Poniedziałek Wydanie nr 30

Sygnatura akt
II AKa 153/25
Sąd
Sąd Apelacyjny w Poznaniu
Wydział
II Wydział Karny
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
19 marca 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Wyrok utrzymany
Opublikowano w portalu
24 września 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Sprawy karne
Sąd Apelacyjny w Poznaniu
© autorzy OpenStreetMap

Sprawy karne

Sąd Apelacyjny utrzymał wyrok za ciężki uszczerbek na zdrowiu, apelacja obrońcy odrzucona

Obrońca zarzucał m.in. dowolną ocenę opinii biegłego o śladach krwi. Oskarżony zapłaci 400 zł opłaty i 20 zł wydatków za drugą instancję.

Rozstrzygnięcie
Wyrok utrzymany
Sąd
Sąd Apelacyjny w Poznaniu, II Wydział Karny
Sygnatura
II AKa 153/25

Treść orzeczenia około 28 minut czytania

sygn. akt II AKa 153/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 19 marca 2026 roku

Sąd Apelacyjny w Poznaniu II Wydział Karny w składzie:

Przewodniczący: sędzia Izabela Pospieska

Sędziowie: Maciej Świergosz

(del.) Agata Adamczewska (sprawozdawca)

Protokolant: prot. sąd. Krzysztof Puczko

przy udziale prokuratora Prokuratury Rejonowej w Świebodzinie - Wojciecha Uszaka

po rozpoznaniu w dniu 19 marca 2026 roku

sprawy

Ł. Ł.

oskarżonego o popełnienie przestępstw z art. 156 § 1 pkt 2 k.k. i in.

na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego

od wyroku Sądu Okręgowego w Zielonej Górze z dnia 17 marca 2025 roku sygn. akt II K 6/24

1. utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok;

2. zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa zwrot wydatków poniesionych przez Skarb Państwa w postępowaniu odwoławczym w wysokości 20 złotych i wymierza mu opłatę w kwocie 400 złotych za drugą instancję.

A. A.

I. P.

M. Ś.

Uzasadnienie

Część wstępna

Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji

Wyrok Sądu Okręgowego w Zielonej Górze z dnia 17 marca 2025 roku, w sprawie o sygn. akt II K 6/24.

Podmiot wnoszący apelację

Obrońca

Kierunek i zakres zaskarżenia

Na korzyść

W całości

Podniesione zarzuty

Art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu

Art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia

Art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia

Art. 439 k.p.k.

Wnioski

Uchylenie

Zmiana

Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy

E. E.

Pozostawanie oskarżonego pod stałą i systematyczną opieką terapeutyczną w procesie wychodzenia z uzależnienia

Zaświadczenie o przebiegu terapii i utrzymywaniu abstynencji

(...)

E. E.

Pełna, udokumentowana i nieprzerwana abstynencja oskarżonego od alkoholu i substancji psychoaktywnych od (...) roku

Zaświadczenie o przebiegu terapii i utrzymywaniu abstynencji

(...)

Zaświadczenie o przebiegu terapii i utrzymywaniu abstynencji

Dokument wystawiony przez specjalistę psychoterapii i uzależnień, niekwestionowany przez strony

Zaświadczenie o przebiegu terapii i utrzymywaniu abstynencji

Wiedza terapeuty, wystawiającego w dniu (...) roku dokument nie jest pełna – z materiału dowodowego sprawy, w tym wyjaśnień samego oskarżonego wynika, iż (...) r. spożywał alkohol i to w dużej ilości wspólnie z pokrzywdzonym i E. V. (1) , a tym samym jego abstynencja od alkoholu od 9 lat nie jest ani pełna ani nieprzerwana..

STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków

1

W zakresie czynu opisanego w punkcie I części dyspozytywnej wyroku (powinno być: w punkcie 1 –

przyp. SA):

1. rażące naruszenie prawa procesowego, mające wpływ na wynik sprawy – art. 41 § 1 k.p.k. w zw. z art. 45 ust. 1 Konstytucji RP poprzez orzekanie w sprawie przez SSO Izabelę Świetlicką, przez co doszło do naruszenia standardu niezawisłości i bezstronności, co stanowi bezwzględną przyczynę odwoławcza wskazaną w art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k.;

2. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 k.p.k. poprzez przekroczenie granicy swobodnej oceny dowodów i uznanie opinii biegłego z zakresu genetyki sądowej jako dowodu potwierdzającego fakt, że ujawnione ślady krwi na ubraniach oskarżonego korespondują z przebiegiem zdarzenia prezentowanym przez pokrzywdzonego, a w konsekwencji, błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że ujawnione ślady krwi na ubraniach oskarżonego korespondują z przebiegiem zdarzenia prezentowanym przez pokrzywdzonego w dniu (...) r. oraz, że oskarżony uderzył pięścią w twarz i kopał po ciele pokrzywdzonego V. G.;

3. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 k.p.k. poprzez przekroczenie granicy swobodnej oceny dowodów i uznanie, że opinia Laboratorium Kryminalistycznego KWP w A. nr (...).(...)

