W powyższym kontekście przede wszystkim należy przypomnieć, że umowa kredytu na której nieważność powód się powołuje nie została zawarta z konsumentem, ale przedsiębiorcą. W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 maja 2022 r., II CSKP 314/22, zasadnie zaś podkreślono, że okoliczność, iż określonemu postanowieniu umownemu przyznaje się - w obrocie konsumenckim - abuzywny charakter, nie ma bezpośredniego przełożenia na ocenę jego skutków w relacjach pozbawionych konsumenckiego charakteru. Konsument jest chroniony w sposób szczególny przed nadużyciami swobody kontraktowej, toteż postanowienie takie może okazać się dopuszczalne w relacji umownej o zawodowym charakterze jako odpowiadające profesjonalnemu statusowi kontrahentów. W orzeczeniu tym dodano jednak, że może być tak, iż postanowienie to, z racji swoich cech, poza obrotem konsumenckim zostanie zakwalifikowane jako godzące w zasady współżycia społecznego (art. 58 § 2 k.c.) lub kolidujące z naturą stosunku prawnego (art. 353
(
1) k.c.). W ocenie jednak Sądu Apelacyjnego obciążenie kredytobiorcy – przedsiębiorcy w umowie zawartej z pozwanym ryzykiem walutowym nie może być samo przez się uznane za naruszające zasady współżycia społecznego czy sprzeczne z naturą stosunku obligacyjnego. Przede wszystkim należy wskazać, że brak jest przepisów prawa, które nakładałyby na bank obowiązki informacyjne wobec kredytobiorcy – przedsiębiorcy. W kontekście obrotu konsumenckiego takie obowiązki banku wyprowadzone są przede wszystkim z dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U.UE. L. z 1993 r. Nr 95, str. 29 z późn. zm.), która rzecz jasna nie ma zastosowania w kontekście obrotu profesjonalnego. Obowiązków informacyjnych banku wobec kredytobiorcy – profesjonalisty nie można również wyprowadzić z jakichkolwiek przepisów Prawa bankowego. Powód jak się wydaje w tym właśnie kontekście już w pozwie wskazywał, że zawarta z nim umowa zawiera cechy charakterystyczne dla instrumentu finansowego, tzw. swapu walutowoprocentowanego (CIRS). Niemniej w ocenie Sądu Apelacyjnego błędne jest utożsamienie kredytu udzielonego powodowi z pochodnym instrumentem finansowym. Przede wszystkim należy podkreślić, że poglądem utartym w orzecznictwie i doktrynie jest, że umowa kredytu indeksowanego lub denominowanego nie spełnia warunków, które pozwalałyby uznać ją za instrument pochodny. Należy w tym zakresie przywołać wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 3 grudnia 2015 r., C- 312/14, Banif Plus Bank zrt.v. Lantos, pkt 35, 51, 52. W orzeczeniu tym zaznaczano, że w istocie nie wydaje się, aby transakcje wymiany, jakich dokonuje instytucja kredytowa w ramach zawarcia umowy kredytu, dotyczyły jednego z instrumentów finansowych, o których mowa w sekcji C załącznika I do dyrektywy 2004/39/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 21 kwietnia 2004 r. w sprawie rynków instrumentów finansowych, zmieniającej dyrektywę Rady 85/611/EWG i 93/6/EWG i dyrektywę 2000/12/WE Parlamentu Europejskiego i Rady oraz uchylającej dyrektywę Rady 93/22/EWG (Dz.U. L 145, s. 1), w tym zwłaszcza kontraktu terminowego, ponieważ celem umowy kredytu nie jest sprzedaż aktywów finansowych za cenę ustaloną przy zawarciu umowy. W ramach umowy kredytu wartość walut, jaką należy uwzględnić przy obliczaniu zwrotu, nie jest ustalona z góry, ponieważ jest określona na podstawie kursu sprzedaży wspomnianych walut w dniu wymagalności każdej miesięcznej raty. Dodano, że jedyną funkcją takich transakcji jest posłużenie za sposoby wykonania istotnych zobowiązań płatniczych z umowy kredytu, czyli udostępnienie kapitału przez kredytodawcę i zwrot tego kapitału wraz z odsetkami przez kredytobiorcę. Celem tych transakcji nie jest realizacja inwestycji, gdyż kredytobiorca zamierza wyłącznie uzyskać fundusze na nabycie dobra konsumpcyjnego lub świadczenie usługi, a nie na przykład zarządzać ryzykiem kursowym czy spekulować kursami wymiany walut obcych. Argumenty te pozostają aktualne także w kontekście umowy rozpatrywanej w niniejszym postępowaniu. Poza tym Trybunał Sprawiedliwości zasadnie dodał, że umowa kredytu powiązanego z walutą obcą nie może być również uznana za należą do kategorii „usług dodatkowych” określonych w sekcji B załącznika I do dyrektywy 2004/39. Nawet jeśli zgodnie z pkt 2 sekcji B tego załącznika I udzielenie kredytu lub pożyczki może stanowić usługę dodatkową, ma to miejsce tylko wtedy, gdy ten kredyt lub ta pożyczka są udzielane inwestorowi, by umożliwić mu zawieranie transakcji obejmujących jeden lub większą liczbę instrumentów finansowych, jeżeli przedsiębiorstwo udzielające kredytu lub pożyczki jest zaangażowane w transakcję. Natomiast kredyt będący przedmiotem sprawy rozpoznawanej przez Sąd Apelacyjny nie ma na celu umożliwienia dokonania takiej przyszłej transakcji. Wreszcie celem kredytu nie jest sprzedaż aktywów finansowych za cenę ustaloną przy zawarciu umowy. Nie można też dokonać rozróżnienia pomiędzy samą umową kredytu a terminową transakcją walutową, jeżeli jej jedynym przedmiotem jest wykonanie istotnych zobowiązań z tej umowy, czyli zobowiązań do zapłaty kapitału i rat, przy założeniu, że taka transakcja sama nie stanowi instrumentu finansowego. Rozważania przeprowadzone przez Trybunał Sprawiedliwości UE zapadły na gruncie umowy zbliżonej do rozpatrywanej w niniejszej sprawie i dlatego znajdują w niej pełne zastosowanie.
Identyczne stanowisko co do braku podstaw do kwalifikowania umowy kredytu powiązanego z walutą obcą jako zawierającej instrument pochodny prezentowane jest również przez polskie sądy. Stanowisko TSUE zostało wyraźnie podzielone w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 maja 2022 r., II CSKP 314/22, a także z dnia 8 marca 2024 r. II CSKP 85/14, jak również w wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 11 lipca 2024 r. VII AGa 503/23. Szczególnie szeroka argumentacja została w tym przypadku przedstawiona w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 2024 r., II CSKP 700/23. W jego uzasadnieniu zaznaczono, że stosownie do art. 4 ust. 1 pkt 2 dyrektywy 2004/39/WE pojęcie „usługi i działalność inwestycyjna” obejmuje usługi lub działalność wymienioną w sekcji A załącznika I odnoszące się do wszelkiego rodzaju instrumentów wymienionych w sekcji C załącznika I. Sekcja A zatytułowana „Działalność i usługi inwestycyjne” obejmuje: 1) Przyjmowanie i przekazywanie zleceń w odniesieniu do jednego, lub większej liczby instrumentów finansowych, 2) Realizacja zleceń w imieniu klientów, 3) Zawieranie transakcji na własny rachunek, 4) Zarządzanie pakietem akcji, 5) Doradztwo inwestycyjne, 6) Emisja instrumentów finansowych i/lub wprowadzanie instrumentów finansowych na zasadzie zaangażowania przedsiębiorstwa, 7) Wprowadzanie instrumentów finansowych bez zaangażowania przedsiębiorstwa oraz 8) Prowadzenie Wielostronnych Platform Obrotu. Sekcja C załącznika I zatytułowana „Instrumenty finansowe” obejmuje 1) Zbywalne papiery wartościowe, 2) Instrumenty rynku pieniężnego, 3) Jednostki uczestnictwa w przedsiębiorstwach zbiorowego inwestowania, 4) Transakcje opcyjne, transakcje typu futures, swaps, umowy terminowe na stopę procentową oraz inne kontrakty na instrumenty pochodne odnoszące się do papierów wartościowych, instrumentów dewizowych, stóp procentowych lub oprocentowania, albo innych instrumentów pochodnych, indeksów finansowych lub środków finansowych, które można rozliczać materialnie lub w środkach pieniężnych, 5) Transakcje opcyjne, transakcje typu futures, swaps, umowy terminowe na stopę procentową oraz inne kontrakty na instrumenty pochodne odnoszące się do instrumentów towarowych, które należy rozliczać w środkach pieniężnych lub w środkach pieniężnych z opcją jednej ze stron (w przeciwnym przypadku, mogą powodować niedotrzymanie warunków lub innego rodzaju zdarzenie unieważnienia kontraktu), 6) Transakcje opcyjne, transakcje typu futures, swaps, umowy terminowe na stopę procentową oraz inne kontrakty na instrumenty pochodne odnoszące się do instrumentów towarowych, które można materialnie rozliczać pod warunkiem że podlegają one obrotowi na rynku regulowanym i/lub MTF, 7) Transakcje opcyjne, transakcje typu futures, swaps, umowy terminowe na stopę procentową oraz inne kontrakty na instrumenty pochodne odnoszące się do instrumentów towarowych, które można materialnie rozliczać oraz niewymienionych w inny sposób w sekcji C.6 i nie przeznaczonych do celów handlowych, które wykazują właściwości innych pochodnych instrumentów finansowych, uwzględniając między innymi, czy są one rozliczane przez uznane izby rozrachunkowe lub podlegają regularnym spekulacyjnym transakcjom różnicowym, 8) Instrumenty pochodne dotyczące przenoszenia ryzyka kredytowego, 9) Kontrakty finansowe na transakcje różnicowe oraz 10) Transakcje opcyjne, transakcje typu futures, swaps, umowy terminowe na stopę procentową oraz inne kontrakty na instrumenty pochodne odnoszące się do kontraktów na instrumenty towarowe dotyczące stawek klimatycznych, opłat przewozowych, dopuszczalnych poziomów emisji oraz stawek inflacji lub innych urzędowych danych statystycznych, które należy rozliczać w środkach pieniężnych lub z opcją jednej ze stron (w przeciwnym przypadku, mogą powodować niedotrzymanie warunków lub innego rodzaju zdarzenie unieważnienia kontraktu), a także wszelkiego rodzaju inne kontrakty na instrumenty pochodne dotyczące aktywów, praw, zobowiązań, indeksów oraz środków nie wymienionych gdzie indziej w tej sekcji, które wykazują właściwości innych pochodnych instrumentów finansowych, uwzględniając, między innymi, czy podlegają one obrotowi na rynku regulowanym lub MTF, są rozliczane przez uznawane izby rozrachunkowe, lub podlegają regularnym spekulacyjnym transakcjom różnicowym. Dalej zaś zaznaczono, że art. 19 dyrektywy 2004/39/WE ustanawiający określone obowiązki informacyjne jest usytuowany w sekcji 2 tego aktu prawnego, zatytułowanej „Przepisy zapewniające ochronę inwestora”, w rozdziale II tytułu II pod tytułem „Zobowiązania dotyczące prowadzenia działalności w przypadku świadczenia usług inwestycyjnych na rzecz klientów”. Artykuł ten stanowi w ust. 1, że Państwa Członkowskie wymagają, aby przy świadczeniu na rzecz klientów usług inwestycyjnych i/lub, w miarę potrzeb, usług dodatkowych, przedsiębiorstwo