- Sygnatura akt
- II AKa 5/25
- Sąd
- Sąd Apelacyjny w Białymstoku
- Wydział
- II Wydział Karny
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 6 marca 2025 r.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Kara
- 2 lata i 6 miesięcy więzienia
- Opublikowano w portalu
- 25 czerwca 2025 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia- Kategorie
- Sprawy karne
© autorzy OpenStreetMap
Sąd Apelacyjny zmienił wyrok K. K. za uderzenie kobiety szklanką, kara 2 lata i 6 miesięcy
Przejdź do orzeczenia, 15 min czytania
Spór
Obrońca oskarżonego K. K. zarzucał sądowi pierwszej instancji błędną ocenę dowodów i przypisanie zamiaru ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Twierdził, że doszło do szarpaniny, a pokrzywdzona go prowokowała.
Ustalenia sądu
Sąd ustalił, że oskarżony uderzył A. S. w twarz trzymaną w ręku szklanką na przystanku w O. 27 maja 2024 r. Według sądu pokrzywdzona nie sprowokowała go, a obrażenia naruszyły czynności narządu ciała na ponad 7 dni.
Rozstrzygnięcie
Sąd zmienił wyrok, uznał K. K. za winnego naruszenia czynności narządu ciała na ponad 7 dni i wymierzył karę 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, a w pozostałym zakresie utrzymał wyrok w mocy.
Dlaczego
Sąd uznał, że oskarżony chciał spowodować obrażenia ciała, lecz nie przewidywał ciężkiego uszczerbku, bo nie można z samego uderzenia wnioskować o zamiarze ewentualnym. Zeznania świadków i nagranie z monitoringu wykluczyły prowokację.
Więcej o sprawie
Pokrzywdzona, funkcjonariuszka Straży Miejskiej w O., została uderzona szklanką w twarz na przystanku autobusowym w biały dzień. Sąd nie przypisał oskarżonemu zamiaru ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Oskarżony w ogóle nie sprowokowany uderzył młodą kobietę w twarz.
- Kara
- 2 lata i 6 miesięcy więzienia
- Sąd
- Sąd Apelacyjny w Białymstoku, II Wydział Karny
- Sygnatura
- II AKa 5/25
Treść orzeczenia około 15 minut czytania
Sygn. akt II AKa 5/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 6 marca 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Białymstoku w II Wydziale Karnym w składzie
Przewodniczący
Janusz Sulima (spr.)
Sędziowie
Grzegorz Skrodzki
Sławomir Wołosik
Protokolant
Agnieszka Kurowicka
przy udziale prokuratora Wojciecha Zalesko
po rozpoznaniu w dniu 4 marca 2025 r.
sprawy
K. K.
oskarżonego z art. 13 §1 k.k. w zw. z art. 156 §1 pkt 1 i 2 kk w zb. z art. 156 §1 pkt 1 i 2 k.k. w zb. z art. 157 §1 k.k. w zw. z art. 57a §1 k.k. w zw. z art. 11 §2 k.k.
z powodu apelacji obrońcy
od wyroku Sądu Okręgowego w Olsztynie
z dnia 30 października 2024 r., sygn. akt II K 84/24
I. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że oskarżonego K. K. uznaje za winnego tego, że w dniu 27 maja 2024r. w O. na przystanku tramwajowym P. - S. przy ul. (...) około godziny 17:00 uderzył A. S. w okolice nosa oraz prawego oczodołu trzymaną w prawej ręce pustą szklanką powodując u pokrzywdzonej powstanie obrażeń w postaci: złamania kości nosa, obrzęku tkanek miękkich i zasinienia w obrębie grzbietu nosa, krwiaka okularowego z obrzękiem tkanek miękkich oczodołu lewego, rany ciętej w obrębie grzbietu nosa oraz zasinienia w okolicy podczołowej prawej, które to obrażenia spowodowały naruszenie czynności narządu ciała na okres trwający dłużej niż 7 dni, przy czym działał publicznie i bez powodu, okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego, to jest czynu z art. 157 §1 k.k. w zw. z art. 57a §1 k.k. i za to na podstawie art. 157 §1 k.k. w zw. z art. 57a §1 k.k. skazuje go i wymierza mu karę 2 (dwóch) lat i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności;
II. utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok w pozostałym zakresie;
III. zwalnia oskarżonego od ponoszenia kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze.
Uzasadnienie
Część wstępna
Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji
Wyrok Sądu Okręgowego w Olsztynie z dnia 30 października 2024 r., sygn. akt II K 84/24
Podmiot wnoszący apelację
Obrońca
Kierunek i zakres zaskarżenia
Na korzyść
Podniesione zarzuty
art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia
art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia
art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka
Wnioski
zmiana
Stanowisko sądu odwoławczego wobec zgłoszonych zarzutów i wniosków
1. obraza przepisów postępowania mająca wpływ na treść wyroku, tj. art. 7 k.p.k. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów polegającej na:
a.
odmówieniu waloru wiarygodności wyjaśnieniom podejrzanego wskazujących, iż do zachowania się oskarżonego przyczyniła się pokrzywdzona kierując w jego stronę słowa powszechnie uznane za obelżywa jak „pedał", „pedofil" czy „pederasta" w sytuacji, kiedy nie przeczą temu zeznania świadka A. W. (1), a o ich niewiarygodności świadczą jedynie zeznania pokrzywdzonej, które w tym zakresie oceniane być powinny ze szczególną ostrożnością;
b.
błędnym z zasadami logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego uznaniu, iż oskarżony swoją świadomością obejmował możliwość wywołania u pokrzywdzonej ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, w sytuacji, kiedy czyn oskarżonego miał miejsce w trakcie szarpaniny z pokrzywdzoną a oskarżony wyraźnie wskazał, iż nie miał takiego zamiaru;
2. obraza przepisów postępowania mającą wpływ na treść wyroku, tj. art. 7 k.p.k. w zw. z art. 193 §1 k.p.k. poprzez oddalenie wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu języka migowego a tym samym wejście Sądu w rolę biegłego i uznanie, iż nie jest możliwe odczytanie słów z ruchu warg pokrzywdzonej zapisanego na nagraniu;
3. obraza przepisów postępowania mająca wpływ na treść wyroku, tj. art. 201 §1 k.p.k. poprzez oddalenie wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej w sytuacji, kiedy przeprowadzone w sprawie opinie były sprzeczne w zakresie mechanizmu powstania obrażeń oraz narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo nastąpienia skutku wymienionego w art. 156 § 1 pkt 1 k.k. a okoliczność ta ma kluczowe znaczenie dla ustalenia kwalifikacji prawnej czynu;
4. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia mający wpływ na jego treść a będących wynikiem naruszenia wyżej wymienionych przepisów polegający na przyjęciu:
a.
iż oskarżony K. K. godził się na spowodowanie u pokrzywdzonej ciężkich obrażeń ciała, w sytuacji, kiedy swoim zamiarem nie obejmował, tj. ani nie chciał ani nie godził się na popełnienie (ani usiłowanie popełnienia) na szkodę pokrzywdzonej czynów objętych aktem oskarżenia w postaci „chęci pozbawienia pokrzywdzonej wzroku, jak też trwałego, istotnego zeszpecenia w postaci rozległych ran i szpecących blizn twarzy" a czyn oskarżonego miał miejsce w trakcie szarpaniny z pokrzywdzoną;
b.
