Poniedziałek Wydanie nr 30

Sygnatura akt
II AKa 309/25
Sąd
Sąd Apelacyjny w Poznaniu
Wydział
II Wydział Karny
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
18 czerwca 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie zmienione
Opublikowano w portalu
19 października 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Sprawy karne
Sąd Apelacyjny w Poznaniu
© autorzy OpenStreetMap

Sprawy karne

Sąd Apelacyjny uznał, że oskarżona P. C. działała z zamiarem bezpośrednim zabójstwa

Przejdź do orzeczenia, 29 min czytania

Spór

Obrońca oskarżonej i prokurator zaskarżyli wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z 5 września 2025 r. wydany wobec oskarżonej z art. 148 § 1 k.k. Obrońca kwestionował sprawstwo i wskazywał, że śmierć mogły spowodować rany zadane przez psy, a prokurator zarzucał brak wskazania w opisie czynu zamiaru bezpośredniego.

Ustalenia sądu

Biegły stwierdził, że bezpośrednią przyczyną śmierci była głęboka rana kłuta szyi zadana narzędziem takim jak nóż. Sąd uznał, że oskarżona była jedyną osobą, która mogła pozbawić pokrzywdzoną życia, a jej wyjaśnienia były zmienne i sprzeczne z zeznaniami świadków.

Rozstrzygnięcie

Sąd zmienił wyrok w pkt 1, przyjmując, że oskarżona działała z zamiarem bezpośrednim, w pozostałym zakresie utrzymał wyrok w mocy i zwolnił oskarżoną z kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze.

Dlaczego

Sąd uznał, że opinia biegłego była pełna, jasna i niesprzeczna, a opinia prywatna nie wskazywała na potrzebę jej uzupełnienia. Nawet przy przyjęciu, że psy zadały śmiertelne rany, zadanie ran nożem przez oskarżoną nie wykluczałoby jej odpowiedzialności.

Dla firm

Zamiar, z jakim działał sprawca, powinien być wprost wskazany w opisie czynu w wyroku, bo jego brak może być zarzucany jako obraza art. 413 § 2 kpk.

Więcej o sprawie

Prokurator zarzucał, że w opisie czynu zabrakło wskazania zamiaru bezpośredniego, a obrońca kwestionował zarówno zamiar, jak i to, czy ustalono przyczynę zgonu. Kara i pozostałe rozstrzygnięcia pozostały bez zmian.

Nie może być więc najmniejszej wątpliwości, że nikt inny - poza oskarżoną - nie mógł pozbawić Ś. O. życia, co zostało trafnie ustalone przez sąd a quo.

Z uzasadnienia, Sąd Apelacyjny w Poznaniu
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie zmienione
Sąd
Sąd Apelacyjny w Poznaniu, II Wydział Karny
Sygnatura
II AKa 309/25

Treść orzeczenia około 29 minut czytania

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 18 czerwca 2026 r.

Sąd Apelacyjny w Poznaniu II Wydział Karny w składzie:

Przewodniczący: sędzia Grzegorz Nowak

Sędziowie: Maciej Świergosz (spr.)

Piotr Gerke (del.)

Protokolant: st.sekr.sąd. Małgorzata Zwierzchlewska

przy udziale Prokuratora Prok. Rej. Poznań-Nowe Miasto w Poznaniu Beaty Trawczyńskiej

po rozpoznaniu w dniu 10 czerwca 2026 r. w Poznaniu sprawy:

P. C. ((...))

oskarżonej z art.148 § 1 kk

na skutek apelacji wniesionych przez obrońcę oskarżonej i prokuratora

od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 5.09.2025r. (III K 68/25)

1. zmienia zaskarżony wyrok w pkt 1, w ten sposób, że w ramach czynu zarzucanego oskarżonej P. C. przyjmuje,

że działała z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia X. A.,

2. w pozostałym zakresie utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok,

3. nie uwzględnia wniosku adw. D. H. o zasądzenie kosztów obrony z urzędu w postępowaniu odwoławczym,

4. zwalnia oskarżoną z obowiązku zwrotu na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze.

P. G. G. N.

M. Ś.

Uzasadnienie

Część wstępna

Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji

Wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 5 września 2025 roku w sprawie o sygn. akt II K 68/25

Podmiot wnoszący apelację

Oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego

Obrońca

Kierunek i zakres zaskarżenia

Na korzyść

Na niekorzyść

W całości

W części

Co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia

Podniesione zarzuty

Art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia

Art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka

Wnioski

Zmiana

Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy

Fakty uznane za udowodnione

1. A. V. (1)

Niekaralność oskarżonej

Dowód: Dane o karalności z KRK
  • Dane o karalności z KRK, k. k. 950

Dowody będące podstawą ustalenia faktów

Dane o karalności z KRK

Dokument urzędowy, którego wiarygodność i przydatność nie była kwestionowana przez strony i nie budziła zastrzeżeń sądu odwoławczego

Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów

.

STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków

Apelacja obrońcy oskarżonej

1. na podstawie przepisu art. 438 pkt, 2 KPK

obrazę przepisów postępowania mającą istotny wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, a mianowicie przepisu art. 7 KPK

poprzez dokonanie dowolnej sprzeczne z zasadami prawidłowego rozumowania i doświadczenia życiowego oceny materiału dowodowego zgromadzonego, a przejawiającej się w:

a. błędnym przyjęciu, iż oskarżona A. V. (1) swoim zachowaniem zrealizowała znamiona zarzuconego jej czynu z art. 148 § 1 KK podczas, gdy z logicznych, spójnych i konsekwentnych wyjaśnień oskarżonej wynika, iż nie dopuściła się ona zarzuconego jej czynu,

b. błędnym przyjęciu, iż do śmierci pokrzywdzonej nie mogło dojść na skutek ran zadanych przez psy z uwagi na to, z opinii biegłego N. E. (3) wynika w sposób jednoznaczny, że również obrażenia ciała pokrzywdzonej spowodowane przez psy mogły skutkować śmiercią pokrzywdzonej, a jednocześnie nie sposób ustalić, które obrażenie tj. rany kłute czy rany szarpane powstały wcześniej, co uniemożliwia jednoznaczne ustalenie przyczyny zgonu pokrzywdzonej,