inwestycyjne działało uczciwie, sprawiedliwie i profesjonalnie, zgodnie z najlepiej pojętymi interesami klientów oraz wypełniając, w szczególności, zasady wymienione w ust. 2-8. Kolejne regulacje zawarte w art. 19 ust. 2-5, przewidują, że: ustęp 2. Wszelkie informacje, w tym publikacje handlowe, kierowane przez przedsiębiorstwo inwestycyjne do klientów lub potencjalnych klientów powinny być rzetelne, niebudzące wątpliwości i niewprowadzające w błąd. Publikacje handlowe należy w sposób niebudzący wątpliwości oznaczyć, jako publikacje handlowe; ustęp 3. Klientom lub potencjalnym klientom należy dostarczyć kompleksowych informacji dotyczących: przedsiębiorstwa inwestycyjnego oraz usług przez nie świadczonych, instrumentów finansowych oraz proponowanych strategii inwestycyjnych; powinny one obejmować stosowne wytyczne oraz ostrzeżenia o ryzyku związanym z inwestycjami w takie instrumenty lub odnoszącym się do poszczególnych strategii inwestycyjnych, podmiotów realizujących zlecenia, oraz kosztów i odnośnych opłat, skonstruowanych w taki sposób, aby klienci lub potencjalni klienci mogli zrozumieć charakter oraz ryzyko związane z usługą inwestycyjną oraz określonym rodzajem oferowanego instrumentu finansowego, a co za tym idzie, mogli podjąć świadome decyzje inwestycyjne. Informacje te należy przekazywać w ujednoliconym formacie.; ustęp 4 Świadcząc usługi doradztwa inwestycyjnego lub zarządzania pakietem akcji, przedsiębiorstwo inwestycyjne uzyskuje niezbędne informacje dotyczące wiedzy i doświadczenia klientów lub potencjalnych klientów w dziedzinie inwestycji odpowiedniej do określonego rodzaju produktu czy usługi, jego sytuacji finansowej oraz celów inwestycyjnych, tak aby przedsiębiorstwo mogło polecić klientowi lub potencjalnemu klientowi odpowiednie dla niego usługi inwestycyjne i instrumenty finansowe; ustęp 5 Państwa Członkowskie zapewniają, że przedsiębiorstwa inwestycyjne świadczące usługi inwestycyjne, inne niż określone w ust. 4, zwróciły się do klienta lub potencjalnego klienta z prośbą o przekazanie informacji dotyczących jego wiedzy i doświadczenia w dziedzinie inwestycji, odpowiedniej do określonego rodzaju oferowanego lub wymaganego produktu lub usługi, tak aby przedsiębiorstwo inwestycyjne mogło dokonać oceny, czy przewidziana usługa inwestycyjna lub produkt są odpowiednie dla klienta. W przypadku gdy w oparciu o informacje otrzymane na podstawie poprzedzającego ustępu przedsiębiorstwo inwestycyjne uważa, że produkt lub usługa nie są odpowiednie dla klienta lub potencjalnego klienta, przedsiębiorstwo inwestycyjne ostrzega o powyższym klienta lub potencjalnego klienta. Ostrzeżenie to należy przekazywać w ujednoliconym formacie. W przypadkach, gdy klient lub potencjalny klient podejmuje decyzje o nieprzekazywaniu informacji określonych na podstawie akapitu pierwszego lub jeżeli przedstawia niewystarczające informacje dotyczące jego wiedzy i doświadczenia, przedsiębiorstwo inwestycyjne ostrzega klienta lub potencjalnego klienta, że taka decyzja uniemożliwia przedsiębiorstwu ustalenie, czy przewidziana usługa lub produkt są dla niego odpowiednie. Ostrzeżenie to należy przekazywać w ujednoliconym formacie. Ostatecznie jednak Sąd Najwyższy trafnie uznał, że dyrektywa 2004/39/WE nie znajduje zastosowania w odniesieniu do kredytów indeksowanych kursem waluty obcej oraz kredytów denominowanych do waluty obcej udzielanych przez banki. Kredyty te nie są bowiem instrumentami finansowymi w rozumieniu tej dyrektywy.
Podgląd kwestionujący możliwość uznania umowy kredytu powiązanej z walutą obcą za instrument pochodny czy za zawierającą wbudowany instrument pochodny jest również prezentowany w doktrynie. Zwraca się uwagę, że instrument pochodny choćby typu swap polega na wymianie jednego strumienia płatności na inny. Najczęściej chodzi w tym przypadku o zamianę płatności w jednej walucie na płatność w innej walucie, ewentualnie zamianę płatności opartej na stałej stopie procentowej na płatność opartą na stopie zmiennej. Kontrakty tego typu zabezpieczają przed zmianami stóp procentowych oraz kursów walutowych. (...)typu (...) to natomiast wymiana między kontrahentami płatności odsetkowych naliczanych od kwot nominowanych w różnych walutach i określanych według różnych stóp procentowych. Co prawda w umowie kredytu denominowanego wartość świadczenia zależy od wskazanego w umowie miernika, w tym przypadku kursu CHF, to jednak nie można pominąć, że zgoła odmienny jest cel instrumentu pochodnego i kredytu denominowanego, a poza tym wartość CHF nie jest z góry określona. Celem kredytu powiązanego z walutą obcą nie jest jakakolwiek wymiana strumieni płatności, ale kredytowanie określonej działalności, a spłata kredytu poddana jest dopuszczalnemu mechanizmowi waloryzacji. Poza tym wartość kredytu nie zależy od wartości instrumentu bazowego, jak również nie jest on przedmiotem obrotu. Wreszcie w ramach umowy kredytu nie ma dostawy instrumentu bazowego ani rozliczenia różnic kursowych, co jest charakterystyczne dla instrumentów pochodnych. W tym kontekście umowa kredytu jawi się jako kontrakt o charakterze zobowiązaniowym, który pozostaje w pewnej zależności od kursu franka szwajcarskiego, niemniej zależność analogiczna zachodzi w każdej umowie kredytu, a mimo to nie jest ona uznawana za instrument finansowy w powyższym rozumieniu (tak: M. Gutowski, Wadliwość umów kredytów frankowych, Warszawa 2022, s. 128). Nie można pominąć, że umowę na instrument pochodny zawiera się w celu spekulacyjnym, który wyraża się w grze na zmianę kursu, jak również w celu arbitrażowym czy hedgingowym, czyli zabezpieczającym przez zmianę kursu walut. Umowa na instrument pochodny zakłada, że jedna ze stron zarobi lub straci w zależności od wartości instrumentu bazowego (tak: B. Paxford, Kredyty frankowe i złotówkowe. Umowy kredytowe. Rozliczenie z bankiem. Przykłady klauzul niedozwolonych, Warszawa 2024, s. 202). Prawa pochodne pełnią dwie podstawowe funkcje: ubezpieczeniową oraz spekulacyjną. Funkcja ubezpieczeniowa polega na zabezpieczeniu nabywcy przed ryzykiem inwestycyjnym związanym ze wzrostem lub spadkiem wartości instrumentu pierwotnego (bazowego). Funkcja spekulacyjna służy osiągnięciu zysków wynikających ze wzrostu lub spadku ceny rynkowej instrumentu pierwotnego (bazowego) (tak: M. Romanowski, w: W. J. Katner, System prawa prywatnego. Prawo zobowiązań – umowy nienazwane. Tom 9, Warszawa 2023, s. 768). Żaden natomiast z tych celów nie występuje w przypadku kredytu denominowanego lub indeksowanego, a sama umowa jest poddana ścisłej regulacji prawnej, a mimo odwołania do kursu waluty obcej nie można przyjąć że mamy w tym przypadku co czynienie z instrumentem bazowym (tak: B. Paxford, Kredyty frankowe i złotówkowe. Umowy kredytowe. Rozliczenie z bankiem. Przykłady klauzul niedozwolonych, Warszawa 2024, s. 202). Ponadto nie można również pominąć, że celem zawarcia umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego było uzyskanie tańszego kredytu przy mniejszej wymaganej zdolności kredytowej i korzystniejszym oprocentowaniu w stosunku do tego które występowało przy kredycie pozbawionym jakiekolwiek powiązania z walutą obcą. Brak było jakiegokolwiek celu spekulacyjnego czy choćby ograniczenia ryzyka kursowego, które są charakterystyczne dla umowy na instrument pochodny. Tymczasem instrumenty pochodne wykorzystywane w celu zabezpieczającym stanowią formę ochrony przed ryzykiem działalności gospodarczej, pozwalając na kontrolę poziomu ryzyka. Hedging dokonywany przy zastosowaniu instrumentów pochodnych służy redukcji ryzyka innej transakcji. Celem hedgingu nie jest natomiast generowanie zysku wynikającego z transakcji (tak: P. Tereszkiewicz, w: M. Stec, System prawa handlowego. Prawo instrumentów finansowych. Tom 4. Warszawa 2016, s. 755). Nie można natomiast przyjąć, że zawarciu umowy kredytu denominowanego towarzyszył tak rozumiany hedging, tym bardziej że zawarciu tej umowy nie towarzyszyła jakakolwiek inna transakcja, którą kredyt miałby zabezpieczać. Tymczasem w przypadku instrumentu pochodnego chodzi przecież o przeniesienie ryzyka zmian wartości cen na drugą stronę transakcji, która przejmuje to ryzyko w oczekiwaniu osiągnięcia zysku transakcyjnego.
Poza tym w przypadku umowy kredytu powiązanego z walutą obcą z wahań kursu waluty korzystał jedynie bank co również nie jest typowe dla instrumentu pochodnego a było to możliwe jedynie z uwagi na silniejszą pozycję banku. Wreszcie w umowie derywatowej strony określają instrument bazowy, jego ilość, wysokość instrumentu bazowego oraz dzień rozliczenia, przy czym rozliczenie to następuje w formie dostawy, a ewentualnie rozliczenia różnicy pomiędzy wartością ustaloną w umowie a wartością rzeczywistą instrumentu bazowego. Cechy te nie występują w umowie kredytu denominowanego. Miernikiem świadczenia kredytobiorcy jest w tym przypadku kurs waluty obcej, niemniej nie dochodzi ani do dostarczenia a więc sprzedaży lub zakupu instrumentu bazowego, ani do rozliczenia różnicy pomiędzy wartością instrumentu bazowego określoną w umowie, a wartością wynikającą z tabel bankowych. Kurs ten nie jest również z góry określony. Świadczenie kredytobiorcy polega na zwrocie na rzecz banku określonej kwoty w PLN, a waluta obca pełni jednie rolę waloryzacyjną. Trzeba też przypomnieć, że celem kredytobiorcy zawierającego przedmiotową umowę kredytu denominowanego było uzyskanie środków pieniężnych na zakup nieruchomości, a skorzystanie z tej formy finansowania związane było przede wszystkim z niższymi wymaganiami co do zdolności kredytowej, jak również obawami związanymi z nieuzyskaniem analogicznej sumy kredytu w razie niepowiązania go z walutą obcą. Intencją kredytobiorcy w niniejszym przypadku nie była spekulacja kursem waluty czy ograniczenie ryzyka kursowego, które są właśnie specyficzne dla umowy derywatowej.
Poza tym z treści umowy kredytu zawartej z powodem nie wynika wola stron nadania jej charakteru instrumentu pochodnego. Tymczasem w razie zawarcia przez przedsiębiorców umowy w formie pisemnej nie można powoływać się na to, iż zgodnym zamiarem stron było zawarcie odmiennych, istotnych postanowień umowy niż te, które zostały pisemnie wyrażone (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2001 r., II CKN 444/00, niepubl.).