iż pokrzywdzona nie wyzywała oskarżonego używając wobec niego sformułowania „pedofil", „pedał" czy „pederasta" a oskarżony działał bez powodu rażąco lekceważąc porządek prawny, w sytuacji, kiedy zachowanie pokrzywdzonej wobec oskarżonego ujawnione na nagraniu oraz wynikające z zeznań świadka A. W. (1) wskazuje na wystąpienie między stronami kłótni a następnie sprzeczki, a Sąd nie przeprowadził żądanego dowodu z opinii biegłego z zakresu jeżyka migowego;
Zasadny
Niezasadny
Żadną miarą nie można zgodzić się z obrońcą, że Sąd pierwszej instancji błędnie, niezgodnie z zasadą wyrażoną w art. 7 k.p.k. ocenił zebrane dowody. To, że nie uznał wyjaśnień oskarżonego za wiarygodne, samo przez się nie oznacza, że ocenił ten dowód w sposób wadliwy.
Nie sposób też nie podzielić stanowiska Sądu pierwszej instancji co do oceny zeznań pokrzywdzonej A. S. S.. Z jej zeznań wynika, że oskarżony od samego początku zachowywał się agresywnie, zarówno w stosunku do niej, jak i do drugiej kobiety, która była wówczas na przystanku. Wynika też z nich jednoznacznie, że w ogóle go nie prowokowała i nie wyzywała, że to oskarżony wypowiadał pod jej adresem słowa wulgarne.
Wbrew twierdzeniom obrońcy zeznania A. S. S. w całości potwierdzają zeznania A. W. (1). Faktem jest, że na początku zdarzenia A. W. (1) miała słuchawki na uszach, ale zeznała, że widziała jak oskarżony trzymając w jednej ręce szklankę z piwem, a w drugiej butelkę, podszedł do przystanku i słyszała, że zaczął coś mówić, najpierw do pokrzywdzonej, a potem do niej. Z zeznań A. W. (1) wynika też, że najpierw oskarżony zbliżył się do niej i mówiąc coś oblał ją piwem, a dopiero potem podeszła do niego pokrzywdzona i powiedziała mu, żeby się uspokoił i wtedy oskarżony uderzył pokrzywdzoną trzymaną w ręku szklanką w twarz. Świadek zaznaczyła, że kiedy oskarżony podszedł do pokrzywdzonej zastopowała muzykę w słuchawkach W świetle zatem zeznań A. W. (1) wynika jednoznacznie, że oskarżony nie uderzył pokrzywdzoną, bo go zwyzywała, lecz w odpowiedzi na jej słowa, żeby się uspokoił. Poza tym A. W. (1) stanowczo stwierdziła, że nie było takiej sytuacji, że ktoś oskarżonego obraził.
Zarówno zeznania A. S. S., jak i zeznania A. W. (1) znajdują też pełne potwierdzenie w dowodzie w postaci nagrania z monitoringu z dnia 27 maja 2024 roku. Na nagraniu widać, że to oskarżony coś mówi do pokrzywdzonej i zamaszyście gestykuluje, a potem biega za uciekającymi przed nim kobietami.
Abstrahując od tych dowodów, nie sposób jest uwierzyć, że siedząca na przystanku, w oczekiwaniu na autobus, trzeźwa, młoda kobieta, będąca funkcjonariuszką Straży Miejskiej w O. zaczęła wyzywać bez żadnego powodu obelżywymi słowami przechodzącego obok przystanku, ponad sześćdziesięcioletniego mężczyznę.