(...)pomimo braku ujawnienia włókien na obuwiu oskarżonego nie wyklucza zadawania kopnięć przez oskarżonego nogami, albowiem oskarżony nie został zatrzymany bezpośrednio po zdarzeniu, ale dopiero następnego dnia i nie wiadomo co się działo z obuwiem oskarżonego, a w konsekwencji błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że oskarżony mógł podjąć próbę usuwania śladów świadczących o zadawaniu obrażeń pokrzywdzonemu oraz, że ujawnione ślady krwi dowodzą, że oskarżony zadawał obrażenia w postaci kopnięć;

4. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 k.p.k. poprzez przekroczenie granicy swobodnej oceny dowodów, tj. opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej poprzez uznanie, że „gdyby biegła uznała, że stan zdrowia pokrzywdzonego sprzed zdarzenia lub czas udzielania mu pomocy miały istotne znaczenie dla oceny charakteru, rozległości lub mechanizmu powstania obrażeń, z pewnością znalazłoby to odzwierciedlenie w treści opinii”, a w konsekwencji błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że wszystkie doznane przez pokrzywdzonego obrażenia powstały na skutek zdarzenia z dnia (...) r. oraz, że zadawanie obrażeń wymagało dużej siły (choć zarówno biegły jak i sąd nie definiuje tego pojęcia);

5. naruszenie art. 201 k.p.k. w zw. z art. 193 § 1 k.p.k. poprzez oddalenie wniosku dowodowego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z uzupełniającej opinii biegłego sądowego z zakresu medycyny sądowej na okoliczność ustalenia czy dotychczasowy stan zdrowia pokrzywdzonego wpłynął na zakres obrażeń, czy wobec problemów zdrowotnych pokrzywdzonego trzeba by było użyć dużej siły do spowodowania obrażeń ciała, czy w przypadku natychmiastowego wezwania pogotowania ratunkowego u pokrzywdzonego wystąpiłyby te same objawy czy miałyby ten sam skutek, wyłącznie poprzez uznanie, że opinia wydana w toku postępowania przygotowawczego jest pełna i jasna i nie zachodzą przesłanki do jej uzupełnienia;

6. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 k.p.k. poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego w szczególności zeznań świadka H. C., które uzasadniały przeprowadzenie dowodu z uzupełniającej opinii z zakresu medycyny sądowej;

7. naruszenie art. 170 § 1 pkt 3 i 5 k.p.k. polegające na niezasadnym oddaleniu wniosku dowodowego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego lekarza ortopedy na okoliczność ustalenia, czy oskarżony z uwagi na posiadany stopień niepełnosprawności wynikający z urazu prawej nogi byłby w stanie zadać tą nogą obrażenia w postaci kopnięć oraz czy zadanie obrażeń w postaci kopnięć spowodowałoby widoczne ślady na nodze np. w postaci obrzęku, kulenia itp. jako dowodu nieprzydatnego do stwierdzenia okoliczności, które mają być udowodnione i zmierzającego do przedłużenia postępowania;

8. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 k.p.k. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny materiału dowodowego i uznanie wyjaśnień oskarżonego za niewiarygodne, a nadto bez uwzględnienia poszlakowego charakteru sprawy oraz okoliczności, że sąd nie dysponował dowodem wskazującym wprost i bezpośrednio na popełnienie przez oskarżonego zarzucanego mu przestępstwa;

9. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 k.p.k. poprzez dokonanie dowolnej a nie swobodnej oceny zeznań pokrzywdzonego V. G. i uznanie, że zeznania te są spójne, logiczne i konsekwentne, a za ich wiarygodnością przemawiają inne dowody;

10. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 k.p.k. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny zeznań świadka E. V. (1) w sytuacji, gdy składała zeznania wewnętrznie sprzeczne oraz jej zeznania na etapie postępowania przygotowawczego i przed sądem i instancji znacząco się od siebie różnią ni prezentują zgoła odmienne wersje zdarzeń;

11. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 k.p.k. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny zeznań świadka V. poprzez przyznanie im waloru wiarygodności w zakresie, w jakim wskazała, że oskarżony znajdował się w stanie po spożyciu alkoholu, a w konsekwencji błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że: oskarżony podczas spotkania kilkukrotnie pocałował E. V. (2) w policzek oraz przytulał się do niej, oskarżony znajdował się pod wpływem alkoholu, E. V. (1) udała się do drugiego pokoju, oskarżony uderzył V. G. pięścią w twarz, na skutek czego pokrzywdzony spadł z krzesła na podłogę a następnie zaczął go kopać obutą nogą po ciele, powodując u pokrzywdzonego obrażenia ciała;

12. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 k.p.k. poprzez przyznanie wiary zeznaniom świadków: V. X., A. T., H. I. w zakresie, w jakim wskazywali, że oskarżony dawał do zrozumienia policjantom, że pobił V. G.;

13. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 46 § 1 k.k. poprzez zasądzenie od oskarżonego na rzecz pokrzywdzonego kwoty 20.000 złotych tytułem zadośćuczynienia.