Z tych wszystkich względów w ocenie Sądu Apelacyjnego błędne jest stanowisko powoda, że przedmiotowa umowa ma cechy swapu walutowoprocentowego ((...)). Zgoła bowiem odmienna jest natura umowy kredytu denominowanego, inny cel, treść, jak również założenia konstrukcyjne, a poza tym brak jest dowodów z których wynikałoby, że celem stron było zawarcie nie tyle umowy kredytu co umowy na instrument pochodny. Wszystkie te okoliczności podważają stanowisko powoda i uniemożliwiają kwalifikację analizowanej umowy jako zawierającej wbudowany instrument pochodny. Poza tym należy jeszcze zwrócić uwagę na jeden aspekt sprawy, który został również podkreślony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 2024 r., II CSKP 700/23. Mianowicie dyrektywa 2004/39/WE, podobnie zresztą jak dyrektywa 2006/73/WE z 10 sierpnia 2006 r. wprowadzająca środki wykonawcze do dyrektywy 2004/39/WE Parlamentu Europejskiego i Rady w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez przedsiębiorstwa inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tejże dyrektywy (Dz.Urz.UE.L 241 z 02.09.2006, str. 26, dalej: dyrektywa 2006/73/WE) zostały implementowane do polskiego porządku prawnego przez przepisy ustawy z dnia 4 września 2008 r. o zmianie ustawy o obrocie instrumentami finansowymi oraz niektórych innych ustaw (tekst jedn.: Dz.U. z 2009 r. Nr 165, poz. 1316), która weszła w życie 21 października 2009 r. Tymczasem umowa kredytu będąca podstawą sporu została zawarta w dniu 12 sierpnia 2008 r. a więc przed wejściem w życie ustawy implementującej. W ocenie Sądu Apelacyjnego także z tego względu nie ma podstaw do przyjęcia, że kredyt, o którym mowa w tej sprawie, stanowi instrument finansowy w świetle ustawy z 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (tekst jedn.: Dz.U. z 2023 r., poz. 646) czy też że zawiera on wbudowany instrument pochodny.
Należy jednocześnie dodać, że kredytobiorca w § 21 ust. 4 umowy kredytu wyraźnie oświadczył, że został poinformowany o ryzyku zmiany kursów walut polegającym na wzroście wysokości zadłużenia z tytułu kredytu oraz wysokości rat kredytu i odsetek wyrażonych w walucie polskiej przy wzroście waluty kredytu i ponosi ryzyko o którym mowa powyżej. Aczkolwiek w obrocie konsumenckim składanie tego typu oświadczeń uznaje się za niewystarczające dla spełnienia wymogu należytego poinformowania konsumentów o ryzyku walutowym związanym z kredytem denominowanym, to jednak wymóg ten wyprowadza się przede wszystkim z konieczności sformułowania umowy jasnym i rozumiałbym językiem, przy czym wymogi te wynikają właśnie z przytoczonej dyrektywy 93/13. Skoro w obrocie profesjonalnym przepisy te nie mają zastosowania, to brak jest podstaw do podważania tego oświadczenia, tym bardziej że już w jego treści wyraźnie wskazano, że zmiana kursu waluty indeksacji będzie wpływać na wysokość zobowiązania kredytobiorcy. Apelant jednak, właśnie w tym kontekście powołuje w apelacji zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c. poprzez odmówienie wiarygodności zeznaniom powoda w zakresie, w jakim powód wskazywał, że doradca kredytowy udzielił mu zapewnień co do stabilności waluty CHF i rekomendacji, że kredyt denominowany do CHF jest dla niego najkorzystniejszy, jak również art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, dowolnej a nie swobodnej oceny dowodów, pozbawionej wszechstronnego i obiektywnego rozważenia całości materiału dowodowego i wyciągnięcie na tej wadliwej podstawie bezpodstawnych i niezgodnych z rzeczywistym stanem faktycznym wniosków leżących u podstaw wyroku, w szczególności przez bezpodstawnie przyjęcie, że Bank nie uchybił obowiązkom informacyjnym i nie miał obowiązku uprzedzania powoda o tym, że kurs CHF ulegnie znacznemu podwyższeniu, gdyż w chwili zawierania umowy kredytu Bank nie posiadał takiej wiedzy ani przy zachowaniu należytej staranności, przy założeniu profesjonalnego charakteru prowadzonej działalności nie mógł takiej wiedzy uzyskać, jak również poprzez bezpodstawne przyjęcie, że powód składając wniosek kredytowy został poinformowany o ryzyku zmiany kursu waluty i zobowiązał się do poniesienia ryzyka wynikającego ze zmiany kursów walut jak również, że podpisując umowę kredytu potwierdził uzyskanie od kredytodawcy informacji o ryzyku i zaakceptował powyższe ryzyko, podczas gdy naruszenie obowiązku informacyjnego na etapie przedkontraktowym przybrać może formę zarówno niepodania wymaganej i precyzyjnie wskazanej ustawowo informacji, jak i na podaniu informacji w sposób niepełny ( I CSK 5529/22), zaś blankietowa forma wypełnienia nałożonego na Bank obowiązku informacyjnego nie spełniała kryteriów informacji precyzyjnej i pełnej. Zarzuty te w ocenie Sądu Apelacyjnego nie zasługiwały na uwzględnienie. Należy jednak w tym kontekście odwołać się do przesłuchania powoda w którym wyraźnie przyznał, że uzyskanie przez niego kredytu denominowanego było korzystniejsze, albowiem dzięki temu mógł uzyskać wyższa kwotę dofinansowania swojej inwestycji, jak również posiadał wówczas większą zdolność kredytową. Wskazał, że decyzja o zawarciu umowy powiązanej z walutą obcą była jego własną decyzją. Przyznał również, że w czasie poprzedzającym zawarcie umowy były prowadzone z nim rozmowy dotyczące ryzyka walutowego. Zeznał co prawda, że były to rozmowy bardziej mające na celu uspokojenie go, że CHF jest walutą stabilną. Niemniej nie można również pominąć, że sam powód przyznał także, że przedstawiono mu tabelkę zawierającą historyczne kursy franka szwajcarskiego. Wskazano mu, że wahania kursu waluty z którą kredyt jest powiązany są rzędu 5 do 10%. Dalej zaś zeznał, że tylko wydaje mu się, że informacje dotyczące kursów walut nie były przedstawione mu szczegółowo. W ocenie Sądu Apelacyjnego nawet jednak powyższe przesłuchanie powoda nie powala na postawienie wniosku, że rozpatrywane postanowienie umowne jest niezgodne z zasadami współżycia społecznego. Każdy bowiem człowiek, a zwłaszcza przedsiębiorca wie, że kursy walut obcych ciągle się zmieniają. Jeżeli zaś tak jak w niniejszym przypadku wysokość raty została powiązana z kursem waluty obcej, to oczywistym jest że jakakolwiek zmiana kursu waluty obcej wpływa na wysokość zobowiązań kredytobiorcy. Znamiennym jest, że o ile powód zeznał, że informowano go, iż CHF jest walutą stabilną, o tyle nie był on pouczany że kurs waluty nie ulega jakimkolwiek zmianom. W przytoczony zresztą oświadczeniu także wyraźnie wskazano, że kurs waluty może ulec zmianie co będzie rzutowało na wysokość jego świadczenia wynikającego z umowy kredytu. Powyższe również zdaniem Sądu Apelacyjnego dowodzi, że kredytobiorca rozumiał ryzyko związane z denominacją kredytu i je akceptował. Trzeba też przypomnieć, że powód nie tylko jest przedsiębiorcą, ale ma wykształcenie wyższe, ukończył Wyższą Szkołę (...) i (...) w K. a według złożonego przez niego oświadczenia w wywiadzie poprzedzającym zawarcie umowy ma wykształcenie ekonomiczne i 15 lat doświadczenia w zarządzaniu nieruchomościami. Trudno w tym okolicznościach podważać jego oświadczenie zawarte w § 21 ust. 4 umowy kredytu według którego jest świadomy ryzyka walutowego zawiązanego z zawieraną umowę i ryzyko to akceptuje. Zresztą również pozwany będąc świadom, że zawiera umowę z ekonomistą, który w dodatku złożył oświadczenie o którym mowa w § 21 ust. 4 umowy nie miał podstaw do przyjmowania, że powód nie jest rzekomo świadom możliwości zmiany kursu waluty z którą kredyt jest powiązany, co może w istotny sposób wpłynąć na obowiązki kredytobiorcy wynikające z tej umowy. W orzecznictwie podkreśla się, że zwłaszcza w obrocie profesjonalnym odejście od literalnego brzmienia umowy może godzić w bezpieczeństwo obrotu. Z tych względów zasadne jest przyjęcie, że w razie zawarcia przez przedsiębiorców umowy w formie pisemnej nie można powoływać się na to, iż zgodnym zamiarem stron było zawarcie odmiennych, istotnych postanowień umowy niż te, które zostały pisemnie wyrażone (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2001 r., II CKN 444/00, niepubl.). Skoro więc kredytobiorca złożył w tym przypadku oświadczenie z którego wynika, że miał w chwili zawierania umowy świadomość wpływu zmiany kursu waluty obcej na zobowiązania wynikające z umowy kredytu, to nie można przyjmować wniosku kontrfaktycznego, że mimo tego oświadczenia w rzeczywistości nie wiedział, będąc ekonomistą, iż zmiana kursu CHF będzie rzutowała na wielkość jego zobowiązań. Trzeba też dodać, że również ustawodawca bardziej liberalnie podchodzi to obciążenia przedsiębiorców ryzykiem walutowym niż ma to miejsce w obrocie konsumenckim. Dowodem tego jest art. 358
(
1) § 3 k.c. zgodnie z którym w razie istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, zmienić wysokość lub sposób spełnienia świadczenia pieniężnego, chociażby były ustalone w orzeczeniu lub umowie. Nie można jednak pominąć, że zgodnie z art. 358
(
1) § 4 k.c. z żądaniem zmiany wysokości lub sposobu spełnienia świadczenia pieniężnego nie może wystąpić strona prowadząca przedsiębiorstwo, jeżeli świadczenie pozostaje w związku z prowadzeniem tego przedsiębiorstwa. Skoro wobec brzmienia powyższych przepisów przedsiębiorca nie może wystąpić z roszczeniem o zmianę wysokości świadczenia pieniężnego nawet w razie istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza, to nie można uznać, że ustawodawca tego typu sytuację uznaje niejako z góry za sprzeczną zasadami współżycia społecznego. Z pewnością gdyby dopuszczał taką sytuację, to nie wyłączałby wobec przedsiębiorcy zastosowania art. 358
(
1) § 3 k.c. W konsekwencji w ocenie Sądu Apelacyjnego również obciążenie przedsiębiorcy na mocy umowy ryzykiem walutowym nie może być ex ante uznane za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, tym bardziej że przedsiębiorca złożył oświadczenie, że wystąpienia takiego ryzyka jest świadomy i ryzyko to akceptuje. Sam zaś powód zeznał, że z treścią umowy zapoznawał się przed jej podpisaniem.
Wniosek powyższy jest tym bardziej uzasadniony jeśli przypomnieć, że prowadzenie działalności gospodarczej co prawda ukierunkowane jest na osiągnięcie zysku, ale z założenia wiąże się z wystąpieniem ryzyka i to zarówno w skali makro i mikroekonomicznej. Z tego też względu przedsiębiorca jest świadomy wystąpienia tego ryzyka i powinien być na nie przygotowany. Ryzyko walutowe występujące w umowie kredytu denominowanego jest tylko elementem ryzyka związanego z prowadzeniem działalności gospodarczej przez przedsiębiorcę w ogólności. Znamiennym jest również, że powód jest przedsiębiorcą zajmującym się zarządzeniem nieruchomościami. Tymczasem właśnie na rynku nieruchomości widoczne jest ryzyko związane ze zmianą a przede wszystkim istotnym wzrostem ich wartości, co przekłada się zarówno na ich wartość, jak i wysokość czynszu najmu. Tym bardziej więc nie jest wiarygodnym przesłuchanie powoda w zakresie w którym twierdził, że nie był świadomy analogicznego ryzyka związanego z zawieraną umową kredytu. Sąd Okręgowy prawidłowy ocenił w tym zakresie przesłuchanie powoda.