Z zebranych dowodów nie wynika też, żeby pokrzywdzona w jakikolwiek inny sposób sprowokowała oskarżonego. Z żadnego wiarygodnego dowodu nie wynika, że pokrzywdzona kłóciła się z oskarżonym. Wbrew twierdzeniom obrońcy świadek A. W. (1) nie zeznała o jakiejkolwiek kłótni, Zeznała zaś, że kiedy oskarżony odszedł od niej, podszedł do pokrzywdzonej, a następnie, jak określiła: „
Później popychali się z tą panią troszkę. Później ta pani chwyciła tego pana za rękę, a drugą ręką ten pan uderzył panią w twarz”. To cytowane przez obrońcę stwierdzenie koresponduje z tym co zeznała pokrzywdzona: „
Ja widząc, że ten mężczyzna ma szklane przedmioty w rękach, w jednym butelka koloru brązowego, w drugim szklanka, wyglądała ona jak do whisky, była z grubym dnem. Ja biorąc pod uwagę to, że może on tym rzucić w naszym kierunku, podeszłam do niego bliżej, żeby ewentualnie spróbować zablokować rzut tych przedmiotów w naszym kierunku. Wtedy on podszedł do mnie. Najpierw zamachnął się na mnie lewą ręką, w dłoni której trzymał butelkę, on celował mi w twarz. Wydaje mi się, że ja zablokowałam to uderzenie dwoma rękoma, ja zatrzymałam jego rękę z butelką około metr od swojej twarzy, on wtedy wykorzystując to, że obiema swoimi rękami trzymam jego lewą rękę, uderzył mnie swoją prawą ręką, w dłoni której trzymał szklankę.” To zatem, co świadek A. W. (1) określiła jako „
popychanie się”, było w istocie próbą pokrzywdzonej powstrzymania oskarżonego przed rzuceniem w stronę kobiet szklanych przedmiotów lub próbą uspokojenia jego agresywnego zachownia. Świadek A. W. (1), próbując doprecyzować swoje zeznania, wskazała, co zostało pominięte przez obrońcę w apelacji: „
Muzykę zastopowałam ponownie dopiero, kiedy ten pan podszedł do pani i zaczęli się lekko popychać. Wydaje mi się, że pokrzywdzona chciała uspokoić oskarżonego. Oskarżony był agresywny, wymachiwał rękoma. Był agresywny wobec wszystkich, których spotkał na swojej drodze. On stał, wymachiwał rękoma, ale nie szykował się do ataku. Już dokładnie nie pamiętam, jak to wyglądało. Pani stanęła w bezpiecznej odległości od niego, chciała go uspokoić. Pan zaczął wymachiwać rękami, stał się agresywny, więc pani złapała go za rękę”.
Pokrzywdzona zatem w żaden sposób nie przyczyniła się do tego, że została uderzona szklanką w twarz.
Wręcz zaś czymś niedorzecznym jest twierdzenie obrońcy, że pokrzywdzona będąc funkcjonariuszem Straży Miejskiej w O. prowokacyjnie zachowała się w stosunku do oskarżonego, żeby pokazać swoją silniejszą pozycję. Absurdem jest twierdzić, że pokrzywdzona, czekając na przystanku na autobus, dążyła do zwarcia z nieznanym jej, ponad sześćdziesięcioletnim mężczyzną, którego nigdy wcześniej nie znała. Przeczy temu wyraźnie nagranie z monitoringu, jak i zeznania naocznego świadka.
Absurdalny jest też zarzut obrońcy oddalenia wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu języka migowego. Na nagraniu z monitoringu prawie niewidoczne są twarze oskarżonego i pokrzywdzonej, a co dopiero mimika ust tych osób. Na podstawie tego nagrania można jedynie się domyślać, że te osoby coś mówiły. Jeżeli mimika ust jest w ogóle niewidoczna, to nawet najlepszy biegły, nie byłby w stanie odczytać, jakie słowa były wypowiadane przez osoby uczestniczące w tym zdarzeniu.
