Poniedziałek Wydanie nr 30

Sygnatura akt
II AKa 300/25
Sąd
Sąd Apelacyjny w Poznaniu
Wydział
II Wydział Karny
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
26 lutego 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie zmienione
Opublikowano w portalu
29 września 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Sprawy karne
Sąd Apelacyjny w Poznaniu
© autorzy OpenStreetMap

Sprawy karne

Sąd Apelacyjny zwiększył zadośćuczynienie synowi represjonowanego o 150 tys. zł

Sąd pierwszej instancji przyznał za krzywdę ojca wnioskodawcy 450 tys. zł. Sąd odwoławczy uznał tę kwotę za zbyt niską i dołożył kolejne 150 tys. zł wraz z odsetkami.

Rozstrzygnięcie
Orzeczenie zmienione
Sąd
Sąd Apelacyjny w Poznaniu, II Wydział Karny
Sygnatura
II AKa 300/25

Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko apelującej pełnomocniczki wnioskodawcy w zakresie wytknięcia wadliwości konkluzji Sądu I instancji, że zadośćuczynienie w kwocie 450 000 zł stanowić będzie odpowiednią rekompensatę krzywd doznanych przez C. I. w wyniku rzeczonych represji.

Z uzasadnienia, Sąd Apelacyjny w Poznaniu

Treść orzeczenia około 24 minuty czytania

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia, 26 lutego 2026 roku

Sąd Apelacyjny w Poznaniu, w II Wydziale Karnym, w składzie:

Przewodniczący: sędzia Izabela Pospieska

Sędziowie: Henryk Komisarski

(del.) Izabela Świetlicka

Protokolant: prot. sąd. Krzysztof Puczko

przy udziale Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze – Wiesława Łatkowskiego

po rozpoznaniu w dniu 26 lutego 2026 roku

w sprawie z wniosku:

E. Ł.

o odszkodowanie za szkodę i zadośćuczynienie za krzywdę w trybie art. 8 ust. 2a ustawy z dnia 23 lutego 1991 roku o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego

na skutek apelacji wniesionej przez pełnomocnika wnioskodawcy

od wyroku Sądu Okręgowego w Zielonej Górze

z dnia 2 września 2025 roku, sygn. akt II Ko 162/24

1) zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że zasądza dodatkowo od Skarbu Państwa na rzecz wnioskodawcy - E. Ł. kwotę

150.000 zł (sto pięćdziesiąt tysięcy złotych), tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 26 lutego 2026 roku do dnia zapłaty;

2) w pozostałym zakresie utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok;

3) zasądza od Skarbu Państwa na rzecz wnioskodawcy E. Ł. kwotę 240 zł, tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego za postępowanie odwoławcze;

4) kosztami postępowania odwoławczego obciąża Skarb Państwa.

I. Ś. I. P. H. K.

Uzasadnienie

1.

Część wstępna

Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji

wyrok Sądu Okręgowego w Zielonej Górze z dnia 2 września 2025 r., sygn. akt II Ko 162/24;

Podmiot wnoszący apelację

Inny – pełnomocniczka wnioskodawcy

Kierunek i zakres zaskarżenia

Na korzyść

W części

Co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia

Podniesione zarzuty

Art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu

Art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia

Wnioski

Uchylenie

Zmiana

Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy

.

STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków

I. II.

Naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie:

1. art. 8 ust. 2a w zw. z

art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego (dalej: „ustawa lutowa”) w zw. z art. 445 § 1 k.c. - poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, polegające na przyznaniu wnioskodawcy tytułem zadośćuczynienia za krzywdę doznaną przez jego ojca C. I. kwoty rażąco zaniżonej (450.000 zł), która nie stanowi „odpowiedniej sumy” w rozumieniu przepisów, jest nieadekwatna do rozmiaru, charakteru i czasu trwania doznanych cierpień fizycznych i psychicznych, a tym samym nie realizuje w pełni swojej funkcji kompensacyjnej (Sąd I instancji w sposób nieuprawniony zdewaluował ogrom krzywdy wynikającej z 56 miesięcy pobytu w sowieckim łagrze, stosując przy tym wadliwe kryterium „przeciętnej stopy życiowej społeczeństwa” jako czynnika limitującego wysokość świadczenia, co stoi w sprzeczności z istotą zadośćuczynienia za zbrodnie systemu totalitarnego).

2. art. 8 ust. 1 i 2a ustawy lutowej w zw. z art. 361 § 2 k.c. i art. 322 k.p.c.

- poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu jako podstawy wyliczenia odszkodowania za utracone zarobki (lucrum cessans) kwoty minimalnego wynagrodzenia za pracę, zamiast przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej - decyzja ta stanowiła nieuprawnione i oparte na spekulacjach zaniżenie potencjału zarobkowego C. I., ignorując fakt, że praca przymusowa w łagrze była pracą katorżniczą, której wartość i uciążliwość znacznie przewyższały standardy jakiejkolwiek pracy minimalnej, a przeciętne wynagrodzenie stanowi bardziej obiektywny i sprawiedliwy miernik utraconych korzyści w sytuacji, gdy ścisłe udowodnienie wysokości szkody jest niemożliwe.

Błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który miał wpływ na jego treść (art. 438 pkt 3 k.p.k.), a polegający na:

- niewłaściwej ocenie skali i intensywności krzywdy doznanej przez C. I., poprzez niedostateczne uwzględnienie przy wymiarze zadośćuczynienia specyfiki represji sowieckich, które nie były jedynie „pozbawieniem wolności”, lecz systemowym, zbrodniczym działaniem nakierowanym na fizyczne i psychiczne wyniszczenie jednostki - Sąd, choć prawidłowo ustalił poszczególne fakty (transport w bydlęcych wagonach, głód, mróz, katorżnicza praca, przemoc), to nie nadał im odpowiedniej wagi przy finalnym szacowaniu sumy zadośćuczynienia, co doprowadziło do zasądzenia kwoty, która ma charakter bardziej symboliczny niż realnie kompensujący bezmiar doznanego zła.

Częściowo zasadny

Niezasadny

Częściowo zasadny

Uwagi wstępne

Tytułem wstępu zauważyć należy, że poza zakresem zaskarżenia apelacją pełnomocniczki wnioskodawcy znalazła się – nie budząca także wątpliwości Sądu odwoławczego uwzględnianych

ex officio – kwestia trafności samego uznania, że zmarłemu ojcu wnioskodawcy, C. I. przysługiwałoby od Skarbu Państwa odszkodowanie za poniesioną szkodę i zadośćuczynienie za doznaną krzywdę, o której mowa w art. 8 ust. 2a ustawy z dnia 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego (Dz.U.2024.442 t.j.) – zwanej dalej ustawą lutową – w tym wypadku za szkodę i krzywdę wynikłą z jego bezprawnego wywiezienia w (...) r., wraz z rodziną w głąb Z. (...), do miejscowości L. w obwodzie (...), do prac przymusowych w ciężkich warunkach i to z powodu jego przynależności do P.w Z. (tzw. armii U.), w sytuacji gdy na przełomie lat 40. i 50. XX w., rozpoczęły się represje wobec „(...)”; przy czym bezsporne było i to, że zesłanie represjonowanego i jego rodziny trwało do(...) r.

Wątpliwości Sądu odwoławczego, podobnie jak Sądu I instancji, nie budziło też to, że na gruncie niniejszej sprawy uprawnionym do rekompensaty, dochodzonej na podstawie przepisów powołanej ustawy, był syn represjonowanego, U. I. (2).

Apelująca pełnomocniczka wnioskodawcy nie podzieliła jednakże rozstrzygnięcia dotyczącego zarówno owej krzywdy, jak i szkody majątkowej w zakresie ustalenia ich wielkości, a co za tym idzie – w zakresie wysokości przyznanego wnioskodawcy odszkodowania i zadośćuczynienia, uznając przy tym, że były one zbyt niskie.

Ad. I.1. i II.

Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko apelującej pełnomocniczki wnioskodawcy w zakresie wytknięcia wadliwości konkluzji Sądu I instancji, że

zadośćuczynienie w kwocie 450 000 zł stanowić będzie odpowiednią rekompensatę krzywd doznanych przez C. I. w wyniku rzeczonych represji.

W pierwszej kolejności zauważyć jednakowoż należy, że sposób prezentacji omawianych zarzutów apelacji pełnomocniczki wnioskodawcy cechowała pewna niespójność logiczna. Apelująca bowiem, swoje krytyczne uwagi pod adresem zaskarżonego rozstrzygnięcia w zakresie zadośćuczynienia zakwalifikowała zarówno, jako zarzut błędu w ustaleniach faktycznych (art. 438 § 3 k.p.k.), jak i naruszenia prawa materialnego (art. 438 § 1a k.p.k.). Tymczasem – po pierwsze – błąd w ustaleniach faktycznych wynikać musi z naruszenia przez Sąd zasad prawa procesowego (czego apelująca nawet nie starała się wykazać), po wtóre zaś, pozostaje w relacji rozłącznej z zarzutem naruszenia prawa materialnego. Ten ostatni zarzut może być zasadnie podnoszony przez stronę w sytuacji, gdy nie kwestionuje ona poczynionych przez Sąd ustaleń faktycznych, ale wykazuje, że wadliwością dotknięty był dokonany przez Sąd akt subsumpcji, tj. nieprawidłowo zastosowano daną regułę prawa materialnego do konkretnych (i prawidłowo odtworzonych) okoliczności faktycznych. Taka też w istocie sytuacja miała miejsce w ocenianej sprawie.

