- Sygnatura akt
- II AKa 69/26
- Sąd
- Sąd Apelacyjny w Poznaniu
- Wydział
- II Wydział Karny
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 25 czerwca 2026 r.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Opublikowano w portalu
- 19 października 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia- Kategorie
- Sprawy karne
© autorzy OpenStreetMap
Sąd Apelacyjny zmienił wyrok za rozbój wobec E. R. i I. Ł. i podwyższył koszty obrony z urzędu
Pokrzywdzonemu zabrano paszport, telefon i słuchawki, a oskarżeni pozbawili go wolności i grozili mu śmiercią. Obrońca z urzędu I. Ł. dostanie od Skarbu Państwa 1771,20 zł zamiast 295,20 zł.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Sąd
- Sąd Apelacyjny w Poznaniu, II Wydział Karny
- Sygnatura
- II AKa 69/26
zdarzenie miało miejsce nie w piwnicy, lecz na otwartej przestrzeni podwórka przy wejściu do klatki schodowej, i pokrzywdzony mógł stamtąd odejść w każdej chwili
Treść orzeczenia około 32 minuty czytania
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 25 czerwca 2026 roku
Sąd Apelacyjny w Poznaniu, w II Wydziale Karnym, w składzie:
Przewodniczący: sędzia Piotr Michalski
Sędziowie: Izabela Pospieska (sprawozdawca)
(del.) Robert Kwieciński
Protokolant: st. sekr. sąd. Małgorzata Zwierzchlewska
przy udziale Prokuratora Prok. Rej. Poznań Stare Miasto Katarzyny Ryżyńskiej-Banasiak
po rozpoznaniu w dniu 25 czerwca 2026 roku
w sprawie:
E. R. i I. Ł.
oskarżonych o popełnienie przestępstwa określonego w art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 282 § 1 k.k. i in.
na skutek apelacji wniesionych przez obrońcę oskarżonego E. R. i prokuratora
oraz zażalenia obrońcy oskarżonego I. Ł. w przedmiocie kosztów pomocy prawnej udzielonej przez obrońcę z urzędu od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu
z dnia 19 grudnia 2025 roku, sygn. akt III K 540/25
***
I. zmienia zaskarżony wyrok w punktach 1. i 3. oraz 5. i 7. części rozstrzygającej wyroku w ten sposób, że w miejsce przypisanych oskarżonym czynów, uznaje oskarżonego E. R. oraz I. Ł. za winnych tego, że w dniu 15 marca 2024 roku w R., działając wspólnie i w porozumieniu dokonali rozboju na szkodę I. M. w ten sposób, że używając przemocy wobec pokrzywdzonego dokonali na jego szkodę zaboru w celu przywłaszczenia mienia w postaci paszportu, telefonu komórkowego marki N. (...) o wartości 3.000 złotych, złotego kolczyka o wartości 150 złotych, srebrnego łańcuszka o wartości 500 złotych, słuchawek marki V. (...) o wartości 400 złotych oraz zabrali mu kartę wejściową do domu akademickiego o wartości około 60 złotych, tj. mienie o łącznej wartości około 4110 złotych, a nadto pozbawili pokrzywdzonego wolności związanego ze szczególnym udręczeniem poprzez przetrzymywanie go w piwnicy przez okres co najmniej dwóch godzin, używając wobec niego w tym czasie przemocy, polegającej na kopaniu obutymi nogami i uderzaniu rękami po ciele, w tym po głowie, plecach i brzuchu, rozpyleniu w jego oczy gazu pieprzowego, duszeniu, a także uderzeniu go nożem w lewe udo oraz przykładaniu noża do gardła pokrzywdzonego oraz wykręcaniu mu uszu szczypcami, powodując w ten sposób u pokrzywdzonego obrażenia ciała w postaci powierzchownych otarć naskórka w obrębie głowy i twarzy oraz kończyn dolnych, sińców twarzy i kończyny górnej, rany ciętej uda lewego, które to obrażenia naruszyły czynności narządów ciała pokrzywdzonej na czas poniżej 7 dni w rozumieniu art. 157 § 2 k.k., a nadto działanie polegające na zadawaniu pokrzywdzonemu kopnięć obutą nogą w okolice głowy, jak i zadanie ciosu nożem w okolice uda lewego narażało go na bezpośrednie niebezpieczeństwo co najmniej ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w rozumieniu art. 160 § 1 k.k., grożąc przy tym pokrzywdzonemu pozbawieniem życia, które to groźby wzbudziły w nim uzasadnioną obawę, że będą spełnione oraz każąc pokrzywdzonemu rozebrać się do naga, przy czym czynu tego E. R. dopuścił się w ciągu 5 lat po odbyciu 10 lat kary pozbawienia wolności w okresie od dnia (...) roku, orzeczonej na mocy wyroku Sądu Okręgowego w (...), za przestępstwo z art. 148 § 1 k.k. – to jest popełnienia przestępstwa z art. 280 § 1 k.k. i art. 189 § 3 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., a w odniesieniu do oskarżonego E. R. - nadto w zw. z art. 64 § 1 k.k. - i za to, na podstawie art. 189 § 3 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k., zaś w odniesieniu do oskarżonego E. R. nadto w zw. z art. 64 § 1 k.k. wymierza im kary:
a) oskarżonemu E. R.
6 (sześciu) lat i 2 (dwóch) miesięcy pobawienia wolności, na poczet której, na podstawie art. 63 § 1 k.k. zalicza mu okres tymczasowego aresztowania w sprawie od dnia (...) r.,
b) I. Ł.
5 (pięciu) lat pozbawienia wolności, na poczet której, na podstawie art. 63 § 1 k.k. zalicza mu okres faktycznego pozbawienia wolności w sprawie od dnia (...)
II. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 9. w ten sposób, że w miejsce kwoty 295,20 zł zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. V. B. kwotę 1.771,20 (tysiąc siedemset siedemdziesiąt jeden złotych i 20/100) zł, tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu oskarżonemu I. Ł. w postępowaniu przed Sądem I instancji;
III. w pozostałym zakresie zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy;
IV. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. V. B. kwotę 1.476 zł, w tym 23% VAT, tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu oskarżonemu I. Ł. w postępowaniu odwoławczym;
V. zwalnia oskarżonego E. R. od obowiązku zapłaty na rzecz Skarbu Państwa przypadającej na niego części kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze, w tym od opłaty za obie instancje, obciążając kosztami procesu w części związanej z apelacją prokuratora Skarb Państwa.