W zakresie pozostałych czynów:

1. rażące naruszenie prawa procesowego, mające wpływ na wynik sprawy – art. 41 § 1 k.p.k. w zw. z art. 45 ust. 1 Konstytucji RP poprzez orzekanie w sprawie przez SSO I. Ś. przez co doszło do naruszenia standardu niezawisłości i bezstronności, co stanowi bezwzględną przyczynę odwoławcza wskazaną w art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k.;

2. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 k.p.k. poprzez przekroczenie granicy swobodnej oceny dowodów (protokołu zatrzymania rzeczy – nagranie na płycie DVD – oraz protokołu z oględzin nagrania) poprzez bezpodstawne uznanie, że oskarżony stawiał czynny i bierny opór podczas zatrzymania;

3. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 k.p.k. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny materiału dowodowego i uznanie wyjaśnień oskarżonego za niewiarygodne w sytuacji, gdy sąd nie dysponował żadnym dowodem wskazującym wprost i bezpośrednio na popełnienie przez oskarżonego zarzucanych mu przestępstw;

4. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 k.p.k. poprzez przyznanie wiary zeznaniom świadków: V. X., A. T., H. I. w zakresie, w jakim wskazywali, że oskarżony w trakcie jazdy stał się agresywny zarówno werbalnie jak i fizycznie;

5. błąd w ustaleniach faktycznych polegający na uznaniu, że oskarżony podczas transportu zachowywał się agresywnie;

6. naruszenie art. 170 § 1 pkt 2, 3 i 5 k.p.k. poprzez oddalenie wniosku dowodowego oskarżonego o przesłuchanie w charakterze świadka H. M. z uwagi na to, że okoliczności, na jakie miał zostać przesłuchany świadek nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a także z materiału dowodowego nie wynika, że H. M. brał udział w transporcie oskarżonego, a w konsekwencji błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że: oskarżony podczas zatrzymania stawiał bierny i czynny opór, oskarżony w trakcie jazdy stał się agresywny zarówno werbalnie, jak i fizycznie, oskarżony wyzywał funkcjonariuszy słowami wulgarnymi i obraźliwymi.

Niezasadny

Niezasadny

Apelacja obrońcy oskarżonego okazała się nieuzasadniona.

W pierwszej kolejności odnieść się należy do podniesionego przez skarżącego najdalej idącego zarzutu - bezwzględnej przyczyny odwoławczej określonej w art. 439 § pkt 2 k.p.k.

Możliwość skutecznego zakwestionowania należytej obsady sądu - w przypadku sądu powszechnego - uwarunkowana jest wykazaniem, iż w konkretnej sprawie wadliwość procesu powołania sędziego prowadziła do pozbawienia sędziego przymiotu niezawisłości i bezstronności w ujęciu obiektywnym, a w konsekwencji sądu orzekającego - do utraty przymiotu sądu jako sądu niezależnego i bezstronnego. Brak jest zatem podstawy do przyjęcia w sposób generalny, że każdy sędzia sądu powszechnego, który uzyskał nominację w następstwie brania udziału w konkursie przed Krajową Radą Sądownictwa po 17 stycznia 2018 r., nie spełnia minimalnego standardu bezstronności i każdorazowo sąd z jego udziałem jest nienależycie obsadzony w rozumieniu art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k. Oznacza to, że udowodnienie zaistnienia nienależytej obsady sądu wymaga wykazania in concreto, że sędzia powołany w takich okolicznościach nie gwarantuje minimalnego standardu bezstronności i niezawisłości (

vide: postanowienie SN z 7 stycznia 2026 roku II KS 56/25). W analizowanej sprawie skarżący nie sformułował żadnego argumentu mającego świadczyć o naruszeniu standardów bezstronności sędziego referenta w postępowaniu karnym przeciwko E. E. w odniesieniu do wadliwego procesu nominacyjnego sędziego, który to proces, jak wskazano, sam przez się nie stanowi przesłanki uznania, że skład orzekający w sądzie powszechnym nie spełnia minimalnego standardu bezstronności. Tym samym brak było podstaw, by w uwzględnieniu stanowiska odwołującego, przeprowadzać stosowny test wobec sędziego zasiadającego w składzie sądu I instancji, zwłaszcza, że sądowi apelacyjnemu z urzędu nie są znane żadne okoliczności, które miałyby podważać prawidłowość obsadzenia sądu w niniejszej sprawie.

Podnoszone przez skarżącego okoliczności, takie jak: negatywne nastawienie sędziego do osoby oskarżonego, zakładanie z góry jego winy, obraźliwe, godzące w urząd sędziego komentarze, pozostają całkowicie gołosłowne. Zauważyć bowiem należy, że protokoły rozpraw nie zawierają choćby w minimalnym zakresie zapisów świadczących o takiej postawie sędziego referenta – brak jest zaś wniosków stron o sprostowanie treści tychże protokołów. Znamiennym jest, że na żadnym etapie postępowania pierwszoinstancyjnego strona nie składała wniosku o wyłączenie sędziego. Wbrew twierdzeniom obrońcy nie sposób uznać, że treść uzasadnienia zaskarżonego wyroku nacechowana jest wrogością wobec oskarżonego. O stronniczości sędziego nie świadczą zaś w ogóle postanowienia sądu oddalające wnioski dowodowe oskarżonego i jego obrońcy, stanowiące przecież przejawy czynności orzeczniczych. Podkreślenia wymaga, że podstawą formułowania zarzutów co do bezstronności sędziego nie mogą być kwestie odnoszące się wyłącznie do sposobu prowadzenia postępowania lub treści wydawanych decyzji procesowych. Zarzuty co do bezstronności sędziego nie mogą służyć kontroli merytorycznej decyzji procesowych sądu. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że w niniejszej sprawie obrona, formułując zarzuty wobec osoby sędziego referenta, daje wyraz wyłącznie subiektywnemu niezadowoleniu z zapadłego wobec E. E. wyroku.