2. na podstawie przepisu art. 438 pkt. 2 KPK

obrazę przepisów postępowania mającą istotny wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, a mianowicie przepisu art. 5 § 2 KPK

poprzez jego niezastosowanie i w konsekwencji zaniechanie rozstrzygnięcia istniejących wątpliwości, których nie usunęło postępowanie dowodowe na korzyść oskarżonej, w szczególności tych w zakresie kolejności zadawania ran, ustalenia konkretnej godziny zgonu oraz tego, która konkretnie z ran uznanych za biegłego jako śmiertelne doprowadziła do śmierci pokrzywdzonej,

3. na podstawie przepisu art. 438 pkt. 4 KPK

rażącą niewspółmierność kary orzeczonej w stosunku do oskarżonej.

Apelacja prokuratora

-

obrazę przepisów postępowania, tj. art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k., która mogła mieć wpływ na treść orzeczenia, polegającą na braku wskazania w opisie czynu, że oskarżona .A. V. (1) działała z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia pokrzywdzonej Ś. O., podczas gdy z uzasadnienia wyroku wynika, iż Sąd I instancji ustalił, iż oskarżona działała właśnie z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia pokrzywdzonej.

Niezasadny

Niezasadny

Niezasadny

Zasadny

Apelacja obrońcy

W pierwszej kolejności Sąd odwoławczy odniesie się do zarzutów zawartych w apelacji obrońcy, jako dalej idącej albowiem zaskarżającej wyrok Sądu I instancji w całości – tak co do winy, jak i co do kary. Przed merytorycznym ustosunkowaniem się do podniesionej w niej argumentacji należało jednak poczynić kilka uwag o charakterze ogólnym, porządkujących dalszy wywód, a dotyczących pisma procesowego oskarżonej A. V. (1), zatytułowanego „apelacja” (k. 850) oraz konstrukcji podniesionych przez obrońcę zarzutów.

Przede wszystkim wskazania wymagało – co nie budzi kontrowersji w orzecznictwie – że pism procesowych oskarżonych sąd odwoławczy nie ma obowiązku traktować tak jak apelacji obrońców. Oskarżona ma oczywiście prawo przedstawiać swoje stanowisko i argumenty zwalczające niekorzystne dla niej rozstrzygnięcia i w ten sposób samodzielnie, niezależnie od obrońcy realizować swoje prawo do obrony. Może to robić jednak w sposób przewidziany przez procedurę karną, która, w przypadku składania apelacji od wyroku sądu okręgowego, przewiduje tzw. przymus adwokacki - art. 446 § 1 k.p.k. Właśnie ów „przymus” nie pozwala na zrównanie pism procesowych oskarżonych z apelacjami obrońców. Wielokrotnie Sąd Najwyższy wypowiadał się, że „pismo oskarżonego nazwane «apelacją» nie może wywoływać żadnych skutków w zakresie zgłoszonych w nim zarzutów pod adresem orzeczenia sądu a quo; pismo takie może być natomiast ujawnione jako zawierające wyjaśnienia, wnioski i oświadczenia stron" (

vide: postanowienie SN z dnia 12 grudnia 2013 r., II KK 324/13; postanowienie z dnia 13 lutego 2013 r., II KK 141/12; podobnie wyroki SN z dnia 5 marca 2008 r., III KK 446/07 oraz z dnia 12 kwietnia 2007 r., II KK 265/06).

Pisma oskarżonych mogą zatem stanowić rozwinięcie (uzupełnienie) apelacji ich obrońców, ale tylko w zakresie zarzutów i podstaw zawartych w apelacjach. Mogą sygnalizować naruszenie prawa, odpowiadające bezwzględnym przesłankom odwoławczym (art. 439 § 1 k.p.k.) bądź zwracać uwagę na okoliczności świadczące o rażącej niesprawiedliwości zaskarżonego wyroku (art. 440 k.p.k.). Argumenty zawarte w takim piśmie mogą stanowić dodatkowe uzasadnienie apelacji adwokata lecz tylko w zakresie przez obrońcę zaskarżonym, bądź sygnalizować sądowi odwoławczemu rażącą nieprawidłowość zaskarżonego wyroku (

vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 30 grudnia 2016 r. w sprawie II AKa 286/15).

Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny potraktował pismo procesowe oskarżonej A. V. (1) jako uzupełnienie uzasadnienia apelacji jej obrońcy, z zastrzeżeniem, że treść tego pisma w zasadniczej części koresponduje z zarzutami podniesionymi przez adw. C. E..

Oskarżona A. V. (1) w piśmie z dnia (...) r. wskazała na następujące uchybienia, tj.: nierzetelne przeprowadzenie postępowania, niewskazanie konkretnego narzędzia zbrodni, nieprzebadanie psów przez biegłego oraz nieuwzględnienie zeznań X. V. (1) i A. A. złożonych w procesie.

Przechodząc do uwag dotyczących konstrukcji podniesiony przez obrońcę oskarżonej

zarzutów, należy zauważyć, że zarzut, przywołany powyżej w

punkcie 1, zakwalifikowany jako naruszenie prawa procesowego (art. 438 pkt 2 k.p.k.)