R. K.
P. M.
I. P.
Uzasadnienie
2.
Część wstępna
Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji
Wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 19 grudnia 2025 roku w sprawie o sygn. akt III K 540/25.
Podmiot wnoszący apelację
Oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego
Obrońca
Kierunek i zakres zaskarżenia
Na korzyść – w części skazującej
Na niekorzyść – w części uniewinniającej
W całości
Podniesione zarzuty
Art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia
Art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia
Wnioski
Uchylenie
Zmiana
Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy
Fakty uznane za udowodnione
1. 2.
1. D. S. (1);
M. X.;
1) zarzuty nr I i II. części wstępnej wyroku:
1. uprzednia karalność oskarżonych;
1. informacje z KRK;
2. informacje z Centralnej Bazy Osób Pozbawionych Wolności;
(...)-(...);
(...)-(...);
Fakty uznane za nieudowodnione
1. 2.
D. S. (1);
M. X.;
1) zarzut nr I części wstępnej wyroku:
1. dopuszczenie się przez oskarżonych rozboju w postaci kwalifikowanej, tj. posługując się nożem;
1. zeznania M. E. (1);
Dowód
- k. 5-7, 52-56. 76-77,, k. 545v-547v
(...)-(...);
1. informacje z KRK;
2. informacje z Centralnej Bazy Osób Pozbawionych Wolności;
Dowody o charakterze urzędowym, których treść i pochodzenie nie nasuwały uzasadnionych wątpliwości żadnej ze stron procesowych, a i sąd odwoławczy nie znalazł podstaw by czynić to z urzędu;
Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów
.
STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków
I.
Z apelacji obrońcy oskarżonego D. S. (1):
1. mająca wpływ na treść wyroku obraza przepisów art. 7 i art. 410 k.p.k. w zw. z art. 366 § 1 k.p.k. i art. 424 § 1 k.p.k. poprzez brak poczynienia i odzwierciedlenia w uzasadnieniami zaskarżonego wyroku wystarczających ustaleń faktycznych umożliwiających dokonanie kompleksowej oceny kwestii wypełnienia przez zachowanie oskarżonego znamion strony podmiotowej przypisanego mu rozboju i pozbawienia pokrzywdzonego wolności, tj. brak jest w uzasadnieniu jakichkolwiek ustaleń sądu, co do:
wymaganej przepisem art. 280 k.k. i koniecznej dla zaistnienia rozboju okoliczności działania oskarżonego w celu przywłaszczenia rzeczy pokrzywdzonego, tj. włączenia ich do swego majątku połączonego z trwałym i definitywnym pozbawienie pokrzywdzonego ich własności, gdyż dla stwierdzenia rozboju nie wystarczy – jak przyjęto zarówno w akcie oskarżenia, jak i w zaskarżonym wyroku - ani sam zaboru rzeczy, ani też samo następstwo zachowań polegających na pobiciu i zaborze rzeczy, zwłaszcza że w tak rozumianym celu działania nie mieści się tymczasowe uniemożliwienie dysponowania rzeczą przez jej właściciela, a w realiach tej sprawy pokrzywdzony nie utracił przecież telefonu, ani paszportu, ani słuchawek, ani karty wejściowej do akademika, przyznając zresztą, że oddano mu jego rzeczy (vide zeznania pokrzywdzonego na s. 4 protokołu rozprawy z 29 listopada 2024 roku – k. 545v-547v);
wymaganej przepisem art. 189 k.k. okoliczności obejmowania przez oskarżonego swoim zamiarem kwestii uniemożliwienia pokrzywdzonemu przemieszczania się i opuszczenia miejsca zdarzenia, a w realiach tej sprawy nie tylko pokrzywdzony i obaj oskarżeni zgodnie podali, że zdarzenie miało miejsce nie w piwnicy, lecz na otwartej przestrzeni podwórka przy wejściu do klatki schodowej, i pokrzywdzony mógł stamtąd odejść w każdej chwili (vide zeznania pokrzywdzonego na s. 5 protokołu rozprawy z (...) roku – k. 545v-547v i wyjaśnienia oskarżonego D. S. (1) na s. 3 protokołu rozprawy z (...)roku – k. 426-427), ale przyznał to również Sąd Okręgowy na s.16 in fine uzasadnienia zaskarżonego wyroku;
2. przyjęcie za udowodnione następujących faktów bez dostatecznej ku temu podstawy w zabranym materiale dowodowym, i tak:
że oskarżony działał umyślnie z zamiarem bezpośrednim – w sytuacji, w której sąd nie poczynił w kwestii świadomości i zamiaru oskarżonego relewantnych ustaleń;
że oskarżony pozbawił pokrzywdzonego wolności ze szczególnym udręczeniem poprzez zamknięcie go w piwnicy – skoro bowiem przepis art. 189 k.k. chroni wolność fizyczną, lokomocyjną i możliwość przemieszczania się oraz wymaga zastosowania przemocy fizycznej lub podstępu dla zatrzymania pokrzywdzonego w pomieszczeniu zamkniętym, to taka sytuacja nie miała miejsca w tej sprawie, gdyż zarówno pokrzywdzony, jak i obaj oskarżeni zgodnie podali, że zdarzenie miało miejsce nie w piwnicy, lecz na otwartej przestrzeni podwórka przy wejściu do klatki schodowej, a pokrzywdzony mógł stamtąd odejść w każdej chwili (vide zeznania pokrzywdzonego na s. 5 protokołu rozprawy z (...) roku – k. 545v-547v i wyjaśnienia oskarżonego D. S. (1) na s. 3 protokołu rozprawy z (...) roku – k. 426-427), co przyznał również Okręgowy na s. 16 in fine uzasadnienia zaskarżonego wyroku;