Należy też zaznaczyć, że analogiczne stanowisko było już kilkakrotnie wyrażane w orzecznictwie Sądu Najwyższego. W postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 21 kwietnia 2023 r. I CSK 5082/22, zapadłym w sprawie w której kredytobiorcą była osoba fizyczna podkreślono, że powódka jako przedsiębiorca miała możliwość wyeliminowania ryzyka walutowego poprzez skorzystanie z przewidzianego w umowie kredytowej tzw. przewalutowania. Nie można też pomijać faktu, że za uzyskane środki finansowe z kredytu powódka zakupiła nieruchomość. Zatem za pieniądze pochodzące z kredytu uzyskała aktyw majątkowy, który następnie został spieniężony i służył dalszemu pomnażaniu majątku, w sytuacji gdy spłata kredytu została rozłożona na wiele lat. W podobnym tonie wypowiedział się Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 7 września 2023 r. I CSK 6354/22, podkreślając, że w kontekście rozkładu ryzyka walutowego, nie może być mowy o oczywistym pokrzywdzeniu kredytobiorcy skoro w początkowym okresie obowiązywania umowy raty kredytowe były znacząco niższe w porównaniu z ratami kredytu złotowego. Powyższe rozważania mają też zastosowanie w niniejszej sprawie. Kredytobiorca dzięki udzielonemu kredytowi zakupił nieruchomość, którą wykorzystał w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Faktem powszechnie znanym jest, że ceny nieruchomości w ostatnim okresie wzrosty co najmniej o kilkadziesiąt procent. Kredytobiorca przedsiębiorca został więc obciążony z jednej strony ryzykiem walutowym, ale z drugiej strony nabył nieruchomość, której cena znacznie wzrosła i mógł dzięki temu rozwinąć działalność gospodarczą, co również przyczyniało się do zwiększenia zysków.
Warto jeszcze przywołać wyrok Sąd Apelacyjny w Warszawie z dnia 25 maja 2023 r. VII AGa 528/22 w którym uznano, że obciążenie kredytobiorcy – profesjonalisty ryzykiem walutowym nie stanowi podstawy do podważenia umowy kredytu. Zaznaczono, że przedsiębiorca niewątpliwie miał zamiar skorzystać ze wszystkich dobrodziejstw związanych z uzyskaniem kredytu frankowego. Dodano, że jeżeli nawet nie zwracał wcześniej uwagi na wahania kursów walut – przekładające się na ceny importowanych towarów w Polsce, ceny zagranicznych wycieczek – to niewątpliwie z łatwością mógł zauważyć różnice kursów w tabelach bankowych w czasie, gdy brał kredyt. Mając na względzie ewentualne różnice w kursach niewątpliwie mógł zgłębić zagadnienie z tym związane. Potencjalny kredytobiorca miał możliwość dokładnej analizy kursów walut w banku i porównania ich z innymi kursami rynkowymi. W trakcie niejednokrotnie wielomiesięcznego oczekiwania na pozytywną decyzję kredytową można dokładnie przeanalizować, porównać kursy bankowe z ewentualnie innymi, można też zignorować potrzebę porównywania, co może obciążać tylko przedsiębiorcę, który tego zaniechał. Podkreślono też, że aprecjacja/deprecjacja CHF była wpisana w naturę kredytu inwestycyjnego. Pozwalała na udzielenie większego kredytu z uwagi na regulacje wiążące bank w tym zakresie i możliwość pozyskania przez banki niskooprocentowanych pożyczek w CHF. To przedsiębiorca dokonał w swojej ocenie wyboru najkorzystniejszej oferty na rynku. Tylko jego obciążała decyzja o wyborze oferty i rezygnacji z poszukiwania korzystniejszych ofert. W zbliżony sposób do kwestii ryzyka walutowego odniósł się Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 11 lipca 2024 r. VII AGa 503/23, podkreślając, że kredytobiorca jako przedsiębiorca powinien mieć świadomość ryzyka związanego z zawarciem umowy kredytu, w której wartość świadczeń stron zależy od kursu waluty obcej jako wskaźnika waloryzacji. Zmienność kursów walutowych jest bowiem okolicznością powszechnie znaną, a kalkulacja ryzyk i opłacalności transakcji należy do sedna prowadzenia działalności gospodarczej.
Kwestia ryzyka walutowego była także przedmiotem rozważań w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 12 września 2025 r. II CSKP 643/25 w którym podkreślono, że także w obrocie profesjonalnym od okoliczności tej nie sposób abstrahować. Zaznaczono, że wymagania wobec banku w zakresie obowiązku informacyjnego względem innego przedsiębiorcy - kredytobiorcy są „łagodniejsze”, ale nie oznacza to jednak, że sposób wykonania tych obowiązków nie ma żadnego znaczenia przy ocenie umowy w świetle dobrych obyczajów i uczciwości kontraktowej w relacjach między przedsiębiorcami. Dodano, że w tym zakresie sąd winien kierować się nie tyle hipotetyczną wolą stron umowy (art. 58 § 3 k.c.), lecz zasadą favor contractus, przy poszanowaniu słusznych interesów stron. Tymczasem w niniejszej sprawy powód nie powołał żadnych szczególnych okoliczności, które mogłyby przemawiać za wnioskiem, że obciążenie go ryzykiem walutowym było sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, zwłaszcza przy uwzględnieniu jego ekonomicznego wyższego wykształcenia oraz składanych oświadczeń co do znajomości tego ryzyka i jego akceptowania. Powód poprzestał w tym zakresie jedynie na sformułowaniu ogólnych twierdzeń, niemniej również w świetle tego ostatniego orzeczenia brak jest podstaw do przyjęcia, że w każdym przypadku obciążenie kredytobiorcy – przedsiębiorcy ryzykiem walutowym jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. W dodatku w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 2023 r. II CSKP 1080/22, zasadnie podkreślono, że profesjonalizm dłużnika powinien przejawiać się w dwóch podstawowych cechach jego zachowania: postępowaniu zgodnym z regułami fachowej wiedzy oraz sumienności. Od profesjonalisty - obok fachowych kwalifikacji - wymaga się zwiększonego zaangażowania w podjęte działania przygotowujące i realizujące świadczenie. Chodzi tu o większą zapobiegliwość, rzetelność, dokładność w działaniach dłużnika - profesjonalisty, w stosunku do podmiotów, którzy nie wykonują zobowiązania w ramach swojej działalności gospodarczej.
Faktem jest natomiast, że w wyniku denominacji kredytu kredytobiorca został obciążony nieograniczonym ryzykiem walutowym, a ryzyko ponoszone przez bank było ograniczone. Ryzyko kredytobiorcy związane było z możliwością wzrostu kursu CHF wobec PLN, przy czym wzrost ten mógł być dowolny i nie był w żaden sposób ograniczony. Bank natomiast ponosił ryzyko jedynie spadku wartości CHF wobec PLN, co samo przez się było mało prawdopodobne, niemniej nawet w przypadku spadku wartości CHF do 0 PLN bank ryzykował w najgorszym scenariuszu utratą całej kwoty kredytu udostępnionej kredytobiorcy. W tym zresztą kontekście w apelacji powołano zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. poprzez bezpodstawne przyjęcie, że powód B. N. zawierając sporną umowę kredytu jako przedsiębiorca prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą posiadał status profesjonalnego uczestnika obrotu gospodarczego o pozycji równorzędnej do pozycji Banku udzielającego kredytu, w sytuacji gdy
z materiału dowodowego zebranego w sprawie jednoznacznie wynika, że powód w ramach swojej podstawowej działalności (wynajem od 2 do 3 nieruchomości) nie zajmował się nigdy instrumentami finansowymi i nie posiadał żadnego doświadczenia w obrocie walutą obcą. Aczkolwiek bezdyskusyjnym dla Sądu Apelacyjnego jest, że siła rynkowa banku jest nieporównywalnie wyższa od siły przedsiębiorcy będącego osobą fizyczną, to w ocenie Sądu Apelacyjnego z samego tego faktu nie można wyprowadzić wniosku, że tak rozłożone ryzyko było sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 25 maja 2011 r., II CSK 528/10, niepubl. został przedstawiony zasadny pogląd, że w ramach wyrażonej w art. 353
(
1) k.c. zasady swobody umów mieści się również przyzwolenie na faktyczną nierówność stron, która może się wyrażać nieekwiwalentnością ich wzajemnej sytuacji prawnej. Nieekwiwalentność ta, stanowiąc wyraz woli stron, nie wymaga, co do zasady, wystąpienia okoliczności, które by ją usprawiedliwiały, jednakże obiektywnie niekorzystna dla jednej strony treść umowy zasługuje na negatywną ocenę moralną, a w konsekwencji prowadzi do uznania umowy za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego w sytuacji, w której do ukształtowania stosunków umownych, w sposób krzywdzący dla strony doszło wskutek świadomego lub tylko spowodowanego niedbalstwem wykorzystania przez drugą stronę silniejszej pozycji. Z zasad współżycia społecznego, określanych mianem lojalności i uczciwości stron przy zawieraniu umów wzajemnych w obrocie cywilnoprawnym, wynika, że umowa wzajemna powinna stwarzać równorzędne warunki jej realizacji. W ocenie Sądu Apelacyjnego okoliczności faktyczne niniejszej sprawie, twierdzenia powołane przez powoda nie pozwalają na uznanie, że takie granice faktycznej nierówności stron zostały przekroczone w sposób niezgodny z zasadami współżycia społecznego. Warto w tym kontekście przywołać jeszcze wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 21 października 2024 r. VII AGa 161/24, w którym podkreślono, że umowy stanowią instrument służący realizacji woli stron je zawierających, co znajduje aksjologiczne uzasadnienie w autonomii woli jednostek, zaś normatywne, przede wszystkim w art. 353
(
1) k.c. jako przedsiębiorca powinien mieć świadomość ryzyka związanego z zawarciem umowy kredytu, w której wartość świadczeń stron zależy od kursu waluty obcej jako wskaźnika waloryzacji. Zmienność kursów walutowych jest bowiem okolicznością powszechnie znaną, a kalkulacja ryzyk i opłacalności transakcji należy do sedna prowadzenia działalności gospodarczej. Na okoliczność tą zwrócił zresztą uwagę Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 4 marca 2025 r. I CSK 1715/24, zapadłym na tle umowy kredytu powiązanej z walutą obcą. W orzeczeniu tym podkreślił, że w umowie kredytu zawieranej przez bank, czyli profesjonalistę na rynku finansowym i przez przedsiębiorcę zajmującego się inną działalnością gospodarczą oczywista jest przewaga banku, ale nie skutkuje to samo przez się nieważnością umowy czy też jej postanowień. Z nierównej sytuacji prawnej stron umowy kredytu nie można automatycznie wyprowadzić wniosku o sprzeczności umowy z zasadami współżycia społecznego, gdyż brak równowagi świadczeń będący wyrazem woli stron (art. 353
(
1) k.c.) nie wymaga co do zasady wystąpienia okoliczności ją usprawiedliwiających, zwłaszcza gdy umowa została zawarta między osobami, od których należy wymagać wyższej staranności w dbałości o własne interesy przy zawieraniu umowy.
