Poniedziałek Wydanie nr 30

Sygnatura akt
II AKa 190/23
Sąd
Sąd Apelacyjny w Poznaniu
Wydział
II Wydział Karny
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
28 maja 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie zmienione
Kara
3 lata więzienia
Opublikowano w portalu
23 września 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Sprawy karne
Sąd Apelacyjny w Poznaniu
© autorzy OpenStreetMap

Sprawy karne

Sąd Apelacyjny zmienił wyrok wobec oskarżonego o obrót narkotykami, kara łączna 3 lata

Obrońca twierdził, że oskarżony jedynie podwoził sprzedawcę, a przepadek korzyści majątkowej był zawyżony. Sąd połączył część kar i obniżył przepadek do 1630 zł.

Kara
3 lata więzienia
Sąd
Sąd Apelacyjny w Poznaniu, II Wydział Karny
Sygnatura
II AKa 190/23

Treść orzeczenia około 32 minuty czytania

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 28 maja 2026 roku

Sąd Apelacyjny w Poznaniu, w Wydziale II Karnym w składzie:

Przewodniczący: sędzia Piotr Michalski

Sędziowie: Izabela Pospieska (spr.)

(del.) Robert Kwieciński

Protokolant: st. sekr. sądowy Małgorzata Zwierzchlewska

przy udziale Prokuratora Prokuratury Okręg. w Poznaniu Magdaleny Jareckiej

po rozpoznaniu w dniu 28 maja 2026 roku

w sprawie:

D. I.

oskarżonego o popełnienie przestępstw określonych w art. 56 ust. 1 i 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 12 § 1 k.k. i innych

apelacji obrońcy oskarżonego

od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu

z dnia 25 stycznia 2023 roku, sygn. akt III K 282/21

I. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:

a) przyjmuje, iż zachowania przypisane oskarżonemu w punktach 1, 2 oraz 3 części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku stanowią jeden czyn zabroniony wyczerpujący znamiona przestępstwa z art. 56 ust 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 59 ust 1 cyt. ustawy w zw. z art. 11 § 2 k.k. i w zw. z art. 12 § 1 k.k. oraz w zw. z art. 4 § 1 k.k. (w brzmieniu ustawy obowiązującym przed dniem 24 czerwca 2020 roku), przy czym eliminuje z opisu zachowania ujętego w punkcie I części historycznej wyroku stwierdzenie: „wprowadził do obrotu i” i za ten czyn na podstawie art. 56 ust 3 ustawy z dnia 29.07.2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 11 § 3 k.k. i w zw. z art. 4 § 1 k.k. oraz art. 33 § 1 i 3 k.k. w zw. z art. 4 § 1 k.k. wymierza mu karę 2 (dwóch) lat i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywny w liczbie 50 (pięćdziesiąt) stawek dziennych w kwocie po 20 (dwadzieścia) złotych każda,

b) poprawia kwalifikację prawną w zakresie podstawy skazania i wymiaru kary za przestępstwa przypisane oskarżonemu w punktach 4-6 części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku – poprzez ich uzupełnienie o przepis art. 4 § 1 k.k., przyjmując, że wskazane tam przepisy stosowane są w brzmieniu obowiązującym przed dniem(...) roku;

c) uchyla orzeczenie o karze łącznej w punkcie 7 części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku i na podstawie art. 86 § 1 i 2 k.k. w z art. 91 § 2 k.k. oraz w zw. z art. 4 § 1 k.k. (w brzmieniu ustawy obowiązującym przed dniem 24 czerwca 2020 roku) łączy kary pozbawienia wolności orzeczone w punkcie I podpunkt a) niniejszego wyroku oraz w punktach 4, 5 i 6 części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku i wymierza oskarżonemu

karę łączną 3 (trzech) lat pozbawienia wolności;

d) obniża wartość orzeczonego w punkcie 8 części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku przepadku korzyści majątkowej z przestępstw przypisanych oskarżonemu w punkcie I podpunkt a) niniejszego wyroku oraz w punkcie 5 części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku do kwoty 1.630 złotych;

II. w pozostałym zakresie zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy;

III. zwalnia oskarżonego od obowiązku zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze, w tym od opłaty za drugą instancję.

R. K. P. M. I. P.

Uzasadnienie

1.

Część wstępna

Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji

Wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 25 stycznia 2023 r., sygn. akt III K 282/21.

Podmiot wnoszący apelację

Obrońca

Kierunek i zakres zaskarżenia

Na korzyść

W całości

Podniesione zarzuty

Art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia

Art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia

Wnioski

Uchylenie

Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy

Fakty uznane za udowodnione

1. Oskarżony Ł. N.

Status oskarżonego jako osoby uprzednio karanej sądownie.

Dowód: Informacja o osobie z Krajowego Rejestru Karnego
  • Informacja o osobie z Krajowego Rejestru Karnego, k. k. 495-499

Dowody będące podstawą ustalenia faktów

1. Informacja o osobie z Krajowego Rejestru Karnego

Był to dokument, z którego dowód dopuszczono w toku postępowania apelacyjnego z urzędu.

Z uwagi na urzędowy charakter tego dokumentu i niekwestionowanie jego wiarygodności przez żadną ze stron, Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw by wiarygodność tę poddać w wątpliwość.

Dokument ten miał przy tym znaczenie dla rozstrzygnięcia, jako dostarczający wiedzy o okolicznościach stanowiących przesłanki wymiaru kary..

STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków

1. 2.