że stosowanie wobec pokrzywdzonego przemocy poprzedziło zabór jego rzeczy w postaci paszportu, telefonu, słuchawek, kolczyka, łańcuszka i karty wejściowej – w sytuacji, w której sam pokrzywdzony opisał kolejność zdarzeń odmiennie niż ustalił to sąd zeznając, że najpierw zabrano wszystkie jego rzeczy (vide zeznania pokrzywdzonego na s. 2 protokołu rozprawy z (...) roku – k. 545v-547v), a dopiero potem zaczęto go bić, żeby podał hasło do telefonu (vide zeznania pokrzywdzonego na s. 3 protokołu rozprawy z(...) roku – k. 545v-547v), zatem wbrew stanowisku sądu przemoc nie miała służyć zaborowi rzeczy pokrzywdzonego, nadto z relacji pokrzywdzonego jasno wynika, że wszystkie opisane przez niego i ustalone następnie przez sąd czynności jak pryśniecie gazem pieprzowym, bicie, kopanie, wykręcanie uszu czy użycie scyzoryka nie były nakierowane na zabór rzeczy, lecz jedynie na uzyskanie przez oskarżonych hasła (kodu PIN) do jego telefony czy też jego odblokowanie (na przełamanie oporu pokrzywdzonego), co wyklucza zaistnienie w okolicznościach tej sprawy rozboju na pokrzywdzonym, tym bardziej rozboju w typie kwalifikowanym, skoro po pierwsze hasło do telefonu nie jest rzeczą i nie ma określonej wartości materialnej, po drugie użycie scyzoryka nie pozostawało w związku z czynnością zaboru mienia, i wreszcie po trzecie, gaz pieprzowy nie jest ani środkiem obezwładniającym, ani też przedmiotem niebezpiecznym w rozumieniu przepisu art. 280 § 2 k.k.;
że celem działania oskarżonego, żądającego od pokrzywdzonego kodu PIN do telefonu, było uzyskanie dostępu do jego rachunku bankowego - w sytuacji, w której ustalenie to nie znajduje oparcia ani w wyjaśnieniach oskarżonych, ani też w relacji pokrzywdzonego, z treści której wynika jedynie, że oskarżeni pytali go, czy też prosili o hasło do telefonu, nie wskazując jednak, w jakim celu informacja ta miałaby zostać wykorzystana (vide zeznania pokrzywdzonego na s. 3 protokołu rozprawy z (...) roku – k. 545v-547v i na s. 8 protokołu rozprawy z (...) roku), przez co kwestionowane ustalenie sądu trzeba uznać jedynie za nieuprawnioną i niczym niepopartą hipotezę;
3. przekroczenie granic swobodnej oceny materiał dowodowego i dokonacie dowolnej, niewzajemnej i wyrywkowej jego analizy w oparciu o niespójne kryteria oceny wiarygodności poszczególnych dowodów, wyrażające się w uznaniu za wiarygodne zeznań pokrzywdzonego co do przebiegu zdarzeń z udziałem oskarżonego oraz odrzuceniu przy budowaniu podstawy faktycznej wyroku wersji lansowanej w wyjaśnieniach oskarżonego, i to pomimo tego, że kolejne depozycje pokrzywdzonego co do spornych i istotnych okoliczności czynu przypisanego oskarżonemu nie tylko nie korelują ze sobą, ale również pozostają w sprzeczności z treścią dokumentów zebranych w aktach sprawy, w tym opinii biegłych (...) w S. (k. 66) odnośnie zakresu obrażeń pokrzywdzonego, skutkujące niespójnością całokształtu jego relacji i koniecznością niezwykle ostrożnego podejścia doń przy ocenie jej wiarygodności, czego efektem jest błędne ustalenie, że oskarżony dopuścił się wobec pokrzywdzonego kradzieży z użyciem przemocy i pozbawienia go wolności, prowadzące do konkluzji, iż swoim zachowaniem wyczerpał on wszystkie znamiona czynu przypisanego w punkcie 1. zaskarżonego wyroku.
II. Z apelacji prokuratora:
błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mający wpływ na jego treść, polegający na nieprawidłowej ocenie zgromadzonego materiału dowodowego i błędnym przyjęciu, że oskarżeni nie obejmowali swoją świadomością i wolą ani sposobu oddziaływania na osobę (nakazanie pokrzywdzonemu rozebrania się i zabór odzieży), ani konsekwencji tego działania w postaci rozporządzenia mieniem i tym samym nie zrealizowali znamion czynu zabronionego z art. 282 k.k., podczas gdy w rzeczywistości zgromadzony materiał dowodowy wskazuje na to, że w niniejszej sprawie doszło do realizacji znamion strony podmiotowej typu czynu zabronionego określonego w art. 282 § 1 k.k.
Niezasadny
Niezasadny
Niezasadny
Niezasadny
Częściowo zasadny
Częściowo zasadny
Niezasadny
Niezasadny
Odnośnie apelacji obrońcy oskarżonego D. S. (1):
Apelacja okazała się celowa, albowiem doprowadziła do zmiany zaskarżonego wyroku zgodnie z kierunkiem wywiedzionego środka odwoławczego, aczkolwiek nie w stopniu postulowanym przez skarżącego, i nie do końca z powodów w niej wyeksplikowanych.
Analizując apelację obrońcy oskarżonego D. S. (1) przez pryzmat uzasadnienia podniesionych zarzutów, stwierdzić należy, iż co do zasady zarzucała ona zaskarżonemu wyrokowi błąd w ustaleniach faktycznych mający wynikać z przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów (błąd "dowolności").
W orzecznictwie Sądu Najwyższego wypracowano wymogi, którym podlegać musi ocena dowodów, aby nie przekształciła się w "dowolną". Tak więc przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochroną art. 7 k.p.k. wtedy, gdy:
- jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy (art. 410 k.p.k.) i to w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy (art. 2 § 2 k.p.k.),
- stanowi wyraz rozważenia wszystkich tych okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego (art. 4 k.p.k.),
- jest wyczerpujące i logiczne - z uwzględnieniem wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego - uargumentowane w uzasadnieniu wyroku (art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k.);
(por. wyr. SN z 16 XII 1974 r., Rw 618/74, OSNKW 1975, z. 3-4, poz. 47; SN V KK 375/02, OSN Prok. i Pr. 2004, nr 1, poz. 6; wyr. SN z 9 XI 1990 r., WRN 149/90, OSNKW 1991, z. 7-9, poz. 41; wyr. SN z 22 II 1996 r., II KRN 199/95, OSN PiPr 1996, nr 10, poz. 10; wyrok SA w Łodzi z 2001-01-17, II AKa 255/00, Prok.i Pr.-wkł. 2002/10/22; wyrok SA w Łodzi z2002-03-20,II AKa 49/02, Prok.i Pr.-wkł. 2004/6/29 i inne; T. L., E. M.: Przegląd..., S.. 1976, nr 2, s. 48; B. M.: Przegląd..., PiP 1976, nr 4, s. 119; E. M., Z. I.: Węzłowe problemy..., PS 1996, nr 5, s. 46).
Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpatrywanego przypadku, stwierdzić należy, iż Sąd I instancji, choć co do zasady w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie dowodowe i dokonał oceny zgromadzonych w sprawie dowodów w sposób zgodny z zasadami wiedzy i doświadczenia życiowego, a stanowisko swoje uzasadnił w stopniu umożliwiającym jego skontrolowanie w trybie odwoławczym, to jednak nie rozważył należycie zaistniałego w sprawie układu procesowego przez co poczynione w sprawie ustalenia faktyczne i ich subsumpcja częściowo okazały się błędne.
Przede wszystkim w pełni zasadnie Sąd Okręgowy odmówił wiary wyjaśnieniom oskarżonych, w tym D. S. (2), w zakresie w jakim opisali oni przebieg inkryminowanych zdarzeń w sposób sprzeczny z wiarygodną częścią dowodów, a zwłaszcza zeznaniami pokrzywdzonego M. E. (1), słusznie uznając je za wyraz linii obrony, obliczonej na umniejszenie zakresu grożącej im odpowiedzialności karnej. Naturalnie w myśl reguły nemo se ipsum accusare tenetur – oskarżony nie ma obowiązku dowodzenia swej niewinności ani obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść (art. 74 § 1 k.p.k.). Z racji tego, że chroni go domniemanie niewinności, linia obrony i stopień aktywności w tym zakresie pozostawiony jest jego wyborowi. Oskarżony nie może być przymuszany do dostarczania dowodów przeciwko sobie. Ich wykrycie i procesowe utrwalenie należy do organów ścigania i oskarżyciela. Niemniej, w przypadku ich złożenia, stanowią one specyficzny dowód w procesie karnym – z jednej strony bowiem pochodzą od osoby, która w zakresie zdarzenia będącego przedmiotem osądu może dysponować najszerszą wiedzą, a z drugiej strony jest bezpośrednio i osobiście zainteresowana wynikiem procesu. Okoliczność ta sama w sobie nie przesądza o niewiarygodności wyjaśnień oskarżonego. W sytuacji jednak negowania sprawstwa, osoba taka - z natury rzeczy - zainteresowana jest przedstawieniem siebie w korzystnym położeniu. W takim układzie procesowym ocena pochodzących od niej depozycji procesowych winna być dokonana z należytą ostrożnością - na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego (art. 7 k.p.k.).
Wymogom tym generalnie sprostał Sąd Okręgowy, oceniając wyjaśnienia D. S. (1) i M. X. przez pryzmat całokształtu okoliczności ujawnionych w toku przewodu sądowego (art. 410 k.p.k.), w tym zasad logiki oraz wiedzy i doświadczenia życiowego (art. 7 k.p.k.).
W konsekwencji za niezasadne należało uznać zarzuty obrazy przepisów procedury, w tym art. 7 k.p.k. w odniesieniu do oceny zeznań pokrzywdzonego M. E. (1) oraz świadków ex audiatu (dowodów bezpośrednich, choć częściowo pochodnych), to jest U. D. i D. Ł., a także W. Z., przy pomocy których Sąd Okręgowy zdyskredytował wyjaśnienia D. S. (1) oraz współdziałającego z nim M. X..
W sposób w pełni uprawniony Sąd Okręgowy obdarzył bowiem zeznania M. E. (1) walorem wiarygodności co do tego, że oskarżeni okradli go z wartościowych przedmiotów, które posiadał przy sobie, używając wobec niego przemocy fizycznej oraz pozbawili go wolności łączącej się ze szczególnym udręczeniem, zadając mu dotkliwe cierpienia psychiczne i fizyczne, w tym przy pomocy gazu pieprzowego i noża oraz poniżając go poprzez nakazanie mu rozebrania się i pozostawienie go nagim w piwnicy kamienicy.
W tym zakresie zeznania pokrzywdzonego były szczere i szczegółowe oraz w głównym nurcie przebiegu inkryminowanych zdarzeń konsekwentne, znajdowały jednoznaczne potwierdzenie we wskazanych powyżej dowodach osobowych, a dodatkowo w materiale rzeczowym, którym zasadnie Sąd Okręgowy dał wiarę. Wprawdzie z powyższą oceną polemizuje skarżący, jednakże nie przedstawił on w skardze apelacyjnej żadnych takich argumentów, które skutecznie ocenę tę podważałyby z punktu widzenia zasad wiedzy i doświadczenia życiowego, samemu narażając się na zarzut dowolności ocen.
Argumentu takiego nie mógł w szczególności stanowić fakt, że pokrzywdzony pierwotnie zeznał, że zadano mu trzy rany nożem, a nie jedną, co nie korespondowało z wynikami badania sądowo-lekarskiego, w świetle którego na jego ciele (in concreto powierzchni bocznej lewego) ujawniono jedną ranę, która wymagała zaopatrzenia chirurgicznego. Przede wszystkim pokrzywdzony sprostował tę okoliczność przed sądem, wskazując, że w istocie poważną ranę miał jedną, a pozostałe dwie były tylko śladami po draśnięciu ostrzem noża (k. 547, k. 1017), co jest o tyle zrozumiałe, że świadek jakkolwiek zna i rozumie język polski w stopniu komunikatywnym, to jednak z pochodzenia jest Białorusinem i w S. przebywał tylko w celach zarobkowych, a więc sprzeczność jego przekazu mogła wynikać już tylko z bariery językowej. Poza tym okoliczność ta znajdowała się w polu widzenia sądu a quo, który trafnie wskazał, że zdarzenie miało charakter dynamiczny i niezwykle stresujący dla pokrzywdzonego, co również mogło mieć wpływ na odbiór faktów i ich zapamiętanie przez pokrzywdzonego, który - jak zeznał - pierwszy raz w życiu znalazł się w takiej sytuacji i nie wiedział jak się zachować. O tym, jak dużym było to dla niego przeżyciem, świadczył już sam fakt, że po zdarzeniu niezwłocznie opuścił terytorium P. i powrócił na B.. Taki sposób relacjonowania faktów przez pokrzywdzonego nie świadczył więc o zamierzonym podawaniu nieprawdy w celu bezpodstawnego obciążenia oskarżonych, którzy wszak byli dlań osobami całkowicie przypadkowymi, nakazywał natomiast ich ocenę w konfrontacji z innymi dowodami oraz zasadami wiedzy i prawdopodobieństwa życiowego, czemu zadośćuczynił Sąd Okręgowy.