Biorąc powyższe pod uwagę, jak również niepowołanie przez powoda jakichkolwiek szczególnych okoliczności sprawy brak było podstaw do wniosku, że obciążenie go ryzykiem walutowym było sprzeczne z zasadami współżycia społecznego a zwłaszcza z zasadą lojalności czy też że naruszało ono naturę stosunku obligacyjnego. O ile od konsumenta wymagać należy uwagi, rozsądku i krytycznego podejścia do udzielanych mu przez przedsiębiorcę informacji, to od przedsiębiorcy należy wymagać należytej staranności, przy uwzględnieniu zawodowego charakteru działalności, nie tylko na etapie wykonywania umowy (art. 355 k.c.), ale też na etapie jej zawierania. Dlatego też od przedsiębiorcy, z uwagi na jego profesjonalny charakter, należałoby wymagać podjęcia działań pozwalających na zapewnienie ochrony jego interesów niezależnie od działań wymaganych od jego kontrahenta. W zakresie tym stać będzie nie tylko wymóg wnikliwego przeanalizowania zawartej umowy, ale też należytej oceny jej skutków, w miarę potrzeby po zasięgnięciu opinii innych podmiotów, działających profesjonalnie w danej dziedzinie (jeśli działalność prowadzona przez przedsiębiorcę nie obejmuje działań na rynku finansowym). Z tych też względów jeżeli kredytobiorca złożył oświadczenie, że jest świadom występującego ryzyka walutowego i je akceptuje, a samo to ryzyko jest dość typowe i w sposób dość oczywisty wpływa na wielkość zobowiązań kredytobiorcy, a dodatkowo kredytobiorca przez okres kilkunastu lat wykonywał umowę kredytu i nie widział podstaw do jej podważania, to nie można aktualnie stwierdzić, że obciążenie go tak szerokim ryzkiem było sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, tym bardziej że właśnie dzięki obciążeniu takim ryzkiem uzyskał kredyt, rozwinął prowadzoną działalność gospodarczą, korzystał z niższego oprocentowania kredytu. Warto w tym miejscu przywołać jeszcze trafny wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 10 stycznia 2024 r. I ACa 318/22, w którym podkreślono, że odwoływanie się do zasad współżycia społecznego w celu zwolnienia się od zobowiązań umownych w stosunkach gospodarczych może być uwzględnione jedynie w wyjątkowych sytuacjach, a to z uwagi na obowiązujący w obrocie obowiązek zachowywania przez jego uczestników podwyższonego miernika staranności. Jeżeli więc bank dysponuje oświadczeniem profesjonalnego uczestnika obrotu o znajomości występującego ryzyka walutowego, to niepodejmowanie w tej sytuacji dalszych kroków mających na celu wyjaśnienie mu zmienności kursu waluty, z którą kredyt jest powiązany, nie może być uznane za naruszające zasady współżycia społecznego, mimo nierzadko zachodzącej różnicy w pozycji ekonomicznej czy prawnej banku i jego kontrahenta.
Pozostała część zarzutów zawartych w apelacji odnosiła się do postanowień umownych umożliwiających pozwanemu bankowi określenie kursu kupna i sprzedaży waluty według którego miała nastąpić denominacja kwoty wypłaconej na rzecz powoda, jak również rat płaconych przez niego w PLN. W tym zakresie apelant zarzucał naruszenie art. 58 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 353
(
1) k.c. poprzez ich niezastosowanie i zaniechanie dokonania przez Sąd I instancji pełnej oceny zgodności umowy, w tym klauzuli waloryzacyjnej z naturą stosunku umownego łączącego strony oraz zasadami współżycia społecznego w sytuacji gdy zastosowana przez pozwanego klauzula denominacyjna sprzeczna jest z naturą umowy kredytu, istotą waloryzacji, a ponadto narusza zasady współżycia społecznego, jako niedająca się pogodzić ze społecznym poczuciem sprawiedliwości oraz jako naruszająca zasadę ekwiwalentności świadczeń, zasadę lojalności i słuszności kontraktowej, zasadę uczciwego obrotu, zasadę braku rażącej dysproporcji stron, zasady dobrej praktyki bankowej oraz dobrych obyczajów w relacjach z przedsiębiorcami, które nakazują, by ponoszone przez kredytobiorcę koszty związane z zawarciem i wykonywaniem umowy, o ile nie wynikają z czynników obiektywnych, były możliwe do przewidzenia, a sposób ich generowania poddawał się weryfikacji, a w konsekwencji błędne przyjęcie, iż brak jest podstaw do zasądzenia żądanej pozwem kwoty wskutek przyjęcia nieważności umowy kredytu. Ponadto w tym zakresie również powód dopatrywał się naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. poprzez bezpodstawne przyjęcie, że powód był w pełni świadomy zasad według jakich będzie wypłacany i spłacany kredyt oraz w pełni te zasady akceptował, o czym miało świadczyć przystąpienie przez powoda do spłaty kredytu bez jakichkolwiek zastrzeżeń i całkowite wykonanie umowy oraz następcze utworzenie przez powoda odrębnego rachunku do spłaty w walucie CHF jak również że znał i akceptował mechanizm denominacji kredytu. W tym kontekście przede wszystkim należy stwierdzić, że już w chwili zawarcia umowy kredytu powód powinien być świadomy, że zawarta w umowie klauzula przeliczeniowa bazowała na kursie kupna CHF w aktualnej Tabeli kursów (...) S.A. jeżeli chodzi o wypłatę kredytu (§ 3 ust. 1 pkt 1 umowy) oraz na kursie sprzedaży CHF w aktualnej Tabeli kursów (...) S.A. jeżeli chodzi o spłatę kredytu w PLN (§ 9 pkt 1 umowy). Jest to tym bardziej oczywiste jeśli przypomnieć, że wypłata na rzecz powoda środków ostatecznie nie nastąpiła z zastosowaniem kursu określonego w Tabeli kursów (...) S.A., ale w oparciu o kurs indywidualnie wynegocjowany przez powoda, czego apelant nigdy nie kwestionował, a co znajduje również potwierdzenie w przedłożonych dokumentach (k. 139). Skoro powód prowadził z pozwanym negocjacje co do kursu w oparciu o który będzie realizowane na jego rzecz świadczenie banku, to już powyższe dowodzi, że musiał on zdawać sobie sprawie z konstrukcji zawieranej umowy. Ma jednak rację powód, że wniosku o takiej świadomości kredytobiorcy nie można wyprowadzić z przystąpienia przez powoda do spłaty kredytu bez jakichkolwiek zastrzeżeń i całkowitego wykonania umowy oraz następczego utworzenia przez powoda odrębnego rachunku do spłaty w walucie CHF. Niemniej nie można pominąć, że powód w toku swojego przesłuchania wprost zeznał, że przed podpisaniem umowy sprawdzał jej zasadnicze postanowienia. Jeżeli do tego dodać wyższe ekonomiczne wykształcenie powoda, to z pewnością musiał zwrócić uwagę na zawarte w umowie klauzule przeliczeniowe, tym bardziej że powód zeznał również iż rozmawiał z pracownikami banku na temat zmienności kursu. Niemniej powyższe nie ma zasadniczego znaczenia dla niniejszej sprawy. Sama bowiem świadomość powoda co do tego, że kurs waluty denominacyjnej będzie ustalany w oparciu o Tabelę kursów (...) S.A. nie oznacza jeszcze, że powód wiedział, albo mógł wiedzieć jak kurs ten będzie w konkretnych przypadkach ustalany. Należy zaznaczyć, że umowa kredytu w żaden sposób nie określała jak pozwany ustala kursy zawarte w Tabeli kursów (...) S.A. Powyższe zaś prowadzi do wniosku, że pozwany miał w świetle umowy wiążącej go z powodem pełną swobodę co do ustalania kursów do których odwoływał się § 3 ust. 1 pkt 1 oraz § 9 pkt 1 umowy. W związku z tym w ocenie Sądu Apelacyjnego należy podzielić stanowisko powoda, że powyższe postanowienia umowne naruszały naturę stosunku zobowiązaniowego, a wobec tego były nieważne.
W kontekście zawartej w umowie kredytu klauzuli przeliczeniowej należy zwrócić uwagę na szerokie już obecnie orzecznictwo, które w ramach kontroli indywidulanej jako nieuczciwe uznaje postanowienia odwołujące się do własnych tabel kursowych bez wskazania w umowie obiektywnych kryteriów ustalania kursów (por. np. wyroki Sądu Najwyższego: z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16, z 19 września 2018 r., I CNP 39/17, z 24 października 2018 r., II CSK 632/17, z 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, z 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18, z 29 października 2019 r. IV CSK 309/18 czy z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18). Orzeczenia te odnoszą się nie tyle do spraw z udziałem kredytobiorcy – przedsiębiorcy, co do kredytobiorcy – konsumenta. Niemniej w orzeczeniach tych znajdują się ogólne uwagi Sądu Najwyższego oceniające dopuszczalność odwołania się w umowach kredytu do tabel kursów walut obcych ustalanych jednostronnie przez bank a dotyczących kursów walut obcych stanowiących podstawę denominacji kredytu. Zaznaczono w tych orzeczeniach, że określenie wysokości należności obciążającej kredytobiorcę z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron. Stanowisko to ma charakter generalny i niezależny od tego, czy kredytobiorcą jest konsument (jak w sprawach rozpoznawanych przez Sąd Najwyższy), czy przedsiębiorca (jak w sprawie rozpoznawanej aktualnie przez Sąd Apelacyjny).