Na taki

de facto charakter stanowiska apelacji wskazywał przy tym sam sposób sformułowania zarzutu nr II, w którego treści apelująca wprost stwierdziła,

że „Sąd […] prawidłowo ustalił poszczególne fakty (transport w bydlęcych wagonach, głód, mróz, katorżnicza praca, przemoc)”, a błąd w ustaleniach faktycznych miał polegać na

„niewłaściwej ocenie skali i intensywności krzywdy doznanej przez C. I.”. Wskazywało to jednoznacznie, że kwestionowane przez apelującą stanowisko Sądu I instancji dotyczyło sfery ocen, nie zaś faktów.

Podkreślenia wymaga i to, że Sąd odwoławczy – uwzględniając również wspomniane stanowisko apelującej – uznał, że ocena dowodów przeprowadzona przez Sąd I instancji pozostaje pod ochroną prawa procesowego (art. 7 k.p.k.), gdyż została poprzedzona ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy (art. 410 k.p.k.), i to w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy oraz wyczerpującego i logicznego - z uwzględnieniem wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego - uzasadnienia przekonania sądu, zgodnie z wymogami określonymi w art. 424 k.p.k. W ocenie Sądu odwoławczego analiza akt sprawy, zaskarżonego wyroku oraz uzasadnienia prowadzi do konstatacji, iż Sąd Okręgowy nie dopuścił się obrazy wskazanych wyżej przepisów. Przy czym Sąd I instancji ocenił – zgodnie z intencją apelującej – jako wiarygodne i przydatne przy wyrokowaniu wszystkie wprowadzone do procesu dowody, w szczególności zeznania wnioskodawcy U. I. (1) i jego żony, C. I., dotyczące przebiegu owych represji, w tym zarówno przyczyn i okoliczności deportacji, jak i warunków bytowych, w których represjonowany wraz z rodziną zmuszony był funkcjonować, pracując przymusowo, w miejscu zsyłki od (...)r.

Brak zatem było podstaw do stwierdzenia błędu w ustaleniach faktycznych, aczkolwiek Sąd II instancji przyznał częściowo rację apelującej, zwiększając kwotę zadośćuczynienia. Sąd I instancji przeprowadził bowiem starannie postępowanie dowodowe i dokonał zasadnych ustaleń faktycznych. Przy czym Sąd I instancji bynajmniej nie pominął, ale – przeciwnie – zawarł w czynionych przez siebie ustaleniach faktycznych, okoliczności eksponowane w apelacji, w szczególności to, że deportacja C. I. wraz z rodziną była formą represji za jego przynależność do armii U., jak również – że warunki bytowe w czasie transportu i w miejscu deportacji były ciężkie, w tym z uwagi na braki w zapewnieniu podstawowych potrzeb życiowych, jak jedzenie, mieszkanie, ubranie, opieka zdrowotna, nie mówiąc już o wypoczynku, jak również z uwagi na surowy klimat i wykonywanie ciężkiej, fizycznej pracy przymusowej, a także z uwagi na konieczność wychowywania w tak trudnych warunkach małoletnich dzieci. Wszystkie te okoliczności znalazły się w ustaleniach faktycznych Sądu I instancji.

Rację miała natomiast apelująca w zakresie zarzutu dotyczącego naruszenia prawa materialnego, tj. art. 445 § 1 k.c., stosowanego w niniejszej sprawie z uwagi na normy odsyłające art. 558 k.p.k. w zw. z art. 8 ust. 3 ustawy lutowej.

Przypomnieć zatem należy, że w przepisie art. 445 § 1 k.c. ustawodawca wskazał, że suma pieniężna przyznana tytułem zadośćuczynienia ma być odpowiednia, nie precyzując jednak zasad ustalania jej wysokości. Nie ulega wątpliwości w kontekście kompensacyjnego charakteru zadośćuczynienia, że o wysokości tej każdorazowo decydować będzie rozmiar krzywdy doznanej przez poszkodowanego. Niedający się wymierzyć ściśle charakter krzywdy sprawia, że ustalenie jej rozmiaru, a tym samym i wysokości zadośćuczynienia, zależy od oceny sądu, która powinna uwzględniać całokształt okoliczności. Podkreślenia także wymaga, że korygowanie przez sąd odwoławczy wysokości zasądzonego zadośćuczynienia uzasadnione jest tylko wówczas, gdy sąd pierwszej instancji przy ustalaniu tejże sumy nie uwzględnił wszystkich istotnych okoliczności mających wpływ na rozmiar krzywdy, ewentualnie przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy jest ono niewspółmiernie nieodpowiednie jako rażąco wygórowane lub rażąco niskie

(por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 20 marca 2025 r., I ACa 52/23).