Apelacja obrońcy oskarżonego Ł. N.,

adwokata X. Ł.:

Naruszenie przepisów prawa procesowego, jakie miało wpływ na treść zaskarżonego wyroku, to jest:

1. art. 7 k.p.k. w związku z art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. poprzez rażąco dowolną ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego, czego materialnym dowodem jest uzasadnienie zaskarżonego wyroku, to jest:

a) uznanie za niewiarygodne

wyjaśnień oskarżonego Ł. N.

negujące jego sprawstwo i winę bez jakiegokolwiek merytorycznego uzasadnienia z jednoczesnym lakonicznym wskazaniem na ich sprzeczność z innymi wiarygodnymi dowodami, a w szczególności z wyjaśnieniami i zeznaniami Z. A. przy jednoczesnym:

- braku wskazania o jakie dowody Sądowi chodzi w tym fragmencie,

- w jakim zakresie wypowiedzi Z. A. mogą stanowić podstawę ustaleń faktycznych w sprawie,

b) uznanie za wiarygodne

wyjaśnień i zeznań świadka Z. A.

o, które zdaniem Sądu były:

- ,,konsekwentne”, mimo iż na poszczególnych etapach postępowania świadek w istotnych szczegółach podawał odmienne depozycje,

- ,,bardzo szczegółowe i uporządkowane”, mimo iż świadek ten na rozprawie nie był w stanie podać żadnych szczegółów istotnych dla odtworzenia stanu faktycznego, to jest:

- nie był w stanie powiedzieć, ile interesów z P. robił bez udziału Ł. N.,

- nie wiedział ile było transakcji, gdzie sprzedawał narkotyki N.,

- nie wiedział ile było transakcji, na które N. go tylko podwoził,

- nie wiedział ile było transakcji z klientami, co do których miał namiary od N.,

- ,,częściowo znalazły potwierdzenie w innych wiarygodnych dowodach”, ale już bez jakiegokolwiek przytoczenia o jakich dowodach i jakich ich fragmentach Sąd a quo mówi,

c) uznanie za wiarygodne zeznania

pozostałych świadków z jednoczesnym:

- brakiem wskazania o jakich zeznaniach w tym fragmencie uzasadnienia jest mowa, albowiem brak jest nawet wskazania nazwisk owych świadków,

- brakiem przytoczenia tych fragmentów zeznań bliżej nieokreślonych świadków, które wskazywałyby na zaistnienie faktów niezbędnych do odtworzenia stanu faktycznego w przedmiotowej sprawie;

2. art. 410 k.p.k.

poprzez pominięcie istotnych

zeznań świadka P. M. (1), który na rozprawie w dniu (...)roku wyraźnie zeznał, iż:

- ,,poznaliśmy się kiedy miałem 17 lub 18 lat”,

- ,,nie wiem czy pomiędzy 17 rokiem życia i 9 miesiącach a 18 rokiem życia zmienił się mój wygląd zewnętrzny, chyba nie, nie pamiętam”.

a tym samym skoro sam świadek M. nie umiał powiedzieć, czy były jakieś podstawy do tego, by Ł. N. mógł wiedzieć lub domyślać się jego wieku, to tym bardziej nie mógł tego wiedzieć lub domyślać się sam Ł. N.;

3. art. 366 § 1 k.p.k. w związku z art. 2 § 1 k.p.k., poprzez nie dążenie do wykrycia prawdy materialnej w sprawie, to jest:

a) niewyjaśnienie, na jakiej podstawie Sąd przyjmuje za Prokuraturą jako odrębne przestępstwo czyn przypisany w punkcie 3 (z art. 59 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii), a nie jako czyn współukarany następczy co do czynów opisanych w punkcie 1 (opisanych jako uczestnictwo obrocie z art. 56 ust. 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii), tym bardziej, jeśli weźmiemy pod uwagę, że:

- w obu tych punktach powstaje zbieżność podmiotowa, albowiem sam Sąd a quo przyjmuje w uzasadnieniu (punkt 1.1), że narkotyki nabyte od Z. A. oskarżony sprzedawał na terenie J..),

- w obu punktach istnieje zbieżność czasowa,

a co w konsekwencji winno prowadzić do rozważenia umorzenia postępowania za czyn opisanych w punkcie 3, jako elementu wykonawczego i ostatniej fazy uczestnictwa w obrocie zdarzeń opisanych w punkcie 1, w przypadku uznania w ogóle sprawstwa i winy oskarżonego N.,

b) niewyjaśnienie, na jakiej podstawie dowodowej Sąd przyjmuje (punkt 3.1 uzasadnienia), że oskarżony N. „godził się na to”, że udzielając świadkowi M. narkotyków ten ostatni nie ma ukończonych 18 lat i jaki związek ma z tym „wspólne przebywanie na imprezach”,

c) niewyjaśnienie, skoro Sąd przyjmuje w punkcie 2 wyroku „pomocnictwo” do uczestnictwa w obrocie w rozumieniu art. 56 ust 3 znacznych ilości środków psychotropowych, to dlaczego, skoro jego rola miała ograniczyć się do bycia kierowcą, nie skorzystano z instytucji art. 19 k.k. i nadzwyczajnego złagodzenia kary,

d) niewyjaśnienie, na jakiej podstawie dowodowej Sąd przyjmuje przepadek korzyści majątkowej w wysokości 6.060 zł i to z tytułu przestępstw przypisanych w punktach 3 i 5, choć nie wynika to z żadnego źródła dowodowego, a na pewno nie z zeznań/wyjaśnień Z. A. uznanych za wiarygodne przez Sąd meriti w uzasadnieniu, albowiem rzekoma korzyść na osobę miała wynieść 7,5 złotego za gram amfetaminy, 5 złotych za gram marihuany i 1,5 złotego za 1 tabletkę ekstazy,

e) niewyjaśnienie na jakiej podstawie Sąd rozróżnił w działaniach oskarżonego czyny jakich miał się dopuścić wspólnie i w porozumieniu z Z. A., tych w których miał mu tylko pomagać np. przez podwiezienie, oraz tych, w których miał mu tylko podsyłać swoich odbiorców, albowiem nie potrafił tego uczynić sam Z. A..

Błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku, a sprowadzający się do mylnego uznania, iż oskarżony Ł. N. dopuścił się przypisanych mu w wyroku przestępstw, podczas gdy dokładna analiza przedmiotowej sprawy pokazuje, że zaskarżony wyrok co najmniej w kształcie obecnym uznać należy za przedwczesny i co najmniej w znacznej mierze błędny, a co powoduje koniecznością jego uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Poznaniu.

Niezasadny

Niezasadny

Częściowo zasadny

Niezasadny

Niezasadny

Częściowo zasadny

Niezasadny

Częściowo zasadny

Ad 1.1.a)-c)

Niezasadny okazał się podniesiony przez apelującego obrońcę oskarżonego Ł. N., zarzut naruszenia generalnej zasady procesowej, ujętej w

art. 7 k.p.k.