W świetle powyższych wywodów zarzut zaistnienia bezwzględnej przyczyny odwoławczej nie mógł się ostać.

W zakresie pozostałych zarzutów apelacyjnych, omówionych dla przejrzystości niniejszego uzasadnienia łącznie, sąd odwoławczy zważył, co następuje.

W przedmiocie winy i sprawstwa E. E. lektura apelacji wskazuje, że obrońca zakwestionował w pierwszej kolejności ocenę dowodów poczynioną przez sąd I instancji, która skutkować miała błędnymi ustaleniami faktycznymi.

Przypomnieć trzeba, że postawienie zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych, o którym mowa w art. 438 pkt 3 k.p.k. – przy założeniu, że miałby on wyniknąć z naruszenia przez sąd pierwszej instancji przepisów regulujących gromadzenie i ocenę dowodów – jawi się jako sprzeczne z zasadą, zgodnie z którą przedmiotem zarzutu powinny być wyłącznie uchybienia pierwotne. Negowanie tego samego uchybienia poprzez sformułowanie dwóch odrębnych zarzutów postrzegać należy w kategoriach mnożenia bytów ponad potrzebę, a co więcej – z uwagi na to, że zarzut błędu w ustaleniach faktycznych okaże się wtórny – podobnie jak pierwsze z rozwiązań, łamać będzie ono zasadę pierwszego ogniwa. Wykazanie relewancji uchybienia nie powinno przyjmować formy odrębnego zarzutu, lecz stanowić uzasadnienie zarzutu odnoszonego do uchybienia pierwotnego. Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych stanowi w analizowanej sprawie ewidentnie następstwo uchybienia w postaci naruszenia art. 7 k.p.k.

Przechodząc zatem do pierwotnego, głównego zarzutu - obrazy prawa procesowego w kwestii poczynionej przez sąd I instancji oceny dowodów, stwierdzić wypada, że zgodnie z art. 7 k.p.k. organy postępowania, a więc także i sąd, kształtują swe przekonanie na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego. Przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochroną tego przepisu, gdy:

1) jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy (art. 410 k.p.k.) i to w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy (art. 2 § 2 k.p.k.),

2) stanowi wyraz rozważenia wszystkich okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego (art. 4 k.p.k.),

3) jest zgodne ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, a nadto zostało wyczerpująco i logicznie uargumentowane w uzasadnieniu wyroku (art. 424 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k., por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 września 1998 roku, V KKN 104/98).

W analizowanej sprawie sąd odwoławczy nie dopatrzył się uchybień, które wskazywałby na obrazę przepisu art. 7 k.p.k. i w pełni zgodził się z przeprowadzonym przez sąd I instancji postępowaniem dowodowym. Sąd ten w sposób właściwy, a wręcz wyjątkowo wnikliwy i niezwykle skrupulatny przeprowadził postępowanie dowodowe co do zarzucanych oskarżonemu czynów, co sprawiło, iż orzeczenie wydane w przedmiotowej sprawie jest oparte na całokształcie materiału dowodowego zebranego w sprawie, który został poddany szczegółowej analizie, bez przekroczenia zasady swobodnej oceny dowodów.

Sąd apelacyjny nie miał wątpliwości co do prawidłowości poczynionej przez sąd okręgowy oceny dowodu z opinii biegłego z zakresu genetyki sądowej. Skarżący nie przedstawił żadnych argumentów, które podważałyby tezę o pełności, jasności tejże opinii, wyczerpującym i logicznym sposobie przedstawienia w niej wniosków, a także kompetencji biegłego opinię tę sporządzającego. Zgodzić należy się z sądem I instancji, że ujawnione na odzieży oskarżonego ślady krwi V. G. korespondują z wersją zdarzeń przedstawioną przez pokrzywdzonego, która stała się następnie podstawą ustaleń faktycznych. Nie sposób bowiem zaprzeczyć, że krew ofiary na prawym mankiecie rękawa kurtki oskarżonego oraz w okolicach suwaka z przodu

może (

podkreśl. SA) świadczyć o zadanym przez podsądnego pokrzywdzonemu ciosie w twarz, zaś krew na prawym bucie oskarżonego – o kopaniu ofiary. Oczywistym jest przy tym, że ślady te korelują z zeznaniami V. G.. Zgodzić się należy jednak też z obrońcą, że, w świetle ustalenia, że E. E., po dokonanym pobiciu przemieszczał pokrzywdzonego pomagając mu zmienić pozycję, rzeczone ślady na odzieży mogły powstać podczas tych czynności, a zatem już po tym, jak pokrzywdzony doznał krwawiących obrażeń ciała. Tym samym, gdyby dowód z przedmiotowej opinii miał być jedynym wskazującym na sprawstwo oskarżonego, należałoby go odrzucić, bowiem dopuszczalna jest w okolicznościach niniejszej sprawy również wersja forsowana przez apelującego. Na podstawie tego jedynego dowodu nie możnaby zatem ustalić stanu faktycznego w sposób kategoryczny. Obrońca zdaje się jednak nie zauważać (i czyni to niemal w każdym formułowanym w apelacji zarzucie) innych dowodów zebranych w sprawie, których współistnienie pozwala na kategoryczne i jednoznaczne ustalenia faktyczne. I tak: sama opinia z zakresu genetyki sądowej jest niewystarczająca dla wydania wyroku skazującego, jednak jej wnioski wspierają (co należy podkreślić – wespół z innymi dowodami) twierdzenia pokrzywdzonego.