W tym stanie rzeczy nie sposób uznać, by drobne rozbieżności podważały w całości wiarygodność zeznań pokrzywdzonego, które w głównym wątku były stałe i konsekwentne. Na dodatek, korespondowały z zeznaniami postronnych świadków jak zwłaszcza U. D. i D. Ł., a także W. Z., czy nagraniami z monitoringu miejskiego.
Powyższe oznaczało, że Sąd Okręgowy podszedł do zeznań pokrzywdzonego z krytycznym dystansem i w konfrontacji z innymi dowodami, co pozwalało na czynienie także na ich podstawie stanowczych ustaleń faktycznych co do winy i sprawstwa oskarżonych S. i X., którzy mieli możliwość nawet dwukrotnego przesłuchania M. E. (1) i pozostałych świadków na rozprawie oraz przedstawienia własnej wersji wydarzeń, co stanowiło gwarancję rzetelnego procesu.
Bynajmniej nie świadczyło to o nierównych kryteriach oceny dowodów, czy tendencyjnej ocenie wyjaśnień oskarżonych - pod z góry założoną tezę o winie D. S. (1) i M. X.. Wręcz przeciwnie, to wyjaśnienia oskarżonych w konfrontacji z pozostałymi dowodami jawiły się jako niewiarygodne i obliczone na uniknięcie lub zminimalizowanie grożącej im odpowiedzialności karnej. Symptomatyczne jest bowiem to, że o ile M. X. zmieniał swoją narrację i starał się przedstawić odciążający nie tylko siebie, ale i D. S. (1) przebieg zdarzeń w sposób wręcz naiwny z punktu widzenia zasad wiedzy i doświadczenia życiowego, to ten ostatni przyznał tudzież nie zaprzeczył szeregu charakterystycznym faktom (jak w szczególności użyciu gazu pieprzowego względem pokrzywdzonego, ściskaniu jego ucha, zadawanie mu uderzeń, zaboru paszportu czy odprowadzeniu pokrzywdzonego do akademika), które wręcz uwiarygadniały zeznania M. E. (1).
Tym samym potwierdził on szereg doniosłych faktów, tyle że przedstawił odmienną ich interpretację, która miała dezawuować najbardziej obciążające okoliczności wynikające dlań z zeznań pokrzywdzonego, jak w szczególności motywację rozbójniczą czy bezprawne pozbawienie wolności ze szczególnym udręczeniem, czemu jaskrawo sprzeciwiał się ciąg logicznych i wzajemnie zazębiających się ze sobą dowodów, na których oparł się sąd meriti.
Naturalnie, podstawowym dowodem w sprawie pozostawały nadal zeznania pokrzywdzonego. Zasada swobodnej oceny dowodów pozwala jednak na postawienie tezy, że ważna jest nie liczba czy rodzaj uzyskanych dowodów, ale ich wartość w świetle całokształtu materiału dowodowego. Oznacza to, że w sytuacji wielości dowodów, gdy tylko jeden z nich obciąża oskarżonego, możliwe jest wydanie orzeczenia uznającego jego winę jedynie wówczas, gdy dowód ten nie jest sprzeczny z innymi dowodami, którym sąd nadał walor wiarygodności
(O., X., E., Kodeks, t. 1, 2011, s. 99–102). Podstawowym zatem problemem jest ustalenie, czy zeznania świadka są wiarygodne, tzn. czy są spójne, logiczne, oraz jakimi motywami kierował się ten podmiot, składając określonej treści zeznania. Nie oznacza to konieczności wymagania podania od świadka wszelkich okoliczności zdarzenia, gdyż z punktu widzenia psychologicznego jest to niemożliwe. Nie można uznać za prawidłowe a priori niedawania wiary zeznaniom pokrzywdzonego – osoby obcej i niepozostającej w konflikcie z oskarżonym, którego ten rozpoznaje
(M. Kurowski [w:] Kodeks postępowania karnego. Tom I. Komentarz aktualizowany, red. D. Świecki, Gdańsk 2026, art. 7). W tym miejscu należy wskazać, że obowiązująca procedura karna nie przewiduje zasady wartościowania dowodów, ani też prymatu dowodów korzystnych dla oskarżonego nad dowodami przemawiającymi na jego niekorzyść
(np. wyrok SN z dn. 3 marca 1997 r. Prok. i Pr. 1998/Nr 2 poz. 7).
Brak było zatem podstaw do zasadnego twierdzenia o obrazie przepisu art. 7 k.p.k. Przypomnienia wymaga bowiem w tym miejscu, że zasada swobodnej oceny dowodów wyrażona w powołanym przepisie nakazuje sądowi, by oceniał znaczenie, moc i wiarygodność materiału dowodowego na podstawie wewnętrznego przekonania z uwzględnieniem wskazań wiedzy oraz doświadczenia życiowego, nie będąc przy tym związany żadnymi ustawowymi regułami dowodowymi. Nie oznacza to jednak, by dowody należało oceniać bez uwzględnienia ich wzajemnego kontekstu, czego w istocie rzeczy domagał się autor apelacji.
Skarżący nie wykazał także, aby Sąd Okręgowy dopuścił się pozostałych naruszeń procedury (art. 424 § 1, 410, 366 § 1 k.p.k.), które powiązał z naruszeniem art. 7 k.p.k. i to w stopniu mającym wpływ na treść wyroku.
Zarzut obrazy przepisów prawa procesowego (error in procedendo), który stanowi względną przyczynę odwoławczą, skutecznie można podnieść tylko wówczas, gdy "mogła mieć wpływ na treść orzeczenia" (art. 438 pkt 2). Konsekwencją takiej regulacji prawnej dla uznania trafności zarzutu obrazy przepisów prawa procesowego jest ciążący na instancji ad quem obowiązek ustalenia zarówno faktu, że miało miejsce określone naruszenie prawa procesowego, jak i okoliczności, że mogło ono mieć wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia. Ustawa wymaga więc, by między uchybieniem procesowym a orzeczeniem zachodził związek przyczynowy, choć nie wymaga, by wpływ ten rzeczywiście zaistniał, wystarczy możliwość jego zaistnienia
(K. Marszał (w:) K. Marszał i in., Proces..., 2012, s. 233). Słusznie stwierdza się w piśmiennictwie, że "wpływ uchybień proceduralnych na wynik postępowania zależy od konkretnego układu procesowego, wskutek czego to samo uchybienie może w pewnych sytuacjach mieć zasadniczy wpływ na treść orzeczenia, a w innych - żaden. Zrozumiałe jest zatem, że każda obraza przepisów postępowania (z wyjątkiem wymienionych w art. 388 - obecnie w art. 439) wymaga oceny indywidualnej, dokonywanej na tle okoliczności konkretnego wypadku"
(por. Z. Doda, A. Gaberle, Kontrola odwoławcza..., s. 112).