Omawiany zarzut, pomimo zakwalifikowania go przez apelującego obrońcę jako naruszenie procedury (art. 438 pkt 2 k.p.k.), stanowił w istocie polemikę z odtworzoną przez Sąd I instancji wersją zdarzeń, będących przedmiotem osądu, zbliżając się charakterem do zarzuty błędu w ustaleniach faktycznych (art. 438 pkt 3 k.p.k.). Apelujący bowiem, zarzucając naruszenie wspomnianej generalnej zasady procesowej, ujętej w art. 7 k.p.k. –

de facto nie skonkretyzował uchybień, których dopuścić się miał Sąd I instancji, oceniając zgromadzone dowody i ustalając na ich podstawie stan faktyczny w niniejszej sprawie. Tymczasem wykazanie naruszenia generalnych zasad procesowych, w tym ujętej w art. 7 k.p.k., wymaga uprzedniego dowiedzenia, że Sąd uchybił konkretnym (szczegółowym) regułom procedowania, w tym np. wymogowi oparcia ustaleń na całości materiału dowodowego wprowadzonego do procesu, czy konieczności oceny poszczególnych dowodów z poszanowaniem zasad wiedzy, doświadczenia życiowego, czy logiki. Bez uprzedniego wykazania takich skonkretyzowanych błędów proceduralnych Sądu, zarzucenie naruszenia generalnych zasad procesowych pozostaje gołosłownym twierdzeniem apelującego, podobnie – jak niewykazanie jakiegokolwiek naruszenia procedury - czyni dowolnym zarzut błędu w ustaleniach faktycznych. W przypadku omawianego zarzutu, opartego na tezie, jakoby Sąd I instancji dowolnie ocenił dowody – w szczególności z wyjaśnień oskarżonego oraz zeznań (wyjaśnień) Z. A. – jedynym

de facto uzasadnieniem owej tezy było zaproponowanie przez apelującego obrońcę odmiennej oceny danego dowodu oraz sformułowanie przezeń wątpliwości co do faktów.

Zauważyć przy tym trzeba, że należytą konkretyzacją naruszenia generalnej zasady procesowej, ujętej w art. 7 k.p.k. – wbrew przekonaniu apelującego – nie jest jednoczesne zarzucenie naruszenia przepisów

art. 424 § 1 k.p.k. Podnosząc ten zarzut i wywodząc z niego potrzebę wydania przez Sąd II instancji wyroku kasatoryjnego, apelujący obrońca oskarżonego zdawał się nie pamiętać, że brak uzasadnienia wyroku sądu pierwszej instancji nie stanowi podstawy do przeprowadzenia na nowo przewodu w całości przed sądem pierwszej instancji i nie może być podstawą do uchylenia przez sąd odwoławczy zaskarżonego apelacją wyroku sądu pierwszej instancji, i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania

(tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 września 2019 r., IV KS 39/19).

Brak pisemnego uzasadnienia wyroku sądu pierwszej instancji nie uniemożliwia, a tylko w pewnym stopniu utrudnia, dokonanie przez sąd odwoławczy kontroli instancyjnej takiego wyroku. Na etapie postępowania apelacyjnego możliwa jest zawsze ocena całości materiału procesowego zebranego w sprawie, w szczególności dowodów przeprowadzonych w toku postępowania sądowego. Ponadto, ustalenia faktyczne Sądu I instancji, w tym w zakresie czynności sprawczych, którymi oskarżony wypełnił znamiona danego przestępstwa, znajdują odzwierciedlenie nie tylko w treści pisemnego uzasadnienia wyroku (który ze swej istoty jest dokumentem o charakterze sprawozdawczym), ale też (i przede wszystkim) w opisie czynu zawartym w wyroku. Te źródła wiedzy oraz wszelkie rzeczowe i logiczne wnioski, które można wysnuć z ich analizy, z uwzględnieniem zasad poprawnego, prawniczego rozumowania, stanowią in concreto podstawę do oceny trafności i prawidłowości kontrolowanego orzeczenia, nawet w sytuacji, gdy pisemne uzasadnienie wyroku obarczone jest pewnymi brakami.

W przedmiotowej zaś sprawie, wynikające z treści zaskarżonego wyroku - opisy czynów przypisanych oskarżonemu w połączeniu z zaprezentowanymi w uzasadnieniu ustaleniami faktycznymi Sądu I instancji, jak również lekturą odzwierciedlonej w pisemnym uzasadnieniu oceny dowodów, a także w zestawieniu z analizą zawartego w aktach sprawy materiału dowodowego – uznać należało za wystarczające dla stwierdzenia jakie okoliczności faktyczne ustalono w sprawie i na jakich podstawach dowodowych ustalenie te oparto.

W szczególności – wbrew oczywiście mylnemu przekonaniu apelującego obrońcy – należyte wskazanie podstaw dowodowych czynionych ustaleń faktycznych nie wymaga przytaczania fragmentów zeznań świadków, którego brak autor apelacji zarzucił Sądowi I instancji.

Wbrew zatem stanowisku apelującego obrońcy, na wadliwość oceny dowodu z zeznań (wcześniej wyjaśnień)

świadka Z. A., a w konsekwencji na wadliwość czynionych w oparciu o ten dowód ustaleń faktycznych, nie mogło wskazywać to, że Sąd I instancji nie przytaczał czy też nie precyzował konkretnych fragmentów relacji procesowych ww., z których wywodził poszczególne fakty. Zważyć bowiem trzeba, że lektura protokołów zeznań (wyjaśnień) Z. A. (utrwalonych na kartach akt wymienionych wszak w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku) wskazywała jednoznacznie, że wszystkie okoliczności czynów przypisanych oskarżonemu Ł. N. odtworzono na podstawie precyzyjnych informacji wynikających wprost z ww. źródła dowodowego. W tej sytuacji zatem, tylko poniechanie lektury wzmiankowanych protokołów, albo też celowo wybiórcze potraktowanie wypowiedzi ww. świadka, pozwalało apelującemu sformułować tezę, jakoby zeznania te nie były konsekwentne, bardzo szczegółowe i uporządkowane. Sąd Apelacyjny w pełni podzielił taką ocenę Sądu I instancji, stwierdzając, że relacje procesowe Z. A. dostarczały precyzyjnych podstaw dowodowych do odtworzenia wszystkich okoliczności czynów przypisanych oskarżonemu Ł. N., w tym w zakresie dat tych czynów oraz rodzajów i wartości objętych nimi narkotyków, jak również konfiguracji osobowej sprawców.