de facto nie przybrał postaci wytknięcia skonkretyzowanych uchybień proceduralnych Sądu I instancji, ale sprowadza się do podnoszenia naruszenia generalnej zasady procesowej ujętej

w art. 7 k.p.k., tj. zasady swobodnej oceny dowodów oraz prezentacji przez apelującego własnej oceny dowodów. Czyniło to z tak zaprezentowanego zarzutu, w istocie – pomimo zakwalifikowania go jako zarzutu naruszenia procedury – polemikę z wynikiem dokonanej przez Sąd oceny dowodów i poczynionymi ustaleniami faktycznymi. Wykazanie naruszenia generalnej zasady procesowej ujętej w art. 7 k.p.k. wymaga bowiem uprzedniego dowiedzenia, że Sąd uchybił konkretnym (szczegółowym) regułom procedowania, w tym np. wymogowi oparcia ustaleń na całości materiału dowodowego wprowadzonego do procesu, czy konieczności oceny poszczególnych dowodów z poszanowaniem zasad wiedzy, doświadczenia życiowego, czy logiki. Bez uprzedniego wykazania takich skonkretyzowanych błędów proceduralnych Sądu, zarzucenie naruszenia generalnej zasady procesowej ujętej w art. 7 k.p.k. pozostaje gołosłownym twierdzeniem apelującego. Wbrew jednakże oczekiwaniom apelującego, kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku wykazała, że to ocena dokonana przez Sąd I instancji, nie zaś zaprezentowana przez obronę, spełniała wymogi swobodnej oceny dowodów. Zatem, stanowisko apelacji co do naruszenia wskazanej generalnej zasady procesowej – uznane być musiało za niewykazane.

Apelujący podniósł również naruszenie art. 5 § 2 k.p.k. w przywoływanym wyżej w

punkcie 2 zarzucie, dopuszczając się tym samym błędu logicznego. Zgodnie z ugruntowanym stanowiskiem orzecznictwa przepisy art. 5 § 2 i art. 7 k.p.k.

mają charakter rozłączny. W sytuacji, gdy sąd przeprowadzi postępowanie w sposób pełny, kompletny i podda zebrane dowody ocenie spełniającej rygory art. 7 k.p.k., to zastosowanie zasady z art. 5 § 2 k.p.k. może nastąpić, gdy tak przeprowadzona ocena dowodów potwierdzi istnienie wciąż niedających się - w oparciu o nią - usunąć wątpliwości (

vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 grudnia 2022 r. IV KK 497/22). Naruszenie zasady

in dubio pro reo możliwe jest jedynie wtedy, gdy sąd w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie dowodowe i zgodnie z art. 7 k.p.k. ocenił zgromadzone dowody, a pomimo to z dowodów uznanych za wiarygodne nadal wynikają co najmniej dwie wersje, zaś organ procesowy rozstrzyga niedające się usunąć wątpliwości niezgodnie z kierunkiem określonym w przepisie art. 5 § 2 k.p.k. W przypadku zaś kwestionowania oceny poszczególnych dowodów, nie może być mowy o naruszeniu art. 5 § 2 k.p.k. (

vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 października 2025 r. I KK 223/25).

Ad. 1

Nietrafność zarzutu obrońcy przywołanego powyżej w

punkcie 1 uwidaczniała się w sposób oczywisty w przyjętym przez apelującego sposobie argumentacji, przyjmującej

de facto postać prostej polemiki z ustaleniami dokonanymi przez Sąd I instancji. Zawarty w apelacji zarzut stanowił przede wszystkim polemikę z dokonaną przez Sąd I instancji oceną dowodu w postaci

wyjaśnień oskarżonej A. V. (1). Apelujący kwestionując sądową oceną dowodów, nie wskazał jednakże konkretnych uchybień w procedowaniu Sądu, a jedynie zarzucił naruszenie generalnej zasady procesowej ujętej w art. 7 k.p.k. Obrońca dostrzegał zatem wadliwość postępowania dowodowego – a w rezultacie ustaleń faktycznych – tam, gdzie wynik sądowej oceny dowodów różnił się od jego własnej.

Należy wyjaśnić, że przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochroną zawartą w treści przepisu art. 7 k.p.k. wówczas gdy jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy całokształtu okoliczności sprawy i to w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy, stanowi wynik rozważenia wszystkich okoliczności przemawiających zarówno na korzyść jak i niekorzyść oskarżonego, jest wyczerpujące i logiczne z uwzględnieniem wskazań wiedzy i zasad doświadczenia życiowego (

vide: wyroki Sądu Najwyższego z 20 lutego 1975r., II KR 355/74, publ. OSNKW 1975/9/84; z 22 stycznia 1975r, I KR 197/74, publ. OSNKW 1975/5/58; z 5 września 1974r., II KR 114/74, publ. OSNKW 1975/2/28; z 22 lutego1996r., II KRN 199/95, publ. PiPr. 1996/10/10; z 16 grudnia 1974r., Rw 618/74, publ. OSNKW 1975/3-4/47). Przypomnieć w tym miejscu należy, że zgodnie z art. 7 k.p.k. organy postępowania, a więc także i sąd, kształtują swe przekonanie na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego. Zgodnie z panującym w orzecznictwie poglądem (

vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 listopada 1990r., publ. OSNKW 1991/9/41), przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochroną art. 7 k.p.k. wtedy m. in. gdy:

⚫

jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy

(art. 410 k.p.k.) i to w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy (art. 2 § 2 k.p.k.),

⚫

stanowi wynik rozważenia wszystkich tych okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego (art. 4 k.p.k.),

⚫

jest wyczerpująco i logicznie – z uwzględnieniem wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego – uargumentowane w uzasadnieniu wyroku (art. 424 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k.).

Uwzględniając powyższe, kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku - wbrew oczekiwaniom apelującego obrońcy - wykazała, że to ocena faktów i dowodów dokonana przez Sąd I instancji, nie zaś zaprezentowana przez obronę, spełniała wymogi oceny swobodnej.

Na wstępie należy jednak podkreślić, że nie jest zrozumiałe, czy apelujący kwestionuje ustalenie, że to oskarżona zadała pokrzywdzonej ciosy nożem (na co zdaje się wskazywać treść zarzutu 1 lit. a, w którym apelujący odwołuje się do wyjaśnień oskarżonej), czy też wyłącznie ustalenie, że to rany zadane przez oskarżoną – a nie przez psy – doprowadziły do śmierci pokrzywdzonej (co wynika z uzasadnienia apelacji), a w czym obrońca zdaje się upatrywać okoliczności ekskulpującej od odpowiedzialności za przestępstwo z art. 148 § 1 k.k.