W tym miejscu jedynie sygnalnie zauważyć wypada, że ewentualne braki pisemnego uzasadnienia wyroku sądu pierwszej instancji nie uniemożliwiają, a tylko w pewnym stopniu utrudniają, dokonanie przez sąd odwoławczy kontroli instancyjnej takiego wyroku. Na etapie postępowania apelacyjnego możliwa jest zawsze ocena całości materiału procesowego zebranego w sprawie, w szczególności dowodów przeprowadzonych w toku postępowania sądowego. Ponadto, ustalenia faktyczne sądu I instancji, w tym w zakresie czynności sprawczych, którymi oskarżony miał wypełnić znamiona danego przestępstwa, znajdują odzwierciedlenie nie tylko w treści pisemnego uzasadnienia wyroku (który ze swej istoty jest dokumentem o charakterze sprawozdawczym), ale też (i przede wszystkim) w opisie czynu zawartym w wyroku. Te źródła wiedzy oraz wszelkie rzeczowe i logiczne wnioski, które można wysnuć z ich analizy, z uwzględnieniem zasad poprawnego, prawniczego rozumowania, stanowią in concreto podstawę do oceny trafności i prawidłowości kontrolowanego orzeczenia, nawet w sytuacji, gdy pisemne uzasadnienie wyroku obarczone jest pewnymi brakami.
W przedmiotowej sprawie, wynikający z treści zaskarżonego wyroku – opis czynu przypisanego oskarżonemu w połączeniu z zaprezentowanymi w uzasadnieniu ustaleniami faktycznymi Sądu I instancji, jak również lekturą odzwierciedlonej w pisemnym uzasadnieniu oceny dowodów i co oczywiste w zestawieniu z analizą zawartego w aktach sprawy materiału dowodowego – uznać należało za wystarczające dla stwierdzenia jakie okoliczności faktyczne ustalono w sprawie i na jakich podstawach dowodowych ustalenia te oparto.
Natomiast przepis art. 366 § 1 k.p.k. dotyczy tzw. kierownictwa formalnego rozprawą, przez które należy rozumieć oddziaływanie na uczestników procesu, by przestrzegali porządku rozprawy, z jednoczesnym wytyczaniem kierunku jej przebiegu. W ramach tego obowiązku przewodniczący rozprawy powinien czuwać nad zachowaniem wymagań formalnych co do kolejności czynności w przebiegu rozprawy, baczyć, by uczestnicy postępowania mieli realną możliwość realizacji ich uprawnień procesowych, a także dbać o zachowanie ładu i spokoju na sali sądowej. Trudno zatem z treści tego przepisu wnioskować, iż jego ewentualne naruszenie ma wpływ na ocenę dowodów w sprawie przeprowadzanych
(tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 15 maja 2023 r., II AKa 100/23).
Wprawdzie naruszenie art. 366 § 1 k.p.k. może być rozstrzygane przez pryzmat realizacji prawdy materialnej (art. 2 § 2 k.p.k.), a więc poprzez ocenę dokonanych ustaleń faktycznych – bowiem przewodniczący nie tylko formalnie kieruje rozprawą, ale powinien także oddziaływać na przebieg postępowania dowodowego, aby doprowadził on do obiektywnego odtworzenia zdarzeń, zgodnie z ich rzeczywistym przebiegiem
(por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 stycznia 2020 r., IV KK 641/19) – jednakże zarzut naruszenia art. 366 § 1 k.p.k. mógłby w tym aspekcie okazać się logicznie poprawny i skuteczny zasadniczo jedynie w sytuacji, gdyby apelujący podniósł, że w wyniku niewłaściwego wykonywania przez przewodniczącego obowiązków związanych z prowadzeniem rozprawy, doszło do sytuacji, kiedy to dany dowód (istotny dla rozstrzygnięcia) nie zostałby przez sąd w ogóle przeprowadzony na rozprawie głównej. Tymczasem w przedmiotowej sprawie apelujący obrońca niczego takiego nie zarzucił.
W świetle powyższego skonstatować wypada, że Sąd Okręgowy zasadnie wnioskował, na podstawie głównie zeznań M. E. (1), że oskarżeni - dokonując zaboru znajdujących się w posiadaniu pokrzywdzonego rzeczy ruchomych w postaci paszportu (stricte dokumentu w rozumieniu art. 275 § 1 k.k., której to kwalifikacji prokurator w akcie oskarżenia a sąd orzekający w sprawie po raz pierwszy nie uwzględnili - najpewniej na zasadzie konsumpcji), telefonu komórkowego marki Ł. (...) o wartości 3.000 złotych, złotego kolczyka o wartości 150 złotych, srebrnego łańcuszka o wartości 500 złotych, słuchawek marki W. (...) (1) o wartości 400 złotych i karty wejściowej do domu akademickiego o wartości 60 złotych, tj. mienia o łącznej wartości około 4.110 złotych - działali w celu ich przywłaszczenia.
Truizmem jest stwierdzenie, że elementem rozboju jest kradzież cudzej rzeczy ruchomej, który odróżnia od tej ostatniej jedynie sposób zawładnięcia przez sprawcę owa rzeczą. Zabór w celu przywłaszczenia oznacza zaś działanie w zamiarze wyjęcia rzeczy spod władztwa osoby prawnie nią władającej i wbrew jej woli objęcie jej we własne władanie przez sprawcę
(wyrok SN z 11.02.1980 r., II KR 333/79, OSNPG 1980/11, poz. 131; postanowienie SN z 1.09.2010 r., IV KK 73/10, Prok. i Pr.-wkł. 2011/1, poz. 7). Zatem zabór jako znamię czynnościowe rozboju (identycznie jak w przypadku kradzieży) oparty jest na relacji władztwa. Władztwo jako stan faktyczny wyraża się w przestrzenno-czasowej możliwości oddziaływania na rzecz, dysponowania nią, posiadania. Stąd też unicestwienie władztwa obejmować musi dwa elementy: pozbawienie władztwa osoby dotychczas uprawnionej oraz objęcie władztwa przez sprawcę
(por. S. Łagodziński, Glosa..., s. 101 i n. za M. Dąbrowska-Kardas, P. Kardas [w:] Kodeks karny. Część szczególna. Tom III. Komentarz do art. 278-363 k.k., wyd. V, red. W. Wróbel, A. Zoll, Warszawa 2022, art. 280).