Zatem w ramach czynów opisanych w zarzutach z pkt I, II i III części historycznej wyroku, prawidłowo odtworzone zostały zachowania oskarżonego, oparte przy tym na relacjach procesowych Z. A. (utrwalonych na podanych niżej kartach akt), tj. w ramach:

czynu nr I – nabycie w celu dalszej odsprzedaży, wspólnie, w porozumieniu m.in. z oskarżonym Z. A.:

w dniu(...)– 40 tabletek ekstazy za 600 zł (k. 364v., t. II),

w dniu (...)– 50 tabletek ekstazy za 600 zł (k. 541, t. III),

w dniu(...)– 100 g amfetaminy za 1400 zł (k. 540, t. III),

w dniu (...)– 100 g marihuany za 4 000 zł (562-563, t. III),

w dniu (...) 100 g marihuany (k. 563-564),

w miesiącu(...)

– 100 tabletek ekstazy za 800 zł (k. 604, t. IV),

w miesiącu (...)– 200 g amfetaminy za 1700 zł (k. 605, t. IV),

czynu nr II – pomocnictwo do przestępstwa uczestnictwa w obrocie:

w dniu (...) r. – 100 g amfetaminy i 100 tabletkami ekstazy (k. 373-374, t. II),

czynu nr III – odpłatne udzielenie nieustalonym osobom:

w miesiącu (...)– 43 tabletek ekstazy za 860 zł (20 zł za sztukę) oraz 100 g amfetaminy za 2000 zł (k. 605, t. IV),

w miesiącu (...) – 50 g marihuany za 2000 zł (k. 607, t. IV).

Wbrew przekonaniu apelującego, braku precyzji czy niewiarygodności wskazanych zeznań (wyjaśnień) Z. A., nie dowodził fakt, że zeznając na rozprawie głównej w dniu (...) r. oraz w dniu (...) r., świadek ten nie pamiętał szczegółów zdarzeń opisanych w śledztwie. Nie budziło bowiem wątpliwości, że wyjaśniając w toku postępowania przygotowawczego (wówczas, jako podejrzany w sprawie) Z. A. pamiętał szczegóły zdarzeń nieodległych w czasie, a po kilku latach szczegóły te zatarły się w jego pamięci. Jednakże Z. A. – jakkolwiek zeznając w toku rozprawy faktycznie sygnalizował brak wiedzy o szczegółach zdarzeń będących przedmiotem osądu w niniejszej sprawie – to jednak podtrzymał wszystkie swoje wcześniejsze relacje, odczytane mu w wymienionych dniach na rozprawie głównej. Tym samym to apelujący obrońca, nie zaś Sąd I instancji, potraktował treść rzeczonego dowodu w sposób wybiórczy – i to rażąco – przywołując z niezwykle obszernych relacji procesowych Z. A., tylko te jego wypowiedzi, w których zaznaczał, że czegoś „nie wie” czy „nie pamięta”.

Apelujący obrońca, kwestionując prawidłowość dokonanej przez Sąd I instancji oceny dowodu z zeznań (wyjaśnień) Z. A., w istocie nie wskazał przesłanek, w szczególności racjonalnych, które pozwalałyby uznać ten dowód za niewiarygodny. Przypomnieć należało – o czym apelujący zdawał się nie pamiętać – że Z. A. sam brał udział w tym samym przestępczym procederze, który przypisano oskarżonemu N., za co został zresztą prawomocnie skazany w sprawie Sądu Okręgowego w Poznaniu o sygn. (...). Zatem, opisując zachowania oskarżonego N., Z. A. podawał informacje, które jednocześnie obciążały jego samego i potwierdzały jego udział w przestępstwach. Nie sposób przyjąć zatem, by czynił to kłamliwie czy też, jakoby miał jakikolwiek interes w tym, by oskarżonego N. obciążać fałszywie.

Wskazania wymaga też, że opisując w toku postępowania przygotowawczego szczegóły zdarzeń będących przedmiotem osądu w niniejszej sprawie, Z. A. wyjaśniał nie tylko w sposób wewnętrznie spójny, ale też przedstawił relację procesową prawidłowo osadzoną w realiach tych zdarzeń, w tym co do ich miejsca i czasu, nawiązującą np. do okresu świątecznego czy momentu korzystania z przepustek z zakładu karnego, noszącą przy tym cechy spontaniczności i odpowiadającą zasadom doświadczenia życiowego. W szczególności, w sposób odpowiadający tymże zasadom i wewnętrznie spójny, Z. A. przedstawił okoliczności swojej znajomości z oskarżonym N., przebieg ich współpracy w zakresie obrotu narkotykami, w tym sposoby zaopatrywania się w narkotyki i ich zbywania, czy też przebieg rozliczeń tych transakcji.

Wszystkich tych cech – będących wykładnikami wiarygodności – pozbawione były natomiast

wyjaśnienia oskarżonego Ł. N., które na rozprawie głównej w dniu (...) r. ograniczały się do zanegowania przez oskarżonego swojego sprawstwa i winy oraz podtrzymania wyjaśnień złożonych w toku śledztwa; te zaś sprowadzały się do podkreślania braku jakiejkolwiek swojej wiedzy i świadomości w zakresie zarzuconych mu przestępczych działań. Oskarżony N. przyznawał zatem, że Z. A. dał mu tabletki ekstazy, ale

„nieodpłatnie, jak szli razem na dyskotekę” (k. 30 teczki osobowej nr 10, t. I), przyznawał, że jeździł z Z. A. do H., ale

„nic nie wiedział o narkotykach”, a także jeździł z Z. A. na spotkania z G. P., ale tylko

„siedział w samochodzie” (k. 31 ww. teczki osobowej), a swoje liczne wyjazdy i kontakty z A. tłumaczył tym, że jeździł z nim

„tylko jako kolega” (k. 65-66 ww. teczki osobowej), choć jednocześnie przyznawał, że potem wiedział, że A. rozprowadza narkotyki. Przytoczone wyjaśnienia oskarżonego N. jawiły się jako nieprawdopodobne i to w stopniu rażącym. Tym samym, uznać je należało za realizację przyjętej przez oskarżonego – dość przy tym naiwnej – linii obrony, nie zaś wiarygodną relację o faktach.