W ocenie Sądu Apelacyjnego sytuacja w której pozwany, jak już wyżej ustalono, miał pełną i nieskrępowaną w jakikolwiek sposób możliwość ustalania kursów CHF stanowiących podstawę klauzuli przeliczeniowej w umowie zawartej z powodem powoduje że klauzula ta narusza granicę swobody umów wynikającą z art. 353
(
1) k.c. Sposób bowiem ukształtowania postanowień umowy zawieranej przez kredytobiorcę z pozwanym implikował, że pełne oznaczenie świadczenia do którego spełnienia był zobowiązany zostało powierzone w ręce pozwanego i miało odbywać się w oparciu o obowiązującą u niego aktualnie tabelę kursów, przy czym umowa kredytu nie zawierała żadnego mechanizmu, który pozwałaby na obiektywne ustalenie, czy działania pozwanego w tym zakresie są zgodne z umową wiążącą strony. Tymczasem uprawnienie do jednostronnego narzucenia wysokości świadczeń obciążających kredytobiorcę w możliwie najgłębszy sposób narusza zasadę konsensualności oraz wzajemności w stosunkach kontraktowych. Pozostaje więc w skrajnie rażącej sprzeczności z zasadą swobody umów uregulowaną w art. 353
(
1) k.c. Uderzała bowiem w naturę, istotę stosunków obligacyjnych, opartych na zasadzie konsensualności, wykluczającej pozostawienie jednej ze stron umowy, w tym zwłaszcza silniejszej ekonomicznie, uprawnienia do określenia wysokości świadczeń wypełnianych przez następne lata przez drugą jej stronę. Taka sytuacja występuje w tego rodzaju umowach kredytowych, w których podstawą ustalenia świadczeń jest kurs waluty, w tym CHF, określony w tabeli kursowej banku, na którym spoczywał w istocie tylko obowiązek podania ustalanych kursów do wiadomości klientów, jak wynika z art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa bankowego, czyli którego nie ograniczały reguły prawne dotyczące ustalenia kursów danych walut na swoje potrzeby, w tym w celu obliczania wysokości zobowiązań klientów. Nie można w tym kontekście pominąć stanowiska Sądu Najwyższego wyrażonego w uchwale z dnia 28 kwietnia 2022 r., III CZP 40/22, niepubl. w którym jednoznacznie uznano, że sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej są postanowienia, w których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu. W uzasadnieniu tego stanowiska podkreślono, że postanowienie zezwalające wierzycielowi na swobodne określenie wysokości świadczenia drugiej strony oddaje tą stronę we władzę wierzyciela, który może dowolnie wpływać na jej sytuację ekonomiczną, odpowiednio kształtując wysokość świadczenia. Sprzeczność z naturą stosunku zobowiązaniowego w tym przypadku polega na wprowadzeniu do jego treści elementu nadrzędności jednej ze stron i podporządkowania drugiej, co jest obce stosunkom zobowiązaniowym oraz stosunkom prywatnoprawnym w ogólności. Pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w uchwale z dnia 28 kwietnia 2022 r. zasługuje w pełni na podzielenie w okolicznościach niniejszej sprawy. Orzeczenie to ma tym istotniejsze znaczenie, że w zakresie uznającym sprzeczność analizowanych postanowień umownych z naturą stosunku prawnego ma ono charakter generalny. Aczkolwiek zagadnienie prawne przedstawione Sądowi Najwyższemu w tej sprawie dotyczyło kredytu konsumenckiego, to jednak taki charakter tejże umowy jest uwzględniony dopiero w drugiej części tego orzeczenia. Przytoczone stanowisko Sądu Najwyższego ma więc zastosowanie niezależnie od tego, czy chodzi o obrót profesjonalny, czy konsumencki. Stanowisko to jest również podzielane przez Sąd Najwyższy orzekający w innych składach. Można przywołać choćby postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 sierpnia 2022 r., I CSK 2475/22, niepubl. w którym jednoznacznie wskazano, że pozostawienie jednej ze stron możliwości swobodnego kształtowania wskaźnika waloryzacji w trakcie trwania stosunku zobowiązaniowego skutkuje brakiem określenia wysokości świadczenia, co jest sprzeczne z naturą stosunku zobowiązaniowego. Zresztą nie można przeoczyć i tego faktu, że analogiczne stanowisko było od wielu lat propagowane zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie i to odnoszącym się nie tylko do umów z zakresu prawa bankowego, ale każdej umowy w której jedna ze stron najczęściej słabsza zostaje uzależniona od woli drugiego podmiotu. Pogląd, że niedopuszczalne jest decydowanie przez jedną ze stron umowy o konkretyzacji świadczenia, „jeżeli miałaby ona podejmować te decyzje na mocy swobodnego i niekontrolowanego uznania”, jest podzielany w nauce prawa cywilnego (zob. Z. Radwański, Teoria umów, Warszawa 1977, s. 75; na możliwość uznania z tego tytułu umowy kredytu indeksowanego za naruszającą art. 353
(
1) k.c. zwrócił uwagę: M. Kowalski, w: T. Szanciło (red.), Kredyty powiązane z walutą obcą. Aspekty materialnoprawne i procesowe. Komentarz praktyczny, Warszawa 2022, s. 232). W doktrynie podnosi się, że klauzule modyfikacyjne uprawniające podmiot silniejszy do kształtowania treści umowy należy traktować co do zasady jako sprzeczne z naturą stosunku obligacyjnego, i naruszające lojalność kontraktową (tak: E. Rott-Pietrzyk, w: M. Stec (red.), System prawa handlowego. Tom 5B. Prawo umów handlowych, Warszawa 2020, s. 98). Wskazuje się także, iż postanowienie takie narusza wszystkie kryteria wyznaczające granice autonomii woli stron wskazane w art. 353
(
1) k.c. (tak: E. Rott-Pietrzyk, Klauzule modyfikacyjne dotyczące wynagrodzenia w umowach agencyjnych, w: Ius est ars boni et aequi. Księga pamiątkowa dedykowana Profesorowi Józefowi Frąckowiakowi, Wrocław 2018, s. 993). Od wielu lat stanowisko to było również prezentowane w orzecznictwie zapadłym na podstawie stanu faktycznego zbliżonego do występującego w niniejszej sprawie. W uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 22 maja 1991 r., III CZP 15/91 (OSNC 1992, Nr 1, poz. 1), uznano za niedopuszczalne umieszczenie w regulaminie bankowym, dotyczącym warunków prowadzenia rachunku bankowego, postanowień uprawniających bank do jednostronnej zmiany treści tego regulaminu, a tym samym zmiany warunków umowy rachunku bankowego. Korespondujące z tym orzeczeniem stanowisko zajął Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 6 marca 1992 r., III CZP 141/91 (OSNC 1992, Nr 6, poz. 90), w której przyjęto, że zastrzeżenie w regulaminie bankowym - mającym zastosowanie do stosunku prawnego kredytu, pożyczki albo rachunku bankowego - uprawnienia do zmiany przez bank w czasie trwania umowy wysokości stopy oprocentowania bez wypowiedzenia umowy wymaga dla swej skuteczności określenia konkretnych okoliczności, od jakich zmiana ta jest uzależniona. Podobne stanowisko Sąd Najwyższy zajął w uchwale z dnia 19 maja 1992 r., III CZP 50/92, w której uznał, że postanowienie umowy kredytu bankowego uprawniające kredytodawcę do zmiany stawek oprocentowania jest bezskuteczne, jeżeli w umowie nie określono jednocześnie konkretnych okoliczności, od jakich zmiana ta jest uzależniona.
W związku z powyższym zawarte w przedmiotowej umowie kredytu klauzule przeliczeniowe przyznające pozwanemu prawo do jednostronnego i dowolnego kształtowania zakresu zobowiązania kredytobiorcy naruszają naturę zobowiązania, a tym samym nie dają się pogodzić z art. 353
1 k.c., a więc z ukonstytuowaną w nim swobodą umów. Trzeba jedynie dodać, że nieważność obecnie analizowanych postanowień musi być ustalona na chwilę zawarcia umowy, a więc późniejsze działania stron nie mają znaczenia dla zbadania tej kwestii. Z tego względu dla powyższego wniosku żadnego znaczenia nie ma sam sposób wykonywania umowy, a w szczególności to jak był określany kurs CHF w tabelach banku stanowiących sposób przeliczeń, albowiem nie ma on jakiegokolwiek odzwierciedlenia w umowie zawartej z kredytobiorcą.
Konkludując powyższą część rozważań należy powtórzyć, że klauzule przeliczeniowe, które przyznają bankowi pełną swobodę w zakresie określenia kursu CHF będącego podstawą tych przeliczeń a w konsekwencji określenia świadczenia kredytobiorcy – przedsiębiorcy są niezgodne z naturą stosunku zobowiązaniowego a także zasadami słuszności kontraktowej, a wobec tego są nieważne (art. 58 § 2 k.c. w zw. z art. 353
(
1) k.c.). Trzeba dodać, że takie stanowisko jest również reprezentowane w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Należy w tym zakresie przywołać wyrok z dnia 12 września 2025 r. II CSKP 643/25, w którym jednoznacznie podkreślono, już w kontekście umów kredytu indeksowanego zawartych z przedsiębiorcą, że postanowienia umowne pozwalające bankowi na jednostronne określanie kursu waluty indeksacji, po którym następuje przeliczenie sumy wypłacanego kredytu i rat kapitałowo-odsetkowych powodują, że rozmiar zadłużenia kredytobiorcy staje się zależny nie tylko od naturalnej zmienności kursu waluty indeksacji, lecz także od sposobu określenia tego kursu przez bank - kredytodawcę. Bank uzyskuje w ten sposób możliwość wpływania w toku wykonywania umowy na rozmiar świadczenia drugiej strony, zarówno przy określaniu ogólnej kwoty kredytu (przeliczenie po kursie kupna), jak i poszczególnych rat (przeliczenie po kursie sprzedaży). Możliwość jednostronnego ustalenia kursu stosowanego przy przeliczeniach salda i raty kredytu do waluty indeksacji pozwala ponadto bankowi kształtować swobodnie wysokość marży kursowej (spreadu walutowego), stanowiącej dodatkową korzyść banku. Sytuacja taka, przy uwzględnieniu typowego czasu trwania umowy kredytu, wielokrotności dokonywanych przeliczeń, nie jest możliwa do pogodzenia z zasadami słuszności kontraktowej (art. 58 § 2 w związku z art. 353
(
1) k.c.) i wybiega poza granice swobody umów także w stosunkach między przedsiębiorcami (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 27 maja 2022 r., II CSKP 314/22, z dnia 9 września 2022 r., II CSKP 794/22, z dnia 12 kwietnia 2023 r., II CNPP 11/22, z dnia 20 marca 2024 r., II CSKP 700/23, z dnia 6 września 2024 r., II CSKP 964/23). Dodano, że nie chodzi przy tym czy strona pozwana nadużywała umownych kompetencji w zakresie kształtowania kursu waluty indeksacji, lecz o pozostawienie jej możliwości kształtowania kursu, zważywszy, że kwestia zgodności postanowień umowy z zasadami współżycia społecznego i właściwością stosunku prawnego (art. 58 § 2 i art. 353
(
1) k.c.) dotyczy treści umowy, nie zaś tego, w jaki sposób umowa była rzeczywiście wykonywana (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 maja 2022 r., II CSKP 314/22). W konsekwencji Sąd Najwyższy uznał, że zawarte w umowie kredytu postanowienia przewidujące przeliczanie kredytu w dniu jego wypłaty i spłat po kursie kupna i - odpowiednio - sprzedaży waluty indeksacji należało uznać za nieważne także w ramach ogólnego reżimu wyznaczającego granice swobody umów.