Sąd pierwszej instancji, wbrew temu co podniósł obrońca w apelacji, słusznie oddalił też wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej. Nie ma bowiem żadnych sprzeczności pomiędzy dwoma opiniami wydanymi w niniejszej sprawie. Obydwaj biegli tożsamo zaopiniowali, że pokrzywdzona doznała obrażeń powodujących naruszenie czynności narządu ciała na czas przekraczający siedem dni. Nie trzeba nawet posiadania specjalistycznej wiedzy, żeby wiedzieć, iż obrażenie ciała w postaci złamania kości nosa nie jest na tyle niebezpiecznie, że może skutkować utratą życia lub ciężkim uszkodzeniem ciała. Żaden z dwóch biegłych nie stwierdził czegoś odmiennego. Opinia biegłego B. Z. zawiera jedynie dywagacje, na co nie pozwoliła sobie biegła A. K., że uderzenie szklanką lub butelką w twarz, które ulegają rozbiciu, może spowodować utratę wzroku lub trwałe oszpecenie. Aby dojść do takiego wniosku, nie trzeba być jednak biegłym z zakresu medycyny sądowej. Każda przeciętna osoba wie, co może spowodować uderzenie w twarz, na przykład tak zwanym tulipanem.
W każdym razie z samego niekwestionowanego faktu, że oskarżony uderzył szklanką pokrzywdzoną w twarz, nie można domniemywać, że jego zamiarem było spowodowanie uszkodzeń ciała o jakich w art. 156 §1 k.k. Dywagacje, co by się stało, gdyby szklanka uległa rozbiciu na twarzy, są zbędne dla ustalenia, czy oskarżony rzeczywiście godził się na trwałe oszpecenie pokrzywdzonej lub na utratę przez wzroku.
Przy umyślnych uszkodzeniach ciała przyjmuje się tak zwany zamiar ogólny, który obejmuje faktycznie powstałe następstwa zadanych umyślnie obrażeń. Oskarżony uderzając pokrzywdzoną szklanką w twarz nie mógł mieć świadomości dokładnego obrazu możliwych następstw swego działania. Niewątpliwie chciał spowodować obrażenia ciała i dlatego powinien odpowiadać za spowodowany skutek. Tym zaś skutkiem jest spowodowanie obrażeń naruszających czynności narządu ciała na czas powyżej siedmiu dni. Dlatego też obrońca słusznie podniósł, że nie można oskarżonemu przypisać zamiar ewentualny spowodowania ciężkiego uszkodzenia ciała.
Jednocześnie nie można zgodzić się z obrońcą, że do uderzenia pokrzywdzonej doszło w wyniku szarpaniny. Taka teza zakłada bowiem domyślnie przyczynienie się pokrzywdzonej. A. S. chwytając zaś za rękę oskarżonego, chciała jedynie go uspokoić i obronić się przed niczym nieuzasadnionym atakiem.
- modyfikację opisu zarzucanego oskarżonemu czynu poprzez wyeliminowanie z niego dwukrotnego usiłowania spowodowania u A. S. ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci pozbawienia jej wzroku, jak też trwałego, istotnego zeszpecenia w postaci rozległych ran i szpecących blizn twarzy oraz działania z zamiarem ewentualnym bezpośredniego zmierzania do spowodowania uA. S. ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci pozbawienia jej wzroku, jak też trwałego, istotnego zeszpecenia w postaci rozległych ran i szpecących blizn twarzy,
- zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez wymierzenie oskarżonemu K. K.: na podstawie art. 157 §1 k.k. w zw. z art. 37b k.k. kary mieszanej 3 miesięcy pozbawienia wolności oraz kary ograniczenia wolności w postaci prac społecznych w wymiarze ustalonym przez Sąd, ewentualnie na podstawie art. 157 §1 k.k. i art. 69 §1 k.k. kary 1 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 3 lat, ewentualnie: nadzwyczajne złagodzenie wymierzonej oskarżonemu kary poprzez wymierzenie mu kary 1 roku i 1 miesiąca pozbawienia wolności oraz zaliczenie oskarżonemu na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności okresu tymczasowego aresztowania od 31.10.2024 r. do 26.11.2024 r.
Częściowo zasadny
Wniosek obrońcy o zmianę opisu przypisanego oskarżonemu czynu i zakwalifikowanie go wyłącznie jako spowodowanie obrażeń ciała naruszających czynności narządu ciała powyżej siedmiu dni jest zasadny, co zostało wyjaśnione we wcześniejszej części uzasadnienia.