Koniecznym elementem kradzieży jest także działanie w celu przywłaszczenia. Sprawca, zabierając rzecz, chce ją przywłaszczyć, a zatem postąpić z nią jak właściciel. Dąży do uzyskania trwałego władztwa nad rzeczą
(Peiper, Komentarz, s. 541). Niekoniecznie musi to polegać na osiągnięciu korzyści majątkowej. Sprawca może ukraść rzecz dla innej osoby albo z zamiarem jej porzucenia
(I., S., Przestępstwa, s. 407 za M. Kulik [w:] Kodeks karny. Komentarz aktualizowany, red. M. Mozgawa, Gdańsk 2026, art. 278).
W realiach niniejszej sprawy D. S. (1) (działający do społu z M. X.) – jak wynika z uznanych za wiarygodne zeznań pokrzywdzonego – zabrał mu wbrew jego woli (przemocą o czym poniżej) należące doń rzeczy w postaci wskazanych wyżej ruchomości bynajmniej nie tymczasowo – a właśnie z zamiarem trwałego wyjęcia ich spod władztwa pokrzywdzonego.
Okoliczność, że pokrzywdzony – po zakończeniu akcji rozbójniczej - odzyskał telefon komórkowy, kartę wejściową do akademika oraz paszport, nie mówiąc już o zabezpieczonych od M. X. przez funkcjonariuszy Policji słuchawkach – spośród, których tylko jedna (prawa) okazała się należeć do M. E. (1) – wnioskowania tego nie podważa.
Skarżący tendencyjnie bowiem pomija okoliczności w jakich pokrzywdzonemu zwrócono część z utraconych w następstwie analizowanego zdarzenia przedmiotów tudzież odzyskano je na skutek działań organów ścigania. I tak, to z niezakwestionowanych w tej części zeznań M. E. (1) wynika, że telefon komórkowy został mu zwrócony dopiero w drodze do akademika, i to na skutek jego usilnych próśb:
„(…) oskarżeni sami mi go nie oddali, tylko ja ich prosiłem około 10 minut, żeby oni mi go oddali” (vide k. 1017). Wcześniej natomiast bezprawnie pokrzywdzony został pozbawiony władztwa nad telefonem, a to, że w czasie analizowanego zdarzenia „wracał” do rąk pokrzywdzonego oceny tej nie zmienia. Oskarżeni wszak już po zaborze telefonu pokrzywdzonego i wbrew jego woli, wszelkimi sposobami usiłowali zmusić pokrzywdzonego do jego odblokowania, w tym wręczyli mu go po to, aby sam mógł wpisać kod dostępowy (tzw. PIN), czego finalnie nie udało się im osiągnąć z uwagi na zablokowanie telefonu (po kilkukrotnym wprowadzeniu błędnego numeru PIN przez oskarżonych) oraz niepamiętaniu przez pokrzywdzonego drugiego kodu zabezpieczającego (tzw. numeru PUK). Ostatecznie telefon został zwrócony pokrzywdzonemu, ale dopiero po zakończeniu zdarzenia objętego pierwszym z zarzuconych oskarżonym czynów. Mianowicie w sytuacji gdy M. E. (1) - w zamian za oddanie ubrań, których oskarżeni uprzednio go pozbawili - zaoferował im wypłatę pieniędzy z bankomatu przy pomocy karty, która znajdowała się w akademiku. W też celu oskarżeni zwrócili mu kartę dostępową do akademika, która zresztą okazała się bezużyteczna, bowiem po jej bezprawnym, wbrew woli pokrzywdzonego, zabraniu, karta została niezwłocznie zniszczona – złamana, co stanowi wyraz postępowania z rzeczą jak właściciel. Z kolei zwrot paszportu został wymuszony niejako sytuacją. Wszak to z niespornych zeznań recepcjonistki (U. D.), zatrudnionej w domu studenckim wynika, że ta, widząc pokrzywdzonego ze śladami pobicia w towarzystwie oskarżonych, którzy utrzymywali, że znaleźli go pobitego i przyprowadzili do akademika, zażądała od M. E. (1) dokumentu tożsamości. Ten zaś wskazał, że jego paszport pozostaje w dyspozycji D. S. (1). Dopiero wówczas oskarżony oddał mu paszport, aby pokrzywdzony mógł potwierdzić swoją tożsamość. Nie miał on zresztą wyboru – odmowa skutkowałaby nie tylko niemożnością wejścia do pokoju wynajmowanego przez pokrzywdzonego i uzyskania kary do bankomatu, ale i wzbudzeniem podejrzeń recepcjonistki czy uczestniczącej również w przebiegu tej konwersacji sprzątaczki (D. Ł.) co do intencji oskarżonych. Finalnie zresztą do tego doszło, bowiem gdy okazało się, że recepcjonistka nie zamierza wpuścić pokrzywdzonego do pokoju i planuje wezwać pogotowie ze względu na stan jego zdrowia i sygnalizowane złe samopoczucie, oskarżeni najpierw wyszli na zewnątrz, a następnie oddalili się.
Z kolei procesowe zabezpieczenie słuchawek od M. X., po tym gdy pokrzywdzony złożył doniesienie o przestępstwie organom ścigania i udał się w towarzystwie funkcjonariuszy Policji w osobach asp. W. Z. oraz sierż. sztab. Z. B. na ulicę (...) w S., gdzie logowały się należące do niego słuchawki marki W. (...) (2) i gdzie przebywał M. X., w którym pokrzywdzony rozpoznał jednego ze sprawców zdarzenia, w następstwie którego słuchawki utracił, żadną miarą nie mogło świadczyć o braku zamiaru ich przywłaszczenia w chwili zaboru. Mając bowiem na względzie okoliczności utracenia przez pokrzywdzonego przedmiotowych słuchawek, a także ich procesowego zabezpieczenia (a nie odzyskania, bowiem słuchawka zidentyfikowana jako należąca do pokrzywdzonego nie została mu wydana) nie sposób w ogóle rozsądnie mówić o tymczasowym pozbawieniu pokrzywdzonego władztwa nad utraconymi w następstwie zdarzenia przedmiotami przez oskarżonych.