W tym zakresie przywołać też należy słuszną tezę Sądu Najwyższego z dnia(...), iż sfera decyzji co do wysokości zadośćuczynienia cechuje się znacznym zakresem swobodnej oceny sądu, a luz decyzyjny w tym zakresie wynika z niematerialnego charakteru krzywdy, wieloaspektowości okoliczności, które należy wziąć pod uwagę. Stąd zarzut niewłaściwego ustalenia kwoty zadośćuczynienia może być skuteczny wyłącznie wtedy, gdy orzeczenie w sposób oczywisty narusza zasady ustalenia wysokości tego świadczenia.

W tym kontekście wskazać należało, że Sąd I instancji ustalając rozmiar krzywdy, jaką poniósł ojciec wnioskodawcy w wyniku represji – jak wskazano powyżej –prawidłowo ujął w czynionych ustaleniach faktycznych wszystkie okoliczności podawane przez wnioskodawcę i jego żonę oraz wynikające z dokumentów wprowadzonych do procesu i zgromadzonych w aktach sprawy, w tym przedstawionych przez wnioskodawcę oraz uzyskanych z Archiwum IPN w W. (sygn. IPN Po 00038/25 – k. 50-57 i k. 125-134), czy archiwalnych dokumentów dotyczących repatriacji (k. 58-59, 150-151v.), jak również z opracowań i opinii historycznych (k. 96-110). Przyznanie waloru wiarygodności ww. dowodom, dotyczącym charakteru doznanych przez represjonowanego krzywd, zasługiwało – jak nadmieniono powyżej – na aprobatę. W tej sytuacji niedosyt budzić musiało uzasadnienie wysokości przyznanego zadośćuczynienia, które Sąd I instancji uznał za należne do kwoty 450 000 zł, pomimo iż zgodził się z tym, że skala represji była w ocenianym przypadku znaczna. Sąd I instancji ustalił zatem w sferze faktów, że represjonowany zamiast uznania i szacunku za swoją patriotyczną postawę spotkał się z represjami ze strony aparatu sowieckiego, doświadczył wraz z rodziną deportacji w nieludzkich wręcz warunkach, zmuszony był do pracy przymusowej w równie ciężkich warunkach, co prowadziło do chorób i wyniszczenia organizmu, a los ten dotknął także jego bliskich, w tym małoletnie dzieci.

Sąd I instancji zasadnie przyjął i to, że

„C. I. i jego bliscy przez ponad cztery lata żyli w warunkach, które urągały ludzkiej godności, a konsekwencje tych przeżyć odcisnęły trwałe piętno zarówno na zdrowiu samego represjonowanego, jak i na losach jego dzieci.”; jak i to, że

„W trakcie pracy doznał przemocy ze strony brygadzisty, który złamał mu nos – deformacja ta pozostała widoczna do końca życia. Brygadziści dopuszczali się także [wobec niego]

upokorzeń”. Sąd I instancji słusznie skonstatował w końcu, że „

długotrwała i bezprawna deportacja C. I. wymaga stosownej rekompensaty, tym bardziej że jej skutki wykraczały daleko poza sferę fizyczną. Represja ta miała charakter nie tylko materialnego wyniszczenia, lecz także głębokiego upokorzenia i izolacji, której celem było złamanie tożsamości narodowej i poczucia godności”.

Tym samym Sąd I instancji miał zasadne podstawy faktyczne do stwierdzenia, że wynikająca z deportacji krzywda wnioskodawcy była znaczna. Wobec takich ustaleń, ograniczając postulowaną we wniosku kwotę zadośćuczynienia, Sąd I instancji doprowadził do sytuacji, kiedy to – z jednej strony – w pełni przychylił się do stanowiska wnioskodawcy w zakresie charakteru i skali krzywd jego ojca wynikających z ustalonych represji, uznając wszystkie opisane przez niego okoliczności faktyczne za zdatne do ustalenia rozmiaru krzywdy, a co za tym idzie do szacowania wysokości zadośćuczynienia, z drugiej zaś strony – zasądził na rzecz wnioskodawcy z tego tytułu kwotę dalece niższą, niż objęta wnioskiem. W takiej sytuacji, Sąd I instancji winien wskazać wyraźnie, jakie okoliczności przemawiały za taką rozbieżnością w szacunkach.

Niewystarczające bowiem było w tym zakresie poprzestanie na ogólnym przytoczeniu przez Sąd I instancji stanowiska wypracowanego w orzecznictwie, podkreślającego ocenny charakter szkody niematerialnej i konieczność szacowania zadośćuczynienia na „odpowiednim” poziomie, połączone z podkreśleniem, że kwota zadośćuczynienia nie może być wygórowana ani prowadzić do bezpodstawnego wzbogacenia oraz podsumowaniem, że zasądzona kwota 450 000 zł jest właśnie odpowiednia. Lektura uzasadnienia zaskarżonego wyroku wskazywała też, że Sąd I instancji wyraźnie skupił się w tym zakresie na wykazywaniu tego, że ww. kwota nie jest zbyt wygórowana, nie poświęcając

de facto żadnej refleksji temu, czy nie jest ona zbyt niska.