Jeżeli obrońca podjął próbę podważenia ustalenia, że to nie oskarżona zadała ciosy nożem pokrzywdzonej, to taka próba pozostaje w rażącej sprzeczności z zebranym w sprawie materiałem dowodowym. Sam obrońca w uzasadnieniu wywiedzionej apelacji wskazał, że w pokoju numer (...)

poza pokrzywdzoną i oskarżoną i psami nie było innych osób. Ponadto z wyjaśnień oskarżonej wynika, że nie zostawiła pokrzywdzonej samej w pokoju –„

Jak psy zaatakowały Ś. to ja w zasadzie nie wyszłam z pokoju tylko otworzyłam drzwi i wychyliłam się na 2 kroki wołając M., M., a mój brat już szedł więc cofnęłam się do pokoju”. (k. 747). Nie może być więc najmniejszej wątpliwości, że nikt inny - poza oskarżoną - nie mógł pozbawić Ś. O. życia, co zostało trafnie ustalone przez sąd

a quo.

Wyżej wskazane wnioskowanie apelującego ignorowało wszystkie ujawnione w toku postępowania przed Sądem I instancji – a omówione szczegółowo poniżej – okoliczności wskazujące na negatywną weryfikację dowodową treści wyjaśnień A. V. (1), których – wbrew twierdzeniom apelującego – nie sposób uznać za spójne i konsekwentne.

Jeżeli jednak obrońca podjął próbę wykazania, że pokrzywdzona zginęła od ran zadanych przez psy, a nie od ciosów zadanych następnie nożem przez oskarżoną, to należy wyjaśnić, że takie ustalenie nie ekskulpowałoby oskarżonej i nie prowadziłoby do jej uniewinnienia. Podjęte przez sprawcę działanie zmierzające do umyślnego pozbawienia życia człowieka przy braku świadomości, że ofierze zadano już rany, które skutkować będą śmiercią, stanowi usiłowanie nieudolne zbrodni zabójstwa (art. 13 § 2 k.k.). Zgodnie zaś z art. 14 § 1 k.k. sąd wymierza karę za usiłowanie w granicach zagrożenia przewidzianego dla danego przestępstwa a w przypadku określonym w art. 13 § 2 k.k. może (a więc jedynie fakultatywnie) zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia. Nie ma zatem racji apelujący podnosząc,

że w sytuacji w której w pierwszej kolejności zostałyby zadane śmiertelne rany będące następstwem ugryzienia przez psa i to one z uwagi na kolejność zadania stanowiłyby przyczynę śmierci pokrzywdzonej, ustalenia sądu I instancji co do sprawstwa i winy oskarżonej jest błędne.

W tym miejscy podkreślenia jednak wymaga, że – wbrew zarzutowi apelacji obrońcy – z

opinii biegłego z Zakładu (...) z dnia (...) roku wynika jednoznacznie i kategorycznie, iż

bezpośrednią przyczyną śmierci pokrzywdzonej były następstwa masywnego krwotoku zewnętrznego spowodowanego głęboką raną kłutą szyi, a śmiertelna rana powstała w wyniku urazu czynnego zadanego narzędziem takim jak nóż, godzącego w prawą boczną powierzchnię szyi z dużą siłą. Biegły wskazał, że wszystkie stwierdzone podczas sekcji obrażenia powstały jednoczasowo i były one efektem urazów zadanych narzędziem ostrym i ostrokończystym, a niektóre z nich mogły być efektem pogryzienia przez psa (k. 189).

Obrońca powołując się na opinię biegłego i podnosząc, że rany szarpane zadane przez psy

mogły skutkować śmiercią pokrzywdzonej wykazał się nie tylko powierzchowną analizą opinii biegłego, ale i pewną nielojalnością procesową. Na rozprawie w dniu (...) roku biegły wskazał bowiem, że „

niewątpliwie za skutek śmiertelny odpowiada rana z pkt 16” (k. 798v.).

Ponadto biegły stwierdził, że brak śladów krwawych w obrębie podeszwowych powierzchni stóp przemawia za tym, że pokrzywdzona po doznaniu stwierdzonych u niej obrażeń nie przemieszczała się (k. 189). Rację ma zatem Sąd I instancji podnosząc, że rany kąsane najprawdopodobniej powstały po zadaniu ran kłutych, bo nieprawdopodobnym jest by pokrzywdzona nie próbowała w jakikolwiek sposób bronić się przed atakiem psów i to nawet przy uwzględnieniu jej szeroko akcentowanych w apelacji warunków fizycznych i stanu upojenia alkoholowego w dniu inkryminowanego zdarzenia.

Co jednak najistotniejsze, w wywiedzionej apelacji

obrońca oskarżonej nie podniósł zarzutu dotyczącego niejasności, niepełności, czy wewnętrznej sprzeczności wyżej wskazanej opinii, a co w świetle art. 201 k.p.k. stanowi kryteria oceny przydatności opinii w procesie, które w pierwszej kolejności winny być weryfikowane w drodze ponownego wezwania tych samych biegłych, a dopiero w dalszej powołania innych. Zamiast tego kolejny obrońca złożył w toku postępowania apelacyjnego w dniu (...) wniosek dowodowy o ponowne, uzupełniające przesłuchanie biegłego dr N. E. (2) na okoliczności podniesione w pkt 1 i o przeprowadzenie dowodu z załączonej do pisma opinii prywatnej sporządzonej przez dr. n. med. V. X., na okoliczność ustalenia, że opinie złożone w niniejszej sprawie przez dr. n. med. N. E. (1) są niepełne i w związku z tym winny zostać uzupełnione. Wniosek ten został oddalony przez Sąd odwoławczy albowiem nie został powołany przed sądem I instancji, pomimo że oskarżona - reprezentowana przy tym przecież przez profesjonalnego obrońcę - mogła go wówczas powołać, a nie zachodziły jakiekolwiek okoliczności wyłączające oddalenie, o których mowa w art. 452 § 3 k.p.k. Ponadto – jak już wskazano powyżej - okoliczności, na które ma być prowadzone postępowanie dowodowe nie zostały objęte zarzutami przedmiotowej apelacji, a jak słusznie podnosi się w doktrynie,

dowód zgłoszony na okoliczność wykraczającą poza granice apelacji może zostać oddalony jako niemający znaczenia dla rozpoznania apelacji w trybie

art. 170 § 1 pkt 2 k.p.k. (vide: Świecki Dariusz (red.). Kodeks postępowania karnego. Tom II. Komentarz aktualizowany. Opublikowano; LEX/el. 2026).