Wskazać w tym miejscu należy, że zupełnie nieuprawnione jest twierdzenie obrońcy, że zabezpieczona na prawym bucie oskarżonego plama krwi ma charakter pasywny. Twierdzenie to i następujący po nim wywód apelującego nie znajdują żadnego odzwierciedlenia w materiale dowodowym, stanowią wyłącznie gołosłowne przekonanie autora, a ich kategoryczność zmierza wyłącznie do zaciemnienia obrazu sprawy i w konsekwencji doprowadzenia do uniknięcia przez sprawcę odpowiedzialności karnej.

Wbrew twierdzeniom obrońcy oskarżonego, sam fakt nieujawnienia na obuwiu podsądnego (zatrzymanego następnego dnia po zdarzenia) włókien ani substancji mogących świadczyć o kontakcie tegoż obuwia z pokrzywdzonym, nie wyklucza zadawania ofierze kopnięć. Rację ma sąd okręgowy wskazując, iż nie wiadomo, działaniu jakich czynników buty te były poddawane do czasu zatrzymania E. E.. Zaznaczyć należy, że dopuszczalna jest również teza, że mimo zadawanych kopnięć, na butach sprawcy mogły nie osadzić się żadne mikroślady. Logika wskazuje, że brak tego typu śladów nie może wykluczać kopania pokrzywdzonego, i przeciwnie – obecność takich śladów potwierdzałaby sprawstwo podsądnego. Obrońca przestawiając tenże logiczny wywód, czyni go niegodnym podzielenia. Nieuzasadnione są twierdzenia apelującego, jakoby sąd I instancji przyjął, że E. E. wyczyścił rzeczone obuwie lub też w innym sposób usunął włókna. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku próżno szukać takich stwierdzeń.

Sąd odwoławczy nie podzielił zarzutu nienależytej oceny opinii biegłej z dziedziny medycyny sądowej i oddalenia wniosku o wydanie opinii uzupełniającej. Biegłej przedstawione zostały akta sprawy wraz z dokumentacją dotyczącą stanu zdrowia V. G. i to na podstawie tego materiału dowodowego biegła miała wypowiedzieć się na temat zakresu obrażeń i mechanizmu ich powstania. Stwierdzić trzeba, że przedmiotowa opinia w sposób wyczerpujący odnosi się do zadanego tematu, jest pełna i jasna. Przypomnieć trzeba, że sąd powołuje biegłego, gdy rozstrzygnięcie sprawy wymaga wiadomości specjalnych, przy czym pytania kierowane do biegłego formułowane są przez laików, jakimi są osoby reprezentujące organy procesowe. Sąd działa zatem w zaufaniu do biegłego sądowego, który, w obliczu często ogólnego pytania, ale na podstawie przedstawionego materiału dowodowego, wypowiada się o kwestiach właśnie wymagających wiadomości specjalnych. Biegła medyk sądowa dysponując tym materiałem i analizując go pod kątem zadanych jej pytań, odpowiedziała na nie wyczerpująco, a mając szerokie doświadczenie zawodowe również w zakresie opiniowania, z pewnością ujęłaby w swojej opinii elementy, które (nie dysponując wiedzą medyczną) uwypukla skarżący. Stanowisko sądu okręgowego co do tego, że gdyby biegła, uznała, że udokumentowany stan zdrowia pokrzywdzonego sprzed zdarzenia miał wpływ na doznane przez niego obrażenia ciała, ujęłaby to w swojej opinii, jest zatem w pełni uzasadnione.

Trudno odnieść się do zarzutu, iż biegła podała, że powstanie u V. G. obrażeń ciała wymagało zadawania ciosów z użyciem dużej siły, nie definiując tego pojęcia. Pomijając już fakt, że sam skarżący w swojej apelacji posługuje się stwierdzeniami „duża”, „mała” siła również nie wskazując co określenia te znaczą, stwierdzić należy, że nie potrzeba znacznego wysiłku intelektualnego, by wyobrazić sobie cios zadany z dużą siłą w przypadku znajdującego się pod wpływem alkoholu agresywnego 45-letniego mężczyzny.

Nie sposób zgodzić się z obrońcą, że zeznania świadka H. C. uzasadniały przeprowadzenie dowodu z uzupełniającej opinii sądowo-lekarskiej. Świadek był lekarzem zespołu ratownictwa medycznego, a jego zadanie polegało na szybkim, tymczasowym zabezpieczeniu chorego w celu przeprowadzenia pogłębionej diagnostyki i udzielenia fachowej, zinstytucjonalizowanej pomocy medycznej. Diagnoza stawiana przez świadka co do stanu ofiary do czasu transportu do szpitala była wyłącznie wstępna i tylko na podstawie okoliczności, które udało się lekarzowi w tej fazie zauważyć. Wskazać zresztą wypada, że gdyby nie to, że lekarz dopiero w karetce bliżej przyjrzał się twarzy pokrzywdzonego i wówczas zauważył zaschniętą krew w nozdrzach, nie miałby on żadnych powodów, by przypuszczać, że V. G. jest ofiarą przemocy fizycznej. Z żadnych, co wymaga podkreślenia, dowodów w sprawie nie wynika choć cień podejrzenia, by stwierdzona u pokrzywdzonego ostatecznie odma opłucnowa miała charakter samoistny, niezależny od ciosów, które mu zadano. Po raz kolejny stwierdzić należy, że wywody obrońcy mają na celu wyłącznie zaciemnienie obrazu sprawy, wprowadzenie chaosu w materiał dowodowy poprzez stawianie niczym niepopartych twierdzeń, by w ten sposób uchronić podsądnego przed grożącą mu odpowiedzialnością karną.