Odrębną sprawą jest jednak kwestia w jaki sposób nieważna klauzula przeliczeniowa rzutuje na byt umowy kredytu zawartej z kredytobiorcą przedsiębiorcą. Powód w toku postępowania pierwszoinstancyjnego, jak i w apelacji sugerował, że nieważność klauzuli przeliczeniowej skutkuje nieważnością umowy kredytu. Zdaniem jednak Sąd Apelacyjnego wniosek ten byłoby zbyt daleko idącym. Skoro postanowienie określające zasady dokonywania przeliczeń jest nieważne tylko z tego względu, że odwołano się do niewłaściwego sposobu określenia kursu CHF w oparciu o który przeliczenie to ma się odbywać, to nie powinno to prowadzić do nieważności umowy w całości, gdyż w miejsce kursu CHF określonego w tabelach banku należy zastosować średni kurs CHF w Narodowym Banku Polskiego. Powyższe stanowisko w kontekście umów kredytu zawartych z przedsiębiorcą należy uznać za utarte w orzecznictwie Sądu Najwyższego w którym trafnie zwraca się uwagę na potrzebę ochrony kredytobiorcy, jak również bezpieczeństwa obrotu, przy jedoczesnym braku argumentów przemawiających za przyjęciem odmiennego stanowiska. Przede wszystkim należy w tym kontekście odwołać się do przełomowego wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 maja 2022 r., II CSKP 314/22, w którym na wstępie uznano, że wobec zastosowania postanowienia umownego odwołującego się do tabel wewnętrznych banku – kredytobiorcy - rozmiar zadłużenia kredytobiorcy staje się zależny od zmiennego kursu waluty indeksacji, określonego w sposób jednostronny przez bank - kredytodawcę. W drugiej części przywołanego orzeczenia Sąd Najwyższy analizuje skutki nieważnej klauzuli przeliczeniowej dla bytu prawnego umowy kredytu zaznaczając, że nieważność postanowień kursowych nie przesądza o nieważności umowy kredytu. Jest więc to zgoła odmienny skutek od tego, który może wystąpić w obrocie konsumenckim. O ile w obrocie konsumenckim zastosowanie abuzywnej klauzuli przeliczeniowej prowadzi do nieważności umowy kredytu, o tyle takiego samego wniosku nie można wyprowadzić w zakresie umowy zawartej z przedsiębiorcą. Sąd Najwyższy podkreślił, że przy ocenie konsekwencji nieważności tych postanowień w obrocie profesjonalnym trzeba mieć na względzie z jednej strony, że postanowienia te określają główne świadczenia stron i mają konieczny charakter z punktu widzenia konstrukcji umowy kredytu powiązanego z waluta obcą zaakceptowanej przez strony, z drugiej zaś, że nieważność tych postanowień jest rezultatem ich ukształtowania w sposób zapewniający bankowi, będącemu strukturalnie silniejszą stroną umowy kredytu, nadmiernie uprzywilejowaną pozycję, naruszającą zasady słuszności kontraktowej. Z tego też względu w ocenie Sądu Najwyższego nie jest możliwe szukanie odpowiedzi na pytanie o skutek nieważnej klauzuli w art. 58 § 3 k.c., albowiem groziłoby to ryzykiem dalszego pogorszenia sytuacji strony dotkniętej nadużyciem silniejszej pozycji kontraktowej, gdyby strona, która narzuciła niedopuszczalne postanowienie umowne, wywodziła, nierzadko nie bez racji, że nie zawarłaby umowy z pominięciem niedopuszczalnego postanowienia. Ograniczenia swobody umów oparte na kryterium zasad współżycia społecznego i właściwości (natury) stosunku prawnego, w zakresie, w jakim przeciwdziałają nadużyciu silniejszej pozycji kontraktowej, nie mają zarazem na celu unicestwienia in toto umowy. Cel ten, ukierunkowany na utrzymanie umowy, przemawia za koniecznością poszukiwania właściwego rozwiązania przez wyeliminowanie luki powstałej na skutek nieważności postanowień kursowych w sposób pozwalający na dalsze funkcjonowanie umowy, przy słusznym rozkładzie praw i obowiązków stron, nie zaś za uznaniem jej za nieważną w całości. Ostatecznie zaś Sąd Najwyższy uznał za zasadne stosowanie, w miejsce postanowienia nieważnego, kursu średniego odpowiedniej waluty obcej ustalanego przez NBP. Podkreślił, że podstawą takiego wniosku jest art. 56 k.c. Aczkolwiek przepis ten wprost nie dotyczy rozważanej sytuacji, to jednak znajduje on zastosowanie per analogiam legis; jest to jednak analogia bliska, jeżeli zauważyć, że chodzi o uzupełnienie umowy w zakresie postanowień, które wprawdzie zostały w niej zawarte, ale ich treść stanowiła wyraz nadużycia pozycji kontraktowej przez jedną ze stron, co sprawia, że konsens w tym zakresie jawi się jako iluzoryczny. Poza tym zauważano, że taki sposób przeliczeń wynika z szeregu aktów normatywnych (por. np. art. 358 § 2 i 3 k.c., art. 798
(
1 )§ 1 k.p.c. i art. 783 § 1 k.p.c. w dawnym brzmieniu, nadanym ustawą z 2 lipca 2004 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw, Dz.U. Nr 172, poz. 1804, art. 41 ust. 1 i 2 ustawy z 28 kwietnia 1936 r. - Prawo wekslowe, tekst jedn. Dz.U. z 2022 r. poz. 282, który traktowany jest jednolicie jako odesłanie do kursu średniego NBP, art. 5 ust. 3 ustawy z 20 lutego 2015 r. o rzeczach znalezionych, tekst jedn. Dz.U. z 2019 r. poz. 908, art. 160 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z 24 października 1934 r. - Prawo upadłościowe, tekst jedn. Dz.U. z 1991 r., Nr 118, poz. 512, w brzmieniu nadanym ustawą z 31 lipca 1997 r. o zmianie rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z 24 października 1934 r. - Prawo upadłościowe i niektórych innych ustaw, Dz.U. Nr 117, poz. 751 i odpowiadający mu art. 251 ustawy z 28 lutego 2003 r. - Prawo upadłościowe, tekst jedn. Dz.U. z 2020 r. poz. 1228 ze zm., art. 83 ust. 1 ustawy z 15 maja 2015 r. - Prawo restrukturyzacyjne, tekst jedn. Dz.U. z 2021 r. poz. 1588 ze zm., art. 7b ustawy z 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta, tekst jedn. Dz.U. z 2020 r. poz. 287 ze zm., art. 10 ust. 1a ustawy z 8 marca 2013 r. o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych, tekst jedn. Dz.U. z 2022 r. poz. 893, art. 2 ust. 3 pr.dew.).
Pogląd zaprezentowany w przytoczonym orzeczeniu został podzielony przez Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 21 kwietnia 2023 r. I CSK 5082/22, a także postanowieniu z dnia 20 lipca 2023 r. I CSK 6022/22, postanowieniu z dnia 31 sierpnia 2023 r., I CSK 5891/22, jak również w wyroku z dnia 18 kwietnia 2023 r. II CSKP 914/22, wyroku z dnia 18 kwietnia 2023 r. II CSKP 1130/22 i w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 2024 r. II CSKP 700/23. Analogiczne stanowisko zajął także Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 6 września 2024 r. II CSKP 964/23, podkreślając, że nieważność postanowień określających sposób kształtowania kursu waluty indeksacji nie przesądza nieważności umowy kredytu. Eliminacja luki polegającej na braku w umowie ustaleń co do kursu pozwalającego dokonywać przeliczeń złotego do waluty obcej, powstałej na skutek uznania pierwotnie zawartych w umowie postanowień za niedopuszczalne, może nastąpić w drodze analogicznego zastosowania norm, które odsyłają - w razie konieczności dokonywania przeliczeń walutowych - do kursu średniego odpowiedniej waluty obcej ustalanego przez NBP. W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 26 października 2023 r. II CSKP 863/23, podkreślono, że w uchwale Sądu Najwyższego z 28 kwietnia 2022 r., III CZP 40/22 (OSNC 2022, Nr 11, poz. 109), przyjętej w sprawie o konsumenckim charakterze, stwierdzono, że nie można wykluczyć, że kryterium, na podstawie którego strona jest uprawniona do określenia wysokości świadczenia, a w analizowanym przypadku - na podstawie którego bank jest uprawniony do określenia kursu waluty obcej - będzie w szczególnych sytuacjach wynikało nie z treści samych oświadczeń woli stron, a z innych czynników, które na podstawie art. 56 k.c. współkształtują treść stosunku prawnego, tj. z zasad współżycia społecznego lub z ustalonych zwyczajów. Nie ma bowiem wątpliwości, że o treści stosunku prawnego powstałego w wyniku zawarcia umowy kredytu bankowego decyduje nie tylko treść samych oświadczeń woli i mającego zastosowanie wzorca umownego ustalonego przez bank, ale decydują także przepisy prawa, zasady współżycia społecznego i ustalone zwyczaje (art. 56 k.c.). Strony składające oświadczenia woli w ramach czynności prawnej kreującej stosunek prawny powinny brać (i zwykle biorą) pod uwagę także elementy kształtujące treść stosunku prawnego, nieobjęte bezpośrednio ich oświadczeniami woli. Stąd też stosując zawarte w art. 65 k.c. dyrektywy wykładni oświadczenia woli, w szczególności dążąc do ustalenia rzeczywistej i zgodnej woli stron, nie można abstrahować od wymienionych wyżej elementów stosunku prawnego. Jeżeli zatem nawet z samej umowy i mającego zastosowanie regulaminu nie wynikają precyzyjnie sformułowane kryteria ustalenia kursu waluty, ocenie (zwłaszcza w stosunkach niekonsumenckich) powinny być poddane inne elementy kształtowania treści stosunku prawnego wynikającego z zawartej umowy kredytu. W tym kontekście, choć sama umowa kredytowa i regulamin nie zawierały jednoznacznie sformułowanych kryteriów ustalania przez bank kursów walut, nie można przyjąć, jakoby bank miał możliwość całkowicie dowolnego, oderwanego od jakichkolwiek obiektywnych czynników, ustalania kursów walut, które były stosowane dla dokonywania przeliczeń kredytowych. Kursy walut ustalane są przez banki komercyjne na podstawie wyraźnego upoważnienia ustawowego. Jest przy tym oczywiste, że indeksy rynku finansowego, mające wpływ na kursy wymiany walut, są pochodną warunków rynkowych i zmieniają się w czasie. Dodano, że nie każda sytuacja, w której pozostawiono jednej ze stron umowy dookreślenie zakresu spełnienia świadczenia (a tym bardziej - terminu jego spełnienia w określonych ramach czasowych), prowadzić powinna do konstatacji, że umowa pozostaje w sprzeczności z naturą (właściwością) stosunku czy w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Do dokonania oceny umowy z tego punktu widzenia niezbędne jest dokładne zbadanie praktyki obrotu gospodarczego, w tym ustalenie, czy praktyka ta przekształciła się w ustalony zwyczaj w rozumieniu art. 56 k.c., zbadanie dotychczasowego zachowania strony określającej zakres świadczenia w podobnych relacjach, poprzedzających zawarcie badanej umowy (w szczególności pod kątem stosowania rynkowych czy odmiennych od rynkowych kryteriów), świadomości drugiej strony umowy, wynikającej m.in. z pozostawania stroną umów o podobnym charakterze. W postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 21 listopada 2024 r. I CSK 455/23 stwierdzono, że celem indeksacji kursem waluty obcej jest waloryzacja świadczenia pieniężnego wyrażonego w złotych stosownie do zmian kursu waluty obcej. Zatem kurs użyty do przeliczenia sumy wypłaconego kredytu lub pożyczki na walutę indeksacji nie jest istotny, gdyż istotne są tylko przyszłe zmiany tego kursu. Dlatego zastosowanie kursu średniego NBP, w miejsce luki powstałej na skutek okazania się, że postanowienie umowy o kursie było nieważne, nie wypacza zgodnego zamiaru stron (art. 58 § 3 k.c.). Nieważność postanowienia umowy o przeliczaniu wypłaty i spłat kredytu kursem banku nie prowadzi do nieważności umowy, gdyż postanowienie to nie stanowi essentialia negotii umowy kredytu, a tym samym zamiast nieważnego postanowienia stosuje się per analogiam kurs średni NBP.
Niejako podsumowaniem przytoczonego orzecznictwa jest powołany już wcześniej wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 września 2025 r. II CSKP 643/25 w którym podkreślono, że nieważność przytoczonych postanowień umownych nie musi prowadzić do nieważności umowy kredytu. Ograniczenia swobody umów oparte na kryterium zasad współżycia społecznego i właściwości (natury) stosunku prawnego, w zakresie, w jakim przeciwdziałają nadużywaniu silniejszej pozycji kontraktowej, nie mają zarazem na celu unicestwienia in toto umowy, której elementem stały się narzucone przez stronę silniejszą postanowienia umowne, lecz dążą do zabezpieczenia równości stron umowy, z poszanowaniem ich prawnych i ekonomicznych interesów. Cel ten, ukierunkowany na utrzymanie umowy, przemawia za koniecznością poszukiwania właściwego rozwiązania przez wyeliminowanie luki powstałej na skutek nieważności postanowień kursowych w sposób pozwalający na dalsze funkcjonowanie umowy, przy słusznym rozkładzie praw i obowiązków stron, nie zaś za uznaniem jej za nieważną w całości, co powinno stanowić ultima ratio. Takim rozwiązaniem może być wyeliminowanie rozważanej luki w drodze analogicznego zastosowania norm, które odsyłają - w razie konieczności dokonywania przeliczeń walutowych - do kursu średniego odpowiedniej waluty obcej ustalanego przez Narodowy Bank Polski.