Należy stanowczo podkreślić, że żadnego usprawiedliwienia dla podjęcia tego rodzaju inicjatywy dowodowej w toku postępowania apelacyjnego nie mogła stanowić zmiana osoby obrońcy oskarżonej. Przypomnieć należy, że oskarżona A. V. (1) była reprezentowana w toku całego postępowania przed Sądem I instancji przez obrońcę z urzędu, a także jako strona miała możliwość samodzielnego zgłoszenia wniosku o kolejne uzupełniające przesłuchanie biegłego. Biegły złożył bowiem ustną opinię uzupełniającą na rozprawie w dniu (...)r., na której była obecna zarówno oskarżona jak i jej obrońca adw. E., mający możliwość zadawania pytań biegłemu.

Idąc dalej należy poczynić kilka uwag w zakresie znaczenia tzw. opinii prywatnej w postępowaniu karnym. Jak słusznie podnosi się w doktrynie (vide: Świecki B. (red.), Kodeks postępowania karnego. Tom I. Komentarz aktualizowany. Opublikowano: LEX/el. 2022. Teza 24 do art. 393 k.p.k.), w wyniku nowelizacji z 2013 r. opinia prywatna jako dokument prywatny może być dowodem (art. 393 § 3 k.p.k.), z tym zastrzeżeniem, że ustawodawca nie zrównał statusu opinii prywatnej z opinią biegłego. Nadal bowiem zgodnie z art. 193 k.p.k. w wypadku konieczności stwierdzenia okoliczności wymagających wiadomości specjalnych wymagane jest dopuszczenie dowodu z opinii biegłego. Nie ulega zaś wątpliwości w świetle art. 194 k.p.k. i art. 200 § 1 k.p.k., że dokument nazwany opinią uzyskuje status opinii biegłego, gdy pochodzi od biegłego powołanego przez sąd lub organ prowadzący postępowanie przygotowawcze i musi zostać sporządzona po tym akcie powołania. Wobec tych ograniczeń

choć opinia prywatna stanowi dowód, to jednak na jej podstawie organ procesowy nie może czynić ustaleń faktycznych w zakresie wymagającym wiadomości specjalnych. Natomiast opinia prywatna może stanowić podstawę ustaleń faktycznych, które nie wymagają wiedzy specjalistycznej albo gdy wnioski zawarte w opinii sporządzonej przez biegłego są zgodne z wnioskami wynikającymi z opinii prywatnej (vide: P. X., Glosa do wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 2 sierpnia 2018r., II AKa 205/18 ). Podzielić należy przy tym obawy wyrażane m.in. przez E. J. (vide: [w:] Znaczenie opinii prywatnej w postępowaniu karnym), że okolicznością, która obniża walor „opinii prywatnej”, jest niewątpliwie to, że o jej wyborze decyduje strona, która z oczywistych powodów jest zainteresowana w konkretnym rozstrzygnięciu sprawy, a to z kolei rzuca cień na kwestię związaną z bezstronnością rzeczoznawcy sporządzającego „opinię prywatną”. Znamienne jest także to, że ekspert sporządzający „opinię prywatną” nie składa przyrzeczenia, iż powierzone mu obowiązki związane ze sporządzeniem opinii wykona nie tylko w sposób sumienny, ale także bezstronny. Nie należy bowiem tracić z pola widzenia tego faktu, że między zleceniodawcą i przyjmującym zlecenie powstaje węzeł obligacyjny oparty na więzi finansowej, co może osłabiać zaufanie do bezstronności osoby sporządzającej opinię. Nie chodzi o to, że ekspert wydaje świadomie opinię fałszywą, wbrew swej wiedzy, ale o nieświadome solidaryzowanie się z zamawiającym. Także w postępowaniu cywilnym zwraca się uwagę, że dowód z opinii biegłego nie może być zastąpiony przez opinię wykonaną przez biegłego na zlecenie prywatne strony, gdyż nie jest to tryb przewidziany w kodeksie postępowania cywilnego. Opinia taka jest dokumentem prywatnym, a nie jest dowodem z opinii biegłego. Jako dokument prywatny potwierdza jedynie, że osoba, która go podpisała złożyła oświadczenie zawarte w dokumencie (art. 245 k.p.c.). Treść tego oświadczenia nie jest jednak objęta domniemaniem zgodności z prawdą zawartych w nim twierdzeń (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 2010 r., I CSK 57/10 ).

Sąd odwoławczy dopuścił dowód z pisma zatytułowanego „Opinia lekarska, prywatna”, datowanego na dzień (...) i podpisanego nazwiskiem V. X. jako dowód z dokumentu prywatnego, traktując zawarte w tym dokumencie zastrzeżenia jako stanowisko strony.

Przed szczegółowym ustosunkowaniem się do przedłożonej przez obrońcę opinii prywatnej należy zauważyć, że została ona sporządzona przez lekarza specjalistę, ale

w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii. Anestezjologia to dziedzina medycyny, której celem jest właściwe przygotowanie pacjenta do operacji, przeprowadzenie znieczulenia oraz jego kontrola, a także praca na oddziałach ratunkowych. Tymczasem autorem opinii z dnia

27 maja 2024 roku jest biegły lekarz posiadający specjalizację z zakresu medycyny sądowej, a więc dziedziny zajmującej sięm.in. ustalaniem przyczyn i okoliczności zgonu oraz badaniem obrażeń ciała.