Na aprobatę jednak nie może zasługiwać wniosek o wydatne złagodzenie kary oskarżonemu.
Zachowanie oskarżonego było bardzo niebezpieczne. Gdyby szklanka w wyniku uderzenia w twarz rozbiła się, mogłoby dojść nawet do trwałego zeszpecenia lub utraty wzroku. Oskarżony nie został w żaden sposób sprowokowany. Działał on bez powodu, rażąco lekceważąc porządek prawny. Uderzył pokrzywdzoną w biały dzień, w miejscu zdecydowanie publicznym, na przystanku autobusowym, gdzie każdy ma prawo czuć się bezpiecznie. Z wyjaśnień oskarżonego wcale nie wynika, że wyraził on skruchę z powodu swojego postępowania. Biorąc pod uwagę, że całą odpowiedzialność za zaistniałe zdarzenie chciał przerzucić na pokrzywdzoną, jego przeproszenie za swoje zachowanie jest zupełnie gołosłowne. Oskarżony najwyraźniej nie zrozumiał naganności swego postępowania i krzywdy, jaką bez żadnego powodu wyrządził pokrzywdzonej.
Okoliczności podlegające uwzględnieniu z urzędu
1.
Rozstrzygnięcie sądu odwoławczego
Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji
1. Przedmiot utrzymania w mocy
Zmiana wyroku sądu pierwszej instancji
1. Przedmiot i zakres zmiany
Zmieniono opis czynu przypisanego oskarżonemu i w konsekwencji jego kwalifikację prawną oraz wymierzono na nowo karę dwóch lat i sześciu miesięcy pozbawienia wolności.
Zasadnicze przyczyny zmiany wyroku wyjaśniono w części odnoszącej się do zarzutów z apelacji obrońcy.
Wymierzając oskarżonemu karę wzięto pod uwagę znaczną szkodliwość społeczną popełnionego przez oskarżonego przestępstwa. Również stopień jego zawinienia jest znaczący. Oskarżony w ogóle nie sprowokowany uderzył młodą kobietę w twarz. Jak już wcześniej wskazano, gdyby szklanka, którą uderzył, pękła w momencie uderzenia, mogłoby dojść do trwałego zeszpecenia czy też nawet uszkodzenia wzroku. Było to działanie bardzo niebezpieczne. Oskarżony dopuścił się tego karygodnego czynu w miejscu publicznym, na przystanku autobusowym, gdzie każdy powinien czuć się bezpiecznie. Rażąco zlekceważył porządek prawny. Pomimo że na rozprawie stwierdził, że przeprasza za swoje zachowanie, w swoich wyjaśnieniach winą za zaistniałe zdarzenie obarczał pokrzywdzoną. Wbrew twierdzeniom obrońcy, nie wyraził on skruchy. Okoliczności łagodzące, jak dotychczasowa niekaralność oraz incydentalność tego zdarzenia w jego życiu nie mogą zrównoważyć okoliczności obciążających.
Z tych wszystkich względów za karę adekwatną do stopnia jego zawinienia, mogącą spełnić pożądane wobec oskarżonego funkcje oraz zadośćuczynić społecznemu poczuciu sprawiedliwości uznano karę dwóch lat i sześciu miesięcy pozbawienia wolności.
Inne rozstrzygnięcia zawarte w wyroku
Punkt III wyroku
Sytuacja materialna oskarżonego uzasadniała zwolnienie go na podstawie art. 624 §1 k.p.k. od ponoszenia kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze.
Koszty procesu
P unkt rozstrzygnięcia z wyroku
Hasła tematyczne: Swobodna ocena dowodów, Przestępstwo przeciwko życiu, Przestępstwo przeciwko zdrowiu
111 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 6 marca 2025 r.
- Portal: 25 czerwca 2025 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.