O utarciu w orzecznictwie Sądu Najwyższego przytoczonego stanowiska świadczy postanowienie z dnia 6 czerwca 2025 r. I CSK 1958/24, odmawiając przyjęcia skargi kasacyjnej i wskazujące, że konsekwencje stosowania w umowach kredytowych z przedsiębiorcami, powiązanych z walutą obcą, postanowień odsyłających do stosowania kursu tabelarycznego banku przy wypłacie kredytu i spłacie rat kredytu były wielokrotnie rozważane przez Sąd Najwyższy. W judykaturze przyjmuje się konsekwentnie, że rozwiązania takie kolidują z zasadami słuszności kontraktowej nie tylko w stosunkach z konsumentami, lecz także w relacjach profesjonalnych (art. 58 § 2 w związku z art. 353
1 k.c.). Dodano, że w drugim z tych przypadków ich nieważność nie przesądza jednak nieważności umowy kredytu. Eliminacja luki polegającej na braku w umowie kredytu ustaleń co do kursu pozwalającego dokonywać przeliczeń walutowych, powstałej na skutek uznania pierwotnie zawartych w umowie postanowień przeliczeniowych za nieważne, może bowiem nastąpić w drodze analogicznego zastosowania norm, które odsyłają – w razie konieczności dokonywania tego rodzaju przeliczeń – do kursu średniego odpowiedniej waluty obcej ustalanego przez NBP. Dodano, że podstawą takiego wniosku jest art. 56 k.c. W przypadku bowiem nadużycia silniejszej pozycji kontraktowej niewłaściwe jest zarazem sięganie do kryterium hipotetycznej woli stron (art. 58 § 3 k.c.) przy ocenie możności utrzymania umowy w mocy, ponieważ groziłoby to ryzykiem dalszego pogorszenia sytuacji słabszego kontrahenta, gdyby strona, która narzuciła niedopuszczalne postanowienie umowne, wywodziła, nierzadko nie bez racji, że nie zawarłaby umowy z pominięciem niedopuszczalnego postanowienia umownego. Z analogicznych przyczyn Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej postanowieniem z dnia 11 grudnia 2025 r. I CSK 3205/25, podkreślając iż nieważność postanowienia umowy kredytu ze względu na uprawnienie banku do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy i ustalenia wysokości rat kredytu nie przesądza nieważności umowy kredytu.
W ocenie Sądu Apelacyjnego powyższy pogląd jest w pełni uzasadniony. Uwzględnia on bowiem w należytym stopniu interesy kredytobiorcy – przedsiębiorcy, okoliczności towarzyszące zawarciu umowy, a także zachowanie stron po zawarciu umowy. Należy jedynie przypomnieć, że umowa kredytu będąca podstawą sporu w niniejszej sprawie była przez strony wykonywana, przy czym na żadnym etapie strona powodowa nie widziała podstaw do jej kwestionowania aż do momentu wytoczenia powództwa w niniejszej sprawie. Przeliczenie wartości kredytu z pominięciem klauzul przeliczeniowych powoduje, że umowę wciąż, zgodnie z jej naturą, da się wykonać. Natura stosunku zobowiązaniowego zostaje zachowana również w ujęciu węższym, mianowicie - zostają zachowane essentialia negotii umowy kredytu. W orzecznictwie ugruntowany jest bowiem pogląd, że klauzula indeksacyjna (denominacyjna) nie określa bezpośrednio świadczenia głównego umowy kredytu, a wprowadza jedynie umowny reżim jego podwyższenia. Jednocześnie bez znaczenia pozostaje okoliczność, że udzielony kredyt, na skutek eliminacji powyższej klauzuli, mógłby okazać się korzystniejszy od funkcjonujących na rynku. To bank jako strona silniejsza tego kontraktu przedstawił takie warunki umowy, a pominięcie niedozwolonych zapisów denominacyjnych pozostaje zgodne z zasadą in dubio contra proferentem.
Trzeba w tym miejscu wskazać, że za zastosowaniem w niniejszym przypadku średniego kursu NBP, w miejsce ustalonego przez strony przemawiają nie tyle ustalone zwyczaje, co jak podkreślono w przytoczonych orzeczeniach, stosowanie w drodze analogia legis art. 56 k.c. Z powołanych liczonych przepisów różnych aktów prawnych wynika, że w sytuacji w której do przeliczenia różnorakich kwot pieniężnych ma dochodzić w związku z brzmieniem przepisów, ustawodawca najczęściej decyzje się na zastosowanie średniego kursu NBP. Takie stanowisko pozwala jednocześnie na utrzymanie umowy zawartej przez pozwanego z kredytobiorcą jako kredytu powiązanego z walutą obcą, z zastosowaniem właściwej stropy oprocentowania opartej na LIBOR. Jest to więc w pełni zgodne z treścią zawartej umowy. Nie można w tym kontekście pominąć również przesłuchania powoda, który zeznał, że właśnie średni kurs NBP jest tym z którym spotykał się.
Wobec powyższego należy uznać, że mimo częściowej nieważności postanowień umownych (§ 3 ust. 1 pkt 1 umowy, jak § 9 umowy), umowa kredytu zawarta z powodem nie jest nieważna, a w miejsce kursu wynikającego z Tabel kursów (...) S.A., do którego odwołują się oba powyższe postanowienia umowne, należy stosować średni kurs CHF Narodowego Banku Polskiego.
Mimo jednak powyższego wniosku nie doszło w sprawie do naruszenia art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. poprzez ich niezastosowanie. Trzeba bowiem przypomnieć, że umowa kredytu zawarta z powodem stanowiła kredyt denominowany. O ile więc kwota, którą otrzymał kredytobiorca zależna była od zastosowanego kursu kupna CHF (przy czym ostatecznie był on przedmiotem negocjacji stron), o tyle okoliczność ta nie wpływała na kwotę kredytu, która w umowie została określona w CHF, jak również na wysokość rat kredytu w CHF, które w zakresie kapitałowym zostały określone już w umowie, przy czym ich wysokość została podana w walucie denominacji, tj. w CHF a więc bez stosowania jakichkolwiek przeliczeń. Rata kapitałowa jest bowiem konsekwencją wysokości kredytu określonej w CHF i okresu na który umowa został zawarta. Dalej zaś należy przypomnieć, że powód w niniejszej sprawie dochodził zwrotu rat kapitałowo – odsetkowych uiszczonych przez niego na rzecz pozwanego banku w okresie od 2 stycznia 2019 r. do ostatniej raty ukazanej w załączonym do pozwie zaświadczeniu, tj. 1 grudnia 2022 r. Bezspornym jest, że w okresie tym powód spłacał kredyt w CHF, bez dokonywania jakichkolwiek przeliczeń, przy czym wysokość rat kapitałowych została określona już w pierwotnej umowie, zaś odsetki zgodnie z umową były liczone od raty kapitałowej w CHF. W konsekwencji w okresie w którym powód spłacał kredyt w CHF bez znaczenia pozostawała kwestia kursu CHF w oparciu o który następowałoby przeliczenie, albowiem w okresie tym powód spłacał raty kapitałowo – odsetkowe w wysokości określonej w umowie w CHF, zostały one zaliczane na poczet zadłużenia określonego również w CHF i nie dokonywano w tym zakresie jakichkolwiek przeliczeń. Konieczność więc zastąpienia kursu wynikającego z Tabeli kursów (...) S.A. średnim kursem NBP w okresie, którego dotyczy żądanie pozwu, w żaden sposób nie wpływa na wysokość należnych rat kapitałowo – odsetkowych, jak również nie powoduje że dokonywane wpłaty w jakiejkolwiek części stały się świadczeniem nienależnym. Wobec tego w okresie tym powód nie spełnił na rzecz pozwanego jakiegokolwiek świadczenia, które mogłoby być uznane za nienależne w rozumieniu art. 410 § 1 k.c. Wysokość spełnianych świadczeń była zdeterminowana postanowieniami umownymi określającymi wysokość świadczenia w CHF. Ewentualne nadpłaty w związku z zastosowaniem średniego kursu NBP mogły powstać jedynie w okresie w którym powód płacił na rzecz pozwanego raty kapitałowo – odsetkowe w PLN, albowiem zgodnie z § 9 pkt 1 umowy pojawiała się wówczas konieczność przeliczenia dokonanej wpłaty kursem CHF – o ile jednak pozwany stosował w tym zakresie kurs sprzedaży wynikający z Tabel kursów (...) S.A., o tyle konieczne było zastosowanie średniego kursu NBP. Skoro jednak świadczenie spełniane w tym okresie przez powoda nie było objęte żądaniem pozwu, to kwestia ta pozostawała bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Należy jedynie przypomnieć, że zgodnie z art. 321 § 1 k.p.c. Sąd nie może wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem, ani zasądzać ponad żądanie. Skoro powód wyraźnie wskazał w pozwie, że dochodzi zwrotu świadczenia spełnionego przez niego na rzecz pozwanego w okresie od 2 stycznia 2019 r. do 1 grudnia 2022 r. a w tym przedziale czasu konieczność zastosowania przeliczenia z zastosowaniem średniego kursu NBP w żaden sposób nie wpływała na wielkość świadczenia powoda, to poszukiwanie ewentualnych nadpłat w innych okresach byłoby wyjściem ponad żądanie pozwu, pominąwszy już fakt, że z materiału dowodowego zebranego w sprawie nie wynika czy konieczność dokonania przeliczenia rat kapitałowo-odsetkowych spłacanych w PLN z zastosowaniem średniego kursu NBP w miejsce kursu wynikającego z Tabel kursów (...) S.A. skutkowała powstaniem po stronie powoda jakiejkolwiek nadpłaty. Poza tym nadpłata ta, o ile w ogóle powstawała, byłaby w PLN, podczas gdy powód dochodził zapłaty w CHF. Kwestia ścisłego określenia przez powoda okresu za który dochodził zwrotu nienależnego świadczenia ma także znaczenie w związku z podniesionym zarzutem przedawnienia. O ile spłaty dokonywane w okresie od 2 stycznia 2019 r. do 1 grudnia 2022 r. do dnia wniesienia pozwu tj. 30 grudnia 2022 r. dzielił okres nie dłuższy niż trzy lata, o tyle roszczenie o zwrot świadczenia spełnionego do dnia 31 grudnia 2018 r. mogłoby przedawnić się 1 stycznia 2022 r., a więc przed datą wniesienia pozwu.
Ostatecznie więc apelacja powoda zasługiwała na oddalenie jako bezzasadna (art. 385 k.p.c.), gdyż zaskarżony wyrok odpowiadał przepisom prawa.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. Postępowanie to zostało wygrane przez stronę pozwaną i dlatego należało na jej rzecz zasądzić zwrot kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym w kwocie 8100 zł na która składają się koszty zastępstwa procesowego ustalone na podstawie § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Zgodnie z art. 98 § 1
1 k.p.c. od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów procesu należą się odsetki, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty. Jeżeli orzeczenie to jest prawomocne z chwilą wydania, odsetki należą się za czas po upływie tygodnia od dnia jego ogłoszenia do dnia zapłaty, a jeżeli orzeczenie takie podlega doręczeniu z urzędu - za czas po upływie tygodnia od dnia jego doręczenia zobowiązanemu do dnia zapłaty. O obowiązku zapłaty odsetek sąd orzeka z urzędu. Na tej też podstawie prawnej Sąd Apelacyjny zasądził od powoda na rzecz pozwanego koszty postępowania apelacyjnego wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono do dnia zapłaty.
Z powyższych względów orzeczono jak w sentencji wyroku.
sędzia Tomasz Szczurowski
Hasła tematyczne: Kredyt denominowany
14 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 8 maja 2026 r.
- Portal: 22 maja 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.