W orzecznictwie zwrócono uwagę, że poprawnie sporządzona opinia prywatna powinna zawierać elementy, o których mowa w art. 200 § 2 k.p.k., a nie dokonywać oceny opinii sporządzonej przez powołanego biegłego, do oceny której na etapie postępowania sądowego wyłącznie uprawniony jest Sąd. Warto przy tej okazji zwrócić uwagę na treść art. 198 § 1 k.p.k., z którego m. in. wynika, że biegłemu powołanemu z tego względu, że wydana przez innego biegłego opinia jest niepełna lub niejasna albo gdy zachodzi sprzeczność w niej samej lub między różnymi innymi opiniami w tej samej sprawie, przed wydaniem opinii nie udostępnia się tej innej opinii lub tych innych opinii (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 1 marca 2022 r. II AKa 340/22).

Obrońca, zarzucając we wniosku dowodowym opinii biegłego N. E. (1) wyjątkową lakoniczność, przedłożył prywatną opinię, liczącą zaledwie pół strony, w której dwa z trzech akapitów sprowadzają się do oceny ww. opinii biegłego.

Autor prywatnej opinii wskazał, iż - „

nie ulega wątpliwości, że przyczyną zgonu było wykrwawienie spowodowane całkowitym przecięciem żyły szyjnej wspólnej prawej. Jednak zgon nie mógł nastąpić natychmiast, lecz po kilku minutach. W tym czasie ofiara musiała wykonać kilka oddechów (zapewne agonalnych). Skoro przecięte były drogi oddechowe, to musiała znaleźć się w nich dużo więcej niż niewielka objętość krwi. Jest to niewyjaśniona wątpliwość”. Autor opinii prywatnej nie wyjaśnia jak ta rzekoma wątpliwość wpływa na wnioski końcowe opinii biegłego a dotyczące stwierdzenia, że bezpośrednią przyczyną śmierci pokrzywdzonej były następstwa masywnego krwotoku zewnętrznego spowodowanego głęboką raną kłutą szyi, a śmiertelna rana powstała w wyniku urazu czynnego zadanego narzędziem takim jak nóż.

Analogicznie należy odnieść się do zasygnalizowanego przez autora opinii niewyjaśnienia przypuszczalnej przyczyny złamania żeber czy braku znajomości głębokości drobnych ran i tym samym niemożności ustalenia czy były mocno krwawiące. Autor opinii wskazał że informacja o głębokości ran jest istotna dla stwierdzenia na ile inne rany przyczyniły się do śmiertelnego wykrwawienia pokrzywdzonej, popadając w wewnętrzną sprzeczność wobec uprzedniego potwierdzenia w prywatnej opinii kluczowego wniosku biegłego o przyczynie zgonu, którą było wykrwawienie spowodowane całkowitym przecięciem żyły szyjnej wspólnej prawej.

Tym samym ww. opinia prywatna przedłożona przez obrońcę nie wskazywała na konieczność dopuszczenia dowodu z opinii biegłego lub jego uzupełniającego przesłuchania, na okoliczność wniosków wynikających z tego prywatnego dokumentu lub nawet powołania innego biegłego (vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2024 r. w sprawie II KK 535/23).

Mimo, że apelujący nie podniósł zarzutu naruszenia art. 201 k.p.k. (a tym samym nie wykazał by opinia dotknięta była którąkolwiek z wad, wskazanych w tym przepisie) to Sąd odwoławczy z uwagi na ww. opinię prywatną wskazuje, że opinia biegłego była

pełna – jako że udzielała odpowiedzi na wszystkie postawione biegłemu pytania, na które zgodnie z zakresem wiadomości specjalistycznych winni udzielić odpowiedzi oraz uwzględniała wszystkie istotne dla rozstrzygnięcia konkretnej kwestii okoliczności (

vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 23 maja 2018 r., sygn. II AKa 106/18) – w tym wypadku – odnosiła się do wszystkich aspektów i przesłanek pozwalających zbadać i ustalić przyczynę zgonu pokrzywdzonej.

Omawiana opinia, na której Sąd I instancji oparł swoje ustalenia w zakresie obrażeń i przyczyny zgonu pokrzywdzonej, była też

jasna – w rozumieniu art. 201 k.p.k., jako że jej sformułowania pozwalały na zrozumienie wyrażonych w niej ocen i poglądów, a także sposobu dochodzenia do nich, jak również nie zawierała wewnętrznych sprzeczności, czy nielogicznej argumentacji (

vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 23 maja 2018 r., sygn. II AKa 106/18). Z treści tej opinii w sposób jednoznaczny wynikało, co było bezpośrednią przyczyną śmierci pokrzywdzonej.

W przypadku omawianej opinii nie zachodził też ostatni z braków, przewidzianych przepisami art. 201 k.p.k., warunkujących wadliwość dowodu z opinii. Opinia ta

nie była bowiem wewnętrznie sprzeczna – skoro jej wnioski w sposób logiczny wyprowadzone zostały z przeprowadzonych przez biegłego analiz.

Obrońca zdaje się nie dostrzegać, że dyskwalifikacja opinii biegłego wymaga od sądu uprzedniego wykazania, że była ona oparta na błędnych przesłankach, względnie, że nie odpowiada aktualnemu stanowi wiedzy w danej dziedzinie lub też, że jest sprzeczna z zasadami logicznego rozumowania. Procedura karna daje organowi procesowemu prawo do zdyskwalifikowania opinii biegłego w razie wykazania, że jest ona niepełna lub niejasna albo została sporządzona w sposób nierzetelny lub niekompletny (

vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 25 września 2014 r., II AKa 308/14). Żadna z wyżej wymienionych przyczyn dyskwalifikacji opinii biegłego nie zachodziła na kanwie niniejszej sprawy.

Pozostając przy ocenie inicjatywy dowodowej obrońców zauważyć należy, że złożyli oni w toku postępowania apelacyjnego liczne wnioski dowodowe, w tym zmierzające do wykazania agresywnego zachowania psów czy faktu pogryzienia pokrzywdzonej. Na szczególną uwagę zasługuje zwłaszcza wniosek ówczesnej obrońcy o przeprowadzenie eksperymentu procesowego polegającego na sprowokowaniu w obecności psów sytuacji konfliktowej między osobami pod wpływem alkoholu celem sprawdzenia zachowania zwierząt i ustalenia czy wykazują one reakcję obronną i agresywną, który nie mógł zostać oceniony inaczej niż jako niedopuszczalny z mocy prawa. Pomijając kwestię możliwości odtworzenia w ten sposób sytuacji faktycznej jaka miała miejsce tempore criminis, to nie sposób nie zauważyć, że tego rodzaju „eksperyment” stanowiłby zagrożenie dla jego uczestników.