Lektura przywołanych wyżej zeznań i wyjaśnień Z. A. oraz wyjaśnień oskarżonego N. – wbrew przekonaniu apelującego – nie pozostawiała też wątpliwości, w których momentach relacje procesowe oskarżonego były sprzeczne z tym, co podawał A.. Podkreślenia wymaga przy tym, że w przeciwieństwie do zeznań (wyjaśnień) Z. A., wyjaśnienia oskarżonego N. nie znajdowały potwierdzenia w żadnym innym dowodzie, co obok ich sprzeczności z relacjami procesowymi A., stanowiło dodatkowy argument przemawiający za ich niewiarygodnością.

W przedmiotowej sprawie nie był też tak – jak gołosłownie utrzymywał apelujący obrońca – jakoby zeznania (wyjaśnienia) Z. A., w zakresie, w jakim potwierdzały sprawstwo i winę oskarżonego N., nie znajdowały potwierdzenia w innych, zgromadzonych w sprawie dowodach. Wskazania wymaga zatem, że

świadek P. M. (2)

wprost zeznał:

„ja kupowałem od Ł. N. marihuanę […] na własny użytek”, jak również, że

„jak razem paliliśmy, to [marihuaną]

Ł. zawsze mnie częstował”; świadek podał też, że A. i N. razem sprzedawali narkotyki -

„praktycznie zaopatrywali pół J.”; świadek M. rozpoznał też oskarżonego N. na okazanych mu fotografiach (k. 72-86 teczki osobowej nr 10, t. II).

Dodać ponadto trzeba, że świadek P. M. (2) w swoich zeznaniach podał też konkretne informacje na temat ilości narkotyków nabywanych od oskarżonego N. i ich ceny (w przypadku nabycia odpłatnego), jak również czasu owych transakcji (k. 74 teczki osobowej nr 10). Zaważyć jednocześnie wypada, że wiarygodności zeznań świadka M. apelujący obrońca nie kwestionował; wprost przeciwnie, powoływał się na jego twierdzenia, pominięte jakoby przez Sąd I instancji (co omówiono poniżej, w odniesieniu do zarzutu z pkt 1.2. apelacji). Zeznania te zatem nie tylko potwierdzały wiarygodność zeznań Z. A., ale też stanowiły wystarczającą podstawę dowodową ustalenia, że oskarżony N.:

w ramach

czynu nr IV (przypisanego oskarżonemu w pkt 4 części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku) – co najmniej 12-krotnie udzielił nieodpłatnie P. M. (1) marihuanę, w okresie od (...)

w ramach

czynu nr V (przypisanego oskarżonemu w pkt 5 części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku) – sprzedał P. M. (1), w okresie od (...)r., 5 gramów marihuany o łącznej czarnorynkowej wartości co najmniej 200 zł, za kwotę 200 zł (k. 74 teczki osobowej nr 10).

Relacje procesowe Z. A. znajdowały też potwierdzenie w zeznaniach

świadka G. Z.

(również skazanego we wspomnianej wyżej sprawie (...)). Świadek ten – jakkolwiek na początkowym etapie śledztwa zanegował swoją znajomość z oskarżonym N. (k. 17-28 teczki osobowej nr 4), to jednak potem przyznał, że oskarżonego tego dobrze znał, jak również potwierdził udział N. w obrocie narkotykami, opisując przy tym szczegóły jednej z transakcji, dotyczącej amfetaminy, w której aktywnie uczestniczył N. –

„miał ze sobą wagę” (k. 43-44 i 86 teczki osobowej nr 4).

Zauważyć też należy, że zeznania (wyjaśnienia) Z. A. stanowiły wystarczającą i miarodajną podstawę dowodową również w zakresie okoliczności potwierdzających sprawstwo i winę oskarżonego N. w zakresie innych, niż narkotykowe, przypisanych mu przestępstw, tj. popełnionego w postaci pomocnictwa dwukrotnego usiłowania wyłudzenia pożyczek (tzw. „chwilówek), zarzuconego mu

pkt VI i VII części historycznej zaskarżonego wyroku, a przypisanych w pkt 6 i 7 jego sentencji. Również w tym przypadku, Z. A. w sposób precyzyjny i nacechowany wysoce prawdopodobnymi szczegółami opisał to, jak po wejściu w posiadanie dowodu osobistego U. B., wykorzystując fizyczne podobieństwo oskarżonego N. do ww. osoby, razem z N. założyli na dane z tego dowodu konta bankowe i próbowali uzyskać „chwilówki”, co jednakże się im nie udało,

„bo ten mężczyzna był zadłużony w BIK-u” (k. 2152, t. XI).

W odniesieniu do tych czynów, zeznania Z. A. znajdowały pośrednie potwierdzenie w wyjaśnieniach, a potem

zeznaniach H. M.

oraz

zeznaniach U. B.. Świadek M. opisała w swoich depozycjach to, jak w ramach swojej działalności gospodarczej, wystawiała fałszywe zaświadczenia dla potrzeb prowadzonego przez Z. A. procederu wyłudzania pożyczek (k. 43-52 teczki osobowej nr 20). Jakkolwiek do wspomnianych dwóch wyłudzeń z udziałem N., H. M. nie przyznawała się, to jednak uzasadniała to tym, że nie znała osoby B. – co akurat było prawdą, bo sprawcy jedynie posługiwali się nielegalnie posiadanym dowodem osobistym na to nazwisko. Ponadto H. M. rozpoznała oskarżonego N. na okazanych jej zdjęciach, potwierdzając, że oskarżony przychodził do niej razem z Z. A. (k. 242-246 teczki osobowej nr 20). Z kolei świadek U. B. potwierdził fakt utraty dowodu osobistego, którym następnie posłużyli się sprawcy przy próbach wyłudzeń.