Jakkolwiek wynikająca z orzecznictwa zasada, pozostawiająca kwestię ustalenia „odpowiedniego” zadośćuczynienia w sferze swobodnego uznania sędziowskiego, nie budziła wątpliwości, to jednak Sąd I instancji nie był zwolniony z dokonania indywidualnej oceny wagi poszczególnych ustalonych przez siebie okoliczności rzutujących na rozmiar krzywdy – a w konsekwencji – na wysokość ustalanego zadośćuczynienia. Niesprostanie temu zadaniu czyniło orzeczenie w zakresie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia dowolnym, dopuszczając tym samym możliwość uwzględnienia podniesionego w tym zakresie zarzutu apelacji pełnomocniczki wnioskodawcy, a w konsekwencji – wkroczenia w toku instancji w sferę swobodnego uznania sędziowskiego

(por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 19 października 2010 r., II KK 196/10, Biul.PK 2010/6/33 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 14 lutego 2008 r., II AKa 11/08, OSA 2009/2/7).

Nie sposób było zatem przyjąć, iż zasądzona w zaskarżonym wyroku kwota była wystarczająca do tego, by skompensować – i to nie tylko w subiektywnym odczuciu wnioskodawcy, ale i w pojęciu obiektywnym – owe znaczne dolegliwości doświadczone przez represjonowanego. W tej sytuacji, zadośćuczynienie w przyznanej przez Sąd I instancji kwocie uznane być musiało za nierespektujące zasady szacowania odszkodowań przysługujących od Skarbu Państwa, a zatem nieodpowiednie w rozumieniu art. 445 § 1 k.c. Należyta rekompensata za doznanie opisanych krzywd – aby była nie tylko realna, ale też adekwatna do skali krzywd i tym samym sprawiedliwa – winna przekraczać kwotę 450 000 zł. Sąd Apelacyjny uznał zatem za zasadne i słuszne podwyższenie tej kwoty o dodatkowe 150 000 zł.

Podkreślenia wymagało również, że podwyższeniu kwoty zadośćuczynienia nie sprzeciwiała się – podkreślana w orzecznictwie – konieczność respektowania granic wynikających z aktualnych warunków i przeciętnej stopy życiowej społeczeństwa. Sąd Apelacyjny stwierdził, iż ustalenie wysokości zadośćuczynienia na kwotę wyższą niż zasądzona w zaskarżonym wyroku, nie byłoby granicom tym nieodpowiadające. Łączna kwota zadośćuczynienia, wynosząca 600 000 zł, żadną miarą nie może być aktualnie uznana za przysporzenie rażąco wygórowane, czy nieakceptowalne, jako wynagrodzenie tak znacznych krzywd, doznanych w wyniku represji z powodu patriotycznej i godnej szacunku postawy ojca wnioskodawcy.

Z drugiej jednakże strony, nieodpowiednie i zdecydowanie wygórowane było żądanie przez wnioskodawcę zasądzenia tytułem zadośćuczynienia kwoty 5 600 000 zł, a zatem kwoty o 5 mln złotych przewyższającej uznaną za słuszną łączna kwotę 600 000 zł. Zauważyć należało – co omówiono już powyżej – że Sąd I instancji ustalił okoliczności dotyczące krzywd, jakich doznał ojciec wnioskodawcy w wyniku represji, uwzględniając w tym zarówno krzywdy związane z cierpieniami fizycznymi spowodowanymi warunkami zsyłki, doświadczoną przemocą i pogorszeniem stanu zdrowia, jak i krzywdy psychiczne – począwszy od cierpień wynikających z niesprawiedliwego potraktowania bohatera wojennego, poprzez traumy pobytu na R., a skończywszy na niepokoju o życie najbliższych. Sąd I instancji – co wprost wynikało z uzasadnienia zaskarżonego wyroku – wszystkie te okoliczności przy szacowaniu zadośćuczynienia uwzględnił. Wynikało stąd, że zakres odtworzonych przez Sąd I instancji krzywd doznanych przez ojca wnioskodawcy, zasadniczo został przez apelującą pełnomocniczkę zaaprobowany. W szczególności apelująca nie podnosiła dodatkowych okoliczności faktycznych z tego zakresu, które pominąć miałby Sąd I instancji, a które przemawiać miałyby za ustaleniem krzywdy takim rozmiarze, by zadośćuczynienie winno obejmować kwotę wyższą o dodatkowe 5 mln złotych.