Odnosząc się do kwestii forsowanej przez skarżącego tezy o niepełnosprawności oskarżonego stwierdzić należy, że dokumentacja zgromadzona w aktach sprawy nie daje żadnych podstaw do przyjęcia, by problemy ortopedyczne podsądnego były na tyle duże, by usprawiedliwiały rozważania, czy jest on w stanie zadawać kopnięcia prawą nogą. E. E. samodzielnie się porusza i to w sposób w ogóle niewskazujący na znaczne ograniczenia ruchowe, co więcej, co sam podnosi, opiekuje się chorą żoną, a z ustaleń dokonanych w niniejszej sprawie wynika, że przed tymczasowym aresztowaniem wykonywał ciężką pracę fizyczną, a pobitego pokrzywdzonego wręcz przenosił na łóżko. Tym samym nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że żadne ograniczenia ruchowe nie ograniczały sprawności podsądnego na tyle, by uniemożliwić mu zadawanie kopnięć. Z kolei dla ustalenia, czy zadawanie kopnięć spowodowałoby widoczne ślady na nodze napastnika nie potrzeba wiadomości specjalnych, co ewentualnie uzasadniałoby powołanie biegłego. Doświadczenie życiowe i zawodowe uczy, że kopanie obutą nogą może nie mieć takich następstw jak obrzęk nogi sprawcy, czy kulenie. Tym samym z faktu braku takich obrażeń po stronie E. E. nie można wynuć tezy o braku jego sprawstwa, co czyni apelujący.

Sąd odwoławczy w całości akceptuje i podziela ocenę dowodów poczynioną przez sąd I instancji i to również w zakresie kwestionowanym przez obrońcę, a mianowicie co do wyjaśnień oskarżonego oraz zeznań świadków: V. G., E. V. (1), V. W., V. X., A. T. i H. I. w zakresie wszystkich przypisanych E. E. przestępstw. Sąd okręgowy dokonał tejże oceny po niezwykle skrupulatnej i wnikliwej analizie twierdzeń procesowych wszystkich tych osób, w toku której szczegółowo odniósł się do wszelkich rozbieżności, które w racjonalny, logiczny sposób wyjaśnił.

Zgodnie z art. 433 § 1 i 2 k.p.k. sąd odwoławczy rozpoznaje sprawę w granicach zaskarżenia, a jeżeli w środku odwoławczym zostały wskazane zarzuty stawiane rozstrzygnięciu – również w granicach podniesionych zarzutów uwzględniając treść art. 447 § 1 – 3 k.p.k., a w zakresie szerszym w wypadkach wskazanych w art. 435, 439 § 1, art. 440 i 455 k.p.k. Sąd odwoławczy jest obowiązany rozważyć wszystkie wnioski i zarzuty wskazane w środku odwoławczym, chyba że ustawa stanowi inaczej. W orzecznictwie Sądu Najwyższego ugruntowane zostało już stanowisko, zgodnie z którym: „

Jeżeli Sąd I instancji w swoim uzasadnieniu dokona wszechstronnej i kompleksowej oceny wszystkich istotnych okoliczności, tak w zakresie ustaleń faktycznych, będących konsekwencją szczegółowo wykazanej oceny materiału dowodowego, jak i w sposób pełny przedstawi argumentację prawną, to oparcie zarzutów apelacji na tych elementach, które były już wszechstronnie i kompleksowo rozważone przez Sąd I instancji, co wynika z uzasadnienia wyroku, uprawnia Sąd Odwoławczy do ograniczenia swojego uzasadnienia w znacznym zakresie do odesłania do tej argumentacji.” (por. post. SN z dnia 18 maja 2021r. sygn. akt II KK 113/21, LEX nr 3177269). Tym samym, skoro skarżący wskazuje jedynie w sposób ogólny na dokonaną przez sąd I instancji błędną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, albo dokonywana przez niego analiza dowodów dotyczy tych fragmentów zeznań świadków/wyjaśnień oskarżonego, do których szczegółowo odniósł się sąd okręgowy i nie prezentuje tej analizy w sposób znacznie pogłębiony, odniesienie się do takiego zarzutu, w przypadku jego nieuwzględnienia, stanowiłoby powielenie zaprezentowanego przez sąd rejonowy stanowiska. Taki sposób postępowania jest niedopuszczalny, albowiem wyjaławia istotę postępowania odwoławczego sprowadzając go do replikowania postępowania przed sądem I instancji.