Dodać przy tym wypada, że podstawom dowodowym i faktycznym, przypisanych oskarżonemu czynów z pkt VI i VII części wstępnej zaskarżonego wyroku, apelujący obrońca nie poświęcił żadnych, skonkretyzowanych uwag.

Uwzględnienie przez Sąd I instancji wszystkich przedstawionych powyżej okoliczności i wyprowadzenie w oparciu o nie wniosków w zakresie oceny dowodów, w tym omówionych wyżej zeznań świadków, ale też wyjaśnień oskarżonego, czyniła niezasadnym zarzut naruszenia art. 7 k.p.k. W ocenianej sprawie nie było bowiem tak – jak zarzucał apelujący – jakoby Sąd I instancji pominął okoliczności i wersję zdarzeń prezentowaną przez obronę oraz stanowiące jej podstawę wyjaśnienia oskarżonego. Sąd bowiem wyjaśnienia te ocenił, uznając je – z powodów prezentowanych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku oraz pokrótce zrelacjonowanych w powyższych rozważaniach – za niewiarygodne.

Tym samym wersja zdarzenia forsowana przez obronę – jako niepoparta żadnym wiarygodnym dowodem – nie mogła stać się podstawą faktyczną zaskarżonego rozstrzygnięcia. Jak zatem wynika z powyższych rozważań – żadne z wytkniętych w apelacji naruszeń procedury nie zostało przez obrońcę wykazane. W istocie apelacja sprowadzała się zatem do polemiki z ustalonymi przez Sąd I instancji faktami. Obrońca dostrzegał bowiem wadliwość postępowania dowodowego tam, gdzie wynik sądowej oceny dowodów różniły się od jego własnej. Niewykazanie jednakże przez apelującego zarzuconych błędów proceduralnych, w tym w zakresie oceny dowodów, nakazywało przyjąć, że to nie wersja zdarzeń przyjęta przez Sąd I instancji, ale lansowana przez obronę, nacechowana była dowolnością.

Ad 1.2.

Nie potwierdził się też zarzut naruszenia

art. 410 k.p.k., które polegać miało na pominięciu przez Sąd I instancji tych fragmentów zeznań

świadka P. M. (1), z których – w ocenie apelującego obrońcy – wynikać miały okoliczności wskazujące na brak świadomości oskarżonego N. co do wieku ww. świadka.

Jednakże to apelujący obrońca, nie zaś Sąd I instancji, potraktował treść rzeczonego dowodu w sposób wybiórczy, ograniczając analizę jego treści wyłącznie do zeznań złożonych w toku rozprawy głównej w dniu (...) r., a pomijając zupełnie zeznania świadka złożone na etapie śledztwa (k. 72-86 teczki osobowej nr 10). Tymczasem, o ile w toku rozprawy świadek podawał informacje mniej precyzyjne (co wynikać mogło z upływu czasu), wskazując, że z oskarżonym N.

„poznaliśmy się kiedy miałem 17 lub 18 lat na jakiejś imprezie”, to w toku śledztwa, kiedy opisywane zdarzenia zapewne lepiej pamiętał, zeznawał dalece dokładniej – że oskarżonego N.

„poznałem jakoś w wakacje(...)roku” (k. 73). Nie budziło zaś wątpliwości, że świadek urodzony (...), w wakacje(...) r. nie miał skończonych 18 lat.

Wbrew przekonaniu apelującego, z zeznań świadka M. wynikały też takie okoliczności dotyczącej jego znajomości z oskarżonym N., które potwierdzały świadomość oskarżonego co do wieku świadka. I w tym wypadku, poprzestając wybiórczo na zeznaniach złożonych na rozprawie, apelujący niezasadnie ograniczył wzajemną relację świadka i oskarżonego do wspólnego bywania „

na jakiejś imprezie”. Tymczasem zeznając w śledztwie świadek opisał genezę swojej znajomości z oskarżonym, wskazując, że dążył do nawiązania z nim kontaktu, do czego oskarżony początkowo podchodził z rezerwą, potem jednak przekonał się do świadka i zaczęli

„częściej się spotykać jako znajomi. Zaczęliśmy razem wychodzić na jakieś imprezy”, a taki stan trwał do (...) r., kiedy to świadek został zatrzymany (k. 73 teczki osobowej nr 10); P. M. (2) podał też, że wspólnie z oskarżonym N. palili marihuanę, a przy takich okazjach oskarżony częstował go tym środkiem nieodpłatnie, świadek wskazał też, że spotykali się nie tylko na imprezach, ale też w domu oskarżonego N. –

„paliliśmy u niego w domu” (k. 74 w. teczki osobowej); nadto oskarżony opowiadał świadkowi o sobie, w tym – jak zeznał P. M. (2) –

„osobiście mi powiedział, że ma te środki od jakiś osób, które są groźne. Ja osobiście w to nie wierzyłem, podejrzewam, że chciał zrobić siebie na gangstera” (k. 74).

Całościowo – nie zaś wybiórczo – odczytane zeznania świadka P. M. (1) wskazywały zatem na bliską znajomość świadka z oskarżonym N., a nawet zażyłość między nimi, co w połączeni z faktem, że byli oni niemal rówieśnikami (oskarżony był od świadka zaledwie 3 lata starszy) – pozwalało przyjąć bez wątpliwości, że oskarżony dysponował przesłankami wystarczającymi do tego, by mieć świadomość, w jakim wieku jest świadek. Zauważyć zaś należało, że do tego by przypisać sprawcy czyn z art. 58 ust. 2 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, jak również z art. 59 ust. 2 tejże ustawy, nie jest wymagana jednoznaczna i konkretna wiedza o tym, iż osoba, której udziela się narkotyk, nie ma ukończonych lat osiemnastu. Świadomość sprawcy co do tego faktu winna kształtować się na podstawie wszystkich okoliczności sprawy i wystarczy, że będzie on godził się na taką ewentualność.

Ad 1.3.a) i 1.3.d) oraz 2.

Częściowo zasadne okazały się zarzuty, w ramach których apelujący obrońca kwestionował prawidłowość uznania przez Sąd I instancji zachowań sprawczych przypisanych oskarżonemu w punktach 1 oraz 3 części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku, za

odrębne przestępstwa, jak również zarzucał błędne ustalenie

kwoty korzyści majątkowej w wysokości 6.060 zł, osiągniętej przez oskarżonego z popełnienia przestępstwa.