Tezy dowodowe przedmiotowych wniosków wskazują, że obrońcy zdają się nie rozumieć istoty niniejszej sprawy, w której nie jest negowane agresywne zachowanie psów czy ujawnienie na ciele pokrzywdzonej ran kąsanych. Okoliczność ta nie budziła wątpliwości już sądu I instancji i nie była kwestionowana przez sąd odwoławczy. Rzecz w tym, że

raną, która doprowadziła do zgonu pokrzywdzonej okazała się rana kłuta zadana takim narzędziem jak nóż w mechanizmie czynnym, a jak słusznie zauważył Sąd I instancji – nożem posługują się ludzie, a nie psy.

Sama oskarżona – jak już zasygnalizowano powyżej - nie potrafiła logicznie wyjaśnić kto zadał pokrzywdzonej rany kłute. W tym miejscu należało się szerzej odnieść do podniesionego w apelacji obrońcy oskarżonej zarzutu naruszenia przepisu postępowania

art. 7 k.p.k., które – w ocenie apelującego – polegać miało na dokonaniu przez Sąd I instancji

błędnej oceny dowodu z wyjaśnień oskarżonej A. V. (1). Analiza całokształtu apelacji obrońcy wskazywała bowiem, że wspomniane uchybienie stanowić miało wadę źródłową, z której wynikać miały błędy Sądu I instancji co do faktów. Wbrew jednakże przekonaniu apelującego, sądowa ocena rzeczonego dowodu, okazała się wolna od wad wytkniętych przez apelującego.

Sąd I instancji prawidłowo uwzględnił to, że oskarżona A. V. (1), negując swoje sprawstwo, wyjaśniała zmiennie i niekonsekwentnie w kwestii ran ujawnionych na ciele pokrzywdzonej. Początkowo A. V. (1) wskazywała, że pokrzywdzona została zaatakowana wyłącznie przez psy –

„Jak weszła to na to się rzuciły te wielkie psiory, akurat przy drzwiach w środku. A. zaczęła ze mną te psy odciągać, ale Ś. była cała we krwi, jak my odciągnęłyśmy te psy to Ś. od razu padła na bok”. Oskarżona na posiedzeniu w przedmiocie tymczasowego aresztowania wskazała zaś, że nie ma pojęcia dlaczego biegli stwierdzili, że rana na szyi nie mogła zostać spowodowana przez psa (k. 212v.).

W trakcie ostatniego przesłuchania w postępowaniu przygotowawczym oskarżona stwierdziła, że skoro Ś. O. „

była tak pokłuta” to rany te musiała zadać A. A. (k. 503). Na rozprawie zaś oskarżona wycofała się z tego stwierdzenia „

bo tam nie było żadnego noża”. Również w głosach końcowych oskarżona wskazała,

że nie było żadnych ran kłutych nożem. Tam nie było żadnego noża i wszystkie rany były od psów. Ja ani nikt z hotelu nie skrzywdziłby Ś. O.

(k. 832v.). Twierdzenia oskarżonej rażą więc infantylnością. Biegły wprost bowiem wskazał, że na podstawie charakteru ran można podać cechy grupowe narzędzia, którym był nóż ostrokończysty i obosieczny (k. 799).

W tym miejscu warto odnieść się do stanowiska oskarżonej, zawartego w piśmie z dnia 11 września 2025 roku, a sprowadzającego się do zarzucenia Sądowi I instancji braku wskazania konkretnego narzędzia zbrodni. Przypomnieć należy stanowisko biegłego, zgodnie z którym, kryteria narzędzia jakie spowodowało obrażenia pokrzywdzonej spełniają dowody rzeczowe nr 14 i 15 oraz nóż na zdjęciach k. 165-166. Niezależnie od powyższego należy wyjaśnić, że sądy orzekające w sprawach karnych np. o zabójstwo, nie są zobligowane każdorazowo ustalić, jakim konkretnie narzędziem posłużył się sprawca. Takie ustalenie służy rzecz jasna wszechstronnemu wyjaśnieniu okoliczności sprawy, jednak nie zawsze może zostać poczynione. Nie stanowi to jednak przeszkody dla ustalenia i przypisania sprawstwa konkretnej osobie, jeżeli w oparciu o inne dowody ustalono przebieg zdarzenia i osobę sprawcy (

vide: postanowienie SN z dnia 8 stycznia 2020 roku w sprawie IV KK 144/19). Taka sytuacja zachodziła na kanwie niniejszej sprawy.

Przytoczone wypowiedzi oskarżonej wskazywały jednoznacznie, że – poza negowaniem swojego sprawstwa - wyjaśniała ona w sposób zmienny, dostosowując przy tym swoje relacje procesowe do dynamiki procesu. Nadto wyjaśnienia te były sprzeczne z treścią pozostałych dowodów zgromadzonych w sprawie, w tym zeznaniami brata oskarżonej oraz jego partnerki. W szczególności niewiarygodnie brzmiały wyjaśnienia oskarżonej o nieujawnieniu na ciele pokrzywdzonej żadnych ran kłutych, gdy tymczasem z opinii biegłego wynikało jednoznacznie, że ran tych było kilkanaście i to rana kłuta doprowadziła do zgonu pokrzywdzonej.