Owszem w odniesieniu do części z nich stan ten okazał się krótkotrwały, jednakże okoliczność ta pozostaje orzeczniczo irrelewantna. Zwrot bowiem telefonu, karty dostępowej do akademika (i to obu rzeczy w stanie uszkodzonym) czy paszportu nastąpił już po zawładnięciu nimi przez oskarżonych, tj. już po zakończeniu akcji przestępczej (zrealizowaniu zaboru cudzej rzeczy ruchomej/dokumentu w celu przywłaszczenia).
Nie było też tak, że dobrowolne wydanie przez M. X. słuchawek funkcjonariuszom Policji potwierdzało fakt legalnego wejścia w ich posiadanie (de facto jednej z nich), a w szczególności, że miały one stanowić zapłatę za piwo zakupione dla pokrzywdzonego. Po pierwsze, wersji tej stanowczo przeczyły zeznania M. E. (1), który szczegółowo opisał okoliczności w jakich je utracił, wymownie akcentując, że „
Słuchawki zabrano mi gdy byłem w piwnicy. Wszystkie rzeczy zabrano mi z przymusu. Niczego im nie dałem” (k. 547v). Po drugie, nie sposób uznać w świetle zasad wiedzy i doświadczenia życiowego, że pokrzywdzony w zamian za piwo zaoferowałby słuchawki o wartości szacunkowej 400 zł.
Reasumując, pokrzywdzony utracił swoje ruchomości w takich okolicznościach, w świetle których szkoda powstała w jego majątku miała w zamierzeniu oskarżonych, którzy dokonali ich zaboru, nieodwracalny charakter. Skutek ten (przywłaszczenia rzeczy) objęty był zamiarem bezpośrednim oskarżonych, na co wskazuje logika ustalonych w sprawie wydarzeń.
W świetle powyższego odzyskanie niektórych z utraconych przez pokrzywdzonego przedmiotów należało traktować wyłącznie w kategoriach częściowego naprawienia szkody, co bynajmniej nie dekompletowało znamion typu czynu zabronionego (kradzieży sensu stricto, w wąskim analizowanymi obecnie aspekcie), wbrew supozycjom skarżącego, który tendencyjnie pomija i to, że pozostałych ruchomości M. E. (1) nie odzyskał ani nie zostały procesowo zabezpieczone (złotego kolczyka i srebrnego łańcuszka oraz lewej słuchawki), manipulując wręcz treścią zeznań pokrzywdzonego i samemu narażając się na zarzut dowolności ocen. Norma zawarta w art. 410 k.p.k., wedle której podstawę wyroku może stanowić tylko całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej obowiązuje także przy wyciąganiu wniosków przez strony procesowe, które przedstawiając własne stanowisko nie mogą go opierać na fragmentarycznej ocenie dowodów z pominięciem tego wszystkiego, co mogło prowadzić do innych wniosków
(SN III KR 196/79, OSNPG 1980, nr 3, poz. 43).
Nie sposób także zgodzić się z apelującym, że sąd orzekający nie wykazał znamienia bezprawnego pozbawienia wolności pokrzywdzonego, niezbędnego do bytu typu czynu zabronionego z art. 189 k.k.
Przedmiotem ochrony w każdym z typów czynów zabronionych określonych w art. 189 § 1–3 k.k. jest tzw. wolność lokomocyjna, rozumiana jako wolność wyrażająca się w swobodzie ruchów i możliwości zmiany miejsca przebywania. Chodzi o naruszenie możliwości realizacji decyzji woli co do opuszczenia miejsca przebywania, ale nie co do osiągnięcia określonego miejsca
(M. (...), Odpowiedzialność karna za bezprawne pozbawienie wolności, P. 1994, s. 35–36; M. (...), Bezprawne pozbawienie wolności (analiza dogmatyczna i praktyka ścigania) [w:] W kręgu teorii i praktyki prawa karnego. Księga poświęcona pamięci Profesora W. B., red. L. Leszczyński, E. Skrętowicz, E. O., P. 2005, s. 292).
Istotą pozbawienia wolności jest spowodowanie pewnego stanu trwającego jakiś, chociażby najkrótszy, okres, w ciągu którego pokrzywdzony nie ma swobody zmiany miejsca, poruszania się bądź swobody ruchów
(M. Siewierski [w:] J. Bafia, K. Mioduski, M. Siewierski, Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 1977, s. 423).
Ustawa nie precyzuje sposobu zachowania, a kładzie nacisk na skutek w postaci pozbawienia wolności. Zachowanie będzie polegać najczęściej na wyłączeniu możliwości poruszania się drugiej osoby przez jej zamknięcie, skrępowanie lub inne oddziaływanie. Mogą tu wchodzić w grę również inne sposoby zachowania się, skierowane na środki niezbędne do wykonania ruchu, jak np. odebranie laski czy wózka inwalidzkiego, zabranie kluczy od pomieszczenia, w którym dana osoba przebywa, a także np. zabranie ubrania osobie kąpiącej się nago w rzece
(A. Zoll [w:] Kodeks karny. Część szczególna. Tom II. Część I. Komentarz do art. 117-211a , red. W. Wróbel, Warszawa 2017, art. 189), aczkolwiek M. Mozgawa
[Przestępstwa przeciwko wolności (art. 189–192 k.k.), s. 125] uważa, że ze względu na zachodzące zmiany obyczajowości ten ostatni przykład nie powinien prowadzić już do kwalifikacji z art. 189 k.k. Innymi słowy chodzi o stworzenie istotnej przeszkody do korzystania ze swobody przemieszczania się. Nie musi to być obezwładnienie czy skrępowanie pokrzywdzonego, wystarczające jest spowodowanie takiej sytuacji, gdy zmiana miejsca przebywania przez pokrzywdzonego będzie połączona z narażeniem go na niebezpieczeństwo śmierci lub uszkodzenia ciała albo z naruszeniem innych dóbr o charakterze materialnym
(J. Kosonoga-Zygmunt [w:] Kodeks karny. Komentarz, red. J. Majewski, Warszawa 2024, art. 189).
W świetle powyższego strącenie M. E. (1) do piwnicy w kamienicy i przetrzymywanie go tam przez ok. dwie godziny, w czasie których był on poddawany szeregu agresywnym zachowaniom przez obu oskarżonych, którzy poza zachowaniami przemocowymi, w tym przy użyciu noża i gazu pieprzowego na koniec kazali pokrzywdzonemu zdjąć odzież, pozostawiając go całkiem nago, bez wątpie
116 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 25 czerwca 2026 r.
- Portal: 19 października 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.