W pierwszej kolejności zauważyć jednakże trzeba, że oczywiście nietrafne było zakwalifikowanie przez apelującego omawianych zarzutów, jako zarzutów naruszenia prawa procesowego (art. 438 pkt 2 k.p.k.), a w szczególności wskazanie przez niego, jako obrażonych przez Sąd I instancji przepisów

art. 366 § 1 k.p.k. w związku z art. 2 § 1 k.p.k.

Przede wszystkim, przepis art. 366 § 1 k.p.k. dotyczy tzw. kierownictwa formalnego rozprawą, przez które należy rozumieć oddziaływanie na uczestników procesu, by przestrzegali porządku rozprawy, z jednoczesnym wytyczaniem kierunku jej przebiegu. W ramach tego obowiązku przewodniczący rozprawy powinien czuwać nad zachowaniem wymagań formalnych co do kolejności czynności w przebiegu rozprawy, baczyć, by uczestnicy postępowania mieli realną możliwość realizacji ich uprawnień procesowych, a także dbać o zachowanie ładu i spokoju na sali sądowej. Trudno zatem z treści tego przepisu wnioskować, iż jego ewentualne naruszenie ma wpływ na ocenę dowodów w sprawie przeprowadzanych (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 15 maja 2023 r., II AKa 100/23).

Zauważyć też trzeba, że naruszenie art. 366 § 1 k.p.k. może być co prawda rozstrzygane przez pryzmat realizacji prawdy materialnej (art. 2 § 2 k.p.k.), a więc poprzez ocenę dokonanych ustaleń faktycznych – bowiem przewodniczący nie tylko formalnie kieruje rozprawą, ale powinien także oddziaływać na przebieg postępowania dowodowego, aby doprowadził on do obiektywnego odtworzenia zdarzeń, zgodnie z ich rzeczywistym przebiegiem (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 stycznia 2020 r., IV KK 641/19) – jednakże zarzut naruszenia art. 366 § 1 k.p.k. mógłby w tym aspekcie okazać się logicznie poprawny i skuteczny zasadniczo jedynie w sytuacji, gdyby apelujący podnosił, że w wyniku niewłaściwego wykonywania przez przewodniczącego obowiązków związanych z prowadzeniem rozprawy, doszło do sytuacji, kiedy to dany dowód (istotny dla rozstrzygnięcia) nie zostałby przez sąd w ogóle przeprowadzony na rozprawie głównej. Tymczasem w przedmiotowej sprawie apelujący obrońca nic takiego nie zarzucał.

Przeciwnie – w ramach zarzutu z pkt 1.3.a) apelacji – obrońca nie tylko nie kwestionował podstaw dowodowych zaskarżonego rozstrzygnięcia, ale wprost powoływał się na konkretne ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji, twierdząc jedynie, że wobec ustalonych przez Sąd I instancji okoliczności, poszczególne zachowania sprawcze przypisane oskarżonemu niezasadnie uznane zostały za odrębne przestępstwa. W tym zatem wypadku, apelujący obrońca

de facto kwestionował dokonaną przez Sąd I instancji ocenę prawną ustalonych zachowań oskarżonego, co stanowiło w istocie zarzut

naruszenia prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu (art. 438 pkt 1 k.p.k.). Tak zdekodowany zarzut apelacji okazał się częściowo zasadny.

Podobnie – w ramach zarzutu z pkt 1.3.d) apelacji – obrońca nie twierdził bynajmniej, jakoby Sąd I instancji wadliwie ocenił dany dowód, a jedynie powoływał się na inne fragmenty materiału dowodowego, które zawierać miały inne – niż przyjęte przez Sąd I instancji – podstawy faktyczne ustaleń w zakresie kwoty korzyści majątkowej osiągniętej przez oskarżonego z popełnienia przestępstwa. W tym zatem przypadku apelujący obrońca

de facto zarzucał Sądowi I instancji pominięcie określonych okoliczności faktycznych, wynikających z przeprowadzonych przez tenże Sąd dowodów, a zatem w istocie zarzucił

naruszenie

art. 410 k.p.k., skutkujące błędem w ustaleniach faktycznych (tzw. błąd braku). Również w tym wypadku, zdekodowany w powyższy sposób zarzut apelacji okazał się finalnie częściowo zasadny, jakkolwiek szczegółowa argumentacja apelującego była w tym wypadku chybiona. W tym też tylko zakresie zasadny był zarzut

błędu w ustaleniach faktycznych z pkt 2 apelacji.

Odnosząc się do pierwszego z ww. zagadnień (

naruszenia prawa materialnego) w pierwszej kolejności podkreślić trzeba, że okoliczności faktyczne, zarówno w zakresie zachowań oskarżonego, jak i rodzaju oraz wartości objętych nimi narkotyków, a także kwot sprzedaży tychże narkotyków – jak wskazano w odniesieniu do wcześniejszych zarzutów apelacji – oparte zostały na prawidłowych podstawach dowodowych i faktycznych, wynikających w szczególności z zeznań (wyjaśnień) Z. A. i nie zostały skutecznie podważone w apelacji obrońcy. Zatem w punktach 1, 2 oraz 3 części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku, generalnie prawidłowo odtworzone zostały zachowania oskarżonego, opisane w zarzutach z pkt I, II i III części historycznej wyroku, oparte przy tym na relacjach procesowych Z. A. (utrwalonych na podanych niżej kartach akt), tj. w ramach:

czynu nr I – nabycie w celu dalszej odsprzedaży, wspólnie, w porozumieniu m.in. z oskarżonym Z. A.:

w dniu (...) r. – 40 tabletek ekstazy za 600 zł (k. 364v., t. II),

w dniu (...) r. – 50 tabletek ekstazy za 600 zł (k. 541, t. III),

w dniu(...) r. – 100 g amfetaminy za 1400 zł (k. 540, t. III),

w dniu(...)r. – 100 g marihuany za 4 000 zł (562-563, t. III),

w dniu (...) r. – 100 g marihuany (k. 563),

w miesiącu (...)r.