Podkreślenia wymagało, że ze zgromadzonych w sprawie dowodów, w tym zeznań wnioskodawcy, nie wynikało, jakoby okoliczności zsyłki rodziny represjonowanego, w tym wspomniane warunki bytowe – choć według dzisiejszych standardów wręcz nieludzkie – odbiegały od doświadczeń wielu innych p. rodzin deportowanych na R. w latach 50. XX w. Wprost przeciwnie, okoliczności podawane przez wnioskodawcę wskazywały, że doświadczenia jego rodziny wpisywały się w niewątpliwie tragiczne, ale typowe losy tzw. s. – co stanowi po części wiedzę wręcz notoryjną, potwierdzoną także dopuszczonymi w niniejszej sprawie opracowaniami historycznymi i opiniami historyków na temat masowych deportacji. W szczególności – co należało podkreślić, a czego apelująca pełnomocniczka wyraźnie zdawała się nie rozróżniać – deportacja ojca wnioskodawcy wraz z rodziną do (...) do pracy przymusowej, nie była tożsama z zsyłką wynikającą ze skazania na pobyt w łagrze, który stanowił ze swej istoty odmienną represję. Stąd sytuacja rodziny wnioskodawcy nie może być porównywana z okolicznościami faktycznymi, w tym z sytuacją represjonowanego, które były przedmiotem sprawy Sądu Okręgowego w P. o sygn. (...) (na którą powoływała się apelująca).

Zauważyć przy tym należało, że przy określaniu wielkości krzywdy mogą być brane pod uwagę, choć jedynie pomocniczo, takie okoliczności, jak sumy zasądzane w innych, analogicznych sprawach. Konfrontacja danego przypadku z innymi może dać orientacyjne wskazówki co do poziomu odpowiedniego zadośćuczynienia

(por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 maja 2008 r., II CSK 78/08).

W tym jednakże kontekście omawiany argument apelacji jawił się jako oczywiście nietrafny. Skoro bowiem w przywołanej wyżej sprawie Sądu Okręgowego w P. o sygn. (...), przyznano zadośćuczynienie w łącznej kwocie 1 mln złotych z tytułu wyrównania krzywdy wynikłej z zesłania do łagru, nie sposób mówić o adekwatności zadośćuczynienia w kwocie 5 mln złotych, w sytuacji, gdy pokrzywdzenie wynikało z deportacji do Z., a zatem z represji – jak nadmieniono powyżej – ze swej istoty mniej dolegliwej.

Uwzględniając przedstawione powyżej rozważania, stwierdzić należało, że proponowana we wniosku (i apelacji) kwota zadośćuczynienia w łącznej wysokości 5 600 000 zł, uznana być musiała za wygórowaną, a apelująca nie przedstawiły żadnych konkretnych dowodów, czy okoliczności na poparcie tak znacznej wysokości żądanej kwoty. Jednocześnie – jak wskazano powyżej – niedoszacowana była przyjęta przez Sąd I instancji kwota 450 000 zł, co skutkowało jej podwyższeniem przez Sąd II instancji o 150 000 zł, a zatem do łącznej kwoty 600 000 złotych.

Ad. I.2.

Sąd Apelacyjny nie podzielił stanowiska apelującej pełnomocniczki wnioskodawcy w zakresie negowania prawidłowości

wyliczenia wysokości odszkodowania. Apelująca podniosła przy tym, że gdyby ojciec wnioskodawcy nie został deportowany, ale pracował na wolności, mógłby otrzymywać wynagrodzenie zbliżone do przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia (w pełnym zakresie dochodzonym we wniosku); łącznie zaś był on zmuszany do prac przymusowych, za które nie otrzymywał wynagrodzenia, od kwietnia 1951 r. do grudnia 1955 r., tj. przez 56 miesięcy.

Sąd odwoławczy takiego stanowiska apelującej nie podzielił, oceniając przy tym, że poczynione przez Sąd I instancji ustalenia w przedmiocie rozmiaru szkody, poniesionej przez C. I. w wyniku represji, były w pełni prawidłowe.

Przede wszystkim – czego apelująca w żaden sposób nie kwestionowała – Sąd I instancji ustalając rozmiar szkody, zastosował przepisy art. 322 k.p.c. w zw. z art. 558 k.p.k. w zw. z art. 8 ust. 3 powoływanej ustawy lutowej, w myśl których, jeżeli w sprawie o naprawienie szkody sąd uzna, że ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe, nader utrudnione lub oczywiście niecelowe, może w wyroku zasądzić odpowiednią sumę według swej oceny opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy. Nie budziło zaś wątpliwości, że w przedmiotowej sprawie z uwagi na znaczny upływ czasu od momentu powstania szkody oraz skąpość przesłanek faktycznych wykazanych w tym zakresie przez wnioskodawcę (zgodnie z obowiązkiem ciążącym na nim w myśl z art. 6 k.c.) – dokładne ustalenia szkody nie było możliwe.