Wyjaśnienia oskarżonej nacechowane też były brakiem logiki, wskazującym, że starała się ona ex post tłumaczyć swoje zachowania i przebieg zdarzenia, tak by wykluczyć swoją winę, ale nie dostrzegała, że jej narracja stawała się przez to nieracjonalna. W szczególności, w ocenie sądu nie powiodła się podjęta przez oskarżoną podczas pierwszego przesłuchania próba wykazania niewiarygodności zeznań świadków –

brata oskarżonej X. V. (1) i jego partnerki A. A. - poprzez odwołanie się do ich sfery motywacyjnej, którzy – zdaniem oskarżonej – „

mogą ja pomawiać bo chcą odzyskać dziecko a nie mają mieszkania i pracy, mogą robić różne rzeczy by bronić swojej dupy”. Zauważyć jednak należy, że oskarżona nie potrafiła wyjaśnić dlaczego akurat ona w tej sytuacji miałaby być pomawiana – „

Nie mam pojęcia co to ma wspólnego ze mną. Żeby bronić swojej dupy mogą różne rzeczy robić” (k. 208).

Takie stanowisko niezasadnie ignorowało fakt, że relacja procesowa wyżej wskazanych świadków w zakresie obciążającym oskarżoną – znajdowała potwierdzenie w pozostałych zgromadzonych w sprawie dowodach, w tym omówionej już powyżej opinii biegłego sądowego, opinii genetycznej czy zeznaniach świadków, wskazujących na agresywne zachowania oskarżonej.

Na wstępie należy jednak podkreślić, że w procesie karnym nie ma gradacji wartości poszczególnych dowodów pod względem chronologicznym. Odwołanie czy zmiana wcześniej złożonych wyjaśnień (analogicznie zeznań) czyni jedynie nowy dowód, jak każdy podlegający ocenie (

vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28 maja 2015 r. w sprawie II KK 123/15).

Sąd I instancji słusznie – mimo zmiennych relacji ww. świadków - dał wiarę zeznaniom złożonym w toku śledztwa. I tak przypomnieć należy, że X. V. (1) zeznał wówczas, co oskarżona powiedziała mu po przyjściu do pokoju, w którym leżała pokrzywdzona – „

jak zapytał co się stało to jego siostra powiedziała, że ona ją jebła”, „

A. powiedziała, zobacz co zrobiłam i wskazała na Ś., A. mówiła, że A. to zrobiła”. A. A. zeznała zaś, że

„usłyszała jak Ś. mówi „ałła”, i uderzenie, jak włączyła latarkę to zobaczyła leżącą Ś. we krwi, krew z prawej strony szyi, zawołała konkubenta, A. powiedziała do niego, że to ona zrobiła”.

Świadek A. A. nie podtrzymując na rozprawie zeznań złożonych w trakcie śledztwa nie potrafiła wyjaśnić „

skąd wzięła te wszystkie szczegóły, które są w protokole” (k. 749). W realiach niniejszej sprawy trudno również przyjąć, by X. V. (1) w obawie przed funkcjonariuszami policji miał fałszywie obciążyć swoją siostrę, z którą pozostawał w dobrych relacjach.

Jak już wskazano, relacja procesowa wyżej wskazanych świadków w zakresie obciążającym oskarżoną znajdowała potwierdzenie w pozostałych zgromadzonych w sprawie dowodach. I tak, obrońca skrzętnie przemilczał obecność DNA Ś. O. w mieszaninie DNA zabezpieczonej spod płytek oraz okolic paznokci palców prawej ręki, na powierzchni wewnętrznej lewej dłoni oraz na powierzchni wewnętrznej prawej dłoni A. V. (1) oraz na jej spodniach. Wnioski przedmiotowych opinii są szczególnie istotne w kontekście twierdzeń oskarżonej, która negowała kontakt z ciałem pokrzywdzonej – „

Oprócz tego, że ucisnęłam trzy razy jej brzuch, ja nie miałam żadnego kontaktu z ciałem pokrzywdzonej”, „Na brzuchu nie było żadnej krwi, ja nie byłam pobrudzona krwią, nie miałam na sobie żadnej krwi. Nie miałam krwi na rękach”, „Ja nie przypominam sobie aby Ś. mnie dotykała” (k. 503 t. III).

Ponadto, jak już wspomniano powyżej, pozostali mieszkańcy hotelu pracowniczego wskazywali na agresywne zachowanie oskarżonej m.in. X. V. (2), F. N. czy F. M..

Tym samym wiarygodność wyjaśnień oskarżonej podważały skutecznie

zeznania świadków X. V. (1) i A. A., które w zakresie potwierdzenia sprawstwa i winy oskarżonej, prawidłowo uznane zostały przez Sąd I instancji (we wskazanym zakresie) za wiarygodne.

Obrońca złożył wniosek dowodowy o ponowne przesłuchanie tych świadków z udziałem biegłego psychologa, a następnie dopuszczenie dowodu z opinii tego psychologa na okoliczność ustalenia czy zeznania ww. osób spełniają kryteria wiarygodności psychologicznej, z uwzględnieniem zeznań składanych wcześniej w toku sprawy. Przedmiotowy wniosek również został oddalony przez Sąd odwoławczy albowiem świadkowie byli przesłuchiwani kilkukrotnie, tj. X. V. (1) pięciokrotnie (k. 194, 196, 365, 749, 800v) a A. A. czterokrotnie (k.200, 363, 747v, 801) i to na okoliczności zawarte we wniosku, w tym także wpisów X. V. (1) w mediach społecznościowych (k.761-765). Ponadto cechą oczekiwanej przez obrońcę wypowiedzi biegłego miałoby być faktyczne zastąpienie Sądu w jego roli procesowej w ocenie wiarygodności zeznań świadków. Należy zatem wyjaśnić, że ocena wiarygodności poszczególnych depozycji nie jest rolą biegłego tylko sądu. Opinia psychologiczna może wykazywać nieprawidłowości bądź normę w sferze poznawczej świadka, w sferze spostrzegania i odtwarzania spostrzeżeń, a przez to - mieć znaczenie dla oceny dowodów, jednak nie jest dopuszczalne czynienie wyłącznie na jej podstawie ustaleń faktycznych co do przebiegu samego zdarzenia (

vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 grudnia 2016 r., IV KK 404/16).

Obrońca wniósł również o przeprowadzenie

badań wariograficznych ww. świadków i oskarżonej, nie dostrzegając, że badania t

[…]

123 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 18 czerwca 2026 r.
  2. Portal: 19 października 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.