Wreszcie też podkreślić trzeba, że obowiązek dokonywania oceny wiarygodności materiału dowodowego w oparciu o wszechstronną, zgodną z zasadami logicznego rozumowania, wskazaniami wiedzy i doświadczeniem życiowym analizę dotyczy nie tylko sądu orzekającego, ale także skarżącego, który zmierza do podważenia zasadności rozstrzygnięcia poprzez zanegowanie oceny dowodów stanowiących jego podstawę. Obowiązkiem skarżącego jest wykazanie, jakich konkretnych uchybień dopuścił się sąd w kontekście zasad wiedzy (w szczególności logicznego rozumowania) oraz doświadczenia życiowego, oceniając cały zebrany materiał dowodowy (vide postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28.12.2017 r. sygn. II KK 424/17 lex nr (...)). Apelujący zdaje się pomijać fakt, że dowody trzeba oceniać kompleksowo z uwzględnieniem ich wzajemnych relacji, nie zaś każdy z dowodów w oderwaniu od pozostałych, co czyni w wywiedzionym środku odwoławczym. Takiej właśnie wszechstronnej, kompleksowej oceny z uwzględnieniem wszystkich dowodów oraz wszystkich okoliczności sprawy dokonał sąd I instancji. Z kolei apelujący skupił się jedynie na dowodach, które miały przemawiać na korzyść oskarżonego, deprecjonując inne, wskazujące na jego sprawstwo i winę. Apelujący w sposób uznany za korzystny dla oskarżonego, wybiórczy, precyzuje zarzuty apelacyjne i je uzasadnia, przedstawiając własny podgląd co do sposobu oceny dowodów, nie uwzględniając przy tym całokształtu materiału dowodowego, kładąc zdecydowany nacisk . Jak już wspomniano wszechstronna ocena wszystkich dowodów i wynikających z nich okoliczności jest obowiązkiem nie tylko sądu orzekającego, ale dotyczy również wyciągania wniosków przez strony procesowe, które przedstawiając własne stanowisko nie mogą opierać się na fragmentarycznej ocenie dowodów z pominięciem tego wszystkiego co może prowadzić do innych wniosków.

Reasumując uznać należało, że apelujący nie zdołał przedstawić jakichkolwiek merytorycznych argumentów, które mogłyby choćby potencjalnie przeczyć ustaleniom faktycznym poczynionym przez sąd I instancji. Analiza tychże ustaleń w niniejszej sprawie na podstawie pełnego i trafnie ocenionego materiału dowodowego doprowadziła sąd apelacyjny do wniosku, że są one w pełni prawidłowe. Ponadto znajdują one odzwierciedlenie we wnioskach zawartych w uzasadnieniu wyroku, które czyni zadość wymogom art. 424 § 1 i 2 k.p.k., co pozwala na przeprowadzenie kontroli instancyjnej.

Sąd odwoławczy nie przychylił się do zarzutu naruszenia prawa materialnego, tj. przepisu art. 46 § 1 k.k.

Zgodnie z treścią wskazanego przepisu w razie skazania sąd może orzec, a na wniosek pokrzywdzonego lub innej osoby uprawnionej orzeka, stosując przepisy prawa cywilnego, obowiązek naprawienia, w całości albo w części, wyrządzonej przestępstwem szkody lub zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.

Ustalenie jaka kwota zadośćuczynienia w konkretnych okolicznościach jest "odpowiednia" należy do sfery swobodnego uznania sędziowskiego. Istotne jest to, aby wszystkie relewantne okoliczności sprawy zostały wzięte pod uwagę, jak to ma miejsce w niniejszej sprawie. Kwota przyznana pokrzywdzonemu jest adekwatna do poziomu doznanych krzywd i nie jest rażąco wygórowana, a zarazem nie stanowi źródła bezpodstawnego wzbogacenia. Sąd I instancji miał przy tym na względzie panujące w społeczeństwie stosunki majątkowe, siłę nabywczą pieniądza i ustalił wysokość wynagrodzenia za krzywdy na realnym, rozsądnym poziomie, rozważając w sposób bardzo wnikliwy (vide: str. 34-35 uzasadnienia zaskarżonego wyroku) wszelkie okoliczności mające wpływ na wysokość zasądzanej kwoty.

Na marginesie tylko zaznaczenia wymaga, że w obliczu ustalenia zakresu obrażeń jakich doznał na skutek działania oskarżonego pokrzywdzony i okoliczności ich spowodowania, żaden dalszy dowód mający, jak to ujął obrońca, potwierdzić rozmiar krzywdy nie musi zostać przeprowadzony. Zauważyć trzeba, że sam skarżący nie wskazuje jaki, w jego mniemaniu, miałby to być dowód.

Jeśli chodzi o zakwestionowanie przez obrońcę wiarygodności nagrania z zatrzymania oskarżonego w kontekście poczynionych przez sąd okręgowy ustaleń faktycznych co do czynów przypisanych E. E. w punktach 3 i 5 zaskarżonego orzeczenia, odesłać należy apelującego do rzeczonego zapisu. Jego treść nie pozostawia

żadnych wątpliwości co do przebiegu rzeczonej czynności i zachowania podsądnego w jej trakcie.

Brak jest, w ocenie sądu odwoławczego, podstaw do krytyki postanowienia sądu okręgowego z dnia (...) r. oddalającego wniosek o przeprowadzenie dowodu z zeznań H. M.. Skarżący zaś nie przedstawił przekonującej argumentacji, mogącej wpłynąć na obalenie tej tezy.