Oczywiście bezzasadne było natomiast stanowisko apelującej, jakoby ustalenie wysokości szkody winno nastąpić w oparciu o korzystniejszy dla represjonowanego wskaźnik przeciętnego (nie zaś minimalnego) miesięcznego wynagrodzenia. Zauważyć bowiem należało, że przepis art. 322 k.p.c. – jakkolwiek pozwala sądowi ustalić wysokość odszkodowania „według swej oceny”, to jednak nie może to być ocena dowolna, ale „

oparta na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy”. W przedmiotowej zaś sprawie, strona wnioskująca nie wykazała w żaden sposób, jakoby ojciec wnioskodawcy – i to zarówno przed deportacją, jak i po repatriacji – uzyskiwał inne dochody niż z gospodarstwa rolnego, które to dochody były przy tym przeznaczane na utrzymanie jego i rodziny. Wskazana okoliczność – która wprost wynikała z zeznań wnioskodawcy, złożonych w toku rozprawy głównej w dniu (...) r. oraz z dokumentu w postaci wniosku o nadanie orderu-odznaczenia (k. 38), a której apelująca

nota bene w żaden sposób nie kwestionowała – nakazywała przyjąć, że ww. gospodarstwo rolne nie przynosiło nadwyżek w dochodach, ponad to co było niezbędna dla utrzymania rodziny. Tym samym tezę apelacji – jakoby dochody represjonowanego należało ustalić w oparciu o inny wskaźnik niż minimalne wynagrodzenie netto – uznać należało za niewykazaną. Dodać trzeba, że apelująca swojej tezy

de facto nawet nie starała się wykazać, poprzestając w tym zakresie na gołosłownym twierdzeniu, jakoby z uwagi na swoją

„zaradność, odwagę i siłę charakteru” ojciec wnioskodawcy

„zapewniłby swojej rodzinie byt na poziomie co najmniej przeciętnym”.

Podkreślenia wymaga przy tym, że odwołanie się przez Sąd I instancji przy szacowaniu wysokości utraconych zarobków na okolicznościach w postaci wspomnianego źródła zarobkowania (gospodarstwo rolne) oraz wykształcenia represjonowanego (4 klasy szkoły podstawowej, która to okoliczność również była w sprawie bezsporna), nie stanowiło bynajmniej

„zaniżenia potencjału zarobkowego C. I.”. Wprost przeciwnie, odwołanie się do wymienionych okoliczności, wskazywało na przeprowadzenie w tym zakresie przez Sąd I instancji w pełni poprawnego wnioskowania, w szczególności opartego na konkretnych, udowodnionych w sprawie faktach. Tym samym przywołane przez apelującą, a w żaden sposób niewykazane, hipotezy nie mogły skutecznie konkurować z wersją przyjętą przez Sąd I instancji.

Oczywiście chybiony był też argument apelującej odwołujący się do wartości ekonomicznej i warunków pracy, jaką C. I. przymusowo świadczył w czasie deportacji na rzecz Z.. Apelująca utraciła wyraźnie z pola widzenie to, że rekompensacie w niniejszej sprawie podlegała szkoda wynikająca z utraconych zarobków, tj. zarobków, które represjonowany mógłby osiągnąć, gdyby nie został deportowany. Odszkodowanie to nie obejmowało natomiast rekompensaty za wynagrodzenie, którego represjonowany nie otrzymał ze pracę świadczoną przymusowo.

Podzielić zatem należało stanowisko Sądu I instancji w zakresie przyjętego mechanizmu szacowania szkody poniesionej przez ojca wnioskodawcy. W oparciu o prawidłowo przyjętą przez Sąd I instancji metodę wyliczenia szkody, bazującą na wysokości minimalnego wynagrodzenia w chwili wyrokowania, równie prawidłowo ustalono, że wnioskodawca w ciągu 56 miesięcy, które spędził na R., uzyskałby dochód w kwocie 261 296 zł (56 miesięcy x 4 666 zł).

1. O zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie od Skarbu Państwa na rzecz wnioskodawcy U. I. (1) tytułem zadośćuczynienia i odszkodowania dalszych kwot dochodzonych we wniosku w pełnym zakresie wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

2. Ewentualny – w razie uznania przez Sąd Apelacyjny, że nie jest możliwe wydanie orzeczenia reformatoryjnego – o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

3. Zasądzenie od Skarbu Państwa na rzecz wnioskodawcy kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

Częściowo zasadny

Niezasadny

Zasadny

Ad. 1

Jak wskazano powyżej, apelująca pełnomocniczka wnioskodawcy niezasadnie zarzuciła Sądowi I instancji przyjęcie nieprawidłowego mechanizmu ustalenia kwoty należnego wnioskodawcy

odszkodowania. Stąd żądanie zasądzenia z tego tytułu na rzecz wnioskodawcy kwoty 497 383,04 złotych, nie zaś 261 296 złotych, nie było zasadne.