– 100 tabletek ekstazy za 800 zł (k. 604, t. IV),

w miesiącu (...)r. – 200 g amfetaminy za 1700 zł (k. 605, t. IV),

czynu nr II – pomocnictwo do przestępstwa uczestnictwa w obrocie:

w dniu (...) r. – 100 g amfetaminy i 100 tabletkami ekstazy (k. 374, t. II),

czynu nr III – odpłatne udzielenie nieustalonym osobom:

w miesiącu (...) r. – 43 tabletek ekstazy za 860 zł (20 zł za sztukę) oraz 100 g amfetaminy za 2000 zł (k. 605, t. IV),

w miesiącu (...)r. – 50 g marihuany za 2000 zł (k. 607, t. IV).

Zauważyć następnie należy, że zachowania z ww. pkt I, uznane zostały przez Sąd I instancji za realizację znamion czasownikowych czynu penalizowanego w art. 56 ust. 1 i 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, w postaci jednocześnie

„wprowadzenia do obrotu” i

„uczestnictwa w obrocie” wskazanymi tam narkotykami. Przypisanie takie było oczywiście wadliwe, bowiem – co wprost wynika z treści powołanego przepisu – określony w nim występek jest przestępstwem dwuodmianowym, a wskazane w nim czynności wykonawcze określone są alternatywnie (

„wprowadza do obrotu środki odurzające, substancje psychotropowe, słomę makową lub nowe substancje psychoaktywne

albo uczestniczy w takim obrocie”).

Ponadto należy mieć na uwadze, że pojęcie „wprowadzania do obrotu” środków odurzających, substancji psychotropowych lub słomy makowej jest zdefiniowane w ustawie; art. 4 pkt 34 powołanej ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii stanowi, że wprowadzanie do obrotu środków odurzających, substancji psychotropowych lub słomy makowej to udostępnienie ich osobom trzecim, odpłatnie lub nieodpłatnie. Udostępnianie polega zatem na przekazaniu ich w jakiejkolwiek formie we władztwo „osoby trzeciej”. Z kolei „uczestniczenie w obrocie” w danym wypadku należy rozumieć jako korelat wprowadzania do obrotu. Jest to zatem przyjęcie w jakiejkolwiek formie, odpłatnie lub nieodpłatnie, środków odurzających, substancji psychotropowych lub słomy makowej przez osobę niebędącą konsumentem w celu dalszego przekazania kolejnej osobie (tak: Mozgawa Marek (red.), Komentarz do niektórych przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, [w:] Pozakodeksowe przestępstwa przeciwko zdrowiu. Komentarz, Opublikowano: WKP 2017).

Mając na względzie takie rozumienie obu ww. pojęć ustawowych, na gruncie przedmiotowej sprawy nie budziło wątpliwości, że oskarżonemu należało przypisać realizację czynności wykonawczej w postaci uczestniczenia w obrocie. Jak bowiem wynikało z ustaleń faktycznych Sądu I instancji, odzwierciedlonych w opisie czynu przypisanego oskarżonemu w pkt 1 sentencji wyroku, a zarzuconego w pkt I części historycznej, zachowania oskarżonego polegały na nabywaniu narkotyków w celu ich dalszej sprzedaży. Tym samym z opisu ww. czynu należało wyeliminować wskazanie o „wprowadzaniu do obrotu”.

W tym kontekście dodać też trzeba, że w pełni prawidłowo, jako uczestniczenie w obrocie – w tym wypadku w postaci zjawiskowej pomocnictwa (art. 18 § 3 k.k.) – zakwalifikowane zostało zachowanie przypisane oskarżonemu w pkt 2 części rozstrzygającej zaskrzonego wyroku, opisane w pkt II części historycznej.

Zauważyć następnie wypada, że jedną z form „uczestniczenia w obrocie” środkami odurzającymi w rozumieniu art. 56 ust. 1 i 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, może być również nabycie tychże środków od osoby wprowadzającej je do tego obrotu, niezależnie od tego, kto będzie kolejnym ich nabywcą. Jeśli tym nabywcą okaże się konsument zajdzie konieczność prawnokarnej oceny takiego zachowania również pod kątem występku polegającego na udzielaniu takiego środka (art. 58 ust. 1 i 2 i art. 59 ust. 1-3 ustawy), albo w ramach kumulatywnej kwalifikacji albo jako przestępstw pozostających w realnym zbiegu. Wydaje się, że jednym z wyznaczników do przyjęcia jednej z wyżej wymienionych konstrukcji winien być odstęp czasowy pomiędzy zachowaniem polegającym na „uczestniczeniu w obrocie”, czyli nabyciu środków od osoby wprowadzającej je do obrotu, a rozprowadzaniem ich wśród konsumentów. Wydaje się też, że w sytuacji, kiedy zachowania te dokonują się w bezpośredniej bliskości czasowej i w ramach określonej jedności motywacyjnej, uzasadnione byłoby potraktowanie ich w kategoriach jednego czynu w rozumieniu art. 11 § 1 k.k., z konsekwencjami, o których mowa w kolejnych paragrafach tego artykułu (tak: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 18 listopada 2015 r., V KK 341/15).

Analiza przywołanych powyżej dat poszczególnych zachowań sprawczych przypisanych oskarżonemu w ramach czynów nr I i nr III (co trafnie wytknął apelujący), ale też w ramach czynu nr II (co z kolei apelujący przeoczył), wskazywała jednoznacznie, że w przypadku tych zachowań, omówione powyżej, wynikające z orzecznictwa, kryteria bezpośredniej bliskości czasowej i jedności motywacyjnej zostały spełnione. Oskarżony bowiem regularnie, w ramach niejako „stałej”, ścisłej współpracy z Z. A., nabywał narkotyki celem ich dalszej sprzedaży, i to w okresie od (...) r., a sprzedawał je odbiorcom detalicznym w miesiącach (...) r. oraz w (...)r. Tym samym – w świetle zaprezentowanych powyżej rozważań – zasadnym było uznanie wszystkich zachowań sprawczych oskarżonego, ustalonych w ramach czynów nr I, II i III – przypisanych mu w pkt 1, 2, i 3 części rozstrzygającej zaskarżonego

118 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 28 maja 2026 r.
  2. Portal: 23 września 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.