Analizując prawidłowość orzeczenia o karze wymierzonej oskarżonemu (zgodnie z art. 447 § 1 k.p.k.), sąd odwoławczy stanął na stanowisku, iż wymierzone mu kary (zarówno jednostkowe, jak i kara łączna) są adekwatne do stopnia winy i społecznej szkodliwości popełnionych przez niego czynów. Ustalając ich wymiar, słusznie sąd okręgowy miał na uwadze potrzebę zapewnienia realizacji dyrektywy prewencji indywidualnej opisanej w art. 53 § 1 k.k. (celów zapobiegawczych i wychowawczych w stosunku do oskarżonego) jak i prewencji generalnej (pojętej jako kształtowanie świadomości prawnej społeczeństwa). Sąd okręgowy w sposób prawidłowy uwzględnił okoliczności obciążające i łagodzące, zachodzące po stronie podsądnego, co w efekcie doprowadziło do sytuacji wymierzenia kar ze wszech miar sprawiedliwych. Analiza akt sprawy, a w szczególności sporządzonego przez sąd okręgowy uzasadnienia zaskarżonego wyroku, nie pozwala w ocenie sądu II instancji uznać, iż w niniejszej sprawie sytuacja wymierzenia nadmiernie surowych kar miała miejsce – wręcz przeciwnie, przy uwzględnieniu znacznej społecznej szkodliwości przypisanych E. E. przestępstw w obliczu jego uprzedniej wielokrotnej karalności, wymierzone kary jawią się jako łagodne. Z całą pewnością więc nie przekraczają stopnia zawinienia i stopnia społecznej szkodliwości jego czynów.

Podstawę ingerencji w rozstrzygnięcie sądu I instancji co do kary może stanowić jedynie ustalenie, że jej wymiar nie uwzględnia wszystkich okoliczności wiążących się z ustawowymi dyrektywami jej wymiaru bądź też wykracza poza granice swobodnego uznania sędziowskiego. Rażąca niewspółmierność kary, uzasadniająca jej zmianę, może zachodzić tylko wówczas, gdy na podstawie ujawnionych okoliczności, które powinny mieć wpływ na wymiar kary, można byłoby przyjąć, że zachodziła wyraźna różnica pomiędzy karą wymierzoną przez sąd I instancji, a karą, która byłaby prawidłowa w świetle obowiązujących przepisów, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca.

Uznając zatem, iż sąd I instancji wymierzył E. E. kary zgodnie z przyznanym mu mocą ustawy sędziowskim uznaniem oraz, że kary te nie rażą niewspółmiernością w rozumieniu surowości (co więcej – są stosunkowo łagodne), sąd odwoławczy uznał, iż brak jest podstaw do ingerencji w zaskarżony wyrok w tym zakresie.

1. uchylenie wyroku i przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania

ewentualnie

2. zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego od wszystkich zarzucanych mu czynów.

Niezasadny

Niezasadny

Niezasadność merytorycznych zarzutów podniesionych przez apelującego.

Brak podstaw do zmiany bądź uchylenia zaskarżonego wyroku z urzędu.

Okoliczności podlegające uwzględnieniu z urzędu

------

------

Rozstrzygnięcie sądu odwoławczego

Przedmiot utrzymania w mocy

Całość zaskarżonego wyroku.

Sąd odwoławczy przyjął za własne stanowisko sądu I instancji w zakresie winy, sprawstwa, kar jednostkowych, kary łącznej i środka kompensacyjnego orzeczonych wobec oskarżonego w zaskarżonym wyroku, co szczegółowo zostało uzasadnione w treści powyższych rozważań.

Nadto wskazać należy, iż w sprawie nie wystąpiły okoliczności wskazane w art. 439 § 1 k.p.k. (w tym w art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k., co szerzej omówiono wyżej) i art. 440 k.p.k., które byłyby podstawą do ingerencji z urzędu w zaskarżone rozstrzygnięcie.

Przedmiot i zakres zmiany

------

------

-----

-----

Konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości

-----

Konieczność umorzenia postępowania

-----

-----

-----

Zapatrywania prawne i wskazania co do dalszego postępowania

-----

Inne rozstrzygnięcia zawarte w wyroku

-----

-----

Koszty procesu

2. W punkcie 2 wyroku, kształtując swe orzeczenie o kosztach, sąd apelacyjny na podstawie przepisów art. 636 § 1 k.p.k. oraz art. 8 w zw. z art. 2 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r., o opłatach w sprawach karnych (Dz. U. 1983, Nr 49, poz. 223 ze zm.), zasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa zwrot wydatków postępowania odwoławczego w wysokości 20 złotych (ryczałt za doręczenia) i wymierzył mu opłatę za drugą instancję w kwocie 400 złotych. W toku postępowania nie ujawniła się żadna okoliczność uzasadniająca zwolnienie oskarżonego z poniesienia kosztów powstałych w wyniku przeprowadzonego przeciwko niemu postępowania karnego na etapie odwoławczym.

A. A. I. P. M. Ś.

Granice zaskarżenia

Dowód: Kolejny numer załącznika
  • Kolejny numer załącznika, k. 1

Podmiot wnoszący apelację

Obrońca oskarżonego

Rozstrzygnięcie, brak rozstrzygnięcia albo ustalenie, którego dotyczy apelacja

Całość wyroku sądu I instancji

Kierunek i zakres zaskarżenia

Na korzyść

W całości

Podniesione zarzuty

Art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu

Art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia

Art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia

Art. 439 k.p.k.

0.

189 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 19 marca 2026 r.
  2. Po 85 dniach trafia do portalu połowa orzeczeń
  3. Portal: 24 września 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.