Apelująca pełnomocniczka wnioskodawcy wykazała natomiast skutecznie, jakkolwiek jedynie co do zasady, nie zaś żądanej kwoty – nieadekwatność zasądzonej w zaskarżonym wyroku kwoty

zadośćuczynienia względem rozmiaru krzywdy doznanej przez ojca wnioskodawcy. Tym samym konieczna okazała się modyfikacja zaskarżonego orzeczenia w zakresie przyjętej przez Sąd I instancji wysokości zadośćuczynienia, jakkolwiek nie poprzez zwiększenie jego wysokości do żądanej kwoty 5 600 000 zł, ale do łącznej kwoty 600 000 zł.

Ad. 2

Apelacja nie wykazała, jakoby zaskarżone rozstrzygnięcie dotknięte było wadami nakazującymi jego uchylenie i ponowne rozpoznanie sprawy.

Ad. 3

Motywy uwzględnienia wniosku o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego zaprezentowano w części 6 niniejszego uzasadnienia.

Rozstrzygnięcie sądu odwoławczego

Wyroku

Przedmiot utrzymania w mocy

Zaskarżone orzeczenie w zakresie wykraczającym poza zmianę rozstrzygnięcia w przedmiocie wysokości zadośćuczynienia (orzeczoną w pkt 1 wyroku Sądu II Instancji i opisaną w części 5.2. niniejszego uzasadnienia).

Wywołana apelacją pełnomocniczki wnioskodawcy kontrola instancyjna zaskarżonego orzeczenia oraz zawartych w jego uzasadnieniu motywów Sądu I instancji, nakazywała przyjąć, iż Sąd I instancji – pomimo prawidłowego ustalenia faktów – jedynie częściowo prawidłowo zważył kryteria szacowania wysokości zadośćuczynienia, natomiast w pełni prawidłowo ocenił te, warunkujące szacowanie wysokości odszkodowania.

Jak była o tym mowa powyżej, apelująca pełnomocniczka wnioskodawcy nie zdołała skutecznie wykazać wadliwości w zakresie przyjętego przez Sąd I instancji mechanizmu i przesłanek ustalenia kwoty przysługującego wnioskodawcy odszkodowania. Nie zostało zatem wykazane, jakoby wnioskodawcy z tytułu odszkodowania przysługiwała kwota 497 383,04 złotych, ustalona w oparciu o wskaźnik przeciętnego wynagrodzenia. Stąd, żądanie wniosku w zakresie przekraczającym zasądzoną z tego tytułu kwotę 261 296 złotych, ustaloną w oparciu o wskaźnik minimalnego wynagrodzenia, słusznie nie zostało przez Sąd I instancji uwzględnione.

Wyroku

Przedmiot i zakres zmiany

Rozstrzygnięcie w przedmiocie zadośćuczynienia, poprzez zasądzenie z tego tytułu od Skarbu Państwa na rzecz wnioskodawcy, U. I. (1),

dodatkowo kwoty 150 000 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 26 lutego 2026 r. do dnia zapłaty.

Jak wskazano powyżej, wywołana apelacją pełnomocniczki wnioskodawcy kontrola instancyjna zaskarżonego orzeczenia oraz zawartych w jego uzasadnieniu motywów Sądu I instancji, nakazywała przyjąć, iż Sąd I instancji – pomimo prawidłowego ustalenia faktów – jedynie częściowo prawidłowo zważył kryteria szacowania wysokości zadośćuczynienia.

Wobec tego, uwzględniając zaprezentowane powyżej uwagi i podzielając co do zasady stanowisko apelacji pełnomocniczki wnioskodawcy w przedmiocie niedoszacowania przez Sąd I instancji kwoty przysługującego wnioskodawcy zadośćuczynienia, kwotę tej należności podwyższono o 150 000 zł.

Przy czym zgodnie z żądaniem wniosku i przy uwzględnieniu przepisów art. 481 k.c. w zw. z art. 558 k.p.k. w zw. z art. 8 ust. 3 ustawy lutowej, kwotę tę zasądzono na rzecz wnioskodawcy wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 26 lutego 2026 r. do dnia zapłaty.

Koszty procesu

Pkt 3 i 4

wyroku

Orzekając o kosztach procesu za postępowanie odwoławcze, Sąd Apelacyjny uwzględniając przepis art. 13 ustawy lutowej z dnia 23 lutego 1991 r. (Dz.U.2024.442 t.j.), kosztami tymi obciążył Skarb Państwa, w tym zasądził od Skarbu Państwa na rzecz wnioskodawcy U. I. (1) kwotę 240 zł tytułem zwrotu kosztów ustanowienia pełnomocniczki w postępowaniu odwoławczym; przy czym wysokość tej kwoty wynikała z przepisów § 11 ust. 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2023.1935 t.j.).

I. Ś.

I. P. H. K.

215 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 26 lutego 2026 r.
  2. Po 85 dniach trafia do portalu połowa orzeczeń
  3. Portal: 29 września 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.